Dodaj do ulubionych

jest mi przykro... święta

09.04.15, 15:30
Wiem, że chrzestni nie są od tego by dziecko obsypywać prezentami ale chrzestni mojego dziecka nie złozyli nam nawet głupich życzeń na święta, o prezencie nie wspomnę....Jakoś inczej sobie to wyobrażam szczególnie, że mąż jest chrzestnym i daliśmy prezent, poszlismy na spacer. Cos chyba xle tych chrzestnych dobralam a jak u was ?
Edytor zaawansowany
  • illegal.alien 09.04.15, 15:32
    Ale o jakich swietach mowisz? Bo u nas na Wielkanoc nikt prezentu nie dostal wink Moze Chrzestni tez nie znaja tego zwyczaju?
    Moje dzieci chrzestnych nie maja, my nie jestesmy chrzestnymi dla nikogo - problem z glowy.

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • nowamama2 09.04.15, 15:39
    Chrzestni sa praktykującymi katolikami i ten zwyczaj znają. Sami opowiadali jak to swoim dzieciom będą kupować prezenty. Tu nie chodzi o fakt prezentu dla mojego dziecka ale o zwykła pamięć. Ja również nie jestem chrzestną ale gdybym była to na pewno bym pamiętała. Z resztą tak jak wspomniałam mój facet jest chrzestnym i obydwoje pamiętaliśmy o prezencie. Dziecko dostało rowerek biegowy, poszliśmy do parku go wypróbować.
  • volke_86 09.04.15, 15:50
    A co ma wyznanie do rowerku...jesli sa katolikami to obchodzili Wielkanoc a nie latali po sklepach za prezentem.Bez przesady,wydaje mi sie ze wyolbrzymiasz sprawe. Ja np. nie kupilam mojemu chrzesniakowi nic na Wielkanoc, chrzesni mojego dziecka rowniez nie, gitara gra, nikt nie robi afery o zajaczka.W inne swieta z reszta rowniez sie nie czepiam, sama mojemu chrzesniakowi czesto wysylam paczki bo nie zawsze moge jechac.
  • asia_i_p 09.04.15, 17:24
    To nie zależy od wyznania, tylko od regionu. Nie wszędzie w Polsce jest tradycja prezentów wielkanocnych, nie są tak popularne jak bożonarodzeniowe.
  • dziennik-niecodziennik 13.04.15, 10:14
    a co ma bycie katolikami do prezentów wielkanocnych?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • volke_86 09.04.15, 15:36
    U nas rowniez nie ma zwyczaju prezentow,ew. jakis drobiazg "od zajaca", typu slodycze,wiec dla niemowlaka odpada. Zyczenia i juz.
  • jusiakr 09.04.15, 15:57
    Mój chrześniak ode mnie prezentu na zająca nie dostał. Mój syn od swoich chrzestnych tez nic nie dostał. Na Wielkanoc dzieci dostają tylko słodycze.

    --
    Nie mam pomysłu na sygnaturkę...
  • nowamama2 09.04.15, 16:04
    nie sądzisz, że słodycze to też PREZENT ? Skoro pisali, ze swoim dzieciom kupuja PREZETY ( klocki lego, jakies figurki ktorych nazw nie pamiętam..) to jest to prezent. W rodzinach o których pisze prezenty się daje mniejsze lub większe ale sie daje. Nawet jeżeli nie prezent to ŻYCZEŃ tez nie dostała sad
  • jusiakr 09.04.15, 16:23
    To doprecyzuje, ze słodycze tylko od rodziców.
    A co do życzeń - nie składacie sobie życzeń "rodzinnie"? Ja dzwonię/pisze do mamy mojego chrześniaka i składam życzenia dla całej rodziny, nie przyszło by mi do głowy oddzielnie składać życzenia małemu.

    A w ogóle, to chrzestni chyba nie sa od prezentów tylko od wychowania w wierze, nie? suspicious

    --
    Nie mam pomysłu na sygnaturkę...
  • mruwa9 09.04.15, 16:34
    oki.
    Mieli noworodkowi kupic lego?
  • volke_86 09.04.15, 17:53
    Nie,rowerek wink
  • dziennik-niecodziennik 13.04.15, 10:15
    ale jakich życzen? nie życzyli wam wesołego Alleluja czy jak?
    bo jak nie życzyli to nieładnie, fakt. ale jak życzyli wszystkim, rodzinnie - to nie widze problemu że nie wyróżnili niemowlaka specjalnie.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • mruwa9 09.04.15, 16:34
    Dramat ukladasz.
    Dziecko, ile ty masz lat? Bo mam wrazenie, ze nascie...
  • bisiek10 09.04.15, 17:01
    O mamusiu co za tragedia....No bez przesady.Gdyby to byly urodziny,jakas wazna rocznica ok zrozumiala bym.Ale tak??? Mojego dziecka chrzestni sa poza granicami kraju ,w ktorym mieszkam.Chrzestny nawet nie zadzwonil.Nawet mi przez glowe nie przeszlo zeby z tego powodu miec jakies halo.Jeszcze na Wielkanoc? O rany.Widze ze chyba nie masz wiekszych problemow w zyciu smile Wyluzuj
  • doromka 09.04.15, 17:04
    No niektórzy to nie mają chyba problemów...
  • mama.olgi 09.04.15, 17:26
    No naprawdę ogarnij się.... mysmy kupili dzieciom slodycze bo lubię im sprawić przyjemność (nie są to dzieci chrzestne), nasza córeczka dostała prezent od chrzestnej a od chrzestnego nie i wolę wersję bez prezentów bo nie ogarniam tego calego halo ze chrzestny = prezent. Dla mnie to paranoja. To nie zaden obowiazek.
  • koralik37 09.04.15, 17:43
    E tam, u nas chrzestna nic nie dała ani teraz ani na gwiazdkę i dopiero ten post mi to uświadomił - ja to mam chyba mega luzwink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
  • angeika89 09.04.15, 20:36
    My w drugi dzień świąt Wieklanocnych dopiero ''dorobiliśmy'' się chrzestnych dla naszego małego wink Ja chrześniaków nie mam ,mąż ma dwoje i też nie praktykujemy prezentów na Wielkanoc...Boże Narodzenie(od Mikołaja),urodziny,dzień Dziecka... owszem,ale zajączek...no nie...Nie szukaj dziury w całym bo jeszcze któreś z chrzestnych to przeczyta i będzie mieć żal...

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • zuleyka.z.talgaru 10.04.15, 12:46
    LOL big_grin
  • aamarzena 10.04.15, 13:50
    Przesadzasz, chrzestni są od wychowania w wierze, a nie zasypywania prezentami. A dlaczego ty nie zadzwoniłaś do nich z życzeniami w imieniu swoim i dziecka?
    ...
  • bieniewicka 10.04.15, 15:10
    U nas? U nas jest tak:

    Brak chrztu=brak chrzestnych=brak problemu

    smile
    --
    www.bieniewicka.pl
  • kjut 10.04.15, 15:14
    Lubię to! U nas tak samo smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
  • bieniewicka 10.04.15, 15:17
    Dodam, ze instytucje dość archaiczna jaka są tzw "chrzestni" zawsze rozumialam nie tyle jako tych odpowiedzialnych za wychowanie w wierze, ale ludzi, którzy są tak blisko rodziny, są tak związani z nimi i dzieckiem, ze w razie tfu tfu tragedii zajmą miejsce prawdziwych rodziców, tzn otocza dziecko rzeczywista opieka i miłością. Ale mogłam to sobie zmyslic big_grin czasami tak mi się dzieje big_grin

    Na marginesie - jakie macie w ogóle oczekiwania wobec chrzestnych? Bo powiem Wam ze co słyszę to ktoś jest chrzestnym a widuje dziecko dwa razy do roku - czyli na Święta ;>

    --
    www.bieniewicka.pl
  • kjut 10.04.15, 15:27
    Dla mnie to w ogóle jakiś wymysł. Nie potrzebuje tej całej otoczki, żeby wiedzieć, że w razie czego się maluchem siostry czy przyjaciółki zaopiekuje. No ale ja jestem ateistka, wiec rytuały katolickie mnie drażnią tylko i strata czasu się wydają.

    Ale mój m, tez ateista, chrzestnym został. Gdy został poproszony by być powiedział, że on przecież niewierzący, wiec jak. I się okazało, że szwagierce to nie przeszkadza, a nawet księdzu nie. Wiec został tym chrzestnym, bez spowiedzi, komunii i żadnego powiązania z wiarą. Twierdzi, że to dla niego takie "pasowanie na ulubionego wujka". I wszystko byłoby git gdyby mieli świetne kontakty z siostra. A on do niej nawet nie dzwoni, młodego widział dwa razy u siostry i raz na święta (mały ma 20 miesięcy) a o to co u nich słychać pyta mamę swoją big_grin i wiadomo, że jak trzeba będzie to w ogień za małym skoczy i za siostra również, ale czy po to naprawdę trzeba było te całą szopkę urządzać? Tym bardziej dziwne, że szwagierka raczej wierząca, wiec powinno jej chyba na autentyczności sakramentu zależeć. Chyba bardziej o tradycje i to co wypada chodziło.

    Aj tam, nie mój cyrk...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kpnpulmcv.png
  • paulina8989 11.04.15, 08:52
    u nas tez problem z glowu, brak chrzestnych,my atesci,świat nie obchodzimy.Na "wielkanoc" bylismy na basenie i saunachsmile takie święta to ja lubiesmile
  • mag1982 13.04.15, 11:01
    Mąż nie został chrzestnym tylko świadkiem chrztu a to różnica. Świadkiem, że dziecko zostało ochrzczone może być i ateista.
  • angeika89 10.04.15, 15:39
    Ja bieniewicka też tak to widzę,że w razie czegoś tam to chrzestni zajmą się malcem(pomimo że są babcie,ciocie itd),dlatego na tę funkcję wybiera się osoby odpowiedzialne itp.Moim zdaniem jeśli już godzisz się być tym chrzestnym to należy uczestniczyć w życiu bobasa,nie chodzi o prezenty ale o zwykły kontakt,żeby dziecko wiedziało że ten wujek to mój ojciec chrzestny,czy ta ciocia to matka...Jak szukaliśmy chrzestnego dla naszego małego to się patrzało czy z tym czy z tamtym utrzymuje się częstszy kontakt,czy właśnie raz na rok...

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • mag1982 10.04.15, 15:20
    Tylko wiesz, jak ktoś jest wierzący i praktykujący to tak się nie da.
  • tarsier 10.04.15, 15:47
    A ja Cię nowamama2 rozumiem. Wydaje mi sie , że z Twojego pierwszego postu wynika ze masz żal o brak uwagi chrzestnych, a nie o brak prezentów, do których tak przyczepiły się przedmówczynie. Niestety ludzie róznie podchodzą do kwestii bycia chrzestnym, jedni naprawdę chcą uczestniczyć w zyciu dziecka i inni podchodza do tego jak do jednorazowej formalnosci. Ja na przykład całe życie zazdrościłam chrzestnej mojej siostrze. Chrzestna mimo ze mieszkała 150km od nas byla cały czas z nia w kontakcie, wiedziała co u niej w szkole, jakie ma problemy, pamietała żeby zadzwonic w imieniny i urodziny, rozmawiała, doradzała. Do dziś są w dobrych relacjach. Ja moja chrzesną widzialam 5 razy w życiu mimo że mieszkala stosunkowo blisko, i jest kuzynka mojej matki(czyli dosyc bliska krewna). Rozmawialam z nia tylko raz jak mialam kilkanaście lat i wtedy wypierała sie tego że jest moja chrzestną bo ona nie pamieta tongue_out.Dlatego chyba rozumiem o czym piszesz. Takie kwestie jak obecnosc w życiu dziecka warto by ustalić przed chrztem. Niestety chrzestnych nie mozna zmienic. Zawsze jednak możesz próbować z nimi rozmawiać i aranżować sytuacje (zapraszać, dzwonić) w ktorych będą mieli szanse lepiej zżyć sie Twoim dzieckiem, chociaz nic na siłe. Trzymaj sie
  • nowamama2 12.04.15, 16:21
    Dokładnie ale jak widać większość nie zrozumiała postu smile Nie mam żal o brak prezentów ale o brak uwagi a chyba o to najbardziej mi chodzilo, zeby dziecko nie mialo chrzestnych tylko na papierze. Ja podobnie jak ty nie mam kontaktu z chrzestnym a z chrzestną sporadycznie za to mój mąż jest dla swojej chrześnicy wspaniałym chrzestnym.
  • nowamama2 12.04.15, 16:22
    Myślę, że rozmowa nie ma sensu. Nie będę przecież zmuszała kogoś, by miał kontakt z moim dzieckiem. Całe szczęście wokół niej jest wiele osób, które o niej pamietają smile
  • bisiek10 12.04.15, 18:13
    A ja wlasnie z Twojego postu zrozumialam ze masz zal o prezent.Bo bez powodu bys nie pisala o prezentach jakie kupili swoim dzieciom.Nawet bys na to uwagi nie zwrocila.Przeciez to ich dzieci wiec moga kupowac co chca wiec co Tobie do tego?
  • angeika89 12.04.15, 19:25
    No ja też tak zrozumiałam,do tego jeszcze napomniałaś że wy kupiliście rowerek...Więc można było mieć takie wrażenie.Pozdrawiam

    www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
  • nowamama2 13.04.15, 09:26
    Dla porównania to napiałam, że mój mąż spełnia się jako chrzestny doskonale. Zabiera dziecko na plac zabaw, chodzi na spacery, zabiera na jakieś ciekawe wydarzenia. Ogolnie angazuje sie nie tylko finansowo dając prezenty. Miałam nadzieję, ze wybrani chrzestni będą postepować podobnie ( oprócz prezentów). Nie wiem czemu zostałam źle zrozumiana. Na prezentach nam nie zalezy, bo mamy tyle szczęścia że stać nas na ich kupno.
  • zuleyka.z.talgaru 13.04.15, 09:27
    Bo bardzo podkreślasz kwestię prezentów.
  • anusia_magda 13.04.15, 10:58
    nowamama2 napisała:

    > Dla porównania to napiałam, że mój mąż spełnia się jako chrzestny doskonale. Za
    > biera dziecko na plac zabaw, chodzi na spacery, zabiera na jakieś ciekawe wydar
    > zenia. Ogolnie angazuje sie nie tylko finansowo dając prezenty.
    ale chrzestny nie jest od tego kobieto, tylko od wychowywania w wierze, tak to może robic przy okazji jako dobry wujek dziecka.
    --
    "codziennie mnie zachwyca Twoje maleńkie życie"
  • nowamama2 13.04.15, 09:27
    Znowu nie zrozumiałaś wiec powinnaś czytać UWAŻNIEJ. Napisałam tak, bo ktoś zarzucił ze może nie znają tradycji kupowania prezenów.
  • paula.anna 13.04.15, 10:48
    nowamama2 napisała:

    > Myślę, że rozmowa nie ma sensu. Nie będę przecież zmuszała kogoś, by miał konta
    > kt z moim dzieckiem. Całe szczęście wokół niej jest wiele osób, które o niej pa
    > mietają smile

    No teraz to nie rozumiem.
    Pal licho prezenty, o których ciągle wspominasz i o które ci zupełnie nie chodzi big_grin.
    Wybrałaś dziecku rodzica chrzestnego chyba nie przypadkiem, nie tylko ze względu na grubość portfela?
    A teraz na święta się nie odezwał (a) i od razu się obrażasz, nie będziesz się komunikować, "zmuszać"?
    Nie macie kontaktu??? Nie składacie sobie nawzajem życzeń świątecznych? Czy tylko oczekujesz życzeń itp?
    To kto to jest- ktoś obcy, z łapanki?
    Na urodziny dziecka ma się sam wprosić, nie zatelefonujesz z zaproszeniem, konkretną datą itp?
    Bo jeśli sam wcześniej nie pyta (i o wymarzony prezent oczywiście też), to dla ciebie znaczy, że nie pamięta, olewa itp? I foch?

    A dla dziecka nie warto porzucić tych wyimaginowanych pretensji? I wspomnieć, że święta to dobra okazja, żeby się z chrzestnym dzieckiem spotkać?

    Pewnie czytam bez zrozumienia...
    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • mildenhurst 13.04.15, 09:59
    Dlaczego nie masz kontaktu ze swoimi chrzestnymi? Nie spotykacie się, nie dzwonisz , nie piszesz? Nie podjęłaś żadnej inicjatywy?
  • solaris31 13.04.15, 09:55
    masz jakieś dziwne oczekiwania. no ale to Twoja sprawa wink

    u nas nie ma czegoś takiego, jak prezenty z okazji Wielkanocy, zresztą, ja od chrzestnych nie oczekuję zupełnie niczego. nawet zainteresowania się dzieckiem. nie od tego chrzestni są.

    moje dzieci ich mają, bo mieć musiały, wybierając chrzestnych w ogóle nie myślałam w tych kategoriach. sama jestem chrzestną w bardzo roszczeniowej rodzinie, i powiem szczerze - bardzo, ale to bardzo mi to uwiera uncertain
  • koralik12 13.04.15, 10:21
    Ja nie daje chrześniakom prezentów z innych okazji niz urodziny, chrzest komunia i slub (w przyszłosci)
    Ja mam 3 chrzesniaków, mąż 2 i oprócz tego 2 naszych dzieci. A okazji do prezentów jest sporo, świata BN, swięta wielkanocne, Mikołaj, dzień dziecka. Naszym dzieciom kupujemy prezenty z tych okazji a chrześniakom raz w roku na urodziny. Uważam ze tak jest ok.

    --
    http://dl5.glitter-graphics.net/pub/1678/1678485lypv1ewxry.gif
  • werualta 13.04.15, 10:30
    szczerze: nie przywiązuję do tego wagi, dla mnie jest to zupełnie bez znaczenia; 2 osoby stały koło nas przy chrzcie dziecka; i tyle; nie ma dla mnie to znaczenia, dla dziecka też wink
  • lauren6 13.04.15, 10:41
    Popatrzcie państwo, ilu problemów i dylematów sobie zaoszczędziłam nie chrzcząc dziecka.
  • solaris31 13.04.15, 10:47

    ja chrzciłam, i tez nie mam takich problemów wink

    wszystko zależy nie od chrztu, ale od człowieka, który ma takie czy inne wygórowane ambicje w stosunku do innych. równie dobrze można obsmarować babcię, ciocię, kuzyna i znajomych Królika.

    ja takowych ambicji nie posiadam, i dzięki temu zdrowsza jestem wink
  • marzeka1 13.04.15, 11:02
    Solaris tylko się podpiszę smile
    A poza tym, u mnie w rodzinie prezenty na Wielkanoc były zawsze symboliczne, nieduże, ot jakiś słodycze lub drobiazgi. Takie bardziej wymyślne prezenty na Boże Narodzenie.
  • mejerewa 13.04.15, 10:54
    Mogłaś zadzwonić do chrzestnych, życzyć im udanych świąt, pewnie odwzajemniliby je i jeszcze zapytali co u dziecka. Mogłaś ich też zaprosić na świąteczne ciasto i wspólny spacer (może wtedy przynieśliby dziecku zającasmile )
  • tatrofanka 13.04.15, 11:06
    Ja i moj maz mamy razem 5 chrzesniakow.
    W tym dwoje w bardzo bliskiej rodzinie (oni da chrzestnymi syna)

    Wyjasnilam sobie z chrzestnymi syna: dwa prezenty w roku wystarcza: Gwiazdka czy Mikolaj (coo wola) i urodziny.
    Wylozylam kawe na lawe bo sie rozpedzali.A ja czulam sie w obowiazku rewanzowac.
    Tylko ze oni maja jednego chrzesniaka a my 5.
    A ja mam zasade ze wszystkich chrzesniakow traktujemy tak samo.
    No, przeciez bym zbankrutowala kupujac wszystkim prezenty 6 razy do roku bo Kroliczek bo DzDz.Dziecka itp.

    Co kupują swoim dzieciom i kiedy mnie lotto.

    Jakkasęk corka bedzie ochrzczona tez osadze jej chrzestnych w ewentualnych zapedach.
  • asia_i_p 13.04.15, 11:06
    przerzucił łagodnie opadający na liście w "Niemowlaku" wątek na e-mamę?
  • mag1982 13.04.15, 11:10
    O tym samym pomyślałamwink
  • solaris31 13.04.15, 11:15
    hehe, a to ten wątek był na niemowlaku?

    smile
  • asia_i_p 13.04.15, 11:20
    Tak, i gasł tam spokojnie.
  • solaris31 13.04.15, 11:30
    no, to tu na pewno nie zgaśnie big_grin big_grin big_grin sprytny ten moderator, a jakże wink
  • lauren6 13.04.15, 11:38
    Widocznie uznał, że trzeba podkręcić atmosferę na ematce big_grin
  • ichi51e 13.04.15, 11:08
    Jaki prezent na wielkanoc? Zajac czekoladowy????
    Moze pomodlili sie za chrzesniaka...
    --
    tak ze Światowidem było, stał sobie, przyszli chrześcijanie, my se tak tu ten krzyż tylko oprzemy o Światowida, tak ekumenicznie, wiecie. Ani się obejrzeli Światowida ni ma a krzyż stał, jakby stał tam od zawsze. (By deelandra)
  • koza_w_rajtuzach 13.04.15, 11:10
    Sama mówisz, że chrzestni nie są od obsypywania dzieci prezentami. No więc...?
    Czy Twoje dziecko coś przez to traci, uważasz, że jest poszkodowane i nieszczęśliwe, bo powinno dostawać więcej?

    Cos chyba xle tych chrzestnych dobrala
    > m a jak u was ?

    Moje dzieci na te święta niczego od innych nie dostały, nawet życzeń wink. A chrzestnych w ogóle nie posiadają. Mi to odpowiada, wszystko co potrzebują jestem w stanie im sama zapewnić, bo nie mają przecież dużych potrzeb. Czasem im coś kupię czy dam pieniądze na roztrwonienie, żeby było im miło, ale wszystko w granicach rozsądku.
    Wcześniej mnie trochę wkurzało, że moja mama nie robi im prezentów na okazje, nawet na urodziny nie złoży im życzeń, bo o nich nie pamięta (o Gwiazdce też zresztą nie pamięta itd.), ale w sumie doszłam do wniosku, że to nie ma znaczenia. Gdyby udawała dobrą babcię poprzez wręczanie prezentów, to byłoby to dwulicowe, a tak przynajmniej jest szczera.
  • mynia_pynia 13.04.15, 11:14
    Masz do dupy chrzestnych, mój syn zawsze coś dostaje od swoich jak się z nimi widzi i nie ważne, że to jajko niespodzianka czy tez książeczka liczy się, że dziecko jest szczęśliwe.
    My jadąc nawet na kawę do znajomych kupujemy coś dla dzieci.
    No ale jak wiemy z forum w realu są rodzice którzy dorosłym dzieciom nic nie dają i ojcowiznę rozwalają wg uznania więc czemu się czepiać obcych.
  • mildenhurst 13.04.15, 11:35
    relacje z chrzestnymi powinni budować rodzice dziecka. Tutaj autorka pisze, że nie ma też kontaktu ze swoimi. Można było życzenia świąteczne złożyć jednym i drugim, a nie smucić się brakiem zainteresowania.
  • poppy_pi 13.04.15, 11:16
    W życiu nie dostałam od chrzestnych prezentu na Wielkanoc. Nikt też do mnie z życzeniami nie dzwonił.
  • kota_marcowa 13.04.15, 11:18
    Buhahaha big_grin
  • kalina_lin 13.04.15, 11:40
    Prezent dla dziecka na Wielkanoc?
    Składanie życzeń chrześniakowi z okazji Wielkanocy?
    Mój chrześniak dostaje ode mnie prezent na BN i urodziny.
    Dziecko mam nieochrzczone, ale nie oczekuję od nikogo prezentów na Wielkanoc. Od nas i od dziadków dostaje balona wypełnionego helem z odpustu pod kościołem i jakiś drobiazg za parę złotych typu autko.
  • zonaczolgisty 13.04.15, 11:48
    Pierwsze slysze ze na Wielkanoc daje sie jakies prezenty. U nas jest zwyczaj dawania czekoladowych jajek i zajaczkow ale nawet nie wiedzialam ze to do Polski dotarlo. Rowerek z okazji Wielkanocy to jakis kosmos.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka