Dodaj do ulubionych

Kosmetyki poprawiajace nastroj

16.05.16, 00:14
Macie jakies kosmetyki sluzace przede wszystkim poprawieniu waszego nastroju ? Takie subiektywne perelki, tanie albo drogie. Takie ktore "wygladaja" dobrze w opakowaniu i macie wrazenie (niekoniecznie musi byc to prawda), ze dobrze robia na wyglad/aurę? U mnie to olejek nuxe i puder diamentowy z BU (ten ostatni akurat opakowanie ma niewyjsciowe). I oczywiscie ulubione perfumy Dior Poison. Zastanawiam sie nad jakims rozswietlaczem w typie meteorytow guerlain.
Edytor zaawansowany
  • aurinko 16.05.16, 00:28
    Maseczki. Opakowanie nieważne. Ważne ze wciskają kit jaka to bede piekna i mloda po ich uzyciu wink nakladam, relaksuje sie i juz czuje sie lepiej hdhe. No moze nie wszystkie wciskaja kit, mam pare dobrych ulubionych wink
    I lakiery do paznokci. Uwielbiam rozne nietypowe, nieoklepane. Mam ich za duzo, a rzadko maluje paznokcie. Lakiery to moj nalog. Jeden z wielu wink
  • papryca 16.05.16, 17:50
    >Uwielbiam rozne nietypowe, nieoklepane
    A zmieniające kolor pod wpływem temperatury znasz? wink
  • za_mszowe 19.05.16, 22:35
    Sa takie nie-hybrydowe?
  • papryca 19.05.16, 23:25
    smile Pretty&Polished się nazywają. I naprawdę zmieniają kolory smile
  • spanish_fly 16.05.16, 01:11
    Lubię błyszczyki "powiększające" wargi - czyli po prostu z domieszką jakiejś drażniącej substancji w stylu ostrej papryki. Usta wcale nie rosną, ale przyjemnie pieką. Lubię to uczucie.

    Lubię też mgiełki do twarzy - ostatnio Ziaji z serii oliwkowej. Jak już zmyję makijaż w domu to się tym psikam z raz na godzinę. Też głównie dla wrażeń sensorycznych - miło jest sobie nawilżyć twarz.
  • jola-kotka 16.05.16, 01:23
    Perfumy szczegolnie jadore dior i chanel 5,dwa rozne zapachy jak mi jest zle chanelka jak jest super to dior i rozne olejki do kompieli,uwielbiam mydla w ksztalcie kwiatow.
  • shell.erka 16.05.16, 17:01
    smile to moje dwa ukochane zapachy smile
  • jola-kotka 18.05.16, 20:21
    moje tez,jedyne jakich uzywam
  • stephanie.plum 16.05.16, 01:24
    banalne żele pod prysznic ushuaia.
    kiedy o raz pierwszy wyrwałam się sama do Francji, były synonimem luksusu.
    dotąd tak mi się kojarzą.

    i jeszcze takie coś z Yves Rocher, co pachnie świeżo prażoną kawą. mmm...

    --
    jest dobrze, ale nie beznadziejnie
  • drinkit 16.05.16, 15:51
    banalne żele pod prysznic ushuaia.

    można gdzieś je kupić w PL?
  • stephanie.plum 16.05.16, 16:14
    no właśnie chyba nie.
    ale dla mnie to tym lepiej, taki objet du desir, który miewam raz na nigdy.

    --
    jest dobrze, ale nie beznadziejnie
  • snakelilith 16.05.16, 01:25
    Dr. Hauschka mleczko do ciała cytrynowa trawa. Nie używam do ciała, bo jest mi za lekkie (i przy moim zużyciu balsamów do ciała za drogie), ale smaruję sobie nim dekolt i ramiona tylko w celach zapachowych. Ta orzeźwiająca mieszanka z naturalnym olejkiem z cytryny, trawą cytrynową, szałwią, kumaryną i innymi ziołami, jest w ciepły dzień fantastyczna. To świeżość, łąka, wakacje, dobry humor, lekkość bytu. Czasem wcieram tylko w ręce, by sobie na nich niuchać. Zapach stosunkowo długo się utrzymuje na skórze, ale żałuję, że nie jest to prawdziwa woda zapachowa.
  • bi_scotti 16.05.16, 01:40
    Kazde mozliwe mydlo albo bubble bath plyn o zapachu lawendowym, dobrze tez jesli ma kolor "lawendowy" (kazdy mozliwy odcien fioletu smile ) - gdy swiat jest zly, bubble bath w oparach i kolorze lawendy + kieliszek np. Baco Noir wracaja mi joie de vivre in no time big_grin Cheers.
    PS. I to nie musza byc jakies drogie czy wymyslne produkty byle w tytule/temacie/opisie trafilo sie "lavender" wink
    http://images.hayneedle.com/mgen/imagebywidth.ms?w=500&minh=300&maxh=600&img=master:NSTR008.jpg
  • jola-kotka 16.05.16, 01:45
    "Pan wzywal milordzie" I babcia Lavender smile dobra komedia na poprawienie nastroju smile
  • bi_scotti 16.05.16, 02:00
    jola-kotka napisał(a):

    > "Pan wzywal milordzie" I babcia Lavender

    Jola!!! Ty jestes zdecydowanie za mloda (!!!) zeby znac takie ramotki a juz na pewno double zdecydowanie za mloda zeby Ci sie podobaly big_grin Serwus!
  • snakelilith 16.05.16, 01:50
    To polecam ci serię Lavande francuskiej marki L'Occitane. Prawdziwa prowensalska lawenda. Często do znalezienia w duty free na lotniskach. Ja miałam też moją lawendową fazę i nosiłam stale ichni lawendowy krem do rąk przy sobie.

    http://cafemakeup.com/wp-content/uploads/2011/09/Picture-7-300x229.png
  • bi_scotti 16.05.16, 01:58
    A nie, nie, z L'Occitane to ja kupuje inne dobra - nie na poprawienie nastroju ale na poprawienie stanu skory na rekach (shea butter) wink Juz tusmy mialy konwersacje na ten temat z Joa jakis czas temu, zaczelo sie od tego czy wypada dac w prezencie krem w tubce vs. w pudeleczku - cool watek byl smile Lawende to ja sobie kupuje taniej, wybitnie "not posh" w roznych amerykanskich sieciach ... god bless America tongue_out Cheers.
  • snakelilith 16.05.16, 02:20
    Pospolitą i tanią lawendę, to my w Europie też mamy. wink
  • martishia7 16.05.16, 02:32
    Jeśli lawenda plus polski patriotyzm zakupowy, to Biolaven.
  • bi_scotti 16.05.16, 02:38
    martishia7 napisała:

    > Jeśli lawenda plus polski patriotyzm zakupowy, to Biolaven.

    Sprawdze czy maja w polskim sklepie (tam chyba wszystko maja, co ematki polecaja wink ), na moj dus obiecuje, ze jak maja to kupie i wyprobuje - dam znac jakie sa efekty wink Cheers.
  • martishia7 16.05.16, 02:46
    Moja przyjaciółka ma lekkiego świra na punkcie kosmetyków organic i polskich. Zaraża mnie dobrymi nabytkami. Można znaleźć cuda, cudeńka. Pachnące, naturalne, niedrogie. Biolaven to lawendowa linia firmy Sylveco. Ale też Nacomi, Make me bio. Cuda, cudeńka, zamawiaj i nieś dobrą nowinę!
  • martishia7 16.05.16, 02:06
    Balsam w kostce jaśmin i zielna herbata z Orientany. Leży na komodzie przy łóżku, jak tylko czuję te zapach to odpływam w zen. Jeśli chodzi o skład i efekt to też jest fantastico, ale zapach robi wszystko.
  • bi_scotti 16.05.16, 02:36
    martishia7 napisała:

    > zapach robi wszystko.

    Podobno zapach w ogole jest uber wazny w naszym zyciu smile Pamietamy zapachy miejsc bezpiecznych i ludzi, ktorzy byli dla nas wazni. Pamietamy zapachy "ostrzegawcze" (choroba, niebezpieczne miejsce, niedobre jedzenie, zly czlowiek etc.) i na dodatek pamietamy nie tylko tak swiadomie, jak tu piszemy, ale jeszcze gdzies tam in subconsciousness ... Mam znajoma, ktora pracuje z Alzheimer patients i opowiada ciekawe rzeczy o ich reakcjach na rozne zapachy ... Mnie zapach lawendy czyni calm & happy smile Szczegolnie jak to sa opary pianki w wannie big_grin Cheers.
  • za_mszowe 16.05.16, 16:38
    Wow, zaczynasz byc trojjezyczna smile tego jeszcze nie bylo!
  • mid.week 16.05.16, 15:54
    Pomadka nawilżająca o smaku cocacoli.
  • za_mszowe 16.05.16, 15:59
    Serum do twarzy vitamin c skin boost z the body shop (pachnie ponaranczami,energetyzujacy zapach)
  • za_mszowe 16.05.16, 16:04
    *pomarańczami,bardziej np mambą pomarańczową niż sokiem/owocami.
  • misterni 20.05.16, 00:00
    A jaka fajna z tej serii jest mgiełka do twarzy smile

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • tiuia 16.05.16, 16:04
    Perfumy! Ostatnio mam fazę na Miss Dior, ale bardzo lubię też kilka zapachów z Lanvin.
    Podejrzewam, że zarówno zakup starego sprawdzonego zapachu, jak i przejście się po perfumerii i poszukiwania nowego zapachu byłyby doskonałym poprawieniem nastroju.

    --
    www.beamaluje.blogspot.com
  • pade 16.05.16, 16:09
    Dostałam kilka dni temu gratis do zamówienia. Balsam do ciała Gucci Bamboo. Samą siebie wącham i się zachwycambig_grin Czyli perfumy, wszystko co pięknie pachnie (dla mnie) poprawia mi nastrój.


    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • olewka100procent 16.05.16, 16:39
    Mi poprawia nastrój tylko dobre żarcie i muzyka.
  • barefoot_duck 16.05.16, 17:08
    Każdy żel pod prysznic z werbeną.
  • berlin30 16.05.16, 17:15
    kosmetyki Lush
  • papryca 16.05.16, 17:17
    Balsamy do ciała. Lawendowy Lavera, jagodowy i mohito z Body Shop.
    Kiedyś była taka cudowna seria BS Buriti Baby.. Ale już jej nie ma sad
    Na zapachy różane mnie ostatnio bierze. Starośc nie radość wink
    Poza tym moje ukochane perfumy Alien by Thierry Mugler i J'adore by Dior.
    I bardzo przyziemna rzecz czyli mydło do rąk, które nie robi z mojej skóry kotlecika siekanego. Bardzo sprawdziło się mydło marsylskie.
  • jaskiereczka 16.05.16, 17:24
    Olejek Nuxe i magnoliowe masło organic
  • papryca 16.05.16, 20:39
    Z Organique miałam kiedyś kawowe, cynamonowe i trzeciego nie pamiętam... kokos?
    To już parę lat temu było, zapachy były świetne, masło skuteczne i przyjemne w użyciu.
    Tylko oni prawie do wszystkiego wosk pszczeli pakują brrr.
  • beata985 16.05.16, 17:36
    drinkit napisała:

    ? U mnie to olejek nuxe

    co on robi??
    juz parę razy spotkałam się, że ktoś poleca ale nigdy nie wnikałam dlaczego..

    --
    czym się zajmuję w wolnych chwilach... big_grin
    mojafilcowabiżu
  • daisy 16.05.16, 18:25
    Ładnie pachnie i wygląda oraz drogi jest. Poza tym nic szczególnego... W każdym razie nic lepszego niż naprawdę naturalne olejki z rossmanowskiej Alterry (Nuxe ma sporo składników typu Isononyl Isononanoate).
    Już chyba lepszy jest Divine Oil z Caudalie.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • drinkit 16.05.16, 18:30
    oraz drogi jest

    W promocji/w zestawach/aptekach internetowych nie jest drogi, tak jak wszystkie kosmetyki nuxe zresztą
  • papryca 16.05.16, 18:31
    >nic lepszego niż naprawdę naturalne olejki z rossmanowskiej Alterry
    Dzieki, @daisy, ja używam Alterry właśnie, więc oszczędziłaś mi 99PLN wink
    Alterra ma świetne kosmetyki w dobrych cenach. Jestem fanką big_grin
  • daisy 16.05.16, 18:42
    Przede wszystkim są rzeczywiście naturalne, same olejki roślinne, i nawet też potrafią ładnie pachnieć.

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • jaskiereczka 16.05.16, 18:47
    Tylko Alterra tłusta jest a nuxe suchy
  • papryca 16.05.16, 20:13
    aaa to już czuję różnicę
    kiedyś w YR z ciekawości zakupiłam taki suchy olejek w spreyu
    rzeczywiście nie zostawiał śladów
  • thank_you 17.05.16, 09:53
    Ostatnio kupiłam zapas olejków suchych w Rossmannie - dosypalam pigment oraz drobinki i mam idealnie dopasowany suchy, rozświetlający olejek. Wg mnie dużo ładniejszy niż z Nuxe, w który zaopatrywałam się od co najmniej 10-ciu lat.

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • ola_dom 17.05.16, 10:00
    thank_you napisała:

    > Ostatnio kupiłam zapas olejków suchych w Rossmannie - dosypalam pigment
    > oraz drobinki i mam idealnie dopasowany suchy, rozświetlający olejek.

    Spryciulo!
    Od razu mówię, że ściągam pomysł!
    Olejek Alterra? Nie używam olejków - bo tłuste, ale skoro "suchy"... Może czas się przekonać smile

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • thank_you 17.05.16, 10:45
    Olejek suchy ISANA, kupiłam 4 x 6 zł/szt. big_grin Taka promocja była. wink Przelałam jeden do szklanej butelki z pompką (NUXE nie posiada), dosypałam mix pigmentów, drobinek i mam idealny odcień olejku. Wysmarowałam się nim w trakcie ostatniego weekendu i na imprezie kilkanaście kobiet pytało mnie, co to za cudo. ;-D

    Polecam ten sposób, bo za NUXE nie ma co przepłacać - skład bez szału, podobnie pojemność, stosunek jakości do ceny też kiepski. Kupowałam, bo nie trafiłam wcześniej na tani, suchy, zwykły olejek. Ale gdy już namierzyłam, to nie wrócę do NUXE - bo i po co? wink


    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • pade 17.05.16, 11:05
    no to powiedz jeszcze co to za pigmenty i drobinki, ile tego nasypałaś i gdzie kupić?smile

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • thank_you 17.05.16, 11:31
    Pigmenty mam różne - MAC, MySecret, Vipera, Inglot. Najtańsze są te z MySecret i jeśli ktoś nie ma w domu zapasu takiego jak ja, to polecam je z całego serca (do kupienia w Naturze). Drobinki były z Vipery i tego pudru do ciała: www.douglas.pl/douglas/Makija%25C5%25BC-Twarz-Pudry-J.S.Douglas-S%C3%B6hne-Witaminy-i-Olejek-Shea_productbrand_3000058140.html (totalna wtopa, urzekło mnie opakowanie ale efekt zbyt sylwestrowy).

    Proporcji nie podam - robiłam na oko, chciałam uzyskać złotawo-beżowy odcień i taki osiągnęłam. smile

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • papryca 17.05.16, 11:34
    No dobra, blondynka pyta: pigmenty to celem dopasowania olejku do karnacji?
    Bo drobinki to jak mniemam żeby sie ładnie na skórze światło załamywało...
    Olejki Isana wypróbuję, dzieki.
  • thank_you 17.05.16, 11:39
    Tak, pigment nadaje lekko satynowy kolor skórze, a drobinki - wiadomo. Myślę, że takim olejkiem można nawet przyciemnić skórę, ale nie o taki efekt mi chodzi.

    Na olejki ISANA trafiłam przez przypadek, wzięłam wszystkie, które stały na promocyjnej półce. ;-D



    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • ola_dom 18.05.16, 09:54
    thank_you napisała:

    > Pigmenty mam różne - MAC, MySecret, Vipera, Inglot.

    Wiem skąd wziąć tanie i dobre pigmenty - gorąco polecam Rhea, gdzie kupuję kosmetyki mineralne od baaaardzo wielu lat.

    rhea.com.pl/probki-kosmetykow-rhea-p-285.html
    I można tam kupić próbki wszystkich minerałów, za małe pieniądze, a taka próbka wystarcza na bardzo długo, bo to same pigmenty są. I czyste minerały, mają bardzo dobry skład.
    Przyznam, że sama mam kilkanaście (albo i -dziesiąt) właśnie próbek w przeróżnych kolorach do malowania oczu, jak mi się zachce kolorowo - i one w ogóle się nie kończą.
    Taka próbka dodana do butelki olejku wystarczy pewnie na przynajmniej dwa razy.

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • papryca 17.05.16, 11:31
    ROTFL
  • ola_dom 17.05.16, 11:06
    thank_you napisała:

    > Olejek suchy ISANA, kupiłam 4 x 6 zł/szt. big_grin

    O matko, szaleństwo... ;D
    Isana - dobrze, że spytałam smile
    Wielkie dzięki.

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • thank_you 17.05.16, 11:32
    No, za jakieś 60 zł będę miała 600 ml suchego, rozświetlającego olejku. ;-D Jestem uzależniona od takiego błysku w wakacje. ;-D

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • peonka 18.05.16, 11:01
    Czy to ten? Zamowilabym sobie z Polski, ale muszę precyzyjnie podać, co chcę.
    wizaz.pl/kosmetyki/produkt,68316,isana-beautiful-skin-body-oil-olejek-do-ciala-w-sprayu.html
  • thank_you 18.05.16, 11:24
    Tak, ten. smile

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • peonka 18.05.16, 13:07
    Dzięki!
  • daisy 18.05.16, 13:22
    Tym paniom na Wizażu nastroju raczej nie poprawił... wink

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • thank_you 18.05.16, 16:57
    Bo sam w sobie szału nie robi - podobnie jak suchy olejek Nuxe (choć tutaj dochodzi czynnik wysokiej ceny, wiec i laskawszego spojrzenia na kosmetyk), który olejkiem de facto nie jest, więc w jaki sposób miałby pielęgnować skórę? wink

    Suchy olejek to taki pic na wodę - ale w połączeniu z pigmentem i drobinkami daje piękny efekt w słońcu. ?


    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • drinkit 16.05.16, 18:28
    Ja używam go tylko do ciała (głównie ramion, brzucha i dekoltu), a więc olejek nawilża, zmiękcza skórę, pięknie pachnie, ma fajną kompozycję. Ładnie wygląda opalona i rozgrzana skóra nim natarta, staje się satynowa. Kosmetyk jest też takim eleganckim gadżetem - fajnie wygląda na półce, to tak w kontekście tematu wątku. Np. olejek w plastikowym opakowaniu, to już by było nie to.
    Dużo kobiet używa go na końcówki włosów i do twarzy, chwaląc jego działanie, ja nie próbowałam.
    Z pewnością nie robi nic ponad to, co robią inne fajne olejki, ale w moim przypadku liczy się całokształt i taki efekt glamour.
  • daisy 16.05.16, 18:36
    Skład ma naprawdę średni - syntetyczne emolienty, wypełniacze, silikon, substancje zapachowe.
    Nie jest wart swojej ceny w żadnej promocji, o ile brać pod uwagę gołą jakość i funkcjonalność oczywiście. No ale tutaj się płaci właśnie za to, co Rosjanie nazywają "glamurką". wink

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • drinkit 16.05.16, 18:37
    No ale tutaj się płaci właśnie za to, co Rosjanie nazywają "glamurką".

    no właśnie o to mi tu chodzi smile
  • agni71 16.05.16, 20:35
    Ja generalnie za olejkami nie przepadam, ale zachwycił mnie głównie zapachem ostatnio olejek niby do włosów, ale dla zapachu smaruje sobie nim czasem np. dłonie. wizaz.pl/kosmetyki/produkt,42323,bamboo-kendi-dry-oil-mist.html
    Nawet lakier do włosów z tej serii pięknie pachnie...
  • papryca 16.05.16, 20:42
    >Bamboo, Kendi Dry Oil Mist
    ooo wegańskie to jest
    dzięki smile
  • solejrolia 16.05.16, 17:52
    Wszystkie które pachną świeżością, cytrusami, zieloną herbatą, wiosnąsmile...od żelu pod prysznic, po maseczkę na twarz
    A już najbardziej wody toaletowe Guerlain Aqua allegoria- np. Herba fresca.
    Ale własciwie to każdy z tej serii zapach mi odpowiada.

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • kasiamat00 16.05.16, 18:43
    Lys Soleia tez? Bo to nijak ani cytrusami, ani zielona herbata nie pachnie tongue_out
  • barefoot_duck 16.05.16, 17:55
    Kurcze, jak czytam o waszych ukochanych zapachach, to aż mi skóra cierpnie. Nie to, że brzydkie, czy mi się nie podobają - bo nawet podobają. Ale wszystkie Poison, Angel, Gucci Rush, J'adore i s-ka wywołują u mnie migrenę kładącą od razu do łóżka.
    Generalnie i ja, i mąż mamy przerąbane z perfumami, bo na palcach jednej ręki zliczę akceptowalne w dłuższym wymiarze czasowym i nie wywołujące u mnie migreny. Jak już jakieś perfumy mi się spodobają i nie choruję od nich, to używam latami. Chce mi się teraz nowego zapachu po latach z Aqua Allegorią mandarynkową i nie mogę nic trafić sad
  • kasiamat00 16.05.16, 18:51
    Ogrodki Hermesa? Tegoroczna limitowanka Jo Malone pachnaca zielskiem? Cos od Diptyque? Z drogich i trudnych do dorwania - Hermessence'y?
  • barefoot_duck 16.05.16, 21:33
    kasiamat00 napisała:

    > Ogrodki Hermesa? Tegoroczna limitowanka Jo Malone pachnaca zielskiem? Cos od Di
    > ptyque? Z drogich i trudnych do dorwania - Hermessence'y?

    A teraz jeszcze raz dla opornych: jakie ogródki Hermesa??? Ja niespecjalnie kumata jestem z perfum, bo po powąchaniu kilku zapachów zwykle zwiewam leczyć głowę okopana pod kocem.

  • papryca 16.05.16, 21:41
    > jakie ogródki Hermesa?
    stawiam, ze takie: Hermés Un Jardin Sur Le Nil
    jakby nie patrzeć ogródek nad Nilem wink
  • barefoot_duck 30.07.16, 20:04
    Kobieto droga, która mi ogródek Hermesa poleciłaś - wdzięcznam ci niesłychanie! Pachnę od czwartku ogródkiem nad Nilem i zapach jest przeobłędny, mnie kręci, męża kręci, a migreny nie wywołuje. Dzięki!!!!
    Jo Malone i Hermessence jeszcze nie spotkałam, ale mam zapisane i jak masz takiego nosa z tymi, jak do ogródka - będzie kolejny sukces.

    kasiamat00 napisała:

    > Ogrodki Hermesa? Tegoroczna limitowanka Jo Malone pachnaca zielskiem? Cos od Di
    > ptyque? Z drogich i trudnych do dorwania - Hermessence'y?
  • snakelilith 16.05.16, 19:22
    Ja mam podobnie. Niby mam swoje ulubione perfumy Diora, ale niestety, coraz gorzej znoszę te chemiczne zapachy. A większością z tych wymienionych w tym wątku można mnie gonić. Dlatego chwalę sobie zapachy L?Occitane, zwłaszcza La Collection de Grasse The Vert & Bigarade (zielona herbata i gorzka pomarańcza). Nie są tak trawałe jest Chanele i Diory, ale za to z naturalnych składników i nie powodują u mnie migreny.
  • klaviatoorka 16.05.16, 18:23
    Super wątek, niektóre propozycje przetestuję
    w moim przypadku to jest przeważnie każdy nowy nabytek, nawet z hipermarketu czy drogerii, byleby był NOWY smile
    Rzadko mam na to czas, ale świadome i większe zakupy kosmetyczne to dla mnie niemal metafizyczne doświadczenie, potrafię godzinami porównywać odcienie, zapachy, kolory i kształty fikuśnych buteleczek, pudełeczek, ze smartfonem porownuję opinie na KWC, wczytuję się w składy kremów i szamponów.. Oczywiście, cieszę się potem z każdego zakupu, ale nawet zwykły krem, szampon, żel pod prysznic,balsam czy lakier wrzucony w pośpiechu do wózka w hipermarkecie tez potrafi przynieść mi wiele radości i poczucia glamour podczas aplikacji. Tak, wiem, nazywam się Qwerty i jestem kosmetyczną zakupoholiczką... smile

    --
    Prawdomówność - to brak umiejętności szybkiego wymyślenia innego wariantu
  • daisy 16.05.16, 18:45
    Mnie ostatnio cieszą szampony z Yves Rocher, najnowszy nabytek do testowania: taki niepieniący, w tubie, chyba to się technicznie nazywa odżywka myjąca.
    Czad. smile

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • malwa51 16.05.16, 19:12
    Z YR podoba mi sie zapach owsiankowego(?) balsamu, ma taki kojacy pudrowo owsiany zapach. Kuzynka przedstawila mi to cudo, kiedy ostatnio bylam w PL. Mile zaskoczenie, bo w sumie wiekszosc zapachow YR jest dla mnie zbyt mdla.
  • agni71 16.05.16, 20:39
    A propos zapachów - uwielbiam zapach różu Bourjois, tego w okrągłych pudełeczkach. Jest taki pudrowy, staroświecki smile
    Dużą przyjemnośc sprawiało mi również używanie kosmetyków z trawą cytrynową Pat&Rub.
  • lola211 16.05.16, 20:57
    Ha hasmile ja ten róz mam tylko dla zapachu- uwielbiam go własnie za ten pudrowy retro aromat.

    Bardzo lubie kosmetyki Tołpy.One faktycznie pachna i dzialaja aromaterapeutycznie.Nawet mydła w kostce borowinowe -lawendowe czy anty stres.
    Uwielbiam ich masło do masazu SPA , pilingi do ciała, balsamy liftingujace czy wyszczuplajace-te kosmetyki faktycznie działaja.
    I jeszcze Bali Spa- tez cudowne relaksujace zapachy.

    --
    Pomoc dla Krzysia
  • papryca 16.05.16, 21:12
    Dla miłośników zapachów pudrowych to dreft blissfuls. Nadają praniu taki zapach, że klękajcie narody smile
  • barefoot_duck 16.05.16, 21:35
    Ha, ja też dałam się na ten róż skusić dla zapachu! Różu nigdy w zasazie nie używałam, bo miał za dużo drobinek, ale nie miałam serca go oddać, bo czasami się nim "sztachałam" smile
  • ola_dom 17.05.16, 09:47
    agni71 napisała:

    > A propos zapachów - uwielbiam zapach różu Bourjois, tego w okrągłych pudełeczkach. Jest taki pudrowy, staroświecki smile

    Fantastyczne, że nie zmienili tego zapachu od lat.
    Mi kojarzy się z moją mamą, która malowała się, kiedy jeszcze byłam mała smile

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • viridiana73 16.05.16, 21:46
    Wszystko, co pachnie wanilią. Mam taką mgiełkę waniliowo-śliwkową, uwielbiam to uczucie, kiedy się nią spryskam i stoję sobie przez chwilę w słodko-waniliowej chmurze...
  • thank_you 17.05.16, 10:00
    W ostatni weekend zachwyciłam się wyglądem kosmetyków hotelowych Chopard. Nie dość, że miały biżuteryjne opakowanie, to jeszcze obłędnie pachniały - mój mężczyzna od razu wyczuł zmianę i pochwalił w zachwycie a zapach źelu pod prysznic był wyczuwalny po wielu godzinach, mimo iż ciało miałam wysmarowane olejkiem arganowym. wink

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • morgen_stern 17.05.16, 10:11
    Kosmetyki pachnące jedzeniem... wanilia, migdały, cynamon, kawa, czekolada, owoce...

    --
    Kiedys zaczelam zaczelam cztytac ksiazke (kryminal) with ktorej byl opossum bardot okrutnej zbrodni, zrobilo might Siemens niedobrze I przestalam cztytac, ksiazke just nie ruszylam / najma78
  • kura17 18.05.16, 10:29
    mam 3 ulubione zapachy, w zasadzie tylko te nosze, czasem, od wielkiego dzwonu, cos innego: diorissimo (ach te konwalie, to TERAZ) - na wiosne, marbert woman na zime i na kazdy dzien oraz l'artisan perfumeur dzongkha, na czas, kiedy wokolo pachnie zgnilymi liscmi, rozpadem, rozkladem (czyli na jesien - obowiazkowo i na wiosne, przed konwaliami).

    do tego bardzo lubie nietypowe mydla w kostce, czesto ich nie uzywam jako mydla, tylko jako zapachu do szafy lub szuflady z bielizna. rece nimi tez myje smile mam nawet sliczna, porcelanowa mydeliczke w wazki na takie mydla wlasnie.

    i jeszcze peeling to ciala z rossmanna, z olejem i sola, o zapachu zielonej herbaty - zawsze poprawia mi humor! nie wiem, czy w polsce jest?

    https://media.rossmann.de/product/430/561/528/4305615283951_A_1_1.png

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • agni71 18.05.16, 10:35
    O, a propos peelingów, to scrub cukrowy do ciała Bielendy, o zapachu pomarańczy. To taki zapach kandyzowanych pomarańczy, słodki i smakowity. Bardzo lubię.

    www.ceneo.pl/20159959
  • kura17 18.05.16, 10:40
    ja ten swoj lubie bardzo rowniez dlatego, ze ma dodatek oleju i nie trzeba sie po nim niczym sparowac.
    mam sucha skore, zwlaszcza w sezonie grzewczym, a smarowac sie nie znosze...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • agni71 18.05.16, 13:37
    To tak, jak Bielenda - pozostawia na skórze tłustą warstewkę. Tez sobie cenię, że już się nie muszę po nim balsamować smile
  • pade 18.05.16, 13:40
    a próbowałaś Talasso Scrub z Collistara?

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • agni71 18.05.16, 15:09
    Nie, ale Bielenda jest dla mnie wystarczająco dobra, i kosztuje kilkanaście złotych, a nie ponad 100 zł smile Miałam kiedyś świetny scrub cukrowy z Victoria's Secret, ale też nie był aż o tyle lepszy, o ile był droższy ....
  • agni71 18.05.16, 15:10
    a, i chyba jednak wole peelingi cukrowe niż solne
  • pade 18.05.16, 16:10
    ja jednak widzę różnicę między bielendą a collistaremsmile


    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • agni71 18.05.16, 20:03
    Bo to zupełnie inne składy, jeden cukier, drugi sól. Ja wolę cukier. I wolę zapłacić kilkanaście czy 20 zł, a nie o 100 zł więcej. No jednak bez przesady - efekt końcowy jest pewnie ten sam lub podobny. Znam ciekawsze sposoby zużytkowania zbędnej stówki wink
  • pade 18.05.16, 20:07
    piszę o efektach
    no i poza różnicą w cenie jest różnica w objętoścismile

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • agni71 18.05.16, 21:05
    Ale jaki inny efekt, poza wygładzeniem skóry i ewentualnie natłuszczeniem, jeśli ma olejki, może dać peeling/scrub? Różnicę pojemności zuwazyłam, ale mimo to Collistar jest przynajmniej 2 x droższy. Nie przekonasz mnie, bo po prostu nie wydaję tyle na tę kategorię kosmetyków.
  • pade 18.05.16, 21:17
    Nie zamierzam Cię do niczego przekonywać. Zapytałam tylko grzecznie czy używałaś.

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • agni71 19.05.16, 12:54
    Ok, to sorry, wydawało mi się, że przekonujesz mnie, że talasso jest lepszy.
  • snakelilith 18.05.16, 20:24
    A po co wy kupujcie cukrowe peelingi? Przecież to da się samemu zrobić za grosze. Mieszasz kilka łyżek cukru z miodem (dla kremowej konsystencji) i cytryną. Jak ma się suchą skórę, to można dodać łyżkę oliwy, albo innego dobrego oleju (kokosowy, z pestek z winogron, arganowy, sezamowy, whatever). Dla zapachowych atrakcji jeszcze kilka kropli dowolnego olejku eterycznego, ektrakt z wanilli też jest super, chociaż i bez tego ten peeling fantastycznie pachnie. Wymieszać, poczekać minutę, by cukier zaczął się lekko rozpuszczać i pod prysznic. Naturalne, świeże, bez konserwantów, bez wazeliny (jak w Bielendzie) i na upartego można nawet zlizać z ciała. wink
  • agni71 18.05.16, 21:00
    z lenistwa

    równie dobrze można każdy/prawie każdy kosmetyk robić domowym sposobem, a jednak większości osób się nie chce smile
  • snakelilith 19.05.16, 00:02
    agni71 napisała:

    > z lenistwa
    >
    > równie dobrze można każdy/prawie każdy kosmetyk robić domowym sposobem, a jedna
    > k większości osób się nie chce smile

    Trzeba być już naprawdę solidnie leniwym, by nie chciało nam się zamieszać cukrowego peelingu, ale oczywiście przymusu nie ma. Ile to trwa? Trzy minuty? Jeżeli chodzi jednak o stopień luksusu, to domowy peeling bije wszystko na głowę. Nie mówiąc o ekologii, która dla niektórych też może być ważna.
  • pade 18.05.16, 21:18
    robiłam sobie kremy, peelingi, toniki, ale jednorazowo, dla frajdy, non stop mi się nie chce
    no i nie mam tyle czasu

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • snakelilith 19.05.16, 00:07
    Ale kto ci każe robić kremy? Ja kremy też kupuję. Ale nie idę kąpać się do sąsiada, kiedy mam łazienkę u siebie. Dlatego nie kupuję też cukrowego peelingu z fabryki, bo mam cukier (plus kilka jadalnych składników) na najlepszy peeling pod słońcem w domu.
  • pade 19.05.16, 00:12
    ja cukrowych peelingów też nie kupuję...

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • snakelilith 19.05.16, 00:27
    No ten Talasso-Scrub też nie ma niczego nadzwyczajnego w składzie. Morska sól i mieszanka olejów. Bardzo łatwo zrobić samemu. Przecież sól i cukier działają na tej samej zasadzie, czyli mechanicznego peelingu i w sumie nie ma znaczenia co się do tego jeszcze doda. Różnice mogą wynikać tylko z tego, że różne produkty mają inną zawartość oleju i komuś może odpowiadać większy efekt natłuszczający, a komuś innemu mniejszy. Ale to akurat może w domowym peelingu doskonale regulować indywidualnym doborem składników i proporcji. Próby wiele nie kosztują. I ja nikogo nie namawiam do domowej produkcji kosmetyków, ale ten miodowy uważam po prostu za genialny. Ja wolę też cukier, moja skóra znosi go lepiej od soli.
  • thank_you 19.05.16, 08:16
    Pisałam już kiedyś, że wyjeżdżając na dłużej zawsze zabieram z kawiarni cukier w saszetkach, a potem używam tego jako peelingu. Zarówno cukier jak i sól działają na tej samej zasadzie, mnie akurat wkurzał ten efekt natłuszczenia z gotowych peelingów, więc przerzuciłam się na najlepszy scrub na świecie czyli savon noir. Od czasu do czasu robię peeling kawowy (też już sprzedają gotowce w eko torbach za horrendalne pieniądze ;-D ) - ale bardziej dla zapachu i efektu antycell. wink

    Stosowałam peelingi za 20 i 150 zł. Efekt taki sam, czyli ok, ale po co płacić tak duże pieniądze za coś, co każdy ma w domu? A biorąc pod uwagę ile kosztuje SN, to jest to w ogóle nieporozumienie. ;-D

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • pade 19.05.16, 09:53
    Tematem wątku były kosmetyki poprawiające nastrój. I mnie Talasso poprawia, bo jest dla mnie idealny, wygładza na długo, natłuszcza i przepięknie pachnie (mam anti-age)
    No i właściwości cukru i soli morskiej trochę się jednak różniąsmile

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • snakelilith 19.05.16, 12:39
    Owszem, tematem jest poprawianie nastroju, więc gdybyś napisała, że uszczęśliwia cię krem ze smaru maszynowego z dodatkiem nafty, to nie byłoby problemu. Ty jednak piszesz, że wybrany przez ciebie (bardzo drogi zresztą) kosmetyk ma wymierny kosmetyczny efekt, lepszy od produktów konkurencyjnych i tylko z tym polemizuję. Po pierwsze, jak już zauważyłaś, jest tak tylko u ciebie, a po drugie, peeling to peeling, ściera obumarły naskórek. A jak ściera na bardzo gładko i bardzo długo, to znaczy że jest dosyć agresywny, bo skóra odnawia się po każdym peelingu w tym samym tempie. Ale sól działa bardziej agresywnie, dając może większe uczucie gładkości, dlatego dla wrażliwej skóry lepszy może być peeling z cukru. Swoją drogą, jak byłam młodsza, to najlepszym peelingiem był dla mnie drobinutki morski piasek zmieszany z mączką migdałową (kupny produkt), gładkość była fantastyczna, nieporównywalna z niczym. Teraz moja skóra by się na to pogniewała.
  • pade 19.05.16, 13:02
    Dlatego stosuję ten peeling raz w tygodniu/raz na dwa tygodnie. I taka pielęgnacja mi służy. Tym sposobem 700g starcza mi na minimum 4 miesiące. (za 119zł w promocji, była taka w kwietniu w Dougasie do sprawdzenia dla niedowiarków).

    Poza wszystkim nie rozumiem kwestionowania mojego wyboru. Co chcesz mi udowodnić? A może chodzi o zwykłe umniejszanie?
    Nie widziałam, żeby ktokolwiek czepiał się wyboru np. Loli wosku do brwi za m/w 200zł, albo innych ematek np. meteorytów Guerlaina też za niemałą kwotę.
    Każdy kupuje to, co uważa za stosowne, jego sprawa.

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • pade 19.05.16, 13:05
    Aha i tak, używałam peelingu polecanego przez Agni więc mam porównanie. Natomiast nie ma w wątku nikogo, kto używałby talasso, więc kto jeszcze miałby napisać, ze jest lepszy niż bielenda? albo gorszy?smile

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • agni71 19.05.16, 13:07
    Może chodzi o to, że taki sam/podobny efekt osiąga się kosmetykiem dużo tańszym lub nawet zrobionym samodzielnie jeszcze mniejszym kosztem? A efektu meteorytów, czy wspomnianego wosku nie uzyskasz taniej (raczej - przynajmniej nie znam zamienników). No i powyższy fakt niektórym nie daje spokoju wink Znasz ten obrazek - I can't go to sleep, somebody's WRONG on the internet? smile
  • pade 19.05.16, 13:19
    Ale to jest Twoje zdanie Agni!big_grin
    O te efekty mi chodzi.
    Piszesz jak wizażanka ok. 25 lat, która obraża się na kosmetyk Filorgi, że jej zmarszczek nie wyprasował, których ona de facto jeszcze nie posiada, no ale mógłby, prawda?smile
    Każdy ma inną skórę, inne potrzeby, inne efekty chce uzyskać, ma inne możliwości finansowe itd. Ja np. nie widzę efektu wow po meteorytach ani po rozświetlaczu Mary Lu, mam oba i żałuję wydanej kasy. Wosku do brwi nie potrzebuję bo nie, nie podobają mi się zbyt wyraźne brwi. Zresztą kupiłam teraz genialny dla mnie ( a trochę już tego wypróbowałam) Brow Artist Sculpt z Loreala i to mi wystarczy. Nie mam potrzeby inwestować w ten specjalny wosk tak jak Ty w Talasso.
    Ale nigdzie nie napisałam, bo tak po prostu nie uważam, że ten wosk LM czy meteoryty są nie warte swojej ceny, albo nie dają takiego efektu, jaki daje komuś, kto uwielbia te kosmetyki. Rozumiesz już?smile

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • pade 19.05.16, 13:27
    Aha, i gdyby to kogoś interesowało to w/w brow artist jest moim zdaniem lepszy od polecanego przez youtuberki brow fix z senny. Jest trwalszy i nie ma po jego użyciu uczucia zlepionych brwi.

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • pade 19.05.16, 13:23
    "Może chodzi o to, że taki sam/podobny efekt osiąga się kosmetykiem dużo tańszym lub nawet zrobionym samodzielnie jeszcze mniejszym kosztem?"
    Ale Ty tego nie wiesz. Nie wiesz czy efekt byłby ten sam czy podobny, a piszesz jakbyś wiedziała. Trochę to dziwne, nie sądzisz?

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • agni71 19.05.16, 16:52
    A jaki efekt, poza usunięciem zewnętrznej warstwy naskórka, i wygładzeniem skóry, daje Talasso?
  • pade 19.05.16, 21:36
    przeczytaj sobie opinie w necie, nie kłamiąsmile

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • agni71 19.05.16, 22:11
    A ty nie możesz napisać?
  • pade 19.05.16, 22:37
    Mam wrażenie, że Ciebie to nie interesuje, ale ok.
    Używam drugiego pojemnika i nie uwierzysz, skórę mam jak nastolatka. Ten scrub nie tylko złuszcza ale i pielęgnuje skórę, odnawia ją, a efekty utrzymują się dłużej niż dwa dni.
    Żeby coś takiego do twarzy robili...smile

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • agni71 19.05.16, 22:53
    Nie, o właśnie intryguje mnie, co robi innego/więcej niż inne scruby. A odsyłanie mnie do opinii w necie chyba nie było najlepszym pomysłem, jeśli chciałaś mnie zachęcić, bo przeczytałam, oprócz pochwał, również takie opinie: "Ale do rzeczy. Nie można odmówić temu produktowi świetnych właściwości peelingujących (dla mnie są aż za mocne, za ostre). Fajny efekt mega wygładzenia skóry, ciałko jest idealnie gładkie, miękkie i nie trzeba używać balsamu dzięki olejom w składzie.

    Ale zapach jest koszmarny! Połączenie kamfory i ostrej woni sosnowych igieł, malo tego, przy używaniu mnie tak piekła skóra, jakbym się miętą natarła. Koleżanka niżej dobrze porównała ten smród do tych inhalujących różnych maści, zapach jest identyczny jak w tych wtyczkach do nosa, co się używa przy katarze smile kompletnie nie moja bajka, jeśli chodzi o kosmetyki. Szkoda, że nie ma bardziej morskiego albo ozonowego aromatu."
    No nie zachęciłam się, ale myślę, że przeżyjesz brak mojego zachwytu wink
  • pade 19.05.16, 23:02
    A doczytałaś, ze jest kilka rodzajów?
    Pisałam tu wyżej/niżej, ze mam anti-age.
    Ten:
    inesbeauty.pl/pielegnacja/cialo/peeling-do-ciala/collistar-przeciwstarzeniowy-peeling-ciala-talasso-scrub/

    No i co teraz?tongue_out

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • agni71 19.05.16, 23:09
    OK, to zamiast odsyłać mnie do netu napisz po prostu, dlaczego ten peeling jest lepszy od innego. Co robi lepiej, bardziej od innego peelingu, choćby dowolnego cukrowego? Bo na razie piszesz ogólniki typu "nie ma porównania", "on ma ileś tam rodzajów soli", ale na co się to przekłada w kwestii EFEKTU?
  • za_mszowe 19.05.16, 22:20
    Jest roznica miedzy sola z Morza Martwego czy z kopalni np w Wieliczce a solą tzw drogową, wciskana w sklepie jako spozywcza. Do domowych zabiegow wellness mozna samemu sobie zrobic peeling z solą z kopalni, do mocniejszego peelingowania chyba najlepszy jest korund kosmetyczny.
  • snakelilith 19.05.16, 16:59
    Ja nie kwestionuję twojego wyboru, tylko twoją argumentację. Kupujesz, bo lubisz, a nie, że produkt jest lepszy. Obiektywnie biorąc nie jest bowiem w niczym lepszy od peelingu innej forumki, czy zwykłej soli z solniczki.
  • pade 19.05.16, 21:27
    Nie, Ty mi tylko próbujesz udowodnić, że sól z Morza Martwego ma takie same właściwości jak cukier, ok, przekonałaś mniebig_grin


    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • za_mszowe 19.05.16, 21:27
    Te "ssmannowe" są jak najbardziej dostepne w PL,maja fajny vintage sloik, i raczej naleza do dosc tanich (czasem ponizej 10zl w promocji).
  • sueellen 18.05.16, 11:27
    Flakonik chanel 5 - głównie dla ozdoby bo właściwie nie używam smile Nie podoba mi sie ten zapach aż tak bardzo
  • aggy80 18.05.16, 15:19
    Bomby do kąpieli by Lush
  • karme-lowa 18.05.16, 20:16
    Perfumy Lancome. Moje ulubione to "Hypnose".
  • elle-hivernale 19.05.16, 13:23
    Wszystkie poza eyelinerem wink
  • 21mada 19.05.16, 22:22
    Ten watek utwierdzil mnie w przekonaniu ze dzialanie kosmetykow polega wlasnie na chwilowej poprawie nastroju, a nie na jakichkolwiek wymiernych efektach. Bo nowe, bo ladnie pachnie. W sumie zazdroszcze, ze komus to wystarcza zeby poprawic humor. Ja z kosmetykow uzywam mydla, szamponu, odzywki i kosmetykow do makijazu. Cale te polki pachnidel i mazidel w ogole dla mnie nie istnieja. Czy ktos tez tak ma?
  • 21mada 19.05.16, 22:25
    A jak pomysle, ze mialabym dac 100zl za torebke cukru czy soli... Ludzie to jednak sa naiwni.
  • za_mszowe 19.05.16, 22:27
    Ile masz lat, ze nie potrzebujesz uzywac zadnego kremu do twarzy? (Makijaz zmywasz woda z mydlem, czy moze np olejem kokosowym?)
  • pade 19.05.16, 22:40
    O nie, nie, ja sobie nastrój poprawiam zapachem, owszem, ale i wtedy, kiedy widzę, że to, czego używam naprawdę działa.
    Ostatnio kupiłam coś co ma zmniejszyć bruzdy np. nosowo-wargowe. Marketing robi swoje, więc kupiłam, no i działa, w szoku jestembig_grin

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • agni71 19.05.16, 22:55
    To lepiej napisz co to jest. A inne zmarszczki zmniejsza?
  • pade 19.05.16, 23:07
    Tak, jest przeznaczone m.in na kurze łapki, bruzdy, głębsze zmarszczki.
    Ale kosztuje ok. 300zł więc nie będę pisać co to jest, bo przyjdzie Snakelilith i mi udowodni, że papka z mąki i sody oczyszczonej jest tańsza i skuteczniejszatongue_out
    ps. ja kupiłam za połowę ceny, ale to i tak dużo, zdaję sobie sprawę.

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • agni71 19.05.16, 23:10
    Właśnie miałam napisać, że jeśli kosztuje powyżej 200 zł to ja pass, ale do 200 zł mogłabym dać, czyli jakbym trafiła w promocji, to mogłabym się skusić. No nie bądź taka, podaj nazwę, może być na priva, na agni71@gazeta.pl.
  • pade 19.05.16, 23:57
    filorga deep fill
    widzę, że za 200zł spokojnie kupisz, chyba dlatego, że go wycofują

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • thank_you 20.05.16, 09:26
    A to akurat bardzo dobry krem. smile

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • agni71 20.05.16, 10:55
    Dzięki może się skuszę smile U ciebie działa do zmycia, czy zauważyłaś efekt nawet po zmyciu produktu?
  • pade 20.05.16, 11:08
    po zmyciu też, ale ja już 2 miesiące używam i właśnie wczoraj, gdy Ci o nim napisałam, zaczęłam szukać i widzę, że już nigdzie nie masad
    albo źle szukam


    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid
  • agni71 20.05.16, 15:41
    Tu znalazłam, ale nie znam sklepu, niby dostępny: urodama.pl/odmladzajace/9-filorga-deep-fill-10-ml.html

  • snakelilith 19.05.16, 23:52
    Nie wygłupiaj się. Przecież pisałam, że kremy też kupuję. Ale na pewno nie takie za 300zł, bo za stara jestem by wierzyć w bzdury, że krem w tej kategorii cenowej potrafi coś, czego nie potrafi tańszy. Osobiście używam tylko kosmetyków ekologicznych (z jednym wyjątkiem kremu z retinolem) i tu już w okolicach 10-20 euro za tubę/słoik kremu można dostać bardzo przyzwoitą jakość. Jeżeli kupuję coś droższego, to tylko wtedy, gdy krem mnie czymś zachwyci, konsystencją, zapachem, kolorem, czy inną subiektywną cechą, ale nie ma to zwykle żadnego wpływu na skuteczność.
  • pade 19.05.16, 23:58
    za 300zł też nie kupuję
    zwłaszcza, że w strefie T muszę używać innego kremu niż na policzki, zbankrutowałabymsmile

    --
    "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala
    Czy ten , co mówić o tym nie pozwala?"
    C.K.Norwid

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka