Dodaj do ulubionych

Zawaliłam jako mama... kolejny raz

14.06.17, 12:26
Jestem na siebie wściekła. Kolejny raz rozczarowałam moje dziecko.
Znów pomyliłam terminy, zafundowałam mu chuśtawke emocjonalną i wielkie rozczarowanie.

Chyba trzeci czy czwarty raz 'przyspieszam' terminy wydarzeń. Dziecko wstaje rano, rozemocjonowane, że to własnie dziś wielkie wyjście do teatru/ kina/ stadniny koni/ przedstawienie itp. Po czym okazuje się, że tak, ale nie dziś tylko za tydzień/ dwa/ w przyszłym miesiącu.

Zawsze ten sam schemat - wydarzenia - przedszkole - moja wielka spina, żeby nie przegapić, nie zapomnieć, żeby mu nie było przykro... i przyspieszam w głowie terminy wydarzeń, "nie widząc" prawidłowych dat na tablicy ogłoszeń, w smsach od nauczycielek. Dziecko jest rozczarowane i smutne, czasem się na mnie złości.

Co ze mną jest nie tak?! Czemu to robię?!
Edytor zaawansowany
  • 14.06.17, 12:28
    Masz terminarz na ścianie w kuchni lub gabinecie? Zegar z datą?
  • 14.06.17, 12:32
    Myślę, że tu nie chodzi o terminarz - wszystkie sprawy zapisuję w kalendarzu w tel, mam ustawione przypomnienia itp. W żadnym z innych przypadków tak nie robię, tylko dziecko - wydarzenie - przedszkole. W kalendarzu od razu zapisuję złą datę, jakbym podświadomie od razu chciała przyspieszyć...
  • 14.06.17, 12:38
    Czyli psychoterapię mamy Ci tu zrobić? smile
    Sama korzystam z mniej nowoczesnych rozwiązań (choć zegar owszem, radiowy) i jakoś się nie mylę wink Zatem polecam takie staroświeckie metody.
  • 14.06.17, 12:39
    Przyspieszyć?
    Trochę to dziwne co opisujesz. Gdyby Ci zależało na tym, żeby nie sprawić dziecku przykrości to po pierwszej wtopie, 10 razy sprawdziłabyś datę.
    Twoje dziecko jest rozczarowane i to ogromnie, a Ty powtarzasz to doświadczenie i powtarzasz. Kojarzy Ci się to z czymś?
    Bo w wybiórczą sklerozę szczerze mówiąc nie wierzę.

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 12:41
    pade napisała:

    Kojarzy Ci się to z czymś?
    >

    Tak, wolne skojarzenia mogą się sprawdzić smile

    Przepraszam, ale nie wyrabiam big_grin
    Choć obiektywnie... zasadniczo... i generalnie... ma to sens... jakiś smile
  • 14.06.17, 12:49
    Butch_cassidy, czy ja wyśmiewam Twoje posty? Bagatelizuję Twoje rozkminy czy ktoś ma depresję czy nie?


    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 12:55
    Oj, chyba masz zły dzień. Bo ja zwykle, gdy z Tobą gadam to się do Ciebie uśmiecham smile
    I nic nie bagatelizuję. Wg mnie nikt tu depresji nie ma, a jedynie praktyczny problem do rozwiązania.
    Jednakowoż przyznasz, niezależnie od wszystkiego, że na serio nie da się robić terapii na forum?
    A czasem zamiast analizować, lepiej wybrać proste, praktyczne rozwiązania.
    Przepraszam jeśli Cię uraziłam smile
  • 14.06.17, 13:01
    Autorka korzysta z tych prostych rozwiązań i wychodzi jak wychodzi.
    Pyta: czemu to robię? No to podsuwam rozwiązania. To nie to samo co terapia.
    Bardzo często odtwarzamy pewne schematy zachowań nie będąc ich kompletnie świadomym. Bezwiednie, automatycznie. Może autorka coś odtwarza i sobie to uświadomi, albo i nie.
    Czyli: ja odpowiadam na pytanie: dlaczego to robię?, a nie na: jak zapamiętać daty? (chyba takie nie padło?)

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 12:43
    Wiem, że dziwne, dlatego mam potrzebę zrozumieć, skąd to się bierze.
    Rzeczywiście, z jednej strony nie chcę dziecku sprawić przykrości, a z drugiej tak się na tym skupiam, że w efekcie sprawiam, i to ogromną. Nie są to sytuacje skupione w czasie, powiedzmy, że wystąpiły w przeciągu 2 lat. Ale prawie przy każdej okazji coś pomylę.

    Nie kojarzy mi się z niczym: żeby mnie rodzice tak robili, albo w drugą stronę, żeby olewali i zapominali...
  • 14.06.17, 12:50
    Ile dziecko ma lat?

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 12:52
    prawie 5
  • 14.06.17, 12:55
    To za małe, żeby samo sobie wpisywać do kalendarza. A tata jest? Albo starsze rodzeństwo?

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 13:00
    tata jest, w wiecznym niedoczasie, ciągle w pracy. On odbiera z przedszkola, przekazuje mi info a ja mylę terminy. Sms od przedszkolanek też czytam wybiórczo.
  • 14.06.17, 13:02
    kurczęsad

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 13:07
    smsy czytasz wybiórczo bo?
    mało ważne informacje?
    masz za dużo rzeczy na głowie?

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 13:12
    Nie wiem.
    Informacje ważne, bo dotyczą dziecka, a ja mam spinę, żeby niczego nie przegapić. Tylko z środy za 2 tyg robię środę w tym tyg.
    Dużo mam na głowie, pracuję 7-18 (z dojazdami) 4 dni w tyg. Mąż w pracy 24/h. Dom, zakupy, aktywności dziecka, moja praca, rodzina - wszystko na mojej głowie. I z niczym więcej nie zawalam. Tzn nie ogarniam wszystkiego na 100%, umiem odpuścić, asertywnie odmówić, zluzowac i odpocząć, ale w sumie - dużo rzeczy na głowie.
  • 14.06.17, 13:17
    Mąż w pracy non stop??

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 13:23
    właśna działalność od nieco ponad roku, ustawianie pozycji na rynku. Pracuje dużo w domu przy kompie.
  • 14.06.17, 13:18

    a jak np. z wizytami u lekarza ? (takimi ustalanymi dużo wcześniej)? pamiętasz dobrze ? czy masz zapisane ?

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 14.06.17, 13:24
    pamiętak ogólnie, że jakaś wizyta jest, mam zapisane w kalendarzu w tel, ustawione przypomnienie, niczego nie przegapiam ani nie przyspieszam.
  • 14.06.17, 13:10
    kurcze co? i ta smutna minka?

    przeciez to problem autorki, jesli maz przekazuje a ona nie rejestruje i nikt nie jest winny temu, ze smsy czyta "wybiorczo".
    w ogole, prawde mowiac, nie rozumiem czego ona, zakladajac watek, oczekuje.
  • 14.06.17, 13:14
    dziecka mi szkoda, no!

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 13:14
    banksia napisała:

    > kurcze co? i ta smutna minka?
    >
    > przeciez to problem autorki, jesli maz przekazuje a ona nie rejestruje i nikt n
    > ie jest winny temu, ze smsy czyta "wybiorczo".
    > w ogole, prawde mowiac, nie rozumiem czego ona, zakladajac watek, oczekuje.

    Oczekuje spojrzenia z boku, bo sama nie widzi i nie rozumie. Wsparcia, bo czuje się jak fatalna matka. Pomysłów, jak ogarnąć sytuację, żeby nie miała więcej miejsca. Tego oczekuje. Empatii też.
  • 15.06.17, 07:17
    Może to głupie pytanie, ale dlaczego nie można z telefonem w ręce stanąć przed kalendarzem i przepisać daty z SMS-a do kalendarza?
  • 16.06.17, 16:56
    pytanie wcale nie glupie i metoda jak najbardziej dobra. mnie tez sie myla daty, dlatego wlasnie mam wszystko wpisane zarowno w kalendarz w telefonie, jak i w duzy kalendarz wiszacy na scianie w kuchni. kalendarz w telefonie mam wspolny z mezem, wiec przypomnienie pojawia sie i mi i jemu rownoczesnie, wtedy mniejsza szansa, ze zapomne. poza tym, przynajmniej co weekend staje sobie przed tym kalendarzem wiszacym w kuchni i sprawdzam sobie daty w nim zapisane, zeby mi sie przypomnialo, co jest w najblizszym tygodniu, a co pozniej.
  • 14.06.17, 13:07
    slabamatka napisał(a):

    > tata jest, w wiecznym niedoczasie, ciągle w pracy. On odbiera z przedszkola, pr
    > zekazuje mi info a ja mylę terminy. Sms od przedszkolanek też czytam wybiórczo.
    >

    Czyli liczy sie wszystko tylko nie dzieckouncertain

    Ja mam kalendarz taki naklejany na drzwi , jest po to aby wlasnie wpisywać wydarzenia.
    A ze mam 3 dzieci meza i dzieci kazdy ma kolor kropki, i na danym dniu kropka i wydarzenie dzien małymi literkami.

    Pod spodem przyczepione listy ze szpitali przychodni, formy do wyplenienia które musze zabrac ze sobą.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 14.06.17, 13:17
    Czemu wszystko tylko nie dziecko? Dzecko liczy się bardzo. Ja to widzę tak, że tak bardzo mi zależy, żeby o czymś nie zapomnieć, tak bardzo spinam się, żeby nie dopuścić do sytuacji, w której dzicko jest nieprzygotowane, nie ma stroju, żeby nie pomyślało, że mi nie zależy, że się nie przejmuję. Chcę, żeby wiedziało, że jest ważne - ono i jego sprawy. tak bardzo chcę, że 'przyspieszam' terminy uncertain
  • 14.06.17, 13:26
    To może przestań się spinać, wyluzuj, i traktuj to tak, jak pozostałe sprawy, które umiesz ogarnąć.
    A póki co rób zdjęcia ogłoszeń w przedszkolu, pokazuj mężowi te zdjęcia i smsy i niech on Ci wpisuje terminy do kalendarzasmile

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 15.06.17, 07:44
    Mowimy o przedszkolaku? Jakie on ma terminy ze musi sie tak spinac z przygotowaniem? Chyba zwariowalas po prostu

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 17.06.17, 00:16
    >On odbiera z przedszkola, przekazuje mi info a ja mylę terminy.


    Ale dlaczego on przekazuje Ci info, zamiast wziac w lapke swoj wlasny smartfon, w tymze smartfonie wybrac kalendarz "dziecko nasze najukochansze" i wpisac prawidlowy termin, jeszcze ustawiajac sensowne przypominajki (typu dwa tygodnie przed balem "kupic kostium", a dwa dni przed "przygotowac kostium na bal")?

    Mnie na takie zachowanie bierze biala wscieklica, bo nie znosze takiego durnego delegowania obowiazkow, mamusia musi sama wpisac termin, tatusiowi raczka odpadnie od zrobienia wpisu we wspoldzielonym kalendarzu, czy co? A moze to on sie myli i mowi, ze bal bedzie w srode?

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • 14.06.17, 13:15
    Masz stwierdzona niepelnosprawnosc umyslowa?bo inaczej nie mozna wyjasnic braku umiejetnosci wpisania wydarzenia do kalendarza pod wlasciwa data.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 14.06.17, 13:28
    Nie 'nie da się wyjaśnić' tylko Ty nie potrafisz sobie wyobrazić innego wytłumaczenia.
  • 14.06.17, 13:39
    Wytlumaczenie jest proste,masz iq pantofelka.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 14.06.17, 13:41
    Ty tak zawsze, czy tylko dzisiaj potrzebujesz komuś przywalić? Bo nie wiem, czy powinnam czuć się jakoś szczególnie wyróżniona.
  • 14.06.17, 13:53
    Pisze zawsze to co uwazam.Nie kryguj sie,i tak wszyscy wiedza,ze to nie twoj pierwszy wystep na forum.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 14.06.17, 14:54
    Dlaczego przywalić. Edel ma rację moja pierwsza myśl była taka że jesteś po prostu głupia.
  • 14.06.17, 12:40
    Ekhm... No a dlaczego chciałabyś przyspieszyć? wink
  • 14.06.17, 13:38
    slabamatka napisał(a):

    > W kalendarzu od razu zapisuję złą
    > datę, jakbym podświadomie od razu chciała przyspieszyć...


    ale jak to? nie potrafię pojąć. skoro zapisanie w telefonie to za mało, to może lepiej rób zdjęcia i wpisuj dopiero w domu sprawdzając pięciokrotnie... nie potrafię pojąć.
  • 14.06.17, 23:22
    Skoro wiesz, że źle zapisujesz, to może skup się przy tym zapisywaniu i sprawdź 2 razy?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • 14.06.17, 12:31
    Tablica korkowa/ścienny kalendarz z wpisanymi datami. Jesli i to nie daje rady - nie uprzedzaj dziecka z góry o spodziewanej atrakcji.
  • 14.06.17, 12:33
    verdana napisała:

    > - nie uprzedzaj dziecka z góry o spodziewanej atrakcji.

    To odpada - musi wiedzieć z góry, żeby się przygotować.
  • 15.06.17, 07:45
    Ale. A co on sie tak przygotowuje??? 5 latek???

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 15.06.17, 10:38
    No proszę Cię, to jest ten wiek kiedy na bal przebierańców trzeba być Elzą/Vaianą/Meridą (sorry, nie wiem za co przebierają się chłopcy), ostatnio na 15 dziewczynek 12 było Elzą (z Krainy Lodu). wink I jak jestes w normalnym ubraniu, to towarzyska smierć. Są też dni koloru (cała grupa w kolorze X), przedstawienia kiedy trzeba mieć strój dobrany do roli, były też dni kotka, kiedy trzeba było założyć coś z kocik motywem itd.
  • 16.06.17, 09:43
    No to dzieki bogu ze moje nie chodzi bo przebierania sie nie awidzi sad

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 16.06.17, 08:34
    No maskarada to problem, ale strój się dostarcza w torbie, więc jak przyniesie wcześniej to Pikuś, gorzej jak w dany dzień zapomni.W każdym razie któreś z nich musi się ogarnąć, bo za chwilę szkoła i dopiero będzie wesoło

    --
    "Natenczas onegdaj azaliż plwasz waść do strawy pozostawionej w holu?"
  • 14.06.17, 12:36

    popieram.
    sama mam duży kalendarz ścienny (wisi w widocznym dla wszystkich miejscu), gdzie jest miejsce, żeby zapisywać wszystko przy konkretnej dacie, zgubiłabym się, gdybym kalendarza nie miała smile Zapisuję zaraz po ustaleniu daty wydarzenia.

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 14.06.17, 12:33
    Rob zdjecia informacji w przedszkolu, wpisuj do kalendarza tel z opcja przypominania o zdarzeniu dzien wczesniej. Sprawdz 5 razy co wpisalas.
  • 14.06.17, 12:37
    Teraz będę tego pilnować jeszcze bardziej niż wcześniej. Nie dopuszczę kolejny raz do takiej sytuacji.
    Bardziej zastanawia mnie skąd to się berze? Dlaczego to robię? Jaki cel podświadomie chcę osiągnąć? Żeby dziecko nie lubiło przeszkola, żeby czuło złość do mnie?
    Nie rozumiem siebie w tej sytuacji...
  • 14.06.17, 12:40
    Może coś odtwarzasz, tylko Ty wiesz co.

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 12:43
    Może cofnijmy się do dzieciństwa Słabej Matki?


    smile smile smile
  • 14.06.17, 12:47
    My? Po co? Niech sama sobie to przemyśli.
    Nic nie poradzę, dla mnie takie zachowania (seryjne) są z kategorii poważnych.
    Sam opis sytuacji mnie rozzłościł.
    Współczuję temu dziecku.

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 12:52
    Cóż, my jako terapeutki oraz Szanowna Autorka, jako klientka smile
    Nie denerwuj się Pade.
    Nie ma matek idealnych. Dzieci też muszą się nauczyć radzić sobie z frustracją wynikającą z tego, ze czasem zawalamy - pardon, ja zawalam, Słaba Matka zawala, Ty może nie... wink Wybacz drobną złośliwość smile Jednak czasem wg mnie odrobina dystansu dobrze robi, a Autorka i tak podchwyci te wątki z dyskusji, które uzna za warte podchwycenia i spowiadać nam się nie musi z każdej myśli. Choć naturalnie może smile Chyba to dość oczywista oczywistość.
  • 14.06.17, 12:51
    slabamatka napisał(a):

    > Bardziej zastanawia mnie skąd to się berze? Dlaczego to robię? Jaki cel podświa
    > domie chcę osiągnąć?

    może za bardzo obciążasz sobie pamięć ? I w momencie, kiedy sobie przypomnisz o wydarzeniu, to chcesz je szybko zrealizowac, żeby miec już z głowy ? smile
    Nie warto - zapisywanie jest lepsze.




    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 14.06.17, 12:53
    Ja się z Wami generalnie zgadzam. Tylko dla mnie dziwne jest to, że zapominanie dotyczy WYŁĄCZNIE dziecka.
    Może to jakiś dziwny zbieg okoliczności. Pewnie tak. Ale skoro tak dla dziecka bolesny, to może lepiej niech ktoś inny zajmuje się pilnowaniem tych terminów?

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 13:13
    Miałam tak z ortodontą córki.
    O wszystkim pamiętałam/miałam zapisane/włączone przypominajki.
    Tylko to nie.
    Odetchnęłam, gdy już przestałą tam chodzić.
    Nie wiem, dlaczego tak było.

    --
    Przypominam, że moderacja jest papieżem forum, a pozycja zobowiązuje.
    nanuk24
  • 14.06.17, 13:21
    Rozumiem, ja dwa razy pokręciłam termin własnej wizyty u dentysty. Niby nieświadomie, ale dla mnie to jasne, że chciałam uniknąć nieprzyjemnego wydarzeniasmile
    Tu autorka pisze, że dotyczy to przyjemności dziecka i jego przedszkolnych spraw. Wspomina o wybiórczym czytaniu smsów.
    Jakoś nie widzę w tym roztrzepania.
    Premedytacji też nie.
    No dziwne to jestsmile


    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 13:28

    może chodzi o to, że nie uczestniczy sama w ustalaniu tych terminów w przedszkolu? (a jeśli chodzi o np. wizyty u lekarzy itp. to jednak jakoś współuczestniczy, bo dopasowuje do swoich planów? ) Nie wiem, tak sobie gdybam big_grin


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 14.06.17, 13:34
    Może, tylko jeśli np. mieszka w bloku, to termin np. przeglądu instalacji gazowej ustala administracja a nie autorka. To samo będzie w szkole - terminy ustalane odgórnie.

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 13:58
    > To samo będzie w szkole - terminy ustalane odgórnie.

    w szkole na szczęście mamy kalendarz szkolny na mobidzienniku, gdzie zapisane są wydarzenia z życia szkoły i klasy smile

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • 14.06.17, 14:04
    Fajne, nie spotkałam się z czymś takim.
    U nas jest info na zebraniu i trzeba sobie samemu powpisywać terminysmile

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 13:36
    O! Może rzeczywiście... czasem wkurzam się, że np przedstawienie jest w takim terminie, że muszę coś tam przełożyć, dostosować się. Ale nie wszystkie wydarzenia, które pomyliłam, wymagały mojego udziału. Pomyślę, dzięki za trop.
  • 14.06.17, 14:46
    Może to podświadoma niechęć.
    Moja córka nie lubiła nosić aparatu, był to dla mnie dodatkowy obowiązek, wcale nie miły, ja nie przepadałam za tymi wizytami, czułam się (bezpodstawnie, patrząc z perspektywy) oceniana jako matka, która zapomniała przypilnować itd.
    Tak, chyba to to, w każdym razie u mnie.


    --
    Wiesz, mamo, za co nienawidzę zakonu krzyżackiego? Bo pokonaliśmy ich w 1410, a w 2017 dalej niszczą mi życie!
  • 14.06.17, 14:46
    Bo tu pierwszy raz zawaliła, więc teraz panikuje i wszystko, co zapamięta, podaje w wątpliwość.

    Ja mam tak, że kiedy raz się pomylę między dwoma datami, to już mylę się zawsze. Własne imieniny nie wiem, czy mam 23 czy 24, a ponieważ są to także imieniny ciotki, co roku muszę sprawdzać.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 16.06.17, 06:53
    nie psychologizuj, tylko sobie zapisuj tongue_out

    --
    'To są bardzo poważne zarzuty!!! [Oh, czyli to nie ty?] O nie, ja, ja! Tylko mówię, że to są bardzo poważne zarzuty.' by król Julian
  • 14.06.17, 12:36
    Jeśli oprócz tego nie katujesz dziecka kablem od żelazka, to się nie przejmuj. Są gorsze przypadłości niż bycie roztrzepanym i zapewniam Cię, że Twojemu dziecku nie zrujnujesz dzieciństwa przez takie drobiazgi. Z czasem z resztą się wyrobisz (choć nie wiem, bo ja mam spore już dzieciaki, a cały czas zdarza mi się o czymś zapomnieć).
  • 14.06.17, 12:40
    Ty sie zajmuj tymi sprawami dziecka, w ktorych jestes dobra (bo ja wiem, spiewanie razem piosenek, budowanie ludzikow z kasztanow, robienie salatki z pomidorami smile) a terminami, datami, schedule etc. niech sie zajmie tata dziecka - podzielcie sie obowiazkami tak zeby kazde moglo robic czesc, w ktorej jest w stanie byc good mama/good tata wink No i good news - dziecko rosnie - juz niedlugo samo bedzie pilnowac swoich dat i terminow - jest nadzieja big_grin Nie biczuj sie tak, sky has not fallen wink Cheers.

    --
    w polsce zona naczelnika panstwa jest kot
    by nalesniku on may 30, 2017
  • 14.06.17, 12:44
    bi_scotti napisała:

    Nie biczuj sie tak, sk
    > y has not fallen wink Cheers.
    >
    Popieram smile
  • 15.06.17, 10:43
    Specyfika polskiego przedszkola. Może i dziury w niebie nie będzie, ale trochę słabo jak cała grupa przebrana w stosowne stroje wystawia Kopciuszka, a Jaś jest w jeansach i tshircie w batmana, bo jego rodzice nie ogarneli kalendarza. Albo odwrotnie - cała grupa ubrana normalnie, idzie sie tarzać na podwórku, a Jaś jest w stroju rycerza, bo rodzice popierdułkali terminy.
  • 15.06.17, 07:54
    ciezka_cholera napisała:

    > Jeśli oprócz tego nie katujesz dziecka kablem od żelazka

    To jest fizycznie niemożliwe, ponieważ od dawna nie ma już żelazek z wyjmowanym kablem (no chyba, że prodiż ma dziewczyna).
    A problem faktycznie rozdęty

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • 15.06.17, 09:02
    To tamte do bicia mialy wyjmowany kabel? Kurcze jakos nigdy sie nad tym nie zastanawialam myslalam ze sie bilo ta koncowka z wtyczka... w sumie to wiele tlumaczy

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 16.06.17, 21:06
    mallard napisał:

    > To jest fizycznie niemożliwe, ponieważ od dawna nie ma już żelazek z wyjmowanym
    > kablem (no chyba, że prodiż ma dziewczyna).

    O pszebuk! A ja moje dzieci caly czas strasze, ze jak sie nie poddadza mojej tyranii, to w koncu kupie zelazko.
  • 14.06.17, 12:46
    No bez jaj.
    Rozumiem jedną pomyłkę, bo sama wtopilam opozniajac dziecku wyjazd do Włoch, ale dogonilam autobus w Cieszynie i od tej pory używam kalendarza w komplecie z wielkim czerwonym markerem.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 14.06.17, 12:47
    KALENDARZ
  • 14.06.17, 13:16
    Ile dziecko ma lat?Też takie wrażliwe jak Ty? po jakimś czasie, w miarę kumaty przedszkolak załapie, że matka totalnie nieogarnięta i nie trzeba się cieszyć na zapassmile. Tez bywam na wszystkich imprezach przedszkolnych, organizuje urodziny itp. ale dzisiaj widze już tu druga nawiedzoną pt. "mission impossible mother of the year" i mi słabo. Te dzieci, za jakiś czas będa dorosłymi, którzy nie będą w stanie znieść braku mleka sojowego do latte.. no ludzie!! Starajmy się, ale bez przesady, dziecko też człowiek, a nie mały bożek. Niech się powoli uczy, że nie cały wszechświat się kręci wokół niego

    --
    "Natenczas onegdaj azaliż plwasz waść do strawy pozostawionej w holu?"
  • 14.06.17, 13:33
    A ja jestem ' taka wrażliwa'? Nie czuję się 'totalnie nieogarnięta' w ogóle, tylko w tej jednej kwestii. I to mnie zastanawia.
    Zebrałam już dużo rad, jak nie dopuścić kolejny raz do rozczarowania dziecka, i z całą pewnością to się nie powtórzy. Co nie zmienia faktu, że mnie cholernie zastanawia, dlaczego tak robię.

    Wstawki o nawiedzonej matce i latte w ogóle nie rozumiem.
  • 14.06.17, 15:04
    Za bardzo się przejmujesz. Im bardziej się nakręcadz, tym bardziej nawalasz.wyluzuj, odpocznij. Od września już nie pomylisz.

    --
    "Natenczas onegdaj azaliż plwasz waść do strawy pozostawionej w holu?"
  • 14.06.17, 13:20
    Zapisuj przypomnienia w kalendarzu telefonu. Ja dodatkowo zapisuje w dużym rocznym kalendarzu któryam w pracy nad biurkiem. Pamiętam wszystko co ważne, np wizyty u lekarza na które się umawiam z pół rocznym wyprzedzeniem, o tym zapomnie to już dno dna.
  • 14.06.17, 13:24
    A mam tel. w obudowie dzie można włożyć kartę, dowód i yam wciskam karteczki z info o wydarzeniach które włanie mi przekazuje nauczycielka, lekarka inaczej zapomnę szczegóły, później na spokojnie przepisuje w oba kalendarze. W dodatku mój mąż też zapisuje.
  • 14.06.17, 13:36
    wprowadzaj wszystko do kalendarza w komórce, przed snem sprawdzaj, rano przy śniadaniu/siedząc na kiblu - sprawdzaj. jak to za mało - rób zdjęcie tablicy ogłoszen z przedszkola, wydrukuj i powies na drzwiach wejsciowych w domu.
    nie wiem co z Tobą nie tak, ale najwyrazniej coś jest faktycznie nie tak, skoro zdarzyło Ci się to więcej niż 1 raz...
  • 14.06.17, 13:38
    Kup sobie mamykalendarz.pl/ i powieś na ścianie, raz w tygodniu w niedzielę wypełniasz na kolejny tydzień a wszystko o czym wiesz wypełniasz na bieżąco, nie kojarz dniami tygodnia tylko datą, tzn. impreza jest 19 lipca, trudno z tego zrobić 12 lipca.
    naprawdę jest to do ogarnięcia.
    Nie rób psychoanaliz tylko zepnij się w sobie i zmień system kalendarzowy, bo ten nie zdaje egzaminu.
    Najwyżej parę razu sprawdź datę.
    Raz można się pomylić, drugi też, no ale nie cały czas.

    --
    "- Jadowity gad na trzy litery...??
    - mąż..."
  • 14.06.17, 13:44
    Mam ten kalendarz odkąd powstałsmile jest świetny
    Plus kalendarz w telefonie.

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 14:24
    Uwielbiam te naklejki smile
    Ale cały czas szukam idealnego kalendarza torebkowego i nie mogę znaleźć. Żeby był ładny, estetyczny, w miarę lekki i ogólnie fajny, z widokiem tygodniowym, ale przejrzystym i miejscem na notatki.
    Oni mają planery, a ja chcę kalendarzyk smile

    --
    "- Jadowity gad na trzy litery...??
    - mąż..."
  • 14.06.17, 13:48
    Wiesz co? Jest jeden ogromny plus tej sytuacji. Że przyspieszyłaś termin a nie przegapiłaś. Czyli dziecko jednak do tego kina pójdzie, albo na przedstawienie. Gorzej, gdybyś przypominała sobie dwa tygodnie PO terminiesmile

    --
    Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
  • 14.06.17, 13:51
    Wiem, to mnie jakoś tam pociesza.

    Zaraz jadę bo dziecko do przedszkola, jedziemy na lody i do parku na plac zabaw. Może wybaczy wink
  • 15.06.17, 07:48
    Lol pomylilas powiedzmy date przedstawienia dzieciak jest gotow tydzien wczesniej i takiej fazy dostaje ze musisz go reanimowac lodami? Rotfl.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 14.06.17, 14:17
    Robisz to, bo jesteś roztrzepana, za bardzo się spieszysz i masz za duże palcesmile Zamień kalendarz na papierowy, w telefonie przy tych malutkich przyciskach bardzo łatwo się rąbnąć z datami.

    Nie szukaj jakiejś pop-psychologicznej podkładki na swoje działanie, bo nie znajdziesz. No, chyba że masz jakąś wersję dys-czegoś, co sprawia, że po prostu pewne rzeczy Ci się mylą i zawsze mylić będą.

    No dobra, możesz jeszcze dziecko trochę mniej nakręcać na fajne wydarzenia, ale to już sprawa drugorzędnasmile.
  • 14.06.17, 14:26
    Nie wiem czemu tak robisz, ale wiem, ze u mnie, jak dzieci byly male, wisiala w kuchni - miejsce strategiczne - biala tablica scieralna, na ktorej pisalam wlasnorecznie i duzymi literami wydarzenia i daty (+ dzien tygodnia). I scieralam, jak juz bylo po.
    Mialam ciagle przed oczyma, z daleka czytelne, przypomnienie.
  • 14.06.17, 14:42
    1. Boisz się, że zapomnisz, więc przyspieszasz.
    2. Masz dysleksję/ dyskalkulię - tu mi pasuje to niewidzenie prawidłowych dat.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 14.06.17, 14:48
    Jeszcze mi przyszło do głowy, że możesz sobie mówić "Tylko żebym na pewno nie myślała, że to tydzień wcześniej" i wtedy, jeśli już połączyłaś z jednym wydarzeniem dwie daty, to leżysz i kwiczysz. Umów się z panią, żeby wysyła mężowi SMS-y (bo tobie nie dochodzą czy jakaś inna bzdura) i niech on ich nie kasuje.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 14.06.17, 14:46
    Normalna jesteś?!
  • 15.06.17, 08:37
    ;D

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • 14.06.17, 22:55
    jestes roztrzepana czy nieprzytomna przy przepisywaniu terminow.
    Powies kalendarz i zapisuj wszystkie terminy jak tylko je dostaniesz, niech dziecko tez ma do tego dostep i w zaleznosci od wieku - samo bedzie cie sprawdzac. Akurat jesli chodzi o szkolne terminy to moje dziecko jest lepiej zorientowane ode mnie i ma nad tym kontrole. Gorzej z dodatkowymi, szczegolnie jak liste terminow roznych dostaje z duzym wyprzedzeniem. Ale od tego sa kalendarze.
  • 14.06.17, 23:06
    Pisałaś tu nie tak dawno pod innym nickiem? Tym od źle kupionej pietruszki?

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 14.06.17, 23:09
    Mam w kuchni takie ,,centrum dowodzenia'': magnetyczna tablica z najważniejszymi sprawami, obok wiszący kalendarz dla dwojga z bardzo wygodnymi rubrykami. Kilka razy dziennie rzucam na to okiem. Smsy i maile szkolne z terminami od razu lądują w kalendarzu. Praktycznie nie ma opcji pomylenia terminu. To tylko kwestia organizacji.
  • 15.06.17, 07:33
    No faktycznie, jest się nad czym głowic. Moze psychoterapia, może Freud by to wyjasnił, ostatecznie forum emama - na pewno nie zawiedzie wink
    Juz o tym pisałam kilka dni temu, wczesniej teź - świat zwariował, jesli w zwykłej ludzkiej gamoniowatosci doszukuje się psychologicznej głębi.
    Czasami robię cos głupio albo zapomunam o prostych sprawach. Z chwilą, kiedy przekonuję się, że na własną pamięc nie mogę liczyc, znajduję takie rozwiązanie, ktore mnie przed podobnymi niespodziankami zabezpiecza.
  • 15.06.17, 07:41
    E tam dobrze ze nie przypominasz sobie tydzien po. Tak to mozecie sie cieszyc dwa razy. Cos jak jak masz budzik na 7 a budzisz sie o 5 i masz jeszcze 2h spania. Hura!

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 15.06.17, 08:59
    Trzeba było nowego nicka zakładać bo pomyliłas termin? Coś z łokciem nie halo?

    --
    butelkowy.blox.pl/html
  • 15.06.17, 09:11
    Hej.
    Dobra, to ja odpowiem w ten wyśmiewany sposób z Freudem, psychoanalizą do 3. pokolenia wstecz i hipnozą.
    Od razu mówię: nie jestem psychologiem, kouczem ani innym specjalistą, natomiast w moim życiu zdarzają się tego rodzaju wydarzenia i mam na nie swoją teorię. Uważam że to podświadomość się czegoś domaga i w tym wypadku pomyślałabym, że podświadomość kmini tak: "Jest przepracowana. Ma za dużo na głowie. Dam jej to do zrozumienia, ale w taki sposób, żeby nie przeoczyła, że coś się źle dzieje. Na czym jej zależy najbardziej? Na dziecku. To niech zacznie zawodzić dziecko, wtedy się zorientuje że coś z nią nie tak, zacznie kombinować i zorientuje się, że potrzeba zmiany."
    No to teraz wyśmiewajcie, ale i tak jestem dumna że nie wspomniałam o odstawieniu nabiału ani badaniu tarczycy.
  • 15.06.17, 10:54
    >No to teraz wyśmiewajcie

    Jak sobie życzysz smile tongue_out

    - "Mój mąż ciągle cos olewa, zapomina, że ma iść z dzieckiem do lekarza, albo zrobic zakupy, kiedy jestem w pracy. Albo nie popłaci rachunkow, chociaż to jego zadanie. W niczym nie mogę na nim polegać. Co to może być?"

    -"Jest przepracowany. Ma za dużo na głowie. Jego podświadomość daje mu to do zrozumienia, ale w taki sposób, żeby nie przeoczył, że coś się źle dzieje. Na czym mu zależy najbardziej? Na rodzinie. Dlatego podświadomośc każe mu zawodzić żonę i dziecko,żeby zorientował się, że coś z nim nie tak, zaczął kombinować i zorientował się, że potrzeba zmiany."


    --
    A ta jak zwykle - myśli po krętacku, po polsku - jak oszukać, jak okraść, jak typowa polaczka - rosapulchra-0
  • 15.06.17, 11:08
    To dobry moment na to, aby dziecko uczyć kalendarza. Nie bede pisała od kiedy moj syn ma swoj kalendarz, bo to nie o to chodzi, ale w ramach zabawy moze codziennie rano skreślać kolejna pozycje w kalendarzu, upieczesz trzy pieczenie na jednym ogniu 😉

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • 15.06.17, 13:20
    To jest dobry moment, że zupełnie dorosła matka dziecka nauczyła się korzystania z kalendarza.
  • 15.06.17, 20:20
    Jest gapa, a dla 5 latka bedzie to frajda.

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • 16.06.17, 06:51
    Masz kalendarz/yk do wpisywania dat?
    Bo powinnaś mieć.


    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.