Dodaj do ulubionych

pani sprzątająca i straty:(

12.03.16, 19:21
no i stało się to czego się obawiałam, właśnie zobaczyłam, że szklany stolik jest potłuczony.
Najprawdopodobniej przyłożyła odkurzaczem i odbiła kawałek szkła.
I co ja mam z nią zrobić?
Co zrobiłaby ematka mająca doświadczenie z pomocą do sprzątania. Czy wasze panie mają jakieś straty na swoim koncie?
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 19:50
      Nie na temat ale właśnie dlatego nienawidzę szklanych mebli. Dodatkowo widać każdy odcisk palca, hałasują przy byle dotknięciu, i są w ogóle zimne, nieprzytulne. Najbardziej lubię olejowane drewno, nawet kiedy kawałek odpryśnie, to mebel tylko zyskuje na szlachetności.

      --
      www.pajacyk.pl/
      • lieu Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 20:03
        specjalnie nie, ale mogła to robić uważnie.
        oczywiście, ze mogę sprzątać "swój syf", ale ja daję jej komfort, płacę za jej pracę, w pewnym sensie utrzymuję ją, jej męża i syna, mogę chyba tej uważności wymagać
        • klamkas Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 20:10
          Sorry, przy takim podejściu nie powinnaś zatrudniać pomocy domowej - nie ty utrzymujesz jej rodzinę, tylko robi to ona sama pracując. Jeśli ci nie odpowiada jakość tej pracy, to daj ostrzeżenie, w ostateczności przestań korzystać z jej usług. Ale nie rób z siebie karmicielki jej rodziny.
        • biala_ladecka Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 20:13
          Nie ograniczaj sie tylko do dwoch pokolen. Jak szalec, to szalec! Twoj histeryczny ton utwierdza mnie w przekonaniu, ze nalezysz do tej grupy osob, u ktorej sylwestra spedza sie na boso albo w domowych kapciach.

          --
          I'm a fountain of blood
          In the shape of a girl
        • princess_yo_yo Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 20:19
          nastepnym razem miej ja na oku jak bedzie sprzatac, najlepiej nie odstepuj na wiecej niz 15 cm big_grin jestem pewna ze wtedy juz niczego nie rozbije.
          i niech przyprowadzi swoja rodzine do pracy w koncu skoro juz ich utrzymujesz to niechze zarobia na chleb np okladajac meble sloma przed kazdym sprzataniem
          • black_halo Re: pani sprzątająca i straty:( 13.03.16, 10:14
            Najpierw beda musieli wyjac autorce watku slome z jej butow, uwazajac, zeby sie przypadkiem nie potlukla w trakcie ;d

            --
            Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
        • jola-kotka Re: pani sprzątająca i straty:( 14.03.16, 00:46
          Wow,ona do ciebie codziennie przychodzi,gotuje pierze sprząta,podaje ci kawe ?Pracuje u ciebie legalnie i ty jej płacisz minimum 4000 zl? Bo do mnie przychodzi robi wszystko co wymieniłam,nawet pościel mi zmienia i ciuchy w garderobie układa a takiego podejścia do niej nie mam i nigdy by mi takie słowa przez gardlo nie przeszly. Może będzie lepiej jak jej podziękujesz bez twojego szacunku do niej to nie ma szans ten układ. Znajdzie sobie kogos kto jej zapłaci i będzie ja szanowal a nie traktowal jak robola któremu pani damsza placi i nie rozumie ze to nie robot a człowiek.
    • anty_nick Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 20:00
      właśnie napisałam do koleżanki, która ma firmę sprzątającą i sama też sprząta,że czytam o niej wątek. wink ona tez tak potrafi.Na szczęście sprząta plus minus u "znajomych" więc jak zbiła wazon czy inną popierdółkę to sie przyznawała i albo sama z siebie odkupowała, albo właściciel machnął ręką.
      Nie wiem co by zrobili, jakby stół rozbiła.
      A znajoma moja ma niestety na swoim koncie tez konkretne "straty" uncertain
      • kamunyak Re: pani sprzątająca i straty:( 13.03.16, 03:54
        ona tez tak potrafi.Na szczęście sprząta plus minus u
        > "znajomych" więc jak zbiła wazon czy inną popierdółkę to sie przyznawała i al
        > bo sama z siebie odkupowała, albo właściciel machnął ręką.

        co to za "firma sprzątająca' skoro co chwila komus coś uszkadza, niszczy?
        może niech znajoma zmieni zawód?
    • peonka Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 20:03
      Jeśli to zwykły stolik, nie antyk od pokoleń w rodzinie, nic bym nie robiła. Taki sam przypadek, jak zbicie szklanki przy zmywaniu. Ewentualnie zwróciłabym pani uwagę, żeby uważała w przyszlosci.
      Jeśli to antyk, to ubezpieczylabym, jak i inne drogie przedmioty. Nie mam nic super cennego, ale pewnie gdybym miała np telewizor albo dywan za kilkadziesiąt tysięcy, to bym wolała mieć ubezpieczenie.
      Wszystkie moje rzeczy mogą się zniszczyć, tzn biorę to pod uwagę, i nie będę robić dramatu. Mnie też się zdarza coś stłuc lub zepsuć.


      --
      Klikamy, klikamy!
      www.karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie
    • klamkas Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 20:05
      Jeśli pani niszczy coś regularnie, to bym ją wymieniła na inną. Jeśli to epizod, a ogólnie pani ostrożna, uważna, dokładna i dobrze sprząta, to poprosiłabym o więcej uwagi na przyszłość i tyle. Stolika żal, ale wypadki zdarzają się każdemu. Mi właśnie dzisiaj pani rozbiła szklaną pokrywę od rondla i ubiła płytkę podłogową w kuchni (tzn. zrobił się odprysk). Bywa.
    • sanrio Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 21:09
      no ja się wyłamię - poprosiłabym panią o wyjaśnienia i zwrot kosztów naprawy (jeśli się da naprawić np. u szklarza). W końcu zniszczyła czyjąś własność, kultura wymaga poniesienia konsekwencji.
      Jedna babka u mnie wyłamała kran w kuchni! Nie wiem jak to uczyniła, miała zwracać kasę jak będzie następnym razem ale już jej więcej nie zaprosiłam więc trudno, kran kupiłam sama.
      Natomiast syn szwagierki rozbił mi drogi, pełny perfum - nie było przebacz, mama odkupywała.
      Ja tak samo zachowałabym się, kiedy zniszczyłabym coś ja osobiście lub moje dziecko.

      --
      Czy niemieckie filmy porno nie oddaja dwoistej natury tego narodu? Z jednej strony drewniane klimaty bawarsko-alpejskie w stylu ja cie rzne, ty jodlujesz a wieczorem spiewamy sobie piosenki przy piwie hajli hajlo -by wont "(Brak) seks(u) w małżeństwie"
        • sanrio Re: pani sprzątająca i straty:( 13.03.16, 10:55
          co z tego, zniszczone jest zniszczone czy to przypadkiem czy celowo. Swoją drogą - uważasz, że tamta celowo wyłamała ten kran?

          --
          Czy niemieckie filmy porno nie oddaja dwoistej natury tego narodu? Z jednej strony drewniane klimaty bawarsko-alpejskie w stylu ja cie rzne, ty jodlujesz a wieczorem spiewamy sobie piosenki przy piwie hajli hajlo -by wont "(Brak) seks(u) w małżeństwie"
      • kropkaa Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 21:58
        Rozbił flakon perfum lub perfumY.

        A w temacie. Po znajomych doświadczeniach z paniami sprzatajacymi wiem, że strata stratę pogania. Niestety. Jakby pani była lotna, wykształcona, wykonywałaby inny zawód, po prostu.

        --
        a może by tak urodzić w domu?
        • helka.z.porcelany Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 22:17
          A to lotni i wykształceni nic nie rozbijają?! Cholera, a ja się miałam za intelygenta... Lotni i wykształceni winni więc zatrudniać się jako osoby sprzątające u tych niewykształconych, ponieważ jako ludzie inteligentni winni dążyć do minimalizowania strat. Dałoby to także ten rezultat, że ci toporni po podstawówce mogliby podpatrzeć, jak się porządnie sprząta.

          Weźcie się co poniektórzy ogarnijcie i weźcie za robotę zarobkową. Bo najgorzej to jak ktoś ma więcej kasy od pani sprzątającej, ale jednak jeszcze za mało by stan posiadania nie szedł w parze z pogardą dla innych. Masakra.
          • kropkaa Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 22:59
            Myślę, że autorka wątku wzięła się za robotę, stąd ją stać na zapłatę pani.
            Nie każdy ma w domu mammuta z Ikei, można mieć przedmioty, do których ma się sentyment.

            --
            a może by tak urodzić w domu?
            • helka.z.porcelany Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 23:17
              Moja uwaga skierowana była do Ciebie- w reakcji na drobnomieszczański i prymitywny pogląd, że możliwość zapłaty za usługę daje ci prawo do uogólnionych ocen możliwości intelektualnych mniej zamożnych ludzi. Zjawisko takie jest często spotykane wsród ludzi z lekką nadwyżką kasy, za to o sporych deficytach w innych sferach, w tym emocjonalnych lub/i intelektualnych. Ci, którzy pieniędzy mają znacznie więcej i posiadają je znacznie dłużej, zwykle zdają sobie sprawę, że pieniądze przesądzają o wielu sprawach, jednak nijak sie mają do poziomu intelektualnego i cech osobniczych ich posiadacza.
              • kropkaa Re: pani sprzątająca i straty:( 13.03.16, 13:35
                Na pewno istnieją sprzatajace osoby wykształcone, mądre, z którymi można prowadzić ciekawe konwersacje. Nie twierdzę, że nie. Sama nie mam pani do sprzątania, ponieważ: a) nie mam dużego domu, którego sprzątanie może być faktycznie obciążeniem, b) co słyszałam i czytałam o paniach sprzątajacych nie nadawało mnie chęcią do ich zatrudnienia, c) o swoje rzeczy dbam, bo są dla mnie cenne, ale dla obcych takie zapewne nie i mają je po prostu w nosie. Jeśli masz panią, o jakiej piszesz, to gratulacje i powód do zazdrości. Znajomi widocznie nie mają tyle szczęścia - może za mało się starają, może za mało płacą, może faktycznie mają jakieś deficyty, o których nie wiem i nie potrafią dobrze ocenić możliwości intelektualnych osób, które im mienie niszczą. Może po prostu są złośliwi i w dodatku kłamią? O to ich nie posądzałam, ale przyjrzę im się bardziej wnikliwie i spróbuję wyłapać

                --
                a może by tak urodzić w domu?
                • black_halo Re: pani sprzątająca i straty:( 13.03.16, 20:21
                  No i to wlasnie helka napisala. Pani do sprzatania nie musi byc zadnym tytanem intelektu, moze byc zwyczajna, prosta kobieta, ktorej bozia moze poskapila walorow intelektualnych albo nie miala w zyciu szans na wyksztalcenie, jej rodzina nie miala pieniedzy, ona sama moze cos glupiego w zyciu zrobila, ze nie udalo jej sie zdobyc lepszego wyksztalcenia i innej pracy. Albo po prostu lubi taka prace, jest w tym dobra i dobrze zarabia. Znam taka jedna pania i zarabia jak waska specjalistka - 300 zlotych za dzien. Sprzata u zamoznych klientow, jest ceniona za dokladnosc, szybkosc i dyskrecje.


                  --
                  Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
        • sanrio Re: pani sprzątająca i straty:( 13.03.16, 10:57
          ja, das perfum big_grin

          --
          Czy niemieckie filmy porno nie oddaja dwoistej natury tego narodu? Z jednej strony drewniane klimaty bawarsko-alpejskie w stylu ja cie rzne, ty jodlujesz a wieczorem spiewamy sobie piosenki przy piwie hajli hajlo -by wont "(Brak) seks(u) w małżeństwie"
            • sanrio Re: pani sprzątająca i straty:( 13.03.16, 22:38
              big_grin kuwa, dzięki za wytłumaczenie, mam nadzieję, że ci lepiej. A ode mnie taka rada - wyjm ten kij z tyłka big_grin To powyżej to był żart

              --
              Czy niemieckie filmy porno nie oddaja dwoistej natury tego narodu? Z jednej strony drewniane klimaty bawarsko-alpejskie w stylu ja cie rzne, ty jodlujesz a wieczorem spiewamy sobie piosenki przy piwie hajli hajlo -by wont "(Brak) seks(u) w małżeństwie"
            • wioskowy_glupek Re: pani sprzątająca i straty:( 13.03.16, 23:10
              No shit Sherlock big_grin

              --
              "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
    • turzyca Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 22:18
      Ja bym dzwoniła do mojego ubezpieczyciela. Po to właśnie mam w ramach ubezpieczenia także zakres szkło, żeby się nie przejmować stolikiem czy płytą w kuchni.

      Gdyby sprzątaczka była zatrudniona legalnie, to szłoby z jej OC, ale zgaduję, że to nie wchodzi w grę.

      --
      "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
    • snakelilith Re: pani sprzątająca i straty:( 12.03.16, 22:33
      Zatrudnianie ludzi na czarno zawsze związane jest z ryzykiem. Nie ma ubezpieczenia i ochrony prawnej. Przelicz sobie, ile zyskałaś nie meldując pani legalnie u siebie i kup sobie za tę forsę nowy stolik. I cekawa jestem, jak to wygląda, gdy ta pani spadnie ze stołka przy myciu okiem i zostanie inwalidką. Czy zatrudniający na czarno nie ponosi wtedy jakiejś części odpowiedzialności?
    • kamunyak Re: pani sprzątająca i straty:( 13.03.16, 03:51
      no ale pani przyznała się, pokajała, na kolanach prosiła o litość?
      Nie, no, żartuje trochę, ale cos powiedziała?
      Bo jesli przemilczała to wymienic na nowszy model. A do stolika spróbować wstawić szybę u szklarza.
      Jesli sie przyznała to odliczyć z wyplaty za naprawę/szkody. Nie to, że ze skąpstwa, tylko jak człowiek ponosi finansowe konsekwencje swojej niezdarności, to robi sie jakby uważniejszy.
    • jola-kotka Re: pani sprzątająca i straty:( 13.03.16, 04:13
      NIc. Po pierwsze nie masz gwarancji,ze na 100% to ona zrobila,jest ewentualnie slowo przeciwko słowu. Po drugie pani sprzatajaca to tez tylko człowiek i ma prawo cos uszkodzić,specjalnie ci tego stolika nie uszkodzila. Sama nic nigdy nie zniszczylas? Moja ma wiele rzeczy uszkodzonych potłuczonych na koncie o jednych wiem o innych pewnie nie i co z tego skoro jest najcudowniejsza na swiecie.
    • to_ja_krowa Re: pani sprzątająca i straty:( 13.03.16, 06:14
      Pani , która u mnie sprząta stłukła zabytkowy młynek do kawy. To z tego, o czym wiem i żałuję, bo kubków i talerzy nie liczę.
      Chciała zapłacić, ale uznałam, że trudno, wypadki się zdarzają. Nie był pamiątką rodzinną, moja mama kupiła go w antykwariacie. Poza tym moja wina - wisiał w głupim miejscu.
      Porozmawiaj z panią, poproś aby była ostrozniejsza na przyszłość i już. Chyba, że masz jej dość, to nie pierwszy taki wypadek, to podziękuj jej za współpracę.
    • ichi51e Re: pani sprzątająca i straty:( 13.03.16, 07:09
      nie lubie szklanych mebli wiec bylabym zadowolona ze moge wywalic ale rozumiem ze tobie sie podobal i bylas przywiazana. naprawa stolika to dla pani prawdopodobnie bardzo duzy wydatek - znacznie wiekszy niz dla ciebie wiec babce bym odpuscila. wolalabym zeby sie przyznala ale zalozylabym ze moze nie zauwazyla. to sa minusy zatrudniania pan niestety - mi np notorycznie wywalala moj drogocenny popiol (tak wiem ze to brzmi smiesznie) w ktorym ustawialam sobie kadzidelka - no coz moja wina bo moglam uprzedzic a nie liczyc ze sie zorientuje ze skoro stoi ladnie pachnie i jesc nie wola to nalezy zostawic w spokoju. stolika zal. przytulam.

      a pania bym zwolnila na twoim miejscu bo po prostu widac ze nie ma chemii.

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • kolpik124 Re: pani sprzątająca i straty:( 13.03.16, 11:10
        lauren6 napisała:

        > Ja dlatego zrezygnowałam z pomocy pani do sprzątania. Przyjemność z widoku sprz
        > ątniętego mieszkania jest niczym w porównaniu z irytacją gdy znajdywałam ponisz
        > czone meble czy sprzęty.

        no coś ty, ematka ma 1001 innych ciekawszych zajęć niż sprzątąnie 50-metrowej hacjendy...pracuje 6 dni w tygodniu od 6 do 22, walczy o prawa wielorybów, szefuje kółku brydżowemu, idzie z dziećmi na Hamleta, walczy z ciężkim tyłkiem płacąc ciężką kasę na zumby rumby i inne marketingowe sukcesy big_grin

        od sprzątania jest plebs, ematka od samorealizacji i spraw wyższych big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka