Dodaj do ulubionych

Coś dobrego

04.03.15, 08:42
No trafi mnie szlag! Co rano ta sama pyskówka: co mam na śniadanie? (W śniadaniowce, do szkoły), masz świeży chleb z masłem i serem żółtym.. O nie! Czemu nie mogę mieć czegoś dobrego?! Na pytanie co to jest coś dobrego, mam odpowiedz, ze cos słodkiego np pół czekoladysad dodam, ze na pierwsze śniadanie jest juz cos słodkiego - jogurt owocowy, ma mnóstwo cukrusad czasami przechodzi jeszcze tost ale tylko z serem i ketchupem, szynka jest niedobra, jajko śmierdzi jajkiem... No co to jest to COS DOBREGO na pierwsze (szybkie) i drugie (do szkoły) śniadanie dla dziesięciolatka?
Edytor zaawansowany
  • cosmetic.wipes 04.03.15, 08:45
    Dobrego dla zdrowia, czy dobrego w smaku? Bo to się niestety zazwyczaj wyklucza.

    --
    Codziennie budzę się coraz piękniejsza, ale dzisiaj to już przesadziłam.
  • mqmq 04.03.15, 09:06
    Muszę znaleźć jakiś kompromis, chociaż pewnie ustępstwo bedzie kosztem zdrowia na rzecz smaku. Dzieciak za duży, żeby go zmusić do zjedzenia czegoś, czego nie chce. Juz ma lekka nadwagę, najchętniej jada smażone i słodkie potrawy, fast Foody i colę. Staram sie nie kupować śmieci, czasami prosi o colę, dostanie, pod warunkiem zjedzenia normalnego obiadu. Jak nie cola to cos słodkiego np. czekolada. Ale te śniadania to juz klasyka u nas. Ja robię, on ich nie zjada, nie dostaje kasy żeby nie kupił śmiecia to wraca głodny i z bólem głowysad
  • priszczilla 04.03.15, 09:43
    Może spróbuj smoothies owocowo-warzywne. Można nawet dać do szkoły w butelce po jakimś napoju.

    Podobno można zrobić jarmuż z kakao tak, ze smakuje jak shake czekoladowy, gdzieś na forum był przepis, ale osobiście nie próbowałam. Moje na szczęście choć oczywiście lubi słodycze to normalne posiłki też wcina ze smakiem.
  • owianka 04.03.15, 08:57
    Pierwsza rada: zlikwidować jogurt owocowy na śniadanie i trzymać się zasady, że na śniadanie słodyczy nie jemy. Może to potrwać, ale w końcu młody skapituluje.
  • default 04.03.15, 09:03
    owianka napisała:

    > na śniadanie słodyczy nie jemy

    Jak już w ogóle jeść słodycze, to na śniadanie chyba najlepiej. Jest cały dzień na ich spalenie. Uważasz, że lepiej jeść je na kolację ??
  • priszczilla 04.03.15, 09:50
    Moim zdaniem słodycze to ewentualnie po posiłku wszystko jedno którym, ale na deser, w niewielkiej ilości.

    Dziesięciolatek to słodki jogurcik zdąży pewnie spalić zanim do szkoły dojdzie, ale właśnie w tym rzecz, żeby dostawa energii była stopniowa.
  • niktmadry 04.03.15, 08:58
    Nie mam pojęcia ale jak się dowiesz to koniecznie napisz- mam ten sam problem. Ostatnio nawet gofry były ohydne (bo nie posmarowane nutellą ).
    Pytanie nr. 2 Czy 10-latkę można tak przegłodzić, ze zje całą pomidorową/szpinakową/kalafiorową itp ze smakiem? Czy to raczej niebezpieczne w tym wieku? Wolałabym ograniczyć śmieciowe jedzenie aż dzieć zgłodnieje niz prosić by zjadła chociaż zapychacze,,,,

  • cosmetic.wipes 04.03.15, 09:04
    Czy 10-latkę można tak przegłodzić, ze zje całą pomidorową/szpina
    > kową/kalafiorową itp ze smakiem?

    Mój syn wybrałby śmierć głodową, jeśli miałby zjeść kalafiora pod jakąkolwiek postacią big_grin
    --
    "You only get one shot, do not miss your chance to blow.
    This opportunity comes once in a lifetime."
  • magda.tyl 04.03.15, 09:17
    Jeśli jogurt na śniadanie na słodko, to naturalny z miodem albo sokiem i np. płatkami. Zawsze to Ty dozujesz ilość cukru, nie fabryka. Można stopniowo przyzwyczaić do mniej słodkiego.
  • lafiorka2 04.03.15, 12:30
    cosmetic.wipes napisała:

    > Czy 10-latkę można tak przegłodzić, ze zje całą pomidorową/szpina
    > > kową/kalafiorową itp ze smakiem?
    >
    > Mój syn wybrałby śmierć głodową, jeśli miałby zjeść kalafiora pod jakąkolwiek p
    > ostacią big_grin

    to tak jak mój młodszy... I nigdy nie mogę go przegłodzić,bo zawsze znajdzie suchą bułkę i wpierdzieli.To mu niestety wystarczauncertain
    --
    Codziennie na ematce znajduję wątek, który jest najgłupszy na świecie i wydaje
    mi się, że żaden go już nie pobije.
    I codziennie ematka mnie zaskakuje.
  • dziennik-niecodziennik 04.03.15, 09:29
    > Pytanie nr. 2 Czy 10-latkę można tak przegłodzić, ze zje całą pomidorową/szpina
    > kową/kalafiorową itp

    na to zawsze mozna liczyc.

    > ze smakiem?

    a na to to juz nie.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • hema14 04.03.15, 11:45
    Moja akurat lubi pomidorową, ale np. szpinakową, hm - sądzę, że w tym wieku nie da się zmusić, a obraza będzie wielka i jeszcze Ci to zapamięta na całe życie. Ale nie, żeby od razu kapitulować i dawać gofra z nutellą, można powiedzieć "ok, to zjedz jabłko czy banana" albo kanapkę z czymś co lubi i warzywem typu pomidor, papryka. Albo choćby kopytka i surówkę, kaszę jakąś i surówkę, albo jajecznicę. Czasem robię dzieciom takie "biedniejsze" obiady jak nie chcą spróbować nowości, którą robię bo czasem ja i mąż chcemy poznać nowe smaki.
  • baltycki 04.03.15, 12:00
    > Czasem robię dzieciom takie "biedniejsze" obiady jak nie chcą spróbować
    > nowości, którą robię bo czasem ja i mąż chcemy poznać nowe smaki.
    To jest szantaz!
  • inguszetia_2006 04.03.15, 09:11
    Witam
    U mnie na odwrót. Nie dawaj mi nic dobrego! Dlaczego, pytam? Bo mnie objedzą;-D
    A zatem kanapki daję. Patyczków serowych, cienkich kabanosów już nie. Kanapki nie cieszą się wzięciem, pospolite są.
    Pzdr.
    Ing
  • mqmq 04.03.15, 09:26
    Ok, to napisz czego juz nie dajesz. Jak sie sprawdzi, to dam więcej, niech objadająwink co to u Ciebie znaczy coś dobrego? Pałeczki serowe? (Kabanosy odpadają).
  • barabelka 04.03.15, 09:54
    U nas jako smakołyk na długi, ciężki dzień w szkole sprawdza się chleb graham, z masłem orzechowym i cieniutką warstwą nutelli.
  • andaba 04.03.15, 12:00
    Daj parę razy suchy chleb, doceni masełko i serek.

    Pozwalasz sobie na fochy to masz...
  • lafiorka2 04.03.15, 12:28
    mój tez by wolał z czekolada chleb do szkoły, tymbardziej, że opowiada mi,że 3/4 dzieciaków ma takie kanapki.

    Efektem czego jest skomentowanie,że w sumie to on chyba najbardziej zdrowo odżywia się z całej klasy tongue_out
    Jak sam stwierdził.smile

    Z szynką musi mieć dzień ,żeby mu się zachciało, z serem też.
    Uwielbia za to serek wiejski ,kababnosy,świeżą paprykę i to staram się mu dorzucać do sniadaniówki.


    --
    Codziennie na ematce znajduję wątek, który jest najgłupszy na świecie i wydaje
    mi się, że żaden go już nie pobije.
    I codziennie ematka mnie zaskakuje.
  • agni71 04.03.15, 16:02
    Moje starsze niewybredne, biorą kanapki i nie marudzą. Ostatnio brały wafle z masą (masa domowej roboty), lubia mufinki domowe. Młodsza lubi np. dobry chleb z masłem i do tego luzem kabanosy (takie cieniutki i normalne - z kabanosów ostatnio ja dzieci strasznie objadły, więc chyba smakują). Jogurt owocowy, owoce (chętnie brałaby np. plasterki cytryny, ale mam wizję soku wyciekającego ze śniadaniówki).
    A może domowy hamburger? Pszenna bułka z sezamem (nie taka specjalna f=do hamburgerów, bo te są strasznie sztuczne) + kotlet mielony + ser żółty + dodatki (sałata, dobry ogórek kiszony, trochę keczupu)?
  • pade 04.03.15, 16:53
    Są takie fajne pojemniki śniadaniowo-lunchowe, z uszczelkami. Można kupić w carrefour. Moja młoda ostatnio "szpanowała" kostkąsmile

    --
    „Nie denerwują nas rzeczy czy zdarzenia, ale
    nasze spojrzenie na nie.”
    (Epiktet)
  • kozica111 04.03.15, 16:10
    Mniej utyje od czekolady, /daj mu gorzka/ niż od buły, chleb ma większy indeks glikemiczny niz taka czekolada.
    Swego czasu tak sie złożyło że przez ponad miesiąc byłam na samej czekoladzie/zamiennie z magnum migdałowym i serze żółtym plus jakies owoce typu truskawki.Po miesiacu przy zakładaniu spadły ze mnei spodnie, ja nawage a tam 5 kg mniej.Oczywiscie nie namawiam do takiego ekstremum ale wyeliminuj chleb a spoko dawaj za to czekolade gorzka lub mleczna.
  • guderianka 04.03.15, 16:16
    Bułka/kanapka z żółtym serem big_grin
    Codziennie. Wszelkie warzywa w bułce wyciąga.
    Jak ma więcej lekcji daję banana/jabłko
    i chrupaczki czasem
    http://www.bdsklep.pl/gfx/600x600/3800205875307-bruschetta-maretti-70g-chrupki-chleb-warzywa.jpg
    Cudna jest moja 15latka- smakowo zgodna ze mną niemal w 100%. Kanapki do szkoły/bułki - z ziarnami sałatą wędliną serem pieczarką papryką/ogórkiem wink
    --
    Wyjmij kij z tyłka. Masz go tak głęboko, że ci zaraz tracheotomie zrobi. -by cosmetic.wipes
  • konwalka 04.03.15, 19:18
    jajko śmierdzi jajkiem big_grinbig_grinbig_grin
    aczkolwiek trudno się nie zgodzić
    --
    Właśnie mi powiedziano, że jestem pomyłką i nigdy nie powinienem się narodzić. Dziwny ten listonosz...
  • lorelailee 04.03.15, 19:33
    jakby mi ktos codzien kazal wcinac chleb z maslem i serem to tez bym zygla, moze urozmaicic - jakas pasta do chleba, waryzwna salatka, albo zamiast sera jakis burger- moze byc tofu, z fasolki,soczewicy - do tego salata lodowa, korniszon, sos majoenzowo-musztardowy, mniam mniam...
  • bazia8 04.03.15, 19:53
    nie wiem, czy dziesięciolatek może polubić owsiankę, ale moja wcina na pierwsze śniadanie aż miło. Oczywiście na słodko, ale wolę, żeby zjadła rodzynki/ miód/ żurawinę niż płatki śniadaniowe. Plusem jest to, że wytrzymuje do obiadu w szkole, potem wystarczy banan/jabłko/ winogrona.
    Udało mi się też ją przestawić na jogurt naturalny/ kefir.
    Lubi też kanapki z pastą z soczewicy/ awokado/ ogórkiem kiszonym,

    Myślę, że nie można zmieniać diety na siłę, a śmieciowe jedzenie uzależnia. Poszukajcie razem smaków/potraw, w końcu uda się znaleźć coś dobrego.


  • lauren6 04.03.15, 20:04
    Ja się dziecku nie dziwię, bo sucha kanapka z serem nie jest dobra.
    Daj mu tam chociaż, jakaś sałatę, ogórka czy pesto. Zmień ser na wedline czy gotowane jajko. Jak będzie jadł smaczne kanapki bedzie syty i zniknie problem dopychhania sie slodkim.
  • mqmq 04.03.15, 20:22
    Ależ ja bardzo chętnie daje mu kanapki z szynka, sałata, jajkiem, pomidorem, ogórkiem.. Tylko, jak juz pisałam, szynka nie jest smaczna (rożne próbowałam), jajo śmierdzi, pomidor/ogórek rozmiękcza chleb i ten jest mokry, sałata nie jest jedzeniem...
    Dzisiaj zrobiłam test. Zawiazalam mu oczy i dawałam do próbowania rożnych rzeczy. Łosoś pieczony i śledź z cebulką - odruch wymiotny, bo ryb nie jada, salami - odruch wymiotny, bo wstrętne, surówka z kapusty kiszonej, po zapachu nie nadaje sie do jedzenia. Jedynie taki chleb- zlepek samych ziaren, bez mąki (slonecznik, dynia, siemię itd), okazał sie na tyle jadalny, ze zakontraktowalam kromke dzienniesmile do dzisiaj był nie do zaakceptowania bo wizualnie ciemny a tu oczy zawiązane i bingo!
    I poprosiłam o listę produktów, które chciałby zabierać do szkoły jako drugie śniadanie. Dostałam: chleb z masłem orzechowym, monte, jogobella i czekolada... Rano bedzie dostawał jajecznicę i chleb ziarenkowy a do szkoły słodkie. Taki kompromis..
  • mid.week 04.03.15, 20:33
    Kasza jaglana wymieszana z łyżką nutelli (mieszać kiedy ciepła) wkrojonym bananem, rodzynkami lub jabłkiem. Ja wolę z masłem orzehcowym, 10latka wyłacznie z nutellą.
    Muffiny z rozmaitych przepisów - do wyboru, do koloru.
  • purchawkapuknieta 04.03.15, 21:00
    Zrób mufinki. 30 min. Mąką daję pół pszennej, pół razowe, nie daje cukru, tylko miód a i tak połowę tego, co trzeba. Zwykle mieszam tam jeszcze musli, ale nic nie stoi na przeszkodzie, zeby w środek wsadzić coś słodkiego. Zrobisz wieczorem i dwa śniadania do szkoły masz z głowy.
    Czasem rano zrobię surówke z marchewki i jablka, dosładzam miodem (+ olej i sok z cytryny) i takie coś dostają zamiast smutnego owocu.
    Dziś zrobiłam drożdżowe, gdzie cukier jest tylko w kruszonce. Smakowalo im, jutro dostana do szkoły.
    Jeśli córka upomina sie o słodycze, daje jej czasem batonika owsianego.
    Normalnie dostaje ciemny chleb z wędliną i ogórem kiszonym- syn, kiełbasa suchą i ogórkiem zielonym- córka. I owoce. Jak nie zjedzą- ich sprawa, nie moja.
    Z synem nie mam problemu slodkości, tylko przekąsek na "ci", czyli cip.sy smile

    Przyznam ze wstydem, że śniadań w tygodniu u nas sie nie jada. W weekendy albo wolne dni jest nieśmiertelny omlet z syropek klonowym, naleśniki, płatki zwykłe z mlekiem, tosty francuskie albo placki na jogurcie, kefirze. Takie nasze świeto smile

    Co do nadwagi. Córka się zaokrągliła, toteż wzięłam ją na "dietę", czyli słodyczę zastępuję czymś zdrowszym (nie wyeliminowałam cukru calkowicie, mam w sobie resztki miłości ;P). Po dwóch tygodniach jest efekt i chyba sie przyzwyczaiła.
    --
    Nowak: Tusk jest dotknięty przez Boga wielkim geniuszem
  • eliszka25 04.03.15, 21:45
    na sniadanie moje chlopaki zawsze maja cos dobrego, bo codziennie pija ovomaltine szwajcarskie-blabliblu.blog.pl/2014/12/17/ovomaltine-daje-lepszy-odrzut-niz-kapusta/
    wszyscy zadowoleni, bo dzieciaki traktuja jak slodycze (a cukru w nim nie ma i w smaku tez nie jest slodkie), a daje energie, jak sniadanie. rano nie bardzo chca cos jesc, ale kubek "warmi ovi" zawsze wypija.

    do szkoly klasycznych kanapek tez za bardzo nie chca brac, chyba ze to pszenna bulka, to wtedy moze byc z szynka, serem, twarozkiem, salami lub pasztetowa. poza tym staram sie urozmaicac, wiec dostaja praktycznie codziennie cos innego: chrupkie pieczywo pelnoziarniste, szwajcarskie suchary, czyli zvieback, marchewke/ogorek w slupki, male serki babybell, kabanosy, pokrojony w slupki ulubiony ser, mini-krakersy, paluszki, pelnoziarniste dar vida z gorzka czekolada, wafle ryzowe i kukurydziane, owsiane ciasteczka, wojskowe suchary - wszystko w roznych kombinacjach. czasem trafi sie tez batonik musli czy maly jogurcik do picia. ogolnie staram sie, zeby bylo w miare zdrowo, ale nie przesadzam z ortodoksyjnoscia w tym temacie, bo wole, zeby zjedli sniadanie ze smakiem. na szczescie pewien wybor, jak widac z powyzszego mam.

    acha, owsianke tez lubia, ale na sniadanie jedza wlasciwie tylko w weekendy, bo na tyle glodni, zeby zjesc cos porzadnego sa dopiero po jakims czasie od wstania z lozka.
  • agusiah 04.03.15, 22:15
    Ja jestem wyrodną matką, bo dziecka robią sobie o szkoły kanapki same. Tyle ile chcą, z czym chcą. Nie wyglądają na głodujących, zęby niepopsute, co ja sobie mam życie takimi dyskusjami zatruwać... Zaczęły tak koło 10 roku życia. Widzę, ze nutella czasem idzie do szkoły, ale ostatnio jest np faza pasztetu z sałatą, była szynka z pomidorem, almette schodził z rzodkiewką. Podobno zdrowe dziecko dostarczy sobie wszystkich potrzebnych składników w pożywieniu, gdy może wybierać, co zjesmile Tego się trzymam.
  • run_away83 04.03.15, 22:15
    Moi synowie (8 i 4 lata) kanapki robią sobie sami, z niewielka pomocą. Zwykle są to kanapki z opieczonego w tosterze pełnoziarnistego chleba, posmarowanego cienko masłem i przełożonego serem, szynką, jakąś zieleniną, pomidorem, ogórkiem, etc. Czasem na kanapki nie mają ochoty i proszą o coś innego dla odmiany. Komponuję wtedy posiłki na wynos z tego co akurat wpadnie mi w ręce, na przykład:

    Bułka grahamka, setek typu almette, pokrojona papryka

    Tosty z chleba pełnoziarnistego pokrojone na trójkąty, małe kabanosy, trójkącik camemberta i sok pomidorowy w kartoniku

    Pokrojony w paseczki grillowany filet z indyka, jakiś grubszy makaron typu fussili albo penne skorpiony oliwą, pomidorki koktajlowe

    Kilka kromek chrupkiego pieczywa, jogurt naturalny, mały pojemniczek miodu, banan

    Domowej roboty wytrawny muffin (moi synowie najbardziej lubią z cheddarem), dwa plasterki szynki zwinięte w ruloniki, jabłko

    Czasami zamiast brać śniadanie z domu wybierają szkolny obiad (zwłaszcza w dni kiedy w menu jest ryba albo pizza).

    Do picia zawsze mają wodę, w szkole dostają dodatkowo mleko (młodszy) i herbatę z mlekiem (starszy). Słodyczy, śmieciowego żarcia, drożdżówek czy kanapek z nutellą przynosić do szkoły nie wolno.

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ® Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • beverly1985 04.03.15, 22:34
    Gdybym musiala jeść na sniadanie kanapkę z serem żółtym to też byłoby mi przykro. Suche to, ubogie...
    Moze spróbuj grzankę (w sensie zapiecz w opiekaczu, potem oczywiście wystygne, ale daj taką), z ketchupem w środku. Tortille. Kapanpki z jakimis pastami i warzywami. Kabanosy. Suszone owoce.
  • arwena_11 04.03.15, 22:50
    Trochę pracochłonne, ale moim podpasowało parę przepisów z szkolnej kuchni lidla.np
    Muffinki z orzechami, jogurt naturalny, pomarańcza

    kuchnialidla.pl/szkola-smakow/przepisy/drugie-sniadanie
    --
    Marta
    Mama Daniela ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 )
    DZIECI ROCZNIK 2000
  • bi_scotti 04.03.15, 23:21
    Nie daj nic przez tydzien. NIC. Zero drugiego sniadania. Na pytanie "co mam na drugie sniadanie?" odpowiadasz "nie mialam nic dobrego, wiec nie masz nic". Jesli poprosi o cokolwiek, to znaczy, ze faktycznie jest glodny w szkole. A jak nie poprosi to znaczy, ze glodny nie jest. A jak nie jest glodny, to po co ma jesc? Skoro jest zainteresowany tylko "dobrym" w znaczeniu "slodkim", to znaczy, ze tak naprawde nigdy nie zglodnial. Time to feel real hunger. W ogole nie rozumiem przejmowania sie tym, co zje w szkole 10latek. Albo zje, co dostaje, albo nie je wcale. Jest na tyle duzy zeby zauwazyc zaleznosc pomiedzy pustym brzuszkiem a kanapka z serem, a jak brzuszek pelny to zaleznosci brak. Life.
  • paul_ina 05.03.15, 06:36
    daj tafelek gorzkiej czekolady 70%
    pokrojone owoce w pudełku (wiem, słabe)


    --
    _______________________________
    dzieciom.pl/podopieczni/24960

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka