Dodaj do ulubionych

Jak się zmotywować do kardio?

09.01.16, 16:01
Trochę dla odpoczynku od tematu polityki.
Nie jestem super-hiper fit, ale od jakiegoś czasu staram się więcej ruszać. Bardzo lubię pływanie, taniec, narty, w miarę regularnie ćwiczę jogę/pilates , ale jest jeden problem - czuję się dzięki tym ćwiczeniom lepiej, na pewno w jakimś stopniu się wzmacniam, widzę że jestem bardziej rozciągnięta, ale jednak bez włączenia ćwiczeń kardio się nie obejdzie. Nie poprawię trwale swojej sylwetki, a to jest mój cel. Nie mam wielkiej nadwagi (168cm i 67kg) ale jednak chciałabym trochę zrzucić. Z dietą problemu nie mam, ale z motywacją do ćwiczeń ogromny. Kiedy robię spokojne ćwiczenia typu joga czy pilates czuję się dobrze, zaraz po nich mam dużo wigoru, nie zmuszam się, ćwiczę z radością. Nawet jak potem bolą mięśnie - da się przeżyć. Natomiast kardio to jest mordęga - bieganie w ogóle mi nie wychodzi, próbowałam niezliczoną ilość razy. Na zajęciach grupowych typu Fat Burning czy ABT daję z siebie wszystko, jakoś daję radę, ale i w czasie wysiłku i potem przez około 30 minut czuje sie fatalnie - mam mdłości, wali mi serce, strasznie się pocę pomimo że siedzę już spokojnie, chce mi się wymiotować. Wiem, że za jakiś czas moja kondycja by się poprawiła i przestałabym się tak czuć, ale nie potrafię się zmotywować do przebrnięcia przez ten pierwszy okres. Macie jakieś rady? Zestawy ćwiczeń kardio dla początkujących? Jakieś magiczne sztuczki?
Edytor zaawansowany
  • lady-z-gaga 09.01.16, 16:06
    to nie jest kwestia kondycji
    albo masz jakiś problem zdrowotny, albo ćwiczenia są zbyt intensywne dla Ciebie
    wierz mi, byłam już w kilku klubach, ćwiczyłam u niezliczonej ilości instruktorow i te same zajęcia (tzn pod tą samą nazwą) potrafią różnic się intensywnością o 300 % smile
    a może niepotrzebnie dajesz z siebie wszystko? nawet na zajęciach grupowych można (i trzeba nawet) dostosowac wysiłek do własnych możliwości - ani grupa, ani instruktor nie obrażą się, jesli ktoś wykona mniej powtorzen albo cwiczy troche wolniej smile
  • oqoq74 09.01.16, 16:28
    Może te ćwiczenia są zbyt intensywne, a może masz jakiś problem zdrowotny.
    Jeśli dietę masz ok (a od niej głównie zależy odchudzanie), to może zmień ćwiczenia.
    Ja też nie znoszę biegać. Za to chętnie wsiadam na rower i jeżdżę. I dłużej tym lepiej.
    Pływanie też jest dobre, pod warunkiem, że to faktycznie pływanie przez np. 45 min a nie moczenie się.
  • ira_08 09.01.16, 16:41
    Wybierz kardio, jakie lubisz. Lubisz pływanie i taniec? Pływaj i tańcz. Kardio to nie żadne magiczne "burning fat" tylko ćwiczenia w trybie tlenowym - jesteś w stanie ćwiczyć i swobodnie mówić. Nie polecam ćwiczeń, po których pół godziny masz mdłości, nie poprawia się kondycji zajeżdżając się do - dosłownie - porzygania.
  • pole_koniczyny 09.01.16, 16:59
    Może rzeczywiście za intensywnie ćwiczę bo zazwyczaj ledwo mogę złapać oddech... wydawało mi się, że tak trzeba.
    Problemy zdrowotne chyba mogę wykluczyć, żadnych przewlekłych chorób, na co dzień czuję się zupełnie dobrze, nie mam problemu z wchodzeniem po schodach, długimi marszami itp. Z dietą też nie przesadzam - staram się nie jeść słodyczy, białej mąki, słodkich owoców itp.
  • lady-z-gaga 09.01.16, 17:09
    brak węglowodanów w diecie może częściowo tłumaczyć Twoje objawy smile
    inną przyczyną mogłoby być złe oddychanie (a raczej jego brak smile ), ale skoro chodzisz na jogę i pilates, to zakładam, że oddech podczas ćwiczeń masz opanowany
    czyli zostaje nam najbardziej prawdopodobna hipoteza - niedostosowanie wysiłku do możliwości smile Twoja wydolność będzie się poprawiac, ale ćwiczenie aż do mdłości na pewno dobre nie jest, na żadnym etapie - traktuj to jako sygnał, że trzeba przystopować i nie próbuj przekraczać własnych granic, lepiej cierpliwie i delikatnie je przesuwac smile
  • ira_08 09.01.16, 17:25
    Warto sobie troszkę poczytać, zanim się zacznie ćwiczyć. Co dają konkretne ćwiczenia, jak działa ludzki organizm smile Jak nie możesz łapać tchu, to wychodzisz ze strefy tlenowej, czyli żadne już kardio - tłuszczu spalasz najwięcej % wtedy, kiedy możesz podczas ćwiczeń mówić (bo domyślam się, że nie ćwiczysz z pulsometrem). Podczas ćwiczeń siłowych spalasz niewielki % tłuszczu, ale za to regenerujące się mięśnie potrzebują energii, więc to nie jest tak, że podczas siłowych się nie spala - tylko trzeba podejść do tego z głową, nie na dziko i nie do omdleń i zasłabnięć. Oczywiście na początek to i przy szybkim kroku możesz łapać zadyszkę, ale mdłości to już wyższa półka zmęczenia. Zwolnij smile Idź na basen, tylko pływaj w marę mocno, a nie "spacerem", ale też, nie żeby się zajechać. Może rower? Może zumba, marsze?
  • eve-lynn 09.01.16, 16:58
    Moja magiczna sztuczka to eclipse i netflix na komórce. Mogłabym cały film "przebiec" gdyby nie to ze mam limit godzinny bo niemowlaka zostawiam w domu.
  • bei 09.01.16, 17:06
    Mozesz trening kardio zrobic na spacerze, powinien trwac dwa razy dluzej niz bieg- wowczas spalasz ta sama ilosc kcalorii i tak samo poprawisz wydolnosc.
    Spacer szybkim krokiem, niektore odcinki w bardzo szybkim tempie, dobrze, jak masz teren na wzniesieniu.
    Po bardzo szybkim marszu wracasz do spokojnego tempa ( np z 8 /h do 5,5/h)
    Jest tylko jedno zagrozenie- po jakims tam czasie przestanie Ci wystarczac szybki marsz, zaczniesz podbiegac....truchtac, biegac , biegac z interfalami smile
    I cos na uszy wrzucaj, muzyka, audiobooki, lekcje jezyka)

    --
    olaromanska.blox.pl/html
  • noname2002 09.01.16, 17:50
    A czy to musi być tylko bieganie czy ABT? wybierz sobie coś co lubisz robić, jest tyle różnych sportów.
  • po-trafie 09.01.16, 18:15
    Cwiczenia kardio sa tak nazywane, gdyz ich definicja bazuje na konkretnym zakresie pulsu. Kiedy potrzebujemy energii, nasz organizm moze ja brac z roznych zrodel: cukru zmagazynowanego we krwi/narzadach po ostatnim posilku, tluszczu, tkanki miesniowej.
    Ty chcesz spalac tluszcz.
    Tzw strefa spalania tluszczu (kiedy wiekszosc energii pochodzi ze spalanej tkanki tluszczowej) to dowolna aktywnosc fizyczna trwajaca dluzej 20 min przy akcji serca na poziomie 50-65% maksymalnej wydolnosci.
    Na ludzki: powinno ci byc cieplo, mozesz sie lekko spocic, ale powinnas moc spokojnie oddychac i prowadzic konwersacje. Dla czesci osob to bedzie intensywny spacer, dla innych lekki trucht lub wchodzenie po schodach. Moze tez byc sprzatanie albo seks w odpowiedniej pozycji smile
    Wazne zeby trwalo dlugo, najlepiej 40-60min.
    Przy intensywniejszech cwiczeniach - tj kiedy zaczynasz mocno plynac potem, juz nie rozmawialoby sie tak lekko, ale wiesz ze moglanbys jeszcze przyspieszyc (czyli akcja serca 65-85%) cwiczysz wydolnosc, a energia zaczyna byc czerpana nie tylko z tkanki tluszczowej ale tez miesni.
    Kiedy wchodzisz powyzej 85% maksymalnego pulsu (to jest to, co opisujesz): tracisz oddech, robisz na maksimum swoich mozliwosci - wtedy nieomalze cala energia jest brana ze spalania miesni. Tluszczu tak naprawde nie spalasz - i to jest to co ty opisujesz: mdlosci, uczucie wyczerpnia... Czyli nie kardio.

    Jesli chcesz spalac tluszcz, to albo rob cwiczenia w umiarkowanym tempie, albo rob interwaly np 4minuty rytmu kardio, 1 minuta czegos intensywniejszego (te interwaly mozna zmieniac czasowo, wazne zeby w fazie 'wolniejszej' twoje serce i oddech faktycznie wracaly do rytmu spokojniejszego, powyzszenego, ale pozwalajacego na prowadzenie konwersacji).
    Takich intwerwalow dobrze jest zrobic minimum 4.

    Nie katuj sie! To nie ma sensu, jest masa treningw w internecie ktore opisuja i interwaly i cwiczenia kardio np intensywny marszobieg smile

    Powodzenia!
  • pole_koniczyny 09.01.16, 19:37
    Dzięki wielkie za tak wyczerpującą odpowiedź. Wygląda na to, że muszę po prostu zwolnić - to pocieszające smile
  • lady-z-gaga 09.01.16, 19:53

    to ja dodam jeszcze znaleziska internetowe, ktore rownież nieźle to tłumaczą smile
    sportbody.iq.pl/2012/09/trening-tlenowy-i-beztlenowy/
    I moje spostrzeżenia: nowe trendy w finessie są takie, że klasyczny trening cardio jest nieefektywny. W związku z tym niektorzy instruktorzy prowadzą zajęcia Fat burning, TBC, ABT w sposob kompletnie inny, niż odbywało się to jeszcze kilka lat temu. W moim obecnym klubie zajęcia fitness bez względu na nazwę to albo zaawansowany trening obwodowy, albo interwały, albo inne wynalazki czerpiące inspirację z crossfitu, tabaty albo diabli wiedzą czego smile i nadal nazywa się to TBC, Fat burning.... smile
    Świetny trening dla sprawnych osob oczekujących szybkich efektow, ale niekoniecznie dobry dla początkujących i mało zaawansowanych.
    Jeżeli autorka trafiła na taki super ambitny program, to mdłości po zajęciach mnie nie dziwią.
  • dziennik-niecodziennik 09.01.16, 22:44
    Podejrzewam ze trafila na tabate smile to chyba jedyne po czym się można porzygac smile
    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • blue_meerkat 09.01.16, 20:40
    Jesli lubisz joge to polecam ashtange, zaraz ktos skomentuje pewnie ze to nie kardio ale porzadnie cwiczona swietnie rzezbi sylwetke I pomaga zrzucic nadwage. Ja po roku cwiczen mam kondycje lepsza niz przed dziecmi I minus 10 kg.
  • kamunyak 10.01.16, 01:50
    oczywiscie, że nie kardio. Nie różni sie niczym od np. pilatesu, który wątkodawczyni ćwiczy.
    Natomiast kardio to, faktycznie, moze być coś, co lubi robić.
    Ja np. jeżdżę na rowerze i tylko w sezonie.
    Poza sezonem tylko joga i pilates.
    I chwat'it.
  • dziennik-niecodziennik 09.01.16, 22:39
    Idz na TRXa. Cardio na zmiane z oporowym. Swietna rzecz zeby sie rozkrecic.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • myelegans 09.01.16, 23:19
    A jakie masz tetno spoczynkowe?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka