Dodaj do ulubionych

Gośc ma focha bo... pogoda nie taka

04.07.17, 12:42
O ludzie, nie wytrzymam. Własnie pożegnałam gości - parkę, którą znam pół na pół, tzn ją dobrze i od kilku lat, a jego wcale: niedawno się zeszli no i ona zapytała, czy mogą nas odwiedzic wspólnie. Dłuższy weekend - od piątku do poniedzałku włacznie.

No i niby niedługo i ogólnie daję rade przy takich odwiedzinach (mieszkam nad morzem), ale tym razem sie zezliłam kilka razy, na tego gościa własnie.

Ogólnie - facet w lekkich pretensjach od początku. Pociag nie wygodny, przejscia podziemnego znalezc nie mogli, czereśnie za drogie macie, u nas tańsze.

Olałam, skupiłam sie na koleżance, ale koleś za wszelką cene chciał zamanifestować niezadowolenie z faktu, że je i śpi za darmo w jednym z najpiękniejszych (i najdroższych przy okazji) polskich miast nadmorskich, narzekając na: za twarde łóżko, za drogie ceny w sklepach, za dużo ludzi na Monciaku, za dużo ludzi na plaży, za silny wiatr, za zimna woda i ogólnei w tym stylu. Niby nie za wiele, jedno zdanko w każdym temacie półgębkiem, ale jednak powiedziane tak żebym słyszała, i nie wiem co - chyba sie dogadała z wiatrem, zeby już nie wiał bo Grzesiu nie lubi. Tak mu właśnie odpowiedziałam żartobliwie na uwagę na temat wiatru, i od tego czasu zaczął się temat.

Siedzimy w kawiarni, Grzesiu telefonuje. I na cały regulator, popatrując na mnie: No stary, nad morzem, pogoda kulawa, do kitu (lekki deszczyk raz na 2 godziny, chmury, 20 stopni). Za godzine informacja "Pisze smsy z kumplem, mówie mu jaka tu beznadziejna pogoda, zeby nie przyjezdzał, lepiej gdzie indziej na weekend wybyć". I tak dalej w tym stylu, chyba z 10 razy dziennie, ze złośliwym usmieszkiem w moja strone.

No mysle sobie, grubo po mnie pojechałes - brzydka pogoda u mie w mieście, ale siara.

Żeby nie było, że facet do Lazurowego Wybrzeża przyzwyczajony i z wbudowanymi oczekiwaniami: bezrobotny (podobno chwilowo - od marca) budowlaniec spod Warszawy. Moja kumpelka - klapki na oczach, Grzesiu Grzesiu w co drugim zdaniu.

Zacisnęlam zęby, uwagi o ...ujowej pogodzie znosiłam z usmiechem, doczekałam się ich wyjazdu.

I teraz ona mi pisze na Messengerze że dziękuje za gościne etc etc, i dodaje "Grzesiek tez dziekuje, mówi ze pare rzeczy do poprawki ale nastepnym razem na pewno bedzie lepiej"...

Pare rzeczy do poprawki!! I "nastepnym razem"!! No chyba ktoś tu sni smile))

Eh, wygadac sie musiałam, już mi lepiej wink
Obserwuj wątek
      • 18lipcowa3 Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 12:50
        Tak serio to ja bym nie wytrzymała i coś Grzesiowi powiedziała ale nie każdy umie.. Na miejscu mniej asertywnej osoby powiedziałabym koleżance że jego zachowanie było skandaliczne.

        --
        Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
        • kornelia_sowa Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 12:58
          Jak nigdy zgadzam się z lipcowa.
          Ja bym nie zdzierzyla z pewnością. Za twarde łóżko?
          Oj,Grzesiu,przepraszam. Podobno w hotelu x mają Super owe -doba za pokój 500 zł. Zadzwonie czy maja wolny pokój.
          A koleżance bym odpisała. Nie będzie następnego razu-nic mu się nie podobało. Po co ma się chlopina męczyć? Lepiej w hotelu w Chorwacji

      • banksia Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 05.07.17, 11:32
        "Czemu nie zapytałas Grzesia czemu nie pojechał na lazurowe za 5000 tylko na krzywy ryj mieszka w Sopocie i jeszcze mu źle?"

        hahaha lipcowa, ty tak to moze polzartem ale wiesz co? ja bym cos takiego RZECZYWISCIE powiedziala, prosto w ryj, gdzies majac urazone serduszko znajomej.

        tylko ze ja jestem generalnie antyspolecznym typem z wrazliwoscia emocjonalna nosorozca (wobec obcych) oraz wyznawczynia zasady, ze wobec chamstwa na drasniecie sztyletem odpowiada sie siekiera, dla zaoszczedzenia czasu wink
    • iwoniaw Buractwo level hard - no ale to sama wiesz ;-) 04.07.17, 12:49
      I teraz ona mi pisze na Messengerze że dziękuje za gościne etc etc, i dodaje "G
      > rzesiek tez dziekuje, mówi ze pare rzeczy do poprawki ale nastepnym razem na pe
      > wno bedzie lepiej"...
      >
      > Pare rzeczy do poprawki!! I "nastepnym razem"!! No chyba ktoś tu sni smile))


      To się nadaje do wątku "szczyty bezczelności" czy jakoś tak big_grin big_grin big_grin

      Biedaczyna, ktoś go zmuszał po pozostawania u Ciebie/w Sopocie choćby minutę dłużej? Nie wiem, czy bym zdzierżyła i nie zapytała Grzesia, czy mu wezwać taksówkę, by szybko i sprawnie odwiozła go na dworzec już po pierwszych tekstach...


      --
      "Jakby im tak odjąć trochę jedzenia a dołożyć roboty, to zaraz by się im głupot odechciało"
    • bergamotka77 Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 13:03
      O matko podziwiam Cię ze wytrzymałas te buraczane komentarze. Czesto tak jest ze im mniej ktoś widział tym bardziej narzeka i wybrzydza. Polacy nie kumaja, że nie wypada gościć się za darmo i narzekac. Znam to. Gości mialam nie raz tj znajomych w górach i tez tak bywało. Najsłynniejsza miejscowość górska w Polsce gdzie kilka stow dziennie by im poszlo, ale...wszedzie drogo, jedzenie kiepskie i niedomowe (karczmy) górale naciągaja , konie smrodza, za duzo osób w górach czy na basenie (środek sezonu) itd. Efekt? Od pewnego czasu jeździmy wyłącznie sami.

      --
      "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
    • spanish_fly Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 13:06
      Chodzi chyba o to, żeby zminimalizować przysługę jaką mu ktoś zrobił. Za fajne wakacje należy być wdzięcznym, podziękować i może nawet jakoś się zrewanżować, natomiast w przypadku kijowego łykendu w dziurze i przy brzydkiej pogodzie nie ma o czym mówić. Jeszcze Ty powinnaś dziękować, że ktoś zechciał Cię odwiedzić. Znałam paru takich ludzi.
    • edelstein Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 13:06
      Raz w zyciu mialam taka sytuacje, ale to byla rodzina, powiedzialam krotko " jesli ci nie odpowiada to tam sa drzwi, bo nie musze ani wysluchiwac zalow,ani pretensji,ani ogolnie nic nie musze."

      --
      "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
    • babcia.stefa Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 13:20
      > bezrobotny (podobno chwilowo - od marca) budowlaniec spod Warszawy.

      No i tu masz całe wyjaśnienie.

      Właśnie tak się zachowują ludzie, których tak naprawdę nie stać na pobyt w danym miejscu - dobra, spanie ma za darmo, ale poza tym pewnie wszystko inne typu kawiarnia przekraczało jego możliwości. Przypuszczam, że to jakiś sposób na zachowanie godności, poprawienie sobie humoru czy poczucia własnej wartości. "Nieważne, że na nic mnie nie stać, to miejsce i tak jest do niczego, więc nic nie tracę".

      Opiekowałam się kiedyś parą z Ukrainy, znajomymi znajomego, którzy przyjechali do mojego miasta. Już z rezerwowaniem hotelu było słabo - zażyczyli sobie "dobry hotel w centrum za 120 za 3 osoby". W końcu po długich negocjacjach udało się ich wsadzić do jakiegoś hostelu, w sumie przyjemnego, ale Ritz to nie był, za maksymalną kwotę, jaką mogli wydać, i na tym się kończyły się możliwości płatnicze, więc przez 3 dni za knajpy i wstępy płaciłam ja, bo zwyczajnie było mi ich żal.

      A oni? Ona się trochę mitygowała, ale on się nie obcinał. Wszystko do niczego. Pogoda nie taka, jedzenie niedobre (a zabierałam ich do przyzwoitych miejsc, uprzednio pytając po 10 x, na co mają ochotę), robił awantury w knajpach, że do drugiego dania typu stek z frytkami nie podali mu chleba "bo u nich w każdej knajpie tak jest". Przez całe 3 dni był nadęty, naburmuszony, nic mu nie pasowało. Naprawdę o mało nie zapytałam, po jakiego wuja tu w ogóle przyjeżdżał, dopiero rozmowa z kumplem na czacie, który miał identyczne przejścia z jakąś panią muzyk z Białorusi, i nie było ją nawet stać na kawę w kawiarni, ale jak została zaproszona, to pół godziny wybrzydzała, że filiżanka nie taka jak trzeba, mi rozjaśniła, skąd się bierze takie zachowanie.
        • kondolyza Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 15:13
          jestem w szoku że takie odwrotności mogą być reakcją... ale chyba coś w tym jest co napisała stefa, może jakaś taka pancerna reakcja obronna?
          straszne to.
          nieraz bywało że gdzieś u kogoś nocowałam, na studiach bywało że ktoś coś fundował, ale żeby narzekać i potem skwitować "parę rzeczy do poprawki" - on burak a ona idiotka, bo gdyby ona miała odrobinę rozumu to nie przekazałaby w messengerze takiej wiaodmości...
        • nisar Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 15:13
          A ja to doskonale znam - tacy byli moi pierwsi teściowie. Kupili działkę tam, gdzie kupowali koledzy z pracy teścia. Po paru latach każdy (każdziuteńki) kolega miał spory domek, z łazienką, bieżącą wodą itd. Teściowie mieli malutki, drewniany domek, ze zdobyczy cywilizacji był w nim prąd. Woda była w pompie, toaleta tzw. ekologiczna - wygódka na dworze. Wyobrazić sobie nie jesteście w stanie, jak oni jechali po wszystkich sąsiadach. Ten był głupi, tamten miał krzywe zęby, a żona trzeciego nierówne cycki. Co ciekawe jazdy nasilały się po wizytach u sąsiadów, w ich domach. Co jeszcze ciekawsze (dla mnie) ówcześni teściowie nie mieli lepiej nie dlatego, że nie mieli pieniędzy, tylko a) teść uważał, że on najlepiej wszystko zrobi sam i szło mu to jak z kamienia b) pomiędzy nimi nigdy nie było żadnej wspólnoty, każdy uważał, że kasę ma dawać to drugie.

          --
          Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
        • babcia.stefa Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 17:00
          Bo to raczej nie występuje u osób, które mają chwilowo gorszy okres finansowy (bo te wiedzą, że czasem bywa lepiej, czasem gorzej, a słaby okres kiedyś zapewne skończy), tylko u osób trwale ubogich - np. jesteś po 50., pochodzisz z biednego kraju, zarabiasz równowartość 100 dolarów i raczej nigdy już nie będziesz zarabiać więcej, i nagle lądujesz w kraju, który w porównaniu z Twoim wygląda jak Arkadia, ale wszystko jest 4 x droższe. Tysiące pokus, a na nic Cię nie stać - nie chodzi o to, że musisz oszczędzać na wycieczce i odpuścić najdroższe knajpy (bo mało kto nie ma żadnych ograniczeń i może sobie pozwolić na wszystko), tylko naprawdę na nic, pójście na głupią kawę to spory wydatek, przejechanie się komunikacją miejską to wydatek, a kupienie dziecku zabawki w ogóle odpada. Więc tworzysz sobie taką skorupę, żeby choćby przed samym sobą udawać, że jesteś ponad to, że i tak jesteś lepszy. W restauracji nie podali chleba do frytek, ale głupi ci Polacy! A do muzeum czekaliśmy 15 minut w kolejce! Ta cała Polska to żadna rewelacja, mówię Ci, nie ma się czym podniecać.
          • koronka2012 Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 22:30
            babcia.stefa napisała:

            > zarabiasz równowartość 100 dolarów i raczej nigdy już nie będziesz z
            > arabiać więcej, i nagle lądujesz w kraju, który w porównaniu z Twoim wygląda ja
            > k Arkadia, ale wszystko jest 4 x droższe.

            No wiesz, ale dokładnie tak się czułam jadąc w '89 roku do UK a jakoś nie powstała mi w głowie potrzeba krytykowania wszystkiego dookoła, a już w żadnym wypadku w stosunku do kogoś, kto mnie gości.

            Więc to jednak bardziej kwestia spaczonej osobowości niż odreagowywania różnic w lajfstajlu
          • ewa_mama_jasia Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 07.07.17, 09:42
            To nie zalezy od wieku. Najbardziej narzekają na standard kolonii / zielonych szkół / wyżywienia w świetlicach środowiskowych dzieciaki z biednych środowisk. Nie cenią tego ,co mają za darmo. Przykład z mojej działki. Organizuję szkolenia podwyższające kwalifikacje zawodowe dla młodziezy powyżej 18 lat. Szkolenia trwają prawie 100 godzin, konczą się egzaminem zewnętrznym organizowanym przez Izbę Rzemieślniczą. Bezpłatne dla uczestników jest wszystko: ubezpieczenie NNW, dojazd, zakwaterowanie i wyżywienie, szkolenie, materiały szkoleniowe, egzamin, jakieś drobne rozrywki w trakcie. Pierwszeństwo mają ci, co mieli do szkoły pod górkę i np. teraz mają po 18 - 22 lata a wykształcenie podstawowe, gimnazjalne. Ile osób zgłasza się na szkolenia a potem rezygnuje w ostatniej chwili, sprawiając że część miejsc jest niewykorzystana. Aktualnie rusza szkolenie cukiernicze od poniedziałku, a mnie się wczoraj wysypały 4 osoby. I to nie dlatego, że choroba, przypadek losowy. Nie bo nie. I zamiast 15 osób będzie 11. Szkoda miejsc. Dobrze chociaz, że zgłosili wczesniej, zanim zostali ubezpieczeni i kupiono im bilety na podróż. Ale np. na szkolenie które zaczęło się w ten poniedziałek, dziewczyna w niedzielę wysłała smsa że rezygnuje. Ot tak. Jak już miała kupiony bilet i zapłacone ubezpieczenie.
            Jakby tak ktoś miał zapłacić za takie szkolenie, to by szanował.

            --
            Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
      • ira_08 Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 17:52
        Nie. To chamstwo.

        > Przypuszczam, że to jakiś sposób na zachowanie godności, poprawienie sobie humoru czy poczucia własnej wartości. "Nieważne, że na nic mnie nie stać, to miejsce i tak jest do niczego, więc nic nie tracę".

        Tuż po studiach byłam w Szwajcarii. Zarabiałam jakieś śmieszne grosze i każdy wydatek tam walił mnie po kieszeni. Tym bardziej byłam niesamowicie wdzięczna znajomym, że nas zaprosili, ugościli i dali jeść, choć w ciągu dnia staraliśmy się jeść na mieście (głównie pizza i kiełbaska z grilla, adwent był i jarmarki ratowały życie). I cieszyłam się, że miałam możliwość wyjazdu, nie musiałam czekać kilka lat, aż zacznę lepiej zarabiać (choć i teraz Szwajcaria jest dla mnie b. droga). Nie przyszłoby mi do głowy narzekać, że śnieg, że zimno, że drogo i nie ma darmowych parkingów, bo panie, u nas w Polsce są!
        • babcia.stefa Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 18:43
          >Nie. To chamstwo.

          Tak, to jest chamstwo. Ale przyczyna zachowania jest taka, jak opisałam. Reakcja obronna.

          >Tuż po studiach byłam w Szwajcarii.

          Ale dopuszczasz myśl, że nie jesteś wzorcem metra i różni ludzie takich samych sytuacjach reagują inaczej?
          • tt-tka Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 19:59
            babcia.stefa napisała:

            > >Nie. To chamstwo.
            >
            > Tak, to jest chamstwo. Ale przyczyna zachowania jest taka, jak opisałam. Reakcj
            > a obronna.

            To, przepraszam, taka reakcje trzyma sie dla siebie - mozna sobie pomamrotac pod nosem, ze nie takie znowu mecyje, mozna obsmarowac przed znajomymi po powrocie (padalo, zarcie byle jakie, gorzej i drozej niz u nas, po co mi byl ten Sopot) - ale gospodarzowi/gospodyni dziekuje sie z usmiechem i zapewnia o swoim zachwycie. A juz na pewno nie planuje sie powtorki z rozrywki z poporawkami smile


            > Ale dopuszczasz myśl, że nie jesteś wzorcem metra i różni ludzie takich samych
            > sytuacjach reagują inaczej?

            Tak, ludzie reaguja roznie. Ale kod kulturowy mamy mniej wiecej wspolny i uczono nas na ogol, ze w gosciach jest sie milym i chwalacym.
    • a.va Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 13:35
      Wiesz co, jesteś naprawdę bezczelna, gości zapraszasz i nawet zamówić dobrej pogody ci się nie chce, to są szczyty. Następnym razem dzwonisz do indiańskich szamanów, chłopaki przyjeżdżają, tańczą, co trzeba i pogoda jak w folderach. No może i jest z tym trochę zachodu, ale dla gości powinnaś się postarać!

      Parę rzeczy do poprawki big_grin
      Padłam, po prostu padłam, skąd się tacy ludzie biorą?
      • vi_san Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 13:54
        Jeszcze łóżko musi wymienić, bo niewygodne ma.Nie wiem tylko czy indiański szaman coś pomoże na ceny w Sopocie... big_grin
        Ale tak, ów Grześ to żadne dziwo. Mieszkam blisko [bo tez w Trójmieście] i goście nie mają litości... Nie wszyscy, oczywiście! Ale była u mnie kuzynka z mężem i nastoletnią córką. Do męża zastrzeżeń nie mam, ale panie... Ceny za wysokie, pogoda brzydka, morze zimne, a w ogóle to dlaczego zakaz kąpieli, skoro one przyjechały?! A lody to u nich są tańsze i lepsze! A po co tylu ludzi na Stare Miasto wyłazi?! No, przejść nie można! I w knajpach tłum! I w ogóle to dlaczego nie mam w mieszkaniu osobnego pokoju dla każdej z nich, tylko muszą spać w jednym?! Doprawdy... Nie muszę nadmieniać, ze wspomniane panie były u mnie po raz ostatni?
        A swoją drogą - czas jakiś temu gościłam koleżankę z córą - tez nastolatką. Pogoda była mocno średnia, na plażę tak na serio to nadawały się dwa, góra trzy dni, a i matka i córka były zachwycone - bo byłyśmy w muzeum bursztynu, bo na wieży kościoła Mariackiego, bo na teatr uliczny się załapałyśmy, bo koncert, bo...

        --
        Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
        • chocolate-cakes Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 14:15
          Wszystko zależy od ludzi.
          Muszę powiedzieć że nie mam takich ciekawych doświadczeń z gośćmi wink chociaż pochodzę z Gdańska i wiele lat mieszkałam blisko plaży, potem dalej ale nadal to dobre miejsce na wypady. Fakt że większość rodziny też z Trójmiasta, a reszta jakoś nas nie odwiedzała smile
          • vi_san Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 21:23
            E, no nie, nie lało bez przerwy, chyba tylko jednego dnia na 3 tygodnie pobytu. I zimno tez nie było jakoś strasznie - coś koło 20stC. Na zwiedzanie - ok, na "plażing" - niezbyt, zwłaszcza, że wiaterek i takie tam. Ale dziewczyny [znaczy i kumpela i jej córka] były zachwycone - bo Motława, bo Gdyna, bo Oceanarium, a przed Oceanarium można karmić mewy frytkami - rzuca się a te ptaszyska łapią w locie - młoda była zachwycona, bo ZOO oliwskie, bo katedra i "ruchome" organy... No, wszystko im się podobało! A rok wcześniej kuzynce i jej córce w podobnym wieku - kompletnie nic i stałe fochy.

            --
            Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
    • agata.aaronson Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 13:44
      Ahahah, jest część druga smile))

      Tak jak doradzacie, troche kolezance daję znac że z tym facetem cos chyba nie halo. I czuję że jej tez to świta, bo podróż powrotną w jego towrzystwie już opisuje miej zachwyconym tonem. I co mi pisze:

      Otóż Grzesiu w ramach podarunku na przywitanie przywiózł słoik ryb - takich panierowanych w occie. Robiła jego ciocia czy babcia, nie pamiętam - nie cierpię takich ryb od dziecka, ale wiedziałam że facet z kasą nie stoi za dobrze, nikomu przykrości nie zamierzam wyrządzać więc bardzo uprzejmie podziękowałam i mówię - zjemy na kolację.

      Na kolację wyciągnełam, otworzyliśmy - okropność. Nie tylko dla mnie, ale cała nasza czwórka (w tym Grześ) jednomyslnie odmówiła konsumpcji, nie zjedliśmy łącznie nawet jednej rybki.

      No i co się dzieje - kumpelka mi juz coraz bardziej humorystycznie zaczyna relacjonoawać Grzesia wybryki i pisze tak: Grzesiek kazał przekazać, żebyście te ryby sobie zjedli, on je zostawił dla was. A koło łóżka położył rachunki za śniadania, może się przydadzą.

      Zbaraniałam - kij z rybami, ale jakie rachunki?? Idę, patrzę - leżą dwa świstki z Biedronki: jeden na cztery bułki, 6 jajek i mleko, drugi na popcorn, dwa soki i piwo (piwo do domu nie dotarło, pilismy drinki i wino)...

      Umarłam, tym razem ze śmiechu. Całe szczęscie że koleżanka cytaty pana zaczęła oznaczać prześmiewczymi emotikonkami, bo chyba musiałabym jechac z nią poważnie porozmawiać

      Jak mogę wykorzystać te rachunki, drogie e-mamy? Czy to podstawa do refundacji wczasów Grzesia w kolejnym turnusie?? big_grin

      • niu13 Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 14:34
        Historia mega. Grzesiu burak pierwszego sortu, prostak z kompleksami. Zupełnie jak mój eks szwagier z pomorskiej wioski, który zawsze goszcząc u nas w "stolycy" nie mógł się nadziwić, jaka ta Warszawa ohydna i jak to by go mdliło, gdyby tu musiał mieszkać. Dramat. Najgorszy rodzaj chamidła. Nie wiem, kim jest Twoja kumpela, ale wybór partnera nie najlepiej o niej świadczy
    • kondolyza Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 15:02
      współczuję Ci przede wszystkim presji przyjmowania niekoniecznie bliskich Ci osób - presja jak rozumiem wynika z samego faktu że mieszkasz na stałe w Sopocie.
      Współczuję.
      Na teraz - jestem zwolennikiem gry na czystko czyli czyszczenia sytuacji i zawiesistej atmosfery w powietrzu na bieżąco, bo niby dlaczego Ty masz znosić niedogodność sytuacji podczas gdy oni czują się w tym frywolnie i jakby dyktującymi warunki panami sytuacji? Na Twoim miejscu zadzwoniłabym/albo napisałabym do koleżanki jasny komunikat - że jest Ci przykro że za darmową gościnę otrzymujesz komentarz że "kilka rzeczy do poprawki"
      Czasu nie cofniemy ale ja z pewnością na bieżąco wzięłabym gościa na stronę, aby nie urazić koleżanki, powiedziałabym mu na osobności wprost: Słuchaj Grzesiek, wtedy, wtedy i wtedy powiedziałeś okazałeś przy mnie jawnie niezadowolenie z pobytu. Chcę Ci powiedzieć że jest mi przykro że tak mnie traktujesz. Xsińska jako moja koleżanka zadzwoniła i poprosiła abym udostępniła Wam gościnę, ustaliłyśmy że nie wezmę od Was pieniędzy, ale na boga proszę Cię Grzegorz nie wyżywaj się na mnie za złą pogodę i inne kwestie warunków w mieście. Co do niewygodnego łóżka powiem tylko że mi przykro i jestem zażenowana że nie wychowano Cię właściwie i nie potrafisz odpowiednio się zachować gdy ktoś przyjmuje Cię u siebie goscinnie. Czuję że zachowujesz się wobec mnie tak, jakbym była wynajmującym od którego masz prawo wymagać płacąc."

      Wiem że jest to może mocny tekst ale w sumie jest to też bardzo szczere i proste mówienie o uczuciach. Z mojego dośiwadczenia wynika że takie działa najlepiej.

      Dlaczego on się tak zachowywał? Nie wiem, na pewno się zagalopował i traktował Cię właśnie jak pejsjonat z cyklu płacę=wymagam. Ale przyszło mi do głowy że może on nie chciał jechać? że może jego kobieta "wrobiła go" w wyjazd mówiąc coś w stylu - ale ta Agata już mi tak dlugo suszy głowę przyjedżcie przyjedzcie... Mogło być tez tak że on może myslał że ona Tobie normalnie płaci, albo może mu powiedziała coś w stylu-ja ogarniam nocleg a ty grzesiu płacisz za jedzenie... nie wiem

      Na przyszłość polecam Ci przyjmować takich tylko na jedną noc.
      • agata.aaronson Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 16:52
        Wiesz Kondolyza, jego uwagi bardziej mnie śmieszyły niż złościły. Jedynie pod koniec wizyty czułam się juz znuzona - głupie zaczepki zawsze są irytujące. A dodatkowo facet sam w sobie nie był zbyt ciekawym człowiekiem: taki bierny typ, który najlepiej czuje sie chyba z piwem przed telewizorem, i żeby nikt do niego nie mówił. Sam z siebie nie zaczynał żadnych tematów, nie zaciekawił żadną historią itd. Siedział z zagadkową miną, popijał drinka i wyskakiwał od czasu do czasu właśnie z tekstem typu "no i znowu leje" - kiwając głową w moją stronę bardzo znacząco, jakbym osobiście w taki własnie sposób spiskowała przeciw jego osobie. Nagromadziło mi sie troche pary ale teraz jak go sobie przypomne (i jeszcze te rachunki!!) to sie smieje.

        Nie przypuszczam żebyśmy się spotkali kiedyś jeszcze. Moja koleżanka mam nadzieje że odpuści te znajomość, ale nawet jeśli nie to potrafie sie bronić przed niechcianymi goścmi. Niech mu sie wiedzie, niech znajdzie nową pracę i nowa dziewczynę i niech go ręka broni przed ponownym odwiedzeniem Sopotu - okropna pogoda tutaj i zdecydowanie nie dla niego smile)))))
            • taki-sobie-nick Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 04.07.17, 22:40
              taki-sobie-nick napisała:

              > kondolyza napisała:
              >
              > > sprawdz sobie w SJP
              >
              > Ja nie pytam, co to znaczy, tylko co ty miałaś na myśli.
              > Frywolność jako taka jest związana z erotyką.

              Po porównaniu wpisu z SJP (nie SJP PWN, który jest lepszy i precyzyjniejszy, tylko SJP) i porównaniu z Twoją wypowiedzią (oraz tematem wątku) doszłam do wniosku, że zapewne miałaś na myśli zachowanie niepoważne.

              Frywolny NIE JEST synonimem [i]niepoważnego.
              • kondolyza Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 05.07.17, 09:33
                taki-sobie-nick:

                > Po porównaniu wpisu z SJP (nie SJP PWN, który jest lepszy i precyzyjniejszy, ty
                > lko SJP) i porównaniu z Twoją wypowiedzią (oraz tematem wątku) doszłam do wnios
                > ku, że zapewne miałaś na myśli zachowanie niepoważne.


                serdecxnie gratuluję Ci że postanowiłaś przeprowadzić tę dogłębną analizę 😂
                ale ja naprawdę napisałam to świadomie: "oni w tej sytuacji czuli się frywolnie a gospodyni musiała znosić wszelkie niedogodności, być nimi obciążana czy wręcz obwiniana...
                prościej? parka wpadla na kilka dni nad morze pobzykać a gospodyni nie dosc ze musi ich goscic bo sie podjela to jeszcze do tego musi znosic jego pretensje o zlą pogode,drożyznę i twarde łóżko!

                • taki-sobie-nick Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 05.07.17, 20:08

                  > serdecxnie gratuluję Ci że postanowiłaś przeprowadzić tę dogłębną analizę

                  Nie ma czego, doprawdy. Rozumiem, że skoro wytykam ci błąd, koniecznie musisz mi dowalić.


                  > ale ja naprawdę napisałam to świadomie: "oni w tej sytuacji czuli się frywolnie
                  > a gospodyni musiała znosić wszelkie niedogodności, być nimi obciążana czy wręc
                  > z obwiniana...
                  > prościej? parka wpadla na kilka dni nad morze pobzykać a gospodyni nie dosc ze
                  > musi ich goscic bo sie podjela to jeszcze do tego musi znosic jego pretensje o
                  > zlą pogode,drożyznę i twarde łóżko!

                  Dobrze, wykręcaj kota ogonem, skoro musisz. Widzę, że przyznanie się do błędu przekracza twoje możliwości, lepiej dokopać.
                  • kondolyza Re: Gośc ma focha bo... pogoda nie taka 05.07.17, 21:41
                    ale ja nikomu nie dokopuje tylko odpowiadam na pytanie co mialam na mysli.
                    to Ty mi dokopujezz, z calej dyskusji wyciągasz jedno słowo, które swietnie pasuje do sytuacji, a Ty starasz sie za wszelką cene cos mi udowadniać...
                    naprawdę nie masz co robic w zyciu? z facetem się pobzykac? dzieciom zdrowe jedzenie ugotowac? pograc w monopol? pojsc pobiegac? dla mnie toswiadczy o jakims zaburzeniu zeby w ciekawym watku wydłubywac pojedyncze słowa i za wszelkà cenę dążyć do spiny...
                    i to tam gdzie jej nie ma bo parka naprawdę miala frywolną sytuację (bzykalnia w sopocie,zbyt twarde lożko), a Ty co tu wmawiasz i nie wiadomo jaki jest tego cel???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka