Dodaj do ulubionych

pomysły na alternatywne menu na Wigilę

06.12.15, 14:43
O. Tak sobie pomyślałam, w nawiązaniu do wątku teściowej i o potrzebie zmianysmile, że zmienię sobie w tym roku wigilijne menu, ale na takie całkiem inne. Nie chodzi mi o alternatywy typu: sushi i homar w pomidorachsmile, tylko o potrawy tradycyjne, ale inne od moich- z innych regionów, rzadsze, przepisy rodzinne- wariacje na temat tradycji.
Macie coś takiego? To poproszę przepisysmile

Jestem z Małopolskismile Robię zwykle barszcz, kompot, w różnych odmianach i wariacjach: pierogi, karpia- zwykle smażonego, śledzie- tylko na słodko, makowiec.

Aha- kutia odpada- nie jesteśmy w stanie jej przełknąć. Wszystko inne biorę na klatęsmile
Pytam Was, bo chodzi mi o rzeczy sprawdzone, lubiane przez Was i smaczne, a nie takie z gazet i netu.
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 15:05
      U nas nie jest tradycyjnie, bo robimy tylko jedną potrawę na święta.
      Z klasyków jest to pieczona kaczka nadziewana jabłkami, polewana piwem. Do tego duszone ziemniaki z gałką oraz gotowana czerwona kapusta.
      Chłop w Bawarii na święta zawsze się taką raczył i tak mu zostało smile

      Czasem - jak nie chce nam się kaczki - serwujemy coś innego, ale to już kompletnie nieświąteczne, więc pominę tongue_out

      --
      It's important for me to create trends and not to follow them. I know that sounds arrogant, but I'm afraid of competition so it's vital I know what my competitors are doing so that I can do something else. (Alain Ducasse)
    • alchemy_alice Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 15:47
      Z bardziej "przekąskowych" potraw hitem co roku są faszerowane pieczarki. Proste i smaczne. Łazanki też są na topie, z własnym makaronem. Czasami jak chcemy poszaleć to seitan z sosem grzybowym. U nas ogólnie wigilijne menu wegetariańskie, tj. bez ryb i rybopodobnych, więc człowiek czasami kombinuje co by tu nowego zrobić. W zeszłym roku sałatka z kostką sojową i sałatka brokułowa z jajkiem i migdałami. Jeżeli któraś propozycja będzie Ci odpowiadała, daj znać, doślę przepisy.
    • dzika41 Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 16:16
      Na góralskim stole w domu mojej mamy zawsze musiała być zupa grzybowa i jarskie łazanki.
      Na Lubelszczyźnie robi się gołąbki z kaszą gryczaną i grzybami leśnymi i to polewa się sosem grzybowym.
      Tutaj również podają racuchy na Wigilii.
      Dla mnie musi być jeszcze ryba po grecku 😊
      A od kilku lat robię kulki z łososia (na jedego-dwa gryzy) i wszyscy się nimi zajadają 😃
      --
      Ucywilizowany dziki to najgorszy ze wszystkich dzikich... tongue_out
      Maja i Leoś
        • dzika41 Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 18:09
          Racuchy drożdżowe z jabłkami.

          Kulki łososiowe.
          250 g filetu z łososia ugotować (wcześniej usunąć ości) z włoszczyzną i ćwiartką cytryny. Ugotowanego odsączyć z wywaru i odstawić do ostygnięcia. Ostygniętego łososia obrać ze skóry i zmielić na maszynce.
          1 średnią cebulę posiekać super drobno, posolić i odstawić
          200-250 g wędzonego na zimno łososia zmielić na maszynce

          W misce wymieszać zmielonego łososia z cebulą, doprawić solą i białym pieprzem. Formować kulki.
          Jeśli masa będzie się za mało kleić i kulki będą się rozpadać to dodać trochę oleju rzepakowego.

          Na wykałaczkę nadziewam połówkę czarnej oliwki (tak żeby dało się postawić), na to kulkę rybną i układam na liściach sałaty.

          z wierzchu posypuję czerwoną papryką i koperkiem ( koperek można dodać do masy)

          Mam nadzieję że będzie Wam smakować.
          --
          Ucywilizowany dziki to najgorszy ze wszystkich dzikich... tongue_out
          Maja i Leoś
    • woman_in_love przepisy staropolskie albo XIX wieczne były inne 06.12.15, 16:21
      niż obecne. Łącznie z tym, że szlachta na południu Polski wcinała cielęcinę na Wigilię bo jak wiemy cielęcina to nie mięso (tak samo dla Chińczyka kurczak to nie mięso). Więc to najlepsza opcja.

      Podaj zatem sago na winie (palcelizac.pl/sago-na-winie/), zupę migdałową.
      Szczupak duszony z warzywami, sandacz z jajami, leszcz na szaro z rodzynkami.
      Do tego jarmuż z kasztanami, kluski na słodko – ze śliwkami i gruszkami.
      Leguminę makowa i pierniki jeszcze, bo pierniki na Wigilię już dawano.



      --
      http://webczat.pl/img//pipe.gif
    • vi_san Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 16:55
      Zupa migdałowa - karasie w śmietanie - pstrąg/lin smażony - kulebiak - łamańce z makiem/szarlotka na kruchym cieście - kompot ze śliwek suszonych.
      Wymarzone menu wigilijne!
      A, plus - śledzie we wszystkich postaciach, bo uwielbiam! smile

      --
      Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
        • vi_san Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 19:49
          Kulebiak to wytrawna rolada, z farszem mięsnym lub kapuścianym. Przepis załączam [przepis mojej osobistej babci!].
          KULEBIAK
          CIASTO:
          1/2 kg mąki
          1 szklanka [zwykła, nie kubek duraleksowy!] mleka
          jajo
          duża łycha masła
          1/2 łyżeczki cukru
          20 g drożdży
          łyżeczka soli
          Działanie: Podgrzać mleko [NIE ZAGOTOWAĆ!!!]. Drożdże rozczynić w kubeczku [u nas tradycyjnie metalowym] z łyżeczką ciepłego mleka i cukrem. Płynne opruszyć po wierzchu szczyptą mąki, przykryć [u nas zwykle kartką papieru] odstawić w cieple do rośnięcia. Mąkę przesiać do sporej miski [można przesiać dwukrotnie, podobno to lepiej mące robi - ja tam leniwa jestem i przesiewałam zawsze raz i też było dobrze!], dodać jajko, resztę ciepłego mleka, sól, wyrośnięte drożdże. Wyrobić ciasto. W tym czasie roztopić i przestudzić masło. Gdy ciasto zacznie być lśniące i pojawią się pęcherzyki - dodać płynne masło i dalej wyrabiać, aż ciasto wchłonie cały płyn. Początkowo ma się wrażenie, że to cholerne masło nigdy się nie wchłonie, ale potem zawsze się udaje. Przykryć białą ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu do rośnięcia.
          UWAGA 1: wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową [oprócz podgrzanego mleka] więc należy je wyjąć z lodówki stosownie wcześniej - miskę do wyrabiania ciasta tez dobrze jest ogrzać [np opłukać ciepłą wodą i wytrzeć].
          UWAGA 2: ponieważ wyrabianie ciasta to zajęcie wymagające krzepy sugeruję zatrudnić do tego celu domowego mężczyznę o ile takowy jest na stanie. Wyrabiania mikserem nie polecam - raz spróbowałam i nie wyszło. sad
          FARSZ KAPUŚCIANY [POSTNY]:
          główka kapusty
          2 łyżki oleju
          1 bardzo duża cebula, 2 spore, trzy średnie itd.
          łyżeczka cukru
          sól, pieprz
          3 - 4 jajka [zależnie od wielkości.
          Działanie: Jajka oprócz jednego ugotować na twardo, obrać, pokroić w plasterki. Umytą kapustę poszatkować drobno, ugotować w niewielkiej ilości wody, starannie odcisnąć. Cebulę [albo cebule] drobno posiekać. W dużym garze z grubym dnem zeszklić na oleju, dodać kapustę, przyprawić na pikantnie. Dusić do zbrązowienia całości.
          UWAGA: dusząc mieszać "od dna" bo lubi przywierać!
          OSIĄGNIĘCIE EFEKTU KOŃCOWEGO:
          Ciasto rozwałkować cienko podsypując mąką, w miarę możliwości uzyskując kształt prostokąta. Posmarować cieniutko olejem/oliwą [z doświadczenia: zwilżyć dłonie tłuszczem i "przejechać" nimi po cieście], w miarę regularnie rozłożyć plasterki jajka i ciepłą [NIE GORĄCĄ, ALE I NIE ZUPEŁNIE ZIMNĄ] kapustę - zostawiając z jednej strony 2 - 3 cm "margines" pustego ciasta. Zwinąć roladę [margines powinien ją ładnie "zamknąć"], ułożyć na blasze, przykryć białą serwetką dać jeszcze 20 - 30 minut na rośnięcie. Rozkłócić pozostawione surowe jajko, obficie posmarować wierzch rolady i wstawić do bardzo gorącego piecyka na ok. 30 minut. Ma być jasnobrązowy - złoty.
          UWAGA 1: przeniesienie rolady ze stolnicy na blachę może sprawiać problemy. Z doświadczenia: najlepiej robić to w dwie osoby. Ja zwijam na blacie [nie stolnicy], po czym mąż trzyma blachę tuż przy skraju blatu a ja delikatnie zsuwam całość. Moja siostra zaś zwija na folii spożywczej, przenosi z folią, a potem "turlając" roladę wyciąga spod niej folię...
          FARSZ MIĘSNY:
          2 duże ćwiartki kurczaka
          1/2 kg łopatki wieprzowej
          2 łyżki oleju
          1 bardzo duża cebula, 2 duże ... itd smile
          sól i pieprz
          Mięso ugotować, kurczacze pozbawić kości, skór i chrząstek. Zmielić. Cebule drobno posiekać, w dużym garze z grubym dnem zeszklić na oleju, dodać mięso, doprawić na pikantnie. Dusić parę minut, mieszając, aż ściemnieje.
          Dalej postępować jak z kulebiakiem kapuścianym, z wyłączeniem plasterków jaja na twardo.
          UWAGA 1: kulebiaki można przygotować np dwa dni wcześniej [przed planowanym spożyciem] i:
          a/. przed podaniem podgrzać w piekarniku - obłożyć wyrób grubo wiórkami masła i wetknąć do rozgrzanego piecyka na 10 - 15 minut.
          b/. przed podaniem odsmażyć - wyrób pokroić w plastry [1,5 - 2 cm], rozgrzać patelnię [teflonową, na zwykłej rozgrzać tłuszcz], ułożyć, odwracać ostrożnie, najlepiej widelcem i łopatką albo dwiema łopatkami.
          c/. odsmażyć uatrakcyjniając - wyrób po pokrojeniu opanierować w jajku i bułeczce tartej lub zanurzyć ostrożnie w cieście naleśnikowym, odsmażyć.
          d/. zjeść na zimno też można i też jest dobre!
          UWAGA 2: z tego samego ciasta i tych samych farszów można też robić fantastyczne pierożki pieczone, z tym, że w piecyku oczywiście trzeba je trzymać krócej niż duże kulebiaki - też niebo w gębie.
          UWAGA 3: podczas całego ceremoniału przygotowywania kulebiaków należy unikać śladu przeciągów i zadbać o jak najwyższą temperaturę pomieszczeń - to ciasto nie lubi "zawiania".

          KARASIE W ŚMIETANIE
          1 kg karasi
          200 g ostrego [pikantnego] sera [może być nawet oscypek]
          2 duże łyżki posiekanego koperku
          50 g tartej drobno bułki
          1 łyżka mąki
          100 g masła
          sól, pieprz
          Sos:
          30 g mąki
          30 g masła
          400 ml śmietany [18 - 22 %]
          sól, pieprz
          Karasie sprawiamy, płuczemy, osuszamy, oprószamy solą, pieprzem i mąką. Smażymy na rozgrzanym maśle (połowa porcji) z obu stron na złoty kolor. Przygotowujemy sos: robimy białą zasmażkę. Rozpuszczamy masło i dodajemy mąkę, mieszamy. Dolewamy śmietanę jednym, płynnym ruchem i podgrzewamy cały czas mieszając, tak żeby nie było grudek. Gdy sos zgęstnieje doprawiamy go solą i pieprzem. Naczynie żaroodporne smarujemy masłem, układamy na dnie usmażone karasie, polewamy sosem, posypujemy tartym żółtym serem wymieszanym z tartą bułką, skrapiamy reszta masła i zapiekamy 20 minut w temperaturze 180ºC. Przed podaniem posypujemy świeżym koperkiem.

          ŁAMAŃCE Z MAKIEM:
          Ciasto:
          2/3 szklanki mąki
          10 dag masła
          4 dag cukru pudru
          1 żółtko
          do wysmarowania blachy: masło
          Masa makowa:
          2 szklanki maku
          4 szklanki mleka
          1,5 szklanki płynnego miodu
          10 dag mielonych orzechów
          15 dag rodzynek
          15 dag migdałów
          1 laska wanilii
          1 kieliszek rumu
          Przygotowanie
          Przygotować ciasto: masło posiekać z mąką, dodać cukier i żółtko. Wyrobić ciasto i włożyć na 30 min do lodówki. Ciasto rozwałkować cienko na stolnicy. Wykrawać prostokąty (2x7 cm) i układać je na blasze wysmarowanej masłem. Łamańce piec 10 min w piekarniku nagrzanym do temperatury 180°C, na jasnozłoty kolor.
          Przygotować masę: mak wypłukać, osączyć, zalać wrzącym mlekiem, dodać wanilię i gotować na bardzo małym ogniu około 20 min. Następnie wyłożyć na sito, ostudzić, wyjąć wanilię i zemleć trzykrotnie w maszynce z sitkiem o małych otworach. Rodzynki opłukać i namoczyć w przegotowanej wodzie. Migdały sparzyć, obrać, drobno posiekać lub zemleć. Do maku dodać miód, rum, migdały i osączone rodzynki. Jeżeli masa jest zbyt gęsta, można ją rozrzedzić śmietanką. Mak oziębić w lodówce.
          Przed podaniem deseru wetknąć w mak łamańce, które służą jako "łyżeczki" do delektowania się masą makową.
          --
          Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
        • vi_san Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 19:51
          Jak słusznie zauważyła Mirmunn - kulebiak to potrawa wschodnia, a dokładniej - Kresowa.

          --
          Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
    • millitta Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 17:25
      Bardzo ciekawy wątek. smile U nas w tym roku po raz pierwszy wigilia w moim domu (w sensie my zapraszamy rodziców do siebie a nie na odwrot) dlatego też szperam, szukam i próbuje bo oprócz tradycji z obu domów chciałabym dodać odrobinę nowoczesności na stół. smile

      Z rzeczy tradycyjnych to są u nas różne zupy, grzybowa, barszcz (ale taki do picia) i zupa rybna (to jest taki klarowny rosolek na głowach karpia z grzankami). U nas sie nie spotkalam ale wiem, ze gdzies w Polsce sie podaje zupe migdalowa.
      Oprócz tego tradycyjnie karp smażony, pierogi, sałatka jarzynowa. Natomiast dowiedziałam się, że u męża kiedyś pojawiała się gotowana fasola i teraz szukam przepisu.

      Ze sprawdzonych potraw świątecznych ale z nowoczesnym twistem to mogę Ci podać parę fajnych rzeczy, które robiłam na zeszłorocznej przyjęcie świąteczne dla przyjaciół. Np. tarta z kapusta i grzybami, pyszna, świetnie się prezentuje na stole i jest świetna do barszczu, sałatka podawana w szklaneczkach z pstrągi wędzonym bodajże i szynka parmenska(na wigilię można zrezygnować z mięsnego dodatku). Być może nie do końca wigilijne ale świetnie jako przekąski się sprawdzily jako przekąski: pieczony krem z zielonego groszku i caprese z dodatkiem pieczonego buraka.
      No i zawsze warto spróbować różnych ryb, ja bardzo lubię pasztet z sandacz z szyjkami rakowymi. Jeśli już przy pasztetach jesteśmy to w zeszłym roku od sąsiadów dostaliśmy pyszny pasztet wegetariański. No i warto pamiętać o śledziach w różnych odslonach, u nas w tym roku beda w postaci tatara na ostro. smile

      • mirmunn Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 17:35
        Fajne pomysły, dzięki- część znam i robię- ale nie na Wigilię tylko kolejne dni i na sylwestra.

        Ale przepisem na dobry pasztet wegetariański, ale tylko warzywny- bez tofu!!! nie pogardzęsmile - na BN i Szczepana.

        U mnie zostanie barszcz- może zrobię jeszcze jakieś uszka a la mistrz Yoda oprócz zwykłychsmile i na pewno zostanie śledź z orzechami w śmietanie- bo robię raz do roku i MUSI byćsmile.
        Zrobię też- bo dziewczyny mi już podrzuciły przepis- kremową kapustę z grochem.

        Reszta- zobaczymy co watek przyniesiesmile
          • mirmunn Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 19:42
            U mnie z przepisami ciężko- bo jak już nowy przepis przyswoję, to często go zmieniam , a zawsze już potem robię "na oko", a oryginału nie pamiętamsmile. Ale spróbujęsmile

            Na 2 osoby to są 4 średnie porcje- na wigilię i śniadanie bożonarodzeniowesmile. Czyli- z tego wychodzi proporcja na 4 osoby mniej więcej.

            1opakowanie śledzi - nazywają się "Matjasy korzenne". Opakowanie zawiera ok 5 filetów w zalewie korzennej (opakowanie z narysowanymi goździkami)- ok 200-250 gram- takie płaskie, zafoliowane. Chyba Lisner.
            Odsączam z oleju, kroję na skośne kawałki, daję do salaterki. Dodaję 1- 2 cebulę w piórkach- można przelać wrzątkiem dla złagodzenia, ale ja lubię ten ostry posmak w słodyczy. Dalej: 2-3 łyżki rodzynek, 2-3 łyżki grubo siekanych orzechów.
            Bierzemy śmietanę 12% - mały kubek. Zalewa ma być dość gesta, ale nie może jej być za dużo ten śledź nie "pływa" to gęsta salatka. Do śmietany dodajemy miód- ja daję łyżkę, półtorej, ale ktoś może nie lubić tak słodko- można próbować od mniejszej ilości- i mieszamy. Dorzucam tez kilak goździków, aby oddały aromat.

            Zakrywamy folią i zostawiamy na parę godzin.

            Akcja na kilka minut- tyle, co krojenie, smak- niepowtarzalnysmile
    • kota_marcowa Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 17:36
      Ja bym dodała jeszcze, że pierogi pierogom nie równe. U nas zawsze były z kapusta kiszona i grzybami, pojechałam kiedyś na święta w inny region i tam się okazało, że pierogów z kiszoną kapustą nie znają, tam się robi takie z grzybami, ale ze świeżej kapusty (bardzo mi smakowały). Tam tez pierwszy raz jadłam pierogi z suszonymi śliwkami, równie popularne (dla mnie paskudztwo).
    • olena.s Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 17:47
      W Włoszech wigilijnym hitem jest glazurowana szynka.
      Z polskich potraw bardzo spodobały mi się kapelusze grzybów z wywaru usmażone w panierce.
      Z cudzych, ale postnych, pyszne są bliny.
      Można by dodac coś mocno wege - pasta z bakłażana, albo nadzienie z tegoż w krokietach.
      --
      Życie w Zatoce Perskiej
    • purchawkapuknieta Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 17:47
      U mojej cioci w Białymstoku smażą śledzie. Są pyszne. ryba w galarecie to takie pulpety w galarecie. O ile dobrze pamiętam bywaja też gołąbki z kaszą gryczaną i grzybami/ pieczarkami pieczone, nie duszone. Babcia robiła piroh (nie wiem, jak to sie pisze). To był jasny bułkochleb.

      --
      prywaciara.wordpress.com/
    • hermenegilda_zenia Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 17:50
      2 lata temu wprowadziłam zmianę w menu wigilijnym moich rodziców, do których zazwyczaj jako goście chodzimy, by zamiast koszmarnego karpia czy bałtyckiego dorsza, gdzie większość posiłku zabiera wyłuskiwanie ości zrobić rybę w occie czy po grecku z polędwicy dorsza atlantyckiego. Mniej to upierdliwe, a przede wszystkim smaczniejsze imho.
    • black_halo Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 18:16
      Dla hitem wigilijnym sa pierogi w trzech wersjach - z kapusta, z grzybami oraz z kapusta i z grzybami. Kiedy siostra i kuzynka przechodzily faze wegetarianizm to byly tez z jagodami (bo nie jadly grzybow).

      Kutia przez wiele lat byla z ryzem albo kasza jaglana zamiast z pszenicy, zwyczajnie dlatego, ze jako dzieci podobno nie lubilismy pszenicy.

      Moja babcia wiele lat temu przestala robic karpia i zaczela kupowac rozne filety, rok temu byll losos (bardzo nietradycyjny) i kulebiak z kapusta i z grzybami - zniknal w 2 minuty.

      --
      Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
          • black_halo Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 18:43
            Karpia tez przeciez. Po prostu karp nikomu nie smakuje, jest prlowskim reliktem i tak naprawde to nikt nie wie dlaczego sie to serwuje akurat na wigilie. Wladze uznaly, ze jest tani w hodowli wiec beda hodowac karpie. Ot i cala tajemnica. Wczesniej, kiedy ryb bylo jakby wiecej to na stolach czesto i gesto pojawial sie sandacz, pstrag, szczupak czy losos (tak, tak w Polsce w Wisle wystepowaly kiedys lososie). WWF zdaje sie od paru lat nawet ma jakis program odnawiania populacji w Wisle.


            --
            Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
              • black_halo Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 18:56
                Dlatego, ze karpia poza wigilia nikt normalny by nie kupil, poza tym niewielkim procentem ktoremu karp naprawde smakuje.

                --
                Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
                  • black_halo Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 19:09
                    U mnie w rodzinie juz od wielu lat nie ma karpia, babcia ze wzgledu na wnuczki latami robila smazyla mintaja w kostce i nikt nie umarl.

                    Ryby po grecku tez nie ma bo zimna ryba malo komu smakowala i na te okolicznosc zostala zamieniona na ciepla zupke rybno-warzywna z curry.

                    --
                    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
                  • najma78 Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 19:25
                    kaz_nodzieja napisał(a):

                    > Ale spróbuj powiedzieć, żeby była inna ryba na Wigilii sad Jakbyś babcię chciał
                    > a zaciukać.

                    😂 Jesli ktos tak bardzo przywiazany do karpia na wigilie. Jest jednak sporo osob ktore nie zmuszaja sie do jedzenia czegos co im nie smakuje.
              • kaz_nodzieja Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 18:56
                Ale w Polsce zwykle karpia je się raz do roku, tak samo barszcz z uszkami czy kutię. Choć oczywiście można jeść karpia i w czerwcu, ale osobiście nie znam takich ludzi. I nawet w sklepie rybnym gdzie czasem bywam, a mają towar pierwszej jakości karpia na co dzień nie widuję. Nie mówiąc o zwykłych marketach i sklepach.
                • najma78 Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 19:11
                  kaz_nodzieja napisał(a):

                  > Ale w Polsce zwykle karpia je się raz do roku, tak samo barszcz z uszkami czy k
                  > utię.

                  Wile osob wogole nie je karpia, juz ci to gazeciarz ktos napisal. Wiele osob nie je barszczu z uszkami ale dla tych ktorzy lubia nic prostrzego jak zamrozic i zjesc kiedy ma sie ochote. Kutii osobiscie nigdy w zyciu nie jadlam😊
                  • black_halo Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 19:15
                    Ja jem barszcz conajmniej dwa razy w miesiacy od pazdzrnika do kwietnia bo potem robi sie sie za cieplo. Pierogi z kapusta tez lubie jako opcje wegetarianska, ryby tez jadam ale sledzi nie cierpie i jadam tylko na wigilie. Chociaz ostatnio jadlam we wzledu na wlosy i paznokcie i faktycznie pomoglo. Ale z obrzydzeniem.

                    --
                    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
                      • black_halo Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 23:40
                        Podobno sprobowanie wszystkich 12 poytrwa zapewnia szczescie wiec dziele kawalek z siostra na pol i jemy, zeby zagwarantowac sobie pomyslnosc big_grin

                        --
                        Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
          • black_halo Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 18:55
            No ten mul to tez jest problem, ja nie lubie i u mnie w rodzinie nikt nie ma na to checi wielkich. Jeden raz jadlam naprawde dobrego karpia, ze stawu z technologia przeplywowa (to znaczy woda nie stoi tylko jest caly czas filtrowana). Niestety nie w Polsce.

            --
            Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
    • rycerzowa Re: pomysły na alternatywne menu na Wigilę 06.12.15, 19:01
      millitta napisała:

      > Natomiast do
      > wiedziałam się, że u męża kiedyś pojawiała się gotowana fasola i teraz szukam
      > przepisu

      Białą fasolę gotuję, doprawiam solą, cukrem i sokiem z cytryny, dodaję zasmażkę na maśle.
      Można zrobić wcześniej i zamrozić. Przed podaniem jeszcze raz dosmaczyć, bo cukier i cytryna przechodzą do miąższu fasolki, i sosik robi się jakiś taki bez smaku.
      Potrawę jadłam u teściów na pierwszej małżeńskiej wigilii, wzięłam przepis, i robię co roku.

      Do czerwonego barszczu zamiast uszek robię pieczone kruche pierożki z takim samym grzybowym nadzieniem.
      Też robię wcześnie, piekę i zamrażam. Gdy zostaną - są świetne z piwem.
      40dkg mąki, kostka masła, 1 jajko, 1 żółtko, 2 łyżki śmietany , trochę soli.

      No i duńskie ziemniaczki w karmelu, koniecznie.
      domekzpiernika.blox.pl/2011/06/Ziemniaki-w-karmelu-czyli-po-dunsku.html
      Reszta tradycyjnie - karp smażony i kluski z makiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka