Dodaj do ulubionych

Stary Kawaler z Kotem

05.05.17, 23:38
Czy tylko ja uwazam ze facet zyacy tylko z kotem, ktory nie mial nigdy zadnego zwiazku tzn przynajmniej luznego jakiegos, no chocby kochanke/kochanka z doskoku... no cokolwiek... nie moze byc normalny? Chodzi mi o to, ze taki czlowiek u wladzy to cos jak ksiadz prawiczek prawiacy na naukach przedmalzenskich o seksie... Ok. przyznaje sie bez bicia ze moze jestem zbyt radykalnie oceniajaca ale czlowiek to istota jednak biologiczna i seksualna i ma potrzeby emocjonalne... no i nie kazdy musi zyc w zwiazku ale jednak malo ludzi ktorzy NIGDY nie mieli zadnej seksualnej relacji uncertain

Princess, a skad wiesz ze nie mial?
Juz tam opozycja by znalazla chocby plote ze mial i wywalila na swiatlo jakby mial...
Obserwuj wątek
    • lusitania2 Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 07:11
      obudziła się księżniczka...

      --
      Marszałek Senatu, Stanisław Karczewski, zaapelował do najbogatszych Polaków by powstrzymali się od korzystania z programu "Rodzina 500+"[...] Dopytywany o to znaczy, że ktoś jest bogaty odparł, że nie zastanawiał się na tym. To ktoś taki, kto zarabia dużo więcej ode mnie, powiedział.
      • princesswhitewolf Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 19:39
        raczej ogladajac polska TV od czasu do czasu podczas pobytu w Polsce wydaje mi sie ze snie.

        ( watek spowodowany bardzo burzliwa dyskusja z moim ex mezem ktory dzis jest wielkim sympatykiem pewnego starego kawalera z kotem. Serio. Sama nie wierzylam)
    • lauren6 Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 07:17
      Skoro nie kryjesz, że chodzi o konkretnego starego kawalera z kotem odpiszę co myślę: mylisz się. Mylisz używając formy żeńskiej pisząc o ewentualnych partnerach seksualnych.

      Co do meritum: uważam, że homoseksualuści ukrywający się udając homofobów są %@&$€=£ jak lato z radiem. Przykładów potwierdzających tę tezę mamy w polityce aż nadto.
      • rosapulchra-0 Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 09:13
        Skąd masz pewność? Materacem jesteś?
        Rozsiewasz, jak na razie, niczym nie potwierdzone plotki. To tak jak z twoją teorią, że Polka w Egipcie została zgwałcona, bo była ładna.

        --
        > głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
        • rosapulchra-0 Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 09:16
          *niepotwierdzone

          --
          Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by Mruwa9
        • zlababa35 Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 09:16
          Ale to wszystko pasuje. Ludzie z tamtego pokolenia ukrywali orientację homo lub wypierali ją niestety, a co dopiero w takim prawicowym, bogoojczyźnianym środowisku. Dodaj mamusię, która padłaby na zawał, gdyby syn przedstawił jej kolegę i masz klasyczne wyparcie własnej orientacji. Rodzice sprzedają mimochodem mnóstwo komunikatów dzieciom. A ksiądz swoje z drugiej strony... I masz, co masz.

          --
          Aha, czyli savoir-vivre obowiązuje tylko stacjonarnie?
          (by taki-sobie-nick)
              • rosapulchra-0 Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 09:53
                Czyli lepiej rozsiewać niepodparte żadnymi dowodami teorie, które w praktyce nazywają się ploty? wink

                --
                Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by Mruwa9
                  • vaikiria Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 12:54
                    Post założycielski bazuje na logicznym wyciąganiu wniosków. Jeśli facet deklaruje, że dla niego jedną z nadrzędnych wartości jest wiara katolicka, a nie ma żony, to znaczy, że nie uprawia seksu.
                    • yamilca197 Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 20:41
                      vaikiria napisał(a):

                      > Post założycielski bazuje na logicznym wyciąganiu wniosków. Jeśli facet deklaru
                      > je, że dla niego jedną z nadrzędnych wartości jest wiara katolicka, a nie ma żo
                      > ny, to znaczy, że nie uprawia seksu.

                      Ludzie deklaruje rozne rzeczy I robia tez rozne.
                      Takie watki sa poprostu glupie.

                      --
                      Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
      • princesswhitewolf Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 19:40

        >odpiszę co myślę: mylisz się. Mylisz używając formy żeńskiej pisząc o ewentualnych partnerach seksualnych.

        niedobra lauren6, nie czyta mnie uwaznie uncertain klaps na pupsko!


        princesswhitewolf napisala:
        >przynajmniej luznego jakiegos, no chocby kochanke/kochanka z doskoku...
        • beataj1 Re: Stary Kawaler z Kotem 08.05.17, 15:19
          No ale ja będę bronić formy żeńskiej.
          Tenże Stary kawaler sam stwierdził że oddał się na ołtarzu miłości do ojczyzny.
          I nawet skonsumował ten niesakramentalny związek. Ostatnio udało mu się wy....chać konstytucję.
          Fakt że konstytuacja była mało chętna to detal....

          --
          Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
    • sumire Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 08:15
      O ludziach aseksualnych się słyszało?
      Poza tym fakt, że o czymś nie wiemy, nie oznacza, że to coś nie istnieje. Zresztą cicha woda brzegi rwie - niejeden niepozorny stary kawaler czy panna mają takie figle na koncie, że hoho. Znam takie przypadki smile
    • asmarabis Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 09:04
      Serio bardziej cie interesuje stary kawaler niz polityk ktory sie związał ze swoja nauczycielka????

      Ten pierwszy bardzo duzo osiagnął i zapewne jest spełniony, ten drugi jest meeega podejrzany jak dla mnie, nienormalny i w ogóle nie powinien za swój występek mieć szans na wyższe stanowisko w polityce

      --
      "Wygladam ..... jak nieboszczka po ekshumacji"
      Edelstein
                • maadzik3 Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 11:11
                  no tak, Stalin też był spełniony, i Franco, i Hitler, i Duce, i Torquemada wcześniej i wielu innych, co jakoś nie poprawiało sytuacji rządzonych przez tych "spełnionych" ze spełnieniem świadczącym o ich "potędze" (prawdziwej lub urojonej, w podanych przykładach oczywiście prawdziwej, ale są setki damskich bokserów i domowych tyranów którzy tylko uważają się za potężnych ale to ich właśnie kręci). Tylko prawdziwa wielkość to szacunek do drugiego człowieka i uznanie jego podmiotowości, traktowanie ludzi jak pionków w warcabach w swoich snach o "potędze" świadczy o czym innym niż spełnienie

                  --
                  I like work. It fascinates me. I sit and look at it for hours.
                  • asmarabis Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 11:20
                    > śniej i wielu innych, co jakoś nie poprawiało sytuacji rządzonych przez tych "s
                    > pełnionych" ze spełnieniem świadczącym

                    Od kiedy to przy sprawowaniu władzy chodzi o dobro i poprawianie sytuacji rządzonych ???????
                    Nigdy nie słyszałam o takim przypadku
                    --
                    "Mam pare faktur, gdzie moge za nie cos kupic?"
                    Baltycki
                    • maadzik3 Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 11:40
                      zdarzały się (choć rzadko), ale w pozostałych przypadkach czasem chodzi tylko o spełnienie ambicji rządzenia, zrealizowania czegośtam i dorobienia się a czasem o mordercze żądze. I twoje wyobrażenie bliższe jest uwielbieniu dla władców pokroju Stalina, Hitlera czy (tradycyjnie) Iwana Groźnego. Potęga w czystej postaci. I przyznaję że mnie i zdumiewa i przeraża. Bo nie rozumiem uwielbienia rządzonych (do których też należysz) dla władców najbardziej zdolnych i skłonnych (z powodu swojego poglądu i psychiki a czasem jej aberracji) do zrobienia im lub ich najbliższym największej krzywdy. To taka frajda czuć czyjś but na karku? Ja tam kocham doktrynę ojców konstytucji USA nie dlatego że to kraj idealny wtedy czy dziś (takich nie ma) ale dlatego że w samą myśl wpisana jest idea ochrony obywatela przed nadużywaniem władzy przez aktualnie ją sprawujących (i ze zgrzytami i potknięciami ale jednak działa patrząc na tle świata). Ty wolisz napawać się "potęgą" takich jak np. Mobutu Sese Seko czy Roberto Mugabe albo Pol Pot (tacy potężni) byle się ideologia zgadzała, ale tu wybór (poza liberalnymi demokratami których wielu nie było w historii, tych prawdziwych) jest pełen, można sobie władcę ideologicznie dobrać do wielbienia choć w prawdziwym życiu wyboru się zwykle nie ma. Ja jednak nie rozumiem zachwytu kondycją niewolnika "potężnego spełnionego pana". Tego pojąć - przyznaję - nie potrafię

                      --
                      I like work. It fascinates me. I sit and look at it for hours.
                        • wielki_uscisk Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 12:04
                          asmarabis napisała:

                          >> zdarzały się (choć rzadko)
                          > To wymień

                          Oj trollujesz.

                          Liderzy rewolucji, którzy - obalając reżimy - zawsze chcą dobrze.

                          Georges Jacques Danton (Rewolucja Francuska)
                          Oliver Cromwell
                          Wspomniane Stany Zjednoczone - od Bostonu począwszy smile
                          Wałęsa w 1989
                          Lepper - gdzieś pomiędzy wysypywaniem zboża a wicemarszałkowaniem.


                          Zgadzam się z Tobą, że Kaczyński rządzi (taki jest stan faktyczny) i jest to osiągnięcie godne uznania (taki jest stan faktyczny) w manipulacji, zmyśle politycznym i innych - niekoniecznie pozytywnych - które pchają polityków na szczyt.

                          Dlatego też rozumiem moralny osąd maadzika, która pisze, że to nie powinna być cecha podlegająca uznaniu, nic w tym godnego szacunku.
                          Ano nie powinna... ale historia zapisze. Może i obiektywnie (d)oceni, że przez lata był tą szarą eminencją - tak jak docenia kardynała Richelieu - ale się chłopina już zapisał.
                          • maadzik3 Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 13:04
                            z obecnie rządzących prezydenci Boliwii i Malezji (przytomni, skromni i naprawdę demokratycznie wybrani i cenieni, a przy tym mało populistyczni jak na obecne standardy w sensie trzeźwości umysłu i przyznania że rządzą krajami biednymi i trzeba to robić z zachowaniem tego faktu w pamięci, oba bardzo biedne kraje się nieźle rozwijają) historycznie np. władca Eberhardt Brodaty z Wirtembergii który przeszedł do historii jako niemal wzór władcy sprawiedliwego na tamte czasy smile
                            ale i Waszyngton i Jefferson są tak zapamiętani
                            To nie znaczy że nie byli ambitni a czasem bezwzględni (wszyscy sięgający po władzę w jakimś stopniu tacy są) ale uznawali podmiotowość innych i nie rządzili żeby rządzić wink do rewolucjonistów jakoś nie mam przekonania big_grin wolę ewolucję władzy choć nie zawsze się da co przyznaję (jak wzmiankowany Waszyngton mógłby zaświadczyć, ale nawet w czasie wojny o niepodległość bardzo szanował życie swoich podkomendnych np. szczepiąc ich na własny koszt przeciw ospie prawdziwej co się przyczyniło do przebiegu kampanii, w wojskach królewskich zbierała ona swoje żniwo) W polskiej historii np. Kościuszko, który jednak wzniósł się ponad narodowe i religijne podziały oraz nie ulegał wyłącznie swoim ambicjom

                            --
                            "Wolnosc jest prawem do powiedzenia innym tego, czego nie chcieliby uslyszec".
                            G. Orwell
                • joaz Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 17:47
                  w mojej opinii cały problem z Kaczyńskim jest taki, że właśnie nie jest spełniony. Jedyną funkcję jaką pełnił, która wpisuje go do historii na stałe to funkcja premiera 2005 -2007, którą genialny strateg stracił z powodu rozpisania wcześniejszych wyborów, które koncertowo przegrał. Wszystkie dokonania, które zostaną w historii Polski na zawsze (historii znanej wszystkim a nie tylko hobbystom) mają innych autorów np. wprowadzenie PL do NATO, Unii, wyprowadzenie wojsk rosyjskich. Inne fakty w historii za 10, 20 i więcej lat nie będą miały znaczenia. I to jest problem JK.
            • iwles Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 09:45
              Rządzi... rządzi...
              Ale zyje nie po bozemu, choc z Bogiem na ustach, jesli mial przygody to znaczy, ze grzeszyl. A Macron zwiazany jest wezlem malzenskim 😄

              --
              Paweł

              Moje dziecko powiedziałosmile
            • livia.kalina Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 13:19
              >Rządzi od wielu lat z przerwami państwem, czy to nic szczególnego według ciebie ?????
              czy ja wiem - poprzednio rządził dwa lata, bo dalej nie dał rady a teraz 1,5 roku. Tusk rządził o wiele dłużej a potem jeszcze awansował. Dłużej niż Kaczyński rządził np Miller albo Kwaśniewski. To dla ciebie autorytety?
          • sumire Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 09:46
            A dlaczego ma się ukrywać? Żeby mentalne konserwy mogły spać spokojnie?
            Btw, nie przypominam sobie, by ślub Macrona wywołał jakąkolwiek sensację. Dopiero teraz konserwy się ocknęły, że ojejej, starsza żona.
            • asmarabis Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 09:55
              Czy ślub był transmitowany w polskich mediach ?
              O tym niewyobrażalnym związku dowiedziałam sie z ematki normalnie nie zajmuje sie wyszukiwaniem sensacji

              --
              "Mam pare faktur, gdzie moge za nie cos kupic?"
              Baltycki
                  • gama2003 Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 12:40
                    Bo jak większość normalnych osób - interesuje mnie orientacja seksualna, płeć i reszta innych cech, partnera z którym zamierzam sypiać/sypiam. Reszta populacji, o ile nie łamie prawa ma moje serdeczne błogosławieństwo w dowolności wyboru.
                    Jaśniej - nie zaglądam innym pod kołderkę, tak rozumiem dorosłość. Gdybym zakochała się w znacząco młodszym mężczyźnie, on by uczucie odwzajemniał i był pełnoletni - nikomu nic do naszych wyborów. Gdybyśmy oboje mieli wcześniej dzieci, z innych związków, decyzje o rozwodach i zmianach życiowych byłyby wyłącznie naszą sprawą i odpowiedzialnością.
                    Zachłystywanie się wiekiem kochanków i dziwienie- jak można ?- śmieszy mnie ogromnie.
                    Bo to wszystko czym się ekscytujesz, tp nic nowego pod słońcem. A twoja ekscytacja to taka z chaty za wsią jest, sto i więcej lat temu.
                    • wielki_uscisk Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 12:05
                      sumire napisała:

                      > Tak, teraz jest miejsce na Trumpa z żoną młodszą dokładnie o tyle samo, o ile
                      > żona Macrona jest starsza od męża, ale temu pierwszemu prawilni przyklaskują.

                      Pomijając już różnicę w miłości i szacunku, tak widoczną w obu związkach smile
                        • wielki_uscisk Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 12:14
                          aj_riszka napisała:

                          >> Pomijając już różnicę w miłości i szacunku, tak widoczną
                          >> w obu związkach smile
                          > Myslisz, ze 'to' widac ?
                          > Pewnie pozory.

                          No we francuskim związku miłość i szacunek chyba raczej widać (w końcu to jego szczenięca miłość big_grin).
                          W amerykańskim to nie bardzo (vide przyjazd do Białego Domu i Trump nie czekający na swoją białogłowę wink). W ogóle mam wrażenie, że Trump bardziej to kocha Ivankę... smile
                            • wielki_uscisk Re: Stary Kawaler z Kotem 08.05.17, 00:05
                              aj_riszka napisała:

                              > Jesli masz na mysli jego corke...no coz, wlasne dzieci sa jednak zawsze blizsze
                              > sercu mezczyzny anizeli zona/partnerka.

                              Okej okej, ale wg mnie on ją koncertowo obmacuje smile Może ja jestem uprzedzony do pseudołysola, może jakieś niefortunne migawki mi się wryły, ale IMHO bardzo nie ten tego ta mowa ciała w odniesieniu do żony i córki jest wink
    • lodomeria Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 09:22

      Propozycja, żeby pozbyć się z sejmu zdrajców małżeńskich (według norm katolicyzmu, czyli także ludzi bez ślubu kościelnego) i bezżennych padła. Oczywiście dla Jarosława miał być wyjątek, bo to w końcu mąż stanu (ach te wyrazy wieloznaczne).

      Moja opinia jest taka: nie idźmy tą drogą, bo potem to już tylko przepaść.

      Różnie się ludziom układa w życiu, naśmiewając się z osób zeroseksualnych, odmawiając im praw obywatelskich nie różnisz się niczym od homofobów.

      Jak już, to zastanówmy się nad ordynacją wyborczą, żeby nam do sejmu nie wskakiwali ludzie wyciągnięci z kapelusza. Wszystkich, których nie chcemy odsiejemy sobie na wcześniejszych etapach.
      • princesswhitewolf Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 19:49
        >Różnie się ludziom układa w życiu, naśmiewając się z osób zeroseksualnych, odmawiając im praw obywatelskich nie różnisz się niczym od homofobów.

        a widzisz gdzies smiech? Jest gdzies jakies HA HA??? Nie nadinterpretuj. Ja sie zastanawiam

        Poza tym jak WYRAZNIE napisalam, ze gdyby byl to facet o ktorym bylo wiadomo ze kiedys tam mial lata temu zwiazek z Frania, Tadziem czy Genia albo Staszkiem - to wszystko ok. Ludzie rozne rzeczy przezywaja.

        Ale tu NIC.... ZERO.... NYNY.

        I nie chodzi tylko o seks w relacjach miedzyludzkich. chodzi tez o emocje.
        • lodomeria Re: Stary Kawaler z Kotem 08.05.17, 01:13
          Nawet jak sie jest zupelnie hetero mozna nie trafic na partnera. Jesli ktos jest aseksualny, to ma jeszcze mniejsze szanse statystyczne na stworzenie zwiazku niz homo, ale pewnie w ogole nie wie o mozliwosci takiej opcji, to moze mylnie interpretowac swoje potrzeby emocjonalne. Taki jaroslaw pewnie predzej uwierzyl ze bog go wybral do wyzszych celow. Potrzeby emocjonalne zalatwia sobie praca 'za milijony'. Ma grono wiernych wyznawcow, jest uwielbiany.
    • vaikiria Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 09:33
      Nazwanie nienormalnym człowieka aseksualnego niczym nie różni się od nazwania homoseksualisty nienormalnym. Uważasz, że homoseksualiści są chorzy? Jeśli nie to odstosunkuj się od aseksualistów. Owszem, istnieją na świecie ludzie, nie jest ich wielu, ale są - którzy praktycznie nie mają potrzeb seksualnych i nie wchodzą w tego rodzaju relacje. Co nie znaczy, że np. nie potrzebują bliskości, dotyku czy przytulenia. Poczytaj trochę o "asach". Obecnie to właśnie oni mają najgorzej, bo o ile światli, tolerancyjni i nowocześni nie mają problemu z zaakceptowaniem różnych orientacji seksualnych, rozumieją, że można urodzić się mężczyzną w ciele kobiety lub odwrotnie to nie potrafią zrozumieć, że można nie potrzebować seksu.
      • echtom Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 09:59
        Widzę, że w podobnym czasie napisałyśmy mniej więcej to samo smile Skorzystam z okazji i zdobędę się na odważny coming out. Otóż, od pewnego czasu nie uprawiam seksu, ponieważ mam taki odchył, że robię to tylko w stałych związkach, a obecnie w stałym związku nie jestem i być nie planuję. Nie bardzo mi się uśmiecha wyhaczanie facetów na jednonocne lub dłuższe przygody tylko po to, by udowodnić różnym princessom, że jestem normalna tongue_out Seks jest fajny, ale stały związek generuje dla mnie tyle uciążliwości, że ten bonus jestem gotowa poświęcić.

        --
        Crowdsourcing: proces, w ramach którego organizacja (firma, instytucja publiczna, organizacja non-profit) przeprowadza outsourcing zadań wykonywanych tradycyjnie przez pracowników do niezidentyfikowanej, zwykle bardzo szerokiej grupy ludzi w formie open call.
        • wielki_uscisk Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 11:45
          echtom napisała:

          > Skorzystam z okazji i zdobędę się na odważny coming out. Otóż, od pewnego
          > czasu nie uprawiam seksu, ponieważ mam taki odchył, że robię to tylko w stałych
          > związkach, a obecnie w stałym związku nie jestem i być nie planuję.

          Odważna publikacja - szacun!

          Wzniosły Humanista we mnie Cię popiera, z jakąkolwiek decyzją odnośnie etycznego i niesamookaleczającego trybu życia wyjdziesz.
          Praktyczny Chamanista we mnie chce zapytać, czy masturbacja to też 'uprawianie seksu' czy już nie.

          Ale to retorycznie tylko!
          Nie czuj się przywołana do tablicy (naprawdę przeżyję(-emy) bez tej wiedzy - i obrażam tym tylko swoje wścibstwo, a nie Ciebie!).
          To raczej ja sam się porównywałem na zasadzie: może i ja dałbym radę? Ale chodzi tylko o seks z osobami (/zwierzętami - przepraszam, ale natręctwa kazały mi to napisać) w gronie >1 ? smile

          Tak samo jak natręctwa widzą już potencjał do obraźliwych 'argumentów' wychodzących Tobie naprzeciw w przyszłych dyskusjach sad
                • wielki_uscisk Re: Stary Kawaler z Kotem 08.05.17, 00:11
                  isleen_a napisała:

                  > Ekhm !
                  > (nie jestem niczego ciekawa smile )

                  Wiem, wiem - to przecież miny dezaprobaty do mnie były - ale trzeba mi się było jakoś wykręcić od srogich spojrzeń... więc udałem(?) głupka wink
                        • wielki_uscisk Re: Stary Kawaler z Kotem 09.05.17, 03:35
                          isleen_a napisała:

                          > oj, Ty... niedobry Ty ! wink
                          > Nie ciagnij mnie za jezyk ! (i jeszcze uparte to okrutnie ! smile )

                          Przepraszam! Już nie będę! smile

                          Wziąłem to 'wywracanie oczyma' za Twoje zniesmaczenie moją dosłownością - no i się zaciekawiłem.
                          Sądziłem, że napisałem pozytywnie - może chamsko szczerze (jak princess zauważa) ale wsparciowo/obawowo/ekshibicjonistycznie raczej, niż jakoś 'źle'.

                          No ale lata chrześcijańskiej indoktrynacji tak mnie ukształtowały, że nie lubię czynić nikomu przykrości czy świadomie ranić, łazić po niewinnych głowach, trupach do celu.
                          Więc ładnie przepraszam, dziękuję, proszę i co tam jeszcze, żeby nie urazić wink

                          P.S. Żeby tak lukierkowo nie było - jak Szatana gdzieś na grupie zobaczę, to mi się kurwcjata włącza smile
                              • wielki_uscisk Re: Stary Kawaler z Kotem 10.05.17, 01:29
                                isleen_a napisała:

                                > P.S. ...moze 'to' i troche niedobre (?), moze uparte... ale z pewnoscia
                                > wrazliwe wink (ot, takie mysli mi teraz chodza po 'niewinnej glowie' smile )

                                Miało być bicie, ja z nadzieją pejczyka wypatruję - a tutaj na śmierć zagłaskają!
                                smile

                                Dziękuję, przepraszam, dzień dobry i EOT smile
          • echtom Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 12:27
            > widzą już potencjał do obraźliwych 'argumentów' wychodzących Tobie naprzeciw w przyszłych dyskusjach sad

            Zobaczymy - byłoby to ciekawe doświadczenie dużo mówiące o ludziach.

            --
            Crowdsourcing: proces, w ramach którego organizacja (firma, instytucja publiczna, organizacja non-profit) przeprowadza outsourcing zadań wykonywanych tradycyjnie przez pracowników do niezidentyfikowanej, zwykle bardzo szerokiej grupy ludzi w formie open call.
        • taki-sobie-nick Re: Stary Kawaler z Kotem 08.05.17, 00:14
          Widzę, że w podobnym czasie napisałyśmy mniej więcej to samo smile Skorzystam z okazji i zdobędę się na odważny coming out. Otóż, od pewnego czasu nie uprawiam seksu

          Eeeee, myślałam, że wyznasz co najmniej, iż jesteś starym kawalerem z kotem, i to TYM starym kawalerem.

          Też mi coming out. tongue_out



          , ponieważ mam taki odchył

          To to teraz jest odchył? tongue_out
          • echtom Re: Stary Kawaler z Kotem 08.05.17, 08:48
            > To to teraz jest odchył? tongue_out

            Najwyraźniej - jeśli nie stały związek, to chociaż kochanek/kochanka z doskoku tongue_out

            --
            "Jeśli zastanawiałbym się, czy mogę coś powiedzieć, oznaczałoby to, że nie ma wolności słowa. Nie możemy zamykać innym ust tylko dlatego, że się z nimi nie zgadzamy."
          • princesswhitewolf Re: Stary Kawaler z Kotem 08.05.17, 09:16
            >Otóż, od pewnego czasu nie uprawiam seksu

            ok i jest to normalne. Sek w tym ze ty mialas jakies zwiazki a o zwiazkach tego Pania nic nikomu nie wiadomo. I wlasnie TO jest dziwne. tu nie chodzi o jakis wymog zawsze seksu. Ale ze swieca szukac osoby ktora nigdy nie miala zwiazku z kimkolwiek
      • princesswhitewolf Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 19:46
        >Nazwanie nienormalnym człowieka aseksualnego niczym nie różni się od nazwania homoseksualisty nienormalnym. Uważasz, że homoseksualiści są chorzy

        sek w tym ze ja nie zrobilam zalozenia ze on jest aseksualny. Ty to napisalas. Ja napisalam ze to podejrzane. Nie tylko chodzi o seksualnosc bo czlowiek ma potrzeby tez i emocjonalne. A juz kwestia seksualnosci moze sie wyrazic i zoofilia <zart w tym kontekscie> i innymi niestereotypowymi rozwiazaniami...


        Nie mam NIC przeciwko homoseksualistom, z jednym mieszkalam przez rok i jest moim bardzo dobrym przyjacielem. Na jego weselu ( z facetem oczywiscie) pare lat temu bylam.
    • echtom Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 09:46
      mierzenie wartości człowieka intensywnością i regularnością jego życia seksualnego. Mam wrażenie, że nasza kultura ma zupełnego hopla na tym punkcie i nikt, kto okresowo lub wcale nie uprawia seksu, głośno się do tego nie przyznaje, żeby nie wyjść na świra wink Też miałabym wątpliwości, czy taki człowiek nadaje się do pracy w poradni małżeńskiej, natomiast sugestia, że nie nadaje się do niczego, jest już mocno przesadzona.

      --
      Crowdsourcing: proces, w ramach którego organizacja (firma, instytucja publiczna, organizacja non-profit) przeprowadza outsourcing zadań wykonywanych tradycyjnie przez pracowników do niezidentyfikowanej, zwykle bardzo szerokiej grupy ludzi w formie open call.
        • zlababa35 Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 09:56
          Otóż to i princess dobrze tu napisała, że facet ma tyle pojęcia o życiu w rodzinie, w związku, o wychowywaniu dzieci, co przeciętny ksiądz. A mądrzy się dokładnie tak samo.

          --
          Aha, czyli savoir-vivre obowiązuje tylko stacjonarnie?
          (by taki-sobie-nick)
            • zlababa35 Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 12:51
              Dopóki bezdzietni nie udają przede mną autorytetów w wychowaniu dzieci, zwisa mi ich bezdzietność. Pewnych rzeczy trzeba doświadczyć, żeby wiedzieć, o czym się mówi.

              --
              Aha, czyli savoir-vivre obowiązuje tylko stacjonarnie?
              (by taki-sobie-nick)
              • echtom Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 13:01
                Życie publiczne to nie tylko debata o wychowaniu dzieci. Tobie ktoś może powiedzieć, że jako samotna matka jesteś z definicji niekompetentna, bo nie możesz dać dziecku prawidłowego wzorca rodziny.

                --
                Crowdsourcing: proces, w ramach którego organizacja (firma, instytucja publiczna, organizacja non-profit) przeprowadza outsourcing zadań wykonywanych tradycyjnie przez pracowników do niezidentyfikowanej, zwykle bardzo szerokiej grupy ludzi w formie open call.
                • vaikiria Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 13:03
                  Mnie też bawi założenie, że jak ktoś ma dziecko to dużo wie o rodzicielstwie w ogóle. A zna tylko jedno swoje doświadczenie, bardzo jednostkowe, uwarunkowane miejscem, czasem i innymi czynnikami. I to miałoby z niego czynić eksperta? Z jakiej racji? To tak jakby ekspertem od gaszenia pożarów miał być strażak, który był na jednej akcji.
                • zlababa35 Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 13:18
                  Nie, no pewnie, najwięcej o rodzinie wiedzą księża itp. odrealnione "autorytety", które w życiu nie musiały zdobyć się na jakikolwiek wysiłek związany z zapewnieniem jakimkolwiek dzieciom bytu, nie mówiąc o wychowaniu.

                  --
                  Aha, czyli savoir-vivre obowiązuje tylko stacjonarnie?
                  (by taki-sobie-nick)
                  • echtom Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 13:30
                    Ja wychowałam sama troje, więc mogłabym Cię wyśmiać, że robisz z siebie bohaterkę, wychowując tylko jedno, ale chyba nie o to chodzi w tej dyskusji. Ogólnie chodzi w niej o to, czy uwarunkowania seksualne i rodzinne powinny decydować o prawie jednostki do udziału w życiu publicznym - mam nadzieję, że widzisz, że odpowiedź twierdząca byłaby rażącym naruszeniem zasad demokracji.

                    --
                    Crowdsourcing: proces, w ramach którego organizacja (firma, instytucja publiczna, organizacja non-profit) przeprowadza outsourcing zadań wykonywanych tradycyjnie przez pracowników do niezidentyfikowanej, zwykle bardzo szerokiej grupy ludzi w formie open call.
                    • zlababa35 Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 14:54
                      Czy innym udział w życiu publicznym, czym innym podejmowanie decyzji o kobietach i za kobiety przez panów, którzy uważają życie seksualne ludzi poza związkiem sakramentalnym za narzędzie szatana big_grin.

                      --
                      Aha, czyli savoir-vivre obowiązuje tylko stacjonarnie?
                      (by taki-sobie-nick)
                  • lodomeria Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 13:55
                    Zależy jaki ksiądz i w jakim środowisku, ale tak, wyobrażam sobie, że jeśli księdzem została osoba empatyczna ze zmysłem obserwacji, która nie spała na zajęciach z psychologii w seminarium, to ksiądz może mieć świetny wgląd w problemy wychowawcze/rodzinne/małżeńskie w swojej społeczności i dobry pomysł na rozwiązywanie ich.
            • echtom Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 12:58
              > Czyli bezdzietni też won z życia publicznego?

              Ja chociaż mam dowód, że przynajmniej 3 razy uprawiałam seks wink

              --
              Crowdsourcing: proces, w ramach którego organizacja (firma, instytucja publiczna, organizacja non-profit) przeprowadza outsourcing zadań wykonywanych tradycyjnie przez pracowników do niezidentyfikowanej, zwykle bardzo szerokiej grupy ludzi w formie open call.
        • echtom Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 10:00
          Jakie ustawy?

          --
          Crowdsourcing: proces, w ramach którego organizacja (firma, instytucja publiczna, organizacja non-profit) przeprowadza outsourcing zadań wykonywanych tradycyjnie przez pracowników do niezidentyfikowanej, zwykle bardzo szerokiej grupy ludzi w formie open call.
          • iwles Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 10:13
            Chociazby pigulka dzien po, "innowacje" w programie szkolnych wdż, niedelegalizowanie ONR, ktory jawnie wyzywa homoseksualistow.
            A i chec wprowadzenia ustawy, zakazujacej aborcji tez byla i niestety mysle, ze to jeszcze nie ostatnie jego slowo.


            --
            Paweł

            Moje dziecko powiedziałosmile
            • echtom Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 10:43
              Szczególnie popieranie ONR i wyzywanie homoseksualistów to domena mężczyzn, którzy nie uprawiają seksu - ciekawe, co ONR-owcy by na to powiedzieli big_grin

              --
              Crowdsourcing: proces, w ramach którego organizacja (firma, instytucja publiczna, organizacja non-profit) przeprowadza outsourcing zadań wykonywanych tradycyjnie przez pracowników do niezidentyfikowanej, zwykle bardzo szerokiej grupy ludzi w formie open call.
            • vaikiria Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 12:43
              Aż się chce zacytować panią premier: "przez osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej Polki i Polacy nie doczekali się delegalizacji ONR" big_grin Poza tym jak można uważać za nienormalnego człowieka, który nie uprawia seksu to równie dobrze można uznać za nienormalnego człowieka, który uprawia seks z osobnikiem tej samej płci.
              • iwles Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 21:34
                8 lat rzadow?
                ONR zostal zarejestrowany w 2012 roku.
                I laskawie przypomnij mi, kiedy PO bronilo ONRu? Kiedy dawali swoje przyzwolenie na gloszone przez nich hasla nienawisci? Naprawde ONR mial blogoslawienstwo owczesnej wladzy, jak to jest teraz???

                --
                Paweł

                Moje dziecko powiedziałosmile
                • echtom Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 21:46
                  > ONR zostal zarejestrowany w 2012 roku.

                  A ja wyczytałam, że w 1934 wink A tak serio, ten nowy istnieje od 1993. PO wystąpiła o jego delegalizację dopiero we wrześniu 2016, w 2012 postulował to SLD.

                  --
                  Crowdsourcing: proces, w ramach którego organizacja (firma, instytucja publiczna, organizacja non-profit) przeprowadza outsourcing zadań wykonywanych tradycyjnie przez pracowników do niezidentyfikowanej, zwykle bardzo szerokiej grupy ludzi w formie open call.
                  • echtom PS 06.05.17, 21:49
                    Czy mam rozumieć, że akcje z delegalizacją ONR to tylko efektowne zagrywki opozycji?

                    --
                    Crowdsourcing: proces, w ramach którego organizacja (firma, instytucja publiczna, organizacja non-profit) przeprowadza outsourcing zadań wykonywanych tradycyjnie przez pracowników do niezidentyfikowanej, zwykle bardzo szerokiej grupy ludzi w formie open call.
                  • vaikiria Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 22:06
                    Reaktywowali się w 1993 roku, w 2012 zarejestrowali jako stowarzyszenie. Przypomnij proszę, kto rządzil, kiedy się rejestrowali? Czy brak reakcji na tę rejestrację i brak delegalizacji nie był właśnie przyzwoleniem na głoszone hasła?
        • lodomeria Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 12:23
          Nikt, kogo marzeniem jest wieczne tworzenie ustaw wpływających na pożycie seksualne współobywateli nie powinien być u władzy.

          A jeśli mnie pytasz, to ja wolę, żeby tego typu ustawy pisały mi osoby pokroju Biedronia czy Grodzkiej niż Radziwiłł czy Mikke.
        • vaikiria Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 12:39
          Mamy taką ustawę?
          Prawo na szczęście jest tak skonstruowane, że ustawy są głosowane w parlamencie wybieranym w demokratycznych wyborach, w których głosować mogą ludzie wszelkich orientacji, zarówno ci prowadzący intensywne życie seksualne jak i ci bez takich potrzeb.
          Na szczęście nie mamy jeszcze w Polsce systemu uzależniania prawa do udziału w życiu publicznym od życia seksualnego. Mogą wypowiadać się ludzie aseksualni, może człowiek uważający się za konserwatystę, który ma dzieci z czterema różnymi kobietami, mogą rozwodnicy, homoseksualiści i osoby po zmianie płci.
      • princesswhitewolf Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 19:51
        >mierzenie wartości człowieka intensywnością i regularnością jego życia seksualnego.

        serio uwazasz ze chodzi tylko o seks? Twoj maz i ty to tylko seks? Ludzie zyja bez seksu cale lata jesli ktos czegos nie moze itd.. Chodzi o UCZUCIA tez. A tu nic. Ani w mlodosci, ani teraz.

        Co wy tak wszystko do d... sprowadzacie?
        • echtom Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 06.05.17, 20:22
          > Co wy tak wszystko do d... sprowadzacie?

          "no i nie kazdy musi zyc w zwiazku ale jednak malo ludzi ktorzy NIGDY nie mieli zadnej seksualnej relacji uncertain"

          --
          Crowdsourcing: proces, w ramach którego organizacja (firma, instytucja publiczna, organizacja non-profit) przeprowadza outsourcing zadań wykonywanych tradycyjnie przez pracowników do niezidentyfikowanej, zwykle bardzo szerokiej grupy ludzi w formie open call.
        • wielki_uscisk Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 08.05.17, 00:23
          princesswhitewolf napisała:

          > Ludzie zyja bez seksu cale lata jesli ktos czegos nie moze itd..

          Impotent bez języka i palców to jednak chyba raczej naprawdę rzadka przypadłość...
          smile

          > Co wy tak wszystko do d... sprowadzacie?

          A kto mi te wszystkie dupy pokazuje?! smile
            • wielki_uscisk Re: Ja z kolei uważam za przegięcie 09.05.17, 03:25
              princesswhitewolf napisała:

              > nie bede sie z toba spierac wielki_uscisk bo patrzysz jednak racjonalnie mimo
              > ze dosadnie opisujesz sprawe

              No ja też nie chciałem się spierać - bo masz rację, że nie tylko o to chodzi smile
              Potrollować na żarty chciałem - bo ja (gdy się 'seks' napisze) to się od razu w nożyczki podskakujące zmieniam wink

              PS. À propos moich standardów (własnych i postrzeganych), romantyzmu i w ogóle smile
              Ostatnio Żonie mówię (wspominamy sobie pierwsze spotkanie, okoliczności, itp.):
              - Jak Cię poznałem to już na pierwszym spotkaniu od razu miałem na Ciebie ochotę wink i zobacz, 14 lat później nic się nie zmienia smile
              A Żona:
              - Phi! To jakiś komplement miał być czy co? A na kogo Ty nie miałbyś ochoty? Byłby większy, jakbyś powiedział, że jesteś ze mną już 14 lat pomimo mojego charakteru, bo mnie tak kochasz... a to?

              Kurtyna (jak to pisze moja znajoma na fb).

              Za długo na ławce siedziałem i nawijka mi przyrdzewiała smile
              A teraz kopcie i nie żałujcie, drogie panie! smile
    • andaba Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 10:54
      Czy mi się wydaje, czy w innym wątku ostro krytykowałaś wtrącanie się do czyjegoś rozwodu, staropanieństwa czy życia na kocią łapę?

      To forum, pełne wyzwolonych feministek, doskonale obnaża zaściankowość społeczeństwa. Nie masz partnera - jesteś zerem. Ileż tu już było wątków o niewyru...iu poseł Pawłowicz, ile o związku z kotem?
      Dlaczego upatrujecie winę za czyjeś chamstwo, megalomanię czy odmienny światopogląd w stanie cywilnym?
      Czy wszyscy żyjący w udanych związkach z automatu stają się mądrzy, zrównoważeni i światli?
      • aj_riszka Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 11:09
        andaba napisała:

        > To forum, pełne wyzwolonych feministek, doskonale obnaża zaściankowość społecze
        > ństwa. Nie masz partnera - jesteś zerem.

        Na tym forum to NAWET majac partnera i dzieci mozesz w kazdej chwili 'zostac zerem' smile
        A tak, przy okazji, czy pamietacie ta scene, w ktorej Miranda profilaktycznie przekarmia kota ?
      • princesswhitewolf Re: Stary Kawaler z Kotem 06.05.17, 19:55
        >Nie masz partnera - jesteś zerem.

        napisal ktos ze jest zerem??

        Gdyby byl: a. rozwodnikiem , b. gejem c. facetem w mlodosci w zwiazku a potem juz zranionym ktory nie ma zwiazkow

        to ok. W ogole temat nie warty poruszenia. Ot czlowiek, ot dzieje


        Ale tak cale zycie nic nic tylko kot?? Facet nie ma potrzeb emocjonalnych?


        Nie no to jest conajmniej dziwne

        po co gadasz o jakims wartosciowaniu?

        dziwi mnie ze sa ludzie w Polsce ktorzy uwazaja ze ksiadz bez doswiadczen w zwiazku ma im dawac nauki przedmalzenskie, a facet bez jakiegokolwiek pojecia o bliskich relacjach w zwiazku czy ojcostwie bedzie decydowal o losie kobiet