Dodaj do ulubionych

cos bym dodala do jadlospisu: co dzis jadlyscie?

    • drinkit Re: cos bym dodala do jadlospisu: co dzis jadlysc 22.01.16, 23:38
      Śniadanie: 2 kanapki z chleba pełnoziarnistego - 1 z serem owczym, papryką i kiełkami, 2 z serem brie z orzechami, papryką i kiełkami, kawa z mlekiem
      Obiad: burger z gruszkowym chutneyem i frytki (oczywiście wszystko takie jak ma być, "prawdziwe")
      Kolacja: bankiet, więc były kanapki z łososiem i białym serem, kanapki z pastą jajeczną, pasztety pieczone, winogrona, oliwki, trochę sera, mandarynki.
      Generalnie dziś się przejadłam, ale wszystko było bardzo smaczne. Teraz spłukuję zieloną herbatą.
    • jola-kotka Re: cos bym dodala do jadlospisu: co dzis jadlysc 23.01.16, 02:43
      kawe biala I trzy fajki na sniadanie jak codziennie,potem z pudelek kromke pumpernikla czy jak to sie tam nazywa ,serek wiejski ,pomidor i kielki jakies tam,potem lososia z brazowym ryzem I brokulami, jakies dwie godziny temu koktail truskawkowy,sa jeszcze jakies dwa na slodko jeden cos ala sernik drugi jabko pieczone,ale pieciu pudelek ja nie daje rady.
      • kura17 Re: cos bym dodala do jadlospisu: co dzis jadlysc 23.01.16, 07:38
        > Bądź moją żoną.

        zapewniam Cie, ze bys nie chciala - nie samymi korzennymi boczniakami czlowiek zyje wink
        moze sprobuj zronic sama, akurat nie ma z tym wiele roboty (tylko marynaty robi sie 2 razy wiecej, niz w przepisie)

        www.jadlonomia.com/przepisy/boczniaki-korzenne/
        > Wiem, nawet gdybym ci zapłaciła to byłoby totalnie społecznie nieakceptowalne.
        > Nawet przez gorszy sort.

        mnie to by akurat nie przeszkadzalo wink

        --
        "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
    • fadilla Re: cos bym dodala do jadlospisu: co dzis jadlysc 23.01.16, 08:09
      Wczoraj na obiad - pstrąg łososiowy dziki, kupiłam z samochodu od handlarza, facet dwa razy w tygodniu rozkłada sie ze swoim biznesem niemal tuż koło mojego domu. Niewypatroszona ryba z łbem, brak łusek wiec sprawienie jej szybko poszło. Zrobiłam tak jak lososia - troche przypraw i koperek. Jest przepyszny. Do tego warzywa z patelni. Filety pstraga łososiowego sprzedaja w biedronce, ale to jest hodowlany. No nie ma porównania.

      Dziś wybywam więc maz cos gotuje. Pewnie machnie jakies spaghetti.
    • najma78 Re: cos bym dodala do jadlospisu: co dzis jadlysc 23.01.16, 09:39
      Wczoraj na sniadanie owsianka na wodzie (jem to codziennie), na lunch couscous z papryka,cieciorka i czyms tam jeszcze plus porcja owocow mix, na obiad pizza (kupiona).
      Dzis na sniadanie owsianka na wodzie, na lunch bagietka z serem i jakas salata (mix warzyw), a na obiad anuje zrobic curry z paneer i nan bread. Jutro idziemy do restauracji.
    • black_halo Re: cos bym dodala do jadlospisu: co dzis jadlysc 23.01.16, 10:12
      Gentse waterzooi czyli zupa jarzynowa z kurczakiem. Cos jak rosol ale jednak troche inne. Na poczatek kroisz wybrane warzywa w kostke, mniejsza czy wieksza nie ma znaczenia. U mnie zwykle do garnka wskakuje cebula, por, seler naciowy i korzeniowy, marchew, korzen pietruszki, cukinia. Mozna dodac fenkula jak ktos lubi. Wszystko to lekko dusimy na myzce masla, zalewamy woda i gotujemy. Mozna wkroic kilka ziemniakow - wtedy zupa jest bardzo pozywna albo zjesc w chlebem. Do tej zupy wrzucamy kawalki kurczaka wedle uznania, piersi, udka, skrzydelka i tak gotujemy. Ja wrzucam piersi. Na koniec na talerz sie naklada kawalek kurczaka, duzo warzyw i troche zupy. Mozna dodac odrobinke curry zeby lepiej rogrzewalo, mozna zabielic smietana.

      --
      Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
    • ardzuna Re: cos bym dodala do jadlospisu: co dzis jadlysc 24.01.16, 09:56
      Makaron z pesto z rukwi wodnej, dobre było. O to: wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,17788053,Jedzenie_na_czasie__spaghetti_z_pesto_z_rukwi.html

      --
      Obecnie skłaniam się ku byciu zwiewną leliją, delikatną,
      przemęczoną, z fochami raz na jakiś czas a jednocześnie maksymalnie niezależną finansowo. /triss_merigold6/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka