Dodaj do ulubionych

co robic z dzieckiem w patologicznej klasie?

28.11.16, 17:23
Moje dziecko chodzi do szkol.podstaw. i .. klasa w ktorej jest, jest najgorsza w szkole.
Najsłabsze ma wyniki (przykładowo: w szkole to 68%, u nich 31%).
Dzieci maja fatalnych rodziców (na zebraniach klną, krzycza na nauczycielkę).
Niektóre dzieci już palą!
Pojawiły sie pierwsze kradzieże, wagary.
Na lekcjach jest hałas, nie przerabiają materiału. Jest z nimi asystent wspomagający i niewiele to daje.

Nauczyciele rozkładają rece, a do klasy doszło dziecko z domu dziecka, które ma powazne problemy i burzy jakiekolwiek próby zbudowania ładusad

Moje dziecko jest na zle wypływy głuche, nie wie nawet, co dzieje sie w klasie, zajmuje sie sobą, ale padlo ofiarą części uczniów, bylo przezywane, popychane, plakalo, w domu odreagowywało..

Klasa jest niby pod specjalnym nadzorem, ale nie chce trzymac tam dziecka... Po co je psuć.. To pierwsze lata szkoły podstawowej.. Nie wiem czy robic mu traumę i zabierac, kiedy zabierać w trakcie roku szkolnego, no i gdzie..sad

Mowa o warszawskiej, praskiej szkole.

Co robic? Czekac na efekty pracy szkoly, alarmowac a moze po prsotu zabrać dziecko?
Edytor zaawansowany
  • aaa-aaa-pl 28.11.16, 17:33
    Zabrać.Ja tak zrobiłam- nie załuję.
  • szalona-matematyczka 28.11.16, 17:35
    Natychmiast zabrac dziecko z patologii. W najgorszym przypadku dopiero od semestru letniego poslac do innej szkoly!
  • fifka02 28.11.16, 17:37
    Łatwo mi mówić, bo jestem w trakcie pierwszych lat wczesnoszkolnych moich dzieci i mam szczęście do fajnej szkoły/klas/nauczycielek/koleżanek/rodziców, ale sądzę, że gdyby szkoła była "patologiczna" w uproszczeniu mówiąc, a moje dziecko doświadczyłoby boulingu i płakało w domu, nie raz, nie dwa, ale regularnie, a ze strony szkoły nie widziałabym szans na uzdrowienie sytuacji, nie czekałabym długo, nie oglądała się na porę roku i program nauczania, tylko robiła wszystko, żeby zmienić mu szkołę na bezpieczną. Z rozważeniem przeprowadzki włacznie.
  • grzalka 28.11.16, 18:19
    bullyingu

    --
    Prawo Katza - ludzie i narody będą działać racjonalnie wtedy i tylko wtedy, gdy wyczerpią już wszystkie inne możliwości
  • fifka02 28.11.16, 18:20
    Dzięki. smile
  • eliszka25 28.11.16, 17:42
    zabralabym. jesli sie da, to nawet od polrocza. twoje dziecko w takiej klasie tylko traci. im dluzej bedzie w tej klasie, tym trudniej bedzie mu sie pozniej odbic od dna.
  • nena20 28.11.16, 17:44
    Zabrać do innej szkoły
  • mynia_pynia 28.11.16, 17:45
    Zabrać dziecko natychmiast.
  • melancho_lia 28.11.16, 17:50
    Zabrać i to szybko. Szkoda dziecka w takim otoczeniu.
  • chocolate_cake 28.11.16, 17:51
    Zabrałabym. Moja koleżanka poszła na zastępstwo do takiej szkoły, na 5 miesięcy. Wytrzymała miesiąc. Pracuję w szkole ponad 20 lat ale o takim horrorze jeszcze nie słyszałam. Podobne do tego co tu opisujesz. Zabrałabym dziecko od razu.
  • bigonica 28.11.16, 17:53
    ale zmienić szkole czy klasę??
  • melancho_lia 28.11.16, 17:56
    Jak zmienisz klasę to nadal dzieciak będzie spotykał"kolegów". Zreszta podejrzewam, ze nie tylko w tej jednej klasie jest problem. Moze tu jest najbardziej nasilony ale jesli szkola w "patologicznym" rejonie to ogólnie ma problem.
  • bigonica 28.11.16, 18:00
    tak, wydaje mi sie, ze to szkola ma problem...
    blisko jest dom dziecka, rejon praski, przeludnienie w szkole..

    melancho_lia napisała:

    > Jak zmienisz klasę to nadal dzieciak będzie spotykał"kolegów". Zreszta podejrze
    > wam, ze nie tylko w tej jednej klasie jest problem. Moze tu jest najbardziej na
    > silony ale jesli szkola w "patologicznym" rejonie to ogólnie ma problem.
  • butch_cassidy 28.11.16, 17:54
    Zabrałabym.
  • iwoniaw 28.11.16, 17:57
    Nie wiem, nad czym się jeszcze zastanawiasz - zabrać dziecko natychmiast do innej szkoły.

    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • bigonica 28.11.16, 17:59
    Jelsi zabiore do innej szkoly, to bedzie musialo jezdzic. To nie jest takie latwe. Nie wiem tez czy moze nie lepiej zabrac do innej klasy.. nap oczatek
  • melancho_lia 28.11.16, 18:04
    Moi jeżdżą od poczatku praktycznie (przeprowadziliśmy się jak najstarszy był w 1 klasie). Moze Ty lub maz możecie rano podrzucać do szkoły? Przemysl, moze da rade zorganizować te dojazdy?
  • ginger.ale 28.11.16, 18:00
    Zabrać. Szybko.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • beataj1 28.11.16, 18:02
    Zabrać. Koleżanka miała dziecko w podobnej klasie na warszawskim Bródnie.
    Masakra. Im bardziej chamowate dzieci i rodzice tym bardziej przewodziły w grupie. dziecko też teoretycznie się nie przejmowało i robiło swoje.
    A potem nagle po przeniesieniu okazało się że dziecko rozkwitło. I nie tylko robi swoje ale też ma autentyczną przyjemność z przebywania w klasie, nie musi się wstydzić swoich ambicji i ma wsparcie w swoich dążeniach. Niebo a ziemia.

    --
    Szkoda, że nazwiska zasłonięte.
    Uważam, że dane kretynów, podobnie jak pedofilów, należy ujawniać, dla dobra ogółu. by cauliflowerpl
  • hugo43 28.11.16, 18:23
    Zabierz jak najszybciej.jako że rocznik pierwszoklasistów mało liczny,nie powinno być problemu z umieszczeniem dziecka w normalnej,przeciętnej szkole.zgaduje,ze chodzi o szmulki bądź okolice zabkowka/ kaweczynska.
  • bergamotka77 28.11.16, 18:39
    Niestety hugo nie tylko, bo z tego co słyszałam to na Pradze jest wiele kiepskich szkół, zwłaszcza na Północy. Pomimo sympatii dla Pragi, dziecka bym tam do szkoły nie wysłała chyba że do Wladka wink To paradoks, ze w najgorszej dzielnicy Warszawy jest najlepsze stołeczne gimnazjum ( i liceum chyba tez).

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • hugo43 28.11.16, 20:23
    Jako absolwentka wkładka ,nigdy bym dziecka tam nie puscilasmile
  • triss_merigold6 28.11.16, 21:43
    Chodziłam do podstawówki na Bródnie w połowie lat 80-tych. Cóż... na szczęście tylko przez rok.
  • bergamotka77 28.11.16, 18:26
    Chyba jesteś trollem bo nie możesz być prawdziwa. Jeszcze się zastanawiasz? Kobieto natychmiast przenos dziecko, dopiero się zorientowałas, że wysłałaś dziecko do patologii? Naprawdę nie wiedziałaś wcześniej co to za szkoła i jakie panuja tam klimaty?

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • bigonica 28.11.16, 23:46
    bergamotka77 napisała:
    Naprawdę nie wiedziałaś wcześniej co to za szkoła i jakie panuj
    > a tam klimaty?
    >


    Mam powiedzieć prawde? Ja do tej szkoly nie chodziłam, chodzil mąż i nie pamieta by bylo zle, ale uczeszczalam do praskiej szkoly na Grochowie, rozwiazano ją i to byly najgorsze lata mojego zycia... Teraz sie ludzilam, ze może...mi sie zdaje, ze moze lepiej nie widziec i nie wiedziec, ale.. nawet teraz sie waham, bo boje sie zmian. Nie wiem kiedy dziecko poslać. Wydaje mi sie, ze powinnam teraz, jeszcze przed koncem semestru, a moze po I semestrze?

    Nie, nie jest to Kamionek. Matki mają zeby, pijane nie przychodzą, bo w ogole nie przychodzą sad
  • 1papryczka.chili 28.11.16, 18:34
    natychmiast przeniosłabym dziecko
  • lauren6 28.11.16, 18:38
    Nad czym się jeszcze zastanawiasz? Czekasz, aż skorupka nasiąknie i przyłapiesz swoje dziecko z papierosem na ulicy? Normalny rodzic natychmiast zabiera dziecko z takiej patologii.
  • ichi51e 28.11.16, 19:04
    Ty sie serio zastanawiasz???

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • barefoot_duck 28.11.16, 21:39
    Zabieraj dziecko i się nie zastanawiaj! Może znajdziesz sensowną szkołę w okolicy pracy swojej lub męża? Wtedy co prawda dojazdy, ale można je zorganizować wspólnie.
    Kurcze, ale to smutne z jakością szkół na Pradze, zwłaszcza w okolicach Szmulek, Kamionka.
    Pamiętam jak ileś lat temu, jeszce przed dzieckiem, małżonek zakochał się pięknym, wysokim mieszkaniu w loftowym klimacie, w bardzo urokliwej praskiej "plombie". Na szczęście moja mama, warszawska nauczycielka, potrafiła mu wytłumaczyćna przykładach, że mieszkanie może być i złote, ale ze względu na poziom szkół w okolicy, to naprawdę nie jest lokalizacja dla pary planującej za moment dziecko. Są zawsze szkoły prywatne, ale nie zawsze ma się budżet i fajnie mieć jednak świadomość, że rejonowa podstawówka jest ok. A w wielu praskich szkołach to już się taka spirala patologii lub chociażby bylejakości nakręciła: trafiają do tych szkół w wielu wypadkach dzieci rodziców, którym na wykształceniu dzieci zależy mocno umiarkowanie, te dzieci zostają na miejscu, bo wyrwać im się trudno - a potem same mają dzieci, które posyłają do tych samych szkół i znowu - wykształcenie mają w d...e. Najlepsi nauczyciele uciekają, żeby się nie użerać, a móc wykazać gdzie indziej - i tak się kręci. Smutne.
  • triss_merigold6 28.11.16, 21:46
    Tia... są bardzo ładne plomby i w ogóle psiejsko-czarodziejsko, ale normalny człowiek nie wypuściłby dzieciaka samego na plac zabaw czy do kolegów. Szmulki to hard core, Kamionek jest ciut lepszy, duża część Grochowa to menelnia. Na skład społeczny tam w rejonowych szkołach nic nie poradzisz.
  • triss_merigold6 28.11.16, 21:41
    Zabrać. Ja żałuję, że dopiero po IV klasie przeniosłam dziecko, wprawdzie aż tak fatalnie nie było, ale klasa b. słaba ze zbyt wieloma trudnymi uczniami i problemami wychowawczymi. Dyrekcja obiecywała, że klasa zostanie rozwiązana (i dlatego nie przenosiłam po III klasie), ale pod naciskiem innych rodziców została utrzymana.
  • maja0026 28.11.16, 21:51
    ja przepisałam do innej klasy zaraz po pierwszym zebraniu w 1 klasie, az mi sie plakac chcialo jak tam siedzialam i patrzylam na tych rodziców- śmierdzacych, mamy bez zebow! Teraz tez nie jest idealnie, można powiedzieć że tak pół na pól wiec równowaga zachowana- oczywiście klasa podzielona- patologia trzyma razemwink
  • barbibarbi 29.11.16, 00:32
    zmienić szkołę w trybie pilnym.
  • odnawialna 29.11.16, 00:56
    Ja chodziłam 2 lata do takiej klasy. Niszczenie przedmiotów, kretyńskie dowcipy, szukanie kozłów ofiarnych na których można się wyżyć, przemoc, bluzgi, wyzwiska itp. Osobiście byłam w tej zastraszonej grupie i pamiętam, że większość przerw spędzaliśmy w bibliotece, bo na korytarzu zwyczajnie się baliśmy. Skończyło się mega tragicznym wypadkiem sad jedna dziewczynka oberwała w głowę tornistrem zrzuconym SPECJALNIE z wyższego piętra. Wstrząs mózgu, szpital, kilka miesięcy rehabilitacji. Wtedy klasę rozwiązano i trafiłam do normalniejszej. Pamiętam zdziwienie, że na lekcji było cicho i dzieci robiły to, co kazała nauczycielka smile
    Przenoś dziecko, nie czekaj. Rozumiem problemy logistyczne, ale tu nie ma na co czekać. Może szkoła koło Twojej lub męża pracy? A która to klasa? pierwsza?
  • mamma_2012 29.11.16, 07:49
    Koniecznie przenieś dziecko i to jak najszybciej. 8 lat w takim towarzystwie to zmarnowane dzieciństwo.
    Ogromna szkoda, że jest tak niewiele narzędzi do ochrony tych dzieci, które w tej klasie zostaną.
  • aagnes 29.11.16, 08:18
    Przeniesienie zalatwiac jeszcze dzis, moze nawet do innej szkoly.

    --
    Jeśli przechodzisz przez piekło nie zatrzymuj się.
    Winston Churchill
  • madame_edith 29.11.16, 09:14
    Traumę to teraz dziecku fundujesz. Przeniosłabym natychmiast.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka