Dodaj do ulubionych

Rudy kociak szuka na JUŻ domu - W-wa Elsnerów

30.05.17, 19:37
Dziewczyny, mój mąż zgarnął właśnie do auta dwa kociaki, które chciał zadziobać gawron na jego oczach. Jeszcze przez około godzinę mąż będzie w Warszawie (później kociak będzie w Rawie Maz.), może któraś skusiłaby się na taką piękność? Czarnemu już znalazłam dom, a rudzielca nie mogę zatrzymać, bo mam w domu już dwa koty i nie planuję powiększać rodziny wink

https://images83.fotosik.pl/603/9803f4dd100bbb95.jpg
https://images81.fotosik.pl/604/46ee9a13c9b5d785.jpg
Edytor zaawansowany
  • 30.05.17, 19:39
    odlotowe kotescu

    podrzucam wątek
  • 30.05.17, 19:41
    Jeśli któraś działa w kociej fundacji i miałaby możliwość zabrać kociaka i na spokojnie szukać mu domu też byłoby super.
  • 30.05.17, 19:47
    Bierz 3 ego suspicious ladna sztuka

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 30.05.17, 19:50
    Mam takiego samego wink 2 koty mi zdecydowanie wystarczą, nie chcę skończyć jak Villas wink
  • 30.05.17, 19:51
    Wtuliły się w siebie biedactwa sad

    https://images83.fotosik.pl/603/422704ca7125cbe5gen.jpg
  • 30.05.17, 21:33
    Jakie biedne maleństwa sad

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • 30.05.17, 20:01
    Wątek do zamknięcia, kociak ma już dom big_grin FB ma jednak moc wink
  • 30.05.17, 21:27
    A to dobrzesmile
  • 30.05.17, 21:31
    Dupa, chętny dom zrezygnował jednak sad Mąż właśnie z nim wraca do domu.
  • 30.05.17, 21:33
    Cholera jasna sad
  • 30.05.17, 21:26
    Dziewczyny!

    Weźcie kociaka!
    Gdyby moja Kocica nie była taką indywidualistką sama bym to zrobiła. Takie kochane maluchy.
  • 30.05.17, 21:42
    Są cudowne😍😍😍 Niestety, ja nie mogę wziąść😥 Nie dlatego, że mam już dwa futrzaczki, ale dlatego, że za 3,5 tygodnia wyjeżdżamy na ponad 3 tygodnie. Te cudeńka są takie malutkie. Ile one mają? Około 4 tygodni?
  • 30.05.17, 21:55
    Na razie wiem tyle co widać na zdjęciach, ale pewnie coś koło 4-6. Mąż za godzinę będzie to będę w stanie napisać więcej.
  • 30.05.17, 21:57
    Stillgrey, biorę😍 odwołuję swoje słowa, zorganizowałam dla niego nianię na nasz wyjazd. Dasz mi go?
  • 30.05.17, 22:06
    Ooooo siła emamy smile
    Mam nadzieje, ze się uda smile i dostaniemy fotorelacje.


    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • 30.05.17, 22:09
    Pewnie!!!!!!!!!!!!!!! big_grin Już piszę na priv smile
  • 30.05.17, 22:12
    Uwielbiam ten wątek, weźcie go i przyszpilkujcie u góry, za antydepresant będzie robił wink
  • 30.05.17, 22:12
    Nie mam aktywowanej poczty na gazecie. Napisz, proszę na jeziorowa1@wp.pl
  • 30.05.17, 22:13
    Rodzenstwo, takie maluchy powinny byc razem, jeden dodaje otuchy drugiemu.
  • 30.05.17, 22:14
    To jeszcze smoczkiem karmic trzeba, mamuske pewnie auto rozjechalo albo inny madry inaczej...
  • 30.05.17, 22:14
    Spokojnie, u mnie będzie miał dwie kocie i trzy dziecięco ludzkie ciocie😀
  • 30.05.17, 22:30
    ale nie bedzie mial brata/siostry tongue_out


    nie, no ja wiem, ze trudno sie znajduje domy dla rodzenstwa i zawsze o niebo lepszy taki co wezmie po jednym kociaku niz zatracenie niewiadomo gdzie

    jakbys miala jakies pytania organizacyjno-wychowawcze wzgledem tego szkraba to pytaj smile

    fajnie, ze go wzielas smile wyrosnie na fajnego puchatego biszkoptowego kocura smile
  • 30.05.17, 22:41
    Dziękuję, może skorzystam, ale mam już trochę doświadczenia w wychowaniu kotka. Pierwszego "wyrwałam" spod strzykawki ze środkiem usypiającym jak miał 10 dni. Dziś ma prawie 4 lata😀
  • 31.05.17, 00:14
    Super, to niech sie zdrowo chowa smile
  • 30.05.17, 22:34
    O rany. a nie moglyby te malenstwa jeszcze chwilke pobyc razem przed oddaniem? Toz to takie kruszynki, maja juz tylko siebie.
  • 31.05.17, 00:22
    Takie kruszyny jak sa we dwojke to pewnie, ze lepiej, ale jesli osobno beda mialy cieplo i pelny brzuch, to powoli sie pogodza, ze nie maja przy sobie brata/siostry.

  • 30.05.17, 23:05
    Kotka jeszcze nie mam, ale czekamy już z niecierpliwością. Jak już go dostanę, to pozwolę sobie pochwalić się publicznie na emamie. Mam nadzieję, że to już jutro....😻😻😻
  • 30.05.17, 23:20
    Zazroszcze i tobie i domkowi czarnuszka.I Stillgreyowemu mezowi,ze znalazl i sie zaopiekowal. Ja rozgladam sie na lewo i prawo i nic..A to jedyna szansa, zeby powiekszyc rodzine.Na przemyslana adopcje moj sie nie zgodzi, ale na takie biedy nie mialby szans na wymowki..Niech sie szkrabkom dobrze zyje smile
  • 31.05.17, 00:46
    Dziewczyny, sytuacja wygląda tak. Mąż zabrał te kociaki z hałdy makulatury przygotowywanej do sprasowania, bo nie było widać matki i chciały się do nich dobrać gawrony. Od razu zaczęłam im szukać domów, bo wiedziałam, że nie mogą u nas zostać. W międzyczasie pojawiła się matka, więc mąż wyniósł jej kociaki. Zabrała od razu czarnego, a po rudego nie wróciła przez ponad godzinę. Mąż obserwował kociaka z auta. Wcześniej odbył też rozmowę z pracownicą firmy, która kiedy zobaczyła, że bierze te kociaki stwierdziła żeby wrzucił je na hałdę to zaraz maszyna je sprasuje i będzie po kłopocie... powiedziała, że ciągle tak robią...
    Ponieważ kocica nie wróciła przez tyle czasu mąż zabrał kociaka ze sobą. Nie wiem co ja bym zrobiła na jego miejscu, pewnie też nie dałabym rady go tak zostawić na pastwę losu.
    Problem tylko w tym, że ten kociak jest dwa razy młodszy niż myślałam patrząc na zdjęcia. Wciąż się samodzielnie nie wypróżnia i będzie trzeba go jeszcze przez dłuższy czas karmić z butelki.
    Doświadczenie mam, odchowałam już jednodniowego kociaka i szczeniaka, którego matka odeszła przy porodzie oraz starsze kociaki i zająca wink
    Niestety musiałam mu teraz podać zwykłe krowie mleko, więc jutro może mieć sensacje żołądkowe. Butelkę dla kociąt akurat niedawno dostałam w gratisie do jakichś zwierzęcych zakupów, więc chociaż z tym mi łatwiej i nie muszę kombinować.
    Pamięta może któraś jak zrobić taką domową mieszankę, bardziej strawną dla kociaka? Mleka modyfikowanego ani w proszku nie posiadam uncertain Jutro kupię mleko dla kociąt u weta, ale cała noc przed nami.

    A tak poza tym to kociak jest przeeeeesłodki i co mnie mocno zaskoczyło nie ma pcheł, świerzbu ani chorych oczu.
    Śpi teraz w transporterku z termoforem, a wcześniej zasnął mi w dłoniach, zakochałam się big_grin A do tego to kopia mojego Karmela smile Jutro pocykam trochę fotek tego puchatego stworka i nie omieszkam się podzielić smile
  • 31.05.17, 01:33
    Wcześniej odbył też rozmowę z pracownicą firmy, która kiedy zobaczyła, że bierze te kociaki stwierdziła żeby wrzucił je na hałdę to zaraz maszyna je sprasuje i będzie po kłopocie... powiedziała, że ciągle tak robią...

    ranyboskie, czy ja dobrze widze???? przeciez to jest s......... jakich malo! co mozna z tym zrobic???

    Co do mieszanki znalazlam cos takiego:

    Przygotuj mieszankę zastępującą mleko matki. Powinna się ona składać z 240 ml mleka homogenizowanego (3,2% tłuszczu), 5ml (1 łyżeczka) oleju rzepakowego, 1 kropla płynnych witamin dla ludzi lub zwierząt, 2 żółtka, 5ml syropu kukurydzianego. Wszystko razem zmiksuj dokładnie, przed karmieniem podgrzej.

    masz kaszke ryzowa, taka dla dzieci do gotowania na wodzie? tym wykarmilam Kicie.Yode zanim znalazlam kocie mleko
  • 31.05.17, 01:48
    Z podanych składników mam mleko uht i niepasteryzowane, olej i żółtka uncertain Kaszki też nie mam. Z samego rana pojadę do weta po mleko dla kociąt, musi dotrwac na samym mleku.
  • 31.05.17, 01:34
    a wiesz co z czarnulcem?
  • 31.05.17, 01:43
    Czarnulca zabrała kotka, o tym widocznie zapomniała sad dziwne w sumie. Tam na terenie firmy ponoć roilo się od kotów uncertain
  • 31.05.17, 01:53
    To jest Warszawa tak? Moze w miare latwo bedzie zainteresowac jakas kocie fundacje zeby interweniowala? Chocby sterylki tych kotow co tam sa.
  • 31.05.17, 02:14
    Czyli poszukalas mu domu a matka go zgarnela. Jesli maja tam takie praktyki, to jak sie pokaze zostanie zmiazdzony razem z makulatura...
  • 31.05.17, 02:26
    Tak, kuzyn miał go przygarnąć, ale ponieważ pokazała się matka mąż jej kociaki oddał. Zabrała tylko jednego.
  • 31.05.17, 13:12
    Kociak jest cudny, ma około 3 tyg. Bardzo ładnie je z butelki, nie ma problemu z wypróżnianiem i pomimo warunków z jakich pochodzi jest wyjątkowo zdrowy. Niezapchlony, czysty nosek, oczka i uszy. Acha, to kocurek smile Co w sumie widać po nim na pierwszy rzut oka smile
    A jak to małe, puchate stworzonko mruczy! I brzuszek nadstawia do smyrania... no kochany jest smile
    Jeziorowa, przez kolejne około 3 tyg. maluch zostanie u mnie, bo mam czas, warunki i doświadczenie żeby go odchować. Jeśli po tych 3 tyg. nie upadniemy na głowę i go nie zostawimy to jeśli wciąż będziesz zainteresowana jest Twój, nawet będę mogła Ci go przetrzymać do powrotu z urlopu żebyś miała z nim mniej problemów smile

    https://images82.fotosik.pl/605/5a8693a32afcd264.jpg
    " border="0" alt="https://images82.fotosik.pl/605/37640743cc94cb2a.jpg">
  • 31.05.17, 13:12
    https://images82.fotosik.pl/605/37640743cc94cb2a.jpg
  • 31.05.17, 13:22
    Cudnysmile
  • 31.05.17, 13:32
    Słodka kocia sierotka.
    Miał chłopak szczęście.
  • 31.05.17, 14:04
    Stillgrey, cieszę się, że jest zdrowy. 😀 Powiedzmy sobie szczerze: ty już się w nim zakochałaś, już jest wasz i za 6,5 tygodnia, kiedy będzie bezproblemowym, psotnym, rozkosznych kocurkiem (a ja wtedy wrócę z wakacji) nie dasz go ani mi ani nikomu innemu. Rozumiem, chociaż w głębi serca mi przykro. Będę musiała wytłumaczyć to dzieciakom i poprosić weterynarza aby w sytuacji, gdy znów do niego ktoś przyjdzie uśpić kotki nie zrobił tego tylko zadzwonił do mnie..😥
  • 31.05.17, 14:08
    Szkoda ze drugiego matka zabrała.
    Pewnie złe skonczysad
    Ten maluch ma szczęście wyjątkowe...

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 31.05.17, 14:44
    Mąż mi właśnie przesłał filmik z kotką sad
  • 31.05.17, 16:26
    Wcześniej odbył też rozmowę z pracownicą firmy, która kiedy zobaczyła, że bierze te kociaki stwierdziła żeby wrzucił je na hałdę to zaraz maszyna je sprasuje i będzie po kłopocie... powiedziała, że ciągle tak robią...
    TO JEST, KOORVA, żART?!
    GDZIE SIE ZGLASZA TAKIE RZECZY?
    to jest zgroza i jakis horror, po prostu nie wierze. Fundacja, policja? Gdzie mozna zlozyc zawiadomienie o podejrzeniu przestepstwa?

    Kotek jakos przesadny piekny moze i nie ejst, ale trafil chyba najlepiej jak mogl w kwestii opieki. Z calego serca zycze wam wytrwalosci i regularnego przybierania na wadze (tzn kotku zycze). Boże, jak dobrze, ze sa tacy ludzie...

    --
    Starość zaczyna się wtedy, kiedy twoje kochanie mówi ci żeby pójść na pięterko i uprawiać seks, a ty odpowiadasz: ?albo jedno, albo drugie.
  • 31.05.17, 16:52
    "Kotek jakos przesadny piekny moze i nie ejst,"

    Mam jego dorosłą kopię w domu i uważam, że jest piękny smile

    Mój Karmel kiedy go przygarnęłam, troszkę starszy od Stefana (rudy z wątkuwink):
    <img>https://images82.fotosik.pl/606/b5e5915ca86cf93dmed.jpg</img>
    I obecnie:
    <img>http://www.fotosik.pl/zdjecie/b4e94ba80bcf9f68</img>
    <img>https://images83.fotosik.pl/605/2e5f7ff69b4bd6ef.jpg</img>

    Co do firmy to jest już zgłoszona do znajomej fundacji.
  • 31.05.17, 16:57
    Pomyliłam znaczniki
    https://images82.fotosik.pl/606/b5e5915ca86cf93dmed.jpg
    https://images83.fotosik.pl/605/db1c02d5195fb548.jpg
    https://images83.fotosik.pl/605/2e5f7ff69b4bd6ef.jpg
  • 31.05.17, 17:03
    wie, wiem, z kociarzami tak jest - kazdy kot jest cudny; a ten znaleziony to zazwyczaj ponadprzecietnie piekny
    nie o tym mowa- jestem wstrzasnieta procederem; uwazam, ze powinna sie tym zajac takze telewizja, bo zwyczajne, bezrefleksyjne wspominanie o tym, ze koty sa w sposob bestialski i okrutny mordowane, uwazam za jakies zboczenie
    i ta kobieta tak po prostu, ot tak? tak se powiedziala, ze "tak sie robi"?
    dziekuje, dziekuje ze to zglosilas; informuj prosze o postepach w sprawie sad

    --
    Starość zaczyna się wtedy, kiedy twoje kochanie mówi ci żeby pójść na pięterko i uprawiać seks, a ty odpowiadasz: ?albo jedno, albo drugie.
  • 31.05.17, 17:12
    Poryczałam się.Stillrey wiem że dużo zrobiłaś , super, ale nie można znaleźć jakiejś kociej organizacji ? Przede wszystkim koty wysterylizować a może da się je stamtąd zabrać.I nie napiszę czego życzę tej kobiecie która tam pracuje ale sobie chociaż pomyślę.
  • 31.05.17, 17:16
    Tak, ot tak zwyczajnie, jakby nigdy nic uncertain Podejrzewam, że takie rzeczy się dzieją w większości takich miejsc i dla tych ludzi to jest tak oczywiste jak dla dziadka na wsi zakopywanie czy topienie kociąt i szczeniąt uncertain
    Na szczęście prawo w Polsce wreszcie zaczyna stać po stronie zwierząt.
  • 31.05.17, 17:19
    ku... mac!

    --
    Starość zaczyna się wtedy, kiedy twoje kochanie mówi ci żeby pójść na pięterko i uprawiać seks, a ty odpowiadasz: ?albo jedno, albo drugie.
  • 31.05.17, 17:19
    mysle, kogom zainteresowac tym tematem
    media to siła

    --
    Starość zaczyna się wtedy, kiedy twoje kochanie mówi ci żeby pójść na pięterko i uprawiać seks, a ty odpowiadasz: ?albo jedno, albo drugie.
  • 31.05.17, 17:37
    Konwalka, najpierw trzeba zdobyć dowody na to, że taki proceder ma miejsce. Robienie medialnej afery na całą Polskę bez żadnego dowodu, a jedynie na podstawie nienagranej rozmowy z jakimś babskiem, które mogło przecież nie mówić poważnie, nie ma sensu, a może grozić poważnymi konsekwencjami, zwłaszcza dla mojego męża. Bez dowodu niczego im nikt nie udowodni, nawet gdyby znaleźć sprasowane koty w makulaturze... powiedzą, że same wpadły, wypadek i tyle...
    To trzeba rozegrać na spokojnie.
  • 31.05.17, 17:47
    ale ja nie myslalam o tym, zeby uwalic twojego meza. Zawiadomienie rzetelnej fundacji i danie sygnalu odpowiednim ludziom mogloby te koszmarna sprawe odpowuienio poprowadzic. Mysle, ze nawet bardzo tzreba to zrobic. Daj prosze znac, co i jak, dobrze?

    --
    Starość zaczyna się wtedy, kiedy twoje kochanie mówi ci żeby pójść na pięterko i uprawiać seks, a ty odpowiadasz: ?albo jedno, albo drugie.
  • 31.05.17, 17:56
    Ja bym na policję to zgłosiła...

    --
    Aha, czyli savoir-vivre obowiązuje tylko stacjonarnie?
    (by taki-sobie-nick)
  • 01.06.17, 03:28
    Znajac podejscie do kotow wielu, wielu ludzi sadze, ze mowila powaznie, jak najbardziej powaznie. Jesli sa tam koty, niesterylizowane, to sa i kocieta, a tych 'trzeba sie pozbyc', to dlaczego nie tak jak mowi?

    Pewnie, ze na spokojnie i najlepiej jak zrobi to fundacja/organizacja, ktora ma jakas tam moc sprawcza.

    Jesli potrzebna bedzie kasa na steryli to sie chetnie doloze.

    Dasz znac co sie dzieje?
  • 31.05.17, 18:13
    No ten mały to kopia tego dużego, piękne kocisko z niego będzie smile
  • 31.05.17, 14:21
    Jeziorowa, bardzo wątpię żebyśmy go zostawili, 3 koty i pies w domu to już dla mnie za dużo dobrego, serio.
    Także jeśli nie będzie Ci przeszkadzało, że trafi do Ciebie odrobinkę starszy i mniej bezproblemowy to będzie Twój jeśli tylko wciąż będziesz chciała smile A jeśli czasem całej rodzinie odbije doszczętnie na jego punkcie to obiecuję znaleźć Ci równie słodkiego i ślicznego malucha i dowieźć do Wawy jak wrócisz z wakacji. Umowa stoi? smile
  • 31.05.17, 21:44
    Stillgrey, narazie nie umiem ci odpowiedzieć. Dzisiaj długo rozmawialiśmy z dziećmi tłumacząc dlaczego kotka z nami nie ma i że być może będzie, chyba, że jednak nie. Nie wiem jeszcze co zrobimy i czy będziemy czekać. Ja naprawdę rozumiem twoją argumentację, ale moje dzieci mają złamane serduszka (to jeszcze małe dzieci) i coś z tym muszę zrobić chociaż nie wiem jeszcze co. Pozdrawiam ciebie i Stefana (u nas miał też już wybrane imię).
  • 01.06.17, 04:28
    jeziorowa napisała:

    Nie wiem jeszcze co zrobimy i czy będziemy czekać. Ja naprawdę rozumie
    > m twoją argumentację, ale moje dzieci mają złamane serduszka (to jeszcze małe d
    > zieci) i coś z tym muszę zrobić chociaż nie wiem jeszcze co. Pozdrawiam ciebie
    > i Stefana (u nas miał też już wybrane imię).

    Poczekajcie, a jak bardzo nie chcecie czekać to lećcie do schroniska, widziałam ostatnio kilka ogłoszeń że jest wiele miotów na butelce do oddania ludziom którzy potrafią się nimi zajać, pojedynczo albo nie tylko. One tam nie mają szans.
    --
    Obecnie skłaniam się ku byciu zwiewną leliją, delikatną,
    przemęczoną, z fochami raz na jakiś czas a jednocześnie maksymalnie niezależną finansowo. /triss_merigold6/
  • 04.06.17, 19:00
    To samo miałam napisać.
    Piękne, puchate kulki, które tak samo wzbudzą radość i zachwyt dzieci - a unikną miliona groźnych kocich chorób itp.

    --
    Aha, czyli savoir-vivre obowiązuje tylko stacjonarnie?
    (by taki-sobie-nick)
  • 01.06.17, 04:44
    Jeziorowa, na Paluchu jest teraz, zdaje się, kilka miotów, niektóre bez matek, do wykarmienia w domu.

    Sama planuję dokocenie, ale dopiero we wrześniu. Stillgrey, też mam w domu kopię tego malca, 2-letniego kocurka.

    A mamę trzebaby pilnie wysterylizowac, bo do jesieni gotowa się okocić jeszcze raz. Koteria się tym zajmuje, między innymi, w Warszawie.
  • 31.05.17, 18:05
    stillgrey - masz fantastycznego męża smile Pewnie zasłużyłaś ! smile
  • 31.05.17, 18:49
    Stilley jesteście mężem fantastyczni.Ja sądzę że najważniejsze to sterylizacja tych kotów. Pozdrawiam.
  • 31.05.17, 19:22
    Przekazałam big_grin
  • 01.06.17, 10:17
    Kobieto, jesteś Wielka! A Twój mąż jeszcze bardziej!!!
    Kociak przecudnej urody, wyjdzie jeszcze na kota, nawet jeśli jest jeszcze taki mały. Sama znalazłam kiedyś ok 3 tyg kotka, do tego z odrabaną konczyną. Lekarze w klinice dokonali cudu, choć było niebezpieczeństwo, ze nie wybudzi się po narkozie. Zyje i ma się swietniesmile
    Mam nadzieje, ze fundacja, do której zgłosiliście ten proceder prasowania zywych zwierząt ( bo slów brakuje, żeby to nawet nazwać) poczyni dalsze kroki, w tym wysterylizuje kocicę, może nawet ją stamtąd tazem z drugim dzieciakiem zabierze.
    Pozdrawiam baaardzo serdecznie i ucałowania dla Rudego! Do zacałowania normalnie jest!
  • 04.06.17, 03:08
    I jak tam maluch?

    Fundacja zrobila jakies rozeznanie w temacie?
  • 04.06.17, 11:39
    Kociak rośnie jak na drożdżach smile Wujek Karmel już go w pełni zaakceptował, wylizuje go, bawią się, śpią razem (od czasu do czasu pod nadzorem, bo jednak kociak głównie śpi albo u nas na rękach albo w transporterku z termoforem). Kotka jeszcze podchodzi do niego nieufnie ale to tylko kwestia czasu, aż go w pełni zaakceptuje. Pies york o dziwo nie próbował go zjeść przy pierwszym kontakcie, co miało miejsce z poprzednimi kotami wink Widać zaakceptował już fakt, że w domu to koty rządzą wink
    Mysiulek, mogłabyś mi podpowiedzieć od czego zacząć przestawianie malucha na stały pokarm? Ma już odruch lizania. Moje koty są na BARFie. W którym momencie mogę zacząć maluchowi wprowadzanie mięsa do diety? Najpierw zacząć od zagęszczania mleka dla kociąt kaszkami? Wydaje mi się to w sumie trochę wbrew naturze, bo matka przecież ich kaszkami nie karmi, a i koty nie są przystosowane do trawienia zbóż. Kiedyś podawałam kociętom kaszki i jakieś słoiczki mięsne dla niemowląt, ale teraz zwłaszcza te kaszki mi zgrzytają i mam dylemat.

    https://images83.fotosik.pl/612/25452cb8b45d7e75.jpg
    https://images84.fotosik.pl/612/68ef3a4559e30e66.jpg
    https://images81.fotosik.pl/613/7d7a593a65394401.jpg

    Fundacja czeka na nagrania, które mąż ma zdobyć, bez tego nie uda się udowodnić popełniania przestępstwa. Generalnie to będzie grubsza akcja, bo takich samych zakładów jest w tej okolicy kilka i w każdym są setki kotów. Wyłapanie ich i kastracja będą wymagały niesamowicie wielkich nakładów finansowych i zasobów ludzkich. To trochę porywanie się z motyką na słońce sad
  • 04.06.17, 17:22
    Po prostu podstawiaj małemu BARF-a i patrz czy zaczyna jeść. Jak zacznie, to już tylko będziesz podawać mleko uzupełniająco.

    Fundacja chce czekać z łapaniem kotów na jakieś nagrania? W Warszawie gdzie jest darmowa sterylizacja kotów wolno żyjących i trzeba tylko (i aż bo to robią wolontariusze) ustawić się z klatkami i połapać koty?

    --
    Gdyby moj xiaze malzonek takie akcje zaczal robic, zrobilabym podwojny wysilek lezenia i pachnienia i obrastania otoczenia w syf wkladajac sobie jego foch gleboko w cytopyge. /myelegans/
  • 04.06.17, 17:52
    ardzuna, nie chodzi o łapanie kotów, tylko udowodnienie, że pracownicy wrzucali je z premedytacją do maszyny prasującej makulaturę uncertain
  • 04.06.17, 18:01
    Przepraszam, bo nie wiem czy dobrze rozumiem: chodzi o wykonanie nagrania jak pracownicy prasuja koty? Czy o wyciągnięcie nagrania od któregoś z pracowników?
    Bo jak to pierwsze to trochę słów mi zbrakło...

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 04.06.17, 18:11
    Podejrzewam, że chodzi o nagranie rozmowy - nie popadajmy w paranoję.
  • 04.06.17, 18:17
    Magic, a jak sądzisz o co może chodzić? Słów mi zabrakło na to, że w ogóle mogłaś wziąć taką opcję pod uwagę.
  • 04.06.17, 18:28
    No dlatego pytam. Bo ze zdania >>Fundacja czeka na nagrania, które mąż ma zdobyć,<< wyszło mi, że albo ktoś chce żeby nagrać prasowanie albo przynieść dostane od kogoś z tej firmy takie nagranie.

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 04.06.17, 18:35
    Chodziło mi o nagranie rozmów z pracownikami.
  • 04.06.17, 18:39
    A, OK, dzięki za uściślenie smile
    Trzymam kciuki za powodzenie całej akcji.


    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 04.06.17, 18:56
    Ale czy równolegle koty będą łapane i kastrowane? Bo to jest też bardzo pilne. Czy ta fundacja w ogóle się tym zajmie?

    --
    Obecnie skłaniam się ku byciu zwiewną leliją, delikatną,
    przemęczoną, z fochami raz na jakiś czas a jednocześnie maksymalnie niezależną finansowo. /triss_merigold6/
  • 04.06.17, 18:22
    >>W którym momencie mogę zacząć maluchowi wprowadzanie mięsa do diety?
    Już możesz mu proponować mięsko. Słoiczek dla dzieci to dobry pomysł - taki bez warzyw, samo mięso drobiowe (ono jest troszkę zagęszczone kleikiem). Najpierw odrobinkę - dosłowinie wielkość paznokcia - i patrzysz czy nie ma dolegliwości. I zwiększasz porcje.
    Potem możesz mu zaproponować mielone mięso przemrożone albo sparzone (dobrze, żeby lekko ciepłe było, intensywniej pachnie) i mokrą karmę dla takich maluchów.
    A masz dla niego witaminy? Dobrze jest mu dawać, tylko one w smaku nie bardzo.
    Kaszki też możesz mu proponować, niektóre koty lubią kaszki dla dzieci i w dorosłości. Serek biały, serek Bieluch.
    Tylko wszystko po troszku i patrzysz jak reaguje brzuszek.
    O! RC Convalescence też jest niezły - to jest taki proszek mleczny z witaminami i aminokwasami. Bo te witaminy to ważna rzecz wink
    Powodzenia!
    PS. Razem duży rudy i mały rudy wyglądają ślicznie smile

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 05.06.17, 19:33
    Kaszki to sa dobre na sam poczatek, potem juz nie. Dziewczyny juz Ci podpowiedzialy, ja moge tylko potwierdzic smile W przypadku Kici.Yody po okresie karmienia butelka przeszla (dosc szybko) na miesne gerberki, bez dodatku zboz. Taplala sie w tym rowno, ale dobrze jej szlo smile Jedzenia miesa niestety odmowila, miala takie sensacje po gotowanym kurczaku, ze myslelismy ze zejdzie nam w nocy z tego swiata. Surowego tez nie tknela, wiec przeszla po gerberkach na suche i juz nie spojrzala nigdy na nic nowego.

    StarWarsy dosc dlugo ssaly Padme/Kluske, ale u nich przejscie na surowe poszlo migiem.

    Jesli karmisz barfem ze wszystkimi szykanami, to podaj i malemu, moze jemu bardziej zmiksuj i rozciapaj z ciepla woda smile troche bialego sera, jogurtu dla urozmaicenia.

    Z doswiadczen wlasnych, uwazaj zeby malego rezydenty nie rozpuscily, bo sobie rady nie dasz smile Mamy takie dwie czarne, po matce zagryzionej przez psa. Tez matkowal im nasz wielkokot Aramis, szefwszystkichszefow w domu i kaplica, sa tak rozwydrzone, ze nie maja zadnych zahamowac, potrafia z liscia walnac nawet najwieksza swietosc czyli Grubsona i nie boja sie odsunac od misek Bursztyna czy wlasnie Aramisa a to sa koty slusznej postury. Tak, ze wiesz smile

    W sprawie kociat, zbieranie dowodow to jedno a praca u podstaw czyli steryli to drugie. w Waraszawie Koteria
    www.koteria.org.pl/
    sie tym zajmuje, chyba nieodplatnie jesli chodzi o koty wolnozyjace, ale pewnosci nie mam. Ufam, ze fundacja dzialajac w kocim swiecie zdaje sobie sprawe jak wazna jest kastracja.
  • 05.06.17, 20:37
    Musiałam dziś wybyć z domu na ponad 4h, więc Stefan pojechał ze mną. Wstąpiłam od razu pokazać go zaufanej wetce (w aucie, nie zabierałam malucha do lecznicy z uwagi na obniżoną odporność) oceniła wiek na 4 tygodnie i kazała podawać od razu surowe mięso, żadnych gerberków i kaszek. Będę próbować jutro, żeby nie dostał ewentualnej biegunki w środku nocy.

    Z wychowaniem będę uważać, dzięki za radę smile Jestem szczerze przerażona wizją trzech kotów w domu, wydatkami x3, sierścią w domu x3, ale nie wyobrażam już sobie oddania go, jeziorowa miała 100% racji. Jedyna nadzieja, że z wiekiem stanie się paskudny z charakteru i będę marzyć o znalezieniu mu nowego domu wink Niestety póki co to czysta słodycz big_grin
  • 05.06.17, 20:45
    smile
    Ja wiedziałam,że tak będzie i Karmel by Ci tego nie darował!
  • 05.06.17, 20:49
    Stillgrey, po wołowine to raczej może go przystopować niż przegonić. Raczej.
    O trzech powiem Ci tak: koszty owszem: sterylka jednorazowo, trzecia szczepionka, trochę wiecej żwirku. Ale z żarciem różnie bywa - często jest tak, że nowy przy misce powoduje mniejsze wybrzydzanie wszystkich wink
    A wetka nic o witaminach nie mówiła? Ja tak namolnie dopytuję, bo odchowane przez koleżankę bez witamin krzywicę miały. I mi utkwiło.

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 05.06.17, 20:59
    Na początek dostanie kuraka, łatwiej pogryźć wink
    Z jedzeniem u moich kotów nie ma najmniejszego problemu, zjadają wszystko co dostaną, a Karmel jest teraz na diecie odchudzającej, bo ma 10 mscy, 6kg i fałd tłuszczu na brzuchu uncertain
    Witaminy dostaje póki co w mleku, jak już przejdzie całkiem na stały pokarm będzie dostawał ten sam zestaw co duże. A koleżanka karmiła tym specjalnym mlekiem dla kociąt czy sama robiła mieszanki?
  • 05.06.17, 21:14
    No wiesz, fałd na brzuchu to z pewnością zapas skóry bo 6 miesięcy, to jeszcze niuniuś urośnie wink
    Koleżanka karmiła mieszanką gotową tzn. mlekiem zastępczym zakupionym u weta. Tylko te jej kocięta miałay kiepski start i trafiły do niej z kocim katarem dosyć zaawansowanych. Pewnie miało to znaczenie.

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 05.06.17, 21:23
    to nie fald tluszczu, tylko falda dobrobytu smile
  • 05.06.17, 21:57
    boskie big_grin
    Popełniłam duży błąd, że przestałam rozdzielać koty podczas jedzenia, a że Rudy rządzi to wiadomo, że szamie więcej, niż kotka. Do tego cwaniak podżera suchy pokarm psu. Pies sobie do tej pory samodzielnie dawkował suche, wagę ma idealną, więc było to dla mnie bardzo wygodne rozwiązanie, ale będę musiała go przestawić na jedzenie o określonych porach i chować miskę przed kotem wink
  • 05.06.17, 22:11
    My mamy jeden wyrzut sumienia sad Siostra Grubsona, Leia/Miki przy wspolnych szalenstwach wyrwala sobie tylna lape w stawie. Gwozdz, prawie trzy miesiace przymusowego karceru i leczenie kociej duszy smakolykami i stalo sie... Miki rozmilowala sie w jedzeniu sad

    Luk/Grubson i mamuska Padme/Kluska to raczej niejadki, troche skubna, zostawia na pozniej, ale Leia/Miki czysci miski w predkoscia swiatla, w rezultacie brat i matka chodz glodni a ona przytyla za duzo. Przy jednym kocie w miare latwo upilnowac, ale jak banda jest wieksza to juz gorzej.

    Miszczu tez jest sluszny ale on mial 'syndrom obozowy', teraz juz zostawia miske nie wyczyszczona, a i faldy dobrobytu nie ma smile
    Kicia.Yoda ma, ale to raczej wina spartolonej sterylki brzusznej, bo ona od czasu doroslosci wazy mniej wiecej tyle samo, wahniecia sa polkilogramowe lato/zima. Te, ktore mialy ciecie boczne faldy nie nosza smile
  • 05.06.17, 22:12
    Albo zainwestować w karmnik, który się na czip otwiera (albo stosowną zawieszkę) wink

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 05.06.17, 21:13
    Magic, Kicia.Yoda wychowana bez witamin i suplementow smile 9 lat temu niewiele wynalazkow bylo tu dostepnych, jedyny luksus to kocie mleko i takie dostawala jak udalo sie kupic smile Wyrosla na cudna, zdrowa kote i mimo, ze od niemal urodzenia zyje wylacznie na suchym jest okazem zdrowia. A dwa kocurki objete opieka jak tylko matka je wyprowadzila na swiat, zywione zywizna (mamuska kroliki znosila smile), a chwile potem juz na wlasnych poduszkach, maja ciagle nawroty z pecherzem, wiec nie ma reguly.
  • 05.06.17, 21:13
    Ja miałam odwrotnie, jak mi 3 brakło to nie wiedziałam jak kłaść do misek, bo mi zawsze nadmiar zostawał sad
    I finansowo odczułam dopiero jak z 3 zrobiło się 4. Z 2 na 3 jakos mnie nie szarpnęło az tak, zebym odczuła.

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • 12.06.17, 13:37
    Myślicie, że to normalne, że ekscytuje się tym, że Stefan nauczył się korzystać z kuwety? big_grin
    Od wczoraj wkładałam go po spaniu i każdym posiłku do kuwety, po tym jak widowiskowo zrobił mi kałuże na łóżku. Wcześniej robił siku tylko po masowaniu wacikiem. I chwilę temu ta dam... przerwał zabawę i zupełnie samodzielnie wszedł do kuwety i nawet zakopał po sobie big_grin Taki mały srajtek, a taki mądry smile
    Mięsko już powoli zaczyna wcinać, ale muszę wkładać mu kawałeczki do pyszczka, bo samodzielnie jeszcze nie bardzo wie jak się za nie zabrać.
    Karmel opiekuje się nim niczym rodzona matka, nawet wchodzi do niego transporterka i śpi razem z nim smile
    https://images82.fotosik.pl/631/2719e03ba3deee17.jpg

    Jeziorowa, pisałam Ci parę dni temu na maila, ale chyba nie zaglądałaś.
    Takie cudne kociaki szukają domu w Skierniewicach:
    https://images81.fotosik.pl/631/41f092dd32028aee.jpg
  • 12.06.17, 18:40
    Fajnie, że kociak znalazł zastępczego rodzica. Smutno było czytać, że kocica po niego nie wróciła.
  • 12.06.17, 21:02
    Prześliczny kotek, a z Karmelem wyglądaja jak bliska rodzina smile

    Te maluszki też cudne, kocham rude koty...
  • 12.06.17, 21:42
    Stillgrey, do poczty dawno nie zaglądałam. Mali Skierniewicczanie faktycznie śliczni, ale ja już umówiłam się ze swoimi dzieciaczkami, że po powrocie z wyjazdu pojedziemy po jakąś futrzastą kupkę nieszczęścia na Paluch.
  • 12.06.17, 21:53
    Super decyzja, bardzo się cieszę smile Koniecznie pochwal się nowym sierściuchem smile
  • 12.06.17, 22:22
    Śliczne kotki.
    Tylko mi się nie zgadza ilość głów i reszty wink
  • 12.06.17, 22:24
    Mi tez nie smile
    Kotów więcej niż głów smile
  • 13.06.17, 08:47
    Znalazlam ucho. Po uchu do kociego kłębka smile
  • 12.06.17, 23:04
    >>Myślicie, że to normalne, że ekscytuje się tym, że Stefan nauczył się korzystać z kuwety? big_grin
    no ba! przecież to kamień milowy w rozwoju kociaka. I nadzieja na więcej wolności nauczającego.
    Moje wzruszenie w podobnej sytuacji było ogromne tongue_out
    I kocury zawsze jakoś sa bardziej opiekuńcze dla takich glutów.
    Brawo Karmel i Brawo Stefan brawo

    --
    Nie mam dzieci. Ale emama jest tak często linkowana na głównej, że podejrzewam inspirujące dyskusje albo totalną naparzankę. To postanowiłam zajrzeć.
  • 28.06.17, 00:46
    Jakies nowe wiesci???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.