Dodaj do ulubionych

Pościel i ręczniki.

16.05.15, 10:55
Przeczytałam dzisiaj, że pani prowadząca bloga o sprzątaniu radzi, żeby zmieniać pościel co dwa tygodnie, ręczniki prać co trzy dni. W doopie jej się poprzewracało czy to ja jestem jakaś dziwna...A co Wy na to drogie emamy?
Edytor zaawansowany
  • anika772 16.05.15, 10:56
    Niejedna jatka już tu była na ten tematbig_grin
  • aurinko 16.05.15, 11:01
    No cóż, ja zmieniam co tydzień pościel, a ręczniki codziennie. Ja tak lubię, a jak ktoś lubi inaczej to jego sprawa ;p
  • sfornarina 16.05.15, 11:22
    >a ręczniki codziennie. Ja tak lubię

    I mam w dupie srodowisko, niech moje dzieci i wnuki sie martwia. Szkoda, ze takich idiotek nie izoluja.





    --
    It's important for me to create trends and not to follow them. I know that sounds arrogant, but I'm afraid of competition so it's vital I know what my competitors are doing so that I can do something else. (Alain Ducasse)
  • aurinko 16.05.15, 11:35
    Już, dowartościowałaś się? Czy jeszcze trochę potrzebujesz poubliżać? Nie krępuj się, poczujesz się lepiej, a po mnie i tak to spływa.
  • sfornarina 16.05.15, 11:46
    Chyba nie zrozumialas.
    Mam gleboko w tyle jak urzadzasz swoje zycie. Moje jest wystarczajaco dobre i dowartosciowywac sie nie potrzebuje.
    Natomiast do zywego boli mnie, gdy idiotki Twojego pokroju w ramach szpanerstwa i zadzierania dupy ot tak niszcza srodowisko naturalne, zamiast o nie zadbac.

    --
    It's important for me to create trends and not to follow them. I know that sounds arrogant, but I'm afraid of competition so it's vital I know what my competitors are doing so that I can do something else. (Alain Ducasse)
  • klamkas 16.05.15, 11:49
    O mamusiu... robienie prania to szpan? A majtki jak często można zmieniać, żeby nie wyszło szpanersko?
  • lily-evans01 16.05.15, 21:29
    Możesz prać w deszczówce, orzechami wink.

    --
    Where are the leaders of the land
    Where are the swells who run this show
  • klamkas 16.05.15, 22:00
    No mogę... ale zmieniać mogę codziennie, czy to szpan? Może trzeba wywijać na drugą stronę? Albo suszyć na słońcu i to wystarczy?

    Sfornarina, jak często można zmieniać majtki?!

    PS. Wrocławska deszczówka jest na pewno bardziej trująca niż normalna kranówka + proszek big_grin.
  • fadilla 17.05.15, 09:59
    U mnie jest tak, że jasnych ubrań mam zdecydowanie mniej niż ciemnych, a wyprac i tak musze, więc skoro zostaje miejsce w pralce to dorzucę te ręczniki. I tak się pierze i tak. Więc zmiana reczników wychodzi co 3-4 dni.
    Codziennej zmiany reczników, staraja się unikać nawet najbardziej luksusowe hotele. W lazience jest informacja dla gości, że jeśli zostawią ręcznik na podłodze znaczy, że jest do wymiany, gdy bedzie powieszony zostaje ten sam. To wszystko w trosce o środowisko.

    --
    Oni nie chcieli pracować tu, tu tworzyć dobrobytu, tu tworzyć miejsc pracy, tu walczyć o lepsze jutro. by araceli (o emigrantach)
  • turzyca 17.05.15, 07:38
    Orzechy to bulszit totalny. Nie dość że nie piorą, to jeszcze są gorzej biodegradowalne niż nowoczesne proszki. Niemcy jak to Niemcy, oczywiście musieli przetestować.
    --
    Pani Grzyb tlumaczy
  • gazeta_mi_placi 18.05.15, 14:47
    Na Polakach.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/eusna9v1zy1bo9i6.png
  • aurinko 16.05.15, 11:53
    No, dalej, śmiało, skoro jeszcze ci nie ulżyło smile
  • arwena_11 16.05.15, 11:40
    A skąd ty wiesz czy ona codziennie pierze? Może ma 30 ręczników i pierze raz w tygodniu?
  • sfornarina 16.05.15, 11:47
    Co za roznica czy pierze codziennie czy raz w tygodniu? Czy zmienia to objetosc prania? Na podstawowce na matematyce nie uwazalas?

    --
    It's important for me to create trends and not to follow them. I know that sounds arrogant, but I'm afraid of competition so it's vital I know what my competitors are doing so that I can do something else. (Alain Ducasse)
  • arwena_11 16.05.15, 11:58
    a ty widzisz różnicę czy masz jedno czy dwa prania czy siedem? Bo ja różnicę widzę. Mając 8 kg pralkę spokojnie włożę 10-15 ręczników. Ponieważ piorę je na 90 stopni, to nie mam możliwości zmniejszenia pobieranej wody. Dlatego czy zrobię codziennie pranie 4 ręczników czy co 4 dni 16 jest różnica.
    Inna sprawa, że ja i tak piorę co 4 dni ręczniki, ściereczki z kuchni, ręczniki do rąk ( zmieniane codziennie więc z 8 szt.się zbierze z dwóch łazienek).
    Poza tym to jej sprawa. Ona lubi mieć czyste, pachnące ręczniki, ty widocznie możesz mieć i 2 tygodnie te same. No co kto lubismile
  • d.o.s.i.a 16.05.15, 15:36
    90 stopni. To ktos jeszcze tak pierze???

    H... ze środowiskiem co?


    --
    "Lekarz czy naukowiec nie musi od razu publikacji wydawać, żeby być wiarygodny." by bian-ca
  • najma78 16.05.15, 15:50
    d.o.s.i.a napisała:

    > 90 stopni. To ktos jeszcze tak pierze???
    >
    Moja pralka przewiduje pranie w 95 st ale jeszcze nigdy niczego w takiej temperaturze nie pralam. Chyba jeszcze nawet w 60 st niczego nie pralam.
  • mid.week 16.05.15, 21:55
    Ja tylko raz w życiu włączyłam pralkę na 90stopni. Miałam z 8 lat, chciałam zrobić mamie niespodzianę i uprałam jej z trudem zdobyte sweterki z Mody Polskiej big_grin
  • fragile_f 16.05.15, 21:56
    Co jest zlego w praniu recznikow w 90? Zuzywa sie mniej proszku + reczniki prane w nizszej temperaturze po prostu smierdzą.

    --
    Fragile
  • najma78 16.05.15, 22:08
    fragile_f napisała:

    > Co jest zlego w praniu recznikow w 90? Zuzywa sie mniej proszku + reczniki pran
    > e w nizszej temperaturze po prostu smierdzą.
    >
    ?? To masz widocznie problem z wechem. Reczniki maja metki na ktorych jest m.in podana temp prania i jest to 40° C. Reczniki sa doprane, pieknie pachna zwlaszcza po wysuszeniu w ogrodzie na swiezym powietrzu. Poza tym nasze reczniki nawet po 7-10 dniach uzywania nie smierdza. Nie ma powodu aby smierdzialy, wycieramy w nie czyste cialo, czyste rece po uzyciu toalety, reczniki kuchenne tez nie smierdza. Reczniki sa suszone po uzyciu. Nie moge sobie wyobrazic co trzeba z nimi robic zeby smierdzialy. To dopiero syf.
  • malwa51 17.05.15, 02:13
    nic specjalnego chyba nie trzeba, wystarczy ze ktos ma nieprzewiewna klitke i brak ogrodu. Wtedy nawet lazienka ma lekko stechly zapach.
  • thea19 17.05.15, 09:06
    a co ma wentylacja z ogrodem wspolnego? recznik po uzyciu rozwiesza sie by wysechl. ot cala filozofia.
  • najma78 17.05.15, 10:24
    thea19 napisała:

    > a co ma wentylacja z ogrodem wspolnego? recznik po uzyciu rozwiesza sie by wyse
    > chl. ot cala filozofia.

    Zgdza sie ale jak widac dla niektorych to wielka filozofia. Poza tym czyms oczywistym jest wietrzenie (nawet klity maja okna) i ogrzewanie (gdy temp sa niskie) wlasnie po to aby nie bylo grzyba, stechlizny itp.
  • malwa51 17.05.15, 23:26
    niekoniecznie oczywistym, ja mam skrecone ogrzewanie. I w Polsce, i tu gdzie mieszkam. Wietrzenie w ciagu dnia = naplyw spalin big_grin mojej kolezance w akademiku nigdy nie dosychaly, nie wiem czy zalezalo to od grubosci materialu czy czegos innego, wisialy na krzesle przy lozku. Ja nie cierpie grubych recznikow, ona miala puchacze
  • fragile_f 18.05.15, 11:53
    >To masz widocznie problem z wechem.

    Moze to nie ja mam problem z wechem, skoro ja czuje ze recznik jest nieswiezy a inni nie wink

    Reczniki maja metki na ktorych jest m.in
    > podana temp prania i jest to 40° C.

    Nieprawda, wiekszosc producentow pisze, ze 40° to za malo i najlepiej prac w 60° albo i 90°, bo dopiero wtedy gina bakterie. I nie, nie mam joba na punkcie bakterii - koty łaza u nas po stole, dajemy im buzi i nie myjemy po tym geby spirytusem, jak mialam psa to lizal mnie po twarzy i spal z nami w lozku.

    Po prostu majac zwierzaki lepiej jest recznik czy posciel uprac w 60° czy nawet 90° bo tak jak kocia dupka mnie nie brzydzi, tak juz 200 generacja bakterii, ktora wyrosla na niedopranych recznikach na ktorych kot ową dupką przysiadł - tak.

    Reczniki sa doprane, pieknie pachna zwlas
    > zcza po wysuszeniu w ogrodzie na swiezym powietrzu. Poza tym nasze reczniki naw
    > et po 7-10 dniach uzywania nie smierdza. Nie ma powodu aby smierdzialy, wycier
    > amy w nie czyste cialo, czyste rece po uzyciu toalety, reczniki kuchenne tez ni
    > e smierdza. Reczniki sa suszone po uzyciu. Nie moge sobie wyobrazic co trzeba z
    > nimi robic zeby smierdzialy. To dopiero syf.

    Ekhem. Bo wszyscy ludzie na calym swiecie maja ogrod, w ktorym moga suszyc pranie wink
    Znam takich, ktorzy twierdza, ze scierka kuchenna po tygodniu uzywania nie smierdzi. Znam tez takich, ktorzy twierdza ze skarpetki po 3 dniach tez sa jeszcze nowka sztuka wink

    Sorry, ale to ze jestes czysta nic nie zmienia - wycierajac sie chcac nei chcac zostawiasz w reczniku sporo zluszczonego naskorka, ktory potem ochoczo żrą bakterie i roztocza.

    I tak, recznik po 10 dniach jest juz syfny, nawet jesli sie go codziennie suszy. Inna sprawa jest taka, ze suszac w ogrodzie wybijasz wiekszosc bakterii promieniowaniem UV - wiec w takim przypadku recznik moze wytrzymac dluzej, ale na litosc boska - nie KAZDY ma ogrod. Ba, nie kazdy ma balkon wink


    --
    Fragile
  • d.o.s.i.a 18.05.15, 12:38
    >>> Nieprawda, wiekszosc producentow pisze, ze 40° to za malo i najlepiej prac w 60° albo i 90°, bo dopiero wtedy gina bakterie.

    Bakterie gina w mydlinach nawet w 30 stopniach. Podstawy biologii komorkowej sie klaniaja.


    --
    "Lekarz czy naukowiec nie musi od razu publikacji wydawać, żeby być wiarygodny." by bian-ca
  • fragile_f 18.05.15, 16:17
    Naukowcy najwyrazniej tez nie znaja podstaw biologii komorkowej:

    "Bakterie czają się wszędzie. Badania naukowców wykazały, że pranie w temperaturze 40 stopni Celsjusza zabija jedynie 14 proc. bakterii – alarmują lekarze."

    Link

    Generalnie gdybys miala racje - w szpitalach tez wszystko praliby w 30 stopniach, czyz nie? A butelki i smoczki zamiast sterylizowac poprzez gotowanie wystarczyloby przemyc mydlem - wachalas kiedys butelke, ktora nie zostala wygotowana?

    --
    Fragile
  • beataj1 18.05.15, 16:35
    Karmilam córkę 2 lata butelką. Przez te 2 lata nigdy butelek nie wygotowywalam. Może z 10 razy przelałam wrzątkiem. Córka żyje i ma się dobrze. Największym problemem zdrowotnym była infekcja wirusowa. Fakt że ciężka ale bez antybiotyku.
    Histeria z tymi bakteriami teraz panuje. Wszyscy wszystko chcą wygotowywac.
    --
    To nie cellulit. To moje ciało mówi, że jest atrakcyjne. Brajlem.
  • fragile_f 18.05.15, 16:47
    indifferent

    Ty tak serio?

    Karmilam kiedys małego kotka butelka, bez przelania wrzatkiem butelka walila skisłą myszą po kilku godzinach. To samo działo się, jak kupowałam swieze, niepasteryzowane mleko - nawet po umyciu w zmywarce w 65 stopniach szklana butelka po prostu capiła jakby kozioł do niej naszczał. Dopiero solidne przelanie wrzatkiem usuwało smrodek.

    --
    Fragile
  • beataj1 18.05.15, 17:04
    Tak na serio. Butelki były myte najtańszym płynem z biedry bo te gęściejsze zostawiały zapach. Nic mi nie smierdziało nikt nie miał problemów, córka nie zachorowała na straszliwe zarazy pochodzące od bakterii. A powinna bo smaku kobiecego mleka nie poznała zatem nie miała odporności jak wiadomo.
    Mało tego wychowała się z 3 kotami które rózniez nie były przelewane wrzątkiem ani wygotowywane.

    Ja sama niczego w domu nie odkażam, nie gotuje (w sensie ręczników itd) i też nie choruje. Albo mam szczęście albo bakterie jeszcze się nie połapały że mogą nas ubić...
  • d.o.s.i.a 18.05.15, 17:10
    Nie znasz sie!

    "Bakterie czają się wszędzie. ? alarmują lekarze."


    --
    "Lekarz czy naukowiec nie musi od razu publikacji wydawać, żeby być wiarygodny." by bian-ca
  • beataj1 18.05.15, 17:35
    Ale oczywiście że czają się wszędzie. Co do tego nie mam wątpliwości.
    Mało tego we własnych osobistych kiszkach mam ich około 2 kilogramów i mam nadzieję że tam pozostaną i będą miały się dobrze.

    Ja po prostu nie traktuje bakterii jako straszliwego zagrożenia wiszącego nade mną jak miecz Damoklesa.
    Większość jest przyjaznych albo obojętnych. Naprawdę niewiele może zrobić kuku.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/gpedzf6zkov9u8mx.png
  • fragile_f 18.05.15, 17:48
    Echh... No i wychodzi na to, ze chodze po domu w wielkiej, odkazonej prezerwatywie wg. dosi wink

    Po tym jak KOT znaleziony na smietniku dostal sraczki po nieprzelanej wrzatkiem butelce, dziekuje, postoje - mimo wszystko bede sterylizowac butelki niemowlaka wink

    I powiem szczerze - nie ma pier*olca na punkcie higieny, jak juz pisalam - mam dwa koty, ktore kropkami siadaja na blacie jak nas nie ma w domu i właza obszczanymi łapkami do łozka i tez jakos zyje. Ale mam wrazenie, ze niektore forumki popadaja w przesade w druga strone i (za przeproszeniem) wręcz pałują się tym, ze posciel zmieniaja raz w miesiacu, bo absolutnie nie smierdoli, a wrecz pachnie płynem do płukania. I zadna, ale to zadna z nich w łozku nie uprawia seksu ani sie nie poci, nie przetluszcza sie jej skora ani nie gubi kłaków (maz oczywiscie tez nie). A jezeli sie juz poci/seksi to wydziela tylko zapach konwalii i odswiezaczy samochodowych.

    No sorry, no way wink

    Pare razy byłam w sypialni osob, ktore zmieniaja posciel raz w miesiacu i najzwyczajniej w swiecie waliło potem, tłuszczem i bobrem.

    --
    Fragile
  • d.o.s.i.a 18.05.15, 16:55
    > rze 40 stopni Celsjusza zabija jedynie 14 proc. bakterii – alarmują lekar
    > ze."

    Ciekawe, ze lekarze do operacji nie polewaja rak wrzatkiem...
    I w jakim celu alarmuja Ci lekarze - mamy jakis wysyp smierci spowodowanych zle wypranym recznikiem, ze taki raban robia?


    > Generalnie gdybys miala racje - w szpitalach tez wszystko praliby w 30 stopniac
    > h, czyz nie?

    Szpital to szpital. W szpitalu sa wirusy, bakterie, szczepy oporne, grzyby I inne swinstwa, a narzedzi uzywa sie do OPERACJI I te narzedzia sterylizuje sie. Wiec nie porownuj szpitala do domu, w ktorym te straszne bakterie zeruja jedynie na Twoim przescieradle I reczniku!



    --
    "Lekarz czy naukowiec nie musi od razu publikacji wydawać, żeby być wiarygodny." by bian-ca
  • arwena_11 16.05.15, 22:06
    a jakie znaczenie ma 90 stopni czy 60?
    Ja lubię takie wygotowane czyściutkie ręczniki. Mam wrażenie że w niższej temperaturze sie tak ładnie nie piorą
  • d.o.s.i.a 17.05.15, 00:14
    No to masz wrażenie. W dodatku woda powyżej 40 stopniu skutecznie unieaktywnia wszystkie enzymy zawarte w proszku wiec w gruncie rzeczy wcale nie bierzesz tylko gotujesz.


    --
    "Lekarz czy naukowiec nie musi od razu publikacji wydawać, żeby być wiarygodny." by bian-ca
  • malwa51 17.05.15, 02:11
    ??? to po co mi na proszku pisze "zakres temperatur: 30-40-60-95" ? big_grin
  • d.o.s.i.a 18.05.15, 01:19
    Po to ze kłamstwa w tym nie ma, prac można, ino ze żaden enzym tego nie przeżyje.


    --
    "Lekarz czy naukowiec nie musi od razu publikacji wydawać, żeby być wiarygodny." by bian-ca
  • malwa51 17.05.15, 02:16
    Tak, ja. W zasadzie piore tylko na 60 i 90 stopni, programu na 30 nie uzywalam chyba nigdy, 40 sporadycznie, do kurtek np.
  • murwa.kac 18.05.15, 18:41
    d.o.s.i.a napisała:

    > 90 stopni. To ktos jeszcze tak pierze???

    tak, ja. reczniki i posciel.


    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
  • forumologin 18.05.15, 17:24
    a moze sie efektywniej myj arwena? Skoro PO 1 uzyciu twoje reczniki sa brudne I smierdza.
  • arwena_11 18.05.15, 22:51
    Z chamem nie powinno się dyskutować, ale mam dzisiaj dobry nastrój więc odpowiem.
    Ja nie zmieniam codziennie, ale co 3-4 dni. Po prostu lubię świeże inie ma to nic wspólnego z czystością. Ty pewnie wolisz takie dwutygodniowe.
    Każdy ma co lubi.
  • edelstein 16.05.15, 13:39
    Jak czesto sie myjesz?
    --
    "...ich bin ein schlechtes Vorbild na und wer sagt was schlecht ist?ich passe nicht in dein Konzept, egal mir geht es prächtig (...)
    die Welt ist klein denn ich betrachte sie von oben,ich bin unerzogen,abgehoben(...)das ist meine Sache, warum ist das ein Problem, weil ich`s nicht heimlich mache?"
  • czar_bajry 17.05.15, 02:22
    I mam w dupie srodowisko, niech moje dzieci i wnuki sie martwia. Szkoda, ze tak
    > ich idiotek nie izoluja.
    >
    Rozumiem że majtek też nie zmieniasz codziennie- szkoda środowiska.
    Szkoda żeś taki brudas, powinni cię izolować.
    --
    Misterni
  • liisa.valo 16.05.15, 21:34
    Jak sobie radzisz z praniem i suszeniem? Pytam poważnie.

    --
    Śmieszna rzecz z tym życiem. Jeśli zgadzasz się tylko na najlepsze, bardzo często to dostajesz.
  • agrypina6 16.05.15, 11:12
    Ematka zmienia pościel i ręczniki codziennie!
  • arwena_11 16.05.15, 11:27
    ręczniki piorę co kilka dni. Jak piękne słońce to rano do pralki, potem na balkon i wieczorem mam świeże i pachnącesmilePościel zmieniam co ok tydzień, czasami dłużej. Zależy od pogody, czasu czy chorób.
  • mai-ra3 16.05.15, 11:34
    Ręczniki zmieniam codziennie, czasem co drugi dzień. Z pościelą to już różnie, jak mi się chce, bo więcej z tym zabawy i trochę czasu potrzeba żeby zmienić 4 komplety pościeli.
  • mruwa9 16.05.15, 11:34
    zmieniam, gdy widze taka potrzebe (wewnetrzna i zewnetrzna wink. Bardzo prawdopodobne, ze posciel zmieniam co 2 tygodnie, czasem czesciej, czasem rzadziej. Reczniki do rak zmieniam co drugi dzien, kapielowe roznie, kazdy wymienia swoj recznik sam, gdy ma taka potrzebe.

  • aqua48 16.05.15, 13:33
    mruwa9 napisała:

    > kazdy wymienia swoj recznik sam, gdy ma taka potrzebe.

    No, u mnie to by się nie sprawdziło.. Koszule i bieliznę z nawyku zmieniają codziennie, zmiana ręcznika jest zbyt abstrakcyjna smile

  • edelstein 16.05.15, 13:39
    Yyyy myslalam,ze to normalny czas uzywania poscieli i recznikow i tak wlasnie sie pierze?
    --
    "...ich bin ein schlechtes Vorbild na und wer sagt was schlecht ist?ich passe nicht in dein Konzept, egal mir geht es prächtig (...)
    die Welt ist klein denn ich betrachte sie von oben,ich bin unerzogen,abgehoben(...)das ist meine Sache, warum ist das ein Problem, weil ich`s nicht heimlich mache?"
  • shell.erka 16.05.15, 13:41
    Najwyrazniej ja rowniez mam w dupie przewrocone, bo ńie umiem wytrzec sie tym samym recznikiem wiecej niz 3 dni z rzędu
  • black_halo 16.05.15, 13:41
    Ide na kompromis i zmieniam posciel co 3-4 tygodnie, zas raczniki zima susze na kaloryferze a latem na suszarce i wymieniam co tydzien, czasem moze pare dni wiecej. Ubran tez nie piore po kazdym nalozeniu, szczegolnie swetrow czy spodni, bielizne zmieniam codzienie, latem czasem dwa razy jak jest bardzo goraco.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • kj-78 16.05.15, 21:35
    O, to ja tak samo. Posciel 3 tygodnie, reczniki raz na tydzien. Ale ja z tych brudasow, co to myja sie raz dziennie li i jedynie wink Spodni i swetrow tez nie zmieniam codziennie. W spodniach i tydzien chodze!

    --
    Elunia 01.07.2009
    Martin 04.01.2011
  • sanrio 18.05.15, 12:27
    zastanawia mnie w jaki sposób określacie, że w "spodniach i swetrze" chodziłyście tydzień. Tydzień na okrągło w tych samych spodniach? Nie wiem, ja mam kilkanaście par spodni, kilka swetrów i noszę je zamiennie, także zamiennie z sukienkami, spódnicami - jak jedną parę założę raz w tygodniu to jest dobrze, wówczas po 7- miu tygodniach powinnam prać czy jak? Piorę ubrania kiedy są nieświeże, czasem po 2 założeniach, czasem po miesiącu w zależności od intensywności noszenia.

    --
    "We teach girls to shrink themselves, to make themselves smaller. We say to girls: you can have an ambition, but not too much. You should aim to be succesful but not too succesful, otherwise you will threaten the men.(...) We raise girls to see each other as competitors, not for jobs or accomplishments (...) but for attention of men"- Ch.N.Adichie
  • gulcia77 17.05.15, 14:02
    To tak samo, jak ja smile Co prawda pościel i ręczniki częściej zmieniam, jak jestem na wsi, ale to głównie dlatego, że tam mam: a) więcej czasu, b) ogromny ogród, a w tym ogrodzie wielką suszarkę, taką parasolową i uwielbiam, jak mi pranie się w ogrodzie wysuszy, bo zupełnie inaczej pachnie smile
    --
    "Oh, wheel of fortune, I'm hoping somehow
    If you'll ever smile on me, please, let it be now"
  • lewapinger 16.05.15, 14:37
    Ręczniki 2 razy w tygodniu, chyba że ktoś potrzebuje częściej to leżą w łazience na półce.
    Pościel również 2 razy w tygodniu, prześcieradło czasem codziennie a to dlatego że mam trzy psy. Wyobraźcie sobie rozpędzonego leonbergera wpadającego do sypialni. Tak, moje psy wchodzą wszędzie.
    A suszę w suszarce, ręczniki wychodzą cieplutkie i cudownie puszyste.


    W zadzie mam modę na ekologię.
  • d.o.s.i.a 16.05.15, 15:38
    >
    >
    > W zadzie mam modę na ekologię.

    Po nas to juz choćby potop...?


    --
    "Lekarz czy naukowiec nie musi od razu publikacji wydawać, żeby być wiarygodny." by bian-ca
  • turzyca 17.05.15, 07:50
    > Pościel również 2 razy w tygodniu, prześcieradło czasem codziennie a to dlate
    > go że mam trzy psy. Wyobraźcie sobie rozpędzonego leonbergera wpadającego do sy
    > pialni. Tak, moje psy wchodzą wszędzie.
    > A suszę w suszarce, ręczniki wychodzą cieplutkie i cudownie puszyste.


    > W zadzie mam modę na ekologię.

    Nasze też nie miały ograniczeń, ale wiedziały, że na kanapę to tylko na żółty koc, a na łóżko tylko na narzutę. Nie wiem, co rozczulało mnie bardziej, pies przynoszący z błagalną miną żółty koc wyjęty ze stosu innych (i nigdy się nie myliły, wiedziały, które koce są żółte) czy blisko 50 kg psa, próbujące zmieścić się na zsuniętej na małą powierzchnię narzucie.
    --
    Entropia i chaos dnia codziennego
  • wasp20 17.05.15, 08:56
    big_grin
  • jehanette 18.05.15, 13:13

    Nie wiem, co rozczulało mnie bardziej, pies przynoszący z błagalną miną żółty koc wyjęty ze stosu innych (i nigdy się nie myliły, wiedziały, które koce są żółte)
    <3 <3 <3

    czy blisko 50 kg psa, próbujące zmieścić się na zsuniętej na małą powierzchnię narzucie.
    <3 <3 <3
  • kamunyak 16.05.15, 15:06
    taki dokument kiedys oglądałam; jedna pani po każdym wyjsciu na zewnątrz, znaczy się z domu, kąpała się i zmieniała całkowicie ubranie, które następnie wyrzucała i zakladała nowe, prosto ze sklepu. Zreszta każde ubranie było jednorazowe, z tego co pamiętam, po jednorazowym użyciu było wyrzucane.
    Oczywiście, z pościelą i ręcznikami obchodziła się równie obcesowo.
    Oprocz wiadomych strat finansowych pani miała potworne problemy ze skórą, z powodu nadmiernej higieny.
    Ja fobii nie mam i dlatego pościel zmieniam co ok. 3 tyg, ręczniki ok. 2 tygodnie. Jesli ktos potrzebuje częściej to wszystko jest czyste, w garderobie, moze sobie wziąc. Każdy domownik ma swój zestaw, zarówno ręczników, jak i pościeli.
    Ja biore prysznic co wieczór więc nie zwalam się brudna do wyra. Wiem, że niektórzy preferują prysznic poranny, wieczorem tylko zęby, o ile w ogóle ale ja lubie wejśc do łóżka pachnąca. Nie muszę wiec zmieniać pościeli codziennie.
  • najma78 16.05.15, 15:38
    Tez myje sie wieczorem, nie czulabym sie dobrze wchodzac do lozka nieodswiezona po calym dniu, bleee. Czyste cialo wycieram reczniekiem wiec sa wilgotne. Latem reczniki susze na lince q ogrodzie, zima w suszarce. Dzieci, maz tez tak robia. Nie ogrzewamy domu nadmiernie, zwlaszcza na noc, nie uzywamy zbyt grubych kolder, kocow, bo zakloca to (zbyt wysoka tempretura) sen i powoduje pocenie sie. Nie ma wiec potrzeby zmiany poscieli co tydzien ani nawet co dwa, recznikow co dzien albo co trzy dni. Wystarczy co 7-10 dni. Szkoda byloby mi srodowiska i pieniedzy na pranie czystych rzeczy. Nie mamy egzemy ani innych problemow ze skora. Kot i pies tez chodza po calym domu, co nie oznacza ze z mokrymi lapami, wlosami laduja sie do lozek.
  • dzikka 16.05.15, 20:28
    Ręcznikiem z założenia wycieramy czyste ciało. Do łóżka kładziemy się wysmarowane balsamami, olejkami czy innymi mazidłami, uprawiamy seks, pocimy się, więc dlaczego ręczniki wymieniacie tak często a pościel zdecydowanie rzadziej?

    Jedna znajoma moich rodziców też zmieniała codziennie ręczniki ale u niej wszyscy rano rzucali ręczniki byle jak, one tak sobie tęchły cały dzień, jeden na drugim, wieczorem po wytarciu rzucali je na podłogę,ona zbierała i prała codziennie. W domu 3 chłopców więc pewnie cieszyła się, że w ogóle się myją.
  • najma78 16.05.15, 22:17
    dzikka napisała:

    >Do łóżka kładziemy się wysmarowane balsamami, olejkami czy innymi mazidłami, uprawiamy seks, pocimy się,

    szczerze to nie smaruje ciala mazidlami, czasem pianka nawilzajaca ale zanim sie poloze to sie wchlania.

    W domu 3 chłopców więc pewnie cieszyła się, że w ogóle się myją.

    a to mezczyzni czy chlopcy sie nie myja?
    Moj maz sie myje codziennie i robil tak od kiedy go poznalam. Mamy tez syna, on tez myje sie codzinnie, nie trzeba mu przypominac, ma 7 lat. Juz dawno nauczyczylismy jak nalezy sie umyc. Wie tez ze recznikow sie nie rzuca a rozwiesza sie na lince (latem) albo suszy w suszarce (zima).To sa jakies podstawy ktore wg kazdy domownik musi znac, zreszta pozniej gdy dzieck dorosna powiela to i nie beda mieli w domu syfu i smierdzacych recznikow.
  • wasp20 16.05.15, 23:49
    > Jedna znajoma moich rodziców też zmieniała codziennie ręczniki ale u niej wszys
    > cy rano rzucali ręczniki byle jak, one tak sobie tęchły cały dzień, jeden na dr
    > ugim, wieczorem po wytarciu rzucali je na podłogę,ona zbierała i prała codzienn
    > ie. W domu 3 chłopców więc pewnie cieszyła się, że w ogóle się myją.

    Szczerze mówiąc gdyby moje dzieci (3 chłopaków) robiły takie rzeczy, miałyby przerąbane.
    Chłopcy codziennie wieczorem się kąpią, myją uszy, zęby, potem ręczniki ślicznie rozwieszają żeby wyschły. Jak "zapomną" to ręcznik ląduje na poduszce i muszą wstawać z łóżka żeby rozwieść, więc opłaca im się pamiętać tongue_out
    Ręczniki zmieniam jak trzeba. Czasem co 2-3 dni, czasem co 2 tygodnie.
    Pościel co 3 tygodnie.
    Niestety, nie mam czasu na codzienne zmiany. Może jak dorobię się suszarki będzie lepiej wink
  • a1ma 18.05.15, 00:46
    Tresura w stylu pruskim? wink
    Jak Ty zapomnisz odstawić talerza do zmywarki, to mąż też Ci okruszki wywala na głowę?

    --
    Excuse me, explain to me an organizational system where a tray of flatware on a couch is valid?
  • naomi19 16.05.15, 22:03
    Zaskoczyło mnie to, bo nie jestem pedantyczna (jak zapewnie takie panie),a mniej więcej tak zmieniam. I te 2 tygodnie spania w jednej pościeli to naprawdę nie jest żaden luksus, znam dom, gdzie sprzątaczka zmienia pościel codziennie. Mam małe ręczniczki do rąk i staram się codziennie, co dwa dni je zmieniać. I też nie są jakies super- czyste.
    --
    mam szczęście bo mieszkam w malutkiej mieścinie gdzie jest wielka bieda i nikt tu nie rzuca się nawet na używaną odzież bo dla większości jest za droga. aniaturek0409
  • inguszetia_2006 16.05.15, 22:16
    Witam
    Pościel co dwa tygodnie...? Ale to chyba tylko ci, co stosują prezerwatywy, no nie?wink Czyli ja. I jeszcze asceci, prawda? Bo jakoś tak mi się nie widzi raz na dwa tygodnie, gdy tyle dzikich plemników urządza harce, powiedzmy, że na podusi;-P Poza tym jeszcze palcem do oka naniesiesz i ciąża z tego będzie;-D Żywotne i sprytne bestyje to są.
    Pzdr.
    Ing
  • kota_marcowa 16.05.15, 22:45
    Nie wiem jak inni, ale ja, jak coś się hmmm... uleje, to wymieniam od razu, nawet jak było założone świeże godzinę temu, choćby z tej prostej przyczyny, że nie lubię spać w mokrym wink
    Jak mi pomidor z kanapki pacnie, to tez wymieniam smile
  • najma78 16.05.15, 22:50
    Jedzenie w lozku? Nie macie stolow w jadalni/kuchni/pokoju dziennym zeby zjesc posilki tylko rozmazujecie pomidory w poscieli? Pies i kot tez w poscieli je? Kuwete ma w rogu lozka?
    Czyscioszki piorace co drugi dzien w 90 st ehhh
  • kleo881 16.05.15, 22:56
    a materace na lozkach, poduszki i koldry co ile wymieniacie, bo jak ta smerma tak sie leje wszedzie strumieniami to i sam materac musi byc mokry ;-p
    a seks uprawia sie nie tylko w lozku ;-p
    --
    - I & J -
  • kota_marcowa 16.05.15, 23:07
    Tak naprawdę nigdy nic mi się jeszcze nie zdarzyło rozlać takiego żeby przesiąkło, ale mamy założony ochraniacz na materac, który w razie czego szkodę weźmie na siebie. Też go piorę, ale rzadziej niż pościel. A poranną kawę piję w łóżku, bo lubię.
  • nanuk24 18.05.15, 01:31
    Posciel zmieniach po kazdych igraszkach z mezusiem, czyli srednio trzy razy dziennie. Reczniki po kazdym myciu, czyli srednio raz w tygodniu, latem moze czesciej, ale tez nie zawsze.

    --
    “I didn’t have any eggs, so I replaced them with a banana-chia-flaxseed pulse. It turned out terrible; this recipe is terrible.”
  • gazeta_mi_placi 18.05.15, 14:52
    Używajcie prezerwatyw.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/eusna9v1zy1bo9i6.png
  • buuenos 16.05.15, 22:19
    Zarowno reczniki jak i posciel zmieniam dwa razy dziennie.Nie lubie w takiej pogniecionej spac.Prysznic 4x dziennie,wlosy myje co 20min.Dom dezynfekuje regularnie, buty typu trampki po jednym zalozeniu won.Problemem sa koty, nie chca sie 4x dziennie kapac.Ale i na to mamy sposob- golimy je do skory.Poza tym czuje sie dobrze i te rozowe pastylki mi smakujasmile
  • inguszetia_2006 16.05.15, 23:43
    buuenos napisała: Poza tym czuje sie dobrze i te rozowe pastylki mi smakujasmile
    Witam
    Cholera, zmień lekarza. Niebieskie pastylki są w tej samej cenie, tak samo smaczne,a brudu po nich nie widać! Ten twój lekarz to pracuje dla Wodociągów i Komorowskiego;-P
    Sorry, musiałam, musiałam.... ;-D
    Pzdr.
    Ing
  • gulcia77 17.05.15, 14:12
    Faktycznie, po niebieskich się w miarę dobrze czuję i brudu nie widać. Ale mi lekarz niebieskie przepisał, bo mnie boli prawa kostka i lewe kolano, ale może tylko tak mówił, że to na to wink
    --
    "Oh, wheel of fortune, I'm hoping somehow
    If you'll ever smile on me, please, let it be now"
  • kota_marcowa 16.05.15, 22:34
    Jak widzę ekoświry w natarciu, choć po wątkach typu "drugie życie podpaski" nic już mnie nie zdziwi big_grin

    Nie wyobrażam sobie, wycierać się przez dwa tygodnie jednym ręcznikiem, już po 3 dniach ręcznik jest zwyczajnie nieświeży. Pościel też zmieniam często, tym bardziej, że zwierza często z nami śpią.

    I piorę w wysokich temperaturach, ba zaraz ekooszołomy krew zaleje - od czasu do czasu puszczam pustą pralkę z octem na 90 stopni.
    Wodę w kiblu tez spuszczam po każdym użyciu tongue_out
    Aha, i nie sikam pod prysznicem.

    kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/pranie-w-temp-40-stopni-celsjusza-nie-zabija-groznych-bakterii/vnvmy
  • turzyca 17.05.15, 08:14
    > Nie wyobrażam sobie, wycierać się przez dwa tygodnie jednym ręcznikiem, już po 
    > 3 dniach ręcznik jest zwyczajnie nieświeży.


    Ale to potwornie zależy od sposobu używania. Ręczniki mojego chłopa też lądują w pralce co max trzy dni, bo on używa stosunkowo małych i cienkich, wychodzi spod prysznica natychmiast i starannie wyciera się do sucha, ręcznik po użyciu jest konkretnie mokry. Ja używam wielkich puchatych prześcieradeł, spod prysznica wychodzę po chwili, więc znacznie suchsza, bo najpierw muszę włosy wyżąć, ułożyć i zawinąć w turban, ręcznikiem się tylko osuszam, a nie wycieram, bo nie lubię tego tarcia, wolę sobie doschnąć i mój ręcznik po użyciu jest lekko wilgotny na mniej więcej 1/3 powierzchni, po trzech dniach ma jeszcze wyraźnie popraniową sztywność. To samo gospodarstwo, taka sama częstotliwość mycia, a stan ręczników zupełnie odmienny. A na forum dyskutują ludzie nie tylko o różnych przyzwyczajeniach kąpielowych, ale też mieszkający w różnych domach, w różnych mikro- i makroklimatach.
    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • sfornarina 17.05.15, 08:53
    > Jak widzę ekoświry w natarciu, choć po wątkach typu "drugie życie podpaski" nic już mnie nie zdziwi big_grin

    > Nie wyobrażam sobie, wycierać się przez dwa tygodnie jednym ręcznikiem, już po 3 dniach ręcznik jest
    > zwyczajnie nieświeży. Pościel też zmieniam często, tym bardziej, że zwierza często z nami śpią.

    Droga koto, nie zapedzaj sie z wyzywaniem od ekoswirow.
    Ja nie mam nic przeciwko wymianie recznikow co 3 dni. O dwoch tygodniach tez chyba nikt nie wspominal.
    Ale CODZIENNIE to jest przesada - nawet pieciogwiazdkowe hotele prosza, by tego nie robic.


    --
    It's important for me to create trends and not to follow them. I know that sounds arrogant, but I'm afraid of competition so it's vital I know what my competitors are doing so that I can do something else. (Alain Ducasse)
  • tender-love 16.05.15, 22:35
    pościel co tydzień, ręczniki też

    dziwi mnie to, że ręczników używamy na czyste, umyte ciało, po kąpieli/prysznicu, nie śpimy w tych recznikach przez całą noc, nie pocimy się w nich przez całą noc, seksu też w nich nie uprawiamy, a w pościeli śpimy całą noc, pocimy się w niej całą noc, seks uprawiamy, czasem nawet w tej poscieli jemy, to czemu te reczmiki zmieniacie tak czesto, a posciel tak rzadko?
  • kleo881 16.05.15, 22:39
    Posciel piore co 3 tyg, reczniki co tydzien.
    Z reguly na 60 - 95 st plus prasowanie.

    Lubie miec swieza smile
    --
    - I & J -
  • madzioreck 16.05.15, 22:48
    Przeczytałam dzisiaj, że pani prowadząca bloga o sprzątaniu radzi, żeby zmienia
    > ć pościel co dwa tygodnie, ręczniki prać co trzy dni. W doopie jej się poprzewr
    > acało czy to ja jestem jakaś dziwna

    yyy... a co ile Ty zmieniasz, skoro pytasz?
    Pościel mniej więcej co tydzień, ręczniki co kilka dni, nie wiem, jak często dokładnie, nie liczę.
  • valtho 16.05.15, 23:19
    Pościel raz na 2 tygodnie, ręczniki 2 razy w tygodniu.
  • beataj1 16.05.15, 23:50
    Posciel mniej więcej raz w miesiącu. Zwykle po okresie bo często zdarza mi się zaplamienie w drugim dniu.
    Ręczniki różnie czasem co 3 dni czasem po tygodniu. Zależy od potrzeb i sytuacji.
    Nie gotuje ani pościeli ani ręczników. Nie muszę mordować na nich bakterii by czuć się czystą.
    --
    Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
  • malwa51 17.05.15, 02:18
    >>W doopie jej się poprzewracało

    Ale ktorym kierunku sie poprzewracalo? Za czesto czy za rzadko? big_grin
  • czar_bajry 17.05.15, 02:20
    A co dziwnego jest w wymianie ręczników co trzy dni i zmianie pościeli co dwa tyg.?
    Ręczniki potrafię zmienić nawet częściej i nie uważam żeby mi się w dupie poprzewracało.
    --
    Misterni
  • aagnes 17.05.15, 10:03
    Posciel rzeczywiscie zmieniam co dwa tygodnie, reczniki czesto, ale bez przesady.
    ciekawe ile z tych "higienistek" co zmieniaja reczniki i posciel co dwa dni i malo zawalu nie dostalyu w tym watku z oburzenia - jak mozna zmieniac recznik co 5 dni, no jak??? !!!! jedniczesnie spia z psami w
    jednym lozku tongue_out - to dopiero jest ohyda


    --
    "Niemądra byłaś? Tak żyć nie tylko nie można, ale i nie warto. Z życia nie zrobisz jakiegoś jednego spełnienia obowiązku; zjedzą cię idioci, odprowadzą na powrozie do stada, a jeśli się im oprzesz w imię swoich głupich złudzeń, to cię śmierć zabije" Stefan Żeromski
  • lafiorka2 17.05.15, 10:15
    a to nie wiedziałam widzisz...a tak jakoś robię.Nie wiedziałam,że to "przewracanie w doopie" wink
    --
    Codziennie na ematce znajduję wątek, który jest najgłupszy na świecie i wydaje
    mi się, że żaden go już nie pobije.
    I codziennie ematka mnie zaskakuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.