Dodaj do ulubionych

Ematka wie wszystko- pszczoły.

26.01.17, 21:06
Zamarzyły mi się kiedyś pszczoły miodne. A tak aktualniej, to trzmiele wink Można kupić gotowy ulik z trzmielą rodziną i już sobie wymarzyłam, że będą mi takie grubiutkie bączki po ogrodzie latać i ekologicznie brzęczeć, ale... Przypomniałam sobie, że mam ogródeczek 70m2 i chyba mi się trzmiele z dziećmi nie zgodzą na tak małej przestrzeni, może któryś z sąsiadów uczulony i użądlony we wstrząs wpadnie albo będą mi latające Grażynki gazetą ubijać itd. Więc padła opcja kolejna: pszczoła murarka (nie żądli!) w uliku z trzcinek i rurek. Chciałam już zapuszczać pszczółki w ogrodzie, ale wnikliwa analiza tematu wykazała, że na koniec sezonu trzeba takie rurki otworzyć i wybrać ręcznie pszczele kokony z larwami spomiędzy pszczelich odchodów, larw zdechłych oraz larw innych gatunków.... Kokony trzymać przez zimę w lodówce. I tu przyszło wielkie FUJ. obserwowanie pszczółek na lawendzie czy zasklepiających rureczki błotem to ja rozumiem , ale grzebanie się w owadzich kupach i larwach żywych i nieżywych??? Trzymanie larw w lodówce??? Nie dam rady, to ohydne....

Czy któraś z ematek ma może pszczoły w ogrodzie, wie, z czym to się je? Doradzi coś?Podzieli doświadczeniem? Ematka wie przecież wszysto... Tymczasem fora pszczelarskie takie jakieś mało aktualne, wpisy średnio z 2013roku...
--
"Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
Obserwuj wątek
    • magic.marker Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 26.01.17, 21:14
      Miałam murarki. Same się zagnieździły w wietrznych dzwonkach bambusowych.
      Niczego nie wydłubywałam po sezonie. Pierwsze słyszę, że trzeba. Kilka lat były, oko cieszyły.
      Ale je moje paskudne futra wyłapały. Chyba, że brak troski o lokal je ukatrupił uncertain

      --
      Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
      • sanrio Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 26.01.17, 21:42
        śmiejecie się, a ja co lato łaziłam tam jak jakaś głupia i czekałam aż jakąś murarkę w końcu zobaczę. Ja im po prostu zgotowałam pewną śmierć i grobowiec!

        --
        dobra, teraz się skup, bo się wcielam w robota i będzie wstrząsający performance! <król Julian>
        • memphis90 Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 26.01.17, 22:36
          A nie, bo one się wykluwają dopiero w kolejną wiosnę... Z tym, że jak ich ponoć nie wydlubiesz i nie przezimujesz w lodówce, to zeżrą się nawzajem w trakcie wydostawania z rurki/zeżrą je pasożyty/ coś innego strasznego się stanie. Tyle internet. Ja chciałam się praktycznie dowiedzieć...

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • sanrio Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 27.01.17, 09:30
            >Z tym, że jak ich ponoć nie wydlubiesz i nie przezimujesz w lodówce, to zeżrą się nawzajem w trakcie wydostawania z rurki/zeżrą je pasożyty/ coś innego strasznego się stanie.

            proszę nie kopać leżącego sad

            --
            ... jestem słodka jak miód...człowiek - ciacho...genetyczny cud...
            • 1matka-polka Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 27.01.17, 14:40
              Też sobię zadaję to pytaniebig_grin Wydaję mi się, że one jednak przeżywają zimę.Murarka "Zamieszkuje środkową i południową Europę. W Polsce jest gatunkiem pospolitym. Zasiedla ogrody, sady i łąki." Wikipedia
              Tylko jeżeli potrzeba większej ilości tych murarek, np do zapylenia sadu, to trzeba je trzymać w lodówce. W ogrodzie co roku mam murarki oprócz pszczół z pasieki sąsiada mimo, że ich nie trzymam w lodówce.

              --
              Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
              Mark Twain
              • memphis90 Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 28.01.17, 12:09
                Tak, ja też się zastanawiam, jakim cudem przetrwały bez ludzkich lodówek... big_grin

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • tt-tka Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 26.01.17, 22:01
        hallbera.jarlakappi napisała:

        > a trzmiele żądlą ?
        >

        W zasadzie...potrafia, ale zeby sprowokowac trzmiela to uzadlenia, to nie wiem czego trzeba. Bardzo spokojne owady. Czytalam na innym forum, jak kolega pszczelarz dla nauki chcial sie poswiecic i draznil trzmiela, zeby ten go wreszcie dziabnal, a trzmiel nic ! Buczal gniewnie, odwracal sie, lapkami odpychal, ale nie uzadlil. Ani zaden inny.
        Rosliny miododajne, pare kepek trawy na odpowiedniej lakowej ziemi (lesnikow trza by popytac, gdzie sie trzmiele najchetniej gniezdza) i w Bogu miec nadzieje, ze sie zechca osiedlic...
            • memphis90 Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 26.01.17, 23:10
              I co- dać obok tego malinowego chrusniaka, który mam już tam założyć? To się już trzmiele nie zmieszczą! A jeszcze ciągle próbuje znaleźć miejsce na domek dla nietoperzy i też nie wiem, gdzie go dać, żeby nie zamarzly zimą i żeby nie zjadly ich koty. Ja mam po prostu za mały ogród na moje zapędy...

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                • memphis90 Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 27.01.17, 09:19
                  Jeż i wiewiórka były pierwsze w kolejce życzeń, ale 1. nie mam drzewa dla wiewiórki; 2. nie mam krzaczorów odpowiednich dla jeża. Wymyśliłam nietoperze (są, latem widać, jak latają w okolicy), ale domek czeka od zeszłego roku na powieszenie... Ja to bym tak mogła na wsi mieszkac i gospodarstwo ekologiczne prowadzić- tu wiewiórkę karmić z ręki, tu jeżykowi jabłuszko na kolce nadziać (żeby było na fejsbuka, bo wiem, że normalnie jeże żadnych jabłuszek na plecach nie noszą); miodek pszczołom podbierać, konfitury smażyć, a w wolnych chwilach konno posiadłośc objażdżać, patrząc jak moi chłopi pańszczyźniani w pas mi się kłaniając mnąc nieśmiało czapkę w ręku. O, i jeszcze od wielkiego dzwonu chłopskie dzieci bym w czółko całowała, żeby mnie ci chłopi kochali big_grin

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • rorzrzutny Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 27.01.17, 10:36
                memphis90 napisała:

                > I co- dać obok tego malinowego chrusniaka, który mam już tam założyć? ...

                Dobrze się zastanów - maliny to gangrena gorsza od perzu.
                Nie wyplenisz, jak już ci się znudzą. Będą odbijać w nieskończoność. tongue_out

                Co się tyczy reszty planów (trzmiele, jeż, wiewióreczka) - popieram. cool smile

                --
                Peter and I never really argue, do we?
    • solejrolia Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 27.01.17, 00:42
      Napisalam dluuuugi post i mi wcielo...nie chce mi się drugi raz rozpisywać
      Nie mam uli.ale planuję (2-3) ale za jakis czas bo to kosztuje. I trzeba wiedziEC co i jak, my jesteśmy na etapie zdobywania wiedzy,potem przyjdzie czas na praktykę.

      Domki to gadżet, owszem bardzo gustowny, i fajny, i toczy się tam jakieś zycie i można sobie poobserwowac, ale najważniejsze to dać dzikim pszczołom i dzikim zapylaczom przestrzeń, dzikie miejsca w ogrodku, jakiws gruzowisko, kupke z cegłą, kamieniami plus niekoszoną łąkę z dzikim roslinami - tam zakładają głównie gniazda i zimują. (największy grzech to wypalanie traw tak się niszczy gniazda trzmieli)
      Rośliny miododajne jak najbardziej, ale to tylko pokarm, przylecieć przylecą, w gościne, i polecą, a im brakuje miejsca do życia tak naprawdę.

      A trzmiele mozna kupic-żadna nowość,bo to element produkcyjny uprawy pomidorów (kupuje sie takie rodziny do szklarni z pomidorami ).
      U nas same przyleciały i założyly w budce lęgowej gniazdo . A potem nie wiem gdzie,bo w kolejnym roku nie znalazłam nowego gniazda.

      Tak w dużym skrócie.

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • kanga_roo Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 27.01.17, 09:49
      murarek nie trzeba wydłubywać.
      ale
      jeśli wydłubujesz, możesz oddzielić pasożyty, więc zostawiasz na następny sezon tylko zdrowe pszczółki. co nie zmienia faktu, że ja nie wydłubywałam, może jeszcze to zrobię przed wiosną, a jak nie, to za rok. one same sobie poradzą.
      problem z murarkami widzę tylko taki, że na pierwszy rzut oka nie rozpoznaję, czy to moja murarka, czy zwykła pszczoła miodna, więc generalnie wolę uważać na wszystkie. przy małym ogródku trzeba by tak ustawić domek, żeby nie latały w pobliżu tarasu.
      no i jeszcze - murarki latają tylko wiosną. później owady dorosłe giną, a reszta cyklu rozwojowego w rureczkach smile
        • memphis90 Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 28.01.17, 12:14
          Ale nie jest to obrzydliwe...? W końcu to jakieś larwy w kokonach? Ja mało brzydliwa jestem (wąż, jaszczurka, mysza, znoszę pryszcze na plecach i gluty w nosie), ale przy wszystkich wijących się glizdach i innych kokonach wymiękam. Po Świętach połakomiłam się na dziecięce cukierki, nagryzłam Michałka i.... zobaczyłam wielką, białą , wijącą się larwę. Jedyny plus, ze tę glizdę znalazłam nie w tej części, która już była w buzi...

          Dwa- jak one się wygryzają? Bo znalazłam też pomysł z nawierceniem klocka drewnianego, ale czy ine z tego wyjdą?

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • rulsanka Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 28.01.17, 20:54
            Kokony wyglądają tak

            W dotyku są sprężyste, przyjazne, jakoś chyba podświadomie się czuje, że to zwierzę pożyteczne. Nie obcujesz z larwą, tylko z kokonem, a wygryza się z niego gotowa pszczoła. Wygryzanie się z kokonu jest ciekawe do obserwowania, moje dzieci potrafiły się na to gapić przez długi czas.

            Najlepiej hodować murarki w czymś, co da się otworzyć, np. rurki z trzciny. Wtedy jesienią otwierasz i oczyszczasz kokony, a przechowujesz czyste kokony w lodówce lub w chłodnym pomieszczeniu na dworze. Otwieranie jest niestety nieprzyjemne.
            Bez oczyszczania może być mały sukces hodowli, bo pasożytów jest dużo, no ale taka jest przyroda. Wyjść jakoś wyjdą, u mnie w rurkach było często po 2-5 kokonów w rządku. Tylko nie wiem, jak z samcami i samicami. Samce wykluwają się wcześniej, więc nie wiem, co się dzieje, gdy mają po drodze kokon z samicą? Zjadają go?
    • 1matka-polka Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 27.01.17, 10:05
      Rodzina moja ma sad. Trzymają murarki w lodówce obok jedzenia. Zero problemu. Jadam u nich, muszę uważać, żeby pszczół nie wyjąć przez przypadek.

      --
      Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
      Mark Twain
    • rulsanka Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 27.01.17, 13:12
      W tym roku robię 3 podejście do murarek. Miałam również miesierki różówki. Murarki latają wczesną wiosną, świetlne zapylają drzewa owocowe. Murarki są piękne. Miesierki wykluwają się później, są malutkie, robią świetne kokony z listków róży.
      W pierwszym roku miałam w rurkach z trzciny. Po wydobyciu pasożytów rzeczywiście mnóstwo. Pasożyty są obrzydliwe, choć ja mam dużą odporność na takie sprawy. Odchody murarki na kokonie obrzydliwe nie są. Takie czarniawe kluseczki wśród pyłku. Kokon murarki jest ładny i miły w dotyku. Niestety w samych kokonach też mogą być pasożyty, zamiast pszczoły. Niewyklute kokony trzeba bezwzlędnie spalić.
      W tym roku miałam w domku ze styropianu, słabo zamieszkany, dodatkowo większość kokonów i samic murarek zostało zabitych przez osy. W zasadzie hodowlę będę zaczynać od nowa. Moim zdaniem mimo wszystko warto, jest to ciekawe doświadczenie, no i owoców więcej.
    • maxivision Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 27.01.17, 14:29
      Hodowla pszczół nie jest dla amatorów, absolutnie. Można zrobić sobie i im wielką krzywdę obchodząc się w niewłaściwy sposób. Potrzeba naprawdę dużej wiedzy i umiejętności, żeby sobie poradzić, mam w okolicy kilka pasiek, pracują w nich hodowcy mający kilkadziesiąt lat doświadczenia a i tak (jak sami mówią) nie posiedli jeszcze dostatecznej wiedzy. Pszczoły to nie świnki morskie czy chomiki. Można kupić na Allegro domek owadzi, posadzić miododajne rośliny i pszczoły przylecą, na pewno. Ja na przykład nie chciałam mieć klasycznego trawnika (nuuuuudny) zrobiłam sobie z koniczyny, pszczół od metra, tylko trzeba uważać przy chodzeniu (zwłaszcza na bosaka wink
      • memphis90 Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 28.01.17, 12:18
        Ale ja właśnie nie chcę pszczół miodnych (to było takie marzenie dawne; moja rodzina miała pszczoły, ale dziadek zmarł, kiedy byłam małym dzieckiem i pasieka również odeszła w niebyt - pozostały mgliste wspomienia z wydłubywaniem miodu paluchem z plastra). Chciałabym murarki właśnie, żeby trochę pozapylały i żeby dzieci mogły poobcować z przyrodą.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • babsee Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 27.01.17, 14:46
      Kolezanka ma, od ubieglego roku pszczoly miodne na działce. |Jest zachwycona ale dlugo wgryzali sie w temat, chodzili na spotkanie pszczelarzy zanim kupili-ul zrobil maz, a rój kupili razem z matką. Wiesz, ze musisz miec zgode sąsiadów na ul? sąsiadów działkowiczów?
      W kazdym razie, zebrali 22 litry miodu, pszczoly byly grzeczne i zdycyplinowane i nikogo nie użadlily. A na koniec sezonu przeleciał obcy rój, złapali go, i mają juz 2 ule.

      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
    • bistian Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 27.01.17, 15:01
      memphis90 napisała:

      > Zamarzyły mi się kiedyś pszczoły miodne. A tak aktualniej, to trzmiele wink Można
      > kupić gotowy ulik z trzmielą rodziną i już sobie wymarzyłam, że będą mi takie
      > grubiutkie bączki po ogrodzie latać i ekologicznie brzęczeć, ale... Przypomniał
      > am sobie, że mam ogródeczek 70m2 i chyba mi się trzmiele z dziećmi nie zgodzą n
      > a tak małej przestrzeni

      Rodzina trzmieli potrzebuje zielnej grządki do 10m2. Na wczesną wiosnę latają same matki, można przyszykować im prosty domek, drewniana kostka wielkości na jabłko z dziurą na palec, w nim malutkie gniazdko z suchego siana, to gdzieś w cieniu, może się skuszą. Można też zakopać, wstawić w kostkę rurkę z 20 cm wychodzącą nad ziemię. Spokojne owady, nawet złapane w palce bardzo rzadko żądlą.
      • memphis90 Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 28.01.17, 12:20
        Czekaj, czekaj; jeszcze raz- mam wziąć klocek np. 10x10x10, nawiercić dziurkę i upchać sianka? Na końcu jakaś większa komora ma być czy tylko tunelik?

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • bistian Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 28.01.17, 14:31
          memphis90 napisała:

          > Czekaj, czekaj; jeszcze raz- mam wziąć klocek np. 10x10x10, nawiercić dziurkę i
          > upchać sianka? Na końcu jakaś większa komora ma być czy tylko tunelik?

          Tak dobrze nie jest, to nie dzięcioł. wink
          Budka, jak dla ptaków, może być 15x15x10 czy inny wymiar, dziura w ścianie na wielkość matki. Można postawić w cieniu, można zakopać z rurką. Trzmiel jako jedyny jest w stanie żyć w ograniczonej przestrzeni. Hoduje się je na sprzedaż na działeczce zielonej, przykrytej namiotem z siatki. Na wiosnę jest tylko matka, potem rodzina rozrasta się do 60-80 sztuk, na sam koniec wygryzają się młode matki.
          • memphis90 Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 28.01.17, 16:06
            Wielkości matki? Moja mamusia to jednak całkiem spora jest tongue_out
            A te dzikie trzmiele też trzba jakoś oporządzać na zimę czy są samowystarczalne?

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
            • bistian Re: Ematka wie wszystko- pszczoły. 28.01.17, 17:11
              memphis90 napisała:

              > Wielkości matki? Moja mamusia to jednak całkiem spora jest tongue_out
              > A te dzikie trzmiele też trzba jakoś oporządzać na zimę czy są samowystarczalne?

              Tak, jak pisałem, ostatnie wylatują młode matki, bo jako ostatnie się wygryzają, wcześniej są robotnice i po nich trutnie. Młode matki zostają zapłodnione, po czym szukają sobie norki na przezimowanie, reszta towarzystwa ginie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka