Dodaj do ulubionych

Co robić. 11 latek zabrał karte i zrobił przelew.

23.06.16, 00:20
Co robić? Zabić gada?! Kurna Felek, mam jeszcze 3 miesieczniaka w domu i musi mieć matkę. No zaraz mnie k... strzeli. Wieczór jak ta lala, herbatkę spijam, maż patrzy na telefon bo sms przyszedł a tam transakcja euro 50 taki sms. I tylko słyszę mężowskie zabije go...
Syn ukradł z portfela meża kartę, wpisał numer i kod i zrobił sobie przelew na steam do gry counter- strike. Ja nie mogę, mam taki wku... że hej! Kiedyś maż mu zrobił przelew, ale za 50 zł, ale tak chciał to był prezent i otwierał sobie te skrzynki. Widocznie zapamietał kody z karty.
Młody chodził za nami, gęgał żeby przelew zrobić.... Nie zgodziliśmy się tłumaczyliśmy, ze szkoda tej kasy na takie pierdoły... ze to ktoś sobie zarabia.. na Tobie ...
raz buchnał tez przelewem w ten sam sposób 25zł... miał karę, Widocznie za mało.

Lecz to co dziś zrobił ponad 250 zł przyjdzie jutro przewalutowanie, obudziliśmy młodego, mówi ze odda nam kasę tą co dostał od dziadków i wujka na dzień dziecka. Tłumaczymy, ze dziadkowie ciężko harują, wujek też i dali Ci kasę abyś sobie coś kupil... realnego.

Psycholog się kłania i pewnie jakaś terapia. Co zrobić na już? na teraz? Wynieść komp do piwnicy, szlaban na wyjścia ... na lody... cholera, taki dobry czas wakacje idą...aaa i żeby nie było młody nie siedzi całe dnie przed kompem zycie podworkowo trningowe tez ma.
Wie doskonale, ze nie tolerujemy złodziejstwa a to przecież złodziejstwo, wiedział ze się nie zgodzimy...
Edytor zaawansowany
  • zalamana2016 23.06.16, 00:31
    Do psychologa na terapię czeka się u mnie w mieście na termin w połowie września sad
    a prywatnie nie bardzo nas stać.
  • valtho 23.06.16, 00:31
    Nie podaje dzieciom kodów do kart. W tym przypadku kazałabym pokryć koszty i dała karę, ale chyba nie na całe wakacje. Nie lubię długich kar, moim zdaniem kiepsko działają - tydzien bez elektroniki u mnie by wystarczył smile.
  • kokoryczko 23.06.16, 00:51
    Zmienic kody, hasla i nigdy wiecej nie podawac.. masakra.
  • filipianka 23.06.16, 06:17
    do zapłaty w necie kartą nie jest potrzebny żaden kod, nawet karta nie jest potrzebna, jedynie znajomość cyferek które na niej widnieją, można jedynie zablokować limity transakcji
  • dyzurny_troll_forum 23.06.16, 09:27
    filipianka napisała:

    > do zapłaty w necie kartą nie jest potrzebny żaden kod, nawet karta nie jest pot
    > rzebna,

    nie do końca jest to prawda, każda szanująca się karta jest zabezpieczona przed transakcjami internetowymi kodem SMS. U Visy nazywa się to 3-D Secure, a u Mastera nie pamiętam...
  • black_halo 23.06.16, 12:56
    Nie kazda. Moja mastercard jest zabezpieczona tak, ze zeby wykonac transakcje trzeba ja wlozyc do specjalnego kalkulatorka, wbic pin i pare innych rzeczy i wtedy wyskakuje kod.

    Smsem jest zabepieczona moje polskie konto i karta.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • sol_13 23.06.16, 21:15
    To zależy czy bank wydawca karty opcję 3DS posiada. Jeżeli nie, wystarczą dane z plastiku: nr karty, kod cvv2/cvc2, data ważności, imie i nazwisko posiadacza. W opisanej sytuacji nalezy zastrzec kartę i zamówić nową gdyż młody podał jej dane usługodawcy od gier i do kolejnej trx bedzie potrzebne jedynie jego logowanie.
  • jakw 23.06.16, 10:14
    To kartę trzeba zmienić

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • liisa.valo 24.06.16, 11:45
    Dokładnie, zastrzec kartę, zawnioskować o nową, z nowym numerem i CVC.

    --
    Śmieszna rzecz z tym życiem. Jeśli zgadzasz się tylko na najlepsze, bardzo często to dostajesz.
  • 71tosia 23.06.16, 00:57
    dlaczego mimo ze dziecko wiedzialo o konsekwencjach zrobilo cos tak glupiego? Najwyrazniej pokusa byla wielka. Jest uzaleznione od gry czy tak bardzo potrzebny byl mu sukces w tej grze, bo inaczej nie umie zdobyc uznania kolegow? Spokojnie z nim porozmawiajcie.
    Nie przesadzajcie tez z karami, powinny byc odczuwalne ale pamietajcie ze jezeli 12 latka pozbawicie wszystkich oszczednosci i kieszonkowego to moze zacząć krasc w realu. Jezeli pozbawicie go kontaktow z kolegami to jeszcze bardziej wsiaknie w swiat wirtualny. No i kara powinna byc konsekwencja nagannego zachowania a nie wynikiem wscieklosci rodzicow. Najlepiej moze zamiast prostego pozbawiania oszczednosci zastosowac jakas 'kompensacje' krzywdy, czyli np mlody bedzie musial 'odpracowac' te pieniadze, moze mu to tez uswiadomi ze pieniedze maja pewna wartosc?
  • lokitty 23.06.16, 08:17
    Wystarczy, że odda to, co wziął bez pytania. Kolejne kieszonkowe bym normalnie wypłacała. Ma jeszcze pieniądze od dziadków itp., więc kraść nie musi. A za to odczuje, jak to jest, jak własne pieniądze, zbierane jakiś czas, przepadają w sekundę.
    A za to uważam, że nie powinno się go absolutnie pozbawiać wyjść i drobnych przyjemności, ani z kolegami, ani z rodzicami, wprost przeciwnie, więcej czasu spędzać razem i wymyślić jakieś atrakcje, które będą zbliżały dzieciaka i rodziców.
    Kompa bym wyniosła do piwnicy na całe wakacje, to czas, żeby się bawić na dworze, a nie nawalać w csa (swoją drogą, dziwię się, że pozwalają mu w to grać).

    --
    Not afraid
  • fabryka.lodow.napatyku 23.06.16, 03:19
    do psychologa go zaprowadzisz? SERIO?
  • wioskowy_glupek 23.06.16, 07:05
    Tak serio i bardzo dobrze zrobi, po pierwsze 11 latek jest uzależniony, po drugie okradł własnych rodziców.

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • miliwati 23.06.16, 09:16
    fabryka.lodow.napatyku napisał:

    > do psychologa go zaprowadzisz? SERIO?

    Ale skąd, ona tak tylko żartuje, przecież doskonale wie, że prawidłowym rozwiązaniem jest schować głowę w piasek i udawać, że nic się nie stało. Do psychologa chodzą tylko wariaci, normalnemu człowiekowi nie wypada.
  • saszanasza 23.06.16, 09:51
    fabryka.lodow.napatyku napisał:

    > do psychologa go zaprowadzisz? SERIO?

    Dziecko, które pomimo konsekwencji decyduje się ukraść własnym rodzicom pieniądze by zużyć je na grę jest uzależnione od gry.
    W pierwszej kolejności należy dzieciaka definitywnie odciąć od internetu na wszystkich urządzeniach które posiada. W następnej kolejności psycholog i leczenie uzależnienia.
    I nie okłamujmy się: to już jest uzależnienie.
    --
    "Kobiety nie tyją. Zwiększają jedynie erotyczną powierzchnię użytkową."
  • black_halo 23.06.16, 12:54
    > Dziecko, które pomimo konsekwencji decyduje się ukraść własnym rodzicom pieniąd
    > ze by zużyć je na grę jest uzależnione od gry.
    > W pierwszej kolejności należy dzieciaka definitywnie odciąć od internetu na wsz
    > ystkich urządzeniach które posiada. W następnej kolejności psycholog i leczenie
    > uzależnienia.
    > I nie okłamujmy się: to już jest uzależnienie.

    Bzdura, jak swiat swiatem zawsze byly dzieci lamiace zasady. Niejedzenie slodyczy przed obiadem zabronione pod grozba kary? Czy jesli dziecko zjadlo te slodycze to znaczy, ze jest uzaleznione od slodyczy? Dorosly nie zawsze umie sie pohamowac a co dopiero dziecko! Zakaz wyjscia na podworko przed odrobieniem lekcji? Czy jak dziecko wyjdzie pomimo grozacych konsekwencji to jest uzaezlnione od swiezego powietrza czy jak?

    Ja widze inny problem - dziecko siedzace przed kompem jest dopilnowane. Nie biega niewiadomo gdzie, nie spotyka sie z podejrzanym towarzystwem, nie gra bez sensu w pilke za blokiem. W domu nie grozi zaden pedofil i co najwazniejsze - kupi sie raz gre i juz nie trzeba zapewniac zadnej rozrywki, zadnych wyjsc i nie trzeba wydawac pieniedzy.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • zona_glusia 23.06.16, 10:06
    Nie jestem specjalną zwolenniczką biegania do psychologa, ale w przypadku zasięgnęła bym porady, bo dziecko może być uzależnione od komputera.
  • dzedlajga 24.06.16, 15:08
    > Nie jestem specjalną zwolenniczką biegania do psychologa, ale w przypadku zasię
    > gnęła bym porady, bo dziecko może być uzależnione od komputera.

    A ja wręcz przeciwnie, uważam, że dobra terapia nikomu by nie zaszkodziła, ale w tej konkretnej sytuacji jako bieżąca reakcja na problem takiej potrzeby nie widzę.

    Chyba, że to nie miałaby być jedna wizyta, tylko diagnoza, dlaczego dziecko łamie zakaz i po prostu kradnie (11-latek już chyba powinien wiedzieć, że to co zrobił to zwykła kradzież). Gdzieś jest faktycznie problem - brak uwagi rodziców? Presja rówieśnicza? Bardzo prawdopodobne, że tą grą coś sobie kompensuje i trzeba by znaleźć rzeczywisty problem i go rozwiązać. A póki co dzieciaka jednak ukarać i pomysł, żeby zwrócił kasę i w jakiś sposób odpracował swój błąd wydaje się dobry.

    Bo bez względu na głębsze przyczyny, kradzież jest kradzieżą i nie można na to przymykać oczu




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/aa/qg/jluk/ThRlY5C1CYRVn0lUPA.jpg

    Pieniądze nie są ważne, pieniądze są potrzebne. Ważni są ludzie
  • shih-mo 23.06.16, 06:18
    Dwa razy się zgodziłam na kupienie powiększenia do gry. Z tych samych powodów co Ty. Że lepiej żeby kupił sobie coś realnego za te pieniądze. I zobaczyłam jakie to proste gdyby mój syn postanowił sam sobie kupić kolejne. Nawet nie potrzebuje mojej karty. Nr karty jest tylko potrzebny i on po pierwszym wpisaniu zapisał sie w ustawieniach gry. Poza tym muszę mieć w banku ustawienia transakcji internetowych ustawione na taką kwotę. Wiec zmień sobie je na 0. Co do Twojego syna to nie wiem co Ci radzić. No kara koniecznie musi być. Chyba najlepiej dziewczyny zaproponowaly żeby odpracował. Wtedy się dowie że każda złotówka przekłada się na konkretny wysiłek.
  • valtho 23.06.16, 09:30
    Dzieci nie mają podłączonej karty na swoich iPadach, po zakupie gier kasuję dane.
  • shih-mo 23.06.16, 15:06
    Miałam na myśli gry na PS. Tam jak raz wpiszesz numer to jeśli masz limit transakcji internetowych ustawiony powyżej tego co dziecko chce wydać na rozszerzenie to bez problemu może samo to zrobić. Nie wiem jak to jest z iPadami, ale mój gra ps w samochodowe wyścigi.
  • arwena_11 23.06.16, 21:35
    no właśnie się nie kasują na PS
  • mid.week 23.06.16, 06:35
    Zaczynają się wakacje, a to dobry czas na wyprowadzenie elektroniki z pokoju dzieci. Samo odpracowanie to jedno, ale te gry są tak skonstruowane aby kupować płatne opcje. Zeby grać potrzebne są jakieś atrybuty, podczas gry często "widzisz" innych posiadaczy płatnych rzeczy. Dorosłym ciężko jest sobie odmówić a co dopiero dziecku. To trochę jak zaprowadzenie dziecka pod cukiernię żeby sobie polizało smakołyki przez szybę.
  • lisciasty_pl 23.06.16, 06:43
    11-latek gra w kanterstrajka? To nie on, tylko Ty z mężem powinniście iść do psychologa i to prędko.
  • wioskowy_glupek 23.06.16, 07:08
    to też fakt ale nic mnie nie zdziwi 11 latek koleżanki grywał w wieku 6 lat w Tomb Raidera i inne podobne
    W dawnych czasach dostałby po dupsku pasem od ojca i by zapamiętał. Dzisiaj trzeba się dobrze nagłówkować, żeby kara odniosła skutek a dziubdziuś nie odniósł "traumy" na całe życie bo został ukarany za okradanie rodziców.

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • magia 23.06.16, 08:43
    Niestety nie jest to rzadkie. W klasach moich dzieci są dzieciaki, które w wieku 8 kat grały w GTA na psp. I nie była to 1 osoba.
  • lokitty 23.06.16, 08:50
    Kiedyś siedziałam w poczekalni do okulisty, córka lat 7, przy niej chłopczyk na oko też max lat 7, z tatusiem, tatuś go zachęcał, żeby zagrał razem z koleżanką wink.
    Mały grał w Assassin's Creed...

    --
    Not afraid
  • jola-kotka 23.06.16, 07:20
    Sory,problemy to macie dwa i wszyscy kwalifikujecie sie do psychologa. Pierwszy to taki,ze jako osoba pracujaca przy grach w zyciu nie pozwolilabym 11 -latkowi grac w ta gre bo ona absolutnie nie jest dla dziecka w tym wieku i juz przegapiliscie moment w ktorym syn ma powazny problem bo tylko dziecko uzaleznione moze posunac sie do kradziezy dla gry,no sory,nastepne konsekwencje moga byc powazniejsze. Uzaleznienie do internetu itd. to powazna sprawa. To nie dziecko jest winne a wy rodzice i zapewniam cie,ze tu kara nic nie pomoze. Pomoze psycholog i ograniczenie internetu,znalezienie dziecku czegos w zamian zajecie jego glowy czym innym. Nie wystarczy zabronic i zostawic dziecko same sobie.
  • jola-kotka 23.06.16, 07:22
    od internetu,sory.
  • 1matka-polka 23.06.16, 08:01
    Nie twierdzę, że dziecko wątkodajki jest psychopatą, tylko odpowiadam joli.
    Jeżeli trafi ci się dziecko psychopatyczne, to możesz mu tylko pokazać na czym powinno polegać życie w społeczeństwie, a ono i tak zrobi, co będzie chciało, nie da się go zsocjalizować, tak jak przeciętnego człowieka. Ogólnie teoria jest taka, że psychopata wychowany w tzw. dobrym domu, to zostanie jakimś biznesmenem, politykiem, księdzem big_grin Jeżeli w patologii, to będzie kraść, zabijać, itd... Więc bajki o tym, że zachowanie dziecka zależy tylko od rodziców, możesz sobie w buty włożyć.

    --
    www.pajacyk.pl/
  • jola-kotka 23.06.16, 08:03
    Ja sie odnioslam do relacji dziecko -gry bo o tym mam jakas tam wiedze i na tym bazowalam,natomiast oczywiscie zgadzam sie z tym co napisalas ale to juz jest szerszy problem o ktorym moja wiedza jest znikoma.
  • 1matka-polka 23.06.16, 08:13
    Każde większe zaburzenie powoduje, że rodzice muszą o wiele bardziej kombinować, niż przy jakimś spokojnym, wyluzowanym, śpiącym w nocy, nie dostającym szału z byle powodu niuniusiu. Wrodzona nadpobudliwość, nerwica, jakieś zaburzenia SI, to już powoduje, że jeżeli chcesz efektów, to musisz poświecić takiemu dziecku pięć razy więcej czasu, niż inni. A potem ci przyjdzie taka pańcia i powie, że dziecka nie umiesz wychować, bo ona swoje tak wychowała, że od urodzenia tylko je, śpi i samo się bawi wink

    --
    www.pajacyk.pl/
  • lokitty 23.06.16, 08:45
    Jako matka dziecka emocjonalnie wrażliwego i z zaburzeniami SI w pakiecie, które przez te zaburzenia niemal dorobiło się fobii szkolnej na samym starcie edukacji, doskonale rozumiem w tym wypadku, w czym rzecz.
    A już mądrości typu, że POWINNAŚ robić to i to z dzieckiem (sprawdzone na jednym i doskonale zdrowym egzemplarzu) sprawiały przez dłuższy czas, że miałam ochotę toczyć pianę z pyska. Teraz czyjeś zafiksowanie na własnej mamusiowej nieomylności tylko bawi wink.


    --
    Not afraid
  • 1matka-polka 23.06.16, 09:16
    Moje za to ma alergię, jest nadpobudliwe i ma ogromną potrzebę ruchu. Chętnie bym zostawiła takiej domorosłej pedagog na 3 dni big_grin

    --
    www.pajacyk.pl/
  • 1matka-polka 23.06.16, 09:18
    Z zastrzeżeniem, że nie wolno bić.

    --
    www.pajacyk.pl/
  • lokitty 23.06.16, 08:12
    Sorry, matka-polka, ale mam wrażenie, że podejrzewasz dzieci o psychopatię w co najmniej 50% swoich postów wink.
    Tutaj dziecko po prostu jest za sprytne, prawdopodobnie miało słabo stawiane granice, powinno poczuć z jednej strony konsekwencje złodziejstwa, a z drugiej zainteresowanie rodziców.
    Kompa odciąć na wakacje.
    Z życia towarzyskiego na podwórzu się cieszyć, przynajmniej nie rośnie kolejny uzależniony od gier.

    --
    Not afraid
  • 1matka-polka 23.06.16, 08:13
    "Nie twierdzę, że dziecko wątkodajki jest psychopatą, tylko odpowiadam joli."

    --
    www.pajacyk.pl/
  • jola-kotka 23.06.16, 08:21
    Ale zupelnie nie w temacie na co mi odpowiadasz ,tworzysz jakas historie zupelnie nie zwiazana z tym co napisalam,rozwijasz temat na jakies boczne tory.
  • lokitty 23.06.16, 08:42
    Ale ten temat nader często przewija się w Twoich postach.
    Jakieś osobiste relacje z psychopatycznymi dziećmi?
    To wyjątkowy pech, bo w całej populacji jest ich ponoć 2-3% (ale w tym momencie każda 30-osobowa klasa statystycznie będzie mieć około jednego psychopaty na stanie wink.

    --
    Not afraid
  • 1matka-polka 23.06.16, 08:51
    Z psychopatycznymi dorosłymi mam osobiste relacje. Stąd moje częste nawiązania do tego tematu.

    --
    www.pajacyk.pl/
  • jola-kotka 23.06.16, 08:52
    Zboczenie zawodowe ?
  • 1matka-polka 23.06.16, 08:57
    Lubię o tym mówić, uświadamiać ludzi. Że złe królowe i wilki w owczej skórze istnieją naprawdę wink

    --
    www.pajacyk.pl/
  • lokitty 23.06.16, 09:32
    Wiem. Jestem po związku z człowiekiem, który spełnia te wszystkie kryteria. Niestety mam z nim dziecko.

    --
    Not afraid
  • 1matka-polka 23.06.16, 09:42
    Mogę cię pocieszyć, że jakoś tak wypada, że dzieci dziedziczą głównie po dziadkach, więc dopiero twoje wnuki mogą okazać się podobne do tatusia.

    --
    www.pajacyk.pl/
  • jola-kotka 23.06.16, 15:24
    "Niestety mam z nim dziecko" przeczytaj i zastanow sie co napisalas i czy napewno jeszcze raz bys to napisala.
  • lokitty 23.06.16, 22:00
    Nie niestety mam dziecko, ale niestety z nim.
    Rozumiesz teraz moją intencję?
    Bardzo, bardzo żałuję, że obdarzyłam moją ukochaną córkę takim złym, paskudnym ojcem, który jest nie tylko złym człowiekiem, ale i jako ojciec robi więcej szkody niż pożytku.
    Niestety, choćbym karnie wytarzała się w smole, a potem w pierzu, już tego nie odkręcę.

    --
    Not afraid
  • jola-kotka 24.06.16, 01:40
    Rozumiem,ale gdyby nie on nie mialabys akurat takiej corki jaka masz moze bys miala ale inna. Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo.
  • 1matka-polka 23.06.16, 08:58
    A odsetek psychopatów na wyższych stołkach badałaś?

    --
    www.pajacyk.pl/
  • 1matka-polka 23.06.16, 08:20
    Po prostu dzieci rodzą się z różnymi zaburzeniami, i jeżeli to jest autyzm, czy jakaś inna choroba psychiczna, to od razu widać i każdy się zgadza, że ciężko mieć dziecko atustyczne. Ale jeżeli są to zaburzenia niewidoczne na pierwszy rzut oka, np. nadpobudliwość, zaburzenia SI, to każdy się mądrzy, że pasem przylać, dać szlaban i zaraz będzie grzeczny. Otóż nie będzie, bo ma taką konstrukcję psychiczną, że zwykłe rzeczy doprowadzają go do szału, chociażby obcierające ubranie, czy mama, która nie chce puścić bajki.

    --
    www.pajacyk.pl/
  • jola-kotka 23.06.16, 08:22
    Ja nic takiego nie napisalam ani o pasie ani o szlabanie wiec...?
  • 1matka-polka 23.06.16, 08:35
    "To nie dziecko jest winne a wy rodzice"
    To mnie tak nakręciło.

    --
    www.pajacyk.pl/
  • jola-kotka 23.06.16, 08:37
    bo tak niestety jest.
  • 1matka-polka 23.06.16, 08:38
    Urodź sobie dziecko a najlepiej dwoje, żeby mieć porównanie, na co wpływ maja rodzice big_grin

    --
    www.pajacyk.pl/
  • jola-kotka 23.06.16, 08:40
    przestan ok,na to w co dziecko gra ,ile czasu rodzice maja wplyw i to oni pozwolili dziecku na to,o tym jest watek i tego sie trzymajmy.
  • 1matka-polka 23.06.16, 08:42
    Ale nie mają wpływu na jego wrodzone skłonności do uzależnień smile Jeżeli są duuuuże, to rodzice, będą mieli duuużo roboty...

    --
    www.pajacyk.pl/
  • lokitty 23.06.16, 08:48
    E, matka pisze wyraźnie, że chłopiec ma doskonale rozwinięte życie towarzyskie na podwórku.
    Stawiałabym raczej na to, że koledzy wspólnie grający z nim w tego popapranego csa mają te wszystkie dodatki, skórki i inne takie, są w grze wyżej, on nie i chciał kumplom "się pokazać". To jest częsta i silna potrzeba też u tzw. normalnych dzieci.

    --
    Not afraid
  • jola-kotka 23.06.16, 08:49
    Jesli sa duuuuze to nie rodzice a samo dziecko bedzie mialo duzo do roboty samo ze soba.
  • e-kasia27 23.06.16, 09:53
    Rodzice mają wpływ na wszystko, tylko nie zawsze taki, jakby chcieli, ale to też błąd rodziców, że nie potrafią swoich oczekiwań dostosować do możliwości dziecka i swoich metod wychowawczych dostosować do konkretnej jednostki.
    Wina nigdy nie leży po stronie dziecka.
    Dziecko jest tym, czym się stało w wyniku korelacji jego cech osobniczych i oddziaływania dorosłych.
  • lokitty 23.06.16, 08:09
    A też sobie pomyślałam, że to jeszcze małolat i nie powinien grać w cs... wink.

    --
    Not afraid
  • lokitty 23.06.16, 08:08
    Dobrze zrobiliście, bylebyście byli konsekwentni.
    Oddać pieniądze musi i to natychmiast, nie słuchałabym żadnego tłumaczenia, przepraszania, negocjowania itp.
    Komputer odciąć na wakacje. Z komentarzem, że nie ufacie mu co do sposobu użytkowania.
    I to mi się wydaje wystarczającą karą.
    A wyjścia właśnie powinny być, dzieciak powinien spędzać czas z Wami, dobrze mu to zrobi - też w sensie relacji rodzinnych. Konsekwencje poniesie? Poniesie. Nie można na milion sposobów karać za jedną rzecz.
    Skoro masz kłopoty i czekasz na wizytę u psychologa - to dobrze, że chcesz działać zamiast tylko biernie jęczeć na forum wink. Myślę, że do tego września wytrzymacie.

    --
    Not afraid
  • bei 23.06.16, 08:15
    Counter -strike to nie jest gra dla jedenastolatka!
    Gra jest od szesnastu lat...pozwoliliscie mu grac i widzisz, niedojrzaly maluch i nieprzyjemne konsekwencje tej Waszej decyzji wszyscy placicie.
    Kradziezsad. Juz nie wazne na co wydal, ale sam fakt, ze juz drugi raz kradnie. On nie rozroznia swiatow- wirtualnego i realnego, tam zabija, tu kradnie bo jest zbyt mlody, by rozumiec roznice.
    Kara powinno byc zastopowanie nieodpowiedniej gry.
    Tata zmienia hasla, odda mu za kilka lat i tyle.
    Moj sredni we wrzesniu w trzeciej klasie liceum poprosil meza by zmienil mu haslo i za nic nie wyjawial gosmile. Dopiero po zdanych egzaminach syn wrocil do gry, mature zdal z pieknymi notami.

    Teraz czeka Was duzo rozmow, nie krzyczcie juz, tylko rozmawiajcie, rozmawiajcie, niech syn napatwde zrozumie, co dzieje sie z graczem gdy jest zbyt mlody by rozumiec wirtualny swiat.....

    --
    olaromanska.blox.pl/html
  • solejrolia 23.06.16, 08:20
    konfiskata kompa, na bardzoooo długo, zmiana haseł, zmiana haseł tez w ruterze- to bym zrobiła. odwyk od grania i komputera przez wakacje tylko dobrze może zrobić.

    (nawiasem mówiąc, moja córka kiedyś na szlaban na kompa odgryzła się nam, i przez telefon ściągnęła instrukcję a następnie zmieniła ONA NAM hasło do rutera. przy czym mamy calą sieć domową, zresztą wiele rzeczy firmowych również, choćby fakturowanie, czy meile do klienta. a najlepsze, że hasło spisała sobie na karteluszku, i źle spisała. ale była afera.
    No dobra teraz z tego się smiejemy i jest to anegdota rodzinna, co potrafi zrobić 12 czy 13latka na złość rodzicom, ale wtedy, to do śmiechu nie było!

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • e-kasia27 23.06.16, 09:14
    Super rad udzielasz!
    Jak widać niczego się z własnego doświadczenia nie nauczyłaś.

    Tak to właśnie działają kary, że tylko złość u dziecka zbudzają na wrednych rodziców i chęć zemsty.


    Do autorki postu startowego:
    Idź koniecznie do psychologa, to jedyna droga poprawy stosunków w waszej rodzinie, bo jeśli dziecko kradnie, to znaczy, że jest bardzo źle. Źle nie z dzieckiem, ale z wami, rodzicami.
  • aurinko 23.06.16, 08:36
    1. gra nie dla 11-latka
    2. dzieciak jest uzależniony, okrada was żeby być lepszym w grze
    3. zmusić go do skasowania konta na grze
    4. okazać więcej zainteresowania dziecku, odciągnąć od komputera
    5. terapia, póki jest do wyprowadzenia na prostą
  • szarsz 23.06.16, 08:50
    Dla mnie sprawa jest ma kilka aspektów. Pierwszy - najważniejszy, ukradł i to nie podlega negocjacjom. Jeśli ukradł, to musi naprawić szkody. A szkody są dwie, materialna i nadużycie zaufania. Po pierwsze powinien oddać kasę, to najłatwiejsze. Ta druga rzecz gorsza. Tak na szybko myślę, że skonfiskowałabym grę na czas określony, a później oddałabym z zapowiedzią, że jeśli nieuczciwość się powtórzy, to grę kasujemy na zawsze. Choć widzę tu poważne okoliczności łagodzące:

    Trzecia rzecz, równie niełatwa, to Twoje podejście do kupowania - wyłącznie rzeczy materialnych. To tak nie działa, od zawsze. My, dorośli z ery przedinternetowej, płacimy za mnóstwo rzeczy niematerialnych i ulotnych - obcięcie włosów, wizyta w kinie, teatrze, lepszy wygląd, drogie alkohole. Tak można w nieskończoność. I tak, moim zdaniem to Twoja wina, że dzieciak ukradł, bo nie miał żadnej innej możliwości zdobycia tego, na czym mu zależało. Gdybyś kazała mu zapracować, a on by to olał i WOLAŁ ukraść, to mogłabyś mieć do niego pretensje. A tak - możesz równie dobrze mieć je do siebie.

    Czwarta rzecz - podejście do jego pieniędzy. Jeśli Twój syn dostał pieniądze, to to są JEGO pieniądze, nie Twoje. Masz prawo mu doradzać, masz prawo wyrazić swoją dezaprobatę, masz prawo wreszcie poprosić ofiarodawców, żeby więcej nie dawali, bo rozwala na pierdoły, ale nie masz prawa mu zabraniać.
  • verdana 23.06.16, 10:14
    Całkowicie zgadzam sie z Szarsz. Dziecko zawiniło, bez dwóch zdań. Ale zawiniło między innymi dlatego, ze rodzice pozwalają grać, a nie pozwalają użyć własnych pieniędzy na granie. To jakby powiedzieć - masz książkę, tom pierwszy, ale drugiego nie kupimy, bo uważamy, ze własne pieniądze masz wydać na lody. Idiotyzm. I tłumaczenie tez idiotyczne - że ktoś na nim w internecie zarabia. W sklepie też. Na każdym kupującym cokolwiek ktoś zarabia.
    Dziecko wcale nie musi być uzależnione, żeby chcieć grać. Problem w Waszej rodzinie wydaje sie znacznie poważniejszy, niż kradzież. Przy czym jestem pewna, ze jakby dzieciak w tym wieku wyjął 50 zł z portfela ojcu i wydał na rzecz materialną, to oburzenie byłoby bez porównania mniejsze. Bo dzieci w tym wieku tak mają. No, ale karta!
    Najpierw kara. Potem wyrobienie dziecku karty, przelanie na nią kasy dziecka i pozwolenie na decydowanie, na co chce wydawać swoje pieniądze.
  • jakw 23.06.16, 14:53
    Nie wiem czy dzieciak 11-letni może mieć kartę. Dla 13-latka pewnie któryś bank ma coś w ofercie. Ale zgadzam się z tobą i Szarsz, że dzieciak może zapłacił tatusiową kartą dlatego, że nie miał jak zamienić swoich realnych pieniędzy na zapłatę w necie. W odpowiedzi na nagabywania usłyszał jak ma wydawać swoją kasę , przy czym chyba żadnego z rodziców nawet nie dociekał co konkretnie małolat chce kupić (czy gra jest dla niego odpowiednia itp.)- chodziło o to, że zapłata w necie. Gdyby chciał wydać swoje zaskórniaki na piwo i papierosy to rodziców by to nie ruszyło (choć są szanse, że ktoś w sklepie przy 11-latku jednak by zareagował).

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • verdana 23.06.16, 16:06
    Chyba może. Albo można mieć kartę na swoje nazwisko i dać dziecku do transakcji w internecie. Założenie takiej w Inteligo - 15 minut.
  • szarsz 23.06.16, 20:19
    Dziecko ma prawo dokonywać transakcji dopiero po 13. urodzinach. Wcześniej np. pko daje kartę prepaidową, na doładowanie.
  • best_bej 25.06.16, 08:30
    Serio 11letnie dziecko może dysponować swoimi pieniędzmi jak chce? A jeśli wydalby na akoholu? Epapierosw może lepszy przykład bo nie ma.ograniczenia wiekowego? Chłopak wydał pieniądze na grę dla dorosłych, nie dziwie się ze rodzice się nie zgadzali na zakup.
    Dziecko powinno dysponować swoimi pieniędzmi ale pod kontrolą rodziców.
  • jola-kotka 25.06.16, 08:40
    Tylko przeoczylas ze ci rodzice pozwolili mu grac w ta gre i wczesniej sami kupowali dodatki do niej teraz raptem im sie odwidzialo.
  • best_bej 25.06.16, 09:22
    Ok. Przeoczyłam. Ale serio uważasz ze dzieciak może dysponować pieniędzmi jak chce? Jak zapragnie kupić "kolekcjonerskie" dopalacze to może bo to za swoje? Rodzice zawiedli na początku pozwalając mu wogole grać w taką grę ale nie uważam żeby argument ze swoimi pieniędzmi dziecko dysponuje jak chce jest ok.
  • verdana 25.06.16, 09:38
    Tak, w określonych granicach. Rodzice zakazali nie dlatego, że to szkodliwe, czy niebezpieczne - bo tu oczywiście mają prawo, ale dlatego, że ma wydać kase na coś "materialnego". I w tym wypadku rodzice nie powinni decydować, na co dziecko ma wydać swoje pieniądze.
  • jola-kotka 25.06.16, 09:38
    Dysponuje w granicach rozsadku i jasne,ze pod kontrola rodzica czyli,rodzic wie na co ta kasa idzie i jesli mu pozwolili grac w ta gre co dla mnie jest paranoja to mogli byc konsekwentni i powiedziec my ci nie damy ale masz swoje chcesz kup,logiczne i bez mieszania dziecku w glowie,a tak powstal tylko syf.
  • demonii.larua 23.06.16, 08:53
    Co zrobić? Wziąć się za robotę nad SOBĄ i nad dzieckiem - najlepiej jednocześnie. Na uzależnienie terapia i to wspólna, póki jeszcze czas - trzeba czekać trudno czekajcie. Dziecko kasę oczywiście powinno oddać, usunąć konto CS to podstawa. Ustawić autoryzację płatności kartą przez internet albo w ogóle na jakiś czas zablokować płatności w sieci.

    --
    "Zaiste cudowny umysł dziecka jest"
  • e-kasia27 23.06.16, 09:45
    Skoro wiedział, że się nie zgodzicie, to jakie miał wyjście??

    Chodził, prosił, pewnie też proponował, że wam tę kasę od dziadka da, abyście mu tylko przelew zrobili...

    Pomijam już fakt, czy to gra dla dzieci, czy nie.
    Pozwoliliście w nią grać, bo skoro raz przelew zrobiliście, to znaczy, ze zgoda na granie była.
    A teraz, gdy gra się rozwija, gdy potrzebne są nowe dodatki, to wy nie.
    Tak ni z gruszki, ni z pietruszki, NIE, bo nam się odwidziało.
    Teraz masz przestać grać, bo TAK, bo my tak chcemy.
    Bez żadnej szansy, na to, że za jakiś czas, jednak kupimy, bo teraz nie mamy kasy, bo to czy tamto, bo może na mikołaja, albo, urodziny, albo za super świadectwo.
    A tu nic, żadnej szansy.
    Choć dzieciak ma swoją (niby!)kasę, ale i tak nie może sobie kupić, tego, co najbardziej chce, bo NIE. bo mama z tatą wiedzą lepiej, na co powinien tę kasę przeznaczyć.

    Żal mi waszego syna, bo najpierw sami prowokujecie jego niewłaściwe zachowania, a potem go za nie karzecie.
    To niesprawiedliwe bardzo jest.
  • kokoryczko 23.06.16, 12:28
    Po to ma rodziców, by mogli pozwolić uniknąć mu głupich wydatków.Ttak już jest, niech uczy się, że wszystkiego miec nie można. No kurcze, nic dziwnego, że dzieciaki włażą niektórym na głowę. Dzieci też potrafią być cwane. Krzywda się nie stanie, jak nie kupi jakiegoś wirtualnego przedmiotu w grze.. to nie tragedia.
  • verdana 23.06.16, 13:25
    Nie, nie uczy się, ze wszystkiego mieć nie można, tylko, ze ważne są rzeczy materialne.
  • ichi51e 23.06.16, 13:45
    A swiat sie zmienia obecnie za rzeczy wirtualne placi sie prawdziwymi pieniedzmi. Czas sie obudzic w wieku nietoperza zanim nastapi wiek anchovis...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zla.m 23.06.16, 16:13
    Rodzice nie powinni zabraniać głupich zakupów, ich zadaniem jest ostrzec, że to głupota, że jak wydasz na to, nie będziesz miał na co innego. Kiedy ten dzieciak ma się nauczyć rozsądnie wydawać, przecież lepiej teraz niż jak mu na chleb zabraknie. A zabronić oczywiście powinni gry, bo jest na nią za mały. Ale tylko z tego powodu, a nie "bo internet".

    --
    Zdecydowanie łatwiej zajść w ciążę i urodzić niż oddać krew. by arwena_11
  • zla.m 23.06.16, 16:13
    Rodzice nie powinni zabraniać głupich zakupów, ich zadaniem jest ostrzec, że to głupota, że jak wydasz na to, nie będziesz miał na co innego. Kiedy ten dzieciak ma się nauczyć rozsądnie wydawać, przecież lepiej teraz niż jak mu na chleb zabraknie. A zabronić oczywiście powinni gry, bo jest na nią za mały. Ale tylko z tego powodu, a nie "bo internet".

    --
    Pod Londynem...
  • ichi51e 23.06.16, 17:07
    Dzieci przewaznie wydaja na glupoty - co za roznica czy kupi lizaki czy punkty do gry? Zadna.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • verdana 23.06.16, 17:24
    Jest spora różnica. Jak kupi lizaka , będzie miał 10 minut przyjemności. Grę - parę dni.
  • ichi51e 23.06.16, 17:48
    jak kupi cos wirtualnego w grze to moze miec i miesiace przyjemnosci (zalezy co to) nie mowiac ze byc moze to potem w grze na cos wymienic albo sprzedac (rowniez za realna kase) wystarczy zobaczyc na ebayu po ile rozne "niestniejace" przedmioty chodza. W teorii nawet zarobic moze.
    Na lizaku w zaden sposob.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • verdana 23.06.16, 19:10
    Żal mi dzieciaka. Ja bym go ukarała, fakt, ale nie ukrywam, ze go rozumiem.
  • szarsz 23.06.16, 20:25
    To prawda, mnie też go żal. Nie wiem, czy będąc jedenastoletnim dzieciakiem też bym ukradła, ale nie ukrywam, że współodczuwam.
  • szarsz 23.06.16, 20:22
    > W teorii nawet zarobic moze. Na lizaku w zaden sposob.

    Oj, na lizaku to na poważnie stracić można, jak się weźmie pod uwagę koszty ewentualnego dentysty wink Ale za to można go dotknąć. A nawet się przykleić.
  • e-kasia27 23.06.16, 22:03
    Nie, rodziców ma się po to, aby miał kto kochać.
    Unikania głupich wydatków, to się każdy sam musi nauczyć.
    To co dla jednego jest głupim wydatkiem, dla drugiego może być najważniejszą rzeczą na świecie.

    Jak widać dbanie o nie włażenie na głowę, nie popłaca, bo wtedy włazi do portfela!

    Nie kupienie jakiegoś wirtualnego przedmiotu w grze, może i tragedią nie jest, ale jak dziecko kradnie w domu, to już pod tragedię podchodzi, i to bardzo.
    Krzywda się mu stała - wychowałaś dziecko na złodzieja, a teraz jeszcze mu za to karę dowalisz. Będzie się czuł bardzo pokrzywdzony, jak mu tę grę skasujesz i nie wiadomo co jeszcze głupiego z tego powodu może zrobić.
  • jakw 23.06.16, 10:24
    Jedna rzecz to czy młody powinien grać w taką grę. Jeśli nie jest to gra dla 11-latków to powinniście mu o tym jasno zakomunikować a nie zasłaniać się tym, że babcia czy wujek dali mu kasę na coś realnego. Miał kasę , chciał kupić , a że małolaty w tym wieku kart nie mają to kombinował.
    Kasę niech odda, a w counter strike to może sobie pograć jak będzie w bardziej odpowiednim wieku - pewnie da się to zablokować w tych kontrolach rodzicielskich. Kompa oczywiście ograniczyć , niech idzie na dwór i nawet na te lody.

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • kokoryczko 23.06.16, 12:24
    kiedys wydzwoniłam rodzicom rachunek telefoniczny na ponad 2000 tys zł... Jako dzieciak, te nr 0 700 i inne telegry byly takie atrakcyjne. To było chyba w 1998? Rodzice obaj zarabiali moze 3000zł? Pamiętam jak mama płakała z tego powodu, a tata sprał mi tyłek. A rodzice z tych rzadko "klapsujących" Zapamiętałam sobie na zawsze i głupio mi do dziś.
    Nie mowie, ze autorka ma bić dziecko, ale syn powinien odczuć realny skutek swoich działań.
  • ewa_mama_jasia 23.06.16, 12:37
    A czy młody proponował, ze wyda na to rozszerzenie pieniądze otrzymane od dziadków? Albo swoje kieszonkowe? Bo jeśli tak, to młody nie jest do końca winien. Owszem, ukradł i nie powinien tego robić, wyżej forumki już wskazały na nadszarpnięte zaufanie. A jeśli nie, jeśli pierwsze, co zrobił to ukradł pieniądze ojcu, to ewidentnie młody winien i należy kategorycznie odciąć go od komputera, tabletu, telefonu - i wszystkich narzędzi, dzięki którym ma możliwość grać. I wprowadzić ścisłą kontrolę rodzicielską. Bo zaufanie trzeba odbudowac, a to trwa. Zanim się nie odbuduje, to będzie kontrola.
    Ja mojemu synowi dwa razy pozwoliłam na zainwestowanie realnych pieniędzy w gre. Raz - w ramach prezentu gwiazdkowego (ok. 170 zł), drugi - na wykorzystanie własnego kieszonkowego z 3 czy więcej miesięcy. Odpukać, na razie nie woła więcej. Mam nadzieje, ze - mimo moim zdaniem nadmiernego zaangażowania w grę - nie posunie się do tak drastycznych kroków jak kradzież.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • zalamana2016 23.06.16, 14:01
    tak, mlody chodził i prosił, maz sie nie zgodził. Posunął sie nawet do tego, ze zrobił tzw. zrzut z ekranu i ze niby zainwestował 50 euro... patrzł czy sie zgodzimy. Wczoraj jednak juz na serio ukradł i o to mamy największy zal...
  • ewa_mama_jasia 23.06.16, 14:21
    Albo jest mocno uzależniony, albo mu strasznie zależało. Bywa, ze czasami człowiekowi na czymś cholernie zależy. Jest to niezwykle wazne. Nie można było postawić sprawy, ze jeśli to wyjątkowy zakup, to niech zainwestuje własne pieniądze? Albo mu zasponsorować powiedzmy połowy w ramach prezentu na dzień dziecka, koniec roku, wcześniejszych imienin/urodzin? Dzieciak byłby Wam wdzięczny, Wy nie mielibyście teraz problemu.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • verdana 23.06.16, 16:08
    Chodzi własnie o to, ze nie pozwolono mu zainwestować własnych pieniędzy.
  • volta2 23.06.16, 12:40
    syn koncertowo przeprowadził akcję zakupową

    miał kasę którą nie mógł zadysponować
    podprowadził waszą spodziewając się że w razie czego będzie wam musiał zwrócić

    no to właśnie wam zwróci tę kasę, którą nie pozwoliliście zarządzać.

    a co z karą? gdybym ja zabroniła dziecku kompa, to obawiam się, że byłaby to dla mnie spora kara, bo wolę mieć dziecia bardziej niż mniej z głowy. tu więc bym tylko przylimitowała.

    jakaś jednak kara się należy. u nas taką karą jest nakaz wyjazdu na rowerze przynajmniej na godzinę do lasusmile
  • tol8 23.06.16, 13:06
    O ja też smilekażę jechać na godzinę-dwie, z tym że musi dojechać gdzieś i wrócić, co sprawdzam
    Nie sztuką jest wziąć rower i za rogiem usiąść na ławce z telefonem smile

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • cat4 23.06.16, 14:52
    Zeby jazda na rowerze byla kara... co za czasy... wink

    Ja pamietam jak mi rower ukradli, jaka to rozpacz byla wink
  • tol8 23.06.16, 13:05
    Kurcze, mój też kupuje sobie te steam cośtam, ale zawsze najpierw zbiera kasę, daje mi i prosi żebym zapłaciła kartą.
    Moim zdaniem te pieniądze które dostał były jego i miał prawo kupić sibie to co chciał
    Wasza wina, że zabraniacie
    Jego wina, że wziął sam

    Nie wiem co bym zrobiła, moje dzieci wychowały się tak dziwnie, że przychodzą i pytają czy mogą wziąć i zjeść jogurt z lodowki... nie mam pojęcia czemu

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • demonii.larua 26.06.16, 00:58
    Otóż to, moje dzieciaki też kupują gry na steamie (najpierw muszą pokazać jakie, zdarzało się że zabranialiśmy bo nie były odpowiednie do wieku) - konto na PS też opłacają z uzbieranej kasy, czasem im dokładamy, czasem muszą czekać dłużej. Ale po pierwsze zawsze pytają, i nigdy nie płacimy z konta. Kupują sobie karty za określoną kwotę i tyle.
    Z tymi jogurtami u nas identycznie, już czasem cycki opadają big_grin

    --
    "Zaiste cudowny umysł dziecka jest"
  • yotsukaido 23.06.16, 13:47
    Po pierwsze na miejscu Twojego dziecka miałabym poczucie krzywdy i niesprawiedliwości, skoro otrzymuje w prezencie pieniądze, ale nie może ich przeznaczyć na własne przyjemności. Chyba po to dziadkowie czy znajomi dają pieniądze, żeby dziecko mogło wydać je zgodnie ze swoim życzeniem. Po drugie świat się zmienia, rzeczywistość wirtualna jest tak samo 'realna', nasze dzieci żyja w zupełnie innym świecie. Skoro pozwalacie dziecku grać w grę (ja akurat nie jestem tak oburzona tym, że gra w cs - dla mnie dziecko nie musi mieć ukończonych 16 lat, bardziej liczy się to czy jest na tyle dojrzałe), to bardziej skupiłabym się na ustaleniu zasad - na przykład kwoty, jaka może przeznaczyć na zakupy w sieci. Nie bronię i nie tłumaczę dziecka, bo bardzo źle zrobiło, kradnąc kartę i powinno ponieść tego konsekwencję. Mam jeszcze pytanie - czy gdyby chciał za sprezentowane pieniądze pójść do sklepu i kupić sobie jakąś grę, stanowiłoby to dla was też taki problem, jak to że chce steam'a?
  • zalamana2016 23.06.16, 13:53
    nie raz przeznaczył kase swoja na gry w ps4 np. menager
  • jakw 23.06.16, 18:56
    A co to za różnica - gra z pudełka czy steama?

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • zuleyka.z.talgaru 25.06.16, 08:41
    Bo gre z pudelka mamusia może dotknąć. Taka mentalność.
  • arwena_11 25.06.16, 08:46
    Ja kiedyś miałam podobnie. W sensie wolałam kupić grę w pudełku dziecku. Ale raczej wynikało to z tego, że obawiałam się czy jak sprzęt padnie, to grę szlag trafi i po naprawie jej nie będzie. Dzieciak był za mały aby mi to wyjaśnić. Teraz oboje jesteśmy mądrzejsiwink. Syn kupuje klucze ( chociaż na PS4 ciężko jeszcze z tym na fajne gry ). Różnica potrafi być ok 100 zł. Znaczy tyle "kosztuje" płytka i pudełko.
    Syn woli dozbierać 60 zł i mieć kolejną grę jak się trafi.
  • zalamana2016 23.06.16, 13:51
    Dziękuję wam za odpowiedzi. Mimo potwornego zmęczenia nie mogłam zasnąć. Myślałam, a rano czytałam wątek .

    Rozmawiałam na spokojnie z synem, dzięki za rady!
    Syn na początku rozmowy, caly czas próbował rządzić i wymuszać swoją wizję. Owszem! To jego pieniądze, ktore dostał... i mógł zrobić co chciał.... mój maż nie bardzo to rozumie, ma wielki szacunek do pieniądza. To nie jest tak, że młody nigdy nic od nas nie dostaje, poprosi, wymarzy ma... w granicach rozsądku. Sęk w tym, że maż i ja też nie rozumiemy wydawania kasy na coś czego realnie nie ma.
    Tak nasza wina, ze pozwoliliśmy mu w to grać! Osobą która syna w to wkręciła jest mój 20 letni brat. Go nie winie, mogę sobie pluć w brodę, ze pozwoliłam. Gta, absolutnie ma zakaz.

    Uzgodniliśmy, ze tą kasę tw 250 zł odpracuje kosząc działkę i sprzątanie ogródka ale nie jednorazowo. Przynajmniej 5 razy . Do tego ta gra CS bedzie wykasowana z komputera. Argumetując, że nie dorósł i nie dojrzal i jest na przykro. Przyznał się, ze kolega ulubiony z klasy grał w to też, ale mu sie znudziło i juz przestał, syn grał albo z moim bratem albo z innymi.
    Czy też mu tą kasę zabrać, co przetracil, jego 250 zł? czy jak już " odrobi w polu" to dać?
    Komputer granie na cale 2 miechy zawieszony.... ps4 do przemyślenia...
  • zalamana2016 23.06.16, 13:58
    Zle zrobil, wyciagajac meza karte, przegadalismy to... syn w cięzkim szoku, ze my tak na serio z wykasowaniem cs go... ma zal, ze kase wpuscił i pojdzie na zmarnowanie, wymyslił, ze wujkowi to co kupil przesle.Pierwszy raz nie wiem co robic?

    Jedno jest pewne musze ratowac syna.
  • jakw 23.06.16, 15:08
    zalamana2016 napisała:

    > Sęk w tym, że maż i ja też nie rozumiemy wydawania kasy na coś czego realnie nie
    > ma.
    Czasy się zmieniają. Można kupić jakąś głupią zabawkę, można kupić gadżety do postaci w grze.
    Btw jesteś pewna, że syn rozumie, że to co zrobił , to tak jakby buchnął pieniądze z porfela?


    > Uzgodniliśmy, ze tą kasę tw 250 zł odpracuje kosząc działkę i sprzątanie ogró
    > dka ale nie jednorazowo. Przynajmniej 5 razy .
    (...)
    > Czy też mu tą kasę zabrać, co przetracil, jego 250 zł? czy jak już " odrobi w p
    > olu" to dać?
    > Komputer granie na cale 2 miechy zawieszony.... ps4 do przemyślenia...
    Skoro szkodę "odrabia w polu" to nie ma sensu jeszcze mu i tej kasy zabierać. Karę i tak ma w postaci zawieszonego kompa.


    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • tak_to_nowy_nick 23.06.16, 17:09
    > maż i ja też nie rozumiemy wydawania kasy na coś czego realnie nie ma.

    Nie zdarzyło Ci się nigdy pójść do fryzjera i po wydaniu sporej kwoty wyjść... z niczym? smile Ba, nawet pewnie miałaś po wszystkim MNIEJ włosów niż przed wejściem tam big_grin
    Albo wizyta w spa - wydajesz pieniądze, a realnie nic do ręki nie dostajesz, prawda?
    Zakrzykniesz pewnie "Zaraz zaraz, w tych przypadkach dostaję za moje pieniądze usługę: nową fryzurę czy relaksujące zabiegi" - i spróbuj zrozumieć, że tak samo widzi to twój syn. To co dostał za pieniądze w grze to dla niego realna usługa, która sprawiła mu frajdę. Pewnie jakby go podpytać (a kto wie czy i twój mąż tak tego nie widzi), to on by z kolei nie widział sensu w płaceniu tak "ogromnych" kwot za proste przycięcie i ułożenie włosów wink

    Nie neguję winy syna w samowolnym skorzystaniu z karty, ale widzę tu spore okoliczności łagodzące w postaci waszego podejścia do tego jak on chciał wydać SWOJE pieniądze.
    Moim zdaniem kara w postaci 2-3 tygodni szlabanu na grę i Internet wystarczy, ale całkowite kasowanie konta (skoro już mu pozwalacie w tę grę grać) to ciut zbyt okrutne. To tak jakby mąż wkurzył się widząc twój rachunek od fryzjera i powiedział "Od dziś będę cię pitolił maszynką!" wink
  • ichi51e 23.06.16, 17:13
    Mi sie wydaje ze jedna kara - wykasowanie gry (bo ukradl czyli pokazal ze nie umie w nia grac rozwaznie) wystarczy. kase oddaje za pokrycie waszej straty. napewno nie rozsadne jest wykasowanie gry zakaz na kompa zabrac kase i jeszcze kazac odpracowac - to juz zemsta a nie kara...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tak_to_nowy_nick 23.06.16, 17:21
    > wykasowanie gry (bo ukradl czyli pokazal ze nie umie w nia grac rozwaznie)

    Próbował grać rozważnie, czyli zaplanował sobie, że wyda swoje pieniądze (które dostał od dziadków), ale mu nie pozwolono.
  • ichi51e 23.06.16, 17:24
    Zgadzam sie ale ukradl tak czy inaczej bo rodzice sie na deal nie zgodzili

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tak_to_nowy_nick 23.06.16, 17:29
    > ukradl tak czy inaczej

    Jak najbardziej i kara się należy, pytanie jak surowa. Moim zdaniem całkowite odcięcie syna od gry (o ile sam fakt grania w nią rodzicom nie przeszkadza) to ciut zbyt ostateczny krok i wystarczyłby okres narzuconego odpoczynku od gry i w ogóle Internetu żeby zyskać inną perspektywę wink Plus naturalnie wzmożona uwaga w przyszłości na ile syn się w to angażuje (nie wydaje mi się żeby ten incydent przesądzał od razu o uzależnieniu, ale uważać trzeba).
  • szarsz 23.06.16, 20:28
    > na ile syn się w to angażuje

    Ja nie widzę tu uzależnienia, raczej chęć dorównania kolegom. Kiedyś były buty czy spodnie, teraz są skiny w ceesie. Oczywiście rękę na pulsie trzymać trzeba, bezdyskusyjnie.
  • minor.revisions 24.06.16, 08:27
    Zadadniczo xa jedno przewinienie powinna być jedna konsekwencja, a nie "do tego coś tam".
  • jola-kotka 25.06.16, 01:35
    OJP ty slyszysz siebie? ma odpracowac i jeszcze ty mu masz zabrac,no ja sie nie dziwie ze dzieciak tak postepuje przy takiej sprawiedliwej mamusi. Ten psycholog to podstawa u was.
  • jola-kotka 25.06.16, 01:40
    I jeszcze jedno karami itd. syna nie uratujesz ja nie mowie,ze ma nie odpracowac tam na tym trawniku ok,ale ty walisz z armaty,kasowanie gry,zakaz kompa,odpracowac,kase zabrac,cztery kary za jedno przewinienie,nie wydaje ci sie tu cos nie tak. Pomyslalas o przyszlosci tak postepujac zaraz bedziesz miala taki bunt ze wtedy juz sobie nie poradzisz wogole juz tu nie wiesz co robic a serio to nie jest najgorsze co dziecko w wieku nastu lat moze wywinac.
  • sonniva 23.06.16, 14:04
    Mój młody ma dostęp do mojej karty na steamie, xboxie i często robi przelewy, ale zawsze się pyta. Nigdy bez mojej zgody. To, ze zablokujesz karty nic nie zmieni, bo to nie problem karty tylko nastolatka, który bierze cudza kasę bez pytania. Coś zawaliliście. Musicie działać

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.