Dodaj do ulubionych

Życie zaczyna sie po trzydziestce?

08.02.16, 16:39
Czy my już stare dupy jesteśmy i teraz to już tylko starość nas czeka? Hehe
Edytor zaawansowany
  • sanrio 08.02.16, 16:44
    hehe Jolka, nigdy nie czułam się lepiej niż po trzydziestce. Może po pięćdziesiątce będę miała poczucie, że nic mnie już nie czeka, na pewno nie teraz.
    Masz kryzys?

    --
    Czy niemieckie filmy porno nie oddaja dwoistej natury tego narodu? Z jednej strony drewniane klimaty bawarsko-alpejskie w stylu ja cie rzne, ty jodlujesz a wieczorem spiewamy sobie piosenki przy piwie hajli hajlo -by wont "(Brak) seks(u) w małżeństwie"
  • jola-kotka 08.02.16, 16:51
    Ja nie,moja przyjaciolka konczy dzisiaj trzydzieche i powiedziała "No to już najlepsze za mną " smile
  • black_halo 08.02.16, 16:57
    Ma troche racji w tym, co sama ze smutkiem stwierdzam. Wiecej czasu trzeba wlozyc w dbanie o wlasny wyglad, nie da sie narzucic byle czego i wygladac conajmniej ok.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • kira02 08.02.16, 19:13
    Ale można spojrzeć na to w ten sposób: kiedyś eksperymentowałam (z różnymi skutkami), teraz jestem kobietą dojrzałą (psychicznie wink, świadomą siebie i swoich potrzeb , doświadczoną, spełnioną, wiedzącą co dobre i co mi odpowiada pod względem zawodowym i osobistym, znającą swoje plusy i minusy i potrafiącą zrobić użytek z zalet, a z wadami walczyć (bądź je tuszować), zarówno jeśli chodzi o sferę duchową, jak i cielesną. Myślę, że najlepszy czas dla mnie dopiero się zaczyna. Może nie będzie taki beztroski, jak kiedyś, ale za to bardziej świadomy smile
  • zuleyka.z.talgaru 08.02.16, 21:40
    Mam 30 i nie wiem o czym piszesz.
  • sanrio 09.02.16, 20:27
    hmmm, pomiędzy moim 29 a obecnym prawie 35 nic się w moim wyglądzie nie zmieniło na tyle, abym musiała bardziej się starać. Ani w makijażu ani w ubiorze.

    --
    Czy niemieckie filmy porno nie oddaja dwoistej natury tego narodu? Z jednej strony drewniane klimaty bawarsko-alpejskie w stylu ja cie rzne, ty jodlujesz a wieczorem spiewamy sobie piosenki przy piwie hajli hajlo -by wont "(Brak) seks(u) w małżeństwie"
  • ola_dom 08.02.16, 16:47
    Moje z pewnością.

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • bei 08.02.16, 16:51
    smile tak.......zaczyna sie najlepszy czassmile

    --
    olaromanska.blox.pl/html
  • black_halo 08.02.16, 16:51
    Z jednej strony troche tak, bo przewaznie dopiero w tym wieku czlowiek ma jako tako ustabilizowana sytuacje i moze sobie korzystac z zarobionej kasy. Ale mnie i tak troche zal tych lat kiedy do szczescia wystarczylo tanie wino wypite pod chmurka, w akademiku, gdzies za sklepem celem sponiewierania sie przed impreza w klubie. Najgorsza jest ta swiadomosc, ze te bezstroskie lata juz nie wroca.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • ola_dom 08.02.16, 16:57
    black_halo napisała:

    > Najgorsza jest ta swiadomosc, ze te bezstroskie lata juz nie wroca.

    O ile faktycznie były beztroskie.
    Ja się "nauczyłam" jakiej-takiej beztroski właśnie dopiero po trzydziestce.

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • black_halo 08.02.16, 16:59
    No moje raczej byly, nie pamietam jakiejs wielkiej spiny. No i czlowiek byl zadowolony majac znacznie mniej niz teraz. Dla mnie te lata kiedy po zajeciach mialam sile, czas i ochote isc na dwie godziny na lodowisko a potem jeszcze po lodowisku od czwartku do soboty na impreze to symbol wlasnie tej beztroski. Niestety teraz chocbym pekla to po prostu nie wyrabiam na zakretach a nie mam nawet dzieci.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • echtom 08.02.16, 18:18
    Nieodmiennie intryguje mnie u ludzi powszechna skłonność do idealizowania dzieciństwa i młodości. Dla mnie najlepsza w życiu jest świadomość, że wiem, kim jestem i czego chcę, jestem w pełni samodzielna i jeszcze odpowiadam za kilka innych osób. Zawsze lubiłam być dorosła smile

    --
    "Policjanci przyglądali się, jak Melek pije tanie wino z butelki. Łyk za łykiem, łyk za łykiem. Miarowo, jak metronom. Butelka robiła się pusta w oczach. Trzeba było pytać szybko, jeżeli przesłuchanie miało mieć jakikolwiek sens."
  • princesswhitewolf 08.02.16, 21:52
    ja tez z wiekiem czuje sie lepiej w swojej skorze

    --
    Filozof Montaigne zauważył kiedyś:
    - Wydaje się, że najsprawiedliwiej na świecie rozdzielony został rozum.
    - Dlaczego pan tak myśli? - zapytano go.
    - Bo nikt się nie skarży na brak rozumu - odpowiedział filozof
  • black_halo 09.02.16, 08:19
    Bo czlowiek byl piekny i mlody i nic go nie obchodzilo z przyzienych spraw. Jak zaplacic rachunki to sie lmartwili moi rodzice a dzisiaj mnie od tego glowa boli wink

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • sanrio 09.02.16, 20:28
    Ja też! Najpierw rodzice, potem nauczyciele mówili mi co i jak mam robić, nie mogłam się doczekać bycia dorosłą i teraz czerpię pełnymi garściami.

    --
    Czy niemieckie filmy porno nie oddaja dwoistej natury tego narodu? Z jednej strony drewniane klimaty bawarsko-alpejskie w stylu ja cie rzne, ty jodlujesz a wieczorem spiewamy sobie piosenki przy piwie hajli hajlo -by wont "(Brak) seks(u) w małżeństwie"
  • aandzia43 08.02.16, 17:09
    Życie zaczyna ci się wtedy, kiedy... ci się zaczyna smile Indywidualna sprawa. Ludzie zaliczają przełomy i nowe początki w różnym wieku.

    --
    Przepraszam za telefon, który od czasu do czasu samozwańczo tytułuje moje posty moim loginem. To nie megalomania, tylko szwankujące urządzenie smile
  • marzeka1 08.02.16, 18:55
    Tylko się podpiszę; jakoś trudno mi było w sumie zrozumieć takie zaklinanie się liczbami: o to 30, o to 40 itd.
    Teraz po przejściu ciężkiej choroby i przeżycie jej- zwyczajnie mam poczucie, że "życie zaczyna się przy dalszym 40+".
  • echtom 08.02.16, 18:11
    To bardzo zależy. W wieku 35-38 lat przeżywałam fantastyczny okres w życiu - odchowane dzieci, stabilna sytuacja finansowa, a ja wciąż piękna i młoda smile Potem czekało mnie jeszcze parę lat ciężkich przejść, koło 50-tki zachłysnęłam się na moment drugą młodością, ale szybko zgasło i nie wiem, czy i kiedy wróci.

    --
    "Policjanci przyglądali się, jak Melek pije tanie wino z butelki. Łyk za łykiem, łyk za łykiem. Miarowo, jak metronom. Butelka robiła się pusta w oczach. Trzeba było pytać szybko, jeżeli przesłuchanie miało mieć jakikolwiek sens."
  • kkalipso 08.02.16, 18:52
    Życie zaczyna się każdego ranka. Nigdy nie wiesz co Cię spotka.

    --
    https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • sonniva 08.02.16, 19:05
    Nieprawda ... życie zaczyna się po czterdziestce??
  • angeika89 08.02.16, 21:15
    Tak! smile
  • viridiana73 08.02.16, 21:42
    Dla mnie trzydziestka była kamieniem milowym, ale w znaczeniu pozytywnym. Najprościej rzecz ujmując: zaczęłam się dobrze czuć w swojej skórze, pogodziłam się z niedoskonałościami, odnalazłam w roli matki. Tak jakby nagle zaprocentowały doświadczenia zbierane przez 30 lat, popełnione błędy nauczyły mnie ponoszenia konsekwencji swych (często lekkomyślnych) decyzji. Nie idealizuję wczesnej młodości i za nic nie chciałabym mieć teraz dwudziestu lat.
  • angeika89 08.02.16, 21:51
    Ja to widzę tak, że po trzydziestce jesteśmy już mniej , lub bardziej ustabilizowani finansowo, mamy jakąś tam rodzinę ( z dziećmi, lub bez), wiemy czego chcemy od życia, mamy wizję przyszłości i bardziej akceptujemy to jacy jesteśmy...
  • jola-kotka 08.02.16, 22:00
    A ja mam takie wrazenie ,ze moje zycie nie zmienia się wogule z biegiem lat,jest tak samo tylko jednego meza się pozbyłam kolejnego zyskałam. Nadal jest tak jak było za czasów studenckich imprezy,troche pracy zamiast nauki,o kase to ja nigdy nie musiałam się martwic. Troche operacji plastycznych na koncie i pare terapii,to jest to co przybylo przez ten czas.
  • echtom 08.02.16, 22:12
    > Nadal jest tak jak było za czasów studenckich imprezy ,trochę pracy zamiast nauki,

    To jest właśnie to, czego za wszelką cenę chciałam uniknąć smile

    --
    "Policjanci przyglądali się, jak Melek pije tanie wino z butelki. Łyk za łykiem, łyk za łykiem. Miarowo, jak metronom. Butelka robiła się pusta w oczach. Trzeba było pytać szybko, jeżeli przesłuchanie miało mieć jakikolwiek sens."
  • angeika89 08.02.16, 22:18
    O kasę niejednokrotnie się martwiłam, operacji żadnych nie mam, mąż od 12 lat niezmiennie ten sam, na imprezie takiej porządnej od 2 lat nie byłam i terapii żadnych też nie miałam i powiem szczerze, że lubię swoje życie i nie zmieniłabym w nim zupełnie nic.
    Taka Jola mogłaby je uznać obecnie za nudne etc, ale wolę to niż wieczną imprezę i brak stabilizacji uczuciowej (nie chodzi o miłość do męża)...
  • jola-kotka 09.02.16, 00:03
    A ja bym chciała takiego błogiego spokoju bez kumpli meza w domu i gier komputerowych,ktore mam w pracy i domu, bez terapii ale to akurat chyba oczywiste,bez imprez u mnie w domu. Tak na tydzień żeby tu nikt nie przychodzil a ja zebym nie musiala sluchac problemów innych. Żeby nie przychodzili nocować bo ktorys jest pijany i nie chce wracac do domu bo dzieci lepiej żeby go w takim stanie nie widzieli,albo bo ktorys poklocil się z zona i trzasnal drzwiami z drugiej strony. Widzisz wcale to zabawne zycie nie jest takie fajne non stop.
  • jola-kotka 09.02.16, 00:06
    Za szybko wyslalo mi się. Dlatego zazdroszczę tej nudy ,ale pewnie tydzień byłoby fajnie a potem zaczeloby mnie nosic bo ja taka niespokojna dusza jestem i rutyna monotonia mnie zabija. Pewnie rozwalilaby moje malzenstwo.
  • angeika89 09.02.16, 23:41
    Ale stabilizacja i spokój nie oznacza od razu rutyny. Mam małego syna któremu poświęcam cały mój czas, wcześniej aktywnie pracowałam i spełniałam się zawodowo. Jednak dziecko było naszym wyborem i potrafimy wspólnie zorganizować sobie czas, jadąc gdzieś całą trójką.
    Dziecko nam nie przeszkadza, wręcz dopiero teraz czujemy się naprawdę szczęśliwi.
    Nie brakuje mi imprez zakrapianych alkoholem, ja się wyszumiałam i teraz jest ten czas, czas na rodzinę i spokój właśnie. Często dziecko idzie spać a my w drugim pokoju siedzimy ze znajomymi, to nie jest tak, że mam dziecko i odcinam się od reszty świata. Po prostu maluch je uzupełnia i dobrze mi tak jak jest.
    Dopiero teraz czuję że żyję, spełniam się jako żona, matka, przyjaciółka... niczego mi nie brakuje. Wiadomo, że już nie robi się tylu rzeczy spontanicznie co kiedyś, wszystko trzeba zaplanować, wszystko spakować (pieluch, mleka etc), ale jakos nie ubolewam.
    Ty możesz sobie pozwolić na wypad z koleżankami do Egiptu, ja nie.
    Wolę spędzić czas z rodziną i wspólnie gdzieś wyjechać, zresztą stać nas na taki grubszy wyjazd raz na rok. Ale jak już mówiłam nie zmieniła bym w swoim obecnym życiu niczego smile
  • echtom 10.02.16, 00:16
    Kiedy siedziałam w domu z maluchami, moje życie towarzyskie kwitło smile Znajomi mieli dzieci w podobnym wieku, siedzieliśmy przy stole, dzieciaki bawiły się na dywanie, od czasu do czasu trzeba było wstać, żeby któreś przewinąć czy coś tam, a poza tym luzik.

    --
    "Policjanci przyglądali się, jak Melek pije tanie wino z butelki. Łyk za łykiem, łyk za łykiem. Miarowo, jak metronom. Butelka robiła się pusta w oczach. Trzeba było pytać szybko, jeżeli przesłuchanie miało mieć jakikolwiek sens."
  • angeika89 10.02.16, 12:57
    Dokładnie u nas jest tak samo smile
    Albo spotykamy się ze znajomymi wraz z dziećmi, albo Ci nie dzieciaci wpadają kiedy nasz śpi.
    Zasypia zazwyczaj 19-20 więc wieczory mamy dla siebie i wtedy można spokojnie posiedzieć...
    Teraz właśnie mam więcej czasu na spotkania, niż przed macierzyństwem, bo praca pochłaniała masę mojego czasu... Obecny etap w moim życiu uważam za bardzo udany i pozytywny smile
  • claudel6 08.02.16, 23:56
    no nie zaczyna się, ale jego fajna część na pewno. tylko szybko się kończy, bo po 40-tce.
    korzystaj.
  • solejrolia 09.02.16, 00:18
    No tak, tak właśnie u mnie było. do +- 30-tki.
    a potem przełom, i zaczęłam budować swoje drugie życie.

    (Nawet linia na ręce, linia życia, tak mi się układa, ze mam je dwie, zupełnie oddzielone, fragmentem biegną obok siebie, ale jednak widać, gdy ta druga się zaczyna, i na szczęście jest długa i grubasmile)

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • misterni 09.02.16, 00:41
    Moim zdaniem zaczyna się po 40 wink

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • redheadfreaq 09.02.16, 01:43
    Rany boskie, w 1/3 życia powiedzieć, że wszystko co dobre (???) już za mną? Makabra.

    Skończyłam 30 w październiku, pomijając wertepy w sumie całkiem dobrze się bawię, poszłam na studia, pracuję, kocham i jestem kochana, może kiedyś uda mi się dorobić potomka i nie spaprać jego wychowania. Dopiero się rozkręcam tongue_out

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • rosapulchra-0 09.02.16, 05:02
    Życie zaczyna się po 30-ce. Dzieci są już na tyle duże, że same się ogarniają, ma się więcej ludzu i dystansu do siebie, odczuwa się intensywnej świat, a i w łóżku jest znacznie lepiej.

    --
    (..)nie odróżniam psów od świń albo od krów. Kwestia światopoglądu. by 1matka-polka
  • princy-mincy 09.02.16, 08:33
    Tak i nie.

    Tak- mam stabilizacje w zyciu osobistym i zawodowym, czuje sie pod wieloma wzgledami spelniona i wciaz mam rzeczy, ktore jeszcze sa przede mna.

    Nie- widze po sobie, ze zdrowie, figura i kondycja juz nie taka jak w wieku lat nastu czy dwudziestu. Oczywiscie mozna wiele poprawic, ale baza juz nie jest taka sama.
  • nangaparbat3 10.02.16, 00:20
    Wszystko najlepsze, co mnie spotkalo, było po trzydziestce. W ogole to dopiero po trzydziestce poczulam się spokojna i szczęśliwa.

    --
    Każdy naród sam wybiera swój los. Andrzej Celiński, październik 2015
  • cauliflowerpl 10.02.16, 12:59
    Po trzydziestce (no, troszke pozniej) poczulam sie silna, pewna siebie i gotowa na ryzykowne zmiany.
    Powiedzialabym, ze zrozumialam, kim jestem, jaka jestem i czego chce.

    --
    "Nie będzie cyklista pluł nam w twarz i dzieci nam weganił" - by lady-z-gaga.
  • killa_bunnies 10.02.16, 14:50
    Nie wiem, czy się zaczyna. Ja się chyba właśnie znowu cofam. Rozstałam się z facetem, który miał już być na dłużej, muszę się wyprowadzić, a już miałam nie.
    Nie czuję żadnej stabilizacji, wprost przeciwnie, do tego zaczynam się chyba robić za stara na takie rewolucje. Nie mam już energii, po prostu.
  • olewka100procent 10.02.16, 19:20
    życie zaczyna się jak sobie odchowasz dzieci smile
  • jola-kotka 11.02.16, 00:19
    Zycie to nie tylko dzieci,nie każdy je ma.
  • edelstein 11.02.16, 08:29
    Troche mi jeszcze do 30brakuje,osobiscie jednak wolalabym jednak byc mlodsza niz starszatongue_out

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka