Dodaj do ulubionych

reforma a rejonizacja

21.04.17, 00:19
Dziś dowiedziałam się w szkole, że do VII klasy obowiązuje rejonizacja. Pani powiedziała szóstoklasistom, że dzieci z rejonu idą dalej, a pozostałe mają wybór : albo idą do siebie do rejonu, albo startują w konkursie świadectw do klasy VII. Sytuacja u nas jest taka, że SP ma tylko dwie klasy szóste, w dodatku mało liczne. Gimnazjum było oblegane, a teraz w jego budynku zaczną naukę klasy siódme. Jako że szkoła prowadzi klasy mistrzostwa sportowego, podań zawsze było więcej niż miejsc.
Czy jest gdzieś zapis, że po reformie można nakazać dzieciom spoza rejonu opuszczenie szkoły? Na zebraniu była mowa, że cała klasa pójdzie dalej razem a tu taka nowina. Dozwolone jest coś takiego?
Akurat moje dziecko jest z rejonu, ale jestem ciekawa co z resztą dzieci.
--
W weekendy ematka staje się matką.
Edytor zaawansowany
  • 21.04.17, 07:16
    Dozwolone. U nas też rozwalają klasy i to niekonsekwentnie - jeżeli dziecko należy do rejonu jednej ze starych szkół, to może zostać, jeżeli nowej szkoły, przerabianej z gimnazjum, to musi iść.

    To tyle jeśli chodzi o niewrzucanie dziecka w nowe środowisko, żeby nie musiało walczyć o pozycję w trudnym wieku.

    --
    Moja siostrzenica do myszy uratowanej przed kotem: "Nie bój się nas, myszko, my jesteśmy człowiekami. Nie zjemy cię, bo jesteś obrzydliwa".
  • 21.04.17, 11:49
    Jakiś absurd.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • 21.04.17, 11:55
    A bo to jeden w tej deformie?

    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • 21.04.17, 12:10
    No kurcze, ciągłość edukacji oznacza dla mnie że z szóstej klasy cała klasa idzie do siódmej.
    Z drugiej strony to szansa dla niektórych na powrót do lepszej szkoły, może dwujęzycznej. Z kolei gdy siódme klasy mają być dwujęzyczne, a ktoś musi wrócić do rejonu...

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • 21.04.17, 12:16
    wiesz, ci co szukali szansy w nowym rozdaniu - to zawsze sobie mogli zmienic szkole na jaka chciel

    ciaglosc zas powinna byc priorytetem, przeciez to byl jeden z glownych argumentow za likwidacja gimnazjow.

    u nas jest podobny problem, jako ze szkola byla niezwykle popularna i walily do nas tlumy spoza rejony meldujac sie fikcyjnie to teraz robia odplyw i okazuje sie ze kazda klasa bedzie miala po 4-7 osob mniej, co uniemozliwia ich egzystencje w starym skladzie. i dyrektor chce zmieszac wszystkich i kazdemu zapewnic nowy start w starej szkole. tez nie za dobrze to mi wyglada...
    w zwiazku z tym, ze dziecko i tak ma miec nowa klase to rozwazam przeniesienie sie do naszego rejonu - rok temu zmienilam mieszkanie i mam do nowego rejonu prawosmile (ten nowy rejon byl robiony pod katem dobrego gimnazjumsmile)
  • 21.04.17, 12:18
    volta2 napisała:
    > u nas jest podobny problem, jako ze szkola byla niezwykle popularna i walily do
    > nas tlumy spoza rejony meldujac sie fikcyjnie to teraz robia odplyw

    Jeżeli są zameldowani to czemu mają 'odpływać'?

    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • 21.04.17, 12:28
    Z różnych powodów ludzie posyłają dziecko do konkretnej szkoły. Dotychczas przy wyborze podstawówki na 6 lat, z perspektywą późniejszego gimnazjum przed szkołą średnią, kierowali się innymi przesłankami niż obecnie, gdy po 8 latach podstawówki dziecko pójdzie, starsze o 2 lata, bezpośrednio do liceum/zawodówki.
    Skoro reguły zmieniły się w trakcie gry, to ludzie po prostu na bieżąco reagują i zmieniają (czasem) dzieciom szkołę, to było do przewidzenia.

    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • 21.04.17, 12:30
    bo fikcyjny meldunek powoduje ze realnie mieszkasz zupelnie gdzie indziej i cie ktos do szkoly dowozi

    i zazwyczaj ktos planowal ze bedzie dojezdzal 6 lat a teraz ma 2 lata dluzej
    dziecko podroslo i moze jezdzic teraz juz samo, ma sie wieksze mozliwosci w wyborze

    z klasy oficjalnie nierejonowej (sportowa) - odplyw jest juz teraz, nikt nie czeka do czerwca nawet, zeby zabrac papiery.
  • 21.04.17, 12:34
    Dlatego zapobiegawczo przeniosłam dziecko po piątej klasie.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • 21.04.17, 12:28
    Czyli nie dość, że wejście w nowe środowisko ( którego miało nie być), to jeszcze fundowanie poczucia krzywdy dzieciom, które nagle okazują się we wlasnej szkole i klasie intruzami?
    Ta deforma jest jeszcze durniejsza niz wydawało się na pierwszy rzut oka uncertain
  • 21.04.17, 12:32
    jesli zmienil im sie rejon - no to juz nie sa we wlasnejsad

    mnie by mogli wywalic, bo sama zminilam rejon, ale do tej pory niepisana regula bylo to, ze jak zaczelas w rejonie to tam konczysz

    a zmiany o jakich pisze tol uwazam za ok tylko wtedy, gdy do nowego rejonu przchodzi cala klasa(czyli do budynku gimnazjum)
  • 21.04.17, 12:39
    do tej pory niepisana regula
    > bylo to, ze jak zaczelas w rejonie to tam konczysz


    Owszem, ale teraz samorządy zostały postawione przed faktem dokonanym i nie mają ani czasu ani środków innych niż rejonizacja na przekonywanie rodziców, żeby zostawili dzieci w szkole A/przenieśli do szkoły B. Przy takim bałaganie nie ma opcji, żeby ktoś nie był pokrzywdzony. A tu trzeba żonglować, oprócz ustalenia zespołów klasowych, jeszcze budynkami, kadrą - a wszystko na żywym i zmieniającym się ciągle (bo przecież ani rodzice ani nauczyciele nie siedzą z założonymi rękami nie próbując się w nowych realiach jak najlepiej odnaleźć) organizmie. Tak, będzie gorzej niż przedstawiali to jeszcze przed ubiegłorocznymi wakacjami sceptycy. sad


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • 21.04.17, 12:35
    Żeby przynajmniej było już coś wiadomo na pewno. Ja nie wiem nic. Do tej pory nie mam żadnych informacji, w której szkole wyląduje moje dziecko.
  • 21.04.17, 21:03
    Nie żartuj.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • 21.04.17, 12:44
    No pewnie ze mogą, juz od dawna o tym pisalam, ze przewiduje wiekszy meksyk niz sie spodziewamy, po prostu przybywa podstawowek w sensie fizycznym i to musialo wydac takie a nie inne skutki, u nas tez sugeruja (na razie tylko sugeruja) zeby przenosic dzieci do nowopowstalej (po gimnazjum) szkoly ktora stala sie dla mnie rejonem znienacka, a raczej stanie 1 wrzesnia 2017 r., a nim nie byla 3 lata temu, kiedy corka szla do 1 klasy, cyrk na kolkach w warszawie bedzie.

    --
    Jeśli przechodzisz przez piekło nie zatrzymuj się.
    Winston Churchill
  • 21.04.17, 12:48
    mam nadzieję, że zalewska i szydło rozpoczną 1 września 2017 w dymie palonych opon i rzucanych zbuków.



    --
    Szanowny Prezydencie!
    Błogosławione łono, które Ciebie nosiło, i piersi, które ssałeś.
  • 21.04.17, 21:07
    Nie liczyłabym na to. Gniew suwerena miał się skupić na samorządach i na razie ten plan się sprawdza.

    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • 22.04.17, 07:26
    Oczywiście że pretensje będą do samorządu. Dokładnie to samo jest w dzielnicy, w której kiedyś mieszkałam. Są tam trzy szkoły podstawowe, w tym dwie w zespole z gimnazjum. Przeszeregowano rejony, tak że w tej osobnej podstawówce, która miała najlepsze opinie, do klasy siódmej pójdzie tylko część dzieci, a inni tam gdzie było gimnazjum. Te szkoły są w obrębie tak około 2 kilometrów, niby nie problem, ale po co zmiana? Tyle wiem od koleżanki, bo na szczęście moich dzieci problem już nie dotyczy, jedno na studiach, drugie w liceum. Współczuję.
  • 22.04.17, 07:45
    Moim zdaniem to dobrze. U nas jest mała wiejska szkoła, syn miał się uczyć w niej przez 6 lat i później iść do profilowanego gimnazjum. Teraz miałby utknąć tu na lat 8 - nie. Tak wiem że zawsze można dziecko przenieść, tyklo to kiepski pomysł dołączać 12 latka do zorganizowanej dobrze funkcjonującej grupy, lepiej jak większość klasy jest nowa. W dodatku to się pięknie dopasowywyje do klas 2-języcznych i możliwości pójścia do takowego liceum. Ta reforma to błąd, a te furtki pozwalają na normalność, rodzice obrotni nadal będą mogli posłać dziecko na 2 lata do lepszej szkoły, a 12 latek dojedzie autobusem kilka przystanków, czego nie zrobi 7 latek.
  • 22.04.17, 10:51
    Do lepszej szkoły pójdzie tylko to dziecko, dla którego będą miejsca. W tym roku nasza była SP, która co roku odrzucała kilkadziesiąt podań nie będzie już miała takiego problemu- dotąd dostawali zgodę na cztery klasy rejonowe i dwie dodatkowe. W tym roku wydział edukacji wyliczył liczbę miejsc zgodnie z tym, ile dzieci jest zameldowanych w nowym obwodzie

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • 22.04.17, 08:26
    Mojego dziecka to dotyczy, ma jednak prawo skończyc szkołę . Nie musi iśc do rejonu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.