Dodaj do ulubionych

włosy ułożone jak od fryzjera:(

01.04.16, 22:12
no nie umiem, jak oni to robią? podpatruję, próbuję i nie wychodzisad
dajecie radę zrobić sobie sobie tak włosy jak od fryzjera? i nie mówię tu o kokach, lokach, czy tapirach, ale zwykłym wyciągnięciu na szczotce
Edytor zaawansowany
  • 01.04.16, 22:40
    Nie umiem aż tak dobrze suszarka i szczotka ale kupiłam taka okrągłą suszarko-szczotkę i na tym juz spoko
  • 01.04.16, 22:50
    Ja mam dość krótkie włosy. Najwyżej do ramion. Zakręcam je na noc na wałki takie rzepowe. Ale żeby się trzymały to dopinam wsuwkami. Tylko trzeba się nauczyć tak żeby na włosach potem nie było śladu po wsuwce wink Najlepsze efekty są wtedy kiedy włosy już lekko podeschły. U mnie się sprawdza.
    Śpię na nich całą noc. Mam bardzo niepodatne włosy, nie lubią się kręcić i każda fryzjerka zawsze na to zwraca uwagę. Dlatego dopiero po nocy są u mnie efekty wink

    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • 01.04.16, 22:52
    i ty w tym śpisz??? jak surprised ???

    --
    Czy to nasze dziecię tak kwili, czy bachor sąsiada drze mordę???
  • 01.04.16, 23:09
    Trochę jak japońska gejsza big_grin Poduszka pod karkiem a głowa śpi tylko na wałkach. Kwestia przyzwyczajenia. I tak co drugi dzień...

    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • 02.04.16, 00:03
    <<Trochę jak japońska gejsza big_grin Poduszka pod karkiem a głowa śpi tylko na wałkach. >>

    O Boze! I Ty sie wysypiasz????
  • 02.04.16, 00:21
    Ale (jeśli masz) co mąż na to? W sensie, łózkowo to chyba słabo wypada?
  • 02.04.16, 08:54
    Myślę, że to jej najmniejszy problem.
  • 02.04.16, 13:20
    Tez mnie to ciekawi w kontekście amorów z mężem...hmmm...smile
  • 02.04.16, 18:26
    Kręcę te włosy bardzo późnym wieczorem. Doszłam do takiej wprawy , że ich zakręcenie trwa... 7 minut wink Rozkręcenie krócej w razie potrzeby suspicious
    Bez tego wyglądam jak obsmyczona Maryla Rodowicz big_grin Mam włosy na topielicę.

    --
    Dzieciaki 2002
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
  • 02.04.16, 20:23
    Może to go kręci dodatkowo.
  • 02.04.16, 13:11
    O.O mam takie same włosy - proste i sztywne jak druty, nie poddające się układaniu. I z lokami wyglądają ślicznie, ale żeby aż tak się męczyć z wałkami, nigdy w życiu! Nie wspominając o tym, że wieczorno-nocna stylizacja na Grażynkę z Kiepskich to nie jest wygląd, do którego dążę... No ale albo piękne włosy albo wygoda crying

    Reasumując - podziwiam, że jesteś skłonna aż do takich poświęceń.
  • 02.04.16, 10:15
    dziekuje bardzo mam podobne wlosy skret sie nie trzyma.Sposob na walki zoastosowalam jak mialalm 16 lat nigdy wiecej .Teraz mam lokowke/ prostownice i modeluje sobie koncowki bardzo ladnie mi podwija a 5 minut dol i przyzwyczaialam sie ze lokow miec nie bede
  • 02.04.16, 10:21
    Jezusiezłoty, nie lepiej se trwałą strzelić?

    Ja też mam proste, wyjątkowo niepodatne na cokolwiek włosy, ale spanie w wałkach to jakaś masakra.
    Ja znalazłam najprostsze rozwiązanie problemu - polubiłam swoje "azjatyckie" kłaki.

    --
    Seryjny ustawodawca grasuje nocą.
  • 02.04.16, 10:28
    Jak rany, no.
    A ja prostuję co rano i klnę na czym świat stoi jak jest duża wilgotność powietrza, bo mi się w 3 minuty same loki robią ;-/
  • 02.04.16, 10:33
    Kuźfa, ty prostujesz kręcone, heca kręci proste. Trudne jest życie kobiety wink

    --
    "Damy wam pińcet złoty, pod warunkiem, że nie weźmiecie." - by PiSS
  • 02.04.16, 13:15
    Kobiety zawsze tak mają - chcą mieć to, czego nie mają big_grin Europejki idą na solarium, a Azjatki smarują się kremami wybielającymi big_grin
  • 01.04.16, 23:21
    Też nie umiemsad chodzę więc do fryzjera, jak okoliczność wymaga, z reguły kilka razy w roku na ułożenie. Poza tym, jakoś się męczę.
  • 01.04.16, 23:21
    dobrze ułozone włosy to są po dobrym strzyżeniu.
    Szczotką wyciągnąć byle co na glowie to i ja (niemal) potrafię - mam zdolnosci manualne, nawet sama sobie włosy obcinałam, przez lata całe.
    Dobrze obciete włosy ukladaja sie same i wymagają tylko "muśniecia" , lekkiego podwinięcia szczotką, wyprostowania.
    To wlaśnie dlatego tabuny kobiet szukaja dobrych fryzjerów.
    Dawno dawno temu mieszkałam i chodzilam do szkoly w tzw zielonej Warszawie czyli właściwie to były okolice rolnicze miasta. Akurat moi rodzice tam pracowali i wynajmowali dom a ja miałam kontakt z okolicznymi dzieciakami, w szkole głównie. I wszystkie dziewczyny, różne drugoroczne i tym, ktorym raczej źle w szkole szło, wybierały się do zawodówek, na fryzjerke. Zresztą moja osobista kuzynka, która też za bardzo lotna nie była, została fryzjerką - sądząc po tym, co ma na głowie, taką sobie.
    Nie ma sie więc co dziwić, że prawdziwych fryzjerek, z talentem i umiejetnosciami, jak na lekarstwo, skoro jest to zawód "drugiej kategorii".
    Tak, że nie przejmuj się, że nie potrafisz. Poszukaj lepiej dobrego fryzjera. Niestety, często to idzie w parze z ceną.
  • 01.04.16, 23:37
    Jasne... dobre strzyżenie, dobry stylista, pieniądze zapewnią super wygląd.

    Próbowałam różnych - tanich i drogich i bardzo drogich. Takich dla osiedlowych pań i dla wielkomiejskich gwiazdek i gwiazd.

    Mam włosy, które żeby je rozpuścić, wymagają stylizacji. Ta może być prosta (ale czasochłonna) po dobrym strzyżeniu, albo trudna i czasochłonna po słabym. Wybieram opcję pośrednią. Jak muszę być na błysk to idę do fryzjerki się czesać. No codzień włosy spinam. Nie mam czasu i siły na walkę z nimi (i płacenie za możliwość tej walki konkretną techniką jakichś chorych pieniędzy).
  • 02.04.16, 00:13
    >Jasne... dobre strzyżenie, dobry stylista, pieniądze zapewnią super wygląd.


    no, ale o co ci chodzi.... sama przyznajesz, że dobre strzyżenie ułatwia pracę, minimalizuje ja.
    Oczekujesz, że po nocy z głową na poduszce oraz kotłowaniu z meżem, będziesz miała fryzurę, jak po fryzjerze? No, cokolwiek samemu trzeba zrobic, wziac szczotke w rękę i nadac kierunek, prostownicę, jeśli trzeba. Czego nie negujesz przecież.
    Sama tez korzystałam z różnych salonów i, niestety, pani Krysia zza rogu nigdy nie dorównała salonowi uznanemu, z dobrą opinia i fryzjerami. Ja mam 2 takie salony w centrum miasta i nigdy nie wyszłam stąmtad niezadowolona. Także później, kiedy sama musiałam zadbać o fryzurę, czyli ją "ułożyć". Cena samego strzyżenia to jakies +/-100 zł, dużo? na 3-6 miesiecy spokoju?
    Ja nie farbuje włosów w salonie, nie robię jakichś tam bóg wie jakich zabiegów,samo strzyżenie tylko. Dla mnie warto, bo na kilka miesiecy mam spokój.
  • 02.04.16, 09:01
    Ja wręcz uważam, że strzyżenie u byle kogo to pieniądze wyrzucone w błoto. Co z tego, że pójdę do osiedlowego fryzjera za 50 zł jeśli za te pieniądze po prostu byle jak ciachnie włosy, nie będą się układać i za kilka tygodni i tak pójdę do salonu za te +-100 zł.
    Podobnie mam z manicurzystkami. Nie powierzę moich paznokci ambitnej amatorce po kursach z netu, żeby zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych. Nie mam zamiaru nabawić się grzybicy czy innego syfu, nie mówiąc już o jakości wykonanego w ten sposób manicure.
  • 02.04.16, 09:27
    Nie zawsze drogi salon oznacza dobrze sciete wlosy. Mieszkajac w pl chodzilam do drogich i tanich, znalazlam w koncu z tych tamich ale dziewczyna miala talent,to cos, scienala tak ze zawsze sie ukladaly. Po wyjezdzie tez szukalam, bylam u drogich, bylam u tanszycj, w koncu znlazlm fryzjerke ktora scina tak jak ta poprzednia w pl. Przede wszystkim slucha, i druga rownie wazna rzecz 'czuje' wlosy, wie jak sciac zeby sie ukladaly. Jezdze do miasta obok, nie jest daleko odemnie z domu do jej salonu ok 30 min , ale maz i niektorzy znajomi dziwia sie czemu jezdze taaak daleko. Jezdze bo ona scina i farbuje tak zeby mi odpowiadalo, wlosy ukladam hot brush w ciagu 5-7 min i wygladaja jak od fryzjera bo rano w pracy czesto slysze pytania 'bylas u fryzjera?' Odpowiednie sciecie to podstawa, ale oczywiscie wlosy trzeba ulozyc. Ja najczesciej ukladam uzywajac hot brush a czasem walki na rzepy, kiedys wystarczyly palce i jakas mikstura do ukladania bo mialam bardzo krotkie teraz mam do ramion bo zachcialo mi sie znowu dlugich i sciecie wlosow takiej dlugisci jest bardzo wazne a nie sa tej samej dlugosci.
  • 02.04.16, 09:51
    Taką utalentowaną fryzjerkę w salonie osiedlowym też miałam. I jak to z talentami bywa w końcu znalazła lepszą pracę. Jeszcze kilka razy poszłam do fryzjera do tego salonu i zrezygnowałam. Same fryzjerki "drugiej kategorii".

    Jak idę do salonu to wybieram fryzjera w ciemno i wiem, że będę zadowolona z cięcia. Tam nie ma przypadku. Zatrudniają tylko osoby o określonej wiedzy i umiejętnościach.
  • 02.04.16, 10:36
    Moja fryzjerka ta w pl i ta tutaj ma swoj salon, nie pracuje dla kogos za pensje. Drogie salony placa pensje a zyski sa ich, wielu naprawd dobrych fryzjerow woli pracowac dla siebie.
  • 02.04.16, 17:49
    Daaaawno temu poszłam do pierwszego "uznanego salonu" Laurenta - wówczas nader modnego. Bardziej spaskudzonych włosów nie miałam nigdy później. Włosy doprowadziła mi do formy pani z małego miasteczka.

    --
    Gdyby głupota niektórych wypowiedzi miała masę to internet kupowalibyśmy na kilogramy - by adellante12
  • 02.04.16, 10:45
    Dlatego moja podstawowa zasada brzmi, ze jak ide do kogos nieznanego, to ma byc fryzjer, a nie fryzjerka. Mniejsza szansa wtopy, bo dla niego nie byl to raczej "defaultowy" zawod - meskie odpowiedniki fryzjerek ida na budowe albo na mechanika samochodowego.

    Tak, kojarze kto z mojej i okolicznych klas z podstawowki poszedl na fryzjerke, dosc dobrze wpisuja sie w opisany schemat. Ja sie nie daje im do siebie zblizac z nozyczkami.
  • 02.04.16, 11:20
    Na tej samej zasadzie jesli oddaje auto do naprawy komus nieznanenu to ma byc kobieta-mechanik a nie mezczyzna-mechanik, mniejsza szansa wtopy bo dla niej to nie byl defaultowy zawod. ??
  • 02.04.16, 12:33
    W sumie to może działać.
    Tylko że nigdy nie widziałam mechanika - kobiety (mechaniczki?), niestety.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • 02.04.16, 13:25
    No wlasnie ?

    Mam kolezanke jest mechanikiem samochodowym i pracuje w tym zawodzie.
  • 02.04.16, 13:33
    No widzisz.
    Ja bym bardzo chętnie oddała auto kobiecie, miałabym znacznie większe zaufanie niż do każdego "pana Zbyszka".
    Odsetek mitomanów (czyli takich, co im się wydaje) jest moim zdaniem wielokrotnie niższy wśród kobiet.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • 02.04.16, 15:04
    A ja nie dziele fachowcow w zaleznosci od plci, liczy sie to co potrafia. I tak Ania co to ledwie na trojach ciganela w szkole moze sie okazac genilna fryzjerka a moze i nie. Krzysiek ktory zdecydowal sie zostac fryzjerem niekoniecznie musi byc genialny i mi odpowiadac,choc moze.
  • 02.04.16, 15:57
    >to ma byc fryzjer, a nie fryzjerka.

    mnie fryzjer, przy czyszczeniue z resztek włosów, mało bluzki nie rozdarł, tak ja odciągł od ciała. Chyba pępek było widać. I ciagle powtarzał, że lubi takie dynamiczne, energiczne dziewczyny.
    Fakt, że włosy obciał doskonale.
    No, ale nigdy do niego nie wrócilam.
  • 01.04.16, 23:28
    szczotką nie potrafię bo za bardzo je unoszę u nasady i mam hełmofon (duza głowa + dużo włosów).
    Jak chce efekt wow wystarczy przeciągnąć je prostownicą. Jestem obcięta na boba.
    Na co dzień wystarczy zwykłe wysychanie , bez suszarki. O dziwo często ludzie mnie się pytają czy wracam od fryzjera.
    Ale to jedyna fryzura która daje mi taki efekt sam z siebie.

    --
    Jak dowiedli socjologowie-statystycy, fraza: należy w życiu spróbować wszystkiego znacznie częściej oznacza amatorskie porno i narkotyki niż fizykę kwantową i chemię molekularną.
  • 02.04.16, 00:06
    mam podobną fryzurę, włosy proste i jest ich dużo (chociaz poszczególny włos jest cienki) to jednak wyciągam je trochę na szczotce okrągłej. końcówki zwłaszcza.
    bez użycia suszarki, to mam bardzo oklapnięte, przylizane i przeczesanie palcami nie wystarcza.
    prostownicy nie używam.
    (chyba, ze jestem chora, siedzę w domu, nigdzie nie wychodzę, to po umyciu zakąłdam na włosy przepaskęsmile, po godzinie mam ułożone, trochę inaczej, ale jednak.
    albo lepiej- spinam na czubku głowy spinką, po godzinie mam super fryzurę i uniesione włosy, i podwinięte końcówki.wink )

    fakt jest faktem, ze musi być dobre strzyżenie,
    no i moje włosy już się przyzwyczaiły do tej fryzury.

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • 02.04.16, 00:43
    O! Ja też mam ten patent z podpięciem włosów na mokro (na sucho też się sprawdza ale jednak efekt jest trochę gorszy).

    U mnie niestety nie istnieje opcja "przyklapniętych" włosów Moje odstają od skóry i moim głównym zadaniem jest właśnie ich przyklapnięcie i przylizanie smile

    --
    Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
  • 02.04.16, 09:15
    Ach, kobiety, kobiety, nigdy nie chca tego, co maja. Glownym zadaniem mojej mamy jest ich podniesienie i odklapniecie. Poniewaz mam identyczna strukture wlosow, a nie mam zamiaru spedzac godzin w lazience, to uznalam, ze moge podkreslac inny atut czyli dobry ksztalt czaszki, zostawilam dlugie wlosy i spinam na gladko. YOLO

    --
    Dzenderowy potfur A.D. 1904
  • 02.04.16, 00:08
    Ja tez nie umiem, i wcale nie chce umiec. Pierwsze co robie po przyjsciu od fryzjera to wprowadzam chaos do tej "fryzury jak od fryzjera". A moj fryzjer jest rewelacyjny, ciecie jest najlepsze na swiecie. Ceny tez zwalaja z nog wink . Nie cierpie wlosow "jak od fryzjera"
  • 02.04.16, 00:29
    Ja pierwsze co robię WCHODZĄC do fryzjera, to mówię "proszę mi podciąć włosy, tak, żebym nie musiała nic z nimi robić po myciu"smile
  • 02.04.16, 00:35
    Ja ma trudne włosy. Takie nie to proste nie to kręcone. No okropne po prostu ale przez to że bez porządnego uczesania nie da się Z domu wyjść mam dużą wprawe. Wyciągam na bardzo gruba szczotke a na koniec poprawiam ptostownica. Włosy nam zawsze od brody do ramion. Krótkie fryzury mi się nie podobają a na dłuższe mam zbyt cienkie włosy. W każdym razie lata praktyki i mam efekty nie gorsze niż fryzjer.
  • 02.04.16, 09:05
    Ja mam taką suszarko-szczotkę która bardzo fajnie unosi włosy u nasady, oczywiście pod warunkiem, ze mi się nie przetłuszczają (czyt. mam ufarbowane). Wada: bardzo nieporęczna, ale włosy, jak się postaram, są wyciągnięte i rzeczywiście jak od fryzjerasmile

    --
    "Kobiety nie tyją. Zwiększają jedynie erotyczną powierzchnię użytkową."
  • 02.04.16, 09:24
    Fryzjer potrafi modelowaniem zakamuflować fakt, że włosy nie są dobrze obcięte. Ty tego nie zrobisz nigdy, raz - bo nie umiesz, dwa - bo nie widzisz swojej głowy ze wszystkich stron rownoczesnie.
    Receptą jest bardzo dobre strzyżenie, przy czym dobre oznacza tez zgodne z naturalnymi tendencjami Twoich włosow. Bo robienie czegoś na siłę, kiedy włosy zawsze będą chciały czegoś innego, jest skazane na porażkę smile
    Każda kobieta ma jakąś jedną fryzurę idealną dla siebie, przy ktorej włosy dosłownie same się układają. Ja nosiłam taką (dość krotką) przez ostatnich parę lat. I nawet po fitnessie włosy same wracały na swoje miejsca,wystarczyło przegarnąć je ręką. Od paru miesięcy trochę zmieniam proporcje, fryzura jest odrobine dłuższa i efektem jest dwa razy więcej pracy. Nie narzekam, bo to nie wina fryzjerki (jest ta sama), ale mojej zachcianki smile
    Aha, jeszcze jedno: drogie salony i słynne nazwiska nie są gwarancją powodzenia, niestety smile
  • Ja tak raz wróciłam od fryzjera i po umyciu głowy, okazało się, że mam na czubku małe kukuryku z ok. 3 cm włosów - bo tak mi wycieniował włosy "sprytnie" uncertain A ogólnie obcięta byłam na boba. U fryzjera oczywiście tego nie widziałam, bo modelować jednak umiał sprytnie tym razem bez cudzysłowu smile
  • 02.04.16, 20:07
    lady-z-gaga napisała:

    > Fryzjer potrafi modelowaniem zakamuflować fakt, że włosy nie są dobrze obcięte.
    > Ty tego nie zrobisz nigdy, raz - bo nie umiesz, dwa - bo nie widzisz swojej gł
    > owy ze wszystkich stron rownoczesnie.

    Dokładnie tak jest i ja już nieraz w domu po myciu musiałam przycinać sobie kosmyki, które w trakcie cięcia u fryzjera gdzieś się podwinęły i uciekły spod nożyczek, mam tych włosów bowiem bardzo dużo. Dlatego dziś chodzę do salonów, gdzie suszenie i układanie nie jest w cenie i można zrobić to samemu. Wtedy zawsze natychmiast widzę, gdzie trzeba poprawić i nie muszę następnego dnia nic sama ciachać. Na ułożeniu od fryzjera mi nie zależy, bo i tak wyglądam wtedy idiotycznie. Mam łatwo układajace się włosy, jak fryzjerka zacznie kręcić, wyciągać i przypalać gorącą suszarką, to szybko wyglądam jakbym miała natapirowaną perukę z lat 70-tych.
  • 02.04.16, 09:44
    Odkąd strzyge się u fryzjera który robi to prawidłowo nie mam problemów z ułożeniem
  • 02.04.16, 10:19
    Umie tak ulosyc, ale len jestem i nie chce .
    Same wysychaja, zyja wlasnym zyciemsmile

    --
    olaromanska.blox.pl/html
  • 02.04.16, 12:08
    Tak. Trzy wskazówki, które IMHO sprawiają że układanie włosów jest bajecznie proste: perfekcyjne strzyżenie, szczotka o średnicy dostosowanej do długości włosów, wyciąganie na szczotce zgodnie z kierunkiem wzrostu włosów.

    --
    doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ® Dresden
    www.trageschule-dresden.de
  • 02.04.16, 12:14
    Umiem, używam do tego kliipsów. Górne partie wlosow przypinam, zaczynam od dolnych i tak pasmami wyciągam na szczotce.

    P.S Włosy najpierw suszę, a potem używam specjalnego płynu do układania w sprayu. Nie wyciągam na szczotce mokrych wlosów.
  • 02.04.16, 12:23
    dziewczyny, jak macie dobrego fryzjera z Warszawy, który potrafi tak obciąć, żeby potem móc samej wokół własnej głowy zrobić, to poproszę, bo wydawało mi się, ze już znalazłam, ale chyba mi się tylko wydawałosad
  • 02.04.16, 16:17
    Poszukaj takiego, który prowadzi szkolenia dla fryzjerów, zminimalizujesz ryzyko wpadki. Ja niestety mogę polecić świetnego fryzjera, ale w Łodzismile

    --
    "Tradycja (...) kształtuje tożsamość narodową. Jest to ważne zwłaszcza w obliczu zagrożenia bezpieczeństwa narodu. I właśnie dlatego powinny pojawić się na stole tradycyjne potrawy." napisała 43-latka
  • 02.04.16, 21:35
    fryzjer czy fryzjerka? znałam jedną fryzjerkę w Łodzi- p. Małgosia, dobra byłąsmile
  • 02.04.16, 18:12
    > dziewczyny, jak macie dobrego fryzjera z Warszawy,


    możesz spróbować na pl. Dąbrowskiego. Ja bywam u pani Basi bo spodobało mi się to, co sama ma na głowie.
    To, ze mnie odpowiada nie musi jednak oznaczać, że będzie dobra dla ciebie. Każda musi dobrac fryzjera dla siebie.
  • 02.04.16, 21:38
    a farbujesz u niej też?, ja chodziłam do fryzjera, który dobrze strzygł, ale nie mogłam się z nim dogadać co do koloru, a niezręcznie mi było chodzić gdzie indziej się farbować, a do niego chodzić na strzyżenie, więc teraz jestem poszukująca dwa w jednym farba+dobre cięcie
  • 02.04.16, 13:21
    https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTXXfToZwThqnvNQYQYtqbgKU59trdKl-ykPIoAxzmOs8-UFcjE
    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • 02.04.16, 14:49
    A polecacie jakąś konkretną szczotko-suszarkę? Do wyciągania włosów na szczotce mam o jedną rękę za mało i może takie 2w1 rozwiązałoby problem? Babyliss kosztuje 250 zł, więc chętnie coś tańszego.

    --
    W dodatku pyta na e-mamie. Tu baby ją rozmażą po asfalcie dla czystej osobistej przyjemności popatrzenia na plamę
    by mozambique
  • 02.04.16, 15:07
    Polecić nie polecę bo ledwo dwóch używałam i się nie znam. Ale tu możesz sobie poczytać i coś wybrać, ceny jak widać różne...Ja bez tej suszarki żyć nie mogę. Najlepiej prostować takie już posuszone włosy.
    www.ceneo.pl/18757382

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • 02.04.16, 20:22
    ja kiedyś, raz jeden, nabyłam szczotke obrotową. Jak mi sie włosy w nią wkręcily, raz, drugi, trzeci, i musiałam wyszarpywać, jednocześnie ze szczotki i z głowy, to grzecznie szczotke, z akcesoriami, zaniosłam do piwnicy i leży tam juz dobrych kilka lat. Dzieki bogu.
  • 02.04.16, 20:29
    Mnie się nigdy nie zdarzyło. Jak Ty to zrobiłaś? Może miałaś wszystkie włosy rozpuszczone?

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • 02.04.16, 21:02
    no nie wiem, może tak, może nie umiałam.
    Potraktowałam to jak zwyklą szczotkę, czyli nakręcałam pasma.
    Ale przeżycie było raczej hardcorowe.
  • 02.04.16, 19:10
    kkalipso, a uzywałaś wcześniej zwykłej okrągłej szczotki i suszarki? To ustrojstwo jest lepsze faktycznie?
  • 02.04.16, 20:13
    Nie nigdy, zawsze się zastanawiałam jak kobiety tak potrafią. Męczące mi się wydaje i czasochłonne. To moje ustrojstwo jak mówisz jest naprawdę fajne i łatwe w użyciu włosy po tym wyglądają bardzo ładnie a wszystko trwa góra 15 min. zależy od gęstości włosów ja mam takie średnio gęste i za ramiona teraz. Ja bez tego się nie obędętongue_out

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • 02.04.16, 20:15
    A, i robię dokładnie tak jak sueellen napisała.

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/85/45/18/01909d216a.jpg
  • 02.04.16, 17:36
    Tak, potafie wyciagnac wlosy na szczotce. Spryskuje odzywka do ukladania i powoli, biorac male pasma, susze.
  • 02.04.16, 20:41
    Przypomniało mi się.
    Miałam kolezankę, której włosy zawsze świetnie wyglądały, więc poprosiłam ją o namiar do fryzjera. Poszłam, zdziwiłam się, bo to był taki osiedlowy przybytek, wystrój jak za Gierka, no ale nic.
    Pani mi coś tam podcięła i pyta, czy ułozyć. Zwykle tego nie robię, ale akurat coś mnie naszło i mówię "tak, proszę". Ha.
    Wyszłam stamtąd wyglądając starzej niz własna matka, z jakimś lakierowanym hełmem na głowie, dobrze, że miałam bluzę z kapturem, poleciałam do kiosku po piankę naciągając ten kaptur na oczy.
    Do klatki przemykałam pod ścianą bloku jak jakiś niedorobiony szpieg, i następne pół godziny spędziłam miotając się między lustrem a prysznicem, z pianką w jednej ręce i fajką w drugiej, nerwowo mamrocząc na zmianę "o jezu" i "o ja pier... lę" smile
  • 02.04.16, 22:38
    Widać czymś podpadłaś koleżance.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.