Dodaj do ulubionych

A gdyby tak

25.02.15, 16:18
Załóżmy że w następnym życiu rodzicie się mężczyznami jaki wtedy model rodziny najbardziej by Wam odpowiadał. Żona jako kura domowa ładna,gospodarna zadowolona z życia z wyśmienitymi zdolnościami kulinarnymi czy zołzowata karierowiczka wymagająca oporządzenia domu/dziecka pół na pół. W obu przypadkach nie ma możliwości zatrudnienia gosposi. Tylko szczerze!
--
https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
Edytor zaawansowany
  • nickbezznaczenia 25.02.15, 16:24
    Druga opcja bezwzględnie, ale dlaczego ma być zołzowata?
  • morgen_stern 25.02.15, 16:25
    Bo wiadomo, że karierowiczka = zołzowata. I oczywiście nie osiągająca sukcesy zawodowe, ale "karierowiczka" smile

    --
    Psia mać!
  • nickbezznaczenia 25.02.15, 16:39
    No tak... wink
  • anorektycznazdzira 25.02.15, 18:53
    No jak. Jak osiąga sukcesy zawodowe, to również nie nie gotować i nienawidzi dziecibig_grinbig_grin
    Ale przynajmniej chuda jest. A ta kura domowa to wiemy, ma dupę jak pudło po telewizorze.
    Co tam jeszcze w standardzie?

    --
    'To są bardzo poważne zarzuty!!! [Oh, czyli to nie ty?] O nie, ja, ja! Tylko mówię, że to są bardzo poważne zarzuty.' by król Julian
  • kkalipso 25.02.15, 19:15
    ma dupę jak pudło po te
    > lewizorze.


    Kochambig_grin

    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • anka_z_lasu 25.02.15, 19:48
    "Ale przynajmniej chuda jest. A ta kura domowa to wiemy, ma dupę jak pudło po telewizorze. "

    Powyższy tekst śmiesznie się łączy z Twoim nickiem wink
    --
    Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia. Doświadczenie jest wynikiem złych decyzji.
  • kkalipso 25.02.15, 16:35
    A bo tak najczęściej jest, zołzowata bo tylko takie moim zdaniem dochodzą do czegoś i żeby było DOSADNIE.
    Nie myśleć sobie, że uśmiechnięta będzie do domu wracać tylko urobiona po pachy z tel. w ręku i nerwami z pracy.

    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • nickbezznaczenia 25.02.15, 16:38
    A to przesadzasz zdecydowanie.

    Tak czy owak wybieram drugą opcję.
  • kkalipso 25.02.15, 16:42
    Ok. Mam nadzieję, że dobrze przemyślałaśtongue_out
    Ja zdecydowanie kurę domową żeby poczuć się jak Pan i Władca.

    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • joa66 25.02.15, 16:46
    Ja zdecydowanie kurę domową żeby poczuć się jak Pan i Władca.

    który samodzielnie dźwiga całą odpowiedzialność za utrzymanie rodziny..wink
  • kkalipso 25.02.15, 16:49
    Jako dla faceta to lepsze to niż robota 24 na 24 bo żona np. w delegacji.

    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • joa66 25.02.15, 16:51
    np. w delegacji.

    tak 365 w roku?
  • joa66 25.02.15, 16:53
    p.s. miałam przyjemność być "jedynym żywicielem" przez prawie rok i wiem jaka to odpowiedzialność smile
  • kkalipso 25.02.15, 17:21
    Ale w obu przypadkach budżet domowy jest ten sam.


    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • joa66 25.02.15, 17:47
    To nie o kwotę chodzi tylko o to, że za 100% jest odpowiedzialna jedna osoba. Co jeśli straci pracę? I czy wiesz na czym polega ciężar odpowiedzialności za 100% budżetu i wiesz czym się różni od odpowiedzialności za 50% budżetu?
  • echtom 25.02.15, 18:14
    > I czy wiesz na czym polega ciężar odpowiedzialności za 100% budżetu i wiesz czym się różni od odpowiedzialności za 50% budżetu?

    Wiem, mam tak od ponad 20 lat. Po pracy ogarniałam sama trójkę dzieci i dom. Wiele bym dała za żonę, która by mnie w tym wyręczyła.

    --
    „Według Arto Söderstedta wszyscy autorzy kryminałów byli głupcami. Sama myśl o zajmowaniu się czymś tak wątpliwym jak wymyślanie przestępstw – jakby nie dość ich było w rzeczywistym świecie – przepełniała go niesmakiem.
    Zupełnie inną sprawą było to, że czytał całkiem sporo kryminałów.”
  • joa66 25.02.15, 18:17
    To było pytanie do autorki wątku smile

    Bo bycie "panem i władcą" to nie jest sam miodzik wink
  • echtom 25.02.15, 18:25
    Wiadomo, że pytanie wyjściowe jest prowokacją, bo w życiu to tak nie działa smile Jedyny sensowny podział ról to taki, który odpowiada obu stronom, bez ideologii i wyliczeń procentowych. W realnym życiu "kura domowa" często podejmuje pracę po odchowaniu dzieci.

    --
    „Według Arto Söderstedta wszyscy autorzy kryminałów byli głupcami. Sama myśl o zajmowaniu się czymś tak wątpliwym jak wymyślanie przestępstw – jakby nie dość ich było w rzeczywistym świecie – przepełniała go niesmakiem.
    Zupełnie inną sprawą było to, że czytał całkiem sporo kryminałów.”
  • joa66 25.02.15, 18:28
    Post początkowy jest jaki jest. Ale pojęcie "pana i władcy" niestety pokutuje w społeczenstwie. smile A to nie jest takie proste.
  • echtom 25.02.15, 18:44
    Jest jeszcze jeden mały myk - praca zawodowa wcale nie gwarantuje kobiecie niezależności i nie chroni przed despotyzmem męża. Można mieć niewolnicę pracującą na dwa etaty.

    --
    „Według Arto Söderstedta wszyscy autorzy kryminałów byli głupcami. Sama myśl o zajmowaniu się czymś tak wątpliwym jak wymyślanie przestępstw – jakby nie dość ich było w rzeczywistym świecie – przepełniała go niesmakiem.
    Zupełnie inną sprawą było to, że czytał całkiem sporo kryminałów.”
  • mamameg 25.02.15, 22:39
    Niemniej zdecydowanie łatwiej zrobić niewolnika z kogoś kto nie ma swoich pieniędzy.
  • kkalipso 25.02.15, 18:36
    Jest prowokacją ale wyłącznie dla e-mam. Jestem prawie pewna, że te najbardziej wymagające/roszczeniowe wobec facetów jako mężczyźni wybrałyby kurę domową. Hmmm. Też wydaje mi się, że związek z kurą domową ma większe szanse na przetrwanie.

    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • wyznawczyniiwielkiegoczerwia 25.02.15, 18:42
    >Też wydaje mi się, że związek z kurą domową ma większe szanse na przetrwanie.

    No pewnie, że tak. Pani zajmująca się domem i dziećmi, od lat poza rynkiem pracy, utrzymywana przez męża szybko nie puści gałęzi. Pan który nie ma obowiązków domowych i dzieciowych również. Tylko, czy to jeszze związek...

    --
    kiedy widzę umęczone mężatki, pracujące na poślubione moczymordy, piorące im przysłowiowe majtasy, podczas gdy ja samotnie leżę sobie na leżaczku w ogrodzie, to geba mi się śmieje do moich kwiatków na rabatkach- by kobieta306306
  • echtom 25.02.15, 18:51
    > Tylko, czy to jeszze związek...

    A dlaczego nie, jeśli obojgu to odpowiada? Pół na pół to się dzieli majątek po rozwodzie, nie obowiązki w trakcie trwania małżeństwa. Lecisz stereotypem, prawdziwe życie jest znacznie bogatsze w odcienie.

    --
    „Według Arto Söderstedta wszyscy autorzy kryminałów byli głupcami. Sama myśl o zajmowaniu się czymś tak wątpliwym jak wymyślanie przestępstw – jakby nie dość ich było w rzeczywistym świecie – przepełniała go niesmakiem.
    Zupełnie inną sprawą było to, że czytał całkiem sporo kryminałów.”
  • wyznawczyniiwielkiegoczerwia 25.02.15, 19:04
    czy ja pisałam gdzieś o pół na pół?
    --
    Mój mąż:
    -nie robi zakupów (żadnych - spożywczych, chemia, ubrania) bo od wydawania pieniędzy jestem ja- by ewcia80 big_grin
  • kropkacom 25.02.15, 19:05
    Nie związek? No a ty nigdy nie rodzina.
    --
    Jak niemowlę, jesteś upartym dzieciakiem – w czym problem?
    Zawsze szukasz dziury w całym – w czym problem?
    Podczas gdy ty zastanawiasz się, co, do diabła, robić,
    My chcielibyśmy mieć takie szczęście, jak ty....
  • joa66 25.02.15, 18:45
    Też wydaje mi się, że związek z kurą domową ma większe szanse na przetrwanie.

    Masz rację, wydaje Ci się , ale dlaczego "też" ? To komuś jeszcze?
  • kropkacom 25.02.15, 19:04
    Mogłabyś sobie tymi kurami domowymi buzi nie wycierać. Tak już poza wszystkim. Wybór partnera życiowego to wybór serca najczęściej, a nie twarda kalkulacja.
    --
    Jak niemowlę, jesteś upartym dzieciakiem – w czym problem?
    Zawsze szukasz dziury w całym – w czym problem?
    Podczas gdy ty zastanawiasz się, co, do diabła, robić,
    My chcielibyśmy mieć takie szczęście, jak ty....
  • nickbezznaczenia 25.02.15, 16:48
    Ale nie odczuwam potrzeby bycia panem i władcą. smile
  • beataj1 25.02.15, 16:25
    Szczerze. Zołzowata karierowiczka odpada. Można taką bzyknąć jak się trafi okazja ale do życia na co dzień - nie. Nie wyobrażam sobie być z kimś kogo nie lubie - a takie baby (i chłopy o podobnym charakterze) nie nadają sie do lubienia.
    Zatem zostaje kura domowa ale tylko dlatego że w tym wypadku nie ma konkurencji.
    --
    Sex oralny jest sprawą smaku.
  • rhaenyra 25.02.15, 16:37
    wredna zolzowata leniwanieogarnieta kura domowa wymagajaca podawania kawki i oporządzania domu tongue_out

    --
    Pamiętaj, picie rumu przed 10 rano nie czyni Cię alkoholikiem, lecz piratem.
  • joa66 25.02.15, 16:39
    wredna zolzowata leniwanieogarnieta kura domowa wymagajaca podawania kawki i oporządzania domu

    Można gdzieś wysyłac aplikacje ? big_grin
  • joa66 25.02.15, 16:38
    Na szczęście w realu życie daje znacznie więcej opcji smile
  • goodnightmoon 25.02.15, 16:45
    No oczywiscie wolal(a)bym zadowolona z zycia kure domowa, co za pytanie???

    --
    Time may be a great healer but it's a lousy beautician.
  • hema14 25.02.15, 16:46
    Nie tylko w innym życiu ale i w tym chętnie wybrałabym opcję "kobieta zajmuje się domem" gdyby było wiadomo, że mężczyzna spokojnie na ten dom zarobi i będzie miał godną emeryturę, czy też będzie opłacał składki dla żony aby i ona dostała emeryturę. Ponadto gdy obojgu małżonkom to odpowiada, tj.kobieta nie ma wielkich aspiracji zawodowych, cieszy się samym dbaniem o rodzinę, dom, a także o siebie - jest zadbana, ma jakieś hobby, no i mąż nie może myśleć o niej "kura domowa", tylko być dumny ze swojej żony, że tak wspaniale dba o dom. To jest możliwe, ale rzadko spotykane. W sumie ja piszę, że mogłabym tak teraz - ale ja mam potrzebę pracować, być potrzebna gdzieś indziej a nie tylko w domu, więc nawet wielkie zarobki męża chyba by mnie nie zadowoliły na resztę życia.
  • 7dosia 25.02.15, 16:46
    Jakbym w następnym wcieleniu miała niefart być facetem, to zostałabym chyba gejem, albo księdzemsmile
  • morgen_stern 25.02.15, 16:50
    Możesz być spokojnie jednym i drugim jednocześnie big_grin

    --
    Psia mać!
  • 7dosia 25.02.15, 16:56
    Teoretycznie tak, ale to nie na moje nerwy. Jako ksiądz posuwałabym tylko młode gospodyniesmile
  • kota_marcowa 25.02.15, 17:13
    Bardzo mi się ta opcja podoba, zdecydowanie zostałabym księdzem wink
  • siebiatynska_m 25.02.15, 16:50
    Karierowiczka (niekoniecznie zolzowata),która świetnie gotuje.
  • kkalipso 25.02.15, 16:54
    Nie ma tak dobrze gotowanie na przemian umiesz nie umiesz będziesz gotował aż załapiesz. Albo na gotowce pieniądze tracicie.
    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • cosmetic.wipes 25.02.15, 16:51
    Masz jakiś kompleks czy koleżanka dostała awans? big_grin

    --
    Codziennie budzę się coraz piękniejsza, ale dzisiaj to już przesadziłam.
  • kkalipso 25.02.15, 16:55
    Nie, to takie moje refleksje po obejrzeniu pewnego filmu.

    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • morgen_stern 25.02.15, 16:58
    Ale wiesz, że życie to nie obyczajowe filmidło i ma nieco więcej odcieni?
    --
    Na esce maja hasło reklamowe "nie bawisz się, nie zyjesz" jak mnie ono przygnębia, ja bardzo często po prostu nie żyję / fadilla
  • kkalipso 25.02.15, 17:16
    Owszem wiem i pomijając film znam osobiście rodziny o pierwszym i drugim modelu ....i zdołałam zauważyć że charakter człowieka ma tu największe znaczenie a nie najnowsze trendy. To jak się dopasujesz, nic innego ...

    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • cosmetic.wipes 25.02.15, 17:07
    Jakiego?
    Żony ze Stepford?
    suspicious

    --
    Gdy kobieta się myli, pierwsze co należy zrobić, to przeprosić ją za to.
  • kkalipso 25.02.15, 17:19
    Nie, to oglądałam wieki temu.

    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • cosmetic.wipes 25.02.15, 17:22
    A zdradzisz nam, jakie dzieło cię tak natchło?

    --
    MENstruation, MENopause, MENtal breakdowns. Notice how all women's problems begin with men.
  • kkalipso 25.02.15, 17:42
    Miałam NIE przyznawać się bo i tak co bym nie wkleiła to źle będzie ale co mi tam. A, i tak właściwie to nie tylko o film chodzi. A Ty odpowiedziałaś? Chyba nie? Więc kura domowa czy karierowiczka?

    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • cosmetic.wipes 25.02.15, 18:47
    Tę, która częściej chciałaby się pukać big_grin

    --
    Piersi nie obwisają kiedy się starzejemy, one się relaksują.
  • nihiru 25.02.15, 19:19
    Fajny film? Warto obejrzeć?
    --
    ------------------------------------------------------
    forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
  • morgen_stern 25.02.15, 16:56
    Taaa, i te tendencyjne przykłady, subtelnie naprowadzające na jedynie słuszne rozwiązanie smile
    --
    Na esce maja hasło reklamowe "nie bawisz się, nie zyjesz" jak mnie ono przygnębia, ja bardzo często po prostu nie żyję / fadilla
  • kkalipso 25.02.15, 17:04
    Po pierwsze to pytanie jest osobiste wystarczy się wczuć i odpowiedzieć nie szukam tu żadnego rozwiązania. To nie wątek na temat który model jest lepszy.
    Potrafisz szczerze odpowiedzieć? Jako facet podobałoby ci się gotować/sprzątać/bawić dzieci zajmować się tymi wszystkimi sprawami domowymi czy wolałabyś wracać do domu gdzie wszystko jest gotowe?

    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • wyznawczyniiwielkiegoczerwia 25.02.15, 17:08
    Myślę, że sporej części ludzi podoba się posiadanie niewolnika. Posiadanie, nie bycie nim.

    --
    "Chodzi o to, by poszło w świat i dotarło tam, gdzie trzeba: tu nie ma politycznej poprawności i są niskie zasiłki. Mamy już rodzimych chamów i prostaków, nie potrzebujemy importu is.......go czy innego maczo, więc WY......AĆ" - by totorotot
  • cosmetic.wipes 25.02.15, 17:09
    Pytanie jest z gatunku totalnie nieodpowiadalnych, bo raz - naprawdę trudno wyobrazić sobie bycie płcią odmienną, a dwa - jest to wybór pomiedzy dżuma a cholerą. Bardzo tendencyjne i schematyczne.

    --
    Piersi nie obwisają kiedy się starzejemy, one się relaksują.
  • iskierka3 25.02.15, 22:26
    Pewnie ze wolalabym wracac do milego, czystego domku na gotowy obiadek, dziwne pytanie. Jako facet. I jako kobieta tez. Kazdy by wolal.
  • echtom 25.02.15, 23:04
    I to jest najlepsza odpowiedź w tym wątku big_grin

    --
    „Według Arto Söderstedta wszyscy autorzy kryminałów byli głupcami. Sama myśl o zajmowaniu się czymś tak wątpliwym jak wymyślanie przestępstw – jakby nie dość ich było w rzeczywistym świecie – przepełniała go niesmakiem.
    Zupełnie inną sprawą było to, że czytał całkiem sporo kryminałów.”
  • leanne_paul_piper 25.02.15, 23:19
    Pewnie ze wolalabym wracac do milego, czystego domku na gotowy obiadek, dziwne
    > pytanie. Jako facet. I jako kobieta tez. Kazdy by wolal.

    A nie, nie każdy. Dla mnie 'miły, czysty domek i gotowy obiadek' nie mają specjalnie wielkiej wartości i nie są mi do życia potrzebne. Mówię to jako kobieta, a jako facet potrajamwink.
    --
    Wiesz jak poznać, że nałogowiec kłamie? Otwiera usta.
  • echtom 25.02.15, 23:25
    "Każdy" to skrót myślowy, oznacza zdecydowaną większość ludzi. Nie mam ambicji posiadania niewolnika, ale najlepsze dni to takie, kiedy córka ma wolne i czeka na mnie z obiadem wink

    --
    „Według Arto Söderstedta wszyscy autorzy kryminałów byli głupcami. Sama myśl o zajmowaniu się czymś tak wątpliwym jak wymyślanie przestępstw – jakby nie dość ich było w rzeczywistym świecie – przepełniała go niesmakiem.
    Zupełnie inną sprawą było to, że czytał całkiem sporo kryminałów.”
  • iskierka3 26.02.15, 09:16
    Dzieki echtomsmile tak "kazdy" byl skrotem myslowym, pobadto nie chodzilo mi o fajt, ze kazdy ceni mieszczanskosc z firaneczka, tylko ze jesli ma sie wybor - wracac z pracy, zrobic zakupy, ogarnac dom, zrobic obiad itd a wracac z pracy do pachnacego mieszkania z czystymi, nakarmionymi dziecmi, obiadem na stole i pelna lodowka - zdecydowana wiekszosc wybierze to drugie.
  • iskierka3 26.02.15, 09:21
    O i jeszcze mi przyszlo do glowy - jesli kobieta sie buntuje i nie chce zapitalac na 100procent i w pracy i w domu i czesc domowych obowiazkow chce sprzedac facetowi to jest roszczeniowa feministka, ktora wymaga od biedaka. A jesli facet sie buntuje i nie chce przyjac zadnych domowych rzeczy "bo pracuje" - to on sie tylko broni, ucisniony. Asymetrie tu widze.
  • wyznawczyniiwielkiegoczerwia 25.02.15, 16:56
    >Żona jako kura domowa ładna,gospodarna zadowolon
    > a z życia z wyśmienitymi zdolnościami kulinarnymi czy zołzowata karierowiczka w
    > ymagająca oporządzenia domu/dziecka pół na pół.

    hłe hłe hłe hłe leżę i kwiczę big_grin
    nie, w tym pytaniu nie ma tezy big_grin
    a ty co byś wolała jako facet:
    piękną, mądrą, odnoszącą sukcesy zawodowe kobietę, której zazdroszczą wszyscy koledzy
    czy taką z poplamioną rzygami i kupami dzieci bluzą i mąką we włosach wrzeszczącą od progu: kupiłeś mięcho na schabowe i zimnioki?
    widzisz, ja też tak umiem big_grin


    --
    Mój mąż:
    -nie robi zakupów (żadnych - spożywczych, chemia, ubrania) bo od wydawania pieniędzy jestem ja- by ewcia80 big_grin
  • morgen_stern 25.02.15, 16:57
    to ci się udało big_grin
    w punkt
    --
    Na esce maja hasło reklamowe "nie bawisz się, nie zyjesz" jak mnie ono przygnębia, ja bardzo często po prostu nie żyję / fadilla
  • nanuk24 25.02.15, 18:13
    He he.

    --
    “I didn’t have any eggs, so I replaced them with a banana-chia-flaxseed pulse. It turned out terrible; this recipe is terrible.”
  • anorektycznazdzira 25.02.15, 18:57
    big_grin

    --
    'Ostatni na hopsalni okrywa się hańbą!!!' by król Julian
  • ashraf 26.02.15, 08:12
    Love it big_grin big_grin
  • sundry 25.02.15, 16:58
    Obie opcje wydają mi się beznadziejne. Kura domowa pewnie szybko by mi się znudziła, nie miałabym z nią i czym gadać, nie przywiązuje też dużej wagi do porządku i nie jestem typem rodzinnym. Poza tym żal by mi było biedaczki zapierniczajacej w domu. A z zolza szybko poszlabym na noże, nie lubię karierowiczow, ale z dwojga złego wolałabym podział na pół.
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • gaskama 25.02.15, 17:02
    To chyba logiczne. Uważam, że scedowanie całej odpowiedzialności za utrzymanie rodziny na jedną osobę jest głupie. Nie chciałabym mieć partnera (ani kobiety, ani mężczyzny), który swoje powołanie życiowe widzi w byciu moim utrzymankiem/moją utrzymanką.
  • nihiru 25.02.15, 19:21
    > Nie chciałabym mieć partnera (ani kobiety,
    > ani mężczyzny), który swoje powołanie życiowe widzi w byciu moim utrzymankiem/m
    > oją utrzymanką.

    bo nie myślisz jak facetbig_grin
    ok. errata: jak stereotypowy facet
    big_grin
    --
    ------------------------------------------------------
    forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
  • nihiru 25.02.15, 17:04
    Żartujesz? Ja już teraz marzę żeby żonę domową miećbig_grin
    Wchodzę do domu - a tu obiad pod nos, wszędzie porządek a ja nic nie muszę . Aktualnie moja wizja rajubig_grin
    --
    ------------------------------------------------------
    forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
  • jolie 25.02.15, 17:17
    <Wchodzę do domu - a tu obiad pod nos, wszędzie porządek a ja nic nie muszę . Aktualnie moja wizja raju

    Mam taką samą wizjęsmile. Ale wizję realizowałaby.....hmm........służba?wink
  • nihiru 25.02.15, 19:16
    Niezupełnie - ze służbą nie chodziłabym do kina i do restauracjismile
    --
    ------------------------------------------------------
    forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
  • kropkacom 25.02.15, 17:45
    To zależy którą pokocham big_grin Przecież tak naprawdę to nie polega na tym co wybiorę.
    --
    Jak niemowlę, jesteś upartym dzieciakiem – w czym problem?
    Zawsze szukasz dziury w całym – w czym problem?
    Podczas gdy ty zastanawiasz się, co, do diabła, robić,
    My chcielibyśmy mieć takie szczęście, jak ty....
  • andaba 25.02.15, 17:58

    To zależy czy w przyszłym życiu byłabym taka sama jaka jestem, tylko z fiutem, czy i charakter zmieniłby mi się na męski.
  • lauren6 25.02.15, 17:58
    Bosh, ale stereotypem powiało. Często jest na odwrót: karierowiczka to zadbana laska, kura zzapuszczona z depresja. I co wtedy?
  • klamkas 25.02.15, 18:01
    Strasznie tendencyjne pytanie, ale odpowiem - przy takich opcjach wolałabym zadowoloną kurę domową, bo karierowiczka z twojego pytania wydaje się być nieszczęśliwa (zołzowata, przepracowana, ciągle nękana telefonami).

    Ale przecież w życiu nie ma opcji tylko A/B. Na rynku jest takie bogactwo kobiet a życie na tyle elastyczne, że z prawie każdą/każdym można sobie życie ułożyć, tak, żeby było dobrze.
  • klamkas 25.02.15, 18:02
    PS. Znam kilka niepracujących kobiet i tylko jedna z nich jest zadowolona i uśmiechnięta. Reszta jest sfrustrowana, nieszczęśliwa, znerwicowana i na pewno nie tworzą w domu atmosfery, do której przyjemnie się wraca.
  • nanuk24 25.02.15, 18:12
    Jak bede facetem, bede mial one, ktora robi zawrotna karire, energiczna babke, ktora rownie energicznie bedzie podawac mi obiadek pod nos po pracy, podsuwac kapcie i prasowac moje gajerki i rownie energicznie mopowac podloge. Chce miec wszystko w jednym pakunku.


    --
    “I didn’t have any eggs, so I replaced them with a banana-chia-flaxseed pulse. It turned out terrible; this recipe is terrible.”
  • bi_scotti 25.02.15, 18:52
    Majac taki wybor, jako facet, na pewno nie zalozyl(a)bym rodziny: do kurzo-domowej kuchareczki wpadal(a)bym na jakies placki ze sliwkami albo inne kartacze tudziez domowa nalewke z fig, a z zolza-karierowiczka (zakladam, ze mialaby dobre nogi i fajny biust) umawial(a)bym sie na martini po pracy albo weekend z wineries tours wink
    Z zadna z tych pan nie chcial(a)bym miec wspolnego adresu ani tym bardziej wspolnych dzieci. Gdyby ktoras probowala zlapac mnie na ciaze, zadeklarowal(a)bym gotowosc 100% opieki nad dzieckiem. Ale tak czy inaczej, pilnowal(a)bym sie bardzo uwaznie, zeby takie zlapanie na ciaze nie moglo zaistniec - zadna z nich nie wydaje sie materialem na matke MOICH dzieci, nawet na ematke tongue_out
  • kamunyak 25.02.15, 18:44
    No, skoro teraz się "męczę" to chciałabym sobie odbić, no nie?
    Czyli ja leżę do góry brzuchem a żona zasuwa z uśmiechem na ustach.
  • leanne_paul_piper 25.02.15, 18:48
    Nie ma problemu, mogę sobie wyobrazić, że jestem facetem.
    Więc jako taki chcę mieć partnerkę wykształconą, realizującą się zawodowo, atrakcyjną wizualnie i spełnioną. Na domowych obiadkach nie zależy mi wcale, dzieci mieć nie chcę, a rączek mi nie upier#oliło, żebym sam za szmatę chwycić nie mógł. Jak będzie wyjeżdżać w delegacje, to wiadomo, że wtedy ja przejmuję 100% obowiązków domowych.

    Tak btw. tak właśnie funkcjonuje mój związek, oboje jeździmy w delegację i wtedy dogrywamy się logistycznie. Obowiązki dzielimy wg stopnia ich lubienia, dlatego ja dostałam pranie, zakupy, dbanie o kwiaty i koty, a on gotowanie. Prasowania nikt nie lubi, więc jest bezpańskiewink.
    --
    "Kredyt we frankach udowodnił, że mamy w kraju olbrzymią liczbę osób słabo rozgarniętych, nie potrafiących czytać umów i korzystać z przeglądarki google'a. Zarazem te same osoby mają żal do całego swiata zamiast nad lustrem powiesić sobie karteczkę: Ty cholerny durniu." - by rabingoldblatt
  • agni71 25.02.15, 21:08
    >Tak btw. tak właśnie funkcjonuje mój związek, oboje jeździmy w delegację i wtedy dogrywamy się logistycznie. Obowiązki dzielimy wg stopnia ich lubienia, dlatego ja dostałam pranie, zakupy, dbanie o kwiaty i koty, a on gotowanie. Prasowania nikt nie lubi, więc jest bezpańskie.

    typowe życie matki i ojca wink
  • anorektycznazdzira 25.02.15, 18:51
    Wtedy to ja poproszę zaradną i dobrze gotującą, co to ma 5 rąk 6 nóg i dwie głowy i potrafi obrobić chałupę, ugotować, oporządzić dzieci i jeszcze zarobić, a wszystko z uśmiechem na ustach i w szpilach 12 cm kręcąc tyłkiem z wdzięcznością za istnienie w jej życiu MISIA
    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • sanciasancia 25.02.15, 23:20
    I żeby jeszcze pensję przynosiła i człowiek miał poczucie pewnej stabilności smile
    Kurcze, zawsze chciałam mieć żonę.

    --
    Loitering with content.
  • a1ma 25.02.15, 19:13
    Oczywiscie, ze druga i dlaczego niby nie ma opcji gosposi?

    --
    Excuse me, explain to me an organizational system where a tray of flatware on a couch is valid?
  • mid.week 25.02.15, 19:14
    Zostaję kawalerem w związku partnerskim, mieszkamy osobno, spotykamy się kiedy mamy na to ochotę i wisi mi czy i ile zarabia.
  • lily-evans01 25.02.15, 19:24
    Cóż, żałuję, że mam bardziej standardową orientację seksualną, bo nawet i dziś chętnie bym wzięła sobie żonę nr 1 big_grin. Szczerze. Wolę swoją pracę, i otrzymywane z niej wynagrodzenia, niż sprzątanie i tachanie zakupów.

    --
    I had a dream my life would be
    So different from this hell I'm living
    So different now from what it seems
    Now life has killed the dream I dreamed.
  • inguszetia_2006 25.02.15, 19:28
    Witam
    Nie wiem, czy w ogóle bym chciała mieć rodzinę. W sensie żonę i dzieci. Chyba by mi wystarczył pies i kochanki vel przyjaciółki. Lubię być wolna, a jako mężczyzna nie miałabym instynktu macierzyńskiego, więc potrzeba wolności byłaby jeszcze większa. Zakładam, że ten mężczyzna byłby odrobinę do mnie podobny charakterologicznie. Ale ta ładna kucharka jest kusząca, oczywiście;-P Tyle że taką można mieć za pieniądze, na godziny, nie trzeba się żenić.
    Pzdr.
    Ing

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka