Dodaj do ulubionych

Nawyki żywieniowe:)

05.12.14, 20:12
Inspiracją jest dla mnie wątek Run o walce z rodziną na temat jedzenaismile
Niby proste , uswiadomić rodzinę i znajomych co jemy a czego nie , spożywamy alkohol czy nie , jadamy słodycze lub nie ......
Ja mam jazdę z moją Bratową , fajna kobieta i ją lubię ale mam czasem wrażenie że jakaś częśc mózgu jej nie działa.
Od kilku lat jestem wege i się nie afiszuję , nikogo nie nawracam i zdarza mi się bez słowa zjeść ciasto z żelatyną na imieninach Brata żeby nie robić zamieszania i przykrości.
Ale wyobrażenia Bratowej o wege są ciekawetongue_outP
Teksty typu:
- Urszulko , zjedz ziemniaczki , z okrasą smile
- Masz tutaj rybkęsmile
- Pierogi ruskie Ci kupiłam...
--- mnie osłabiają.

Tłumaczenie spokojnie że ziemniaczki z okrasą , bez mięska to nie jest potrawa wege.
Że rybki nie jadam.
I że pierogi ruskie zawierają świński smalczyk trafiają jak kula w płot ...
Inny biegun to moja przyjaciółka która zawsze mnie i Młodą zaprasza na obiad jak jestem we Wrocławiu. Żeby sobie życia nie komplikować i pamietać co jemy podejmuje nas zawsze plackami ziemniaczanymi które uwielbiamy a nie umiemy upiecsmile
Ex natomiast wie ze że w jakimś kościele dzwoni z naszymi nawykami żywieniowymi ale Młodej proponuje krewetkitongue_outPP
Ja po prostu nie reaguję i nie jem , nie dyskutuję ale czasem sobie myślę że byłoby objawem szacunku gdyby najbliższe mi osoby zadały sobie trud zrozumieć mój świat kulinarnysmile))
Edytor zaawansowany
  • mas.uka 05.12.14, 20:16
    wszystkie ruskie są ze smalcem??? Ja gdy robię sama dodaję tylko masło
    --
    "Lenistwo matki kluczem do samodzielności dzieci" by madame edith
  • jan.kran 05.12.14, 20:18
    Mrożone gotowe niestety tak ...Ale można kupić wege z tofu bez smalczyku smile
  • mas.uka 05.12.14, 20:30
    ale jesteś wegetarianką czy weganką? Dla mnie ruskie są wegetariańskie: ziemniaki, twaróg,cebulka, masło smile
    --
    "Lenistwo matki kluczem do samodzielności dzieci" by madame edith
  • aankaa 05.12.14, 20:19
    placki ziemniaczane się smaży / piecze babkę ziemniaczaną
  • jan.kran 05.12.14, 20:22
    No widzisz , ja nawet nie wiem co się robi z tymi plackamismile) Ale jeść lubię.
  • saszanasza 05.12.14, 20:24
    Ja wychodzę z założenia że ziemniaczki z okrasą są lepsze niż nieprzemyślane zakupy sklepowe, typu gotowe dania, wysoko przetworzona żywność, konserwanty etc.
    Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile jesz "niewinnie wyglądających" kalorii.
    --
    Nie jestem zołzą! Po prostu mam strasznie niski wskaźnik tolerancji😜
  • jan.kran 05.12.14, 20:36
    Sasza my generalnie nie jemy gotowych dań , przetworzonej żywności , uważamy na konserwanty. Jasne że coś z wyżej wymienionych nam się przez jadłospis przewinie.
    Ale ja nie o tym piszę.
    Dla nas bycie wege to sposób życia , powody sa organoleptyczne , etyczne i ekologiczne i nie dyskutuję na ten temat jak kogoś nie interesuje.
    Mówię tylko że nie jemy miesa w tym rybek i że smalec i okrasa nie należy do naszego jadłospisu.
    Dodam ze jak jestem w PL to robię zakupy pod kątem tego co jemy , gotujemy dla siebie i często tak że to samo danie dla nas , wege , a drugie dla osób mięsożernych.
    Oczekuję po prostu zeby sie sekundę zastanowić zanim wege zaproponuje się coś czego on nei zje
    A jak sie już zaproponuje to żeby po odmowie nie namawiac smile)))
    I tal odczułam problem Run , ona nie nawraca teściów ale jak już te swoje lasagne przywiezie to chciałaby żeby teściowie nie wściskali jej dzieciom tłustego mięsa i rosołku.
  • 5justi 05.12.14, 20:32
    Masz roszczeniową postawę.
    Narzucasz swój sposób myślenia innym, którzy nie mają obowiązku studiować twojej diety.
    Ja również mam swoje schizy żywieniowe
    ale idąc do kogoś nie wybrzydzam i jem co mi pasuje bez komentarza.

    Musisz być bardzo męcząca
  • kura17 05.12.14, 20:40
    no bez przesady, wegetarianizm to nie schiza zywieniowa...

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • nanuk24 05.12.14, 20:41
    A ja jak zapraszam gosci to robie to, co goscie zjedza.
    Podobnie nie przemycam orzechow w daniu i nie podaje osobom, ktore sa nie nie uczulone.

    --
    “I didn’t have any eggs, so I replaced them with a banana-chia-flaxseed pulse. It turned out terrible; this recipe is terrible.”
  • jan.kran 05.12.14, 20:51
    Jestem wegetarianką nie weganką.
    Tak jestem roszczeniowatongue_outPPP
    Czasem jak zaczynam dyskusję na ematce to mi wszystkie koniczyny opadają.
    Mnie mięso nie przejdzie przez gardło , po kilku latach nie jedzenia mięsa mogę mieć problemy po zjedzeniu go.
    Gotowe pierogi ruskie mają zawartość , niewielką smalcu.
    Ja zawsze sobie daję radę w gościnie i jak na stole laduję potrawa mięsna to coś znajdę co mogę zjesć , jeszcze mi sie nie zdarzyło żebym nie znalazła jakiejs alternatywysmile)

    Justi , ja nie wybrzydzam i nie komentuję. Kromka chleba z żóltym serem lub ogórkiem czy innym pomidorem mnie całkowicie zadowoli.
    Nie wymagam specjalnego traktowania i jezeli ktos kto mnei zaprasza nie wie ze jestem wege nie kręce nosem i nie wydziwiam.
    Na szczęście mam w wiekszości normalnych znajomych ktorym moja roszczeniowa postawa nie staje okoniem a nawet czesto chętnie robia dla mnei i dla córki potrawy wege podobnie jak ja robie dla mojej rodziny potrawy z mięsemsmile

    Nie chcę sprowadzać tego watku do dyskusji o byciu wege.
    Jeden nie jem mięsa a inny nie lubi tłusto lub nie akceptuje niektórych potraw lub przypraw np. płucek czy cynaderek , kminku , chili lub czegokolwiek.
    Moim zdaniem to brak wychowania zmuszać kogokolwiek do jedzenia tego czego sie nie lubi lub nawracania na jedyna słuszna droge dietetycznąsmile
  • 5justi 05.12.14, 21:13
    ja cię rozumiem
    bo tak jak pisałam też mam swoje dziwaczne jedzenie dla innych
    ale nie wymagam od nich by pamiętali o moim żywieniu

    tak jak ja gdybym miała pamiętać, że ciocia Józia nie je cukru
    a babcia Hela ma gazy po warzywach...
    to bym zbzikowała
  • turzyca 06.12.14, 04:07
    > Gotowe pierogi ruskie mają zawartość , niewielką smalcu.

    Nie wszystkie. Tluszcz zwierzecy jest drogi, wiele firm produkuje bez niego. Sprawdzalam kiedys i mialam iles wyszukanych marek, teraz mi sie nie chce powtarzac, ale tak po pierwszym rzucie oka w internety:
    - te z biedronki maja cebule smazona na smalcu,
    - z jawo sa ok: www.jawo.pl/?co=products&act=show&m1=1&m2=&m3=&m4=&id=2
    - z kredensu krakowskiego tez ok: alma24.pl/produkt/156513784/pierogi-ruskie-recznie-robione%3Bjsessionid=13858578e3840c5f6e613ffe7686a801.node01
    - z virtu sa wege, ale moim zdaniem nie ok: testujemyjedzenie.pl/pierogi-ruskie-virtu-test-opinie/

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • jan.kran 06.12.14, 17:26
    Odpowiem hurtemsmile
    Placki pieczone na oleju roslinnym.


    Turzyca , dziekuję za linki , prześledzęsmile

    Vi_san od kiedy jestem wege przyznam sie żę czasami mi mięso śmierdzi. Ale nigdy tego nie okazuję , zaciskam zęby bez komentarza a w tramwaju lub innym autobusie się po prostu orzesiadam.
    W pracy podaję moim Swawolnym Podopiecznym mięso.

    Mój brat podczas mojego ostatniego pobytu w PL pojechał na drugi koniec Wrocławia zeby mi nabyć jakieś super pierogi i w tym były ruskie ze smalczykiemsmile
    Zjadłam bez słowa i jeszcze bratu podziekowalamsmile)
    Mój syn , ortodoksyjny wege , bardziej zacięty niż ja zachorował poważnie i musiał wziąść antybiotyk bo inaczej groziła mu sepsa.
    Jedyny dostępny był z żelatyną i bardzo sie bałam czy mu nie odbije i nie bedzie chciał wziaść Ale rozsądek przewazyłsmile)

  • vi_san 06.12.14, 13:26
    Nawet jeśli określić to jako "schizę" żywieniową, to w opisanej sytuacji nie ma za grosz "roszczeniowości". Autorka pisze wyraźnie, że nie nawraca nikogo na wegetarianizm, mało tego - nie oczekuje specjalnego stołu dla siebie! Prosi tylko, by uszanować jej światopogląd i nie wciskać "pysznej okrasy". Ewentualnie liczyć się z nią i zanim się poleję skwareczkami ziemniaczki - odłożyć porcję dla wege. Mam w otoczeniu trzy sztuki wege - i owszem, jak przyjeżdża do mnie siostra, to staram się dostosować obiad do niej - i nie uważam tego, za roszczeniowość. Raz na jakiś czas możemy zjeść obiad bez mięcha i ne poumieramy natychmiast. Ale np. kuzynce wege pokazałam drzwi, bo będąc u nas głośno i długo perorowała, jak to nasz dom śmierdzi padliną, w lodówce walają się trupy i jak to ona by się brzydziła. Co nijak nie przeszkadzało jej wcinać sałatki, której produkty leżały wcześniej obok schabu i wędliny. Przy czym ochłodzenie stosunków nastąpiło nie dlatego, że kuzynka jest wege - tylko dlatego, że nie umie trzymać dzioba zamkniętego.

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • mas.uka 05.12.14, 20:32
    a okrasa to co to jest? masło?
    --
    "Lenistwo matki kluczem do samodzielności dzieci" by madame edith
  • nanuk24 05.12.14, 20:39
    slonina

    --
    “I didn’t have any eggs, so I replaced them with a banana-chia-flaxseed pulse. It turned out terrible; this recipe is terrible.”
  • dziennik-niecodziennik 05.12.14, 21:41
    niekoniecznie. czesto to własnie masełko (choc nie wiem czy masło dla wegetarianki jest do przyjecia). warto dopytac.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • nanuk24 05.12.14, 21:45
    Okrasa to podsmazane kawalki czegos miesnego jak boczek, slonina, czy kielbaska.


    --
    “I didn’t have any eggs, so I replaced them with a banana-chia-flaxseed pulse. It turned out terrible; this recipe is terrible.”
  • dziennik-niecodziennik 05.12.14, 21:56
    teoretycznie tak, praktycznie jest różnie smile np u nas w barze (taki zwykłym, lokalnym, obiadowym) okrasa to "co tam sobie klient zażyczy" - czyli moze byc tłuszczyk spod kotletów, moze byc masło, mogą byc skwarki i różne inne.
    dlatego pisze ze lepiej zapytac.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • run_away83 05.12.14, 20:42
    Wątku optymalnego pozwolę sobie nie ciągnąć, bo mnie już mdli na samą myśl wink

    Odnosnie naszych przyzwyczajeń: jemy różnorodnie, lubimy kuchnię sródzioemnomorską (z naciskiem na wloską) i azjatycką (z naciskiem na tajską, hinduską i japońską). Podeszlo nam sporo angielskich potraw i zwyczajów żywieniowych (kocham english cooked breakfast, owsiankę, fish&chips, mashed peas, herbatę z mlekiem i doprawianie czego się da octem). Nie gardzimy standardową kuchnią polską, o ile nie jest to któraś z kilku nielubianych przez nas potraw (ja i dzieci nie jadamy potraw kapuscianych, mój mąż nie lubi mącznych i w zasadzie niczego na słodko, wszyscy nie tolerujemy niczego co zawiera buraki w postaci ciapy lub farfocli); pod warunkiem że jedzenie jest dobrze przyrządzone (z dobrej jakosci skladników, smacznie przyprawione, świeże). Na co dzień typowych potraw kuchni polskiej nie jadamy, ale jak nas ktoś poczęstuje dobrymi pierogami ruskimi, chrupiącym, nierltknietym vegetą schabowym w cieniutkiej panierce, albo aromatycznym klarownym rosołem, to zjemy z uśmiechem.

    Odnosnie karmienia dzieci: my decydujemy co dzieci mogą dostac do jedzenia (tzn. dajemy wybór, ale w pewnym zakresie), dzieci decydują ile zjedzą (albo czy w ogóle jedzą). Nie toleruję: karmienia dzieci barachłem byle tylko cokolwiek zjadły, namawiania by zjadły wiecej niż mają chęć albo coś co im nie smakuje, odstawiania szopki przy stole byle dziecko zjadło.

    Jak ktoś do nas przychodzi z wizytą, staram się podpytac o upodobania kulinarne i ograniczenia dietetyczne i w miarę możliwosci się do nich dostosować. Gotowałam dla wegetarian i jednej weganki, dla dzieciaków na diecie bezbabialowej i bezglutenowej, dla niemców, anglików, hindusów, duńczyków i dla jednego pakistanczyka. Najtrudniej bylo mi gotować chyba dla alergików, musiałam zmodyfikować przepisy i niektóre potrawy dopiero po kilku próbach wychodziły takie jak chciałam.

    Odnosnie imprez u kogoś - zwisa mi co inni jedza o ile znajdę na stole cokolwiek dla siebie i moich dzieci. Jak muszę żebrać o chleb z masłem, bo na stole jest kapuśniak, zrazy z kapustą, pierogi z kapustą i surowka z kapusty, to jestem głodna i wkurzona tongue_out

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • baltycki 05.12.14, 21:35
    >byłoby objawem szacunku gdyby najbliższe mi osoby zadały sobie trud zrozumieć mój
    > świat kulinarnysmile))
    Nie jestes sama, najbliższe mi osoby tez nie rozumieja mojego świata kulinarnego, nie zawsze podejmuja mnie golonka sad((
  • nanuk24 05.12.14, 21:46
    Przyjedz do mnie. Wlasnie robie goloneczke na piwku w warzywkach.

    --
    “I didn’t have any eggs, so I replaced them with a banana-chia-flaxseed pulse. It turned out terrible; this recipe is terrible.”
  • baltycki 05.12.14, 21:56
    24? Do mlodszych od moich corek nie jezdze )))
  • nanuk24 05.12.14, 22:05
    Nie no, skad! Na 24 to ja wygladambig_grin

    --
    “I didn’t have any eggs, so I replaced them with a banana-chia-flaxseed pulse. It turned out terrible; this recipe is terrible.”
  • baltycki 05.12.14, 22:18
    Oooo, tym bardziej )))
  • rhaenyra 05.12.14, 22:27
    welcome in my world big_grin
    --
    Pamiętaj, picie rumu przed 10 rano nie czyni Cię alkoholikiem, lecz piratem.
  • wtopek.2 05.12.14, 23:15
    a dlaczego piszesz to po angielsku?

    zresztą z błędem big_grin
  • brak.polskich.liter 06.12.14, 02:06
    Spoko. Moj rodzony ojciec, kiedy go odwiedzam, nieodmiennie proponuje mi cukier do kawy i herbaty mimo, ze od ponad 25 lat nie slodze i nieodmiennie jest tym faktem zdumiony ("aaa, to ty nie slodzisz?..").
    Natomiast o tym, ze nie jem czerwonego miesa, pamieta bardzo dobrze.

    Sytuacje, typu gwaltowne zachecanie do spozycia kotlecika/zupy na kosciach/szyneczki zdarzaly sie we wczesnej mlodosci (argument ostateczny "no zjedz, przeciez sie nie otrujesz!" + oburz, ze jednak grzecznie odmawialam). Od bardzo dawna - nie. Wiekszosc ludzi, zapraszajac na obiad pyta gosci "czy jest cos, czego nie jecie?", albo informuje, ze planuja to-i-to i pytaja, czy nikt nie zglasza obiekcji.
    W dosc mieszanym gronie, gdzie sa i weganie, i radykalni miesozercy, i ludzie, ktorzy jedza halal/koszernie, wiec nie tkna wieprzowiny i paru innych rzeczy, i tacy, co nie jedza wolowiny, i z rozmaitymi alergiami pokarmowymi, i na roznych dietach, jakos da sie dogadac.

    --
    "Jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku. Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi?" Prof. Jan Hartman, filozof
  • evolene 06.12.14, 13:33
    a te placki ziemniaczane na czym smażone?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka