Dodaj do ulubionych

Która godzina? 2.0

    • kosheen4 Re: Która godzina? 2.0 21.10.16, 16:47
      wieści z rozmowy kwalifikacyjnej - "you were second", powiedział dyrektor. poczułam się przez chwilę jak Adaś Miauczyński, ale po chwili trochę jednak lepiej, bo dostałam szczegółowe podsumowanie ąterwju, z którego wynikało że zwycięski kandydat pobił mnie jedynie doświadczeniem. oraz do końca listopada dostanę wiadomość czy będzie dodatkowy etat, czy nie. jeśli tak, mam miejsce. smile zawsze pociecha jakaś.

      --
      Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
    • klamkas Re: Która godzina? 2.0 21.10.16, 21:45
      Popełniłam dziś błąd taktyczny - zabrałam do groty solnej czytnik z "Barankiem" Moore'a. Seans z ciszą i relaksem, więc mało się nie udławiłam próbując nie rżeć na głos.

      Forumkom, które polecały - dziękuję bardzo big_grin.

      21.45
        • klamkas Re: Która godzina? 2.0 21.10.16, 22:31
          Wiolonczeli nie posiadam. Z instrumentów muzycznych mogłabym zabrać flet (został po muzyce córki) i pianino (nieporęczne mimo, że ma kółka no i po soli ciężko byłoby je toczyć). Albo kota - jeden jest taką gadułą i śpiewakiem, że mógłby być gwiazdą teatru muzycznego.
          • mid.week Re: Która godzina? 2.0 21.10.16, 22:44
            Szkoda, szkoda. Pomyslałam o koncercie wiolonczelowym podczas zaślubin Lady Kalafior z Sir Amante Amigo. Tylko strach je przewozić skoro tak się w busach rozpychają podłe!


            youtu.be/tt2NIDtp-Ls?list=RDRjyrNNjIrL4

            22:44
            • gama2003 Re: Która godzina? 2.0 21.10.16, 22:52
              Ja mogę śpiewać. Albo nie, nie mogę, wczoraj śpiewałam i przestraszyłam własnego psa......

              A w czasie zaślubin Wyżej Wymienionych musi być harfa, skrzypce i ktoś o anielskim głosie. Z nieba muszą się sypać ( powolnym, tanecznym ruchem) płatki białych róż.
              Wzruszyłam się.
              Lubię śluby....
              Choć własnego się bałam panicznie.......
              • klamkas Re: Która godzina? 2.0 21.10.16, 23:20
                Chyba mamy inną wizję ślubu księżniczki. Bo moja to bez płatków, harf i anielskich głosów. Dawno temu, za siedmioma górami... brałam ślub i marzyłam o możliwości wejścia do urzędu ot tak i podpisania papieru wink.

                23.19
            • klamkas Re: Która godzina? 2.0 21.10.16, 23:22
              Koncert może być, ale fortepianowy, pod warunkiem, że nie będę musiała toczyć własnego pianina aż do Kraju Basków (silna jestem, metabolizm mam pod sufit, ale to jednak daleko).

              23.22
              • gama2003 Re: Która godzina? 2.0 21.10.16, 23:34
                Posadzisz fortepian na fotelu w samolocie smile a sama polecisz trzymając się ogonka.

                Ja marzyłam o ślubie w towarzystwie oblubieńca, li i jedynie. Najlepiej w Tatrach i z widokiem na Tatry.
                A miałam fajny, huczny, tylko rola mnie przerastała. W sensie jednodniowego celebrytowania.
                No, ale w penisowym zamku to mus zaszaleć będzie !!!!!
                Ciekawe co na to Panba Młoda ?
                Bo jeszcze uciekną z Amigiem smile jakim skiterem w siną dal a my zostaniemy jak te głupie z tęczowymi jednorożcami.
                  • cauliflowerpl Re: Która godzina? 2.0 22.10.16, 09:26
                    Jakby co to ja na flecie poprzecznym gram.
                    Ale to mój ślub, to mi nie wypada w trakcie.

                    Wciąż na granicy przeziębienia. Spałam w czapce big_grin bo jeszcze tego nie było, żebym ogrzewanie w październiku włączała! Skandal. Dziś na szczęście brzydko i rower nie kusi.
                    9:26
                    • ra-sowa Re: Która godzina? 2.0 22.10.16, 10:46
                      Ale podczas swojego ślubu możesz dać koncert, kto księżniczce zabroni. Odwrócisz się, wyjmiesz flet i zagrasz dla poddanych i gości, dobrze wyjdzie. Tylko zdrowiej szybko, w czapce do ślubu nie wypada. A może nawet amante na czymś gra?
                      Jakoś nam to planowanie wolno idzie, ani pojazdy nie wybrane, ani suknia panny młodej a n i nasze, ani menu. źle to widzę.
                      10.46
                      • jan.kran Re: Która godzina? 2.0 22.10.16, 12:41
                        Wreszcie wolne po pięciu dniach pracy, cieżko miałam bo m.in.oprócz normalnych obowiązków miałam dyżur przy odchodzącej Podopiecznej.Dobrze poszło ,opuściła ten świat w spokoju i bez bólu ale zawsze w takich sytuacjach trzeba się sprężyć.
                        Powoli zbieram się pod norweski Parlament , strój czarny plus takiż parasol przygotowany. Norweskie feministki naprawdę z zangażowaniem wspierają polskie kobiety.Po pierwszym czarnym proteście w Oslo wreszcie był odzew w norweskich mediach na temat Polski, mam nadzieję że tym razem również.

                        12.41
                      • mid.week Re: Która godzina? 2.0 22.10.16, 15:12
                        Możesz, jak syrena swoim śpiewem, dźwiękiem flecika Amante Amigo przed ołtarze przyciągnąć.

                        Ponieważ ślub hiszpański to buty proponuję kupić od Manolo Blahnika
                        www.manoloblahnik.com/

                        15:12
                          • ra-sowa Re: Która godzina? 2.0 22.10.16, 15:30
                            księżniczki nic nie może ograniczać, a już kasa to zupełnie nie.
                            Jako pojazd proponuję jednak karetę od biskupa, my z tyły możemy jechać nawet busem, ale panie młodej nie wypada. Kalafiorowa, o jakiej porze roku byś wolała ten ślub? Zimą, czy czekamy do wiosny. A może już teraz, jesienią?
                            • mid.week Re: Która godzina? 2.0 22.10.16, 15:39
                              Zdecydowanie nie należy liczyć kosztów. Księżniczka po prostu wybiera i się cieszy. Od płacenia jest nadwornyskarbnik i to on bedzie złoto ze schowków nosił.
                              Znalazłam karocę w wersji nowoczesnej - mozemy nią jechac do Hiszpanii żeby koni nie męczyć tak długą trasą.

                              https://4.allegroimg.com/s400/010daf/ce50969b4e3cbcf7b1a4542708f4
                              allegro.pl/auto-karoca-samochod-kareta-do-slubu-i6566496374.html

                              15:39
    • cauliflowerpl Re: Która godzina? 2.0 23.10.16, 09:59
      23 paźdiernika, u mnie zaczyna się piękna, złota jesień.
      Chyba (ale to jeszcze nic nie mówię, żeby nie zapeszyć) wyrwałam się z łap przeziębieniu. Ubrałam się ciepło, grzeję się od środka i żyję
      Jutro pójdę na saunę po pracy, to dobiję wirusy do końca.
      9:59
      • jan.kran Re: Która godzina? 2.0 23.10.16, 10:24
        To dobrze że się wyrwałaś , tak trzymać!!!
        Ja mam nadzieje że zaanażowania społecznego nie przypłacę przeziębieniem, na wszelki wypadek dziś się wygrzewam. Wczoraj stalam pod norweskim Parlamentem ponad godzinę w zimnie i deszczu.Po proteście kurowałam się kawą z bailys w pobliskim pubie wraz z innym zmokniętymi protestującymi.
        10.23
      • mid.week Re: Która godzina? 2.0 23.10.16, 11:55
        Obudziłam się z zatkanym nosem i bolącym gardłem.
        Organizm domaga sie wit C bo cała się trzesłam na widok ogórków kiszonych. Poszła paczka na śniadanie. Jak dorzucę jogurcik to będę miała od razu kurację wysmuklającą wink
        11;5
          • ra-sowa Re: Która godzina? 2.0 23.10.16, 12:23
            eeeee, księżniczce na osobności wypada wszystko. Zdrowiejcie wszystkie, bo czas leci. Kareta ślubna jest OK, jest tak wysoka, ze i na stojąco można jechać. A czym będą jechały koty?
            Samodzielnie czy z nami?

            http://kot.domzoo.pl/wp-content/uploads/2012/02/kot-w-podr%C3%B3%C5%BCy.jpg
            • mid.week Re: Która godzina? 2.0 23.10.16, 13:31
              Cudny elegant w kapitalnym wozie. Już widzę tę kawalkadę: my w karocy a za nami limuzyny z kotami.

              Buty Manolo przeglądam i ze smutkiem stwierdzam, że nie ma tam jakiegoś wielkiego wyboru.

              1. w stylu Alicji z Krainy Czarów
              https://cdn-images.farfetch-contents.com/11/62/41/74/11624174_7837152_800.jpg

              2 i 3 a`la Kopciuszek:
              https://cdn-images.farfetch-contents.com/11/55/28/95/11552895_7326966_800.jpg

              https://cdn-images.farfetch-contents.com/11/55/29/06/11552906_7326905_800.jpg
              • zla.m Re: Która godzina? 2.0 23.10.16, 19:11
                mid.week napisała:

                > Cudny elegant w kapitalnym wozie. Już widzę tę kawalkadę: my w karocy a za nami
                > limuzyny z kotami.

                Chyba przed nami! No proszę cię, to są KOTY!
                >
                > Buty Manolo przeglądam i ze smutkiem stwierdzam, że nie ma tam jakiegoś wielkie
                > go wyboru.
                >
                > 2 i 3 a`la Kopciuszek:
                > https://cdn-images.farfetch-contents.com/11/55/29/06/11552906_7326905_800.
> jpg

                Zupełnie nie w moim stylu, ale podoba mnie się smile

                i taki mi podchodzi - niezbyt awangardowy, ale cusz, ciuchowo jestem nudziarą. Tzn. stawiam na klasykę wink

                https://cdn-images.farfetch-contents.com/11/28/03/39/11280339_6510829_800.jpg

                I ten jeszcze pasuje, księżniczki zwykle właśnie miewają takie wiązane do góry:

                https://cdn-images.farfetch-contents.com/11/43/73/46/11437346_6979769_800.jpg
                --
                Niewiele osób wie, że oprócz Międzynarodowej Olimpiady w Programowaniu istnieje również Paraolimpiada w tej dziedzinie. Z ramienia Polski startuje w niej zawsze wydział Filologii Polskiej.
                • klamkas Re: Która godzina? 2.0 23.10.16, 23:07
                  W temacie kotów - mój nabył na starość nową umiejętność. Umie sobie otworzyć szuflady i szafki w kuchni. I w nich przesiaduje. Przed chwilą znalazłam go w szufladzie z garnkami i patelniami. Chyba zakupię zabezpieczenia antydziecięce ;p.

                  23..07
    • klamkas Re: Która godzina? 2.0 23.10.16, 21:34
      Widziałam dziś pierwszy w tym roku śnieg! (i nawet brałam udział w bitwie na śnieżki!)

      I kolano sobie spsułam. Siedzę właśnie obłożona lodem, popijam przywiezione z Czech piwo i dumam jakby tu jutro pójść na wagary. Jakieś pomysły?

      21.34
      • mid.week Re: Która godzina? 2.0 23.10.16, 22:33
        Oj śnieg.... nie mam zdania. Lubię popatrzeć, ładnie wygląda jak tak sobie lezy i nawet frajdę mam z jazdy na sankach. Ale żebym za nim tęskniła... No nie bardzo.

        Hm, może zakop się w krynolinach, nikt cie w nich nie będzie szukał wink

        22:33
        • gama2003 Re: Która godzina? 2.0 23.10.16, 22:47
          Śnieg jest potrzebny pod nartami. I dookoła, zeby było pięknie. Na ulicach to już nie bardzo, na chodnikach wcale.
          Weekend był za krótki, coś nas oszukują na tych weekendach. Tak jak na opakowaniach jedzonka - coraz mniejsza gramatura...

          Oglądam coś niebywałego, na TVN style, jakby randka z jedzeniem, osoby się nie znają. Facet taka porażka, że nie dowierzam. Program też.
          Ludzie, co ja paczę.....skąd ludzie takie pomysły na programy mają. Już te Azje wyższych lotów są wink.
          22.47 już niedługo wiecie co......nadchodzi
            • kosheen4 Re: Która godzina? 2.0 23.10.16, 23:22
              hehe, co Królestwo to Królestwo, u mnie jeszcze ponad 1,5h do poniedziałku smile

              po kilku godzinach pracowitego wyszywania koralikami (zajęcie w sam raz dla arystokratycznej główki na niedzielne popołudnie i wieczór) zapragnęłam zjeść pieczone jabłko.
              ponieważ jabłko zasiedziało się w piekarniku, zjadam mus z pieczonego jabłka. też dobry, chociaż bez pięknej formy.

              --
              Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
      • kosheen4 Re: Która godzina? 2.0 23.10.16, 23:36
        > I kolano sobie spsułam

        o, to ja pokrewnie - jak dziś zasunęłam kolanem w otwartą zmywarkę, to przez chwilę wydawało mi się że widzę koniec naszej galaktyki i wszystkich uchodźców w Calais. mam nadzieję że i tym razem mi się upiecze i wody w kolanie nie będzie, yyy.

        --
        Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
          • kosheen4 Re: Która godzina? 2.0 24.10.16, 10:22
            u mnie nie ma śladu po uderzeniu. jak mam pisać o chorabach i uszkodzeniach, to muszę wymyślić coś innego smile
            kocham pracę w labiryntach okołoedukacyjnych. angielskie panienki i młodzi dżentelmeni mają wolne, więc i ja mam wolne big_grin
            bez pośpiechu zatem zapycham na śniadanie żurek, ugotowany na osobiście upędzonym zakwasie z mąki razowej, bez ziemniaków ale z pieczarkami, cebulą i boczkiem podsmażonym w skwarki wielkości kciuków! #samozdrowie
            w planie na dziś najpierw kur(w)odomowizm z myciem podłogi, a potem wyszywanie koralikami, dokąd mi oczy nie wypadną.

            --
            Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
              • jan.kran Re: Która godzina? 2.0 24.10.16, 11:35
                Żurek na śniadanie? Myślałam że tylko ja ma jakieś odjazdy kulinarne , na śniadanie zjadłam część obiadu który zrobiliśmy z synem o północy wczoraj .Marynowane tofu , pak choi, por i kukurydza.
                11.35
            • mid.week Re: Która godzina? 2.0 24.10.16, 14:44
              kosheen4 napisała:

              > u mnie nie ma śladu po uderzeniu. jak mam pisać o chorabach i uszkodzeniach, to
              > muszę wymyślić coś innego smile

              Koniecznie, kolano bez śladu obicia to jednak słabe jest. Jeśli nie chorujesz przewlekle to może być np monitorowanie stanu zdrowia w różnych porach dnia. Notatki z dolegliwości wszelakich, wypróżniania itp. Zeby miało znamiona naukowości skorelujesz to z czasem. Godzina - stan organizmu. Może jeszcze jakiś nobel wpadnie!

              Praca do której można nie iść a w zamian jeść żurek brzmi fantastycznie! Chcę taką od zaraz!!!
              Ja własnie rosołek wstawiłam, wcześniej zalegałam pod pierzynami ino chusteczki do nosa fruwały po pokoju - opisałabym dokładnie co i jak ale nie chcę ci kraść badań. W świecie nauki trzeba byc ostrożnym, jedno słowo za dużo i już plagiat, plagiat, plagiat.
              Byłam w aptece kupiłam sobie prochy na gorączkę oraz w cukierni po eklerkę na zbolałą i stanowczo za bardzo przejmującą się wszystkim duszę.
              14:44
    • angeika89 Re: Która godzina? 2.0 24.10.16, 23:22
      Dobry wieczór Księżniczki!
      W sobotę mój mały książę miał 2 latka i impreza była cudna. Sam zdmuchnął świeczkę i był pełen radości, bawił się z dziećmi, wcinał tort. Cieszy mnie to bardzo, bo widać, że powoli zapomina o wypadku z gorącą herbatą i znów jest moim radosnym synkiem smile
      Mąż ręką już rusza, obojczyk się zrósł i też jest dobrze.
      W końcu pomyślałam o sobie i byłam u fryzjera. Skróciłam sobie włosy, mam teraz trochę za ramiona a i tak obcięła z dobre 30 cm, które oddałam na fundację dla dzieci chorych za nowotwór smile
      Czuję, że moje życie wraca do normy i w końcu wszystko powoli się układa. Kiedy moja rodzina jest zdrowa to nic więcej do szczęście mi nie potrzeba smile
      23:22
      • gama2003 Re: Która godzina? 2.0 24.10.16, 23:47
        Super.
        Zdrowie to najważniejszy element układanki.
        Ja dzis poniedziałkowałam od rana, czyli pracowałam. Za bardzo bo padłam wieczorem bez sił. Praca niszczy zdrowie i urodę. Najbardziej w poniedziałek.
        23.46 zaraz wtorek, idę zobaczyć czy mnie nie ma pod prysznicem
        • mid.week Re: Która godzina? 2.0 25.10.16, 13:22
          a`propos trzymania to za moje zusowe sprawy możecie puścić. Nie wiem którą część ciała na to przeznaczyłyście... trzymajcie już tylko tym organem dedykowanym powodzeniu z pracą.
          Zaopiniowali mnie na tak wink Jejku jaka ulga, tak się stresowałam że ... no że hej! wink
          13:22
          • zla.m Re: Która godzina? 2.0 25.10.16, 20:22
            Dobra, ZUS -owo puszczam, pracowo trzymam, tylko żeby się nie pomylić.

            Oraz nie wiedziałam o tym, ale wpasowalam się w książęce trendy i zjadłam na śniadanie resztę grochówki.wink

            08:22

            --
            Rząd nie ciąża, można usunąć.
            • jan.kran Re: Która godzina? 2.0 25.10.16, 20:55
              Jeżeli jest luz w kciukach to poproszę o potrzymanie za moją Młodą , niech jej sie w końcu poukłada.
              Cieszę się Mid że idzie do przodusmile
              Ja mam chwilowo dość polityki, pracy i życia codziennego .Perspektywa zobaczenia za kilka dni mojego ukochanego Wrocławia trzyma mnie do pionu.
              Na razie zapodałam sobie sorbet rabarbarowy i free jazz , idę pobuszować w necie a potem planuję lekturę smacznej ksiązki lub słuchanie audiobooka.
                • jan.kran Re: Która godzina? 2.0 25.10.16, 21:02
                  Angeika , bardzo miło czytać że u Was do przodusmile Ja rownież mniej wiecej w wieku Twojego syna ściągnęłam obrus z gorącą herbata sobie na głowę i miałam podobno spore poparzenia .Nic nie pamietam , blizn i traumy nie posiadamsmile
                  • angeika89 Re: Która godzina? 2.0 26.10.16, 00:20
                    Dziękuję Ci bardzo, to jest bardzo pocieszające.
                    Mam nadzieję, że z moim maluchem będzie podobnie. Minęły ponad 2 miesiące a i tak nie jest tak źle. Z czasem może nic nie będzie widać. Na razie to wszystko jest dosyć świeże, młody miał przeszczep skóry etc więc lekarze mówią że blizny zaczną się wygładzać za ok pół roku przy regularnym stosowaniu żelu na blizny smile
                    00:20
              • zla.m Re: Która godzina? 2.0 26.10.16, 19:12
                Eeee, uprasza się o konkretną intencję, bo "się poukłada" to bardzo szeroki termin i nie wiem, czy utrzymam wink

                19:12

                --
                Jak to jest, że dziecku nieślubnemu zdarza się odmawiać chrztu bo "jest zrodzone z grzechu", a dziecko zgwałconej dwunastolatki jest "darem bożym"?
          • gama2003 Re: Która godzina? 2.0 25.10.16, 21:01
            Musiałam sprawdzić wyżej, co za co trzymałam. Praca mnie wykańcza.
            Do tego znowu przyssałam się do słodyczy.
            Potrzebuję osobistego asystenta robiącego Rejtana na lodówce i szafce z maszkietami.
            Nerrrrrwy leczę cukrem. Działa na rozkoszną chwilunię a potem kaccccc.

            21.01 wtornik
            • ra-sowa Re: Która godzina? 2.0 26.10.16, 10:11
              słodycze nie są takie złe, krówki łaciate np są wręcz niezbędne, w środku papierka mają drogowskazy życiowe, nie wiesz co robić, zjadasz krówkę, a ona ci mówi co robic. I jak nie zjeść?
              Zjadłam właśnie dwie i obie mówią mi to samo - kto ma krówkę, ten ma władzę smile
              A trzecia powiedziała - masz ładne oczy.
              Czwartej nie jem, idę do pracy.
              10.11
                • mid.week Re: Która godzina? 2.0 26.10.16, 13:06
                  Krówka dla każdej księżniczki!
                  Tej trzeba paczkę wysłać bo strasznie smutna po tym świecie się snuje:
                  www.plotek.pl/plotek/7,78649,20891365,tak-ksiezna-charlene-wygladala-ostatnio-teraz-obciela-wlosy.html

                  13;06
                • ra-sowa Re: Która godzina? 2.0 26.10.16, 21:12
                  krówki sprowadzą mnie na manowce. Własnie miałam zabierać się do pracy i myślę sobie - a, zobaczę co krówka na to. A ona - jesteś szalona.
                  Pracę odłożyłam.
                  Idę czytać.
                  I wiecie co, nasz wątek jest najciekawszy i najnormalniejszy na całej ematce, szczególnie w ostatnim czasie.
                  • klamkas Re: Która godzina? 2.0 26.10.16, 21:23
                    A myślicie, że istnieje krówka mówiąca "rzuć pracę, zostań zawodową księżniczką"? I czy trzeba taką krówkę zjeść, czy wystarczy ją odpakować? big_grin

                    Mam pierwszego od 15 lat prawdziwego doła zawodowego. Przed porzuceniem pracy powstrzymuje mnie jedno - jak ją rzucę, to zostanie mi siedzenie na tronie (a, że od jakiegoś czasu boli mnie kość ogonowa, to nie wchodzi to w grę ;p).
          • ra-sowa Re: Która godzina? 2.0 26.10.16, 10:07
            powinnam iśc do okulisty, przeczytałam - a' propos trzymania za moje jezusowe sprawy możecie puścić. I zastanawiałam się chwilę jakie ty masz sprawy.
            Ale fajnie, że się udało
    • zla.m Re: Która godzina? 2.0 26.10.16, 19:17
      Mąż mój ma w okolicach urodziny, nie robimy imprezy, ale se myślę, jakoś uczcić warto. Patrzę, a w jednej cukierni reklamują torty halloweenowe. No, super, kupię taki z wiedźmą, będzie zabawnie. Więc wchodzę. Wybór tortów - 2, jeden w kształcie dyni, drugi, jak sama pani powiedziała "zwykły marcello" tylko zamiast różyczek i innych takich na górze są jakieś duszki i dynie z lukru. Cena - 75zł/kg. Ten sam tort nie na halloween i ze standardową dekoracją - 41zł/kg. To się nazywa miszcze marketingu big_grin big_grin big_grin Ale przestrzelili, nie zamówiłam. Dostanie coś innego, może loda... wink

      19:17

      --
      Pod Londynem...
      • gama2003 Re: Która godzina? 2.0 26.10.16, 23:01
        No co za drożyzna ! A tak samo w obwody włazi.

        Mój też niebawem ma urodziny. Pomału
        zaczynam myśleć, pomysłu nie mam, najwyżej zapytam na ematce - opieprzą, że chłopa własnego nie znam/nie kocham/nie rozumiem i może mnie to natchnie czymś konstruktywnym.
        Cwaniak wszystko ma a z tych tam swoich gadżetów wymarzonych to cenowo moje możliwości przeskakuje. Zastanawiam się czy nowa torebka dla żony spełniłaby rolę udanego prezentu dla męża ? W końcu szczęśliwa żona to szczęśliwy mąż ?

        23.00 mam alergię na wieści polityczne, coraz większą, z objawów ; wściekłość, bezsilność i strach oraz niedowierzanie oczom, uszom i jeszcze raz oczo.

        • mid.week Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 18:48
          Królewna przyniosła ze szkoły informację, że są zaproszeni do Radia Wrocław na warsztaty. Ponieważ PRW niedawno objęła dobra zmiana i wymieniono dyrekcję, nie zdziwił mnie temat: "opowieści biblijne". Początek listopada to wszak taki świąteczny czas big_grin Zgaduję, że to jako antidotum na ewentualne imprezy halloweenowe. Mała iść nie chce, nawet nie zdążyłam słowa wypowiedzieć co myśle o tych zajęciach. Szkoła przytomna, bo od razu zaznaczyli że zajęcia są nieobowiązkowe. Ale i tak wkurzająmnie takie pomysły. Zle mi w tym kraju coraz bardziej...
          18:48
          • cauliflowerpl Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 18:54
            Wiesz, tak sobie myślę, że to w sumie norma, te opowieści biblijne (po wyjeździe do Hiszpanii bardzo miło zdziwił mnie brak nostalgicznych programów w TV w dzień Wszystkich Świętych). Tylko powoli ludzie alergię zaczynają mieć chyba.
            Proszę, tu owieczki dla Ciebie na pocieszenie. Te drugie prześwietlone, ale absolutnie zarąbiste smile
            18:54
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ac/lj/uy6c/tant4DGWibuoT9KGJB.jpg
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ac/lj/uy6c/1ahvTueBq7a2s2M9cB.jpg
            • mid.week Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 19:31
              Kusisz tymi owcami, oj kusisz!
              Zwalę ci sie kiedyś na głowę i będziesz żałować!
              Mordki rozoszne, wyczorchrałabym je wink

              Chciałabym, żeby to była tylko alergia, ale to radio generalnie zmieniają na modłę jedynej słusznej rozgłośni sad

              19:31
            • gama2003 Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 22:57
              Normalnie towarzystwo dla mnie !!!!!!

              Po zielonym połazisz, bez obciachu pobeczysz.....i jak patrzą rozumnie !

              Chyba kręcisz bicz na własną wysportowaną szyję, bo my z Mid.weekiem nie wytrzymiemy wink już na ojczyzny łonie i o azyl za Pirenejami poprosimy.
              Robi się tu nieznośnie, bezczelnie, ciasno w płucach. Tak jakby ktoś w zagnojonych buciorach na salony wszedł, nawet nie klimat smokingu w pierwszym pokoleniu a butów w pierwszym pokoleniu.
              Tango przebierańców.
              22.57
    • klamkas Re: Która godzina? 2.0 26.10.16, 23:19
      Tak sobie oglądam jednym okiem (po raz milionowy) "Tylko mnie kochaj" i dumam... wyobrażacie sobie waszą (nie wiem, 6-letnią (na oko, nigdy nie zajarzyłam ile dziewczynka ma lat)) córkę, która uczestniczy w takiej szopce? (musiała zostać odpowiednio zmanipulowana i przeszkolona) - moja by sypnęła teatrzyk w ciągu 3 minut wink.
    • marusia_ogoniok_102 Re: Która godzina? 2.0 26.10.16, 23:26
      Źle mi. Bardzo mi źle. Znowu.
      Miałam na jutro napisać trochę magisterki, ale nie jestem w stanie. Nie wiem, czy w ogóle dam radę.
      Nerwica zagościła chyba już na dobre i nie wiem, jak sobie z nią poradzić.
      Aha - forsa mi się skończyła. Do tego stopnia, że dojadam ostatnie pozostałe w domu spaghetti.
      Nie wiem, co robić z tą moją głową sad
      Tak tylko się żalę. Bo po prostu chce mi się wyć.

      23:26

      --
      "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
      Pusta miska
      • jan.kran Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 07:16
        Marusiu , bardzo Ci współczuję.Bierzesz leki, jesteś pod opieką lekarza? Moja córka ma od blisko dzisięciu lat diagnozę stany lękowe i depresyjne a ostatnio podejrzenie bipolarności.Bez leków nie funkcjonuje z lekami bardzo dobrze.Pracę magisterską powoli ale skutecznie napisała.Myślisz o
        terapii ? Córka miała cztery lata psychoterapię pomogło ale najbardziej postawiła ją na nogi roczna terapia behawioralna.
        Mam nadzieję że forsa się niebawem pojawi.Mocno ściskam i pozdrawiam.
        07.15
      • zla.m Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 22:22
        Strasznie mi przykro, to okropne, że poza postem na forum nie bardzo mam jak ci pomóc. Trzymaj się. I słuchaj koleżanek, do lekarza idź. A z forsą... Kiedyś pisałaś, że szyjesz, głównie dla siebie - ale może komuś coś uszyć/podszyć?


        --
        Pracuję z naprawdę wspaniałymi ludźmi. Są godni zaufania, uczciwi,
        nigdy nie powodują problemów. Zupełnie tam nie pasuję.
    • mid.week Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 19:09
      Znalazłam wspaniałe stroje na zaślubiny. Maria Antonina dla tych, które lubia odkrywać nogi:

      http://www.maskowybal.pl/cms/files/images/salon_zdj__cia/0001M____czy__ni/0001Kobiety/Maria_Antonina_2_wm.jpg

      Dla tych, które stawiają na cycki model Księżniczka
      http://www.maskowybal.pl/cms/files/images/Stroje/Kobiety/Ksi%C4%99%C5%BCniczka_wm.jpg

      Dla niezdecydowanych Antonina de Lux
      http://www.maskowybal.pl/cms/files/images/salon_zdj__cia/2015_Kobiety/Maria_Antonina_DELUXE_wm.jpg

      Dla wstydliwych model Wiktoriański
      http://www.maskowybal.pl/cms/files/images/salon_zdj__cia/2015_Kobiety/Wiktoria__ska_dama_wm.jpg

      19:09
        • cauliflowerpl Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 19:18
          O matulu, odezwał się do mnie na fejsie mój PIERWSZY, ale to absolutnie PIERWSZY miłość.
          Kochałam się w nim w szóstej klasie podstawówki smile Oczywiście bez wzajemności. Był moim sąsiadem, przyjacielem mojego brata i jest 3 lata starszy i wciąż całkiem przystojny.
          Jak miło smile
          19:18
          • mid.week Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 19:51
            Ja jestem najlepsza w miłościach bez wzajemności! W 90% przypadków ja się zakochiwałam, a on nie. Pozostałe 9% to sytuacja odwrotna. 1% to ten gdzie on był zaburzony lub rozjechały nam się definicje "miłości". Co dziwne 99% niechcianych wielbicieli miało na imię Paweł. Już w przedszkolu miałam adoratora Pawełka. Wybiegał z sali jak mnie mama przyprowadzała, raz nawet dał mi buziaka na dzieńdobry czym zawstydził mnie śmierteleni i nigdy mu tego nie wybaczyłam! Drugi przytrafił mi się w LO, nie miałam z niego najmniejszego pożytku bo udawał że go nie obchodzę. Do tego stopnia że lekcji nie dawał odpisywać, zeby tylko nikt się nie domyślił że on coś.... Pierwszy intratny "romas" przytrafił mi się w czasach studenckich z Pawłem -barmanem. Lał mi piwo gratis. Praktycznie nie trzeźwiałam... Kolejny Paweł dopadł mnie w pracy, miał agencje reklamową tuż pod naszym biurem. Raz zabrał mnie na kolację a potem opierniczał w smsach, że nie odbieram telefonów, ze nie dzwonię, że on się martwi bo nie wie czy dojechałam do domu... Był jeszcze Paweł - kolega mojego kuzyna - nie chciałam się z nim umówić i ponoć dlatego wyemigrował do Australii.... Nie przysłał mi nawet kartki z podziękowaniem za najlepszą życiową decyzję! Ostatni Paweł został moją przyjaciółką, niestety nic więcej zaoferować mu nie mogłam mimo ze bardzo bym chiała. No ale zero chemii.
            Jak poznaję jakiegoś Pawła to od razu się boję, nie kupuję nawet batoników Pawełków!

            19:51
            • cauliflowerpl Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 20:26
              Ja się z kolei kochałam w Piotrach, ten też jest Piotr.
              W zerówce miałam "kumpla" Łukasza i chyba nasze mamy się śmiały, że to taka dziecięca miłość, ale ja go zwyczajnie bardzo lubiłam (zawsze byłam "chłopaczara") i dobrze nam się razem budowle z klocków budowało. Potem poszliśmy do tej samej podstawówki ale jakoś nie gadaliśmy ze sobą za bardzo, byliśmy w innych klasach. A po podstawówce nam się drogi rozeszły i już się nie widzieliśmy nigdy, co było o tyle dziwne, że nasze rodzinne miasto to pipidówa.
              I któregoś dnia, już na mocno zaawansowanych studiach, przyjeżdżam do domu, idę w piątek do knajpy, a tam, naprzeciwko drzwi stoi Łukasz. Spojrzeliśmy na siebie, on powiedział "Agnieszka!: ja powiedziała "Łukasz, ale jaja", rozpoznaliśmy się po tylu latach big_grin Obaliliśmy parę browarów i pogadaliśmy sympatycznie.
              Z to kochał się we mnie kolega z klasy, o, też Piotr, i to były klasyczne "końskie zaloty". Przezywał mnie i ciągnął za 'kucyk'. Aż go kiedyś kopnęłam w krocze i przestał. Też go mam na fejsie big_grin
              Nie mam za to kolejnego Piotrka, kolegi z klasy mojego brata, który miał długie, kręcone włosy a'la czeski piłkarz i którego rodzina wylosowała zieloną kartę i wyemigrowała do USA. Ten był śliczny jak cherubinek.
              Potem na studiach zamotałam się z kolejnym Piotrem z wybitnymi zdolnościami do elektryki i równie wybitną skłonnością do nadużywania alkoholu, odziedziczoną zresztą po ojcu. I wbrew rozumowi serce mi do niego zabiło, na szczęście kochał się w jakiejś swojej ex i zapomnieć o niej nie chciał.
              Za to wszyscy moi "chłopcy" mieli na imię inaczej. Widocznie Piotr jest zarezerwowane dla beznadziejnej miłości.

              Strasznie jestem zmęczona, chyba pójdę z książką do łóżka.
              20:26
              • mid.week Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 20:32
                Tak, zdecydowanie z Piotrami coś jest na rzeczy. Oni się mieszczą u mnie w kategorii "przypadki beznadziejne". Przez Piotrów miałam wielokrotne, otwarte złamanie serca z przemieszczeniami. Miesiące gipsu i rehabilitacji.
                20:32
                • ra-sowa Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 21:18
                  Jeśli chodzi byłych i ich imiona, to zdecydowanie Adam. Do tej pory to i mię powoduje szybsze bicie serca. małżonek ma inaczej na imię, a Adam nr 1 i nr 2 są wspomnieniem.
                  A przedszkolna miłość miała na imię Jacuś ( a fuj, nie lubię tego i mienia) i był mniejszy chyba o głowę, w życiu dorosłym ta różnica wzrostu pozostała.
                  Był też jeden Piotr, ale również w kategorii przypadki beznadziejne.
                    • zla.m Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 21:56
                      Mid, jesteś szaloooooona, mówię ci tongue_out

                      Ja też z frakcji Piotro-Pawłowej wink W Piotrach kocham się na smutno i melancholijnie od Piotrusia Pana począwszy, poprzez kolegę starszego, co miał 10 lat (a ja marne 6) i SAM! jeździł tramwajem, po jednego takiego, co do dziś mi tkwi w sercu na dnie, a z którym dobrych parę lat odstawialiśmy coś w rodzaju inscenizacji wierszyka "Żuraw i czapla"... a z Pawłem straciłam cnotę, o. A męża mam rozsądnie nie na "P", tylko dla odmiany Adama smile Więc jakoś się tu w ciasnym kręgu imion kręcimy, księżniczki drogie...

                      A kiedyś się podkochiwał we mnie jeden Breogan. Dla księżnej Kalafior to żadna sensacja, ale dla mnie brzmiało dość egzotycznie.

                      --
                      Rząd nie ciąża, można usunąć.
                      • mid.week Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 22:18
                        Może trochę wink załozyłam, że ja go bedę wielbić jak Piotra a on mnie jak Paweł! To miało sens, prawda? No i na początku się nawet sprawdziło ale potem zdecydowanie coś poszło nie tak...
                        Breogan - imię króla! Już wtedy byłaś księzniczką tylko o tym nie wiedziałaś biedactwo.
                        Z najorginalniejszych to mi się trafił Jonatan. Ponoć znaczy to tyle co "Jahwe dał". Jahwe był łaskawy i dał mi go na wakacje wink
                        Byłam też z Jackiem, który odwrotnie do Jacusia Lady Ra-sowej, był tak wysoki, ze proponowałam mu montaż czerwonej lampki na głowie dla bezpieczeństwa samolotów i jego własnego. Zuraw do niego pasuje! Nie tylko z powodu wzrostu, ale tylko raz udało nam się zsynchronizować. Potem się rozeszliśmy. On wrócił ale ja miałam już meża. Ja się rozwiodłam, to on zaliczył wpadkę i się ożenił. Strasznie śmeiszne to moje zycie uczuciowe jak się o nim pisze wink
                        22:18
                        • gama2003 Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 23:12
                          Fajnie się czyta, choć pewnie bywało okropecznie. A takie piękne imiona, wręcz najpiękniejsze.
                          U mnie nuuuudy, najpierw jeden facet długie lata, uciekłam z przechodzenia. Zanim uciekł on.
                          Potem capnąl mnie mąż i nadal trzyma.
                          Totalnie bezbarwna jestem. I ślepa komenda bo nigdy nic nie widziałam, że ktoś-coś, koleżanki mi palcem pokazywały.
                          Za to moja licealna przyjaciółka popadała w samych Marcinów. Zawsze było tragicznie, zawsze utulałam rozpacz. Po czym dowiadywałam się o kolejnym - Marcinie.
                          Szczęśliwie wyszła za mąż za NieMarcina, zmadrzała na starość.
                          • klamkas Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 23:19
                            W przedszkolu podrywał mnie Marcin, na małe kotki (nie powiem, zrobiło to na mnie wrażenie, kotków było 5 i każdy był inny!). Długiej miłości z tego nie było, bo rodzice kategorycznie zabronili mi wizyt u Marcina (nie chcieli mieć kota, a ja beczałam na tle "a ja chcęęęę" trzy dni wink).

                            23.19
                            • gama2003 Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 23:28
                              Jakie to romantyczne !
                              Czemu mnie nikt na kotki/pieski nie podrywał ? W przedszkolu jeden taki powiedział w szatni do mojej mamy, ze jestem najładniejszą dziewczynką. Ze wstydu udawałam, że go nie znam kolejne 8 lat....
                              Ale, ale...po pierwszej licealnej KTOŚ wrzucił mi przez okno bukiecik frezji. Do mojego osobistego pokoju. Nie mam pojęcia kto.
                              I już pewnie nigdy się nie dowiem. Z przesłuchanego towarzystwa nikt się nie przyznał. No i co teraz, przepadło.....
                              • mid.week Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 23:39
                                Najromantyczniejsze co mnie spotkało to ...czołg. Dostałam zaproszenie na randke na poligonie wojskowym. Ewidentnie nie jestem zwiewna i liryczna, zadnemu panu nie przychodziły w mojej obecności do głowy płatki róż, kotki, czekoladki, a co najgorsze zero biżuterii! sad

                                23:38
        • mid.week Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 21:11
          Ja się zastanawiam nad kiecką Meridy Walecznej. Kolor mi się bardzo podoba. Bardzo długo byłam ruda i zawsze kręciło mnie strzelanie. Mam nawet jeden sukces łuczniczy na koncie: kiedyś ustrzeliłam mojego kuzyna z łuku. Nosił dumnie siniaka dokładnie między oczami. Obiecuję nie brać strzał na zaślubiny (ewentualnie same ślepaki, bez grotów)

          http://e1.pudelek.tv.sds.o2.pl/54dbabd2d3e161dbfe3f2752b5a950f346d141df
        • zla.m Re: Która godzina? 2.0 27.10.16, 22:02
          O nie, ja chciałam! No trudno, wezmę se taką:

          http://www.newquinceaneradresses.com/products/big/112503/2016-Elegant-Two-Pieces-See-Through-Scoop-Beaded-and-Applique-Quinceanera-Dress-in-Aqua-Blue-360.jpg

          albo:
          https://www.frenchnovelty.com/mm5/graphics/89101-Vizcaya-Quinceanera-Dress-F16.jpg

          albo może:https://www.google.pl/search?q=quinceanera&newwindow=1&client=ubuntu&hs=uCt&channel=fs&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiGkfG-4vvPAhXDxxQKHdfKCRQQ_AUICCgB&biw=1301&bih=641#imgrc=KcbNWcef9SXXJM%3A

          lub tę:
          https://www.google.pl/search?q=quinceanera&newwindow=1&client=ubuntu&hs=uCt&channel=fs&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiGkfG-4vvPAhXDxxQKHdfKCRQQ_AUICCgB&biw=1301&bih=641#imgdii=KcbNWcef9SXXJM%3A%3BKcbNWcef9SXXJM%3A%3BrSEDEYacsSqYhM%3A&imgrc=KcbNWcef9SXXJM%3A


          A są przecież jeszcze inne kolory.
          Chyba wzorem celebrytek będę się co godzinę przebierać - tylko że włożenie tego i dostrojenie się makijażem, biżuterią itp. pewnie z godzinę trwa big_grin big_grin big_grin

          --
          Jak to jest, że dziecku nieślubnemu zdarza się odmawiać chrztu bo "jest zrodzone z grzechu", a dziecko zgwałconej dwunastolatki jest "darem bożym"?