Dodaj do ulubionych

Brzegi pizzy

22.08.16, 14:30
Zjadacie?
Ostatnio z lekkim zdziwieniem przyuważyłam znajomą nastolatkę, która zostawiła wszystkie brzegi nietknięte. Na moje pytanie czemu ich nie je była autentycznie zdziwiona, że o to pytam.

Szczerze jakoś mi było dziwnie z tym że tyle jedzenia planowo się marnuje - tym bardziej że pizze zjadła całą i miała miejsce na coś jeszcze - zatem nie wynikało to z przejedzenia.
Ja zawsze zjadałam całą pizze (w dodatku lubię te brzegi)ale tak sobie pomyślałam że może teraz nowa metoda jest i że się nie znam i zupełnie niepotrzebnie zwróciłam na to uwagę.
Jecie pizze w całości? czy te brzegi są tylko odpadami produkcyjnymi?
--
Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
Edytor zaawansowany
  • kaczy_kuperas 22.08.16, 14:32
    Mój mąż zostawia, ja akurat uwielbiam ciasto z pizzy, wiec czasami handlujemy - oddaje mu kawałek pizzy i zjadam jego brzegi tongue_out
  • karme-lowa 22.08.16, 14:35
    Moja córka właśnie najbardziej lubi dupkismile
  • joanna_poz 22.08.16, 14:33
    ja zjadam.
    ale moj syn nie, z uwagi na założony stały aparat ortodontyczny. moze ta nastolatka tez miałasmile
  • beataj1 22.08.16, 14:37
    No własnie gdyby użyła jakiegokolwiek argumentu - w stylu nie lubię, nie mogę (bo coś tam) itd to pewnie bym się nie szokowała.
    Jej reakcja była raczej z kategorii - "ale tego się nie je..."


    --
    Nie mam bałaganu. Moje rzeczy prowadzą koczowniczy tryb życia.
  • sanrio 22.08.16, 20:09
    e tam, pewnie uwierzyła w jakąś urban legend.

    --
    ... jestem słodka jak miód...człowiek - ciacho...genetyczny cud...
  • ginger.ale 23.08.16, 14:08
    Albo pomyliła z urbanegend o końcówce banana.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • ginger.ale 23.08.16, 14:09
    * urban legend

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • kaz_nodzieja 23.08.16, 15:32
    Nastolatka była zbyt dobrze wychowana by odpowiedzieć Ci, żebyś nie wtrącała się w nie swój talerz i że jest to niegrzeczne.
  • lusitania2 22.08.16, 14:33
    zjadam w całości.


    --
    Marszałek Senatu, Stanisław Karczewski, zaapelował do najbogatszych Polaków by powstrzymali się od korzystania z programu "Rodzina 500+"[...] Dopytywany o to znaczy, że ktoś jest bogaty odparł, że nie zastanawiał się na tym. To ktoś taki, kto zarabia dużo więcej ode mnie, powiedział.
  • slonko1335 22.08.16, 14:36
    Nie zjadam-nie lubię-świetnie uzupełniam się w tym względzie z moim synem który z pizzy zjada wyłącznie brzegiwink Reszta rodziny je pizzę w całości.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • arkanna 22.08.16, 14:39
    ja jem bo lubię, ale ostatnio podczas spotkania ze znajomymi zamówiliśmy 3 pizze 60 cm. Ilość jaką znajomi wyrzucali przyprawiła mnie o wk....rw. Potrafili zjeść 1/3 pizzy i kosz i po następny kawałek.
  • princess_yo_yo 22.08.16, 14:40
    zazwyczaj zostawiam chyba ze jestem strasznie glodna i pizza to jedyne co widac w okolicy na nastepnych pare godzin big_grin
  • julita165 22.08.16, 14:43
    ja zostawiam, no chyba że są wyjątkowo cienkie, takie prawie brak brzegu. Po prostu nie lubię takiego samego suchego ciasta, wg mnie taka zapychająca "buła"
  • truscaveczka 22.08.16, 16:52
    W naszej ulubionej pizzerii podają na talerzyku oliwę, którą wyciera się takimi suchymi brzegami.

    --
    Ci z was, którzy myślą, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy rzeczywiście wszystko wiedzą. /Agatha Christie/
  • default 22.08.16, 14:47
    Mój mąż nie jada, też na zasadzie "bo tego się nie je...". Ja przeważnie zjadam, chyba że trafi się niezbyt smaczne ciasto, albo po prostu już mi się nie mieści smile
    Ale w tym roku w Szczawnicy jadaliśmy pizzę na cieście z mąki kukurydzianej, było tak pyszne, że mój mąż zupełnie zapomniał o zasadzie "to niejadalne" i wchłaniał wszystko jak leci smile
  • truscaveczka 22.08.16, 16:53
    O, a gdzie? My zwykle jadamy pizzę w Szczęściu, tam mają pyszne, semolinowe ciasto. O kukurydzianym nie słyszałam jeszcze.

    --
    Ci z was, którzy myślą, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy rzeczywiście wszystko wiedzą. /Agatha Christie/
  • default 23.08.16, 09:04
    Tu:
    powiat-nowotarski.nf.pl/firma/jacak-s-c-cukiernia-lodziarnia-pizzeria-koktajl-ba-BFB68D08EB
  • truscaveczka 23.08.16, 09:30
    Aaaa, my u jacaka to głównie lody. Z pizzerii mi zalatywało curry, to się bałam wejść tongue_out

    --
    Ci z was, którzy myślą, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący dla tych z nas, którzy rzeczywiście wszystko wiedzą. /Agatha Christie/
  • sanrio 22.08.16, 20:11
    ale "się nie je" bo co?

    --
    ... jestem słodka jak miód...człowiek - ciacho...genetyczny cud...
  • dziennik-niecodziennik 22.08.16, 22:14
    Bo nie. Bo brzeg pizzy sluzy tylko do trzymania jej.
    Ja tez tego nie rozumiem smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • wuika 22.08.16, 14:59
    Zjadamy. Ale nie ja - moje dzieci. One z pizzy tylko brzegi, koniecznie samo ciasto, bez niczego. Układ doskonały wink Ale nawet bez nich są pożerane - ja zjadam, nie wiem, czemu miałabym mieć z tym jakikolwiek problem.

    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • maslova 22.08.16, 15:12
    Ja zostawiam, bo jak dla mnie brzegi są po prostu za suche. Reszta rodziny je wszystko.
  • edelstein 22.08.16, 15:14
    Musze byc b.glodna by zjesc te brzegi.Nic sie jednak nie marnuje bo pies i syn uwielbiajabig_grin

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • damakama 22.08.16, 15:19
    Ja te brzegi uwielbiam! Aczkolwiek odkąd w Neapolu, od znajomego Włocha, usłyszałam, że "tego się nie jada!" (po czym wyrwał mi ten brzeg prawie z ust!!!) - to mam mieszane uczucia, co nie przeszkadza mi w pałaszowaniu smile (no dobra - we Włoszech nie zjadam, chyba, że to taki pojedynczy kawałek zjadany na ulicy - zakładam, że nikt nie widzi smile)

    --
    Rudy to nie kolor, rudy to charakter!
  • gris_gris 22.08.16, 17:04
    dziwak jakis! zapewniam cie, ze we Wloszech sie je te brzegi smile
  • burina 23.08.16, 01:30
    Przede wszystkim we Włoszech to się pizzę je nożem i widelcem więc kombinowanie z odcinaniem brzegów byłoby wielce niewygodne. Po drugie pizzy nie robi się z zawiniętymi brzegami poza które nie wycieknie ten wrzucony na nią kilogram dodatków. No i przede wszystkim pizza to danie biedoty (jak połowa ogólnoświatowych szlagierów kuchni włoskiej), z założenia nieprzeznaczone do wyrzucania.

    Zwyczaj pochodzi z USA - tam danie służy do napchania się (we Włoszech pizza to pierwsze danie/jedno z wielu). A przecież nikt w disposal society nie będzie się napychał "bezwartościowym" suchym chlebem.

    Pan neapolitańczyk musiał mieć jakąś rodzinę w Stanach, jakiś kompleks pochodzenia i brak kontaktu z własną kulturą, tudzież chciał być bardziej papieski od papieża. Albo po prostu, historia jakich wiele, wychował się na emigracji i wrócił robić biznes w kraju dziadków.

    PS. Ostatnio mnie Obcokrajowiec w Obcokrajowni uświadamiał na temat zapiekanek po tym jak się popłakałam z żalu na widok tego, co mi podał jako zapiekankę (nazwa w menu była po polsku, nazwa knajpy też polska, a pan kelner był w Polsce i to, co serwują to jest dokładnie to, co widział na miejscu i to ja, wychowana na Placu Nowym, się nie znam). Bójta sie kumy!
  • ichi51e 23.08.16, 09:12
    Ale co ci podal? Bo np u mnie w domu zapiekanka to bylo danie robione w naczyniu w piecu makaron/ziemniaki/ryz do trgo co tam masz warstwami i ser albo sos (beszamel np) i pamietam ze jak bylam dzieckiem fascynowalo mnie dlaczego bula z serem pieczara i keczapem z przyczepy tez jest nazywana zapiekanka...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • burina 23.08.16, 09:28
    No chodzi o slynne na caly swiat polskie zapiekanki czyli pol bagietki z serem, pieczarkami i czymtam. Na serio wielu obcokrajowcow po pobycie w Polsce to wspomina jako charakterystyczne polskie danie. W Krakowie u Endziora zrobili z nich majstersztyk.

    A co mi podal? Przypalona grzanke z niewiadomoczym dluga na dwa kesy. Na twardej bule.
  • dankaimirek 23.08.16, 15:25
    to dobra jestes syn zjada suche ciasto zebys ty mogla zjesc skladniki

    --
    serei - krówsko
  • best_bej 24.08.16, 13:50
    Zadzwoń po opiekę społeczną!
  • ult.ramaryna 22.08.16, 15:17
    To nie nowa moda. Mój m 15 lat temu kiedy się poznaliśmy też nie zjadał brzegów i też był zdziwiony na moje pytanie o co chodzi. Teraz zjada i nie wydziwia
  • baltycki 22.08.16, 15:36
    Te brzegi, to juz nie pizza a tylko pizzowe ciasto smile

    --
    Scher dich zum Teufel!
  • kouda 22.08.16, 15:57
    ja zjadam, ale maczam w oliwie smile
    syn sredni do niedawna zjadal tylko brzegi, syn najstarszy zostawia w pizzeriach, gdzie sa grube i twarde, syn mlodszy zjada tylko oblozenie z wierzchu a ciasto zostawia,
    rozne sa metody big_grin
    kiedy ja robie w domu smaruje sosem az do konca, a ze robie cieniutka u mnie nikt nie zostawia smile
  • alpha.sierra 22.08.16, 16:03
    Zjadam brzegi maczając je w sosie - najchętniej czosnkowym (wiem, sos do pizzy to profanacja itd, ale czosnkowy do brzegów jest pycha!). Chyba że jestem na pizzy z synkiem znajomych - wtedy solidarnie wszyscy zostawiają brzegi dla małego, bo to jest jedyna część pizzy, którą on zjada.
    --
    no wlasnie... i u nas tak jest...
    nadchodzi wieczór, chlop wraca z pracy, ja mu zapodaję kanapki i ciepłą herbatę, po czym siadam u stóp jego i poleruję. a on mówi. a ja podziwiam. wdzięcznie podnoszę wzrok ujawniający niezrozumienie i wzdycham. i jest tak pięknie... tak pięknie...
    się kurrrrrr... wzruszyłam... -- dziennik-niecodziennik inspired by Madzia Żuraw
  • zottarella 23.08.16, 09:38
    alpha.sierra napisała:

    > Zjadam brzegi maczając je w sosie - najchętniej czosnkowym (wiem, sos do pizzy
    > to profanacja itd, ale czosnkowy do brzegów jest pycha!).

    Robię identycznie, uwielbiam brzegi z sosem czosnkowym.
  • ga-ti 24.08.16, 15:25
    Ja też w sosie czosnkowym maczam, zresztą sos tylko czosnkowy i tylko do brzegów jeśli o pizzę chodzi.
    Ale czasem te brzegi są niesmaczne, ciasto samo w sobie jest niesmaczne i jadalne tylko z dodatkami.
    Lubię ser zawijany w brzegi, syn robi smacznie.
  • shell.erka 22.08.16, 16:08
    Wszyscy zostawiamy smile
  • maggi9 22.08.16, 16:14
    Brzegi zostawiam - nie lubię. Chyba, że jestem straszliwie głodna a do pizzy jest podany jakiś fajny sos czy oliwa. To wtedy maczam i zjadam.
  • przeciwcialo 22.08.16, 16:57
    Może mysli że pizze zjada sie jak arbuz?
  • beataj1 22.08.16, 17:13
    A to arbuza nie zjada się całego?

    smile

    --
    Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
  • majenkir 23.08.16, 00:04
    No, nawet moje kury zostawiaja brzegi arbuza wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno
  • beataj1 23.08.16, 00:18
    Patrz a nasze wpierdzielaja do końca. A już po melonie nie zostaje ślad w kilka minut - jak piranie. Tylko dżemu nie lubią big_grin

    --
    Lepiej zużywać się, niż rdzewieć.
  • anika772 22.08.16, 17:12
    Ja tak samo jak ta nastolatka- brzegi zostawiam. Nie wiem czy to moda, zawsze tak robiłam, nie smakują mi.
  • 3-mamuska 22.08.16, 17:32
    Bo na brzegach nie ma dodatków, dlatego ludzie zostawiają bo to jakby jest suchy chleb.
    Ja akurat lubie i zjadam, moj maz nie ,dlatego teraz zawsze bierzemy taka co ma ser w brzegach, wtedy zjadają chłopaki , bo strszy syn tez nie zjadał .

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • rysiowa85 22.08.16, 18:16
    w jakimś z tych programów o zdrowym odżywianiu u Bosackiej była mowa, że te brzegi są bardzo kaloryczne. Przekonywała, że jeśli już musimy jeść pizze to żeby chociaż bez brzegów ( z tego co pamiętam brzeg jest tak kaloryczny jak cały stykający się z nim kawałek)
  • wuika 22.08.16, 18:48
    Kalorie uciekają na boki? Cudowne tłumaczenie suspicious

    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • morekac 22.08.16, 20:20
    >Kalorie uciekają na boki? Cudowne tłumaczenie

    A nie? U ludzi też idą w boczek i na boki...

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • 3-mamuska 23.08.16, 02:20
    Mysle ze to chodziło o to ze bok jest bezwartościowy a ma sporo kalori bo często najgrubszy. Nawet kiedy pizza jest na cienkim cieście.
    Wiec juz lepiej zjesc środek z sosem i warzywami i mięsem niz napychac sie biała mąka bez wartości.
    A moze to chodziło o brzegi z serem w środku, wtedy sie moge zgodzić, ze przy cienkim cieście bok napchany serem jest bardziej tuczący.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • nowaczek1 23.08.16, 11:25
    Najgrubszy, bo nic nie obciążało ciasta przy pieczeniu i bardziej urosło. Ciasta jest tam tyle samo, tyle, że bez zakalca, więc kalorii tyle samo, co w innych częściach pizzy. Nie ma jedynie dodatków, co wręcz czyni brzeg mniej kalorycznym, bo nie ma tam kalorii od sera, szynki, boczku, czy innych tam.
  • 3-mamuska 23.08.16, 11:54
    No nie bardzo często środek jest mocno rozwałkowany a brzegi robi sie takie grube rulony.
    Spierać sie nie bede. Możliwe ze masz racje, śle ciasto z zakalcem niedałbym sie zjesc, a w dodatku sprzedawać.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • zuleyka.z.talgaru 22.08.16, 18:49
    Pewnie że zjadam. Nie rozumiem dlaczego by ich nie zjadać...
  • ichi51e 23.08.16, 09:15
    Moze chodzi o to ze brzegi czesto sa przypalone a to takie srednio zdrowe?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mynia_pynia 22.08.16, 18:55
    Bardzo lubię, bo są chrupkie, takie dawne podpłomyki. U mnie to nawet w drugą stronę idzie, psu daje środek, sama konsumuje brzegi. Ale owszem spotkałam się z tym zjawiskiem, np ktoś zamòwił dużą pizze i go przerosła, ja proszę wòwczas o pudełko i biorę do domu ale niektòży nie wyjdą nim nie zjedzą.
  • mynia_pynia 22.08.16, 18:56
    Którzy.
  • agni71 22.08.16, 18:57
    Równiez nie lubię marnowania jedzenia, więc zazwyczaj zjadam, chyba, że przeceniłam swoje siły - wtedy, skoro już mam cos zostawić, to raczej brzeg niż środek.
  • joaaa83 22.08.16, 19:11
    Gdy moja córka miała ze 3 lata, to chodziłam z nią do pizzerii i prosiłam o pizzę z szerokimi brzegami. Ja jadłam środek, a ona same brzegi.

    Najczęściej jem brzegi, ale są wyjątki - często nie jem w pizzach na grubym i słodkawym cieście (bo potem pękam z przejedzenia), albo kiedy są przypalone i puste w środku. Nie widzę nic dziwnego w tym, że ktoś je zostawia.
  • damartyn 23.08.16, 00:16
    z pizzy zjadam brzegi reszty ni ruszam, bo nie lubiębig_grin
  • olewka100procent 23.08.16, 15:46
    Moja teściowa by powiedziała że ma za dużo w dupie. No i miała by rację. Ludzie marnują mnóstwo jedzenia
  • kaz_nodzieja 23.08.16, 20:50
    Jasne, lepiej jeść do wyrzygu, bo jak nie doje kawałka pizza to afrykańskie dziecko nie zemrze z głodu big_grin
  • olewka100procent 23.08.16, 22:04
    Z szacunku do jedzenia.ktos tą pszenicę posadził,zrobil mąkę a później pizzowe ciasto.
  • rysiowa85 23.08.16, 22:45
    jeszcze zrozumiałabym jakbyś jakoś te brzegi przerabiała nie wiem na bułkę tartą, ale jeść brzegi tylko dlatego żeby nie zmarnować (chociaż nie ma się ochoty, nie smakuje, jest się sytym, albo uważa się że to puste kalorie) to nie rozumiem.
    a ja z tych co naprawdę mało jedzenia marnuję.
    olewka100procent to troche podejście ala ...jak to nie zjesz serniczka...a babcia tak się napracowała ... zjedz tego kotlecika bo się zmarnuje, trzeba będzie wyrzucić
  • 3-mamuska 24.08.16, 00:36
    Ale tu nie chodzi o napychanie sie.
    Mozna zjesc 3 kawałki pizzy całe, niz 4 do brzegu a resztę wywalać.
    Mnie tez denerwowało ze maz ich nie jadł , zaczęliśmy brac z sen i teraz nic sie nie marnuje. A zamawiamy jedna pizzę mniej.
    Zaoszczędzona kasa i nie wywalam. Ostatecznie zjada pies.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • kaz_nodzieja 24.08.16, 09:40
    Niestety nie mogę wyszukać teraz tego komiksu. Babcia namawia Grzesia by zjadł całą zupę "bo dzieci w Afryce głodują", Grześ - "Skoro tak to zjem". Grześ zjada do syta wszystko. Teraz obrazek pokazujący grupę małych Murzynków w Afryce, jeden z nich umiera z głodu, reszta mówi: "Dziękujemy Ci Grzesiu, że zjadłeś cały obiadek".
  • kaz_nodzieja 24.08.16, 09:37
    A później ktoś to kupił i czy zjadł całość czy tylko 2/3 i tak rolnik zarobił, prawda? Jaka różnica dla rolnika czy młynarza czy ktoś jego produkty zje do okruszka czy część zostawi lub wręcz wyrzuci?
  • 3-mamuska 24.08.16, 13:38
    A jaka różnica jest dla miasta którzy musi zorganizować uprzątnięcie tej góry śmieci, i dla środowiska i w tym dla rolnika.
    Zeby dbać o "matkę ziemie"

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • kaz_nodzieja 24.08.16, 20:51
    Kawałek pizzy rozkłada się dużo szybciej niż pampersy do których szczywają Wasze dzieci, a z których przecież nie zrezygnujecie w imię ekologii, prawda?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.