Dodaj do ulubionych

Przedszkolak i....

29.11.16, 15:06
... choroby
Drogie emamy, pomóżcie mi w sprawie chorób mojej córki. W zeszłym roku poszła do przedszkola i się zaczęło... kilka zapaleń ucha, szkarlatyna, ospa, zapalenie zatok - 7 antybiotyków od września do maja - każdy starannie przemyślany, ale przy wysokiej temperaturze i silnym bólu ucha wewnętrznego nie było co czekać... W tym sezonie nie brała jeszcze ogólnego antybiotyku - tylko miejscowo działajace do nosa.Dziecko ma alergię na jaja i soję, kakao, cytrusy - nie jest to silna reakcja i głównie wychodzi na skórze, ale widocznie działa też na układ oddechowy. Córka jest pod kontrolą alergologa i laryngologa, bierze leki przeciwalergiczne i steryd do nosa, ale poprawy brak...
I znowu w tym sezonie - wrzesień - 7 dni, październik - 5 dni, listopad 3 dni na początku i od wczoraj poszła, więc dziś jest 2 dni, czyli - 5-6 dni, jeśli jutro pójdzie. Przychodzi po przedszkolu i ma katar, taki głęboki, jakby jej coś w zatokach cały czas siedziało. Robimy inhalacje z soli i zabłockiej solanki, ale po 3 dniach przedszkola zaczyna się kaszel - całą noc i cały dzień kaszle aż do wymiotów - nic na to nie pomaga, żadne syropki, ani syrop z cebuli, tylko sulfarinol do nosa (2x pomogł - przepisany przez laryngologa) i tak się ślimaczy cały czas ta choroba, jakieś 2-3 tygodnie dochodzi do siebie i zaczyna znowu spać w nocy i ją puszczam do przedszkola i za 3 dni znowu powtórka z rozrywki...
Lekarz rodzinny radzi zabrać z przedszkola, ale co z nią robić w domu - po przedszkolu jest wybiegana, spokojniejsza, wybawiona, a w domu z nianią i młodszą siostrą jej się nudzi.
Ale i tak toczy co dzień walkę o pójście do przedszkola - nie chce iść, bo tam jest leżakowanie - dla niej dramat i tragedia, bo od kiedy miała 1,5 roku zrezygnowała z drzemek w dzień i toczy walki o to leżakowanie, a ja nie mogę nic zrobić, bo już rozmawiałam z Paniami i one nic nie mogą zrobić, bo większość rodziców chce leżakowania w starszej grupie... I mi się dziecko stresuje i codziennie rozpacza, że przedszkole jest fajne, ale leżakowanie be i ona woli być chora uncertain A jak jeden dzień nie ma leżakowania to idzie bez problemów...
Po co o tym piszę, bo może to wpływa na jej zdrowie/chorowanie?
Do jakiego lekarza iść z takim chorowitkiem? Tylko nie homeopatia, plis.... już ewentualnie rozważę biorezonans, tak jestem zdesperowana.
Edytor zaawansowany
  • magkul99 29.11.16, 15:21
    Jak chcesz, żeby nie chorowała to trzymaj ją w domu i nie puszczaj do przedszkola. Dopóki jej układ odpornościowy nie nauczy się walczy, będzie chorowała. Jest typowym przedszkolakiem. Nie wiem czy cię to po cieszy, ale mój pediatra twierdził, że 12-14 infekcji w tym wieku to norma.
    Moje córy po prostu wychorowały się i zanim doszły do zerówki częstotliwość chorób znacznie się zmniejszyła.
    Inna sprawa, że jak przeszkola nie lubi to jest to dla niej stres i niestety osłabia odporność.
  • d.o.s.i.a 29.11.16, 17:01
    >>> Jak chcesz, żeby nie chorowała to trzymaj ją w domu i nie puszczaj do przedszkola. Dopóki jej układ odpornościowy nie nauczy się walczy, będzie chorowała

    A z czym, przepraszam, ten uklad bedzie walczyl jak dziecko bedzie siedzialo w domu??

    --
    "Lekarz czy naukowiec nie musi od razu publikacji wydawać, żeby być wiarygodny." by bian-ca
  • nowi-jka 30.11.16, 07:16
    mi jeden lekarz twierdzil ze układ odpornosciowy kształtuje sie do 7 roku zycia wiec on chyba nie ma walczyc tylko sie kształtowac po prostu


    --
    Szczęście to nie tylko to, co los daje, ale i to, czego nie zabiera.
  • princesswhitewolf 30.11.16, 09:40
    taaa i potem pojdzie do szkoly i niby sie nie zarazi?? Wtedy dopiero zacznie chorowac, Lepiej teraz w przedszkolu niz pozniej tracic w szkole.
  • aamarzena 30.11.16, 11:05
    Nie do końca masz rację. Organizm dziecka rośnie, rozwija się i odporność z wiekiem rośnie u dzieci, niezależnie od tego czy chodziły do placówek czy nie. Jasne, że złapanie lekkiego przeziębienia będzie stymulować bardziej układ odpornościowy niż siedzenie w domu z nianią i to się tyczy zdecydowanej większości dzieci. Ale dziecko autorki wątku ma bardzo słabą odporność. Siedem antybiotyków i tona innych leków w ciągu roku tej odporności nie poprawi.
    Lepiej zatrzymać dziecko jeszcze ten rok lub przynajmniej do wiosny w domu, zadbać o zdrową dietę, dużo ruchu na świeżym powietrzu itp. Nie zaszkodzi pewnie wyjazd do sanatorium (byle nie w sezonie jesienno-zimowym, bo można przywieźć gorsze syfy niż te, z którymi się pojechało) lub nad morze czy do Rymanowa Zdroju, Rabki itp
    W ramach ekspozycji na zarazki można zapisać dziecko na jakieś zajęcia dodatkowe. Godzina, dwie w tygodniu w "smarkach" to jednak co innego niż ekspozycja na zarazki po 8-9 godzin dziennie przez pięć dni w tygodniu.
    Swoją drogą znam sporo dzieci, które rodzice zabierali ze żłobka ewentualnie z przedszkola, bo głównie chorowały i kiedy poszły do placówki po 1-2-3 latach było zdecydowanie lepiej.
  • manala 02.12.16, 21:54
    E tam, znam dziecko, które w przedszkolu chorowało bardzo mało. Cała grupa miała ospe a ono nie. Tymczasem jak poszła do szkoły to choruje dużo i poważnie (cięzkie zapalenie płuc, anginy i inne atrakcje).
    Mój żłobkowy syn (rok chodził) w przedszkolu choruje mało a nawet jak już złapie infekcję to organizm zwalcza sam bez farmaceutyków (ew. syrop wykrztuśny). Córka w szkole - oprócz jakichś katarków - nic. No ale me dzieci sporo czasu spędzają na dworze (w każdą pogodę).
  • rulsanka 02.12.16, 23:24
    Mój syn tak miał. Żłobek, przedszkole - chorował bardzo mało. W szkole złapał bakterię atypową, miał obturacyjne zapalenie oskrzeli, źle leczone (10 dni bez antybiotyku) i zniszczyło mu to nabłonek rzęskowy. Od tego czasu przez 8 miesięcy walczyliśmy z astmą poinfekcyjną, w końcu dostał antybiotyk na dłużej i przeszło. Ale zdrowie już nie jest takie jak wcześniej. Przede wszystkim przy niektórych infekcjach nawracają mu świsty w oskrzelach, a do czasu pójścia do szkoły tego nie było.
  • mynia_pynia 29.11.16, 15:28
    Mój syn teraz zerówkowicz, 3 rok już chodzi do państwowych placówek a i tak przechorował do tej pory 4 tygodnie, z tym że przez 2 był lekko podziębiony i siedział z moją mamą w domu. Od 2 dni ma gila ale chodzi do szkoły bo poza gilem jest oki. Co roku ten sam schemat, choroby przechodzą z nastaniem nowego roku.
  • mynia_pynia 29.11.16, 15:29
    W tym roku szkolnym.
  • ichi51e 29.11.16, 15:31
    Podobno stres jaki dziecko przezywa w pkolu oslabia organizm - taka teorie ktos lansowal na forum ostatnio

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mikams75 29.11.16, 22:38
    ja wierze w te teorie, nawet u doroslych sie sprawdza - stres oslabia.
  • sfornarina 29.11.16, 15:33
    Ja nie wiem, czy to taki "chorowitek".

    Ospa i szkarlatyna to standardowe choroby zakaźne w takim weku i prędzej czy później by je młoda w przedszkolu złapała, skoro w przedszkolu inne miały.

    Zapalenie ucha ma to do siebie, że albo ma się ku temu skłonności i wtedy choruje się niestety często i paskudnie, albo się go nie łapie. Macie pecha i młoda się z tym uchem trochę pewnie jeszcze pomęczy, aż w końcu pewnie z tego wyrośnie.

    Zatoki też nic strasznego, na zdarza się. Trzeba przeleczyć i na przyszłość bardzo pilnować noszenia czapki nawet przy lżejszym wietrze.

    Katar i uporczywy kaszel to normalka o tej porze roku. Moje dziecko (i ja też) jest permanetnie na to chore od listopada do marca, aż wiosną nagle cudownie ozdrowiejemy - do przyszłej jesieni smile
    Młoda oduczy się w pewnym momencie ładnie odkrztuszać i wymiotować od kaszlu przestanie.

    Kaszel przy przeziębieniu ma prawo trwać do 3 tygodni. U nas w przychodni wisi plakat, że jeśli dziecko kaszle krócej niż 3 tygodnie i poza kilkoma początkowymi dniami gorączki zachowuje się normalnie, ma apetyt i nie przelewa się przez ręce, mamy go do przychodni nawet nie przyprowadzać smile

    Także luz. Matki na forum, z tego co zauważyłam, dzielą się na te, którym dzieci non stop strasznie chorują, oraz na te, których dzieci mają permanentny kaszel i katar, ale nic im nie jest smile Jedno i drugie dokładnie takie samo, ale część widzi pół szklanki pustej, druga część pół pełnej.



    --
    It's important for me to create trends and not to follow them. I know that sounds arrogant, but I'm afraid of competition so it's vital I know what my competitors are doing so that I can do something else. (Alain Ducasse)
  • anagat1 29.11.16, 16:34
    Sfonamarina... swietna odpowiedz.
    Co do p-la.. Zmienilabym na takie, gdzie dziecko nie musi spac. Moje dzieci tez z tych niespiacych☺ Zarowno 4,5 latek , jak i dwulatek.
  • tol8 29.11.16, 16:42
    Po co zmieniać, kupa dzieci nie śpi tylko cicho ogląda książeczki na leżaku np. Chodziłam do przedszkola w latach osiemdziesiątych i nie leżakowałam

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • rulsanka 29.11.16, 16:48
    Właśnie spanie zapobiega chorobom. Zmęczone dziecko jest bardziej podatne na infekcje, a przedszkole męczy znacznie bardziej niż dom. Natomiast warto znaleźć przedszkole, w którym to spanie jest zrealizowane w sposób przyjazny dla przedszkolaka, tzn. jest odpowiednia atmosfera, łóżeczka, zasłony, kołysanki, w razie potrzeby ukołysanie w ramionach pani.
  • melancho_lia 29.11.16, 16:55
    Nie każdy 3 latek potrzebuje snu w dzien. Zmuszanie do spania to największy koszmar jaki pamietam z przedszkola (u nas pani się darła i karala jak ktoś nie spał).
    Moj najstarszy porzucił dzienny sen w wieku okolo roku. Jesli od wielkiego dzwonu zasnął w przedszkolu to potem był cyrk z usypianiem do 23...
    Jesli dziecko z tych niespiacych to szukalabym innego przedszkola.
  • blablanie 29.11.16, 20:35
    U nas na szczęście nie ma tak źle, raczej Panie są miłe i nie ma kar, może sobie leżeć i się kręcić, tylko ma nie gadać (koszmmar dla niej!!!) i nie chodzić po sali, ale w sumie ją rozumiem - na tyle co ją znam to dla niej musi być horror - taki mały dziecięcy dramat... Szkoda mi zmieniać, bo i Panie są fajne (oprócz tego leżakowania) i dzieci fajnie się ze sobą dogadują i lubią moją córkę (mimo że tak rzadko chodzi)...
  • rulsanka 29.11.16, 21:48
    A nie może wyjść do innej grupy? U nas była taka możliwość, gdy dziecko nie było w stanie zachowywać się spokojnie, np. rysować przy stoliczku.
  • blablanie 30.11.16, 03:30
    U nas nie można rysować przy stoliczku... Zresztą moja i tak nie potrafi zachowywać się cicho i przez godzinę rysować przy stoliczku - to chyba normalne w tym wieku...
    Dzisiaj jej zaproponowali, że może na leżaki pójść do młodszej grupy (bo u niej to nie leżaki, a karimaty i są krócej) to stwierdziła, że karimaty są lepsze, ale i tak nie chce tam chodzić... Nie wiem, dlaczego jest taki opór Pań w kwestii pójścia do starszej grupy - może boją się, że większość dzieci też będzie tak chciała i będą czuły się poszkodowane?
  • rulsanka 30.11.16, 10:36
    Oj to współczuję. Głupie to.
  • rulsanka 29.11.16, 21:58
    Czekaj, czekaj, ale u was leżakują CZTEROLATKI? To trzeba interweniować. Miałam dzieci w 2 różnych przedszkolach i tam spały tylko trzylatki.
  • blablanie 30.11.16, 03:35
    Ha, żeby tylko czterolatki - w grupie jest z pięcioro dzieci, które skończyły 5 lat - np. w kwietniu i też chodzą na leżaki... Jak mam interweniować - byłam już na rozmowie 3 razy - u Dyrektorki nawet i mówi mi, że nie mogą nic zrobić... A poza tym rozmawiałam z innymi rodzicami i pozostali są zadowoleni z leżakowania, bo im dzieci nie zasypiają w samochodzie w drodze do domu i są mniej marudne wieczorem - tylko z jedną mamą udało mi się zawiązać wspólny front, ale to i tak nic nie dało (ale przyznaję, że dotarłam tylko do ok 10/25 rodziców, a na zebraniu był tata i protestował tylko on i ta mama, o której wcześniej pisałam, reszta się nie odezwała)
  • rulsanka 30.11.16, 10:38
    Z mojego doświadczenia wynika, że poruszanie spraw na zebraniu prawie nigdy nie przynosi skutku. Ludzie nie chcą się wychylać, dyrekcja mówi swoje. Rozmowa osobista już w ogóle jest do luftu, można udawać że jej nie było. Jedyne co przynosi efekt, to pisanie mejli. Mnie się tak kilka razy udało załatwić sprawy, które nie były do ruszenia w normalnych rozmowach.
  • ichi51e 30.11.16, 09:17
    U a tez 4 latki spia

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ginger.ale 30.11.16, 13:45
    U nas na pierwszym zebraniu (czterolatki) mamy oburzyly się, że lezakowanie będzie tylko do maja 2017 (część grupy będzie już pieciolatkami), a na wieść, że w pieciolatkach lezakow nie ma z założenia wpadły prawie w histerię. Serio.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • sfornarina 30.11.16, 09:55
    > Jesli dziecko z tych niespiacych to szukalabym innego przedszkola.

    Dokładnie.
    Młody trafił do żłobka, gdzie czas na spanie (u dzieci mniejszych niż 2 lata!) był ograniczony do 1h 10 min niezależnie od tego, o której dziecko faktycznie zasnęło. A moje dziecię w tym czasie sypiało po 2-3.5 godziny. Wypisałam ze żłobka jeszcze w tym samym tygodniu, w którym zaczął tam chodzić i znalazłam taki, gdzie mógł spać choćby i cztery godziny smile

    --
    It's important for me to create trends and not to follow them. I know that sounds arrogant, but I'm afraid of competition so it's vital I know what my competitors are doing so that I can do something else. (Alain Ducasse)
  • manala 03.12.16, 06:38

    Mój 4 latek też śpi. Uważam za niepotrzebnie. Ostatnio im pani powiedziała (bo chyba był jakiś masowy bunt), że jak nie będą spać to im zabawki pozbiera w piątek (czyli jak swoje przynoszą.) Mój się tak o przejął że nie chciał do przedszkola iść.
  • memphis90 29.11.16, 16:29
    Próbowałaś płukania nosa? Kupujesz zestaw sinu rinse lub odpowiednik i działasz- wlewasz wodę do jednej dziurki, a wypływa drugą wraz z zalegającą wydzieliną z zatok. Jeśli córka nie zaakceptuje, to niech wciąga do nosa ciepłą wodę z własnej dłoni, a potem wydmuchuje - do skutku, do wyczyszczenia. Wg. ostatnich badań płukanie nosa ma taką samą skuteczność jak antybiotykoterapia. Pięknie na gęste smarki działa też Mucofluid do nosa + Sinupret. Jeśli nie dmucha dobrze, to koniecznie "Katarek" do odciągania wydzieliny. Pamiętaj, że steryd do nosa trzeba podawać do nosa oczyszczonego, przygotowanego podaniem nasivinu, jeśli śluzówka jest obrzęknięta- - inaczej lek "podziała" na smarki, a nie na śluzówkę i efektu nie będzie żadnego.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • rulsanka 29.11.16, 16:46
    Dodam, że nasivin warto zastosować PRZED płukaniem nosa. Gdy próbuje się płukać nos, gdy jest opuchnięta śluzówka, ciśnienie wpycha gile do ucha i to jest bolesne i niebezpieczne.
  • gosiacizio 29.11.16, 17:08
    święte słowa. też stosujemy sinupret i oczyszczane katarkiem. sinus rinse się u nas nie sprawdziło, mamy przystawkę o podobnym działaniu dokupioną do nebulizatora, stosujemy też inhalacje solankami, u moich ten katar często nie spływa nosem, tylko po tylniej ścianie gardła, zalega to potem w gardle albo na tchawicy i też bardzo kaszlą, osłuchowo zazwyczaj czyści
    jak już jest baardzo duży problem, proszę pediatry o proszki z efedryną, to trochę wysusza wydzielinę i obkurcza śluzówki
    sprawdź 3 migdał czy nie przerośnięty
    ja mam 3 egzemplarze smarkające i kaszlące non stop w sezonie jesienno-zimowo-wiosennym. jak gil nie jest "zielony i do pasa" i nie trzeba oczyszczać co chwila i nie ma gorączki, do przedszkola idą, inaczej cały rok by w domu siedzieli
  • afro.ninja 29.11.16, 17:23
    I mowa tu jest o czterolatce, trudno tak małemu dziecku płukac w ten sposób nos.
  • memphis90 29.11.16, 17:30
    Dlatego pisałam, że jak nie pozwala - to zostaje woda z ręki. Ale widywałam 4-latki płuczące sinurinsem...

    Pseudoefedryny nie ma dla 4-latków, jest syrop, ale po 6 r.ż.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • yamilca197 29.11.16, 18:08
    Plulanie nosa brzmi jak tortura. Nie lepiej poczekac az splynie. Trwa dluzej ale efekt jest taki sam. Bez przesady z tymi zatokami u kilkulatkow.

    --
    Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
  • gosiacizio 29.11.16, 18:10
    mój pediatra wypisuje bez problemów robione proszki z efedryną w składzie, w zależności od wagi dziecka, a niespełna roczniakowi laryngolog przepisała robiony syrop z efedryną
    dla 6 latka mam nawet pozwolenie żeby w wyjątkowych przypadkach pół tabletki cirrus podać
  • gosiacizio 29.11.16, 18:11
    a ta przystawka do nebulizatora to rhinoclear, wyguglaj sobie, mój 4 latek spokojnie dawał radę, laryngolog pozwolił stosować
  • yamilca197 29.11.16, 18:16
    Zrezygnowalabym z wizyt u takiego lekarza

    --
    Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
  • gosiacizio 29.11.16, 18:32
    jasne, niech się dziecko męczy tygodniami, wieczne gile, kaszel nocny do wymiotów i co chwila nadkażenia bakteryjne i antybiotyk
    czytałaś na czym polega takie płukanie? na wdechu podajesz sól fizjologiczną albo solankę a na wydechu każesz dziecku dmuchać przy zatkanej drugiej dziurce nosa; to naprawdę nie jest jakaś tortura, sama próbowałam to wiem, sinus rinse jest trochę bardziej nieprzyjemne
  • yamilca197 29.11.16, 18:40
    I uwazasz ze tak szybciej organizm poradzi sobie z wieusem? Poza tym te infekcje trwajace tygodniami to sa nowe infekcje wirusowe. Objawy takie jak katar czy wydzielina z nosa (oczyszczanie organizmu ze smieci po infekcji) jeszcze sa a juz nowy wirus atakuje. U dzieci w przedszkolu to norma, zwlaszcza w pierwszym sezonie jesienno-zimowym.

    --
    Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
  • ichi51e 30.11.16, 09:39
    Plukanie nosa JEST nieprzyjemne - niektorzy maja wieksza lub mniejsza tolerancje do tego niemtorzy umieja dobrze wziac oddech inni nie. Uczucie jakby woda sie dostala do nosa na basenie (plus bol zaleznie od stanu zatok moze byc dosc silny) dzieci ktore sie na to zgodza duzo nie ma (po za tym mi ktorym to moze przyjemnosc sprawiac dzieci sa dziwne w ten sposob) dziala w kazdym razie. Z drugiej strony nebulizator prawidlowo i konsekwentnie uzywany rozniez dziala.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • madzioreck 01.12.16, 13:53
    ichi51e napisała:

    > Plukanie nosa JEST nieprzyjemne - niektorzy maja wieksza lub mniejsza tolerancj
    > e do tego niemtorzy umieja dobrze wziac oddech inni nie. Uczucie jakby woda sie
    > dostala do nosa na basenie (plus bol zaleznie od stanu zatok moze byc dosc sil
    > ny)

    Płukanie nosa jest nieprzyjemne lub po prostu budzi opór, ale pierwsze słyszę, żeby robić to zwykłą wodą - przecież to boli! Roztworem soli się to robi...
  • rulsanka 29.11.16, 21:43
    Mój starszak używał sinus rinse od wieku równo 3,5 smile Z młodszym nie miałam na razie okazji spróbować, na szczęście.
  • blablanie 29.11.16, 20:39
    O właśnie liczyłam, że się odezwiesz wink
    Mamy butelkę i płukamy, ale raz zdarzyło się, że po płukaniu pojawił się silny ból ucha i infekcja się rozkciła zamiast skręcić i teraz mała się boi... i ja też w zasadzie... Używamy mucofluidu i sinpretu na zmianę z Pelavo nos i zatoki. Steryd podajemy po nasivinie, jeśli jest obrzęk, jeśli nos jest drożny i nie ma smarków to nie dajemy nasivinu. Stosowaliśmy już ribomunyl, bronchovaxom, entitis, otovent, sinus rinse, jakąś przystawkę do płukania zatok do inhalatora - teraz ja jej używam i bardzo sobie chwalę...
  • gosiacizio 30.11.16, 05:55
    sprawdź ten 3 migdałek, kamerą najlepiej, u mojego najstarszego to był główny winowajca tych niekończących się infekcji, usunęliśmy i się bardzo poprawiło
  • lauren6 29.11.16, 16:39
    Jak się w porę nie zaszczepiło dziecka na szczepienia zalecane to się tak ma. Nie zabierałabym dziecka z przedszkola ale znalazłabym sensownego lekarza, który poradzi jak podnieść odporność.
  • kalina_lin 29.11.16, 18:24
    ???
    Jakie zalecane szczepienia chronią dziecko przed katarem i zapaleniem ucha?
    Mój szczepiony na pneumokoki i rotawirusy, w ciągu pierwszych 5 miesiecy przedszkola też co chwilę smarkał, kaszlał, oraz miał jelitówkę, trzydniówkę i ospę.
  • lauren6 29.11.16, 18:34
    Autorka pisze o ospie, napaleniach ucha itd. To jej zaniedbania.
  • kalina_lin 29.11.16, 18:39
    Ospa to zaniedbanie? Zapalenie ucha? To z 90% dzieci jest zaniedbanych.
    Moje jednak też, bo na ospę nie szczepiłam z premedytacją, żeby nie narażać na zachorowanie w wieku dorosłym.
  • kropkacom 29.11.16, 20:52
    Nie wierzę, że to napisałaś.

    --
    "Sometimes you eat the bear, and sometimes, well, he eats you."
  • rhysmeyers22 29.11.16, 22:40
    Bardzo dobrze napisała.nie wiem czy kaganek oświaty juz do ciebie dotarł,ale istnieje szczepionka przeciwko ospie,mozna dziecku oszczędzić zarówno samej choroby jak i co ważniejsze powikłań ,ktore bywają śmiertelne. .rzygam juz tęcza i tymi bredniami na temat cudownego przechorowania "chorób wieku dziecięcego".gdyby nie chodziło o dziecko ktore niczemu nie jest winne ze ma rodzica inteligentnego inaczej,to bym powiedziała żebyś sie przekonała na własnej skórze czy lepsza szczepionka czy powikłanie po chorobie.
    Co do przeziębień-chyba logiczne ze na katar ,kaszel czy zapalenie ucha nie ma szczepionki ,Sa za to na inne rzeczy ,o wiele poważniejsze -meningokoki ,pneumokoki ect.w życiu bym nie puściła dziecka nie zaszczepionego do przedszkola ,ale coz.moge tylko "współczuć tym dziecią"😀😀
  • rhysmeyers22 29.11.16, 22:51
    Tzn lauren dobrze napisała,nie ten gejzer inteligencji pt "z premedytacja nie szczepilam na ospę".rodzice dzieci ktore zmarły na powikłania na ta jakże lekka chorobę wieku dziecięcego,z pewnością by przyklasnęli..
  • blablanie 30.11.16, 03:40
    Moje dziecko miało długo odraczane szczepienia podstawowe przez problemy z alergią i refluksem, ale udało się nam zaszczepić na wszystkie obowiązkowe przed przedszkolem - chciałam zaszczepić na pneumokoki, ale nie zdążyłam, bo miałyśmy przed wakacjami rotawirusa, a w wakacje kleszcza, a od września zaczęło się chorowanie i się nie udało. W następnym roku do czerwca mieliśmy odroczone szczepienie przez ospę, w lipcu urlop lekarki, w sierpniu przeziębiona (na krótko, ale na wizycie nie została zaszczepiona), a od wrześnie od nowa choroby. Chorego dziecka nie zaszczepię.
  • lauren6 30.11.16, 09:05
    O to na rotę też nie szczepiłaś?

    Do przedszkola idzie się w wieku 3 lat. Miałaś minimum 3 lata by zaszczepić dziecko. Non stop chorowało?

    Alergia czy refluks to nie są żadne powody do odroczenia szczepienia. Przeziębienie również. O zaszczepieniu dziecka z katarem decyduje lekarz i z doświadczenia ci napiszę, że lekkie wirusówki bez temperatury 38+ stopni nie są przeciwskazaniem. Szczepienia są bardzo ważne i mądrzy pediatrzy to wiedzą.

    Pneumokoki to lekka szczepionka, którą można łączyć z innymi. Moje dzieci były szczepione na pneumo już w 6 tygodniu, razem ze szczepieniem 6w1. Dlatego nie ściemniaj, że niby nie miałaś kiedy zaszczepić dziecka. Było ci szkoda pieniędzy, albo jesteś z opcji "bo odchoruje i się uodporni".

    W dobie tak dobrych szczepionek nie szczepienie dzieci "bo odchorują" to jest dla mnie głupota, ciemnogród i zaniedbywanie dziecka. Nóż się w kieszeni otwiera gdy czytam o dziecku, które ma już ubytki słuchu od ciągłych zapaleń ucha, bo matka "nie miała kiedy" go zaszczepić. Biedne dziecko.
  • blablanie 30.11.16, 09:52
    Na rotę wyobraź sobie zaszczepiona,ale wszystko zwymiotowala...sama szczepionek nie odraczalam tylko lekarze,a alergie i ich objawy sa różne,tal samo refluks ma różne nasilenie... To byla decyzja gastro,alergo i pediatry a nie moje widzimisię...na odrę świnkę różyczkę szczepiliśmy w szpitalu pod kontrolą lekarza,a ty mi tu bzdury wypisujesz...
  • ichi51e 30.11.16, 10:55
    Zyrtec np. U nas poprawa niemsl natychmiastowa. Na recepte niestetypatrz a mojemu z powodu alergii odroczyli szczepienia - ba zaden z 4 lekarzy do ktorych poszlam nie chcial dac mi kwalifikacji

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • lauren6 30.11.16, 09:06
    Nie wierzę, że ty nie wierzysz. Miałam cię kropko za inteligentniejszą osobę.
  • blablanie 30.11.16, 03:46
    Co znaczy sensowny lekarz? jakiej specjalizacji? Już przerabiałam 3 alergologów, gastrologa, 3 lub 4 laryngologów i endokrynologa (tarczyca na granicy normy) oraz homeopatkę, która przepisywała leki izopatyczne (czy jak to się tam nazywa) i o dziwo... nie zadziałały ;/
    Jaki lekarz: od chorób zakaźnych, od krwi, od czego? Bo rodzinna, mimo, że w miarę sensowna i nie ładuje antybiotyków bez konkretnego wskazania to nie ma już pomysłu, a inny lekarz, który nas nie zna, chyba lepiej nie pokieruje nami?
  • rulsanka 29.11.16, 16:44
    Zapobieganie zapaleniom ucha to bezwzględna walka o drożność nosa. Podstawa to krople obkurczające śluzówkę oraz steryd.
    Na uporczywy kaszel być może lekarz również przepisze steryd, choć nebulizacje z soli fizjologicznej + acc mają szansę wystarczyć. Natomiast jeśli chodzi o nos i ucho, bez sterydu nie ma szans. Osobiście polecam fanipos.
    Jak pozbędziecie się zapaleń ucha, to będzie już z górki.
    Do nosa można rozważyć zastosowanie rinogerminy, to taki probiotyk donosowy, wprowadza bezpieczne bakterie i dzięki nim infekcje nie nadkażają się bakteryjnie, albo jeśli jest bakteryjny katar to szybciej przechodzi. Sprawdzałam na sobie i synu, efekt jest.
  • gosiacizio 29.11.16, 17:12
    o to to dokładnie, u nas jak ucho zaleje, to od razu badania słuchu kiepskie są, a to nawet nie są bakteryjne infekcje wymagające antybiotyku. laryngolog mówi dokładnie to samo co Ty
  • blablanie 29.11.16, 20:45
    U nas występowała wysoka temperatura, ból nie mijający po podaniu ibumu i wklęsła błona (a może wypukła - lekarka mówiła, że jest bąbelek... i że bardzo dużo wydzieliny), kilka razy było zagrożenie pęknięcia, byliśmy o krok od drenażu. badania słuchu były kiepskie - 3 migdał powiększony - 3ci stopień... Po leczniu zmniejszył się do 2ego stopnia i od tamtej pory antybiotyki odstawione - od maja nie ma nic działającego ogólnie, tylko donosowo.
  • gosiacizio 30.11.16, 06:00
    to sprawdź jeszcze raz, mi laryngolog mówił ze w pół roku jak często dziecko choruje może powiększyć się tak ze będzie do usunięcia
    a już przy częstych bakteryjnych zapaleniach ucha to bym na pewno wycięła to dziadostwo
    u nas jak badania słuchu były kiepskie, ale ucho wyglądało już ładnie to stosowaliśmy zabiegi AMSA, pomagały
  • blablanie 30.11.16, 09:46
    Dzięki za odpowiedź. Teraz juz nie mamy takich problemów z uszami, bo nie dopuszczam do zagęszczenia glutow i dużo inhalujemy,ale migdałek sprawdzę (kamerą) w przyszłym tygodniu...lekarz powiedział żeby na razie nie ruszać bo się znacznie zmniejszył i poczekać. I jest trochę lepiej bo juz nie podajemy antybiotyków...ja w dzieciństwie miałam wycinany migdałek,bez żadnego znieczulenia, ale wcale mi sie nie poprawili...i boje się,ze u mojej córki będzie podobnie,a to nie taki zwykły zabieg tylko w narkozie...chciałabym sie go pozbyć,ale ta narkoza mnie przeraza...
  • gosiacizio 30.11.16, 13:58
    jak już idziesz do laryngologa to niech ci da skierowanie na wymaz z gardła i z nosa, może akurat coś wyjdzie, my jeszcze robiliśmy cytologię nosa, ale to już odpłatnie było niestety, w tym badaniu wychodzi czy to katar alergiczny, wirusowy czy bakteryjny, laryngolog albo alergolog ocenia wyniki
  • afro.ninja 29.11.16, 17:25
    Nie słyszałam o tych kroplach. Ja probowalam tych tabletek do gardła z tymi bakteriami i nic nie dały. Także jestem sceptycyzna. A co sądzisz o wodzie morskiej z miedzią?
  • gosiacizio 29.11.16, 18:13
    u nas nie działała, rinogermina była lepsza, ale ma krótki termin przydatności
  • rulsanka 29.11.16, 21:56
    Można spróbować. Ja próbowałam kropli rhinoargent i jakiś tam efekt był.
    Jeśli chodzi o entitis to u nas efekt był jeśli chodzi o infekcje gardła. Na nos nie pomagał.
  • blablanie 29.11.16, 20:41
    "Zapobieganie zapaleniom ucha to bezwzględna walka o drożność nosa. Podstawa to krople obkurczające śluzówkę oraz steryd. "
    tak, też do tego doszłam dlatego jak tylko jest katar to nie dopuszczam do jego zagęszczenia - podaję fluimucil, mucofluid, nasivin i steryd. Rinogerminy jeszcze nie, na razie entitis był w użyciu, ale sprawdzę i to - to taki probiotyk do nosa?
  • rulsanka 29.11.16, 21:46
    Ja używałam i entitis i rinogerminy. Rinogermina to o ile się nie mylę, te same bakterie co w entitis, tylko miejsce aplikacji się różni.
    Entitis działa tylko na infekcje gardła, nie zauważyłam reakcji w przypadku nosa. Natomiast rinogermina fajnie zadziałała na ropny katar u syna, a mam porównanie, bo katary ma od zawsze i ciężko się z nimi walczy ze względu na krzywą przegrodę.
  • an.16 01.12.16, 13:51
    No pacz pani. A ja się cieszę jak katar gęstnieje, bo wiem, ze to już końcówka. Dziecko nigdy nie miało zapalenia ucha. Ani innego zapalenia. 9 lat.
  • rulsanka 01.12.16, 14:09
    Myślę, że się nie zrozumiałyśmy. To, że katar gęstnieje, nie znaczy, że jest ropny...
    Mój syn po stronie zwężonej przegrody ma katar ciemnozielony i śmierdzący, z tego nie da się cieszyć sad
  • an.16 01.12.16, 14:27
    Najwyraźniej się nie zrozumiałyśmywink Córka miewa tylko zwykłe katary, a raczej miewała jak była młodsza (ma 9 lat), czyli na początki rzadkie, apotem gęstsze. O zieloności ani smrodliwości nic mi nie wiadomosad Ani tym bardziej o specyfikach które tu wymieniacie. U nas wszystko przechodzi "samo".
  • rulsanka 01.12.16, 21:50
    To masz fajnie smile U mnie młodszy syn ma takie katary, jak twoja córka, w zasadzie bezproblemowe. Natomiast u starszego zawsze jest walka z całym arsenałem leków i zabiegów.
  • julita165 29.11.16, 16:46
    Ja może trochę się nie znam bo mój syn który w sierpniu rozpoczął trzeci rok przedszkola choruje ze dwa razy do roku i jest to tylko katar bolace gardlo czasem lekko kaszle plus temperatura ok 38 co przechodzi gora po tygodniu po zwykłych parafarmaceutykach. Antybiotyk brak raz dawno temu i chyba na wyrost. Nie wiem skąd u niego odporność. Nie ma starszego rodzeństwa więc nie uodpornil się przed pójściem do przedszkola. Może coś jest nie tak z ogólnie pojętą pielęgnacja. Ja bardzo wierzę w nieprzegrzewanie , stisowny ubior, świeże powietrze, niska 18-20 śr temperaturę w domu. Teraz pewnie córka ma już problemy z odpornością. Może gdyby ja odbudować np. jeszcze po chorobie ze dwa tygodnie w domu ale dużo świeżego powietrza coś by to pomogło. Jeżeli ona bierze np. tydzień antybiotyk a potem jako zdrowa idzie od razu do przedszkola to nie ma co się dziwić że od razu znów coś łapie. Organizm po antybiotyku jest niesamowicie podatny na infekcje wirusowe, które łatwiej ulegają ponownej infekcji bakteryjnej i koło się zamyka.
  • blablanie 29.11.16, 17:59
    Nie wiem, cy niedokładnie przeczytałaś, czy ja źle sprecyzowałam, ale ona jest conajmniej 3-4 tygodnie w domu po tych kilku dniach w przedszkolu i teraz już nie ma antybiotyku (od maja), a po antybiotyku, to conajmniej 2-3 tygodnie zostawała w domu, bo tak się baliśmy o to ucho...
    U nas generalnie z tego co napisałaś, to jedynie temperatura w domu jest wyższa, ok. 20-21, a w nocy ok. 19-20, ale my jesteśmy zmarźluchy, a ponadto młodsza córka nie cierpi się w nocy przykrywać - jak tylko poczuje kołdrę lub kocyk na sobie to od razu kryk, ryk i awantura, więc 18 stopni u nas odpada... ;/
  • zabka141 29.11.16, 20:03
    A moze spiworek dla mlodszej? U nas tez 18 stopni zawsze do spania bylo i corka tez 2 wirusowe infekcje w roku.
  • blablanie 29.11.16, 20:46
    próbowałam, mam ze 3 i nic... nie może mieć przykrytych nóg, bo ją to od razu budzi.
  • julita165 29.11.16, 21:18
    Ale mój syn też wiecznie odkopany spał. Teraz dopiero ostatnio trochę mniej
  • zielonakrasnoludka 29.11.16, 16:56
    Silny ból ucha wewnętrznego jest wskazaniem do podania środka przeciwbólowego, nie antybiotyku. Antybiotyk - tak, ale wyłącznie wtedy, jeśli po kilku dniach leki przeciwbólowe nie działają.
    Ale cóż, polscy lekarze starej daty, wciskający wszystkim antybiotyki.
  • d.o.s.i.a 29.11.16, 17:05
    >>> Silny ból ucha wewnętrznego jest wskazaniem do podania środka przeciwbólowego, nie antybiotyku.

    Niekoniecznie. Lekarz to ocenia po wygladzie blony bebekowej. Pamietaj, ze zapalenie ucha moze uszkodzic blone bebekowa, a srodek przeciwbolowy raczej w tym nie przeszkodzi.

    --
    "Polacy to jedna z najbardziej nietolerancyjnych, niesolidarnych i zawistnych narodowości, jakie poznałam na emigracji." by Rosapulchra-0
  • zielonakrasnoludka 29.11.16, 17:33
    Móc może. W większości nie uszkadza. Bujałam się z dzieckiem przez kilka lat - dreny, wycinanie migdałków, a do tego non stop zapalenia ucha, ubytek słuchu itd. Taki tam standard w sumie. Wielkie prywatne kliniki, NFZ, ostre dyżury i wszyscy ładowali antybiotyki.
    I któregoś razu nie (przypadkiem, młody lekarz na dyżurze) No i niewiarygodne, przeszedł ból sam po tych 3 dniach. A też płyn w uszach, błona wklęśnięta itd. Potem przyszła wiosna, lato, dziecko wyrosło i samo przeszło.

    Reasumując - jak dziecko dostaje antybiotyk jeden czy drugi, to odporność spada mu dramatycznie. Ciężko przerwać to błędne koło, być może wyjściem jest faktycznie zawieszenie przedszkola na kilka miesięcy, żeby odporność odbudować. I jak wyżej pisano - nie przegrzewać, 18-20 stopni, codzienne spacery, odpowiednia dieta.
  • yamilca197 29.11.16, 18:15
    Zalezy jaki przebieg ma infekcja. Jesli bol ucha nie jest silny i srodek przeciwbolowu pomaga a w dodatku dziecko ma sporo wydzieliny to jest infekcja wirusowa wiec antybiotyk niepotrzebny. Jesli infekcja przebiega gwaltownie czylibol nie ustepuje calkowiecie po srodkach przeciwbolowych i goraczka jest bardzo wysoka to jest wiekszw ryzyko ze infekcja jest bakteryjna. Wtedy do perforacjo moze dojsc bardzo szybko i antybiotyk jest konieczny..

    --
    Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
  • zielonakrasnoludka 29.11.16, 23:27
    Badanie CRP i jest jasność, nie trzeba antybiotyku pchać.
  • yamilca197 30.11.16, 07:42
    zielonakrasnoludka napisała:

    > Badanie CRP i jest jasność, nie trzeba antybiotyku pchać.

    Jaka jasnosc? Crp wskazuje ze jest infekcja, nadal nie wiadomo o jakim podlozu. Lekarze wiedza (przynajmniej powinni) i rodzice zreszta tez jak odroznic objawy infekcji bakteryjnej (o wiele rzadziej sie zdarzaja)od wirusowej (xazwyczaj).
    --
    Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
  • szmytka1 29.11.16, 18:35
    Mój nosił dreny rok, w tym czasie zauważalanie mniej chorował. Po usunięciu drenów przedszkole zamieniło sie w szkołę, nowe dzieci, nowe zarazki wink i apiać od nowa choroby,a le już na szczęscie o łagodniejszym przebiegu.
  • asia06 29.11.16, 17:38
    Niestety, do przedszkola przychodzą chore dzieci. W sezonie chorobowym nie ma dnia, aby ktoś nie był chory. Przy słabej odporności Twojego dziecka jedyne wyjście to pozostawienie dziecka w domu.
  • blablanie 29.11.16, 20:31
    Już też to rozważam, ale ona w domu roznosi mieszkanie, nie ma gdzie się wyżyć, a po przedszkolu jest wyraźnie spokojniejsza, zadowolona, podśpiewuje nowe piosenki, tańczy nowe układy z rytmiki itd. Mówi, że jest świetnie i że lubi chodzić do przedszkola, a rano zawsze dramat, że nie chce na leżaki... Zobaczymy, jutro nie ma leżaków - jak to będzie rano...
  • szmytka1 29.11.16, 18:33
    Mojemu pomogło podawanie w 2 seriach tych szczepionek uodparniających, poza tym do przedszkola zaszczepiony poszedł na pneumokoki i na co sie dało, początki infekcji zwalczac skutecznie pomagał groprinosin, a na czas leżankowania do grupy starszaków juz nieleżakujących, bo chyba całe przedszkole nie spi?
  • blablanie 29.11.16, 20:25
    dostała już 2 serie szczepionek uodparniających, a dodatkowych nie zdążyłam (chciałam na pneumo zaszczepić), bo w wakacje nie chorowała, ale akurat na wizytę szczepienną była przeziębiona, a wcześniej nasza lekarka była na urlopie...i nie zdążyłam...
    Całe przedszkole nie leżakuje, ale podobno nie ma takiej możliwości - byłam ze 3 razy, pytałam i pań i dyrektorki i nic się nie da zrobić, a przedszkole ogólnie fajne i dzieci fajne i mała je lubi, więc nie chcę zmieniać (choć już się przymierzałam).. Tylko ten jeden mankament: leżakowanie, no i za mało na dworze są, ale nadrabiamy przed, po i weekendy...
  • kobalt_e 29.11.16, 22:20
    Jakie szczepionki podawałyście?
  • szmytka1 30.11.16, 12:49
    ja już nie pamiętam, na pneumokoki pneumo21 jak miał 2 lata, razem z ospą, na meningokoki nei pamiętam nazwy bo to już ejdnak sporo lat minęło, uodparniające nbroncho-vaxom i ribomunyl. Jak myle pisownię, to przepraszam, linkuję art. www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-odpornosciowy/leki-wzmacniajace-odpornosc-na-recepte-jak-dzialaja_42001.html
  • rulsanka 30.11.16, 13:14
    Szczepienie na pneumokoki nie zabezpieczy przed zapaleniami ucha, tylko przed infekcjami płuc i uogólnionymi. Starszak był szczepiony na pneumokoki i miał zapalenie ucha bakteryjne, katary nadal pneumokokowe. Lekarka powiedziała to co napisałam wyżej.
  • szmytka1 30.11.16, 14:34
    większosc zapalen ucha, wedle naszego audiolaga w 90% przypdków jest pochodzenia wirusowego a dopeiro potem dochodzi do nadkażenia bakteryjnego. A infekcje ucha najczęsciej zaczynaja się własnie w nosogardle, u małych dzieci inna jest budowa tych struktur i łatwo dochodzi do nadkażenia, stąd szczepeinei an pneumokoki am duzy sens tez ze względu an uszy. Tak mówi moja lekarka i moj lekarz tongue_out A nwet goście na oddziale laryngologicznym, którzy u syna to i owo powycinali.
  • rulsanka 30.11.16, 14:52
    Ucho jest wirusowe najczęściej, ale nadkaża się tym, co w nosie. Jeśli w nosie jest pneumokok i katar jest pneumokokowy, to i ucho będzie pneumokokowe. Mój syn miał katary pneumokokowe pomimo szczepienia na pneumokoki. I ucho na 99,5% było nadkażone tym właśnie pneumokokiem. Szczepionka może zwalczyć nosicielstwo, ale nie ma takiej gwarancji. U mojego syna nosicielstwa nie zlikwidowała. Katary pneumokokowe nadal miał i ma. Natomiast z uszami sobie odpukać radzimy, zapalenie bakteryjne było jedno w ciągu kilku lat.
  • szmytka1 30.11.16, 12:51
    za poźno sie za to zabralas, na pnemokoki szczepi sie małe dzieci, już niemowlęta mozna, popros o dołączenie tej szczepionki przy najbliższym szczepieniu, można przyjąć 2 rózne tego samego dnia.
  • dzikafoka 29.11.16, 19:06
    U nas się poprawiło jak przestał leżakować. Znaczy wybywa z przedszkola po obiedzie. Może na tym leżakowaniu łatwiej coś załapać? Nie wiem, ale poprawa znaczna.
  • miramaru 29.11.16, 19:14
    Rozumiem, że teraz dokucza wam głównie katar, i spływająca na gardło wydzielina, a te wcześniejsze przejścia z poważniejszymi chorobami już za wami? Pierwszy rok w przedszkolu bywa hardcorowy, to standard, a wy mieliście na dodatek do czynienia z ospą i szkarlatyną, które wyjątkowo osłabiają odporność. Katar to właściwie norma u dzieci w sezonie jesienno-zimowym, ale jeśli ciebie coś niepokoi, i uważasz że rzeczywiście trwa to za długo, to drąż temat u lekarza.

    Ja wiele razy słyszałam, nawet od pediatry, że katar to norma u przedszkolaków, ale w naszym przypadku trwało to prawie rok, a objawy były dokuczliwe- swędzenie, obrzęknięta śluzówka nosa, no i wydzielina, nawet w wakacje. Każda infekcja to natychmiastowe zaflegmienie.

    Okazało się, że mamy alergika, bierze lek nowszej generacji na katar sienny, nie musimy już w ogóle używać sterydów. Zyrteki, Aeriusy nie działały, a sterydy donosowe na krótką metę. Poprawa jest bardzo widoczna. Może ten trop- alergolog?
  • emmm77 29.11.16, 20:29
    A co to jest "lek nowszej generacji na katar sienny"?
  • blablanie 29.11.16, 20:47
    No właśnie, co to?
  • blablanie 29.11.16, 20:29
    Hmm, jesteśmy u alergologa i cały rok, oprócz wakacji brała xyzal i nie widzę po nim poprawy, aerius chyba trochę lepszy... przerabialiśmy też singulair 4, ale była tak rozdrażniona, że za radą lekarza przerwałam podawanie (a i tak nie widziałam jakiejś rewelacyjnej poprawy - brała 3 tygodnie, może to za mało?)...Jakie to leki? my też jesteśmy pod opieką alergologa, ale proponuje tylko xyzal, aerius lub singulair...
  • miramaru 29.11.16, 21:57
    Rupafin. Podaję cały rok, z przerwą na wakacje.
  • gosiacizio 30.11.16, 06:04
    singulair to nie jest lek ani przeciwalergiczny ani "na katar", on tylko pomaga nie dopuścić do szybkiego skurczu oskrzeli przy infekcjach wirusowych i żeby się zapalenie oskrzeli nie zaczynało, wszyscy alergolodzy jakich znam wpychają to dzieciom, czy pomaga czy nie
  • gosiacizio 30.11.16, 06:05
    rupafin dobry jest, tylko drogi, mojemu pomógł
  • leni6 30.11.16, 07:54
    Z moich doświadczeń to leki na alergie niewiele wnoszą, natomiast ustalenie alergenów i wyeliminowanie kontaktów z nimi potrafi zdziałać cuda. Soja jest prawie wszędzie więc trzeba czytać składy.
  • disco-ball 29.11.16, 20:52
    Moi chorowali w zeszłym sezonie od listopada do kwietnia. Ciagle ostre zapalenia uszu. Antybiotyki non stop.
    Wykluczyłam z diety mleko (wszystkie przetwory, wołowinę tez) i gluten( odglutenowana pszenice rownież).w tym sezonie starszy nie ma jednej nieobecności w przedszkolu (jego pierwszy rok w placówce), młodszy czasem łapie katar, nic więcej.
  • disco-ball 29.11.16, 21:07
    Aha,
    Alergie zdiagnozowane, a nie ze na pale sobie wyjluczylam. Naprowadziła mnie kumpela, która przez to samo z synami przechodziła.
    Swoją droga nawet jeśli dzieci nie mną alergii to trzeba pamietać, ze i mleko i gluten powodują większe wydzielanie śluzu.
  • blablanie 30.11.16, 04:20
    u nas mleko i gluten nie wychodzą z testów, tylko jajko, soja i kakao i tego unikamy... W ogóle testy z krwi na alergie nie wychodzą, tylko skórne i patche - tam była masakra po soi - 2 tygodnie leczyłam plecy...
  • princesswhitewolf 30.11.16, 13:36
    ja tez mam alergie na soje. Niby taka niewinna soja ale wiele ludzi niestety ma alergie na toto...
  • premeda 29.11.16, 22:51
    Testy na nietolerancję pokarmowe, mały mojego brata chorował przez to.

    --
    "Śmierć jest przejawem skrajnego niedoboru zdrowia" Beleth
  • blablanie 30.11.16, 04:23
    A jakieś konkretne testy możesz podać, bo na razie robiliśmy tylko z krwi na alergie i skórne oraz patch, rozważałam te testy na nietolerancje, ale kosztują sporo - ok. 3 tys. i są różne opinie - np. taka, że robione u dwóch różnych osób dały inne wyniki... Tych testów zresztą namnożyło się sporo i każdy po 2-3 tys. z torbami można pójść...
  • princesswhitewolf 30.11.16, 10:35
    no ale po co ci to? alergie pokarmowe sie zmieniaja i nie jest to cos stalego, a testy skorne sa calkiem wiarygodne. Jakies 10 lat temu mialam paskudna alergie na pomidory i czekolade i bialko . Dzis mam zupelnie inne alergie.
    Unikaj tego co pokazuja testy skorne, poza tym dawaj srodek przeciwhistaminowy.
  • miramaru 30.11.16, 10:56
    Czy lekarz mówił ci o alergiach krzyżowych? Skoro córka jest uczulona na jaja, to może być uczulona np. na drób. Alergia nie musi dawać spektakularnych, skórnych objawów.
  • princesswhitewolf 30.11.16, 12:35
    a wiesz na jakiej zasadzie dziala klasyczny skin prick test czy jak to sie to nazywa po polsku?
    to nie ma nic wspolnego z testami skornymi w rozumieniu reakcji skornej bo od tego jest test platkowy skory ( patch). Inny test

    Test o ktorym mowie to kapka alergenu na skore i naklucie tak ze wychodzi kropelka krwi. Daje objawy.

    Krzyzowe tez wychodza.
  • blablanie 30.11.16, 04:18
    Już były 3 pobudki, bo kaszle... katar nie do wysmarkania, spływa po tylnej ścianie gardła, nie ma zatkanego nosa - skręciłam temperaturę i dałam krople na szmatkę wilgotną na kaloryfer - coś jak olbas. na razie nie pomogło.

    Poza tymi objawami ma mocno podkrążone oczy (w sumie nie dziwne jak kaszel co chwilę ją wybudza), słaby apetyt na normalne jedzenie, a silny na słodycze - w przedszkolu bardzo mało je, morfologia w normie, ferrytyna była dość nisko, ale też w normie - ale tego już dawno nie badałam - wtedy mieliśmy też niskie żelazo i słabą morfologię...
    A może to robale? nieodrobaczana nigdy, kilkukrotnie badany kał, w tym w laboratorium Felix i nic nie wykryto, nawet candida na jeden +
    Niektóre z Was piszą, że to normalne, ale ja widzę te dzieci, które chodzą z gilem - im faktycznie nic poza tym nie jest, a moja kaszle, źle sypia przez to, ma słaby apetyt, zatkany nos i utrudnione oddychanie, otwartą buzię, chyba od tego zatkanego nosa i trzeciego migdała i widzę, że nie nadaje się do przedszkola, bo tam nikt nie poda wody do nosa, nie wysmarka porządnie, a na leżakowaniu z takim zatkanym nosem nie może oddychać i mi jej po prostu szkoda, bo widzę, że się męczy.

  • gosiacizio 30.11.16, 06:09
    a nie możesz odrobaczyć profilaktycznie? u mnie wystarczyło jak powiedziałam lekarce że w przedszkolu były przypadki owsików
    jak leży z takim katarem to zawsze będzie spływał gardłem i dlatego kaszle, oczy podkrążone bo pozatykane wszystko, spróbuj może od lekarza tej robionej efedryny
  • yamilca197 30.11.16, 07:49
    A to pies zeby odrobaczac profilaktycznie? Czekaj,psa tez nie odrobaczam profilaktycznie.
    Jasne, robaki.
    Dziecko ma wirusowe infekcje, pakuje sie w nie tony roznych srodkow, kisi w domu tygodniami, a gdg wroci do przedszkola kisi sie w przedszkolu, temperatura zapewne ponad nirme i malo wychodza w dodatku zmuszaja do lezakowania - ale to dobre przedszkole.
    Dziecko z gilem czy bez powinno spedzac sporo czasu na zewnatrz,w kazda pogode, ubrane odpowiednie czyli ani za lekko ani za cieplo, odstawic te cuda wianki i pozwolic aby organizm zwalczal wirusy,na to lekow nie ma.

    --
    Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
  • gosiacizio 30.11.16, 14:01
    ja odrobaczyłam bo mi się dziecko wierciło w nocy i pupa swędziała, a w przedzkolu wysiała kartka żeby ten kto miał wynik pozytywny na owsiki, powtórzył badania.
    w tym roku jednemu dziecku na trójkę wyszły owsiki w badaniach, lekarka powiedziała ze trzeba całą rodzinę przeleczyć, bo badania bardzo często ujemne wychodzą
  • lauren6 01.12.16, 14:23
    > Dziecko z gilem czy bez powinno spedzac sporo czasu na zewnatrz,w kazda pogode

    Tak, szczególnie w sezonie grzewczym.
  • leni6 30.11.16, 07:56
    Nie może profilaktycznie, nie na wszystko odrobacza się tak samo, a źle dobrana dawka może może zaszkodzić a nie pomoc.
  • gosiacizio 30.11.16, 14:03
    z tego co wiem te leki są na receptę, więc lekarz dawkę ustali, a mówiąc o odrobaczaniu miałam na myśli owsiki
  • ichi51e 30.11.16, 08:29
    Problem to jest w tobie. W pkolu jesli bedzie taka potrzeba panie podadza szklanke wody albo ci powiedza ze dzieciak chory i masz zabrac.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • miramaru 30.11.16, 09:25
    Znam to- paskudny, nocny kaszel u starszego dziecka, do wymiotów flegmą, kto nie przeżył, to nie wie co to za koszmar- miesiąc w miesiąc. Robiłam najróżniejsze badania, w tym na pasożyty. Z perspektywy czasu wiem, że to źle prowadzona alergia.

    Poczytaj sobie:
    alergia.org.pl/lek/index.php?option=com_content&task=view&id=287
  • princesswhitewolf 30.11.16, 10:28
    no niekoniecznie alergia. Bo takie objawy tez maja wirusowki albo anginy itd.

    co nie oznacza ze antyhistamina nie pomoze...
  • princesswhitewolf 30.11.16, 09:45
    > Już były 3 pobudki, bo kaszle...

    a jak kaszle to i rzygnie czasem. Znamy to znamy... Nie martw sie nie jestes sama.

    >słaby apetyt na normalne jedzenie, a silny na słodycze

    taa typowe w czasie choroby. Czekolade to chetnie ale cos konkretnego to trza wmuszac...

    >A może to robale? nieodrobaczana nigdy, kilkukrotnie badany kał, w tym w laboratorium Felix i nic nie wykryto, nawet candida na jeden +

    cudujesz. Zadne robale. Wirusy.

    >które chodzą z gilem - im faktycznie nic poza tym nie jest,

    tez mam kolezanke ktora mowi ze "moje dziecko nie choruje". Tylko co rusz nie przychodzi do przedszkola bo jak przedszkolanki mowia na pytanie gdzie jest "Imie" kumpel mojegod dzieciora, jest chory....


    >zatkanym nosem nie może oddychać i mi jej po prostu szkoda, bo widzę, że się męczy.

    inhalacje + koniecznie antyhistaminowy lek w plynie

  • ichi51e 30.11.16, 10:53
    Zyrtec np. U nas poprawa niemsl natychmiastowa. Na recepte niestety

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • princesswhitewolf 30.11.16, 12:36
    w Uk jest bez recepty pod nazwa zwiazku certizine. Tylko ze lepiej to brac na noc bo niestety po tym sie przysypia
  • princesswhitewolf 30.11.16, 09:42
    Czy dajesz srodek antyhistaminowy dziecku? Nie? to koniecznie podaj bo to pomoze. Chodzi o to ze antyhistaminowe leki obkurczaja sluzowke i dzieki temu dzieci maja mniej problemow z wydzielina sluzowa nosa itd a co za tym idzie mniej sa narazone na zainfekowanie wirusem.

    Mowie powaznie bo to dzieciorowi pomoglo. Poza tym sie nie przejmuj. My przechodzimy srednio 3 anginy w roku. Aktualnie dziecior ma wirusowke znow...
  • blablanie 30.11.16, 10:49
    Dostaje obecnie serius.przedtem byl xyzal ale nie widziałam specjalnej poprawy (a brala rok z przerwa na wakacje,bo w wakacje to katarek z przeziębienia trwa 3 dni max i nie rzuca sie na uszy,ale w wakacje to 2 muechy siedzimy nad morzem...
  • blablanie 30.11.16, 10:54
    Aerius nie serius wink chociaż moze serus byłby lepszy smile z Tel. piszę
  • princesswhitewolf 30.11.16, 12:36
    ooo wakacje nad morzem to swietny pomysl na te sprawy
  • rulsanka 01.12.16, 13:37
    Test crp bez morfologii z rozmazem jest niewiele wart. A szybki test to już w ogóle, ponieważ pokazuje zakresy, a nie wartość rzeczywistą.
    Można mieć stosunkowo nieduże crp przy infekcji bakteryjnej, a przy wirusie, różnych stanach zapalnych, zespołach nawracających gorączek - crp może być wysokie pomimo infekcji bakteryjnej.
    Morfologia z rozmazem ręcznym daje rzeczywiście dobrą podpowiedź, czy antybiotyk jest konieczny, czy nie. A cena w laboratorium będzie wynosiła tyle samo, co twój test paskowy. Nie warto.
  • rulsanka 01.12.16, 13:38
    Poprawka: miało być pomimo BRAKU infekcji bakteryjnej.
  • rhysmeyers22 01.12.16, 22:11
    No ale zakresy tez Sa po cos.ponizej 5 masz crp ujemne ,10-40 to wirus ,80-100 bakteria ect.moja corka ostatnio przy temperaturze powyżej 39 stopni i powiększonych troche węzłach pod szyja miała crp 3.7 i aso 20. Czyli bardzo dobre.i wirus.a niejeden lekarz władował by w nią antybiotyk bez mrugnięcia okiem.
    Zgadzam sie ze crp ilościowe jest bardziej precyzyjne ,z tym ze tutaj musisz poczekać troche dłużej na wynik ,podobnie z morfologia -rozmaz manualny nie trwa chwilkę.natomiast na wizycie lekarz chce wiedzieć mniej wiecej w którym kierunku iść,wiec crp z paska jest pomocne.
  • rhysmeyers22 01.12.16, 22:15
    Aha i ostatnio mi pediatra powiedział ze rzadko zdarzają sie wirusy na tyle silne zeby crp wzrosło jakos bardzo bardzo wysoko.
  • rulsanka 01.12.16, 23:19
    Ja miałam crp 10 przy zakażeniach bakteryjnych, rozmaz krwinek oczywiście fatalny. Syn przy zapaleniu oskrzeli spowodowanym bakterią atypową miał crp w normie.
    Z kolei przy zespołach nawracających gorączek, gorączce reumatycznej, można mieć crp 100 i brak zakażenia bakteryjnego.
    Jeśli ktoś chce robić badania, a uważam że warto, to nie samo crp, a morforlogię z rozmazem + crp ilościowo. W labie przyszpitalnym na wynik czeka się 2 dwie godziny, a wynik jest coś wart.

    "10-40 to wirus"

    Absolutnie to tak nie działa. Może być tendencja rosnąca lub spadkowa. Czyli np. początek zakażenia bakteryjnego. Albo po prostu dana osoba "tak ma", że crp jest nie za wysokie, choć bakteria szaleje.
  • rhysmeyers22 02.12.16, 09:57
    Mówisz o objawach atypowych.owszem zdarzają sie przypadki takie jak twoje ale mimo wszystko nie jest norma miec crp 10 przy zakażeniu bakteryjnym.i owszem te zakresy działają ,ktos je wymyslil i stosuje nie bez powodu,u nas sie zawsze sprawdziły .o rosnącym crp napisałam ci wcześniej-jesli crp jest niskie a gorączka nie spada zwłaszcza u malego dziecka ,powtarza sie i obserwuje ewentualny wzrost.
    Zgadzam sie ze morfologia z rozmazem jest badaniem potrzebnym ale nie mówimy o szpitalu a o przychodni.tutaj lekarz nie ma możliwości otrzymania wyniku rozmazu manualnego po 2 godzinach i musi sie na czymś oprzeć.wiec jesli przychodzi wysoko gorączkującemu dziecko ,zamiast ładować mu antybiotyk na "zaś",opiera sie na teście crp.w większości infekcji crp od razu jest zawyżone ,naprawde .nie opieraj sie na przypadkach atypowych negując wartość testów crp.to białko ostrej fazy,wzrasta bardzo szybko,o wiele szybciej niz ob,i pozwala w miarę możliwości roznicowac rodzaj infekcji.
  • rhysmeyers22 02.12.16, 10:06
    Pozatym jesli juz włączyłbym do tego poziom Aso ,paciorkowce ,zwłaszcza u dziecka.przy zapaleniu płuc ,atypowym,takim ktore wykazuje tylko rtg ,nie słyszałam o crp niższym niz 40 .
    I zgadzam sie ze crp ilościowe jest lepsze,w ogóle uważam ze powinno krew do badań pobierać sie tylko z żyły łokciowej nie z palca ,ale Sa sytuacje kiedy lekarz musi zdecydować od razu czy podac antybiotyk czy nie.i najgorsze co mozna to pchać "profilaktycznie "antybiotyki .odpukac moja 3 latka nie brała go jeszcze wcale.wierze mojemu pediatrze ,nie jest jakimś konowałem z osiedlowej przychodni ,ma wiedzę i doświadczenie.i polega na testach paskowych w ramach ze tak powiem pierwszej selekcji.
  • rulsanka 02.12.16, 11:00
    Trochę co innego, gdy badanie robi lekarz, a co innego, gdy pacjent. Lekarz ma większe możliwości interpretacji, no i ogromną zaletą jest zrobienie badania na miejscu. W moim wpisie odnosiłam się do wpisu spamera, który polecał kupowanie takich testów, jak zrozumiałam, przez pacjenta. Obecnie postu spamera nie ma i nie bardzo wiadomo, o co chodzi.

    Ja po prostu, jeżeli mam podejrzenia, że coś się dzieje dziwnego, robię najpierw badania crp + rozmaz, a potem idę do lekarza, albo i nie.
    Aso nie ma sensu robić bez potrzeby. Wychodzi dodatnie po 2-3 tygodniach tygodniach źle leczonej infekcji. Paciorkowce badamy tylko wtedy, gdy mamy podejrzenia anginy bakteryjnej i akurat to badanie robię w domu.
  • rhysmeyers22 02.12.16, 11:21
    Jesli chodzi o Aso to wysoki wynik wskazuje na infekcje paciorkowcem lub zetknięcie z nim w ostatnim czasie.jesli corka przykładowo miała to badanie wykonane randomowo w ramach wykluczenia przyczyny wysokiej gorączki i wynik wyszedł 20 kiedy normę mamy do 200 ,pozwoliło to wykluczyć dość istotna jedna z możliwych przyczyn.
    Jesli chodzi o crp zgodzę sie ze wszelkiej maści domowe testy mnie nie przekonują .
    Ja tez robie morfologię z rozmazem plus crp,przykładowo przed każdym szczepieniem corki.i tez wiem czy iść do lekarza czy nie.ale samo crp w momencie wysokiej gorączki tez wiele mi powie.
  • rulsanka 02.12.16, 11:30
    Jesli chodzi o Aso to wysoki wynik wskazuje na infekcje paciorkowcem lub zetknięcie z nim w ostatnim czasie.

    "Przeciwciała ASO pojawiają się w surowicy w ciągu 7-21 dni po zakażeniu paciorkowcem, a najwyższe ich stężenie odnotowuje się w 3 do 6 tygodnia po zakażeniu. "

    Źródło: www.poradnikzdrowie.pl/sprawdz-sie/badania/antystreptolizyna-ASO-badanie-tropi-paciorkowce-i-chorobe-reumatyczna_38696.html

    Nie bada się aso u dziecka, które świeżo zagorączkowało i boli je gardło. Wtedy robi się szybki test na paciorkowca.

    "Ja tez robie morfologię z rozmazem plus crp,przykładowo przed każdym szczepieniem corki"

    Przesada.

    "samo crp w momencie wysokiej gorączki tez wiele mi powie"

    Nie mów, że robisz crp przy każdej wysokiej gorączce? Jeśli tak, to również przesada.
  • rhysmeyers22 02.12.16, 21:15
    O raaaanyyy...
    www.poradnikzdrowie.pl/sprawdz-sie/badania/antystreptolizyna-ASO-badanie-tropi-paciorkowce-i-chorobe-reumatyczna_38696.html
    Wysokie Aso wskazuje na świeże zakażenie miedzy innymi .chcesz mi powiedzieć ze przykładowo moja corka mając w czasie choroby aso na poziomie wrecz minimalnym,jakim jest wynik 20,za 7 dni osiągnie poziom przykładowo 450 gdyż według twojego linka przeciwciała pojawiają sie najwcześniej po takim czasie.coz,sadze ze watpię podobnie jak moj pediatra.gdyby miała infekcje paciorkowca na pewno poziom aso nie byłby tak niski.gdyby w ostatnim czasie zetknęła sie z nim,poziom byłby rowniez wysoki.nie mam siły tłumaczyć wiecej wiec moze zostawmy temat.
    Co do szczepień-dla ciebie przesada ,dla mnie norma.nie szczepie corki co tydzień ,to raz.
    Dwa dla mnie przesada jest rutynowe osluchiwanie dziecka i pobieżne zaglądanie do gardła kwalifikując je do bądź co bądź poważnej ingerencji ,jaka jest szczepionka.
    Raz juz sie tak o mały włos nie przejechałam.przed priorixem ,a wiec niezłym kombajnem,corka była wlasnie tak badana,och ,lekko zaczerwienione gardło tylko .nie zgodziłam sie.chwile pózniej rozłożył ja rotawirus i zapalenie ucha.nie mam ochoty myślec co by było gdybym dołożyła do tego szczepionkę.
    I wiesz-moje dziecko nie choruje trzy razy w miesiącu ,nie łyka antybiotyków od urodzenia i nie miewa gorączek na zawołanie.jesli wysoko gorączkuje ,a przez wysoka goraczke rozumiem powyżej 39 ,trudne do zbicia,tak pierwsza rzeczą jest crp.naprawde czasem lepsza jest nadgorliwość niz niedopatrzenie.zawsze przypomina mi sie sprawa tego nieszczęsnego dziecka,nieszczepionego na ospę ,którego wlasnie z paciorkowcem ,odsyłano kilka dni z jednego szpitala do drugiego aby na końcu wykończyła go sepsa.pomoglby zwykły augmentin.takze wybacz.jestem świadoma matka i stosuje zasadę ograniczonego zaufania.ale oczywiscie nie bronię nikomu postępować inaczej .
  • rhysmeyers22 02.12.16, 21:20
    I ogarnij link do końca ,nie pomijaj .co jest napisane?niski bądź ujemny poziom aso świadczy o tym ze pacjent nie przechodził ostatnio infekcji paciorkowcem.natomiast wysoki bądź narastający poziom-czyli w momencie badania musi byc juz on spory.nie skoczy ci z 20 do 500 ,tak jak crp.
    Dobra,ja odpuszczam lol.
  • rulsanka 02.12.16, 23:31
    "Dobra,ja odpuszczam lol."

    Bo nie dajesz rady intelektualnie, lol. Tłumaczę ostatni raz: "Przeciwciała ASO pojawiają się w surowicy w ciągu 7-21 dni po zakażeniu paciorkowcem."

    www.poradnikzdrowie.pl/sprawdz-sie/badania/antystreptolizyna-ASO-badanie-tropi-paciorkowce-i-chorobe-reumatyczna_38696.html
    POJAWIAJĄ SIĘ to znaczy, że do 7-21 dni od początku zakażenia tych przeciwciał NIE MA.
  • rulsanka 02.12.16, 21:43
    "jakim jest wynik 20,za 7 dni osiągnie poziom przykładowo 450 gdyż według twojego linka przeciwciała pojawiają sie najwcześniej po takim czasie."

    Dokładnie tak jest. Może nie 450 a 200. 450 za kolejne 2 tyg. ASO powoli rośnie i powoli spada. Do badania świeżego zakażenia służy szybki test pobrany z gardła. Może spytaj innego lekarza. ASO bada się przy nawracających zakażeniach paciorkowcowych, przy podejrzeniu gorączki reumatycznej lub innych powikłań po zakażeniu paciorkowcem. Przy szybko rozpoznanym i od razu prawidłowo leczonym paciorkowcu, miano aso może się w ogóle nie podnosić.

    Ja dla paciorkowców mam zero tolerancji, przy każdym bólu gardła robię szybki test. Nie jesteśmy nosicielami, więc jeśli test wychodzi dodatni, to antybiotyk włączany jest natychmiast (jak do tej pory u starszaka było to 2x w ciągu 8 lat, u mnie 3x pod rząd).

    "bądź co bądź poważnej ingerencji ,jaka jest szczepionka"

    Szczepionka nie jest poważną ingerencją. Układ odpornościowy styka się z setkami antygenów dziennie. Poza tym np. w przypadku priorixu, dziecko jest "pod wpływem" szczepionki w ciągu następnych 2 tygodni i nie ma żadnej pewności, czy nie zachoruje w międzyczasie. Zbadanie przez rozsądnego lekarza wystarczy. U nas raz szczepienie priorixem zostało odroczone. Genialna lekarka u całkowicie zdrowego na oko dziecka zauważyła jakieś niewielkie zaczerwienienie na gardle (na pewno crp było by niskie!) i nie zaszczepiła, twierdząc, że jeśli zagorączkuje, to nie będzie wiadomo od czego. No i za 2 dni mieliśmy gorączkę 40st.

    "a przez wysoka goraczke rozumiem powyżej 39, trudną do zbicia."

    Jeżeli gorączkę trudno zbić pomimo stosowania maksymalnych dawek w przeliczeniu na kilogram masy ciała, paracetamolu i ibuprofenu, stosowanych naprzemiennie - to jest jak najbardziej powód do zbadania crp. Ale nie każda wysoka gorączka. Ja przy wspomnianym powyżej 40st badań nie robiłam. Temperatura spadała po czopkach, dziecko czuło się po obniżeniu gorączki całkowicie normalnie, miało apetyt, bawiło się. Infekcja trwała równo 4 dni, z gorączką cały czas na poziomie 40. 5 dnia temperatura była już normalna.
  • blablanie 06.12.16, 16:57
    O, widzę, że wiesz o czym piszesz. Napisz mi proszę jak sprawdzić nosicielstwo, wymaz z nosa? czy trzeba zaznaczyć na zleceniu, że to na noscielstwo? bo robiłam kiedyś córce z oka i sobie z nosa i wyszedł gronkowiec - był dopisek " rozważyć nosicielstwo", czy to się jakoś inaczej bada? Czy wymaz z nosa to to samo co cytologia? bo już się zgubiłam..
    A pytam dlatego, że od września męczą mnie znowu zatoki (jak starsza poszła do przedszkola i coś przyciągnęła) - to jest dłuższa historia - w styczniu miałąm paskudne zapalenie ucha, dwa antybiotyki i długą sterydoterapię i się udało po 2 miesiącach wyjść z tego - był laryngolog i dał ten drugi antyb (klacid), a jak nie to chciał dalacin włączać. Jednak steryd pomógł i nie było problemu do września - od września zatoki bolą, katar spływa po gardle lub leci z nosa, nos zatkany, głowa boli (od zatok) i już nic nie pomaga... Ale wymazu nie zrobię, bo brałam sulfarinol ;/ A teraz mnie rozkłada, bolą mnie mięśnie i kości, źle się czuję...
  • rulsanka 06.12.16, 17:11
    Gronkowiec należy do flory fizjologicznej i bycie nosicielem nic złego nie oznacza. Wiele ludzi ma gronkowca w nosie, norma. Co innego nosicielstwo paciorkowca ropnego, powodujące okresowe infekcje. To trzeba zwalczyć.
    W nosie bakterie zawsze jakieś będą. Zdrowa śluzówka będzie sobie z nimi lepiej radzić. W tym pomogą sterydy. W ramach poprawy flory bakteryjnej przyda się rinogermina, polecam po spróbowaniu przez siebie i dziecko, które miało zawsze ropne katary, a teraz wyleczyło się praktycznie bez specjalnych zabiegów.
    Wymaz z nosa to nie cytologia, cytologia bada komórki własne organizmu, żeby sprawdzić, czy nie są patologiczne.

    Co do zatok, to sterydy są podstawowym sposobem leczenia. Warto wykluczyć przyczyny alergiczne, np. u mnie problemy z zatokami praktycznie zniknęły po wyeliminowaniu mleka. Zbadaj też poziom d3, ja chorowałam strasznie jak miałam d3 poniżej normy.
  • blablanie 06.12.16, 18:55
    Dzięki za odpowiedź. Czyli jednak wymaz zrobić? Ale teraz muszę odczekać kilka dni po antybiotyku donosowym, tak? Brałąm sulfarinol i bactroban - po konsultacji... Bactroban jeszcze mi został na 4 dni, więc najwcześniej za ok 2 tyg. mogę wymaz? A cytologię nosa warto robić? Nie wiem czy dam radę jeszcze 2 tygodnie, już teraz czuję się źle - pewnie skończy się to antybiotykiem ogólnym... Czuję, że mnie rozbiera, z godziny na godzinę jest gorzej, ale bez gorączki, zresztą, tą mam bardzo sporadycznie - tylko przy zapaleniu piersi była od 10 lat... Na rinogerminę czekam, już zamówiłam w aptece. Można stosować gdy choroba rozkłada?
  • blablanie 06.12.16, 18:57
    Aha mleko już dawno wyeliminowane - moja starsza miała nietolerancję/alergię, a teraz druga ma, więc od ponad 4 lat nie jem mleka i jego przetworów i sprawdzam składy, a d3 to też jest jakiś trop, bo jak badałam ok. 2 lata temu to była w normie, ale nisko...
  • rulsanka 06.12.16, 20:30
    Wymaz z nosa niewiele daje, bo w zatokach może być zupełnie inna bakteria. Jeżeli się naprawdę źle czujesz, to bierz antybiotyk koniecznie (nie czekaj, zatoki są blisko mózgu!) i najlepiej długo, 2-3 tygodnie. Tyle potrzeba, by zwalczyć przewlekłą infekcję.
    Być może oprócz zwykłego antybiotyku o szerokim spektrum, warto włączyć coś na beztlenowce, np. metronidazol. (uwaga, przy leczeniu nie wolno pić alkoholu)
    Równolegle z antybiotykiem i kilka miesięcy po powinien być steryd.
    Rinogerminę można brać na każdym etapie choroby, ale nie w trakcie antybiotyku.
  • blablanie 09.12.16, 16:27
    U mnie jest problem, bo karmię, więc nie wszystkie antybiotyki wchodzą w grę... Mała jest na sporo rzeczy uczulona, np na amoxycyclinę... Na razie w miarę bezpieczne są 3-dniowa azytromycyna i klarytromycyna. Metronizadol to chyba też przy karmieniu sobie odpuszczę.
    Generalnie nie wygląda mi to na zakażenie bakteryjne - a może właśnie jest - ograniczone do lewego nozdrza, migdałka i lekko ucha oraz ból zatok czołowych. Brak temperatury (podwyższonej), ból kości, stawów, stóp i dłoni. właściwie wszystko mnie boli i na nic nie mam siły.
    Dostałam summamed, ale nie jestem przekonana, że pomoże mi, a wymazu jeszcze nie zrobię...
    Może powinnam zrobić CRP + rozmaz oraz OB i ASO - to już trwa długo, praktycznie od września, z małymi remisjami, więc przeciwciała już powinny być.
    Lekarka dyżurna kazała smarować czymś przeciwzapalnym, jak po tygodniu nie przejdzie to przyjść... a mnie po 2 smarowaniach zaczęło wszystko boleć.
  • rulsanka 09.12.16, 17:52
    Crp i rozmaz ręczny możesz zrobić w dowolnym momencie, najlepiej rano na czczo. Ob niekoniecznie, aso można zrobić, ale to raczej nie paciorkowiec ropny powoduje te zatoki. Summamed to rzeczywiście niezbyt dobry wybór przy zatokach. Jeśli nie amoksycylina to cefalosporyna.
    Smarowanie bym sobie odpuściła, efekt mizerny, a twarz jest delikatna.
  • blablanie 11.12.16, 12:03
    Sorry, chaotycznie to napisałam - smarować kazała bolącą stopę,bo boli mnie stopa i dłoń w srodku,tak jakby bolaly te Male kosteczki w śródstopiu i dloniach. Zrobiłam wyniki:crp<1,ob 6, morfologia książkowa, tylko niewielkie przekroczenie %limfo,aso 82(0-200)... Summanedu nie wzięłam,w sobotę bylo lepiej ale po południu poszlam na zabawę Mikołajkową z dziewczynami i obie ze starsza jestesmy załatwione: ona kaszlala cala noc do wymiotów, nos zatkany,caly czas słyszę ze jej cos tam chrumka ale przy smarkaniu nic nie wychodzi uncertain. Ja tez czuje sie podle... Podać ta rinogrrmine teraz? Bo wlasnie przyszla...
  • rulsanka 11.12.16, 17:58
    Ja bym podała rinogerminę.
    Nie badałaś poziomu d3?
  • blablanie 11.12.16, 22:55
    Zaczelam podawać, ale teraz musiałam jej podać sulfarinol do nosa...2dni kaszlu, noc fatalna.a dzis wymiotowala kilka razy od tego...po 1 dawce sulfarinolu od 3h jest spokój i spi...i to nie jest przypadek - tak juz bylo ze 3 razy,ale teraz ten kaszel byl gwaltowniejszy i praktycznie co kilka-kilkadziesiąt sekund! Pojawila sie podwyższona temp. 38 ale nie zbijalam... I teraz nie wiem, czy iść jutro do lekarza z nią czy jeszcze chwile poobserwować...bo może to jakaś szkarlatyna...boję się powiklan,a z drugiej strony jesli to wirus to lekarz nic mądrego nie powie i w dodatku mozna sie zarazić czymś innym w przychodni...
    D3nie badalam, bo ... zapomniałam... jestem jakaś taka rozkojarzona i te bole stawów, moze to jakas autoimmunologiczna choroba sie przyplątała do kompletu z Hashimoto
  • rulsanka 11.12.16, 23:04
    Jak masz hashimoto to niedobór d3 lubi iść w parze, problemy z odpornością również. Ja mam duże przeciwciała antyTG, ale bez zdiagnozowanego hashimoto. Przy d3 na poziomie 24 chorowałam ciągle, potem brałam po 10 kropli dziennie przez pół roku i doszłam do 30, wtedy chorowanie się zmniejszyło.

    Ten kaszel u córki może być od kataru. Nie jest to objaw szkarlatyny na pewno.
    Zamiast sulfarinolu dawałabym nasivin/otrivin/ksylometazolin w kroplach. Do tego steryd do nosa i rinogerminę. Taki zestaw ma szansę dać trwały efekt, bo niestety po sulfarinolu będzie nawrót, to za słaby antybiotyk by pomóc na dłużej.
  • blablanie 12.12.16, 01:40
    Nasivin /xylo dostaje,ale to prawie nic nie daje...tyle że z odetkanym nosem juz tak nie ciągnie jej na wymioty...a sulfarinol przerwał kaszel na 4 h. Ale znowu kaszle,co 10-15 min. i nie pomaga nic uncertain
    Steryd dostaje od ponad roku z przerwa w wakacje
  • blablanie 12.12.16, 01:48
    Cos mnie wywaliło...
    I antyhistaminowe tez dostaje i sinupret od tygodnia...
    Kaszel jest od kataru,ale mnie zastanawia goraczka,bo ostatnio jej nie było...(ostatnie 4x) czy to nie objaw zapalenia bakteryjnego ... Boje sie o ucho i powiklania... Co jeszcze podać na ten kaszel? Bo ją i nas zamęczy (druga noc w zasadzie bezsenna, a dzień wcale nie lepszy...
  • rulsanka 12.12.16, 08:03
    Czy córka dostaje steryd do nosa, czy wziewny? Jeżeli wziewny i pojawiła się gorączka + jest kaszel, to ja bym radziła zgłębić temat bakterii atypowej. Mój syn leczył się wziewami sterydów przez 8 miesięcy, w końcu zasugerowałam lekarce dłuższe leczenie antybiotykiem makrolidowym. Po prawie 3 tygodniach klarytromycyny problemy z oskrzelami wreszcie minęły. Minął ponad rok, a syn użył sterydu wziewnego zaledwie kilka razy (Pozostała mu lekka nadreaktywność oskrzeli, ale to stopniowo się poprawia, wystarczy że użyje sterydu raz).
    Tak czy inaczej poszłabym do lekarza dzisiaj, nawet jeśli będzie poprawa. Nie ma sensu tak tego ciągnąć. Infekcje atypowe są takie durne, że są poprawy i pogorszenia, ale to nie chce się całkiem wyleczyć.
  • blablanie 12.12.16, 17:24
    Hmm...steryd do nosa,wziewne nie pomagają...inhalacje tylko z soli lub nebudose. Lekarka twierdzi ze to wirus, tym bardziej ze temp. nie przekracza 39,a w dzień jest 37,6-9...smarka kicha i kaszle...gardlo czyste tylko spływa po tylnej ścianie glut..oskrzela czyste,zreszta jej rzadko schodzi na dol, raczej jej nos i ucho...i tylko sulfarinol zwalcza kaszel,żaden syrop nie działa...dostala groprinosin i atecortin i padla spac...wyglada marnie...
  • rulsanka 12.12.16, 21:45
    Zbadałabym krew jutro. Złe samopoczucie to jest zawsze powód do czujności.
    Co do temperatury, to jej wysokość nie wskazuje jednoznacznie na rodzaj infekcji. Przy wielu infekcjach bakteryjnych temperatura jest niezbyt wysoka, np. atypowe zapalenia oskrzeli i płuc lubią przebiegać przy temperaturze normalniej lub ze stanem podgorączkowym. Przy takim kaszlu i złym samopoczuciu zastanawiałabym się nad rtg płuc.
  • an.16 01.12.16, 13:43
    Zmień przedszkole na takie bez leżakowania. Dziecko lepiej się poczuje, będzie spokojniejsze to i zdrowie na tym zyska.
  • blablanie 01.12.16, 14:27
    Ale to chyba na prywatne, bo wszystkie publiczne są pełne... Znowu dziś była rozpacz rano, bo karimaty - wysłałam męża,żeby pogadał, ale on też nic nie wskórał... Panie twierdzą, że do innej grupy nie może iść, bo tam Panie są same i jeszcze jedno dziecko to za dużo...Powiedziały, że będą z nią rozmawiały (w d.pie mam rozmowy )- dziecko mi się stresuje, a ja nie mogę nic zdziałać...
    Prywatne przedszkola u nas w okolicy to min 700-800 zł bez odliczeń za nieobecności z dodatkową dopłatą ok 120 zł za zajęcia dodatkowe...Fajne jest, szczególnie jedno, ale płacimy już niani za opiekę nad młodszą i nie wyrobimy finansowo - dodatkowo za lekarzy prywatnych, tylko alergolog jest na nfz, a endokrynolog, gastrolog i laryngolog - prywatnie... Ja chodzę na rehabilitację i po prostu nie możemy sobie na to pozwolić...
  • an.16 01.12.16, 15:11
    Tak, myślałam o prywatnym. W takich zazwyczaj nie przeszkadza jedno dziecko więcej w grupie, są bardziej elastyczne. No i najczęściej nie ma leżakowania. W naszym po obiedzie wychowawczyni czytała bajkę, dzieci siedziały lub leżały słuchając i jak któreś zasnęło, to przykrywane było kocem, a reszta się bawiła.
  • zielonakrasnoludka 02.12.16, 07:44
    poszukaj w innych państwowych, w większości jednak są elastyczni. Poza tym oprócz wychowawczyni ma być pomoc. I serio, nie wierzę, że zawsze jest pełna grupa.
    Więc czy jest 24 dzieci z grupy A i 1 dziecko z grupy B, czy 25 z grupy A - to serio różnicy nie robi.

    A niania nie mogłaby się zająć dwójką?
  • blablanie 02.12.16, 15:42
    Szukalam...sa miejsca tylko w calkiem innym rejonie...teraz mamy 20 min. piechotą lub szybciej samochodem po drodze do pracy i powrót na nogach z godzinnym spacerem...a te inne to sa pól godziny samochodem i to jest bez sensu...
    Pomoc w przedszkolu jest, ale na kilka grup - na 5 grup sa chyba 3 pomoce + dyrektorka i panie z kuchni.
    Co do pójścia do innej grupy to chyba boją się precedensu - inne dzieci i ich rodzice tez mogliby chcieć tak,a to juz nie dałoby sie pogodzić..
    Niania moze zająć się dwójką , ale ani to fajne ani wygodne...starsza wyraźnie się nudzi i dokucza mlodszej i razem roznosza dom...wychodzą codziennie na spacery ok 2 godzinne ( wiec to nie tak że kiszę tygodniami w domu) ale pozostale 5 godzin sa w domu i jest masakra...
  • leann32 01.12.16, 23:14
    Nie wiem czy nie za pozno, ale na nic sie zdadza sposoby jak odpornosc dziecka kuleje.
    Leki, antybiotyki i kiszenie sie w domu nic dobrego nie przyniosą. Odpowiedz sibie szczerze - czy dziecko jest 2 godZiny dziennie na dworze? Czy zdrowo sie odzywia? Czy z katarem/ kaszlem funkcjonuje normalnie czy jest izolowane od swiata? Czy ma szanse w ciagu roku wykapac sie w rzece tak by miec sine usta, wylatac na sniegu z mokrymi rekawiczkami i przemoczonymi butami, biegac w deszczu jesienia bez czapki? Uprawia jakis sport?
    Jak ktos tego nie zrobi - nie ma szans na sukces. I radzila mi to moja lekarka, ktora mi powiedziala ze jak zahartuje dZieci - nic sie ich nie bedzie chwytac. Zaufalam jej, stosuje typowo norweskie podejscie. Jak mi ktorys kaszlal czy mial katar to ich bralam na pol dnia na dwor.
    Starszy przez 4 lata kariery przedszkolnej łącznie ma 5 dni nieobenosci.
    Mlodszy w ciagu trzech lat - jeden dzien, bo zwymiotowal rano j go zabralam. .
    Przedszkole lezy cale - -na anginy, ospy, rotawirusy - oni nic. Katar mija w dzien, max dwa.
    Teraz to ciezka praca - ale probuj. Naprawde wiem ze wygodniejszy jest syropek, ale organizm w kiepskim stanie nic jie poradz.
  • ela.dzi 01.12.16, 23:14
    Życzę córce zdrowia. U nas po n-tym zapaleniu ucha drenaż dosłownie ozdrowił dziecko. Niestety, niektóre dzieci mają anatomiczne predyspozycje do zapaleń ucha. Niedługo wycinamy migdałki, są na poziomie 3/4 na 5 i w czasie infekcji prawie nie ma prześwitu. Syn ma 3 lata, zaczął strasznie chorować od początku żłobka. Teraz z kolei zaraża młodszego brata i mam nadzieję, że w związku z tym młodszy choć trochę się uodporni zanim sam pójdzie do żłobka. Od września mamy 5 infekcji, w tym ostre zapalenie ucha z ropą i szkarlatynę, czytaj już 2 antybiotyki u niemowlaka. Na szczęście młodszy lepiej znosi infekcje, więc nie jest tak źle.
  • biankao 02.12.16, 13:24
    Rozumiem, ze wolisz nie zmieniać przedszkola? Gdy syn zaczął chodzic do przedszkola, gdzie było duzo dzieci, to nasza adaptacja była przerywania ciągłymi przeziębieniami i jednym tak silnym chorobskiem, ze powalila mas wszystkich na 2 tygodnie. Teraz chodzi do maleko przedszkola, gdzie jest około 20 dzieci i jest o wiele lepiej (tfu tfu odpukać). Dopiero w tym tygodniu nie chodził z powodu kaszlu - ale to tez nic poważnego. No i leżakowanie jest opcjonalne.
  • ta_karola 02.12.16, 13:47
    Ja bym postawiła na hartowanie i ograniczenie przedszkola np.do 3 dni w tygodniu. Zdrowe odżywiane, dużo pomaga cebula, buraki,tran, kiszona kapusta,
    Mój synek kiedyś też "chorowitek", natomiast teraz jest bardzo odporny i to są słowa nie tylko moje ale i przedszkolanki.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/d69cqps6vu3dzm7u.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/5b09t5odxowiiwbv.png
  • prawdziwy_necik 13.12.16, 06:54
    W tym poście opisujesz na tyle duzo waznych informacji o stanie dziecka że nie zawacham się powiedziec-zabierz je z przedszkola to nie ma najmniejszego sensu..nie chodzi mi o choroby zakazne,ale przeziebienia ,zapalenia ucha i ciągle leki...antybiotyki i obkurczające do nosa,widad dziecko nie ma przez alergię jeszcze taiej odporności jaką powinno,druga sprawa stres też wywołuje oslabienie odporności,wydaje mi się że naprawde wystarczy jak dziecko pójdzie dopiero do zerówki i napewno mu nie zaszkodzisz,niania albo ty zostań w domu,pozniej będziesz sama załowala ze tak nie zrobilas,dziecko w takim wieku przedszkolne czy złobkowe musi sie odchorowac i to wielokrotnie ale wszystko ma jaies granice,alergia oslabia układ odpornosciowy....pózniej astma...tyle w skrocie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.