Dodaj do ulubionych

przejścia dla pieszych ..

29.09.15, 10:27
mam pewno spostrzeżenie; od pewnego czasu widzę ze na przejściach dla pieszych kierowcy coraz częściej ustępują drogi niezależnie od strony podejscia do tego przejścia.
często mam do przejścia nieduży odcinek z dwójką moich dzieci i tu następuje ale
najczesciej nie zatrzymują się przed przejściem kierowcy płci obydwóch u których widzę ze przewożą małe dzieci albo mają siedziska dziecięce ....
, macie podobne spostrzeżenia ??
--
www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

„Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
Edytor zaawansowany
  • lauren6 29.09.15, 10:33
    Tak.
  • kolter 29.09.15, 10:54
    lauren6 napisała:

    > Tak.

    czyli jednak jest brak takiego myślenia prospołecznego "chrońmy dzieci" a jest typowe samolubne "ważne są tylko moje inne mnie nie interesują"....
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • aniuta75 29.09.15, 10:40
    Tak, zatrzymuję się przed przejściem, jeżeli ktoś do niego się zbliża. Szkoda, że nie wszyscy kierowcy tak mają, tak bardzo się spieszą... Wczoraj przepuszczałam panią, na drugim pasie z dużą prędkością przejechały 3 samochody... A gdyby pani szła z dzieckiem? Nawet nie chcę myśleć...
    Jak odprowadzam dzieci do szkoły musimy przejść przez skrzyżowanie. Niech tylko światła są zepsute, wtedy pieszy jest nikim. A to droga gdzie dużo dzieci i osób starszych... Na 10 samochodów zatrzyma się 1. Smutne to...


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/lh/mb/wvld/UcuY6scbuiDIDSj7zX.png
  • kolter 29.09.15, 10:57
    aniuta75 napisała:

    > Jak odprowadzam dzieci do szkoły musimy przejść przez skrzyżowanie. Niech tylko
    > światła są zepsute, wtedy pieszy jest nikim. A to droga gdzie dużo dzieci i osób starszych... Na 10 samochodów zatrzyma się 1. Smutne to...

    mnie np nie interesuje postawa karków ale nobliwych rodziców a w rzeczywistości zwykłych samolubnych gamoni...


    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • vi_san 29.09.15, 10:55
    Zatrzymuję się przed przejściami, o ile widzę pieszych zmierzających na drugą stronę. Ale już od jakieś czasu robię "świństwo" kierowcom na drugim pasie i jeśli staję przed przejściem to "okrakiem", obejmując dwa pasy, tak, żeby jakiś "pospieszniak" nie śmignął mi z lewej. Wiem, że to niezgodne z przepisami, kierowcy mogą mnie przeklinać do woli. Robię tak, od kiedy raz taki "pan rozpędek" mało nie przejechał staruszki o lasce, którą ja wpuściłam na jezdnię. Śmignął tuż przed nią i pewnie nawet ją zahaczył [może lusterkiem?], bo kobieta się przewróciła! A bydlę po prostu pojechało dalej, nawet nie zwalniając! I nie, blokując możliwość przejazdu nie liczę na nauczenie kultury co poniektórych, ale po prostu próbuję zapewnić bezpieczeństwo pieszym.

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • kolter 29.09.15, 10:59
    vi_san napisała:
    Robię tak, od kiedy raz taki "pan rozpędek" mało nie przejechał staruszki o lasce, którą ja wpuściłam na jezdnię. Śmignął tuż
    > przed nią i pewnie nawet ją zahaczył [może lusterkiem?], bo kobieta się przewróciła! A bydlę po prostu pojechało dalej, nawet nie zwalniając! I

    zainwestuj w kamerkę ,będziesz mogła nawet anonimowo na Policje to przesyłać


    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • vi_san 29.09.15, 11:06
    Od tamtego wydarzenia mam kamerkę. big_grin Ale średnio na jeża pomoże to osobie potrąconej, nie sądzisz? Bo i cóż z tego, że buc dostanie mandat, dla osoby, która po potrąceniu np zostanie inwalidą? Albo spędzi x dni w szpitalu, przejdzie ileś tam operacji... Wiesz, w tamtym przypadku to była kwestia dosłownie sekund, a buc by staruszkę rozjechał na śmierć. Grzał tak szybko, że nie wyhamowałby za nic na świecie. Cud, że tych sekund zabrakło! Kamerka, owszem, może być pomocna policji, ale nie pieszemu, a to pieszy jest na przejściu bezpośrednio narażony, a nie policja...

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • kolter 29.09.15, 13:00
    vi_san napisała:

    > Od tamtego wydarzenia mam kamerkę. big_grin Ale średnio na jeża pomoże to osobie potrąconej, nie sądzisz?

    nie, myślę ze to moze pomóc np w sądzie

    Bo i cóż z tego, że buc dostanie mandat, dla osoby, która
    > po potrąceniu np zostanie inwalidą?

    zapłaci tez odszkodowanie a może i nawet rentę

    > Albo spędzi x dni w szpitalu, przejdzie ileś tam operacji... Wiesz, w tamtym przypadku to była kwestia dosłownie sekund,

    mi kiedys Watra ponad 25 tys zapłaciła za to ze mnie facet "pozbawił realnie możliwości podjęcia pacy "

    a buc by staruszkę rozjechał na śmierć. Grzał tak szybko, że nie wyhamowałby za
    > nic na świecie. Cud, że tych sekund zabrakło! Kamerka, owszem, może być pomocna
    > policji, ale nie pieszemu, a to pieszy jest na przejściu bezpośrednio narażony
    > , a nie policja...

    no ale buc za taki manewr dostałby grzywnę oraz zabrali by mu prawko , czasem to studzi idiotów


    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • vi_san 29.09.15, 15:25
    Toteż kamerkę mam! Ale mimo to wolę raczej utrudnić rozjeżdżanie pieszych niż służyć dowodami dla policji czy sądu. Fanaberie takie mam. Zresztą jako pieszy też "pewniej" się czuję jak lewym nie ma możliwości śmignąć jakiś "spóźniony", który nie myśli kompletnie - bo gdyby myślał, to zapewne samochód stający przed przejściem dla pieszych coś by mu nasunął?

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • kira02 29.09.15, 22:41
    Vi_san, moi rodzice byli kiedyś świadkami takiego wypadku. Facet wjechał z impetem w staruszkę na przejściu dla pieszych. Kobietę wyrzuciło na kilka metrów, z tego co wiem, zginęła na miejscu. Kierowca- zabójca wysiadł z samochodu, rzucił się na kolana i złapał za głowę w rozpaczy. Tylko co z tego, jak już było za późno.
  • kamunyak 29.09.15, 11:39
    Wiem, że to niezgodne z przepisami, kierow
    > cy mogą mnie przeklinać do woli.

    ja od jakiegoś czasu przejeżdżam na czerwonym świetle.
    Inni kierowcy mogą mnie przeklinac do woli.
    Wiem, że to niezgodne z przepisami ale robię tak kiedy wcześniej, po drodze, byl korek.
    Przecież to nie moja wina, że był korek a ja nie moge spóźnic sie do pracy.
    Po prostu próbuję zapewnic bezpieczeństwo mojej rodzinie bo przecież moga mnie zwolnic z pracy z powodu notorycznych spóźnień.
  • vi_san 29.09.15, 11:58
    Chrzanisz. Naucz się wychodzić z domu kilka [kilkanaście] minut wcześniej, to nie będziesz pisać głupot. Zabawa polega na tym, że ja ZGODNIE Z PRZEPISAMI ustępuję pieszym na przejściu dla pieszych, a tacy "mądrale" mają to w odwłoku i MIMO ŻE WIDZĄ IŻ STOJĘ - śmigają lewym pasem. Bo staję zapewne z nadmiaru czasu? Gdyby nie było takich dupków, którzy nie zwalniają przed przejściem - nie byłoby potrzeby ich przyblokowania aby zapewnić bezpieczeństwo pieszemu.

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • kamunyak 29.09.15, 15:29
    Zabawa polega na tym, że ja ZGODNIE Z PRZEPISAMI ustę
    > puję pieszym na przejściu dla pieszych, a tacy "mądrale" mają to w odwłoku i MI
    > MO ŻE WIDZĄ IŻ STOJĘ - śmigają lewym pasem.

    niezgodnie z przepisami zatrzymujesz się "okrakiem", majac w nosie innych kierowców.
    Stwarzasz niebezpieczną sytuację bo jesli drugi samochód ma zamiar zatrzymać się obok ciebie, przed przejściem, to do głowy mu moze nie przyjść, że 'paniusia" wjedzie w niego okrakiem, w celach "ochrony i bezpieczeństwa".
    Mam nadzieję, że zaplacisz kilka mandatów, które oduczą cie samowolki.
    Nawiasem, oczywiscie, że "chrzanię". Raczej do głowy mi nie przychodzi świadome łamanie przepisów.
  • vi_san 29.09.15, 16:05
    Wyobraź sobie, że w nikogo nie wjeżdżam, bystrzacho. Jeśli drugi samochód ma zamiar się zatrzymać przed przejściem - równie dobrze może się zatrzymać za moim kufrem.

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • koronka2012 29.09.15, 17:08
    vi_san napisała:

    > Wyobraź sobie, że w nikogo nie wjeżdżam, bystrzacho. Jeśli drugi samochód ma za
    > miar się zatrzymać przed przejściem - równie dobrze może się zatrzymać za moim
    > kufrem.

    Nie zawsze ma miejsce (mówię np. o przejściu "z boku", po skręcie) bez blokowania przejazdu innym, jadącym na wprost.
  • kamunyak 30.09.15, 00:02
    > Wyobraź sobie, że w nikogo nie wjeżdżam, bystrzacho. Jeśli drugi samochód ma za
    > miar się zatrzymać przed przejściem - równie dobrze może się zatrzymać za moim
    > kufrem.

    ty moze nie wjeżdżasz ale tobie ktoś może wjechac w kufer bo mógł nie przewidzeć, że uprzejmie zechcesz zatrzymać się także na jego pasie, bystrzacho. Odległość obliczył na swój samochód a nie swój + twój.
    Mam nadzieję, że wreszcie ktoś ci wjedzie i się nauczysz. Szczególnie, że jesień i zima przed nami a więc śliskie drogi.
    I jeśli miałabys trochę wyobraźni to mogłabyś przewidzieć, że ktos jesli wjedzie ci w kufer i popchnie twój samochód to możesz zatrzymać się na tymże pieszym, którego tak chciałas ratować.
    Ciekawe komu policja przypisze winę za wypadek, bystrzacho...
  • snakelilith 30.09.15, 00:25
    kamunyak napisała:

    > ty moze nie wjeżdżasz ale tobie ktoś może wjechac w kufer bo mógł nie przewidze
    > ć, że uprzejmie zechcesz zatrzymać się także na jego pasie, bystrzacho.

    Moment, moment, bystrzacho, to co mówią na ten temat konkretnie polskie przepisy? Bo ja jak w Niemczech wjadę komuś w kufer, to zapłacę mandat za nieprzestrzeganie odpowiedniej odległości i będą winną wypadku. Nie ma znaczenia, że ktoś stoi przede mną nieprawidłowo. Stoi, to stoi, kierowca musi wziąć pod uwagę także takie ewentualności. A jeżeli okaże się, że wjechałam na dodatek w kufer stojącemu przed przejściem dla pieszych, to mam całkiem przerąbane. Więc komu w Polsce policja przypisze winę za wypadek? Temu, który zatrzymał się przed przejściem, albo temu, który zignorował przejście i pieszych oraz nie dopasował prędkości do warunków na drodze?
    --
    "Patriotism is the virtue of the vicious." - Oscar Wilde
  • lola211 30.09.15, 07:37
    Co innego wjechac w tył auta jadacego tym samym pasem, co innego wjechac w tył auta, które nagle wjezdza na nasz pas.Ewidentna wina zajezdzajacego.


    --
    Pomoc dla Krzysia
  • kolter 30.09.15, 09:11
    lola211 napisała:

    > Co innego wjechac w tył auta jadacego tym samym pasem, co innego wjechac w tył
    > auta, które nagle wjezdza na nasz pas.Ewidentna wina zajezdzajacego.

    nie do końca ,przejście dla pieszych to miejsce na które każdy uczestnik ruchu musi mieć szczególna uwagę


    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • kolter 30.09.15, 09:07
    kamunyak napisała:


    > ty moze nie wjeżdżasz ale tobie ktoś może wjechac w kufer bo mógł nie przewidzeć, że uprzejmie zechcesz zatrzymać się także na jego pasie, bystrzacho. Odległość obliczył na swój samochód a nie swój + twój.

    dlatego należy stosować się do przepisów a te jednoznacznie mówią o zachowaniu dystansu od pojazdu poprzedzającego, dodatkowo są tam znaki poziome lub pionowe informujące o przejściu co powinno jeszcze bardziej powstrzymywać nóżkę na gazie

    > Mam nadzieję, że wreszcie ktoś ci wjedzie i się nauczysz. Szczególnie, że jesień i zima przed nami a więc śliskie drogi.

    no i tu znowu kłania sie rozwaga a nie piractwo na czerwonym ...

    > I jeśli miałabys trochę wyobraźni to mogłabyś przewidzieć, że ktos jesli wjedzie ci w kufer i popchnie twój samochód to możesz zatrzymać się na tymże pieszym,
    > którego tak chciałas ratować.
    > Ciekawe komu policja przypisze winę za wypadek, bystrzacho...

    jak rozumiem ma przejechać pieszego, bo ktos taki jak ty może jej zbić tylne lampy big_grin ??

    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • vi_san 01.10.15, 15:04
    Jak mi wjedzie - to będzie płacił, bo "nie zachował wystarczającej odległości". tongue_out A mnie [w przeciwieństwie do pieszych] chroni ciut - ciut blachy - jestem bezpieczniejsza, nawet jak we mnie stuknie niż pieszy, który nie ma szans. A na wszelki wypadek: winę ZAWSZE ponosi kierowca "z tyłu" - bo to on nie zachował ostrożności i odległości. Poucz się przepisów... Z mojej strony - EOT.
    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • kolter 29.09.15, 16:32
    kamunyak napisała:

    > niezgodnie z przepisami zatrzymujesz się "okrakiem", majac w nosie innych kierowców.
    > Stwarzasz niebezpieczną sytuację bo jesli drugi samochód ma zamiar zatrzymać się obok ciebie, przed przejściem, to do głowy mu moze nie przyjść, że 'paniusia"
    > wjedzie w niego okrakiem, w celach "ochrony i bezpieczeństwa".
    > Mam nadzieję, że zaplacisz kilka mandatów, które oduczą cie samowolki.
    > Nawiasem, oczywiscie, że "chrzanię". Raczej do głowy mi nie przychodzi świadome
    > łamanie przepisów.

    od kiedy to zatrzymywanie się przed przejściem dla pieszych jest niebezpiecznym manewrem ?? każdy kto ma mózg musi takie przejście widzieć i każdy musi się liczyć ze ktoś na nie moze wtargnąć ...
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • kira02 29.09.15, 22:38
    Kierowca zbliżając się do przejścia powinien zachować szczególną ostrożność.....Ale takim kamunyakom można powtarzać, oni i tak wiedzą swoje.

    I nawet jesli vi_san łamie przepisy, to czuję do niej wielką sympatię, bo widać, że dziewczyna ma wyobraźnię i myśli o bezpieczeństwie innych. P.S, Można łamać i ŁAMAĆ przepisy.
  • kamunyak 30.09.15, 00:14
    > Kierowca zbliżając się do przejścia powinien zachować szczególną ostrożność....
    > .Ale takim kamunyakom można powtarzać, oni i tak wiedzą swoje.


    opanuj sie dziewczyno, weź parę głębokich oddechów i przeczytaj jeszcze raz to, co napisałaś. I co ja napisałam.
    Ja gdzies napisałam, że nie zachowuję ostrożnosci podjeżdżając do przejścia? napisałam tylko, że vi_san łamie przepisy a skutki tego mogą być dużo bardziej niebezpieczne niz jest w stanie to pojąć jej mały móżdżek. Po to ktos stworzył te przepisy żeby się do nich wszyscy stosowali a nie "jak mi sie podoba'. Bo innym może wydawać się, że prędkośc 50 km jest zbyt niska na jakiejś konkretnej kilkupasmowej jezdni. A jeszcze innym, że może przelecieć na czerwonym skoro nie ma ruchu, to przeciez nic takiego a takiej vi_san, ze stawać okrakiem przed przejście to ratowanie życia. Tylko, ze inni kierowcy nie moga przewidzieć zamysłów takich bystrzaków, jadą zgodnie z przepisami i, mimo to, moze dojść do wypadku.
    Przepisów nie można łamać. A jeśli nie wierzysz to spytaj policjanta z drogówki.
  • kira02 30.09.15, 08:12
    Sama prowokujesz takie reakcje pisząc ironicznie o przejeżdżaniu na czerwonym świetle.
  • default 30.09.15, 08:41
    kira02 napisał(a):

    >Można łamać i ŁAMAĆ przepisy.

    Fantastyczne ! Czyli mogę sobie wybierać, wg mojej prywatnej oceny, których przepisów będę przestrzegać, a które mogę olać, bo wg mojego widzimisię (czy z poczucia misji - jak u vi_san) nie nie są takie ważne/ mądre/ potrzebne ?
    Super.
  • kira02 30.09.15, 09:55
    Nie twierdzę, że można wybierać przepisy, do których chce się stosować, to nie supermarket. Trzeba przestrzegać wszystkich. Ale twierdzę, że łamanie nie wszystkich przepisów stwarza jednakowe niebezpieczeństwo: czym innym jest przejechanie na czerwonym świetle, znaczne przekroczenie prędkości (nawet przepisy różnicują kary za różne przekraczanie prędkości) czy omijanie innego auta stojącego przed przejściem dla pieszych, a czym innym "stanięcie jak krówka" na dwóch pasach albo parkowanie w miejscu niedozwolonym, nieprawdaż? Za to i za to dostaniesz mandat, punkty karne itd., a jednak waga przewinienia zupełnie inna. Dlatego mam sporo zrozumienia dla zachowania vi_san, zwłaszcza w kontekście zachowań polskich kierowców przed przejściem dla pieszych.
  • default 01.10.15, 11:06
    kira02 napisał(a):

    > Nie twierdzę, że można wybierać przepisy, do których chce się stosować, to nie
    > supermarket. Trzeba przestrzegać wszystkich.

    No właśnie.

    > Ale twierdzę, że łamanie nie wszystkich przepisów stwarza jednakowe niebezpieczeństwo

    Owszem, są większe i mniejsze "grzechy". Ale czy to oznacza, że te mniejsze można popełniać świadomie i z premedytacją ? Bo teoretycznie stwarzają mniejsze niebezpieczeństwo ? Podkreślam "teoretycznie", bo nigdy nie wiadomo co z czego wyniknie na drodze. W opisywanym przypadku (vi_san przed pasami zjeżdża na środek jezdni) może dojść np. do sytuacji, gdy ktoś jadący za nią i zamierzający stanąć (stanąć ! a nie przejechać) na pasie obok niej, zaskoczony jej manewrem wjedzie jej w dupsko i wypchnie jej auto prosto na pieszego na pasach. Można by oczywiście dyskutować, czy ów kierowca nie jechał za szybko, czy nie zachował bezpiecznej odległości - i pewnie dopatrzyć się także jego winy, ale to rzecz drugorzędna, ważny jest efekt - a efektem będzie potrącony przez vi_san pieszy.
  • kolter 01.10.15, 13:18
    default napisała:

    Można by oczywiście dyskutować, czy ów kierowca nie jechał za szybko, czy nie zachował >bezpiecznej odległości - i pewnie dopatrzyć się także jego winy, ale to rzecz drugorzędna, ważny jest efekt - a efektem będzie potrącony przez vi_san pieszy.

    jezeli tuz przed pasami ktos ta ją mocno palnie ,ze w konsekwencji ona potraci pieszo
    to zdaje się ze ten ktoś do tych pasów za szybko dojechał i hamował na pisk opon , inaczej nie dałby rady aż ta przesunąć jej auto......
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • vi_san 01.10.15, 15:12
    Default - nie mam żadnego poczucia misji! Nie zajeżdżam drogi tym, którzy [nawet wbrew przepisom!] wyrywają po mieście 100/h, nie pouczam kierowców ani nic takiego! Po prostu uważam, że na przejściu dla pieszych mnie chroni blacha mojego auta - pieszego nic. A niestety niektórzy kierowcy [i wcale nie jest to jakiś znikomy procent!] uważają się za królów dróg, więc klękajcie narody, po panicz zechciał wyprowadzić swoje autko z garażu. Gdyby nie to, że NIEJEDNOKROTNIE byłam świadkiem [zarówno jako kierowca jak i jako pieszy], że gdy ktoś na prawym pasie zatrzymuje się umożliwiając przejście - lewym jakiś kretyn śmiga, bo po cóż zwalniać? Niech ci głupcy, którzy nie mają auta uważają! Podkreślę: GDYBY kierowcy łaskawie zatrzymywali swoją budę zbliżając się do przejścia [jak jest wszędzie w Europie!] - nie byłoby żadnej potrzeby robienia ekwilibrystyki, aby zapewnić pieszym bezpieczeństwo na pasach. Proste?
    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • default 06.10.15, 08:21
    vi_san napisała:

    >robienia ekwilibrystyki, aby zapewnić pieszym bezpieczeństwo na pasach. Proste?

    Proste, jak najbardziej - masz poczucie misji (misja p.t. zapewnić bezpieczeństwo pieszym) i dlatego robisz ekwilibrystykę na drogach, łamiąc przepisy i narażając innych uczestników ruchu na kolizję. Świadomie. No i jak to nazwać jak nie poczuciem misji ???
    Można rzec "Janosik ruchu drogowego" smile
  • lola211 30.09.15, 07:40
    Jesli jedzie za nami wieka ciezarówka, to tak, zatrzymanie sie jest obarczone ryzykiem.Wtargniecie kogos na pasy oznacza hamowanie nagle i ta ciezarówka jest w stanie staranowac auto przed nia.
    --
    Pomoc dla Krzysia
  • kropkacom 30.09.15, 07:45
    Gdyby było jasne, że przed pasami się co najmniej zwalnia, to ta ciężarówka też by zwolniła. Popraw mnie jeśli się mylę.
    --
    "> wlasnie dlatego ze wiele lat mieszkalam za granica i
    > widzialam, nie mysle takjak ty.
    jagienka75:
    ilu z nich cię miało? "
  • lola211 30.09.15, 08:48
    Do ilu by zwolnila?
    Nie przed kazdymi pasami sie zwalnia,jak widzisz ze nie ma pieszych to nie zwalniasz.50 km jakim isie jezdzi po miescie to nie jest predkosc, z ktorej zawsze musisz zwalniac widząc zebre.Wtargnąc na pasy moze rowerzysta, bo oni w tym celują, narazajac kierowców na kolizje.
    --
    Pomoc dla Krzysia
  • kropkacom 30.09.15, 08:50
    > Nie przed kazdymi pasami sie zwalnia,

    A powinno. Ja wiem, przepisy to jedno a ludzie drugie.
    --
    "> wlasnie dlatego ze wiele lat mieszkalam za granica i
    > widzialam, nie mysle takjak ty.
    jagienka75:
    ilu z nich cię miało? "
  • kolter 30.09.15, 09:17
    lola211 napisała:

    > Do ilu by zwolnila?
    > Nie przed kazdymi pasami sie zwalnia,jak widzisz ze nie ma pieszych to nie zwal
    > niasz.50 km jakim isie jezdzi po miescie to nie jest predkosc, z ktorej zawsze
    > musisz zwalniac widząc zebre.Wtargnąc na pasy moze rowerzysta, bo oni w tym celują, narazajac kierowców na kolizje.

    skoro nie widzi kogoś kto moze wtargnąć/wejść jedzie .
    widzi musi się liczyć ze wtargnie/wejdzie ..basta

    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • kira02 30.09.15, 08:11
    No może, ale też będzie to wina kierowcy cieżarówki, bo nie zachował wystarczającego odstępu od auta jadącego przed nim. Tak samo nagle może Ci się zmienić światło i też musisz zahamować.
  • lola211 30.09.15, 08:50
    Co mi po jego winie, jak mnie staranuje.
    Nagłe hamowanie jest badzo ryzykowne, zmiana swiateł jest sygnalizowana zółtym dostatecznie długo, jesli w ostatnim momencie zapala sie czerwone to rozsadniej jest przejechac na czerwonym szybko zjezdzajac ze skrzyzowania niz gwałtownie hamowac.
    --
    Pomoc dla Krzysia
  • kira02 30.09.15, 09:33
    Powiedz to policji, która Cię zatrzyma po takim manewrze i wystawi mandat.

    www.youtube.com/watch?v=je72ipNmtY4

    Pomijam, że tutaj czerwone było już dawno. Ale niebezpieczeństwo przejeżdżania na czerwonym jest takie samo: zajedziesz komuś drogę, dostaniesz w bok auta, potrącisz pieszego/ rowerzystę. Oberwanie przy tym w bagażnik/ tył auta wydaje się jednak mniejszym niebezpieczeństwem.
  • premeda 01.10.15, 12:38
    Lola powiedz proszę, że rozróżniasz kiedy świeci się samo żółte, a kiedy jednocześnie żółte z czerwonym., skoro sama piszesz, żółte świeci się dostatecznie długo.
    --
    "Śmierć jest przejawem skrajnego niedoboru zdrowia" Beleth
  • kolter 30.09.15, 09:13
    lola211 napisała:

    > Jesli jedzie za nami wieka ciezarówka, to tak, zatrzymanie sie jest obarczone ryzykiem.Wtargniecie kogos na pasy oznacza hamowanie nagle i ta ciezarówka jest
    > w stanie staranowac auto przed nia.

    wtedy kierowca TIR traci prawko za to ze nie zachował ostrożności ??
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • sanrio 30.09.15, 09:46
    ale czy to oznacza, że częścią samochodu stajesz na przeciwległym pasie? Jak to wygląda w praktyce kiedy z naprzeciwka jadą auta? Jedziesz swoim prawym pasem, zbliżasz się do przejścia i nagle - sru! na część lewego pasa?
    --
    Czy niemieckie filmy porno nie oddaja dwoistej natury tego narodu? Z jednej strony drewniane klimaty bawarsko-alpejskie w stylu ja cie rzne, ty jodlujesz a wieczorem spiewamy sobie piosenki przy piwie hajli hajlo -by wont "(Brak) seks(u) w małżeństwie"
  • vi_san 01.10.15, 15:17
    Mówię o sytuacji więcej niż jednego pasa w jedną stronę. Oczywiście, że nie zajeżdżam drogi jadącym z naprzeciwka, ale tych pieszy widzi i może się sam zatrzymać [mi przed maską] jeśli jakiś burak "nie dostrzega" detali jak pasy. Jeśli jednak są dwie "nitki" w jedną stronę pieszy nie ma szans zorientować się co się dzieje na lewym pasie - zasłania mu widoczność moje auto. Proste?
    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • kolter 03.10.15, 13:59
    vi_san napisała:

    Jeśli jednak są dwie "nitki" w jedną stronę pieszy nie ma szans zorientować się co się
    > dzieje na lewym pasie - zasłania mu widoczność moje auto. Proste?

    ale jak to mawiał klasyk ;"idiotów na drodze nie brak "twój manewr i tak go nie zahamuje
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • vi_san 03.10.15, 14:04
    Po pierwsze: prędzej niż pieszy, bo waląc w kuper mojego wozu może sobie zadrapać lakier tongue_out
    Po drugie: samochód jest jednak ciut większy niż pieszy, plus ma takie sprytne mrugające światełka - kierunkowskazy się nazywają. big_grin
    Po trzecie wreszcie: jak walnie mi w bagażnik - to raczej mi krzywdy wielkiej nie zrobi - jak walnie w pieszego, to niestety ciut gorzej...
    A co do strat finansowych - winny będzie on i on będzie płacił. big_grin

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • kolter 29.09.15, 13:07
    kamunyak napisała:

    > ja od jakiegoś czasu przejeżdżam na czerwonym świetle.
    > Inni kierowcy mogą mnie przeklinac do woli.
    > Wiem, że to niezgodne z przepisami ale robię tak kiedy wcześniej, po drodze, byl korek.
    > Przecież to nie moja wina, że był korek a ja nie moge spóźnic sie do pracy.
    > Po prostu próbuję zapewnic bezpieczeństwo mojej rodzinie bo przecież moga mnie
    > zwolnic z pracy z powodu notorycznych spóźnień.

    no tak zapewniasz jadąc na czerwonym big_grin, zapewniasz im ze ktoś ci w bok przywali i w najlepszym wypadku połamie tylko ci dzieci ,wiec wstawaj wcześniej i juz , no a czasem za przejazd na czerwonym można i prawko stracić
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • pade 29.09.15, 16:57
    Zgłupiałaś doszczętnie??

    --
    „Nie denerwują nas rzeczy czy zdarzenia, ale
    nasze spojrzenie na nie.”
    (Epiktet)
  • default 29.09.15, 12:33
    vi_san napisała:

    > robię "świństwo" kierowcom na drugim pasie i jeś
    > li staję przed przejściem to "okrakiem", obejmując dwa pasy, tak, żeby jakiś "p
    > ospieszniak" nie śmignął mi z lewej

    Aha, pewnie także jeździsz lewym pasem z prędkością 60 km/h, żeby jakiś "pośpieszniak" nie przekroczył dozwolonej prędkości. Jak ja lubię takich "wychowawców" ... sad
  • vi_san 29.09.15, 15:12
    W nosie mam innych, po prostu stosuję zasadę "Życie ci nie miłe? To idź się powieś a nie mieszaj w to innych". Na trasie poza miastem - skoro się nie spieszę uciekam na pobocze, żeby ci z "cięższą" nogą na gazie mogli wyprzedzić. W mieście - kompletnie mi zwisa z jaką prędkością jadą inni - sama trzymam się prawego krawężnika, chyba że wyprzedzam [co, owszem, zdarza mi się. Natomiast kompletnie nie zrozumiałaś o czym piszę - nagminnym jest, że jeśli ja na prawym pasie staję przed przejściem dla pieszych, żeby ich przepuścić, jakiś kretyn MUSI śmignąć lewym pasem. Bo [oczywiście] dla takiego kretyna nie jest zrozumiałe, że jeśli stoję przed przejściem to na pasach znajdują się piesi, nieprawdaż? Stając na dwóch pasach - zapewniam tylko pieszym możliwość bezpiecznego przejścia przez jezdnię, za "zebrą" wracam grzeczniutko na prawy pas.

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • mag1982 29.09.15, 11:01
    Nie zauważyłam czegoś takiego.
  • kolter 29.09.15, 11:02
    mag1982 napisała:

    > Nie zauważyłam czegoś takiego.

    lub nie interesowałaś się tym , spróbuj od teraz ...
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • mag1982 29.09.15, 11:10
    Popatrzę.
  • margotka28 29.09.15, 11:10
    nie mam takich spostrzeżeń, według mnie najczęściej nie zatrzymują się przed przejściem młodzi chłopacy w tzw: rakietach z wczesnych lat 90-tych.
  • kolter 29.09.15, 13:01
    margotka28 napisała:

    > nie mam takich spostrzeżeń, według mnie najczęściej nie zatrzymują się przed przejściem młodzi chłopacy w tzw: rakietach z wczesnych lat 90-tych.

    widać moja Policja ich u mnie mocniej gania , bo ja tak ich nie widzę ..
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • sanrio 30.09.15, 09:50
    a ja uważam, że panowie po 50tce to najgorszy możliwy typ kierowcy i oni NIGDY się nie zatrzymują przed przejściem. Młodzi chłopacy, matki i ojcowie z dziećmi, panowie w średnim wieku zatrzymują się. Nie zatrzymują się wspomniani panowie oraz kobiety bez dzieci - te wypindrowane siksy jak i dostojne damy (te głównie)
    --
    Czy niemieckie filmy porno nie oddaja dwoistej natury tego narodu? Z jednej strony drewniane klimaty bawarsko-alpejskie w stylu ja cie rzne, ty jodlujesz a wieczorem spiewamy sobie piosenki przy piwie hajli hajlo -by wont "(Brak) seks(u) w małżeństwie"
  • zottarella 29.09.15, 11:13
    Nie zauważyłam takiej zależności. Zatrzymuję się niezależnie od tego kto się zbliża do przejścia (nie ma znaczenia czy z dzieckiem czy bez). Nie mam dzieci.
    --
    Moja długo studiująca córka zaszła tak daleko w swoim życiu ze pisze prace magisterska./by jan.kran
  • kolter 29.09.15, 13:03
    zottarella napisała:

    > Nie zauważyłam takiej zależności. Zatrzymuję się niezależnie od tego kto się zbliża do przejścia (nie ma znaczenia czy z dzieckiem czy bez). Nie mam dzieci.

    mowa o tych którzy z dziećmi na pokładzie jeżdżą big_grin
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • zottarella 29.09.15, 13:36
    > mowa o tych którzy z dziećmi na pokładzie jeżdżą big_grin
    Czasem jeżdżę z siostrzenicą i nadal nie widzę tej zależności.
    --
    Moja długo studiująca córka zaszła tak daleko w swoim życiu ze pisze prace magisterska./by jan.kran
  • kolter 29.09.15, 13:45
    zottarella napisała:

    > > mowa o tych którzy z dziećmi na pokładzie jeżdżą big_grin
    > Czasem jeżdżę z siostrzenicą i nadal nie widzę tej zależności.

    no a ja widzę ze ty zamykasz to tylko do swojej osoby...
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • zottarella 29.09.15, 13:59
    > no a ja widzę ze ty zamykasz to tylko do swojej osoby...

    Pytałaś o spostrzeżenia, to Ci napisałam jak ja to robię. Poza tym jestem też pieszym i na przejściu widzę, że zatrzymują się różne osoby. Uważam, że to kwestia kultury, a nie posiadania dzieci.
    --
    Moja długo studiująca córka zaszła tak daleko w swoim życiu ze pisze prace magisterska./by jan.kran
  • kolter 29.09.15, 16:27
    zottarella napisała:

    > > no a ja widzę ze ty zamykasz to tylko do swojej osoby...
    >
    > Pytałaś o spostrzeżenia, to Ci napisałam jak ja to robię. Poza tym jestem też p ieszym i na przejściu widzę, że zatrzymują się różne osoby. Uważam, że to kwestia kultury, a nie posiadania dzieci.

    no a nie kwestia przepisów ??
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • klerjeser 29.09.15, 13:11
    Stwarzają zagrożenie dla ruchu.
  • mancipi 29.09.15, 11:25
    w drodze do przedszkola, która pokonuje z 2 dzieci (jedno w gondoli) przechodze przez 5 ulic, z czego jedna to 2 jezdniowa, na szczescie z wysepka. ogolnie sytuacja ulega poprawie, coraz wiecej osób sie zatrzymuje, ale ciagle zdarzaja sie sytuacje ze lewym pasem krtos smignie lub ruszanie zanim wejdziemy na chodnik/wyspe, a przy maluchu latwo o upadek i tego nie rozumiem- 3 sek nie zbawia...
    gdy sama jezdze to prawie zawsze staje, daze do 100 % i juz nie moge sie doczekac nowych przepisów
  • kolter 29.09.15, 13:04
    mancipi napisała:

    > w drodze do przedszkola, która pokonuje z 2 dzieci (jedno w gondoli) przechodze
    > przez 5 ulic, z czego jedna to 2 jezdniowa, na szczescie z wysepka. ogolnie sytuacja ulega poprawie, coraz wiecej osób sie zatrzymuje,

    o tym też mówię ........


    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • anty_nick 29.09.15, 12:38
    chyba tez to zauważyłam.
    reklama działa? tongue_out


    Przyznam,że sama mam tak,że jak stoi ktoś z dzieckiem, czy już w ogóle samo dziecko zawsze przepuszczam.

    Fajnie by było, gdyby pod tym względem kultura u kierowców sie zmieniła smile
  • inguszetia_2006 29.09.15, 12:44
    Witam
    Nie mam takich spostrzeżeń. Powiem więcej - nie zwracam w ogóle uwagi na to, kto się zatrzymuje. No chyba że to jakaś super fura i jest na czym oko zawiesić. Wtedy zerknę na twarz kierowcy, ale też niekoniecznie. Aha, za twoją tezą przemawiałoby ewentualnie to, że rodzice wiozący małe dzieci muszą je jakoś tam zabawiać etc., a często nie mają podzielnej uwagi. Przyznasz jednak, że to w sumie naciągane.
    Pzdr.
    Ing
  • kolter 29.09.15, 13:19
    inguszetia_2006 napisała:

    > Witam
    > Nie mam takich spostrzeżeń. Powiem więcej - nie zwracam w ogóle uwagi na to, kto się zatrzymuje. No chyba że to jakaś super fura i jest na czym oko zawiesić.
    > Wtedy zerknę na twarz kierowcy,

    błąd zawsze patrzę na twarz kierowcy bo czasem z niej można wyczytać ze ma zamiar cos durnego zrobić.

    > Aha, za twoją tezą przemawiałoby ewentualnie to, że rodzice wiozący małe dzieci muszą je jakoś tam zabawiać etc., a często nie mają podzielnej uwagi. Przyznasz jednak, że to w sumie naciągane.

    nie , nie przyznam a jak widać z wątku nie jest to moje całkiem subiektywne odczucie



    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • czar_bajry 29.09.15, 13:47
    Wy tak serio patrzycie co kto ma w samochodzie jaką ma twarz i czy wiezie dzieci?????
    Nie interesuje mnie to w żadnym razie. Dochodząc do przejścia patrzę czy mogę wejść na jezdnię a nie na środek auta....
    Jak dla mnie to jakieś chore.

    Któraś pisze że patrzy na twarz kierowcy....serio myślisz że któryś cię będzie chciał rozjechać?
    --
    Misterni
  • premeda 29.09.15, 14:54
    Nawiązanie kontaktu wzrokowego z kierowcą zwiększa prawdopodobieństwo jego zatrzymania się, bo jak już go widzisz to głupio mu śmignąć przed twoim nosem.
    --
    "Śmierć jest przejawem skrajnego niedoboru zdrowia" Beleth
  • kolter 29.09.15, 16:25
    czar_bajry napisała:

    > Wy tak serio patrzycie co kto ma w samochodzie jaką ma twarz i czy wiezie dziec
    > i?????
    > Nie interesuje mnie to w żadnym razie. Dochodząc do przejścia patrzę czy mogę w
    > ejść na jezdnię a nie na środek auta....
    > Jak dla mnie to jakieś chore.

    chore jest to ze widzę kogoś kto jest ode mnie np w odległości 10 metrów ?, raczej chore jest to ze takich prostych rzeczy nie widzi się , proponuje wizytę u okulisty na początek big_grin

    > Któraś pisze że patrzy na twarz kierowcy....serio myślisz że któryś cię będzie
    > chciał rozjechać?

    jednego w tym świecie nie brak; czubów !!!


    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • czar_bajry 29.09.15, 20:00
    chore jest to ze widzę kogoś kto jest ode mnie np w odległości 10 metrów ?, ra
    > czej chore jest to ze takich prostych rzeczy nie widzi się , proponuje wizytę u
    > okulisty na początek big_grin
    >

    Serio interesuje cię co ten ktoś ma ma w samochodzie?
    To że nie widzę nie oznacza iż potrzebuję okularów, mnie to po prostu nie obchodzi nie interesuje mnie co mają w samochodzie jak dla mnie to mogą przewozić stado słoni...ok na słonie bym zwróciła uwagę.

    jednego w tym świecie nie brak; czubów !!!

    To może zamknij się gdzieś jak świat taki niebezpieczny...takie paranoje można leczyć...seriotongue_out
    --
    Misterni
  • kolter 29.09.15, 21:51
    czar_bajry napisała:


    > Serio interesuje cię co ten ktoś ma ma w samochodzie?

    serio jestes az tak zakręcona ze nie widzisz niczego co jest od ciebie oddalone czasem metr czy dwa ?? nikt ci nie każe się tym interesować ; po prostu widzisz.

    > To że nie widzę nie oznacza iż potrzebuję okularów, mnie to po prostu nie obchodzi nie interesuje mnie co mają w samochodzie jak dla mnie to mogą przewozić st
    > ado słoni...ok na słonie bym zwróciła uwagę.

    mnie tez to ch... obchodzi ale nie jestem zadżumiony ...

    > jednego w tym świecie nie brak; czubów !!!
    >
    > To może zamknij się gdzieś jak świat taki niebezpieczny...takie paranoje można
    > leczyć...seriotongue_out

    no a wrodzony idiotyzm ?

    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • czar_bajry 30.09.15, 01:21
    no a wrodzony idiotyzm ?

    Z tym to już trudniej ale jak się przyzwyczaiłeś i rodzina Cię akceptuje to chyba musisz z tym żyć. Zresztą taka wada ma tę zaletę iż jej posiadacz jej nie dostrzega.Tak więc nie stresuj się.
    --
    Misterni
  • kolter 30.09.15, 09:10
    czar_bajry napisała:

    > no a wrodzony idiotyzm ?
    >
    > Z tym to już trudniej ale jak się przyzwyczaiłeś i rodzina Cię akceptuje to chyba musisz z tym żyć. Zresztą taka wada ma tę zaletę iż jej posiadacz jej nie do
    > strzega.Tak więc nie stresuj się.

    zasadniczo nie miałem ciebie zamiaru obrazac .bo z twojej gadki wynika ze żyjesz w matriksie i nie zwracasz na nic co sie dzieje w koło ciebie uwagi ,ale jak w końcu spotka cię jakis pech to zrozumiesz ze zyc z muchami w nosie nie do konca jest dobrym sposobem na przetrwanie
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • eliszka25 03.10.15, 20:57
    czar_bajry napisała:

    > Wy tak serio patrzycie co kto ma w samochodzie jaką ma twarz i czy wiezie dziec
    > i?????
    > Nie interesuje mnie to w żadnym razie. Dochodząc do przejścia patrzę czy mogę w
    > ejść na jezdnię a nie na środek auta....
    > Jak dla mnie to jakieś chore.
    >
    > Któraś pisze że patrzy na twarz kierowcy....serio myślisz że któryś cię będzie
    > chciał rozjechać?

    u nas policjanci ucza dzieci w szkole, zeby stojac przed przejsciem ZAWSZE starac sie nawiazac kontakt wzrokowy z kierowca, bo wtedy ma sie pewnosc, ze kierowca nas widzi. dla mnie to nie jest chore, tylko jak najbardziej logiczne. na dodatek piesi zagladaja kierowcy w twarz rowniez juz na pasach, bo praktycznie kazdy, przechodzac przed samochodem, spoglada na kierowce i macha mu reka w podziekowaniu. nie widze w tym nic chorego. jak dla mnie, to calkiem mily gest. kierowcy chyba tez tak to odbieraja, bo wiekszosc sie po tym machnieciu usmiecha, zwlaszcza do dzieciakow.
  • kolter 04.10.15, 07:32
    eliszka25 napisała:

    > u nas policjanci ucza dzieci w szkole, zeby stojac przed przejsciem ZAWSZE starac sie nawiazac kontakt wzrokowy z kierowca, bo wtedy ma sie pewnosc, ze kierowca nas widzi.

    panienka ktorej post komentujesz twierdzi ze chorym jest to ze widzisz coś co jest oddalone od ciebie czasem ze 2- 3 metry big_grin


    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • zottarella 29.09.15, 14:01
    > błąd zawsze patrzę na twarz kierowcy bo czasem z niej można wyczytać ze ma za
    > miar cos durnego zrobić.

    Tu się zgodzę, też zawsze patrzę w twarz kierowcy.
    --
    Moja długo studiująca córka zaszła tak daleko w swoim życiu ze pisze prace magisterska./by jan.kran
  • eliszka25 03.10.15, 20:50
    patrzenie w twarz kierowcy, to jest wlasnie jak najbardziej prawidlowe zachowanie. u nas dzieciaki w szkole od zerowki maja lekcje z policjantem i ten ich uczy, zeby stojac przed pasami zawsze starac sie nawiazac kontakt wzrokowy z kierowca, bo wtedy ma sie pewnosc, ze nas zauwazyl. poza tym w szwajcarii kultura pod tym wzgledem jest inna i kierowcy z pieszymy machaja do siebie - kierowca oprocz zatrzymania sie zwykle daje tez znak reka, zeby przechodzic, a pieszy przechodzac, podnosi w podziekowaniu reke. jedni i drudzy okazuja sobie w ten sposob szacunek i to jest fajne.
  • ga-ti 29.09.15, 15:18
    Nie wiem, mnie się ostatnio policjanci nie zatrzymali, a szłam z wózkiem i drugim dzieckiem. Żeby było wesoło to weszłam na pasy gdy zobaczyłam policję, pewna, że staną, a ci przemknęli mi przed nosem, pogroziłam palcem, jakiś młodziak prowadził.
    Zatrzymują się najczęściej faceci w wieku średnim.
  • asia_i_p 29.09.15, 17:35
    Nie, to u mnie jest inaczej. Zatrzymują się przepuszczać prawie wszyscy, ale jeśli miałabym znaleźć grupę, w której zatrzymuje się najmniej, to byliby to kierowcy 60-70+, płci obojga. Prawdopodobnie przyzwyczajenie z czasów, kiedy uczyli się jeździć, a kiedy samochodów było tak mało, że nie było sensu specjalnie przepuszczać pieszych.
  • klubgogo 29.09.15, 20:48
    Moje spotzreżenia są odmienne od Twoich, o ile nie wysunę nogi poza krawęznik nie zatrzymuje się nikt. Przejście dla pieszych w pobliżu szkoły (odpowiedni znak) i naliczylam 13 samochodów, 14 mnie przepuścił.
  • kolter 29.09.15, 21:53
    klubgogo napisała:

    > Moje spotzreżenia są odmienne od Twoich, o ile nie wysunę nogi poza krawęznik nie zatrzymuje się nikt. Przejście dla pieszych w pobliżu szkoły (odpowiedni zna k) i naliczylam 13 samochodów, 14 mnie przepuścił.

    powinni tam mieć na stałe monitoring i po 1500 mandaty walić
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • lady-z-gaga 29.09.15, 22:08
    Najrzadziej zatrzymują się kobiety. Feminizm jednak słabo się przebija, bo baby wciąż mają świadomość, że to im się ustępuje, a one zawsze mają pierwszeństwo tongue_out
    Od lat to obserwuję i niewiele się zmienia: jeśli stoję przed przejściem, to na 90% w przepuszczającym mnie aucie siedzi facet. Kobiety nie reagują, ciekawe jak będzie im szła nauka nowych przepisow.
    --
    Co nas nie zabije, to można jeszcze raz / by Buka
  • slonko1335 30.09.15, 09:40
    Moje spostrzeżenia są wręcz przeciwne i wygląda to dokładnie odwrotnie tak jakby dopiero po tym jak się człowiek rozmnoży docierało do niego, ze to mniejsze podlega szczególnej opiece. Jak się zatrzymuje auto żeby przepuścić mnie z dziećmi to najczęściej tez jada w nim dzieci albo są foteliki.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • kolter 30.09.15, 20:20
    slonko1335 napisała:

    > Jak się zatrzymuje auto żeby przepuścić mnie z dziećmi to najczęściej tez jada w nim dzieci albo są foteliki.

    no i po to jest forum,zeby sprzeczne opinie poznawać smile
    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • mia_siochi 30.09.15, 10:07
    Nie wiem. Wydaje mi sie, ze większość samochodów ma przyciemniane szyby z tylu, tak jak ja? Ale przyznam, ze o tym zapominam i nieraz pokazuje środkowy palec debilowi, który z tylu trąbi ;p

    --
    Mówcie co chcecie, ale za Komorowskiego nie było takich upałów!
  • kolter 30.09.15, 20:21
    mia_siochi napisała:

    > Nie wiem. Wydaje mi sie, ze większość samochodów ma przyciemniane szyby z tylu,
    > tak jak ja?

    sporo aut nie ma takich szyb


    --
    www.youtube.com/watch?v=x6LXp9uWQUk

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka