Dodaj do ulubionych

Czy Wasze jedynaczki/jedynaki nie tesknia za

07.03.17, 10:15
rodzenstwem? moja 7 lat dzisiaj oznajmila ,ze chce siostre. I co... ja "za stara" na dzieci . a poza tym 8 lat roznicy - to i tak by sie nie bawily... Ale zal jednak ,ze nie ma takiej siostry 2 lata mlodszej.
Edytor zaawansowany
  • 07.03.17, 10:17
    Nie, mój nie tęskni.
  • 07.03.17, 10:18
    Masz jakichś znajomych z małą córeczką? Zaprioś, szybko córce przejdzie smile
  • 07.03.17, 10:19
    Tesknila, to zroblismy jej siostre. Teraz starsza ma 8, mlodsza 2 i zaczynaja sie razem calkiem dobrze bawic. Imo trafna decyzja...

    --
    Dobra zmiana - boli przez 4 lata
  • 07.03.17, 10:23
    Moja tęskniła i jak miała 9.5 roku urodziła jej się siostra. Miłość trwała rok. Ja natomiast mam 2 jedynaczki, które jednoczą się tylko wtedy gdy zbiorą ode mnie op.....prz za to, że znów się kłócą. Wtedy są bardzo zgodne, że to ja jestem tą niedobra i niesprawiedliwa.....
  • 07.03.17, 10:25
    Nie,wcale.

    --
    "...nożem umiem tylko pokroić chleb. Tu nie dorastam ci do pięt" by Asmarabis
  • 07.03.17, 14:44
    Trudno. Jeżeli dalej chce żyć (razem z Tobą) na tym samym poziomie musisz sprawić mu przyrodnegi brata/siostra albowiem zaprawdę powiadam Ci, żaden normalny, a płodny facet nie zadowoli się cudzesem, choćby ten był ze złota. Każdy prędzej czy później będzie dążył do powielenia własnych cennych genów.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 07.03.17, 14:49
    Z wyjatkiem twojego czy twoj z zona moze ma juz dzieci?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 07.03.17, 10:27
    Czasem coś marudzi, ale wtedy zapraszamy kuzynów i marudzenie milknie na dłuższy czas. Zresztą siedmiolatki (+/- rok) często marudzą, że chcą brata, siostrę, pieska, kotka, inny dom albo innych rodziców, jestem przyzwyczajona ;p

    --
    'Donosi się, że pewien Bucki [...] przebiera się prawie każdej nocy w mundur administracji Newachowicza i pod taką ochroną przemyca wódkę przez warszawskie rogatki'. (1824)
  • 07.03.17, 10:31
    Moje dziecko nie tęskni. Ma rodzeństwo cioteczne, z którym często się widuje, ma przyjaciół, chodzi na zajęcia grupowe, towarzystwa mu nie brakuje. Ceni sobie chwile samotności we własnym pokoju.
  • 07.03.17, 10:44
    U mnie to bardziej jest tak, że to ja żałuję, że nie mam drugiego dziecka i zastanawiam się czy może by jednak jeszcze się nie postarać, mimo różnych niesprzyjających okoliczności. A mój 7,5 - latek stanowczo twierdzi, że nie chce. Moja siostrzenica niedawno została starszą siostrą więc zobaczył jak to jest i ucieszył się, że go nie spotkało nic podobnego. Zwierzątka też nie chce...Też jest tak, że to ja już szybciej bym chciała np. jakąś świnkę morską albo kota.
  • 07.03.17, 10:57
    a jestes w wieku blizej 30 czy blizej 35??
  • 07.03.17, 11:03
    "a jestes w wieku blizej 30 czy blizej 35?? "
    powyżej 35
  • 08.03.17, 16:09
    Najwyższa pora. Teraz albo nigdy. Jeżeli nie ma przeciwskazań medycznych i macie gdzie mieszkać ja bym się nie zastanawiała ani miesiąca.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 07.03.17, 11:02
    Martwię się, że syn teraz nie chce, ale w przyszłości może jednak żałować, że nie ma rodzeństwa i mieć nam za złe, że go posłuchaliśmy. Z drugiej strony nie chcę go uszczęśliwiać na siłę, zwłaszcza, że potrzebowałabym jego pomocy przy młodszym dziecku.
  • 07.03.17, 11:15
    ja powyzej 35... I raczej zdaniem dziecka bym sie nie kierowala. Ja sama od jakiegos roku mam mysli,ze jednak dwoje -byloby idealnie i moja mialaby w przyszlosci kogos bliskiego. Jednak moj wiek mnie stopuje - bo i ryzyko wieksze . i tez mniej czasu na odchowanie,ze sie tak wyraze....
  • 07.03.17, 11:30
    To mnie raczej wiek mobilizuje - w sensie, że trzeba się decydować, bo potem może być za późno, nawet jak się coś komuś odmieni.
  • 07.03.17, 11:36
    a ja juz jestem w wieku dla mnie za poznym...dlaczego to do mnie wraca..? ja ostateczna decyzje podjelam w wieku 35l. masakra-nie mam pojecia dlaczego to mnie dopada jeszcze.
  • 07.03.17, 11:44
    to zegar biologiczny. krzyczy, ze juz ostatni dzwonek. mnie naszly refleksie na jesieni (w zeszlym roku skonczylam 35lat), malz sie zgodzil no i bach! za pierwszym razem sie udalo.
  • 07.03.17, 11:59
    Ja też skończyłam w zeszłym roku 35 l, tez myslałam, że to dla mnie ostatni dzwonek, zwłaszcza, że miałam własnie tkai okres, ze zaleczyłam pewne problemy ginekologiczne i ich nawrót oznaczałby leczenie przez jakis czas ponowne, więc wiadomo, dalsze odwleczenie w czasie, znwou atak wątpliwości itd... Zrobiłam badania prenatalne a synowi o ciąży powiedizelismy jakoś dobrze po połmetku jak juz było.
  • 07.03.17, 12:09
    ja po tescie pappa (zaluje, ze robilam, lepiej zainwestowac w nifty bo cenowo niewielka roznica z fishem liczac a brzucha kluc nie trzeba) teraz czekam na wynik fish. mialam niska bete chociaz w usg wszystko ok. pomijam u ilu specjalistow musze bywac i teraz bede miec 2 usg jednego dnia w 2 roznych czesciach wawy. wszystko przez guupie pappa.
  • 07.03.17, 12:17
    a zrobiłam papa równieź, niska beta u mnie wynikaal z wczesnego etapu ciązy bo nie mogłam sie odczekac i zorbiłam szybko jak sie da i była dobrze skorelowana z wiekiem płodu, choc nie do konca z wymiarami płodu (wiekszy jest duzo niż wynika z wieku), ryzyko ZD wyszło mi 1:5295, drugie 1:6693 a trzecie 1: 9420, podczas gdy ryzyko dla wieku i pzostałych parametrów to 1:200 było. USG było robione jednym z najnowoczesniejszych sprzętów, więc juz miałam bardzo dokładny opis płodu zarazem.
  • 07.03.17, 12:19
    a i wszytko kosztowało 295 zł chyba, jakoś tak niecałe 300 w każdym razie.
  • 07.03.17, 12:21
    dopiusuję, bo nie konczę mysli. Powieidzłam sobie, że jak wyjdzie wysokie ryzyko trisomii to zorbie nifty, ale jakos mnie wynik uspokoil.
  • 07.03.17, 12:26
    ja za samo usg z wyliczeniem ryzyka (lekarz z certyfikatem itd) zaplacilam 300zl a za krew 200. niby mialam skierowanie ale oczywiscie nigdzie nie bylo miejsc w terminie. ja badania robilam skonczonym 13tc.
  • 07.03.17, 12:31
    ja usg+opis 200, badanie krwi jakąs tam odpowiednią metodą na sprzecie tez z certyfikatem 95 zł czy 98 nie pamiętam, w każdym razie krew poniżej 100 zł. Wszystko prywatnie, w prywatnym lab i gabinecie. Zrobiłam wcześniej , od kiedy to było mozna od 11 czy od 12 tyg? Bo ja pamiętam zaraz na początku tego okresu, gdzie mozna było zbadać, ale nie chce mi się teraz liczyć wink
  • 07.03.17, 12:35
    od 11. to tanio placilas. u mnie taniej niz 500 to nie ma. nifty 2 do 2,5tys
  • 07.03.17, 12:40
    o to ja niżej o nifty napisałam 1000. Rety ten czas tak leci, że już zapomniałam jaka to kwota miała być. Nie wiem skąd mi sie wziął ten 1000 wink ale co do pappa się nie mylę, na pewno dobrze pamiętam cenę smile
  • 07.03.17, 14:47
    A te NIFTY mogą też wykryć płeć???

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 07.03.17, 14:53
    to badanie genetyczne, wiec płec będzie również okreslona.
  • 07.03.17, 15:16
    Dzięki smile

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 07.03.17, 12:38
    Szczerze przyznam, że u mnie cena grała dużą rolę przy podejmowaniu decyzji o badaniach. Jak miałam do wyboru 300 zł i uspokoić się bądź 1000 i mieć niemalże pewność, to zdecydowałam, że zaryzykuje te 300 na początek a jak cos będzie niepokojącego, to dołozymy 1000 na nifty wydamy 1300 w sumie.
  • 07.03.17, 12:40
    dziewczyno! gdzie robia nifty za tysiaka?
  • 07.03.17, 12:42
    juz wyżej napisałam w odp na tój komentarz, że pamięć mi figle płata, masz racje, to pewnie tyle co piszesz, jesteś bardziej w temacie. Zapomniałam zwyczajnie i mi ten 1000 jakos przyszedł do głowy. przepraszam, ale ppapa na pewno podałam prawdziwe ceny. Moge podlinkowac cennik dla uwiarygodnienia.
  • 07.03.17, 12:48
    nie, ja sie z ciekawosci pytam. wiem, ze ceny bywaja rozbiezne i mnie juz nic nie zdziwi. za fish widzialam ceny od 450 do 1200
  • 07.03.17, 12:52
    pappa 45 zł i wolne HCG+beta też 45 zł razem 90 i za cos mi tego 5 chyba doliczyli, za usługe pobrania może?
    w tym lab krew badałam www.lam24.pl/cennik.html

    Co do nifty to moja głupia pomyłka, masz racje co do ceny, tak mi się cos 1000 ubzdurał, ale to nie zmienia faktu, że cena miała u mnie jednak duże znaczenie i reszta była jak piszę, dalsze badania byłyby jakby pappa wyszło podejrzane.
  • 08.03.17, 16:08
    thea19 napisała:

    > to zegar biologiczny. krzyczy, ze juz ostatni dzwonek. mnie naszly refleksie na
    > jesieni (w zeszlym roku skonczylam 35lat), malz sie zgodzil no i bach! za pier
    > wszym razem sie udalo.

    Oj niestety, coś w tym jest.
    Chciałabym go jak najszybciej wyłączyć, ale nie wiem jak sad
    U mnie zmieniło się w przeciągu może 1-2 miesięcy. Znienacka, jakby ktoś dał mi obuchem w głowę.


    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 07.03.17, 11:50
    To nie udawaj, że słuchasz syna. Ta decyzja należy do Ciebie i to Ty ją podejmujesz biorąc pod uwagę znacznie więcej czynników niż jego opinia.
  • 07.03.17, 11:54
    Z drugiej strony nie c
    > hcę go uszczęśliwiać na siłę, zwłaszcza, że potrzebowałabym jego pomocy przy mł
    > odszym dziecku.
    A na czym ta pomoc by miała polegać? Chciałabyś obciążyć starsze dziecko opieką nad niemowlakiem? No na pewno starsze dziecko będzie zachwycone!
  • 07.03.17, 12:04
    Na tym, ze oczekujesz od starszego wiekszej samodzilności, bo juz całej uwagi nie skupiasz na jedynaku. W domu chcesz, by więcej się zaangazował, np teraz toleruję klockowy bałagan, z raczkującym niemowlęciem będzie to nie do przyjęcia. Będę potrzebowała by rzcuciła na chwile okiem na malucha jak wyjdę np do wózkowni wózek wystaiwć, czy jak trzeba bedzie w kolejkę do lekarza zarejestrować, to starszak zostanie z maluchem, smoczka poda. Przynies pieluszke, podaj coś tam, pod sklepem postój z wózkiem jak wejdę na zakupy itp sytuacje. Zmieni się życie całej rodziny chcąc nie chcąc.
  • 07.03.17, 12:24
    Ile lat ma ten starszak ze chcezz go zostawiac samego z niemowleciem?
  • 07.03.17, 12:33
    Niedawno skonczył 9 a co? Myslisz ze nie podoła zadniu wetknięcia smoczka do buzi?
  • 08.03.17, 22:04
    Gorzej jak wetknie cos innego. uncertain Tak małego dziecka nie zostawia się z niemowlęciem. Rejestracje w przychodni telefonicznie, resztę problemów rozwiązuje chusta.
  • 08.03.17, 23:03
    rejestacja funkcjonuje tylko osobiście, a chusty nie każdy może używać, a 9-latek nie jest malym dzieckiem, nie na tyle by na chwilę nie zostać z niemowlęciem
  • 07.03.17, 12:47
    > Martwię się, że syn teraz nie chce, ale w przyszłości może jednak żałować, że nie ma rodzeństwa i mieć nam za złe, że go > posłuchaliśmy. Z drugiej strony nie chcę go uszczęśliwiać na siłę, zwłaszcza, że potrzebowałabym jego pomocy przy
    > młodszym dziecku.

    Problemu by nie było, gdybyś nie sprawiała wrażenia na dziecku, że to ono decyduje w tej kwestii!
    Po prostu nie pozostawiaj decyzji reprodukcyjnych w gestii dziecka!!! To nie jego decyzja!!! Owszem, podejmując tę decyzję para powinna mieć na uwadze dobrostan już obecnych na świecie dzieci, ale na litość, nie pyta się dziecka czy chce/nie chce mieć rodzeństwo! Tak samo jak nie pytasz dziecka, czy chce iść do szkoły, czy zostać w przedszkolu. Ani jakie kupić mieszkanie czy samochód. To wszystko kwestie które warto przemyśleć pod kątem wpływu na wszystkich członków rodziny, żeby móc odpowiednio zrekompensować albo złagodzić niekorzystne skutki, ale to dorośli decydują, a nie dzieci!



    --
    Piękny i Bestia - FB
  • 07.03.17, 13:03
    > Tak samo jak nie pytasz dziecka, czy chce iść do szkoły, czy zostać w przedszkolu. Ani jakie kupić mieszkanie czy samochód.

    Jak to nie pytam? Oczywiście, że pytam. Nie o decyzję - tę podejmujemy wspólnie i dziecko wie, że to nie ono ma decydujący głos - ale o stanowisko. I nie, to że ja wezmę pod uwagę co moim zdaniem będzie dla dziecka lepiej, to nie jest to samo.

    --
    Rad nie rad, nie chcę zdrad, na pohybel łzom -
    wolej krzyż przyjąć niż służyć panom dwom.
  • 07.03.17, 13:06
    No ja spytałam i został w przedszkolu dłuzej, kiblował tam całe 4 lata. Pozwoliłam też wybrać spomiędzy 2 szkoł jak przyszedł czas na szkołę wink jakby moje dizecko stanowczo gadąło od zawsze, że rodzeństwo to nie nie, to by jednak szala przechyliła sie ostatecznie na nie. Nie byłoby tego pierwiastku zachęty wink
  • 08.03.17, 13:50
    Jednakowoż jak przychodzi obowiązek szkolny, to nie ma gadania czy dziecko chciałoby zostać w przedszkolu a może w żłobku, czy nie. Tak samo jeśli rodzice-para, mają wizję swojej rodziny z określoną liczbą dzieci, pragną tego i tak widzą swoje życie, to nie jest kwestią do dyskusji z dzieckiem czy ono chce rodzeństwo czy nie, bo to nie dziecka decyzja. Można i należy rozmawiać o wszystkich sprawach dotyczących odnalezienia się w nowej sytuacji, ale nie o samej decyzji czy mieć następne dziecko, czy nie! I jeszcze dręczyć się myślą, czy za X lat dziecko nie będzie niezadowolone z takiego a nie innego obrotu wypadków, co sama autorka określiła w poście - "czy nie będzie miał żalu że go posłuchaliśmy".

    Moja córka ostatnio ryczała jak trzeba było zmienić fotelik samochodowy, miałam jej posłuchać i wozić w zbyt małym?

    --
    Piękny i Bestia - FB
  • 08.03.17, 13:59
    A co, jesli rodzice własnie wizji sprecyzowanej nie mają? Jeśli nie potrafią podjąć tej decyzji na poziomie racjonalnym i chcą do głosu dopuścić emocje? Może w takiej sytuacji głos dziecka okazać się tym co przeważy szalę na któąrś ze stronsmile Każda rodzina inna i każda robi jak uważa. Dla mnie zapatrywania dziecka an kwestie powiekszenia rodziny były ważnym czynnikiem.
  • 07.03.17, 10:50
    To chyba zalezy od dziecka.
    mamy sasiadke (obecnie 8-latka) i ona od zawsze mowi, ze chcialaby miec siostre albo brata.
    Mamy tez znajoma 6,5 latke ktora od zawsze mowi, ze ona nie chce zadnej siostry i zadnego brata.

  • 07.03.17, 10:54
    i.kinga napisała:

    > rodzenstwem? moja 7 lat dzisiaj oznajmila ,ze chce siostre. I co... ja "za star
    > a" na dzieci . a poza tym 8 lat roznicy - to i tak by sie nie bawily... Ale zal
    > jednak ,ze nie ma takiej siostry 2 lata mlodszej.

    Problem zaiste z głębokiej dudy wzięty. A jak sobie zażyczy aligatora albo rakietę kosmiczną, to też jej dasz? A jak siostra/brat się urodzi i jednak stwierdzi, że nie chce rodzeństwa, to udusisz to młodsze albo oddasz do Domu Dziecka? Myślenie nie boli. Chociaż chyba jednak niektórych tak.

    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • 07.03.17, 11:01
    no jasne,ze problem taki to nie problem. to raczej watek lajtowy. chociaz jak pomysle o tym,ze ja sama mialam 5 rodzenstwa... a moj maz ... 4 ... - i ten gwar i halas non stop...i fajnie w sumie bylo, wesolo.
  • 07.03.17, 12:50
    a ja mam brata młodszego i całe wspólne dzieciństwo i nastolęctwo pod jednym dachem towarzyszyła mi myśl "jak fajnie by było, gdyby go nie było". a w ogóle jak się urodził to była obrażona, no bo ja chciałam brata, ale takiego co by się ze mną bawił, a nie jakiegoś niemowlaka! No i co, rodzice mieli schować go w komórce, bo nie chciałam?

    --
    Piękny i Bestia - FB
  • 07.03.17, 14:26
    “i ten gwar i halas non stop...”

    to jest dokladnie to, czego bym nie zniosla, juz nawet przy dwojce. Mam tego dosc w wykonaniu obcych w transporcie publicznym i kupujac zarcie w weekendy, w domu sobie tego nie wyobrazam.
    Oraz chaosu i koniecznosci rozsadzania konfliktow.
  • 07.03.17, 12:31
    "Problem zaiste z głębokiej dudy wzięty. A jak sobie zażyczy aligatora albo rakietę kosmiczną, to też jej dasz?"
    big_grin

    od zawsze wiedzialam ze bede miec maksymalnie jedno dziecko jesli w ogole, (powody finansowe, logistyczne, lafstajlowe, zdroworozsadkowe i million innych) i odkladalam akcje jak tylko dlugo mozna bylo w granicach rozsadku wiec na szczescie nigdy nie bede miec takich rozterek… i znow widze wchodzimy na teren “dwoch jedynakow” mowiac o rodzenstwie ktore jednoczesnie nie wali w pieluchy… kosmos.
  • 07.03.17, 11:08
    moj syn jak mial rowno 6 lat to krzyczal, ze chce byc sam i zaakceptuje jedynie starsze rodzenstwo plci obojetnej. ja wlasnie wtedy zaszlam w ciaze i tak go podpytywalismy. na razie sie oswoil z mysla ale szczesliwy to z tego powodu nie jest. boi sie o swoje klocki. kazal mi pilnowac nowe dziecko jak sie pojawi bo jeszcze mu je zje. te klocki ofkors.
  • 07.03.17, 11:11
    Moja 7 latka raz chciała raz nie, takie obojętne w sumie jej było, bo do czego niby miała tęsknić jak nie wiedziała co to znaczy mieć rodzeństwo. Z wiekiem zauważyła że jednak rodzeństwo trzyma się razem, opiekują się sobą, stają w obronie i chciała o tym rozmawiać/dyskutować zaczynała chyba odczuwać brak takiej bratniej duszy w towarzystwie. No i przywołała siostrę na światsmile I jest idealnie tak jak powinno być.

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • 07.03.17, 11:19
    a w jakim wieku urodzilas drugie dziecko?
  • 07.03.17, 11:29
    40 l.

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • 07.03.17, 11:32
    ooo, to ja mam szanse. pocieszajace,dzieki!
  • 08.03.17, 16:14
    Naturalnie zaszłaś czy musiałaś się jakoś leczyć? Długo musiałaś chodzić do łóżka by zajść?

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 08.03.17, 16:38
    ... yyyy...
  • 08.03.17, 17:29
    Ja głupia nie chciałam drugiego dziecka, to znaczy jak starsza skończyła pięć lat czegoś mi zaczęło brakować w domu. Ale żeby zdecydować się świadomie to nie, nieuzasadniony strach o wszystko nie pozwalał. Szczęśliwie sobie wpadliśmy i to chyba dokładnie rok temu 8 marcasmile Mała jest cudna teraz już jesteśmy w komplecie niczego nie brakuje.


    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • 09.03.17, 08:58
    Cóż, zazdroszczę Ci.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 08.03.17, 23:06
    i takie pytania sprawiaja, że nie jestem w stanie uwierzyc, że gazeciarz to kobita
  • 09.03.17, 08:57
    Poszerz horyzonty. Kobiety są różne. Skoro są mężczyźni w rurkach i pijący sojową latte oraz piszczący na widok myszy, są też kobiety o nieco męskim podejściu do życia.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 07.03.17, 11:24
    nie, poza tym mysle, ze dziecko wspominajac o siostrze nie bierze pod uwage, ze to moglby byc brat i nie bierze pod uwage roznicy wieku.
    Mnie wkurzaja dorosli, chcacy nam dowcipnie zasugerowac, ze powinnismy miec drugie dziecko - pytaja dziecko - a moze chcesz miec braciszka/siostrzyczke? wiesz, pogadaj z rodzicami, bo pewnie bardzo chcesz (tu wymowne puszczenie oka do nas) po czym dziecko stanowczo odpowiada - nie chce miec ani siostry ani brata!
  • 07.03.17, 11:31
    sugeruja tak(denerwujace) bo pewnie jestes w wieku ponizej 35l. mi tez kiedys sugerowano,jak mlodsza bylam...
  • 07.03.17, 11:42
    nie, powyzej 35. Zastanawiam sie czy dadza rade skonczyc przed moja menopauza wink
  • 07.03.17, 11:52
    Skonczyłam 35 w ubiegłym roku wink
  • 08.03.17, 16:15
    A ja bardzo żałuję, że nie posłuchałam "sugerantów" z kilka lat temu sad

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 07.03.17, 11:47
    Ja urodziłam ośmiolatce rodzeństwo, lubi, owszem, ale rzeczywiście wolałaby siostrę młodszą od dwa lata. Albo starszą. Też czasem żałuję, że nie mniejsza różnica, ale tak daliśmy radę, inaczej byśmy nie dali (pod wieloma względami).

    Musicie chyba decydować po sobie, a nie według uznania córki, ona wam jeszcze zmieni zdanie kilka razy.

    --
    Moja siostrzenica do myszy uratowanej przed kotem: "Nie bój się nas, myszko, my jesteśmy człowiekami. Nie zjemy cię, bo jesteś obrzydliwa".
  • 07.03.17, 11:50
    moja tęskni, ale wie ze nie bedzie miała rodzeństwa, chyba że adoptowane.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 07.03.17, 11:51
    Tak, gadał gdzieś mniej więcej od okresu 6-7 lat, że chciałby mieć brata, dlaczego inne dzieci maja rodzeństwo a on nie itp. Wpłynęło to też na naszą decyzję. Niby nie chciałam, bo wygodnie, finansowo to tez poważna sprawa jesli o nas chodzi i lokalowo. Wszytko było niby na nie, ale jednak na wiosne urodzi się drugi syn. Pierwszy skończył niedawno 9 lat. Na razie zachwycony, gada do brzucha, kaze sobie pokazywac jak rosnie brzuch, snuje dziwne teorie gdzie tam głowa jest bo to przeciez wszytko wyraźnie widac, wymysla imię i takie tam wink
  • 07.03.17, 12:08
    Nie znam nikogo kto by żałował, ze ma drugie a tych, które żałuję że nie maja sporo.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 07.03.17, 12:25
    Moja czasem tak mówi. Choć dawno nie wspominała, więc może przeszło. Szczerze, to się tym nie przejmuję. Pogadam z nią chwilę i tyle. To nie ona decyduje o liczebności rodziny.
  • 07.03.17, 12:40
    Nie można tęsknić za czymś, czego się nie ma. Taka 7latka mówiąc że chce siostrę ma na myśli ulubioną koleżankę ze szkoły tongue_out Jakby miała rodzeństwo to pewnie nie raz i nie dwa ryczałyby wszystkie, czemu nie są jedynakami (true story). Poza tym dzieci non stop "coś" by chciały - a to psa, a to kota, a to papużkę, a to rolki, a to mieszkać w mieście/na wsi, a to mieć loki/proste włosy... No nie da się dogodzić big_grin
    Decyzje reprodukcyjne podejmują rodzice i to oni mają się dobrze czuć, bo drugie (kolejne) dziecko to nie zabawka ani kompan dla starszego (starszych) tylko człowiek z własną osobowością i potrzebami, za którego odpowiedzialność biorą rodzice przecież, a nie ich starsze dziecko (dzieci).
    Howgh.
    Moja 5latka też wczoraj śpiewała sobie smętnie w wannie, że chciałaby siostrę. No i co z tego? Miesiąc wcześniej pytała mnie, czy można trzymać w domu królika. A w ogóle to ona chciałaby mieć domowego gołąbka big_grin

    --
    Piękny i Bestia - FB
  • 08.03.17, 14:01
    Ale można o tym marzyć. Niby ktoś, kto nigdy nie by zakochany powinien nie tęsknić za tym uczuciem, a jednak ludzie (zazwyczaj) są samotni i gdzieś to pragnienie w nas jest.
  • 07.03.17, 12:41
    Przestało tęsknić jak pojawiło się rodzeństwo.
    --
    " Faceci chadzają (...) przed kobietami(...) Żeby nie mieć przed oczyma bujających pośladków pani i nie stwarzać przez to sytuacji krępującej" by olena.
  • 07.03.17, 13:21
    Mój syn miał 17 lat jak urodziłam córkę.Mimo takiej różnicy wieku bawią się czasem doskonale.Uniknęłam ataków zazdrości u syna a czasem też robi on za niańkę a nawet odbiera czasem młodą z przedszkola.Nie musi nawet legitymować się dowodem bo go tam doskonale znają.Musiałam tylko napisać upoważnienie i nr dowodu wpisać.Panie w przedszkolu praktycznie się nie zmieniły a nawet jak córka pójdzie od września do zerówki to będzie miała jego panią.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/klz9piqv3bf14lza.png
  • 07.03.17, 13:37
    Mój syn bardzo chciał. I to w zasadzie on "namówił" mnie na drugą ciążę. Po 40.
  • 07.03.17, 13:56
    Jak dziecko jest w wieku, ze chce rodzenstwo to juz znaczy ze jest za pozno.
    6,7,8 lat roznicy?
    Co ma przepraszam robic 8 latek z rozpierniczajacym otaczajaca przestrzen 2 latkiem? Ma wyciagnac lego, ktore dwulatek co najwyzej obślini i połknie? Albo dojrzewajace 13 letnie dziecko z rozbrykaną 5 latka jeszcze innej plci? W co sie bawią 5 latki? W przebieranie Elzy? Ktoras 13-stka albo 14 latek chętna/chętny na zabawe laleczką?

    To jest iluzja rodZicow o wspolnych zabawach rodzenstwa. A potem 17 latek tez pojdzie w cholere na impreze i guzik go bedzie obchodzic 10 letni brat do niańczenia. Jasne, na 5 minut uwierze w jakies zabawy ale 95% czasu beda i tak spedzac osobno jako dwoch jedynakow lub z wlasnymi znajomymi po 1 w podobnej grupie wiekowej - i nie czarujmy sie - chętniej z dziecmi o takiej samej płci.

    Wiec jak to ma byc motor do podejmowania decyzji bo jedynak chce - to sorry ale nie robcie mu nadziei. Za 4 lata jak dziec sie urodzi i zacznie konstruowac wypowiedzi pozwalajace na swobodna komunikacje - starszak bedzie 4 lata starszym dzieckiem majacym kompletnie inne zainteresowania, ktore na pewno nie polegaja na graniu chocby w chinczyka z bratem, ktory nie umie liczyc i rzuca kostka tak dlugo az nie wypadnie mu 6 lub- w miedzyczasie dostanie histerii ze przegrywa lub pozamienia pionki.

    Dzieci jak ktos chce miec rodzenstwo takie jak z filmow - to musza miec odstep optymalnie rok a maksymalnie ok. 2,5 roku. Moi synowie od sobotniego switu do zmierzchu bawia sie i wszystko robia razem. Nie widuje ich oddzielnie, wszystko robia razem i wszystkie zabawy maja wspolne. Starszy bawi sie sam tylko jak maly spi. Ale mamy tez w domu niemowlaka i nie łudze sie na braterska milosc ze nogi z d. urywa. Jasne, kochaja go bardzo - ale najszczesliwsi sa jak mu dadza grzechotki, zamkna drzwi przed nosem i maluch sie nie wtraca w ich sprawy. Ktorys sie czasem z nim pobawi ale zwykle trwa to 10 minut max. No bo co maja z nim robic, tak z reka na sercu?

    Wiec moim zdaniem robienie dziecka dla obecnego dziecka ( a nie dla samego nowego dziecka) to absurd.



  • 07.03.17, 14:08
    Bo to jest dla obecnego dziecka, ale nie na teraz tylko na przyszłość. 13-latka z 5-latkiem może się nie dogada, ale 43-latka z 35-latkiem mogą mieć dobry kontaktsmile
  • 07.03.17, 14:15
    Mylisz się bardzo. Moje dzieci za sobą przepadają (mają 16 i 9 lat). Poza tym to idealna różnica wieku dla matki, szczególnie pracującej.
  • 07.03.17, 14:31
    A gdzie jest napisane że dzieci obowiązkowo mają się bawić razem?
    Gdyby się nie bawiły to co?! Mnie tak matka zmuszała do "zabawy" i towarzyszeniu starszej o prawie 3 lata, źle to wspominam za to uwielbiałam tę starszą o 7 lat, nigdy się nie bawiłyśmytongue_out Do dziś świetnie się rozumiemy a różnicy wieku w sumie nie odczuwam.

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • 07.03.17, 14:38
    Rodzeństwo dla mojego syna nie jest po to by miało się z kim bawić, bo ma, ale po to by miało kogo kochać tongue_out Między moją matką a jej siostrą jest tyle samo lat róznicy co pomiędzy moimi dziećmi. Siostry bardzo dobrze się dogadują, a ja z kuzynostwem również, choc najmłodsze z nich połowe młodsze ode mnie.
  • 07.03.17, 13:45
    Moja czasem wspominala, ze chcialaby miec a to satrsza siostre, a to mlodszego brata, a to kilku braci itp itd, zalezy jak zawiało. ja mam na to szybka i zwiezla odpowiedz, ze wykluczone, albo zapraszam jej kolezanki z mlodszym rodzenstwem i wyraznie widze jak jej sie odechciewa po kwadransie.
    zreszta wystarczy, ze w szkole wymieni spostrzezenia ze znajomymi, ktorzy maja mlodsze rodzenstwo i sama rozumie, ze to nic fajnego.


    --
    Jeśli przechodzisz przez piekło nie zatrzymuj się.
    Winston Churchill
  • 07.03.17, 15:52
    Serio? Moje dziecko mając 2,5 l życzylo sobie rodzenstwo i to niemowlaka, nie rownolatka smile a jak juz maluch był - zachwyt trwa do dziś. Bawia sie wspolnie i lobuzują wink i starszy znow wspomina o maluszku (tak - niemowlaku), mimo że wie jakie są minusy posiadania mlodszego rodzenstwa. Chociaż dla ni
    ego minusem jest chyba tylko wtracanie sie do jego budowli klockowych wink

    --
    Domownicy.com.pl
  • 07.03.17, 13:45
    Mój 6-letni syn bardzo chce, by urodziła się mu siostra w 2020 roku, biorąc pod uwagę, że jedną siostrę już ma, a brat urodził mu się miesiąc temu, uznaję jego życzenia za bezpodstawne i zostały one oddalone - choć przyznam, że jest bardzo dobrym bratem dla swojego rodzeństwa.
  • 07.03.17, 14:29
    U mnie będzie 8 lat różnicy. Jak dla mnie idealnie. Córka odchowana, ogarnięta. Znów moge być mamą jedynaka. I rzeczywiście szkoda by mi było, zeby nie miała rodzenstwa.

    --
    Jesteś piękna, tylko tego nie widzisz.
    Ja dopiero przed pięćdziesiątką odkryłam, że jestem piękna. Zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Głupio trochę. Tyle zmarnowanych lat (rosa)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.