Dodaj do ulubionych

A gdyby tak wam o 21

29.11.16, 21:58
Dziecko oznajmilo, ze bardzo prosi o ciasto na jutro, bo andrzejki i on wlasnie powiedzial, ze przyniesie? Bo ja w pierwszym odruchu nie powiem, co chcialam mu zrobic, bo mi opieke naślà smile
Pieklybyscie?
Edytor zaawansowany
  • aurinko 29.11.16, 22:01
    Oczywiście, dlaczego nie? Nie miałabym z tym problemu.

    --
    "W kwestiach rodzinnych i moich zdrowotnych nie mam zamiaru ani się wypowiadać, ani tym bardziej czytać waszych wrednych i chamskich złośliwości na ten temat."(by rosapulchra-0)
  • trzy_szczurki 29.11.16, 22:02
    Nie wiem. Ale należałoby dać nauczkę.
    Obok mam cukiernie otwartą od 8.00
  • aquella 30.11.16, 08:10
    no to akurat spóźni się na lekcje w ramach kary stojąc w kolejce po ciasto
  • kouda 30.11.16, 09:03
    W ramach kary? Za co kara?
  • 45rtg 30.11.16, 09:07
    kouda napisała:

    > W ramach kary? Za co kara?

    Za nieogarnięcie. "Karę" oczywiście należy wziąć raczej w cudzysłów, lepszym słowem jest "konsekwencja".

  • kouda 30.11.16, 09:21
    Ale jakie nieogarnięcie? Syn dopiero się pakował po lekcjach o tej porze szykując wszystko, co mu na jutro potrzebne i stad prośba o ciasto smile
  • annajustyna 30.11.16, 09:24
    No to sie zdecyduj, bo tez jestes nieogarnieta w swoich postach...
  • kouda 30.11.16, 09:25
    Na co?
  • annajustyna 01.12.16, 12:18
    Czy masz za zle dziecku, ze powiedzialo tak pozno, czy jednak w pelni je rozumiesz.
  • 45rtg 30.11.16, 09:57
    kouda napisała:

    > Ale jakie nieogarnięcie? Syn dopiero się pakował po lekcjach o tej porze szykuj
    > ąc wszystko, co mu na jutro potrzebne i stad prośba o ciasto smile

    Ktoś, kto w nocy sobie przypomina, że na rano potrzebuje ciasta, jest nieogarniętym matołem.
    Ktoś, kto wiedząc, że późno wróci do domu, nie potrafi zadzwonić z wyprzedzeniem do matki że na rano potrzebuje ciasta, jest nieogarniętym matołem.
    Ktoś, kto zobowiązuje się przynieść ciasto, które upiecze matka, bez uzgodnienia z tą matką, jest nieogarniętym matołem.
    Ktoś, kto robi to wszystko nie będąc wczesnoszkolnym dzieciakiem, tylko sporym już byczkiem mającym, cytuję "3 treningi", jest nieogarniętym matołem.
  • kouda 30.11.16, 10:16
    nie wiem, co cie tak nabuzowalo, ale mowa o osmiolatku, nie o nabuzowanym byczku
    btw - swietny przyklad starego porzekadla - cokolwiek mowisz i tak mowisz o sobie - to ty wyjechalas z nieogarnietym matolem surprised
    serio nie spotkalam sie z takim okresleniem dziecka - musisz sie z jakiejs patologii wywodzic, skoro dla ciebie to naturalne
  • 45rtg 30.11.16, 10:38
    kouda napisała:

    > nie wiem, co cie tak nabuzowalo, ale mowa o osmiolatku, nie o nabuzowanym byczk

    Ośmiolatek? Wraca do domu o dziewiątej wieczorem po "trzech treningach"? OJP...

    W takim razie to tak, ma jeszcze prawo robić takie rzeczy, ale tytuł matoła w rodzinie i tak pozostaje uncertain
  • kouda 30.11.16, 11:26
    wraca - nie wiem co cie tak dziwi
    i szczerze zycze takiej kondycji i takiej organizacji, jak ma moje osmioletnie dziecko tongue_out
  • memphis90 30.11.16, 15:32
    >W takim razie to tak, ma jeszcze prawo robić takie rzeczy, ale tytuł matoła w rodzinie i tak >pozostaje
    big_grin

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • nanuk24 30.11.16, 19:04
    Co za niziny społeczne

    --
    "Odkad zaczelam pracowac, staram sie odkladac polowe pensji. (...)Zaczelam to robic gdy bylam samotna matka i zarabialam 800pln miesiecznie, wiec nie kupuje opowiesci, ze sie nie da. " by tully.makker
  • edelstein 30.11.16, 11:36
    Moj syn ma 3treningi i jest dzieckiem wczesnoszkolnym.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • 45rtg 30.11.16, 11:38
    edelstein napisała:

    > Moj syn ma 3treningi i jest dzieckiem wczesnoszkolnym.

    W jednym dniu pod rząd? Gratuluję brojlera.
  • kouda 30.11.16, 11:39
    zamiast zazdroscic i wypisywac inwektywy pod adresem dzieci rusz tylek choc na jeden
  • edelstein 30.11.16, 11:49
    Wspolczuje braku kondycji

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • 45rtg 30.11.16, 12:22
    edelstein napisała:

    > Wspolczuje braku kondycji
    >
    Widzę, że kółko hodowców poczuło się urażone suspicious
  • mebloscianka_dziadka_franka 30.11.16, 12:32
    Powrót o 21 8-letniego dziecka z jakichkolwiek zajęć, nawet pojedynczych, to dla mnie jakiś kosmos...
  • kouda 30.11.16, 13:05
    zajecia skonczyl o 20, zanim dotarl do domu i ogarnal dzien kolejny dobijala 21
    nie znam osmiolatkow, ktore by o 20 lezaly w lozkach - co w tym kosmicznego w 21?
  • mebloscianka_dziadka_franka 30.11.16, 13:12
    Dla mnie 20.30 dla takiego dziecko to już czas, gdzie relaksuje się w swoim pokoju przed spaniem, a nie ogarnia rzeczy do szkoły. No, ale co kto lubi smile
  • kouda 30.11.16, 13:24
    rozne dzieci maja grafiki po prostu, ty swoje ograniaj jak chcesz, bez krytykowania innych
    moj wtorki ma napiete
    a treningi wieczorne 2 razy w tygodniu
    w pozostale 3 dni konczy o 18
    nie pozbawie go ulubionych dyscyplin, zeby w tym czasie lezal na łóżku
    energii ma za dwoch, nikt dziecka nie krzywdzi, zareczam ci
  • 45rtg 30.11.16, 14:31
    kouda napisała:

    > energii ma za dwoch, nikt dziecka nie krzywdzi, zareczam ci

    Stały tekst patologii.
  • edelstein 30.11.16, 14:46
    Platne zajecia sa domena patologii.big_grin (smiech)

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • 45rtg 30.11.16, 14:58
    edelstein napisała:

    > Platne zajecia sa domena patologii.big_grin (smiech)

    Domeną? A ktoś coś takiego twierdzi? Poza głosami w Twojej głowie, oczywiście.
    A może po prostu nie znasz znaczenia słowa "domena"?
  • edelstein 30.11.16, 15:25
    Glowy w twojej glowie twierdzac,ze treningi sa be.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • 45rtg 30.11.16, 15:38
    edelstein napisała:

    > Glowy w twojej glowie twierdzac,ze treningi sa be.

    Głowy w głowie?

    Ktoś twierdzi, że treningi są be?

    "Głowy twierdząc"?

    Ech, wypiłaś - nie pisz.
  • edelstein 30.11.16, 16:05
    Musisz miec bogate doswiadczenie w chlaniu o tej godzinie. Skoro tylko to ci przychodzi do glowy.Z jakiegos nie okreslonego powodu bola cie treningi cudzych dzieci.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • edelstein 30.11.16, 14:09
    Doba nie jest z gumy.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • 45rtg 30.11.16, 14:29
    kouda napisała:

    > zajecia skonczyl o 20, zanim dotarl do domu i ogarnal dzien kolejny dobijala 21
    >
    > nie znam osmiolatkow, ktore by o 20 lezaly w lozkach - co w tym kosmicznego w 2
    > 1?

    Ośmiolatek, który regularnie o ósmej przynajmniej nie zbiera się do spania, to jest jakaś patologia. A potem oczywiście w komplecie pojawiają się narzekania, że te szkoły niedobre, bo każą przyjść już o ósmej rano, a misio tak trudno wstaje, ojej. No bo moje dzieci to takie mądre sowy, cierpią biedactwa od dyktatury skowronków.
  • edelstein 30.11.16, 14:47
    big_grin kiedy widzialas jakiegos 8latka,ktory o 8 jest w lozku?

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • 45rtg 30.11.16, 14:54
    edelstein napisała:

    > big_grin kiedy widzialas jakiegos 8latka,ktory o 8 jest w lozku?

    Wczoraj.
  • edelstein 30.11.16, 16:05
    Biedny

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • kouda 30.11.16, 15:30
    45rtg napisała:

    >
    L
    >. No bo moje dzieci to takie mądre sowy, cierpią biedactwa od dyktatur
    > y skowronków.

    Nie wiem, od czego twoje dzieci cierpia, ale moje od niczego nie cierpia. Dziecko w wieku szkolnym potrzebuje okolo 9 godzin snu na dobe i co najmniej tyle ma zapewnione, zreszta wybiegane i dotlenione sypia swietnie. I nie przypominam sobie, zeby kiedykolwiek chcial zasypiac o godzinie 8. Nawet moj 2 latek nie chodzi spac o osmej
  • 45rtg 30.11.16, 16:01
    kouda napisała:

    > 45rtg napisała:
    > L
    > >. No bo moje dzieci to takie mądre sowy, cierpią biedactwa od dyktatur
    > > y skowronków.
    >
    > Nie wiem, od czego twoje dzieci cierpia, ale moje od niczego nie cierpia. Dziec
    > ko w wieku szkolnym potrzebuje okolo 9 godzin snu na dobe i co najmniej tyle ma

    9 godzin to jest zapotrzebowanie nastolatka, a nie drugoklasisty. Nie okłamuj się. Chyba że Ci dziecko jedzie na minimach, co i tak oznacza że trzeba go kłaść spać o dziesiątej, żeby zdążył się wyspać do siódmej, do wstawania na ósmą. Jak wraca do domu o dziewiątej, to albo robicie to sprintem, albo słabo widzę to zapewnianie.

    > zapewnione, zreszta wybiegane i dotlenione sypia swietnie. I nie przypominam s
    > obie, zeby kiedykolwiek chcial zasypiac o godzinie 8. Nawet moj 2 latek nie cho
    > dzi spac o osmej

    Prawidłowo powinno być: "nawet mojego dwulatka nie kładę spać o ósmej". I nie ma dziwnych, że potem ośmiolatek po takim szkoleniu nie jest przyzwyczajony do kładzenia się o normalnej dla dziecka porze.

    Swoją drogą te Twoje zachwyty nad wybieganiem i dotlenieniem dzieci są jakieś takie... Zalatuje od nich takim desperackim samoutwierdzaniem się w przekonaniu, że wszystko robisz dobrze.
  • edelstein 30.11.16, 16:08
    Twoje wyzwiska w stosunku do osob,ktorych dzieci chodza na treningi sa b.zastanawiajace. Czyzby proba samoutwierdzenia sie,ze robisz dobrze.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • 45rtg 30.11.16, 16:29
    edelstein napisała:

    > Twoje wyzwiska w stosunku do osob,ktorych dzieci chodza na treningi sa b.zastan

    Nie kieruję w żadną stronę wyzwisk spowodowanych chodzeniem na treningi jako takim, a ty się naucz rozumieć przeczytany tekst.
  • edelstein 30.11.16, 22:58
    Juz sie tak nie rzucaj biedulu

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • kouda 30.11.16, 16:23
    moje najmlodsze dziecko w dzien sypia i o 20 nie zasnie, zwyczajnie
    a 9 godzin snu doskonale przecietnemu dziecku w wieku szkolnym wystarcza - powiedzialam, ze wtorek jest dniem ekstremalnym, bo ma 3 treningi
    zazwyczaj ma 1 - wypada 7 godzin w tygodniu smile
    oprocz tego wbrew temu, co piszesz - doskonale radzi sobie w szkole i zawsze jest przygotowany (choc jest najmlodszy w klasie - poszedl jako szesciolatek)
    uczeszcza na szachy, czyta sporo ksiazek i ma czas na zabawe z bracmi i kolegami
    bierze tez z wlasnej woli udzial w konkursach plastycznych (w ubieglym tygodniu dostal wyroznienie)
    dobra organizacja to klucz do sukcesu - moge ci udzielic paru dobrych rad, jak bedziesz grzeczniejsza smile

  • 45rtg 30.11.16, 16:33
    kouda napisała:

    > moje najmlodsze dziecko w dzien sypia i o 20 nie zasnie, zwyczajnie

    To się zdarza dzieciom z nieudolnie ustawionym rytmem drzemek.

    > oprocz tego wbrew temu, co piszesz - doskonale radzi sobie w szkole i zawsze je

    Kłamiesz, nic takiego nie piszę.

    > st przygotowany (choc jest najmlodszy w klasie - poszedl jako szesciolatek)
    > uczeszcza na szachy, czyta sporo ksiazek i ma czas na zabawe z bracmi i kolegam
    > i
    > bierze tez z wlasnej woli udzial w konkursach plastycznych (w ubieglym tygodniu
    > dostal wyroznienie)

    Zieeeeew... Ratunkowego samopompowania się za*ebistością dziecka ciąg dalszy.

    > dobra organizacja to klucz do sukcesu - moge ci udzielic paru dobrych rad, jak
    > bedziesz grzeczniejsza smile

    Rady kogoś, kto dopuszcza do przywalenia ośmiolatka w takim stopniu, że dzieciak wraca do domu o dziewiątej wieczorem mogą mi się przydać wyłącznie do przekazania pomocy społecznej właściwej Twojemu miejscu zamieszkania.
  • kouda 30.11.16, 16:40
    Gwoli scislosci - 0 20.30 wrocil - 0 21 pieklismy murzynka wink
  • edelstein 30.11.16, 22:54
    To się zdarza dzieciom z nieudolnie ustawionym rytmem drzemek.

    Drzemek?moj syn np.z Drzemek zrezygnowal ok.drugiego roku zycia.Nie zmuszalam.

    Rady kogoś, kto dopuszcza do przywalenia ośmiolatka w takim stopniu, że dzieciak wraca do domu o dziewiątej wieczorem mogą mi się przydać wyłącznie do przekazania pomocy społecznej właściwej Twojemu miejscu zamieszkania.

    Malo wiesz o dzieciach,a jeszcze mniej o ich potrzebach,to ze twoje dzieci nie interesuja sie niczym i nigdzie nie wychodza,bo sa jak i mamusia nudziarzami bez Hobby to twoj problem a nie calego swiata.Znam takie dzieci,niczym sie nie interesujace,pierdoly zyciowe i kaleki.Ala sa o 8 w lozkubig_grin

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • 45rtg 01.12.16, 09:44
    edelstein napisała:

    > Malo wiesz o dzieciach,a jeszcze mniej o ich potrzebach,to ze twoje dzieci nie
    > interesuja sie niczym i nigdzie nie wychodza,bo sa jak i mamusia nudziarzami be
    > z Hobby to twoj problem a nie calego swiata.Znam takie dzieci,niczym sie nie i

    big_grin
    Ale się spieniłaś, aż Ci wszelkie zakotwiczenia w rzeczywistości puściły big_grin
  • kouda 01.12.16, 18:03
    45rtg napisała:

    > kouda napisała:


    >
    > Rady kogoś, kto dopuszcza do przywalenia ośmiolatka w takim stopniu, że dziecia
    > k wraca do domu o dziewiątej wieczorem mogą mi się przydać wyłącznie do przekaz
    > ania pomocy społecznej właściwej Twojemu miejscu zamieszkania.


    koniecznie
    psze pani, a ta spod dwojki ZNOWU dzieciaka na basen zawiola tongue_out
    zyczliwa
  • edelstein 30.11.16, 13:14
    Ja tam niczego nie hoduje, za to widze zal sciskajacy doope

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • tak_to_nowy_nick 30.11.16, 19:09
    edelstein napisała:

    > Moj syn ma 3treningi

    Jasełka Dla Opornych, Prawdziwym Niemcem Być i Jakich Opinii Nie Wyrażać W Internecie? big_grin
  • edelstein 30.11.16, 22:55
    Musialas b.dlugo nad tym myslec,ale i tak wyszlo jak zwykle u ciebie,bez polotu.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • jola-kotka 30.11.16, 23:36
    A dlaczego ty wyzywasz jej dziecko?
  • oqoq74 29.11.16, 22:03
    Najpierw dostałby porządny opieprz, a potem zrobiłabym szybki przegląd co mam i co mogę szybkiego upiecsmile
  • peonka 29.11.16, 22:06
    I oczywiście dziecko pomaga i zmywa!
  • oqoq74 29.11.16, 22:18
    A z tym nie byłoby problemu, młody często mi pomaga. Ale mycie to już zmywarkasmile
  • 45rtg 30.11.16, 09:08
    oqoq74 napisał(a):

    > A z tym nie byłoby problemu, młody często mi pomaga. Ale mycie to już zmywarka:
    > )

    Po cieście? To może być słaby pomysł, więcej potem zachodu z doczyszczaniem jakichś półupieczonych resztek z innych naczyń, niż oszczędności czegokolwiek.
  • kozica001 30.11.16, 09:30
    To chyba nie byloby jej pierwsze ciasto w życiu, tym samym zmywanie po nim naczyń w zmywarce.
  • szmytka1 30.11.16, 09:40
    chyba masz coś nie tak ze zmywarką, skoro po cieście nie domywa?
  • 45rtg 30.11.16, 10:03
    szmytka1 napisała:

    > chyba masz coś nie tak ze zmywarką, skoro po cieście nie domywa?

    Widzę, że albo kontrolne rzucenie okiem na naczynia wyjmowane ze zmywarki to czynność Ci nie znana, albo przerasta Cię skojarzenie, że osady czasem zostające na zmywaniu to pozostałości trudno wypłukiwalnych, lepkich resztek.

  • kozica001 30.11.16, 10:19
    Ojp. Tak trudno ci zrozumieć ze ktoś może mieć czyste naczynia, mimo mycia ich razem z tymi po cieście?
    Śmieszne to jest.
  • 45rtg 30.11.16, 10:45
    kozica001 napisał(a):

    > Ojp. Tak trudno ci zrozumieć ze ktoś może mieć czyste naczynia, mimo mycia ich
    > razem z tymi po cieście?
    > Śmieszne to jest.

    Śmieszne to jest, jak ktoś próbuje udowadniać że zmywarka jest dobra na wszystko, ewidentnie nie wiedząc, jak zmywarka działa. Filtry filtrami, wymiana wody do płukania wymianą wody, ale spróbuj sobie zmyć filiżankę z fusami od kawy, to zobaczysz jak fajnie takie drobiny rozłażą się po wszystkim. Być może zmywarki z naprawdę wysokich półek potrafią sobie z tym radzić, ale przeciętne - nie.


  • sinusoidaa 30.11.16, 11:12
    Działanie zmywarki jest powszechnie znane i nie trzeba mieć doktoratu, żeby wiedzieć, ze pod wpływem temperatury i tabletki to, co lepkie, przestaje być takie lepkie ( poziom szkoły podstawowej? ). Fusy z kawy to zanieczyszczenie stałe, nierozpuszczalne w wodzie ( również poziom szkoły podstawowej) i pojęcie lepkości nie do końca można do nich odnieść .
  • kozica001 30.11.16, 11:22
    Ale ty do ciasta dodajesz fusy od kawy? Bleee. Swoja droga resztki ciasta na pewno się rozpuszcza, a fusy zazwyczaj się wyplukuje przed wlozeniem kubka do zmywary.
  • 45rtg 30.11.16, 11:43
    kozica001 napisał(a):

    > Ale ty do ciasta dodajesz fusy od kawy?

    Tak, a czekoladę i proszek do zębów w skarpetach.

    > Bleee. Swoja droga resztki ciasta na pe
    > wno się rozpuszcza, a fusy zazwyczaj się wyplukuje przed wlozeniem kubka do zmy
    > wary.

    Co się rozpuszcza, to się rozpuszcza, a reszta, jeżeli takich pozostałości po robieniu ciasta było wystarczająco dużo, zostaje do oskrobania. Praw fizyki Pani nie zmienisz i nie bądź Pani głąb.
  • kozica001 30.11.16, 14:41
    Ty nie badz głąb, a mnie nie obrażaj. Rozumiem ze wypróbowałaś wszystkie zmywarki świata. W każdym razie moja zmywarka domywa resztki po różnych ciastach bez uszczerbku na czystości innych naczyń. Tylko nie pisz ze tak nie jest, bo ja chyba lepiej wiem jakie mam naczynia po umyciu.
  • 45rtg 30.11.16, 14:56
    kozica001 napisał(a):

    > Ty nie badz głąb, a mnie nie obrażaj. Rozumiem ze wypróbowałaś wszystkie zmywar
    > ki świata. W każdym razie moja zmywarka domywa resztki po różnych ciastach bez
    > uszczerbku na czystości innych naczyń. Tylko nie pisz ze tak nie jest, bo ja ch
    > yba lepiej wiem jakie mam naczynia po umyciu.

    I nigdy, przenigdy nie zdarzyło się, że po zmywarce musiałaś poprawić? Cóż, ludzie po prostu mają różne poziomy, od których zaczyna się czystość.
  • kozica001 30.11.16, 15:40
    Zdarzyło się ze musiałam zmywarkę uruchamiać drugi raz, jednak resztki ciasta nie mają z tym nic wspólnego, bo raz byly a raz nie.
    Zapewniam cie ze mój poziom czystości jest bardzo wysoki.
    PS. Jak wkładasz cos do zmywarki to najpierw z grubsza to zgarniasz\pluczesz
  • 45rtg 30.11.16, 16:02
    kozica001 napisał(a):


    > PS. Jak wkładasz cos do zmywarki to najpierw z grubsza to zgarniasz\pluczesz

    Istotnie. Ale czasem włoży coś teściowa, która zmywarki w domu nie ma, albo wrzucą szybko dzieci.
  • oqoq74 30.11.16, 18:15
    Moja teściowa nie dotyka się do niczego w mojej kuchni, a dziecko jest na tyle duże, że wie co i jak można włożyć do zmywarki.
  • kouda 30.11.16, 11:29
    trzeba byc matolem - uzywajac twojego slandu - zeby do zmywarki wsadzac fusy od kawy
  • kouda 30.11.16, 11:31
    slangu - literowka, gdyby jakis matol chcial sie przyczepic
  • thea19 30.11.16, 23:26
    a wiesz, ze filizanki/kubka nie wklada sie z fusami do zmywarki, tylko wczesniej je wyplukuje? jak zyje, zmywarka zawsze domywala mi naczynia po ciescie. niedomycie sie zdarza jesli naczynia sa zbyt blisko siebie i zwyczajnie woda nie ma jak sie dostac pomiedzy.
  • oqoq74 30.11.16, 18:14
    Nie wiem czy masz zmywarkę. Ja korzystam, myję w niej także naczynia po cieście, po robieniu ciasta. Moja myje takie rzeczy bez problemu, nie zostawia resztek na innych naczyniach. Może po prostu umiem ją obsługiwać smile
  • edelstein 30.11.16, 11:37
    A tam piec.Jest od licha ciast bez pieczenia.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • mamolka1 29.11.16, 22:06
    Jak piec lubię to nie nie upiekłabym... 30 m od domu mam piekarnio/cukiernię - bym z rana kupiła a dzieciątku kochanemu z kieszonkowego zdjęła. Takie rzeczy nigdy nie wychodzą z dnia na dzień a jak dzieciątko dało ciała to niech ponosi koszty... Gdyby poinformował w normalnym terminie ( np. o 17 ) bez problemu bym nawet dwa upiekła..

    --
    Punkt G istnieje ! Kobiety maja go na końcu słowa
    SHOPPING smile
  • kouda 29.11.16, 22:13
    Faktem jest, ze tej 21 skonczyl dopiero do domu wrocil i lekcje ogarnal. Mial dzis 3 treningi - w sumie wiec nie ochrzanialam, poprosilam jednak, zeby na przyszlosc wkladal sie w zycie klasy bez udzialu mamy i jej piekarnika
  • lodomeria 29.11.16, 23:12
    Dziwna lekcja.
  • iwles 30.11.16, 09:25

    Program Andrzejek ustalali dopiero dzień przed ?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • kouda 30.11.16, 09:31
    Nie wiem, jak z programem, ale o ciasto został proszony wczoraj🙄
  • agrypina6 29.11.16, 22:07
    Tak, oczywiście.

    --
    Mój Skarb 24.03.2012
  • sayyida 29.11.16, 22:09
    Najpierw bym zrobiła jesień średniowiecza. Potem w zaleznosci od swoich sil pogonila do sklepu po składniki (pobliski czynny do 22), wyjęła przepis i kazała piec samemu i jeszcze kuchnie wysprzatac, albo pogonila do trochę dalszego sklepu, tez czynnego do 22, z dobrym działem cukierniczym, i kazała wyskakiwac z kieszonkowego.
    Tyle teoria. Bo w praktyce miękka faja ze mnie, paternoster dziecku i piekę sama.

    --
    Tam, gdzie inni widzą problemy, ja widzę rozwiązania.
  • madzioreck 29.11.16, 23:00
    big_grin
  • magia 29.11.16, 22:09
    Ciasto upieklabym - zdarzało się już, nie chcialabym, żeby czuł się winny, że klasę zawiódł; gotowca ze sklepu bym nie dała. W identycznej sytuacji np po ołówek B2 czy papier milimetrowy do Tesco 24h bym nie pojechała.
  • jematkajakichmalo 29.11.16, 22:10
    Zawsze mam w pogotowiu jakies gotowce np. dr oetkera, jaja, olej czy mleka tez zawsze mam wiec od biedy upieklabym jakies mufiny czy inne ciasto.
    Jakby juz naprawde nic nie bylo to wyslalabym rano do cukierni i tyle.

    --
    "...bo my wierzący( ale praktykujący po swojemu jak większość Polaków)." by lewapinger
    "Imho, nie kupuje rzeczy mocno obrandowanych" by edelstein
    "Wiadomo, że z rozmiaru 50 motyla się nie wyczaruje..." by Lauren6
  • hugo43 29.11.16, 22:16
    Kupilabym rano gotować, opr by był taki,ze kurator by nam grozilsmile
  • rosapulchra-0 29.11.16, 22:16
    kouda napisała:

    > Dziecko oznajmilo, ze bardzo prosi o ciasto na jutro, bo andrzejki i on wlasnie
    > powiedzial, ze przyniesie? Bo ja w pierwszym odruchu nie powiem, co chcialam m
    > u zrobic, bo mi opieke naślà smile
    > Pieklybyscie?

    Absolutnie nie.
    --
    Strach w niektórych tematach to na forach nic innego niż zabieg stylistyczny. Retoryka trolli. Prawdziwy strach czuje forumka, która prosi aby trzymać kciuki za jej syna. by kropkacom
  • yamilca197 29.11.16, 22:20
    Nie,wlasnie przywiozlam corke z jej cotygodniowych zajec guides,ktore konczy 8.45 i to jest pozno, o 21 jestem juz w pidzamie i szlafroku,czytam, ogladam tv a ok 22 zasypiam. Nie pieke ani nie gotuje o tej porze.

    --
    Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
  • thea19 30.11.16, 23:29
    klamczuszka
  • rosapulchra-0 01.12.16, 06:05
    thea19 napisała:

    > klamczuszka

    ?
    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • thea19 01.12.16, 09:31
    chodzisz spac o 22 a o 22.20 skrobiesz posta. mieszkasz, gdzies mocno daleko?
  • yuka12 01.12.16, 19:13
    Odpowiadam w imieniu Rosy. Ktora mieszka w UK czyli ma godzine do tylu. Post wyslany o 21:30 pokazuje sie na forum z godzina 22:30. Zreszta m.in. stad wzial sie slynny watek "Ktora godzina" (wydanie pierwsze oczywiscie).

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • thea19 01.12.16, 19:19
    chodzilo mi o yamilce, pewnie tez gdzies daleko przebywa. watku o godzinie nie czytalam. przeraza mnie.
  • yamilca197 01.12.16, 19:33
    Pisalam posta o 21.30 mojego czasu, na polskim forum pokazal 22.30

    --
    Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
  • yuka12 01.12.16, 19:33
    Yamilca czyli Najma w poprzedniej odslonie tez zyje na Wyspach czyli w podobnej do mnie, Rosy, Sfonariny, Princess i Plain-vanilla (jezeli kogos pominelam, przepraszam) strefy czasowej.
    To tak w razie pozniejszych ew. niedomowien dot. godziny.
    "Ktora godzine" 1 czytalam i nawet kilka razy wzielam udzial, potem tak jakos tematyka mi mniej podchodzila i w drugiej odslony watku juz nie uczestnicze.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • andaba 29.11.16, 22:22
    Najpierw zrobiłabym nie wiem co (podpadające od wezwanie opieki) a potem upiekłabym ciasto - ucierane lub muffinki, tanie i szybkie.
  • madame_edith 29.11.16, 22:27
    Upieklabym cos prostego po stosownym ochrzanie.
  • odnawialna 29.11.16, 22:32
    Jak znam moją 7 latkę, powiedziałaby mi o tym, ze łzami w oczach, bo zapomniała (moja strasznie się przejmuje szkołą).
    Nie robiłabym żadnej jesieni, tylko upiekła byle co i byle szybciej, pewnie muffinki.
  • klamkas 29.11.16, 22:54
    A tobą też się przejmuje i ma świadomość tego, że to nie tylko o jej zobowiązania wobec szkoły chodzi, ale też o twój czas, wieczór, dodatkowe zakupy albo sen również?
  • odnawialna 29.11.16, 23:17
    Dobre pytanie. Sądzę, że nie. Ja chyba tego nie oczekuję. Czułam się olana przez moją mamę i nie chciałabym, żeby moje dzieci tak się czuły. Może przeginam w drugą stronę. Dzięki, do zastanowienia.
  • zuleyka.z.talgaru 01.12.16, 19:34
    Bosz. Brzmisz jak jakiś horror.
  • mynia_pynia 29.11.16, 22:37
    Jak nie jak tak.... najpierw bym popsioczyła pod nosem bo tak lubię, później ogarnęła ... o fuck ... zapomniałam zrobić pranie!!!!! Idę powrzucać ciuchy i nastawić ....
  • alfa36 29.11.16, 22:41
    Upiekłabym.
  • 18lipcowa3 29.11.16, 22:43
    Zartujesz? Kupiłabym rano w cukierni,

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • madame_edith 29.11.16, 22:43
    Dodam, ze ja moje dzieci ucze w takich sytuacjach, ze rodzina jest od tego, aby sobie pomagac. W sytuacjach gdy ktos dal ciala takze.
  • agni71 29.11.16, 22:43
    Zrobiłabym muffinki, to się szybko piecze.
  • lola211 30.11.16, 09:41
    Tak, szybko sie piecze tylko trzeba miec forme na jakies 30 sztuk.
    Inaczej trzeba piec na raty, czyli do pólnocy zejdzie.

    --
    Pomoc dla Krzysia
  • agni71 30.11.16, 10:56
    Myślę, że 20 mufinek to aż nadto, zważywszy, że na takie szkolne imprezy sa przynoszone różne ciasta i nie tylko, to nie jest tak, że te jedne muffinki czy ciasto ma wystarczyć na całą klasę. Nawet na dwie tury do 22.30 się wyrobię, jesli zacznę o 21.00 Ja się kładę najwcześniej o 23.00, często później, więc późna godzina nie byłaby dla mnie aż takim problemem.
  • mikams75 29.11.16, 22:47
    tak, ale nie to co sobie dziecko zyczy tylko to co ja mam ochote zrobic o ile mam skladniki. Ale ja jestem nocnym markiem i sama z siebie tez nie raz pieklam po nocy, takze godzina 21 mnie nie rusza. Bywalo, ze po polnocy pieklam, bo obiecalam i sie wczesniej nie wyrobilam.
  • cauliflowerpl 30.11.16, 09:44
    Marchewkowe! (diaboliczny smiech).
    wink
    Ja bym nie piekla, o 21 przechodze w stand-by. Ale tez dzieci nie mam.
  • lusitania2 29.11.16, 22:48
    tak
    Babka piaskowa czy inny murzynek to 20 minut roboty (nie licząc pieczenia, ale to stania w kuchni nie wymaga). Tyle jestem w stanie dla dziecka poświęcićwink.

    --
    Szanowny Prezydencie!
    Błogosławione łono, które Ciebie nosiło, i piersi, które ssałeś.
  • rysiowa85 29.11.16, 22:49
    jakby było z czego
  • lola211 29.11.16, 22:52
    Nie, nie piekłabym.
    Dalabym kase i rano marsz do cukierni.

    --
    Pomoc dla Krzysia
  • ginger.ale 29.11.16, 22:53
    To zalezy czy mialabym siłę i składniki, na pewno nie jechalabym specjalnie do marketu, bo mąki za mało.
    Jakieś najprostsze/najszybsze, typu marchewkowe, to chwila roboty. Jeśli by mi się nie chciało to te wszystkie Grzybki, Putki otwierają nawet o 6, wiec po drodze do szkoły musiałoby dziecko kupić ciasteczka czy ciasto.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • vaikiria 29.11.16, 23:00
    Jestem wykończona choroba, więc nie ma mowy. Może sobie upiec samodzielnie, proszę uprzejmie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.