Dodaj do ulubionych

Matura z religii

08.02.16, 19:43
Ktora to prorokowała?

m.onet.pl/wiadomosci/kraj,vfs1jr
--
Z okazji 95. rocznicy niepodległości sto lat życzy Władimir Putin.
Edytor zaawansowany
  • gama2003 08.02.16, 19:49
    Jeśli tylko nie będzie to obowiązkowe dla wszystkich...
    Ręce mi opadły i ciągną się teraz za mną
  • joa66 08.02.16, 19:57
    Jak dla mnie to matura może być nawet z haftu krzyżykowego.

    Pytanie która uczelnia/wydział wpisze ją na listę przedmiotów kwalifikujących na dany wydział.
  • joa66 08.02.16, 19:59
    Ponieważ mamy w PL uczelnie katolickie , pewnie taka matura im się przyda. (i nie widzę w tym nic złego)

    Gorzej jak będzie honorowana na informatykę na UW big_grin
  • srebrnarybka 08.02.16, 22:09
    seminarium duchowne i tu akurat miałoby sens. Chociaż oczywiście sens miała porządna matura z wielu przedmiotów, niekoniecznie religii, i egzaminy wstępne, no, ale to było za mało postępowo.
  • lokitty 08.02.16, 23:43
    Znajoma mi uczennica zdawała maturę z WOK czy czegoś podobnego i opowiadała komisji o historii tańca wink.

    --
    Aha czyli lepiej sie nazrec,nakupowac ciuchow i pojsc do lekarza bez kolejka niz kupic dziecku duzy zestaw lego Gratuluje.po wuj sie rozmnazalas? (edelstein o prezentach świątecznych)
  • plater-2 08.02.16, 23:49
    Jak można z tańca, można i z różańca...
  • mae224 08.02.16, 20:01
    Tylko świadczy o poziomie osób podejmujących decyzje: rachunek sumienia, spodwiedź i różaniec na ocenę. Nocne czuwanie i pielgrzymka na szóstkę.
  • asia-loi 08.02.16, 20:06
    Jak to dobrze, że ja swoje nauki pokończyłam w PRL-u. Na szczęście nie mam dzieci, więc mnie problem nie dotyczy, ale jestem przeciwna religii w szkole, a tym bardziej na maturze, ponieważ uważam, że religia to nie jest nauka tylko wiara, a w szkole powinno się nauczać przedmiotów "naukowych".
    Poza tym, nie rozumiem co religia daje, człowiekowi w dorosłym życiu. Ja miałam religię w salkach katechetycznych i do niczego mi ta religia nie jest potrzebna w dorosłym życiu, zwłaszcza że nauczają na religii masę kłamstw.
    A ponadto, kto z katolików przestrzega w swoim życiu, tego czego nauczają na religii i w kościele. Katolicy robią jak im pasuje, a nie jak wynika to z wiary, którą niby wyznają i niby praktykują.
  • spanish_fly 08.02.16, 20:08
    "- Religia jest jedynym dyskryminowanym przedmiotem na maturze. Przypominam, że egzamin dojrzałości można napisać z każdego przedmiotu, a przecież religia jest potrzebna dla tych, którzy zdają na teologię czy idą do seminarium - mówiła minister edukacji."

    Czy to prawda? Można pisać maturę z etyki, wuefu, informatyki, itd.?
  • andaba 08.02.16, 20:11
    Z pewnością nie byłoby to obowiązkowe.
    Dziecko mii raczej do seminarium nie pójdzie (choć różnie bywa, najzacieklejsi katolicy jacy znam to ateiści z wychowania, 3/4 neokatechumenatu to neofici), więc co dla niej za problem?
  • joa66 08.02.16, 20:12
    z informatyki można.

    Ale matura z religii może się przydac kandydatom na teologie i takie różne na uczelniach katolickich.
  • mae224 08.02.16, 20:14
    Ciekawe, jak ustalą zakres materiału Taki sam jak do komunii?
  • katriel 08.02.16, 21:10
    Z etyki i wuefu nie. Z informatyki tak.
    Lista przedmiotów maturalnych jest moim zdaniem nie do końca przemyślana. Tzn. powinno się na coś zdecydować: albo w miarę krótka lista sensownych dziedzin (i wtedy religia nie, ale np. wiedzę o tańcu też bym wycięła), albo naprawdę pozwolić pisać z każdego przedmiotu (i wtedy religię też bym dopuściła, czemu nie).

    --
    Rad nie rad, nie chcę zdrad, na pohybel łzom -
    wolej krzyż przyjąć niż służyć panom dwom.
  • arwena_11 08.02.16, 20:15
    Jak można z historii tańca czy czegoś podobnego to i z religii. Taki sam przedmiot.

    Niezależnie od tego matura z religii i tak jest. Ja miałam w 4 klasie liceum - zwalniało to potem z kursów przedmałżeńskich. Mój mąż też miał. Oboje maturę robiliśmy w 94r
  • triss_merigold6 08.02.16, 20:17
    Z historii religii - ok.
    Z religii rozumianej jako przedmiot służący do formowania postaw etycznych w duchu nauki kościoła katolickiego - czysty absurd.
  • arwena_11 08.02.16, 20:19
    Z tego co pamiętam, to pisałam coś o reformacji i kontrreformacji.
  • araceli 08.02.16, 21:12
    arwena_11 napisała:
    > Jak można z historii tańca czy czegoś podobnego to i z religii.
    > Taki sam przedmiot.

    Nie odróżniasz religii od religioznawstwa? Matury z walca wiedeńskiego nie ma big_grin


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • arwena_11 08.02.16, 21:13
    A ty myślisz, że to będzie z modlitw? Ja pamiętam, że pisałam coś na temat reformacji i kontrreformacji.
  • araceli 08.02.16, 21:57
    arwena_11 napisała:
    > A ty myślisz, że to będzie z modlitw? Ja pamiętam, że pisałam coś na temat refo
    > rmacji i kontrreformacji.

    Będzie z religii katolickiej i jej historii. Nie udawaj głupiej.


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • srebrnarybka 08.02.16, 22:12
    Jeżeli ktoś chodził na religię katolicką. Nie jest to obowiązkowe, a można chodzić też na religię protestancką czy prawosławną, ergo zdawać ją na maturze. Jeśli to komuś do czegoś potrzebne.
  • araceli 08.02.16, 22:18
    srebrnarybka napisała:
    > Jeżeli ktoś chodził na religię katolicką. Nie jest to obowiązkowe, a można chod
    > zić też na religię protestancką czy prawosławną, ergo zdawać ją na maturze. Jeś
    > li to komuś do czegoś potrzebne.

    Można też będzie zdawać maturę z historii walca wiedeńskiego?

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • arwena_11 08.02.16, 22:20
    ale przedmiot nie nazywa się religioznawstwo, tylko religia i dotyczy konkretnej religii. NIe masz przedmiotu historia walca wiedeńskiego tylko historię tańca ogólnie
  • iwoniaw 08.02.16, 22:20
    na razie można z historii tańca klasycznego big_grin

    --
    Niedźwiedź polarny to niedźwiedź kartezjański po transformacji
  • srebrnarybka 08.02.16, 22:24
    Można też będzie zdawać maturę z historii walca wiedeńskiego?
    przecież można. Jest możliwość zdawania matury z wiedzy o tańcu.
  • araceli 08.02.16, 22:25
    srebrnarybka napisała:
    > Można też będzie zdawać maturę z historii walca wiedeńskiego?
    > przecież można. Jest możliwość zdawania matury z wiedzy o tańcu.

    Jest matura z wiedzy o tańcu to może być i z religioZNAWSTWA. Nie z religii katolickiej.


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • iwoniaw 08.02.16, 22:30
    Z prawosławnej ci nie przeszkadza? big_grin

    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • araceli 08.02.16, 22:53
    iwoniaw napisała:
    > Z prawosławnej ci nie przeszkadza? big_grin


    Widać niektórzy przespali na zajęciach w szkole pojęcie analogii.


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • iwoniaw 09.02.16, 11:33
    Twoje mantrowanie w tym wątku "jedna religia, jedno wyznanie, jedynie słuszna, jedynie faworyzowane" ma przywodzić na myśl, że istnieją analogie. Aha. Na logice też spałaś?

    --
    "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest
    mniej awanturujący."
  • srebrnarybka 08.02.16, 22:32
    Problem w tym, że religioznawstwo nie jest przedmiotem szkolnym. Natomiast przedmiotem szkolnym nieobowiązkowym jest religia, niekoniecznie katolicka. Jeśli prawosławny zechce zdawać z prawosławnej, której przecież się naucza w szkołach, np. na wschodzie Polski, gdzie prawosławnych jest więcej, to też będziesz krzyczała o dominacji religii katolickiej?
  • araceli 08.02.16, 22:52
    srebrnarybka napisała:
    > Problem w tym, że religioznawstwo nie jest przedmiotem szkolnym. Natomiast prze
    > dmiotem szkolnym nieobowiązkowym jest religia, niekoniecznie katolicka. Jeśli p
    > rawosławny zechce zdawać z prawosławnej, której przecież się naucza w szkołach,
    > np. na wschodzie Polski, gdzie prawosławnych jest więcej, to też będziesz krzy
    > czała o dominacji religii katolickiej?

    Religii się nie 'naucza' w szkole. Religia nie jest przedmiotem szkolnym. Zajęcia z religii są prowadzone w szkol jak kółko taneczne czy sekcja koszykarska. Z kółek zainteresowań nie zdaje się matury.

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • srebrnarybka 09.02.16, 11:34
    przykro mi, ale się naucza, jako przedmiotu nadobowiązkowego. Jak już słyszysz, z tańca też można zdawać maturę.
    Dopóki jest to tylko możliwość, to nie rozumiem, co Ci to przeszkadza, skoro Twoje dzieci nie muszą chodzić na religię i zdawać takiej matury?
    I raz jeszcze przypominam, że osobiście jestem PRZECIW religii w szkole, bo uważam, że religia przy parafii lepiej pełni swoją rolę. Ale nie widzę problemu, dlaczego ci, którzy chcą nie mieliby takiej matury zdawać, skoro religia w szkołach i tak jest?
  • arwena_11 08.02.16, 22:15
    ale to chyba logiczne. To nie religioznawstwo. Jak na wschodzie Polski masz w szkole religię prawosławną, to tam będzie zdawało się z tej religii.
  • araceli 08.02.16, 22:17
    arwena_11 napisała:
    > ale to chyba logiczne. To nie religioznawstwo. Jak na wschodzie Polski masz w s
    > zkole religię prawosławną, to tam będzie zdawało się z tej religii.

    Nie - to nie logiczne. To głupota.


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • najma78 08.02.16, 20:31
    A to ma byc tylko religia jedna czyli kosciol rzymsko-katolicki czy edukacja religijna czyli podejcie glownych religi (Judaism, Chrzescijanstwo, Islam, Hinduism, Sikhism i Buddhism ) do roznych apsektow zycia takich jak np rozwody, eutanazja, aborcja, antykoncepcja, rasizm, dyskryminacja czy ochrona srodowiska?
  • iwoniaw 08.02.16, 21:16

    > A to ma byc tylko religia jedna czyli kosciol rzymsko-katolicki


    No matura raczej z jednej, jako że na jedną na raz uczeń przeważnie uczęszcza - niekoniecznie rzymsko-katolicką, inne religie też są wprowadzone do szkół na analogicznych zasadach, tyle że mają mniej wyznawców, więc i mniej zainteresowanych, ergo - mniej katechetów, mniej szkół, w których się odbywają.
    Wbrew też temu, co tu niektóre wypisują, religia owszem, mówi o zasadach danego wyznania, ale NIE MOŻNA oceniać praktykowania (i jeśli ktoś to robi, postępuje równie wbrew przepisom jak matematyk wystawiający ocenę z przedmiotu za kolor linijki).
    I tak jednak uważam, że to zły pomysł, choć nie aż tak zły jak religia w szkole w ogóle. Sądzę, że powinna być jak kiedyś - w salkach przy parafii czy gdzie tam to organizowano w różnych wyznaniach.



    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • joa66 08.02.16, 21:20
    aż tak zły jak religia w szkole w ogóle

    a ja zaczynam mieć wątpliwości...chyba lepiej, żeby państwo/szkoła miało jakąkolwiek kontrolę nad tym co się wkłada dzieciom do głowy na różnej maści religiach?

    Ale tak jak napisałam, mam wątpliwości - pewności nie mam.
  • iwoniaw 08.02.16, 21:51
    Konstytucja gwarantuje nam wolność wyznania (oraz braku wyznania, jeśli ktoś ateista) i państwo wręcz nie powinno się interesować, który uczeń jaką religię wyznaje, a co dopiero umieszczać adnotacje o tym na urzędowych dokumentach.

    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • angeika89 08.02.16, 21:53
    Ale kto powiedział, że ową maturę z religii mogą zdawać tylko katolicy?
    Można być ateistą i po prostu interesować się innymi religiami, w tym chrześcijaństwem...
  • iwoniaw 08.02.16, 21:57
    No nikt tak nie powiedział i ja też tego nie twierdzę. Nie sądzisz jednak chyba, że będzie to taka sama matura dla tych, którzy chodzili na lekcje religii katolickiej i - przykładowo - prawosławnej, skoro podstawa programowa do tych przedmiotów nie jest taka sama?

    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • angeika89 08.02.16, 22:10
    Dla mnie jest to po prostu przedmiot, jak każdy inny.
    Traktuję religię na maturze, jak geografię, biologię, czy chemię...
    Nie jest to przedmiot przymusowy jak np język polski i każdy ma wybór, czy chce go zdawać.
    A wątpię, czy każdy katolik od razu zechce zdawać maturę z religii....
  • iwoniaw 08.02.16, 22:15
    No ale co Ty z tym katolikiem? Protestant czy prawosławny też niekoniecznie musi chcieć zdawać akurat (swoją) religię, której lekcje ma przecież w szkole. A na religię innego wyznania niż własne to raczej nikt nie chodzi, więc tym bardziej się chyba za maturę nie będzie brał, no nie?

    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • angeika89 08.02.16, 22:23
    Tak przykładowo tylko z tym katolikiem pisze...
    Chodzi o to, że to jest indywidualny wybór każdego maturzysty co chce zdawać, czy fizykę, czy religię. Mnie to nie oburza, że chcą wprowadzić religię na maturze, przecież nikt nie musi tego zdawać!
  • araceli 08.02.16, 22:24
    angeika89 napisał(a):
    > Tak przykładowo tylko z tym katolikiem pisze...
    > Chodzi o to, że to jest indywidualny wybór każdego maturzysty co chce zdawać, c
    > zy fizykę, czy religię. Mnie to nie oburza, że chcą wprowadzić religię na matur
    > ze, przecież nikt nie musi tego zdawać!

    W sumie to można i 'zdawać' sztuczki magiczne - co za różnica! Tylko może nie nazywajmy tego maturą i nie obrażajmy ludzi maturę posiadających.


    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • iwoniaw 08.02.16, 22:27
    Przypomniałaś mi instytut, w którym pracowali na początku bohaterowie "Pogromców duchów", którym dziekan likwiduje miejsce pracy big_grin

    --
    "Jakby im tak odjąć trochę jedzenia a dołożyć roboty, to zaraz by się im głupot odechciało"
  • angeika89 08.02.16, 22:30
    Ale wbrew pozorem religia i jej historia wcale nie są takie proste, jest dużo wiadomości i sporo dat do zapamiętania, czy to katolicyzm, czy protestantyzm etc...
    Ja zdawałam dawno temu 3 przedmioty-matematykę, język polski i język obcy...
    I nadal nie czuję się obrażona, czy powinnam zdawać coś innego, żeby mnie to ruszało?
  • araceli 08.02.16, 22:55
    angeika89 napisał(a):
    > Ale wbrew pozorem religia i jej historia wcale nie są takie proste, jest dużo w
    > iadomości i sporo dat do zapamiętania, czy to katolicyzm, czy protestantyzm etc
    > ...

    Ojej! Trafianie do kosza na koszykówce również jest trudne ale matury z taktowania nie ma.


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • angeika89 08.02.16, 23:23
    Nie porównujmy dyscyplin sportowych do przedmiotów przy których jakiś materiał jednak trzeba przyswoić. Tak jak z innych przedmiotów szkolnych. Z punktu widzenia ogólnego to nauczyć się całej religii, nie jest proste. Lecz z punktu wyznaniowego to można mówić, że to jak nauka taktowania z koszykówki, czy serwowania z siatkówki. Rozumiem, że kogoś może irytować fakt matury z jakiejkolwiek religii, ale nie mówmy, że jest to też takie banalnie proste...
  • angeika89 08.02.16, 23:25
    I powtórzę jeszcze raz: NIKT NIE MUSI zdawać matury z religii.
  • araceli 08.02.16, 23:29
    angeika89 napisał(a):
    > Tak jak z innych przedmiotów szkolnych.

    Religia NIE JEST przedmiotem szkolnym.


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • angeika89 08.02.16, 23:51
    Jest. Przedmiotem szkolnym- nieobowiązkowym.
  • iwoniaw 09.02.16, 11:37
    No akurat właśnie JEST przedmiotem szkolnym, cokolwiek o tym kto sądzi. JEST przedmiotem szkolnym, w dodatku wpisywanym na państwowe szkolne świadectwo od I klasy podstawówki poczynając na świadectwie ukończenia każdego typu szkoły średniej kończąc. Bynajmniej nie w rubryce "zajęcia dodatkowe", nawiasem mówiąc. To, czy tak powinno być, to inna rzecz, natomiast nie rozumiem, po co robić z siebie idiotkę i z uporem maniaka zaprzeczać faktom jak dwulatek, któremu się zdaje, że jak wsadzi głowę pod koc, to świat wokół znika?


    --
    Niedźwiedź polarny to niedźwiedź kartezjański po transformacji
  • iwoniaw 08.02.16, 22:25
    Ależ oczywiście. Skoro już jest taki przedmiot, to niech zdaje, kto tam chce, jeśli mu to do czegoś potrzebne. Choć moim zdaniem to nie powinien być przedmiot szkolny w ogóle (dotyczy to wszystkich religii) i wtedy nie byłoby tematu.

    --
    "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest
    mniej awanturujący."
  • natalia.nat 09.02.16, 09:41
    Religia to nie jest przedmiot jak każdy inny. Gdyby takim był byłby po pierwsze przedmiotem obowiązkowym, a po drugie program nauczania byłby ustalany i kontrolowany przez MEN. A tak nie jest. Poza tym jak można zdawać maturę z wiary, z postaw moralnych, z obrzędów religijnych? Kuriozalne.
  • paskudek1 09.02.16, 10:02
    o widzisz, tu jest dobry punkt zaczepienia odnośnie kosztów matury z religii. Skoro program i cały przebieg nauczania jest całkowicie POZA jakąkolwiek kontrola państwa to czemu niby PAŃSTWO miałoby ponosić koszty organizowania matury z tego przedmiotu? Niech Episkopat płaci za przeprowadzenie i sprawdzanie matur z religii.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • joa66 08.02.16, 21:57
    Miałam na myśli tylko i wyłącznie miejsce nauczania.
  • plater-2 08.02.16, 23:51
    A jak etyke bedzie chcial zdawac ktos wierzacy, a religie niewirzacy, to co bedzie ???
  • little_fish 09.02.16, 14:13
    etyki póki co zdawać nie można - i będzie kolejna niesprawiedliwość, bo nawet jeśli wprowadzą możliwość zdawania, to nie w każdej szkole ta etyka jest!
  • praca.zawodowa 09.02.16, 20:58
    No to chyba nie ma z braku chetnych ? Słyszalam, ze jest etyka nawet dla jednego ucznia.
  • spanish_fly 10.02.16, 12:04
    Nawet dla jednego ucznia, ale np. w piątek na dziewiątej lekcji po dwóch godzinach okienka. Tak jest w szkole mojego dziecka. Mimo, że te zajęcia są bardzo fajne i dziecko je lubi to nie zdecydowaliśmy się zapisać. Wystarczy, że marnuje dwie godziny lekcji w tygodniu na czekanie aż się skończy religia, która jest zawsze pomiędzy innymi zajęciami obowiązkowymi.
  • kotradykcja 10.02.16, 14:34
    "Nawet dla jednego ucznia, ale np. w piątek na dziewiątej lekcji po dwóch godzinach okienka. Tak jest w szkole mojego dziecka. Mimo, że te zajęcia są bardzo fajne i dziecko je lubi to nie zdecydowaliśmy się zapisać. Wystarczy, że marnuje dwie godziny lekcji w tygodniu na czekanie aż się skończy religia, która jest zawsze pomiędzy innymi zajęciami obowiązkowymi."
    U nas dokładnie to samo.

    --
    Teraz Kaczyński to głos społeczeństwa, w większości domów mówi się o nim z podziwem. /by Scher/

    ale już taka biologia czy chemia to dla zainteresowanych - niezbędna do życia nie jest /by arwena_11/
  • praca.zawodowa 19.02.16, 08:41
    Na pewno dlatego,zeby uczen , ktory chce chodzic i na religie i na etyke, mogl to zrobic.
  • arwena_11 19.02.16, 08:50
    Szkoła mojego syna robi religię na 7,30 a potem dzieciaki mają 9 lekcji. Przy czym etyka jest obowiązkowa i w planie lekcji. W związku z tym na religię chodzi z dwóch klas 3-4 osoby, które i tak w tym czasie byłyby w szkole, bo są przywożone przez rodziców wcześniej.
    Gdyby była w piątek na 8 lekcji, o co prosiliśmy - chodziłoby dużo więcej dzieciaków.
    Trudno, my sobie poradzimy, syn zaliczy materiał inaczej do bieżmowania
  • arwena_11 19.02.16, 08:51
    Bierzmowania miałobyć
  • praca.zawodowa 20.02.16, 08:27
    To chyba nie jest szkola publiczna, bo w publicznej religia i etyka sa nieobowiazkowe.
  • szarsz 10.02.16, 11:27
    "chyba lepiej, żeby państwo/szkoła miało jakąkolwiek kontrolę"

    Ależ państwo nie ma kontroli. Płaci i to wszystko.
  • najma78 08.02.16, 21:22
    A co ma wyznanie do edukacji religijnej? Przeciez tu nie chodzi o wkuwanie modlitw ani uczestniczenie w obrzadkach a nauke o religiach i ich podejsciu do roznych kwesti. Mozna byc ateista i edukowac sie o religiach, tak jak mozna poznien tego uczyc jesli ktos chce.
  • iwoniaw 08.02.16, 21:49
    W szkołach w PL prowadzone są lekcje religii (różnych dla uczniów różnych wyznań).

    --
    "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest
    mniej awanturujący."
  • srebrnarybka 08.02.16, 22:27
    akurat nie tylko w szkołach PL, tylko w wielu państwach UE. Przy czym dla porządku: jako katoliczka jestem PRZECIW nauczaniu religii w szkole, bowiem uważam, że nauczanie jej przy parafiach, bez szkolnej biurokracji i szkolnych wymogów, daje lepsze wyniki. Ale skoro religia już w szkołach jest, to nie widzę dramatu w tym, by była możliwość zdawania matury z religii jako z jednego przedmiotów do wyboru, jeśli ktoś chce i do czegoś mu to potrzebne.
  • iwoniaw 08.02.16, 22:29
    Ale przecież dokładnie to piszę od dobrych kilku(nastu?) postów.

    --
    "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest
    mniej awanturujący."
  • srebrnarybka 08.02.16, 22:36
    to dobrze, że się zgadzamy, mój post był skierowany nie tylko do Ciebie, ale do "ogółu". Ta wyszło, że się pod Tobą podpisałam.
  • plater-2 08.02.16, 23:53
    Skad to wiesz ? Przeciez nie prowadzi sie jednoczesnie obecnie zajec w salakach i szkolach. Nie da sie porownac efektywnosci ani nauczania doktryny , ani wprowadzania w wiare.
  • srebrnarybka 09.02.16, 11:40
    nie prowadzi się jednocześnie, ale prowadzono wiele lat religię w salkach, sama na taką chodziłam i uważam, że miało to bardzo dużo plusów, których szkoła nie jest w stanie zapewnić. Ale w tej chwili religia w szkołach jest zapisana w konkordacie i tego się nie da usunąć. Natomiast nie uważam, by MOŻLIWOŚĆ zdawania matury z religii jako z przedmiotu do wyboru, jeśli ktoś ma na to ochotę, musiała być powodem do histerii dla osób niewierzących. Przecież one nie posyłają dzieci na religię i ich dzieci nie będą takiej matury zdawały.
  • plater-2 09.02.16, 12:56
    Religia w szkolach Europy jest od czasow Karola Wielkiego wink ....

    I tak to lecialo do roku 1921.


    Konstytucja marcowa z 1921 roku nakładała obowiązek prowadzenia lekcji religii na szkoly publiczne nie prezyzujac ilosci godzin, moj dziadek mial w gimnazjum i liceum trzy godziny .
    Dopiero konkordat z 1925 roku uściślał sposób i wymiar prowadzenia lekcji.

    W PRL lekcje religii były prowadzone w szkołach , mimo wypowiedzenia w 1945 roku Konkordatu. Wynikało to z konstytucji marcowej, którą komuna uznawala do 1952, gdy uchwalono nowa konstytucje, ktora w sprawie nauczania religii w szkole sie nie wypowiadala.

    Od 1950 obowiazywalo "Male Porozumienie" - 2 godz religii nieobowiazkowo tygodniowo na terenie szkoly. Od 1956 szkola nie miala obowiazku organizowac lekcji religii nawet jak byli chetni, zalezalo to od dyrekcji i Rady Pedagogicznej.

    Do 1950, tak jak przed wojna, kazde dziecko musialo chodzic na lekcje swojej religii, chyba ze rodzice zdeklarowali sie jako "osoby bezbozne" ( z wszelkimi konsekwencjami tego kroku), wtedy bylo zwolnione.

    W 1961 roku Sejm PRL uchwalił ustawę o rozwoju systemu oświaty i wychowania, i religii katolickiej były prowadzone przez księży i katechetów przy parafiach, do jesieni 1981 roku, były one wciąż pod kontrolą władz oświatowych. Urzad Miasta mial prawo wizytowac salki oraz lekcje, mial nawet wglad do dziennika.
  • kolter-r 09.02.16, 13:10
    plater-2 09.02.16, 12:56
    Religia w szkolach Europy jest od czasow Karola Wielkiego

    ten cały Karol był niepiśmiennym imbecylem , któremu wcisnęliście knot nazwany donacja Konstantyna wiec nie chwal się tym ze stał za wami idiota

    --
    "Najniżej upadło społeczeństwo, które w milczeniu wysłuchuje, jak jawni dranie prawią mu kazania o moralności"

    www.youtube.com/watch?v=5abamRO41fE
  • praca.zawodowa 10.02.16, 09:30
    Własnie dlatego, ze byl niepismienny, jak zdecydowana czesc jego poddanych zreszta, zarzadzil, zeby przy kosciolach szkoly parafialne organizowac smile)))
  • kolter 10.02.16, 14:47
    praca.zawodowa 10.02.16, 09:30
    Własnie dlatego, ze byl niepismienny, jak zdecydowana czesc jego poddanych zreszta, zarzadzil, zeby przy kosciolach szkoly parafialne organizowac smile)))

    szkoły które ciemnotę religijną na tysiąc lat wpoiły jak widać w europie

    --
    www.youtube.com/watch?v=5abamRO41fE

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • srebrnarybka 09.02.16, 18:26
    1. "W 1961 roku Sejm PRL uchwalił ustawę o rozwoju systemu oświaty i wychowania, i religii katolickiej były prowadzone przez księży i katechetów przy parafiach, do jesieni 1981 roku, były one wciąż pod kontrolą władz oświatowych. Urzad Miasta mial prawo wizytowac salki oraz lekcje, mial nawet wglad do dziennika. " - niezupełnie tak było. Po pierwsze parafiom nie wolno było utrzymywać salek oficjalnie, nazywano je kaplicami lub jakoś inaczej (u mnie w parafii nazywało się to sala śpiewacza, klubik i kaplica świętego jakiegoś tam, nie było obrazu ani ołtarza tego świętego, ale sala tak się nazywała dla kamuflażu. Po drugie - polski episkopat oparł się naciskom władz PRL i nie ujawniał władzom list dzieci chodzących na religię przy parafiach, dzięki czemu władzom trudniej było wywierać nacisk na rodziców, by nie posyłali dzieci na religię, szykanować takich rodziców etc. W innych demoludach episkopaty ugięły się i przekazywały władzom listy dzieci posyłanych na religię, dlatego doszło tam do niemal całkowitej ateizacji, bo władze, mając dostęp do tych list, wywierały na rodziców taką presję, że dzieci posyłać przestali. Po trzecie - nie było żadnych dzienników, w które władze oświatowe mogłyby mieć wgląd. Zapewniam Cię. Odbyłam całą edukację religijną przy parafii od przedszkola do matury i żadnego dziennika nie zauważyłam. Opowiadasz o jakiejś nierzeczywistej sytuacji.
    2. żadna zmiana szkoły nie zamieni lekcji religii w zajęcia pozaszkolne, a na tym polegał największy plus religii przy parafii. Na tym, że zajęcia pozaszkolne nie mają tego przymusu, co lekcje w szkole, nawet nadobowiązkowe, bo religia w szkole między fizyką a geografią nadal pozostaje lekcją z dziennikiem, odpytywaniem, stopniami, pracami domowymi etc, bo inaczej się tego w szkole prowadzić nie da. Lekcje religii prowadzone jako zajęcia pozaszkolne dają dużo więcej swobody prowadzącemu, a dziecku dużo większe poczucie luzu, niż w szkole, i wynikającej stąd świadomości, że na te lekcje uczęszcza dobrowolnie. Niby w szkole to oczywiście wie, ale na co dzień trudno odróżnić religię od chemii. Jeśli chodzimy na nią przy parafii - różnica jest wyraźna. Właśnie nie są konieczne dzienniki, zeszyty z jednostkami tematycznymi etc. Sama przewodziłam w I czy II licealnej buntowi na lekcji religii, kiedy nowy katecheta nakazał nam, po iluś latach poniechania tego zwyczaju, prowadzić zeszyty. Ponieważ moi Rodzice byli szanowani w diecezji i we władzach zakonu, który prowadził parafię, zmieniono nam katechetę. Wyobrażasz sobie, że w szkole w podobnej sytuacji zmieniono by katechetę, bo kazał prowadzić zeszyty? A na etapie licealnym wszak w katechizacji nie chodzi o wkuwanie formuł, tylko o wychowanie ludzi młodych ludzi do wiary. Ładne zeszyty są do tego średnio potrzebne..Po drugie - sieć szkół nie zawsze odpowiada sieci parafii, często wobec tego dzieci chodzą na msze szkolne gdzie indziej, niż do parafii. Edukacja przy parafii może dzieci bardziej związać z parafią, jest możliwość zaangażowania się chłopców jako ministrantów, dziewcząt jako bielanek, do różnych innych wspólnot etc. Oczywiście teraz te wspólnoty też są, ale znacznie łatwiej przechodzi się płynnie z salki do takiej wspólnoty, niż wtedy, kiedy trzeba jej szukać. Trzy - rodzicom zaangażowanym w wychowanie katolickie dzieci łatwiej zmienić parafię, jeśli katecheta/ka w jednej okaże się nieodpowiedni/a, niż zmieniać dobrą szkołę wyłącznie z powodu katechety.
  • plater-2 09.02.16, 21:46
    Od 1971 parafie mogly budowac salki przy kosciolach.

    Za Gomulki religia byla w salach, o ile je parafia posiadla (np. dom parafialny) lub przy klasztorach. Jak nie bylo sali, dzieci zbieraly sie w kosciele po poludniu w grupach wiekowych.
    W takiej sytuacji nie prowadzilo sie oficjalnego dziennika, jakis notes.
    Chodzi o lata 1961/62 do 1971/72.


    W zarejestrowanym punkcie katechetycznym po 1971/72 dziennik byc musial, WC i bezpieczenstwo p/poz zapewnione byc musialo, bo by sale wydzial oswiaty zamknał.

    Nie tylko chodziłam do takiej salki na religie, ale pracowalam w zarejestrowanym punkcie katechetycznym. Bywaly i za Gomulki i za Gierka niezarejestrowane, masz racje. Taka wersja byla wygodniejsza, bo sie nie czepiali o BHP i p/poż (domy prywatne itp.)

    Edukacje religijna odbylas za GIERKA, prowadzona byla przy klasztorze, a twoja rodzina byla bardzo umotywowana, zebys chodzila.

    Przecietna religia w przecietnej miejscowosci na Ziemiach Zachodniach za Gomulki prowadzona byla przez koscielnego lub organiste lub jego zone w budynku kosciola, nie w salce, bo takich do Gierka nie bylo.

    Na jakiej podstawie wydawano zatem za Gierka swiadectwo uczestnictwa w katechizacji, skoro nie bylo dziennika ?
    Na jakiej zasadzie wydawano "mature z religii" , czyli Dyplom ukończenia katechizacji parafialnej w zakresie szkoly ponadpodstawowej ?

    Byl egzamin z katechizmu, a dyplom zwalnial z nauk przedslubnych.

    Poza tym katecheta pisal sprawozdanie z katechizacji (z frekwencji).

    Za Gierka dzienniki raczej były. Po 1961 dzieci realizowaly jedna godzine religii w salce (o ile byla), a druga (1 X w tygodniu) w formie nabożeństw sezonowych (paźdizernikowe, listopadowe, roraty, droga krzyzowa, majowe, ew. czerwcowe) . Byl to katecheza metoda mieszana, bo byl element wychowania do wiary przez uczestnictwo w liturgii.


    Lekcje w salce daja tyle luzu, ze sie ich prowadzic w spsoosb poprawny metodycznie czesto nie da.

    W szkole dziecko na religie o ile sie spóźnia, spoxnia sie kilka minut. Lekcja miedzy geografia a biologia ma zatem ten plus, ze dzieci na lekcje te przyjda i przyjda niespoźnione. Gdy religia bezposrednio po lekcjach - ida na religie grupami . I do salki sie calymi grupami spoźniaja nawet do 30 min na zajęcia .

    A jak maja religie na popoludnie, lub przed lekcjam, to ida do domu i przychodzi ich później 1/3 skladu. I i II klasa lepiej, ale im starsze, tym gorzej.

    Jak zimno, albo deszcz, albo cos w szkole sie zmienilo z planem - nie przychodza wcale, albo 2-3 najpilniejszych.
    Za Gierka , dzieci w naszej parafii musialy nabyc katechizm (kl. I i II), pozniej , po 1980, byl wydrukowany katechizm Charytanskiego dla starszych klas, ale nie starczalo nakladu dla wszystkich. Musialy miec ze soba zeszyt do religii i piornik.

    Jesli przychodzily bezposrednio przed szkola lub po lekcjach, to te pomoce mialy. Starszym dzieciom nie dalo sie lekcji zorganizowac bezposrednio przed czy po lekcjach, musialy isc do domu i przyjsc jeszcze raz. Nie wszystkim sie udawlao, najczesciej bardzo sie spoznialy.



    Niewiarygodne mi sie wydaje, ze na zyczenie smarkuli , czy tez jej szanowanych Rodzicow , z I czy II licealnej, ktorej nie podoba sie, ze katecheta kaze prowadzić zeszyty zmienia sie katechetę, dziwna jakas historia. Moze dlatego, ze w klasztorze duzo jest osob, ktore religie moga prowadzic. W przecietnej parafii nie da sie !



    Wszak w katechizacji nie chodzi o wkuwanie formuł, tylko o wychowanie ludzi młodych ludzi do wiary.

    Szkolna lekcja religii nie jest pelna katecheza. Wymaga uzupelnienia o formacje do sakramentow, ktora odbywa sie i teraz, jak dawniej w parafii z czynnym udzialem rodzicow.

    Na szkolna lekcje religii moze zapisac sie kazdy ( w salce zreszta tez tak bylo), nie wynika z tego faktu, ze ten uczen jest katolikiem, ani ze pragnie przygotowac sie do komunii czy bierzmowania. Moze pojdzie a moze nie. Moze jest grekokatolikiem i do komunii i bierzmowania poszedl w momencie chrztu ?

    Z faktu deklaracji uczestnictwa wynika tylko, ze jego rodzice zycza sobie szkolnej lekcji religii dla dziecka.


    Sieć szkół nie zawsze odpowiada sieci parafii. Tak bylo i za PRL. Tak byłoby tez w sytuacji, gdy religia byla w salce !!!

    1.albo dzieci chodzilyby na religie do swego kosciola parafialnego,
    2. albo parafie umowilyby sie miedzy soba, ktora parafia zajmuje sie ktorymi szkolami, łącznie z przygotowaniem do komunii i bierzmowania, chociaz mozliwe byly warianty, ze dziecko szło do sakramentow w innej niz swoja parafii z roznych wzgledow (np. rodzina wojskowa, partyjni).

    Bralo zaswiadczneie, ze na religie chodzilo od katechety czy proboszcza, a on je wystawial na podstawie dziennika katechizacji parafialnej (!) .

    Łatwiej zmienic parafie, o ile jest ich kilka w miejscowosci.

    Jak jedna szkola i jedna parafia - nie ma letko !


  • kolter 10.02.16, 09:15
    Jesli przychodzily bezposrednio przed szkola lub po lekcjach, to te pomoce mialy. Starszym dzieciom nie dalo sie lekcji zorganizowac bezposrednio przed czy po lekcjach, musialy isc do domu i przyjsc jeszcze raz. Nie wszystkim sie udawlao, najczesciej bardzo sie spoznialy.

    no ale za to nagroda je w niebie za to spotyka big_grin

    --
    www.youtube.com/watch?v=5abamRO41fE

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • najma78 08.02.16, 22:45
    iwoniaw napisała:

    > W szkołach w PL prowadzone są lekcje religii (różnych dla uczniów różnych wyzna
    > ń).
    >
    W panstwie swieckim w szkolach swieckich nauczanie jednej religi jest nieporozumieniem. Powinno byc religioznawstwo czyli edukacja religijna a nauczanie konkretnych religi nalezy zostawic szkolom wyznaniowy np katolickim. W przypadku takim ja w pl to taki przwdmiot na maturze nie ma najmniejszego sensu.
  • iwoniaw 08.02.16, 22:46
    Toż napisałam to już ze trzy razy w tym wątku wink

    --
    "Jakby im tak odjąć trochę jedzenia a dołożyć roboty, to zaraz by się im głupot odechciało"
  • najma78 08.02.16, 23:14
    iwoniaw napisała:

    > Toż napisałam to już ze trzy razy w tym wątku wink
    >
    Nie czytam wszystkich twoich (i innych) wypowiedzi.
  • joa66 08.02.16, 22:52
    jednej religi

    już parę osób pisało = nie JEDNEJ religi
  • mama303 08.02.16, 20:38
    ja, ale mam nadzieje że niewielu będzie chętnych smile
  • spanish_fly 08.02.16, 20:40
    Jeśli będzie łatwo zdać to chętnych będzie multum.
  • joa66 08.02.16, 20:50
    Po co? Maturę ludzie zdają z przedmiotów wymaganych na studia.
  • najma78 08.02.16, 20:54
    Gdyby to byla edukacja religijna a nie tylko katolicka to przydatnya nawet pozadany przedmiot na rozne rodzaje studiow.
  • joa66 08.02.16, 20:59
    W tej chwili matura składa się z 3 przedmiotów obowiązkowych na poziomie podstawowym (i można ją oblać) plus maksimum 6 przedmiotów na poziomie rozszerzonym. Wytłumacz mi po jakie licho ktoś kto np. na informatykę potrzebuje matury z matematyki i fizyki lub informatyki będzie zdawał nawet najłatwiejszą maturę z religii? I tak dalej, w zależności od kierunku.
  • najma78 08.02.16, 21:06
    Ale to chyba oczywiste ze nie bedzie zdawac matury z religi skoro wybiera sie na informatyke. Jesli ktos jednak wybiera sie na socjologie lub psychologie itp to moze byc przydatny przedmiot pod warunkiem ze to edukacja religijna z prawdziwego zdarzenia a nie tylko jedna katolicka. Naprawde istnieje masa kierunkow innych niz informatyka czy wogole scisle na ktorych to przydatny przedmiot. Przeciez religia nie jest obowiazkowa.
  • tmk123 08.02.16, 21:40
    Ja się boję,że JESZCZE nie jest obowiązkowa. Przecież jak wprowadzano to księża uczyli za damo i nie była liczona do średniej. Mineło troche lat i się zmieniło co bedzie za 10,15?
  • paniusiapobuleczki 08.02.16, 21:07
    Teraz, przynajmniej chwilowo każdy zdający maturę musi oprócz przedmiotów podstawowych wybrać jeden dodatkowy na poziomie rozszerzonym. Może otrzymać z niego np 2 procent, albo zero, ważne, aby do matury przystąpił. Jak dla mnie matura z religii może być, liczę na to, ze połowa głąbów, którzy przystępują do rozszerzonej z angielskiego, na zasadzie " a co mi tam, spróbuję" przerzuci sie na religię.
  • spanish_fly 08.02.16, 21:13
    Niektórzy planują tylko szkoły pomaturalne, albo licencjaty w prywatnych szkołach marketingu, zarządzania itp. gdzie przyjmuje się wszystkich, którzy zdali maturę i opłacą czesne. Jeszcze inni w ogóle nie będą się już uczyć. Matura z religii wtedy jak znalazł - o ile będzie łatwa.
  • joa66 08.02.16, 21:18
    Pytanie podstawowe - kto i co w ten sposób osiągnie?

    Nie oszukujmy się - obecna matura podstawowa (wystarczy 30% żeby zdać) jest łatwa i ci ludzi i tak chodzą na jakieś dziwne uczelnie i szkoły pomaturalne.
  • tmk123 08.02.16, 21:36
    Teraz żeby zdać maturę trzeba wybrać oprócz matmy, polskiego i języka przedmiot dodatkowy.
  • joa66 08.02.16, 21:53
    Czyli jeżeli ktoś będzie zdawał religię to nie będzie się zbytnio różnił od tego, który do całkiem niedawna zdawał polski, matematykę, język obcy na poziomie podstawowym i nic więcej. To, że będzie obowiązkowa jest mocno wątpliwe.
  • sfornarina 08.02.16, 21:06
    > Jeśli będzie łatwo zdać to chętnych będzie multum.

    Etam.

    W UK możesz zdawać sobie maturę z dosłownie wszystkiego, tylko...po co?
    Żadna szanująca się uczelnia nie będzie przyjmowała delikwentów z piątkami z religii, tańca latynoskiego i etyki, jeśli ma do wyboru studentów czwórkowych z matmy, fizyki, historii czy języka. A przecież maturę zdaje się po to, by iść na studia?
    U nas w szkole tylko słabi uczniowie podejmowali się takich łatwych do zdania pewniaków, i z góry wiedzieli, że o studiach mogą zapomnieć.

    --
    It's important for me to create trends and not to follow them. I know that sounds arrogant, but I'm afraid of competition so it's vital I know what my competitors are doing so that I can do something else. (Alain Ducasse)
  • joa66 08.02.16, 21:10
    No więc o tym piszę smile Matura jak matura. Dopóki jest wstępem na uczelnie katolickie, wydziały typu teologia, prawo kanoniczne, itd., to dlaczego nie? Ale przypuszczam, że nawet uczelnie katolickie nie ograniczą się do matury z religii i będą oczekiwały matury z innych przedmiotów.
  • joa66 08.02.16, 21:11
    Ciekawe też czy brak matury uniemożliwi wstąpeinie do seminarium? A jeżeli ktoś poczuje powołanie na rok przed maturą smile
  • vi_san 08.02.16, 22:16
    Nie wiem jak będzie kiedyś, ale jak na razie - jeśli poczuje powołanie rok przed maturą - to musi ten rok poczekać, zdać maturę i dopiero startować do seminarium. I to się, mam nadzieję, nie zmieni. Chyba że na [moim zdaniem znacznie sensowniejsze!] obowiązkowe studia świeckie i po nich, o ile jest powołanie seminarium jako studia uzupełniające wykształcenie, plus dodające wiedzę na temat homiletyki, spowiednictwa i inne "zawodowe".

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • srebrnarybka 08.02.16, 22:22
    Otóż dlatego 1. nie powinno być tak głębokiego sprofilowania klas w liceum, jak obecnie, bo zamiary i zainteresowania można zmienić. Ja w wieku 15 lat wybrałam klasę mat-fiz, bo chciałam iść na fizykę, po pół roku wiedziałam, że to pomyłka, dzisiaj jestem dr hab. historii. W obecnym systemie nauczania nie byłoby to możliwe, w klasie mat.-fiz. miałabym tylko 1 rok historii. Oczywiście powołanie tym bardziej może objawić się w różnym czasie. 2. akurat chyba program religii nie różni się w zależności od profilu klasy. 3. obecnie jest tak mało powołań kapłańskich, że zapewne przyjmą i bez takiej matury, zastąpią ją rozmową, która i tak powinna być, bo wybór seminarium to nie tylko wybór kierunku studiów, ale i decyzja życiowa, 4. do seminariów wstępują też i są przyjmowani ludzie starsi, z ukończonymi studiami czy doktoratami z innych dyscyplin, wdowcy. U mnie w parafii na praktyce był kiedyś starszy wiekiem kleryk, wdowiec, którego syn jest od dawna księdzem, znanym zresztą profesorem teologii, ale mniejsza o szczegóły. Z pewnością ten obecnie już ksiądz nie miał "matury z religii".
  • najma78 08.02.16, 21:12
    W uk najwazniejsze sa GCSE a A-levels zdaje sie pod konkretny kierunek studiow. Jesli ktos chce byc nurse to A-levels liczyc sie beda z biologi, chemi, fizyki ale takze z psychologi, socjologi, religii wlasnie, health and social care.
    A-levels w uk to nie jest odpowiednik polskiej matury.
  • krecik 08.02.16, 21:25
    No ale religia w UK to jest religioznawstwo z elementami filozofii, a nie jedynie sluszna linia do nieba.

    Ag

    --
    -_n_|_|_,_ Zapomnianki
    |===.-.===| www.flickr.com/jazzwink/
    |-----((
  • najma78 08.02.16, 21:30
    krecik napisała:

    > No ale religia w UK to jest religioznawstwo z elementami filozofii, a nie jedyn
    > ie sluszna linia do nieba.
    >
    > Ag
    >
    No ja to wiem. Jesli w poslce to jest jedynie sluszna linia nieba to nie ma to najmniejszego sensu poza polska (i moze Watykanem i Ekwadorem) i mozna sobie to spokojnie darowac. 😀
  • sfornarina 08.02.16, 22:39
    > W uk najwazniejsze sa GCSE

    > A-levels w uk to nie jest odpowiednik polskiej matury.

    Acha. I może po GCSE idzie się na studia, a A-levels to jak olimpiada? smile
    Co to znaczy, że najważniejsze są GCSE? Co po tym GCSE możesz robić? Kawę chyba podawać i w prostej sprzedaży pracować.

    Oczywiście, że A-levels są nabliższe polskiej maturze. Po zdaniu A-levels idziesz na studia i wyniki z A-levels decydują, czy i na jakie studia się dostaniesz. Czyli jak polska matura - idziesz po niej na studia i oceny z tej matury decydują, czy i gdzie Cię przyjmą.


    --
    It's important for me to create trends and not to follow them. I know that sounds arrogant, but I'm afraid of competition so it's vital I know what my competitors are doing so that I can do something else. (Alain Ducasse)
  • najma78 08.02.16, 23:00
    sfornarina napisał(a):

    > Acha. I może po GCSE idzie się na studia, a A-levels to jak olimpiada? smile
    > Co to znaczy, że najważniejsze są GCSE? Co po tym GCSE możesz robić? Kawę chyba
    > podawać i w prostej sprzedaży pracować.

    Polskie myslenie 😀typowe. GCSE sa najwazniejsze bo tylko dobrze zdane daja szanse na wiele kursow a takze na A-levels. Przyklad: jesli ktos uzyska GCSE z matematyki na D lub mniej (nie jestem pewna czy C wystarczy) to nie bedzie z tego przedmiotu robic A-levels ani nawet nie dostanie sie na wiele kursow. GCSE sa do tego furtka, bez nich nie da sie isc dalej. Przedmioty na A-levels sie wybiera a kryteria sa uzaleznione od konkretnej osoby. Ktos moze robic A-levels dla przyjemnosci ktos inny pod konkretne studia a jeszcze inna osoba z obu powodow. Owszem A-levels umozliwia studia na uni ale nie sa jak w pl okreslone przedmioty obowiazkowe. Takze to nie to samo co polska matura co nie dziwi bo oba systemy edukacyjne roznia sie zupelnie.
    >
  • najma78 08.02.16, 23:11
    Moja odpowiedz wyladowala pod srebrnarybka ale jest oczywiscie do sfornarina
  • spanish_fly 08.02.16, 21:18
    Ci którzy chcą się dostać na dobre uczelnie pewnie wybiorą inny przedmiot. Ale naprawdę nie wszyscy mają takie ambicje czy możliwości. A słabych uczniów jest przecież niemało. Maturę zdaje się nie tylko w ogólniakach, ale też w technikach.
  • jdylag75 08.02.16, 21:18
    Byleby nie zastąpiła matematyki lub j. obcego.
    Uważam że pomysł to tzw obraza boska.
  • krecik 08.02.16, 21:22
    Ja tez! Ja tez!

    Az sie boje mojego kolejnego proroctwa - callkowitego zakazu aborcji w przeciagu roku od objecia wladzy absolutnej...

    Ag

    --
    -_n_|_|_,_ Przejrzystość
    |===.-.===| www.flickr.com/jazzwink/
    |-----((_)).....|
    '==='-'==='jgs
  • kotradykcja 08.02.16, 21:25
    Poprawcie mnie, ale jeśli matura będzie z religii, będzie to przedmiot obowiązkowy. Teraz nie jest.
    Już włączanie religii do średniej jest nadużyciem, a matura... Porażka sad

    --
    Teraz Kaczyński to głos społeczeństwa, w większości domów mówi się o nim z podziwem. /by Scher/

    ale już taka biologia czy chemia to dla zainteresowanych - niezbędna do życia nie jest /by arwena_11/
  • marzeka1 08.02.16, 21:31
    Tu masz przedmioty na maturze od 2015 - w tym takie jak historia sztuki czy historia muzyki- są na maturze i nie są przedmiotami obowiązkowymi; podobnie jak obowiązkowa nie jest religia. Byłaby jednym z przedmiotów, które MOŻNA, a nie trzeba zdawać.
  • kotradykcja 09.02.16, 07:39
    Marzeko, nie chodzi mi o przedmioty, które trzeba zdawać, ale o takie, na które trzeba obowiazkowo chodzić w szkole. Aktualnie uczeń może chodzić na religię/etykę, ale nie musi, może mieć po prostu 2 godziny tygodniowo mniej zajęć. Tak mają np. nasze dzieci, które chodzą na religię indywidualnie, ponieważ ich szkoły nie zapewniają religii ewangelickiej (brak umów z parafiami). Nie chodzą też na etykę, ponieważ jest tak ustawiony plan, że musieliby czekać 3-5 godziny na nią.
    Pytanie moje brzmiało, czy jeśli zostanie wprowadzona religia z matury, uczeń będzie musiał chodzić na religię lub etykę, innymi słowy, czy z przedmiotu do wyboru w toku nauki nie zrobi się przedmiotem obowiązkowym.

    --
    Teraz Kaczyński to głos społeczeństwa, w większości domów mówi się o nim z podziwem. /by Scher/

    ale już taka biologia czy chemia to dla zainteresowanych - niezbędna do życia nie jest /by arwena_11/
  • solaris31 09.02.16, 08:35
    nie będzie musiał chodzić. historię muzyki można zdawać na maturze, a tego przedmiotu w ogóle nie ma w ramówce liceum. podobnie jest z wiedzą o tańcu itd. szkoła nie ma obowiązku organizowania lekcji z takich przedmiotów, uczeń przygotowuje się sam.

    a w temacie - hasło o dyskryminacji jest tak nonsensowne, że aż żal słuchać . nie wiem, komu byłaby potrzebna matura z religii. historia muzyki jest potrzebna na studia muzykologiczne, a w przypadku religii i tak nie będzie to przepustka do seminarium. ale dopóki nie będzie to obowiązkowe, to niech sobie będzie.
  • kotradykcja 09.02.16, 08:39
    No ja nie wiem czy ta muzyka czy sztuka nie jest obowiązkowa. W programie nauki liceum znajduje się obowiązkowa historia sztuki i historia muzyki:

    "Na poszczególne przedmioty realizowane w zakresie rozszerzonym przewidziana jest dodatkowa liczba godzin w trzyletnim okresie nauczania. I tak na: język polski, historię, geografię, biologię, chemię, fizykę, historię muzyki, historię sztuki, język łaciński i kulturę antyczną oraz filozofię ? po 240 godzin, czyli po 8 godzin tygodniowo w trzyletnim okresie nauczania, a na: język obcy nowożytny, wiedzę o społeczeństwie, matematykę oraz informatykę ? po 180 godzin, czyli po 6 godzin tygodniowo w trzyletnim okresie nauczania.

    Na przedmioty uzupełniające : historia i społeczeństwo oraz przyroda przeznaczonych jest po 120 godzin, czyli po 4 godziny tygodniowo w trzyletnim okresie nauczania, a na pozostałe przedmioty uzupełniające, tzn. na zajęcia artystyczne i ekonomię w praktyce po 30 godzin , czyli po 1 godzinie tygodniowo w trzyletnim okresie nauczania."
    Nie ma tu ujętej ani religii, ani etyki.

    --
    Teraz Kaczyński to głos społeczeństwa, w większości domów mówi się o nim z podziwem. /by Scher/

    ale już taka biologia czy chemia to dla zainteresowanych - niezbędna do życia nie jest /by arwena_11/
  • solaris31 09.02.16, 10:15
    nie ma w liceach przedmiotów historia sztuki i historia muzyki. historii muzyki nigdy nie było w programie ramówki liceum. jeden wyjątek - liceum muzyczne. tam jest to przedmiot obowiązkowy i rozszerzony, a i tak nie ma obowiązku zdawania tego przedmiotu na maturze.

    zanim więc coś napiszesz, sprawdź sobie na stronach MEN ramowe plany nauczania wink
  • kotradykcja 09.02.16, 10:33
    Wybacz, ale wkleiłam to, co na stronie MEN znalazłam.
    men.gov.pl/zycie-szkoly/ksztalcenie-ogolne/ramowe-plany-nauczania/jak-w-liceum-ogolnoksztalcacym-gospodarowac-godzinami-przeznaczonymi-na-realizacje-przedmiotow-ujetych-w-podstawie-programowej-w-zakresie-rozszerzonym-i-na-przedmioty-uzupelniajace.html

    --
    Teraz Kaczyński to głos społeczeństwa, w większości domów mówi się o nim z podziwem. /by Scher/

    ale już taka biologia czy chemia to dla zainteresowanych - niezbędna do życia nie jest /by arwena_11/
  • solaris31 09.02.16, 10:45
    to popatrz jeszcze na ramowy plan nauczania, i wtedy pisz wink zacytowałaś komentarz bez analizy ramówek i bez znajomości systemu rozszerzeń.

    obowiązkowa ramówka nie przewiduje tych przedmiotów. można je realizować, ale tylko w rozszerzeniu, czyli po dobrowolnym wyborze przez grupę uczniów / jak wybierać rozszerzenia określa inne rozporządzenie/. jeśli wybór rozszerzenia jest niemożliwy do realizacji / co ustalają inne przepisy/, takiego rozszerzenia nie ma.
  • kotradykcja 09.02.16, 11:07
    Jeszcze raz, bo nam się komunikacja rozjeżdża.
    W przytoczonym przeze mnie fragmencie wymienione są przedmioty, które wchodzą w zakres nauczania w LO. Są to przedmioty uzupełniające. Jeśli są nauczane w szkole, uczeń ma obowiązek na nie chodzić, a następnie ma prawo zdać je na maturze.

    --
    Teraz Kaczyński to głos społeczeństwa, w większości domów mówi się o nim z podziwem. /by Scher/

    ale już taka biologia czy chemia to dla zainteresowanych - niezbędna do życia nie jest /by arwena_11/
  • solaris31 09.02.16, 11:26
    nie masz racji, bo nie rozumiesz sposobu organizowania rozszerzeń.

    przedmioty o których piszesz / historia muzyki, łacina i chyba filozofia/ są na liście przedmiotów uzupełniających i nie są obowiązkowe dla wszystkich uczniów, nie znajdują się bowiem w ramowym planie nauczania dla LO.

    lista przedmiotów uzupełniających to coś, co umożliwia prowadzenie takich zajęć w szkole, ale nie jest to obowiązkowe. jeśli uczeń dokona wyboru rozszerzenia z tych przedmiotów, to wtedy rzeczywiście, przedmiot z listy uzupełniającej staje się obowiązkowym. ale to jest wyłącznie wola ucznia, bo to on decyduje, jakie 3 rozszerzenia ma wybrać. rozszerzenia wybiera się z listy wszystkich przedmiotów, obowiązkowych i uzupełniających. decydują o tym inne przepisy, i nie zawsze - mimo woli ucznia - realizowanie takiego mało popularnego rozszerzenia jest możliwe i realizowane przez szkołę.

    uczen na maturze może zdawać wszystko, co chce / z listy przedmiotów maturalnych/. uczęszczanie na dany przedmiot czy też rozszerzenie nie jest konieczne do zdawania matury z tegoż przedmiotu. oznacza to, że uczeń ma prawo zdawać maturę z filozofii, ale nie musi na nią uczęszczać. przymus uczęszczania jest tylko na rozszerzenia, i jeśli uczeń wybrał inne niż filozofia, chodzi obowiązkowo na inne, a i tak może zdawać maturę z tej filozofii.
  • kotradykcja 09.02.16, 13:50
    Słuchaj, ja się nie upieram i nie masz powodu na mnie naskakiwać. Dzieci w LO jeszcze nie są, system od kiedy skończyłam pracę trochę się zmienił, zagłębiać się nie mam powodu.
    Wyrażam swoje obawy, prawo chyba mam.
    A łacina i filozofia mogą być przedmiotami narzuconymi przez profil klasy (ja miałam obowiązkową łacinę, w przeciwieństwie do kolegów i koleżanek z innych, równoległych klas, zaś moja koleżanka miała filozofię, której ja nie miałam i było to w latach 90tych ubiegłego stulecia wink ). Religia, w szkole państwowej nie wynika z profilu klasy, jest obecnie całkowicie nieobowiązkowa (etyka również).
    Obawiam się mechanizmów prowadzących do przymusu uczestniczenia w jednym z tych przedmiotów. Tyle.

    --
    Teraz Kaczyński to głos społeczeństwa, w większości domów mówi się o nim z podziwem. /by Scher/

    ale już taka biologia czy chemia to dla zainteresowanych - niezbędna do życia nie jest /by arwena_11/
  • solaris31 10.02.16, 08:01
    nie naskakuję, tylko Ci tłumaczę, a Ty zdajesz się być głucha na tłumaczenia i przepisy - i to wszystko smile

    system szkolnictwa bardzo się zmienił, i nie ma co porównywać z latami 90. w ogóle nie wiem, po co to robisz. dzisiaj profile klas opierają się głównie na rozszerzeniach, a licea bardzo rzadko robią profil czysto humanistyczny z łaciną i filozofią. takie czasy wink i to tak naprawdę uczniowie, wybierając rozszerzenia decydują o profilu, a nie tak jak kiedyś - czyli odwrotnie. i pamiętaj też, że wzięcie konkretnego rozszerzenia przedmiotu nie jest warunkiem przystąpienia do matury / zwykłej czy też rozszerzonej/. możesz wziąć rozszerzoną matmę, a zdawać podstawową. możesz wziąć rozszerzoną biologię, i nie zdawać jej na maturze wcale.

    religia była, jest i będzie przedmiotem nieobowiązkowym. niby dlaczego miałoby być inaczej? nie przesadzaj, nikt zamachu na wolność wyznania nie robił i nie robi, możliwość zdawania matury z religii jest tylko możliwością, z której chętni mogą skorzystać i to jest tyle. jeśli religia zostanie dorzucona do listy przedmiotów rozszerzonych, wtedy może tak być, że stanie się obowiązkowa - ale i tak TYLKO I WYŁĄCZNIE dla chętnych. i jeśli toś tak by wybrał, to niech obowiązkowo chodzi - co nam do tego?

    mówiąc szczerze - a nie sądzę, żeby tacy się znaleźli - w mojej szkole rozszerzenia są wybierane przez uczniów strategicznie - matematyka, biologia, chemia, wos. czasem fizyka. młodzi ludzie - wbrew częstej opinii - naprawdę potrafią myśleć wink
  • kotradykcja 10.02.16, 09:11
    Solaris, od kilku postów tłumaczę Ci, ze opieram się na tym, co można znaleźć na stronie Ministerstwa, a nie że to moja opinia. To raz.
    Dwa - kwestia porównania dotyczy jedynie tego że były i nadal są klasy profilowane, w których wprowadzane są różne przedmioty, sama piszesz o tym - rzadko nie znaczy wcale, a klasy humanistyczne z łaciną są, bo licea mają je w ofercie, tak samo klasy biologiczno-chemiczne z łaciną, a mój znajomy prowadzi w LO klasę o profilu humanistycznym z ukierunkowaniem na filozofię i jest tam filozofia obowiązkowa.
    Trzy - jeśli pojawi się zapis o tym, że uczeń nie chodzący na religię MUSI chodzić na etykę, to już będzie przymus i dyskryminacja.
    Natomiast pomysł z maturą z religii uważam za co najmniej idiotyczny, niezależnie od ewentualnego przymusu. I piszę to jako osoba wierząca. Nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko zdawało maturę ze swojej wiary, bo do tego sprowadza się religia, w odróżnieniu od regigioznawstwa. Religia jest do stosowania w życiu, a nie zdawania na maturze.

    --
    Teraz Kaczyński to głos społeczeństwa, w większości domów mówi się o nim z podziwem. /by Scher/

    ale już taka biologia czy chemia to dla zainteresowanych - niezbędna do życia nie jest /by arwena_11/
  • solaris31 10.02.16, 19:48
    wszystko pięknie, tylko pisanie o czymś, o czym się nie ma pojęcia bo się nie zgłębiło tematu jest jak rozmawianie niewidomego o kolorach. i to też Ci próbuję od kilku postów wytłumaczyć smile skoro wiesz lepiej od osoby bezpośrednio związanej z edukacja, to ok. pamiętaj, że istnieje coś takiego, co się nazywa godziną dyrektorską, i szkoła może sobie moderować ramowy plan nauczania wg własnych potrzeb i kryteriów. profilowanie klasy trochę traci sens w momencie, kiedy uczniowie wybierają rozszerzenia, a robią to już w 1 klasie, na kolejne 2 lata. religii na liście przedmiotów nie ma, w czym więc problem? na razie nie ma choćby projektu ustawy, więc jak można rozmawiać o czymś , czego nie ma? jeśli religia wejdzie jako obowiązek dla wszystkich, sama pójde protestować, a także jestem wierząca. dopóki jest to wybór, nie widzę w nim niczego złego.

  • spanish_fly 09.02.16, 09:35
    Niech sobie będzie, bo nic w tej sprawie zrobić nie możemy.

    Natomiast jestem za tym, żeby przypominać jak ogromną stratą pieniędzy są lekcje religii od pierwszej klasy podstawówki do samiutkiej matury, dwa razy w tygodniu. Ostatnio szacowano, że koszt tych zajęć to ponad miliard złotych rocznie.

    Sama przeszłam podobny kurs tyle, że w czasach podstawówki jeszcze poza szkołą - całość przekazanej "wiedzy" dałoby się zamknąć w jednej sześćdziesięciostronicowej książeczce. Lekcje religii służą tylko i wyłącznie kościołowi jako instytucji; dają dodatkowe dochody duchownym i tresują kolejne pokolenia wyznawców.
  • angeika89 08.02.16, 21:35
    A mi tam jest obojętne kto z czego maturę zdaje.
    Ja miałam matematykę, język polski i angielski.
    Ktoś jak dla mnie może i z życia seksualnego zdawać i to praktyczny! big_grin
  • zonaczolgisty 08.02.16, 23:12
    O ile nie jest obowiazkowa to nie widze problemu. U nas w szkolach katolickich jest obowiazkowa i maturzysci bardzo to sobie chwala bo podobno latwo jest ja dobrze zdac i podbic sobie tym samym punktacje. No ale tu zdaje sie z 5ciu przedmiotow a nie trzech, nie ma wiec sytuacji ze nie mozna z czegos waznego dla kandydata bo trzeba z religii. A w panstwowych szkolach jest do wyboru jak kazdy inny przedmiot, i tak, mozna zdawac z wfu, z dramaturgii, tanca itd.
  • plater-2 08.02.16, 23:55
    Uczeń, który nie wybierze w szkole zajęć z religii, będzie musiał chodzić na etykę.

    Religię lub etykę będzie też można zdawać na maturze i wliczać ocenę do średniej na świadectwie dojrzałości, natomiast ani ocena z religii, ani z etyki, nie będzie miała wpływu na promocję z klasy do klasy.
  • kotradykcja 09.02.16, 07:42
    Uczeń, który nie wybierze w szkole zajęć z religii, będzie musiał chodzić na
    > etykę.


    No i to słówko - musiał - mnie się nie podoba. Chyba że etyka będzie w tych samych godzinach co religia, czyli jedna grupa ma religię, a druga w tym samym czasie ma etykę, wtety OK.
    Ale póki co religia jest na na lekcjach między 2 a 6, a etyka na 10-11 i dzieciaki mają po kilka godzin okienka. Uważam to za dyskryminację osób innego niż katolickie wyznania.
    --
    Teraz Kaczyński to głos społeczeństwa, w większości domów mówi się o nim z podziwem. /by Scher/

    ale już taka biologia czy chemia to dla zainteresowanych - niezbędna do życia nie jest /by arwena_11/
  • paskudek1 09.02.16, 08:27
    A debile pytali po co nam trybunał konstytucyjny. A no właśnie po to żeby takie "musiał" mógł zaskarżyć

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • kotradykcja 09.02.16, 08:43
    Zgadza się. Dlatego właśnie PiS rządy zaczął nie od prospołecznego podniesienia kwoty wolnej od podatku tylko od rozpieprzenia TK. Bo teraz im nikt nie podskoczy. Jak kiedyś napisałam - kaczysław jest obrzydliwy, ale inteligentny i wspaniale manipuluje masami. Nam się to za parę lat czkawką odbije. Ale będzie za późno sad

    --
    Teraz Kaczyński to głos społeczeństwa, w większości domów mówi się o nim z podziwem. /by Scher/

    ale już taka biologia czy chemia to dla zainteresowanych - niezbędna do życia nie jest /by arwena_11/
  • vi_san 09.02.16, 09:37
    A to już kwestia szkoły i jej podejścia. Fakt, z różnych przyczyn wiem, że ułożenie planu tak, by godziny religii i etyki były na początku lub na końcu zajęć wymaga ogromnej ekwilibrystyki, ale jakoś gdy chodziłam do wspaniałej szkoły średniej z cudowną dyrekcją - się dało. Religia i etyka były ZAWSZE na początku bądź na końcu zajęć - i bez okienek! I, owszem, był obowiązek ALBO "religia", ALBO "etyka i religie świata". Można było chodzić na obydwa [drugi, poza deklarowanym, dla chętnych]. Ja chodziłam zarówno na religię [bo jestem wierząca i nie widzę powodów, żeby nie], jak i na etykę, bo była genialnie prowadzona [na zajęcia o islamie zaproszono imama z pobliskiego meczetu, na zajęcia o judaizmie - rabina itd., nurty etyczne i filozoficzne prezentowali nam wykładowcy z uniwersytetu]...
    Więc jeśli już mowa o dyskryminacji - to ze strony szkoły i dyrekcji, której SIĘ NIE CHCE pokombinować i ułożyć solidnie plan a idzie po najmniejszej linii oporu, a nie ze strony obowiązku tych czy innych zajęć. Zgadzam się, że umieszczanie religii [na którą nie ma obowiązku chodzenia] w połowie bloku lekcyjnego, a etyki gdzieś w godzinach popołudniowych - to dyskryminacja.

    --
    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
  • plater-2 09.02.16, 12:57
    Moj wnuk wybral etyke i religie, dalo sie zrobic, zeby NIE byla w tym samym czasie, wlasnie dlatego, ze bylo wielu chetnych rodzicow na oba przedmioty.
  • jowita771 09.02.16, 09:17
    Niech zdają, tylko niech to potem odpowiednio punktują przy egzaminach za studia. Pomijając kierunki teologiczne, matura z religii nie powinna być traktowana poważnie, bo poważna nie jest.
    --
    w ukladzie wolna kobieta-niewolny facet co sie maja ku sobie:
    czlowiek z wagina to scierka i szmata
    czlowiek z penisem to odpowiedzialny i przetestowany ojciec i maz /by k1k2/
  • cosmetic.wipes 09.02.16, 09:28
    W jakiż to magiczny sposób niektóre z pań porównują historie tańca czy WOS do religii?

    Przecież ani programu nauczania ani podręczników do religii nie zatwierdzają instytucje oświatowe. Katechetów zdaje sie też nie kontrolują. Czyli, że po prostu związek wyznaniowy, nie oszukujmy sie w ogromnej wiekszości kościół katolicki, przypnie się za darmochę do państwowej matury i będzie sobie oceniał ją wedle własnych, niejasnych i niesprawdzalnych kryteriów? Czy może CKE będzie podlegała kurii? big_grin


    --
    "Wegetarianizm i rowery to symbole ideologii UE" - Jacek Sasin big_grin
  • jdylag75 10.02.16, 09:24
    Kto będzie oceniał prace maturalne i według jakich kryteriów?
    Teraz kuriozalne jest to że na to kto uczy religii nie ma wpływu płatnik, nie ma tez wpływu na to czego się uczy. Paranoja.

  • praca.zawodowa 10.02.16, 09:31
    A co bedzie gdy uczniowie pobierajacy religie protestancka, prawosławną, albo islam zapragna matury ze swojej religii ?
  • jdylag75 10.02.16, 09:47
    Oby smile
  • arwena_11 10.02.16, 10:45
    No przecież będą mogli. W szkołach na wschodzie Polski jest religia prawosławna. Tam katolików jest mniejszość. Tam z pewnością będą wtedy pisali z religii prawosławnej.
  • kolter 10.02.16, 14:50
    arwena_11 10.02.16, 10:45
    No przecież będą mogli. W szkołach na wschodzie Polski jest religia prawosławna. Tam katolików jest mniejszość. Tam z pewnością będą wtedy pisali z religii prawosławnej.

    ty raczej nie zdałbyś matury z matematyki , bo pół miliona prawosławnych jest na wschodzie polski większością ?

    --
    www.youtube.com/watch?v=5abamRO41fE

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • arwena_11 10.02.16, 15:06
    W wielu miejscowościach na wschodzie jest religia prawosławna w szkole. W takiej Białowieży np masz większość prawosławną
  • kolter 10.02.16, 20:06
    arwena_11 napisała:

    > W wielu miejscowościach na wschodzie jest religia prawosławna w szkole. W takie
    > j Białowieży np masz większość prawosławną

    "No przecież będą mogli. W szkołach na wschodzie Polski jest religia prawosławna. Tam katolików jest mniejszość. Tam z pewnością będą wtedy pisali z religii prawosławnej."

    tam czyli gdzie? , z twojego postu logicznie wynika ze na wschodzie Polski a nie w jakiś mieścinach czy wiochach ....
    --
    www.youtube.com/watch?v=5abamRO41fE

    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
  • morekac 19.02.16, 08:54
    Chciałąm przypomnieć, że nie ma czegoś takiego jak matura na poziomie podstawowym (poza obowiązkowymi: polskim, jednym językiem obcym, matematyką ) - w tej chwili dostępny jest wyłącznie poziom rozszerzony dla tego typu przedmiotów. Zajęcia z rozszerzenia to jakieś 5 godzin w tygodniu - kto to przetrzyma?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • zebra12 20.02.16, 08:42
    Pytanie brzmi: z jakiej religii? Katolicyzm religią nie jest, a jedynie wyznaniem w nurcie chrześcijaństwa.
    Skoro z religii chrześcijańskiej, to z wszystkich wyznań w jej obrębie.
    A można zdawać religię judaistyczną, czy inną? Może jedną z buddyjskich?

    --
    http://2.bp.blogspot.com/-uznAu7jDqXc/UTlAAG8ZYgI/AAAAAAAAO8E/iK4aGVpqEKQ/s1600/Zebrinha+animada.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka