Dodaj do ulubionych

Która Godzina.... Znów - 4.0

10.05.17, 08:04
Witajcie!!!!!
Edytor zaawansowany
  • 10.05.17, 08:04
    08:04 08:04smile smile smile
  • 10.05.17, 08:15
    Mam nadzieję, że wiosna wreszcie nadejdzie i zapanuje maj- i w ogrodzie, i w serduszkach królewskich tudzież księżniczkowych.
    Mój Książę niedomaga ostatnio- martwię się o niego, przechodzi różne badania, ale mam nadzieję, że coś poradzą- tym bardziej, że ataki słabości pojawiają się nagle- zimne poty, ucisk w klatce, zawroty głowy (serce? cukier? efekt leczenia?). Przechodzi po jakimś czasie- równie nagle jak się pojawiło. Ostatnio- ledwo zdążyliśmy wjechać na parking.
    W pracy też maiłam zawirowania organizacyjne- al na szczęście już po wszystkim. Tak, że- proszę o kciuki za Księcia (jeszcze jeden lekarz i badania- jutro- może się w końcu czegoś dowiemy) i za powodzenie sprawy finansowejsmile

    "Na świętego Izydora często bywa chłodna pora”- mam w nosie Izydora, chcę słońca!!!
    Dziś:
    Dzień Pracownika Gospodarki Komunalnej
    Europejski Dzień Profilaktyki Udarowej
    czyli- poważnie

    08:15
  • 10.05.17, 21:21
    Może nerwica?

    --
    Paszczak jest zawsze Paszczakiem i zdarzają mu się tylko te same rzeczy.
  • 25.05.17, 22:11
    ktora godzina?

    http://6.s.dziennik.pl/pliki/7495000/7495720-lemingopedia-643-428.jpg


    --
    GW - nie kupuje; TVN - nie ogladam; PO - nie glosuje
    Bul Komorowski oddaj czajnik i 180 milionow za referendum
    Ustawka na budowie obwodnicy Inowroclawia
    www.youtube.com/watch?v=zo0yBhkTzPw
  • 16.05.17, 19:56
    Idę się powlec na bieźnię ,trudno mi się zmobilizować ale efekty są.Wesprę się oglądaniem Kingsajz.
    19.56
  • 24.05.17, 23:38
    Mój syn właśnie przeczytał na stronie netowej uni w Oslo że jego praca licencjacka została oceniona na B. Najlepsza ocena to A.Syn ma ZA a norweski nie jest jego językiem ojczystym.Licencjat jest z antropologii kulturowej.
  • 08.06.17, 19:43
    jan.kran napisała:

    > Mój syn właśnie przeczytał na stronie netowej uni w Oslo że jego praca licencj
    > acka została oceniona na B. Najlepsza ocena to A.Syn ma ZA a norweski nie jest
    > jego językiem ojczystym.Licencjat jest z antropologii kulturowej.

    Janie, dopiero to przeczytałam bo przypięło się na początku wątku. Gratulacje wielkie! Pękaj z dumy, wykonałaś kawał wspaniałej roboty!
    19:43
  • 10.05.17, 08:22
    Nie zmieściłam się już tam, a chciałam poodpisywać dziewczynom różnym:

    Zuleyko, z młodszym młodym na pewno będzie dobrze, daj czasowi czas - posłuchaj dziewczyn. Daj sobie na luz. Do lekarza idź, czasem pomaga nawet pogadanie. No i starszego dopieść - możliwe, że jest upierdliwy i wrednawy, bo zazdrosny o uwagę, jaką dostaje młodszy. Tak, pewnie jest już duży i powinien rozumieć, ale wiesz - dorośli sobie z takimi rzeczami nie radzą (jako osoba nominalnie dorosła miałam w życiu gorszy okres i bywałam zazdrosna, że MOJA mama za dużo rozmawia ze swoją synową - którą skądinąd lubię...), a co dopiero dzieciak.

    Trzymajcie się wszyscy w Zuleykowym Księstwie big_grin

    --
    Jak to jest, że dziecku nieślubnemu zdarza się odmawiać chrztu bo "jest zrodzone z grzechu", a dziecko zgwałconej dwunastolatki jest "darem bożym"?
  • 10.05.17, 08:27
    Oraz także uprzejmie informuję, że kciuki za wszystkie sprawy trzymam. Odczuwam głęboką empatię do załatwiania spraw finansowych oraz gnębienia niedobrych szefów wink Oraz zazdraszczam sesji zdjęciowych z kotełami i piesełami. Mamy taki plan, że po wakacjach pokusimy się o kota (bo dwoje dzieci demolujących mieszkanie to stanowczo za mało wink )


    PS
    Angeika - już ci chyba pisałam, jakby coś było poważnego, to daj znać na priv, u nas w rodzinie weszła w grę nietypowa terapia i świetnie działa.


    --
    Jak to jest, że dziecku nieślubnemu zdarza się odmawiać chrztu bo "jest zrodzone z grzechu", a dziecko zgwałconej dwunastolatki jest "darem bożym"?
  • 10.05.17, 08:36
    U mnie to raczej to kwestia ogólnej wariackiej zmiany odgórnej niż przełożonego. Ale już jest ok.
    Zuleyko, zgadzam się ze zlą. m (nie taką złąsmile)- starszego chwal, przymknij oko na to i owo, przytulaj- w każdym z nas jest ten stęskniony za ciepłem i uwagą dzieciaksmile. Daj mu odczuć, że jest dla ciebie ważnym wsparciemsmile
    8:35
  • 10.05.17, 12:22
    Nie no. Ze starszym wszystko ok. To ja mam problem. Generalnie PMS dał mi ostro we znaki i się zastanawiam co mam z tym zrobić. Tj. z tym pmsem. Chyba wrócę do brania tabletek antykoncepcyjnych.
    12:22
  • 10.05.17, 16:30
    Normalna kobita jesteś i tyle, tylko chwilami za dużo masz na głowie, święty by się wkurzył, nie obwiniaj się.
    Na szczęście ( jak rozumiem) jesteściw teraz w domu we dwie baby, zawsze to większa szansa na zrozumienie.
    Pozdrów Kudłatą i uszy do góry !

    16.30
  • 10.05.17, 12:15
    Starszy nie jest upierdliwy. To ja mam w głowie rojenia. Po ostatnim moim PMS chodzi jak w zegarku...choć nie mam powodu do dumy, bo byłam bardzo niedobra ;/

    O 15:00 przychodzą teście na cotygodniową wizytację. Czaicie, że oni przychodzą TYLKO w środy? Nie da się przełożyć na inny dzień, jak mnie nie ma w domu - to wizyta wypada. o_O nie kumam tego, ale chyba jest niegroźne. Kiedyś mi wypadły 3 wizyty pod rząd i się obrazili big_grin

    12:15
  • 10.05.17, 16:06
    16:04
    Może na każdy inny dzień tygodnia mają coś zaplanowane. Wiesz: pon: ceramika, wt: aerobik seniora, czw: kino, pt: impreza w klubie, sobota: sprzątanie, niedziela dzień boży.
    16:05

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 10.05.17, 16:18
    To super, że ze starszym dajesz radę. PMS minie i będzie (na chwilę) lepiej. Generalnie wprowadź w domu zasadę, że kobiety nie należy drażnić podczas okresu, PMS i na wszelki wypadek 2 tygodnie po i 2 tygodnie przed big_grin

    Przyjdzie wiosna, pogoda, będzie łatwiej żyć nam i z nami - ja też mam na koncie kilka nerwowych wystąpień, z których nie jestem zbyt dumna uncertain

    --
    Jak to jest, że dziecku nieślubnemu zdarza się odmawiać chrztu bo "jest zrodzone z grzechu", a dziecko zgwałconej dwunastolatki jest "darem bożym"?
  • 10.05.17, 18:23
    O rajuśku, nie wiem czy bym się oparła pokusie zapisnaia się na kurs haftowania , lub jakikolwiek inny i całkowicie mi zbędny, wypadający w ŚRODĘ big_grin
    18;23
  • 10.05.17, 19:00
    big_grin

    No. Po wizytacji. Zmyli się podejrzanie szybko. Tj. mąż wrócił z pracy a ja pojechałam z psem do weta (kontrolnie, bo ma kulawizne młodzieńczą) - jak wróciłam już ich nie było. Fakt, że dziś napięta atmosfera, bo teściowa wywaliła do małego tekstem "jak będziesz tak wrzeszczeć to Cię pies pogryzie" - więc nie wyrobiłam i powiedziałam tonem nieznoszącym sprzeciwu, że nigdy, ale to nigdy więcej ma tak do małego nie mówić. A że dzielnie gryzłam się w język jak pytała czy "A kochasz mamusie?", no to już mi było za wiele. Naprawdę nie rozumiem tej kobiety. Ale już rozumiem dlaczego mąż tak od nich zwiał szybko a dlaczego jego siostra mimo, że ma 33 lata jest traktowana jak nastolatka i wszystkiego się boi i wszędzie widzi zagrożenia.

    Tia. Chyba się zapiszę na jogę w środy ;D na jogę dla mam z dziećmi tongue_out

    19:00
  • 10.05.17, 19:10
    joga jest super i bardzo jej potrzebujesz, koniecznie w środy- wtedy najlepiej działa na organizm!
    Moja babcia miała przyjaciółkę, kóra mnie zawsze męczyła pytaniami "a kogo kochasz bardziej: mamusię czy babcię? tatusia czy mamusię? mamusię czy ....?" Wyliczankom nie było końca, ja odpowiadałam co popadnie... Makabra!
    19:10
  • 10.05.17, 19:20
    Koniecznie, joga to samo zdrowie, szczególnie to psychiczne, szczególnie ta w środy wink.

    Marna ze mnie imprezowiczka. Ziewam zanim jeszcze zdążyłam wyjść z domu, zastanawiam się jak to robiłam kiedyś - prosto z zajęć na imprezę i prosto z imprezy na kolejne zajęcia. Człowiek żył i wyglądał kwitnąco, a teraz nie dość, że próchno trzeba zaszpachlować, to jeszcze powieki podeprzeć zapałkami.

    Idę.

    19.21



  • 10.05.17, 08:25
    8:25 i burza z piorunami za oknem.
  • 10.05.17, 14:04
    U mnie wisi deszcz w powietrzu. Zamierzam się zamknąć w domu.
    Może dostanę weny porządkowej a jak nie to poszukam se czegoś fajnego historycznego do oglądania. I muszę poszukać ( a to u mnie trwa) wygodnych klapięt na lato. Do wielogodzinnego człapania bez bąbli i otarć.

    Jak kotek celebrytek ? Nie upomina się o dalsze flimowanie ?

    14.04
  • 10.05.17, 14:43
    Nie wiem, nie widzialam od wczoraj, spalam dzis na wsi wink
    Zasypiam w pracy, chyba pojde do domu. W dodatku obiadu nie wzielam, co ja tu jwszcze robie?
    14:43
  • 10.05.17, 15:46
    Zostawiłaś koteczki same ?
    A jakby tak chciały w środku nocy porozmawiać o dalszej karierze własnej ? Mianować Cię menadżerem, za atrakcyjne pieniądze ?
    Teraz się pewnie obrażą i zostaniesz bez nowej fuchy.
    Biedne koteczki, niepewne przyszłości wink.
    15.45
  • 10.05.17, 16:29
    Zostawiłam je, żeby sobie dobrze przemyślały temat i nie przeciągały negocjacji swoim niezdecydowaniem.
    Bo ja, jak wiadomo, zgodzę się na wszystkie warunki. W końcu to koty.
    16:29
  • 10.05.17, 16:10
    Witajcie w nowej odsłonie smile.

    Ja wpadłam się pochwalić, że dzisiaj uciekłam z pracy w celach urodowych - w dodatku oparłam się pokusie i nie obcięłam włosów na krótko (tzn. boba), co zdziwiło i moją fryzjerkę i księcia męża, bo odgrażałam się od miesiąca, że ja ciachnę. Niestety śliczna będę tylko do wieczora, bo przyjechali firmowi goście i trzeba im zapewniać nocne rozrywki, więc od dziś przez 3 dni czekają mnie zarwane noce (moje zmarszczki aż kwiczą z radości na tą perspektywę). Ze strat urodowych mogę zameldować jeszcze jedną - spuściłam sobie kawał żelastwa na palec i mam imponującego krwiaka pod paznokciem. Ciekawe - zlezie, czy nie (paznokieć)?

    16.11
  • 10.05.17, 16:20
    Nie pozostaje nic innego, tylko pomalować wszystkie paznokietki w kolorze krwiaka wink

    16:20

    --
    Jak to jest, że dziecku nieślubnemu zdarza się odmawiać chrztu bo "jest zrodzone z grzechu", a dziecko zgwałconej dwunastolatki jest "darem bożym"?
  • 10.05.17, 16:36
    Świetny pomysł.
    Lepszy niż zrzucanie żelastwa na wszystkie paznokcie. Baw się dobrze ( mimo że służbowo )wink.
    Ja dziś rano sama podcięłam sobie grzywkę, co skończyło się pójściem między ludzi w wersji gładko ulizanej. Teraz starannie omijam wzrokiem lustra.
    Za to mam piękne skarpetki w stokrotki na zielonym tle, w sam raz na kanapę i filmik

    16.36
  • 10.05.17, 17:03
    O, jak ja Ci zazdroszczę tej kanapy! Też bym sobie zaległa, a tu obiad sam się nie ugotuje, makijaż nie zrobi, a goście sami nie pobawią. Na szczęście ich lubię i w ogóle mamy super zespół, więc oprócz tego, że pogłębią mi się zmarszczki, to na pewno będzie fajnie smile.

    17.05
  • 10.05.17, 17:11
    W właśnie, że zrobiłam obiad samorobny wink.
    Makaron świderki, biały ser i jagody smile
    Niezbyt wyszukany i zdrowy, ale moi kochają takie pipry raz na jakiś czas. Teraz już marzą o obiedzie - gofry z rozciapanymi lekko truskawkami i śmietaną. Tylko czy w tym roku będą truskawki ?

    Maluj oko i leć na balety, mnie na kanapie młodość wink ucieka.
    17.11
  • 10.05.17, 18:48
    Boże, prowadzisz moje wymarzone życie! Skarpetki do kanapy obiad, spacer z psem...
    Ubiegły rok na zwolnieniu był chyba najszcześliwszy jaki miałam od przedszkola!
    Truskawki mają jeszcze szansę, ale wszystko to co teraz powinno kwitnąc dostaje po łbie.

    Muszę się chyba zebrać do szukania nowej pracy, a tak mi się nie chce sad

    Pies zjadł mi poduszkę z ławy w przedpokoju, a samą ławę nadgryzł jeszcze przed długim weekendem. Kochany stwór codziennie ma dla mnie jakies niespodzinaki! Skoro już ustalono moc książęcych kciuków to ja poproszę (choć mi trochę głupio w obliczu waszych, poważnych spraw) o trzymanie za to aby ten psi łobuz przestał mnie zaskakiwać - póki ściany całe i mam gdzie mieszkać.

    18:48
  • 10.05.17, 19:03
    Heheh u mnie dziś był makaron z pesto ;P bo nie chciało mi się gotować.
    Ale dzieciom zrobiłam jeszcze podsmażane jabłka na oleju kokosowym z cynamonem i kurkumą polane jogrutem wink więc czuję się rozgrzeszona.

    19:03
  • 10.05.17, 19:44
    Mniam, zainspirowałaś mnie !
    Kocham takie jabłka. Najczęściej robię tak zwyczajnie, podsmażam, dodaję miętę i jest ,, okrasa,, do ryżu ( kolejny z obiadów niezaangażowanych smile ).
    A pesto muszę kupić, też lubimy. Jutro będzie pomidorowa i kurze piersi jakoś obrobione, jeszcze nie mam pomysły. I już tęsknię za BOBEM. Wyobrażacie sobie ?
    Hamak w naszych pałacowych ogrodach i wieeelka micha młodego bobu...ślinotok zalewa mi piwnicę.
    Teraz jest mrożony, ale to nie to samo. Nawet nie wiem ile kosztuje wink
  • 10.05.17, 19:45
    19.44
  • 10.05.17, 19:48
    Widziałam - 0,5kg 18zł....

    Ja w tym roku zasiałam swój bób big_grin big_grin big_grin big_grin nie mogę się doczekać.

    19:48
  • 10.05.17, 21:19
    Oooooo, a gdzie będzie ten bób rósł, zakradnę się tam.
    Hamak i miska bobu to jest to, co by mnie podniosło na duchu, o taaak.
    To gdzie wieszamy ten hamak, kiedy i kto bób przynosi?
    21.18
  • 10.05.17, 22:01
    Pod lasem big_grin hamak rozwiesimy w lesie - żeby ptaki nam elegancko śpiewały. smile

    Rodzi się bobo! smile normalnie mam relację prawie na żywo z porodówki big_grin hrhrhrhr

    22:01
  • 10.05.17, 22:22
    Ale super, daj znać co to za bobo. Lubię takie akcje, zawsze się wzruszam i przeżywam smile.
    Hamak musi byc kolorowy, micha duża.

    Zasadziłaś własny bób ? Skręciło mnie z zazdrości i zzieleniałam, jak świeżo ( płaczę !) wyłuskane ziarenko.

    22.21
  • 10.05.17, 22:38
    Zasadziłam. Ale jeszcze nie wylazł. Od jutra ma być ciepło, więc pewnie niedługo wyrośnie.
    Moja babcia zawsze miała bób w ogrodzie...ja idę jej drogą.

    22:38
  • 10.05.17, 18:18
    O rany, wracam z pracy a tu już czwarty sezon mojego ulubionego tasiemca o godzinach big_grin
    I ile nowych, świeżych wpisów - leżą i czekają na przeczytanie. Kupiłam sobie dziś nowego ebooka. Trzeci tom serii o bardzo wnerwiającej bohaterce, ale najpierw Wy!
    18:18
  • 10.05.17, 20:55
    Znalazłam bezpańskie 50 złotych, leżało przy kasie. Mam jakieś szczęście do znajdowania grubej forsy na ziemi.
    Co zrobiłam? ...oddałam kasjerce.
    Darmowe pięć dych przeszło obok nosa, noż... teraz będzie mnie to gryzło gorzej, niż gryzłoby sumienie, jakbym zatrzymała!

    20:55

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • 10.05.17, 22:22
    He he, ja dziś nie zarobiłam 45 zł. Mąż oddał do pralni kilka rzeczy, zapłacił nie wszystko bo tyle nie miał, zostało do dopłacenia 45 zł o czym mi powiedział. Pojechałam po odbiór prania i pani mało się ze mną nie pokłóciła, że zapłacone przecież. Wreszcie dałam za wygraną i pytam tylko, czy ma pani w razie czego do nas telefon, bo mąż mi na pewno mówił, że trzeba dopłacić. Pani spojrzała jeszcze raz na karteluszek i złapała się za głowę. Oczywiście miałam rację i gdyby nie mój upór pani musiałaby kasę wykładać z własnej kieszeni. Wprawiło mnie to - nie wiedzieć czemu - w cudowny nastrój i trwam w nim do tej pory.

    22:22

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • 11.05.17, 01:15
    01:14
    Dzisiaj Dzień Bez Śmiecenia.
    Dzień dobry wstającym, dobranoc kończącym dzień smile
    01:15

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 11.05.17, 01:41
    Witamy !
    (bezsennosc mnie dopadla.. i nawet gorace mleko nie pomaga wink )
  • 11.05.17, 02:48
    Nie ma spania! Jest 8:50 wieczorem, ogladam hockey (Stanley Cup), Washington gra z Pittsburgh, ja kibicuje Washington, narazie druga tercja i 0:0, jeszcze sie podzieje wink No to tyle na chwile, kto da wiecej? Cheers big_grin
  • 11.05.17, 06:22
    też nie spałam, ale nie przyszło mi do głowy, że tyle was na posterunku !
    Gardło boli straszliwie, taaaaak mi sie nie chce iśc do roboty sad
    6:22
  • 11.05.17, 06:49
    Przeczytałam, że dzisiaj jest dzień śmierdzenia smile Hm.

    Nie wyspałam się kompletnie, a od dziś się zaczynają ciężkie, przedkomunijne dni. Cóż, jakoś dam radę. Z naciskiem na "jakoś". To będzie jednak Dzień Morza Kawy.

    Dzień dobry.

    6:48





    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • 11.05.17, 07:05
    O szlag, a ja już zeby umyłam. I co teraz? Może zjem w pracy brukselkę albo brokuła... wink
    Cheers kawą - i do roboty!
    7:05
  • 11.05.17, 07:15
    Zawsze możesz bąka puścić smile
    7:15
  • 11.05.17, 08:12
    Hmmm, ja tez dziś nie poświętuję- umytam jest! Ale może wieczorem... w końcu liczy się do północy!
    Ale niedługo bardziej fikuśne święto- Dzień Pończoch Nylonowych (mmmmmmmm). Mogą mu towarzyszyć różne ciekawe scenariusze z Książętami w rolach głównychsmile.
    Patrzę sobie na przyrodę, słonko świeci, trawka rośnie- jak tam u was z Gardenmenami? W weekend ma być ponad 20 stopni, to mogliby nawet w samej koszuli... z podwiniętymi rękawamismile

    Mój Książę pobiegł na badania, potem lekarz. Któraś pisała o nerwicy- to chyba nie to, bo problem pojawia się rano albo w dłuższej przerwie między posiłkami- dlatego pomyślałam o cukrze. Ale część objawów nie pasuje. Zobaczymy, co będzie.

    8:12
  • 11.05.17, 10:44
    Uwaga! W Lidlu będą niebawem kaski rowerowe idealne dla takich jak my - godnie urodzonych cyklistek.
    www.lidl.pl/pl/oferta.htm?action=showDetail&id=97930
    Martwi mnie tylko, że w tej cenie korona z pewnością nie jest złota. Ale może kupię na wzór i oddam do jubilera!

    10:44
  • 11.05.17, 15:11
    Chceeeeee!
    15:10
  • 21.05.17, 22:33
    Czytam Was i to chęcią ale mało piszę bo jestem zajęta tym żeby trzymać głowę do góry i się nie dać .Nawet mi wychodzismile
    Jutro mam nieprzyjemną rozmowę z wredną szefową, poproszę o fluidy.
    22.33
  • 11.05.17, 11:15
    zazwyczaj sie nie udzielam w tych wątkach, ale dzisiaj melduję słońce i 11.15
    z bogiem suspicious

    --
    "Gdyby idiota wiedział, że jest idiotą, to automatycznie przestałby być idiotą".
  • 11.05.17, 14:32
    Witajcie Kochane Księżniczki.

    Teściu miał zrobione część badań, ale musi wrócić do szpitala 17-nastego i położyć się na oddział i będzie miał robiony podgląd kamerką do płuc i pobierany fragment tkanek do badań i dopiero powiedzą z czym mamy do czynienia.
    Wstępnie nie potwierdzają nowotworu, mogą to być pozostałości po zapaleniu płuc(które Teść przebył 2 razy), ale też cholerstwa nie zaprzeczają. Wszystko się okaże po kolejnych badaniach.
    Więc dziękuje Wszystkim za kciuki i proszę o kolejne na 17-nastego.

    Nisar ja też nie mam ojca, więc Teść po części mi go zastępuje. Akurat mi się trafiło, że ma złote serce i jest bardzo dobry zarówno dla mnie jak i innych z otoczenia. Szkoda, że Tobie się nie przytrafił tak wspaniały Teść jak mi...

    A poza tym jest zimno, deszczowo i przez całą sytuację ze zdrowiem Teścia dosyć nerwowo.
    Zła.m mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i nie będziemy musieli szukać sposobów leczenia, jeśli jednak (tfu, tfu) będzie inaczej to się odezwę. Dzięki.
    Pozdrawiam.
    14:32
  • 11.05.17, 17:30
    Cały czas trzymam za teścia!
    Wróciłam z fabryki nonsensów, wypłukałam gardło woda z solą, zjadłam ząbek czosnku i zaparkowalam pod kołdra. Zaraz chwytam książeczkę i będę udawała że to piątek.
    17:30
  • 11.05.17, 21:03
    Trzymam kciuki z całych sił. Najtrudniejsze jest teraz czekanie, ale dacie radę. Posyłam dobre fluidy.

    Młoda godzina a ja ziewam, dziwne.
    21.02 myślę, że ziewam na widok sterty ciuchów do prasowania, niestety leży w polu widzenia
  • 12.05.17, 07:15
    To przełóż gdzieś, gdzie nie będziesz jej widziała smile

    7:15

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • 12.05.17, 11:59
    Lady Nisar, jesteś krynicą mądrości big_grin

    11:59
  • 11.05.17, 19:53
    Fajnie było wczoraj, ale chyba zaraz zalegnę w piernatach. Dzisiaj na szczęście goście zajmują się sami sobą, ale jutro powtórka z rozrywki, plus dzień pracy szalony. No... to idę do łóżka.

    19.54
  • 11.05.17, 20:05
    Zuleyko, pomyśl logicznie.Środa to środek tygodnia , najlepszy czas na yogę , nabierzesz sił do weekendu i jeszcze na poniedziałek energii zostanie.
    Mid , trzymam kciuki żeby Ci pies mieszkania nie zjadł.Nie wiem czy trafiłaś na wątek Nosiłybyście? Podrzuć psu jakieś stare dżinsy i trzysta złotych zaoszczędzisz.A moźe nawet jakąś działalność rozwiniesz i będziesz mogła pracować z domu.
    Dopiero weszłam na Godziny , idę poczytać co u Was słychać.
    20.05


  • 11.05.17, 20:48
    Dzięki za ten wątek! Ubawiłam się tymi dzinsami wink pies z pewnością by sobie poradził.
    Mam 38 i czuje się jak qpa. Zadzwoniłam uprzedzić szefa, że mnie jutro nie będzie. Nigdy nie słyszałam go tak smutnego i zawiedzionego... Zapewne będzie tęsknić.
    20:48
  • 11.05.17, 20:56
    Mid , wyszło na Twoje , dla Ciebie dziś piątek smile Obłóż sie psem , książkami i hebatką malinową,
    Szefem się niestresuj , jak kocha to poczeka.20.56
  • 11.05.17, 21:58
    Kuruj się i oszczędzaj, szef trzy dni musi wytrzymać.
    Plusem jest, że poznał się na Księżniczce, może będą z niego ludzie.

    21.58
  • 11.05.17, 22:16
    I Wątek wita nowego obywatela smile żona mojego brata (najlepszego przyjaciela) urodziła synka dziś smile malutek ma dokładnie takie same parametry jak mój starszak jak się urodził smile Jak zobaczyłam pierwsze foty - pozazdrościłam maleństwa, ale potem sobie przypomniałam te nieprzespane noce, zmartwienia itp. i cieszę się, że jestem ciocią wink mogę rozpieszczać i rozpuszczać bez konsekwencji big_grin teraz już mogę przygotować i wysłać paczkę smile

    Dziś byłam z księżniczką u fryzjera psiego. Niestety nie zdążyłam jej cyknąć foci bo poszła spać i ma w nosie prezentację.

    Dopiero co wstałam z łóżka (rano) a już znów leżę (wieczór). Kiedy mi ten dzień przeleciał - nie wiem. Doba jest zdecydowanie za krótka.

    22:!6
  • 11.05.17, 22:19
    Angeika, będę myślami z Wami.
    22.19
  • 13.05.17, 22:35
    Dziękuję.
    Najgorsze jest czekanie. Dziś mieliśmy rodzinnego grilla i Teść już rzucał tekstami, że to może ostatni w tym gronie etc.
    To kolejny trudny okres w moim życiu, ale mam nadzieję, że i tym razem jakoś się wykaraskamy...
    22:35
  • 11.05.17, 23:05
    Gratuluję bratanka !
    Uwielbiam takie wieści, fajny czas w Waszej rodzinie smile

    23.04
  • 12.05.17, 11:55
    Ojej przespałam narodziny! Gratuluję nowego, cudnego, różowego i pachnące bobasa, który na dodatek nie będzie cię budził nocami! Ideał!
    11:55
  • 13.05.17, 23:02
    Gratulacje dla świeżo upieczonych rodziców i dużo zdrowia dla maleństwa.
    23:02
  • 12.05.17, 01:22
    01:20
    Niektórzy obchodzą dziś Dzień Limeryka, niektórzy Dzień Wiedzy o Fibromegalii, niektórzy Dzień Pielęgniarki/Pielęgniarza.
    Udanego dnia wszystkim.
    Dzień dobry i dobranoc.
    01:22

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 12.05.17, 01:49
    No chwileczke, chwileczke, u mnie wciaz 11 maja, jeszcze nawet 8:00 wieczorem nie ma, dzien za oknem. W niedziele jest u nas Mother's Day i zaczynam juz czekac na porzadne surprises big_grin Moje dzieci sa OK, im starsze tym bardziej pomyslowe! Tyle, ze najczesciej Najstarsza i Najmlodszy "na odleglosc" ale i tak nie narzekam.
    I jeszcze taka ciekawostka: u Was juz "dzis", u mnie "jutro" czyli 12 maja w 1984 roku Nelson Mandela spotkal sie ze swoja owczesna zona Winnie po 22 latach w wiezieniu! Ona to raczej taka classic "zua" kobieta byla ale te 22 lata na niego czekala, eh ... Cheers.
  • 12.05.17, 07:18
    No, na Nelsona to można czekać. Współczesna Penelopa smile
    Miłego modersdeja smile

    7:18

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • 12.05.17, 07:27
    Bi_scotti, możesz się obłowić w laurki podwójnie wink.
    Teraz i 26 maja. Że niby z sentymentu nie możesz zapomnieć o ważnych datach ze starego kraju.

    U nas w telewizorze już zaczęły się okolicznościowe reklamy, ale nie wiedzieć czemu, jak dla matki - czekoladki, ptasie mleczka i inne takie. Rozgryźli mnie ? Podglądają ?

    07.27
  • 12.05.17, 07:59
    Angeiko, trzymam kciuki- przynajmniej twoim teściem się zajęli należycie.

    Mojego męża - po EKG i badaniu- zabrała wczoraj od lekarza karetka z zaleceniem do szpitala na kardiologię, ale oczywiście cofnęli nas na SOR i tam po pięciu godzinach i dwukrotnej powtórce badań - nic nie wykazało, nic nie wiedzą. Przekazywało nam te informacje na raty czterech lekarzy a myśmy stali jak idioci na korytarzu i czekali. A na końcu- do domu.

    Zapytałam zatem, czy mąż (chory przewlekle na coś innego oprócz serca, ale biorący też leki na ciśnienie) ma stracić przytomność za kierownicą i walnąć w drzewo, żeby się byli uprzejmi nim zająć, na co pan doktor się idiotyczne roześmiał. No to złożyłam mu serdeczne życzenia, żeby im nawieźli tyle patologii- najlepiej kiboli i narkomanów, żeby w końcu mogli sobie popracować, jak nie doceniają normalnych pacjentów i zamiast się nimi zająć spacerują jak modele po wybiegu (na sorze było akurat- puściutenko a oni sobie łazili w te i wewte.).
    A po wyjściu - już prawie w taksówce zauważyliśmy, że nawet wenflonu mu nie wyjęli. Masakra.

    Poczekamy jeszcze na wyniki innych badań i chyba pójdziemy prywatnie, tylko za co płacimy te składki?
    Ech....już ja bym k.... zagoniła tych konowałów do roboty. Śmigaliby jak małe samochodziki.

    U*fff.
    8:00

  • 12.05.17, 08:04
    No i konkluzja- żeby porządnie (albo w ogóle: jakoś) się człowiekiem zajęli w szpitalu, musi być darmozjadem: pijakiem, narkomanem albo po 80- tce.
    A jak już nie daj Bóg pracuje i utrzymuje ten cały NFZ - to najlepiej żeby kojfnął w domu, a jego składki zostały na nierobów.
    08:03
  • 12.05.17, 21:02
    Wiesz co, rozumiem rozgoryczenie, ale daję słowo, że są porządni lekarze. Pomagający zwykłym ludziom, nie po znajomości i nie za łapówkę. I to dobrze pomagający. Trzymam kciuki, żebyście nie musieli znowu jechać, a jeśli pojedziecie - żebyście na takich trafili.
    21:02

    --
    Rząd nie ciąża, można usunąć.
  • 13.05.17, 07:35
    Dzięki- mam nadzieję, że dziś na takiego trafimy- jedziemy na dość trudne badanie.
    7:38
  • 13.05.17, 22:41
    Współczuję.
    Z Teściem też różnie bywało, odsyłali od szpitala do szpitala, od lekarza do lekarza...
    No i w końcu postanowili coś dokładniej zrobić. Chociaż przyznam szczerze, że czytałam dużo negatywnych opinii na temat szpitala w którym ma leżeć, wiec też nie wiem jak to będzie...
    22:41
  • 12.05.17, 13:59
    Ja mam jutro dzien jezyka baskijskiego w miescie, jeszcze 3 lata temu bym poszla na wino w samo poludnie. Tymczasem udam sie na pólnoc, rowerem. Swoja droga do jednego z najbardziej baskijskich miasteczek w okolicy. Wiec nie mam co zalowac.
    13:59
  • 12.05.17, 14:04
    Sprzedałam dzieci mojej mamie i leżę w wyrze tongue_out i jem arbuza. Umówilam się na obiad z mężem smile ale dopiero na 17. Jutro rano pojadę ich odebrać. Ahhh..fajny weekend się zapowiada. I wypiękniło się za oknem.
    Miłego weekendu drogie Panie! smile

    14:04
  • 12.05.17, 15:06
    Nic dziś nie jadłam, ale wracając od lekarza zobaczyłam kramik z trukawkami i poczułam, że muszę je mieć! Z łakomstwa kupiłam dużo za dużo, ale są całkiem dobre, jak na taki pierwszy rzut, więc i tak je zjemy.
    Pies mi zjadł cienie do powiek, bo nie domknęlam drzwi od łazienki. Pomaluję go za karę czerwoną szminką sad
    Kiełbasę, którą zostawiłam na blacie, pominę milczeniem - sama się prosiła...
    ych...
    15:06
  • 12.05.17, 15:40
    Nie istnieje cos takiego jak "za duzo truskawek".
    15:40 i leje jak wsciekle. Jak ja z pracy wyjde?
  • 12.05.17, 15:52
    Mid.week a to na pewno jest pies? Nie przytuliłaś Sticha przypadkiem? suspicious

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 12.05.17, 22:40
    A on tak zjada zawsze, kiedy nie patrzysz, czy tylko jak jest sam?

    Bo może biedak ma lęk separacyjny? (znam przypadek psa, który zostawiony sam zjadał z upodobaniem fronty mebli i ściany z regipsów).

    22.41

  • 12.05.17, 22:49
    Fajne ...Niestety ja się zdrowo odżywiam , trenuję i jestem gruba jak bela. Może mam tarczycę , choć podstawowe wyniki krwi mam super.
    22.49
  • 13.05.17, 11:17
    Tylko jak jest sam, ewidentnie źle znosi samotność. Ale jest progres, bo na początku do tego wył i szczekał, a teraz tylko wyzywa się na rzeczach. Ma klatkę i trenujemy zamykanie. Koniec końców będzie jak kura na farmie jaj.
    11:16
  • 12.05.17, 16:34
    Dziewczyny, o czy jest ten wąteczek bo nie jestem na bieżąco? Takie plotusie zwykłe? smile I o co chodzi z tą godziną na końcu każdego posta?
  • 12.05.17, 20:30
    O plotkach, o życiu, o forum, o nas, o niczym. Taki magiel.

    Cytując shellerkę ten wątek to "lizanie się po fiutkach". Pełen życzliwości i wzajemnej tolerancji. Do wygadania się, albo przeciwnie. Bez zobowiązań (no, jest jedno, jak już piszesz, to koniecznie podaj, która jest godzina). Zapraszamy.

    20.31

  • 12.05.17, 22:31
    Oki, thx smile to się przyłaczam niniejszym smile

    22:31
  • 13.05.17, 08:27
    Żebyś nas nie uznała za wariatki kompletne - wskutek dziwnych okoliczności planowałyśmy mój ślub z hiszpańskim królem, nic z tego nie wyszło, ale księżniczkami zostałyśmy na dobre.
    Więc jak poczytasz o książątkach, księciach, służbie i zamkach - to wszystko w normie big_grin
    8:26
  • 13.05.17, 08:50
    Otóż to. Na skutek długich rozważań odkryłyśmy, że skoro doskwierają nam przyziemne problemy i obowiązki dnia codziennego, z porannym wstawaniam na czele - oznacza to, że jesteśmy księżniczkami, przez podły los pozbawionymi zamku i reszty wyposażenia wink.
    Było blisko,bo Hiszpański Kalafiorek prawie poznał Króla. Zresztą okazało się, że Hiszpania to raj dla zniecierpliwionych przykrymi robotami domowymi wink - jest tam Penisowy Zamek, co niezmiernie nas ucieszyło i w chwilach znoju codziennego pozwalało/pozwala marzyć o rzuceniu roboty w cholerę i zasiedleniu komnat, gdzie wreszcie to nie my będziemy prać, sprzątać i dyrektorować rodziną.Czyli wreszcie, w odpowiednich koronach znajdziemy się tam, gdzie nasze miejsce wink.

    smile
    08.49 stanowczo za wcześnie wstałam, sobota jest, idę jeszcze poleniuchować pod kołderkę
  • 13.05.17, 08:55
    Zauważyłaś, że ja w ogóle masę atrakcyjnych rzeczy robię "prawie"? big_grin
    A "prawie" - wiadomo - robi wielką różnicę.

    Prawie dziewiąta! Za pięć minut.
  • 13.05.17, 10:18
    Chciałam jej postopniować wiedzę, bo co za dużo naraz to nie zdrowo, dlatego nie wspomniałam o koronach i zamkach wink.

    Wyspałam się dziś za cały zeszły tydzień. I zamierzam cały dzień księżniczyć. Najpierw w plenerze, potem na kanapie.

    10.19
  • 13.05.17, 11:49
    Wiem, informacja o księżniczkach smile może ogłuszyć i przestraszyć. Ale Prawdziwa się nie ulęknie.
    Księżniczę od rana, zamierzam nie przerywać.

    11.49 obiad mam wczorajszy, co za cudowna świadomość
  • 13.05.17, 18:53
    A ja znów zrobiłam coś "prawie". Otóż prawie dojechałam na rumaku tam, gdzie chciałam dojechać, ale okazało się, że przez deszcze zamkli mi jeden tunel i żeby go ominąć to muszę wjechać na Mount Blanc prawie. Potem się okazało, że wcale nie, ale już było za późno. Może to i lepiej, bo jakbym miała pedałować jeszcze z 10 km to bym zeszła z tego świata głównie na ból krocza, bo zapomniałam wazeliny.
    Fotkę pokażę, bo mogę ruszać tylko palcami więc jestem skazana na kompa big_grin
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ac/lj/uy6c/nfNcKzE9A2nG0AKp7B.jpg
    18:53
  • 13.05.17, 19:09
    Cudnie, wcale się nie dziwię, że Ci tam dobrze.
    Ja zabawiam się z psem, puszczam głosy ptaków a ta głupia smile lata i szuka.
    Puściłam żabę, to siadła i nie wiedziała co robić.
    Puszczę jej teraz kotki smile

    To się nazywa stymulacja psa dźwiękiem

    19.09
  • 13.05.17, 21:04
    Ja udaję, że coś rzucam psicy, a ta stoi, zadziera łeb do góry i tak z pięć minut patrzy czy leci czy nie.
    Przekomicznie to wyglądasmile

    21:03

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 13.05.17, 21:34
    O ! Tak też lubię - robię z psa wariata smile
    My się bawimy też tak, pies leży pod biurkiem, pańcia nogą robi masażyk. Jak przerywa, to pies się podsuwa pod stopę, pańcia nie reaguje więc zwierzątko udaje, że będzie gryzło i kłapie.
    I tak godzinami może. A wdzięczności żadnej wink

    21.34
  • 13.05.17, 22:45
    O a ja prawie zrobiłam psu matę wechową. Prawie - bo mi kocyka zabrakło. Jutro dokupie i skończę. Będzie musiał sobie psich bobków nochalem w zakamarkach maty szukać wink
    22:45
  • 13.05.17, 23:12
    Teraz mnie olśniło. Pisałaś o chrupkach, prawda?! Tak się zafiksowałam na kupach, że rzeczywistość do mnie nie dociera. Psy są super, uwielbiam psy. Ale ich kupy na trawniku to koszmar w porównaniu z kupami w kuwecie sad.

    23.13
  • 04.06.17, 00:13
    00.13
  • 12.05.17, 17:30
    Nutella, ten wątek jest o wszystkim i o niczym , luźny przepływ świadomości i każdy jest tu mile widziany.Zaczeło się od tego , kilka miesięcy , temu że Rosa miała problemy ze zmianą czasu i kilka forumek zaopiekowało sie wątkiem godzinowym i teraz zawsze piszemy która jest godzina żeby nie było wątpliwości.
    17.30
  • 12.05.17, 20:25
    Janie, czas płynie nieubłaganie! wink

    Umknęło Ci kilka miesięcy, toż ostatnia zmiana czasu była naszą rocznicą!

    20.26
  • 12.05.17, 17:41
    Kalafiorowa , byłam w Kraju Basków dwa razy , wiele lat temu , i marzę żeby jeszcze tam powrócić...Bardzo fascynujący naród i język.
    Mid , ja nie wiem , może ten Twój pies ma tasiemca że taki nienażarty albo go głodzisz?
    Truskawki mogę jeść bez ograniczeń , właśnie powoli nadchodzi sezon, co ciekawe to narodowy owoc Norwegów.

    Ja stoję na rozdrożu jak nie przymierzając paniszelka , na razie zajmuje się mną moja lekarka , konsulentka na kursie na który aktualnie chodzę i osoba odpowiedzialna za mnie w Urzędzie Pracy. Jestem na zwolnieniu od połowy marca do końca maja , zobaczymy co dalej.Na razie kombinuję oraz podkładam świnię mojemu pracodawcysmile
    17.40

  • 12.05.17, 18:07
    Ja se kupiłam właśnie kolejne dwa kilo - zjem ile wejdzie dziś i jutro, resztę wsadzę do zamrażalnika i kupię kolejne dwa kilo.
    Trzymam kciuki a powrót do zdrowia!
    Moja kotka chce wyjść na korytarz, ale tylko i wyłącznie w towarzystwie drugiej, sama się boi big_grin Ale mam z nich ubaw.
    18:07
  • 12.05.17, 20:32
    Może mnie ktoś przytulić?
    Nie daję już rady z moją nastolatką. Wyć mi się chce.
    Każde pytanie to atak na jej prywatność. Zawsze była zamknięta w sobie, ale teraz to na trzy spustysad

    20:32

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 12.05.17, 20:36
    Przytulam i łączę się w bólu. Moja wprawdzie otwarta, za to z dnia na dzień coraz bardziej foszasta i histeryczna.

    20.32
  • 12.05.17, 20:38
    Moja też foszasta i warczy.
    Zaczęłam do niej podchodzić jak pies do jeża.
    Syn bezproblemowo dorastał, a młoda buntuje się za dwoje, albo czworo nawetsad

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 12.05.17, 20:38
    Przytulam.
    Nastolatki to dla mnie zjawisko niepojęte.
    Bo ja byłam grzeczną nastoletnią dupą wołową.
    Czyli miałam zaburzenie rozwoju.
    Moje dzieci odpowiadają, najczęściej jednym słowem
    Dowiedzenie się czegokolwiek ze szczegółami trwa i mnie samej wygląda jak debilne przesłuchanie. Więc robię focha ( szczyt dorosłości) i wychodzę z ponurym, nie to nie, jeszcze przyleziecie...

    20.38
  • 12.05.17, 20:42
    Też byłam dupą wołową. Nawet jak mnie pytania wkurzały to grzecznie odpowiadałam.
    Moja nie odpowiada, moja krzyczy "a co cię to obchodzi?".
    Nie no, nic mnie nie obchodzi, po co ja się durna pytam o cokolwiek?

    20:42

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 12.05.17, 21:02
    Ja byłam okropna i nie wiem, jakim cudem nie zeszłam na złą drogą zupełnie. To znaczy wiem - mimo wszystko miałam dobre stosunki z rodzicami i nie chciałam ich zawieść własną głupotą. A do tego nigdy nie chciałam mieć dzieci. W związku z czym nie wpakowałam się ani w narkotyki ani w przedwczesny seks.
    Ale z kim ja się zadawałam... te narkotyki wszelkiej maści to na wyciągnięcie ręki były. Ale jakoś na nic poza marychą się nie porwałam.
    Trunków za to spróbowałam wszelakich mnóstwo i nawet raz byłam w prawdziwej melinie, ale to już na studiach z ciekawości jak taka melina wygląda, no i melina już wyglądała jak na swoje czasy bo wszak lata nie były osiemdziesiąte a już nowe tysiąclecie. Śmieszne to było, bo kolega zwany Pietia, w kwestii taniego alkoholu obeznany, głosem dobrego taty zabierającego synka pierwszy raz w życiu na ryby zwrócił się do mnie słowami: "byłaś kiedyś na melinie? A chcesz? To chodź, skoczymy po flaszkę".
    Więc nie martwcie się, nawet najgorzej zapowiadające się nastolatki wyrastają na ludzi big_grin
    Nie to, że na normalnych. Nie zawsze wink
    21:02
  • 12.05.17, 21:05
    E, pade, ty jesteś mądra i życzliwa, więc córa w srodku na pewno też taka jest smile Dogadacie się. (ja tez byłam cienki Bolek, jeśli chodzi o mlodzienczy bunt, ale mój brat... łohoho, ile nawywijaj. Teraz jest bardziej stateczny i poukładany niż ja wink )

    --
    Rząd nie ciąża, można usunąć.
  • 12.05.17, 23:03
    Eee no, ja też mam się nie wtrącać i dorosłym ( taaaa) ludziom nie mówić co mają robić. Bo oni wiedzą. A ja nerwowa jednostka jestem i dym gotowy. Tak kilka razy w tygodniu mam ochotę pozabijać/udać się w siną dal.
    Ale kocham te potwory i na rzęsach staję, żeby mieli tę młodość fajną i wygodną. Ciężko jest, mam nadzieję, że mnie nie znienawidzą i tę szklankę wink wody na starość podadzą wink.
    23.03
  • 12.05.17, 23:09
    Dziękuję Wam wszystkim, kochane jesteściesmile
    Leży obok i oczywiście ... milczysmile

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 12.05.17, 23:12
    Tylko przy nastolatkach okazuje się, że nawet jak się nie wtrącasz, to się wtrącasz wink.

    Ja byłam nastolatką pośrednią. Młoda do niedawna była bezproblemowa i uważałam, że to nagroda za jej HNB we wczesnym dzieciństwie (długo pojmowanym "wczesnym"). Ale ostatnio tak irracjonalnie daje czadu, że...

    <matki nastolatek łączmy się w bólu>

    23.13
  • 12.05.17, 23:16
    Łączę się, oj, łączę.
    Ostatnio usłyszałam, że to może potrwać do 18 roku życia. Nie przyjmuję tego do wiadomości!

    23:16

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 12.05.17, 23:18
    Młoda też była HNB, teraz jest HNT.
    Kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci ten....big_grin

    23:17

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 13.05.17, 22:39
    To może potrwać ZNACZNIE dłużej, niż do osiemnastki, zaręczam ci, a wiem co mówię. Tak naprawdę dopiero moment wyprowadzenia dziecięcia z domu jest początkiem prawdziwego wychowywania.

    22:39

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • 12.05.17, 22:59
    Pade przytulam. Niech się buntuje, to bardzo zdrowo, trzeba się jakoś oddzielić od mamusi, przecież wiesz smile
  • 12.05.17, 23:09
    Wiem, wiem, ale dla mnie to niezdrowo. Właśnie podwójną meliskę pijęsmile

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 12.05.17, 23:11
    Z wdzięczności o godzinie zapomniałam.

    23:11

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 12.05.17, 23:16
    Ja też meliskę piję, bo coś ostatnio spać nie mogę, no to nasze zdrowie smile
    23:16
  • 12.05.17, 23:19
    Zdrówkosmile
    Na spanie to chmiel jest lepszy. Wyciąg z szyszek w aptece kup. Przetestowałam.

    23:19

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 16.06.17, 00:36
    Zuleyko od wczoraj o Was myślę i zagladam tu .Trzymaj się, mocno ściskam.
    00.36
  • 13.05.17, 22:46
    Przytulam...
    Wszystko przede mną wink
    22:46
  • 12.05.17, 20:34
    Uff, wyprawiłam moich gości na weekend (wmówiłam im, że nie mogą wyjechać z Polski nie zobaczywszy Krakowa wink); w poniedziałek jeszcze tylko jedno spotkanie, wsadzam ich w samolot i przestaną zawracać głowę. W takie dni marzy mi się zwykły, ciepły etat od do...

    20.35
  • 12.05.17, 22:26
    Kupiłam ustrojstwo do robienia smoothies, jestem prawie szczęśliwa. 22.25.
  • 12.05.17, 23:06
    A ja bym chciała ustrojstwo do robienia paznokci, lampę i te tam jakieś. Tylko co wybrać ? Tyle tego, takie śmakie i owakie.
    23.06 piontek, jutro spanko do oporu
  • 13.05.17, 11:21
    Moja koleżanka kupiła jakaś najzwyklejszą z allegro i działa - ma ją już co najmniej 3 lata/.
    11:21
  • 13.05.17, 18:55
    Fajne to, takie małe i poręczne i na jedną porcję. Ja robię w mikserze stojącym i potem nie znoszę go myć a poza tym wychodzi dużo.
    Ale mam już tyle gratów w kuchni...
    18:55
  • 12.05.17, 22:34
    Pade mogę jedynie współczująco poklepać po ramieniu.Nigdy nie miałam problemu z moimi dziećmi w wieku nastoletnim i ogólnie były łatwe do uprawiania.Za to na innych poletkach życiowych nie wyszło mi specjalnie , coś za coś...

    Wełna , dawaj namiary na to ustrojstwo bo ja kupuję smoothies gotowce...
    22.34
    22.34
  • 12.05.17, 22:46
    Proszę bardzo smile Kosztowało całe 80zł. Już teraz na pewno schudnę i będę zdrowo się odżywiać wink Jest 22:45.

    https://ibod.blob.core.windows.net/cdn/Thumb/32291-43997.png
  • 12.05.17, 23:11
    Gdzie to kupiłaś i jak się zowie?
    23:10


    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 12.05.17, 23:25
    W Auchan. A nazwa jego Clatronic wink
  • 12.05.17, 23:25
    Jezus. Zapomniałam o godzinie. 23.25.
  • 12.05.17, 23:11
    Też mam takie, dostałam od córy na urodziny- super jest. Można sobie ukręcić coś pysznego i wziąć ze sobą do ogrodu, wieszając butelkę na krzaczkuwink Co do schudnięcia, to ekhem... Piję smoothie, jestem wege, cukru nie jem i prowadzę raczej aktywny tryb życia, a nikt by nie powiedział;P Ale tobie na pewno się uda!
    A skoro już się odezwałam (bo podczytuję) to przyznam się, że robiłam hiszpańskie krokiety wg linka podanego przez lady Kalafiorową i po prostu miód w gębie. Ale odchudzające to one nie sąwink

    --
    Badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś praktycznie biorąc nikt już nie jest zdrowy. Bertrand Russell
  • 12.05.17, 23:31
    Skoro masz takie, to skorzystam z okazji i spytam czy można tam wrzucić surową marchew? Trochę się waham przed zepsuciem go tak od razu pierwszego dnia. 23:31
  • 12.05.17, 23:43
    Ha! Marchwi jeszcze nie wrzucałam, na razie tylko owoce, z których jabłka chyba były najtwardsze. Wrzuć najpierw mało i pokrojonąwink
    23.43

    --
    Tłum jest niep­rawdą. Praw­da jest zaw­sze w mniejszości. S.Kierkegaard
  • 12.05.17, 23:47
    Lella , jestem wege od sześciu lat, cukru prawie nie używam , odżywiam się super zdrowo ,mam 57 lat i zero cukru i cholesterolu , wyniki marzenie.Mam w domu bieżnię i rower stacjonarny, trenuję w miarę regularnie . Nie za wiele ale walczę.Byłam dziesięć tygodni w sanatorium dla grubasów, dieta , ćwiczenia masywne , psycholog , dietetyk.Schudłam trochę i zmieniłam podejście do jedzenia ale mam chorobliwą nadwagę nadal.Ograniczyłam alkohol , palenie i się nie poddaję ale jestem sfrustrowana.
    23.47
  • 13.05.17, 12:10
    Janie, ja mam niedoczynność tarczycy, jak przystało na ematkę ale i tak jestem sfrustrowana i wciąż mi się wydaje, że mogłoby być lepiej. Też walczę ale coraz bardziej ze strachu, że jak to puszczę, to ruszy lawinowo i skończę w cyrku jako 'baba z brodą'.
    Trzymajmy się, musi być lepiej - w końcu byłoby cholernie niesprawiedliwe tak się starać bez efektów smile)

    szorstkawelna - to ja mam jednak tylko podobny. Zwie się Tristar.

    12.10

    --
    Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów- nie są ich ofiarami. Są ich wspólnikami. G. Orwell
  • 13.05.17, 08:34
    Ooo, cieszę się, że smakowały. No ale nie, ani odchudzające, ani bezglutenowe nawet big_grin
    Ale zjadłabym.
    No nic, dziś do odżywiania się mam kanapki z szynką, serem i pomidorem, batoniki, banany i żele, wypiję kawę, zjem śniadanie i jadę. W planie 100 km.
    Ale najpierw tę kawę.
    8:33
  • 13.05.17, 01:23
    Jest 23:15 UTC/Zulu
    Ale to mało komu coś powie. Zatem:
    Dobry wieczór tym, u których jest czas "forum minus osiem"; wciąż piątek, 12 maja, rocznica bitwy pod Batoche - Metysi się rządowi Kanadyjskiemu postawili.
    Dzień dobry tym, co u nich po pierwszej w sobotę. Światowy Dzień Chorego oraz Matki Boskiej Fatimskiej. A także: Dzień Szarlotki, Dzień Koktajlu Owocowego, Dzień Niani. Oraz rocznica zamachu na Papieża Polaka.
    Dobranoc kończącym dzień i tydzień.
    01:22

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 13.05.17, 01:30
    No tak, dochodzi 7:30 wieczorem 12 maja smile
    Zaraz sobie wleze do wanny z zapachem lawendowej piany i ontaryjskim merlot z 2012 roku, to byl u nas dobry rok nawet na czerwone wina.
    Dzis mialam bardzo podnoszaca na duchu rozmowe z pewna matka chinskiego pochodzenia. Jak moze niektore z Was wiedza, rodzice pochodzenia chinskiego i/lub hinduskiego sa najczesciej over-ambitious w kwestii edukacji ich dzieci. Nic ponizej lekarza, prawnika, inzyniera czy ksiegowego nie wchodzi w rachube. A ta matka mowi, ze jest OK z tym, ze jej syn sie interesuje filozofia (!!!), historia, poezja i ze ona chce zeby on byl po prostu happy smile Jakiez to odswiezajace, eh ... No to milego wieczoru/nocki/poranka dla wszystkich tak ladnie tu zgromadzonych! Cheers.
  • 13.05.17, 08:53
    Weszłam do wątku o studentce u ginekologa i ogłaszam, że wyłączam internet.
    No bezmiar, bezmiar głupoty. W wykonaniu kobiet. Ja pierdzielę.
    8:53
  • 13.05.17, 13:02
    Szcześciwie tylko założycielka uznała to za dowcipne. Reszta, przynajmniej te które czytalam, ją zbeształy. Pewnie dziewczyna nie doczytała, albo przeczytała za tytuł i pooooszło... Dostała takie baty, że następne artykuły będzie wnikliwie czytała wink
    13:02
  • 13.05.17, 19:02
    Była jeszcze jedna ale ją wycięli na szczęście.
    Buff, muszę jeszcze zaliczyć bal eurowizyjny u przyjaciółki, nie dociągnę chyba do połowy koncertu. Dobrze, że samochodem jadę, to przynajmniej nie będę pić.
    Amante znów na wyścigu 24 godzinnym, tym razem w ekipie czteroosobowej, jutro muszę pojechać zobaczyć ich na podium.
    19:01
  • 13.05.17, 19:09
    Ha, badania Księcia przebiegły spokojnie, w ramach relaksu poszliśmy sobie na zlot foodtrucków na tajskie, greckie, polskie itd. Najlepsze było jagnięcesmile
    To tyle- niepoważnie, bo poważnie- po co?
    19:09

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.