Dodaj do ulubionych

Granice prywatności w polityce-czyli sprawa Petru

04.01.17, 22:42
Sporo ostatnio szumu wokół wyjazdu - prywatnego Ryszarda Petru lidera Nowoczesnej.
Każdy ma prawo do ochrony swojej prywatności urlopu, wypoczynku itp . Pytanie tylko o granicę?
Czy taki polityk jak Ryszard Petru, który ma ambicje zdominować opozycję, zostać jej liderem, który z wielkim impetem wszedł w politykę i marzy mu się nie tylko przywództwo ale wygrana Nowoczesnej w przyszłych wyborach ma prawo do nieoceniania swoich poczynań i pełnej prywatności przez opinię publiczną?
Przeczytałam wątek o Petru na ematce i pojawiały się głosy,że to nie nasza sprawa z kim i gdzie. Uważam jednak, że w tym przypadku jak najbardziej nasza bo sam Petru zabiega o nasze poparcie. Tym samym uważam,że skoro ma ambicje polityczne to powinien przede wszystkim dbać o transparentność swoich poczynań także w sferze prywatnej.
Tak, zbulwersował mnie jego niejasny wyjazd z mężatka, sam z tego co pamiętam ma żonę i nie jest w trakcie separacji lub rozwodu. I o ilei sam wyjazd mnie nie ruszył, to z kim pojechał juz tak. Jeśli Petru ma ambicje być mężem stanu powinien uczyć się od choćby Donalda Tuska. Mimo starań niezależnej prasy z prawej strony nigdy nie dał powodu do skandalu obyczajowego lub jakichkolwiek podejrzeń.

Jego wyjaśnienie,że nie musi tłumaczyć się z wyjazdu prywatnego tylko go pogrążył. gdyby wyjechał z zoną, dziećmi tematu by nie było. Oddany ojciec ma prawo spełnić prośbę dzieci i spędzić z nimi czas. A tu.... Od opozycji oczekuję więcej. Hipokryzja PISu mnie nie interesuję, wiem jacy są posłowie w jej szeregach. Od partii opozycyjnych oczekuję wyższych standardów bo nie chcę zamieniać złej partii na trochę mniej byle jaką.

Uważam,że .Nowoczesna powinna zostać partią kobieca. Szkoda takiego potencjału jaki jest w jej szeregach.

Nie wiem jakie jest wasze zdanie w tym temacie, ale jestem go ciekawa.

--
"Nie wierzę w żadną magię ani inny zabobon. Pradawni bogowie mnie chronią!"
By Julian
Edytor zaawansowany
  • hermenegilda_zenia 04.01.17, 23:18
    Konkretnie w tym przypadku to Petru pozostaje w związku, a Schmidt jest rozwódką od niedawna, więc to on ma więcej za uszami.
    Zdrada, romans jest dużym zgrzytem w wizerunku osoby publicznej, natomiast mój pogląd jest taki, że to nie jest sprawa, która decyduje o czyjejś fachowości lub nie, dopóki nie jest łamane prawo. Przez romans Petru nie traci kompetencji i wiedzy ekonomicznej. Dyskwalifikujące w kategoriach życia prywatnego osób publicznych są dla mnie takie sytuacje, gdzie dochodzi do złamania prawa/nadużycia/wykroczenia, czyli ktoś korzysta z usług prostytutek, bierze narkotyki, szantażuje lub zmusza kogoś do czegoś (np. kochankę do aborcji jak PISiura Zbonikowski).
  • lodomeria 04.01.17, 23:35
    Taki wyjazd i takie tłumaczenie się, zwłaszcza w obliczu tego, co się dzieje pod sejmem, to jest objaw skrajnego nieprofesjonalizmu. Nie tylko Petru, ale całej struktury partii. Jak lider nie jest w stanie przewidzieć konsekwencji przecieku do prasy takiej informacji, jak nie jest w stanie przewidzieć, że romanse wewnątrzpartyjne mogą rozsadzić partię od środka, jak nie rozumie, że moment, kieldy ludzie koczują pod sejmem by dać mu wyraz poparcia, to nie jest dobry mament nawet na wakacje z żoną, a co dopiero z kochanką, to o czym my mówimy? Polityk nigdy nie słyszał o metodach SB na wkręcanie w romanse ludzi, których się chciało zdyskredytować???
  • liisa.valo 04.01.17, 23:43
    O ile nie cierpię PiSu, o tyle od dawna uważam ten protest za bezcelowy. Co nie zmienia faktu, że PR-owo wybrnąć z tego nijak się teraz nie da uncertain
    Co do wyjazdu moze nie był to najlepszy pomysł, bardzo na plus zadziałało jednak na mnie użycie słowa: Przepraszam, jakkolwiek fanką tego polityka również nie jestem, rzadko się w polskiej polityce zdarza przyznanie, że idiotycznie wyszło. Moim zdaniem, trzeba od razu było powiedzieć, że wpisują się na listę, kto kiedy siedzi, a Petru siedział całe święta. Zgorszenia nie czuję i serio, na 100% nie wiadomo, czy pani Schmidt ma status kochanki, nie nasza zresztą sprawa.

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • lodomeria 05.01.17, 00:09
    No ale nie chodzi o zgorszenie, tylko o to, że Petru dał powód do przykrycia sprawy protestu, budżetu, gimnazjów czy nawet ohydnej szopki. Profesjonalny polityk nie wkłada broni w ręce przeciwnika.

    No chyba że jest Konradem Wallenrodem.

    Kaczyńskie, Pawłowicze i Piotrowicze z Misiewiczami rozgrywają ich jak chcą.
    Nie wiem, może na serio do szkoły rydzyka niech się młodzieżówki Nowoczesnej zapisują, skoro swoich struktur uczących abecadła działalności publicznej nie mają.
  • liisa.valo 05.01.17, 00:13
    Myślę, że on tym przypomniał o proteście, bo od popisów Muchy była cisza na ten temat.

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • liisa.valo 05.01.17, 00:13
    (przypomniał nieświadomie i niechcący oczywiście)

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • liisa.valo 04.01.17, 23:20
    Konkretnie w tym przypadku to ja uważam, że wiele hałasu o nic.
    Konkretnie to na tym zdjęciu nie ma nic zdrożnego.
    Konkretnie również odkryłam, że mam identyczne zdjęcie z kolegą z pracy, tylko, że w autobusie i muszę je zniszczyć, zanim mi coś dorobią do życiorysu tongue_out

    --
    Krytykować ? to znaczy dowieść komuś, że nie robi tego tak, jakbym ja to zrobił, gdybym potrafił.
  • ominika 04.01.17, 23:46
    I też zrobione w czasie, który zwyczajowo spędza się z bliskimi?
  • liisa.valo 04.01.17, 23:48
    No smile W Wielkanoc. Ale to naprawdę służbowo było wink

    --
    Everything will be ok at the end. If it's not ok, it's not the end.
  • rosapulchra-0 05.01.17, 00:00
    Trochę śmieszą mnie takie wypowiedzi, choćby w kontekście zdjęcia prezydenta Dudy z Martą Kaczyńską.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • attiya 05.01.17, 07:25
    też właśnie sobie uświadomiłam, że mam od groma takich "dowodów zdrady" na zdjęciach
    a to się do kogoś nachylam i uśmiecham, a to ktoś mówiąc do mnie patrzy mi "głęboko w oczy"...
    że też nikt a już w szczególności mój mąż i żony moich znajomych nie oskarżyli nas o zdradę....suspicious

    --
    Wolimy słyszeć krzyk mrożonych zarodków niż krzyk bitego dziecka za ścianą
    Dr Anita Kucharska-Dziedzic, Stowarzyszenie BABA
  • spanish_fly 04.01.17, 23:29
    Tego typu sprawy obyczajowe bulwersują mnie tylko u osób, które dla celów politycznych wycierają sobie gębę religią i światopogląd katolicki uznają za jedyny słuszny. Reszta o ile nikogo nie zmusza może bzykać na prawo i lewo, byle to nie miało wpływu na obowiązki zawodowe czy publiczne.

    Ale Petru nigdy mnie do siebie nie przekonał jako polityk.
  • antypomidorowa 04.01.17, 23:41
    O, to ja mam identycznie. Jeśli ktoś ma Boga na ustach i sztandarach oraz jako rządzący rości sobie prawo do zaglądania mi pod kołdrę, to ja też sobie takie prawo w drugą stronę też roszczę. A jeśli ktoś z poglądami i ustalanym prawem nie wtrąca mi się w prywatne (po)życie, to mi też koło dudy lata z kim on/ona śpi, o ile jest w tym uczciwy. Dlatego zupełnie inaczej patrzę na rozwód Kurskiego itp., a inaczej na wyjazd Petru. Jeśli Petru ma taki układ z żoną, że jej to nie robi problemu, to tym bardziej mi. Trochę inaczej jesli tam w tle rozgrywa się jakiś rodzinny dramat.
  • nathasha 04.01.17, 23:45
    Z jednej strony sie zgadzam a z drugiej mysle o tym ze bulwersowal mnie i bulwersuje ukrywanie kochanki i dziecka prezydenta Francji Mitteranda. Wszyscy dziennikarze wiedzieli, zaden sie nie zajaknal. A takze ze jednak interesujace bylo pokazanie Hollande'a na skuterku pedzacego od kochanki, i aspekt bezpieczenstwa mial tu moim zdaniem najmniejsza wage.
  • spanish_fly 05.01.17, 00:09
    Mogę takie coś oceniać nagannie, ale nie rzutuje to na odbiór takiej osoby jako polityka. Krew nie woda, ludzie się zdradzają znacznie częściej niż byśmy chciały uwierzyć, nie znaczy to, że będą źle pracować.

    O czym my w ogóle rozmawiamy? Czy w polskiej polityce jest w ogóle cokolwiek, co kogoś kompromituje? Kłamią, kradną, rozwodzą się, unikają alimentów, wykazują się brakiem wiedzy, kultury, rozsądku, biją żony i wszystko uchodzi im na sucho. Dopiero co ministrem był facet, który tak nieszczęśliwie przyłożył drugiemu w twarz, że tamten umarł. Chyba tylko jakiś zaawansowany alkoholizm... A nie wróć. Czytałam nie tak dawno o jakiejś delegacji na Litwę czy Łotwę, której jeden uczestnik był non-stop pijaniutki, aż go do samolotu nie chcieli wpuścić. Wszystko można w polskiej polityce!
  • nathasha 05.01.17, 00:18
    Zaawansowany alkoholizm nie przeszkodzil kwasniewskiemu zostac wybranym ponownie na prezydenta wink bo nasze wybory polityczne niestety sa w znacznej mierze emocjonalne, wiec wszystko zalezy kiedy i co wyplynie tuz przed tym wyborem. A tak to pamiec ludzka jest slaba wiec nikt za 3 lata juz o tej wycieczce Petru pamietac nie bedzie. Zreszta elektorat Petru to nie jest ten typ co by sie sama eskapada przejmowal, wiec chlop wie co robi mowiac ze to jego prywatna sprawa. Gorsza jest kompromitacja zwiazana z faktem ze wyjechal gdy inni protestowali.
  • nathasha 05.01.17, 00:21
    I zapomnialam dodac, ze pewne informacje przyjmujemy emocjonalnie i taki sobie tez poglad wyrabiamy, nawet nie umyslnie. Czyli Hollande na skuterku w moim odczuciu po prostu sie zblaznil, jak kuzwa facet nie potrafi powstrzymac rozporka to dla mnie nie nadaje sie na prezydenture, i racjonalne argumenty w zderzeniu z tymi emocjonalnymi akurat w tym przypadku u mnie przegrywaja.
  • spanish_fly 05.01.17, 00:33
    Może po prostu nie chciał się powstrzymywać i nie widział ku temu powodu. Nie żebym go broniła, nie mam zdania na jego temat.
  • panterarei 05.01.17, 14:53
    U francuskich Prezydentów takie akcje to uswiecona tradycja. Jednemu się na kochance zmarlo, więc czemu Hollande miał się wylamac. Szkoda, że Segolene nie została prezydentem btw

    --
    "Natenczas onegdaj azaliż plwasz waść do strawy pozostawionej w holu?"
  • nathasha 05.01.17, 16:00
    Ale tu chodzi o to co lud moze albo nie moze wiedziec. I okazalo sie po mitterandzie ze jednak gazetom sie oplaca ujawnianie tych aferek, ze to nie jest takie bez wplywu na postrzeganie przyszlego kandydata. Segolene bylaby fajna zamiast hollande'a, ale w starciu z sarkozym wolalam jednak tego drugiego, szkoda ze umilowanie do bling bling go przeroslo wink
  • danaide 04.01.17, 23:34
    > Uważam,że .Nowoczesna powinna zostać partią kobieca. Szkoda takiego potencjału jaki jest w jej szeregach.

    Zostanie partią kobiecą w niczym jej nie pomoże. Przy tym poziomie mentalnym jaki mamy żadna partia "kobieca" nie ma szans na traktowanie jej jako równorzędnego partnera.

    Petru pogrążyło chyba to, że przecież miał NIE wyjeżdżać?
  • vaikiria 04.01.17, 23:34
    Sprawa jest jasna: jak Petru ma romans to jest to jego sprawa prywatna. Jak Kaczyński nie ma żony i mieszka z kotem to jest to sprawa publiczna smile
    A tak serio to chyba nie o romans chodziło tylko o to, że wyjechał odpoczywać w czasie protestów opozycji, ktorej mieni się jednym z liderów.
  • iziula1 04.01.17, 23:40
    A mi własnie o ten rzekomy "romans" chodzi.
    Czy mamy prawo jako potencjalni wyborcy wymagać moralnych zachowań wobec polityka? Czy to nie nasza sprawa?
    Jak osoba, która nadszarpnęła zaufanie osoby mu najbliższej czyli żony może dobrze reprezentować moje i innych sprawy? Skoro to okazało się mało istotne to czy moje prawo do wolności / prywatności itp nie okaże się dla tego typu osoby zbyt mało ważne?
    --
    "Nie wierzę w żadną magię ani inny zabobon. Pradawni bogowie mnie chronią!"
    By Julian
  • vaikiria 04.01.17, 23:44
    Ja tego nie oceniam, bo nie wiem, czy na przykład jego żona wcześniej go nie zdradzała. Albo czy nie mają układu, że romanse na boku tak, byle dyskretnie. Obchodzi mnie tylko łamanie prawa.
  • liisa.valo 04.01.17, 23:44
    Iziula, ale może ma z żoną taki układ? Rozdzielność majątkową mają od dawna, może nie tylko majątkową?

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • iziula1 04.01.17, 23:50
    liisa.valo napisała:

    > Iziula, ale może ma z żoną taki układ? Rozdzielność majątkową mają od dawna, mo
    > że nie tylko majątkową?
    >

    Czy taki układ jest moralnie akceptowany przez Ciebie?
    Uważam,że należy najpierw się rozwieść potem wiązać z kimś innym.
    Tym bardziej tego typu układy świadczą w mojej opinii negatywnie wobec osób które je tworzą. W takim wypadku istnieje podejrzenie,że w polityce też zawrze układy dla swojej korzyści ale pomijając moje dobro. Czyż nie?
    --
    I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie!
    A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie? B.L.
  • liisa.valo 04.01.17, 23:51
    Iziula, ale ja nie mam moralnych kompetencji oceniania czyich wyborów. Nie jestem żoną czy dzieckiem Petru. Znam natomiast parę, która nie ma rozwodu, mieszka w jednym domu, a w tym domu mieszka nowa partnerka faceta. I oni to akceptują. Nie czuję się wyznacznikiem moralności i, szczerze mówiąc, nie widzę w Polsce kogoś, kto mógłby nim być.

    --
    Everything will be ok at the end. If it's not ok, it's not the end.
  • iziula1 04.01.17, 23:59

    Liisa, ale ten człowiek ma ambicje decydować o naszym losie, przyszłości kraju, o przyszłości naszych dzieci. Uważam,że mam prawo ocenić negatywnie to konkretne zachowanie. A ten konkretny wyjazd nadszarpnął moje zaufanie do niego i nie oddam swego głosu człowiekowi , który nie potrafi dochować wierności żonie lub po prostu zachować się przyzwoicie.
    Uważam,że polityk powinien dbać o transparentność swego życia nawet prywatnego.
    Skoro Petru "nie używa ideologi katolickiej " to czy można mu nie przestrzegać zasad?
    Skoro tak łatwo było mu wyjechać z inną czy równie łatwo nie przyjdzie mu pójść na układ wbrew woli wyborcy?

    Targają mną wątpliwości i to duże.
    Wiem tylko jedno - nie chcę kolejnej byle jakiej partii. Chce ludzi przyzwoitych w każdym wymiarze a szczególnie prywatnym bo to jest wyznacznik tego jaki człowiek będzie w polityce.
    jestem naiwna?
  • vaikiria 05.01.17, 00:00
    A dkąd wiesz, że oni się umawiali na wierność? Skąd wiesz, jakie zasady ustalili?
  • iziula1 05.01.17, 00:04
    vaikiria napisał(a):

    > A dkąd wiesz, że oni się umawiali na wierność? Skąd wiesz, jakie zasady ustalil
    > i?

    Żartujesz prawda? Są małżeństwem.

    --
    "Nigdy nie powiedziałem, że nie jesteś dobry w tym, co robisz... Po prostu to, co robisz, jest bezwartościowe."
    by Sheldon Cooper
  • vaikiria 05.01.17, 10:34
    Nie żartuję. Polskie prawo nie narzuca małżonkom wyłączności seksualnej. Nie słyszałaś nigdy o ludziach, ktorzy są małżeństwem, a np,. biorą udzial w imprezkach erotycznych czy wymianach partnerów? Prawo tego nie zakazuje.
  • ewa_mama_jasia 05.01.17, 14:21
    Prawo nie. Ale jak ktoś przysięgał miłość, wierność i uczciwość małżeńską to niech się tego trzyma.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • ewa_mama_jasia 05.01.17, 14:23
    Podobnie, jeśli przyrzekał, że uczyni wszystko, aby jego małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • vaikiria 05.01.17, 17:24
    Dla niektórych to "wszystko" to mogą byc eksperymenty erotyczne. Daj dorosłym ludziom żyć po swojemu.
  • vaikiria 05.01.17, 17:24
    A skąd wniosek, że przysięgał?
  • liisa.valo 05.01.17, 00:07
    No, to na niego nie głosuj. Też mi problem, żeby to któryś dzień z rzędu wałkować. Zagłosuj sobie na Kaczora, wieczną dziewicę i stróża moralności wszelakiej.
    Nie wiesz, czy nie przestrzega zasad, bo nie wiesz, jakie zasady ustalił z żoną. Powtarzam po raz kolejny: nie sądzę, żeby ktokolwiek z nas mógł być stróżem moralności innych. Nawet w Piśmie napisano: Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Zajmij się swoją moralnością i nie głosuj na Petru, będzie po sprawie.

    --
    Krytykować ? to znaczy dowieść komuś, że nie robi tego tak, jakbym ja to zrobił, gdybym potrafił.
  • triss_merigold6 05.01.17, 00:15
    Nie rozumiesz. Nikt nie oczekuje od polityka szczerości. Ma zgrabnie robić wrażenie i przynajmniej udawać przyzwoitego. Ludzie doceniają wysiłek wkładany w to udawanie i nieeksponowanie osobistych błędów i wypaczeń. Niech sobie dyma koleżankę z partii w dowolnym motelu pod Warszawą, a nie pozwala robić zdjęcia z wycieczki podczas której - jeśli już aspiruje - powinien jednak siedzieć w sejmie.
  • liisa.valo 05.01.17, 00:18
    No, własnie wink Ja, niestety, doceniam szczerość. Mogłabym mieć problem np. z Biedroniem, gdyby udawał, że jest hetero. Mam problem z księżmi, którzy bzykają na boku. Mam problem z Martą Kaczyńską. Co nie znaczy, że oceniam czyjąś moralność, bo nie jestem wewnątrz tej sprawy.

    --
    Krytykować ? to znaczy dowieść komuś, że nie robi tego tak, jakbym ja to zrobił, gdybym potrafił.
  • triss_merigold6 05.01.17, 00:21
    To jesteś w mniejszości. Biedroń to inna bajka, jemu nieukrywanie preferencji pasuje do całokształtu, jest w tym spójny i wiarygodny.
  • ola_fatyga 05.01.17, 15:14
    'No, własnie wink Ja, niestety, doceniam szczerość. "

    Petru poprzez swoją wpadkę przyznał się otwarcie, ze jest idiotą i ty to doceniasz?
    dobre sobie heheheee
  • iziula1 05.01.17, 00:27
    liisa.valo napisała:

    > No, to na niego nie głosuj. Też mi problem, żeby to któryś dzień z rzędu wałkow
    > ać. Zagłosuj sobie na Kaczora, wieczną dziewicę i stróża moralności wszelakiej.

    Wiesz co, założyłam ten watek bo mam nie tylko wątpliwości co chciałam poznać opinie innych osób. Twoja odpowiedz jest zwyczajnie niegrzeczna.
    Odpowiadając na twoje argumenty nie dałam ani razu ci odczuć że uważam twoje za złe lub głupie. Szanuje je.


    > i. Zajmij się swoją moralnością i nie głosuj na Petru, będzie po sprawie.
    >
    Tak, jesteś zwyczajnie nieuprzejma.

    --
    "Nigdy nie powiedziałem, że nie jesteś dobry w tym, co robisz... Po prostu to, co robisz, jest bezwartościowe."
    by Sheldon Cooper
  • liisa.valo 05.01.17, 00:30
    Irytuje mnie takie rozkminianie, zamiast przedstawiania argumentów. Czynienie z tego sprawy ostatecznej.
    Napisałaś, że masz wątpliwości czy na niego głosować. Jesli masz wątpliwości, dość oczywiste jest, że lepiej nie głosować.

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • liisa.valo 05.01.17, 00:34
    PS Naprawdę zakładasz, że jakakolwiek opinia cię przekona do zmiany opinii? To się chyba jeszcze nikomu nie udało w zakresie światopoglądowym.

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • kozauwoza 05.01.17, 16:54
    iziula1 napisała:

    >A ten konkretny wyjazd nadszarpnął moje zaufanie do niego i nie
    > oddam swego głosu człowiekowi , który nie potrafi dochować wierności żonie lub
    > po prostu zachować się przyzwoicie.


    szczerze mówić dziwię się, że ktoś może tak dziecinnie rozumować....życie nie jest takie czarno-białe.
    Zachowanie Petru oceniam raczej jako głupotę, że nie umiał sie powtrzymać w takim newralgicznym okresie. Jego romans i brak wierności żonie kompletnie mnie nie interesuje. Nie znam tych ludzi prywatnie, nie wiem jakie tam sa układy....

    --
    Lubię moją nogę, mam ją od urodzenia - dr House
  • vaikiria 04.01.17, 23:53
    Dla mnie moralnie akceptowalny jest każdy układ na jaki umawiają się dorośli ludzie. Jeśli życzą sobie mieć związek bez wyłączności seksualnej to to nie jest moja sprawa.
  • turzyca 05.01.17, 12:33
    >Czy taki układ jest moralnie akceptowany przez Ciebie?
    >Uważam,że należy najpierw się rozwieść potem wiązać z kimś innym.

    A ja mam tu duza watpliwosc, bo czym stwierdzenie "nalezy sie najpierw rozwiesc, a potem wiazac z kims innym" rozni sie od "nalezy trwac w malzenstwie na dobre i na zle, nawet jesli w zwiazku jest przemoc"? Dlaczego mamy innym nakazywac zyc wedlug naszych zasad?
    Uwazam, ze owszem konieczne jest granie w otwarte karty, ale jesli obydwu stronom dany uklad pasuje i tak sie umowily, to dlaczego my mamy decydowac, jak maja prowadzic swoje zycie?


    Dla mnie konsekwencja jest to, ze trzeba ludziom umozliwiac naprawde niezalezne decydowanie, bo taki uklad w zwiazku, gdzie matka poswieca caly swoj czas na opieke nad niepelnosprawnym dzieckiem jest watpliwie dobrowolny (bo matka nie ma alternatywy w postaci opuszczenia zwiazku). Ale to temat na zupelnie oddzielna dyskusje.


    --
    Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach
  • arwena_11 05.01.17, 08:51
    gdzies juz czytalam, ze zona go wywalila z domu po powrocie z portugalii.
  • cosmetic.wipes 05.01.17, 08:59
    W fakcie. Bardzo wiarygodne źródło.

    --
    Kobieta zawsze powinna wyglądać świetnie, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy spotka nielubianą koleżankę.
  • danaide 04.01.17, 23:47
    Widziałam fajnego mema: Petru określony mianem mistrza i pod spodem: Przepisał na żonę majątek i zaczął ją zdradzać.

  • antypomidorowa 04.01.17, 23:46
    Kaczyński i jego partia klęczą w pierwszym rzędzie w Częstochowie i mają ciągoty do piętnowania ludzi żyjących inaczej niż "zbożnie" (np. w związkach partnerskich), więc niech się nie dziwią, że suweren czasem powie "sprawdzam".
  • liisa.valo 04.01.17, 23:50
    O, to, to, o nauczanie moralności idzie.

    Tu też był romans?
    http://s3.party.pl/newsy/marta-kaczynska-andrzej-duda-348314-GALLERY_BIG.jpg
    --
    Everything will be ok at the end. If it's not ok, it's not the end.
  • liisa.valo 04.01.17, 23:53
    Zdjęcie a propos wnioskowania na bazie jednej fotki.

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • livia.kalina 04.01.17, 23:54
    Gdyby Kaczyński żył uczciwie- choćby jak prezydent Biedroń, w związku, jawnie, honorowo jak mężczyzna to normalnym ludziom by jego homoseksualizm nie przeszkadzał. Jeśli ma jednakże wieloletni romans z mężczyzną jednocześnie grając role pierwszego homofoba RP to jest to godna piętnowania hipokryzja. Życie osobiste polityka tak długo nie gra żadnej roli w jego życiu zawodowym (mówi o przypadkach kiedy nie jest oczywiście łamane prawo), póki on tego życia nie wciąga na sztandary walki politycznej.

    Dopóki L. Kaczyński w kampanii wyborczej nie używał takiego bilbordu
    http://e5.pudelek.pl/73c3a32b751859b829ba240181f92f779d1bd7d9

    Dopóty liczne małżeństwa, rozwody i dzieci niewiadomego ojcostwa były wyłącznie sprawą jego córki.
  • vaikiria 04.01.17, 23:59
    Abstrahując od jakiegokolwiek udziału w polityce to akurat wmówienie facetowi, że dziecko kochanka jest jego dzieckiem, a potem zafundowanie własnej córce traumy "twój tatuś nei jest twoim tatusiem, to obcy facet, a to jest tatuś" jest jedną z najobrzydliwszych moralnie rzeczy, jakie można zrobić.
    Natomiast to z kim sypia dorosły czlowiek i na jakich warunkach to jest jego prywatna sprawa. jeśli nie sypia z nikim to też. Zresztą gdybym była lesbijką i partnerką jakieś kobiety znanej w polityce to wcale nie życzyłabym sobie, żeby upubliczniała nasz związek.
  • liisa.valo 05.01.17, 01:09
    Dobrze gadasz.

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • livia.kalina 05.01.17, 11:52
    Ale przecież ja się z tobą w 100% zgadzam, że życie intymne polityka to wciąż jego życie intymne i dla spraw, którymi się politycznie zajmuje nie ma to żadnego znaczenia. Dopiero kiedy sam polityk to życie wykorzystuje politycznie to wtedy to zaczyna mieć znaczenie. Nie na test jakości jego życia intymnego ale jako test uczciwości.
  • lauren6 05.01.17, 11:55
    > Dopiero kiedy sam polityk to życie wykorzystuje politycznie to wtedy to zaczyna mieć znaczenie.

    Mylisz się. Ma to znaczenie gdy to życie prywatne zaczną wykorzystywać inni przeciwko jemu. Albo w oficjalny sposób piorąc brudy w prasie, albo nieoficjalnie poprzez szantaż.
  • livia.kalina 05.01.17, 12:02
    Poruszyłaś bardzo istotną kwestię - możliwości szantażu (przez obce służby na przykład). Jeśli nie ma rozdźwięku między tym co polityk deklaruje a tym co stosuje na tydzień (a nawet jest to związek homoseksualny w zachowawczej Polsce) to niebezpieczeństwa nie ma. Jeśli rozbieżność jest ogromna, kompromitująca to takie niebezpieczeństwo jest ogromne.

    To jest na przykład powód, dla którego otaczanie się przez Macierewicza pulchnymi dwudziestoletnimi chłopcami, dla których widać, że traci głowę (złote ordery, zmienianie prawa przez noc, żeby zasiadali w spółkach, wymyślone etaty za ogromne pieniądze) odbieram jako śmiertelne zagrożenie dla Polski. Co to za problem dla sprawnych bogatych obcych służb, żeby Macierewiczowi podsunąć jakieś "ciasteczko" a potem go szantażować albo chociażby zakochanym starcem manipulować jak się chce? A to minister obrony naszej ojczyzny, przypominam.
  • vaikiria 05.01.17, 17:28
    Gdyby gustował w filigranowych blondyneczkach lub dorodnych brunetkach ryzyko byłoby takie samo.
  • livia.kalina 05.01.17, 18:13
    Gdyby w takich gustował i się z takimi żenił albo wchodził w normalne związki to nie byłoby żadnego zagrożenia bo niby na czym miałby polegać szantaż? Zagrożenie jest wyłącznie wtedy jak się dla romansów wymyśla przykrywkę "edukacja młodzieży". Albo w jakąś inną przykrywkę, w która suweren wierzy.
  • vaikiria 06.01.17, 19:22
    Wszystko jedno, w jakie związki by wchodził. Tu chodzi o tracenie głowy, które może być wykorzystane przez służby. Choćby casus Jasienicy.
  • vaikiria 05.01.17, 17:27
    Są czyny tak obrzydliwe, że nawet jak polityk nie wykorzystuje swojej prywatności politycznie to go według mnie dyksredytują jako człowieka. Oszukanie dziecka co do tożsamości ojca jest jednym z takich czynów.
  • iziula1 05.01.17, 00:02
    Livia, masz rację. Tu zostaliśmy okłamani. I nadal jesteśmy okłamywani przez polityków bo skoro nie wyciągamy wniosków, nie karzemy odebraniem poparcia lub przy urnach za udawanie to dlaczego to zmieniać tongue_out

    To pośrednia wina wyborców. Akceptujemy to. Może czas przestać?
    --
    I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie!
    A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie? B.L.
  • triss_merigold6 05.01.17, 00:32
    Ekhem, polityka opiera się na mniej lub bardziej zgrabnej ściemie, to taki teatr.
  • paloma_blauwinder 04.01.17, 23:38
    Mam bardzo podobne zdanie do twojego. Politycy mający kilka żon, każdą kolejną młodszą i bardziej zoperowaną plastycznie, politycy z kochankami i dziećmi na boku, tacy, którzy nigdy nie znaleźli żadnej chętnej kobiety/mężczyzny do założenia trwałego związku, tacy, którzy mają jakieś byłe dzieci i nie płacą na nie alimentów - to najczęściej odpady atomowe z chorymi ambicjami i pomysłami.
    --
    2019 Trybunał Stanu dla Andrzeja Dudy
  • wioskowy_glupek 05.01.17, 00:03
    A ja uważam inaczej o ile polityk nie udaje świętszego od papieża i nie próbuje mnie umoralniać, mnie nic do tego co robi prywatnie. Vide sprawa Clintona, co do jego kompetencji jako prezydenta miało pukanie niejakiej Lewinsky ???

    --
    "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
  • 71tosia 05.01.17, 00:02
    w przypadku polityka granica miedzy zyciem prywatnym i sluzbowym sie mocna zciera. Fakt ze Petru akurat nie wyciera sobie wartosciami rodzinnymi buzi wiec jego zachowanie az tak bardzo nie razi.
    Mnie zastanawia co innego - czy ta pani z ktora byl na Sylwestra zostala wiceszefowa partii bo jest jego kochanka czy tez zostala kochanka bo jest wiceszefowa? Wpierwszym przypadku to jednak spory problem dla partii p Petru, trudno ufac organizacji, w ktorej intymne relacje z szefem decyduja o karierze.
  • liisa.valo 05.01.17, 00:09
    A może nie jest jego kochanką wcale? Ha!

    --
    Everything will be ok at the end. If it's not ok, it's not the end.
  • 71tosia 05.01.17, 00:20
    moze nie jest, wspolny wyjazd na sylwestra moze oczywiscie swiadczyc ze dwie samotne osoby chca wspolnie odpoczac od problemow z daleka od swych rodzin i znajomych, ale... Ale szybka kariera Joanny Schmidt, osoby bez doswiadczenia politycznego, ktorej kompetencje slabo sa oceniane nawet w jej partii budzi pewne podejrzenia.
  • triss_merigold6 05.01.17, 00:23
    Ładna jest. Wprawdzie ma przekoszmarny timbre głosu i mówi jakby była ciągle pobudzona, ale jest naprawdę ładna.
  • tajemnicza.a.m 05.01.17, 12:48
    Podczepiam się przeglądając posty piąte przez dziesiąte: ciekawe bo ja ogólnie uważam że nie jest ładna. Owszem przeciętna czyli nie brzydka ale naprawdę ładna? No mam inne zdanie.
  • triss_merigold6 05.01.17, 00:24
    Tak, oczywiście. Żonaty z mężatką na pewno po cichu stlenili się, żeby odpocząć od problemów z daleka od rodzin, zwłaszcza w okresie świątecznym. tongue_out
  • liisa.valo 05.01.17, 00:32
    Ona jest podobno po rozwodzie. On ma z żoną rozdzielność majątkową. Nie wiadomo czy tylko majątkową, bo go nie pytałam. Podobno z posłanką Schmidt znają się od dłuższego czasu. Tez mam kolegę - nie geja - z którym spałam w łóżku i jeździłam do SPA. Będąc mężatką. Mój mąż go zna, kolega był moim świadkiem na naszym ślubie. W życiu nie pomyślałam o nim inaczej niż o przyjacielu.

    --
    Everything will be ok at the end. If it's not ok, it's not the end.
  • liisa.valo 05.01.17, 00:28
    Wiesz co, Tosiu, nie obraź się, ale to są poważne oskarżenia i mając tylko pewne podejrzenia, raczej lepiej zachować je dla siebie. Wiadomo, że na forum tak sobie gadamy, więc to żadna szkoda, ale jak osoby ze świata mediów i polityki to robią, jest to dla mnie niesmaczne.
    Ja też zrobiłam szybką karierę, może nie w świecie polityki czy showbizie, ale jednak. I też bez doświadczenia... miałam szczęście, splot kilku szczęsliwych okoliczności, z nikim się nie przespałam.
    Zawsze też miałam przyjaciół płci przeciwnej i nadal ich mam. W dawnych czasach z niektórymi zdarzało mi się spać w łóżku, co by ich na podłodze nie kłaść po imprezie, albo wyrwaliśmy ostatni pokój w hotelu. Nie widzę nic złego we wspólnym wyjeździe z dobrym znajomym płci przeciwnej i naprawdę nie musi to być równoznaczne z romansem.

    --
    Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...
  • 71tosia 05.01.17, 00:41
    wiesz miedzy szhowbiznesem, biznesem i polityka jest pewna roznica, jezeli osoba nikt nagle zaczyna robic szybka kariere w biznesie czy polityce to jest albo wybitna albo bardzo dobrze wspierana. Nie znam p Smidth, moze jest wybitna?
  • riki_i 05.01.17, 00:44
    71tosia napisała:

    > Nie znam p Smidth, moze jest wybitna?

    W łóżku być może.
  • liisa.valo 05.01.17, 00:52
    Ja też nie. Na matmie w takich chwilach pisałam, za mało danych wink A tak serio, jestem drażliwa na ten temat, bo mam przyjaciół płci męskiej, jeden jest nawet moim lekarzem, plus: też mi kiedyś romans dorobili na podstawie mrugnięcia okiem wink

    --
    Everything will be ok at the end. If it's not ok, it's not the end.
  • 71tosia 05.01.17, 00:56
    pewnosci nie ma, ale sa poszlaki, czasami na ich podstwie skazuje sie ludzi wink
  • liisa.valo 05.01.17, 01:08
    Ja się trzymam tego, że w Polsce póki co obowiązuje domniemanie niewinności i to winę, a nie niewinność się udowadnia. Oraz: wierność to kwestia umowy między ludźmi, a nie przepisów prawa. Chyba, że jakieś nowe ustawy przegapilam, co też możliwe wink

    --
    Everything will be ok at the end. If it's not ok, it's not the end.
  • nenia1 05.01.17, 01:14
    No wiesz, obietnice wyborcze to też nie jest kwestia przepisów prawa.
  • liisa.valo 05.01.17, 01:24
    Pewnie dlatego nikt ich nie przestrzega, ale to żadne odniesienie.

    --
    Krytykować ? to znaczy dowieść komuś, że nie robi tego tak, jakbym ja to zrobił, gdybym potrafił.
  • nenia1 05.01.17, 09:08
    Jest odniesienie, to faktycznie przyzwoity człowiek nie potrzebuje kodyfikacji prawnej żeby być przyzwoitym. Nie ma co rozmywać pewnych zachowań bo nie są skadyfikowane albo, że wszyscy tak robią. Poza tym w obecnej sytuacji w Sejmie to był wizerunkowy strzał w stopę a tu wystarczy już zwykła inteligencja, nie trzeba być przyzwoitym, wystarczy mieć trochę wyobraźni.
  • iziula1 05.01.17, 00:21
    liisa.valo napisała:

    > A może nie jest jego kochanką wcale? Ha!
    >

    Wszystko jest możliwe. Ryszard Petru nie ma jednak 18 lat i powinien się spodziewać jak taki prywatny wyjazd może zostać odebrany, że ktoś może to wykorzystać, pstrykną zdjęcie etc. Powinien dbać o transparentność, przewidywać politycznie. Zabrakło albo przyzwoitości albo instynktu politycznego albo dwóch tych czynników na raz.
    --
    "Nigdy nie powiedziałem, że nie jesteś dobry w tym, co robisz... Po prostu to, co robisz, jest bezwartościowe."
    by Sheldon Cooper
  • triss_merigold6 05.01.17, 00:26
    Podpowiem Ci: on jest po prostu głupi.
  • cosmetic.wipes 05.01.17, 07:10
    Z żalem muszę przyznać ci rację.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • isa_bella1 05.01.17, 08:11
    Niech Rysio jeździ na Madery na zdrowie a Kijowski niech dalej robi biznes na kodzie...moze tym biednym oszukanym ludziom marznącym pod sejmem się w koncu oczy otworzą smile
  • cosmetic.wipes 05.01.17, 08:31
    To, ze Rychu jest głupkiem, a Kijowski nieudolną p#pką nie oznacza, że ludzie pod sejmem nie maja racji. Bo mają. I nie demonstrują w obronie Rycha i Maria, tylko przeciw stylowi sprawowania władzy przez nadprezesa.

    --
    Kobieta zawsze powinna wyglądać świetnie, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy spotka nielubianą koleżankę.
  • spanish_fly 05.01.17, 09:54
    Dokładnie.
  • pade 05.01.17, 10:35
    Ja też.

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • liisa.valo 05.01.17, 00:29
    Powinien zadbać o hipokryzję. Oczywiście. Jest głupi prawdopodobnie, albo mega naiwny. Albo prostoduszny.

    --
    Everything will be ok at the end. If it's not ok, it's not the end.
  • triss_merigold6 05.01.17, 00:31
    Tak, dla dobra wizerunkowego własnego klubu poselskiego powinien zadbać o hipokryzję. Lubnauer, która jest ogólnie w porzo i bystra kobieta wyszła przez niego na idiotkę.
  • liisa.valo 05.01.17, 00:38
    A to fakt, że powinni ustalić spójną wersję.

    --
    Everything will be ok at the end. If it's not ok, it's not the end.
  • iskierka3 05.01.17, 07:15
    Prostodusznosc to wielka wada w polityce. Spojrz na Jaroslawa jak mu idzie i jak dusze zbiera. A naiwnosc i prostodusznosc to ostatnie cechy jakie mozna mu przypisac. Poza tym Petru wie jaka jest sytuacja w kraju i z kim ma do czynienia. Obecna wladza sama popelniajac liczne swinstwa, z radoscia rozdmucha kazda niezrecznosc opozycji do niebotycznych rozmiarow a ciemny lud to kupi.
  • pade 05.01.17, 10:36
    Nie jest prostoduszny, jest zapatrzonym w siebie bucem.

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • antypomidorowa 05.01.17, 00:15
    Jeśli jedynym i/lub decydującym kryterium wyboru na jakieś stanowisko była osobista relacja osoby decydującej o naborze to widzę problem niezależnie od tego czy to Petru ze Schmidt czy Macierewicz z Misiewiczem. Natomiast jeśli ktoś jest kompetentny, dobrze robi swoją merytoryczną robotę, za kasę w miarę adekwatną do zajmowanego stanowiska, to nie mam problemu z tym komu poleruje gałkę, nawet jeśli to miałby się odbywać w godzinach pracy na służbowym biurku.
  • nathasha 05.01.17, 00:24
    Zgadzam sie do momentu polerowania galki ale juz nie w godzinach pracy i na sluzbowym biurku, ja nikomu za seks nie place.
  • antypomidorowa 05.01.17, 00:38
    Ja o godzinach pracy to w takim kontekście, że jak ktoś jest na tyle sprytny i inteligenty żeby swoje obowiązki oblecieć w 7,5h to te pozostałe 0,5 może poświęcić na cokolwiek, jeden pies czy to ematka czy to gałka. Z biurkiem służbowym to jednak ciut za daleko idąca hiperbola, bo jednak biurka po każdym ministrze się nie wymienia (wiem, że tak się w rzeczywistości robi, ale imo nie powinno) i komuś może nie pasować wizja gołych pośladów porzednika na stanowisku pracy.
  • isa_bella1 05.01.17, 08:13
    No ale to nie praca ...to SŁUŹBA...nie ma wiec ze byl po godzinach...
  • nathasha 05.01.17, 16:02
    A tak to sie zgadzam. Zwlaszcza jako przeciwniczka pracy od do.
  • nenia1 05.01.17, 00:48
    Taaa...znajomy też tak mówił o koledze, z którym założył spółkę cywilną "nie mam problemu, że oszukuje żonę" nawet mu czasem dawał alibi gdy ten pukał inne panie. Zmienił zdanie, gdy okazało się, że wspólnik nie oszukiwał tylko żonę ale i jego, jego oczywiście na pieniądze, długi zaciągnięte na spółkę splacał przez kilka lat. Ludzie są zazwyczaj jednak dość spójni w zachowaniu, skoro jest brak zasad w stosunku do własnej rodziny, tym bardziej brak jest zasad w stosunku do obcych. Z kimś kto się cieszy, że oszukał kasjerkę na reszcie interesów się nie robi.
  • riki_i 05.01.17, 00:55
    nenia1 napisała:

    > Taaa...znajomy też tak mówił o koledze, z którym założył spółkę cywilną "nie m
    > am problemu, że oszukuje żonę" nawet mu czasem dawał alibi gdy ten pukał inne
    > panie. Zmienił zdanie, gdy okazało się, że wspólnik nie oszukiwał tylko żonę
    > ale i jego, jego oczywiście na pieniądze, długi zaciągnięte na spółkę splacał
    > przez kilka lat. Ludzie są zazwyczaj jednak dość spójni w zachowaniu, skoro j
    > est brak zasad w stosunku do własnej rodziny, tym bardziej brak jest zasad w s
    > tosunku do obcych.

    Zgadzam się.

    Mały off top. Dodam z punktu widzenia faceta, że kobiety też są "spójne w zachowaniu". Szybkość i styl nawiązania relacji łóżkowej, sposób rozstawania się z partnerem itp. itd. są zazwyczaj dość powtarzalne. Dlatego gdy pani np. radośnie opowiada nowemu partnerowi jak to nasłała na byłego drechów z bejzbolami, ja radzę w takiej sytuacji z miejsca uciekać gdzie pieprz rośnie. Bo za chwilę to ten aktualny kochaś może mieć ich na karku.
  • spanish_fly 05.01.17, 01:05
    Ojej, w takim razie czekamy kiedy Twoja żona okaże się pazerną, puszczalską zdzirą.
  • issa-a 05.01.17, 01:13
    >Tym samym uważam,że skoro ma ambicje polityczne to powinien przede wszystkim dbać o transparentność swoich poczynań także w sferze prywatnej.

    może jeszcze powinien pisać, w jakiej pozycji seks uprawia?
    Bez przesady.
    Dawniej nie było pudelkow, faktu i paparazzich i jakos nikogo nie obchodziło czy taki Połomski spedza sylwestra na Maderze, czy może jednak w podwarszawskiej Podkowie.
    Mnie to w ogole dziwi, jak kogos mogą obchodzić takie pierdoly.
    A poza wszystkim to panienka rozwiodla się w zeszłym roku wiec mężatką nie jest.
    Zaś co do niego to pojecia nie mam i ani mnie to ziębi, ani grzeje.
    Może jest w separacji?
    gdyby chciał ukryć swoje romanse to, spodziewam się, ma dosyć inteligencji żeby wyjechac dyskretnie, nie przesadzajmy. A skoro się nie ukrywał to, najwyraźniej, nie musiał.
    Nasz pierwszy flirtował ruchadełkiem i jakoś nie wzbudziło oto świętego oburzenia a, umówmy sie, teoretycznie jest jakby ważniejszą postacią w państwie niż poseł. I szczególnie, że ciągle na kolanach chodzi to jakoś ruchadełko nie przystaje.
  • mamma_2012 05.01.17, 03:29
    Granica jest różna w zależności od tego czy polityk wykorzystuje prywatność do uzyskania i utrzymania władzy. W tym zakresie w którym wykorzystuje musi być obserwowane i podlega ocenie.
    Jeżeli na zdjęciu pozuje "szczęśliwa" rodzinka Kaczyńskich i tym kupuje się wyborców, a potem się okazuje, to co się okazało to bardzo razi, bo życie życie prywatne powinna być spójne z deklaracjami.
    Jeżeli ktoś idzie po władzę mówiąc o tradycyjnych wartościach rodzinnych, a np. zostaje przyłapany na obściskiwaniu się z kolegą, to prywatne sprawy są ważne i powinny zostać nagłośnione.
    Jeżeli ktoś kreuje się na ekologa i na sztandarach ma miłość do przyrody, ważne jest czy po godzinach nie złapią go na polowaniu. Te same zdjęcia z polowania po godzinach w przypadku innego polityka miałyby inne znaczenie i wręcz można się zastanawiać czy powinny być upubliczniane.
    W przypadku Petru raziłyby inne rzeczy, nie wiem, może gdyby okazało się, że po godzinach doradza firmom związanym z PiS-em.
  • iskierka3 05.01.17, 06:42
    Ja tam chetnie zamienie partie dramatycznie zla na byle jaka, przeciez to zawsze jednak lepiej. To po pierwsze. Po drugie - nie uwazam by romanse ( domniemane) szefa partii czynily partie byle jaka.
    Mozna byc potwornie zlym mezem i bardzo dobrym politykiem. I na odwrot.
    Po trzecie - nie oczekuje od zadnej partii i od zadnego polityka by byl bez skazy. To nie jest moj autorytet moralny w zadnym stopniu i w zadnej kwestii.
    I po czwarte - Petru ( jak wiekszosc opozycji) w sposob idiotyczny podklada sie pod durnowata krytyke pisu i durnowate watpliwosci co glupszych obywateli, co to juz juz byli za opozycja ake teraz - ooo nie, paaanie, jak on z baba wyjechal to ja juz wole dyktature. Petru powinien wiedziec, ze jednak wiekszosc ludzi to nie orly i dbac o wizerunek.
  • asia_i_p 05.01.17, 07:36
    Zasadniczo uważam, że romanse polityków to nie moja sprawa oraz że tutaj nie ma romansu.

    Tym niemniej, jako wyborca Nowoczesnej, bardzo się cieszę, że go tresują, bo to podobnie jak Tusk rozsądny facet z wizją, z chyba lepszą wizją ekonomiczną i lepszą ręką do dobierania sobie ludzi, ale ma te same wady jak Tusk - lubi pobrylować i poczarować i niekoniecznie rwie się do ciężkiej roboty i solidnych żmudnych prac przygotowawczych. Im więcej teraz oberwie, tym większą szansę ma się naprostować, a kiedy PiS już skończy wydawać pieniądze, to taki ktoś jak Petru będzie u władzy bardzo potrzebny.

    --
    Moja siostrzenica do myszy uratowanej przed kotem: "Nie bój się nas, myszko, my jesteśmy człowiekami. Nie zjemy cię, bo jesteś obrzydliwa".
  • kolpik124 05.01.17, 08:01
    asia_i_p napisała:

    romans polityków to jak najbardziej nasza sprawa

    polityk jest osobą publiczną i twierdzenia "głosuję na jego kompetencje, nie na jego życie prywatne" są absurdalne

    ile było w historii skandali, przewrotów, kryzysów rządowych z powodu "prywatnego" życia polityków? taki romansik to idealna okazja do szantażu, słynna afera Profumo w UK, albo niedawny upadek rzędu w Czechach

    wiadomosci.onet.pl/kiosk/czeska-femme-fatale-romans-ktory-obalil-rzad/h3tmj2
    dalej będziesz twierdzić, że to prywatna sprawa, nie mająca wpływu na innych, na państwo?

    --
    "W niektórych społecznościach matka ma prawo bezkarnie zabić swoje dziecko o ile nie ukończyło drugiego roku życia. Jakoś specjalnie się nie dziwię"...kaz_nodzieja o niemowlętach
  • isa_bella1 05.01.17, 08:16
    Brałam cie Asia za rozsądną wywazoną dziewczynę...echhh
  • pade 05.01.17, 10:39
    Petru nigdy nie będzie miał klasy Tuska.

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • iziula1 05.01.17, 12:08
    pade napisała:

    > Petru nigdy nie będzie miał klasy Tuska.
    >

    Nie tylko klasy ale i instynktu politycznego.
    A tak poza wątkiem będziesz licytować na WOŚP spotkanie z D. Tuskiem? Wiem,że poza moim finansowym zasięgiem ale przynajmniej spróbuję.

  • pade 05.01.17, 14:26
    O właśnie, instynktu również.
    Ja też spróbujęsmile

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • asia_i_p 05.01.17, 13:37
    Dyskutowałabym. Ma mniej wyrobienia salonowego, ale dla mnie wyrobienie salonowe nie oznacza klasy.

    Tusk ma sporo rozmachu, ale ma fatalną rękę w dobieraniu sobie ludzi, bywali w jego rządzie ministrowie, którzy nie byli dobrymi fachowcami i nie wiem, z jakiego powodu byli przez niego wybierani. Nie wiem też, z jakiego klucza dobiera najbliższych współpracowników.

    Gdyby oceniać lidera partii pod kątem tego, kogo promuje, Petru wypadnie lepiej.

    --
    Moja siostrzenica do myszy uratowanej przed kotem: "Nie bój się nas, myszko, my jesteśmy człowiekami. Nie zjemy cię, bo jesteś obrzydliwa".
  • pade 05.01.17, 14:25
    Przykro mi, ale ja Petru nie poprę. Jemu nie tylko brakuje obycia salonowego, ale i elokwencji, wiedzy, charyzmy i ...strategii.

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • mamma_2012 05.01.17, 14:53
    Niestety klasa polityczna upadła bardzo nisko, więc nawet mocno niedoskonały Petru na tym tle jest całkiem atrakcyjny.
    Fajnie by było gdyby ta cała sytuacja spowodowała, że jeszcze bardziej będzie widać kobiety, bo w tej partii są bardzo sensowne babki.
  • asia_i_p 05.01.17, 16:35
    To prawda, że jeśli mamy mówić o klasie w sensie moralnym, to niestety będziemy powtarzać w kółko "świętej pamięci". Nawet najlepsi teraz to cienie - Tusk nie jest i nie będzie Mazowieckim ani Kijowski Kuroniem.

    Natomiast do posprzątania po PiSie będzie potrzebny ekonomista, a nie elokwentny charyzmatyk czy mąż stanu. Tu się Petru może sprawdzić. Ma wszystkie wady i zalety polityka ekonomisty, tylko że ostatnio zaczął jeszcze rozwijać w niepokojącym tempie wady polityka w stylu amerykańskim i zdecydowanie lepiej, żeby utemperowali go teraz, a nie w trakcie kampanii wyborczej.

    --
    Moja siostrzenica do myszy uratowanej przed kotem: "Nie bój się nas, myszko, my jesteśmy człowiekami. Nie zjemy cię, bo jesteś obrzydliwa".
  • kowalka33 05.01.17, 07:56
    Wchodząc do polityki człowiek musi się liczyć że jego zycie i jego rodziny będzie na widelcu. Od polityka liberalnego nie wymaga się uczciwości oznaczającej np ze polityk się kulturalnie się rozwodzi a potem fruwa z nową panią. Czytałam że na prawicowych portalach o romansie Petru huczało od paru miesięcy ale właśnie ze względu na dobro rodziny sprawa nie wypływała. Mogę w sumie zrozumieć ze żona Petru nie chciała być zoną polityka a chciała być żoną bogatego ekonomisty i marzyć o domu w Konstancinie i nosić drogie torebki (co wcale nie jest złe)Mąż wymyślił polityke i może wcale jej to pociągało. Zona polityka i do takiego aspirującego do najwyższych stanowisk musi dobrze czuć się pod obstrzałem kamer, głaskać dzieci po głowkach i zachwycać się daniami gospodyń wiejskich i smiać z ż.artów lokalnych działaczy. Ta historia jednak pokazała że Petru jest niepoważny, celem lidera każdej partii jest poszerzanie elektoratu. W Polsce wybory wygrywa się tak naprawdę na prowincji a tam jest więcej konserwatywnych obyczajowo obywateli. Można mieć poparcie w dużych miastach ale to nic nie da na dłuższą metę. Do tego patrzę na faceta który zachwalał kredyty walutowe a swój po cichu przewalutował .W sejmie .Nowoczesna oznacza Petru i jego koleżanki i jeden facet zdeklarowany gej. Ta cała historia pokazuje w kiepskim świetle cały klub, moja ulubiona posłanka głupio go tłumaczyła nie wiadomo po co. A posłanki Nowoczesnej faktycznie świetne posłanki są teraz postrzeganie jak harem Ryśka i to jest okropne
  • kowalka33 05.01.17, 07:57
    Miało być od polityka wymaga się
  • kropkacom 05.01.17, 07:59
    Postępowanie polityków w życiu prywatnym interesuje mnie tylko kiedy kłoci się z ideałami z jakimi występują oni jako właśnie politycy. No i oczywiscie kiedy łamią prawo lub kogoś krzywdzą.

    --
    "Chamstwo to nic innego jak wyraz strachu - strachu przed niespełnieniem pragnień. Nawet okropna i szpetna osoba,
    jeśli tylko jest kochana, otwiera się niczym kwiat..."
  • lauren6 05.01.17, 08:11
    > Uważam,że .Nowoczesna powinna zostać partią kobieca. Szkoda takiego potencjału jaki jest w jej szeregach.

    Uważam tak samo. Poza tym moim zdaniem obecnie w polityce jest za dużo testosteronu, urażonej męskiej dumy. Pan poseł strollował pana marszałka, pan prezes ciśnie opozycję, w telewizji panowie liderzy opozycji opowiadają, że nie odpuszczą. Baby by się pokłóciły, napyskowały sobie, ale dużo szybciej wynegocjowały jakiś consensus niż te napuszone koguty.

    Co do Petru. Tuskowi wyciągano dziadka, Kurskiemu ex żonę, Kijowskiemu niepłacenie alimentów, Wałęsie syna pijaka itd. Tyle w Polsce. Za granicą: w USA, Włoszech (słynne bunga bunga) były jeszcze większe afery związane z życiem prywatnym polityków.

    Czy się to komuś podoba czy nie media zawsze wyciągną brudy politykowi, szczególnie takiemu, który w wywiadach mówi, że jest premierem. Taki polityk może zapomnieć o prywatności. Ludzie chcą mieć pewność, że głosują na osobę o czystym wizerunku, więc wyjazd z kochanką za plecami ślubnej żony jest poważną rysą. Szczególnie, że Polacy to społeczeństwo ceniące wartości rodzinne.

    Myślę, że Petru popełnił bardzo duży błąd wizerunkowy. Na notowania .N raczej to się nie przełoży, ale liczę na to, że się przełoży na jego pozycję w partii.
  • saraanna 05.01.17, 08:20
    pikio.pl/kryzys-petru-zona-wywalila-go-z-domu-na-jaw-wyszly-poprzednie-podroze-z-piekna-poslanka-foto/#
    --
    ------
    Gdy czegoś bardzo pragniesz, cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
  • isa_bella1 05.01.17, 08:20
    Byle nie te babole...jedna myszka agresorka,druga tez nie lepsza co atakowała dziennikarkę i ostatnio pani kłamczuszka...no kwiat kobiet normalnie.
  • araceli 05.01.17, 08:22
    isa_bella1 napisała:
    > myszka agresorka,

    Prawacka nienawiść do kobiet w pełnej krasie.


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • lauren6 05.01.17, 08:27
    Mówisz o sobie?
  • araceli 05.01.17, 08:29
    A patrz - uderz w stół!

    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • lauren6 05.01.17, 08:29
    Myszka agresorka jest świetna!
    Pani kłamczuszce wybaczam, została podtawiona przez Petru w wujowej sytuacji, więc wybrała mniejsze zło i próbowała ratować jego małżeństwo.
  • araceli 05.01.17, 08:30
    lauren6 napisała:
    > Myszka agresorka jest świetna!

    Cudownie jest powtarzać to wyzwisko co nie? Lauren - pożyteczna idiotka w słuyżbie prawackiej propagandy.


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • lauren6 05.01.17, 08:37
    Kobieto, ogarnij się. Czy ty potrafisz prowadzić dyskusję bez wyzywania od idiotek?

    Wyżej piszesz coś o prawackiej nienawiści o kobiet. Pierwszym hejterem tego forum jesteś tu.
  • araceli 05.01.17, 08:44
    lauren6 napisała:
    > bez wyzywania od idiotek?

    Napisała ta, która przed chwilą nazwała posłankę myszką-agresorką.


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • lauren6 05.01.17, 09:29
    Ty to na prawdę masz coś z oczami.

    Zastanawiam się tylko dlaczego masz na tym forum status specjalny i moderacja pozwala ci na takie obrażanie ludzi. Posty innych osób lecą błyskawicznie.
  • araceli 05.01.17, 09:43
    lauren6 napisała:
    > Ty to na prawdę masz coś z oczami.

    Naprawdę będziesz się wypierać tego co napisałaś 2 posty wyżej??????


    Potrafisz odpowiedzieć czemu bezmyślnie powtarzasz wyzwisko wyprodukowane przez prawacką propagadę? Czemu ma służyć takie działanie?


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • araceli 05.01.17, 08:28
    Jeżeli polityk nie wchodzi mi z butami do łóżka to wisi i i powiewa co robi prywatnie.

    Natomiast osobiście uważam, że PiS latami obniżania poziomu doprowadził dyskusję polityczną do poziomu zapasów w błocie. Kogo interesują kwestie praworządności (ujawnienie nagrań z sali kolumnowej) skoro można pobrandzlować się wyjazdem Petru? A ciemne pelikany łykają aż miło...

    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • anorektycznazdzira 05.01.17, 09:19
    Nie wyjdzie im to.
    Brandzlują się ci, którzy i tak wierzą w zamach i mesjanizm kaczki
    bez różnicy.
    Normalni ludzie uważają to z niusa mniej ekscytującego niż separacja Brandżeliny albo romans Dody.

    --
    '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
  • issa-a 05.01.17, 13:04
    >PiS latami obniżania poziomu doprowadził dyskusję polityczną do poziomu zapasów w błocie. Kogo
    >interesują kwestie praworządności (ujawnienie nagrań z sali kolumnowej) skoro można >pobrandzlować się wyjazdem Petru? A ciemne pelikany łykają aż miło...

    dokładnie...poziom rynsztoka. W którym pisiory czują się najlepiej.
    No cóż, tam właśnie sprawnie sie poruszają, w praworządnych warunkach już nie więc wszystko sprowadzają do swojego poziomu - rynsztoka.
  • saszanasza 05.01.17, 08:32
    A jak zareagowałabyś gdyby twój potencjalny pracodawca wypytywał cię o orientację seksualną, liczbę dzieci i inne prywatne sprawy chcąc cię zatrudnić?
    Uważasz, że to ważne dla pracodawcy, czy masz kochanka, lub czy jesteś lesbijką?

    --
    Skoro kobietę można zmusić do urodzenia dziecka, dlaczego nie zmusić księży do sterylizacji, a nastolatek do obowiązkowego zachodzenia w ciążę, bo w sumie dlaczego nie?
  • mamma_2012 05.01.17, 09:12
    Z politykami jest trochę inaczej, bo to oni sami kształtują przepisy wpływające na prywatną strefę życia innych ludzi.
    Jeżeli ktoś głosuje za zakazem aborcji, a potem zostaje przyłapany na zabiegu, to nie może się zasłaniać prywatnością.
    Gdyby Petru opowiadał o wyższości życia w pełnej, bogobojnej rodzinie nad innymi ludzkimi wyborami i próbował przepisami przymusić do takiego rozwiązania innych, to wyjazd z koleżanką (nawet kochanką) nie byłby objęty ochroną prywatności.
    Jeżeli Nowoczesna jest partią, która nie chce ludziom układać życia, to nie należy jej politykom zaglądać do łóżek czy macic.
    Ważne, żeby uczciwie postępowali w sprawach, w których chcą wpływać na rzeczywistość innych ludzi, a nie jak Morawiecki zachęcając Polaków do korzystania z polskich banków trzymać miliony w zagranicznych.
  • saszanasza 05.01.17, 08:37
    A tak off topic, uważam, że Petru jest jedynym politykiem, który skłonny jest schować swoje aspiracje na rzecz wyższego dobra, czego nie potrafi Schetyna. Piszę w odniesieniu do sytuacji w której Schetyna zarzucił mu, że ten śmie namawiać senatorów PISu do przegłosowania poprawek proponowanych przez PO i N. nawet pod własną "flagą". Dla Petru najwyraźniej dobro kraju jest ważniejsze niż podpis pod poprawkami, dla Schetyny najważniejsze, żeby poprawki wniosła PO, nawet jeżeli technicznie nie będzie miała takiej możliwości.

    --
    Skoro kobietę można zmusić do urodzenia dziecka, dlaczego nie zmusić księży do sterylizacji, a nastolatek do obowiązkowego zachodzenia w ciążę, bo w sumie dlaczego nie?
  • rysiowa85 06.01.17, 17:40
    "skłonny jest schować swoje aspiracje na rzecz wyższego dobra,"

    To on wie co to jest WYŻSZE DOBRO?
    Teraz jego aspiracją był odpoczynek w Portugalii gdy opozycja protestowała. On tu powinien być. Dla mnie skompromitował sie kompletnie. Osłabił opozycję swoim zachowaniem.
    Powinien WAROWAĆ pod sejmem (żaden grafik na jego odpoczynek mnie nie interesuję) Co by mu sie takiego stało jakby nie pojechał?
    Prędzej mi ręka uschnie niż na niego zagłosuję.

    Ww dodatku mnie wisi i powiewa czy wybrał sie z kochanka, z kochankiem, czy z rodziną. On powinien być na miejscu a nie na wakacjach.

    umiejętność wyboru wyższego dobra w kontekście jego osoby/jego wyborów .... żartujesz?
  • fadilla 05.01.17, 08:58
    Oj tam, przeciez to takie prawackie, co piszesz. big_grin Nowoczesna ma byc nowoczesna, a nie jakis ciemnogród. big_grin

    Mnie jednak zastanawia co innego, nie domniemany romans Petru, tylko własnie sam fakt, że on sobie poleciał na te "wakacje", podczas gdy babki z tej partii, a takze jej zwolenniczki (tutejsze forumowe) obstawiały wachtę w sejmie, tudzież pod sejmem. Bo przecież demokracja zagrożona, państwo sie sypie, prawo łamane... One łykają te hasełka i z jakąś taką służalczością wykonują czarną robotę - polecenia swojego wodza.

  • iskierka3 05.01.17, 09:06
    I znowu projekcja. Nie wpadlas na to, ze tylko w pis maja "wodza" i sluchaja jego polecen?
    Petru popelnil niezrecznosc. Tylko tyle.
  • kolpik124 05.01.17, 09:12
    posiadanie "wodza" z charyzmą , umiejętnością robienia polityki i narzucania dyscypliny wpływa na skuteczność ugrupowania

    vide Tusk, po ucieczce którego PO zredukowała się do niewiele znaczącej partyjki

    która z kolei to "niezręczność" Petru i jak to wpłynie na skuteczność jego partii?

    iskierka3 napisała:

    > I znowu projekcja. Nie wpadlas na to, ze tylko w pis maja "wodza" i sluchaja je
    > go polecen?
    > Petru popelnil niezrecznosc. Tylko tyle.


    --
    "Za młodu gdy uprawialiśmy seks w nocy na klatce schodowej wrzuciliśmy prezerwatywę wraz z zawartością do takiego wózeczka"...kaz_nodzieja na forum s-v
  • lauren6 05.01.17, 09:24
    Niezręczności Leppera czy Palikota zmiotły ich partie ze sceny politycznej.

    Nie od dziś wiadomo, że jak się jest na swieczniku to trzeba uważać na to co się mówi i robi.
  • iskierka3 05.01.17, 10:16
    Coz, jesli mam wybor pomiedzy politykiem popelniajacym PR owe niezrecznosci dotyczace ich zycia prywatnego, a pisem to nie zastanawiam sie ani chwili.
    A Palikota ani tym bardziej Leppera zupelnie nie porownywalabym z Petru.
  • mamma_2012 05.01.17, 09:42
    Marszałek sejmu gdzie trwa "niespotykany w dziejach parlamentaryzmu i niebezpieczny dla państwa" protest opozycji pojechał na urlop. Podobnie jak prezydent. Także może i oni zamiast grzać się pod palmą czy śmigać na nartach powinni popracować, w końcu za coś dostają nasze pieniądze.
  • spanish_fly 05.01.17, 09:56
    Nie wiem jak posłanki, ale kilkoro ludzi wystających pod sejmem znam osobiście i oni nie wykonują niczyich poleceń.
  • anorektycznazdzira 05.01.17, 09:16
    Dziwne pytanie.
    Oczywiście, że ma prawo żyć jak chce i prowadzić swoje prywatne sprawy tak, jak chce, a Ty masz prawo się tym bulwersować ile chcesz i nie głosować na niego właśnie z tego powodu.
    Tak samo, jak Kaczyński ma prawo żyć z kotem bez konta i prawa jazdy u mamusi a Macierewicz otaczać się wianuszkiem młodych chłopców- a ja mam prawo bulwersować się tym daleko bardziej i nie głosować na nich uważając za niebezpiecznych oszołomów.

    --
    'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
  • kolpik124 05.01.17, 09:22
    no właśnie nie do końca ma takie prawo, bo częste/gęsto prywatne wyskoki polityków nie sprowadzają się do bulwersacji wyborców

    są setki przykładów kiedy prywatne życie polityka w konsekwencji przekładało się na politykę państwa

    www.infowars.com/blackmail-how-the-controlling-elite-owns-politicians/
    www.quora.com/How-often-is-sexual-blackmail-still-used-in-politics

    anorektycznazdzira napisała:

    > Dziwne pytanie.
    > Oczywiście, że ma prawo żyć jak chce i prowadzić swoje prywatne sprawy tak, jak
    > chce, a Ty masz prawo się tym bulwersować ile chcesz i nie głosować na niego w
    > łaśnie z tego powodu.
    > Tak samo, jak Kaczyński ma prawo żyć z kotem bez konta i prawa jazdy u mamusi a
    > Macierewicz otaczać się wianuszkiem młodych chłopców- a ja mam prawo bulwerso
    > wać się tym daleko bardziej i nie głosować na nich uważając za niebezpiecznych
    > oszołomów.
    >


    --
    "Za młodu gdy uprawialiśmy seks w nocy na klatce schodowej wrzuciliśmy prezerwatywę wraz z zawartością do takiego wózeczka"...kaz_nodzieja na forum s-v
  • mamma_2012 05.01.17, 09:45
    Sprawy łóżkowe polityka opozycji są ważne, a nocne pogaduszki prezydenta z nieletnimi leśnymi ruchadłami to nieistotny drobiazgwink
  • dzikka 05.01.17, 09:29
    Wiecie co, poseł PiS oskarżony o bicie żony w końcu zrzekł się immunitetu ale jego sprawa cięgnie się długo i nie przeszkodziło to w niczym, ze dostał się do sejmu i przez rok był posłem. Inny poseł poleciał na weekend z posłanką- sensacja na pierwszych stronach medialnych. Durny kraj, popierdo....eni ludzie, nie ma co się dziwić, że w tym kraju rządzą takie miernoty, maja doskonały elektorat. Tyle w temacie. Polityk może robić co chce jak ma układy i "silne plecy", my się podniecamy a oni się śmieją. Tutaj niestety widać, jak słaba jest opozycja a PiS silny. Żal i smutek. R.I.P Polsko.
  • jesienna.dama 05.01.17, 09:31
    Guzik mnie obchodzą romanse Rycha, ale jego prawdomówność lub stan umysłu - już tak.
    Facecik ma ambicje zostać Prezydentem RP, a więc bardzo mnie interesuje i jego wiarygodność i głupota. Już litościwie przemilczam jego sześciu króli, Rubikonia czy daty śmierci Piłsudskiego, bo tych głupot było dużo więcej, ale to, że na żonę przepisał ciężkie miliony, a później zaczął ją zdradzać - świadczy jak najgorzej o jego stanie umysłu i dyskwalifikuje go CAŁKOWIECIE jako polityka i kandydata na Prezydenta RP. Także to krętactwo samic z Nowoczesnej jest po prostu obmierzłe.

    Ale co się dziwić, skoro są tu fanki pewnego capa w czerwonych gaciach, który doi ich na kasę.
    Gratuluję idoli big_grin

    wiadomosci.wp.pl/kat,1017099,title,Kijowski-ws-pieniedzy-z-KOD-potrzebuje-troche-czasu,wid,18664028,wiadomosc.html
  • mamma_2012 05.01.17, 09:47
    Duda udowodnił, że nie trzeba sobą nic reprezentować, żeby zostać prezydentem, więc teraz już każdy ma szanse.
  • lauren6 05.01.17, 10:19
    Tym razem się zagalopowałaś.
  • araceli 05.01.17, 10:30
    lauren6 napisała:
    > Tym razem się zagalopowałaś.


    Woooow... obrończyni się znalazła big_grin big_grin big_grin


    --
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
  • mamma_2012 05.01.17, 10:32
    A cóż sobą reprezentuje? Jakieś osiągnięcia, piękny charakter?
    Wyciągnięty z Brukseli przypadkowy człowiek bez dorobku, rzucony na pożarcie, który przez przypadek został prezydentem nie dzięki sobie (no chyba, że obietnicom bez pokrycia), a dzięki temu, że przeciwnik dał ciała na całej linii.
    Takich ludzi jest w kraju na pęczki i Petru zdecydowanie się łapie, wręcz kompetencjami zostawiając Dudę daleko z tyłu, nawet pomimo wpadek.
  • an.16 05.01.17, 09:47
    To, ze ma romans z tą posłanka, jest dla mnie oczywiste. Jednak w ogóle mnie to nie gorszy, ani specjalnie nie dziwi. Ani nie dyskwalifikuje. Dyskwalifikacją byłoby przywłaszczenie publicznych pieniędzy, korupcja, udział w szemranej reprywatyzacji czy korzystanie z miejskich zasobów mieszkaniowych. Jednak fakt, ze nie mógł się powstrzymać z amorami w tak istotnym momencie najlepiej o nim nie świadczy. Szkoda.
  • kowalka33 05.01.17, 13:34
    A mnie to gorszy i żadna religia nie ma nic do tego
    Istnieja chyba rozwody w tym kraju a przyzwoity człowiek najpierw coś porządkuje a potem układa życie na nowo okazując minimalny szacunek dla swoich dzieci , człowieka z którym się przeżyło x lat i wreszcie nowego partnera bo ilość szamba jakie wylewa się na głowę posłanki przekracza wszelkie granice. Postępowanie Petru świadczy o jego głupocie i braku szacunku do bliskich i współpracowników. Poza tym na argumenty o Kurskim Marcinkiwieczu i innych bogobojnych politykach może zacznijmy wymagać od nich standardów małżeństw Komorowskich , Tuskow
    Kwaśniewskich czy Kaczyńskich. Panstwa Obama czy Blair tez można przywołać choć to już wielki kaliber
  • kai_30 05.01.17, 14:59
    konwalka, ale nie wiesz, jak wygląda jego życie prywatne i co sobie uporządkował, a czego nie. Wyciąga mu się zupełnie absurdalnie romans z mężatką, mimo że Schmidt jest rozwiedziona. Jak wygląda jego małżeństwo tego nie wiem, bo on o swoim życiu prywatnym nie mówi, wiem za to, że już na listopadowych zdjęciach nie ma obrączki (a na wrześniowych jeszcze miał). Jego żona się raczej publicznie nie udziela, w przeciwieństwie do pani prezydentowej, która milcząco trwa przy boku męża mimo leśnych ruchadeł i tyłka Dody. Być może u nich jest podobnie, być może to małżeństwo istnieje tylko na papierze i tylko dlatego, że rozwód mógłby Petru w tym momence zaszkodzić. Jestem za tym, żeby nie ferować wyroków i nie szastać zgorszeniem, jeśli się nie zna pełnego obrazu.

    Z częścią o głupocie się zgadzam - niezależnie od tego, jak wygląda jego życie prywatne, polityk, który ma aspiracje do bycia liderem opozycji musi myśleć o tym, jak jego postępowanie zostanie odebrane i jak może zostać wykorzystane przeciwko niemu i przeciwko jego bliskim. Zwłaszcza w tak gorącym momencie. Musi być jak żona Cezara, krótko mówiąc.
  • sumire 05.01.17, 09:55
    Absolutnie mi to zwisa. To znaczy - o tyle mi nie zwisa, że przykryto w ten sposób kolejny rozdział aferki z liczeniem głosów. Niemniej to, co jeden z drugim robi po godzinach i z kim, to jest jednak jego sprawa. Czy nam się to podoba czy nie, osoby publiczne też mają prawo do prywatnego życia. Inna sprawa, że na razie nie wiadomo, czy w ogóle jest powód do rwania włosów z głowy i potępiania w czambuł, bo sam fakt, że komuś z kimś zrobiło się zdjęcie, o niczym nie świadczy. Gwoli ścisłości, nie jestem fanką Petru, podpadł mi za wiele nieprzemyślanych wypowiedzi, ale nie jestem skłonna odsądzać go od czci i wiary tylko dlatego, że być może ma romans.
  • kolpik124 05.01.17, 10:12
    nie w przypadku polityków

    www.quora.com/How-often-is-sexual-blackmail-still-used-in-politics

    sumire napisała:

    > to, co jeden z drugim
    > robi po godzinach i z kim, to jest jednak jego sprawa.

    --
    "Za młodu gdy uprawialiśmy seks w nocy na klatce schodowej wrzuciliśmy prezerwatywę wraz z zawartością do takiego wózeczka"...kaz_nodzieja na forum s-v
  • sumire 05.01.17, 10:26
    I uważasz, że to jest okej? Bo ja nie. Wyciąganie szczegółów z czyjegoś życia seksualnego (pomijam sytuacje, w których jest to zasadne ze względu na dobro społeczne, typu pedofilia) jest masakrycznie niskie. A tu w dodatku mamy do czynienia tylko ze zdjęciem przedstawiającym dwójkę ludzi, wokół czego dobudowano już całą historię. W taki sposób na dobrą sprawę każdego można zdyskredytować. Nie wątpię, że to skuteczne, tylko pytanie, czy tędy droga.
  • kolpik124 05.01.17, 10:37
    uważam, że polityk jako osoba publiczna, nie może zawiesić na kołku swoich spraw zawodowych po fajrancie, tylko jest "na służbie" 24/h dobę

    a ponieważ jest na służbie, powinien myśleć głową, nie tym co poniżej pasa, ponieważ zawsze znajdą się ci którzy będą chcieli to wykorzystać, pal licho jeśli to jest mały, śmieszny pikuś jak Petru na Maderze i ogólnokrajowa polewka z niego, gorzej jeśli to polityk mający rzeczywiście wpływ na losy państwa, którego ktoś szantażuje wyciągnięciem na jaw nieciekawych spraw z jego życia



    sumire napisała:

    > I uważasz, że to jest okej? Bo ja nie. Wyciąganie szczegółów z czyjegoś życia s
    > eksualnego (pomijam sytuacje, w których jest to zasadne ze względu na dobro spo
    > łeczne, typu pedofilia) jest masakrycznie niskie. A tu w dodatku mamy do czynie
    > nia tylko ze zdjęciem przedstawiającym dwójkę ludzi, wokół czego dobudowano już
    > całą historię. W taki sposób na dobrą sprawę każdego można zdyskredytować. Nie
    > wątpię, że to skuteczne, tylko pytanie, czy tędy droga.


    --
    "W niektórych społecznościach matka ma prawo bezkarnie zabić swoje dziecko o ile nie ukończyło drugiego roku życia. Jakoś specjalnie się nie dziwię"...kaz_nodzieja o niemowlętach
  • mamma_2012 05.01.17, 10:48
    Przecież od plotek o tym co robią politycy partii rządzącej po godzinach huczy/huczało niejedno duże miasto. Niektóre głośne były już ze 20 lat temu. Jeżeli połowa z nich jest prawdziwa, a na połowę połowy ktoś ma gdzieś dowody to niejeden ważny teraz polityk ma powody do obaw.
  • issa-a 05.01.17, 12:52
    >a ponieważ jest na służbie, powinien myśleć głową, nie tym co poniżej pasa


    ruchadełko pewnego męża i ojca rodziny, nie przeszkadza ci?!
  • arwena_11 05.01.17, 10:39
    a zona go wywalila z domu za niewinnosc? Czy byla to kropla przelewajacz czare?
  • sumire 05.01.17, 10:50
    Nie wiem, a rozmawiałaś z nią ostatnio? Bo ja nie mam na tyle dowodów, by to stwierdzić jednoznacznie - ty masz? Nawiasem mówiąc, jeśli nawet wywaliła, czego nie wiem, bo nigdy mnie nie ekscytowało życie uczuciowe ludzi ze świecznika - to co z tego? Ludzie się rozwodzą, ludzie miewają romanse. Po obu stronach sceny politycznej. Są rzeczy znacznie gorsze, które można mieć na sumieniu i jeszcze być z nich dumnym.
  • mamma_2012 05.01.17, 10:53
    Ale to jest ich prywatna sprawa.
    Romanse zdarzają się wśród polityków wszystkich partii i w każdej innej grupie. Petru nigdy nie grał rodziną, nie kojarzę billbordów z żoną i dziećmi, nie wycierał sobie buzi moralnością, to nic mu nie można zarzucić nawet jeżeli posypało mu się małżeństwo.
  • arwena_11 05.01.17, 11:16
    To ze Kaczynska oszukala meza i rodzicow jest dnem, ale to ze Rychu oszukiwal zone i upokorzyl ja przed calym krajem tez jest dnem. Zycze jej swietnego adwokata i zeby piscila misia w skarpetkach. Wiem, ze maja rozdzielnosc, ale odszkodowanie jej sie nalezy.
  • mamma_2012 05.01.17, 11:26
    Jesteś pewna, że rozpad małżeństwa to wina romansu Petru? To możliwe, ale chyba sąd powinien się najpierw wypowiedzieć o ewentualnej winie którejś ze stron. Wiele par z powodów wizerunkowych odkłada rozwód na czas funkcjonowania w polityce, chociaż w rzeczywistości nie są już razem.
  • arwena_11 05.01.17, 11:31
    z tego co czytam, to nie pierwszybtaki wyjazd rycha, ale teraz stracil samokontrole i osmieszyl zone. Nawet jak mieli uklad, to on mial ciupciac w tajemnicy przed swiatem. Znasz kobiete, ktora pusci plazem publiczne upokorzenie?

    ps. pisze na klawiaturze ekranowej, bo zwykla padla i szlag mnie trafia z braku polskich liter
  • mamma_2012 05.01.17, 11:38
    No, znam np. żonę, której nie przeszkadzają nocne pogaduchy męża z frywolnymi nastolatkami i to na oczach całej Polski.
    Z tego co wiem to do rozwodu nie doszło, walizek nie wystawiła, choć chyba niektórzy plotkują, że własne zabrała.
  • cosmetic.wipes 05.01.17, 11:43
    > z tego co czytam,

    Czytasz ich pozew rozwodowy czy jednak tylko pudla/superekspres/fakt?

    --
    Religia jest jak penis - nie obnoś się z nią publicznie, nie wpychaj dzieciom, nie ustanawiaj prawa na jej podstawie, nie myśl za jej pomocą.
  • iskierka3 05.01.17, 11:54
    Wszyscy znamywink i to o WIELE WIEKSZE upokorzenie. Ale luz - naszym wolno, co nie?wink
  • arwena_11 05.01.17, 12:04
    ja mysle, ze tam jest inny uklad. moze zyski przewyzszaja straty, a moze to byl ten pierwszy raz? Nie mam pojecia co ona z tego ma, bo ja bym nie zostala. Mnie sie wydaje, ale moze sie myle, ze pd swoje juz swoje ugrala, teraz czeka.
    w przypadku rycha zona teraz moze ugrac duzo wiecej na rozwodzie niz pozniej. Bo teraz jemu bedzie zalezalo na spokoju i nie praniu brudow, wiec moze pojsc na duze ustepstwa.
  • mamma_2012 05.01.17, 12:20
    A wiesz, że niektóre kobiety są samowystarczalne ekonomicznie i na rozwodzie nic nie chcą ani nie muszą ugrywać? Ustala się alimenty, opiekę nad dziećmi i po sprawie.
  • arwena_11 05.01.17, 12:30
    tylko to nie chodzi o samowystarczalnosc. tylko o zemste za upokorzenie.
  • sumire 05.01.17, 12:37
    Nie każdy chce się mścić.
    Poza tym nie wiemy, czy żona istotnie poczuła się upokorzona. Pragnę przypomnieć, że nie mamy wglądu w szczegóły życia prywatnego tej pary i nie wiemy, jakie są pomiędzy nimi układy, ani co tak naprawdę się wydarzyło.
  • arwena_11 05.01.17, 12:39
    A ty nie poczulabys sie upokorrzona? nawetnjak mialabys uklad, ze maz na boku moze zamoczyc? Myslisz, ze ona taka nowoczesna? Ja bym gadowi nie darowala publicznego upokorzenia, niezaleznie od ukladow.
  • sumire 05.01.17, 12:51
    Powtarzam - NIE WIEM, co się wydarzyło, a gdybać nie lubię. Każdy związek jest inny, wiem skądinąd, że dla niektórych nawet seryjne zdrady to za mało, by się rozstać. Otwarte układy już w ogóle rządzą się swoimi prawami. Wiem, że fajnie się wydaje wyroki na ludzi, których się nie lubi, ale przypominam - mamy tylko zdjęcie. To troszeczkę za mało, by twierdzić, że kobieta musi chłopa w skarpetkach puścić.
  • ola_dom 05.01.17, 13:07
    arwena_11 napisała:

    > Ja bym gadowi nie darowala publicznego upokorzenia, niezaleznie od ukladow.

    Ale jego żona to nie Ty, jak się zdaje?
    Wciąż uważasz, że każdy ma identycznie, jak Ty?

    --
    Nic na świecie nie zostało sprawiedliwiej rozdzielone niż rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną ilość.
    (Jacques Tati)
  • arwena_11 05.01.17, 13:12
    jezeli to prawda, ze wywalila go z domu, to znaczy ze rychu przegial. w koncu pogloski o romansie pojawialy sie juz wczesniej. Pozyjemy, zobaczymy co bedzie.
  • mamma_2012 05.01.17, 13:17
    A co ma być? Interesują cię plotki z rozwodu? Może "profesjonalną" transmisję w TVP chciałabyś obejrzeć?
  • alka7777 05.01.17, 20:15
    moja droga jaka ty płaska mimo wykształcenia i pochodzenia. Fakt czy super ekspres wyznacza ci standardy i mysli za ciebie. Czy ty się tego nie wstydzisz ??? a zapomniałam pisiorce bez względu na wykształcenie nie myślą. Ty nie bądź tak pewna bo nie wiadomo co będzie dalej. może finansowo nie stracisz ale nie bądź taka pewna że twój mąż nie zmieni się tak jak Petru czy jego zastępczyni.
  • mamma_2012 05.01.17, 13:11
    Ale ty nie wiesz jak oni żyją. Może ona "z przyjacielem" i on "z przyjaciółką" umawiają się na lunch.
    Silne kobiety niełatwo jest upokorzyć.
  • sumire 05.01.17, 13:15
    O. Pięknie powiedziane.
  • iskierka3 05.01.17, 13:18
    Ja bym sie nie poczula upokorzona zdjeciem meza, ba ktorym siedzi w samolocie obok kolezanki. No nijak.
  • pade 05.01.17, 14:29
    Ta koleżanka gapi się na niego jak cielę na namalowane wrota.
    Fakt, jego to nie upokarza.

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • iskierka3 05.01.17, 15:14
    Ja wiem, ze nie lubisz Petruwink ale obiektywnie bez przesady - nic tam nie ma, co mogloby upokorzyc jego zone. Nawet jesli ona patrzy wzrokiem maslanym, ktory cokolwiek oznacza. Bo kazdy gdyby mu cykano przypadkowe fotki, mialby mylacych i idiotycznych cale mnostwo.
    Bedac za to zona wielbiciela lesnych ruchadel na eksponowanym stanowisku, czulabym sie upokorzona potwornie.
  • pade 05.01.17, 16:29
    Nie miałam na myśli żonysmile

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • mamma_2012 05.01.17, 13:07
    Kolejne zaskoczenie. Nie wszystkim kobietom chce się bawić w teatralne zemsty, nie wszyscy czują taką potrzebę.
  • lauren6 05.01.17, 11:52
    Serio, uważasz że dla wyborców Nowoczesnej rozwód Petru byłby wizerunkowo nie do przyjęcia? To nie elektorat PIS, że Marta musiała przez kampanię wyborczą tkwić w małżeństwie ze zdradzaczem kryminalistą.

  • mamma_2012 05.01.17, 12:08
    Każdy taki ruch jak rozwód w czasie kampanii przez przeciwników bywa wykorzystywany do odwracania uwagi od dobrych rzeczy, które się robi.
    Zresztą to właśnie się dzieje. Nie było jeszcze rozwodu, nie ma dowodów na zdradę, jest jedno zdjęcie. Tyle wystarczyło, żeby polityczni przeciwnicy na długo znaleźli sobie zastępczy temat.
  • saszanasza 05.01.17, 11:58
    Biedroń jest homoseksualistą, a jakoś został Prezydentem i ziemia się przy tym nie zawaliła. Realizuje obowiązki prezydenta....



    --
    Skoro kobietę można zmusić do urodzenia dziecka, dlaczego nie zmusić księży do sterylizacji, a nastolatek do obowiązkowego zachodzenia w ciążę, bo w sumie dlaczego nie?
  • iziula1 05.01.17, 12:20
    saszanasza napisała:

    > Biedroń jest homoseksualistą, a jakoś został Prezydentem i ziemia się przy tym
    > nie zawaliła. Realizuje obowiązki prezydenta....
    >

    Robert Biedroń nigdy nie kłamał i żył uczciwie , zgodnie ze swoimi poglądami. Nigdy nie ukrywał ,że jest gejem,że ma partnera. Owszem, nie robi tego ostentacyjnie jak pozostali hetero politycy ale nigdy też nie ukrywał partnera.
    jest zwyczajnie przyzwoity a w dodatku uroczy.
    Lubię faceta i z przyjemnością spędziłabym z nim wieczór na rozmowie.


    --
    Nie chcę więcej, twoje serce do życia wystarczy
    Twoje serce, co zagrzewa do walki o każdy dzień
    Twoje serce, które cierpi i kocha namiętnie,
    które bije coraz prędzej, goręcej...
  • saszanasza 05.01.17, 12:53
    Ja to doskonale rozumiem, gejem jest się całe życie, ale małżeństwo może posypać się na każdym etapie życia. Dla mnie idiotyzmem byłoby gdyby Petru zwoływał konferencję prasową, by informować społeczeństwo, że np. od lat jest z żoną w separacji, albo, że postanowił się rozwieść.
    On nigdy nie obnosił się z rodziną, traktując to jako sprawę prywatną. Glosując na niego, nawet nie przyszło mi do głowy by analizować jego "kompetencje" rodzinne.

    --
    Skoro kobietę można zmusić do urodzenia dziecka, dlaczego nie zmusić księży do sterylizacji, a nastolatek do obowiązkowego zachodzenia w ciążę, bo w sumie dlaczego nie?
  • iskierka3 05.01.17, 13:21
    Ale skad wiesz co Petru mowi zonie i jaki maja uklad? Nie musi chyba mowic wszystkim? Pominawszy, ze jest zdjecie jak siedza obok siebie w samolocie. No, litosci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka