Dodaj do ulubionych

Skazana na baby bluesa

08.05.17, 23:14
Dziewczyny, potrzebuję trochę wsparcia.

Urodziłam córeczkę tydzień temu. Poród wywoływany 10 dni po terminie, wywołanie wymknęło się spod kontroli, miałam CC. Córka idealnie zdrowa, je za pięć, jest śliczna, bezproblemowa, jesteśmy w niej bezgranicznie zakochani. Z moim zdrowiem w momencie wypisu również wszystko było doskonale, całą ciążę nie miałam śladu nadciśnienia. Po wyjściu ze szpitala zaczęłam się sypać psychicznie, ale ok, słyszałam o baby bluesie, rozumiem, hormony dostały świra - potrafię zalać się łzami, bo coś mi się skojarzy z czymś i olaboga. Wiadomo, jesteśmy z mężem w stresie, bo nagle dziecko, pobudki, a co jeśli ta kupa to za rzadka i tak dalej. Tyle, że od kilku dni czuję się też coraz gorzej fizycznie. Zaczęło się od dreszczy, pojawił się ucisk w klatce piersiowej, uczucie ogromnego gorąca. Mąż zmierzył mi kilka dni temu ciśnienie i bum - najpierw 150/100, kolejnego dnia już 160/100. Byliśmy u lekarza na cito, w gabinecie miałam już tylko 130 na ileś tam, w każdym razie prawie normalnie (zawsze byłam niskociśnieniowcem). Mam prikaz, by za dwa tygodnie pokazać się interniście z dwutygodniowymi pomiarami ciśnienia, lub umówić się szybciej, jakby ciśnienie dalej rosło. Wczoraj zaczęłam mieć kłopoty ze strony przewodu pokarmowego, dziś po drzemce obudziłam się z uczuciem, jakby na klatce leżał mi słoń - ciśnienie już 165/95... Co się, kurna chata, dzieje? Czy możliwe, żeby sam stres związany z narodzinami dziecka i baby blues powodowały takie cyrki? Wysokie ciśnienie i ten cholerny ucisk w klatce nasilają mój lęk, zaczynam łapać naprawdę niefajne schizy związane ze śmiercią sad Jutro z rana chcę zrobić badanie krwi i moczu, ale w sumie to nawet nie wiem, czego w nich szukać uncertain
--
- On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
- twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
Edytor zaawansowany
  • 08.05.17, 23:19
    Red, gratki.
    ad rem nie miałaś może epizodów nerwicowych? Ja coś takiego (ciśnienie i ucisk na klatce) mam przy nieleczonej nerwicy lękowej.

    --
    użytkowniczka 18lipcowa3 o chorym dziecku: to cos tak pogardliwego jak na twoje dziecko ''dziecko'' a nie dziecko rosemary"
  • 08.05.17, 23:24
    Dzięki. Mam nerwicę lękową, od dawna zaleczoną. I ok, jestem w stanie przyjąć, że skubana czyni właśnie tryumfalny powrót, tyle, że NIGDY napadom lęku nie towarzyszyły skoki ciśnienia sad

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • 08.05.17, 23:32
    Ja mam całe życie. A takie skoki pojawiają się jak "duży temat" na horyzoncie.

    --
    użytkowniczka edelstein o chorym dziecku: "Powinnas byc w dziec zna paniom,ze chca sie zajmowac tak Koszmarnym dzieckiem jak twoja corka."
  • 10.05.17, 19:59
    Ja niskociśnieniowiec (90/60) też miałam ataki paniki po pierwszym porodzie i schizy związane z odpowiedzialnością i śmiercią sad. Pij meliskę, stosuj techniki relaksacyjne, powinno się unormować smile

    --
    "(Polskie) komedie poznajemy po tym, że po wyjściu z kina czujemy się jak po gwałcie albo jak po rozmowie o pracę, czyli coś między zaskoczeniem a obrzydzeniem" Make Life Harder
  • 08.05.17, 23:21
    Dodam jeszcze - rano na zdjęciu szwów (rana goi się dobrze, nic mnie nie boli) miałam 120/70 i 36.4, koło 18 już to cholerne 165/95 i, żeby było jeszcze śmieszniej, 37.3 (moja normalna temperatura często nie dobija do "książkowych" 36.6).

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • 08.05.17, 23:21
    Kiedys robiono rtg płuc ,bo mozna miec odme opłucną po porodzie po wysiłku. Jeśli dobrze pamietam nazwę.
    Z tego co pamietam nie wiem jakie sa tego typowe objawy.
    Moze warto sprawdzić.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 08.05.17, 23:28
    Nie zdążyłam się wysilić, pocięto mnie, gdy na skutek zbyt intensywnej czynności skurczowej małej oszalało tętno. Z oddychaniem nie mam obiektywnych problemów, w szpitalu byłam 4 dni i zbadano mnie na wszystkie końce, podejrzewam, że taki uraz wyszedł by już na sali pooperacyjnej.

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • 08.05.17, 23:30
    Z tego co pamietam syn miał 14 dni jak robiono mi prześwietlenie skierowanie ze szpitala od lekarza,czyli nie tak od razu.
    Po prostu z tym uściskiem w klatce tak mi sie skojarzyło.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 08.05.17, 23:32
    o porodzie i związanych z tym zdrowotnych zawirowaniach się nie wypowiem z przyczyn zasadniczych,
    ale bardzo Wam gratuluję i trzymam kciuki, żeby wszystko się układało jak najlepiej!

    co zaś do baby blues'a, to w trudnych chwilach powtarzałam sobie następujące zdanie (copy right by jakaś aktorka, zdaje się)
    JEŚLI DZIECKO PRZEŻYŁO DZISIEJSZY DZIEŃ, TO ZNACZY, ŻE SPRAWDZIŁAM SIĘ JAKO MATKA.

    odwalasz kawał wspaniałej roboty. hodujesz CZŁOWIEKA!!!
    a ten cały "baby blues" nie jest taki głupi - tak po prostu odczuwa się wagę wydarzenia, jaką jest wprowadzenie nowej osoby w ten nieidealny świat. są wielkie nadzieje, ale jest też prawdziwa groza. i matka to wie. nie bagatelizowałabym baby blues'a, jako czysto hormonalną reakcję. moim zdaniem to jest korzeń troski, którą o swoje dziecko już zawsze będzie się miało. i to jest dobre - choć bywa upierddliwe...

    trzymaj się!!!

    --
    jest dobrze, ale nie beznadziejnie
  • 09.05.17, 08:33
    Super napisane!
  • 10.05.17, 20:03
    Dobrze napisane i to w sumie prawda, ten niepokój o małego człowieka którego sprowadziło się na świat, ciężar odpowiedzialności jest przytłaczający na początku, ale on nie znika, po prostu człowiek uczy się jak z tym obciążeniem żyć smile

    --
    "(Polskie) komedie poznajemy po tym, że po wyjściu z kina czujemy się jak po gwałcie albo jak po rozmowie o pracę, czyli coś między zaskoczeniem a obrzydzeniem" Make Life Harder
  • 10.05.17, 20:08
    Apropos nadciśnienia, czy kontrolujesz ilość wypijanego płynu? Bo nadciśnienie może być też spowodowane tym że wypijasz zbyt mało wody a karmiąc wiadomo... Jeśli to nie ilość płynów to może faktycznie internista?

    --
    "(Polskie) komedie poznajemy po tym, że po wyjściu z kina czujemy się jak po gwałcie albo jak po rozmowie o pracę, czyli coś między zaskoczeniem a obrzydzeniem" Make Life Harder
  • 08.05.17, 23:39
    Gratulacje! Na uspokojenie bierz sobie jakiś validol podjęzykowo (albo cokolwiek co działa jak placebo)i staraj nie myśleć o ciśnieniu.
  • 08.05.17, 23:48
    Red - gratuluję córeczki!
  • 09.05.17, 08:25
    Super rada, nie myśleć o ciśnieniu, takie rzeczy może pisać tylko osoba, która nigdy na nic nie była chora.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • 08.05.17, 23:52
    na cito kardiolog... to moze byc wszystko i nic. zrob jutro panel krzepnięcia koniecznie...
  • 08.05.17, 23:53
    zalozylabym holter rr ale kardiolog pewnie to zleci...
  • 09.05.17, 08:27
    Nadciśnienie leczy internista.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 09.05.17, 11:51
    nadcisnienie leczy hipertensjolog

    a ja polecalam wizyte u kardiologa z uwagi na uczucie nacisku na klatke wiec uznalam ze lepiej jak wszystkie badania zleci lekarz - tu polecany kardiolog,niz samemu robic w ciemno mnostwo badan
  • 09.05.17, 12:04
    Głównie internista.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 09.05.17, 12:10
    1matka-polka napisała:

    > Głównie internista.

    glownie internista,moze byc tez pediatra lub lekarz poz bez specjalizacji,wszystko jest mozliwe.

    ale ja polecilam jej kardiologa i nie ma w tym
    nic niezgodnego z prawdą ze "kardiolog pewnie zleci holter rr" - nie rozumiem o co sie czepiasz zwlaszcza ze czepiasz sie bez sensu bo specjalistą od nadcisnienia jest hipertensjolog
  • 09.05.17, 12:16
    Czepiam się dlatego, że lekarzem pierwszego kontaktu przy nadciśnieniu jest internista, i on wypisuje leki albo kieruje dalej, jeżeli jego wiedza jest niewystarczająca.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 08.05.17, 23:59
    Red, ogromne, ogromne gratulacje!
    Z resztą nie pomogę, niestety. Gdyby to była reakcja na znieczulenie do CC to szybciej by raczej wyszła.
    Tak na chłopski nawet rozum to ciśnienie rośnie od adrenaliny. Adrenalina się wyrzuca w reakcji stresowej.
    A narodziny dziecka i opieka nad nim to IMHO mega wielki stres.
    Może krople Bacha - Rescue Remedy bezalkoholowe?

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 09.05.17, 00:13
    dziewczyny wg mnie to jest zbyt powazne. cisnienie moze rosnac ale nie do takich wartosci (165!!!)
    i nie tylko od adrenaliny. mnistwo substancji w ukladzie srfcowo naczyniowym moze byc wydzielanych ktore podnoszą ccisnienie z jakiegos powodu. biegiem do szpitala a gdyby wzroslo pow 160/100 to koniecznie karetka!
  • 09.05.17, 07:06
    popieram tę panią. Kurna, masa kobiet umiera na serce bo są przyzwyczajone przez otoczenie (lekarzy praz ciocie dobra rada typu Triss i Biscotti) że im przejdzie a w ogóle to to pewnie emocje i niech jedzą buraki.
  • 09.05.17, 08:28
    Może już nic nie pisz. 1600/100 miałam przez ostatnie 8 tygodni ciąży, i żyję i pewnie jeszcze długo pożyję..

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 09.05.17, 08:29
    160/100

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 09.05.17, 08:32
    Są lekarze i pacjenci, którzy lubią zabawę w ryzyko, ale lepiej jej nikomu nie doradzać.

    --
    'Donosi się, iż karczmarz Haitke (ulica Freta) przechowuje głowę ściętego przed kilku laty na szafocie przestępcy Grzymały. [..] pokazuje głowę Grzymały licznym odwiedzającym [...]' (1823)
  • 09.05.17, 08:41
    Przeczytaj post kondolyzy, bo do niego się odnosiłam. "cisnienie moze rosnac ale nie do takich wartosci (165!!!) " - bzdura i niepotrzebne straszenie, panika, a to przy zbyt wysokim ciśnieniu jest zwłaszcza niewskazane.
    Ja z tym ciśnieniem leżałam cały czas w szpitalu, aż do cesarki. Istnieje pewna różnica między zagrożeniem życia a stanem chorobowym.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 09.05.17, 09:34
    Pewnie że istnieje ale raz że nie diagnozuje się jej na forum, dwa, że to nie były jedyne objawy.
  • 09.05.17, 09:50
    Na forum za to można bez problemu straszyć najcięższymi powikłaniami, przy dowolnych objawach.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 09.05.17, 13:48
    Te objawy o których napisała (słoń na klacie, przewód pokarmowy - czyli pewnie nudności lub wymioty oraz silny niepokój) to nie są "dowolne objawy" tylko objawy występujące przy zawale u kobiet (które często nie odczuwają przy tej okazji tego promieniującego bólu który jest u mężczyzn). Nie wiem jaki procent prawdopobieństwa przy tych objawach jest że to zawał a jaki że to coś zupełnie innego i niewinnego - 15? 40? 75? Ale wiem że takie objawy trzeba bezwzględnie sprawdzić ASAP, żeby potwierdzić lub wyeliminować i masa kobiet by żyła gdyby to zrobiła. Serio nawet gdyby ono było tylko 20% to byś komuś powiedziała "no ja byłam w tych 80% w których to było co innego więc nie idź do lekarza tylko se poleż, bo nas tylko 1 szansę na 5 że to zagrożenie życia"?
  • 09.05.17, 10:52
    1matka-polka napisała:


    > Ja z tym ciśnieniem leżałam cały czas w szpitalu


    no wlasnie! lezalas w szpitalu!
    nie uspokajaj jej bo nie wiesz co jej jest! a skoro nie wiadomo co jej jest to powinna pojsc do lekarza bo wysokie cisnienie i uczycie nacisku na klatke to nie żarty.

    Ty mialas takie cisnienie w konciwce ciązy i piszesz ze nic Ci nie jest. to bardzo dobrze ze lezalas w szpitalu,zapewne bralas leki,znam to z autopsji,trzeba bogu dziekowac ze nie wpadlas w rzucawkę bo wtedy ratunku nie ma... ale nie wolno tego lekcewarzyc. gestoza grozi rowniez po porodzie.trzeba sprawdzic czy macica oczyszczona,czy nie ma wady serca,czy nic sie nie wydarzylo w zwiazku z porodem,znieczuleniem.,,
  • 09.05.17, 10:58
    Autorka już była raz u lekarza, ja jej napisałam, żeby poszła jeszcze raz. Spokojnie, bez nerwów, bez paniki, bez wykrzykników, itp...

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • 09.05.17, 11:03
    I dalej jątrzysz, bo rzucawka wcale nie oznacza zgonu w dzisiejszych czasach.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 09.05.17, 11:49
    pod warunkiem ze sie ją opanuje czyli poda leki i kontroluje a nie bierze ziola uspokajające...
  • 09.05.17, 13:21
    Leżałaś w szpitalu, byłaś pod obserwacją, lekarze byli (przynajmniej teoretycznie) na wyciągnięcie ręki. Mnie też z podobnym ciśnieniem nie wypuścili, wyszłam dopiero z dzieckiem na ręku. Wątkodajka natomiast siedzi w domu, ma zbyt wysokie ciśnienie, ucisk w piersi i kłopoty z przewodem pokarmowym - na jej miejscu już bym dzwoniła do lekarza.

    --
    'Donosi się, że pewien Bucki [...] przebiera się prawie każdej nocy w mundur administracji Newachowicza i pod taką ochroną przemyca wódkę przez warszawskie rogatki'. (1824)
  • 09.05.17, 00:21
    Gratulacje smile
    Kazdy przypadek jest inny, z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec, ze po cesarean ze Srednim mialam horrendalne skoki cisnienia przez dobre 3 tygodnie, meczylam sie strasznie ale moje "dochtory" tylko monitorowaly i kazaly uprawiac breathing exercises, jak najwiecej chodzic i ... samo przejdzie wink Przeszlo jak obiecali. Ja moje problemy skladalam na karb tego, ze Sredni byl w kiepskiej kondycji z paskudnymi diagnozami wiec uznalam, ze moje cisnienie jest odzwierciedleniem stresu zwiazanego z dzieckiem. Czy tak bylo, nie mam pojecia.
    I kompletnie crazy ale to jest rada w kwestii zbijania wysokiego cisnienia z tego tu forum, rade podrzucilam koledze z pracy, ktory twierdzi, ze dziala na million % wink Na pewno nie zaszkodzi. Ktoras ematka tu radzila konsumpcje duzej ilosci burakow. No i ten moj kolega wsuwa po kilka burakow dziennie od kilkunastu juz miesiecy, podobno cisnienie spadlo do ksiazkowego 120/80 i trzyma sie jak nalezy. Moze to sila perswazji? Moze sila ematki-Polki? Moze jeszcze inna Moc? Trudno mi zweryfikowac, bo nie chce faceta stresowac pytaniami, ciesze sie, ze mu dziala smile Moze i Tobie zadziala ... Let the Force (buraczana!) be with you big_grin
    Wszystkiego dobrego dla Malej Dziewczynki i dla Ciebie! Cheers.
  • 09.05.17, 00:27
    Po pierwsze Gratulacje!

    Po drugie ja się nie znam ale baby blues bardziej kojarzy mi się z symptomami psychicznymi/depresją a nie z somatycznymi (przynajmniej w tak szybkim czasie) więc do lekarza na badania.

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • 09.05.17, 01:11
    Gratulacje! Też mi się tak wydaje ze baby blues to depresja /spadek nastroju a ty masz konkretne objawy fizyczne - chyba że to psychosomatyczne sad

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 09.05.17, 06:18
    Idź do porządnego lekarza. Kiedyś w dr Housie był odcinek o wystąpieniu stanu przedrzucawkowego po porodzie i aż specjalnie sprawdzałam, czy to możliwie. Okazuje się, że tak. Tak mi się z tym nadciśnieniem skojarzyło. Myślę co prawda, że u Ciebie są inne przyczyny złego samopoczucia, bardzej banalne i mniej groźne, ale zawsze trzeba dokładnie sprawdzać.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 09.05.17, 06:19
    I gratuluję córeczki!

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 09.05.17, 08:31
    No dokładnie, istnieje coś takiego, jak spóźnione "zatrucie ciążowe".

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 09.05.17, 06:28
    Serdeczne gratulacje!!! ❤️
    Właśnie się zastanawiałam, co tam u Ciebie. Niech Maleńka zdrowo rośnie i przynosi dużo radości smile

    Z ciśnieniem nie pomogę, trzymam tylko kciuki, żeby szybko doszło do normy.

    --
    In vino veritas in aqua sanitas
  • 09.05.17, 06:37
    Przede wszystkim gratulacje dla Ciebie i męża, niech Malutka zdrowo rośnie i będzie łatwa w obsłudze, a dla Was maksimum radości i spełnienia w nowej roli.

    Zdrowotnie nie pomogę za wiele, bo ja takich doświadczeń nie mam, a wiedzy medycznej też brak, ale:
    - badania krwi i moczu rób - to nie Ty musisz wiedzieć czego w nich szukać, tylko lekarz - zrób teraz i powtórz przed wizytą; teraz z wynikami podają też normy, więc jak odpukać coś wyjdzie nie halo, to zobaczysz i przyspieszysz wizytę. Z krwi morfologia rozszerzona, crp, rozmaz manualny.
    - nie mam pojęcia, czy gorączka ma związek z ciśnieniem, czy to należy rozpatrywać oddzielnie - ja też miałam podwyższoną temperaturę jakiś czas, ale ja np.wiem, że tak reaguję na zmęczenie i niedospanie. Pisałaś, że goisz się ładnie, o piersiach nie wspominałaś, to to chyba nie stan zapalny... Ale jak coś jest, to wyjdzie w badaniu crp.
    - ze specjalistycznych badań - jeśli robisz krew prywatnie, to czasem mają całe pakiety badań związanych z konkretnym schorzeniem itp. - może mają coś dla sercowców? Oprócz tego usg i rtg klatki piersiowej, ale to już trzeba rozmawiać z lekarzem.
    - czy masz sensowną położną środowiskową? Ona przychodzi nie tylko do dziecka, ale do Ciebie też smile może ona mogłaby coś doradzić, pomóc kontrolować ciśnienie?

    Dużo zdrowia i w miarę możliwości dawaj znać co i jak.

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • 09.05.17, 06:39
    Po pierwsze gratuluję córeczki.
    Ja po drugim porodzie dostałam tzw. nadciśnienie poporodowe (tak nazwała to położna i lekarz w izbie przyjęć). Położna na wizycie zbadała mi ciśnienie i wyszło 190/100 - czułam się zmęczona i podobnie jak ty opisujesz - ale myślałam, że to zmęczenie noworodkiem. Pojechałam na cito do szpitala, w którym urodziłam i wypisali mi lek obniżający ciśnienie. Lekarz powiedział, że nadciśnienie po porodzie się zdarza, trzeba przeleczyć i obserwować dalej. Ja brałam lek ok miesiąca - potem odstawiłam i wysokie ciśnienie i takie skoki nie wróciły. Przy pierwszym dziecku w ogóle nie miałam z tym problemów chociaż baby blues potężny. Na pocieszenie dodam że taki baby blues wiosenno letni chyba szybciej mija ze względu na porę roku.
  • 09.05.17, 06:58
    Nie wię, ale uczucie "jakby słoń leżał na klatce" jest jednym z objawów zawału serca. Nawet masz tu stosowny obrazek:
    news.heart.org/what-a-heart-attack-or-stroke-can-feel-like/
  • 09.05.17, 07:21
    Z baby bluesem to wszystko raczej nie ma nic wspólnego.
    Doświadceni lekarze twierdzą, że nim zaczniemy diagnozować nerwice, depresję itp., trzeba wykluczyć inne przyczyny.
    Czy lekarzowi mowiłaś o ucisku na klatkę? jeśli nie, przynajmniej zadzwoń, powiedz, jak wyglada sytuacja.



    --
    Deszcz wiosenny -
    I kaczki, których nie zjedzono,
    Chwalą go kwakaniem.
    Issa
  • 09.05.17, 08:16
    Do dwoch tyg po porodzie jestes zagrozona gastoza. Kontroluj cisnienie I do lekarza na cito.
  • 09.05.17, 08:19
    Za szybko wyslalam. To prawdopodobnie nie to, ale objawy klasyczne. Skontroluj bialko w moczu . jesli to tylko skoki cisnienia, mialam takie po obu ciazach unormowaly sie po okolo 6 tyg
  • 09.05.17, 08:23
    Spokojnie z tym ciśnieniem, nie jest jeszcze takie wysokie. Niech ci lekarz da jakieś leki, jeśli karmisz, to odpowiednio dobrane, przynajmniej jeden problem ci odpadnie.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 09.05.17, 08:34
    Oprócz wymienionych przez dziewczyny dorzuciłabym badania tarczycy, choćby podstawowe tsh. Tarczyca po porodzie lubi się zepsuć, a na skoki ciśnienia może mieć wpływ.
  • 09.05.17, 08:36
    Ja też widzę związek tarczycy ze skokami ciśnienia, natomiast żaden internista ani endokrynolog, z którymi rozmawiałam, tego nie potwierdził.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 09.05.17, 09:14
    Oprócz morfologii, tsh, układu krzepnięcia, zrób jeszcze CRP (bo ten stan podgorączkowy) i troponinę. Jak ktoś wcześniej napisał - to może być wszystko i nic. Ciśnienie nie jest jakoś tragicznie wysokie, ale bólu czy dyskomfortu w klatce piersiowej nie można lekceważyć. Ja bym zrobiła jeszcze ekg, echo serca i rtg. Jak wszystko wyjdzie prawidłowo, to dopiero wtedy można się ograniczyć do obserwacji ciśnienia - ale mierzyć wyłącznie po minimum 15 minut odpoczynku i nigdy w czasie zdenerwowania (żeby się niepotrzebnie nie nakręcać). W razie czego podczas karmienia można zażywać Dopegyt.
  • 09.05.17, 09:34
    A USG robiłaś?
    Dobrze cię wyczyścili po CC?
  • 09.05.17, 10:43
    Gratuluje coreczki.

    Co do Twojego poczucia- mozesz miec pociazowo stan przedrzucawkowy, moze to byc somatyczny objaw stresu albo nerwicy. Ja bym poszla do lekarza, tak na wszelki wypadek, zwlaszcza to poczucie, ze siedzi Ci slon na klatce piersiowej jest niepokojace.

    Powodzenia w nowej roli!
  • 09.05.17, 10:55
    Gratulacje!
    Stawiam na stres ale poradzić to za dużo nie poradzę bo sama mam z tym problem. Ucaluj corcie w maleńkie stopki!
  • 09.05.17, 10:56
    Do lekarza bym biega niech sprawdzą cpr, moja koleżanka z pracy tydzień po cc była u nas w pracy z dzieckiem, następnego dnia była na ojomie gdzie ją ratowali, miała sepse.
  • 09.05.17, 11:06
    A dziadek mojego kolegi walnął się w duży palec u nogi i też zmarł na sepsę. LOL

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 09.05.17, 11:07
    Zmarł, bez "też".

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 09.05.17, 11:36
    1matka-polka, napisz proszę, co Ci robili w szpitalu przed cc z tym nadciśnieniem, bo mnie chyba czeka podobny scenariusz. Jestem 4 tyg. do planowanego cc, a ciśnienie nagle zaczęło szaleć. Tzn. na razie nie mam więcej niż 145/95, no ale to jednak już wskazanie do obserwacji
  • 09.05.17, 11:48
    podawali mi metylodope,z dawki 2x1 weszlam do 3x2
    i jeszcze jeden lek w tabl na nadcisnienie
    poza tym dostawalam kropliwki wyplukujace
    pilnowali aby nie rosl bualkomocz
  • 09.05.17, 11:48
    i najwazniejsze-obawy orzed rzucawką pokroili mnie 23 dni przed terminem
  • 09.05.17, 12:11
    Mnie zrobili cesarkę po tym, jak zaczęła mnie boleć wątroba a raczej jej okolica. I wyniki wątrobowe się strasznie popsuły.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 09.05.17, 12:17
    Za to nie miałam białka w moczu.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 09.05.17, 12:10
    Dawali dopegyt maksymalną dawkę dobową, do tego raz jakąś kroplówkę z magnezu, jak mi się podwyższyło do 170/100. Pod sam koniec dodali jakąś tabletkę na obniżenie ale nie pamiętam. Miałam raczej stan stabilny, głównie leżałam albo spałam. Kiedy zaczęła mnie boleć wątroba (zespół HELLP?), to próbowali wywołać poród oksytocyną ale ja wiedziałam, że nic z tego nie będzie, bo to był 36 tydzień. Chcieli mnie potem jeszcze raz podłączyć do oksytocyny ale się nie zgodziłam, bo czułam, że to bez sensu. Tylko się męczę, jestem głodna (6 godzin pod kroplówką) a nic z tego nie wynika. To w końcu zrobili mi cesarkę ale bez przekonania, też się ze 3 dni zbierali...

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 09.05.17, 12:18
    W pierwszym rzędzie gratulacje dla autorki! Wielce zazdraszczam dziecia na świecie!
    Co do nadciśnienia, rozumiem, że nie ma mowy o tabletach w domu, bo zawsze boją się rzucawki? Słabo, nie chcę iść do szpitala, shit. Jutro sprawdzę białko w moczu, mam też ktg, oby było ok.
  • 09.05.17, 12:22
    Tabletki w domu możesz brać jeśli ciśnienie na jakichś 2 tabletkach dziennie nie przekracza 140/90 i nie masz innych objawów.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 09.05.17, 12:25
    nadcusnienie ciazowe zaczyna sie po 20 tc u mnie tak wlasnid bylo w obu ciazach i oczywiscie dostalam tabletki do domu (metylodopa) plus zalecenie regularnego mierzenia i zalecenie natychmiastowej wizyty w szpitalu gdyby wzroslo pow 140
    u ciezarnych jest chyba wiecej ostroznosci bo wysokie cisnienie moze niszczyc tkanki plodu (nadnercza,mozg).
    ale nadcisnienia u nikogo nie wolno lekcewazyc a juz w szczegolnisci nie wolno lekcewazyc ucisku w klatce piersiowej
  • 09.05.17, 13:28
    Ja brałam dopegyt w domu i miałam kontrolować ciśnienie, które - mimo leku - krótko przed porodem skoczyło do 160/100. Już mnie nie wypuścili, zwiększyli dawkę leku, dali oksytocynę, która nie podziałała, i zrobili cięcie.

    --
    'Pewna Podbielska [...], kobieta o bardzo złej reputacji, utrzymuje się jedynie z przyjmowania u siebie kilku podoficerów [..], na których zastawia sidła, aby ich oskubać' (1823)
  • 09.05.17, 14:05
    A wartości rzędu do 150/100 też szkodzą dziecku?!? Jak szybko trzeba interweniować?
  • 09.05.17, 14:15
    Skoki ciśnienia, chociaż nieco niższe (140/95-100), miewałam od - mniej więcej - połowy ciąży i nie zaszkodziły dziecku. Mnie zaniepokoiło to, że ciśnienie wzrosło mimo leku, nagle, do tego trochę gorzej się poczułam, więc pojechałam na IP od razu, bez konsultowania się z lekarzem prowadzącym czy położną.
    Jeszcze jedno - czy te wartości, o których piszesz, to pomiar szpitalny czy domowy?


    --
    'Donosi się, iż karczmarz Haitke (ulica Freta) przechowuje głowę ściętego przed kilku laty na szafocie przestępcy Grzymały. [..] pokazuje głowę Grzymały licznym odwiedzającym [...]' (1823)
  • 09.05.17, 14:19
    Otóż właśnie i szpitalny i domowy. Dziś puścili mnie do domu tylko dzięki temu, że odsapnęłam 5 min i spadło do 134/95 ale w domu miałam abarot 145/98
  • 09.05.17, 14:29
    "134/95 ale w domu miałam abarot 145/98"
    Tu nie ma praktycznie żadnej różnicy. Liczą się inne objawy, a nie parę punktów w jedną czy druga stronę.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • 09.05.17, 14:19
    Mąż red jest ratownikiem medycznym, więc pomiar za pewne profesjonalny.

    --
    - Poproszę 2 bilety normalne na "Smoleńsk"
    - Na "Smoleńsk" nie ma normalnych. By caraway
  • 09.05.17, 14:49
    ja przy takim mialam nakaz stawienia sie w szpitalu

    dziecku szkodzi (wg mojego lekarza) pow 130/90
  • 09.05.17, 22:52
    Red, odezwij się prosze jak będziesz mogła, bardzo prosze, i pozdrawiam z calego serca smile

    --
    Deszcz wiosenny -
    I kaczki, których nie zjedzono,
    Chwalą go kwakaniem.
    Issa
  • 10.05.17, 08:45
    Spokojnie. Masz poprodowe nadcisnienie...ja tak miala po obu porodach. Po pierwszym świrowalam a po drugim juz wiedzialam co i jak i polecialam do swojego kardiologa ktory od razu dal mi dopegyt bo karmilam. Potem to mija ,tak do 6 tyg i mozna odstawic leki.
  • 10.05.17, 08:50
    Oczywiscie gratuluje smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.