Dodaj do ulubionych

Sprzedałam znajomej samochód

04.01.15, 04:23
We wrześniu 2014r. Dostała ode mnie 2 egzemplarze umowy, miała uzupełnić nr nadwozia/podwozia. Do tej pory nie dała mi kopii (2 egzemplarza). W tym momencie sprawa jest na pieńku, bo dostałam na policję wezwanie, że nie uiściłam na CPN opłaty za paliwo. Zgłosiłam na policję, mieli mi pomóc w wyegzekwowaniu umowy. Doopa blada. Ona powiedziała, że da mi po Świętach. Jest nowy rok, cisza w eterze. Wczoraj znów zgłosiłam sprawę na policję, rozmawiałam też z tą dziewczyną. Nie chce dać mi kopii, a ja się obawiam, że mogę ponieść gorsze konsekwencje. Help.
Edytor zaawansowany
  • jola-kotka 04.01.15, 05:32
    Nie ma umowy nie ma sprzedaży samochodu. Tak to wygląda prawnie. Oczywiście możesz w jakiś tam sposób udowodnić,,że nie ty ukradlas to paliwo na stacji. Nadal jesteś właścicielem tego samochodu. Bez umowy nie możesz okazać,że go sprzedalas a co za tym idzie będziesz opłacać ubezpieczenie itd,itd. Nie wyobrażam sobie jak można oddać kluczyki,dokumenty,przyjąć kasę a nie dopełnić formalności z umowa.
  • rosapulchra-0 04.01.15, 05:59
    Nie możesz do niej po prostu pojechać i odebrać kopię umowy?
    --
    Żyjemy w czasach, gdzie w internecie można sprawdzić wszystko. W zasadzie szkoła mogłaby uczyć jak odpalić komputer i włączyć google. by Niebieskie.kwiatki
  • mia.lia 04.01.15, 07:06
    Powiedz, ze albo natychmiast dostajesz umowę albo idziesz na policję zgłosić kradzież.

    A pieniadze dostałaś na konto czy do ręki?
    Nie wiem czy nie powinnaś juz dawno zgłosić umowy w urzędzie.
  • chmielanka 04.01.15, 08:06
    Tak zrobiłam, sprawa na Policji, ona nie chce dać mi kopii umowy, Idiotka. Poprosiłam Policję o wyegzekwowanie 2 egzemplarza, to miało być niby po Świętach, bo taka zabiegana. Mieszkamy w 1 miejscowości, "koleżanka" rzadko tu bywa. Mąż pojechał do niej w ub. niedzielę nie mogła znaleźć twierdzi, że jej ubliżał, żąda od niego przeprosin na piśmiesmile
  • asia_i_p 04.01.15, 08:11
    Ale ty jej nie mów, że poszłaś na policję wyegzekwować umowę, tylko że poszłaś na policję zgłosić kradzież samochodu. Oraz podać adres złodzieja.
    --
    Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
    Imion miłych ludowi lud pozapomina.
    Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
    Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.
  • chmielanka 04.01.15, 08:21
    Też o tym myślałam, tylko nie chciałam być świnią.
  • zottarella 04.01.15, 08:25
    Ale wiesz, że jak koleżanka spowoduje wypadek (nie daj Boże śmiertelny), to Ciebie będą ścigać? Bo w dalszym ciągu formalnie to Twój samochód. Pomyśl czy na pewno nie chcesz być świnią uncertain
  • miliwati 04.01.15, 09:44
    zottarella napisała:

    > Ale wiesz, że jak koleżanka spowoduje wypadek (nie daj Boże śmiertelny), to Cie
    > bie będą ścigać? Bo w dalszym ciągu formalnie to Twój samochód. Pomyśl czy na p
    > ewno nie chcesz być świnią uncertain

    Nic jej nie będą ścigać, właściciel samochodu nie odpowiada za to, co robi kierowca. Oczywiście mogą przyjść z pytaniami, jeżeli kierowcy i samochodu trzeba będzie szukać, ale to nie jest ściganie i to się załatwia jedną odpowiedzią z adresem.
  • zottarella 04.01.15, 11:09
    miliwati napisała:

    > Nic jej nie będą ścigać, właściciel samochodu nie odpowiada za to, co robi kier
    > owca. Oczywiście mogą przyjść z pytaniami, jeżeli kierowcy i samochodu trzeba b
    > ędzie szukać, ale to nie jest ściganie i to się załatwia jedną odpowiedzią z ad
    > resem.

    Tylko najpierw będzie musiała udowodnić, że to nie ona prowadziła ten samochód, bo samo "to nie ja, to koleżanka" raczej nie wystarczy.
  • kwiat_w_kratke 04.01.15, 13:21
    > Tylko najpierw będzie musiała udowodnić, że to nie ona prowadziła ten samochód, bo samo "to nie ja, to koleżanka" raczej nie wystarczy.

    Bzdura, niczego nie musi udowadniać, Nie udowadnia się niewinności, tylko winę. Po prostu musiałaby złożyć oświadczenie, co się działo z autem dnia tego i owego. Skoro sprawa zgłoszona już dawno na policję, to sprawa jest prosta. Dopiero gdyby odmówiła takiej informacji, istniałoby domniemanie, że to ona siedziała w aucie.

    Nie dziw się, że policja niewiele robi, bo to nie wina policji, że są takie braki kadrowe. Mają mało etatów, nie mają czasu zajmować się drobiazgami. Bo dla ciebie, to poważna spraw, ale w świetle innych (pobicie, włamania, morderstwa), to jest głupstwo, na które nie mają czasu.
    Wiesz, że na najtrudniejsze dzielnice Warszawy - Bródno, Targówek, Zacisze - mają tylko cztery patrole? Słownie: cztery. Teraz walczą o piąty, bo po prostu robią bokami. Gdzie tu czas na sprawy niedopatrzenia umowy?
  • zottarella 04.01.15, 14:10
    kwiat_w_kratke napisał(a):
    > Bzdura, niczego nie musi udowadniać, Nie udowadnia się niewinności, tylko winę.
    > Po prostu musiałaby złożyć oświadczenie, co się działo z autem dnia tego i owe
    > go. Skoro sprawa zgłoszona już dawno na policję, to sprawa jest prosta. Dopiero
    > gdyby odmówiła takiej informacji, istniałoby domniemanie, że to ona siedziała
    > w aucie.


    Ok, dzięki za wyjaśnienie. Wydawało mi się, że to nie jest takie proste i można sobie napytać biedy.



    > Nie dziw się, że policja niewiele robi, bo to nie wina policji, że są takie bra
    > ki kadrowe. Mają mało etatów, nie mają czasu zajmować się drobiazgami. Bo dla c
    > iebie, to poważna spraw, ale w świetle innych (pobicie, włamania, morderstwa),
    > to jest głupstwo, na które nie mają czasu.
    > Wiesz, że na najtrudniejsze dzielnice Warszawy - Bródno, Targówek, Zacisze - ma
    > ją tylko cztery patrole? Słownie: cztery. Teraz walczą o piąty, bo po prostu ro
    > bią bokami. Gdzie tu czas na sprawy niedopatrzenia umowy?

    Z taką ilością patroli to pewnie i na ważniejsze sprawy nie bardzo jest czas uncertain
  • asia_i_p 04.01.15, 08:27
    To nie świństwo tylko samoobrona.
    --
    Hurghada - odprawa paszportowa: -Nationality?
    -Russian
    -Occupation?
    -No, just visiting.
  • chmielanka 04.01.15, 09:19
    Dzięki Asiu_i_psmile
    Ktoś musiał mi to uświadomićsmile Tylko ta nasza cholerna Policja!!
  • jola-kotka 04.01.15, 16:42
    Ale kasę wzięła,czyli nie bardzo może zgłosić kradzież. Przekazała dobrowolnie dokumenty od auta czyli w rezultacie jak wszystko policja dobrze sprawdzi może sama ponieść konsekwencje.
  • chmielanka 04.01.15, 08:23
    Tak, dostałam pieniądze do ręki. W jej gestii jest przerejestrowanie auta, ja mogę ewentualnie zgłosić sprawę do ubezpieczyciela. po akcji na CPN boję się, że mogą być gorsze (punkty, potrącenia, itp.)
  • anorektycznazdzira 04.01.15, 14:12
    No to "trzymasz ją za jaja"wink
    Ona: jaka umowa?
    Ty: jakie pieniądze???

    Zgłosiłabym kradzież i tyle.

    --
    'Mordy w kubeł jeśli można' by król Julian
  • annajustyna 04.01.15, 19:02
    Wiesz, ze za zgloszenie fikcyjnego przestepstwa jest odpowiedzialnosc karna?
  • mynia_pynia 04.01.15, 08:36
    Niefajna sytuacja, bo właściwie można narobić sobie wiele głupstw a koleżanka może zawsze powiedzieć że pożyczyła samochód za kaucją, może nie opłacać OC i ciebie będą ścigać jako właściciela, jest wiele osób które żerują w ten sposób na naiwnych sprzedawcach.
    Nie będę cię osądzać, bo kiedyś pożyczyłam samochód koledze i nie mogłam go odzyskać przez pół roku i przypadkiem znalazła go koleżanka jak była na spacerze z dziećmi - piękna historia wink, na szczęście kolega nie nałapał mandatów, nie popełnił żadnego przestępstwa moim samochodem.
  • serei 04.01.15, 09:26
    no chwila chwila ale przeciez jest 30 dni na przerejstrowanie auta tak? musiała juz to zrobic albo dalsze problemy ma juz na koncie, skoro auto nie jest przerejstrowane dzwonisz do niej że zgłaszasz sprawę auta skoro kupna żadnego nie było.
  • ada16 04.01.15, 09:29
    Myślę , ze znajoma zamierza przedłużac sprawę jak długo się da a potem odda ci auto , twierdząc , ze zadnej umowy nie było lub auto niesprawne itp.
  • chmielanka 04.01.15, 09:40
    Tak, miała 30 dni na przerejestrowanie w Starostwie, 14 w US, do tej pory tego nie zrobiła. Problemy ma: komornika. Pisałam, że sprawę zgłosiłam na POLICJĘsmile
  • miliwati 04.01.15, 09:47
    chmielanka napisała:

    > Tak, miała 30 dni na przerejestrowanie w Starostwie, 14 w US, do tej pory tego
    > nie zrobiła. Problemy ma: komornika. Pisałam, że sprawę zgłosiłam na POLICJĘsmile

    Aaaaa, no to sprawa jest oczywista. Jak samochód będzie jej, to będzie go można zabrać. No to po dobroci nie dostaniesz tej umowy i tyle.

    (TSD jak to jest możliwe że ta znajoma miała wpisać numery auta, a nie Ty?)
  • chmielanka 04.01.15, 09:50
    To co, oprócz zgłoszenia na Policję mogę zrobić? Zgłosić kradzież??
  • miliwati 04.01.15, 10:09
    chmielanka napisała:

    > To co, oprócz zgłoszenia na Policję mogę zrobić? Zgłosić kradzież??

    Iść do prawnika i zapytać, co robić. Kradzieży (jakkolwiek szeroko rozumianej) nie było, bo pieniądze dostałaś, więc zgłosić tego nie możesz.
  • pamelia 04.01.15, 09:55
    Dziwaczne to bardzo. Niedawno sprzedawałam samochód i to JA przygotowałam umowę i wpisałam wszelkie potrzebne dane, numery nadwozia itp. Nie mogę zrozumieć niby dlaczego to miała zrobić koleżanka, której sprzedałaś?? Cóż to za bzdura? I skoro nie przerejestrowała samochodu do tej pory to nie jest on oficjalnie jej własnością. A skoro zgubiła umowę to napiszcie ją jeszcze raz.
    A tak na marginesie- w razie wypadku to przeciez odpowiedzialność za wypadek ponosi kierujący a nie właściciel pojazdu. Chyba ze auto dalej jest Twoja własnością a nie ma np ważnego przeglądu, OC to Ciebie tez pociągną do jakiejś odpowiedzialności.
  • chmielanka 04.01.15, 10:00
    Umowy nie zgubiła, ma 2 egzemplarze. Dałam jej, razem z autem dowód rejestracyjny, i miała wpisać numer/y. I podpisać. Wszystko wypełniłam, oprócz tego, mój błąd, dałam jej dowód rejestracyjny i kartę pojazdu razem z autem. Ja nawet podpis złożyłam. Auto niby jest dalej na mnie.
  • lauren6 04.01.15, 10:57
    No to zazadaj zwrotu auta. Zwracasz jej pieniadze, ktore ci dala pomniejszone o kwote ktora musisz zaplacic za nia na stacji paliw oraz za wynajem auta przez te kilka miesiecy. Nie ma umowy sprzedazy to sprzedazy nie bylo, tylko wypozyczenie za kaucja. Nie odda kluczykow? Zglaszasz kradzież.
  • attiya 04.01.15, 11:05
    to weź raz jeszcze dwa druki, to co możesz, wypełnij, jedź do niej i niech wypełni to przy tobie
    i nagraj całe spotkanie
    a jak nadal nie będzie chciała podpisać, to puść jej to co nagrałaś - czyli jej odmowę - i powiedz, że jedziesz na policję zgłosić popełnienie przestępstwa
    albo siedząc u niej wykręć numer policji i zgłoś podając jej adres, wszystkie dane itd
    może wtedy w końcu podpisze wszystko
    a następnym razem wszystko załatwiaj od ręki a nie dajesz komuś dowód, dokumenty, samochód, bez podpisania tychże dokumentów
    --
    "To nie chodzi o to, żeby "na wszelki wypadek" mógł mnie katolicki Bóg wziąć do nieba, tylko żeby "na wszelki wypadek" miłosierni katolicy nie ponieśli mnie widłami na stos." by joanekjoanek
  • zazou123 04.01.15, 11:20
    A TO NIE MOZESZ DO NIEJ POJECHAC I JESZCZE RAZ SPISAC UMOWĘ?
  • baltycki 04.01.15, 14:11
    Do spisania umowy potrzeba dwoch chetnych osob.
    I nie wrzeszcz, niedziela jest.
  • jola-kotka 04.01.15, 16:46
    Jak na tej umowie są twoje podpisy to kradzieży nie możesz zgłosić.
  • annajustyna 04.01.15, 19:04
    Mimo braku tych numerow trzeba bylo zachowac dla siebie jeden egzemplarz umowy.
  • araukaria29 04.01.15, 11:30
    Ale jak wyglądała ta umowa? Miała wszystkie elementy z wyjątkiem tego numeru, który miała wpisać, podpisy itp?
  • stara-a-naiwna 04.01.15, 12:29
    nie wiem co robić
    iśc do prawnika, dowiedzieć sie co faktycznie możesz i zabezpieczyć swój tyłek z każdej strony

    i niestety jesteś kolejnym przypadkiem potwierdzającym regułę, ze o własne interesy trzeba dbać samemu, bo nikt inny nie zrobi Cie na szaro jak znajomi (obcym było by zwyczajnie głupio i nie w smak)


    ps. a to co zrobić - zapytać prawnika
    dwa - zadzwonić do ubezpieczalni bo pewnie ubezpieczenie dalej jest na ciebie i wypowiedzieć umowę - napisać im oświadczenie, ze od dnia takiego a takiego nie jesteś właścicielem auta
  • bei 04.01.15, 13:01
    Może polubownie, idziesz do niej, ona mowi, ze nie moze znaleźć umowy, Ty z uśmiechem, ze nie szkodzi, napiszecie jeszcze raz, wypelniacie nowy egzemplarz z kopią wpisując tą samą sumę , te same dane itd.
    Podpisujecie.
    Robicie dopisek ze umowa pisana powtornie bo poprzdni egzemplarz pani XY zgubila.

    --
    olaromanska.blox.pl/html
  • mid.week 04.01.15, 13:24
    Zapytaj czy w związku z komornikiem chce aby umowa była zawarta nie na nią ale na kogoś z jej rodziny. Może ma dziewczyna stres, problemy i dlatego się idiotycznie zachowuje?
  • thea19 04.01.15, 14:01
    bo nr vin to jest w dowodzie rejestracyjnym i samemu mozna to wpisac w umowe a nie cudowac. kase wzielas do reki bez dowodu, to zagroz zgloszeniem kradziez auta i tyle. jak "kolezanka" kogos rozjedzie, to z twojego oc beda placic odszkodowania.
  • anorektycznazdzira 04.01.15, 14:09
    Może już dostałaś konkretniejsze rady, mam nadzieję. Ale napisze tak: nie zostawiac tego w ten sposób! Może policja coś poradzi, jak nie to prawnik: gdzie to zgłosić, gdzie i jak oświadczyć.
    Ludzie tego nie doceniają a to są niezwykle poważne sprawy. Wezwanie o niezapłacone paliwo to absolutny PIKUŚ: koleżanka w pracy opowiadała mi o jej znajomym, który był oskarżony o wypadek ze skutkiem śmiertelnym a był w takiej sytuacji jak Ty, czyli sprzedał niby auto znajomemu a umowy nie miał. Tamten albo ktoś z jego rodziny potrącił pieszego w jakimś deszczu czy zmroku, oczywiście o rozpoznaniu kierowcy nie było mowy, ale spisano numery rejestracyjne. Jak przyszło do grubego wyroku za zabicie człowieka, to natychmiast skończyła się znajomość i sentymenty, kupujący wyparł się wszystkiego i powiedział, że w ogóle nie wie o czy mowa a auto nie jest jego, może kiedyś pożyczał, ale nie wtedy i nic więcej się nie działo.
    Tak więc działaj i to SZYBKO.

    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
  • a1ma 04.01.15, 14:16
    Wiesz co, tak naprawdę to Ty jestes w lepszej sytuacji. Bo masz pieniądze i nadal masz samochód wink (bo przeciez bez umowy wciaz jest Twój)
    Zażądaj umowy albo zwrotu samochodu, pisemnie, podaj datę i poinformuj, ze po tym terminie zglaszasz kradzież na policję.

    --
    What would you be if you were attached to another object by an incline plane, wrapped helically around an axis?
  • baltycki 04.01.15, 22:12
    > Wiesz co, tak naprawdę to Ty jestes w lepszej sytuacji. Bo masz pieniądze
    > i nadal masz samochód wink (bo przeciez bez umowy wciaz jest Twój)

    A wyobraz sobie, ze ta kolezanka jadac tym nieubezpieczonym samochodem spowodowala wypadek i wyrzadzila straty innych na kilkaset tysiecy zl.. (o pare mln tez nie trudno) a z tego samochodu zostala "kupa zlomu".
    A wyobraz sobie, ze ta kolezanka oswiadcza:
    "To nie moj samochod, ja dalam zastaw i wypozyczylam go na pare miesiecy"

    Jak myslisz, od kogo bedzie domagal sie kasy Fundusz wyplacajacy odszkodowania za nieubezpieczonych?
  • a1ma 04.01.15, 22:20
    Myślę, że od sprawcy wypadku. A Ty jak myślisz?

    --
    Oh, I'm sorry. Did I insult you? Is your body mass somehow tied into your self-worth?
  • baltycki 04.01.15, 22:43
    gdy sprawca szkody i posiadacz pojazdu (lub gospodarstwa rolnego) to dwie różne osoby - UFG występuje o zwrot świadczenia do obu. Spłata zadłużenia przez jedną z tych osób zwalnia drugą, z obowiązku zapłaty,

  • baltycki 04.01.15, 22:49
    Z chwilą wypłaty przez Fundusz odszkodowania, zgodnie z treścią art. 110 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych - sprawca szkody i osoba, która nie dopełniła obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego, są obowiązani do zwrotu Funduszowi spełnionego świadczenia i poniesionych kosztów (regres). A zatem po zaspokojeniu roszczeń poszkodowanego, Fundusz ma możliwość skutecznego dochodzenia zwrotu wypłaconego odszkodowania od sprawcy szkody i posiadacza, który nie zawarł obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.

    (tu bez wlasciciela gospodarstwa... co moglo troche zamieszacsmile))
  • baltycki 04.01.15, 15:34
    Zawarlas ustna umowe sprzedazy, ktora jest tak samo wazna, jak zawarta w formie pisemnej.

    " Fragment odpowiedzi specjalisty e-prawnik.pl
    .......Umowa sprzedaży samochodu zawarta w innej formie niż pisemna, w tym w formie ustnej jest umową ważną. Przepisy nie przewidują ani formy pisemnej, ani innej szczególnej formy dla zawarcia umowy (...)"


    Czy wypelnilas "obowiazki sprzedajacego"?

    Sprzedający ma obowiązek:
    1. Zgłoszenia sprzedaży samochodu w Wydziale Komunikacji odpowiedniego urzędu. Uchroni to sprzedającego od ewentualnych roszczeń, gdyby nowy właściciel spowodował wypadek lub został ukarany mandatem, prowadząc pojazd zarejestrowany jeszcze na starego właściciela.
    Nie wyrejestrowanie samochodu powoduje, że stary właściciel będzie nadal odpowiadał solidarnie z nowym za opłacenie ubezpieczenia OC. Nie ma przy tym znaczenia, kto jest faktycznym użytkownikiem pojazdu.

    2. Zgodnie z ustawą sprzedający powinien w ciągu 30 dni od daty sprzedaży poinformować o tym fakcie ubezpieczyciela.

    Co z podatkiem?
    Co, jesli kupujaca oswiadzczy, ze umowa ustna przewidywala, ze zaplaci go sprzedajacy?
    A jest na to dni 14.

    Nie rozumiem, dlaczego czekasz na kopie umowy, a nie wypelniasz swoich obowiazkow (sprzedajacego).

    Wszelkie zgloszenia niedokonanego przestepstwa (kradziez samochodu) sa przestepstwem, pomowienie kogos o kradziez tez jest karalne..
  • thea19 04.01.15, 15:40
    a jak udowodni sprzedaz? zapewne nie posiada nr pesel ani nr dowodu osobistego kupujacej aby wpisac do druku.
  • baltycki 04.01.15, 16:20
    Dostęp do e-prawnik.pl na 24h! za: 10,70zł

    Oplac, dowiesz siewink

    Uwazasz, ze "kolezanka" zaprzeczy?
    Zaprzeczy, ze zawarla umowe, ze wreczyla jakas kwote, ze zakupila,
    ze bedzie twierdzila "samochod tylko pozyczylam na troszke"?

    1. List polecony do "kolezanki" z wezwaniem do dokonania wymaganych zmian..
    W zwiazku z zawarta w dniu... ustna umowa ... przypominajac o terminach obowiazujacych kupujacego.

    2. Zgloszenie sprzedazy w urzedzie, jesli z braku umowy pisemnej odmowia przyjecia, to
    zgloszenie listem poleconym zalaczajac kopie listu do kolezanki..

    3. Ubezpieczalnia.. jw.

    Skrzetnie przechowywac wszystkie kopie listow, potwierdzenia wyslania i potwierdzenia odbioru.
  • thea19 04.01.15, 17:17
    ale to wszystko trwa, czasem pare miesiecy. w tym czasie z autem lub jego udzialem moze sie sporo wydarzyc (juz sie wydarzylo) a watkodawczyni bedzie miec sporo problemow. poza tym dalej nie wiem jak mozna napisac umowe i nie wpisac samemu nr vin tylko komus dac do uzupelnienia - trolliszcze czy glupota?
  • baltycki 04.01.15, 17:30
    > poza tym dalej nie wiem jak mozna
    Czy ta wiedza pomoze Ci udzielic konstruktywnych rad?
    Rad "na jutro", a nie "moglas wczoraj"..

    Czy poza radami typu "troll", "trolliszcze" masz jeszcze inne?

    Podziel sie.
  • thea19 04.01.15, 18:54
    rada jest jedna - trzeba myslec nad tym, co sie robi.
  • chmielanka 05.01.15, 07:05
    Nie, kochana, zaufałam jej. Ona miała to zrobić.
  • pamelia 05.01.15, 09:04
    No nie ogarniam, piszesz umowę, spisujesz dane z dowodu rej. , nr rejestracyjny, marka, typ, rok produkcji i vin. Dlaczego nie wpisujesz akurat tego nieszczęsnego numeru tylko dajesz jej dokumenty żeby ona wpisała? Długopis Ci się wypisał? big_grin
    A może ona użytkowała ten samochód od jakiegoś czasu jak swój i wszystkie dokumenty od dawna były u niej, tylko postanowiłyście w końcu to sformalizować ? I wtedy laska się zorientowala ze trzeba będzie zapłacić OC, komornik moze zająć itp. Ale umowę (podpisaną przez Ciebie !) ma jakby co i w każdej chwili moze pokazać policji ze auto jest jej. Faktycznie wiele jej nie zrobią bo ma dupochrona na taką sytuację. Nieźle... Moze w wydziale komunikacji mogłabyś zgłosić ze sprzedałaś auto ale zgubiłaś gdzies swój egzemplarz umowy i zapytać co w tej sytuacji? A, i ja u swojego ubezpieczyciela fakt sprzedaży zgłaszałam tylko telefonicznie podając dane kupującego.
  • cosmetic.wipes 05.01.15, 10:59
    Baltycki, ty radzisz TAKIE RZECZY osobie, która nie wie co to jest i gdzie jest VIN? big_grin

    --
    Piersi nie obwisają kiedy się starzejemy, one się relaksują.
  • chmielanka 05.01.15, 07:03
    Kolego drogi! Ja nie muszę nić zgłaszać (oprócz ubezpieczyciela), ona miała obowiązek zapłacić 2% podatku w US od zakupu (wiem, bo kilkanaście lat tam pracowałam) i zgłoszenia w Starostwie. Do tej pory tego nie zrobiła. A na umowie wpisałam tylko swoje dane, bo nie wiedziała, czy wziąć samochód na siebie, czy na ojca. Poza tym wczoraj chciałam znów to polubownie załatwić, rozmawiałam z nią, powiedziała "a zgłoś kradzież, mi nic nie zrobią".
  • joanna29 05.01.15, 07:23
    Baltyki dobrze radzi, ale ...,., jak nie wiesz komu sprzedalas samochod ( kolezanka czy jej ojciec) to zgodnie ze stanem faktycznym skoro to ona go od Ciebie zabierala, zaplacil, uzytkuje piszesz pozew do sądu o stwierdzenie instnienia umowy sprzedazy samochodu. I nie chodzi o to jak dlugo to potrwa w sądzie, przeciez i tak kolezanka zbywa Cie od dluzszego czasu. Do przeniesienia wlasnosci ruchomosci przy umowie sprzedazy wystarczy wydanie przedmiotu umowy i zaplata ja te rzecz. A dlaczego nie mozesz przygotowac nowej umowy z data z jaka sprzedaz miala miejsce i jechac do niech niech Ci od reki podpisze, nie wazne czy do pracy, fryzjera czy kosmetyczki.
  • baltycki 05.01.15, 09:50
    > US od zakupu (wiem, bo kilkanaście lat tam pracowałam)
    Droga Kolezanko,
    i z takim doswiadczeniem podpisalas umowe faktycznie in blanco?
    Na dobra sprawe, nie wiesz komu sprzedalas i nie wiesz.. co sprzedalas (skoro mozna wpisac tam numery innego samochodu).
    A marke samochodu wpisalyscie?

  • annajustyna 05.01.15, 10:45
    Zauwaz, ze nie napisala, na jakim stanowisku tam pracowala...
  • chmielanka 05.01.15, 14:53
    Stanowisko nieważne. Tak, dałam jej kartę pojazdu i dowód rejestracyjny, co pisałam wyżej. Miała uzupełnić i mi oddać kopię. Stało się, jak się stało, zaufałam jej, i nieciekawie na tym wyszłam. Dlatego też poprosiłam o poradę.
  • annajustyna 05.01.15, 15:00
    Wazne, bo mogloby tlumaczyc Twoja totalna naiwnosc i ignorancje...
  • chmielanka 05.01.15, 15:15
    Dla Ciebie ważne?? Nie byłam panią sprzątającą.
  • araukaria29 05.01.15, 15:27
    No to chyba nie masz wyjścia tylko udać się do fachowca po poradę. Rozumiem, że ona ma umowę, którą Ty podpisałaś, a ona nie. Żyję w przekonaniu, że taka umowa jest nieważna, przynajmniej tak mnie uczylismile. A datę wpisałyście?
  • chmielanka 05.01.15, 15:32
    Tak, datę wpisałam i wszelkie swoje dane. Ona miała uzupełnić resztęsad
  • baltycki 05.01.15, 15:51
    > Żyję w przekonaniu, że taka umowa jest nieważna, przynajmniej tak mnie uczylismile.
    Owszem, jest niewazna... do czasu wypelnienia jejwink
    A weksel in blanco wazny jest?
  • araukaria29 05.01.15, 16:01


    > > Żyję w przekonaniu, że taka umowa jest nieważna, przynajmniej tak mnie u
    > czylismile.
    > Owszem, jest niewazna... do czasu wypelnienia jejwink
    No to jasne. I osobiście to ja nie bardzo wierzę w moc sprawczą policji w wyegzekwowaniu dokumentu.
    A taką umowę ustną to jakoś można udokumentować? Pytam w kontekście ewentualnego przerejestrowania. Urzędy chcą na piśmie.


  • baltycki 05.01.15, 16:10
    Przyjaznemu policjantowi bedzie musiala jakos wyjasnic posiadanie "cudzego" (wg dokumentow) samochodu.

    Przeciez ma swiadkow,
    maz byl
    i kuzynka,
    i przyjaciolka z podstawowki,
    i kolega mezawink

    Tak, bylo tak wielu, bo zaprosila na opijanie sprzedazywink
  • baltycki 05.01.15, 15:46
    I po co reagujesz na trollowanie Twojego watku?
    Piszesz, ze zgloszenie do starostwa to obowiazek kupujacej, ale na spelnienie tego obowiazku czekasz od wrzesnia, sama zglos, chocby pozaobowiazkowo..
    Net twierdzi, ze to rowniez Twoj obowiazek..

    Podpisanie umowy kupna-sprzedaży oznacza dla sprzedającego konieczność wizyty w wydziale komunikacji, a w szczególnych przypadkach także w urzędzie skarbowym. Dobrze jest, gdy dotychczasowy właściciel auta odwiedzi też swojego ubezpieczyciela.
    www.magazynauto.pl/
    Na sprzedającym spoczywa obowiązek zgłoszenia sprzedaży samochodu w wydziale komunikacji odpowiedniego urzędu. (....)
    Zgodnie z ustawą, sprzedający ma 30 dni na poinformowanie ubezpieczyciela o dokonanej transakcji(...)
    www.money.pl/
    Dodatkowymi obowiązkami spoczywającymi na sprzedawcy samochodu są: zgłoszenie sprzedaży auta w Wydziale Komunikacji, poinformowanie w terminie 14 dni od daty sprzedaży o zawarciu umowy dotychczasowego ubezpieczyciela samochodu www.serwisprawa.pl/

    Nie czekaj, tylko dzialaj, dalsze rozmowy sa tylko strata czasu..
    Z takimi umowami (in blanco) posrednicy sprowadzaja samochody z zagranicy, wowczas nie sa strona umowy, za nic nie odpowiadaja.

    Moze masz znajomego policjanta?
    Takiego, ktory pod jakimkolwiek pozorem jest w stanie skontrolowac samochod i dokumenty? Wowczas, zeby udowodnic, ze jest wlascicielka tego samochodu musialaby przedstawic wypelniona umowe kupna, a Ty poznalabys nazwisko kupca..

    Powodzenia..
  • attiya 05.01.15, 18:03
    no to zgłoś big_grin
    koleżanka blefuje big_grin
    zawiadom policję i razem z policją udaj się do niej, chcąc odebrać samochód
    bo rozumiem, że ona raczej dowodu zapłaty dla ciebie nie ma? suspicious
    po prostu odbierz swój samochód i tyle
    --
    "To nie chodzi o to, żeby "na wszelki wypadek" mógł mnie katolicki Bóg wziąć do nieba, tylko żeby "na wszelki wypadek" miłosierni katolicy nie ponieśli mnie widłami na stos." by joanekjoanek
  • lelija05 05.01.15, 15:23
    I co zrobisz?
    --
    Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
  • chmielanka 05.01.15, 15:28
    Jak mówiłam, sprawę zgłosiłam na Policję, mieli weegzekwować od niej kopię umowy. Dziś wieczorem mam spotkanie z policjantem,może coś doradzi. Próbowałam polubownie, nawet wczoraj, stwierdziła, że nie.
  • lelija05 05.01.15, 15:32
    Skoro boi się komornika, to niech ci go odsprzeda.
    --
    Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
  • a1ma 05.01.15, 15:49
    Ale pytałaś koleżankę O CO CHODZI? Chce się wycofać z umowy, jak planuje do załatwić? Bo ja przede wszystkim nie rozumiem, co ona chce osiągnąć? Przecież w nieskończoność nie będzie jeździć Twoim samochodem.

    --
    Excuse me, explain to me an organizational system where a tray of flatware on a couch is valid?
  • baltycki 05.01.15, 15:54
    Kolezanka przy pomocy tej umowy sprzedala Bialorusinowi kradziony samochod tej samej marki wpisujac oczywiscie numery kradzionegowink
  • babcia.stefa 05.01.15, 16:13
    A czemu nie? Mój eks nigdy nie przerejestrował kupionego samochodu na siebie, jeździ tak już z 5 lat. Nic za to nie grozi.
  • annajustyna 05.01.15, 16:17
    Ty juz wez nie zalamuj. A co z obowiazkowym oc?
  • baltycki 05.01.15, 16:33
    W jakim terminie trzeba przerejestrować kupiony samochód?
    Nowy właściciel ma obowiązek przerejestrować samochód w ciągu 30 dni od kupna. Nie ma jednak kary za zignorowanie tego obowiązku.

  • annajustyna 05.01.15, 16:39
    No to jest luka w przepisach. A czy polise OC (obowiazkowa przeciez) mozna miec na - formalnie rzecz biorac - nie swoj samochod?
  • babcia.stefa 05.01.15, 17:15
    Można, na własne oczy widziałam.
  • annajustyna 05.01.15, 18:20
    Ok, tylko co to daje eksowi? To nieprzejestrowanie (oprocz oszczedzenia jakiejs tam oplaty za przerejestrowanie)?
  • thea19 05.01.15, 18:26
    moze korzysta z cudzych znizek?
  • annajustyna 05.01.15, 18:32
    A tak mozna? ze korzysta sie ze znizek wczesniejszego wlasciciela auta?
  • thea19 05.01.15, 18:49
    skoro dane sa w polisie jana kowalskiego, ktory ma znizki, to sie korzysta niejako na gape. nawet jak sie auto przerejestruje na siebie i polise tez na siebie przeniesie, to sie korzysta do konca polisy ze znizek.
  • annajustyna 05.01.15, 19:10
    Ok, nie znam polskiego systemu, dzieki za wyjasnienie.
  • babcia.stefa 05.01.15, 19:40
    Nic. On po prostu obsesyjnie nienawidzi łażenia po urzędach.
  • babcia.stefa 05.01.15, 17:14
    OC płaci, nie ma najmniejszego problemu z płaceniem OC na formalnie nieswój samochód.
  • annajustyna 05.01.15, 19:10
    Chyba jednak nie swoj? Nieswoj znaczyloby, ze auto ma problemy zdrowotne wink.
  • babcia.stefa 05.01.15, 19:43
    OIDP od 1997 można razem.
  • annajustyna 06.01.15, 09:34
    Nie mozna razem, chyba ze w innym znaczeniu (czul sie nieswoj albo nieswojo, nie moje auto etc.). Reforma byla w 2000 roku i dotyczyla nieszczesnych imieslowow, nie zaimkow wink.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.