Dodaj do ulubionych

Pasierbica w ciazy cz. 3

09.12.16, 11:58
Pewnie niektore z Was pamietaja moje poprzednie watki; skorzystalam z Waszych rad i juz sie nie przejmuje, w mysl zasady "nie moj cyrk, nie moje malpy" smile.
Ale z uwagi na to, ze ujawnilo sie tu tak wiele pikajacych serduszek, uznajacych ze dziecko pasierbicy powinno za wszelka cene zostac w rodzinie, bo adopcja to samo zlo, to mam pytanie czy ktoras z wlascicielek takiego serduszka nie jest zainteresowana posada bezplatnej niania smile...
Edytor zaawansowany
  • mozambique 09.12.16, 12:00
    a na czym stanęlo w ustaleniach rodzinnych ?

    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
  • caalanthe 09.12.16, 12:08
    Na tym, ze to jej dziecko, jej wybor czy je zatrzyma czy nie, ale jesli zatrzyma to bedzie jej obowiazek i ojca dziecka, o ile takowy sie znajdzie.
    Eks udalo sie b. okazyjnie odkupic cala wyprawke dla dziecka od jej mlodszej siostry, wiec J. dostala histerii, ze uzywane etc., do szkoly rodzenia nie chce isc za zadne skarby, ksiazek, pism na temat pielegnacji malucha nie czyta, maz obiecal oplacic jej pomoc niani przez pierwszy miesiac, potem mam sobie sama radzic, a niania bedzie sie dzieckiem zajmowala jak ona bedzie na uczelni (przechodzi na studia zaoczne).
    A i jeszcze ona myslala, ze jak bedzie miala dziecko to ojciec (jej ojciec, czyli moj maz nie ojciec dziecka) bedzie ich utrzymywal przez najblizsze kilka lat. Byla niezla awantura kiedy jej zakomunikowal, ze ma uzyskac licencjata i isc do pracy, a dziecko do zlobka.
    A i jeszcze dostala histerii na wiesc o mojej ciazy
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 12:14
    A po co ma iść do szkoły rodzenia? Kobieta potrafi urodzić bez tego przybytku.
  • lauren6 09.12.16, 12:17
    Choćby po to by nauczyć się pielęgnacji noworodka, dowiedzieć się o przebiegu połogu, kp, żeby potem nie być zaskoczoną.
  • edelstein 09.12.16, 12:18
    Strata czasu.Nie dowiedzialam sie tam nic nowego.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • caalanthe 09.12.16, 12:23
    Wiesz, skoro wiedzialas sporo nt. pielegnacji noworodka, pologu, to faktycznie strata czasu, ja mlodszego rodzenstwa nie mialam, w rodzinie wsrod przyjaciol jakos tego typu kwestie nie byly na pierwszym planie, po prostu inni mieli dzieci juz po mnie, wiec akurat ja sie sporo dowiedzialam i nauczylam. J. niewiele wie odnosnie tych kwestii, dlatego to jej mamie zalezy zeby sie nauczyla.
  • milka_milka 09.12.16, 14:46
    Ja też nie miałam, w szkole rodzenia byłam i uważam, że niepotrzebnie, a nawet ze szkodą dla siebie. Takie pranie mózgu tak robili, że głowa boli.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • minor.revisions 09.12.16, 17:16
    Może teraz rozdają laleczki małego Jasia i piorą mózgi, za moich czasów to było całkiem konkretnie, od ćwiczeń z manekinem w temacie kąpieli noworodka przez spotkanie z lekarzem który odpowiadał na pytania związane ze znieczulenie, cesarką itd (włącznie z kosztami) przez gimnastykę dla ciężarnych i ćwiczenia oddechowe.
  • caalanthe 09.12.16, 17:21
    Ja chodzilam prawie 7 lat temu, byly cwiczenia w kwestii kapieli, przebierania, przewijania dziecka, pierwszej pomocy, funkcjonowania organizmu malenstwa. Byl lekarz opowiadajacy o najczestszych chorobach u maluszkow etc. Z mojej perspektywy bylo warto.
    Akurat w tym wypadku rodzice pokryja koszty szkoly rodzenia dla J.
  • memphis90 09.12.16, 19:50
    Szkoła rodzenia jest teraz bezpłatna.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • arwena_11 09.12.16, 17:14
    Ja byłam w szkole rodzenia i dowiedziałam się że kp to cud, miód i orzeszki. Że każda matka będzie karmić z uśmiechem na ustach. Nawet się nie zająknęli na temat nawału, zapalenia piersi, pogryzionych brodawek. Przeżyłam szok po porodzie, bo zaskoczył mnie ból przy karmieniu, to że dziecko nie umie samo się dobrze przystawić i 40 stopni gorączki przy zapaleniu piersi.
    Z perspektywy czasu - strata czasu i kasy.
  • ichi51e 14.12.16, 18:45
    Nie bylam ba na wizyte poloznej srodowiskowej ciagle czekam. Tesciowa misla uwagi z gat "kapac trzeba w czapce" matka - tylko butelka kp strata czasu inpiers niszczeje. Jakos sama wpadlam na to ze jeden koniec trzeba wypelniac zarciem drugi trzymac w czystosci a srodek pryskac octaniseptem

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bergamotka77 14.12.16, 18:48
    Ichie nie wiem co piłaś ale zmniejsz ilość big_grin

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • molik28 12.12.16, 12:47
    Ty może nie, ale tą dziewczynę sądząc po historii wiele może zdziwić.
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 12:23
    Ktoś wypożycza swoje noworodki? Żywe? Na lalce to se można...
  • olewka100procent 09.12.16, 12:23
    To wszystko jest w poradnikach/internecie. Strata czasu. Koleżanka latała na szkołę rodzenia a dziś z 3 miesięczniakiem ona obiadów nie gotuje bo twierdzi że nie ma czasu. Taka zrobiona jednym dzieckiem😁
  • mozambique 09.12.16, 13:00
    z 3 miesieczniakeim ani z 6 miesieczniakiem tez nie gotowałam ,
    ba nie gotowałąm ani przy roczniaku ani przy 2-latku

    bo mi sie po prostu nie chciało/ nie mialam czasu , / nie miałąm humoru .wolałam czas spozytkowac na siebie ,

    zresztą do dzis nie gotuję i bardzo to sobei chwale i polecam innym

    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
  • karolaa93 09.12.16, 14:54
    to co jadacie na obiady?
  • ginger.ale 09.12.16, 16:13
    A to była szkoła rodzenia czy le cordon bleu?

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • czar_bajry 16.12.16, 16:53
    Szkołę rodzenia uważam za czystą stratę czasu nie dowiedziałam się tam nic czego bym nie wiedziała...

    --
    To wszystko to jakieś średniowiecze, to jest niewyobrażalne ? stwierdziła aktorka, odnosząc się do proponowanych zmian zaostrzających ustawę antyaborcyjną. ? Byłam przerażona tym, jak w tej sprawie głosowały kobiety w Sejmie- Krystyna Janda
    Misterni
  • bergamotka77 16.12.16, 20:18
    Wszystko? Znalas etapy porodu, fizjologie pologu i szczegóły opieki nad niemowlęciem? Musiałas mieć mlodsze rodzeństwo lub nianczyc cudze dzieci. Ja na przyklad wielu istotnych rzeczy się w szkole dowiedzialam i dzieki temu bylam spokojna, gdy sama sie zajelam maluchem - jako mloda mama i kobieta czułam się pewnie, bo wiedziałam co robić.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • zuleyka.z.talgaru 16.12.16, 20:27
    A ja jako młoda mama i kobieta czułam się pewnie i wiedziałam co robić bez chodzenia do szkoły rodzenia.
  • bergamotka77 16.12.16, 20:34
    Mloda kobieta? Ile mialas lat jak urodzilas pierwsze zuleyka ?

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • zuleyka.z.talgaru 16.12.16, 20:41
    23 lata.
  • morekac 16.12.16, 23:20
    To wszystko to i tak wiedza teoretyczna - opanować można ją teoretycznie, także z książek. Przećwiczenie na lalce może być pomocne, ale i tak lalka to nie niemowlę z kończynami, których nie sposób opanować i umieścić w odpowiednim otworze. wink

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • caalanthe 09.12.16, 12:18
    Pewnie potrafi, ale warto sie przygotawac. Nie mowiac juz o tym, ze moglaby sie tam wiele nauczyc nt. pielegnacji noworodka.
  • edelstein 09.12.16, 12:21
    Pielegnacja noworodka nie rozni sie niczym od pielegnacji wlasnej. Nie wiem co tam jest do uczenia.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • bergamotka77 09.12.16, 12:44
    Edel pobilas wszystkich swoja glupota. Chyba wezme to do sygnaturki. Sobie tez pielegnujesz kikut pepka? big_grin edelstein napisała:

    > Pielegnacja noworodka nie rozni sie niczym od pielegnacji wlasnej. Nie wiem co
    > tam jest do uczenia.
    >


    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • rosapulchra-0 09.12.16, 13:42
    bergamotka77 napisała:

    > Edel pobilas wszystkich swoja glupota. Chyba wezme to do sygnaturki. Sobie tez
    > pielegnujesz kikut pepka? big_grin edelstein napisała:
    >
    > > Pielegnacja noworodka nie rozni sie niczym od pielegnacji wlasnej. Nie wi
    > em co
    > > tam jest do uczenia.
    > >
    >
    >

    Raczej ty swoim komentarzem..

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • edelstein 09.12.16, 13:42
    Serio nie wiesz jak postuluje sie z ranami?strupow nigdy nie mialas?musisz byc bardzo uposledzona skoro musisz pobierac nauki na temat pielegnacji pepkabig_grin

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • lauren6 09.12.16, 14:20
    Widocznie ma problemy z nietrzymaniem moczu i pieluchy też sobie zmienia na bieżąco. To poważna przypadłość, nie wolno żartować z cudzych chorób.
  • edelstein 09.12.16, 14:36
    Jessu musialas sie uczyc jak zmieniac pieluchy,wow.Obsluga rzepow byla taka trudna czy odroznienie gdzie przod,a gdzie tyl?

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • 3-mamuska 09.12.16, 16:07
    edelstein napisała:

    > Jessu musialas sie uczyc jak zmieniac pieluchy,wow.Obsluga rzepow byla taka tru
    > dna czy odroznienie gdzie przod,a gdzie tyl?
    >

    A ja ci napisze starsza para około 38-40 lat matka ojciec,oboje komputerowy cały dzien praca przy laptopach.
    Urodziło im sie dziecko, chłopczyk.
    Przyjechali do domu wsadzili w nosiledlo i tak sobie stało dziecko na podłodze miedzy mimi.
    Co 3 godziny jedno z rodziców zamiennie wstawało dać mleko./przewinąć.

    Kolega robił im kuchnie tata 2 dziewczynek.
    No i tak w chwili rozmowy wyszło ze oni maja problem ze ciagle dziecko zasikane, ze kupili juz wszystkie możliwie pieluchy w sklepie, okazało sie ze jakims cudem zapinali mu pieluszki na plecach,tak wiesz podwijali pod pupę i krzywo i dziwili sie ze dziecku przecieka.
    Pracował u nich kilka tygodni, patio robił oni wogole tego dziecka nie nosili nie przytulali ,wychodził z założenia ze to żywa lalka. Facetowi było szkoda dziecka, zaczął sam brac na rece, rodzice było zdziwieni po co?
    Wiec moze po to zeby nauczyć tez ze dziecko to nie lalka.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • rosapulchra-0 09.12.16, 16:55
    3-mamuska napisała:

    Facetowi było szkoda dzi
    > ecka, zaczął sam brac na rece, rodzice było zdziwieni po co?
    > Wiec moze po to zeby nauczyć tez ze dziecko to nie lalka.
    >

    Rodziców, czy dziecko?
    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • memphis90 09.12.16, 19:51
    Uważasz, że szkoła rodzenia nauczy kogokolwiek czułości...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 20:55
    Autorki wątku nie nauczyła.
  • caalanthe 12.12.16, 10:41
    A skad mozesz wiedziec jaka mama jestem dla swojego dziecka?
  • dziennik-niecodziennik 09.12.16, 21:14
    Do pielegnacji pepka potrzebne jest specjalne szkolenie??

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • edelstein 09.12.16, 21:20
    Do zmiany pieluch tezbig_grin

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • fornitta69 09.12.16, 15:28
    Troche sie chyba różni - noworodkowi nie trzeba golic nóg tongue_out
  • klementyna4 12.12.16, 22:30
    ani okolic bikini
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 12:22
    Niech sobie poczyta forum emama - to forum jej przyniesie więcej informacji na wszystkie tematy niż jakakolwiek szkoła rodzenia. To teoria i to teoria. A przynajmniej kasy nie straci.
  • vaikiria 09.12.16, 12:25
    Też nie czytam książek i pism na temat pielęgnacji malucha. To znaczy, że będą złą, patologiczną matką?
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 12:33
    Patologia Ci uszami wychodzi tongue_out tongue_out
  • vaikiria 09.12.16, 12:58
    Skandal, żeby baba w ciąży interesowała się czymkolwiek innym poza fasolką w brzusiu, dzidziusiami, kompletowaniem wyprawki i urządzaniem pokoiku dla maleństwa smile
  • caalanthe 09.12.16, 13:06
    Wiesz ja w pierwszej ciazy bylam na studiach doktoranckich i zdobywalam uprawnienia tlumacza przysieglego, ale nie przeszkodzilo mi to intersowac sie TAKZE dzieckiem, jego zdrowiem rozwojem, zdobywaniem wiedzy nt jego pielegnacji i kompletowaniem wyprawki. Mozna, uwierz mi.
  • vaikiria 09.12.16, 13:12
    Uwierz mi, że nie musze w 17 tygodniu ciąży kompletowac wyprawki, żeby dziecko nie było biedne, gołe i obdarte. Chodze regularnie do ginekologa, stosuję się do jego zaleceń.
  • caalanthe 09.12.16, 13:17
    Wierze, ale tak sie skalada ze ciaza J.jest nieco bardziej zaawansowana, wiec posiadanie czy komletowanie wyprawki jest w jej sytuacji na miejscu
  • vaikiria 09.12.16, 13:25
    I kompletnie nie jest Twoją sprawą, bo to nie Twoje dziecko.
  • caalanthe 09.12.16, 13:34
    To wyjasnij mi po co ona mnie w moim domu nachodzi w sprawie tej "nie mojej sprawy"?
  • vaikiria 09.12.16, 13:36
    Ludzie mają zwyczaj zawracać innym głowę różnymi rzeczami. Ale po co ją wpuszczasz?
  • caalanthe 09.12.16, 13:37
    Bo jestem dobrze wychowana, bo nie chce aby mi sie przed drzwiami darla, ale przyznaje, ze ostatnio przestalam, wczesniej moj tata ja za drzwi wyrzucil i zabronil sie pokazywac
  • vaikiria 09.12.16, 14:24
    Jak czujesz się nachodzona i drze się pod drzwiami to wzywasz policję. Serio dorosła kobieta nie umie sobie z czymś takim poradzić? Dobre wychowanie nie ma nic do tego.
  • basiastel 09.12.16, 14:55
    To i twój ojciec wyrzucał tę biedną dziewczynę za drzwi?
  • caalanthe 09.12.16, 14:56
    Tak, byl akurat u mnie z wizyta jak ta wpadla i zaczela sie drzec. Co mial robic? Patrzec jak obca dziewucha denerwuje jego ciezarna corke?
  • iwoniaw 09.12.16, 15:19
    Szkoda, że ojciec J. nie dba o to, że jakaś baba denerwuje jego ciężarną córkę big_grin

    --
    "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest
    mniej awanturujący."
  • caalanthe 09.12.16, 15:22
    Ta "baba" to jego zona, w ciazy z jego dzieckiem, wiec oczywiste jest o kogo martwi sie bardziej, poza tym ja z nia kontaktu nie szukam, to ona nieproszona przychodzi do mojego domu.
    Wiesz gdyby sie u mnie nie pojawiala to nie widzialbysmy sie od kilku lat i biedna J. by sie nie denerwowala.
  • kotradykcja 14.12.16, 21:08
    Masz problem. Serio.

    --
    Teraz Kaczyński to głos społeczeństwa, w większości domów mówi się o nim z podziwem. /by Scher/

    ale już taka biologia czy chemia to dla zainteresowanych - niezbędna do życia nie jest /by arwena_11/
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 13:36
    Ona przychodzi do domu SWOJEGO WŁASNEGO ojca. Czy Ci się to podoba czy nie.
  • vaikiria 09.12.16, 13:38
    Nie. To tatuś wprowadził się do domu Caalanthe, a nie ona do niego, więc to jest jej dom. I nie musi do niego wpuszczać córki męza. A jak na to zareaguje mąż to jest inna sprawa.
  • caalanthe 09.12.16, 13:41
    Maz zabronil jej mnie nachodzic i denerwowac klotniami, jestem w ciazy wiec troszczy sie o mnie podwojnie
  • triss_merigold6 09.12.16, 13:41
    Dokładnie.
  • caalanthe 09.12.16, 13:40
    To jest MOJ dom, a jej ojcu tez sie nie podoba ze mnie denerwuje
  • klementyna4 12.12.16, 23:16
    w punkt. Nie sztuka spłodzić dzieciaka, sztuka wychować i pić z nim piwo, które się nawarzyło
  • edelstein 09.12.16, 13:45
    Policzmy 29wrzesnia byla w 4miesiacu ciazy,mamy poczatek grudnia,wiec jest w 6miesiacu.W 6miesiacu to ja nic nie kompletowalam.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • lauren6 09.12.16, 14:23
    A kogo obchodzi co ty robiłaś w 6 miesiącu? Nie każdy jest przesądną babą z prowincji, która kompletuje wyprawkę na ostatnią chwilę, by nie zapeszyć. Jedna będzie kompletować w 3 miesiącu ciąży, inna w 9 miesiącu. Tobie nic do tego.
  • vaikiria 09.12.16, 14:26
    Owszem, tym bardziej kompletowanie wyprawki przez przyszła matkę nie jest sprawą, w którą powinna wtykać nos nowa żona jej ojca, prawda?
  • caalanthe 09.12.16, 14:33
    Ja sie nie wtracam, wyprawke zalatwila jej mama, zaplacil maz, a J. przychodzi z awanturami ze uzywana.
    Ja tych rzeczy nie widzialam, nie wtracalam sie
  • iwoniaw 09.12.16, 14:48
    No to co cię to obchodzi, że dziewczę jest urażone, iż jej rodzice pierwszemu i jedynemu wnuczęciu organizują wyprawkę z lumpeksu?

    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • caalanthe 09.12.16, 14:55
    Nie z lumpeksu, ale od jej rodzonej ciotki.
    A nie przyszlo Ci do glowy ze jej rodzice NIE MAJA pieniedzy na drozsza wyprawke?
    Nie ona pierwsza i nie ostatnia ma dla dziecka uzywane rzeczy, jak jej nie pasuje moze sama zarobic albo poprosic o pieniadze od ojca dziecka.

    Zakup wyprawki nie jest obowiazkiem dziadkow tylko rodzicow. Gdyby J. sama sie utrzymywala to maz dalby jej i jej mezowi kilka tysiecy w prezencie "na pieluchy", ale w sytuacji gdy ona jest i bedzie na jego utrzymaniu jeszcze jakis czas to po prostu go na to nie stac. Dotarlo?
  • iwoniaw 09.12.16, 15:17
    Twoje komentarze na temat jej odczuć w tym względzie są tylko i wyłącznie jadowitym wylewaniem pomyj. Jakie dziadkowie mają obowiązki, a jakich nie mają, to jest ich sprawa, a co dziewczyna o tym sądzi, jej. Nie twoja, zawistna macocho. Dotarło?

    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • caalanthe 09.12.16, 15:20
    To jeszcze niech nie przychodzi do mojego domu aby urzadzac awantury smile
  • vaikiria 09.12.16, 15:22
    Raz wezwij policję to przestanie przychodzić. Dorosła jesteś a nie umiesz takich sytuacji krótko uciąć?
  • caalanthe 09.12.16, 15:24
    Nie martw sie nastepnym razem tak zrobie, choc mam nadzieje ze ostrzezenie taty podzialalo
  • lauren6 09.12.16, 15:22
    Zawistna? O co? big_grin

    Tak się składa, że autorka i jej mąż mają wspólnotę majatkową, więc to jest jak najbardziej jej sprawa na co będą wydawane pieniądze jej rodziny. Ma prawo przystopować panne z rozbuchaną postawą roszczeniową, która chce wydawać jej pieniądze na drogą wyprawkę.
  • caalanthe 09.12.16, 15:28
    Mamy rozdzielnosc, ze wzgledu na J., ale zgodnie z ustaleniami mamy ponosic koszty rodziny po polowie, ze wzgledu na wydatki na J. czasem moja "polowa" jest wieksza, co mi ani troche nie podoba, ale znosze to w mysl tego ze moglam sie spodziewac ze tak bedzie poslubiajac dziecatego, teraz z utesknieniem czekalismy na koniec jej nauki, stad moje niezadowloenie z jej ciazy, bo wydatki zamiast sie zmniejszyc, przynajmniej na jakis czas sie zwieksza.
    Ale w jednym masz racje, to pieniadze mojej rodziny i mam prawo wspoldecydowac na co maja byc wydawane
  • vaikiria 09.12.16, 15:36
    Jedyne do czego ma prawo to przystopować męża w kwestii wydawanych pieniędzy. Gdyby mąż przepuszczał je w kasynie to nie ma prawa robi awantury właścicielowi kasyna. Tak samo, gdyby wydawał w burdelu to nie ma prawa robić awantury panienkom. To są wyłącznie sprawy między nią a mężem i nie ma powodu, żeby kogokolwiek innego w to mieszać.
  • iwoniaw 09.12.16, 15:42
    Dokładnie.

    --
    "Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest
    mniej awanturujący."
  • caalanthe 09.12.16, 15:44
    Ale ja nikomu awantur nie robie, czytalas co napisalam?
    W kwestii wydawanych pieniedzy doszlismy do porozumienia z mezem, on zakomunikowal nasze ustalenia corce oraz porozmawial nt temat z mama J.
    Awantury urzadza J. bo oczekiwala wiecej, bo ze wzgledu na nasze drugie dziecko dostanie nawet mniej niz bylo na poczatku wstepni ustalone.
  • vaikiria 09.12.16, 15:47
    No to jej nie wpuszczaj, nie rozmawiaj z nią, nie utrzymuj kontaktu. Serio, Ty chyba jesteś drama queen i lubisz takie emocje, bo gdyby było inaczej to sprawę załatwiłabyś w jeden dzień i nie miała co przeżywać.
  • ginger.ale 09.12.16, 16:33
    Obchodzi ją o tyle, że panna nachodzi ją w jej wlasnym domu i się awanturuje, pod nieobecność męża, który za wyprawkę płacił. Autorka nic wspólnego z wyprawką nie ma, więc czemu ma być odbiorcą focha, że nie takie.

    Skoro jest dorosła i może kompletowac wyprawkę jaką i kiedy chce, to za wyprawkę dziękuję (w sensie nie przyjmuje jej) i kupuje sama, a nie przychodzi, że używane, a ona chce (żeby kupili) nowe rzeczy.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • vaikiria 09.12.16, 16:34
    Jak jest się nachodzony to się wzywa policję a nie przeżywa jak pensjonarka pierwszy pocałunek.
  • edelstein 09.12.16, 14:38
    No wlasnie,autorce nic do tegobig_grin wlasnie potwierdzilas ponownie,ze to nie jej zasrana sprawa.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • ginger.ale 09.12.16, 16:36
    Już widzę jak Ty w analogicznej sytuacji siedzialabys cicha i pokornego serca, jakby jakaś panna wparowała Ci na chatę z awanturą. Pomijając, że ona chyba wprowadzić się tam chciała.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • vaikiria 09.12.16, 17:53
    Wystarczy się nauczyć, że drzwi do mieszkania się zamyka i żadna panna nie wparuje. A jak wali w drzwi, czy coś to się wzywa policję, a nie zaczyna napastniczkę rozliczać z tego, czy czyta książki o dzidziusiach i czy jest zadowolona z wyprawki.
  • ginger.ale 09.12.16, 21:29
    No widzisz, Ty się ekscytujesz, a autorce się dziwisz.
    Nie twierdzę bron Boże, że ma komuś polecać lektury czy szkołę rodzenia, od załatwiania spraw z pannicą są jej rodzice, ale po prostu nie dziwię sie, że awanturujaca się w jej domu/drzwiach osoba podniosła jej ciśnienie.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • konsta-is-me 13.12.16, 04:49
    ginger.ale napisała:

    > Już widzę jak Ty w analogicznej sytuacji siedzialabys cicha i pokornego serca,
    > jakby jakaś panna wparowała Ci na chatę z awanturą. Pomijając, że ona chyba wp
    > rowadzić się tam chciała.
    >
    A ty wierzysz bezkrytycznie, ze pasierbica rzeczywiscie sie wlamuje przemoca do domu, zapewne za pomoca mlotka I urzadza karczemne awantury, wrzeszczać?big_grin
    Chcialabym zobaczyc wersje drugiej strony...
  • morekac 13.12.16, 06:15
    Przy odpowiedniej wprawie wątkodajka mogłaby horrory pisać. Ciekawe, co będzie w części 4...

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • rosapulchra-0 13.12.16, 06:37
    O to to to! smile

    --
    Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by Mruwa9
  • 3-mamuska 13.12.16, 15:39
    konsta-is-me napisała:

    > ginger.ale napisała:
    >
    > > Już widzę jak Ty w analogicznej sytuacji siedzialabys cicha i pokornego
    > serca,
    > > jakby jakaś panna wparowała Ci na chatę z awanturą. Pomijając, że ona ch
    > yba wp
    > > rowadzić się tam chciała.
    > >
    > A ty wierzysz bezkrytycznie, ze pasierbica rzeczywiscie sie wlamuje przemoca do
    > domu, zapewne za pomoca mlotka I urzadza karczemne awantury, wrzeszczać?big_grin
    > Chcialabym zobaczyc wersje drugiej strony...

    A moze autorka ja o ludzku wpuściła i pozwoliła poczekac na ojca, tej sie nie chciało i "wyłożyła. Sprawę z jaka przyszła zonie ojca. A ze nerwy ja poniosły to zrobiła awanturę.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • konsta-is-me 13.12.16, 15:45
    Tiaaaa....
    Czytając posty autorki jakoś mam wątpliwości czy jest grzeczna trusia pozwalająca innym sobie robić awantury...
    Podejrzewam że nawet ciche i grzeczne pytanie pasierbicy opisalaby tutaj jako bezczelna i dzika bijatyke.
  • caalanthe 13.12.16, 16:00
    A jakie pytania ona moglaby miec do mnie? Pytala dlaczego ja bede rodzic prywatnie, a ona nie, dlaczego zaszlam w druga ciaze i o podobne kwestie.
    Ciszych, grzecznych pytan w stylu, kiedy tata wroci, zadawac nie musi, bo WIE kiedy jej ojciec z pracy wraca
  • ichi51e 14.12.16, 18:52
    Smijcie sie a bez sensu nic nie kompletowalam ludzie duzo przyniesli fotelik tz kupil jak dziecko mialo tydzien wozek jak mial 6mcy...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bergamotka77 14.12.16, 18:55
    Jezu dziewczyno pisz z sensem bo tego się nie da czytać. Piszesz jakbyś ledwo skończyła podstawówkę

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • ichi51e 14.12.16, 19:26
    Ze ci zycia nie szkoda na takie komentarze uncertain

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bergamotka77 14.12.16, 19:37
    Nie szkoda bo z niechlujstwem trzeba walczyć wink Ja serio nie wiem o co Ci chodziło w tych dwóch postach smile

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • rosapulchra-0 15.12.16, 01:05
    Nieee big_grin Dziś u bergamotki trafiło na ciebie tongue_out

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • aankaa 13.12.16, 00:07
    caalanthe napisał(a):

    > Wiesz ja w pierwszej ciazy bylam na studiach doktoranckich i zdobywalam uprawni
    > enia tlumacza przysieglego
    , ale nie przeszkodzilo mi to intersowac sie TAKZE dz
    > ieckiem, jego zdrowiem rozwojem, zdobywaniem wiedzy nt jego pielegnacji i kompl
    > etowaniem wyprawki. Mozna, uwierz mi.

    brawo ty !!
    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • caalanthe 09.12.16, 12:35
    Nie, dlaczego, po prostu mozna czerpac tego typu wiedze z innego zrodla. Ja np. jestem typem prymuski i zawsze musze miec wszystko dokladnie sprawdzone i poukladane, nie twierdze ze kazdy musi postepowac tak samo, ale moim zdaniem warto zeby mloda dziewczyna, ktora nigdy z podobna sytuacja nie miala do czynienia jednak chocby liznela na spokojnie temat zanim rzuci sie ja na gleboka wode.
  • edelstein 09.12.16, 12:36
    To nie jest Twój Problem. Zajmij sie soba.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • basiastel 09.12.16, 12:59
    Ale Ty "troszczysz" się o dziewczynę bardziej niż jej rodzice i nie wynika to z prawdziwej troski, to wiemy. Nie szkoda ci życia?
  • vaikiria 09.12.16, 13:00
    A ja nie jestem typem prymuski, nie mam potrzeby robienia doktoratu z macierzyństwa jeszcze przed porodem. I mam do tego pełne prawo. Rany, jakby mi się ktoś tak wtrącał, że nieodpowiednie książki czytał, to by mnie naprawdę wkurzył.
  • caalanthe 09.12.16, 13:10
    Doktorat byl z sinologii smile, masz prawo, oczywiscie, ale w sytuacji J. kiedy wisi sie na rodzicach i dodatkowo sprowadza im dodatkowe koszty to wypada sie chocby posluchac wlasnej matki, bo jak jej rodzice sie na nia wkurza to bedzie znacznie gorzej niz gdy ona sie wkurzy na nich
  • vaikiria 09.12.16, 13:13
    A kto rodzicom każe się godzic, żeby na nich wisiała? Poza tym to nie jej matka ma z nią problem, tylko nowa zona jej ojca, a więc formalnei rzecz biorąc - obca baba.
  • caalanthe 09.12.16, 13:19
    Jej matka jak najbardziej ma, to jej zalezy aby J. nauczyla sie zajmowac dzieckiem, aby to na nia nie spadlo. Ja problem z nia mam o tyle ze mnie nachodzi w moim wlasnym mieszkaniu i zrobila awanture ze w cize zaszlam
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 13:23
    No ty w ogóle nie robisz awantur bo ona zaszła w ciążę. Obie jesteście po tych samych pieniądzach. Ale co się dziwić - obie musicie walczyć o uwagę tego samego faceta.
  • triss_merigold6 09.12.16, 13:26
    Ale to chyba dlatego, że pasierbica, nie wiedzieć czemu, życzy sobie pomocy od ojca, a nie od sprawcy ciąży.
    Autorka wątku jest w pełni praw i może truć d... rodzonemu mężowi.
    Jak panienka ciężarna postara się o własnego męża, to też będzie mogła mu truć.
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 13:27
    Ale córka ma prawo truć ojcu.
  • triss_merigold6 09.12.16, 13:31
    Nie, od tego powinna mieć sprawcę ciąży. Panienka jest pełnoletnia, maturę ma, dach nad głową ma, przez rok dostanie 1000 zł kosiniakowego, a o reszcie niech myśli samodzielnie.
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 13:32
    No ja twierdzę inaczej. Truć ojcu może. A co ojciec zrobi to już jego sprawa smile
  • vaikiria 09.12.16, 13:34
    Dwie dorosłe osoby, w tym przypadku ojciec i córka mają prawo układac sobie relacje tak, jak chcą. I mogą uznać, że córka ma prawo truć ojcu.
  • caalanthe 09.12.16, 13:47
    To maz uznal ze nie ma takiego prawa wzgledem niego smile
  • vaikiria 09.12.16, 14:27
    I iedny miś nie umie sobie z tym poradzić bez Ciebie?
  • caalanthe 09.12.16, 14:37
    Potrafi, nie martw sie
  • edelstein 09.12.16, 14:38
    Widac nie potrafi,skoro miedlisz to samo 3raz.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • caalanthe 09.12.16, 13:43
    A w jakiej kwestii ma mu prawo truc? Placi na nia, dal jej pol mieszkania, a jej ciazy nie zawinil
  • vaikiria 09.12.16, 13:33
    Owszem, niech truje tyłem mężowi, ale nie jego córce.
  • caalanthe 09.12.16, 13:36
    Ja nie robie awantur, ja nie chce jej i jej dziecka w moim domu i w budzecie mojej rodziny, a poza tym to niech ona sie ze 20 razy rozmnaza, mnie nic do tego.
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 13:37
    Trzeba było nie brać rozwodnika dzieciatego.
    Żal Ci dupę ściska - widać to na kilometr.
  • caalanthe 09.12.16, 13:49
    Masz racje, ale jego dziecko jest dorosle, ja nie chce jej w swoim zyciu, a maz w swoim portfelu...
  • vaikiria 09.12.16, 13:39
    No to po co ją do tego mieszasz w ogóle, jak to jest sprawa między Tobą a mężem?
  • edelstein 09.12.16, 13:47
    Trzeba bylo brac bezdzietnego kawalera

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • aankaa 13.12.16, 00:15
    pani w trakcie doktoratu z sinologii (!!) i bezdzietny kawaler ?
    chyba robiący habilitację z japonistyki tongue_out

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • vaikiria 09.12.16, 13:24
    Jak ktoś Cię nachodzi w mieszkaniu to możesz go nie wpuszczać. Natomiast gucio Ci do tego jakie książki kto czyta.
  • kotradykcja 14.12.16, 21:14
    No formalnie żona ojca obcą babą nie jest wink
    Ale poza tym szczegółem wszystko się zgadza big_grin

    --
    Teraz Kaczyński to głos społeczeństwa, w większości domów mówi się o nim z podziwem. /by Scher/

    ale już taka biologia czy chemia to dla zainteresowanych - niezbędna do życia nie jest /by arwena_11/
  • szuflada0594837261 16.12.16, 16:48
    Chwalipięta. no, no napisz coś jeszcze udawadniającego, że dziewczynie wszyscy wielką łaskę robią, że ją jeszcze tolerują na tym świecie, w szczególności tatulek płodzimierz - twój mężulek
  • aguar 09.12.16, 12:36
    Zależy czy masz wiedzę. Moim zdaniem zwłaszcza na początku przydaje się wiedza na temat laktacji, bo na personel w szpitalu lepiej nie liczyć (jeśli chcesz karmić).
  • aguar 09.12.16, 12:37
    To było do Vaikirii. Poza tym wydaje mi się, że wysłanie do szkoły rodzenia akurat tej dziewczyny nie jest złym pomysłem (chociaż sama też nie miałam potrzeby tam chodzić).
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 12:40
    Ale jak dziewczyna nie chce to mają ją przymusić? Poza tym to kosztuje.
  • vaikiria 09.12.16, 13:03
    Gdzie to kosztuje? Serio Warszawa jest jakimś ewenementem, że szkoła rodzenia jest za darmo?
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 13:14
    Może są jakieś darmowe, wpadła mi niedawno ulotka szkoły rodzenia - 450zeta za kurs.
    Nie interesowałam się nigdy tematem bo uznałam, że jestem kobietą i nie potrzebuję teoretyzowania.
  • landora 09.12.16, 13:15
    W Poznaniu są i darmowe, i płatne.
  • mozambique 09.12.16, 13:43
    we Wroclaiwu sa tez darmowe , azpisywac sie trzeba jakies 11 m-cy wcześniej

    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
  • rosapulchra-0 09.12.16, 13:58
    Nie ma nic za darmo.

    --
    Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by Mruwa9
  • lauren6 09.12.16, 14:29
    Fakt, szkoły rodzenia w Polsce nie są za darmo, bo są finansowane z pieniędzy podatników przez miasta.

    Płatne szkoły rodzenia też są: u super, hiper położnych.

    Za szkołę rodzenia nie zapłaciłam złotówki, na zajęcia zapisałam się od ręki do szkoły blisko domu.

    Ale oczywiście emigrantki wiedzą lepiej jak funcjonują szkoły rodzenia w PL big_grin
  • rosapulchra-0 09.12.16, 17:10
    lauren6 napisała:

    >
    > Ale oczywiście emigrantki wiedzą lepiej jak funcjonują szkoły rodzenia w PL big_grin

    Urodziłam troje dzieci w Polsce. Podczas pierwszej ciąży chodziłam do szkoły rodzenia, więc nie doj.j się do mojej emigracji, OK?
    Prz..sz się regularnie, bez ładu i składu do każdej osoby, która mieszka poza Polską, sama nie mieszkasz i nie masz w tym względzie doświadczeń, ale wiesz lepiej od nas - emigrantek. Miałam o tobie lepszą opinię, ale widzę, że gazeciarzowi nie sięgasz.
    --
    Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by Mruwa9
  • lauren6 09.12.16, 18:27
    Kiedy ty rodziłaś dzieci w Polsce? 20 lat temu? Faktycznie masz wiedzę jak to wygląda obecniebig_grin
  • rosapulchra-0 09.12.16, 21:09
    I żeby się pod tym względem zmieniło, to nie, no ale ty jesteś eksperką big_grin

    --
    Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by Mruwa9
  • memphis90 09.12.16, 19:56
    Teraz są szkoły bezpłatne, ale kiedy ja byłam w ciąży, to kosztowały sporo....

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • vaikiria 09.12.16, 14:29
    W Warszawie szkoła rodzenia jest bezpłatna dla kobiet zameldowanych w Warszawie.
  • rosapulchra-0 09.12.16, 17:12
    Fizycznie nie płacisz, płaci społeczeństwo. Tak jest w każdym kraju. Nie ma nic za darmo.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • vaikiria 09.12.16, 17:57
    Poważnie uważasz, że w rozmowie prowadzonej normalnie, zwyczajnym językiem należy zachowywać się jak prawnik i formułować zdania w rodzaju: szkoła rodzenia jest bezpłatna dla zameldowanych w Warszawie kobiet, przy czym pod pojęciem bezpłatna rozumie się, że kobieta nie płaci bezpośrednio za udział w zajęciach tylko są one finansowane z budżetu miasta, na który to budżet składają się między innymi pieniądze z podatków?
    Myślałam, że każdy wie, że bezpłatna szkoła rodzenia = nie płacisz za nią bezpośrednio i tyle i nie są do tego potrzebne ekonomiczne wywody.
  • rosapulchra-0 09.12.16, 21:11
    Nie poznalam niczego bezpłatnego. Jeśli dziś nie zapłacę ja, to zalaci ktoś inny, np.: ze swoich podatków.

    --
    Zauważyłam też, że seks (obojętnie gdzie i z kim) to tania rozrywka patologii, bo normalni ludzie mają do niego nieco inne podejście. by ad.a6
  • vaikiria 09.12.16, 21:18
    W z tego powodu w codziennej rozmowie trzeba używać słowa "bezpłatny" z cała tą ekonomiczną obudową, mimo że jego znaczenie jest dla rozmówcy całkowicie jasne?
  • edelstein 09.12.16, 12:38
    Czy chce sie karmic to sie okazuje w praniu.Ja bardzo szybko przestalam chciec.Gdybym miala miec 2 dziecko to od razu butla.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • aguar 09.12.16, 12:43
    Jak matka nie chce to nie ma tematu. Ale dużo słucham opowieści o tym, że chciała, ale nie wyszło, bo nikt nie pomógł. I żałuje.
  • mozambique 09.12.16, 12:55
    a jesli nie c hcesz karmic - to tez nie ma co liczyc . JA zaobserwowałam masowe zmuszanie kobiet do karmienia piersią , nawet za cenę głodzenia dziecka

    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
  • vaikiria 09.12.16, 12:55
    Nie mam za wiele wiedzy, mam za to namiary na świetną położną polecaną przez przyjaciółkę i wiedzę bedę czerpać od niej, ze szkoły rodzenia i od partnera, który ma dwoje dzieci. A poza tym nie widzę powodu wkuwania na zapas, wolę pytać na bieżąco, jak będzie jakiś problem. A na pewno nie zamierzam mieszac sobie we łbie poradnikami, z których każdy podaje coś innego. Głównie liczę na instynkt i tyle. Jakimś cudem ludzkość nie wyginęła przed powstaniem książek o dzidziusiach.
  • aguar 09.12.16, 13:18
    Ale mam wrażenie, że teraz mogłaby wyginąć gdyby nie było mmsmile Trochę wiedzy na temat laktacji nie zaszkodzi mieć. Np. że w pierwszych dniach nie trzeba niczym noworodkowi napełniać brzuszka, wystarczą mikroskopijne ilości siary. Dziecko ma zapasy z ciąży (o ile nie jest wcześniakiem lub hipotrofikiem). Albo to, że jeśli dziecko chwyci mocno brodawkę i to boli, to nie należy tego wytrzymywać, tylko wyjmować sutek z buzi dziecka do skutku, aż chwyci prawidłowo.
  • vaikiria 09.12.16, 13:29
    I tę wiedzę nabęde od położnej w stosownym czasie.
  • ixiq111 09.12.16, 13:27
    >>A i jeszcze ona myslala, ze jak bedzie miala dziecko to ojciec (jej ojciec, czyli moj maz nie ojciec dziecka) bedzie ich utrzymywal przez najblizsze kilka lat.

    Skąd wiesz co myślała? Siedzisz w jej głowie??

    >>Byla niezla awantura kiedy jej zakomunikowal, ze ma uzyskac licencjata i isc do pracy, a dziecko do zlobka.

    Zadowolona jesteś, że udało ci się męża nakręcić na zrobienie ciężarnej dziewczynie awantury?

    >>A i jeszcze dostala histerii na wiesc o mojej ciazy

    A ciebie na wieść o jej ciąży szlak nie trafia?? Co?
    Czego oczekiwałaś? Ty chciałaś żeby usunęła cąże lub oddała dziecko do adopcji. Cdyby chciała ci dopiec zaproponowałaby ci to samo. Ciekawe czy być przyjęła to na spokojnie?

    A tak na marginesie: to co piszesz o pasierbicy należy podzielić przez sto. Widać jej jej nienawidzisz.
  • ixiq111 09.12.16, 13:28
    szlag
  • caalanthe 09.12.16, 13:55
    >>>Skąd wiesz co myślała? Siedzisz w jej głowie??

    Bo sama nam tak powiedziala

    >>>Zadowolona jesteś, że udało ci się męża nakręcić na zrobienie ciężarnej dziewczynie awantury?

    Nie musiala go nakrecac, ona sama to zrobila, komunikujac zadania dotyczace utrzymania jej i jej dziecka, jakosci wyprawki, pomocy finansowej, niani etc.

    >>>A ciebie na wieść o jej ciąży szlak nie trafia?? Co?

    Ja utrzymuje sie sama, a moje dzieci utrzymuje ja i ich ojciec, byly chciane i planowane przez nas oboje.
    Jesli o mnie chodzi to moze sobie 10tke dzieci urodzic, ale niech sie sama najpierw utrzymuje, podobnie jak dzieci; sama lub wraz z ich ojcem/ ojcami.
    To jest wlasnie roznica pomiedzy mna i nia
  • edelstein 09.12.16, 14:07
    Wszystkie dzieci twojego meza byly chciane?nowosc

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • caalanthe 09.12.16, 14:30
    Wszystkie NASZE dzieci, moje i mojego meza byly chciane. Jaka znow nowosc?
  • edelstein 09.12.16, 14:32
    Ahh wasze,maz ma 3dzieci

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • caalanthe 09.12.16, 14:38
    Ze mna dwoje (prawie smile), wypowiadam sie w ich kwestii tylko
  • klementyna4 12.12.16, 23:27
    Zieew. Tak, tak, tak, sama się utrzymujesz, jesteś doskonała, nic nikomu w życiu nie zawdzięczasz, do wszystkiego doszłaś sama, tak - sama, wszystko sobie zaplanowałaś, a jak ktoś jest taki głupi, że mu się noga podwinie, to już jego wina i niech znika z twojego życia, bo psami poszczujesz, a co z nim/nią dalej się stanie, to już nie twoja sprawa.
  • riki_i 09.12.16, 12:01
    Baaaardzo smieszne...
  • edelstein 09.12.16, 12:03
    Ciekawe dlaczego mnie twoj Post nie zaskoczyl.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • basiastel 09.12.16, 12:17
    A ja jestem ciekawa, w jakim celu autorka wysmarowała kolejny, tym razem totalnie pozbawiony sensu wątek.
  • edelstein 09.12.16, 12:20
    Bo chce wreszcie zyskac przychylnosc forum.3watek na temat "nie bedzie sie zajmowac",a dziecka jak nie bylo,tak nie ma.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • caalanthe 09.12.16, 12:31
    Wiesz edel, a moze badz tak uprzejma i wymien chocby jedna forumke, krorej zalezaloby na Twojej przychylnosci? smile
  • edelstein 09.12.16, 12:34
    Moge wymienic,a co to da?przynajmniej z paroma znam sie prywatniebig_grin

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • rosapulchra-0 09.12.16, 14:03
    basiastel napisała:

    > A ja jestem ciekawa, w jakim celu autorka wysmarowała kolejny, tym razem totaln
    > ie pozbawiony sensu wątek.

    Jest w ciąży, więc ma prawo big_grin
    --
    Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by Mruwa9
  • rysiowa85 09.12.16, 20:42
    bo zbliża się weekend a nie ma żadnego kontrowersyjnego watku

    wink

    taka posucha ...

    dziewczyna z troski o ematkę założyła wątek i go karmi.

    p.s. nie byłam na szkole rodzenia. Wyprawki nie kompletowałam bardzo długo.
  • madame_edith 09.12.16, 12:03
    Myślę, że pamiętają chyba wszyscy smile Znowu będą bęcki
  • caalanthe 09.12.16, 12:09
    Trudno.
    Moze jakas dobra, empatyczna dusza od beckow sie zglosi na nianie ;p
  • edelstein 09.12.16, 12:17
    Tego dziecka nadal nie ma na swiecie czy moze juz jest?
    Po ci komu ksiazki o pielegnacji i szkola rodzenia.Nie korzystalam.W szkole bylam,straconym czas.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • basiastel 09.12.16, 12:20
    Ale, jak sama napisałaś, to sprawa wyłącznie pasierbicy. Czemu szukasz jej na forum darmowej niani? Liczysz na znalezienie??? Zajmij się swoją i nie przeżywaj złych emocji.
  • lauren6 09.12.16, 12:15
    No i dobrze się ułożyło. Spokojnej ciąży życzę.
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 12:15
    Skoro się nie przejmujesz to po kiego zakładasz kolejny wątek?
  • wuika 09.12.16, 12:16
    Bo czasem dobrze wiedzieć, jak kontrowersyjna sytuacja się rozwinęła smile

    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • lauren6 09.12.16, 12:18
    Sama dzisiaj założyłaś wątek o tym jak wujowo szkoła rozwiązała problem przemocy w klasie.
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 12:21
    No wiesz, dla mnie, doraźnie, rozwiązała dobrze. Ponieważ to już kolejna akcja i o sprawie zostało poinformowane kuratorium to pod dywan już się nic nie zamiecie.
  • caalanthe 09.12.16, 12:19
    Skoro ci moje watki nie pasuja to po co w je czytasz?
  • basiastel 09.12.16, 12:34
    Pasują, nie pasują, Ciebie pytam, po co bijesz bezproduktywnie pianę, zamiast zająć się swoja ciążą i swoim dzieckiem? Nie sądzisz, że zbyt dużo uwagi poświęcasz sprawie? Kolejny wątek o tym samym, jakbyś nie potrafiła żyć niczym innym.
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 12:37
    Może to trolica i chce podbić trochę forum bo się nudno zrobiło ze świątecznymi wątaskami.
  • caalanthe 09.12.16, 12:39
    Potrafie, nie martw sie; dziecko ogarniete, praca tez, ciaza podrecznikowa, na Swieta zaprosili nas moi rodzice, prezenty zakupione, takze nie martw sie o mnie. a poswiecam uwage sprawie, bo ona wpycha mi sie w zycie drzwiami i oknami sad.

    Nie odpowiadaja Ci moje watki to je omijaj
  • edelstein 09.12.16, 12:43
    Ona jest czescia twojego zycia.Jest corka twojego partnera.Pisano ci to juz milion razy.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • caalanthe 09.12.16, 12:49
    Z jednej strony ona jest "czescia mojego zycia",a z drugiej mam sie nie zajmowac "cudzymi sprawami". smile
  • basiastel 09.12.16, 13:29
    Nie jesteś dziewczynie życzliwa i twoje zainteresowanie nie wynika z troski. Dziewczyna zresztą nic od Ciebie nie chce. Daruj sobie, zaakceptuj fakt, że mąż będzie dziadkiem i tyle.
  • edelstein 09.12.16, 13:50
    Bo ty nie masz sie zajmowac tym co ona czyta,a czego nie.Masz zaakceptowac fakt,ze twoj maz ma corke.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 12:50
    Trzeba było brać faceta bez przeszłości i przychówku. Skoro połasiłaś się na rozwodnika z dzieckiem to teraz ponoś tego konsekwencje.
  • caalanthe 09.12.16, 12:56
    Przychowek jest dorosly, niech sie sam soba zajmuje.
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 12:57
    Dla rodziców dziecko zawsze będzie dzieckiem.

    Ja bym chciała poznać wersję tej dziewczyny.
  • caalanthe 09.12.16, 13:01
    Maz tez uwaza ze jest dorosla, niech sama podejmuje decyzje i ponosi ich konsekwencje, pomoze jej do ukonczenia studiow, a potem niech radzi sobie sama.

    Ty sama tez "bedac wciaz dzieckiem dla swoich rodzicow" ciagle siedzisz w ich portfelu?
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 13:09
    Do ukończenia studiów wspierali mnie pewną kwotą, choć nie oczekiwałam tego od nich bo pracowałam i mój ówczesny narzeczony także.

  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 13:10
    Aha, tylko ja nie pochodzę z rozbitej rodziny i mój ojciec nie wziął sobie suczy za kolejną żonę.
  • caalanthe 09.12.16, 13:15
    A od kiedy za pochodzenie z rozbitej rodziny alimenty naleza sie dozywotnio.
    Sucza nie jestem, nie obrazaj mnie; ja z ta dziewczyna nie chce miec do czynienia, powiedzialam jej to nie raz, pomimo to przychodzi, marudzi, to bywam niemila. Trudno
  • zuleyka.z.talgaru 09.12.16, 13:18
    Twoje wątki świadczą o czymś innym. Możesz zaklinać rzeczywistość.
  • edelstein 09.12.16, 13:52
    Jestes,jestes paskudnym gnomem i w zyciu nie powinnas miec dzieci.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • klementyna4 12.12.16, 23:35
    Nie wiem co "się należy" za spapranie życia emocjonalnego własnemu dziecku, może świadomość tego niezależnie od tego czyja to wina? Alimenty - jakiekolwiek - mogą się okazać w takim wypadku stanowczo za małe. Z tym się wiąże właśnie wzrastanie w rozbitej rodzinie, że tego po tobie nie widać, ale na samym starcie masz jakby mniej niż inni, którzy wzrastali w bardziej stabilnych warunkach. Niby też studiujesz, niby te studia kończysz, a jakoś ci się tak gorzej układa i w życiu i w pracy i w ogóle. Dostatecznie jasno wyłożone? I teraz zadanie do rozwiązania: jakiej wysokości alimenty stanowią adekwatne zadośćuczynienie za tego rodzaju deficyty? Czy taką rzecz się w ogóle da załatwić kasą, zwłaszcza jak kogoś stać na prawdziwie królewski gest - jakieś 300 - 400 zeta do 26 roku życia
  • majaa 13.12.16, 11:41
    Oj już nie przesadzaj. Nie ma prostej reguły. Czasem z pełnej i całkiem w porządku rodziny też można być nieogarem, a inni z rozbitej wychodzą na ludzi i nieźle sobie radzą, więc wiesz... Każde usprawiedliwienie dobre, jak się nie ma ochoty wziąć porządnie za siebie.
  • vaikiria 14.12.16, 09:06
    Rodzina nie musi być rozbita, żeby dziecko miało spaprane życie emocjonalne.
  • ixiq111 09.12.16, 13:18
    >>Maz tez uwaza ze jest dorosla, niech sama podejmuje decyzje i ponosi ich konsekwencje, pomoze jej do ukonczenia studiow, a potem niech radzi sobie sama.

    Ble, ble, ble. Oficjalnie tak uważa, bo mu ciągle smęcisz i pewnie dla świętego spokoju powiedział Ci, to co chciałaś usłyszeć.
    Urodzi się wnuk/wnuczka dziadek się "zakocha" i już widzę jak po ukończeniu przez córkę studiów wnuk/wnuczka idzie w odstawkę, bo żonie to nie pasuje.

    Nie oszukuj się. Pasierbica i jej dziecko będą w życiu Twojego męża dłuuuuuuugo.

    Może dłużej niż Ty.
  • caalanthe 09.12.16, 13:21
    Powiedzial to co powiedzialby kazdy odpowiedzialny ojciec 6latka i maluszka "w drodze"
  • brenya77 09.12.16, 13:51
    >>>> Powiedzial to co powiedzialby kazdy odpowiedzialny ojciec 6latka i maluszka "w drodze"

    Sorry, ale czlowiek, ktory swoje pierwsze dziecko uznaje ze najwieksza pomylke zycia za ktora wciaz musi pokutowac, to nie jest odpowiedzialny ojciec tylko zwykle ZERO.
  • edelstein 09.12.16, 13:53
    Juz czytalysmy jaki ten gnoj byl odpowiedzialny.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • caalanthe 09.12.16, 14:06
    Nie obrazaj mojego meza, to nie ojciec Twojego dziecka, pewnie niezwykle odpowiedzialny smile.
    Moj maz zaliczyl wpadke majac 19 lat, ojcem zostal majac 20, w miedzyczasie przeniosl sie na studia zaoczne poszedl do pracy, w czasie gdy inni imprezuja on utrzymywal trzyosobowa rodzine. Nie byl z tego powodu szczesliwy, nie uwazal tego dziecka za najwieksze szczescie, ale wypelnial swoje obowiazki; pracowal, studiowal, zajmowal sie dzieckiem.
    WSZYSTKO mozna o nim powiedziec, ale nie to ze nie byl odpowiedzialny.

    Od wypadku eks daje jej dwa razy wiecej pieniedzy na utrzymanie corki, pokrywajac w ten sposob jej czesc, bo wie jak jej trudno. Zapisal corce swoja polowe mieszkania aby miala jakis start w zyciu.

    Tak, popelnil blad, zaplacil za niego i wciaz placi, ale OSTATNIe co mozna o nim powiedziec to to, ze nie jest odpowiedzialny
  • asia_i_p 09.12.16, 16:13
    No to mój ojciec miał mnie raptem 4 lata później, jako 24-latek, studiował i zajmował się mną, kiedy mama pracowała - a uważali mnie za wielkie szczęście - nie wiem, czy największe, bo jeszcze za szczęście uważali siebie nawzajem.

    Ja rozumiem, że student może nie być zachwycony dzieckiem z wpadki. Ale rozpowiadanie o tym, podkreślanie, że to dziecko nie było największym szczęściem, że zajmował się nim z obowiązku, jest potwornie wobec tego dziecka nielojalne. To mu nie powinno przejść przez usta - gdyby myślał o uczuciach swojej córki.

    --
    Moja siostrzenica do myszy uratowanej przed kotem: "Nie bój się nas, myszko, my jesteśmy człowiekami. Nie zjemy cię, bo jesteś obrzydliwa".
  • arwena_11 16.12.16, 08:12
    Asia, byłaś pewnie wyczekanym dzieckiem, podobnie jak ja. Mój ojciec też miał 24 lata, studiował i jeszcze zaliczył na studiach obowiązkowe wojsko.

    Dziecko z wpadki, rzadko jest spełnieniem marzeń ( no chyba, że jest to wpadka kontrolowana ). Kilku moich kolegów z podstawówki zaliczyło wpadki w róznym wieku. Żadne małżeństwo nie przetrwało. Z przymusu nic dobrego nie wyjdzie. Teraz by pewnie ślubów nie brali.
    Jak najbardziej mogę zrozumieć, że dziecko nie było dla nich największym marzeniem. Pewnie gdyby nie dziecko, już dawno nie pamiętaliby o swoim istnieniu.
  • bergamotka77 16.12.16, 08:48
    Mój tata był niewiele starszy ale byłam już drugim dzieckiem rodziców. I też bylam wpadką (mam odrobinę starszego brata) - do dziś najukochansza, oczkiem w głowie ojca wink Z tym że z moja mama jest do dziś ponad 40 lat razem. 2500 na studentkę to bardzo dużo. Gdyby była odrobinę bardziej inteligentna czy ogarnięta to studiowalaby na darmowej uczelni, odpłatne sa niestety dla matołów.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • rosapulchra-0 16.12.16, 09:21
    Co za bzdury.

    --
    Zauważyłam też, że seks (obojętnie gdzie i z kim) to tania rozrywka patologii, bo normalni ludzie mają do niego nieco inne podejście. by ad.a6
  • rosapulchra-0 16.12.16, 08:30
    Urodziłam trzy "wpadki", jedną po drugiej i w życiu bym nie powiedziała, ba!, nawet pomyślała, że to moje porażki życiowe, wręcz przeciwnie - jestem bardzo dumna, że mam takie córki i bardzo je kocham. I tak samo mój mąż.
    A to, co czytam co pisze autorka wątku o swojej pasierbicy i jej ojcu, powoduje, że mam gęsią skórkę z przerażenia.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • paloma_blauwinder 16.12.16, 00:57
    >Nie byl z tego powodu szczesliwy, nie uwazal teg
    > o dziecka za najwieksze szczescie, ale wypelnial swoje obowiazki
    Karma to sukabig_grin
    --
    2019 Trybunał Stanu dla Andrzeja Dudy
  • edelstein 09.12.16, 12:35
    Wszystkich interesuje po co je produkujesz.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • iwoniaw 09.12.16, 12:40
    To już trzeci wątek, ho ho big_grin
    Jak na brak zainteresowania cudzymi sprawami, to doprawdy zadziwiające big_grin

    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • caalanthe 09.12.16, 12:44
    Wiesz, jakby te "cudze sprawy" nie wpychaly sie do mojego do z pretensjami i oczekiwaniami 2-3 razy na tydzien to na pewno byloby mi latwiej smile
  • iwoniaw 09.12.16, 12:46
    No to już w dwóch poprzednich wątkach dziewczyny ci pisały, że jak się bierze chłopa z przeszłością i potomstwem, to pretensje o wpychanie się "cudzych spraw" w życie są z lekka nieuprawnione. Mamy trzeba było słuchać, a teraz to przepadło tongue_out

    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • edelstein 09.12.16, 13:55
    Po raz milionowy,trzeba bylo nie brac faceta z dzieckiem.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • dido_dido 09.12.16, 12:43
    Nie rozumiem korelacji pomiędzy poglądem potępiającym oddanie wnuka własnego męża do adopcji a koniecznością zgłoszenia się na bezpłatną nianię.
    Wytłumaczysz?
  • caalanthe 09.12.16, 12:51
    Moze tym, ze to dziecko bedzie przede wszystkim dzieckiem J., a nie wnukiem mojego meza, a poza tym jesli J. nie bedzie chciala sie nim zajmowac to KTOS bedzie musial sie nim zajac jesli nie bedzie mialo byc oddane do adopcji, stad poszukiwanie "niani"
  • dido_dido 09.12.16, 13:20
    Przeczytaj jeszcze raz moje pytanie.
    Dlaczego niania ma być 'bezpłatna'?

    Czy tego chcesz czy nie to dziecko będzie wnukiem twojego męża.

    Czy już ci ktoś napisał, że jesteś zołzą?
    W życiu nie chciałbym mieć nic wspólnego (a zwłaszcza dziecka) z osobą, która nakłaniałaby do oddania mojego wnuka do adopcji.
    Wiesz, los lubi być złośliwy a karma wracać.
  • caalanthe 09.12.16, 13:27
    Poniewaz ona wyobraza sobie i oczekuje ze niania zajmie sie jej dzieckiem calodobowo, a na to ani meza ani jej matki nie stac.
    A kwestii oddania dziecka do adopcji, to byl pomysl jej matki, czyli osoby ktora wie ze J. nie umie sie zajac chocby kaktusem, a nie moj.
    Maz przyznal jej w koncu racje, po prostu jesli J. nie bedzie chciala zajac sie dzieckiem, to bedzie to jedyna opcja (o ile ojciec dziecka sie sie nie zdeklaruje) bo jej mamie nie pozwoli na to stan zdrowia, a maz ma male dziecko, a juz wkrotce drugie.

    W kwestii mojej roli, wyrazilam swoje zdanie, ze nie ma opcji aby to dziecko z nami zamieszkalo, ja nie mam zamiaru sie nim zajmowac w zadnym przypadku.
  • edelstein 09.12.16, 13:57
    Biedne dziecko,taka sucz miec za babcie,na szczescie tylko przyszywana

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • lauren6 09.12.16, 14:35
    Sucz, bo nie chce zająć się za darmo wychowywaniem cudzego dziecka?

    A ty ile podrzutków wychowałaś, że śmiesz ją oceniać?
  • edelstein 09.12.16, 14:42
    Aaa ogolnie to mi jeszcze nikt nie podrzucil dziecka w brzuchu,a tobie?od strony praktycznej jak to wyglada,otwiera suwak w brzuchu,wyciaga plod,daje macosze do rak...a co z pepowina?

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • caalanthe 09.12.16, 14:43
    Wiesz, dziecko nie musi byc biedne z mojego powodu, nie musi nawet mnie poznawac, nie mowiac juz o spedzeniu ze mna chocby minuty zycia. Widzisz, ten problem mamy rozwiazany
  • jagienka75 09.12.16, 18:11
    Cos mi sie wydaje, ze ona i ten jej chlop sa oboje siebie warci.

    --
    Ludzie często domagają się prawdy, ale rzadko lubią jej smak.
  • triss_merigold6 09.12.16, 18:13
    A dorosła dziunia, która sama nie wie z kim jest w ciąży i uroiła sobie, że utrzyma ją tatuś to kogo jest warta?
  • vaikiria 09.12.16, 18:18
    Tego, kto ją tak wychował. Tatuś i mamusia niech sobie sami podziękują. Zresztą widać, że nadal się nad nią trzęsą i zajmują jej sprawami, zamiast po prostu potraktować ją jak dorosłą.
  • triss_merigold6 09.12.16, 18:25
    Jest dorosła. Nie uważam, żeby rodzice mieli wpływ i ponosili odpowiedzialność za to, z kim ich dziecko się dyma i z jakim skutkiem. Skoro była na tyle dorosła, żeby zadecydować o donoszeniu ciąży, to niech kombinuje jak się zająć dzieckiem, bo warunki wyjściowe ekonomiczne ma całkiem przyzwoite.
  • vaikiria 09.12.16, 18:30
    Rodzice mieli wpływ na to, że wychowali ją na rozpieszczoną, leniwą i nieodpowiedzialną panienkę. Wygląda na to, że zawsze jej tyłek ratowali, jak nawalała, nigdy nie ponosiła konsekwencji swoich decyzji. Rodzice nie mają wpływu na to, z kim ona się dyma i z jakim skutkiem. Nie mają też wpływu na to, że pannica stawia żądania i kręci nosem na wyprawkę. Ale mają wpływ na swoje zachowanie wobec niej. Mogą np. powiedzieć jasno - nie podoba się wyprawka? W takim razie zabieram, kompletujesz sama wedle uznania i za własne pieniądze. Moga też nie traktować jej ciąży jako sprawy, którą oni muszą się zająć i znaleźc rozwiązanie.
  • triss_merigold6 09.12.16, 18:35
    A to zgoda.
  • lauren6 09.12.16, 18:30
    Zgadzam się, że tatuś i mamusia za bardzo się nad nią trzęsą. Po pierwszej awanturze o kasę zabroniłabym do siebie dzwonić/przychodzić, dopóki nie ochłonie i nie przeprosi.
  • caalanthe 12.12.16, 10:46
    Po jej wczorajszej probie zrobienia nam kolejnej awantury poprosilalam brata o wyslanie jej pisma przeprocesowego
  • sumire 12.12.16, 10:48
    Urocza rodzina.
  • caalanthe 12.12.16, 10:53
    Ale juz wkrotce spokojniejsza, jak panna sobie uswiadomi ze nekanie to przestepstwo...
  • rosapulchra-0 12.12.16, 11:24
    Chyba nie znasz znaczenia słowa "nękanie".

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • caalanthe 12.12.16, 11:32
    A Ty znasz?
    Nękanie polega najczęściej na celowym, uporczywym i długotrwałym działaniu skierowanym przeciwko danej osobie, którego celem jest upokorzenie i dezorganizacja jej życia. Czynność sprawcza w przypadku tzw. stalkingu polegać ma na uporczywym nękaniu innej osoby lub osoby dla niej najbliższej, wzbudzające u niej uzasadnione poczucie zagrożenia lub istotnie naruszać jej prywatność.

  • iwoniaw 12.12.16, 11:37
    Super, że już znalazłaś definicję: pasuje jak ulał do twoich poczynań wobec tej nieszczęsnej dziewczyny, zarówno jeśli chodzi o wtrącanie się w jej relacje z rodzicami, próby zniszecznia jej jakichkolwiek relacji z ojcem, jak i zakładanie nienawistnych, oszczerczych wątków na ogólnodostępnym forum big_grin
    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • caalanthe 12.12.16, 11:49
    >>>wtrącanie się w jej relacje z rodzicami -

    nie wtracam sie, to ona mnie nachodzi,
    >>>próby zniszecznia jej jakichkolwiek relacji z ojcem - nie musze ani nie musialam nic robic w tej kwestii, jej relacje z ojcem wygladaja tak ze ona dzwoni lub przychodzi po pieniadze,
    >>>jak i zakładanie nienawistnych, oszczerczych wątków na ogólnodostępnym forum - w tej kwestii to akurat chyba kazda forumka jest winna smile
  • przystanek_tramwajowy 12.12.16, 11:36
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • edelstein 09.12.16, 18:28
    A kto ja tak wychowal?Nie tatus czasem? surprised

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • jagienka75 09.12.16, 19:28
    a ja jestem ciekawa wersji tej dziuni.
    autorka powinna pokazać jej ten wątek. być może dziewczyna by się w nim wypowiedziała?

    --
    Ludzie często domagają się prawdy, ale rzadko lubią jej smak.
  • rosapulchra-0 09.12.16, 21:21
    Nie pokaże.

    --
    Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by Mruwa9
  • basiastel 09.12.16, 13:34
    A nie lepiej byłoby iść z dzieckiem na spacer, zamiast "szukać niani" ?
  • caalanthe 09.12.16, 14:10
    Moim dzieckiem? Syn jest w szkole, ma zajecia dodatkowe smile
  • vaikiria 09.12.16, 18:16
    Jeśli nie będzie się nim chciała zajmować to sama zatrudni nianię, znajdzie nianię bezpłatną lub odpowiednie służby odbiorą jej dziecko, jak będzie zaniedbane. W czym widzisz problem?
  • 3-mamuska 13.12.16, 11:58
    vaikiria napisał(a):

    > Jeśli nie będzie się nim chciała zajmować to sama zatrudni nianię, znajdzie nia
    > nię bezpłatną lub odpowiednie służby odbiorą jej dziecko, jak będzie zaniedbane
    > . W czym widzisz problem?

    Tak odpowiednie służby zabiorą, jak zabrały Oliwkę i Madze czy inne dzieciuncertain
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • zuleyka.z.talgaru 13.12.16, 13:09
    Ku uciesze autorki wątku...
  • caalanthe 13.12.16, 13:17
    Przyznasz, ze gdyby te dzieci spotkal "koszmar" adopcji zamiast "pozostania w rodzinie" to wciaz by zyly.
  • zuleyka.z.talgaru 13.12.16, 14:50
    Zależy od wielu czynników.
  • 3-mamuska 13.12.16, 15:26
    zuleyka.z.talgaru napisała:

    > Zależy od wielu czynników.


    Nie zależy gdyby poszły do adopcji jako niemowlęta miałby lepsze zycie.
    Wyglada na to ze bardziej was obchodzi "nienawiść" macochy do pasierbicy niz los tego konkretnego małego człowieka.
    Często w wątkach pojawia sie argument ze młody wiek to powod do aborcji, i takie mysle jest ok ,bo sobie nie poradzi zniszczy zycie..
    A tu jest taka sytuacja "żywa" i aborcja adopcje nie wchodzi w grę.
    Tylko opieka dziadka nad wnukiem bo musi.

    Zero obiektywizmu z waszej strony.

    A to ze dziewczyna taka jest rozczeniowa i rozpieszczona to sorry ale sie zdarza i nie jest winna autorki wątku.
    I w niedawnym wątku rosy czesc uważała ze dzieci rodzą sie czasem takie. Nie nie wychowanie ma wpływ na charakter.

    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • iwoniaw 13.12.16, 15:33
    gdyby poszły do adopcji jako niemowlęta miałby lepsze zycie.
    > Wyglada na to ze bardziej was obchodzi "nienawiść" macochy do pasierbicy niz lo
    > s tego konkretnego małego człowieka.


    No nieźle, z wątku 20-latki w ciąży, o której wiemy tyle, że macocha jej nienawidzi i uważa, że oddanie dziecka do adopcji byłoby najlepszą opcją, doszłyście już do porównywania jej do dzieciobójczyń uncertain Ciekawa jestem, jakimiż to meandrami kroczyła wasza myśl w takim wnioskowaniu?


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • rosapulchra-0 13.12.16, 16:52
    To 3mamuska wymyśliła. Ona akurat w kreowaniu cudzej rzeczywistości jest dobra big_grin

    --
    Zauważyłam też, że seks (obojętnie gdzie i z kim) to tania rozrywka patologii, bo normalni ludzie mają do niego nieco inne podejście. by ad.a6
  • edelstein 13.12.16, 15:42
    A co temu konkretnemu dziecku sie dzieje?pomijajac to,ze jego matka zostala porownana do dzieciobojczyn.Co swiadczy,ze temu dziecku bedzie zle,brak chodzenia do szkoly rodzenia czy moze nie czytanie poradnikow "srylion porad dla rodzicow" a moze fakt,ze dziewczyna chce nowa wyprawke?
    Takie sa zarzuty macochy.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • edelstein 13.12.16, 15:36
    Podejrzewam,ze tej dziewczynke byloby o nie bo lepiej w rodzinie adopcyjnej niz z takimi rodzicami

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • caalanthe 13.12.16, 15:57
    Sama odpowiedzialas na swoje pytanie, skoro J. byloby lepiej w rodzinie adopcyjnej to jej dziecku tym bardziej, bo jej rodzice chociaz starali sie ogarnac, stworzyc jej jakies warunki, jakas namiastke rodziny. A jak ja znam to jesli dziecko bedzie np. brzydkie to go nie zaakceptuje. Nie mowiac juz o tym, ze jako samotna matka bedzie miala pewnie nieco wieksze trudnosci w zbudowaniu zwiazku.
  • edelstein 13.12.16, 16:09
    To ciekawy wniosek.Niby dlaczego?Co za bzdury z trudnosciami w znalezieniu partnera.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • caalanthe 13.12.16, 16:16
    Bzdury czy nie, ale podejrzewam ze niejeden kandydat na chlopaka nagle przestanie dzwonic na wiesc o dziecku. Tak, jasne na pewno Ty mialas szalone powodzenie zawsze smile, niemniej jednak moje kolezanki bedace po rozwodzie przyznaja, ze dla wielu mezczyzn dziecko to problem nie do przeskoczenia
  • rosapulchra-0 13.12.16, 17:36
    Kolejne twoje, chore życzenie.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • morekac 13.12.16, 17:00
    > A jak ja znam to jesli dziecko bedzie np. brzydkie to go nie zaakceptuje.

    Miałabyś kłopoty z zaakceptowaniem swojego brzydalka, że przypisujesz jej takie odczucia?

    Obiektywnie rzecz biorąc to nie ma ładnych noworodków. Niemniej pewnie ponad 90% świeżoupieczonych mamuś uważa swoje noworodki za 8 cud świata. Ot, takie pozarozumowe działanie hormonów - bez tego nasz gatunek nie przetrwałby, a dorośli nie mieliby pie...a na punkcie swoich dzieci.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • rosapulchra-0 13.12.16, 16:53
    Z macochą przede wszystkim.

    --
    Zauważyłam też, że seks (obojętnie gdzie i z kim) to tania rozrywka patologii, bo normalni ludzie mają do niego nieco inne podejście. by ad.a6
  • morekac 13.12.16, 17:19
    Mimo wszystko twój mąż i jego eksia nie stworzyli patologicznej rodzinki, a i twojej pasierbicy do patologii daleko. Chla? Pali tytuń i inne używki? Imprezuje tygodniami? Może jest niedojrzała (przywilej młodości), może trochę rozpuszczona , ale uczy się, a głównym zarzutem wzgledem niej jest , że zaszła w ciążę, tatuś się zwinął, a dziewczyna oczekuje pomocy od rodziny, tak jak kazdy czlowiek w tej sytuacji. I cokolwiek nie napiszesz - ale gdyby eksia i twoj maz nadal byli razem, ta pomoc bylaby pewnie maksymalna mozliwa (nie, nie chodzi o to, ze to, co oferujecie, to jest malo czy duzo - odobiscie uwazam, ze finansowo jest ok).

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • caalanthe 13.12.16, 17:26
    Malo prawdopodobne aby w ich sytuacji oni byliby dotad razem, nie to nie wersja mojego meza, ale tez jego eks.
    W tym momencie ta maksymalna pomoc mozliwa nie jest, niezaleznie od ilosci uzadzanych przez nia awantur, wrzaskow i wyrzutow...
  • morekac 13.12.16, 18:35
    >niezaleznie od ilosci uzadzanych przez nia awantur, wrzaskow i wyrzutow...

    Piszesz o niej tak , że od razu widać, że jej nie cierpisz. A po prostu obie walczycie o te same zasoby tj. ten sam portfel dla swoich maluchów.
    Atawistyczne instynkty wam się włączyły , stąd wzrost wzajemnej wrogości i spięcia. wink

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • arwena_11 13.12.16, 18:45
    Różnica polega na tym, że pasierbica swoje atawistyczne zapędy powinna skierować na tatusia swojego dziecka a nie swojego ojca.
  • morekac 13.12.16, 19:01
    Pieniądz to pieniądz, nieważne źródło pochodzenia. Dobrze sytuowany dziadek jest bardziej obiecujący pod tym względem niż tatuś -gołodupiec, który w dodatku się nie poczuwa.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • arwena_11 13.12.16, 19:08
    Czy tatuś się nie poczuwa to nie wiemy. Wiadomo, że kandydatów jest dwóch.
    A dziadek będzie miał swoje dziecko i to jego potrzeby mają być dla niego najważniejsze.
  • morekac 13.12.16, 19:30
    Córka dziadka też jest jego dzieckiem.
    Co do nadmiaru kandydatów na tatusia - nigdzie nie była przytoczona wypowiedź przyszłej mamusi . Calanthe uwierzyła jakiemuś spietranemu gnojkowi, że ma wątpliwości co do swego ojcostwa. Śpiewka stara jak wiedza, skąd się dzieci biorą.
    Czekam zresztą na smakowite rozwinięcie tego wątku.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • arwena_11 13.12.16, 19:41
    Toteż córka dostaje alimenty. Ma zasądzone 1000, dostaje 2500 - chyba nie powinna narzekać?

    A jakby była pewna ojcostwa kolesia, to już by sprawę w sądzie założyła o połowę wyprawki i utrzymanie siebie w połogu. Bo po testach dna, nie musiałaby tej kasy zwracać. A skoro nie poszła do sądu - to nie ma tej pewności.
  • morekac 13.12.16, 19:51
    Toteż napisałam, że finansowo sprawa jest rozwiązana ok. Co do podawania o alimenty - być może dziewczyna na razie uniosła się honorem, gdyż - jak to stwierdzono w innym wątku o 18latku i macoszce w ciąży - to młodym ludziom wychodzi najlepiej. A może nie ma na to nerwów, z głodu ostatecznie nie umiera.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • 3-mamuska 13.12.16, 20:14
    morekac napisała:

    > Córka dziadka też jest jego dzieckiem.
    > Co do nadmiaru kandydatów na tatusia - nigdzie nie była przytoczona wypowiedź p
    > rzyszłej mamusi . Calanthe uwierzyła jakiemuś spietranemu gnojkowi, że ma wątpl
    > iwości co do swego ojcostwa. Śpiewka stara jak wiedza, skąd się dzieci biorą.
    > Czekam zresztą na smakowite rozwinięcie tego wątku.
    >

    Corka jest dorosła, kolejne dzieci to 6-latek i za 7 miesięcy noworodek, kto wymaga większej opieki od ojca?
    Noworodek ,6-latek czy 22 letni kobieta?

    Obiektywnie bez patrzenia na kase,czy błędy wychowawcze młodej matki?
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • morekac 13.12.16, 23:15
    Zależy jakiej opieki. Małe dzieci, mały kłopot. A z dużymi - to właśnie widać. Zapewnienie środków finansowych może być najmniejszym problemem. Tu - wydaje mi się - brakuje takiej wzajemnej życzliwości i zrozumienia. I takiej normalnej rozmowy. Bo co to jest, że mamusia, macocha i tatuś coś tam sobie ustalają i potem oznajmiają to dziewczynie, i jeszcze dziwią się, że to czy tamto zostało opatrznie zrozumiane? Co to jest, że kupiono wyprawkę dla dziecka bez pytania przyszłej mamy o zdanie czy to czy tamto jej pasuje? Kwota wydana mogłaby być dokładnie taka sama , satysfakcja dziewczyny - znacznie większa, no i nie byłaby traktowana jak wiecznie nieletnia, tępa dzida bez grama rozumu.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • 3-mamuska 14.12.16, 00:37
    morekac napisała:

    > Zależy jakiej opieki. Małe dzieci, mały kłopot. A z dużymi - to właśnie widać.
    > Zapewnienie środków finansowych może być najmniejszym problemem. Tu - wydaje m
    > i się - brakuje takiej wzajemnej życzliwości i zrozumienia. I takiej normalnej
    > rozmowy. Bo co to jest, że mamusia, macocha i tatuś coś tam sobie ustalają i p
    > otem oznajmiają to dziewczynie, i jeszcze dziwią się, że to czy tamto zostało o
    > patrznie zrozumiane? Co to jest, że kupiono wyprawkę dla dziecka bez pytania pr
    > zyszłej mamy o zdanie czy to czy tamto jej pasuje? Kwota wydana mogłaby być dok
    > ładnie taka sama , satysfakcja dziewczyny - znacznie większa, no i nie byłaby
    > traktowana jak wiecznie nieletnia, tępa dzida bez grama rozumu.
    >

    No troche brakuje,tej życzliwości ale kto ma ja jej dać?
    Chyba nie macocha?
    Nie dziwie sie w sumie ze macocha niejest najszczęśliwsza ,bo musi utrzymywać dom bo maz daje duzo wieksza kase na dorosła osobę.Ale No cóż jak wyżej pisała na to sie zgodziła ,biorąc sobie dziciatego facet. Ktora z was dostawała tyle od rodziców? Do końca studiów?
    Ale ciazy nie planowali wiec miało by kwestia czasu ze odżyją finansowo.
    Jednak niech sie młoda cieszy ,ze dostaje takie alimenty bo to jest wyskoka kwota plus mieszkanie ,gdyby macocha była wredna ,ograniczałby kase od początku małżeństwa do ustalonej przez sąd kwoty ,plus drobne upominki od tatusia na świeta,urodziny itp.

    Z wyprawka sie nie zgodzę ,bo ja tez duzo dostałam po rodzinie, koleżankach mówiły a przyniosłam ci to czy tamto jak chcesz zatrzymaj daj komuś lub wyrzuć.
    Nie ma w tym nic dziwnego ,a skoro oni musza finansować wyprawkę to niech sie młoda nie dziwi ze dostanie to co dostanie.
    Nich odkłada z alimentów i sama kupi sobie co bedzie chciała. Poza tym ona jest tez niedoświadczona ,wiec nie wie co bedzie potrzebne, jak bedzie chciała niech dokupi co jej sie żywię podoba jak ja bedzie stać.
    A sama dobrze wiesz ze teraz reklama działa na mózg ciężarnej zalana hormonami i zwłaszcza przy pierwszym dziecku kupuje sie za duzo, i nie ma w tym nic złego jeśli sama sobie swoje fanaberie finansuje ciezarna i ojciec dziecka.

    Zreszta pretensje do macochy??? To matka kupiła jej wyprawkę ( dogadała sie) a ojciec wyłożył kase.
    Gdyby mi dziecko wyskoczyło z ciąża, a moj syn ma 18/ nastke..
    To moja pomoc byłaby uzależniona od zachowania młodych, czyli jeśli sie starają uczą zajmują sie dzieckiem to pomagam.
    Jeśli oczekiwaliby wyręczania to mogli by liczyć wyłącznie na jedzenie i dach nad głowa.
    A zwłaszcza jeśli dziewczyna , zachowywałaby sie nieodpowiednio.
    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • morekac 14.12.16, 06:39
    >a kwota plus mieszkanie
    Jesteś kolejną osobą, która pisze "ma mieszkanie". Może i ma, ale na spółę z mamusią i w tej chwili faktyczne korzystanie z niego nie różni się od korzystania lokatora - może sobie mieszkać i ponosić wszelkie koszty. Nie może się wyprowadzić, nawet jakby chciała, bo nie ma dokąd. Żeby mieszkać samodzielnie, musiałyby sprzedać to mieszkanie i podzielić się kasą. A mamusia, pardon, nie wydaje się znowu taką nietoksyczną mamusią - skoro po pierwszych wieściach o ciąży awantura i atmosfera była taka, że dziewczyna usiłowała wprowadzić się do tatusia i macochy, z którą się nie cierpią. No i mamusia bardzo starannie obrabia dupę młodej przed macochą, znalazła w niej bardzo wdzięcznego słuchacza. Bo nie rozumiem, jak można o wszystkich głupotach zrobionych przez nastolatkę rozpowiadać wszem i wobec, zwłaszcza osobom nieżyczliwym.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • morekac 14.12.16, 06:46
    A teraz obie panie z niecierpliwością będą czekały na potknięcia młodej mamy - że dzieciak płacze, bo pewnie się czegoś nażarła/ mleko w piersiach za chude, nie tak przewinięty i wogóle wszystki jest nie tak. Pan były/aktualny mąż chyba gustuje w złośliwych jędzach.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • morekac 14.12.16, 07:47
    >Nie ma w tym nic dziwnego ,a skoro oni musza finansować wyprawkę to niech sie młoda nie dziwi ze dostanie to co dostanie.

    Mnie raczej chodzi o to, że jeśli na wyprawkę przeznaczona jest kwota x, to równie dobrze decyzję, co kupić nowe, a co używane, może podjąć dziewczyna. Ten sam budżet, satysfakcja większa. Ale oczywiście postopować trochę trzeba - i tu właśnie przydałyby się życzliwi członkowie rodziny zwłaszcza tacy, którzy nie tak dawno mieli małe dzieci i powiedzieliby :Julciu droga, kupiłam to czy tamto przy Stasiu i w życiu tego nie użyłam ...Szkoda kasy, lepiej pójść do fryzjera i manikiurzystki.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • caalanthe 14.12.16, 09:15
    Wiesz, raczej nie kupisz za 1500 wozka, fotelika i lozeczka plus posciel, ubranka na dziecko 0-12 miesiecy, plus jeszcze rozne mniej lub bardziej potrzebne drobiazgi. Calosc przyzwoitej jakosci i w dobrym stanie.
  • vaikiria 13.12.16, 21:41
    Jak tatuś ją tak wychował to do kogo ma pretensje?
  • 3-mamuska 14.12.16, 00:48
    vaikiria napisał(a):

    > Jak tatuś ją tak wychował to do kogo ma pretensje?

    Tatuś sie wyprowadził z tego co pamietam jak dziecko miało ile 7-10 lat? To kto je wychowywał?
    Moze mamusia tak uczyła córkę ze ma wyciągać kase od ojca w ramach rekompensaty braku ojca ( moja matka tak robiła) wiecznie mi wmawiała ze mam ojca o kase pytać.
    Po czym kupiona dla mnie biała bluzkę na rozpoczęcie roku szkolnego , zaniosła mojej kuzynce bo ta wychowywała sie bez matki, jedynie z ojcem bratem mojej matki. Pamietam jak płakałam , to nie była jednorazowa akcja. Takie jej zagrania mogłabym mnożyć.
    Zawsze grala dobra ciocie kosztem innych a najcześciej ,moim i mojego ojca.

    Winicie wszystkie ojca i macochę.
    A matka co ? nie kocha swojej corki, była jej tylko kula u nogi?
    Pretensje do ojca ze musil sie wyprowadzić i zostawić małe dziecko. Bo mamusia zalazła sobie nowego faceta.

    To samo tu cała sprawa zaczela sie od tego ze matka postawiła warunki,a ta uciekła od matki do ojca i myślała ze tam ja wyręcza. No cóż dorosła jest, skoro była dorosła zeby uprawiać seks to niech teraz ponosi konsekwencje.
    Ojciec swoje bedzie ponosił z autorka wątku.
    A ona niech pociągnie do opowiedzialnosci tatusia bobasa.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • morekac 14.12.16, 07:35
    >ze matka postawiła warunki,a ta uciekła od matki do ojca i myślała ze tam ja wyręcza.

    W pierwszej wersji warunek brzmiał "oddajesz dziecko do adopcji"...

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • lauren6 14.12.16, 07:50
    Nie dorabiaj czegoś, czego nie było. Autorka wyraźnie podkreśla, że rodzice oczekują od córki pogodzenia nauki z opieką nad dzieckiem. Córka oczekuje wyręczania w opiece, żeby mogła dalej prowadzić beztroskie studenckie życie jak przed ciążą. Tekst o adopcji padł gdy panna długo, wszystkimi konczynami się zapierała, że chce mieć wynajętą niańkę 24/7. W takim wypadku faktycznie lepiej dla dziecka by trafiło do normalnej rodziny.
  • morekac 14.12.16, 07:57
    >Tekst o adopcji padł gdy panna długo, wszystkimi konczynami się zapierała, że chce mieć wynajętą niańkę 24/7.

    Z tego ,co pamiętam - teksty o adopcji były pierwotne, wynajęcie niani zaproponował tatuś, tylko chyba nie do końca jasno zakomunikował, że będzie to niania w ograniczonym zakresie. Tak kończy się, jeśli się czegoś nie ustala wspólnie z zainteresowanymi, tylko nad ich głowami.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • lauren6 14.12.16, 09:01
    Od początku była mowa tylko o tym, że pasierbica sama będzie musiała się zająć dzieckiem, bo ojciec i macocha mają inne obowiązki, a matka jest kaleką. Teksty o aborcji pojawiły się gdy panna wyraźnie zaczęła się migać od wzięcia odpowiedzialności za własne dziecko.

    Jeśli kolejność była odwrotna to wytłumacz nam proszę po co ktoś miałby sugerować oddanie dziecka do adopcji kochającej matce, która tylko czeka aż dziecko się urodzi i będzie mogła się nim zająć?
  • caalanthe 14.12.16, 09:17
    Adopcja padla w kontekscie, albo ona sie ogarnie i zajmie dzieckiem ALBO niech odda dziecko do adopcji albowiem nie ma nikogo kto by chcial i mogl ja w tej opiece wyreczyc
  • rosapulchra-0 14.12.16, 10:29
    Nieprawda. Napisała nawet w tym wątku, że jej mąż i jego była żona chcą, aby dziewczyna oddała dziecko do adopcji.

    --
    Strach w niektórych tematach to na forach nic innego niż zabieg stylistyczny. Retoryka trolli. Prawdziwy strach czuje forumka, która prosi aby trzymać kciuki za jej syna. by kropkacom
  • rosapulchra-0 14.12.16, 10:29
    *Od momentu dowiedzenia się o ciąży.

    --
    Zauważyłam też, że seks (obojętnie gdzie i z kim) to tania rozrywka patologii, bo normalni ludzie mają do niego nieco inne podejście. by ad.a6
  • caalanthe 14.12.16, 10:37
    Chca, bo nie wierza ze ona sama poradzi sobie z dzieckiem. Jej mama boi sie, ze jak J. bedzie miala dosc to po prostu wyjdzie z domu pozostawiajac ja z dzieckiem.
    Ja i maż obawiamy sie, ze ktoregos pieknego dnia bedzie mi chciala podrzucic dziecko na popoludnie lub caly dzien albo na weekend albo bedzie do niego wydzwaniac po nocach zadajac aby przyjechal pomagac.
    Mam tylko nadzieje, ze dotarlo do niej ze w razie czego ja od razu zawiadamiam opieke spooleczna
  • edelstein 14.12.16, 12:09
    Tak funkcjonuja rodziny,dziadkowie dostaja dziecko na popoludnie,weekend,a nawet wakacje.Normalne,ze rodzice nie siedza 24h przy dziecku do 18roku zycia.Z tego co piszesz twoj Plan jest podrzucac dziecko wlasnej matcebig_grin

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • bergamotka77 14.12.16, 12:12
    Ale tak chyba funkcjonują dziadkowie, którzy sami nie są świeżo upieczonymi ojcami big_grin

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • edelstein 14.12.16, 12:23
    Z reguly rozmnazanie sie po 40 nie jest norma.Z reszta jak dziecko sie urodzi macocha bedzie jeszcze przynajmniej 2miechy w ciazy.

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • bergamotka77 14.12.16, 13:04
    Edel haha zapytaj ematek ilu z ich partnerów było po 40 w momencie rozmnażania. Twój chyba też jest po? Ten partner a nie tatuś dziecka.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • edelstein 14.12.16, 13:08
    Ani jeden,ani drugi nie jest po 40.Na kij mi stary dziad

    --
    "...Du weißt noch nicht einmal genau, wie sie heißen.Während sie sich über dich schon ihre Mäuler zerreißen...Lass die Leute reden und hör einfach nicht hin.Die meisten Leute haben ja gar nichts Böses im Sinn.Es ist ihr eintöniges Leben, was sie quält.Und der Tag wird interessanter,wenn man Märchen erzählt..."
  • caalanthe 14.12.16, 15:52
    To uwazasz, ze kobieta w 7-9 miesiacu ciazy jest wlasciwa osoba, ktorej mozna podrzucac dziecko do opieki?
    A maz tym bardziej bedzie zajety przy naszym synu, ja w koncowce ciazy bede musiala wiecej wypoczywac
  • rosapulchra-0 14.12.16, 12:45
    IMHO macocha zaszła w ciążę tylko i wyłącznie z powodu zaciążenia pasierbicy. Pure hatred & jealousy.

    --
    Zauważyłam też, że seks (obojętnie gdzie i z kim) to tania rozrywka patologii, bo normalni ludzie mają do niego nieco inne podejście. by ad.a6
  • arwena_11 14.12.16, 13:04
    A skąd to wiesz? Z tego co pisała, to chciała drugie dziecko. No i z wieku ciąży wynika, że macocha była w ciąży ( tylko nie wiedziała jeszcze o tym), jak pasierbica poinformowała rodzinkę o wpadce.
  • bergamotka77 14.12.16, 13:08
    Tak, rosa, pstryknela i od razu była w dwumiesięcznej ciąży. Chyba bajek się za dużo naogladalas o złej macosze i magicznych sztuczkach wink Ona nigdy nie kryła, że planuje drugie dziecko.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • lauren6 14.12.16, 13:12
    Na złość pasierbicy strzelę sobie dziecko. Padłam big_grin Dno absurdu w tym wątku właśnie zostało osiągnięte.
  • bergamotka77 14.12.16, 13:14
    Dokładnie Lauren: D Jak wkurzyc ciężarną pasierbice? Rodzac równo z nią hle hle

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • lauren6 14.12.16, 13:21
    Ciekawe czy rosa zachodziła w ciąży z zazdrości i na złość komuś, skoro w jej głowie przemknęła myśl, że kobieta może mieć taką motywację do urodzenia dziecka suspicious
  • bergamotka77 14.12.16, 13:27
    No przecież pisała, ze bardzo chciała chłopca, więc jeszcze dwa razy próbowała spełnić swoje marzenie - może tym razem będzie boy? A tu d*** blada big_grin

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • rosapulchra-0 14.12.16, 16:17
    OJP. Ale macie naptane w głowach..

    --
    Zauważyłam też, że seks (obojętnie gdzie i z kim) to tania rozrywka patologii, bo normalni ludzie mają do niego nieco inne podejście. by ad.a6
  • caalanthe 14.12.16, 16:21
    A jak trzeba miec nadeptane w glowie zeby pomyslec, ze zaszlam w ciaze aby zrobic na zlosc pasierbicy...
  • bergamotka77 14.12.16, 16:37
    Rosa by na to wpadła więc wiesz...kazdy sądzi według siebie. To raczej młoda musiała byc w szoku, że ktoś poza nią może byc w ciąży i straci wyłączną uwagę wszystkich a tatuś będzie zaangażowany w swoje a nie tylko jej dzieciątko. Naprawdę znam trochę takich egzemplarzy rozpuszczonych dziewczątek dlatego cieszę się, że ze mam chłopców. Akurat w otoczeniu wszyscy chlopcy sa fajni i poukładani a dziewczyny mają pstro albo przewrócone w głowie. Czasem spotykam fajne dziewczynki u dalszych znajomych ale nikt w bliskim otoczeniu takich nie ma. W rodzinie brak w ogóle dziewczyn a wśród znajomych sa albo rozpieszczone córeczki tatusia którym wolno wszystko albo panienki wychowywane na feministki, które maja z zalozenia czuć się lepszymi od chłopców big_grin

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • caalanthe 14.12.16, 16:42
    Nie strasz mnie smile, oboje z mezem marzymy teraz o dziewczynce smile, ale syna mamy fajnego, wiec moze i z ewentualna dziewczynka sie uda smile
  • bergamotka77 14.12.16, 16:46
    Nie piszę, ze wszystkie sa takie tylko ze dużo takich znam smile Da sie wychowac super fajne dziewczynki i czasem takie spotykam, świetne mądre dziewczyny, ale w rodzinie roi się od chlopcow już drugie pokolenie wink Mając dziewczynkę też bym ja jakoś dala rade wychowac na fajną. Myślę że dużo zależy od rodziców.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • caalanthe 14.12.16, 16:50
    Tez tak mysle smile, z synkiem nam sie udalo, z nastepnym tez powinno byc ok smile, na szczescie w rodzinie zwykle rodza sie dziewczynki jako drugie z rodzenstwa smile. Nawet synek chce miec siostrzyczke, jego najlepszy przyjaciel juz ma, wiec beda sie wymieniac doswiadczeniami smile
  • rosapulchra-0 14.12.16, 17:54
    caalanthe napisał(a):

    > Tez tak mysle smile, z synkiem nam sie udalo, z nastepnym tez powinno byc ok smile,
    > na szczescie w rodzinie zwykle rodza sie dziewczynki jako drugie z rodzenstwa
    > smile. Nawet synek chce miec siostrzyczke, jego najlepszy przyjaciel juz ma, wiec
    > beda sie wymieniac doswiadczeniami smile

    POwiedz tak, gdy syn będzie dorosły i jak udało ci się go wychować. Na razie to małe dziecko.
    --
    Zauważyłam też, że seks (obojętnie gdzie i z kim) to tania rozrywka patologii, bo normalni ludzie mają do niego nieco inne podejście. by ad.a6
  • morekac 15.12.16, 06:31
    Synek ma już siostrzyczkę, starszą. I szczerze jej nie znosi, ku radości mamusi i przy jej aktywnym udziale.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • rosapulchra-0 14.12.16, 17:50
    caalanthe napisał(a):

    > A jak trzeba miec nadeptane w glowie zeby pomyslec, ze zaszlam w ciaze aby zrob
    > ic na zlosc pasierbicy...

    Twoje wypowiedzi na jej temat, twoje ocenianie jej o tym świadczą.


    --
    Strach w niektórych tematach to na forach nic innego niż zabieg stylistyczny. Retoryka trolli. Prawdziwy strach czuje forumka, która prosi aby trzymać kciuki za jej syna. by kropkacom
  • arwena_11 14.12.16, 13:14
    Najlepiej trojaczki wink
  • bergamotka77 14.12.16, 13:17
    I uwaga... z wiekszym IQ niz pasierbicy big_grin Co nie bedzie trudne, zważywszy, że inteligencję dziedziczymy głównie po matce, jak wykazały najnowsze badania big_grin

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • caalanthe 14.12.16, 15:50
    Drugie dziecko planowalismy od zawsze, ustalilismy to jeszcze przed slubem. Z roznych wzgledow troche sie nam z tym zeszlo, ale ustalone mielismy od dawna ze staramy sie w nowym roku, wyszlo troche wczesniej, ale zgodnie z planem
  • caalanthe 14.12.16, 15:55
    Moze tak funkcjonuja, ale to dziecko nie bedzie nam podrzucane bo ja nie zamierzam sie nim zajmowac, dla mnie bedzie obca osoba.
    A moja mama bedzie na emeryturze wtedy, ma dwoje odchowanych dzieci po 30 i SAMA CHCE zajac sie moim dzieckiem, to jej drugie i ostatnie wnucze i chce sie nim zajac, to jej decyzja, sama mi sugerowala zebym poczekala z druga ciaza blizej jej emerytury.
  • rosapulchra-0 14.12.16, 16:20
    caalanthe napisał(a):

    > Moze tak funkcjonuja, ale to dziecko nie bedzie nam podrzucane bo ja nie zamier
    > zam sie nim zajmowac, dla mnie bedzie obca osoba.
    I dlatego taki zamęt siejesz w życiu tej dwudziestolatki?

    > A moja mama bedzie na emeryturze wtedy, ma dwoje odchowanych dzieci po 30 i SAM
    > A CHCE zajac sie moim dzieckiem, to jej drugie i ostatnie wnucze i chce sie nim
    > zajac, to jej decyzja, sama mi sugerowala zebym poczekala z druga ciaza blizej
    > jej emerytury.
    Brat nie zamierza mieć dzieci? Bezpłdny czy gej?


    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • caalanthe 14.12.16, 16:22
    Gej, a co cos ci nie pasuje?
  • rosapulchra-0 14.12.16, 17:55
    Ja nie mam z tym problemu. A jeśli brat zachce sobie adoptować dziecko?

    --
    Strach w niektórych tematach to na forach nic innego niż zabieg stylistyczny. Retoryka trolli. Prawdziwy strach czuje forumka, która prosi aby trzymać kciuki za jej syna. by kropkacom
  • caalanthe 14.12.16, 18:00
    To bede sie cieszyla jego szczesciem bo bylby swietnym tata, ale jak na razie polskie prawo mu na to nie zezwala.
    A jesli pytasz co w takiej sytuacji z pomoca mamy, to moge Ci odpowiedziec, ze to bedzie JEJ decyzja czy pomoze czy nie.
    Tak samo jak licze sie z tym, ze mama po kilku tygodniach opieki nad moim kilkumiesiecznym dzieckiem odmowi dalszej pomocy, po nie bedzie miala sil ani ochoty. Bo to bedzie moje i meza dziecko i NASZ obowiazek, a nie naszych rodzicow.