Dodaj do ulubionych

Zero zaawansowanej antykoncepcji?! Naprawdę???

16.10.16, 19:29
W sąsiednim wątku właśnie wjechał na mnie tabun pań, które nie wyobrażają sobie stosowania antykoncepcji hormonalnej, nie mówiąc już o jakichś -apage satanas!- wkładkach domacicznych.

To się dzieje naprawdę? Większość Polek nie wykracza poza gumki i stosunek przerywany?

Muszę przyznać, że jestem w ciężkim szoku.
Edytor zaawansowany
  • kai_30 16.10.16, 19:32
    No ja na przykład stosowałam "zaawansowaną antykoncepcję" latami, dopóki mi się zdrowie dokumentnie nie posypało. Życzysz sobie usłyszeć konkretnie szczegóły, dlaczego nie mogę stosować ani spirali, ani pigułek, czy przyjmiesz na wiarę? tongue_out
  • riki_i 16.10.16, 20:02
    Przyjmuję na wiarę, ale chyba nie każdą kobietę hormony czy spirala rujnują zdrowotnie. Takie sądy słyszałem jedynie z ust fanatyków KK.
  • spanish_fly 16.10.16, 20:11
    Te które mogą i lubią stosują, inne nie. A Tobie nic do tego.
  • riki_i 16.10.16, 20:13
    Tak, zabroń mi jeszcze wypowiedzi.
  • spanish_fly 16.10.16, 20:18
    A Ty nakaż kobietom łykać hormony, bo najlepiej wiesz, co jest dla nich dobre.
  • ichi51e 17.10.16, 15:05
    Abstrachujac od lykania hormonow to pigulka chroni wylacznie przed zajsciem w ciaze. A panowie przewaznie juz gdzies maczali (albo maczaja na boku) wiec dla bezpieczenstwa i zdrowia obojga prezerwatywa lepsza. Chyba ze ktos regularnie sie bada leczy i do tej pory nic nie zlapal. Moja znajoma maz wlasny hpv zarazil ktore zlapal od kochanki. Dzis zyje szczwsliwie z kolejna zona a ona dostala raka uncertain

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kai_30 16.10.16, 23:09
    Nie napisałam, że mnie hormony czy spirala zrujnowały zdrowotnie. Zdrowie mi się posypało ogólnie, i DLATEGO nie mogę stosować żadnych hormonów. A spirali nie mogłam nigdy, o obfitych krwawieniach ci opowiedzieć?
  • riki_i 16.10.16, 23:12
    Dobrze, już dobrze, rozumiem.
  • kaz_nodzieja 17.10.16, 15:17
    Może na to ostatnie pomógłby naturalny tampon?
  • martishia7 17.10.16, 15:33
    Jak się używa spirali, to nie wolno używać tamponów. Spirala powoduje zwiększenia krwawienia.
  • kaz_nodzieja 17.10.16, 15:42
    Tego nie wiedziałam. Ja bez tamponów nie wyobrażam sobie miesiączki. Chyba od 15 lat nie kupowałam podpasek ani wkładek. Obciera, niewygodne, nie ma przewiewu. A tak wkładam tampon i nic nie widać, nic nie śmierdzi, nie odparza, czyściutko, w nocy można spać bez majtek jak najbardziej lubię.
  • odnawialna 17.10.16, 16:04
    naprawdę? same tampony? nawet jednej wkładki podczas okresu? podziwiam odwagę
  • kaz_nodzieja 17.10.16, 16:33
    Nie. Mam mało obfite miesiączki. Trzy dni i po krzyku. Najgorszy jest jeden dzień, ale sprawdzanie co 2-3 godziny czy wszystko ok i ewentualnie majtki na noc i daję rady. Te wkładki są okropne. Niewygodne. I tak w razie solidnego przecieknięcia na nic się nie zdają.
  • arwena_11 16.10.16, 19:32
    bez przesady, masz całkiem skuteczny NPR. Dlaczego uważasz, że każda kobieta musi się truć?
  • fornitta69 16.10.16, 19:38
    Z tym "calkiem skuteczny" to bym dyskutowala wink
  • vaikiria 16.10.16, 19:41
    Przy regularnych cyklach i dobrej znajomości organizmu całkiem skuteczny. Wiadomo, to nie jest metoda dla każdego i nie każdy musi chcieć.
  • dziennik-niecodziennik 16.10.16, 19:43
    Jak to nie? Baba musi,bo przeciez chlop nie bedzie wyjmowal, bo to slabe jest! Ze sie baba stresuje? - niewazne, wazne zeby chlop sie nie stresowal!...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • kaz_nodzieja 17.10.16, 15:18
    Ja mam wszystko jak w zegarku, co z tego skoro najbardziej mi się chce właśnie w te dni? To jest okropne, nie móc się akurat wtedy zaspokoić.
  • arwena_11 17.10.16, 15:22
    a bo inny rodzaj seksu niż klasyczny nie istnieje?
  • fragile_f 17.10.16, 15:24
    Nie mówiłaś nigdy, że lubisz w pupę w dni płodne smile No proszę!

    --
    Fragile
  • kaz_nodzieja 17.10.16, 15:27
    Przecież to boli, nie rozumiem jak można mieć z tego przyjemność uncertain Nie mówiąc o różnych niespodziankach, które mogą się wydarzyć, fakt nie jest to ciąża uncertain
  • arwena_11 17.10.16, 15:37
    Nie no głodnemu chleb na myśli. Nie, nie o analu mówiłam. Ten rodzaj seksu mnie nie interesuje.
  • kaz_nodzieja 17.10.16, 15:26
    Seksu analnego nie lubię, a wiem czy to "pachnie" bo kilka razy usiłowałam, mam drgawki na samo wyobrażenie. Masturbacja nie załatwia do końca sprawy sad Nie przepadam za bardzo za seksem (w sensie za samym stosunkiem), ale w pewne dni oj, muszę mieć. Na szczęście z wiekiem coraz mniej mi się chce, ten plus smile
  • snakelilith 17.10.16, 15:34
    kaz_nodzieja napisał(a):

    > Seksu analnego nie lubię, a wiem czy to "pachnie" bo kilka razy usiłowałam, mam
    > drgawki na samo wyobrażenie.

    Acha, ta homoseksualna faza, to dlatego, bo żadna kobieta cię nie chciała? No i smutne, że z wiekiem coraz mniej ci się chce, ale to tylko oznaka spadku testosteronu. Tak to jest u cherlawych facetów spędzających całe życie na kanapie.
  • snakelilith 17.10.16, 15:29
    kaz_nodzieja napisał(a):

    > Ja mam wszystko jak w zegarku, co z tego skoro najbardziej mi się chce właśnie
    > w te dni? To jest okropne, nie móc się akurat wtedy zaspokoić.

    Nie rozśmieszaj nas męski trollu, zaspokoić to ty się możesz jak zwykle, czyli ręcznie. A kobiety stosujące naturalną metodę antykoncepcji w czasie płodnym też mogą uprawiać seks w formie innej niż waginalny. Do uzyskania orgazmu kobieta nie potrzebuje koniecznie penetracji męskim członkiem. A jak już koniecznie musi być, bo ma się jakąś fiksację na stosunku, to istnieją jeszcze prezerwatywy.
  • kaz_nodzieja 17.10.16, 15:44
    Z prezerwatywą to nie to samo. Nawet z tych cieńszych.
  • snakelilith 17.10.16, 16:03
    kaz_nodzieja napisał(a):

    > Z prezerwatywą to nie to samo. Nawet z tych cieńszych.

    Gdybyś był kobietą, to byś wiedział, że kobieta prezerwatywy fizycznie nie wyczuwa. No chyba, że kobieta jest sucha jak wiór, ale to znaczy nie ma ochoty i tyle. W innym przypadku można mieć najwyżej uprzedzenia w głowie, albo przeszkadzać może trochę lateksowy zapach, ale hormonalna alternatywa też nie jest zawsze idealna. Przy seksie oralnym można też z gumy zrezygnować. A ponieważ lecę na gumach już od wielu, wielu lat i używałam ich także wtedy, gdy brałam jeszcze tabsy, bo ciąża nie jest jedyną możliwą negatywną konsekwencją seksu, mam pewne doświadczenie z tą formą antykoncepcji i nie spotkałam się nigdy z oporem u faceta. Wielu panów lubi nawet gumki, bo przedłużają one czas przyjemności, a i zakładanie prezerwaytwy może być fajną zabawą. Nie dla każdego mężczyzny szybki numerek i wytrysk po 30 sekundach jest tym, czego szukają w seksie z kobietą. Ale o tym nie masz niestety pojęcia.
  • arwena_11 16.10.16, 20:22
    dobrze stosowana - jest bardzo skuteczna.
  • fornitta69 16.10.16, 20:28
    A to tak. Tylko naprawde duzo trudniej ja dobrze stosowac niz np tabletki. I nie mowie o tym,ze wymaga wiecej zachodu,tylko,ze nawet "przykladajac sie" mozna sie pomylic jak sie nie ma cyklow "jak w zegarku". (Ja nie stosowalam,opieram sie na cudzych doswiadczeniach.)
  • arwena_11 16.10.16, 20:38
    Mam szczęście do cykli regularnych. Ale nawet i przy wahaniach - znam swój organizm na wylot. Uczyłam się odkąd skończyłam mniej więcej 13-14 lat.
    Tabletki brałam krótko - rozregulowały mi totalnie organizm, a do tego zadziałały świetnie - zero ochoty.
  • panikara_28 16.10.16, 21:12
    Ale czy to nie jest tak, że kobiecie w dni płodne najbardziej się chce? A ona w tym czasie zakłada szlaban 'bo ryzyko ciąży'?
  • yamilca197 17.10.16, 08:52
    panikara_28 napisał(a):

    > Ale czy to nie jest tak, że kobiecie w dni płodne najbardziej się chce? A ona w
    > tym czasie zakłada szlaban 'bo ryzyko ciąży'?

    Albo szlaban albo partner prezerwatywe musi zalozyc czyli tak czy siak ta metode trzeba wspierac inna albo nie uprawiac seksu w czasie gdy sa dni plodne. Metoda ta ma niezbyt wysoka skutecznosc.
    --
    Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
  • madzioreck 16.10.16, 23:37
    fornitta69 napisała:

    > I ni
    > e mowie o tym,ze wymaga wiecej zachodu,tylko,ze nawet "przykladajac sie" mozna
    > sie pomylic jak sie nie ma cyklow "jak w zegarku". (Ja nie stosowalam,opieram s
    > ie na cudzych doswiadczeniach.)

    Najwyraźniej opierasz się na doświadczeniach kogoś kto stosował tzw. "kalendarzyk", a nie NPR. Cykle jak w zegarku nie są tu do niczego potrzebne.
  • fornitta69 16.10.16, 23:45
    Oj to ja sie nie znam, myslalam,ze NPR to wlaanie kalendarzyk. To na czym polega NPR??
  • milva24 16.10.16, 23:52
    Na znajomości własnego organizmu głównie. Na pomiarach temperatury i badaniu śluzu również. Ja np. dowiedziałam się, że mam późno owulację i krótką fazę lutealną a wcześniej myślałam, że kobiety owulację mają w połowie cyklu.
  • fornitta69 16.10.16, 23:57
    No dobra ale to wlaanie jest to co moje kolazanki nazywaja kalendarzykiem- i twierdza,ze latwo sie rypnac. I jedna ma na to dowod w postaci 2 dzieci smile
  • riki_i 17.10.16, 00:03
    Pod kątem antykoncepcji to są wierutne bzdury, nawet jak kobieta ma regularne okresy, to współżycie tylko w dni niepłodne sprawia, że cykl się przestawia. Metoda może i dobra, ale na szybkiego dzidziusia w drodze.
  • milva24 17.10.16, 00:11
    Doprawdy? Temperaturę i śluz badasz na bieżąco więc jak się przestawia to reagujesz i stosujesz dodatkowe zabezpieczenie.
  • riki_i 17.10.16, 00:16
    Kto by chciał się bawić w takie ceregiele? Poza tym pamiętaj o długiej żywotności plemników, może się przestawić kilka dni po stosunku.
  • milva24 17.10.16, 00:24
    Czasem lepiej się pobawić w ceregiele niż ryzykować własnym zdrowiem. Szczególnie gdy żadna strona nie jest gotowa na ubezpłodnienie i oboje nie przepadają za prezerwatywami.
  • z_lasu 17.10.16, 07:24
    > Czasem lepiej się pobawić w ceregiele niż ryzykować własnym zdrowiem.

    Taaa, bo ciąża-niespodzianka nie ma nic wspólnego z moim zdrowiem i żadnego ryzyka nie niesie. Absolutnie żadnego. Nie przepadam za prezerwatywami, ale jeszcze bardziej nie przepadam za niańczeniem niemowląt i rozpierduchą w życiu.
  • kaz_nodzieja 17.10.16, 07:32
    Jest jeszcze aborcja.
  • z_lasu 17.10.16, 07:43
    Yyyy... I aborcja nie ma żadnego związku z moim zdrowiem? Chyba nie zrozumiałeś mojego postu.
  • dziennik-niecodziennik 17.10.16, 10:31
    no przeciez aborcja to zdaniem obowiązującej obecnie w kraju (a własciwie w sferach rzadzących) jak wynitkowanie zębów. i trzeba jej zabronic bo skrobałybyśmy się na prawo i lewo.
    że to bolesny, nieprzyjemny, obciążający moralnie (nawet jesli konieczny) i zdrowotnie zabieg, ktorego tak naprawde wiekszosc kobiet wolałaby uniknąć? - nieeeeeee....

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • milva24 17.10.16, 08:35
    Jeśli się ma w miarę unormowane cykle i zna swój organizm i jednak przy wszelkich wątpliwościach tę prezerwatywę zakłada to ciąża niespodzianka nie grozi. Dla mnie to była zdrowsza wersja niż tabletki i mnie odpowiadała. Tobie nie musi.
  • z_lasu 17.10.16, 09:47
    > Jeśli się ma w miarę unormowane cykle i zna swój organizm

    A organizm jak wiadomo lubi płatać różne figle. I dlatego nigdy w medycynie nic nie jest na 100% pewne (oprócz zgonu, a i to nie zawsze).

    > jednak przy wszelkich wątpliwościach tę prezerwatywę zakłada

    To po kiego grzyba się gimnastykować jak na końcu i tak trzeba założyć prezerwatywę?
  • milva24 17.10.16, 09:51
    Bo masz średnio dwa tygodnie w których możesz uprawiać seks bez prezerwatywy.
  • z_lasu 17.10.16, 09:56
    To Ty masz. Ja nie.
  • milva24 17.10.16, 00:09
    No bo każdą wątpliwość powinno się rozstrzygać na niekorzyść współżycia (lub współżycia w gumce). Stosowałam npr przez jakiś czas żeby nie zajść i ciąży nie było.
  • z_lasu 17.10.16, 07:26
    > Stosowałam npr przez jakiś czas żeby nie zajść i ciąży nie było.

    Ba! Ja się parę razy w życiu kochałam bez zabezpieczenia i też ciąży nie było. Jakieś wnioski?
  • milva24 17.10.16, 08:36
    W ciążę zachodziłam między 1 a 4 cyklem (3 razy). Npr stosowałam przez rok i ciąży nie było w tym czasie. Jakieś wnioski?
  • z_lasu 17.10.16, 09:18
    Przecież to Ty wyciągasz wnioski wg schematu "nic się nie stało ergo dane działanie jest bezpieczne" big_grin
  • milva24 17.10.16, 09:26
    Metoda objawowo-termiczna ma niższy wskaźnik Paerla niż prezerwatywa. To nie jest moje widzimisię.
  • z_lasu 17.10.16, 09:44
    A szklanka wody jeszcze niższy.
  • milva24 17.10.16, 09:49
    O co Ci chodzi? Nie chcesz nie stosuj albo sobie stosuj szklankę wody. Twoja wola.
  • z_lasu 17.10.16, 09:59
    O wmawianie ludziom, że ryzykowne działania nie są ryzykowne. Jeśli ktoś jest w stanie przyjąć ciąże na klatę to nie widzę problemu. Gorzej jeśli ciąża absolutnie nie wchodzi w grę, a ktoś naiwny uwierzy, że analizowanie własnych gaci może być metodą antykoncepcyjną.
  • milva24 17.10.16, 10:07
    Ale w takim przypadku prezerwatywa też nie jest rozwiązaniem.
  • z_lasu 17.10.16, 11:02
    Odnosiłam się do tego:

    > lepiej się pobawić w ceregiele niż ryzykować własnym zdrowiem

    Niestety, ciąża też niesie dla kobiety duże ryzyko zdrowotne. NPR byłoby "zdrowsze" gdyby było skuteczne. Skoro nie jest to argument "zdrowotności" upada.
  • arwena_11 17.10.16, 15:27
    Kalendarzyk polega na liczeniu, że teoretycznie 2 faza ma 14 dni. Więc od daty planowanego okresu odejmujesz 14 dni i teoretycznie masz owulacje. Wtedy odejmujesz 3-4 dni z przodu i z tyłu, i masz "bezpieczne" dni.
    Tylko każde wahnięcie, może zaskutkować wpadką.
    NPR polega na mierzeniu temperatury i badaniu śluzu. Wtedy wiesz dokładnie, kiedy będzie owulacja. Ja mam jeszcze to szczęście, że owulację czuję. Ból w dole brzucha jest tak duży, że nie mam ochoty na nic.
  • rysiowa85 16.10.16, 19:43
    Można mieszać też metody

    diafragma plus żel plemnikobójczy w dni bezpieczne
    prezerwatywa w dni z podwyższonym prawdopodobieństwem

    Nie widzę potrzeby zażywania hormonów i ponoszenia ewentualnych konsekwencji (np.spadek libido, zwiększone prawd. zakrzepicy żylnej itp.)
  • turzyca 16.10.16, 22:12
    >Nie widzę potrzeby zażywania hormonów i ponoszenia ewentualnych konsekwencji (np.spadek libido, zwiększone prawd. zakrzepicy żylnej itp.)

    A to trzeba sobie na spokojnie i najlepiej z pomoca lekarza rozwazyc. Bo np. jesli w rodzinie pojawial sie rak jelita grubego i rak jajnika, a brak historii raka piersi i problemow z krzepliwoscia krwi, to tabletki idealnie wspieraja profilaktyke prawdopodobnych nowotworow, a ich wady sa w danej sytuacji do pominiecia. Zza monitora, bez badania, bez wywiadu lekarskiego, a priori dla wszystkich wyroki nie maja sensu.

    --
    Entropia i chaos dnia codziennego
  • snakelilith 16.10.16, 22:33
    turzyca napisała:

    > to tabletki idealnie wspieraja pro
    > filaktyke prawdopodobnych nowotworow, a ich wady sa w danej sytuacji do pominie
    > cia.

    Ale my tu nie mówimy o profilaktyce nowotworów raka jajnika, a o antykoncepcji, czyli o możliwości swobodnego uprawiania seksu bez konsekwencji ciąży. I wtedy spadek libido może mieć znaczenie. U mnie ten efekt pokazał się późno, bo dopiero po jakiś 15 latach brania pigułek i w sumie nawet nie zauważyłam, że libido mi spada, bo to nie stało się nagle, ale jak je odstawiłam, to poczułam bardzo mocno co przez nie traciłam. Do tego zniknęło kilka innych upierdliwości, których żaden lekarz nie łączył z hormonalną antykoncepcją, jak migrena i suche śluzówki oka. Więc sorry, ale dla mnie wady pigułki nie są do pominięcia i żaden lekarz nie zmusiłyby mnie do ponownego brania. A mój partner nie ma problemu ani z moją decyzją, ani z gumą, bo należy do typu faceta, którego udawane kobiece orgazmy nie kręcą.
  • lauren6 17.10.16, 07:49
    U mnie skutecznym zabójcą libido jest strach przed niechciana ciążą. Nie tabletki.
  • kaz_nodzieja 17.10.16, 07:52
    W wieku Snake ciąża raczej by Ci nie groziła big_grin
  • turzyca 17.10.16, 11:54
    Wroc do mojego postu i przeczytaj go jeszcze raz. Szczegolnie zdanie "to trzeba sobie na spokojnie i najlepiej z pomoca lekarza rozwazyc." Bo ono oznacza tylko tyle, ze pigulki u roznych osob sprawdzaja sie roznie i podejmujac decyzje o tym rodzaju antykoncepcji trzeba wziac pod uwage wlasnie uwarunkowania osobiste. Tobie spada libido, innym nie, dla innych wazne jest, ze lekkie krawienie z odstawienia nie da sie porownac z osmiodniowym horrorem miesiaczki, ktory nie tylko zabija radosc zycia, i seksu zreszta tez, ale jeszcze przyczynia sie do anemii. A zelazo w tabletkach wywoluje czesto powazne problemy gastryczne. Dla Ciebie wazne jest, zeby nie zajsc w ciaze, dla kogos innego moze byc wazne, zeby za piec lat moc w te ciaze zajsc. Ty masz problemy z migrenami, innych leb boli tylko w ramach PMSa, ktorego pigulki cudnie likwiduja. Ludzie maja rozne potrzeby. Do tego rozne pigulki maja rozne, oprocz antykoncepcyjnego, dzialanie. Jak kiedys moderowalam forum antykoncepcja, to znalazlam rozpiske uwzgledniajaca kilkadziesiat czynnikow, ktore powinno sie uwzgledniac dobierajac pigulke. I dlatego uwazam, ze decyzje o tej formie antykoncepcji powinno sie podejmowac konsultujac ja z dobrym lekarzem i uwzgledniajac wszystkie aspekty zdrowia danej kobiety. Przykro mi, ze na takiego nie trafilas, oszczedziloby Ci to sporo nieprzyjemnosci.

    --
    Dzenderowy potfur A.D. 1904
  • snakelilith 17.10.16, 12:53
    turzyca napisała:

    > Wroc do mojego postu i przeczytaj go jeszcze raz. Szczegolnie zdanie "to trzeba
    > sobie na spokojnie i najlepiej z pomoca lekarza rozwazyc." Bo ono oznacza tylk
    > o tyle, ze pigulki u roznych osob sprawdzaja sie roznie i podejmujac decyzje o
    > tym rodzaju antykoncepcji trzeba wziac pod uwage wlasnie uwarunkowania osobiste

    Twoja wiara w kompetencje lekarskie, a przed wszystkim w istnienie idealnej pigułki jest nieco naiwna. Myślisz, że ja nie próbowałam przy pomocy lekarza znaleźć taką, która nie blokuje mi libido? Miałam na to ponad 15 lat. I jako całkowicie zdrowa kobieta przed pigułką nie potrzebowałam jej do niczego innego, a tylko do antykoncepcji. Zaczęłam brać pigułkę, bo chciałam uprawiać seks, a ona z czasem mi dużą część ochoty na seks zabrała. Trochę nie to, o co mi chodziło. Więc biegaj sobie sama po lekarzach, ja wyciągnęłam własne konsekwencje. Podzieliłam się też moimi doświadczeniami, bo wątek jest o seksie i antykoncepcji, a nie sposobach na bolesne miesiączki. Więc może sama wróć i przeczytaj ten wątek jeszcze raz.
  • turzyca 17.10.16, 16:47
    >Twoja wiara w kompetencje lekarskie, a przed wszystkim w istnienie idealnej pigułki jest nieco naiwna. Myślisz, że ja nie próbowałam przy pomocy lekarza znaleźć taką, która nie blokuje mi libido? Miałam na to ponad 15 lat. I jako całkowicie zdrowa kobieta przed pigułką nie potrzebowałam jej do niczego innego, a tylko do antykoncepcji.

    Mnie moja naiwna wiara zaprowadzila do lekarza, ktory jak mu powiedzialam, ze dojrzalam do wspolzycia i chcialabym sie zabezpieczac, to zajrzal do swoich notatek w mojej karcie, potem zadal mi mnostwo pozornie absurdalnych pytan, lacznie z tym, czy nosze tylko okulary, czy czasem rowniez szkla kontaktowe, obejrzal w dobrym swietle skore glowy, cere i skore przedramion, po czym przedstawil, jakie mam mozliwosci antykoncepcji i omowil ich wady i zalety. Po czym na wizytach kontrolnych sprawdzal, czy wybrana metoda antykoncepcji spelnia swoje zadania.
    No i dzieki temu, ze mial takie holistyczne podejscie, nie musialam biegac po innych lekarzach, bo wylapywal wiele rzeczy w zarodku. A na kontrole do ginekologa i tak trzeba sie regularnie stawiac, wiec w sumie czysty zysk. Po przeprowadzce dosc dlugo szukalam jego nastepcy i nie bylo to latwe, kilku lekarzy wywalalo sie na moich pytaniach konkursowo, na szczescie za to blyskiem znalazlam rownie swietna lekarz rodzinna.

    --
    Kółka się kręcą?
  • snakelilith 17.10.16, 17:28
    turzyca napisała:

    Mnie moja naiwna wiara zaprowadzila do lekarza, ktory jak mu powiedzialam, ze d
    > ojrzalam do wspolzycia i chcialabym sie zabezpieczac, to zajrzal do swoich nota
    > tek w mojej karcie, potem zadal mi mnostwo pozornie absurdalnych pytan, lacznie
    > z tym, czy nosze tylko okulary, czy czasem rowniez szkla kontaktowe, obejrzal
    > w dobrym swietle skore glowy, cere i skore przedramion, po czym przedstawil, ja
    > kie mam mozliwosci antykoncepcji i omowil ich wady i zalety. Po czym na wizytac
    > h kontrolnych sprawdzal, czy wybrana metoda antykoncepcji spelnia swoje zadania


    No super, gratulacje. Faktycznie wielki wyczyn. U mnie było podobnie, z tą różnicą, że ja byłam kompletnie zdrowa i w moich notatkach nie było niczego, co wskazywałoby na to, że lepsza jest pigułka ta czy tamta. Wszelkie działania uboczne przyszyły też relatywnie późno, a ponieważ masa kobiet ma na przykład migreny nikt jakoś nie wpadł na to, że to może być po tylu latach od pigułek. Zresztą co ta informacja by dała? A jeżeli chodzi o libido, to owszem, lepiej było jak przeszłam na pigułki o szczególnie niskiej zawartości estrogenów, ale za to miałam plamienia, bo u nie każdej kobiety 20 mikrogramów estradiolu wystarczy, więc dobrze, że tobie lekarz dobrał idealną pigułkę, dla mnie niestety takiej nie ma.
  • rosapulchra-0 17.10.16, 02:17
    arwena_11 napisała:

    > bez przesady, masz całkiem skuteczny NPR. Dlaczego uważasz, że każda kobieta mu
    > si się truć?

    No ja przy NPR nie wyszłabym z pieluch do dziś suspicious
    --
    Zauważyłam też, że seks (obojętnie gdzie i z kim) to tania rozrywka patologii, bo normalni ludzie mają do niego nieco inne podejście. by ad.a6
  • ichi51e 16.10.16, 19:33
    Zawsze uzywalam pigulek. Szybko sprawnie i bez klopotu. Do tego przy odbieraniu recepty na kolejne 3mce przeglad. Dla mnie same plusy

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • vaikiria 16.10.16, 19:34
    Ja jestem w szoku, że ktoś w ogóle może uważać stosunek przerywany za formę antykoncepcji. Dla mnie to co najwyżej forma doprowadzenia się do nerwicy seksualnej i braku satysfakcji z seksu.
    Ja od dość dawna nie stosuję żadnej antykoncepcji, bo nie ma takiej potrzeby. Jak potrzeba się znowu pojawi to pewnie komputer cyklu + prezerwatywy w dni ryzykowne i tyle. Nie zamierzam ingerować sztucznymi metodami w działanie organizmu.
  • odnawialna 17.10.16, 16:10
    ja też nie oczom nie wierzę, że ktoś stosunek przerywany uważa za antykoncepcję. Czekam na irygację octem ;-/
  • dziennik-niecodziennik 16.10.16, 19:35
    Riki, nie chodzi o to co sie stosuje.
    Chodzi o Twoje i Twoich kolegow podejscie do sprawy. Niech kobieta sie hormonami faszeruje. Niewazne jak to wplywa na jej organizm, w tym jej libido - niech sie szprycuje. Bo przeciez prezerwatywa jest 'slaba'. Grzebanie przy jajcach jest rowniez 'slabe', niech sobie baba wetknie i nosi kawal drutu z dodatkowymi atrakcjami.
    Brawo.

    Stosunek przerywany pomijam calkowicie.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 16.10.16, 19:36
    A propos - nie przyszlo wam do glow ze niskie libido zon to wlasnie efekty antykoncepcji hormonalnej?

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • yamilca197 16.10.16, 19:44
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > A propos - nie przyszlo wam do glow ze niskie libido zon to wlasnie efekty anty
    > koncepcji hormonalnej?
    >

    Serio?a ja myslalam ze to zmeczenie rutyna, obciazenie praca zarowno zawodowa jak i obsluga dzieci i mezow, znudzenie mezem,czasem rozne problemy,klotnie itp. wlywaja na brak libido. To libido z kochankiem jest calkiem ok pomimo antykoncepcji hormonalnej.

    --
    Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
  • dziennik-niecodziennik 16.10.16, 19:46
    Roznie bywa. Czesc kobiet zalicza spadek libido od srodkow hormonalnych i nic sie na to nie poradzi.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • rosapulchra-0 17.10.16, 02:36
    Ależ jak najbardziej antykoncepcja powoduje spadek libido u kobiet. U jakichś 15% stosujących antykoncepcję. Uważam, że to całkiem spory odsetek.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • yamilca197 17.10.16, 08:55
    rosapulchra-0 napisała:

    > Ależ jak najbardziej antykoncepcja powoduje spadek libido u kobiet. U jakichś 1
    > 5% stosujących antykoncepcję. Uważam, że to całkiem spory odsetek.
    >
    Calkiem spory to bylby 40-50%

    --
    Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
  • rosapulchra-0 17.10.16, 11:37
    Według ciebie. 15% to naprawdę dużo.

    --
    Strach w niektórych tematach to na forach nic innego niż zabieg stylistyczny. Retoryka trolli. Prawdziwy strach czuje forumka, która prosi aby trzymać kciuki za jej syna. by kropkacom
  • snakelilith 17.10.16, 13:09
    yamilca197 napisał(a):

    > > Ależ jak najbardziej antykoncepcja powoduje spadek libido u kobiet. U jak
    > ichś 1
    > > 5% stosujących antykoncepcję. Uważam, że to całkiem spory odsetek.
    > >
    > Calkiem spory to bylby 40-50%

    Ja akurat tym liczbom nie wierzę, bo nie wiem o jaki czas brania pigułki tu chodzi. Ja po pięciu latach brania pigułki też miałam jeszcze normalne libido, spadać zaczęło później, dużo później. A biorąc pod uwagę, że jak kobieta nie chce mieć dzieci, to musiałaby brać pigułkę przez cały swój płodny czas, czyli mniej więcej od 18 (przyjmuję dosyć późną inicjację) do 45 (przyjmuję dosyć wczesną menopauzę) roku życia, a to jest 27 lat. Więc chętnie pogadam o libido kobiety z takim stażem hormonalnej antykoncepcji.
  • kouda 16.10.16, 19:37
    niech sobie baba wetknie i nosi kawal drutu z dodatkowymi atrakcjami.
    Brawo.
    _______________
    piszesz o wkladkach? jakie dodatkowe atrakcje?
  • dziennik-niecodziennik 16.10.16, 19:39
    Jak spirala hormonalna to hormony.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • araceli 16.10.16, 19:36
    A jak zaawansowaną antykoncepcję stosujesz Ty i znani Ci panowie?


    Stawiam - ŻADNĄ. Ciężki szok? big_grin

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • cosmetic.wipes 16.10.16, 19:39
    Wybacz Riczard, ale większość Polek nie z tobą ustala stosowane metody antykoncepcji, tylko że swoimi partnerami.
    Więc że tak się subtelnie wyrażę - wsadz se swój ciężki szok w anus.

    --
    Rząd nie ciąża, usunąć go można.
  • dziennik-niecodziennik 16.10.16, 19:40
    I to dopiero bedzie antykoncepcja big_grin

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • julita165 16.10.16, 19:42
    Nie neguje że takie przypadki są ale jakoś nigdy nie słyszałam ( tak konkretnie , wśród znajomych przyjaciółek, bo przecież gada się o takich rzeczach ) żeby ktoś miał jakus problem ze stosowaniem tabletek poza jedna dziewczyna ślę ona ma zoltaczke typu B. Sama stosowalam długie lata J nigdy nie zauważyłam żadnych problemów. Normalnie zero, jakby tic taci brała.
  • salinas 16.10.16, 19:42
    riki_i napisał:

    .
    >
    > To się dzieje naprawdę? Większość Polek nie wykracza poza gumki i stosunek prze
    > rywany?
    >
    > Muszę przyznać, że jestem w ciężkim szoku.

    A dlaczego większość Polaków nie stosuje wazektomii ?

    Tu masz link. Możesz sobie zrobić i po problemie. Mało tego, przekonaj swoich kumpli!

    www.wazektomia.com/
  • dziennik-niecodziennik 16.10.16, 19:45
    Nidyrydy.
    Panowie w wieku 40-50 lat planuja jeszcze miec dzieci z mlodszymi partnerkami. Nie z zonami bynajmniej, nienie.
    To najlepiej swiadczy o charakterkach owych panow.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • bi_scotti 16.10.16, 19:52
    Dla dojrzalych par, ktore maja juz "wszystkie dzieci w domu" najsensowniejsza i paradoksalnie najmniej inwazyjna (albowiem odwracalna!) contraception jest vasectomy. Wiem, wiem, w PL ponoc nie jest legalna, niemniej dla ludzi wyksztalconych i relatywnie "przy forsie" to chyba nie jest problem. Mysle Riki, ze jako wyksztalcony, nowoczesny mezczyzna powinienes propagowac przede wszystkim te opcje, na ktora sam masz 100% wplywu i ktora dotyczy w 100% ciala mezczyny. Tak jest najbardziej fair. Cheers.
  • cosmetic.wipes 16.10.16, 19:47
    No przecież napisał, że dla niego wazektomia to kastracja. Ja nie wiem jakim sposobem rysiu to wykoncypował, ale widocznie tylko ciągłość nasieniowodow daje mu przekonanie o swojej męskości big_grin

    --
    Sukces: gdy masz 4 lata - nie lejesz w majtki, gdy masz 12 - masz wielu kumpli, 20 - uprawiasz seks, 40 - dużo zarabiasz, 60 - uprawiasz seks, 70 - masz wielu kumpli, 80 - nie lejesz w majtki.
  • satoja 16.10.16, 20:47
    napisał też, że lodzik albo minetka w trakcie seksu to jak tirówka i pornohub i "normalni" tak nie robią surprised
    czego to ja się na stare lata nie dowiem...big_grin
  • milva24 16.10.16, 20:53
    satoja napisała:

    > napisał też, że lodzik albo minetka w trakcie seksu to jak tirówka i pornohub i
    > "normalni" tak nie robią surprised

    Serio?
  • satoja 16.10.16, 20:55
    czytaj jego wątek obok, gdzieś to było w okolicach "kocurkowania" tongue_out
  • riki_i 16.10.16, 21:13
    Bzdura. 343 posty to trochę dużo, ale polecam tamten wątek.
  • cosmetic.wipes 16.10.16, 21:31
    Nie polecaj, bo zrobiłeś tam z siebie błazna.

    --
    Sukces: gdy masz 4 lata - nie lejesz w majtki, gdy masz 12 - masz wielu kumpli, 20 - uprawiasz seks, 40 - dużo zarabiasz, 60 - uprawiasz seks, 70 - masz wielu kumpli, 80 - nie lejesz w majtki.
  • riki_i 16.10.16, 21:40
    Czyżby? To raczej szereg pań nielicho się zbłaźniło. Ale jest jeden pozytyw - okazało się , że na ematce siedzą prawdziwe demony seksu, panie, które seks bez uprzedniego zrobienia loda facetowi traktują jako "obrazę" (copyright by Alexa0000 )
  • cosmetic.wipes 16.10.16, 21:49
    Nie rikuniu, nie zrozumiałeś.
    Większość pań próbowała ci przekazać, że czasem robią loda z połykiem, czasem traktują go grę wstępną a czasem w ogóle go nie robią, tylko leżą i pachną a ich facet uwija się przy minecie. Czasem kochają się godzinami w pozycji na łyżeczkę, a czasem mocno i szybko rzną w zmiennych układach. Czasem się tylko przytulają a czasem bawią we wzajemne robótki ręczne.

    Tylko ty nic z tego nie zrozumiałeś i pie..sz jakieś bzdety o kocurkowaniu dwa razy pod rząd oraz o "normie" w dwudziestoletnich związkach.

    --
    "Twój penis - nasza sprawa. Nie będzie sobie jeden z drugim narzędziem demograficznym swobodnie zarządzał." by gama2003
  • riki_i 16.10.16, 22:13
    Ja o "normie"? Czy raczej panie , które tradycyjnie starały się mnie podpuścić i zgnieść? Każdy ma swoją normę, napisałem na odczepnego parę zdań, jak zwykle z zastrzeżeniem, że nie każdy musi mieć moje podejście do rzeczy. A kocurkowanie jest piękne , czego nie musisz podzielać.
  • cosmetic.wipes 16.10.16, 22:35
    Przecież to ty twierdziłeś, że coś tam jest normą, a coś innego nie jest.
    Równocześnie twierdząc, że wszystko, co pasuje obu stronom jest ok.
    Masz schizofrenię czy skleroze?


    --
    Rząd nie ciąża, usunąć go można.
  • riki_i 16.10.16, 23:09
    Mącisz. Szkoda klawiatury, żebym cokolwiek tłumaczył, bo przecież Tobie w ogóle nie chodzi o dojście do meritum. Temat "normy" zasuflowała jedna pani, w nadziei żeby mnie chytrze pogrążyć. Wyraziłem swoją opinię obwarowaną stosownym zastrzeżeniem, ale i tak polał się hejt. W sumie w każdej dyskusji tutaj najważniejsze dla części osób jest sprowokowanie osobistych wynurzeń, coby się nad nimi pastwić. A teraz Ty mi odpowiedz na moje pytanie - masz schizofrenię czy sklerozę? Tylko konkretnie proszę.
  • fornitta69 16.10.16, 23:18
    Az przykro czytac jak tak sie miotasz. Nikt cie nie zrozumial, ematki okrutne zle i podle a w dodatku demony seksu jedne wredne. Daj juz sobie spokuj,bo sie zachowujesz jak polityk,ktoremu sie wydaje,ze "miec ostatnie slowo" to znaczy odezwac sie na koncu czasu antenowego wink
  • riki_i 16.10.16, 23:28
    Dobrze, dam sobie "spokuj" (to od kucia?)
  • fornitta69 16.10.16, 23:51
    Daj sobie spokoj wink i odejdz w pokoju,moze na forum braci samcow na przyklad tongue_out
  • cosmetic.wipes 17.10.16, 08:24
    riki_i napisał:

    > Mącisz.

    W seksie nic nie jest dziwaczne, jeśli to obu stronom odpowiada. Natomiast nie jest normalne odtwarzanie scenariuszy filmów porno.

    Jednak masz sklerozę big_grin
    --
    Sukces: gdy masz 4 lata - nie lejesz w majtki, gdy masz 12 - masz wielu kumpli, 20 - uprawiasz seks, 40 - dużo zarabiasz, 60 - uprawiasz seks, 70 - masz wielu kumpli, 80 - nie lejesz w majtki.
  • alexa0000 16.10.16, 22:04
    Jeśli lubi i ja mu nie daje tego, co lubi, a wiem,ze lubi jak i również ja nie mam nic przeciwko -znaczy,ze nie szanuje go.I wice wersja jak mówi Ferdek- jeśli ja lubię coś, a on nie daje mi tego, to nie jest fajnie również.O cos chodzi z tym lodem, tylko ja nie wiem o co. Lód z lizaniem odbytu to rozumiem może być hardkor dla niektórych,ale niewinny lodzik bez dodatkowych atrakcji?Hmm.
  • riki_i 16.10.16, 22:07
    No żeby wszystkie kobiety miały takie podejście świat byłby z pewnością piękniejszy.
  • fornitta69 16.10.16, 21:50
    Ja tam polecam bo watek smieszny tongue_out
  • cosmetic.wipes 16.10.16, 21:56
    Nie no, jako rozrywkę też polecam, ale rychu chciał polecić jako edukację we własnym wydaniu big_grin

    --
    Rząd nie ciąża, usunąć go można.
  • bi_scotti 16.10.16, 22:00
    fornitta69 napisała:

    > Ja tam polecam bo watek smieszny tongue_out

    Weszlam ale do smiesznosci nie dotarlam. Zatrzymalam sie na opowiesciach o jakichs losers spotykajacych sie na 3 dni nad Narwia zeby wyc do Ksiezyca, bo im zony "nie daja" - zalosne.
    No jak slowo daje, poeta mial racje "piesn ujdzie calo" i pewne pytania nigdy sie nie starzeja: www.youtube.com/watch?v=hCUgkUUufBo
    ... no gdzie ci mezczyzni? na pewno nie nad Narwia! big_grin
  • fornitta69 16.10.16, 22:11
    No tak, bo smiesznie sie zrobilo dopiero kiedy wkroczyly kotki, wczesniej to raczej wieje groza sad Ale...czytajac takie wynurzenia mozemy tym bardziej docenic naszych mezczyzn i poczuc sie jak szczesciary wink
  • riki_i 16.10.16, 22:16
    Jeden lubi kotki, a drugi goryle. Każdemu według jego potrzeb.
  • satoja 16.10.16, 22:24
    Bi, nie poddawaj się, jeszcze drugie tyle przeczytasz i trafisz na koty big_grin
  • rysiowa85 16.10.16, 22:52
    wątek nie jest śmieszny tylko tragiczny. O tym że z mężczyznami po 40 nie chcą sypiać ich żony i jakimś wykładowcy co sypia ze studentkami, bo ich koledzy nie są w stanie ich zaspokoić.
    Ogólnie to chyba przykre być mężczyzną w pewnym wieku bo jak nie ciało to najwyraźniej umysł zaczyna niedomagać...
    Szkoda czasu to czytać
  • riki_i 16.10.16, 23:11
    To nie czytaj. Nie ma przymusu czytania moich wątków.
  • rysiowa85 16.10.16, 23:24
    dalej czytać nie zamierzam, dlatego wygasiłam nicka riki i nawet nie mam jak odpowiedzieć.
    Przykre jeśli rzeczywiście po 50tce tak sie panom dzieje z ciałem (są nieatrakcyjni dla partnerek), umysłem (fantaści-erotomani) i honorem (cieszą się z wyżebranego seksu bez dawania satysfakcji drugiej osobie)
    Naprawdę to nie jest zabawne tylko żałosne
  • riki_i 16.10.16, 23:35
    Jakoś nie wygasiłaś, skoro odpowiadasz. Sądząc po nicku, to za chwilę sama będziesz wielce żałosna (kumpel seksoholik twierdzi, że między kobietą 30 a kobietą 35 jest w Polsce przepaść niczym Rów Mariański, tym pierwszym jeszcze wiele rzeczy się wydaje, a te drugie są już zazwyczaj po drugiej stronie lustra. Wierzę mu, bo bierze wszystko jak leci, a przerób ma mega hurtowy i prawdziwy - dokumentuje smartfonem).
  • dziennik-niecodziennik 16.10.16, 23:39
    O jprdle, Ty masz naprawde jakichs kolegow z marginesu. Kolejny pornograf-fotograf-amator. Z kim Ty sie zadajesz?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • riki_i 16.10.16, 23:43
    Doktor habilitowany. I nie fotograf, tylko filmowiec.
  • dziennik-niecodziennik 16.10.16, 23:47
    A co to zmienia ze wyksztalcony? Zaden normalny facet nie robi dokumentacji przebzykanych panienek.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • riki_i 16.10.16, 23:55
    A czy ja piszę, że on jest normalny? To psychopata i świr, ale bardzo inteligentny. Niektóre przemyślenia odnośnie kobiet ma w punkt. Poza tym to nie jest dokumentacja, to są jego autorskie dzieła sztuki np. kopiuje Backroom Casting Couch albo ogrywa szybki numerek biurowy z ręki. Ma spory talent, te filmiki mogły by iść bez montażu na główne serwisy xxx.
  • dziennik-niecodziennik 17.10.16, 10:34
    artysta, normalnie artysta. wzruszyleś mnie. czy wspołżyjące panienki też się tak chętnie godzą na to filmowanie?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • snakelilith 16.10.16, 23:51
    riki_i napisał:

    > Doktor habilitowany. I nie fotograf, tylko filmowiec.

    Wow. Za chwilę okaże się, że jednak nie filmowiec, a agent wywiadu, James Bond himself.
  • riki_i 16.10.16, 23:59
    Dr hab. nie mieści się w Twoim małym rozumku? Tę profesję wybiera wielu zboczków z uwagi na łatwy dostęp do młodych dup. Poczytaj sobie o profesorze Żuku z Wrocławia.
  • bi_scotti 17.10.16, 01:26
    riki_i napisał:

    > Dr hab.

    Jakos nie moge sie zmusic do tamtego watku-tasiemca ale zaciekawiles mnie. Czy z powyzszego nalezy wnioskowac, ze u faceta w tzw. pewnym wieku do kopulacji trzeba habilitacji? Hmmm ... OMG, moj maz dopiero zaczal we wrzesniu studia Ph.D., u nas nie ma opcji habilitacji ... juz sama nie wiem co to bedzie, co to bedzie jak mu jeszcze lat przybedzie surprised
    Riki, Ty naprawde masz jakichs szemranych kolesiow za znajomych a ja znam tylu fajnych facetow w PL, wiekszosc 40+, 50+, 60+ i wlasciwie jak dotad zadnemu nie odbilo na erotycznie - z jakich zrodel Ty wode pijesz, ze na takich szajbusow trafiasz? Serwus.
  • thank_you 17.10.16, 01:43
    A mój facet pisze właśnie trzeci doktorat, chyba każę mu się habilitować, to nasze życie erotyczne znacznie zyska. big_grin

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • thank_you 17.10.16, 01:44
    To chyba lepsze od mojego kolegi, który zaprojektował a następnie zlecił wykonanie deski z dziurą do obciągania przez obce panie. big_grin

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • fragile_f 17.10.16, 12:14
    Operator? Reżyser? Scenarzysta?

    --
    Fragile
  • fornitta69 17.10.16, 00:01
    big_grin
  • vaikiria 16.10.16, 20:54
    Jemu chyba chodziło o to, że są lodziki i lodziki pornograficzne i te pierwsze są dla normalnych ludzi smile Tylko nie wyjaśni różnicy
  • chocolatemonster 16.10.16, 19:54
    Kolejny watek, w którym 'znawca' kobiecej psyche i somy kopie sobie rów Marjanski. Jak to mówią 'ignorance is bliss'.
  • mynia_pynia 16.10.16, 20:09
    Przez ponad 10 lat łykałam tabsy, pod koniec moja ochota na sex = zero. Teraz mam opanowany do perfekcji kalendarzyk, nawet zastanawiałam się ostatnio nad krążkami z hormonami ale nie wiem czy bym się nie bała, że coś nie zadziała. Lubię różne rodzaje seksu, brak wytrysku w pochwę przez kilka dni nie jest dla mnie tragedią dla męża tym bardziej wink
  • mynia_pynia 16.10.16, 20:09
    A na lateks mam uczulenie smile
  • milva24 16.10.16, 20:49
    Lubię
    > różne rodzaje seksu, brak wytrysku w pochwę przez kilka dni nie jest dla mnie
    > tragedią dla męża tym bardziej wink

    Dokładnie. Riki chyba przekonany, że bez penetracji pochwy seks się nie liczy.
  • paskudek1 16.10.16, 20:14
    no to chyba będę w mniejszości (sądząc po wypowiedziach pań) ale ja stosuję antykoncepcję hormonalną od lat. Najpierw przed ciążą, potem po ciąży aż do dziś. I nie wyobrażam sobie innej opcji. Krótki okres po porodzie, kiedy trzeba było prezerwatyw używać wspominam jako koszmar.

    --
    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
  • dziennik-niecodziennik 16.10.16, 20:18
    Większość z nas stosuje jakas 'zaawansowana' antykoncepcje.
    Problemem nie jest rodzaj antykoncepcji, tylko podejscie Rikiego.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • lauren6 16.10.16, 20:30
    Biorę hormony, bo tak mi wygodnie. Spirali nie miałam i nie chcę mieć: nie wyobrażam sobie nosić kawałka drutu w środku ciała. Tak samo jak inne kobiety pewnie nie mogą sobie wyobrazić codziennego jedzenia hormonów.

    Obrzydliwe jest to, że facet próbuje się wymadrzac o tym co powinna robić kobieta. Kolejny, po pro lajferach, z obsesją na punkcie kobiecych cip.
  • kouda 16.10.16, 20:43
    To się dzieje naprawdę? Większość Polek nie wykracza poza gumki i stosunek przerywany?

    Muszę przyznać, że jestem w ciężkim szoku.
    ________________
    w sumie to potwierdza ostatnie badania izdebskiego
    na pierwszym miejscu jest wlasnie prezerwatywa, na a na trzecim przerywany wlasnie
    na drugim hormony, a na 4 metody naturalne

  • satoja 16.10.16, 20:49
    a wasektomia na którym?
  • mebloscianka_dziadka_franka 16.10.16, 21:04
    No mi wystarczą gumki, a to i tak tylko w tym najbardziej newralgicznym czasie - więc po co mam brać hormony? Stosunku przerywanego nie praktykuję.
  • thea19 16.10.16, 21:28
    to se bierz hormony, zaloz se spirale. ja bralam 5lat przed ciaza. zmienialam je bo mi libido spadlo znacznie. po ciazy i wykarmieniu mlodego znowu zaczelam brac i w rok przybylo mi 12kg. gin myslal, ze to tabsy a to tabsy maskowaly problemy tarczycowe. po odstawieniu mialam takie jazdy hormonalne, ze hej. od paru lat juz nie biore i brac nie zamierzam. tabsy to nie cukierki.
  • triss_merigold6 16.10.16, 21:32
    Brałam tabsy ładnych naście lat z krótkimi przerwami, aż dorobiłam się hiperprolaktynemii. Przy czym zero skutków ubocznych, nijak mi na libido nie robiły. Jak urodziłam młodszą to chwilę gumki były grane, a teraz od dawna nic, na zasadzie "co ma być, to będzie".
  • kaz_nodzieja 17.10.16, 06:49
    Jedne tabletki - mdłości. Drugie tabletki - zawroty głowy. Trzecie tabletki - obniżenie libido (choć w zasadzie występowało ono przy wszystkich tabletkach) i zmęczenie. Po odstawieniu tabletek odżyłam, choć pierwsze miesiące gdy organizm sam się regulował nie był zbyt miłe. Teraz jest idealnie. Żadnych mdłości, zmęczenia, w dni płodne chce mi się, że hej (choć ostatnio coraz rzadziej, ale to wiek), cera gładka, cellulitis w zaniku.
  • alienka20 16.10.16, 22:23
    Ja biorę hormony ale bardziej na bolesne i obfite miesiączki niż w celu zabezpieczania się.
    I kumpela jest właśnie w ciężkim szoku, że nie uznaję stosunku przerywanego, że wolę już z gumką, byle się nie stresować czy okres będzie czy nie. Zdanie się na los nie jest rozwiązaniem w naszej sytuacji.

    --
    Piętaszek
    "Ludzie są silni bliskością, a nie samotnością." by agusiah
  • milka_milka 17.10.16, 01:53
    Pytanie, dlaczego to panie mają się truć i sobie coś gdzieś wkładać (spiralę mam na myśli), a nie panowie używać prezerwatyw lub podciąć to i owo. W szoku jestem, jak można tak instrumentalnie traktować kobiety.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • rosapulchra-0 17.10.16, 02:14
    Nie pisz, proszę, większość - tylko na podstawie kilku wpisów, OK?
    Bo to zwykłe trollowanie jest na poziomie gazeciarza.

    --
    Strach w niektórych tematach to na forach nic innego niż zabieg stylistyczny. Retoryka trolli. Prawdziwy strach czuje forumka, która prosi aby trzymać kciuki za jej syna. by kropkacom
  • kaz_nodzieja 17.10.16, 06:46
    Ja w ogóle nie stosuję żadnej. Pigułki to trucie organizmu poza tym nie lubię chodzić po lekarzach, a tu konieczność wizyty co 3 miesiące. Wkładka - w ogóle nie wyobrażam sobie "tam" cokolwiek, nie mówiąc o drucie, źle bym się czuła z taką świadomością. W gumkach nie lubię.
    Tabletki antykoncepcyjne są bardzo szkodliwe i prawie każda kobieta ma chociaż jeden skutek uboczny, o tym się nie mówi bo producenci chcą zarobić, tak samo jak lekarze - mają gwarancję, że pacjentka choćby najzdrowsza wróci co 1-3 miesiące po recepty.
  • yamilca197 17.10.16, 08:57
    big_grin

    --
    Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
  • alienka20 18.10.16, 12:03
    Wystarczy badanie raz na rok a receptę można wypisać na pół roku.
    Ja już oduczyłam swojego gina z Polski myślenia, że jeśli on mi nie wystawi recepty, to znikąd nie dostanę.
    Dostanę, bo mam znajomych lekarzy.

    --
    Piętaszek
    "Ludzie są silni bliskością, a nie samotnością." by agusiah
  • black_halo 17.10.16, 09:02
    Ja po 10 latach przestalam brac bo wystapil u mnie skutek uboczny w postaci szumow w uszach.
    Duzo kobiet ma rozne skutki uboczne, spadek libido to jest naprawde paskudna sprawa.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • erin7 17.10.16, 09:50
    Stosuje tylko jak musze (np. Terapia na miesniaki). I choc jestem za wolnością wyboru to to prawda- nic Ci do tego. Miejmy zdrowy rozsadek.
  • jdylag75 17.10.16, 15:41
    A jaką nowoczesną antykoncepcję stosują Polacy - panowie Polacy?

    (Pewnie też będę ciężkim w szoku)
  • kaz_nodzieja 17.10.16, 15:43
    A dlaczego oni mają stosować skoro nie oni ponoszą konsekwencje w razie czego?
  • snakelilith 17.10.16, 15:49
    Ponoszą. Portfelem, a to podobno panów boli bardziej niż jakiekolwiek fizyczne ograniczenia. No, chociaż różnie to bywa, jak słyszałam. Unikanie alimentów, to dosyć częsty sport w Polsce.
  • jdylag75 17.10.16, 15:58
    Jak to nie ponoszą konsekwencji - ponoszą jak najbardziej. Konsekwencją niestosowania może być brak zgody partnerki na współżycie, albo zgoda tylko w wybrane dni, może być nieplanowana ciąża, może Tobie Gazet jest obojętne gdzie poniewiera się Twój materiał genetyczny, ale być może są faceci którzy się tym jednak interesują, jeśli jest to nieplanowana ciąża w małżeństwie to może być mało przyjemnie ogólnie, poza małzeństwem wieloletnie alimenty.
    Część facetów boi się wmanewrowania w ciążę, nowoczesna antykoncepcja pozwoliłaby im mieć kontrolę nad skutkami własnego popędu. Dziwię się ze faceci tacy mądrz, tacy nowocześni nie potrafią zadbać o siebie w tak podstawowej kwestii zgodny z duchem czasów, tylko te prezerwatywy i oczekiwania.
    Nowoczesna antykoncepcja dla mężczyzn to nie pieśń przyszłości tylko realia, kiedy Polacy zaczną o nią pytać w aptekach to an pewno pojawi się w powszechnym obrocie. Tylko wtedy jakby wpadka była to by nie było przeproś że znowu głupia baba zapomniała....

  • snakelilith 17.10.16, 15:46
    jdylag75 napisała:

    > A jaką nowoczesną antykoncepcję stosują Polacy - panowie Polacy?
    >

    Ciążę spożywczą. Nic tak dobrze nie sprzyja impotencji, jak wielki brzuch, zapchane arterie i cukrzyca. Podobno dotyczy coraz młodszych mężczyzn. Tak więc, nie byłabym aż tak niesprawiedliwa, panowie się też starają o antykoncepcję. wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.