Dodaj do ulubionych

dieta na nadciśnienie/trójglicerydy/cholesterol :(

25.02.17, 09:24
no cóż, mąż kanapowiec i kanapkowiec, nad którym już dawno machnęłam ręką właśnie się doigrał sad
zmiana diety i stylu życia na 100%. lekarz w poniedziałek, ale komplet badań mówi sam za siebie sad dobrze, że cukier ma w porządku.
zanim mi (tak, pewnie mi...) lekarz wytłumaczy- mądre, oczytane kobiety- napiszcie jak właściwie w praktyce taka dieta miałaby wyglądać. widzę pewne wykluczanie się- nadciśnienie to niby podstawa węglowodany, a trójglicerydy i cholesterol? on wcale nie lubi warzywsad
czego zdecydowanie NIE jeść (wiem, że jajka już można, masło też można było, ale ponoć już z powrotem jednak margaryna).
jakieś SUPER DOBRE pokarmy, znaczy działające.
chętnie jakieś nowe wytyczne- czytam też po angielsku, jakby co.
pewnie mnie też ta zmiana czeka....
--
"Co osiągnie społeczeństwo, które będzie wyuczone pacierzy, własnego języka i mylnie przekonane o wyjątkowości swojej historii i znaczenia dla świata?" by Hellenamiu
Edytor zaawansowany
  • black_halo 25.02.17, 09:32
    W kwestii cholesterolu to podobno rzeba unikac cukru i weglowodanow prostych a nie samego tluszczu. Nie robilabym zadnych radykalnych zmian bo to sie nigdy nie udaje i spotyka sie zwykle z oporem. Na leki tez sie niech maz nie zgadza, chyba ze ma ten cholesterol na poziomie 500.

    Nadcisnienie moze byc od stresu tez.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • hemp_plant 25.02.17, 09:38
    a dlaczego na leki przeciw cholesterolowi sie nie zgadzać? przebadane, działające.
    hmm-stres na pewno, ale każdy z nas ma stres sad nie każdy natomiast z tego powodu ma ciśnienie lecące do poziomów z monstrualnych. poza tym - jak wyeliminować stres? sad jest częścią życia, ot tak.
    sama mam nadciśnienie, leczone, i wiem, że stres po prostu jest sad i wtedy ciśnieni mi skacze, mimo lekarstw sad

    --
    "Co osiągnie społeczeństwo, które będzie wyuczone pacierzy, własnego języka i mylnie przekonane o wyjątkowości swojej historii i znaczenia dla świata?" by Hellenamiu
  • black_halo 25.02.17, 10:08
    Leki na nadcisnienie tez sa przebadane a jednak maja sporo skutkow ubocznych i wiele osob, ktore biora te leki na stale te skutki ma. Statyny choleterol tez maja skutki uboczne.

    Ja mialam nadcisnienie od zbyt wysokiej dawki hormonow tarczycy, leki bralam zaledwie poltora roku a efekt jest taki, ze mam uszkodzony sluch i piski w uszach.

    Mnie lekarz powiedzial, ze wysoki cholesterol jest wynikiem stanow zapalnych. To jedno. A drugie, ze co jakis tam czas zbiera sie dane z badan krwi i na tej podstawie ustala sie normy dla populacji. Z tym, ze cholesterol mierzy sie zwykle ludziom, ktorzy maja jakis problem i sztucznie sie obniza wlasnie statynami, potem tym ludziom znow sie bada poziom i ustala norme na tej podstawie. Istnieja tez jakies badania, ze stuletni Japonczycy maja cholesterol na poziomie 400 i wiecej. Wiec nie lecialabym po leki az tak szybko tylko sprobowala obnizyc cisnienie i choleterol domowymi sposobami.

    Zanim maz zacznie cokolwiek brac, co ma sporo skutkow ubocznych, moze sproboj go namowic na jakis spacerek, rowerek i w ramach tego seks w plenerze? Jedziecie 10 km do lasu, bierzesz kocyk, truskawki (bez smietany), malego szampana. Oboje sie odstresujecie. Tylko nie mow mezowi jaki jest glowny cel. Jest spora szansa, ze wycieczki rowerowe polubi. Idzie wiosna, idealny czas.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • hemp_plant 25.02.17, 14:34
    rozumiem, że twoej problemy miały inne źródło i ok. tutaj tarczyca przebadana, to jak ematki big_grin
    i nie, nie jest to tarczyca- natomiast bardzo wysokie wartości ciśnienia uniemożliwiają samodzielne leczenie sad

    --
    "Co osiągnie społeczeństwo, które będzie wyuczone pacierzy, własnego języka i mylnie przekonane o wyjątkowości swojej historii i znaczenia dla świata?" by Hellenamiu
  • black_halo 25.02.17, 20:47
    Ale jak bardzo wysokie jest to cisnienie? Jesli mniej niz 160/100 to mozna sprobowac samemu. Jesli wiecej to na poczatek leki ale priorytetem powinno byc odstawienie tabletek. Tabletki tylko przykrywaja problem a nie lecza, zas lista potencjalnych skutkow ubocznych jest dluga.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • hemp_plant 25.02.17, 21:30
    oj, black halo- wydaje mi się, że niespecjalnie dużo wiesz o nadciśnieniu.
    ciśnienie ma/miewa niestesty wyższe sad
    owszem, leki leczą. i wg mojej wiedzy, i doświadczenia, są "na życie" sad sama biorę, po wielu próbach, zmianie stylu życia, intensywnym ćwiczeniom etc- po prtostu pół roku temu się z tym pogodziłam sad nic nie działało sad mówimy o ciśnieniu pierwotnym, prawdopodobnie dziedzicznym, a nei spowodowanym czymś-tam- wtedy łatwiej. dodam, że jestem też po psychoterapii big_grin z którą wiązałam największe nadzieje- rozwiązałam wiele swoich problemów, jestem mądrzejsza, spokojniejsza etc- ale nadciśnienai nadal mam- podobnei jak wielu moich znajomych, niestety. kiedyś się zgadaliśmy, że prawie wszyscy ok 45 rż co najmniej concor biorą big_grin

    --
    "Co osiągnie społeczeństwo, które będzie wyuczone pacierzy, własnego języka i mylnie przekonane o wyjątkowości swojej historii i znaczenia dla świata?" by Hellenamiu
  • sfornarina 25.02.17, 21:33
    > więc pomyślałam, że raz przecież nie zaszkodzi, zdrowa jestem i w ogóle...

    Black_halo ma trochę racji, choć oczywiście decyzja należy do lekarza.
    Wysoki cholesterol i nadciśnienie zbija się w pierwszej kolejności sportem i dietą (szczególnie jeśli przyczyny tychże leżą właśnie w nieruchliwym stylu życia i niezdrowym żywieniu), w drugiej - lekami.

    Jeśli to nadciśnienie i cholesterol nie są aż tak straszne, że natychmiast trzeba lekami traktować (tu decyduje wyłącznie lekarz), mądry lekarz powinien na kilka miesięcy zasugerować kompletną zmianę stylu życia i dopiero wtedy, po ponownym zbadaniu dać ewentualne leki. A mądry pacjent powinien się czym prędzej do wskazówek zastosować, bo niestety te leki mają paskudne skutki uboczne i najczęściej jak się już zacznie je brać, to się na nich do końca życia zostaje.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • hemp_plant 25.02.17, 21:39
    oj, sfornarino- wartości ciśnienia są straszne- spędził dzień na sorze sad nie ma kwestii, żeby póbowac bez leków!

    --
    "Co osiągnie społeczeństwo, które będzie wyuczone pacierzy, własnego języka i mylnie przekonane o wyjątkowości swojej historii i znaczenia dla świata?" by Hellenamiu
  • 1matka-polka 25.02.17, 21:43
    A ile?

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Mark Twain
  • hemp_plant 25.02.17, 21:41
    hmm- a jakie skutki uboczne???? biorę- nie ma żadnych. brałam ich kilka.

    --
    "Co osiągnie społeczeństwo, które będzie wyuczone pacierzy, własnego języka i mylnie przekonane o wyjątkowości swojej historii i znaczenia dla świata?" by Hellenamiu
  • black_halo 25.02.17, 22:56
    Na poczatku tez nie mialam a ulotka ma wymienione cale mnostwo. Po mniej wiecej roku brania ujawnily sie piski w uszach, doszly zaburzenia pola widzenia i "zamulenie". Nie bylam w stanie sie skupic, myslalam, ze mam cos z glowa bo nauka szla mi bardzo opornie. Do tego dolegliwosci jelitowe.

    Zrobilam co moglam zeby przestac brac. Warto probowac zbijac cisnienie naturalnie. Nie wiem ile lat ma Twoj maz ale jesli ok. 45 to przed nim jeszcze jakies 35-45 lat zycia.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • hemp_plant 26.02.17, 13:17
    "Na poczatku tez nie mialam a ulotka ma wymienione cale mnostwo. " ale niekoniecznie musisz je wszystkie miec....
    dobiera się, zmienia etc, aż się dobierze. jak sie zaczną inne - to się zmienia....
    ciekawa jestem, czy komuś się udało z cięzkiego, wysokiego nadciśnienia wyjść- jestem absolutnie gotowa na takie historie smile
    a mój post właśnie o diecie był.
    ale z powodów bezpieczeństwa- nie przesadzajmy!

    --
    "Co osiągnie społeczeństwo, które będzie wyuczone pacierzy, własnego języka i mylnie przekonane o wyjątkowości swojej historii i znaczenia dla świata?" by Hellenamiu
  • black_halo 26.02.17, 16:15
    No dobra, metody naturalne nie sa tu akceptowane ale podobno pomaga nalewka tybetanska z czosnku. Moj ojciec stosowal i nadcisnienie zbil na tyle, ze zszedl z trzech roznych lekow do jednego dziennie. Moja mama nie chciala probowac i bierze trzy leki dziennie, czuje sie fatalnie i co miesiac biega do lekarza po nowe leki.

    Z tymi lekami naprawde trzeba uwazac, raz zaczniesz i bedziesz brac do konca zycia a to bardzo dlugo. Nie wiadomo jak te leki wplyna na zdrowie dlugoterminowo dlatego ja bym jednak sie upierala, zeby probowac zbic nadcisnienie domowymi sposobamo. Choleterol nie jest taki straszny ale trzeba sie przyjzec diecie i najpierw wyeliminowac cukier a przynajmniej bardzo ograniczyc. Do tego unikac kawy, mocnej herbaty, coca coli light tez i zmusic mez do wysilku fizycznego. Jesli po paru miesiacach nie bedzie lepiej to wtedy mozna isc po leki.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • 1matka-polka 25.02.17, 21:42
    "jak się już zacznie je brać, to się na nich do końca życia zostaje."
    Nadciśnienie to choroba przewlekła, jeżeli pojawia się z powodów nieznanych, czyli jest to nadciśnienie pierwotne, to jak się już pojawi, to zazwyczaj trwa do końca życia i do końca życia trzeba brać leki. Jeżeli nadciśnienie jest spowodowane otyłością, wtedy, po schudnięciu można odstawić leki.
    Ja mam nadciśnienie pierwotne i niedawno przez miesiąc miałam ciśnienie 110/70 bez żadnych leków. Niestety po miesiącu ciśnienie się podniosło i znowu muszę brać tabletkę.


    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • aquella 25.02.17, 09:36
    sok z buraka
  • hemp_plant 25.02.17, 09:39
    dlaczego??? to przecież na niedokrwistość.
    mąż nienawidzi burak ów......

    --
    "Co osiągnie społeczeństwo, które będzie wyuczone pacierzy, własnego języka i mylnie przekonane o wyjątkowości swojej historii i znaczenia dla świata?" by Hellenamiu
  • aquella 25.02.17, 09:49
    obniża ciśnienie, ja zasypiam po nim bo mam niskie, nie mogę tego pić i naprawdę nie trzeba dużej ilości, surowy burak ma silne działanie choć może nie o tej porze roku
  • turzyca 25.02.17, 09:41
    Ja mam niepopularną w Polsce teorię, że podstawą leczenia jest ruch. Dużo ruchu niskowysiłkowego i trochę ruchu wysokowysiłkowego. A cała reszta to tylko wspomagacze, nie załatwią przyczyny.

    --
    Entropia i chaos dnia codziennego
  • hemp_plant 25.02.17, 09:47
    wiesz, ja się z tym zgadzam. sama regularnie ćwiczę. męża chyba nie namówię sad ehh, nie wiem czy tylko ja mam takei problemy. płakac mi się chce. mój drogi mąż, który sądził że jest z kamienia i nic go nie ima (tak, taki kretyn...) własnie się rozlatuje....

    --
    "Co osiągnie społeczeństwo, które będzie wyuczone pacierzy, własnego języka i mylnie przekonane o wyjątkowości swojej historii i znaczenia dla świata?" by Hellenamiu
  • turzyca 25.02.17, 21:40
    Erozja.

    --
    Pani Grzyb tlumaczy
  • bistian 25.02.17, 21:41
    turzyca napisała:

    > Ja mam niepopularną w Polsce teorię, że podstawą leczenia jest ruch. Dużo ruchu
    > niskowysiłkowego i trochę ruchu wysokowysiłkowego. A cała reszta to tylko wspo
    > magacze, nie załatwią przyczyny.


    Teoria nie jest aż taka niepopularna, ale nieprzyjemna. smile Wielu lekarzy o tym mówi.

    Najpierw zmienić dietę, schudnąć trochę do wysiłku, żeby nie umrzeć na starcie. Potem uaktywnić się zdecydowanie fizycznie, a ciśnienie spadnie samo. Ten wysiłek późniejszy musi być w części wyczerpujący, aż do porządnego zmęczenia, przy czym ma nie obciążać stawów i kręgosłupa. Najlepiej zaczynać pod kontrolą lekarza.
  • anika772 25.02.17, 10:18
    Prawdziwe jedzenie, nie przetworzone przemysłowo- to jest podstawa. Że bez podjadania i nie przekraczać normy kalorycznej, to oczywistość, aż mi głupio pisać.
    Oraz ruch. Nie musi być maraton oczywiście, nawet 15 minutowe marsze (najlepiej po posiłkach) pomagają.
    Jeszcze olej lniany- obniża poziom trójglicerydów.
  • princess_yo_yo 25.02.17, 11:11
    ruch! ludzie sarkaja na bieganie ale pol godziny joggingu trzy razy w tygodniu to chyba najlatwiejsza aktywnosc - wychodzisz za drzwi i dobierasz trase tak zeby w pol godziny byc z powrotem pod drzwiami smile

    mozesz sprobowac ograniczyc sol - jest jej pelno np w chlebie (tylko czesc ludzi reaguje na nadmiar sodu podwyzszonym cisnieniem) kofeine, czerwone mieso, cukry proste. nie nastawiaj sie na dramatyczna poprawe, nie bedzie to mialo takiego efektu jak ruch.
  • 1matka-polka 25.02.17, 19:42
    Mimo tego, że nadciśnienie i cholesterol mogą być wynikiem kiepskiego trybu życia, to należy zacząć od leków.
    Statyny są kontrowersyjne ale na pewno uzasadnione w niektórych przypadkach. Leki na ciśnienie również niech bierze,
    to bardzo poprawia jakość życia, no i zapobiega zwyrodnieniom tych wszystkich żyłek i innych narządów wewnętrznych,
    które są cały czas narażone na zbyt mocno uderzający w nie strumień krwi.
    Ale leki to na początek, a prawdziwy efekt, czyli zlikwidowanie przyczyn, to niestety tylko zmiana trybu życia może załatwić. Ruch, ruch, ruch, do tego prawdziwe jedzeni, jak już ktoś napisał.
    Jaja, mięso, masło, nabiał, oliwa z oliwek, smalec, warzywa, owoce, kasze...bez cukru, bez gotowych dań ze sklepu, bez wszystkich słodkich i słonych ciastek na bazie białej mąki i tłuszczu roślinnego, bez batonów, czekoladek i cukierków, bez czipsów i chrupków, bez soków i słodkich napojów, bez piwa i innych alkoholi...

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • hemp_plant 25.02.17, 21:25
    ej, alkohol można ! big_grin

    --
    "Co osiągnie społeczeństwo, które będzie wyuczone pacierzy, własnego języka i mylnie przekonane o wyjątkowości swojej historii i znaczenia dla świata?" by Hellenamiu
  • 1matka-polka 25.02.17, 21:31
    Hehehe

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • lodomeria 25.02.17, 21:36
    Poczytajcie o oleju palmowym i mleku w proszku.
  • leni6 25.02.17, 21:42
    Poczytaj o insulinoopornosci która pewnie mąż ma i o diecie przy tej chorobie.
  • hemp_plant 25.02.17, 22:23
    eee, chyba nie. ani ni jest specjalnie gruby, i własnie mocno przebadany w stronę cukru- nie ma

    --
    "Co osiągnie społeczeństwo, które będzie wyuczone pacierzy, własnego języka i mylnie przekonane o wyjątkowości swojej historii i znaczenia dla świata?" by Hellenamiu
  • gwen_s 26.02.17, 16:00
    co to znaczy mocno przebadany w stronę cukru?
    Miał robioną krzywą cukrową i insulinową? bo jeżeli to wyszło mu ok, to zgodzę się, że mocno przebadany, jeżeli natomiast robi tylko i wyłacznie sama glukozę na czczo to sorry, ale nie wiele to powie, to tak jak przy tarczycy bada się tsh i stwierdza się chorobę...
    Dietą wyrównałam trójglicerydy po mcu jej stosowania, wcale nie trzeba ograniczać czy zwiększać ilości ww,trzeba je odpowiednio dobrać do stylu życia Twoje męża, jeżeli nie ćwiczy będzie ich mniej, jak ćwiczy to więcej itd... najlepiej udać się do konkretnego dietetyka, nie takiego za 100zł, co to da pierwszą lepszą rozpiskę tylko takiego, który będzie dobierał dietę na podstawie badań i uzupełniał braki, taki który bedzie szukał przyczyny złego stanu zdrowia a nie kazał brać leki, bo leki tylko i wyłącznie wyrównają poziom cholesterolu, ale przyczyna jego zwiększania nadal bedzie sobie działała...
  • lidek0 25.02.17, 22:15
    W kwestii jedzenia poprzeglądaj strony z cateringiem dietetycznym - mają przykładowe menu wiec za darmo masz inspirację. Ja po 3 miesiącach takiej diety obniżyłam cholesterol, trójglicerydy i glukozę. Z ciśnieniem walczę bo u mnie nadciśnienie od nadwagi a trochę jeszcze jej mam do zrzucenia.
    Co do ruchu to jest bardzo ważny, ale: mój tata bardzo aktywny człowiek, zawsze szczupły a zabiła go miażdżyca - czyli diety nie da się przecenić.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • dziennik-niecodziennik 26.02.17, 16:16
    Pierdziele, jakie ludzie glupoty pisza.
    Przy wysokim cisnieniu jakiekolwiek nadmierne wysilki Twojego meza zabiją. Radykalna zmiana diety na 'trzy cztery' tez sie nie uda, bo mąż tego po prostu nie bedzie przestrzegal.
    Zacznijcie od leczenia. Rownoczesnie wdrazacie zmiane diety - stopniowo, po kroku, najpierw ograniczacie sol i cukier, potem przestajecie smazyc, potem wykluczacie rozne rzeczy, tak stopniowo - oraz zaczynacie chodzic na spacery lub na basen. Gdy mąż się ustabilizuje, czyli bedzie mial przez dwa tygodnie cisnienie na przyzwoitym poziomie - a moze do tego dochodzic nawet 2-3 miesiące - zaczynacie zwiekszac wysilek fizyczny. I dopiero gdy maz osiagnie satysfakcjonujace wyniki - mozecie porozmawiać z lekarzem o odstawieniu lekow.
    Zadnego leczenia domowego i na wlasna reke. Tak to się mozna bawic jak masz cisnienia 140/100. Jak przekraczasz 160/120 - trzeba sie zaprzyjaznic z lekami
    I tyle.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.