Dodaj do ulubionych

Komosa ryżowa/quinoa

10.07.16, 22:10
kupiłam dzisiaj w lidlu. Napisane na opakowaniu ziarno ekspandowane 100%.
przetłumaczcie na polski, bo ja z tych co preferują schabowego a nie ziarna wink
Co sie z tym robi? To sie dorzuca do posiłkow? gotuje, zalewa, je na sucho?
Co mam z tym zrobić, bo to zakup pod wpływem chwili i pierwszy raz na oczy widzę wink ?

i przy okazji napiszcie mi produkty po ktorych schudnę po ciąży smile został mi brzuch, ćwiczenia odpadają bo ciąża rozwaliła mi kręgosłup sad
Dzisiaj się mąż zapytał czy znowu jestem w ciąży tongue_out (to chyba przez to kupiłam tę komosę tongue_out )
Edytor zaawansowany
  • mysiulek08 10.07.16, 22:22
    W najwiekszym skrocie, uzwasz jak kasze/ryz

    jest biala, czerwona, czarna, dla mnie niezjadliwa, ale sa fani

    plywanie?
  • sandrasj 10.07.16, 22:24
    Ale ekspandowana quinoa jest jak ryż preparowany więc nie używa jak kasze tylko raczej jako dodatek do deserów, musli., zup typu krem
  • paszewa 10.07.16, 22:42
    no tak jest napisane jako dodatek do np sałatek i potraw mlecznych. Czyli nie muszę gotowac, ufff smile
  • klamkas 10.07.16, 22:32
    >ćwiczenia odpadają bo ciąża rozwaliła mi kręgosłup sad

    g... prawda. Ćwiczyć można i trzeba, ale trzeba wiedzieć co i jak ćwiczyć. A żeby wiedzieć co i jak trzeba się dobrze zdiagnozować i skonsultować z dobrym ortopedą i jeszcze lepszym fizjoterapeutą.

  • paszewa 10.07.16, 22:41
    ciesze się że Ty mozesz smile Ja zostalam świetnie zdiagnozowana smile mam po ciąży peknięte trzy dwa pierścienie i przepuklinę w odcinku ledzwiowym i dostałam propozycję zabiegu operacyjnego, a ćwiczenia które robię niestety nie są na brzuch a na wzmacnianie miesni pleców smile A ja wspominałam o brzuchu po ciąży a nie o tym, że nie mogę ćwiczyć w ogóle wink
  • klamkas 10.07.16, 23:04
    Wiesz - ja dostałam takie propozycje dwa razy. Raz na kolano, raz na kręgosłup. Zabiegom się nie poddałam (nie licząc tych, którym musiałam się poddać po wypadku, a które m.in. dotyczyły dolnego odcinka kręgosłupa). A ćwiczę regularnie (nie tylko mięśnie grzbietu).

    Jeśli jesteś świeżo po urazie, to: ćwicz plecy i jedz rozsądnie (nie da się polecić konkretnych produktów, zdrowe odchudzanie bez aktywności fizycznej to trudna sprawa), a jak wzmocnisz grzbiet zacznij uprawiać sport zgodny z tym co ci wolno (ze względu na kręgosłup).
  • klamkas 10.07.16, 23:06
    Ps. Nie istnieje coś takiego, jak ćwiczenia "na odchudzenie brzucha".
  • paszewa 10.07.16, 23:44
    to zaczynam zbierac na liposukcję wink jestem szczupła i to nawet bardzo, tylko mi brzuch został po ciązy który wygląda jak trzeci miesiąc wink
    a ze z mezem ostatnio rozmawiamy "co by było gdyby..." to mąż tak sie dzisiaj patrzy i się pyta czy chce mu coś powiedzieć wink
    Jakby nie było musze cos z tym zrobić. Zacznę jeść mniej "domowego" jedzenia i zobaczymy tongue_out
  • klamkas 10.07.16, 23:57
    Ja też jestem, zawsze byłam. I od zawsze tłuszcz gromadzi mi się głównie w udach i pośladkach, więc nawet w rozmiarze 34 miałam wielki tyłek. Teraz mam jeszcze większy.

    A w kwestii ćwiczeń - piszę serio, nie ma "mam problem z kręgosłupem, nie mogę ćwiczyć". Zaliczyłam drutowanie miednicy, uczyłam się chodzić od nowa. I ćwiczę. Nie wszystko co można, musiałam się sporo nauczyć (i sporo zainwestować, żeby mieć się od kogo uczyć). Ale jestem aktywna, zdrowa, wysportowana.
  • pani-nick 22.07.19, 09:37
    A to jest tłuszcz? Czy skóra? Bo jak skóra, to masaże szczotka, RF, ogólnie zabiegi ujędrniające, a na koniec ewentualnie wycięcie nadmiaru skory. Nie liposukcja.
  • pani-nick 22.07.19, 09:35
    Tez miałam przepuklinę. Nawet dwie. Pępkowa i pachwinowa. Do tego rozejście jak tralala.
    Kto chce szuka możliwości, kto nie chce - wymówek.
  • pani-nick 22.07.19, 09:33
    Schudniesz:
    a) karmiąc
    b) chodząc z wózkiem szybkim tempem, pamiętając o postawie (napiety brzuch, miednica do przodu, wyprostowane plecy).

    W 3 mce po porodzie (jako 36 latka, nie 20latka) ważyłam 30 kg mniej niż w dniu porodu.
    Chodzić chodzić chodzić.
    Najprostsze metody są najskuteczniejsze. A wózek, jak pies - nie musisz mieć sportowych ciuchów i tłumaczyć się, ze idziesz ćwiczyć. Po prostu idziesz. Szybko.

    Co do komosy - ja nie lubię. Mąż w diecie rozpisanej przez dietetyka, ma ja czasem w sałatce z fetą.
  • double-facepalm 22.07.19, 09:50
    Czytaj daty następnym razem (spamer podbił temat), ona dość fajnie o siebie zadbala przez te ostatnie kilka lat.
  • pani-nick 22.07.19, 09:55
    Super!
  • gryfna-frelka 22.07.19, 12:55
    Heh, a ja widzac ten watek na pierwszej stronie myslalam ze Paszewa wrocila na forum...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka