Dodaj do ulubionych

drobna kradzież

09.05.16, 10:05
Jestem wkurzona. Mąż od ponad dwóch miesięcy odchudza się na tzw. diecie pudełkowej. Wszystko szło świetnie, zadowolony, aż do dziś. Gdy rano zabrał spod drzwi pudełka (na 2 dni) okazało się, że są otwarte, wyjęto z nich porcje podwieczorków i z jednej śniadanie oraz poodklejano od pudełek herbatki. Na piętrze mamy jednych sąsiadów, mieszkamy na tyle wysoko, że rzadko kto korzysta ze schodów...obstawiam wygłup wracających z imprezy (głodny bezdomny wziąłby chyba wszystko albo np. obiad, a dzieciaki w drodze do szkoły chyba nie skusiłyby się na owsiankę- nawet dla wygłupu...). No zła jestem. Nikt nam się do mieszkania nie wkradł, strata materialna niewielka, ale nieprzyjemnie jakoś. Co robi ematka w takiej sytuacji? mąż popędził do pracy, a mnie to gryzie.
Edytor zaawansowany
  • peonka 09.05.16, 10:32
    A co chcesz zrobić? Policję wzywać?
    Jasne, że nieprzyjemnie, ale nie wyglupiaj się, zajmij czymś innym głowę.
    Jeśli sytuacja się będzie powtarzać, to odbierajcie pudełka od razu, niech nie stoją pod drzwiami.
  • zjadaczbigosu 09.05.16, 10:51
    kawa_o_poranku napisała:
    Gdy rano zabrał spod drzwi pudełka

    Mąż bierze pudełka z podłogi na korytarzu i kładzie je w kuchni na blat? Fuj.
    Poza tym każdy może napluć do tych pudełek albo dorzucić środek przeczyszczający.
  • mynia_pynia 09.05.16, 10:56
    ;P.
    Też nie brałabym jedzenia zostawionego pod drzwiami.
  • ichi51e 13.05.16, 19:48
    Nie moze bo one sa zamkniete prozniowo. Od razu by bylo widac

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • edelstein 09.05.16, 11:05
    W pierwszym Momencie zastanawialam sie dlaczego mu jedzenie na wycieraczce serwujesz.Pomysl zostawiania pudelek pod drzwiami malo higieniczny mi sie wydaje.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • bib24 09.05.16, 11:15
    ja ostatnio kupiłam orzechy pini, opakowanie takie do wielokrotnego zamykania. dopiero w domu dopatrzyłam się, że wagowo jest w środku połowa (45 zamiast 75 gram), ktoś otworzył z sklepie, zarąbał 30 gram i starannie zakleił z powrotem.
  • zjadaczbigosu 09.05.16, 11:20
    bib24 napisała:
    ktoś otworzył z sklepie, zarąbał 30 gram i starannie zakleił z powrotem.

    A to głupek.
    Przecież ten ktoś mógł nacharkać te 30 gram i waga by się zgadzała.
  • kocia-minka 13.05.16, 13:03
    1 gram, ale 30 gramów wink
  • loslob 09.05.16, 11:17
    Pomysł żeby wam pudełka z jedzeniem zostawiano pod drzwiami jest kuriozalny.
    Jak zamawiasz pizzę, to też każesz zostawić na wycieraczce i bierzesz ją po 3 godzinach?
    Przecież każdy kto się znajdzie na klatce schodowej może do tego jedzenia zajrzeć, dosypać arszeniku albo czegoś na przeczyszczenie. Albo nasikać dla żartu. I to będziesz jadła?

    Myśmy mieli szemranych sąsiadów na parterze w bloku. Dali kody do drzwi wejściowych swoim znajomym i co jakiś czas przyłazili sobie do naszego bloku, szli na samą górę na 6 piętro i tam robili na klatce schodowej imprezkę, zostawiając po sobie śmieci i sikając do kwiatków na klatce.
  • aria 09.05.16, 16:28
    Przecież te pudełka są termicznie zamykane potem wkładane do dużego pudła, a firma rozwozi je nocą. To mam się zrywać o 4 rano, żeby panu kurierowi otworzyć? W życiu. Kulturalnie otwieram sobie rano drzwi i zabieram z wycieraczki torbę z pudełkami na cały dzień. A że ktoś sobie zajrzał to mi akurat nie przeszkadza, pudełek z wierzchu nie oblizuję. A jakakolwiek ingerencja w przygotowane dania byłaby od razu widoczna.
  • zjadaczbigosu 09.05.16, 16:49
    aria napisała:
    A że ktoś sobie zajrzał to mi akurat nie przeszkadza
    > , pudełek z wierzchu nie oblizuję.

    Ale ktoś dotykający pudełek może mieć bakterie kałowe na rękach!!
  • mebloscianka_dziadka_franka 13.05.16, 18:24
    A kto panu rozwozicielowi w nocy otwiera drzwi na klatke?
  • ichi51e 13.05.16, 19:49
    Ma kod

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mebloscianka_dziadka_franka 13.05.16, 21:54
    Czyli dieta pudełkowa nie dla mnie, bo mam przedpotopowy domofon bez kodu - jak żyć?! crying
  • ichi51e 14.05.16, 01:18
    Wybralabys sobie pozniejsza godzine i bys otwierala wink

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • agatazieba 10.06.16, 19:28
    moja znajoma kazała zostawiać powieszone na płocie. potem co rano czatowała na kuriera, bo inaczej koty żywiły się u niej.
  • jola-kotka 13.05.16, 19:44
    Porownanie z du... Bo pizze przywoza ci o okreslonej godzinie i raczej wtedy nie spisz te pudelka czesto dostarczaja nawet nie rano a np. O 3 w nocy i kazdej nocy o innych porach wiec jesli autorka mieszka w bloku to raczej to jest jedyne wyjscie z sytuacji.
  • kota_marcowa 09.05.16, 11:31
    W życiu nie zjadłabym jedzenia pozostawionego na klatce schodowej. Raz, że z podłogi i to jeszcze takiej, po której różni ludzie łażą w butach bleeee, to jeszcze ktoś mógł tam nacharkać.
  • przystanek_tramwajowy 09.05.16, 12:03
    Ci racja to racja. Nie wiadomo, czy mu już parę razy kot nie naszczał do owsianki. smile

    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • komorka25 09.05.16, 12:06
    Przecież to jedzenie chyba nie leży bezpośrednio na wycieraczce. Mnie przywożą pojemniki w dużej papierowej torbie, więc nie stykają się z podłożem.
  • lola211 13.05.16, 18:02
    A takie bułki w sklepie i inne atrykuły to myslisz, ze na podłodze wczesniej nie lezały w pojemniku? A w knajpach, barach z fast foodami?

    --
    Pomoc dla Krzysia
  • 71tosia 14.05.16, 12:15
    na 100% jadasz, przemysl caly proces produkcji i transportu i to co sie dzieje w sklepie. Smacznego.
  • kawa_o_poranku 09.05.16, 12:04
    Pudełka są zamknięte w taki sposób, że nie można ich otworzyć w sposób, żeby nie zostawić śladu. A w zbiorczym pudełku są pudełka na poszczególne posiłki, zafoliowane. Czy tym z Was, które się tak oburzają, że pudełko stoi na podłodze nigdy nie zdarza się np. położyć siatki z zakupami przed drzwiami, żeby np. poszukać kluczy, odebrać telefon...?
    Oczywiście nie będę zgłaszać tego nigdzie, chodziło mi raczej o wywieszenie kartki z jakimś hm...przesłaniem - bo ja wiem? - adresami jadłodajni na przykład...
  • zjadaczbigosu 09.05.16, 12:12
    kawa_o_poranku napisała:
    > Pudełka są zamknięte w taki sposób, że nie można ich otworzyć w sposób, żeby ni
    > e zostawić śladu.

    Ale można strzykawką z cienką igłą wstrzyknąć truciznę.

    Może ktoś myślał że to są śmieci? Bo o ile nikt normalny nie trzyma jedzenia za drzwiami na wspólnym korytarzu w bloku, to niektórzy nienormalni przechowują w ten sposób śmieci.
  • panterarei 09.05.16, 14:19
    zjadaczbigosu napisał:

    > Ale można strzykawką z cienką igłą wstrzyknąć truciznę
    Za dużo Agathy Christie
    smile
  • bei 09.05.16, 12:13
    Moze to ktos z firmy diety pudelkowej nie wlozyl wszystkiego?
    Widac bylo, ze herbatki byly przyklejone?
    Popros, by dzwonili do drzwi, wowczas nikt nie okradnie pudelka.

    --
    olaromanska.blox.pl/html
  • kota_marcowa 09.05.16, 12:14
    Dla mnie ogólnodostępna klatka schodowa ma ta samą kategorię czystości, co chodnik, więc nie, nie stawiam na niej siatki z żywnością. Ale już pomijając granice cudzej wrażliwości na zarazki wink nie zostawiłabym żywności na klatce, choćby dlatego, że ktoś mógłby do niej złośliwie/dla wątpliwego żartu napluć. I nie masz gwarancji , że po otwarciu pojemnika ktoś tego właśnie nie zrobił.
  • dyzurny_troll_forum 09.05.16, 12:22
    kota_marcowa napisała:

    > Dla mnie ogólnodostępna klatka schodowa ma ta samą kategorię czystości, co chod
    > nik,

    Serdecznie współczuje miejsca do życia.....

    > dlatego, że ktoś mógłby do niej złośliwie/dla wątpliwego żartu napluć.

    Serdecznie współczuję współmieszkańców w miejscu do życia.... Ale w sumie jakie miejsce takie osobniki....
  • ruda_owca 09.05.16, 21:01
    > Serdecznie współczuję współmieszkańców w miejscu do życia.... Ale w sumie jakie
    > miejsce takie osobniki....

    Ja też współczuję. Każdy osobnik na poziomie zanim się wprowadzi robi obchód po sąsiadach żeby zobaczyć kto zacz. Ja tam do każdego grzecznie przed wprowadzką zapukałem i spytałem kulturalnie: "Natenczas onegdaj azaliż plwasz waść do strawy pozostawionej w holu?"
    Jedno chamidło raz potwierdziło i musiałem innego miejsca do życia szukać...
  • panterarei 14.05.16, 01:36
    biore do sygnaturkibig_grinbig_grin
  • mynia_pynia 14.05.16, 10:41
    Popłakałam się wink
  • mozambique 09.05.16, 13:28
    przeciez to pojemniki są termicznie "zgrzewane" czy "zaprasowywane" ( nie wiem jak to sie nazywa)

    jak otworzysz to jest ślad po otwarciu

    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
  • peonka 09.05.16, 13:26
    Nie no, weź. Jeśli ktoś po pijaku /dla żartu / złośliwie zakosil wam raz część pudełek, to po takiej kartce może już z zemsty robić to częściej, albo i gorsze rzeczy.
    Zabieraj pudełka z klatki od razu i nie będzie problemu.
  • przystanek_tramwajowy 09.05.16, 13:29
    Jak od razu zabierze, to sąsiedzi nie będą wiedzieć, że oni tacy trendy-srendy na diecie pudełkowej. wink

    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • kawa_o_poranku 09.05.16, 13:38
    e tam - zawsze możemy po zjedzeniu puste opakowania wystawić przed drzwi, jak się tu dowiedziałam nienormalni ludzie i tak robią, więc będziemy konsekwentni, a i lans zachowamy.
  • przystanek_tramwajowy 09.05.16, 13:40
    Wystawianie śmieci czyli zużytych pudełek to już nie będzie lans tylko buractwo. Może przyklejcie jeszcze na drzwiach fakturę, to dopiero będzie lans. A niech wiedzą, że was stać!

    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • kawa_o_poranku 09.05.16, 13:50
    Czyli o krok dalej, nie wiem czy jesteśmy na to gotowi...puste pudełka zostaną chyba z resztą śmieci w domu. Z faktura będzie niestety problem, bo ta dieta to prezent...i nici z lansu
  • mozambique 09.05.16, 13:26
    na moim pietrze tez dostawa wycieraczkowa co ranek sie uskutecznia

    i tez mnei to dziwi , to chyab taka moda ?

    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
  • kawa_o_poranku 09.05.16, 13:39
    retro modasmile w stylu butelki mleka lata temu
  • peonka 09.05.16, 13:41
    Mleko też bywało wypijane / kradzione, więc tradycja w narodzie nie ginie smile
  • kawa_o_poranku 09.05.16, 13:43
    Jak w alternatywy 4?
  • mozambique 09.05.16, 14:04
    nawet sie dziwie co tam w srodku jest bo dosc intensywnei smierdzi smile

    podobną won ma dieta moeje kolezanki z parcy - ona jada jakies japońskie glony na ciepło i krewetki z czosnkiem , po otwarciu pokoju zapach blokuj człowieka w kapciach smile

    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
  • kawa_o_poranku 09.05.16, 14:12
    Nasze, a właściwie męża, dania są naprawdę smaczne-i nie śmierdzą hehe są jak pisałaś w zgrzanych pudełkach .I rzeczywiście do tej pory nie przyszło mi do głowy, że jest coś niehigienicznego w tej dostawie...mąż fajnie chudnie, bez wielkich cierpień...
    Ale mi przynajmniej poranna złość minela?
  • zjadaczbigosu 09.05.16, 14:56
    kawa_o_poranku napisała:
    > Nasze, a właściwie męża, dania są naprawdę smaczne-i nie śmierdzą hehe

    To jest sprawa dyskusyjna.
    Jedni lubią ślimaki, drudzy szpinaki a jeszcze inni na samą myśl o tym dostają sraki. hehe .
  • panterarei 09.05.16, 14:22
    To się wyjaśniło kto rabnal ciasteczkasmile jak Ci nie wstyd
  • kozica111 09.05.16, 16:14
    Kiedyś wśród licznych ślubnych prezentów znalazła sie wielka bomboniera znanych czekoladek - idealnie firmowo zapakowana ale w środku po otwarciu okazało się ze zostały tylko 2 sztuki i to akurat kawowe których nie lubie smile Do dziś nie wiemy czy akcja "wyżerania" rozegrała sie w sklepie, czy to tez któreś z dzieci gości obrobiło wcześniej prezent który trafił nam sie jako przechodni wink
  • papryca 09.05.16, 16:59
    Rozumiem Cię w pełni. Wycieraczka przedłużeniem mieszkania/domu i prywatność zbrukana została.
    A czy telefon do firmy i prośba o dodatkowe foliowanie/opakowanie wchodzi w rachubę?
    Tak, żeby utrudnić dostęp kawalarzom i/lub uczynić dobieranie się bardziej słyszalnym...
  • papryca 09.05.16, 17:04
    Ech, razu pewnego w zakupionym majonezie wiodącej firmy po zdjęciu wieczka oczom naszym ukazało się wgłębienie elegancko wykonane paluchem... Ja dostałam ataku smiechu, a domowy miłośnik majonezu - wqrwa. Teraz każdy słoik ogląda dwa razy i sprawdza banderolkę...
  • tol8 09.05.16, 21:08
    Kurier ma klucze do bramy, czy otwieracie domofonem?

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • za_mszowe 09.05.16, 21:08
    Co to za dziwna firma ze najabsolutniej mąż nie mogl zamowic dowozu zestawów np do pracy na konkretną godzinę?
  • jola-kotka 13.05.16, 19:38
    Olewa i smieje sie z tego a co ma zzrobic,rozpaczac ze ktos jej zjadl ciastko owsiane i wypil jej herbatke.
  • handzia.kaziukowa 13.05.16, 19:44
    zaklada monitoring big_grin
  • kamunyak 10.06.16, 23:25
    dawno dawno temu, kiedy stawiano mleko pod drzwiami, też zdarzały się kradzieże osób wracających z imprez i spragnionych, albo dla wygłupu.
    Myslałam, że te czasy minęły. Tzn. stawiania żarcia pod drzwiami.
    Idiotyczny pomysł, nie można umówic się na konkretną godzinę?
    A dawanie kodów dostawcom powinno być karane.W ten sposób w ogole pomysł domofonów mija sie z celem, skoro i tak wszyscy obcy moga wejśc do środka.
  • kolpik124 10.06.16, 23:38
    inna sprawa, że te wszystkie cudowne diety to o kant dooopy można otłuc

    no, ale frajerki płacą więc biznes się kręci big_grin

    a wystarczy, żeby spaślak przestał żreć ukradkiem, pobiegał co drugi dzień i pojeździł na rowerze....
  • kamunyak 11.06.16, 02:20
    moze takie głupie nie jest. Zamiast samemu liczyc kalorie to ktoś inny to robi.
    Tyle, że ja jakos nie toleruję kiedy ktos obcy przygotowuje moje posiłki. Że przypomne aferę sprzed kilku lat, kiedy to posiłki dietetyczne przygotowywano przy sedesie i tam też czekały na dostawę.
    No, jakos nie mam zaufania...
    Mysle, ze to nie tyle jest "cudowna dieta" co zbilansowane niskokaloryczne posiłki. Co nie przeszkadza "spaślakowi" jeździc na rowerze czy pobiegac, przecież.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.