Dodaj do ulubionych

Drugie dziecko, pozna ciąża, matematycznie

09.04.17, 11:01
Pierwsze dziecko lat 7, mama lat 39 i nieplanowana ciąża. Dziecko starsze nie chce i nigdy nie chciało rodzeństwa.
Pomijając wszelkie inne kwestie: materialne, mieszkaniowe itp jedno mnie zastanawia: jak dziecko będzie miało lat 21 to mama lat 60. Mama-babcia. Przeraża mnie to. Patrzę na osoby lat 60 i to są, nawet zadbane, starsze już panie.
Co myślicie o takim późnym macierzyństwie? Znacie dzieci takich starszych rodziców? Ja znam dwie dziewczyny: obie zostały bardzo młodo matkami, i obie żyły w strachu o zdrowie rodziców.
Edytor zaawansowany
  • 09.04.17, 11:06
    Myslimy ze ciaza w wieku 39 lat to nie jest zaden hardkor w dzisiejszej Europie, tylko powoli zaczyna robic sie z tego norma. A i kobiety w wieku 60 lat to b.czesto nie sa jeszcze "starsze panie".
  • 09.04.17, 11:14
    mam 39 lat i zastanawiamy sie z mezem nad trzecia ciaza. nie uwazam, ze to jakis ewenement. moja mama urodzila mojego najmlodszeg brata w wieku 42 lat, a bylo to ponad 30 lat temu. nie zauwazylam, zeby moj brat mial z tego powodu jakas traume. moja mama nie jest trzesaca sie staruszka i do tej pory chetnie przyjmuje wnuki pod swoje skrzydla. ma i zawsze miala niesamowita cierpliwosc do dzieci, ktorej jej bardzo zazdroszcze.
  • 09.04.17, 11:14
    Myslimy, ze okad ludzkosc istnieje, kobiety w tym wieku zachodzily w ciaze. Wiecej - zanim rozpowszechnily sie srodki antykoncepcyjne, zachodzily w ciaze i dziesiec lat pozniej. Jakos sobie te dziubdziusie potem radzily z trauma, ze mama ma zmarszczki big_grin
  • 09.04.17, 11:19
    Ileż można na ten temat bić pianę? Takich wątków był pierdyliard. Pozdrawiam z otchłani 8 miesiąca. Od miesiąca rycząca czterdziestka
  • 09.04.17, 11:23
    No właśnie, jakby miała chociaż 49 to jeszcze byłoby o czym rozmawiać. A tak - nuuuda!
  • 09.04.17, 11:19
    A jaki w tym problem, że 21-latek będzie miał 60-letnią matkę? Gorzej jakby dziecko w wieku 2,1 miało matkę koło 60-tki.
  • 09.04.17, 11:24
    lesne.sny napisał(a):
    > Pierwsze dziecko lat 7, mama lat 39 i nieplanowana ciąża. Dziecko starsze nie c
    > hce i nigdy nie chciało rodzeństwa.
    > Pomijając wszelkie inne kwestie: materialne, mieszkaniowe itp jedno mnie zastan
    > awia: jak dziecko będzie miało lat 21 to mama lat 60. Mama-babcia. Przeraża mni
    > e to. Patrzę na osoby lat 60 i to są, nawet zadbane, starsze już panie.

    Matematyka - jak młodsze dziecko będzie miało 21lat to matka będzie miała 53 - młoda koza z niej będzie (nie to co 60-letni staruszki) big_grin

    I jeszcze:
    > jak dziecko będzie miało lat 21 to mama lat 60. Mama-babcia.

    Przecież jako 60-latka nie będziesz miała niemowlaka w kołysce big_grin I z reguły każda babcia jest również matką tongue_out


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • 09.04.17, 11:35
    mama lat 39 i nieplanowana ciąża... jak dziecko będzie miało lat 21 to mama lat 60
    ===
    Matematyka - jak młodsze dziecko będzie miało 21lat to matka będzie miała 53
    ===
    araceli, matematyka się kłania big_grin

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 09.04.17, 12:39
    aankaa napisała:
    > mama lat 39 i nieplanowana ciąża... jak dziecko będzie miało lat 21 to mama lat
    > 60
    > ===
    > Matematyka - jak młodsze dziecko będzie miało 21lat to matka będzie miała 53
    > ===
    > araceli, matematyka się kłania big_grin

    Nie matematyka tylko słowo - miało być oczywiście, kiedy starsze dziecko będzie miało 21 lat matka będzie miała 53.


    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • 09.04.17, 11:29
    Mysle, ze na kazdego przychodzi czas martwienia sie o zdrowie rodzicow. Czy to w wieku 25 lat, czy 45- tak samo. Kolezanka byla "poznym dzieckiem"- stracila rodzicow w wieku 26-27 lat. Przyjela to normalnie.
  • 09.04.17, 11:34
    Problem z tzw dupy, omawiany X razy. Zajmij się czymś pożytecznym, mieszkanie posprzątaj etc zamiast martwić się o zycie innych.
  • 09.04.17, 12:32
    1. Dziwaczne jest ustalanei liczby dzieci z samymi dziećmi i obciążanie ich takimi decyzjami, więc chcenie czy niechcenie rodzeństwa nie ma tu nic do rzeczy.
    2. Jak świat światem kobiety r4odziły w tym wieku kolejne dzieci, bo nadal sa płodne. To naturalne.
    3. 21 lat to jest dorosły czlowiek, mamusia podcieraja tyłek nie jest potrzebna, może mieć równie dobrze 61 lat.
  • 09.04.17, 14:28
    Nic nie ustalaliśmy ze starszym. To w kwestii informacyjnej, że nie mamy parcia "bo syn błagał o rodzeństwo". Oczywiście jestem tego samego zdania, rodzenie dzieci to sprawa rodzicow.
  • 09.04.17, 12:33
    Taki problem to nie problem.

    >>> Dziecko starsze nie chce i nigdy nie chciało rodzeństwa.

    Nie ma znaczenia, czego chce starsze dziecko, bo prokreacja to sprawa tylko rodziców.

    --
    Dzisiejszy bunt jest jutrzejszym prawem, dzisiejsze bluźnierstwo jutrzejszym komunałem.
  • 09.04.17, 12:34
    Od zawsze kobiety rodziły dzieci w takim wieku, tylko piąte-dziesiąte dzieci, a nie pierwsze czy drugie. Wręcz powiedziałabym, że teraz przesunęła się do góry granica rodzenia pierwszego dziecka, ale w dół granica rodzenia ostatniego, bo jest powszechny dostęp do antykoncepcji.
    Moja ciotka urodziła się, kiedy babcia miała 42 lata (siódme dziecko), pochowała swoją matkę jako 55-latka, teraz zbliża się do sześćdziesiątki i zdecydowanie nie jest starszą panią.

    Myślę, że macierzyństwo w każdym wieku ma wady i zalety.

    --
    Moja siostrzenica do myszy uratowanej przed kotem: "Nie bój się nas, myszko, my jesteśmy człowiekami. Nie zjemy cię, bo jesteś obrzydliwa".
  • 09.04.17, 12:37
    Też mam problemy matematyczne - jako 50-latka mniej więcej, nie 55-latka.

    --
    Moja siostrzenica do myszy uratowanej przed kotem: "Nie bój się nas, myszko, my jesteśmy człowiekami. Nie zjemy cię, bo jesteś obrzydliwa".
  • 09.04.17, 13:02
    > jak dziecko będzie miało lat 21 to mama lat 60
    A po co "dziecku" w wieku 21 lat młoda mama? Żeby z nią chodzić na piwo?
    > Znacie dzieci takich starszych rodziców?
    Oczywiście. Raz było to pierwsze i jedyne dziecko (mama 42 lata), raz trzecie (mama 42), a raz szóste (mama >40).
  • 09.04.17, 13:13
    >>jak dziecko będzie miało lat 21 to mama lat 60. Mama-babcia.
    Dokładnie jak piszesz. Dziecko lat 21 to dorosły człowiek. Sam może już mieć dzieci. Wtedy 60 letnia babcia dla malucha akurat.

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 09.04.17, 13:16
    lesne.sny napisał(a):

    > Pierwsze dziecko lat 7, mama lat 39 i nieplanowana ciąża. Dziecko starsze nie c
    > hce i nigdy nie chciało rodzeństwa

    Urodziłam córkę toż przed 40. Ciąża planowana,chciana.
    Starsze rodzeństwo w tym temacie nie miało prawo głosu. Nie rozumiem,skąd w poście zdanie ze twój syn/córka nie chce rodzeństwa? To sprawa dorosłych.

    Macierzyństwo w tym wieku maluje o wiele lepiej. Z tym,że mówię o sytuacji zaplanowanej i oczekiwanej.
    U ciebie jest to chyba zaskoczenie. Gdybyś nie mieszkała w Polsce radzilabym ci głęboko się zastanowić i albo-albo. Tu nie masz takiej opcji.

    A tak naprawdę chcesz być w tej ciąży czy nie ? Nie musisz tu odpowiadać.

    --
    "Nigdy nie powiedziałem, że nie jesteś dobry w tym, co robisz... Po prostu to, co robisz, jest bezwartościowe."
    by Sheldon Cooper
  • 09.04.17, 13:39
    Ja mam 36 lat w kwietniu rodzę. Nie uważam, żeby to jakaś szczególne późna ciąża było, dużo moich koleżanek w tym wieku decyduje się na 2, 3 dziecko. Dużo też późniejszych mam widzę z brzuchem na ulicy, u lekarza, w parkach.
    Starszak lat 8 też początkowo nie chciał słyszeć o rodzeństwie, teraz już doczekać się nie może.
    Moja ciąża była planowana, cieszymy się bardzo, że już za kilka dni będzie nas więcej.
  • 09.04.17, 13:43
    Moja matka urodziła mnie mając 39 lat. Było to ponad 40 temu. Do końca jej życia miałyśmy doskonałe relacje.
    Teraz jest jeszcze łatwiej, a ciąża u czterdziestolatek to nic szczególnie dziwnego.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • 09.04.17, 13:49
    Mam prawie 60 lat i 22 letniego syna. Na razie problemów nie stwierdzono. No, rzeczywiście, trochę mniej interesują mnie gry komputerowe niż 10 lat temu.
  • 09.04.17, 14:02
    Verdano, a nie zauważyłaś, że Twoj 22 latek traktuje Cię czasami jak dinozaura? Bo takie sytuacje zaobserwowalam u znajomych: nie pójdzie do mamy, bo "co ona wie", "ona nie ogarnia" itp.
  • 09.04.17, 14:43
    Nie. Absolutnie nie. Albo ja ogarniam, albo on jest taktowny.
  • Dzieci, zwlaszcza w wieku nastoletnim tak wlasnie traktują rodziców niezaleznie czy ci maja 40+ czy 60+
  • 09.04.17, 15:00
    Nie żartuj, do tego wystarczy 20 lat różnicy wieku.
    A zresztą, w takiej sytuacji masz dobry pretekst, żeby się mobilizować i być na bieżąco, zamiast stawać się dinozaurem tongue_out

    --
    Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia. Doświadczenie jest wynikiem złych decyzji.
  • 09.04.17, 16:04
    Dokładnie tak w wieku nastoletnim traktowałam moich rodziców. Jak się urodziłam to byli dwudziestoparolatkami. Taki etap, potem zobaczyłam w nich normalnych ludzi i zaczęłam doceniać ich rady, co nie znaczy, że zawsze je stosuję
  • 09.04.17, 13:54
    Tydzień temu byłam na spotkaniu po maturze 25 lat - jedna koleżanka urodziła pol roku temu , druga jest w ciąży😉😉jak urodzi skończy 44 lata.

    --
    Karina i wesoła trójeczka
  • 09.04.17, 13:57
    Do wieku i ciazy nie da sie podejsc matematycznie, bo ludzie sa rozni!!! Sa 80- czy 90-latkowie, ktorzy nie maja Alzheimera, sa aktywni, nawet uprawiaja sport, pisza ksiazki, podrozuja, chodza na kursy salsy, ucza sie gry na gitarze (osokbiscie znam takiego) i sa 30-,40- czy 50-latkowie ktorzy choruja na nieuleczalna chorobe, lezacy w hospicjum, albo bedacy po prostu schorowanymi grubasami z 30-kg nadwagi, cukrzyca, ktorzy siedza przed TV caly dzien i pija piwo. Dzieci tez sa rozne!!!! Ssdzieci zdrowe, spokojne, "latwe w obsludze", przy ktorych sie nie umeczysz, sa tez dzieci wiecznie chore,z zaburzeniami psychicznymi, czy niepelnosprawne fizycznie, gdzie nawet 18-latka by sie umeczyla.
  • 09.04.17, 14:19
    Nie mam najmniejszego problemu z tym, w jakim wieku rodzą inne kobiety, to nie moja sprawa. Natomiast osobiście nie chciałabym rodzić około 40, a nawet 35 i nigdy nie brałam takiej opcji pod uwagę.
  • 09.04.17, 14:38
    Ja bym nie chciała (pomijając fakt, że w moim przypadku byłoby to 4 dziecko), ale u innych nie widzę przeciwwskazań. Na 40 wszystkie dzieci szkolne i przespane noce.
    Mam koleżanki, które rodziły drugie dziecko w wieku 37,38,39, jedną, która urodziła pierwsze, po wielu próbach, mając lat 40 i git majonez, maluchy zdrowe, mamy zadowolone.
    Co to zmienia ww Twoim przypadku? Nic.
    Spokojnego oczekiwania!

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • 09.04.17, 14:38
    Niezłe bzdety, ze sie tak wyrażę - może sto lat temu 60-latka to była staruszka stojąca jedna noga w grobie, patrząc statystycznie czeka ja jeszcze ponad 20 lat życia, a 21- letnie dziecko to dorosły człowiek który dawno powinien umieć samodzielnie funkcjonować. Bez mamusi i tatusia, nawet jeżeli cos miałoby sie stać. Skąd masz gwarancje ze młoda matka dożyje pełnoletności swoich dzieci - vide casus Anny Przybylskiej, czy Agaty Mróz. Sale do chemioterapii pełne są dziewczyn w okolicach trzydziestki, wiec naprawdę pisanie o wieku jako elemencie przekreslajacym macierzyństwo w kontekście starości jest trochę dziwaczne.Rozumiem rozkminy tego typu ze wzgledu na ewentualne wady płodu i przebieg ciąży, ale martwienie sie o dorosłego konia? I sama jestem matka-dinozaurem, bo urodziłam drugie dziecko po 40-tace, tez z duża różnica wieku między rodzeństwem, bo tak chciałam. Dbam o siebie, ruszam sie, nie jem syfnego żarcia i chodzę na badania profilaktyczne, wydłużam swoje szanse na długowieczność starając sie żyć zdrowo i higienicznie i nie wiem, czy w temacie dzieci powiedziałam już ostatnie słowo.
  • 09.04.17, 15:05
    Myslimy, ze kiedys jak w pierwsza ciaze zachodzilo sie w wieku +/- 20 lat to faktycznie, w wieku 60 lat mozna bylo byc styrana starsza pania po wielu latach pracy za soba i odchowaniu gromadki dzieci.

    Dzisiejsza czterdziestka czesto jest zadbana, niezmeczona, dba o siebie. Kilkadziesiat lat emu do pracy szkole sie w wieku 16-18 lat, pierwsze dzieci rodzilo sie w wieku 20 lat, najczesciej sie pracowalo ciezko fizycznie.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • 09.04.17, 15:12
    Skoro cię to przeraża, to trzeba było się skutecznie zabezpieczyć. A nie teraz marudzić. Zacznij o siebie dbać, zdejmij klapki z oczu, a nie będziesz się czuła jak staruszka w wieku 60 lat. Tak, znam takie dzieci, takich rodziców, normalni są, o zdrowie swoich rodziców martwią się tak samo, jak pozostali, podobnie o zdrowie swoich dzieci, meża i innych bliskich.
  • 09.04.17, 16:27
    magata.d napisała:

    > Skoro cię to przeraża, to trzeba było się skutecznie zabezpieczyć. A nie teraz
    > marudzić.

    Daruj sobie te mądre rady. I poinformuj swego męża/partnera/kochanka że ma lepiej się zabezpieczać bo ewentualna ciąża to także jego sprawa.

    Zacznij o siebie dbać, zdejmij klapki z oczu, a nie będziesz się czuł
    > a jak staruszka w wieku 60 lat.

    Kolejna dobra rada. tongue_out
    Autorka oczekuje wsparcia a ty jak chcesz się lepiej poczuć to postaw lustro i ciesz się swoim widokiem.

    --
    Nie chcę więcej, twoje serce do życia wystarczy
    Twoje serce, co zagrzewa do walki o każdy dzień
    Twoje serce, które cierpi i kocha namiętnie,
    które bije coraz prędzej, goręcej...
  • 09.04.17, 20:15
    A gdzie ja napisałam, że to nie jest sprawa również jej męża? Czytaj ze zrozumieniem.
    Ależ ja ją wspieram. Dla mnie ciąża w tym wieku to całkiem normalna rzecz. Swoje dziecko urodziłam w wieku 36 lat.
  • 09.04.17, 16:35
    Moja mama niedługo skończy 60lat nie traktuję jej jako starszej pani. Normalna kobieta w średnim wieku i z mnóstwem siły i pomysłów, wyżywa się na wnukach dzięki losowi, bo ja nie mam tyle energii, a mam 36lat.

    --
    Dolny Śląsk dobrowolnie odda się pod zabór, najlepiej niemiecki.
  • 09.04.17, 16:50
    Starsze dziecko nie ma nic do gadania, czy rodzice chcą mieć drugie dziecko. 39 lat i ciąża to nie jest tragedia. Sama urodziłam drugie, gdy miałam 35 lat. Gdy matka będzie miała 60 lat, to dziecko będzie miało 21 lat i wtedy to akurat to dziecko da nogę z dom, a nie będzie się wiekiem matki przejmowało.
  • 10.04.17, 13:51
    Moja mama urodziła swoje ostatnie dziecko mając 39-lat, była to czwarta ciąża. Siostra jest obecnie przed 30-tką, mama przed 70-tką i raczej nie jest stojącą nad grobem staruszką big_grin. Co więcej, jej mama, a moja babcia, ma 95 lat i zapowiedziała, że ma zamiar dożyć co najmniej setki, żeby mieć większą emeryturę od ZUSu smile

    Na szczęście nie jesteśmy jeszcze w stanie przewidzieć daty własnej śmierci, możemy jedynie robić wszystko, aby jak najdłużej cieszyć się dobrym zdrowiem i zachować sprawność fizyczną. A mając w perspektywie wydłużanie wieku emerytalnego, za kilkanaście - kilkadziesiąt lat dzisiejsze czterdziestki będą pracującymi kobietami, a nie żadnymi staruszkami siedzącymi w bujanym fotelu...
  • 10.04.17, 14:25
    nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego ludzie tak fetyszyzują ten wiek.

    CO Z TEGO, że jak dzieć będzie miał 21 lat, to ja będę miała 60? co jest w tym obiektywnie złego?

    jak zaraz ktoś napisze, że młode dziecko będzie miało na głowie starego i schorowanego rodzica, to się uśmieję. bo ten argument jest używany tylko na potrzeby rozkmin tego typu. wiadomo, że w dzisiejszych czasach rodziców po prostu umieszcza się w odpowiedniej, sympatycznej instytucji (wątków na ten temat jest jak ślimaków po deszczu), a nie dźwiga osobiście ciężaru opieki.
    zresztą, czy dzieci "żyją w strachu o zdrowie rodziców", nie zależy tylko od wieku tych ostatnich, ale od ich podejścia do życia i ewentualnych chorób, tak myślę.

    moi rodzice byli przed trzydziestką, kiedy przyszłam na świat, a i tak największą sztamę miałam zawsze z dziadkami, ludźmi starszymi wiekiem, ale irytująco młodzieńczymi duchem.

    no, jest jeszcze argument "wstyd na wywiadówkach". jeśli dla kogoś decydujący, to faktycznie, pojawia się problem.
    dużo osób będzie się wstydziło, bo moje koleżanki masowo rodzą w okolicach czterdziestki. i chwalą to sobie, na tyle, że często na jednym dziecku się nie kończy...

    --
    jest dobrze, ale nie beznadziejnie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.