Dodaj do ulubionych

czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie?

13.10.14, 18:42
czy sa to raczej spokojne obrzeza miasta czy raczej dzielnice blizej centrum, glosne i zatloczone. wybor dzielnicy/okolicy byl waszym swiadomym wyborem czy raczej zdecydowaliscie sie ze wzgledu na tanie mieszkanie, bliskosc do pracy, szkoly itp. macie w poblizu duzo zieleni czy to raczej szarobure blokowiska? czego wam brakuje w waszej okolicy? sklepow, kawiarni, imprez, dobrych szkol, parkow, placow zabaw? co byscie tam zmienili, jakie udogodnienia wprowadzili czy wolelibyscie zupelnie zmienic otoczenie? podzielcie sie swoimi przemysleniami wink
Obserwuj wątek
    • czarna_kita Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 13.10.14, 18:51
      Mam zieleń, park i spory plac zabaw. Jest to obrzeże miasta ale szkołę mamy blisko i na to własnie zwracałam uwagę- żeby było zielono i wszędzie blisko. Miejskim do centrum w 15 minut, do przychodni 10 min, do szkoły na piechotę 5 minut, mąż do pracy miejskim 15 minut. Ja trochę dalej ale nie ma to znaczenia, miejsce zamieszkania wybraliśmy dokładnie takie jak planowaliśmy. Chcieliśmy jeszcze bardziej na uboczu ale niestety nie wyszło (szkoła wtedy nie pasowała). Ja nie chciałam mieszkać w samym centrum a mąż nie chciał na samym końcu wsi. Znaleźliśmy się w połowie wink
      A czego mi brakuje? Hmm... W sumie niczego.
    • solejrolia Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 13.10.14, 18:59
      mieszkam w bardzo dobrej okolicy, bo jest to wieś, ale w dość ruchliwym miejscu, więc raczej bardzo cicho nie jest, a w najbliższym sąsiedztwie są dwa duże miasta i np. jesli chodzi o prace, to jakoś nigdy długo bezrobotną nie byłam; również dobra okolica do prowadzenia firmy; dostęp do wszystkiego mamy, typu kino, restauracje itd są (bo bliskość miast) , ale np szkoła - to w rejonie, nie utrudniamy sobie życia, i korzystamy z tego co na miejscu.

      jeśli miałabym coś zmienić, to tylko na większe zadupie, w typie siedliska gdzieś na odludziu, może pod lasem, albo w środku "niczego" czyli pola, łąki i 10km do sąsiadawink
      --
      Ile rzeczy należy mieć w du.pie, to się w głowie nie mieści!
    • echtom Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 13.10.14, 19:31
      Bardzo - dzielnica w głównym ciągu komunikacyjnym Trójmiasta, wszędzie blisko, do hałasu dawno się przyzwyczaiłam. Mankamenty w zasadzie są dwa: poważny to brak warunków na wypuszczanie kotów, mniej poważny - brak życia nocnego, wcześnie zamykają lokale i zostają tylko monopolowe 24 h wink No dobra, do morza trochę daleko, ale za to las prawie za domem.

      --
      All work and no play makes Eve a dull girl.
    • drinkit Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 13.10.14, 19:45
      Uwielbiam. Jedna z centralnych dzielnic dużego, bardzo ładnego miasta. Full dostęp do knajp, teatrów, kin, dworców, hal sportowych, basenów, sauny, etc etc, wszystko na wyciągnięcie ręki. Do pracy 10 min na nogach, 5 min rowerem. Miasto w odległości 1,5 godz od gór, dla mnie bomba.
      Zmieniłabym dwie rzeczy - mieszkanie na większe oraz gdzieś bliżej parku, ale nadal blisko centrum, tak max 15 min rowerem.
    • capa_negra Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 13.10.14, 19:53
      Mieszkam za miastem, a raczej za lasem.
      Konkretnie 10 km lasu i dobra droga do miasta.
      Mam świeże powietrze, rzekę, las, ciszę .
      Na miejscu są 4 sklepy w odległości 400 - 1000 m, ośrodek zdrowia, szkoła etc.
      Praca i zakupy w mieście, a za lasem spokojne życie i odpoczynek.
      Jest cudnie o każdej porze roku.
      --
      A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek
    • hema14 Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 13.10.14, 19:56
      Kupiliśmy mieszkanie ze względu na to, że "wszyscy kupowali" bo "łatwo" było dostać kredyt we frankach i wówczas mieliśmy tę (krótką) chwilę zdolności kredytowej. Wybór lokalizacji podyktowany był również tą zdolnością, niestety. Aktualnie nie jestem zadowolona z miejsca, w którym mieszkam, z całego tego miasta (raczej mniejsze niż większe), brak mi zieleni, czystego powietrza, miejsc do spacerów, do wyjścia na rower, brak fajnych placów zabaw. Komunikacyjnie mam wszędzie blisko, ale to "wszędzie" jest mało interesujące (plus jedynie za: bardzo bliskie przedszkole i aktualnie szkołę podst.; sklepy spożywcze też ok)
      I tak - mam zamiar coś z tym zrobić, mamy z mężem plany na zmianę miejsca zamieszkania.
    • aankaa Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 13.10.14, 19:56
      zamieszkałam tu jak byłam dzieckiem, czyli czasy gdy budowało się osiedle to myślano o przedszkolach, szkołach, sklepach itp miejskich udogodnieniach, podwórka są (jak na W-wę) duże i bardzo zielone. Nie ma miejsca na dostawienie plomby, zbiorkom dowiezie mnie w kilka chwil do centrum. Z biegiem lat, w miejscu dziwnych nieużytków, powstały 2 centra handlowe więc "osiedlowy sklepik" mam rzut beretem.
      Jedyne co bym zmieniła to mieszkanie, na mniejsze, o 1 pokój (4 to ciut za dużo dla 1 osoby) pod warunkiem, że nie straciłabym ani kawałka balkonu, który mam teraz (no, mogłabym mieć większy smile )
    • awidyna Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 13.10.14, 20:22
      Chcieliśmy tę część miasta i udało się. Osiedle spokojne, do centrum na nogach 30 minut. Szkołą 200m od bloku, 3 place zabaw bardzo blisko, zaraz obok ogródki działkowe więc mnóstwo zieleni (teraz jest problem z wypalaniem liści), jak siedzę w pokoju na wypoczynku i mam otwarty balkon to mam piękny widok na Szyndzielnię i na Klimczok. Przy dobrych wiatrach widzę Pilsko wink Więc miejscówka jest ok. Czego nie mamy na osiedlu? Kawiarni.
      --
      http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/19122
    • mid.week Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 13.10.14, 20:31
      Jak się tu przeprowadzałam to nie sądziłam, że to kiedykolwiek powiem ale uwielbiam moją miejscówkę. Dostałam mieszkanie po pradziadkach na paskudnym poPRLowskim osiedlu. Z czasem przekonałam się, że oprócz brzydkich elewacji ma same zalety. Nie jest to betonowa pustynia, z salonu mam widok na skwerek. bloki stoją dość daleko od siebie a każdy skrawek pomiędzy nimi jest zadrzewiony. Miejsc parkingowych dość. Szkoły, przedszkola, żłobki na miejscu. Mogę iść spacerkiem na basen i do centrum spotowego. Niedaleko jest bardzo duża przychodnia, apteki, poczta, skrzynki inpostu. Mam kilka autobusów. Tuż, tuż jest wylot na AOW, którym śmigam w weekendy w stronę gór i lasów, jednoczesnie do centrum jadę w godzinie porannego szczytu ok30minut. Mogę dojść pieszo do 2 dużych centr handlowych i na lotnisko. Dookoła pełno jest małych sklepików i plac handlowy. kilka knajpek, lodziarni też się znajdzie.I biblioteka. I MDK. Scieżki rowerowe ciągną się do centrum i mam do wyboru drogę miastem lub przez parki. Nie narzekam na hałasy i smród spalin. Mam aktywną administrację z grupą na FB gdzie można zgłaszać usterki, pomysły etc. Jak się tu przenosiłam myślałam, że z takie mieszkanie to najlepiej sprzedać i kupić inne, na jakimś ładnym, nowym osiedlu. Nigdy w życiu!
      • nata-1986 Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 23.10.14, 11:22
        Ja bardzo lubie swoje okolice – mieszkam w Małopolsce. Jest tu tyle pięknych rejonów...mamy Kraków i jego urokliwe stare miasto i kazimierz, Tatry, jest Ojcowski Park Narodowy, mamy rezerwat dolinek krakowskich, mamy Beskid Wyspowy, Część Bsekidu Małego i Żywieckiego i wiele wiele innych miejsc. Do tego również dla najmłodszych znajdzie ię coś ciekawego ponieważ w Zatorze i Inwałdzie znajduje się mnóstwo parków rozrywki, Park Dinozaurów, Owadów, Bajek, Stworzeń Wodnych, Św. Mikołaja, Miniatur i Energylandia-największy w Polsce park rozrywki. Ja jestem z północy Małopolski i kiedy wybieram się na południe zawsze szukam jakiegoś noclegu. Ostatnio skorzystałam z oferty hotelu w Inwałdzie – Park Hotel Łysoń i mogę go polecić wszystkim odwiedzajacym Małopolskę, jest tam fajniejszy klimat i na pewno
    • leanne_paul_piper Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 13.10.14, 20:47
      Uwielbiam okolicę, w której mieszkam, dlatego też w ogóle nie chce mi się przeprowadzać. Okna wychodzą na wewnętrzny ogród, w ogóle jest dużo zieleni, jest cicho, spokojnie, a jednocześnie blisko do cywilizacji. Teraz do roboty na Ochotę jeżdżę 20 minut - w godzinach szczytu!
      --
      Was ist Ihnen persönlich wichtig im Leben?
    • heca7 Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 13.10.14, 20:49
      Obrzeża miasta. Decyzja nie do końca moja. Ale jestem zadowolona. Mam blisko szkołę i przedszkole. Infrastruktura jest zaplanowana jeszcze z dawnych czasów kiedy myślano o sklepach i szkołach. Zielono. Nawet bardzo. Mam przyjemny ogród. Wysokie drzewa za oknem. Cisza. Nie zamieniłabym tego na centrum.
      Knajpek ostatnio przybyło. Brakuje mi trochę bliżej centrum handlowego. Najbliższe jest 15 km ode mnie. Ale już w przyszłym roku otworzą takie 7km bliżej wink
      --
      Dzieciaki 2002
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
    • eulalia_przecietna Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 13.10.14, 20:51
      Ja tak sobie, znam gorsze miejsca, ale tez i ladniejszych nie brakuje. U mnie plusy, to b dobra komunikacja, blisko do rzeki i parku, blisko do centrum, duze CH pod nosem.

      Minusy: niezadbana przestrzeń miejska-blaszane budy z kebabem pod domem, jakies walące sie murki nie wiadomo po czym, krzywo wybetonowane podworka, pawilony połatane wszystkimi mozliwymi materialami, brak dyskontu spożywczego na calym osiedlu.
    • rubi-sabadell Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 13.10.14, 22:55
      Wyszedł z tego ciekawy wątek, do poodgadywania kto gdzie mieszka smile

      No to w zasadzie swoją lokację lubimy, choć dużo straciła na atrakcyjności, gdy pojawiły się dzieci. Wtedy wylazły wszystkie mankamenty, z nadmiarem betonu, z grodzonymi osiedlami wymagającymi nadkładania metrów (ważne, gdy trza prowadzić wózek z jednym dzieckiem, a drugie za rękę), z wąskimi chodnikami, ruchliwą ulicą (j.w.).

      Plusów też sporo - wprawdzie obrzeża miasta, ale dobre centrum handlowe w pobliżu, basen, duży wybór siłowni / fitnessów, dobry dojazd do centrum (kolejka, samochód, bus) i znakomity ostatnio punkt do wypadów za miasto - 5 minut i jesteś na S2....

      --
      Gdzie znaleźć dobry sklep dla dzieci?
    • ola.poniedzialek Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 14.10.14, 00:15
      my świadomie wybraliśmy lokalizację dalej od centrum, jak się było młodym to wiadomo, że bliskość klubów, uczelni była ważna, a teraz zależało nam żeby było ciszej, spokojniej, mniej studentów, więcej rodzin z dziećmi. kawałek do centrum jest, ale jakoś nam to nie przeszkadza, bo w sumie nie potrzeba mi jeździć tam każdego dnia i przedzierać się przez korki w centrum. jest sporo ścieżek do jeżdżenia rowerami, nie ma zbytnich korków, a niedaleko są naprawdę fajne otwarte przestrzenie czy lasy. wydaje mi się, że wszystko, czego mi potrzeba do normalnej egzystencji jest w pobliżu, no może jeszcze galerię wilanów niech zrobią, nie trzeba będzie na większe zakupy jeździć nie wiadomo gdzie, wszystko będzie blisko, a jeszcze jak będą w pobliżu kolejne parki czy kawiarnie, to zrobi się fajne miejsce do spotkań czy do spędzania czasu.
    • ciezka_cholera Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 14.10.14, 00:27
      moim marzeniem jest mieszkac tak, by nie widziec i nie slyszec sasiadow. I kiedy wybiore sie na spacer, to zeby nie widziec i nie slyszec sasiadow. In the middle of nowhere jak mawiaja miejscowi. Tymczasem, choc nie mamy tu gestej zabudowy, to jednak fakt mieszkania wsrod innych ludzi nie da sie zignorowac. Wiec nie, nie jestem zadowolona, chce dziczy.
    • rosapulchra-0 Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 14.10.14, 07:06
      Lubię. Jest tu spokojnie, mam blisko szpital wink, jest zielono, sporo parków, dzieci mają blisko do koledżu, do centrum samochodem raptem 20 minut, wokół jest mnóstwo małych sklepików, w których bardzo lubię kupować, do supermarketu też mam blisko i jest czynny całą dobę. Okolica jest cicha, spokojna i jestem zadowolona z lokalizacji mojego domu.
      --
      Zresztą naprawdę lepiej, aby koleś miał opinię hadesu strzeżonego przez cerbera
    • default Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 14.10.14, 07:33
      Uwielbiam las, który zaczyna się kilkaset metrów od mojego domu i ciągnie kilometrami, hen, hen... Chodzę tam codziennie, podoba mi się o każdej porze roku, nawet szarobury w bezśnieżną zimą. A teraz to w ogóle jest tak piękny, że dech w piersiach zapiera.
      Nie podoba mi się w mojej okolicy to, że coraz więcej ludzi się tu buduje. Choć ostatnio ten pęd nieco przygasł - ziemia tu podrożała, a poza tym działek z możliwością uzyskania pozwolenia na budowę jest coraz mniej.
    • lafiorka2 Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 14.10.14, 07:35
      okolice wybrałam przez mieszkanie.Mieszkałam w innym miejscu,ale tam...no niestety mieszkania byly strasznie drogie.

      Teraz mam wszystko "pod nosem"Place zabaw,sklepy,kino,CH,szkoła,przedszkole(niedostępne dla mnie ) smile
      cicho mam i przyjemnie.Blisko do jeziora,blisko do pięknego,dużego parku.I droga rowerowa prawie pod samą moją prace.
      --
      Codziennie na ematce znajduję wątek, który jest najgłupszy na świecie i wydaje
      mi się, że żaden go już nie pobije.
      I codziennie ematka mnie zaskakuje.
    • gaskama Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 14.10.14, 08:30
      Tak, bardzo. Blok, w którym mieszkam nie jest ładny, mieszkanie ... ujdzie. Ale chyba nigdy się nie przeprowadzę. Z okna mam widok na łąki i las, spod drzwi liczne ścieżki rowerowe, z buta kilka bardzo dobrych restauracji i klimatycznych kawiarenek, a metrem jestem pod Pałacem Kultury w 18 minut. Czego chcieć więcej?
    • tol8 Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 14.10.14, 11:15
      Mieszkam w samym centrum miasta, mimo to mam ciszę i spokój. Wszędzie mamy blisko- dowolna instytucja na wyciągniecie ręki. Nocami taksówek brać nie trzeba. Wszędzie dojadę komunikacją miejską. Zaplecze edukacyjne i sportowe mam pod nosem. Park po drugiej stronie ulicy.

      --
      W weekendy ematka staje się matką.
    • zazou1980 Re: czy lubicie okolice, w ktorej mieszkacie? 14.10.14, 11:18
      kiedyś bardziej mi się podobało, ale plusy dla których wybraliśmy akurat tą okolicę nadal są dla mnie ważne:
      *lokalizacja - ja i konkubin tyramy w przeciwnych kierunkach. trzeba było to pogodzić, więc mieszkanie jest pomiędzy. dzielnica ościenna ze śródmieściem, bardzo dobra komunikacja tramwajowa i autobusowa, niedługo podobno metro...
      *infrastruktura - publiczne żłobki, przedszkola, szkoły - było ważne, żeby młoda się dostawała bez problemów (nie jest to łatwe w warszawie)
      *infrastruktura - ośrodki zdrowia (mamy pediatrę, podstawowych specjalistów, dyżur nocny w odległości 5 min. spacerkiem od domu. jakby trzeba, to biegiem w 3 minutki można by dziecko do lekarza dostarczyć, a lekarze są tam 24h na dobę), centrum handlowe (15 min. spacerem, 5 min. samochodem), sporo sklepów w okolicy (spożywcze - ogólne i specjalistyczne), dużo aptek, kino na dzielni (akurat ja tylko raz w nim byłam, bo mam vouchery do innych, ale córka z przedszkolem/szkołą chodzi)
      *cena - mieszkanie było kupione za cenę sporo niższą niż rynkowa
      *okolica - bardzo zielona, blisko park, place zabaw, itp.
      * nic pod domem, ani w najbliższej okolicy już nie wybudują, cały kompleks jest zabytkiem

      minusów jest też kilka:
      *stara bardzo duża kamienica socrealistyczna (lata 50-te), ostatnio remontowana, niestety niekórzy lokatorzy są mocno uciążliwi i nie szanują wspólnych przestrzeni, jest jeszcze trochę mieszkań komunalnych
      *dużo psów i jeszcze więcej gołębi, trochę meneli
      *dzielnica ma złą opinię
      *mało miejsc parkingowych
      *w najbliższej okolicy brak knajpek, a w całej dzielnicy nie ma ani jednej sali zabaw

      szukamy nowego mieszkania, chciałabym różnież w tej dzielnicy, bo dziecko już zaczęło tu szkołę, ale na razie niewielki wybór. trochę się aktualnie buduje, niestety te ciekawsze inwestycje mają status apartamentów i są bardzo drogie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka