Dodaj do ulubionych

zaniedbana kobieta

28.05.16, 01:48
Dziewczyny, co dla Was znaczy zaniedbana kobieta? Mam na myśli kobietę w wieku 30+.
Co w jej wyglądzie będzie powodować ze będziecie ja postrzegać jako niezbadana?
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 01:57
      Szlag mnie trafia na takie teksty i oceny wyglądu innych osób.
      Zaniedbana, to dla mnie brudna i śmierdząca. Wsio. A takich kobiet nie znam, choć wiem, że istnieją. Niedawno poznałam w pracy naprawdę piękną dziewczynę, która potrafi śpiewać i to tak, że dech zapiera. Występowała w polskim xfaktorze, dostała się do pierwszej dwudziestki. Naprawdę jest bardzo zdolna i taka bardzo pozytywna. Ma jakąś autentyczną aurę wokół siebie, a ta aura powoduje, że chce się z nią przebywać. Każdą negatywną rzecz potrafi przełożyć na coś pozytywnego.
      I co? Laska się nie maluje, ma rzadkie włosy, krzywe zęby, problem z cerą - do wszystkiego można się przyczepić. Ale tak naprawdę nie można, bo swoją osobowością działa cuda w otoczeniu. Ja w życiu taka nie byłam, ciągle mina w podkówkę, wzrok przymulony, przy niej się uczę być bardziej miłą i otwartą wobec innych, a gdy patrzę na swoje zdjęcia z młodości, to naprawdę niezła laska ze mnie była. A ona jest dwa razy młodsza ode mnie..

      --
      Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
      • nathasha Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 08:23
        Zgadzam sie! Mnie tez szlag trafia na takie teksty. W moim pojeciu zaniedbany moze byc czlowiek, malo wazne czy kobieta czy mezczyzna. I tez bardziej mi sie to kojarzy z takim radykalnym niedbaniem o siebie. Chyba nie zyjemy w rzeczywistosci wirtualnej sadzc ze wszystkie moga wygladac jak Natalia Siwiec, maja na to czas i srodki albo jak Lewandowski.
      • arwena_11 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 09:02
        no właśnie brud, to chyba najgorsze.

        Jak urodziłam córkę i dostałam koszmarnego uczulenia, a szpital nie wiedział co mi jest, to poszłam do dermatologa do przychodni. Przyjmowali mnie na cito, bo byłam kilka dni po cc.
        Przede mną w poczekalni siedziała kobieta. Umalowana, włosy - miałam wrażenie, że dopiero od fryzjera wyszła, elegancka, wyperfumowana. No według niektórych w tym wątku, szczyt zadbania.
        Weszła do gabinetu, chyba z pół godziny była. Jak wychodziła, to pielęgniarka za nią leciała pilnować, żebym tylko nie wchodziła. Zabrali mnie do innego gabinetu, na lekarza czekałam jeszcze z 15 minut, a przychodnię zamknęli. Okazało się, że pani miała taki świerzb, jakiego lekarka w życiu nie widziała, a mówiła, że widziała wiele, bo po studiach miała nakaz pracy na jakiejś wsi. Przypadki jakie tam widziała sprawiły, że zrobiła specjalizację z dermatologii. Cały gabinet musiał być zdezynfekowany, rejestracja, poczekalnia. Lekarka bała się, żebym się nie zaraziła, bo miałam jeszcze nie zagojoną ranę po cc. Ja byłam przekonana, że świerzb, to choroba biedy i mieście, się nie zdarza. A w ogóle to już zniknął, bo przecież ludzuie mają wodę, mydło, o higienie uczą w szkołach.

        Tak więc takie zewnętrzne zadbanie, bywa mylące. Dlatego dla mnie zaniedbanie, to bród i smród
        • karmelowa_bombonierka Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 09:17
          Ale świerzb skórny wcale nie jest ściśle powiązany z brudem i zaniedbaniem. Gdyby tak było - to nie trzeba by było robić takich szopek z odkażaniem gabinetu wink Problem jest inny - gdy trafia do lekarza zaświerzbiony bezdomny - to zazwyczaj diagnoza jest szybka. Gdy świerzbem zarazi się "zwykły" człowiek - najpierw sam leczy się na "uczulenie", wysypkę, etc. Potem zwykle idzie do internisty - gdzie nadal jest leczony maściami na alergię - które nieco łagodzą objawy i znowu czas mija. Zwykle sporo czasu upływa zanim padnie właściwa diagnoza i zostanie zastosowane prawidłowe leczenie.
          Na dokładkę obecnie w Polsce jest kilka odmian świerzbu, objawy są nieco różne - i to dodatkowo może opóźniać diagnozę.
          Tak więc zaawansowanie choroby pani z gabinetu nie musiało nijak wynikać z zaniedbania z jej strony, równie dobrze mogła chodzić od dawna po lekarzach.
          • arwena_11 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 09:26
            wiesz mieliśmy naprawdę rewelacyjną dermatolog wtedy w przychodni. To był rok 2002. Była koło 70. U mnie od razu po wywiadzie, wiedziała co mi jest. Wcześniej w szpitalu położniczym nie mieli pojęcia, a to oni mnie tak załatwili.
            Pani wystarczyło, że przyszłaby wcześniej - do dermatologa skierowania nie są potrzebne.
          • fifiriffi Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 19:49
            karmelowa_bombonierka napisała:

            > Ale świerzb skórny wcale nie jest ściśle powiązany z brudem i zaniedbaniem. Gdy
            > by tak było - to nie trzeba by było robić takich szopek z odkażaniem gabinetu ;
            > ) Problem jest inny - gdy trafia do lekarza zaświerzbiony bezdomny - to zazwycz
            > aj diagnoza jest szybka. Gdy świerzbem zarazi się "zwykły" człowiek - najpierw
            > sam leczy się na "uczulenie", wysypkę, etc. Potem zwykle idzie do internisty -
            > gdzie nadal jest leczony maściami na alergię - które nieco łagodzą objawy i zno
            > wu czas mija. Zwykle sporo czasu upływa zanim padnie właściwa diagnoza i zostan
            > ie zastosowane prawidłowe leczenie.
            > Na dokładkę obecnie w Polsce jest kilka odmian świerzbu, objawy są nieco różne
            > - i to dodatkowo może opóźniać diagnozę.


            oooj tak. Znam dziewczyne, która do dzisiaj nie wie skąd miała świerzb.Ale oczywiście zaczynała jako alergia na nowe kosmetyki big_grin
            Tylko dzięki niej mój brat dowiedział sie,że to co ma to może być swierzb.Bo leczyli go na alergię na proszek. Leczyli go rok!
            Ogólnie od dwóch lat walczy z tym k..twem.
            Juz jest ok, ale W tym przypadku uważam,że lekarze to ćwoki.Najpierw nie wiedzieli co to, a jak sie okazało( a rozpoznanie podsunęła pani z apteki, farmaceutka) przyznam szczerze, że całkowicie na nią trafiłam przypadkowo, ale ona potem kolejny raz podpowiedziała co robić, lekarz tylko zapisywał maści,


            --
            www.youtube.com/watch?v=4zDHkh6-AxY&feature=related

            [*]
        • lauren6 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 09:19
          Swiezbem można zarazić się choćby w komunikacji miejskiej. Pani ąę pewnie też myślała, że jej ten problem nie dotyczy i tygodniami sama się leczyła na wysypke, zanim poszła do lekarza.
    • sfornarina Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 02:29
      Na wpół odpryśnięty lakier u paznokci. Nie mam na myśli pojednczego przypadkowego odprysku, a wielodniowe odrosty. No normalnie rzyg smile




      --
      It's important for me to create trends and not to follow them. I know that sounds arrogant, but I'm afraid of competition so it's vital I know what my competitors are doing so that I can do something else. (Alain Ducasse)
    • maxivision Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 06:42
      Otyłość, zaniedbane zęby, żółte pięty, połamane paznokcie, nieoczyszczona skóra twarzy, niepousuwane znamiona, szare włosy w kucyk lub rozpuszczone blond z dużym odrostem, nieuregulowane brwi, zniszczone ręce, byle jaki ubiór typu wyciągnięty t-shirt plus legginsy i rozdeptane baleriny. Wystarczy???
      • edelstein Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 08:12
        No to jestem zaniedbana,mam znamiona i Co gorsza nie chce ich usuwac,bo musialabym sobie cala skore przeszczepicbig_grin

        --
        "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
        • thank_you Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 08:34
          To byłyby odrosty, gdyby gwiazdy z Hollywood miały ufarbowaną całą głowę, a potem przez kilka m-cy nie korzystały z usług fryzjera.

          To o czym piszesz to ombre, sombre, flamboyage, sunnies czy co tam jeszcze fryzjerzy wymyślą. Żadne zaniedbanie, wręcz przeciwnie - kupa kasy i pracy włożona w ładny, końcowy efekt.

          --
          Producentka hormonu szczęścia smile
          • milka_milka Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 08:35
            Nazywać się może, jak chce, a wygląda i tak jak odrosty. smile

            --
            Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
            • fifiriffi Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 19:53
              milka_milka napisała:

              > Nazywać się może, jak chce, a wygląda i tak jak odrosty. smile
              >

              wygląda.
              Jak zaczęło "wchodzić w modę" to sie zastanawiałam czego te kobity nie pójdą pofarbować tych włosów, tylko z tymi odrostami tak chodzą.? tongue_out


              --
              www.youtube.com/watch?v=4zDHkh6-AxY&feature=related

              [*]
                  • thank_you Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 22:12
                    I ile widziałaś takich Ciar (czy jak jej tam)? Bo ja raczej widuję albo odrosty, kiedy babki schodzą z koloru albo to co wyżej - czyli ombre/sombre. Ciara wygląda obrzydliwie, bo kontrast pomiędzy odcieniem włosów jest zbyt duży, a w dodatku blond pasuje do koloru jej skóry jak pięść do oka (chciałoby się rzec - Amber, ale to byłoby zbyt dużo wink ).

                    --
                    Producentka hormonu szczęścia smile
                • asia-loi Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 20:35
                  Ja też uważam, że to wygląda jak odrosty, tylko z takim łagodniejszym "przejściem". A tam gdzie na głowie jest "misz masz", to wygląda jak polskie pasemka na włosach, które nie są bardzo drogie, a znane od lat.
                  • thank_you Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 22:14
                    No właśnie - mają łagodniejsze przejście, mają pasemka zaczynające się na różnej wysokości i tym różnią się od odrostów, więc po co gadać, że to odrosty?

                    I nie, pasemkami nie da się uzyskać takiego efektu.


                    --
                    Producentka hormonu szczęścia smile
      • alpepe Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 18:28
        szare włosy w kucyk,
        niepousuwane znamiona
        nieuregulowane brwi
        zniszczone ręce

        padłam i rżę nad pustotą co niektórych.

        --
        Tak walczę ze złem
        A zło rośnie we mnie z każdym dniem
        • jematkajakichmalo Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 22:10
          Ja bardziej rzalam nad otyloscia big_grin

          --
          "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
          "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
          "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
    • asia-loi Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 08:23
      Dla mnie nie do zniesienia jest siąpanie/pociąganie nosem, ponieważ nie chce się ludziom używać chustek. Zimą to jest jakaś masakra. U facetów to jest praktycznie norma, mało który wyciera nos, aby nie siąpić/siorpać tym nosem. Od kilku lat widzę tendencję wzrostową tego zjawiska u kobiet. Niektóre nie noszą chustek przy sobie (koszt kilkadziesiąt groszy paczka), a tzw. eleganckie panie nie wydmuchują nosa, coby się im puder nie wytarł.
      Tak, że dla mnie elegancka kobieta, to taka, która posiada chustki do nosa i z nich korzysta, jak trzeba, a nie siąpi nosem. Moim zdaniem całą elegancję trafia szlak (fryzura od fryzjera, makijaż, ładne ubranie, zrobione paznokcie) jak się "siąpi" nosem.
      Doszło do tego, że za elegancką będę uważać taką, która nie "pociąga" nosem. Wiek nie ma znaczenia.
      • mamusia1999 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 10:26
        trafia szlag.
        też siąpania nosem nie lubię. ale nauczyłam Starsza w dzieciństwie, na polecenie pediatry. potem się odzwyczajać musiała. miała wieczne zapalenia ucha, a niestety wydmuchiwanie śluzu w chusteczkę wciska go z powodu ciśnienia w trąbkę eustachiusza, gdzie się potem radośnie bakterie rozmnażają. niemniej dorośli mają przeważnie juz korzystne proporcje tych wszystkich rurek i trąbek, tudzież jako taką odporność. ...więc do siąpania zmuszeni może nie są.
        pozostaje jeszcze kwestia higieniczna : czy elegancka osoba po skorzystaniu z chusteczki używa żelu do dezynfekcji rąk? a kicha się elegancko w rękaw czy dłoń? higieniczniej w rękaw.
        kto wie, może poza akustyką ( a fe, takie małe siąpnięcie to jeszcze ujdzie, ale taki głęboki siorb aż do krtani to już wyzwanie) siąpanie ma głębszy sens?
      • mid.week Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 10:40
        Są takie katary kiedy to chusteczki nic nie dają. Np. alergiczny. Nosa wytrzeć się nie da, ma się wyłacznie uczucie zatkanego nosa i się "pociąga". Wiem bo bywam zaniedbana wink
        • asia-loi Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 10:49
          mid.week napisała:

          > Są takie katary kiedy to chusteczki nic nie dają. Np. alergiczny. Nosa wytrzeć się nie da, ma się wyłacznie uczucie zatkanego nosa i się "pociąga". Wiem bo by wam zaniedbana wink


          Nie chodzi o żaden katar, tylko o różnicę temperatur, między dworem a pomieszczeniem. Wsiada osoba do tramwaju i zaczyna siąpić nosem, bo chustek nie ma, albo oszczędza, a jak tak siądzie obok mnie, to nie jestem w stanie przejechać koło takiej osoby kilku przystanków.
          Mam koleżankę w pracy, chustki ma, leżą na biurku, ale przez osiem godzin cały czas siąpi nosem, choć kataru nie ma, wystarczyłoby aby od czasu do czasu wydmuchała nos. Już mi się niedobrze robi, jak sobie pomyślę, że w poniedziałek znowu będzie mi siąpić za uszami. Robi tak od grudnia, wcześniej przez lata tego nie robiła. Ja mam duże problemy laryngologiczne, więc wiem, że często wystarczy po prostu nos wydmuchać, a bez chustek do nosa nie ruszam się z domu (nawet latem).
          • mamusia1999 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 21:43
            poznałam kiedyś lekarza, który niejako w pierwszych słowach poczęstował mnie kilkoma siorbnięciami z głębin zatok i krtani. teraz to już długoletni przyjaciel rodziny i wiemy, że to był tik wokalny. po intensywnej terapii udało mu się tik przekierować i tylko tak dosc normalnie chrząka.
            może twoja koleżanka tez ma tik?
            • asia-loi Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 21:52
              mamusia1999 napisała:

              > może twoja koleżanka tez ma tik?


              Pół roku temu chrząkała non stop przez kilka dni, bo była lekko przeziębiona. Jak ją bardzo grzecznie poprosiłam, aby przestała chrząkać, bo ja już nie mogę tego znieść - to był chamski foch, obrobienie mi tyłka, ale chrząkać od razu przestała. Czyli się dało. Koleżanka to mega hipochondryk, wszyscy mają się użalać i współczuć nad jej lekkimi chorobami. Kilka dni później ja miałam bardzo ciężką anginę z zapaleniem krtani i jak wróciłam po tygodniu do pracy i jeszcze po mnie było widać chorobę, to sama przyznała, że ona miała bardzo delikatnie, a ja nie chrząkałam i nie siąpię nosem.
    • jola-kotka Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 08:48
      No niestety ale duzoo dodatkowych kg tak 10 + niz powinno byc. Tluste wlosy i jeszcze z odrostami to juz masakra jest, pozdzierany lakier na paznokciach,stopy co pedicuru nie widzialy od miesiecy. I jest cos co przyprawia mnie o mdlosci brak zebow to jest najgorsze co moze byc.
    • best_bej Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 09:06
      Zęby albo ich brak. Mam znajomą która ma kupę kasy, robi karierę, mąż jest wielką szyszką a ona nie ma piątki! Przy każdym uśmiechu widać przerwę z boku. Co z tego że ma super ciuchy, manicury pedicury, rzęsy z norek itd.skoro cały efekt psują zęby.
    • agnieszka77_11 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 09:18
      * Tłuste i nieułożone włosy (często u takich pań spięte w kucyk)
      * odrost
      * dodatkowe kilogramy
      * niezadbane dłonie i stopy
      * pogniecione ubrania
      * zniszczone i niemodne ciuchy (tzn byle jakie, workowate)
      * intensywny smród szlugów
      * nieużywanie dezodorantów i perfum
      * zapach potu
      * niedepilowanie się
      *
          • agnieszka77_11 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 10:10
            pitupitt napisał(a):

            > Zapomniałaś jeszcze dodać, że pi... musi mieć koniecznie wygoloną na zero big_grin. S
            > chizy jakieś masz. Poważnie

            Czyżby się odezwała zaniedbana kobieta???

            Nie, depilacja nóg, pach to podstawa. Jeżeli myślisz inaczej to musisz pogodzić się z tym, że ludzie będą cię postrzegać jako zaniedbaną. Dziewczyno, trzeba mieć w sobie trochę samokrytyki.
            • asia-loi Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 10:19
              agnieszka77_11 napisała:

              > Nie, depilacja nóg, pach to podstawa.


              Od ilu lat modna jest depilacja nóg i jest to podstawą?
              Jak ja byłam młoda, (teraz jestem 50+) to nie przypominam sobie, aby wtedy ktoś depilował nogi.
              Dlaczego depiluje się niewidoczne włoski na nogach, a nie depiluje się włosów na rękach?
              • agnieszka77_11 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 10:24
                asia-loi napisała:

                > Od ilu lat modna jest depilacja nóg i jest to podstawą?
                > Jak ja byłam młoda, (teraz jestem 50+) to nie przypominam sobie, aby wtedy ktoś
                > depilował nogi.
                > Dlaczego depiluje się niewidoczne włoski na nogach, a nie depiluje się włosów n
                > a rękach?

                Serio??? Nogi depiluje nawet moja mama. To samo pachy. To nie moda, to higiena !!!
                  • agnieszka77_11 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 10:31
                    niennte napisała:

                    > Higiena? Nogi?
                    > Jeżeli każdy włos na ciele jest niehigieniczny, to należy golić się na łyso big_grin

                    Czy kobieta z włosami na nogach wygląda według ciebie estetycznie? Aż się dziwię, że takie oburzenie z tego powodu. Nie wiedziałam, że wśród ematek tyle zaniedbanych kobiet wink
                    • niennte Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 10:50
                      A ja nie wiedziałam, że wśród ematek tyle pustaków w stylu Natalii Siwiec tongue_out


                      Dla mnie nie ma różnicy między zaniedbana kobieta/zaniedbany mężczyzna.
                      Człowiek ma być świeżutki, w czystym ubraniu, estetycznie wyglądać (czyli nigdzie oprócz plaży nie pokazywać za wiele golizny), mieć przyzwoitą fryzurę, obcięte paznokcie.
                      Co do usuwania owłosienia, to koniecznością IMO są pachy oraz nadmiar z tzw. okolic bikini (czyli żeby kudły nie wychodziły bokami kostiumu lub nie czyniły wypchanej poduszki na wzgórku łonowym.
                      Faktycznie, problem mają osoby obojej płci, mający bujne, gęste, czarne owłosienie (na nogach, rękach, klacie) i one faktycznie w sezonie letnim powinny likwidować te gęstwiny, ale tępienie każdego bladego włoska na ciele jest przesadą.

                      --
                      Od braku estetyki jeszcze nikt nie umarł... (by ptasiekkk)
                      • agnieszka77_11 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 11:02
                        niennte napisała:

                        > A ja nie wiedziałam, że wśród ematek tyle pustaków w stylu Natalii Siwiec tongue_out

                        Pustych bo uważają, że owłosione nogi świadczą o zaniedbanej kobiecie? big_grin Nieźle. Ale ok, rozumiem, że musisz to sobie jakoś tłumaczyć big_grin
                        • niennte Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 11:29
                          Ja sobie nic nie muszę tłumaczyć.
                          Dawno wyrosłam z czasów, kiedy miarą wartości człowieka były gładkie nogi.
                          Zresztą, nigdy nie wartościowałam kobiet czy mężczyzn na podstawie ich wyglądu. Dla mnie ważne jest, że ktoś nie śmierdzi brudem, potem, papierochami, alkoholem, niepranym ubraniem. Nie ma szponów, brudu za paznokciami, paskudnych zębów z ubytkami. Nie pokazuje gołych: owłosionej pachy, tłustego brzucha, fałdów na boczkach, połowy tyłka.
                          Bogate, czarne runo na klacie, rękach i nogach też mnie razi. Reszta nie. Jesteśmy ludźmi, mamy owłosienie, która natura do czegoś nam dała. Tylko plastikowe lalki są gładziutkie.

                          --
                          Kryzys, panie. Nie ma na ekstrawagancje dizajnerskiewink (by Panczez)
                      • taki-sobie-nick Re: zaniedbana kobieta 29.05.16, 22:02
                        niennte napisała:

                        > A ja nie wiedziałam, że wśród ematek tyle pustaków w stylu Natalii Siwiec tongue_out
                        >
                        >
                        > Dla mnie nie ma różnicy między zaniedbana kobieta/zaniedbany mężczyzna.
                        > Człowiek ma być świeżutki, w czystym ubraniu, estetycznie wyglądać (czyli nigdz
                        > ie oprócz plaży nie pokazywać za wiele golizny)\

                        To się nazywa "ubiór adekwatny do sytuacji". Popieram gorąco!!!
                • asia-loi Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 10:30
                  agnieszka77_11 napisała:

                  > Serio??? Nogi depiluje nawet moja mama. To samo pachy. To nie moda, to higiena !!!


                  Ja też depiluję nogi, pachy. O ile pachy od zawsze, to nogi dopiero od iluś lat. I nie przypominam sobie, jak byłam młoda, żebym ja czy moje koleżanki depilowały nogi. To samo mówią moje starsze znajome. Ja w ogóle żałuję, że wydepilowałam nogi pierwszy raz, ponieważ moje włosy na nogach były cienkie, bardzo mało widoczne i było ich mało. Odkąd je wydepilowałam pierwszy raz, to odrastają ciemne i mocniejsze. Depiluję depilatorem.
                  Jak byłam młoda, to nawet takiego wynalazku jak depilator nie było.
                • cosmetic.wipes Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 12:52
                  > Serio??? Nogi depiluje nawet moja mama. To samo pachy. To nie moda, to higiena
                  > !!!

                  Możesz jakoś uzasadnić, że golenie nóg to higiena? Lub ewentualnie przyznać, że walnęłaś babola i higiena ci sie pozajączkowała z estetyką? tongue_out
                  --
                  "Damy wam pińcet złoty, pod warunkiem, że nie weźmiecie." - by PiSS
                  • erin7 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 22:31
                    No come on ale co tu udowadniać! Nogi maja być ogolone i juz, zwłaszcza jak są wystawione gole na widok publiczny.Dawno temu kapali sie raz na tydzień i to tężnie zagrazalo hignienie. Jeszcze se wąsa zapuscie!
                    • majenkir Re: zaniedbana kobieta 29.05.16, 14:12
                      erin7 napisała:
                      > No come on ale co tu udowadniać! Nogi maja być ogolone i juz,


                      Nikt nie kwestionuje tego, ze nieogolone nogi wygladaja paskudnie, ale ,na boga, z higiena jako taka nie maja nic wspolnego!


                      --
                      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
                      Coco i Bruno
            • pitupitt Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 15:09
              Łooo, ale mi dowaliłaś! Jeżeli ja jestem zaniedbana, to u ciebie dbanie o wygląd graniczy z chorobą. Od kiedy brak lakieru na paznokciach lub nieużywanie perfum to oznaka zaniedbania? Daję głowę, że jesteś jedną z tych, które nawet jak mają wszystko wydepilowane, wyczesane, wyszorowane, dalej szukają, co by tu jeszcze. Szczerze współczuję, bo to nie jest normalne. Pozdrawiam i dużo cierpliwości życzę big_grin
          • asia-loi Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 10:20
            peonka napisała:

            > Brak lakieru to zaniedbanie?! Krótkie, czyste, zdrowe paznokcie to zaniedbanie?


            Dla mnie czyste, krótkie paznokcie są ok. Pomalowane, długie i odpryśnięty lakier - okropność.
            • peonka Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 11:28
              Napisze bez złośliwości: dla mnie french na paznokciach u stóp, z tą częścią wystającą za opuszkę pomalowaną na inny kolor, jest naprawdę obrzydliwy. Serio, to już wolę żółte pięty i nieogolone pachy...
              • agnieszka77_11 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 20:29
                Bardziej obrzydliwy niż pomalowane paznokcie?

                Wytłumacz proszę co Cię obrzydza w tym frenczu? Nie to czy się podoba czy nie, ale co OBRZYDZA.Ty też jesteś z tego obozu co lakieru na paznokciach u nóg nie uznaje?

                http://images76.fotosik.pl/634/9a92b4b73f3be8a6.jpg
                  • miss_fahrenheit Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 21:13
                    Mnie też podoba się dobrze zrobiony french. Podziwiam u innych kobiet. Sama nie maluję paznokci, bo zwyczajnie nie lubię. Gdyby jednak ktoś nazwał mnie z tego powodu niezadbaną kobietą, starałabym się delikatnie zakończyć taką znajomość (zaraz po tym, gdy przestałabym się śmiać).
                • peonka Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 23:36
                  Nie wiem, obrzydza mnie i już. Te białe wystające części są dla mnie paskudne. Pewnie jest to tak samo nieracjonalne jak to, że Ty uważasz brak lakieru za zaniedbanie.

                  Lakier na stopach ogólnie lubię, ale nie french. I na dłoniach lubię french smile a na stopach mnie odrzuca. Wiem jednak, że jest to moje osobiste upodobanie lub uprzedzenie, a z zadbaniem nie ma nic wspólnego.
                  • thank_you Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 23:40
                    Mam tak samo jak ty i wiąże się to chyba z tym, że paznokcie u dłoni długie (czyli z białymi końcówkami) bywają ładne, a długie paznokcie u stóp są obrzydliwe. wink Dlatego french na stopach w ogóle mi się nie podoba.

                    --
                    Producentka hormonu szczęścia smile
                  • jolie Re: zaniedbana kobieta 29.05.16, 13:07
                    Dołączam do tych, którym zdecydowanie nie podoba się french na stopach. Odrażają mnie te białe szpony. Dodatkowo stopy ze zdjęcia są tłustawe, a french tylko przyciąga uwagę.
                    • milka_milka Re: zaniedbana kobieta 29.05.16, 22:10
                      To już nawet stopy muszą być szczupłe ? A uszy? Kciuki?

                      --
                      Tylko ci, co robią powoli to, co inni robią w pośpiechu, są w stanie zrobić prędko to, co inni muszą robić powoli.
            • taki-sobie-nick Re: zaniedbana kobieta 29.05.16, 21:48
              agnieszka77_11 napisała:

              > peonka napisała:
              >
              > > Brak lakieru to zaniedbanie?!
              >
              > Tak. Według mnie, tak.

              Żyję 42 lata i nigdy paznokci u nóg nie malowałam.

              I dla jakiejś dziumdzi nie będę. tongue_outtongue_outP
    • lola211 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 09:21
      Stan uzębienia mówi bardzo wiele.
      Włosy-zadbane czy odrosty, widoczna siwizna(gdy widac,ze wlosy farbowane) ,tłuste strąki.
      Paznokcie, dłonie(sama miewam zaniedbane po pracy w ogrodzie- zanim dotre do domu i je wyszoruje, natłuszcze, doprowadze do ładu).
      Stan stóp (aczkolwiek znam zadbane osoby, ktore maja problem ze stopami- pekaja im piety, walcza z tym,ale z roznym efektem,maja halluksy).
      Sylwetka.Otyłosc lub nadmierne wychudzenie- czyli to, co nie wyglada zdrowo.




      --
      Pomoc dla Krzysia
    • kaz_nodzieja Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 09:27
      Odrosty na głowie, nieuczesana fryzura, miód w uszach, nie wydepilowane pachy, myszka, latem także nogi, brak makijażu lub makijaż nie dostosowany do urody, miejsca, źle wykonany. Brud. Spora nadwaga, odpryśnięty lakier na paznokciach, latem - brak lakieru na stopach (dotyczy korzystających z sandałów lub plaży), żółte pięty, żółte zęby, ubytki w zębach.
    • rozwiane_marzenie Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 09:52
      Zaniedbana: Niechlujne, wyciągnięte, bardzo wygniecione ciuchy. Nieumyte, nieświeże włosy lub mocno widoczna odrosty. Żółte, niemyte zęby (oj tak, znam niestety taką panią). Zaniedbane stopy - tu nie będę tłumaczyć, bo zrobi mi się niedobrze. Rzucający się w oczy, odpryśnięty lakier z paznokci u rąk. Wszystkie te cechy dla mnie znaczą, że kobieta jest zaniedbana. Oczywiście nawet jeśli występują pojedynczo u danej pani.
      • asia-loi Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 11:01
        rozwiane_marzenie napisała:

        ... Żółte, niemyte zęby (oj tak, znam niestety taką panią).


        Żółte zęby nie zawsze można zmienić. Są ludzie, którzy takie po prostu mają, nawet jeśli nie są palaczami.
        Tak samo jest z brakującym zębem. Wstawienie nowego trochę trwa, i kosztuje.
        • agnieszka77_11 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 11:15
          asia-loi napisała:

          > Tak samo jest z brakującym zębem. Wstawienie nowego trochę trwa, i kosztuje.

          Ty tak na serio?? Nie przyznać się do tego, że się o siebie nie dba, lecz winy wyszukiwać gdzie indziej ...

          • asia-loi Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 12:49
            agnieszka77_11 napisała:

            > Ty tak na serio?? Nie przyznać się do tego, że się o siebie nie dba, lecz winy wyszukiwać gdzie indziej ...>


            A ile w/g Ciebie kosztuje wstawienie zęba? Zanim się wstawi nowy, bo stary z jakiegoś powodu trzeba było usunąć np. wypadek - ząb wybity, jakaś choroba zęba (niekoniecznie z zaniedbania), złamanie zęba itd, to jakiś czas jest się szczerbatym, i jak Ty akurat zobaczysz taką osobę, która jest w trakcie wstawiania zęba, a na czole nie ma tego napisane, to dla Ciebie ta osoba będzie zaniedbana. Zanim da się wstawić nowy ząb, często trzeba wygoić to i owo, a zrobienie też trwa.
            Są też ludzie, którzy zwyczajnie nie mają kasy na nowe zęby, co na dla Ciebie jest pewnie niewyobrażalne, jak można nie mieć kasy na zęby. Ja np. jestem w trakcie wstawianie dwóch implantów 5 i 6, a ponieważ ich nie widać że nie mam, to trwa to już 5 miesięcy i potrwa jeszcze trochę, ponieważ są komplikacje, a koszt 6000 zł.
            • odnawialna Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 18:44
              też mam implanty, na czas wstawiania moja pani chirurg zrobiła mi na 4 (najbardziej widoczny brak) prowizoryczny, sztuczny ząb z jakiegoś materiału dentystycznego (akrylu ?) miałam uważać, nie gryźć z tej strony, bo nietrwałe, ledwie się trzyma... Trzymało się tak, że właściwą koronę założyłam miesiąc po wyznaczonym terminie, bo wyglądało super, nie do odróżnienia i nie miałam motywacji, żeby łatać ubytek smile a koszt tego 30 zł. Popytaj u stomatologów, może ktoś Ci takie maskowanie zrobi.
              • taki-sobie-nick Re: zaniedbana kobieta 29.05.16, 21:52
                fragile_f napisała:

                > Przednie zęby można zrobić na NFZ.
                >
                Wybrane świadczenia należne pacjentom w ramach ubezpieczenia w NFZ:

                „Białe plomby” przysługują w zębach przednich górnych i dolnych (od 3+ do +3, od 3- do -3). W przypadku dorosłych jest to tzw. kompozytowy materiał chemoutwardzalny. W przypadku dzieci do 18 r.ż. jest to szybkoschnący światłoutwardzalny materiał kompozytowy. W pozostałych zębach przysługują plomby szare - amalgamatowe.
                Leczenie kanałowe – osobom dorosłym przysługuje leczenie kanałowe od kła do kła (3-3). Dzieciom i młodzieży do 18 r.ż., kobietom w ciąży i połogu (do 42. dnia po porodzie) przysługuje leczenie kanałowe wszystkich zębów obejmujące leczenie do 3 kanałów w zębie.
                Proteza częściowa z zastosowaniem elementów doginanych od 5 brakujących zębów lub w przypadku bezzębia - proteza całkowita szczęki lub żuchwy. Świadczenia protetyczne przysługują 1 raz na 5 lat. Naprawa protezy zębowej przysługuje raz na 2 lata.

                WAŻNE! Pacjentom, którzy przeszli operacyjne leczenie nowotworów w obrębie twarzoczaszki, protezy przysługują bez ograniczeń czasowych.
                Znieczulenie jest refundowane w połączeniu z innymi świadczeniami gwarantowanymi.



                W ramach świadczeń gwarantowanych pacjentom ubezpieczonym w NFZ przysługują ponadto:

                badanie lekarskie stomatologiczne z instruktażem higieny jamy ustnej - raz w roku
                kontrolne badania lekarskie - 3 razy w roku
                zdjęcia rentgenowskie zewnątrzustne
                leczenie zmian na błonie śluzowej jamy ustnej
                usunięcie kamienia nazębnego.

                Dzieciom i młodzieży do ukończenia 18 r.ż. przysługują ponadto:

                zabezpieczenie lakiem szczelinowym bruzd zębów szóstych (raz do ukończenia 7. r.ż.)
                lakierowanie wszystkich zębów stałych
                impregnacja zębiny zębów mlecznych
                kosmetyczne pokrycie niedorozwoju szkliwa w zębach stałych
                leczenie chorób przyzębia
                leczenie ortodontyczne do ukończenia 12 r.ż. – aparat ruchomy.
    • mamusia1999 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 10:11
      wady pedicure: właśnie wczoraj w wsadziłam swoje zadbane stópki w buty górskie i wysłałam je na początek sezonu z grubej rury 22km po Szwarcwaldzie. 4 bąble na jednej stopie, w tym jedna na tej wypięlegnowanej pięcie (czyli od spodu pięty niejako). gdyby nie pogoda, to byłby pierwszy z 6 podobnych etapów i z bąblami desaster. teraz delibruje jakby to zrobić żeby bąble zagoiły się "na twardo".
      • myelegans Re: zaniedbana kobieta 29.05.16, 03:49
        Mam wlasciwie zawsze na stanie 2-3 czarne paznokcie u stop, niezaleznie jakie buty do biegania mam, po duzej ilosci km zawsze ktorys paznokiec wyskoczy. Od lat mam paznokcie u nog malowane na ciemne kolory. Bable, odciski pomimo wszelkiej profilaktyki tez sie pojawiaja od czasu do czasu. Chocby nie wiem jak maskowac to wyjda. tongue_out
      • lola211 Re: zaniedbana kobieta 29.05.16, 09:33
        Ja tak mialam po weselu.Zrobilam sie na bóstwo łacznie ze stopami, po 3 dniach pojechalam na wesele,gdzie tanczylam godzinami.Rano mialam krwawe pecherze na podeszwach.

        --
        Pomoc dla Krzysia
    • fornitta69 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 10:55
      Jezeli zęby (!)/wlosy/paznokcie sa brudne to dla mnie juz jest zaniedbanie ewidentne. Cala reszta może przejść jako "artystyczna abnegacja" nawet ten poodpryskiwany lakier na paznokciach czy tez rozczochrane włosy wink
      • asia-loi Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 12:52
        kkalipso napisała:

        > Tusza.
        > Nic tak bardzo nie psuje ogólnego wizerunku jak zbędne kilogramy. Wszystko inne
        > można szybko naprawić/zatuszować.>


        No, bo nie jest tak łatwo schudnąć.
        Jako chudzielec do 42 roku życia (przytyłam po lekach), wiem dopiero na stare lata, jak trudno jest schudnąć. A przytyłam jakieś 10-15 kg.
          • jematkajakichmalo Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 22:19
            Moze i garstka, ale czasami ciezko odroznic od czego ta nadwaga... o co do jednego wora ich wrzucic?

            --
            "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
            "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
            "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
    • chicarica Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 11:25
      Mnie niestety najbardziej rzuca się w oczy zaniedbanie intelektualne. I to jest dramat.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
      • niennte Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 12:16
        chicarica napisała:

        > Mnie niestety najbardziej rzuca się w oczy zaniedbanie intelektualne. I to jest dramat.


        Otóż to.
        Zwłaszcza, kiedy próbuje się je zatuszować "pustakową" stylizacją.
        --
        www.wszechswiatmyszuni.pl
    • black_halo Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 11:28
      Nie mozna ludzi oceniac po jednorazowym wygladzie. Niedawno moja sasiadka, lekarz przyjmujacy w szpitalu, wyszla na sobotni ryneczek w dresach, wlosy w koczek, tluste. Na nogach rozdeptane uggsy, nieumalowana. Obraz nedzy i rozpaczy i gdybym jej nie znala to moglabym bym ocenic, ze to kobieta zaniedbana. Ale poniewaz ja znam to wiem, ze jej matka wyladowala z szpitalu, jest w stanie terminamnym i ta kobieta oporcz swojej pracy to jeszcze przesiaduje w calym wolnym czasie u matki i rozumiem, ze w sobote moze nie miec ochoty odstawiac sie na zakupy.

      --
      Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
      • damartyn Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 12:33
        Tak na pierwszy rzut oka? Dotyczy mężczyzn i kobiet.
        - fatalne uzębienie
        - tłuste włosy ,odrosty u kobiet jeśli farbują, u mężczyzn brak ciecia, które nie jest efektem zapuszczania tylko zapuszczeniawink
        - brak manicure
        - brak pedicure ,widoczne latem niezadbane paznokcie i obrośnięte pięty
        - brudne buty


        a potem masa innych szczegółów , które wychodzą przy głębszej obserwacji , czy wspólnym przebywaniu.
        • myelegans Re: zaniedbana kobieta 29.05.16, 03:53
          Pracuje w laboratorium w chirurgicznych rekawiczkach, sorry ale manicure nie wchodzi w gre, poza tym nienawidze lakieru na pzanokciach u siebie. Wyzej nerek nie podskoczysz sam pan wisz
          • damartyn Re: zaniedbana kobieta 29.05.16, 12:41
            myelegans napisała:

            > Pracuje w laboratorium w chirurgicznych rekawiczkach, sorry ale manicure nie wc
            > hodzi w gre, poza tym nienawidze lakieru na pzanokciach u siebie. Wyzej nerek n
            > ie podskoczysz sam pan wisz

            ale manicure nie oznacza konieczności pomalowania paznokci! To po prostu zadbane ręce, opiłowane paznokcie, wypielęgnowana płytka, wycięte zadzierające się skórki, to samo dotyczy pedicure. Przecież mężczyźni tez podają się tym zabiegom ,a lakieru u nich nie widać smile
              • damartyn Re: zaniedbana kobieta 29.05.16, 13:03
                europadasielubic napisał(a):

                > Pograj sobie parę lat na harfie. Albo na innym strunowym wymagajacym przyciskan
                > ia lub szarpania strun metalowych.. I potem mów o manicure.

                ale przecież dyskusja jest o generalnym odbiorze. Wiadomo, że we wszystkim istnieją jakieś wyjątki. Na siłę łapanie za słówka.
      • redheadfreaq Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 15:57
        Otóż to. Sorki, ale nie zamierzam wracając z działki/budowy robić pełnego makijażu i manikuru, bo jakaś dziuńka z korpo się zgorszy big_grin

        --
        - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
        - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
    • ann.38 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 12:42
      niennte napisała:

      > A ja nie wiedziałam, że wśród ematek tyle pustaków w stylu Natalii Siwiec tongue_out
      (....)
      > Faktycznie, problem mają osoby obojej płci, mający bujne, gęste, czarne owłosie
      > nie (na nogach, rękach, klacie) i one faktycznie w sezonie letnim powinny likwi
      > dować te gęstwiny, ale tępienie każdego bladego włoska na ciele jest przesadą.
      >
      Ale przecież nikt nie powiedział, że należy depilować blade, niewidzialne włoski, tylko wspomniano generalnie o depilacji. Jeżeli ktoś ma niewidzialne włoski, to niech się cieszy i nie odbiera tego osobiście, jako zarzutu pod swoim adresem, kiedy inni wspominają o (braku) depilacji. Jestem blondynką o jasnej karnacji, ale niestety nie przekłada się to na posiadanie wyłącznie bladych włosków na nogach. Moda na depilację zaczęła pojawiać się, kiedy byłam już wyrośniętą panną, tak, że zaczęłam o wiele za późno. W moim odczuciu depilacja nóg, to żadna przesada, tylko kwestia estetyki.
      • niennte Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 12:56
        No właśnie, powiedziałaś: Moda na depilację.
        Kiedyś jej nie było. Tak czy siak, jeżeli ta "moda" wejdzie w kanon wyglądu, to jest to jednak problem ludzi z pierwszego świata, który istnieje wtedy, jeżeli nie mają większych zmartwień.

        No i jeżeli pamiętać, że w kanonie starożytnych Egipcjan z wyższych sfer było depilowanie całego ciała, to fakt, zaczęłaś za późno wink

        --
        zresztą to NIE z resztą...
        • ann.38 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 13:50
          niennte napisała:

          > No właśnie, powiedziałaś: Moda na depilację.

          Nie łap za słówka. Mogłabym też napisac: kiedy poznano depilację, kiedy zauważona, że można ogolić nogi itp. Nie ma co robić z tego wielkiej sprawy, bo to ani nie kosztuje dużo pieniędzy, ani czasu, ani nie szkodzi zdrowiu itp. Jak ktoś nie chce, może nie depilować i nie przejmować, się, że ktoś inny powie, że to symptom zaniedbania. Przecież na ulicy nie nikt nie wytyka innym owłosionych nóg. Pamiętam, też czasy, kiedy kąpano się tylko w soboty, a potem na szczęście przyszła "moda" na codzienną kąpiel. A jak musiałyśmy razem z siostrą wywalczyć sobie w domu prawo do fanaberii mycia głowy w tygodniu..... takie czasy były.
          • niennte Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 14:22
            ann.38 napisał(a):

            > . Pamiętam, też czasy, kiedy kąpano się tylko w soboty, a potem na szczęście przyszła "moda" na codzienną kąpiel. A jak musiałyśmy razem z siostrą wywalczyć sobie w domu prawo do fanaberii mycia głowy w tygodniu..... takie czasy były.

            Przecież już pisałam, że elity w starożytnym Egipcie (pewnie też w Rzymie, na Krecie i jeszcze gdzieś) spędzały więcej czasu w łaźniach i bardziej dbały o ciało i jego wygląd niż współczesna ematka.
            Moda na codzienną kąpiel wiąże się z możliwością dostępu do ciepłej wody i akcesoriów do mycia. Zadbanie zależy też od zamożności. Co prawda nie toleruję oszczędzania na mydle, szamponie lub wodzie, ale na inne rzeczy typu kosmetyczka, depilatory, dentysta, perfumy, kosmetyki ludzi po prostu może nie być stać.
            Dużo zależy też od kultury i obyczaju domowego. Jedni poszli do bloków, to zaczęli kąpać się codziennie, inni wykorzystywali wannę do hodowli kur.
            Jak byś musiała każdorazowo rozpalać w piecu, żeby podgrzać wodę, to może nieco rzadziej byś się pluskała w wannie, a zadowoliła miednicą.
            Jak byś miała pralkę franię lub tarę, nie prałabyś spodni po parugodzinnym noszeniu.
            --
            trochę jak z wiecznymi dyskusjami o poprawności językowej na forach: o ile wśród tych, którzy robią błędy ortograficzne można znaleźć wspaniałych ludzi, o tyle wśród grammar-nazi jest to raczej niemożliwe. (by sasanka4321)
            • snakelilith Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 14:50
              Ale argument ann.38 i tak jest od czapy, bo dostępność do ciepłej wody nie ma wiele wspólnego z estetycznym kanonem. A już na pewno nie ze stanem owłosienia na ciele. Owszem, hipisowska moda w drugiej połowie lat 60-tych wprowadziła trochę leserski stosunek do higieny i wyglądu, ale już w latach 70-tych przewaliła się przez zachodni świat fala glam rocka i disco. I ludziom zależało wtedy na dobrym wyglądzie. Wtedy nawet masowo zaczęto używać antytranspirantów, także dlatego, że modne stały się ubrania z tworzywa sztucznego i plamy z potu były na nich bardziej widoczne. Ale nawet na początku lat 80-tych kiedy jako 15 latka po raz pierwszy wydepilowałam pachy, brak owłosienie na ciele kobiety było bardzo nową modą. Znano wprawdzie depilację, ale większość kobiet tego nie robiła. Wystarczy obejrzeć sobie jakieś francuskie filmy z tego czasu. Także trendsetterki takie jak Nena, albo Madonna pokazywały się na scenie i na plakatach z owosionymi pachami i nogami. Tak naprawdę depilacja ciała stała się popularna wraz z eksplozją branży porno w drugiej połowie lat 80-tych. Wygolone miejsce intymne u pań i panów pokazywały po prostu więcej. Naprawę dziwi mnie, że można być tak naiwnym i wierzyć, że golenie jest cywlizatorycznym osiągnięciem związanym z higieną. Ale to może dlatego, że moda na łyse ciało przyszła do Polski akurat w czasie, gdy upadał komunizm i niektórym wydawało się, że na bogatym Zachodzie (z mydłem i ciepłą wodą) jest tak od zawsze. Ja w każdym razie pamiętam czasy, kiedy wygolenie kobiet przed porodem było odbierane przez nie jeszcze jako szykana i pozbawienie godności.
              • elf1977 Re: zaniedbana kobieta 29.05.16, 13:43
                To u nas mydła nie było?
                Golenie miejsc intymnych to coś, co zaserwowali kobietom mężczyźni nie tak dawno temu, by móc spełniać swoje fantazje o seksie z niewinnymi małolatami, ot fanaberia.
      • asia-loi Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 12:57
        ann.38 napisał(a):

        ... Moda na depilację zaczęła pojawiać się, kiedy byłam już wyrośniętą panną, tak, że zaczęłam o wiele za późno. W moim odczuciu depilacja nóg, to żadna przesada, tylko kwestia estetyki.


        No właśnie moda na depilację zaczęła się ...
        Ja też teraz sobie nie wyobrażam mieć owłosione nogi, ale ponieważ mam dużo lat, to pamiętam, że nie zawsze starsze pokolenia depilowały nogi. Kiedyś też byli ludzie mocno owłosieni i jakoś nikogo to nie raziło.
        Czekam kiedy będzie moda na depilowanie rąk. Dożyję?
        • ann.38 Re: zaniedbana kobieta 28.05.16, 13:27
          Wiesz, że się chodziło z owłosionymi nogami, to nie znaczy, że to było ładne, estetyczne. Po prostu ludzie o tym nie mysleli. No fakt, trochę, kierujemy się trendami i na podstawie tego kształtuje się opinia, co estetyczne, a co nie. Ale myśle, że jest wiele trendów, mód, gdzie mogłabym powiedizeć, że to nowe, modne mnie się nie podoba, ale jednak o moich nogach tego nie powiemwink