Dodaj do ulubionych

Jak to możliwe? Dla mnie skandal!

17.08.15, 15:20
Moja córka w tym roku zaczyna swoją przygodę ze szkołą. Idzie do publicznej szkoły w Warszawie, jak cały rocznik 2009 obowiązkowo. Dziś w szkole dowiedziałam się, że najprawdopodobniej w tym roku sześciolatki nie będą miały w szkole trzech posiłków tylko jeden (obiad). Nikt nie chciał mi powiedzieć dlaczego? Jak to możliwe, że posyła się do szkoły sześciolatki, likwidując im jednocześnie szkolne posiłki, pozostawiając tylko obiady? Decyzja o tym ma zapaść w przyszłym tygodniu. Nie dotyczy to jednej szkoły tylko wszystkich publicznych (państwowych) placówek w Warszawie. Może ktoś z Was wie coś bliżej na ten temat? Czy to prawda? Kto jest odpowiedzialny za takie decyzje? Jeśli dziecko będzie długo w szkole, nie do pomyślenia jest dla mnie żeby dźwigało dodatkowo cały majdan jedzenia. W końcu to my rodzice i tak płacimy za wyżywienie dzieci, więc nie rozumiem kto wpadł na taki pomysł, gmina czy miasto? Bardzo proszę o informacje jeśli ktoś coś wie na ten temat.
Obserwuj wątek
      • ola2536 Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 17.08.15, 15:39
        A może moglibyśmy coś zrobić? My rodzice. Myślę, że temat jest skandaliczny i gdyby udało się go odpowiednio nagłośnić pani minister odpuściła by sobie głupie pomysły. Zwłaszcza w roku wyborczym, gdzie łatwiej jest "wybijać z głowy głupoty rządzącym". Przecież nie chcemy nic za darmo, płacimy za posiłki, tylko ktoś je musi w szkołach dzieciom podać. podpowiedzcie coś proszę, może jest wśród nas ktoś kto wie jak sprawę ruszyć, bo za chwilę będzie za późno. Piszcie!
        • tijgertje Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 17.08.15, 16:02
          Widocznie Warszawa rozpuszcza uczniow (i ich rodzivcow). Znam mnostwo szkol, w ktorych nie ma stolowek i dzieciczy chca czy nie caly dzien siedza w szkole na przyniesionych z domu kanapkach. To dopiero jest skandal! A co lepsze, w Holandii, gdzie do szkoly chodzi moj syn stolowka nawet w wielu zlobkach to czysta abstrakcja. W szkolach nie ma o nich mowy, w wiuwlu zlobkach dzieci cieply posilek jedza dopiero wieczorem w domu i jest to dla tubylcow calkiem normalne.
            • tijgertje Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 18.08.15, 00:39
              Nie chwale, podaje przyklad, ze w innych krajach co innego uwaza sie za normalne. Holendrzy maja swira na punkcie wspolnego jadania wieczornego obiadu (prawie wszyscy obiad jedza dopiero wieczorem, jednodaniowy), w ciagu dnia zyja na suchym prowiancie. Zlobki sa wsciekle drogie i skoro nikomu do glowy nie przychodzi, ze moglyby miec jeszcze stolowke, to nikt sie nie upomina, zwlaszcza, ze dzieci siedzace w domu czy to z mama, czy z niania rowniez caly dzien jada na kanapkach (ewentualnie butelke podgrzewa sie w mikrofali, albo dostaja wode czy herbate rooibos do picia), cieply posilek (nawet jesli jest ze sloiczka) jedza WSPOLNIE z rodzicami, gdy cala rodzina wraca wieczorem po pracy/ szkole do domu.
            • nevada_r Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 18.08.15, 10:03
              >dzieci nie jedza nic cieplego przez caly dzien, ale czy naprawde zawsze to ma byc przyklad dobra???

              A czy trzy posiłki dziennie w szkole to też ma być przykład dobra? Jak dziecko spędza w szkole pięć godzin, to naprawdę chcesz, żeby było co chwilę tuczone jak prosię?
    • nevada_r Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 17.08.15, 15:59
      Czy trochę nie przesadzasz? Spodziewasz się, że ile twoje dziecko zje przez te parę godzin? Przecież będzie jadać w domu śniadania, kolacje oraz pewnie jakieś podwieczorki, więc czemu nie miałby starczyć sam obiad? Ewentualnie dasz kanapkę i jabłko dodatkowo. Wg mnie nie ma się o co oburzać.
    • ashraf Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 17.08.15, 16:46
      Chyba zartujesz, ile posilkow twoim zdaniem powinien jesc szesciolatek? Szkola zapewnia obiad, reszta to ew. drugie sniadanie czy podwieczorek, chyba nie przerasta ciebie ani meza pokrojenie w slupki marchewki czy jablka lub przygotowanie jednej kanapki. Skad bierzesz "majdan jedzenia"? Mam dwulatka w zlobku, dziecko o wyjatkowo dobrym apetycie, ale poza obiadem (jednodaniowym) ma w zlobku tylko przekaski typu warzywa czy ser w okreslonych godzinach oraz wode do picia. Gdyby nie bylo, to przygotowalabym mu male pudeleczko i tyle.
    • kanna Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 17.08.15, 16:54
      Moja idzie właśnie do 5 klasy, zaczynała jako sześciolatek...

      Nie było żadnych trzech posiłków, były tylko obiad (do wykupienia) i śniadanie jedzone wspólnie w klasie na długiej przerwie. Generalnie - nie słyszałam o takiej opcji.
      Szkoła państwowa, bez cateringu.

      Śniadania + obiady były tylko w czasie zimy/lata w mieście.
      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
      • bbuziaczekk Re: biedulki...nioo... 17.08.15, 21:47
        Moje dziecko 6 letnie tez zaczyna szkole i nie będzie miało ZADNEGO posiłku. Wiec nie lamentuj bo chociaż obiad będziecie mieć.
        W naszej podstawówce nie ma ani kuchni, ani jadalni, nie ma nic. Co za tym idzie nie można nwet cateringu wziąć. Dzieci maja nosic swoje jedzenie czyli suchy prowiant.
        Nie jeste z tego zadowolona bo chociaż obiad bym chciała żeby w szkole miał.
        A ty o 3 posiłkach marzysz big_grin big_grin
        • bbuziaczekk Re: biedulki...nioo... 17.08.15, 21:48
          Zreszta nie spotkałam się jeszcze ze szkola gdzie maja 3 posiłki. Obiady owszem ale nie 3 posiłki.
          Sama chodząc do podstawówki były w szkole tylko obiady których zresztą nie jadałam.
          Zabieralam do szkoły kanapki a po powrocie ze szkoły jadlo się obiad w domu. I zylo się. A teraz ludzie wymagają nie wiadomo czego.
          Zaczyna się szkola a nie przedszkole.
          • koralik37 Re: biedulki...nioo... 18.08.15, 10:20
            Ej Dziewczyny chyba trochę za mocno jedziecie?
            Zdrowe żywienie to posiłki co 3 godziny mniej wiecej. Jeśli dziecko będzie w zerowce tak, jak byloby w przedszkolu, to powiedzmy 8-16.30. To ewidentnie jest czas na 3 posilki (2 śniadanie, obiad i podwieczorek). Faktem jest, że to drugie śniadanie i podwieczorek to może być jogurt, owoc, warzywo czyli łatwe do wzięcia z domu. Ale argumenty typu jeden posiłek wystarczy albo niech dokupi w sklepiku mają się nijak do zdrowego zywienia. Drozdzoweczka ma się zapchac czy chipsami? I to akurat plus długie przerwy i najadanie się na kolację sprzyja otyłości. A autorka wątku myślę, że się denerwuje tak generalnie, plus faktem, że gdyby dziecko chodziło do zerowki przedszkolnej to te trzy posiłki by byly. Nie ma wyjścia - czas na szybkie wprowadzenie zmian i większej samodzielności. Acz ostre jesteście jak zyletkiwink
            Ola - nie martw się - opanujecie! smile
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
            • ashraf Re: biedulki...nioo... 18.08.15, 10:39
              Koralik, przeciez post startowy to jakis absurd. Skandal, bo szkola nie zapycha brzucha co 3 h? Owszem, zdrowe odzywianie zaklada regularne dostarczanie organizowi skladnikow odzywczych, ale nie 5 pelnych posilkow w ciagu dnia! Pomiedzy sniadaniem i kolacja jest czas na pelnowartosciowy obiad i lekkie, zdrowe przekaski, ktore mozna przygotowac w domu w 5 min i na pewno nie spowoduja, ze dziecko dostanie garba od dzwigania ciezarow.
            • kremka2014 Re: biedulki...nioo... 18.08.15, 21:02
              Koralik, dziewczyny nic nie piszą ani o sklepiku ani chipsach. Widzę posty o marchewkach, jabłku, kanapce. Coraz więcej nadopiekuńczości w naszym społeczeństwie, ten post niestety potwierdza istnienie rodzicow, którzy myślą, że dziecko trzeba niańczyć do 35 roku życia.... A potem rosną kaleki społeczne uzależnione od rodziców. Polska ma jeden z największych odsetek dorosłych na utrzymaniu rodziców.
              • koralik37 Re: biedulki...nioo... 18.08.15, 21:52
                Mw144 pisała - a ja kilka lat temu w szkole pracowałam więc skojarzenie z całym tym shitem mi się nasunelo.
                Zgadzam się z tą nadopiekuńczoscia i z pewnością będę też miała tendencję, ale to bardziej był głos tonujacy ten zalew oburzenia i kpiny. To też takie polskieuncertain Olki 6 latek idzie do szkoły - jest tym z pewnością trochę zestresowana i rzuciło się na ten temat... Nikt nie stawia do pionu jak polskie fora dla matekwink a można inaczej - nie stresuj się kobieto - dacie radę... Ach!
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/relgt5odpew4ev0j.png
                • ashraf Re: biedulki...nioo... 19.08.15, 08:13
                  Z nadopiekunczosia trzeba walczyc, bo nie pozwala dziecku rozwijac samodzielnosci, histeryczne nakrecanie sie nie pomoze, a tu takie tendencje widac... pozniej takie mamusie ingeruja w plan lekcji, wydzwaniaja do nauczycieli, zeby nic nie wymagali od ich dzieci, bo przezywaja, ew. odprowadzaja za raczke do szkoly dziewieciolatki. Dlatego glaskanie po glowce nie pomoze, trzeba ustawic dziewczyne do pionu, o ile to jeszcze mozliwe.
    • ichi51e Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 17.08.15, 22:12
      a jakie inne posilki mialyby dzieci w szkole miec? jak swiat swiatem bralas w papierze kanapki na drugie zjadalas je na sniadaniowej potem obiad i do domu na podwieczorek
      --
      tak ze Światowidem było, stał sobie, przyszli chrześcijanie, my se tak tu ten krzyż tylko oprzemy o Światowida, tak ekumenicznie, wiecie. Ani się obejrzeli Światowida ni ma a krzyż stał, jakby stał tam od zawsze. (By deelandra)
      • ichi51e Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 17.08.15, 22:14
        ile godzin maja pierwszaki btw 5? bardzo mnie ciakawi jak watkodajka sobie wyobraza 3 posilki? chyba ze jest z frakcji mojej bratowej "wybralam ta szkole bo swietlica do 19.3o...?"

        --
        tak ze Światowidem było, stał sobie, przyszli chrześcijanie, my se tak tu ten krzyż tylko oprzemy o Światowida, tak ekumenicznie, wiecie. Ani się obejrzeli Światowida ni ma a krzyż stał, jakby stał tam od zawsze. (By deelandra)
      • ola2536 Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 18.08.15, 10:56
        Dzięki koralik za mile słowa. Tłumaczę wściekłym: niczego z niczym nie pomyliłam. Dla mnie 3 posiłki to rano drobiazg do zjedzenia: platki owsiane, pomidor sałata, rzodkiewki czy coś (zależnie od pory roku), kromka chleba i jogurt nat. potem obiad (w szkołach ok 13tej), a jak kończą się lekcje i zaczyna świetlica tam podwieczorek (jabłko czy gruszka), kawałek bagietki. Jeśli dziecko wychodzi ze szkoły ok 16tej często potem idzie na zajęcia typu basen, taniec, angielski czy cokolwiek innego i finalnie dociera do domu 18ta z minutami. Wtedy możemy pocelebrować wspólny posiłek przy stole. W poprzednim roku sześcio i siedmiolatki miały takie właśnie posiłki w szkole i dziwi mnie po prostu czym różnią się dzieci zaczynające edukację w tym roku od tych w zeszłym roku. Poza tym są dzieci z biednych rodzin którym szkoła finansowała posiłki szkolne, dzięki czemu dzieci nie musiały poprzestawać na jednym obiedzie - miały coś więcej. Często rano jest bieg do szkoły na ostatnią chwilę więc byłoby też dla rodziców wygodniej gdyby dziecko mogło rozpocząć od śniadania dzień szkolny. To takie dziwne?
        • bbuziaczekk Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 18.08.15, 11:04
          ola2536 napisał(a):

          > Dzięki koralik za mile słowa. Tłumaczę wściekłym: niczego z niczym nie pomyliła
          > m. Dla mnie 3 posiłki to rano drobiazg do zjedzenia: platki owsiane, pomidor sa
          > łata, rzodkiewki czy coś (zależnie od pory roku), kromka chleba i jogurt nat. p
          > otem obiad (w szkołach ok 13tej), a jak kończą się lekcje i zaczyna świetlica t
          > am podwieczorek (jabłko czy gruszka), kawałek bagietki. Jeśli dziecko wychodzi
          > ze szkoły ok 16tej często potem idzie na zajęcia typu basen, taniec, angielski
          > czy cokolwiek innego i finalnie dociera do domu 18ta z minutami. Wtedy możemy p
          > ocelebrować wspólny posiłek przy stole. W poprzednim roku sześcio i siedmiolatk
          > i miały takie właśnie posiłki w szkole i dziwi mnie po prostu czym różnią się d
          > zieci zaczynające edukację w tym roku od tych w zeszłym roku. Poza tym są dziec
          > i z biednych rodzin którym szkoła finansowała posiłki szkolne, dzięki czemu dzi
          > eci nie musiały poprzestawać na jednym obiedzie - miały coś więcej. Często rano
          > jest bieg do szkoły na ostatnią chwilę więc byłoby też dla rodziców wygodniej
          > gdyby dziecko mogło rozpocząć od śniadania dzień szkolny. To takie dziwne?


          Bardzo dziwnie wink bo jak długo zyje na tym swiecie nie spotkałam się i nie slyszalam nigdy żeby w jakiejś szkole były 3 posiłki. Zreszta nie tylko jak jak widać po odpowiedziach.
          I wszystkie te dzieci maja się swietnie i zyja.

          Ja wspolczuje tym dzieciom które wychodzą ze szkoły do 16 i jeszcze musza leciez na zajecia dodatkowe sad wspolczuje bardzo. Zero dzieciństwa.
          Zreszta te zajecia dodatkowe sa codziennie ? ze dziec wraca o 18 ? czy raz w tygodniu ? jeśli codziennie lata na jakies zajecia to wspolczuje temu dziecku jeszcze bardziej. Ono już nawet sily jesc nie ma big_grin
        • nevada_r Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 18.08.15, 11:07
          >rano drobiazg do zjedzenia:

          To śniadanie w domu. Później obiad w szkole.

          >podwieczorek (jabłko czy gruszka), kawałek bagietki

          I to też może dostać z domu. Jaki widzisz tu problem?

          >eśli dziecko wychodzi ze szkoły ok 16tej często potem idzie na zajęcia typu basen, taniec, angielski czy >cokolwiek innego i finalnie dociera do domu 18ta z minutami.

          A to może trzeba by się zastanowić nad sobą, czy się nie podchodzi do sprawy zbyt ambitnie, i czy nie lepiej byłoby zrezygnować z tego angielskiego czy basenu, skoro przez to dziecka cały dzień nie ma w domu? Albo chociaż przesunąć na późniejsze godziny, tak, żeby dziecko miało czas odpocząć w domu? Mówimy o sześcio- siedmiolatkach, dla mnie o wiele większym problemem niż brak 3 posiłków w szkole byłoby to, że rodzice pozbywają się dzieciaka z domu na cały dzień. A kiedy ma się bawić, kiedy odrobić lekcje?
        • ashraf Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 18.08.15, 11:09
          Od kiedy to dzieci w pierwszej klasie maja zajecia ciurkiem od rana do 16? Jest zmiana poranna albo popoludniowa. Obiad jest w szkole, warzywa pakujesz do pojemnika. Sniadanie dzieci powinny jesc w domu, szkola nie jest od tego, zeby rodzicom "bylo wygodniej". Nastaw wczesniej budzik. A pomysl wysylania dziecka na zajecia dodatkowe zaraz po szkole i jego powrotu do domu o 18 naprawde mnie ubawil... dziewczyno, twoje dziecko zaczyna podstawowke, nie liceum. Daj mu zyc i nie szukaj problemow tam, gdzie ich nie ma.
    • aniasa1 Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 18.08.15, 00:11
      moj syn tez bedzie chodzil do publicznej w Warszawie, i nigdy wczesniej nie bylo tam 3 posilkow, tylko 1 -obiad. Reszte papu mozna spakowac dziecku do tornistra bo beda mieli przerwe na II sniadanie lub podwieczorek na swietlicy jesli ktos idzie
    • mw144 Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 18.08.15, 09:18
      A po ch*lerę 6-latkowi trzy posiłki w szkole? Jeszcze w żłobku to rozumiem. W zeszłym roku moja 5-latka chodziła w szkole tylko na obiad, w tym roku nawet na obiady chodzić nie będzie, bo nie wszystkie jej pasują. Będzie brała jedzenie z domu, może kupić w szkolnym sklepiku, żaden problem.
      • clematis_blossom Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 18.08.15, 09:32
        przecież jak zje w domu ciepłe śniadanie, to drugie śniadanie ( co by to zresztą nie było, przecież nie zje nie wiadomo ile po śniadaniu i przed obiadem w szkole) obejmuje ile... jedno jabłko?? a co do trzeciego posiłku w szkoe, to do której to dziecko w tej szkole ma być? szkoła ma odpowiadać za prawidłowe żywienie dziecka?
        • bbuziaczekk Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 18.08.15, 10:59
          Na logike:
          dziecko idzie do szkoły na 8 wiec zjada w domu sniadanie, do szkoły bierze w sniadaniowce drugie sniadanie. Wraca ze szkoły o której 12 ? wiec w domu zjada obiad, podwieczorek, kolacje. Jeśli siedzi na swietlicy nooo nie wiem do której ale w przypadku mojego dziecka d 14:30 czasami wiec wtedy dostaje dodatkowo np. jogurt i go zjada na swietlicy a obiad o 15 po powrocie do domu.
          Jak dziecko idzie np. na 12 do szkoły to zjada w domu sniadanie, wcześniejszy obiad a do szkoły bierze przekaske. Wraca po 15 wiec zjada podwieczorek ? albo znowu troszkę obiadu ?
          Dziewczyno nie wariuj. Chyba ze nie chce ci się gotowac w domiu a dziecko będzie spedzac od 7 do 17 w szkole. No to wtedy by było trochę kłopotu z posiłkami. Ale bez przesady. Mnostwo dzieci je obiady dopiero o 17 (znam wiele takich dzieci)
          • camel_3d Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 18.08.15, 11:07
            mlody je sniadanie o 7
            potem jakis jogurt, rogalik lub cos innego o 10..
            obiad maja roznie, czasem o 11.45, czaem o 13.
            w siwetlicy zostaje do 16. Ma wiec w tornistrze jakies owoce i cos jeszcze...

            Zreszta po drodze do domu kupujemy jeszcze jakiegos mauffina bo mlody pada z glodu czasem, jezeli mial aktywny dzien smile))

            kolacja o 19.

            chyba by padl z glodu gdyby miedzy sniadamiem i obiadem o 17 mial tylko jogurt i wowoce:=)===

              • camel_3d Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 18.08.15, 22:51
                angazetka napisała:

                > Dorosla kobieta (niżej podpisana) j

                Ta dorosla kobieta nie biega na kazdej przerwie ile sil, nie wyglupia sie, nie wyriuje..tylko siedzi na tylku w biurzem popija kawke lub chodzi. Pobiegaj co 45 minut po 10 minut calem pedem to zobaczysz czy nie bedziesz glodna...

                --
                Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
                ___________________________________________

                www.facebook.com/groups/129829233757830
    • budzik11 Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 18.08.15, 15:17
      ola2536 napisał(a):

      > w tym roku sześciolatki nie będą miały w szkole trz
      > ech posiłków tylko jeden (obiad). Nikt nie chciał mi powiedzieć dlaczego? Jak t
      > o możliwe, że posyła się do szkoły sześciolatki, likwidując im jednocześnie szk
      > olne posiłki, pozostawiając tylko obiady?

      Nigdy nie słyszałam o szkole z pełnym wyżywieniem, to nie kolonie czy wakacje all inclusive. Nie wiem też, co ma do tego wiek dzieci - wszystkie muszą jeść, nie tylko 6-latki, ale ok - mam dwoje, którzy poszli do I klasy jako 6-latki (w róznym czasie), ŻADNE nie miało 3 posiłków zapewnianych przez szkołę. Szkoła zapewniała jedynie obiady z cateringu, można je było kupić lub nie. Ja nie kupowałam, bo dzieci tych obiadów i tak nie jedzą, wywalają do kosza pełne talerze (widziałam na własne oczy), szkoda kasy - moi jedli obiady w domu. Śniadanie w domu przed wyjściem do szkoły, do plecaka kanapka, woda, owoc lub warzywo, obiad w domu. Nawet jak któreś szło na tzw. drugą zmianę, to wtedy dwa pierwsze posiłki jadło w domu a przekąskę dostawało do szkoły, w domu była wtedy większa obiadokolacja. Pierwszak to nie niemowlę, które musi jeść do 2 godziny, naprawdę.
      A jeśli 6-letnie dziecko wychodzi z domu tak wcześnie, że nie ma czasu zjeść przed wyjściem sniadania i wraca do domu o 18, to IMO akurat brak 3 posiłków w szkole jest jego najmniejszym problemem...
    • koza_w_rajtuzach Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 19.08.15, 03:29
      Przesadzasz.
      Przed wyjściem do szkoły dajesz dziecku śniadanie pewnie około 7-ej godziny, obiad podają o 13-ej, więc między śniadaniem a obiadem jest 6 godzin, czyli idealnie, żeby w międzyczasie dziecko zjadło kanapkę czy jakiś owoc. Odbierasz o 16-ej, więc też idealnie, żebyś dziecku przyniosła jakąś przekąskę, którą może zjeść w drodze na zajęcia dodatkowe.
      Moim zdaniem nie jest źle smile. Mój syn w przedszkolu nie miał żadnych posiłków. Jadł rano o 7-ej śniadanie, w przedszkolu drugie śniadanie zrobione przeze mnie (o ile zjadł w ogóle) i obiad w domu po 13-ej, czyli w sumie wychodziła podobna częstotliwość posiłków jak u Ciebie, tylko, że Ty przynajmniej nie będziesz musiała obiadów gotować dziecku ;P.
    • aleksandra1977 Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 19.08.15, 12:42
      nie spotkalam sie ze szkola, ktora zapewnia 3 posilki dziecku. W naszej (pod Warszawa) jest stolowka, 20 minutowa przerwa obiadowa i te dzieci, ktore maja wykupiony obiad (5zl za obiad, dwudaniowy + kompot + owoce) go jedza, a te, ktore nie chodza na obiady rowniez w stolowce jedza przyniesione z domu sniadanie. Rowniez, dla tych, co chca jest mozliwosc bezplatnie zjedzenia zupy. Zerowka szkolna tez przynosi ze soba drugie sniadanie, a obiad mozna dodatkowo wykupic. Moja corka tylko przez I semestr I klasy korzystala z obiadow. Potem po prostu uznala, ze nie daje rady wszystkiego zjesc, nie zawsze jej smakuje, wiec zrezygnowalysmy z obiadow w szkole. Bierze ze soba sniadanie - kanapka, owoce, woda, a i tak sie zdaza, ze nie wszystko zje. Tylko w przedszkolu, czy w zerowce w przedszkolu, sa zapewnione 3 lub 4 posilki, w zaleznosci od czasu, jaki spedza w nim dziecko.

      --
      http://lbym.lilypie.com/6ojPp2.pnghttp://lbym.lilypie.com/TZ0Ap1.png

      "Zwei Dinge sollen Kinder von ihren Eltern bekommen: Wurzeln und Flügel." Johann Wolfgang von Goethe
      • kremka2014 Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 19.08.15, 12:55
        Olu, jeśli Twoje dziecko rzeczywiście musi być poza domem codziennie do 18.00, bo Np. Wy pracujecie oboje do 17.00 to ok, trzeba to jakoś logistycznie rozplanować, żeby dziecko nie chodzilo głodne, czyli dać więcej, aby coś przekąsiło po obiedzie. Ale jeśli dziecko chodzi na zajęcia dodatkowe, bo tak sobie wymyśliłaś, to sory- czegoś nie rozumiem - z jednej strony martwisz się, że dziecko nie zje 3posilkow, a z drugiej, nie interesujesz się jego potrzeba wypoczynku, bycia z rodziną i zabawą. Podkreślam, że piszę to nie znając Waszych realiów. Wkurzają mnie rodzice, którzy w imię wyścigu szczurów, zaniedbują rozwój emocjonalny dzieci. Koszmar, bo coraz więcej takich jest goniących niewiadomozaczym
    • memphis90 Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 20.08.15, 20:56
      A kiedykolwiek w szkole były serwowane 3 posiłki? Rozumiem jeszcze takie wymagania dla oddziałów przedszkolnych (co nie znaczy, że się z czymś takim spotkałam...), ale dla dzieci w klasach 1-3? Pierwsze też słyszę, żeby rodzice płacili w szkołach za wyżywienie dzieci- tj. zawsze można wykupić obiady, co nawet nie jest obligatoryjne, ale pełen catering?
      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • najma78 Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 22.08.15, 12:49
        Moje dzieci jedno w ppdstawowej (8) drugie w ponadpodstawowej (12) maja w szkolach sniadanie, lunch czyli obiad (do wyboru, zawsze jest veggie oprocz miesa). Syn zabiera owoce na przekaske o 11. Zajecia konczy o 15. W domu jest o 15.15. Obiad cala rodzina jemy o 17 a wiec po szkole zjada jogurt, owoc itp.
    • klubgogo Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 24.08.15, 19:41
      Nie słyszałam o tym pomyśle, ale dla mnie to absurdalne. W ubiegłym roku szkolnym I klasy miały śniadania i obiady, córka w zerówce dodatkowo podwieczorek. Taka forma była nie tylko wygodna, ale przede wszystkim dzieci systematycznie zjadały posiłki.
      Moja córka nie zje śniadania przed szkołą, z tej prostej przyczyny, że wstaje o 6.30, kiedy nie chce się jeszcze jeść, wychodzimy o 7.00. Jeśli nauczyciel nie zaplanuje wspólnej przerwy na śniadanie, obawiam się, że dzieci mogą nie zjeść kanapki aż do obiadu, bo w tym wieku ponad głód ważniejsze są zabawy i koledzy. Bez sensu. Pomijając już dźwiganie śniadaniówki i picia. W szkole dziecko siedzi do 16.00.
      • anna090481 Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 05.09.15, 21:27
        Szkoła na Powiślu, Warszawa. W szkole dla wszystkich klas jest śniadanie, obiad i podwieczorek. Na śniadanie i podwieczorek kanapki, obiad dwudaniowy. W miarę fajne jedzenie. Córce smakuje. Śniadanie ok 8:40, cała klasa schodzi do stołówki. Jedzą wspólnie, te co nie wykupiły też zajadają swoje śniadania które przyniosły z domu. ok 12:30-13:00 obiad a podwieczorek o 14:30-15:00. Jak dla mnie fajnie bo jak dałam córce w pudełku śniadaniowym brzoskwinie to cały plecak był umazany smile
        Koszt dzienny: 12 zł
        • amoli Re: Jak to możliwe? Dla mnie skandal! 06.09.15, 12:54
          Ale czasy,teraz ludzie tak przesadzacie,tak sie spuszczacie nad dziecmi zw potem wyrastają niedorajdy życiowe. Za moich czasów nawet obiadów sie nie jadlo w szkole,jedli tylko bogaci. Mama dawala kanapki,owoce i tyle,obiad wieczorem w domu, żyje. A teraz nie dość ze obiad to jeszcze śniadanko,podwieczorek, co za czasy! Co za problem dać dziecku kanapki? To taki caly majdan? Bez jaj.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka