Dodaj do ulubionych

Wyjazd do Anglii- co WY na to??

01.03.17, 17:49
Mialabym tam prace i moj maz takze...ale jest jedno ALE, (a moze i 2) ...Waham sie ,gdyz wiecej dzieci miec nie bedziemy. Tam tez zadnej,dalszej rodziny nie mamy... I tak sobie mysle, czy wyjazdem tym,przeprowadzka tam : nie zrobie krzywdy mojemu dziecku,ktore jest jedynaczka... i kiedys,kiedys bedzie tam zupelnie "samo"-mam na mysli,ze nie bedzie miec rodzenstwa ,a kiedy juz nas nie bedzie :nie bedzie miec zadnej ,absolutnie zadnej spokrewnionej rodziny. I druga sprawa :nawet jesli chodzilobyn do polskiej szkoly tam to jezyka polskiego nie zlapie w takim stopniu jak dzieci w polsce. 1 raz w tygodniu to za malo aby umiec ojczysty jezyk dobrze w czytaniu i pisaniu. Prosze o rady...dziekuje.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 01.03.17, 18:15
      kiedys bedzie tam zupelnie
      > "samo"-mam na mysli,ze nie bedzie miec rodzenstwa ,a kiedy juz nas nie bedzie
      > :nie bedzie miec zadnej ,absolutnie zadnej spokrewnionej rodziny.


      No ale kontaktów z rodziną chyba nie planujecie zerwać? Myślisz, że miałaby lepszy kontakt, gdybyście mieszkali na drugim końcu Polski niż dziadkowie, ciotki czy kuzyni niż gdybyście zamieszkali w Anglii?

      Mialabym tam prace i moj maz takze.

      Dużo lepsze te prace od tych, które macie teraz w Polsce?

      I druga spraw
      > a :nawet jesli chodzilobyn do polskiej szkoly tam to jezyka polskiego nie zlapi
      > e w takim stopniu jak dzieci w polsce. 1 raz w tygodniu to za malo aby umiec oj
      > czysty jezyk dobrze w czytaniu i pisaniu.



      Nie planujecie po przeprowadzce mówić do dziecka w domu po polsku? Utrzymywać kontaktów z rodziną i rozmawiać przez telefon/skype'a?

      Ja bym miała obawy zupełnie innego typu, zwłaszcza teraz, gdy w zw. z Brexitem nacjonaliści i szowiniści tamtejsi podnoszą łeb.

      --
      'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
      'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
    • mae224 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 01.03.17, 18:29
      Zupełnie inne obawy bym miała, że za parę miesięcy mnie natychmiast deportują po wejściu jakichś nowych ustaw i innych ograniczeń dla Polaków. tylko nie mów, że w Polsce nie ma pracy, bo w sąsiedniej firmie tylko w tym tygodniu przyjęto 3 Ukraińców. Czekał na nich na dworcu transport, mieszkanie i praca od dnia następnego.
    • olena.s Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 01.03.17, 18:31
      Spokrewniona rodzine bywa przeceniana, jak widać to po rozmaitych wątkach, więc tą kwestią bym się pewnie mniej przejmowała.
      Co do nauki polskiego - tak, zbudownie polszczyzny bliskiej natywnej wymaga pracy, ale jeżeli dziecko jest z chętnie czytających, to pół problemu masz z głowy.
      W sumie spojrzałabym po prostu na to, jak w waszej sytuacji, z waszą praca i potencjalnymi zarobkami i perspektywami wyglądałoby wasze życie w UK na tle życia w PL. Czy masz podstawy sądzić, że żyłoby sie wam tam przyjemniej, dostatniej, spokojniej? Czy miejsce w którym byście zamieszkali ma dobre szkoły? Jest zwyczajnie fajne? Ciekawe? Jeżeli uważasz, że tak - to pewnie warto wyjechać.
    • sengas Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 01.03.17, 20:01
      Hmm... A nie zastanawiasz się nad Brexitem i jego konsekwencjami? Że parę miesięcy po przyjeździe was deportują? I że w ogóle nie dostaniecie żadnej pracy bo nie będziecie mieć pozwolenia. Będziecie nowymi emigrantami, bez prawa do stałej rezydentury, więc właśnie was będą chcieli się pozbyć wg. tego co twierdzi May
      • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 00:28
        sengas napisała:

        > Hmm... A nie zastanawiasz się nad Brexitem i jego konsekwencjami? Że parę
        > miesięcy po przyjeździe was deportują?

        Skąd ten wniosek, LOL? smile
        Jeśli władasz - proszę tutaj: gorący news z Parlamentu Wielkiej Brytanii
        Tak na uspokojenie polskich anty-emigracyjnych konfabulacji - Wielka Brytania martwi się o dalszy los obywatelów UE. Niektórzy chcieli tym negocjować takie samo fair traktowanie Brytyjczyków w UE - ale jak widać, Izba Lordów nie podzieliła tego stanowiska.

        Od obywateli UE jest uzależnione tutaj najbardziej rolnictwo (praca sezonowa), ale i wiele innych przemysłów (np. budowlane rzemiosła). I politycy dobrze o tym wiedzą.

        > I że w ogóle nie dostaniecie żadnej pracy bo nie będziecie mieć pozwolenia.

        Ten wniosek już został w początkowym wątku obalony.
        Poza tym na razie (i przez następne dwa lata) żadnego pozwolenia na pracę nie trzeba mieć.

        > Będziecie nowymi emigrantami, bez prawa do stałej rezydentury,
        > więc właśnie was będą chcieli się pozbyć wg tego co twierdzi May

        Skąd wiesz, co twierdzi May? Z polskiej prasy?
        Jeśli masz tutaj pracę i w żaden sposób nie siedzisz na socjalnym cycku, nikt z polityków się Ciebie nie będzie czepiał.
        Sztuka to jest się tutaj szybko (przed Brexitem) ustawić.

        Autorce wątku polecam rozpoznanie się w realiach kosztów życia tutaj: przedszkole w pełnym wymiarze godzin to ok. £900/m-c (ale szkoła od 4 r.ż - dziecko jednak musi ja mieć ukończone w dniu 01-wrz), wynajem trzypokojowego mieszkania to ok. £600/m-c (zależnie jednak od okolicy - może być i dwukrotność tego) plus ok. £150 za media i podatek.
        Początki są ciężkie - ale jeśli macie dobre kwalifikacje i mowa na starcie o dobrze płatnej pracy...
        • joa66 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 00:33
          wynajem trzypokojowego mieszkania to ok. £600/m-c (zależnie jednak od okolicy - może być i dwukrotność tego)

          albo trzykrotność.... albo czterokrotność smile

          Tak czy owak, mam nadzieję, że poradzi jej forumka "one-dorota" smile
          • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 00:46
            joa66 napisała:

            > wynajem trzypokojowego mieszkania to ok. £600/m-c (zależnie jednak od okolic
            > y - może być i dwukrotność tego)

            > albo trzykrotność.... albo czterokrotność smile

            Ee? No nie strasz - chyba, że w Kensington, Chiswick albo innym Richmond smile ew. centralnym Londynie, żeby Big Bena słyszeć smile
            Pisząc o podwojonej kwocie miałem na myśli Surrey (Woking) - dla mnie już to szaleństwo, ale jeśli ktoś chce i go stać... smile

            A, no i podstępny jestem: trzypokojowe po polsku = 2-bedroom wink
              • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 01:12
                joa66 napisała:

                > Ja za pokój zdecydowanie bez widoku na Big Bena płaciłam chyba 125 funtów
                > tygodniowo - sto lat temu. I była to dobra cena.

                Nie zakładałem Londynu, bo tam na start z dzieckiem to polecałbym rozważanie dopiero od £3k/zarabiającego smile

                Jeśli Londyn, to wiadomo, że będzie drożej.
                Gdybyś zdecydowała się w 3-6 strefie - rachunek spadłby do... £70-80 może (tak było np. 10 lat temu... czyli 90 lat później wink).

                Dlatego lepiej szukać dalej - pod Londynem - i dopłacić za bilet koleją.
                Jakość i szybkość życia, rozmiary i ceny lokum inne smile
                I szybciej w centrum się znajdziesz od kogoś naparzającego metrem z dalszych stref Londynu.
                • joa66 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 06:39
                  Mieszkałam w 3 strefie smile

                  Wiadomo, że w Londynie drożej, dlatego pensje są wyższe (Nie wiem jak teraz ale kiedyś np BBC miała inne wynagrodzenia dla stażystów w Londynie i poza Londynem).

                  Ale kij ma dwa końce i jeżeli mieszkanie (wynajem, kupno) jest tańsze to i wynagrodzenia w rejonie są niższe.

                  600 funtów miesięcznie za mieszkanie 3 pokojowe to cena raczej optymistyczna (oczywiście to zależy też od dzielnicy i w tej kwestii można mieć różne preferencje)
                  • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 00:10
                    joa66 napisała:

                    > Mieszkałam w 3 strefie smile

                    3. na wschód czy zachód? smile
                    Lol smile
                    (mógłbym napisać jeszcze, że tam był przedział otwarty, nie zawierający 3 smile (3;6> )

                    > Ale kij ma dwa końce i jeżeli mieszkanie (wynajem, kupno) jest tańsze to i wyna
                    > grodzenia w rejonie są niższe.

                    Dlatego od początku pisałem o wynajmowaniu/posiadaniu poza, i dojeżdżaniu.

                    > 600 funtów miesięcznie za mieszkanie 3 pokojowe to cena raczej optymistyczna
                    > (oczywiście to zależy też od dzielnicy i w tej kwestii można mieć różne
                    > preferencje)

                    Myślę, że to naprawdę jest median.
                    Im bardziej na północ (lub wschód - choć wschód pozostaje nadal 'dojazdówką'), tym jeszcze taniej.
                    Sprawdź taki najpopularniejszy serwis www.rightmove.co.uk z kodem Manchesteru czy Birmingham, i się możesz zdrowo zaskoczyć (bo znajdziesz spokojnie ładne 2-bedy wink).
                    Nawet teraz, wpisując RM (Romford) jako kod, z promieniem 15mil, rezultatów mam 863.
                    Fakt - przeważają studio flaty i jakieś 1-bed... (naprawdę nie będę się wgłębiał czy znajdę jakieś 2-bed) więc może ZBYT optymistycznie na okolice Londynu - ale nigdzie tego tak nie zawężałem (raczej Ty mi tu tak curve-klucz w tryby wrzuciłaś smile).
                      • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 00:37
                        joa66 napisała:

                        > Ok. W Polsce wynajęcie mieszkania 3 pokojowego kosztuje 400 pln.

                        Rzucasz wyzwanie, i teraz ja Ci mam znaleźć mieszkania na udowodnienie - jak tutaj się wszystkie na moją guesstimation porwały? smile
                        (członek mojej rodziny tak właśnie wynajmuje na Górnym Śląsku - ale nawet nic nie piszę smile)

                        Żałuję, że się w ogóle odezwałem z tym swoim draft quotation - ale skoro autorka wątku stwierdziła, że praca dla obojga jest - to pomyślałem/założyłem, że z dzieckiem chyba do Lądka nie pchałaby się - a gdzieś poza to jest to całkiem rozsądne/wykonalne.
                        To Ty nieszczęsnym Londynem rzuciłaś i naraz mob się z widłami zebrał, że "Londyn powiedział! Woking, tfu! Sama słyszałam!" smile
                        Ale doceniam, że trochę broniłaś, no... kreski nie wstawię! wink

                        Przedszkola się jeszcze na szczęście jędze nie czepiły, ale zaraz jakieś droższe na kucykach czy ze ślepymi psami też pewnie znajdą...! tongue_out
                                • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 22:16
                                  joa66 napisała:

                                  > Nie, to nie było oczywiste.

                                  No weź nie rozśmieszaj...
                                  Napisałem, że podobne poczucie humoru mamy ale już mnie brzuch boli, jak się zapierasz smile

                                  Ok... smile zaczyna się jak z tą przysłowiową stolicą w wątku matematycznym.
                                  Jeśli za 3-pokojowe mieszkanie mówisz, że się płaci £1,800-£2,400 za m-c, to naprawdę przychodzi do głowy głównie Londyn.
                                  Możesz dorzucić jakieś lokalne Eldorada (Sandbanks, Salcombe, i inne takie high-endowe okolice Brightonu, czy kurorty Devonu czy Cornwall).
                                  Wszystko to jednak nieprawdopodobne miejsca na zamieszkanie gdy rozpoczyna się przygodę w obcym kraju (w przeciwieństwie do Londynu).
                                  Więc może jestem bystrzejszy od wody w toalecie, ale 'założyłem', że Twoja cena była londyńska - i przez początkowe posty tego nie kwestionowałaś.
                                  Dopiero później jakiś afterthought z niezrozumiałym wyparciem Ci się włączył.

                                  > Ceny zależą nie tylko od miejscowości,
                                  > ale dzielnicy, klasy budynku itd.

                                  Naaaaaprawdę? ^_^
                                  Ty tak seeerio?
                                  No powiedz coś jeszcze, bo mnie zaintrygowałaś... zapowiada się ciekawie.

                                  Jakieś zdjęcia masz?
                                  Ja lubię obrazki i dopiero co z 'cieniowanych włosów' przyszedłem smile
                                  • claudel6 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 04.03.17, 02:44
                                    >Wszystko to jednak nieprawdopodobne miejsca na zamieszkanie gdy rozpoczyna się przygodę w obcym kraju (w przeciwieństwie do Londynu).

                                    pie...nie. ja zaczęłam od Londynu, bo tu dostałam natychmiast pracę plus miałam wsparcie przyjaciół. i nie ja jedna, bo po mnie wyjechała do UK czwórka jeszcze moich przyjaciól - trojka wylądowała w Londynie.
                                    • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 04.03.17, 16:20
                                      claudel6 napisała:

                                      > >Wszystko to jednak nieprawdopodobne miejsca na zamieszkanie gdy rozpoczyna
                                      > się przygodę w obcym kraju (w przeciwieństwie do Londynu).
                                      > pie...nie. ja zaczęłam od Londynu, bo tu dostałam natychmiast pracę plus miałam
                                      > wsparcie przyjaciół. i nie ja jedna, bo po mnie wyjechała do UK czwórka jeszcz
                                      > e moich przyjaciól - trojka wylądowała w Londynie.

                                      [monotonnie]
                                      ... w kontekście dla wynajmujących, którzy rozpoczynają życie w Anglii (jeśli rozważa się £1,800-£2,400/m-c za 2-bed flat) prawdopodobny jest tylko Londyn.
                                      Bo w inne Eldorada się ludziska w ciemno nie pchają.
                                      Ziew.

                                      Dziękuję, katriel.
                          • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 00:49
                            joa66 napisała:

                            > Laskawy pan big_grin

                            [chyląc kapelusza pani, która poczucie humoru ma]
                            Wyrazy szacunku, Pani joa66!
                            Świat jest milszy, jak sobie pożartować można z kimś, kto łapie.... (nawet jeśli ten ktoś pokazał najpierw mobowi, gdzie się zbieg ukrył!)

                            Bo z dziupków to my sobie jeszcze nie pijemy, mam nadzieję? smile
                        • rosapulchra-0 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 10:24
                          Cokolwiek napiszesz, ona i tak będzie wiedzieć od ciebie ciebie lepiej. Zapamiętaj to sobie.

                          --
                          Zauważyłam też, że seks (obojętnie gdzie i z kim) to tania rozrywka patologii, bo normalni ludzie mają do niego nieco inne podejście. by ad.a6
                          • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 01:04
                            joa66 napisała:

                            > To nie była dobra okolica big_grin

                            No ale Londyn, na litość - taka to zagadka? smile

                            Stereotyp, generalny trend jest, uwierz mi.
                            Sprawdź różnice cenowe w różnych dzielnicach Londynu na RightMove - wystarczy poczytać podsumowania średnich w prawej szpalcie.
                            Albo po prostu poczytaj, jak się z tymi sterotypami na różne sposoby ludzie rozprawiają tutaj.

                            Sprawdziłaś już te 3-pokojowe mieszkania w Manchesterze/Birmingham - czy nadal niedowierzasz (albo pogorzeliska będziecie sobie pokazywać)? smile)
                            • joa66 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 08:26
                              Ależ ja wierzę - po raz kolejny wyjaśnię, że na cenę mieszkania składa się lokalizacja (miejscowośc , dzielnica, nawet ulica, okoliczna szkoła itd.), stan budynku, stan mieszkania, wielkość mieszkania ( te 3 pokoje to może być 60 m2 i 120 m2).

                              Wklejone zdjęcia są przykładowe i graniczne (chociaż to lepsze mogłoby być jeszcze lepsze, ale nie miałam czasu szukać innych zdjęć). Pytanie co dostaniesz za te 600 funtów w miejscowości, w której zamierzasz mieszkac i czy na pewno oferta Ciebie satysfakcjonuje (zwłaszcza jeżeli jedziesz z dzieckiem)
                              • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 22:31
                                joa66 napisała:

                                > Ależ ja wierzę

                                No chyba nie bardzo?
                                Do tej pory próbowałaś udowodnić mi, że w Londynie Ty drożej płaciłaś.
                                Gdy wykazałem, że płaciłaś drogo, bo (1) oczywiście Londyn, (2) może nieświadomy, ale wynajem w lepszej okolicy miał wpływ na Twoją cenę - to jakoś regresem zaprzeczasz, że to się odnosi tylko do stanu i wielkości mieszkania.

                                O ile zgodzę się, że indywidualne okoliczności oczywiście grają jakąś rolę, to okolica gra jeszcze większą.
                                Nie wiem, czy muszę to w ogóle tłumaczyć - i czy jest sens w ogóle - ale Anglicy mają taką mądrość w zakresie nieruchomości:
                                When you choose to own your place, there are three most important things:
                                Location, location, location.

                                Z tego samego powodu nawet ruiny w dobrych okolicach/post codes będą wyceniane drożej niż mniejsze ruiny w gorszych post codes. Bo Anglik albo to zrówna z ziemią i zacznie od nowa, albo wszystko inne zmieni/usprawni - z wyjątkiem okolicy.
                                Możesz zbudować pałac w Lewisham czy Croydon... i zostaniesz z pałacem, albo go sprzedasz po cenach cegieł.

                                Z czym tutaj chcesz dyskutować - z moją przeciętną na potrzeby dyskusji wyceną wynajmu, że tak nie jest? smile
                                Do GUSu też czujesz taką niechęć? smile
                    • claudel6 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 04.03.17, 02:40
                      >3. na wschód czy zachód?
                      ha ha ha. no naprawdę. mieszkałam w 7 mieszkaniach w Londynie w różnych dzielnicach. w tym samym czasie mieszkała tam piątka moich przyjaciół w jeszcze innych dzielnicach i ceny wynajmu naszych mieszkań mieliśmy w jednym placu, bo to była bardzo gorąca informacja. cena 600 funtów za 2 bedroom to w Londynie cena za slams.
            • princess_yo_yo Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 14:03
              2 bedroom w londynie to minimum 1k miesiecznie, pod warunkiem ze dojazd jest fatalny. jak chcesz troche lepsza lokalizajce plus sensowne szkoly to podejrzewam ze musisz wyskoczyc z min 1.5k na miesiac. kensington i chelsea to zupelnie inna granica cenowa.
              • zla.m Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 14:30
                Ja mieszkałam jeszcze pół roku temu w Croydon - 5 strefa, 2 beds., dojazd w porządku (ok 20 minut piechotą do dworca, z dworca pełno ciopągów do Victorii lub London Bridge - 15 min.) i kosztowało niecałe 1200.

                Ale dla osoby z dziećmi to już nie jest tak spoko, bo jeśli praca wymaga jeszcze przemieszczanie się po Londynie, to jest się poza domem 11h (8h pracy + 1h wliczony lunch + dojazd godzinny w jedną stronę). Więc pytanie do autorki: gdzie ta praca i za ile. Bo przedszkole jest drogie koszmarnie, szkoła kończy się ok 15 i potem za opiekę nad dzieckiem też zapłacić trzeba, więc zarabiać trzeba solidnie, żeby miało to sens. Pensję za pracę w zawodzie mniej lub bardziej fizycznym przedszkole praktycznie zeżre.

                --
                Niewiele osób wie, że oprócz Międzynarodowej Olimpiady w Programowaniu istnieje również Paraolimpiada w tej dziedzinie. Z ramienia Polski startuje w niej zawsze wydział Filologii Polskiej.
            • rosapulchra-0 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 15:13
              UK to nie tylko Londyn. Jest mnóstwo różnych miast, miasteczek i wsi, gdzie żyją Polacy i inni imigranci. W moim mieście za 4 bedroom płacę mniej niż 600 funtów miesięcznie. Wszystko zależy od tego, jak daleko mieszkasz od Londynu. W poprzednim płaciłam więcej za 2 bedroom mieszkanie niż za obecny dom.


              --
              Strach w niektórych tematach to na forach nic innego niż zabieg stylistyczny. Retoryka trolli. Prawdziwy strach czuje forumka, która prosi aby trzymać kciuki za jej syna. by kropkacom
            • princesswhitewolf Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 16:41
              >Pisząc o podwojonej kwocie miałem na myśli Surrey (Woking) - dla mnie już to szaleństwo, ale jeśli ktoś chce i go stać... smile

              +

              >wynajem trzypokojowego mieszkania to ok. £600/m-c

              ze niby w Woking wynajmiesz 3 pokojowe meiszkanie za 600 funtow za miesiac?

              ha ha...

              To ja poprosze linka do takich 3 pokojowych meiszkan. Moze za 1200 funtow to i owszem ale nie 600
              • rosapulchra-0 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 17:00
                Ja za swój dom płacę mniej niż 600, ale nie mieszkam w Londynie, ani w jego okolicach. Dom jest nowy, ocieplony i o wysokim standardzie. Jedyną jego wadą według mnie jest to, że nie mam podjazdu dla auta. A drugą, że mam mały ogród. Ale to się zmieni, mam nadzieję, że w ciągu najbliższego roku.

                --
                Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by Mruwa9
              • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 00:15
                princesswhitewolf napisała:

                >> wynajem trzypokojowego mieszkania to ok. £600/m-c
                +
                >> Pisząc o podwojonej kwocie miałem na myśli Surrey (Woking) -
                >> dla mnie już to szaleństwo, ale jeśli ktoś chce i go stać... smile
                > ze niby w Woking wynajmiesz 3 pokojowe meiszkanie za 600 funtow za miesiac?
                > ha ha...
                > To ja poprosze linka do takich 3 pokojowych meiszkan. Moze za 1200 funtow to i
                > owszem ale nie 600

                Ale Ty jeszcze kumasz polski?
                ha ha...
                Specjalnie dla Ciebie pogrubiłem.

                Should've gone to Specsavers :8-)
                • princesswhitewolf Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 10:09
                  tak ale o podwojnej kwocie wpisales/as juz pozniej poprawiajac sie.

                  W ogole nie rozumiem cudacznego wpisu z tym ze wynajem 3 pokojowego mieszkania to +/- £600 bo to cena z ksiezyca i nawet nie zblizona. Gdybys/as napisal £1000 to jeszcze mozna by spekulowac ze jakas tanizne cytujesz.
                  • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 23:23
                    princesswhitewolf napisała:

                    > tak ale o podwojnej kwocie wpisales/as juz pozniej poprawiajac sie.

                    HAHA! smile
                    Teraz. Wytłumaczę. Powoli.
                    Kliknij. Link. Poniżej. I. Czytaj. Powoli.
                    Piszę. O. Dwukrotności. W. Pierwszym. Poscie.
                    Uwaga.
                    Link.
                    Idzie.
                    ...
                    ..
                    .
                    Autorce wątku polecam rozpoznanie się w realiach kosztów życia tutaj: przedszkole w pełnym wymiarze godzin to ok. £900/m-c (ale szkoła od 4 r.ż - dziecko jednak musi ja mieć ukończone w dniu 01-wrz), wynajem trzypokojowego mieszkania to ok. £600/m-c (zależnie jednak od okolicy - może być i dwukrotność tego) plus ok. £150 za media i podatek.
                    Początki są ciężkie - ale jeśli macie dobre kwalifikacje i mowa na starcie o dobrze płatnej pracy...


                    > W ogole nie rozumiem cudacznego wpisu z tym ze wynajem 3 pokojowego mieszkania
                    > to +/- £600 bo to cena z ksiezyca i nawet nie zblizona. Gdybys/as napisal £100
                    > 0 to jeszcze mozna by spekulowac ze jakas tanizne cytujesz.

                    Properties To Rent in Luton, Bedfordshire, within 10 miles, up to £700, at least 2 bed (29 results)
                    Properties To Rent in Braintree, Essex, within 5 miles, up to £700, at least 2 bed (8 results)
                    Properties To Rent in Luton, Bedfordshire, within 10 miles, up to £700, at least 2 bed (28 results)
                    Properties To Rent in High Wycombe, Buckinghamshire, within 10 miles, up to £700, at least 2 bed (26 results)
                    ... ziew... z dupy czarnego niebytu księżniczki wszystko.
        • szpil1 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 06:33
          wielki_uscisk napisał:


          > Skąd ten wniosek, LOL? smile
          > Jeśli władasz - proszę tutaj: gorący news z Parlamentu Wielkiej Brytanii
          > Tak na uspokojenie polskich anty-emigracyjnych konfabulacji - Wielka Brytania m
          > artwi się o dalszy los obywatelów UE. Niektórzy chcieli tym negocjować takie s
          > amo fair traktowanie Brytyjczyków w UE - ale jak widać, Izba Lordów nie podziel
          > iła tego stanowiska.

          Wg najnowszych wieści obywatele krajów EU będą mieli zagwarantowane dotychczasowe prawa jeśli już tu są. Ci, którzy przyjadą po 15 marca czy kiedy tam sie procedury zaczną tych praw zagwarantowanych nie będą mieli. W planach są pięcioletnie wizy pracownicze, które będą odnawialne, ale pracujący na nich nie będą mieli prawa do żadnej pomocy socjalnej.
          Theresa May to end EU citizens’ rights to live in UK after fear ‘half of Romania and Bulgaria’ will come
          Ten link tak na szybko, jak wrócę z pracy to poszukam innych.
          • yamilca197 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 07:15
            Przede wszystkim uk nie ogranicza sie tylko do Londynu,mam wrazenie, ze dla niektorych nic innego nie istnieje. A co do planow rzadu w sprawie obywateli EU to cut-off date byla planowana wiec nalezy sie tego spodziewac i to najprawdoodobniej gdy uruchomiony zostanie artykul 50, UK nie chce czekac az do zakonczenia calego procesu wyjscia bo obawia sie, ze zjedzie tu pol Rumunii i Bulgarii.



            --
            Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
            • joa66 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 07:42
              Przede wszystkim uk nie ogranicza sie tylko do Londynu

              To oczywiste. Najważniejsze jednak to nie planować londyńskich dochodów i wydatków z taniej dzielnicy Pcimia Dolnego, bo to tak nie działa. I oczywiście warto znać swoje minimalne wymagania dotyczące warunków życia.
                  • yamilca197 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 12:10
                    Mozna podac srednie ceny albo od do dla uk i dla Londynu. Wiadomo,ze te dla Londynu beda kilka klotnie wyzsze niz te dla reszty (biorac pod uwage te same parametry)

                    --
                    Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
                      • yamilca197 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 14:17
                        Nie przesadzaj joa, to drugie nie jest mieszkaniem nadajacym sie do zamieszkania. Parametry to ceny za mieszkania o tej samej ilosci bedroom w podobnych miejscach (miasto,wies) w podobnych dzielnicach itp.


                        --
                        Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
                            • joa66 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 16:58
                              Ale to tylko przykład, w obu przypadkach. Wiadomo, że wszedzie są mieszkania stylowe, luksusowe, w pięknych rejonach miasta itd, ale też zaniedbane, blokowiskowo-socjalne, w podłych okolicach. I wszystko to co pomiędzy.

                              IMHO celem przeprowadzek jest poprawienie swojego losu, więc każdy startuje z innymi oczekiwaniami. W dyskusjach "doradczych" o cenie wynajmu chyba najlepiej podać sensowne linki do odpowiednich stron - wtedy zainteresowany może zobaczyć na co go będzie stać z jego budżetem.
                                    • joa66 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 10:22
                                      tak ale ich celem nie jest poprawa zycia w UK czyli na emigracji ( a o tym tutaj mowa).

                                      Niekoniecznie. Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której ludzie maksymalnie oszczędzają przez rok czy dwa 9albo dlużej, zalezy od wieku i planów) po to, żeby zainwestować w zycie w UK. Np para mieszkająca w pokoju (w domu dzielonym z innymi ludźmi), w nienajlepszej dzielnicy, 'stołująca się w Lidlu, po to, żeby odłożyć pieniądze na "wkład" na mieszkanie w miejscu bardziej docelowym, na żłobek/przedszkole dla przyszłych dzieci (co pozwoli im pracować ).
                                • iwoniaw Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 18:09
                                  Wyjeżdżając jako rodzina z dzieckiem raczej ciężko myśleć o takim trybie życia i oszczędzania. To jak z faktem, że student(ka) może się żywić przez miesiąc makaronem z keczupem, jeśli przeinwestował(a) w innych dziedzinach niż gastronomiczna, w przypadku rodzica mającego pod opieką nieletnie dziecko prowadzenie takiej "kuchni" nie wchodzi w grę i jednak priorytety trzeba przestawić.
                                  W UK w dodatku poziom szkoły (oraz struktura społeczna jej uczniów) jest związany z miejscem zamieszkania - samemu można mieszkać w dowolnej w zasadzie dzielnicy, gdzie w najgorszym razie przyjeżdżasz się w zasadzie umyć i przespać między pracą a życiem towarzyskim na mieście, z dzieckiem to już nie jest takie proste.

                                  --
                                  Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
                                  Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
                                  • princesswhitewolf Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 10:07
                                    >W UK w dodatku poziom szkoły (oraz struktura społeczna jej uczniów) jest związany z miejscem zamieszkani

                                    Nie do konca bo:

                                    Dzieci zamoznych rodzicow chodza do prywatnych szkol. W UK prywatne sa lepsze niz panstwowe.

                                    Nawet w ubozszych i wielonarodowych dzielnicach jak Hounslow masz szkoly z bardzo dobrymi wynikami. A wynajem tamze jest tanszy niz np tu gdzie ja mieszkam w dzielicy Richmond.

                                    Reguly sa ale one sa dosc luzno pisane.
          • yamilca197 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 16:31
            A nasi znajomi za 4 bed z conservatory i garazem plus ladnym ogrodem, wysoki standard w dobrej spokojnej dzielnicy placa £750 w duzym miescie (city) w Anglii.

            --
            Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
            • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 00:26
              princesswhitewolf napisała:

              > sulleen dlatego mowilam ze ona marzy o Woking w SUrrey jak tak wlasnie ceny sa
              > takie jak mowisz czyli 2 razy tyle.

              Jak kto mówi? smile)
              To ja sam powiedziałem:
              "wynajem trzypokojowego mieszkania to ok. £600/m-c (zależnie jednak od okolicy - może być i dwukrotność tego) plus ok. £150 za media i podatek."),

              a później, wyjaśniając joa66, dodałem:
              "Pisząc o podwojonej kwocie miałem na myśli Surrey (Woking) - dla mnie już to szaleństwo, ale jeśli ktoś chce i go stać..."

              To nie była sulleen - więc whoopsie daisy...
              Nie szukaj tak głupio haków, zostaw to władzy - boś się tutaj omyłkowo ze mną zgodziła smile
              • princesswhitewolf Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 10:00
                wielki_uscisk ty naprawde nie potrafisz czytac postow. Ja sie bynajmniej z toba nie zgadzam ze w gole bylaby opcja gdziekolwiek 600 funtow.

                TAK wiem ze to ty pisales/as. Tak Zwrocilam sie do sulleen mowiac ze TY marzysz.

                W Woking nie wynajmiesz 3 pokojowego mieszkania za £600 N I G D Z I E. Idz sobie zobaczyc na right move.

                Nigdzie w home counties uswiadczysz takich cen. Musisz jechac 100 km od M25 okreznicy Greater London aby w taka cene uswiadczyc jak £600 za 3 pokoje.

                Dodam ze £150 to tez marzenie jakies za podatek i media.. Nawet single occupancy Council tax to nie mniej niz £120 nie wspomne ile kosztuje telefon telewizor itd
                • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 23:32
                  princesswhitewolf napisała:

                  > wielki_uscisk ty naprawde nie potrafisz czytac postow.

                  ROTFLMAO smile

                  > W Woking nie wynajmiesz 3 pokojowego mieszkania za £600 N I G D Z I E.

                  [facepalm]
                  Dlaczego uważasz, że pisałem, że wynajmę?! NA BOGA, kto tutaj czytać postów nie potrafi?! smile
                  Przeczytaj UWAŻNIE:
                  Autorce wątku polecam rozpoznanie się w realiach kosztów życia tutaj: przedszkole w pełnym wymiarze godzin to ok. £900/m-c (ale szkoła od 4 r.ż - dziecko jednak musi ja mieć ukończone w dniu 01-wrz), wynajem trzypokojowego mieszkania to ok. £600/m-c (zależnie jednak od okolicy - może być i dwukrotność tego) plus ok. £150 za media i podatek.
                  Początki są ciężkie - ale jeśli macie dobre kwalifikacje i mowa na starcie o dobrze płatnej pracy...


                  > Nigdzie w home counties uswiadczysz takich cen. Musisz jechac 100 km od M25
                  > okreznicy Greater London aby w taka cene uswiadczyc jak £600 za 3 pokoje.

                  To zdecyduj się, czego będziesz się kurczowo trzymać? smile
                  "Nigdzie w home counties" czy "w odległości 100km od M25"? smile
                  I...
                  teraz najlepsze smile
                  Zaraz się okaże dlaczego dyskutujemy teraz o (ukazanych tutaj) Twoich lokalizacjach? smile
                  Wątek jest o wyjeździe do Anglii - ale zaraz zaczniesz udowadniać, że Anglia to dla Ciebie tylko home counties smile Nawet, jeśli autorka nie wie, o czym Ty tutaj.

                  Więc robisz tą całą szopkę przez 2 dni, żeby mnie ośmieszyć a później dygnąć i powiedzieć: ale Manchester czy Birmingham to nie w temacie wątku, bo to nie Anglia?! SPRAWDŹ NA MAPIE!
                  Zgadłem?
                  Oj, przepraszam, że fun zrujnowałem!
                  A nie big_grin

                  > Dodam ze £150 to tez marzenie jakies za podatek i media.. Nawet single
                  > occupancy Council tax to nie mniej niz £120

                  Council tax nie zależy głównie od single occupancy, ale od wartości nieruchomości - siłą rzeczy za mieszkanie to jest mniej.
                  Ok. 5 lat temu płaciłem jakieś £80-£90/m-c.
                  Policzmy £110 - z mediami (woda/ściek + gaz + prąd) wychodzi ze £200.
                  Dla Ciebie to nadal "ok. £150" czy nie?

                  > nie wspomne ile kosztuje telefon telewizor

                  Nie wiedziałem, że TV i telefon są wliczane w media niezbędne do przeżycia po przyjeździe - ale zaraz coś będzie o mass-mediach lub niezbędnym do życiu internecie smile
                  Ale jak się ktoś chce dopiedrolić, to się zawsze coś znajdzie.

                  Właśnie sobie uświadomiłem, że na buty też nie policzyłem - a wszyscy wiemy, że bez butów też ch...ówka i do pracy nie pójdą smile

                  PS. www.rightmove.co.uk/property-to-rent/property-65025575.html
                  www.rightmove.co.uk/property-to-rent/property-64997579.html
                  www.rightmove.co.uk/property-to-rent/property-64489271.html
                  www.rightmove.co.uk/property-to-rent/property-64947422.html
                  ... i mogę tak jeszcze długo dookoła tej M25 jechać.
                  • sengas Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 05.03.17, 08:20
                    I znowu piszesz bzdury? Council Tax nie zależy twoim zdaniem od single occupancy? To idź się dokształć również w tym temacie. Z jakiej choinki ty się urwałeś? Jak chcesz to możesz płacić więcej przy single occupancy, ale nie wprowadzaj innych w błąd jak się nie znasz... I nie rzucaj tu tekstami angielskimi, że niby tak znasz angielski i przyszpanujesz... swoją ignorancją pokazujesz, że nie wiesz nic
                    • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 05.03.17, 14:44
                      sengas napisała:

                      > I znowu piszesz bzdury? Council Tax nie zależy twoim zdaniem
                      > od single occupancy?

                      ROFTL big_grin
                      Mentalność pitbula - zacisnąć szczęki i nie puścić? smile

                      Ale proszę - mój cytat dokładnie:
                      Council tax nie zależy głównie od single occupancy, ale od wartości nieruchomości - siłą rzeczy za mieszkanie to jest mniej.
                      "Głównie", czyli (proszę, link i za www.gov.uk):
                      1) wartość nieruchomości;
                      2) przedział, wg którego są ustalane stawki
                      3) discounts (czyli np. single occupancy).

                      Jeśli nie znasz angielskiego i mój link do źródła Cię razi smile zapraszam na Tłumacza Google.

                      > To idź się dokształć również w tym temacie. Z jakiej choinki ty się urwałeś?

                      Jw.

                      > Jak chcesz to możesz płacić więcej przy single occupancy, ale nie wprowadzaj
                      > innych w błąd jak się nie znasz...

                      Jw.

                      > I nie rzucaj tu tekstami angielskimi, że niby tak znasz angielski i przyszpanujesz...

                      smile Nie tylko ja rzucam tekstami - innych też się tak czepiasz, czy tylko mnieś się dopiedroliła, bo Ci dziury w logice wykazałem?

                      > swoją ignorancją pokazujesz, że nie wiesz nic

                      Jw./Jak wcześniej.
                      Ulewają Ci się te argumenty 'ad personam' - no ale dla mnie to fun, bo to nie mi głównie przyprawiasz gębę, tylko sobie smile

                      PS. W temacie dyskusji: Nadal podekscytowany czekam na kursy dokształcające z tematu 'deportacja za kilka miesięcy'!
                      • sengas Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 05.03.17, 15:06
                        Wiesz anglistykę skończyłam jakieś 10 lat temu więc sorry ale masz całkiem nietrafione argumenty. Za swój dom płacę 25% zniżki council tax bo teraz mieszka tam jeden najemca - jeszcze chcesz coś wiedzieć.
                        Jeśli chodzi o deportację - to pisałam, że sytuacja jest niepewna i że BYĆ MOŻE deportują ich kilka miesięcy po przyjeździe jako NOWYCH emigrantów bez prawa pobytu - wiesz coś o czym nie wiedzą inni, że taką masz pewność że ich nie deportują? Ale pewnie - niech laska słucha ciebie - dobrze na tym wyjdzie.... Skończ już bo naprawdę jesteś żenujący
                        • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 05.03.17, 15:51
                          sengas napisała:

                          > Wiesz anglistykę skończyłam jakieś 10 lat temu więc sorry

                          (1) Obcojęzycznego wtręta widzę smile Czyli jednak można czy nie?
                          Ty nie udajesz, że umiesz bo naprawdę umiesz? smile
                          (2) Czyli jesteś nazistką lingwistyczną... OK - wytykaj mi błędy, może będzie (dla odmiany) merytoryczniej niż jest teraz?
                          Według Ciebie niektórzy (np. sengas) mogą używać, a już wielki_uscisk nie?
                          Jakieś kryterium "GO"/"NO GO" istnieje? Wyjaśnisz?

                          > ale masz całkiem nietrafione argumenty.
                          > Za swój dom płacę 25% zniżki council tax bo teraz mieszka tam jeden najemca

                          Moje argumenty były i są zbieżne z informacjami na www.gov.uk.
                          Skaczesz sobie z kwiatka na kwiatek ("tu kąsnąć, tam uszczypnąć") a moje linki ignorujesz smile
                          Czyżbyś znowu nie sprawdziła linka pozostawionego przeze mnie powyżej?

                          Bawi mnie ta dyskusja z Tobą smile

                          > Jeśli chodzi o deportację - to pisałam, że sytuacja jest niepewna i że BYĆ MOŻE
                          > deportują ich kilka miesięcy po przyjeździe jako NOWYCH emigrantów bez prawa
                          > pobytu

                          Dziwne, że Twojej niepewności i 'być może' zabrakło - cytuję (link do posta poniżej):
                          A nie zastanawiasz się nad Brexitem i jego konsekwencjami? Że parę miesięcy po przyjeździe was deportują? I że w ogóle nie dostaniecie żadnej pracy bo nie będziecie mieć pozwolenia. Będziecie nowymi emigrantami, bez prawa do stałej rezydentury, więc właśnie was będą chcieli się pozbyć wg. tego co twierdzi May

                          To gdzie to Twoje może, najprawdopodobniej, niepewna sytuacja?

                          > wiesz coś o czym nie wiedzą inni, że taką masz pewność że ich nie deportują?

                          Nie, ale z Twojej wypowiedzi wychodziło, że Ty - owszem.
                          100% pewności.
                          "Święta racja - klękajcie narody" smile

                          > Ale pewnie - niech laska słucha ciebie - dobrze na tym wyjdzie...

                          Więcej meritum było w moich postach niż Twoich - przedstawiłem fakty Za/Przeciw.
                          Jeśli laska chce posłuchać trolla z gazety w kwestii swojego życia to robi to na swoje ryzyko - ja w każdym wypadku życzę szczęścia (jakakolwiek ta decyzja by nie była).

                          A Tobie co przeszkadza, gdyby posłuchała?
                          Skąd się biorą te zniechęcania oparte na wydumaniach?
                          Drażnią Cię rodacy na Twojej obczyźnie?

                          > Skończ już bo naprawdę jesteś żenujący

                          Mantruj to sobie, mantruj - może ktoś uwierzy.
                          Fakt, że taka porażka i żenua jak ja zamiata Tobą podłogę świadczy tylko nienajlepiej o Tobie.
                      • sengas Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 05.03.17, 15:10
                        Twoje bluzgi na zarzut że nie znasz angielskiego i ciągłe rzucanie hasełkami po angielsku w co drugim poście świadczą, że masz niezłe kompleksy na tym punkcie - no ale cóż, naprawdę nikogo tutaj twoja wiedza (a raczej niewiedza) nie interesuje, o ile nie piszesz ewidentnych bzdur - idź kolegom z roboty udowadniać jak to ty super angielskiego nie opanowałeś. Na mnie to nie robi wrażenia
          • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 01:18
            sueellen napisała:

            >> wynajem trzypokojowego mieszkania to ok. £600/m-c (zależnie jednak od okolicy
            > Eeeh, ja w podlondyśkiej wsi za 3bed house płacę 1300, więc wiesz... W Londynie
            > za taki domek buliłabym 2500 - 3000.

            Czyli się zgadzasz z tym co napisałem, czy nie? smile
            Bo nie wiem, czy dziękować z ulgą, czy od nowa stukać temat.

            [znużonym tonem...]
            Flat VS house (semi? det?) to różnica,
            3-pokoje VS 3-bed to różnica,
            garden VS no garden to różnica,
            driveway VS no driveway to różnica...

            ... naprawdę muszę dalej? smile
              • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 04.03.17, 02:35
                princesswhitewolf napisała:

                > tak musisz jesli chcesz. Ale najpierw wejdz tutaj <a href="www.rightmove.co.uk/"
                > target="_blank" rel="nofollow">www.rightmove.co.uk/</a>
                > i zobacz jak wygladaja srednie ceny i ze tego £600 za 3 pokoje nie znajdziesz.
                > Chyba ze mowa o jakiejs ruderze.

                Uwaga - wchodzę...
                Properties To Rent in London, within 40 miles, up to £700, at least 2 bed
                428 results
                Create Alert na Twój adres gazety?

                Nie wierzę, że tak można się domagać odwiedzin linka, którego się nie samej sprawdza... smile
                więc zapytam wprost:
                Tak naprawdę to Ty chyba lubisz być publiczne poniżaną, prawda?

                W sumie to może lepiej się przyznać do nietypowego seksualnego fetysza niż do głupoty?
                • kosheen4 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 05.03.17, 13:39
                  ...a teraz zacznij się zagłębiać w te ogłoszenia i odrzuć wszystkie house share'y, flat share'y - i przekonaj się, ile z tego to faktycznie 2bedroom. trochę się zdziwisz, zapewniam.

                  --
                  Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
                  • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 05.03.17, 15:02
                    kosheen4 napisała:

                    > ...a teraz zacznij się zagłębiać w te ogłoszenia i odrzuć wszystkie house
                    > share'y, flat share'y - i przekonaj się, ile z tego to faktycznie 2bedroom.
                    > trochę się zdziwisz, zapewniam.

                    Kosheen4 - wielki szacunek dla Ciebie, i czapka z głowy, bowiem (1) widziałem, (2) tego argumentu spodziewałem się od którejś z Miszczyń - a wychodzi, że jedynie Ty moje sugestie sprawdziłaś.
                    Żadna jednak nawet tam nie spojrzała, nie zajrzała - co smutno świadczy o ich poziomie dyskusji.

                    Przyznaję, i to fakt, że niektóre mieszkania są ogłoszone nieco 'błędnie'... ale da się znaleźć?
                    Nie ma obowiązku brania pierwszego z brzegu ogłoszenia, żadnego house-share'a (flat-share'a? tego tam nie widziałem) z landlordem: to jest zawsze kwestia obejścia i obejrzenia - odrobienia zadania domowego i wybrania tego, co nam pasuje.
                    Np. w tym poscie (w PS.) podałem linki do konkretnych lokalów, które wg książniczki i innych nie miały szansy bytu.

                    Nie obchodzi mnie, że jest ich może tylko 80, a nie 460 w obrębie "London +40mls" - nawet 1-5 udowodni moją tezę smile
                    Twierdziłem tylko, że dla kogoś przyjeżdżającego, dla kogo najważniejszy jest budżet, da się znaleźć to, co zgrubsza wyceniłem w pierwszym poscie (nawet respektując nie moje ograniczenie - bo ja się odnosiłem do Anglii - że chodzi o "Londyn + okolice").

                    Więc powinnaś napisać mi, jak farmer do Babe: "That'll do, pig. That'll do." smile
                    • kosheen4 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 05.03.17, 19:40
                      ależ niczego nie sprawdzałam, wiem z praktyki, zwłaszcza w tym momencie jestem na bieżąco. Oczywiście że "da się znaleźć", ale chociaż ładnie to brzmi w dyskusji, to raczej wynajęcie mieszkania nie jest celem samym w sobie. gdyby tak było, wszyscy moglibyśmy się przeprowadzić do taniej Szkocji. cóż z tego zatem, że znalazłeś mieszkania, skoro patrząc na ich lokalizacje widzę, że są w jakiejś czarnej dupie, daleko od wszystkiego?
                      nawiasem mówiąc, jak się to ogłoszenie ma do M25 to nie wiem, ta lokalizacja to bardzo swobodna interpretacja określenia "okolice Londynu" www.rightmove.co.uk/property-to-rent/property-64997579.html

                      zamiast cwaniaczyć i rozbijać kupę na atomy, teoretyzować bez sensu i mnożyć słowa, zbadaj ceny nie w promieniu 40 mil, ale w miejscach do których można łatwo (czyt.: koleją) dotrzeć do centrum (czyt. London Bridge, Charing Cross, Liverpool Street) w czasie 40-60 minut. jasne, że na nieskomunikowanym zadupiu będzie taniej, ale patrz na początek mojego posta - mieszkanie jako cel sam w sobie to raczej nie przed wiekiem emerytalnym.
                      btw, nie każde zadupie jest tanie. wspomniane Surrey jest dość drogie, podobnie Kent. ja wierzę, naprawdę, że można gdzieś mieć spory dom za £600, ale nie są to miejsca korzystne z punktu widzenia posiadacza pracy w Londynie, liczącego na dobry dojazd i jako-taki prestiż okolicy w której mieszka.

                      --
                      Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
                      • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 05.03.17, 21:58
                        kosheen4 napisała:

                        > cóż z tego zatem, że znalazłeś mieszkania, skoro patrząc na ich lokalizacje widzę,
                        > że są w jakiejś czarnej dupie, daleko od wszystkiego?

                        Są w home counties? Są.
                        Są w jakiejś tam odległości od M25? Są.
                        To były kryteria księżniczki - nie moje - wg której 'nie da się'.

                        > zamiast cwaniaczyć i rozbijać kupę na atomy, teoretyzować bez sensu i mnożyć
                        > słowa, zbadaj ceny nie w promieniu 40 mil, ale w miejscach do których można
                        > łatwo (czyt.: koleją) dotrzeć do centrum (czyt. London Bridge, Charing Cross,
                        > Liverpool Street) w czasie 40-60 minut.

                        Przypomnij, dlaczego "Londyn i okolice" nagle odnoszą się do mojej ceny "ok. £600"?
                        Autorka wątku tak napisała?, czy może jednak Panie koleżanki, którym nie podeszła moja wycena?

                        Dlaczego ja mam skakać jak mi zagrają na czyimś postronku, i szukać z dupy wziętych miejscówek blisko Londynu, w pięknym stanie, z nową kuchnią i blisko stacji kolejowych?
                        Dziękuję, "pocwaniaczę i porozbijam kupę na atomy".
                        (ale się da: spróbuj miasteczka wzdłuż trakcji kolejowych +1 mila).

                        > ja wierzę, naprawdę, że można gdzieś mieć spory dom za £600, ale nie są
                        > to miejsca korzystne z punktu widzenia posiadacza pracy w Londynie,
                        > liczącego na dobry dojazd i jako-taki prestiż okolicy w której mieszka.

                        Jw.
                        Zakładasz, że przyjeżdżającym do Anglii na start zależy na prestiżu?
                        Hm.
                        W gruncie rzeczy nikt nie wie, gdzie autorka wątku (o ile w ogóle) z mężem przyjadą, ale uznałem to za fair average (biorąc pod uwagę, co wiemy/czego nie wiemy).
                        Zapodałem przeciętną cenę za 2-bed - ale zgodzimy się, że Londyn dla nikogo nie jest reprezentatywną półką cenową?

                        Twoje (i innych) pretensje powyżej można streścić:
                        - "nie da się kupić Porsche za £5k".
                        - "Da się, owszem - tutaj link"
                        - "Głupi jesteś, gówna na atomy dzielisz? Chodziło mi o max. 2-3 letnie!".

                        No pfft!
                        Dla mnie EOT - rozdzielajcie na atomy co tam chcecie smile
        • sengas Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 08:21
          To że Izba Lordów coś przegłosowała to jeszcze nic nie znaczy, poprawka i tak musi przejść przez Izbę Gmin. Poczytaj sobie dokładnie jeśli władasz...
          Rząd już zapowiedział, że zrobi wszystko żeby ustawa nie przeszła w kształcie zaproponowanym przez lordów więc nie wiem czym się wszyscy tak podniecają
          • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 23:40
            sengas napisała:

            > To że Izba Lordów coś przegłosowała to jeszcze nic nie znaczy, poprawka
            > i tak musi przejść przez Izbę Gmin. Poczytaj sobie dokładnie jeśli władasz...

            Zwróciłaś uwagę, że mój post jest sprzed dwóch dni (01-Mar, 23:28 lokalnego) - gdy wątek jeszcze raczkował, i był to wieczorny 'breaking news'?
            Ja nigdzie nie wykazywałem, że 'Brexit nie przejdzie', tylko 'uspokajając - politycy biorą pod uwagę obywateli EU'.
            Cytat:
            Tak na uspokojenie polskich anty-emigracyjnych konfabulacji - Wielka Brytania martwi się o dalszy los obywatelów UE. Niektórzy chcieli tym negocjować takie samo fair traktowanie Brytyjczyków w UE - ale jak widać, Izba Lordów nie podzieliła tego stanowiska.
            Od obywateli UE jest uzależnione tutaj najbardziej rolnictwo (praca sezonowa), ale i wiele innych przemysłów (np. budowlane rzemiosła). I politycy dobrze o tym wiedzą.


            Możesz oczywiście brylować na salonach wiedzą ostatnich 47 godzin i wykazywać mi ignorancję - wolna amerykanka - ale trochę obiektywizmu poproszę.
              • joa66 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 23:51
                www.bbc.com/news/uk-politics-39133400?ocid=socialflow_facebook&ns_mchannel=social&ns_campaign=bbcnews&ns_source=Facebook

                However, MPs will be able to remove their changes when the bill returns to the House of Commons.
              • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 04.03.17, 00:23
                joa66 napisała:

                > sorry, ale to było także w "breaking news" bbc , tylko trzeba było doczytać do
                > końca wink

                (1) Ale z czym ja dyskutowałem? Jak się pomyliłem? smile
                Bo fakt, że nie streściłem CAŁOŚCI artykułu/problemu - tylko użyłem go jako przykładu, że dobro przyjezdnych Europejczyków jest tutaj rozważane poważnie - to chyba nie jest jakiś grzech, niedopatrzenie czy manipulacja? smile

                (2) Nie wklejaj linków do artykułów aktualizowanych na bieżąco, no proszsz.
                Pomijając pkt 1 ('co to ma do rzeczy?') to nie będzie żaden dowód smile
                Nie wiem, czy mieszkasz w UK, czy używasz BBC App - ale pewnie nigdy się nie natknęłaś na 'BBC Breaking news' z kilkoma zdaniami jedynie (i kursywą, że to breaking news jest, i będą aktualizować na bieżąco).
                Kilka godzin później jest już zawsze kobyła, z komentarzem edytora BBC (politycznego/ekonomicznego/prawnego - zależy, z jakiej dziedziny news), wypowiedziami polityków rządu/opozycji, itp.
                  • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 04.03.17, 00:33
                    joa66 napisała:

                    > Nie , to nie jest artykuł aktualizowany na bieżąco wink I tamtego wieczora był w
                    > takiej formie dostępny. Na 100% smile

                    Ale pkt 1 to pomińmy całkiem.
                    2 > 1 przecież
                    Słowacki wielkim poetą był

                    PS. Ale obiecujesz, że będzie Ci głupio jak dowiodę, że nie masz racji?
                    www.bbc.co.uk/news/topics/f94293fd-ff83-400e-8bc0-89ec01930fce/brexit (obadaj feed, i zobacz, o której ten news z 01-Mar figuruje (22:17).
                    Dziwne, że komentarz niżej publicysty jest wcześniej: już o 22:10 - a ja czytałem go coś koło 20:00 smile
                    • joa66 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 04.03.17, 10:09
                      Nie możesz mi udowodnić, ponieważ ta wiadomość tam była i ja ją czytałam smile Zastanawiałam się nawet czy nie skomentować Twojej wypowiedzi od razu czyli wieczorem 1 marca i wysłać link/cytat , ale stwierdziłam, że nie chce mi się dyskutować o Brexicie jako takim (m.in. trochę wbrew życzeniom autorki wątku, co do której istnienia mam wątpliwości big_grin)

                      A co do pkt 1 - jeszcze raz- nie komentuje Brexitu, tylko twój komentarz, że jedna z forumek miała świeższe wiadomości, bo pisała później. Nie, miała dokładnie takie same informacje (z przestrzeni publicznej/masowej) jak Ty.
                          • sengas Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 04.03.17, 16:47
                            Nawet jeżeli kolega próbuje udowodnić że jakiś dziennikarz dopisał coś później (co jest bzdurą, wszystko było napisane od początku, tylko koledze nie chciało się doczytać, albo jego angielski ekhm... nieco kuleje), to nie rozumiem o co się wykłóca.... Takie jest prawo w Anglii i dotyczy każdej z ustaw - nic odkrywczego w tym artykule tam nie było. Nie rozumiem tej argumentacji, że dopisano to później... Co dopisano? Zasady tworzenia ustaw w Izbie Lordów i Gmin? big_grin LOL
                            • sengas Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 04.03.17, 16:56
                              PS. Rozumiem, że kolega chciał się poczuć pewniakiem, że go z UK i przeczytał zapewne tylko nagłówek... i już radość i może "brylować na salonach", że żadna deportacja mu nie grozi... A tu zonk - nic jeszcze nie jest takie pewne. Kolego, jeśli już musisz wiedzieć, to nie potrzebowałam wyczytywać tych informacji, że Izba Gmin może odrzucić te poprawki w zalinkowanym przez ciebie artykule - tak po prostu jest od bardzo dawna, czy jakiś dziennikarz o tym wspomni czy nie. Na przyszłość zanim zaczniesz świętować i zgrywać pewniaka doczytaj sobie w mądrych książkach na czym polega ustawodawstwo w Wielkiej Brytanii - i nie będziesz wtedy musiał się powoływać na jakieś "aktualizowane nie wiadomo kiedy" artykuły.
                              • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 04.03.17, 20:59
                                sengas napisała:

                                > PS. Rozumiem, że kolega chciał się poczuć pewniakiem, że go z UK (...)
                                > że żadna deportacja mu nie grozi...

                                Piszesz to tak zjadliwie, że aż zabawnie się robi wink
                                Ja swojej pewności lub nie- nie zamierzam pod ocenę forum poddawać.
                                Każdy żyje jak uważa - ale widzę, że niektórzy się dowartościowują cudzym kosztem smile

                                > i przeczytał zapewne tylko nagłówek...

                                Zapewne - na grupie są tego świadkowie wink

                                > i już radość i może "brylować na salonach"

                                Dziwią mnie Twoje argumenty 'ad personam' - ale każdy ma inny styl smile

                                > A tu zonk - nic jeszcze nie jest takie pewne.

                                Dokładnie - "zonk - nic jeszcze nie jest takie pewne".
                                Cieszy mnie Twoja 'subtelna' zmiana opinii smile
                                Trzeba było, koleżanko-szklanko sengas nie straszyć wcześniej deportacją po kilku miesiącach. Wówczas bym się nie odezwał smile
                                Musiałem znaleźć posta, pod którym się podpisałem po raz pierwszy - i teraz rozumiem (Eureka!): to był Twój post, i dlatego mi tak jedziesz smile
                                Subtle!

                                Widzę też po tych epitetach, że rodacy na zmywaku chyba cierniem w oku stoją: Twój argument o deportacjach za kilka miesięcy ma stać przez nikogo nie podważony - ale po mnie swobodnie jedziesz, że "nagłówek przeczytał i bryluje, ignorant poczuł się pewnie że go nie deportują, doucz się, itepe" wink

                                Miłej zabawy - ja tylko się uśmiechnę smile

                                > Kolego, jeśli już musisz wiedzieć, to nie potrzebowałam wyczytywać tych informacji,

                                Że deportacja będzie za kilka miesięcy, koleżanko-szklanko?
                                Widziałem - wiedziałaś o tym od początku smile

                                > że Izba Gmin może odrzucić te poprawki w zalinkowanym przez ciebie artykule
                                > - tak po prostu jest od bardzo dawna, czy jakiś dziennikarz o tym wspomni czy nie.

                                To nigdy nie było tematem mojego argumentu.
                                Zalinkowany artykuł miał uspokoić szerzenie takich bzdury o deportacjach - od początku mówiłem tylko, że dobro obywateli EU leży na sercu politykom w UK smile

                                Ale gadaj sobie o legislacji prawnej w UK, o mojej ignorancji - tyle, że dyskutujesz z głosami w swojej głowie wink

                                > Na przyszłość zanim zaczniesz świętować i zgrywać pewniaka doczytaj sobie
                                > w mądrych książkach (...) i nie będziesz wtedy musiał się powoływać na jakieś
                                > "aktualizowane nie wiadomo kiedy" artykuły.

                                Dobrze, poszukam o tej "deportacji za kilka miesięcy", o Ty - Obrończyni Granic Zjednoczonego Królestwa smile
                                • sengas Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 04.03.17, 22:53
                                  >Zalinkowany artykuł miał uspokoić szerzenie takich bzdury o deportacjach - od początku mówiłem tylko, >że dobro obywateli EU leży na sercu politykom w UK smile

                                  Zależy którym. Na przyszłość zastanów się co piszesz i nie wytaczaj personalnych argumentów, tylko się doucz i dopiero dyskutuj
                                  • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 05.03.17, 00:16
                                    sengas napisała:

                                    > Na przyszłość zastanów się co piszesz i nie wytaczaj personalnych
                                    > argumentów

                                    [Powyżej - obracanie kota ogonem: level hard]
                                    Rozpaczliwa próba zachowania pozorów? utrzymania wyższego gruntu moralnego? smile
                                    Obdzielać inwektywami potrafisz, ale z otrzymywaniem już sobie nie radzisz?
                                    To 'walk straight and narrow' i sama nie urządzaj osobistych wycieczek, proste smile

                                    Skróciłaś dystans - to się spoufalamy i jest wzajemna estyma, Koleżanko-szklanko (krucha i delikatna)!
                                    To jesteśmy kolegami-koleżankami, jak sama zaczęłaś - czy już się mam odkolegować? smile
                                    Nie oczekuj, że pójdę do kąta, bo mnie tam odsyłasz groźnym tonem z przytupem suspicious

                                    > tylko się doucz i dopiero dyskutuj

                                    Następna pejoratywna uwaga ukradkiem, skrzywdzona Miszczyni Dyskusji?
                                    Nt. erystyki to może nie się nie wypowiadaj, bo sluchat' hadko smile

                                    Nadal nie zdradziłaś, gdzie o tych 'deportacjach za kilka miesięcy' douczają (jakieś kursy UKIP czy BNP?) - może jaki free trial wezmę, żeby zobaczyć, kto Ci taką krzywdę wyrządził smile


                                    PS. Jeśli wchodzisz w strefę zasięgu smyczy z kijem na psa, później nie miej pretensji że Cię pogryzł.
                            • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 05.03.17, 16:14
                              sengas napisała:

                              > Nawet jeżeli kolega próbuje udowodnić że jakiś dziennikarz dopisał coś później
                              > (co jest bzdurą, wszystko było napisane od początku

                              To był tylko argument retoryczny (punkt 2), na litość.
                              Linka www.bbc.co.uk/news/topics/f94293fd-ff83-400e-8bc0-89ec01930fce/brexit (wg frazy "Brexit") nie sprawdziłaś (trzeba poklikać, aż się dojdzie do 01-Mar), a nadal się kłócisz.
                              Jeśli breaking news był już dostępny ok. 20:00 - a teraz stoi, że news był obublikowany po 22:00 (i komentarz polityczny do newsa na osi czasu stoi PRZED samym czasem owego newsa) , to coś się w nim chyba musiało zmienić?

                              > tylko koledze nie chciało się doczytać, albo jego angielski ekhm... nieco kuleje), to nie rozumiem o co się wykłóca....

                              Obie wersje są błędne - ale rozumiem, że pasujące do Twojej chęci zlekceważenia czy obśmiania mnie.

                              > Takie jest prawo w Anglii i dotyczy każdej z ustaw

                              Ale kto o prawie w Anglii dyskutował? smile
                              Ty.
                              Ty sama o tym zaczęłaś, kompletnie ignorując moje intencje.

                              Argumentowałem, że interesy obywateli EU są bronione w UK - czego dowodem był ów link.
                              Ty na to: "To nic nie znaczy bo nadal przegłosują..." - ale (jak dowodził news) stanowisko Izby Lordów jest wiele mówiące (przychylne Europejczykom - i stojące w niezgodzie z Twoimi 'doom&gloom' rewelacjami).

                              Wyskoczyłaś z tą legislacją prawną jak Filip z konopii - zupełnie nie na temat.

                              Proszę - tutaj następny news z dziś, że politycy martwią się o hard-line Brexit i sytuację Europejczyków smile
                              Uprzedzam, że trybu legislacji prawnej nie będę dyskutował - wystarczą mi te pozytywne intencje, stojące w sprzeczności z Twoimi radykalnymi tezami (bez poparcia w rzeczywistości).
                                • wielki_uscisk Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 05.03.17, 16:27
                                  joa66 napisała:

                                  > Nie chcę Cię martwić ale brytyjscy politycy martwią się o Brytyjczyków w UE
                                  > a nie sytuację Europejczyków w UK.

                                  Mnie nie zmartwisz, Joa - ale urzeka mnie Twoja troska o mój stan emocjonalny (zakładając tutaj Twoją życzliwość, a nie - chęć wbicia szpileczki smile).

                                  Ja tam jestem naturalnie optymistyczny smile

                                  Jakkiekolwiek by nie były powody ich życzliwości:
                                  1) to działa na korzyść obywateli UE;
                                  2) scenariusz 'deportacji za kilka miesięcy' jest nieścisły i nieprawdziwy (i - jak sama autorka przyznała później - nic nikt jeszcze nie wie).
    • aankaa Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 01.03.17, 20:49
      i kiedys,kiedys bedzie tam zupelnie "samo"-mam na mysli,ze nie bedzie miec rodzenstwa ,a kiedy juz nas nie bedzie :nie bedzie miec zadnej ,absolutnie zadnej spokrewnionej rodziny.
      ===
      zakładasz, że dziecko nie nawiąże żadnych znajomości, przyjaźni ?
      nim was przysłowiowa kostucha dorwie córka może wyjechać na drugi koniec świata i tam zakładać swoją rodzinę

      --
      jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
            • maadzik3 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 16:47
              bo wypada się z zawodu, bo przestaje się np. dg prowadzić, bo się człowiek zwyczajnie starzeje. Powrót po kilku latach to jak nowa przeprowadzka w obce miejsce

              --
              "Jest specjalne miejsce w piekle dla ludzi ktorzy winia rodzicow ktorzy staja na glowie zeby dzieciom pomoc za problemy tych dzieci." by Godiva
              • princesswhitewolf Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 16:53
                mowisz? hmm mieszkalam w Szwecji rok, w USA ( pn Kalifornia) 5 lat, w Paryzu pol roku

                hmm... chyba ze mowa o 70 latkach ale tez nie. Moja mama przyjechala do UK majac lat 73 kiedy to laskawie wreszcie przeszla na emeryture. No i pytam sie jej: Babcia, tesknisz za Polska. Babcia: Nie! Jak to nie Babcia? Babcia: No nie. Tesknie za twoja siostra ale nie za Polska.

                Wiec wydaje mi sie ze to kwestia tego co sie tam ma w krwi.
                • maadzik3 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 03.03.17, 10:49
                  ale ja nie mówię o przenoszeniu się z ciekawością i braku tęsknoty (a sama kilka krajów przerobiłam). Piszę o praktycznych problemach zarobienia na siebie. I jeśli wyjazd nie jest związany z kolejną propozycją pracy albo nie odbywa się w ramach korpo w której jest się ex-patem to ten aspekt bywa trudny (a często bywa tak że np. jedno z małżonków ma konkretną propozycję - bo w końcu z jakiegoś powodu się człowiek przeprowadza, a drugie rzeźbi od nowa wszystko). Przeprowadzenie się kiedy człowiek ma z czego żyć (praca, wystarczająca emerytura, bycie rentierem) to czysta przyjemność. Ale nie o tym pisałam. I w tym kontekście ewentualny powrót w miejsce gdzie już się było ale parę lat wcześniej i z którym człowiek więzy zawodowe (niekoniecznie towarzyskie) pozrywał bywa równie trudne jak pierwszy tam przyjazd

                  --
                  Bojar bez brody pozostaje bojarem który wierzy, że ziemia jest płaska. Bojar wyedukowany, choć z brodą, staje się filozofem Leninem...
    • zlotarybka_1 Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 11:17
      Moge Ci napisac jak to bylo z moja rodzina. Zmienialismy juz kraj zamieszkania wiele razy, ale pierwszy raz pare lat temu przeprowadzalismy sie z dzieckiem w wieku przedszkolnym. Owo dziecko i jej adaptacja bylo moja najwieksza obawa. W PL zostawila zgrana, fajna grupe przedszkonna, najlepsze przyjaciolki itp.
      Moja najwieksza obawa okazala sie najlatwiejsza czescia emigracji. Moje dziecko bez zadnych podstaw jezykowych, rzucone na gleboka wode, kilka dni po przyjezdzie poszlo do przedszkola i blyskawicznie sie zintegrowalo. Ma teraz tutaj kolezanki, chodzi do szkoly, najlepiej wlada miejscowymi jezykami. W domu mowimy po polsku, czyta polskie ksiazki.
      Na Twoim miejscu raczej wzielabym pod uwage inne aspekty, o ktorych pisza dziewczyny. Dzieci sie bardzo latwo adaptuja.
    • plain-vanilla Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 11:44
      Wyjazd musisz przemyśleć sama. Jeśli faktycznie nowi imigranci nie będą mieli żadnych praw do stałego pobytu, to w grę wchodzą wizy na 2 lub 5 lat. Żadnych dodatków, tylko gola pensja, a życie jest drogie.
      Z tą integracja dzieci przedstawiana tak optymistycznie, to bym spekulowala. Okazuje się, że większość polskich dzieci ma ogromne problemy z płynnym czytaniem po angielsku. Wiem, bo chodzę do szkoły i prowadzę z nimi zajęcia. Na drugim miejscu jest płynna komunikacja w lokalnym języku.
      Jeśli chcecie wyjechać i potraktować to jak przygodę, z ewentualną opcja powrotu do Polski, to super.
      Jeśli chcecie wyjechać na stałe, to musicie przemyśleć konsekwencje Brexitu dla was. Moi znajomi pojechali do Australii. Bardzo drogie wizy zafundował pracodawca. Na miejscu żadnego wsparcia finansowego ani dopłat. Po 2 latach wiza się skończyła i trzeba było wracać, pomimo tego, że bardzo chcieli zostać. Dziecko chodziło tam do przedszkola.
      Jakbyś napisała w jakim wieku dziecko i jakie macie zawody, to może byłoby więcej info. Są sektory gospodarki, gdzie zawsze będą potrzebni ludzie do pracy i Brexitu nie trzeba się obawiać.
    • sueellen Re: Wyjazd do Anglii- co WY na to?? 02.03.17, 14:53
      W UK jestem sama z dziećmi. Moja rodzina w Polsce, eks i jego rodzina w Hiszpanii. I nie narzekam smile Dzieci mają fajnie bo zagraniczne wakacje dwa razy w roku. Mówia 3 językami. A poza tym zupełnie nie planują ich przyszłości bo plany planami a będą mieszkać tam, gdzie im się zamarzy - skąd mam wiedzieć czy jedno nie pojedzie do Kanady a drugie do Australii? Sama mam teraz ochotę gdzieś wyjechać np do Nowej Zelandii, więc wiesz ... nie marudź.