Dodaj do ulubionych

Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach

05.07.17, 20:32
Zainspirował mnie wątek o lęku pracodawców przed zatrudnianiem młodych kobiet. Jak wygląda sytuacja w innych krajach? W sierpniu moja ciotka leci na 4 miesiące do USA, żeby opiekować się wnukiem. Synowa po porodzie będzie miała 2 tygodnie urlopu a później musi wracać do pracy. Gdy 3 lata temu miała cesarkę, jej urlop po operacji też podobno wynosił tylko 2 tygodnie. Czy faktycznie w Stanach dwutygodniowe noworodki masowo oddaje się do żłobków?
Obserwuj wątek
    • kaz_nodzieja Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 05.07.17, 20:43
      Ja jestem ciekawa ile w tych "lepszych" zachodnich krajach jest urlopu macierzyńskiego oraz pełnopłatnych zwolnień na chore smarki.

      --
      Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
      • skat_0 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 05.07.17, 20:50
        Dania tak w skrócie - matce naleza sie 4 tyg przed porodem i 14 po, ojciec ma 2 tyg do wykorzystania w ciągu tych 14 pierwszych rygodni, a potem 32 tygodnie do wyboru, mozna odebrac w ciagu 9 lat, niektórzy w zależności od umowy o prace mogą miec dluzszy- zalezy od branzy i ukladu zbiorowego ze związkami zawodowymi
      • forumologin Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 05.07.17, 20:58
        Ile zwolnien na chore dziecko ja Ci powiem: zero. Katar to nie choroba, a jesli dziecko jest chore ale dobrze sie czuje i tak moze isc do placowki, bo uwaga zarazalo zanim symptomy choroby staly sie widoczne, wiec kto mial sie zarazic to sie zarazil.
        Nie oceniam. Polski system przegina w 1 strone, zachodnie w druga.
        Tyle ze pozytywem systemu zachodniego jest to, ze pracodawca nie boi sie zatrudnic mlodych kobiet, bo wie ze ta a) nie bedzie ponad rok na macierzyskim a potem b) miec 12 tygodni rocznie chorobowego na dziecko
      • zlotarybka_1 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 05.07.17, 20:58
        W Szwajcarii 4 miesiace, czesto pracodawcy dokladaja pare tygodni od siebie. Z drugiej strony koszty opieki nad dziecmi (zwlaszcza niemowletami) sa tak horrendalne, ze sporo rodzicow (nie tylko matek) decyduje sie na dluzsza, bezplatna opieke nad dziecmi niz ustawowe 4 mies.
        Ale z kolei zarobki 1 osoby (plus ulgi podatkowe na dzieci i zasilki) pozwalaja na spokojne zycie nawet sporej rodziny.
          • princesswhitewolf Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 05.07.17, 23:20
            Tu nawet chodzi nie tylko o to czy platne jest to zwolnienie czy nie. Takich nieplatnych dni tez nie mozna wziac wiecej niz 1-2 w roku bo....inaczej cie zwolnia. Wiec niestety kobiety maja wyzwanie z kim zostawic chore dziecko.

            Co nie oznacza ze nie ma zwolnien na twoje zdrowie.

            (tu nie o mnie mowa, bo ja pracuje w zawodzie dosc elastycznym i moge pracowac z domu 2 razy w tygodniu i w godzinach jakie mi pasuja np 7-15ta albo 10ta- 18ta czy jak mi pasuje.)

            Mowie ogolnie o kobietach ze nie jest ty latwo.
            • kaz_nodzieja Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 05.07.17, 23:50
              Straszne. To matki niemowlęcia które w ciągu roku zachoruje dwa razy po 3 dni tracą pracę? Nie piszę już o matkach bardziej chorowitych dzieci.

              --
              Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
              • leyre1 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 07:10
                kaz_nodzieja napisała:

                > Straszne. To matki niemowlęcia które w ciągu roku zachoruje dwa razy po 3 dni t
                > racą pracę? Nie piszę już o matkach bardziej chorowitych dzieci.
                >
                Ja pewnie zwolnia, bo wiesz jak sie pracuje dorywczo przez agencje w miejscach gdzie potrzebuja ludzi na przemial to tak wlasnie jest
                u mnie nie dosc ze nikt nie zwolni to jeszcze 100%platne tak na dziecko jak i na siebie. Do ten pory w kazdym miejsu w ktorym pracowalam tak bylo, wlacznie z duza miedzynarodowa firma
                • szpil1 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 21:14
                  leyre1 napisał(a):


                  > Ja pewnie zwolnia, bo wiesz jak sie pracuje dorywczo przez agencje w miejscach
                  > gdzie potrzebuja ludzi na przemial to tak wlasnie jest
                  > u mnie nie dosc ze nikt nie zwolni to jeszcze 100%platne tak na dziecko jak i n
                  > a siebie. Do ten pory w kazdym miejsu w ktorym pracowalam tak bylo, wlacznie z
                  > duza miedzynarodowa firma

                  A u mnie nie. Nie ma żadnych dodatków, płatne na chorobowym tyle ile muszą zaplacić, nie więcej. Także dużo zależy od firmy.
        • muchy_w_nosie Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 07.07.17, 09:16
          A w którym to kraju jest tak, że masz kilka dni rocznie wolnego na telefon i nie musisz podawać posodu w fodatku te dni się sumują latami? Nie pisanie o wszystki przywilejach w danym pastwie jest po prostu śmieszne. Osobiscie wolałabym mieć 5 dni gratis sumujących się niż możliwość wzięcia l4 opieki.
    • nanuk24 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 05.07.17, 21:14
      Tak, oddaje się masowo dzieci do daycare albo zatrudnia nianię. Nie ma płatnego macierzyńskiego, w każdym bądź razie, prawo pracy tego nie reguluje, co najwyżej można uzgodnić to z pracodawcą poprzez kontrakt.


      --
      "Odkad zaczelam pracowac, staram sie odkladac polowe pensji. (...)Zaczelam to robic gdy bylam samotna matka i zarabialam 800pln miesiecznie, wiec nie kupuje opowiesci, ze sie nie da. " by tully.makker
    • princesswhitewolf Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 05.07.17, 22:10
      W UK przez pierwsze 6 tygodniu otrzymujesz 90% pensji. Pozniej jest SMP przez kolejne 33 tygodnie i jest to 140 funtow czyli nikt za to nie wyzyje chyba ze maz ma normalna pensje. Potem mozna wziac po 33 tyg tzw OML az do 52 tyg macierzynski ale juz ani grosza nie dostaniesz.
      Oczywiscie tak wyglada to w wiekszosci firm, ale bywaja ( rzadko niestety) firmy ktore sa na tyle szczodre ze daja 90% pensji przez cale 9 miesiecy macierzynskiego
      • nanuk24 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 05.07.17, 22:47
        W USA jest 12 tygodni, ale jeżeli przed porodem weźmiesz sobie urlop już do końca ciąży, powiedzmy 2 tygodnie - to Ci się odejmuje od tych 12 tygodni, czyli po porodzie zostaje Ci 10 tygodni.


        --
        "Odkad zaczelam pracowac, staram sie odkladac polowe pensji. (...)Zaczelam to robic gdy bylam samotna matka i zarabialam 800pln miesiecznie, wiec nie kupuje opowiesci, ze sie nie da. " by tully.makker
          • princesswhitewolf Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 05.07.17, 23:15
            to bajki. nie uwazam aby wszystko w Polsce bylo gorsze. W pewnych sprawach w Polsce jest niezle .

            ba, uwazam ze nawet za komuny pod wieloma wzgledami w Polsce bylo niezle: darmowe kolonie, wczasy, dostep do pracy dla kazdego, mieszkania spoldzielcze, byla jakas tam opieka medyczna i nie bylo niedofinansowanych szpitali, darmowe szkolnictwo na niezlym poziomie.
            Nie znaczy to ze uwazam ze komunizm byl lepszy od kapitalizmu, ale... nie da sie ukryc ze mial swoje mocne punkty
            • asia_i_p Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 05.07.17, 23:59
              Z daleka wyglądało dobrze.
              W praktyce, ceną za dostęp do pracy dla każdego (czyli regulację odgórną dostępu do pracy) było to, że jak władzy podpadłaś, to pracy dla ciebie nie było. Na mieszkania się długo czekało, w dofinansowanych szpitalach nie było sprzętu, a przede wszystkim materiałów zużywalnych, do dziś się bujam z wirusowym zapaleniem wątroby typu B przywleczonym ze szpitala; w darmowej szkole uczyli tego, co państwo kazało. Z darmowego obozu harcerskiego moja ciotka, wydelegowana przez swoją matkę w odwiedziny, przywiozła swojego młodszego brata po prostu zagłodzonego. Przywiozła jakąś domową wałówkę, zobaczyła, jak się rzuca na jedzenie, wypytała go jak wygląda codzienna dieta (jak w obozie koncentracyjnym - racjonowany chleb i zupa) i uparła się, że bez niego nie wyjedzie, babcia jakoś przez telefon przekonała obsługę, pewnie raczej groźbą niż prośbą, bo towarzystwo po prostu okradało dzieciaki.

              Ja nie pamiętam darmowych wczasów. Nie wiem, czy ojciec ich nie chciał (rodzice woleli góry, przyzakładowe wczasy były nad jeziorem), czy jako nieprawomyślny nie dostawał. Pamiętam, jak patrzę na ojca przez bramę stoczni rzecznej we Wrocławiu, ma na sobie kask i fartuch, a w ręku trzyma miotłę (zorganizował sprzątanie stoczni, żeby mu strajkujący z nudów nie zaczęli pić i morale nie upadało), a ja się boję, że przyjadą czołgami i go zabiją (chyba myśleli, że spałam, kiedy słuchali Radia Wolna Europa). Miałam 4 lata, równo.

              --
              The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
              • princesswhitewolf Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 00:11
                >że jak władzy podpadłaś, to pracy dla ciebie nie było

                a kazdy mial taka wielka potrzebe podpadania wladzy? Wiekszosc ludzi to zwykli smiertelnicy niespecjalnie z checia wystapien politycznych. Moja matka dzialala w lokalnej Solidarnosci. Nikt jej nie zwolnil z tego powodu. Za wiele zwolnien byloby.

                >Z darmowego obozu harcerskiego moja ciotka, wydelegowana przez swoją matkę w odwiedziny, przywiozła swojego młodszego brata po prostu zagłodzonego.

                Aaa tam , kolejna historia z dziubdziusiem. Matki lubia "dokarmiac". Chlopakowi pewno nie smakowalo, rosl i duzo biegal jak to w harcerstwie... to schudl. A mama chetnie wysluchala o tym "niedokarmieniu" a on sie "do-mamil". Chyba ze mowa o 1945-1963 bo wtedy to siermieznie bylo. W latach 80tych nawet w okresie "kartkowym" nikt z glodu nie umieral az.
                hmm w koncu druzynowa zostalam nawet i nie przypominam sobie glodzenia mnie, pamietam ser, dzem na sniadanie i 2 daniowe obiadki z menazki. Cale dziecinstwo spedzilam na harcerstwie
                no i jezdzilam co roku na kolonie. A to do NRD, a to do Czechoslowacji, a to lokalne. Niestety tylko raz w roku. Wiec jesli pojechalam na zimowisko, to juz kolonii nie bylo czy odwrotnie.

                >do dziś się bujam z wirusowym zapaleniem wątroby typu B przywleczonym ze szpitala

                no ale to nie jest choroba typowa dla komunizmu i dzis tez wystepuje w szpitalach jakby nie bylo...

                >że przyjadą czołgami i go zabiją

                jak mialam 17 lat skonczyl sie komunizm. Czolgi to moze w Warszawie prezentowali. W mniejszych miastach i wsiach nikt nie jezdzil...czolgiem w latach 70- 80tych....

                Wszyscy sluchali Radia Europa. Lokalni partyniacy tez po cichu. NIkt sie nie przejmowal.
                • leyre1 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 07:52
                  princesswhitewolf napisała:

                  > a kazdy mial taka wielka potrzebe podpadania wladzy?

                  Ci, dla ktorych pelna micha nie byla w zyciu najwazniejsza

                  Moja matka dzialalaw lokalnej Solidarnosci. Nikt jej nie zwolnil z tego powodu.


                  Raczej w lokalnym oddziale PZPR, dlatego dobra posadka byla i przywileje m.in darmowe wczasy.
                  Moj wujek za dzialnosc w Solidarnosci zostal aresztowany a skutki traktowania przez milicje do dzis odczuwa,

                  > Aaa tam , kolejna historia z dziubdziusiem. Matki lubia "dokarmiac". Chlopakowipewno nie smakowalo,

                  Tiaaa, no pewnie w koncu princess wie najlepiej,

                  > hmm w koncu druzynowa zostalam nawet i nie przypominam sobie glodzenia mnie, pa
                  > mietam ser, dzem na sniadanie i 2 daniowe obiadki z menazki. Cale dziecinstwo s
                  > pedzilam na harc
                  > no i jezdzilam co roku na kolonie. A to do NRD, a to do Czechoslowacji, a to lo
                  > kalne.

                  Luki w pamieci nie sa problemem, problemem jest ze ty pojecia nie mialas i nadal nie masz o tym jak rzeczywistosc wygladala.


                  > no ale to nie jest choroba typowa dla komunizmu i dzis tez wystepuje w szpital
                  > ach jakby nie bylo...

                  To jest choroba typowa dla braku odpowiednich srodkow w ktorych np uzywa sie igiel wielorazowo, brak sdrokow dezynfekujacych, rekawiczek jednorazowych itp


                  > jak mialam 17 lat skonczyl sie komunizm. Czolgi to moze w Warszawie prezentowal
                  > i. W mniejszych miastach i wsiach nikt nie jezdzil...czolgiem w latach 70- 80ty
                  > ch....

                  To ze w twojej wsi nie jezdzili nie oznacza ze nigdzie, ze ludzie sie nie bali i nie zgineli

                  > Wszyscy sluchali Radia Europa. Lokalni partyniacy tez po cichu. NIkt sie nie pr
                  > zejmowal.

                  Nie wszyscy,,I owszem przejmowali sie, ludzie za to trafiali do pierdla bo ich podkablowano, nikt niekomu nie ufal, kazdy kazdego sie bal
                  Ta mentalnosc wciaz jeszcze pokutuje
              • leyre1 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 07:29
                asia_i_p napisała:

                > Z daleka wyglądało dobrze.

                Nawet z daleka nie wygladalo,

                > W praktyce, ceną za dostęp do pracy dla każdego (czyli regulację odgórną dostęp
                > u do pracy) było to, że jak władzy podpadłaś, to pracy dla ciebie nie było.

                A wladzy mogles podpasc za cokolwiek. Korupcja, kumoterstow bylo przeogromne, najlepsza praca byla dla czlonkow partii, ich rodziny i tych ktorzy mogli zalatwic co trzeba

                Na mieszkania się długo czekało,

                Czekalo sie latami, wiekszosc szaraczkow pomimo pelnego wkladu nigdy sie nie doczekalo bo znowu dostawali ci ktorzy mieli odplwiednie kontakty, byli w partii itp

                w dofinansowanych szpitalach nie było sprzętu, a
                > przede wszystkim materiałów zużywalnych,

                I wielu innych rzeczy, nie mowiac o warunkach, wyzywieniu, traktowaniu pacjenta, no i korupcja jak wszedzie

                w darmowej szkole uczyli tego, co państwo kazało.

                Panstwo radzieckie oczywiscie.

                Z darmowego obozu harcerskiego moja ciotka, wydelegowana przez
                > swoją matkę w odwiedziny, przywiozła swojego młodszego brata po prostu zagłodzo
                > nego.

                Osobiscie nigdy o darmowych nie slyszalam, moi rodzice placili a jedzenie i tak bylo kiepskie


                > Ja nie pamiętam darmowych wczasów.

                Tez nie, rodzice placili.
                Komuna to bylo jedno wielkie g...o, zwykli ludzie (nie partyjne apartczyki i ich rodziny) zmarnowali swoje zycie na ktore nie mieli wplywu, bo niczego zmienic nie mogli, system ich ubezwlasnowolnij
            • leyre1 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 07:16
              princesswhitewolf napisała:

              > to bajki.

              Bajki to ty piszesz

              > ba, uwazam ze nawet za komuny pod wieloma wzgledami w Polsce bylo niezle: darmo
              > we kolonie, wczasy, dostep do pracy dla kazdego, mieszkania spoldzielcze, byla
              > jakas tam opieka medyczna i nie bylo niedofinansowanych szpitali, darmowe szkol
              > nictwo na niezlym poziomie.
              > Nie znaczy to ze uwazam ze komunizm byl lepszy od kapitalizmu, ale... nie da si
              > e ukryc ze mial swoje mocne punkty

              Ojp kolejny wpis potwierdzajacy tylko ogromna ingnorancje

            • iffa4 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 12.07.17, 20:46
              "ba, uwazam ze nawet za komuny pod wieloma wzgledami w Polsce bylo niezle: darmowe kolonie, wczasy, dostep do pracy dla kazdego, mieszkania spoldzielcze, byla jakas tam opieka medyczna i nie bylo niedofinansowanych szpitali, darmowe szkolnictwo na niezlym poziomie. '

              1. kolonie nie były darmowe. Rodzice płacili zależnie od dochodów, resztę dopłacał zakład pracy. Dla mojej rodziny wysłanie dwójki dzieci na kolonie to było poważne wyzwanie finansowe, na które oszczędzało się przez parę miesięcy. Darmowe kolonie miały dzieci górników, pewnie milicji i wojskowych też.
              2. dostęp do wczasów nie był wcale prosty, o ile nie pracowało się w wielkim zakładzie, który miał swój ośrodek wczasowy. Moja rodzina JEDEN raz miała przyznane wczasy nad morzem i JEDEN raz nad Bugiem - a i mama, i ojciec składali podania co roku. Za wczasy też się płaciło, całkiem sporo.
              3. praca dla każdego - tak. Gó...ana pensja dla każdego - też tak. Moja matka jako nauczycielka zarabiała tyle, ile sprzątaczka w jej szkole.
              4. mieszkania spółdzielcze. Czekało się na nie, czasem nawet kilkadziesiąt lat. Ja miałam założoną specjalną książeczkę mieszkaniową jako noworodek, co miesiąc wpłacane jakieś pieniądze, po skończeniu 18 lat zostałam kandydatem na członka spółdzielni, a w roku 1990, kiedy miałam 29 lat, dowiedziałam się że czas oczekiwania na mieszkanie to kolejnych 20 lat lub więcej. Za mieszkanie spółdzielcze też się płaciło - pierwsza rata w momencie zamieszkania, potem co miesiąc całkiem spore kwoty. Państwo wzięło na siebie spłacanie odsetek.
              5. szpitale nie były niedofinansowane. Tu już przegięłaś tak, że głowa mała. Niedofinansowane były zawsze i zawsze było oszczędności. A 'jakaś' opieka medyczna to były wielorazowe igły, znieczulenia w kapance eterem (tak, jeszcze w 1990 roku! się zdarzały), sprzęt diagnostyczny w szpitalu to rentgen, skopia rentgenowska, słuchawki, aparat do ciśnienia i EKG (+ laboratorium), 'kardiologiem' nazywano każdego specjalistę internistę itp itd.
              6. szkolnictwo na niezłym poziomie. Jedyne z czym się zgodzę.

              Nie ma to jak przeżyć 29 lat w socjaliźmie a potem dowiedzieć się, że było tak wspaniale.
              Ej dzieci dzieci ....
      • silverfern Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 00:15
        Nowa Zelandia ma teraz 18 platnych tygodni (jakies grosze). Generalnie przed zajsciem w ciaze sie tutaj ostro oszczedza, bo day cares nie sa subsydjowane i niezadko cala wyplata idzie na zlobek juniora. Sposrod moich znajomych tylko jedna panna wrocila od razu po pol roku do pracy, ale jej maz pracowal w domu i mieszkali z nimi jej tesciowie (Hindusi), to mial sie kto dzieckiem zajac. W Australii podobnie. Mam kolezanke inzynierke, pracuje 32 godziny w tygodniu, po oplaceniu zlobka i niani zostaje jej w kieszeni $30AUD, akurat na paliwo.
        Z innych ciekawostek: zazwyczaj na urlop odchodzi sie miesiac przed porodem. Nikt nie daje zwolnien lekarskich "z powodu ciazy".
          • evee1 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 07.07.17, 05:31
            To calkie mozliwe. Zlobki/przedszkola sa w Au koszmarnie drogie. Pare lat temu wprowadzili platny maciezynski chyba na pol roku, ale to sa jakies grosze straszne (najnizsza krajowa czy jakos tak). Niektore duze korporacje oferuja trzy miesiace platnego macierzyskiego, ale trzeba tam najpierw conajmniej rok przepracowac. Ja nie mialam zadnego macierzynskiego platnbego, ale bez problemu znalazlam za to prace bedac w piatym miesiacu ciazy.
            Na dziecko mozna wziac do roky przerwy z pracy i moga te przerwe wykorzystywac zarowno kobiety, jak i mezczyzni, byle nie jednoczesnie.
            Nie ma czegos takiego jak chorobowe na dzieci. Ja mam 10 dni chorobowego na rok i moge je wykorzystac na dziecko, matke, lub moj wlasny bol glowy. Dalsze wolne to urlop bezplatny.

            --
            Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
            • kaz_nodzieja Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 07.07.17, 07:53
              I słusznie. Firma zatrudnia dorosłego, a nie jego dziecko.
              Zatem chorobowe powinno być dla każdego dorosłego pracownika w tym samym wymiarze, czy jest to 10 dni czy 14 dni.
              Dziecko to prywatna sprawa pracownika. Jeżeli nie radzi on sobie z łączeniem życia zawodowego z posiadaniem dziecka zawsze legalnie i zgodnie z prawem może z jednej rzeczy zrezygnować.

              --
              Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
              • snakelilith Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 07.07.17, 11:22
                kaz_nodzieja napisała:

                > Dziecko to prywatna sprawa pracownika. Jeżeli nie radzi on sobie z łączeniem ży
                > cia zawodowego z posiadaniem dziecka zawsze legalnie i zgodnie z prawem może z
                > jednej rzeczy zrezygnować.

                Przypuszczam, że nie proponujesz utopienie dziecka w beczce, więc zreyzygnować należy z pracy i wtedy żyć z czego? Z zasiłków? Otóż w normalnym kraju taka sytuacja długoterminowo państwu się nie opłaca. Chyba, że żyjemy w bezdusznym systemie, gdzie bogaci robią się coraz bogatsi i otaczają swoje bogactwo murem, by zabezpieczyć się przed coraz biedniejszą biedotą w slumsach. Kiedyś na tych murach musisz jednak postawić ludzi z karabinami, bo jak biedoty się uzbiera, to biedota nie zawaha się wyszarpnąć sobie siłą to, co niesprawiedliwy system nie pozwala jej zarobić w sposób normalny. Dlatego normalne państwa dbają o to, by ludzie z dziećmi nie wypadali ze społecznych systemów, nie stawali się patologią, bo dzieci to coś więcej niż tylko prywatna przyjemność. Normalni pracodawcy wiedzą też, że dzieci to przyszłe pokolenia pracowników, trzeba ich wykształcić, dać szansę na rozwój, fachowcy nie spadają z nieba, a ludzie żyjący na zasiłkach nie zawsze mają pieniądze na zapewnienie swoim pociechom optymalnych warunków, więc pracowników z dziećmi warto społecznie wspierać. Życie to coś więcej niż tylko indywidualne gromadzenie profitu i o wiele przyjemniej żyje się wśród ludzi gdzie wszyscy są w miarę zamożni, a nie tam, gdzie swoje bogactwo zgromadzone na obojętnym przechodzeniu obok potrzeb swoich pracowników musisz zabezpieczać kratami i kłódkami. No ale sam wykluczony z normalnego życia, żadnego stałego związku, żadnej szansy na zrealizowanie rodzinnych życzeń, musisz sobie naturalnie zawistnie pojeździć po tych, którzy mają rodziny, dzieci i są od ciebie inni.
                • evee1 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 13.07.17, 06:00
                  Ja jestem jak najbardziej za spolecznym wsparciem matek po urodzeniu dzieci, czyli platny urlop macierzynski, wsparcie przy oplacie za przedszkole, bo dzieci to przyszlosc spoleczenstwa.
                  Ale uwazam, ze powinno byc to oplacane ze wspolnych podatkow, bo to przyszlosc CALEGO spoleczenstwa, a nie z kieszeni pracodawcy. Zeby pracodawcy sie oplacalo zatrudniac kobiety w wieku rozrodczym, to on na tym nie powinien tracic. Kobieta powinna byc podobnie atrakcyjna do zatrudnienia jak mezczyzna. Dlatego nie on powinien fundowac zwolnienia w czasie ciazy, dlugie urlopy macierzyskie (ale moze jezeli chce w ramach czynienia swojego miejsca pracy atrakcyjnym dla pracownikow, to prosze bardzo). To nie on powinien byc zmuszony do fundowania kuriozalnej przerwy na karmienie kobiecie dopoki karmi (nie wiem jaki jest obecnie przepis w Polsce dotyczacy dlugosci tego karmienia, wiec prosze mnie za slowa nie lapac).
                  Jeszcze dodam, ze jezeli panstwo na to stac, to moze sobie zapewniac wszystkim matkom zasillki od momentu powicie pierwszego dziecka, do czasu kiedy najstarsza pociecha skonczy 18 lat. Ale na takie cos nie ma na ogol panstwowych funduszy i cos po srodku w miare sprawdliwego dla wiekoszosci spoleczenstwa dobrze byloby miec.

                  --
                  Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
                  • sasanka4321 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 13.07.17, 15:33
                    > Ja jestem jak najbardziej za spolecznym wsparciem matek po urodzeniu dzieci, cz
                    > yli platny urlop macierzynski, wsparcie przy oplacie za przedszkole, bo dzieci
                    > to przyszlosc spoleczenstwa.
                    > Ale uwazam, ze powinno byc to oplacane ze wspolnych podatkow, bo to przyszlosc
                    > CALEGO spoleczenstwa, a nie z kieszeni pracodawcy.


                    W takich watkach zawsze kiedys ktos to powie. I wtedy nastepuje cisza. O ile ja pamietam, jeszcze nikt nigdy sie do tego nie odniosl...
        • sfornarina Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 08:51
          > Po czym poznaje się, że niemowlak ma psychiczną traumę lub jej nie ma?

          Te dzieci (i starsze) oddane od niemowlaka widywałam przez cały rok wink Normalne, roześmiane, rozbiegane, jak to małe dzieci. Po prostu nie wiedzą, że można inaczej.

          Moje dziecko też uważa za normalne, że 3-4 dni w tygodniu jest w żłobku/ przedszkolu, bo było tam od zawsze. Niespokojne i trudne do ogarnięcia robi się jedynie, gdy cały tydzień spędzi z nami, bo na przykład jest chore. Po powrocie do żłobka wszystko wraca do normalnej rutyny i znów jest dobrze.

          Zresztą, co za różnica, czy dzieckiem zajmuje się babcia czy pani w żłobku - dziecko przywiąże się do jednego i do drugiego. Więcej, z babcią jest nudno (bo ile babcia może się z dzieciem bawić i mu rozrywki wymyślać), a w żłobku jest plan dnia, zajęcia, aktywności na dworze, dużo dzieci i masa zabawek innych niż w domu.


          --
          It's not about having time. It's about making time.
          • kaz_nodzieja Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 09:13
            A jak z chorobami?
            Oto cytat znajomych rodziców (żłobek prywatny, kameralny):
            "Średnio na miesiąc chodzenia - tydzień w domu (z powodu chorób)"

            --
            Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
            • sfornarina Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 09:21
              > A jak z chorobami?
              Oto cytat znajomych rodziców (żłobek prywatny, kameralny):
              "Średnio na miesiąc chodzenia - tydzień w domu (z powodu chorób)"

              Z tymi chorobami to jest tak:
              - dziecko jednej matki jest ciągle chore, olaboga, z nosa mu się leje, oddychać nie może, smarka, nos czerwonym ciągle siedzi w domu na zwolnieniach.
              - dziecko drugiej matki ma odporność jak koń, jedyne co go tyka, to katar; ale katar przecież nie choroba, nie będzie w domu siedziało. Nos w żłobku przecież też mu wytrą smile

              Jedno i drugie ma katar przynajmniej raz w miesiącu, bo tak wszystkie dzieci mają i już. Matka panikara będzie siedziała z dzieciem na zwolnieniach, matka wyluzowana puści dziecię do żłobka; u jednego i drugiego katar po tygodniu mija big_grin

              Na zwolnienia dzieci się wysyła, gdy są chore zakaźnie: ospa, rotawirus albo są tak chore, że faktycznie leją się przez ręce i paracetamol je na nogi nie stawia. Bo trudno od opiekunek wymagać, by się zajmowały chorym dzieckiem, które trzeba non stop przytulać - to zadanie dla rodziców, nie żłobka. Ale jeśli dziecię tylko pokasłuje i kicha, po podaniu paracetamolu ma normalny apetyt i się ładnie bawi, można słać smile

              --
              It's not about having time. It's about making time.
              • kaz_nodzieja Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 09:31
                Chyba pudło. Bo akurat jedno z nich jest lekarzem, więc nie posądzam o nieznajomość chorób i zagrożeń (lub braku zagrożeń jak choroba lekka) z tym związanych.
                Niemówiąc już o tym, że owo zostawanie w domu nie jest im na rękę ze względu na pracę.

                --
                Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
    • julita165 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 09:13
      Ilość wolnego po porodzie, jak rownież możliwość wzięcia wolnego na chore dziecko moim zdaniem pozostaje w ścisłym związku z wysokością przeciętnych dochodów. W PL bardzo wielu ludzi zarabia 2000-2500 netto, jeżeli ludzie zmuszeni byliby oddać 3/4 pensji opiekunce to taki układ spotykałby się z powszechną krytyką, stąd takie długie urlopy. Jak urlop macierzyński wynosi rok czyli matka wraca do pracy kiedy dziecko ma ok 1,5 roku ( bpo jeszcze urlopy wypoczynkowe, jakieś zwolnienia ) to łatwiej zostawić je w żłobku niż dziecko 6-tygodniowe.
    • zabka141 Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 09:28
      Wielu postepowych pracodawcow w Us wprowadza platne macierzynskie - zwykle 9 tyg. Ale przeciez to nic. W Niemczech masz 6 tyg przed porodem (nieobowiazkowe, ale wielu pracodawcow traktuje kmjak obowiazkowo ze wzglefu na ryzyko litygacji). Oraz obowiazkowe 8 tygodni po porodzie. To jest pelnoplatne.

      Potem jest rodzicielski - generalnie 12 lub 14 miesiecy (jesli oboje rodzice wykorzystuja) od urodzenia dziecka. Odlicza sie z tego te 8 tygodni. Jest to 67 procent pensji, ale dla zarabiajacych bardzo dobrze nie, bo maximum ktore mozna dostac to 1800.

      Teraz jest tez opcja podwojenia do 24 miesiecy jesli rodzice pracuja part time. 3 lata temu gdy ja urodzilam nie bylo takiej opcji. U nas w rodzinie bylo to wiec tak ze maz wykorzytsal pracujac part time 12 mies, a ja tylko te 8 tygodni, po czym pracowalam 2 dni w tygodniu. Chyba jak corka miala 6 miesiecy przestalam pracowac (moj kontrakt na badania sie skonczyl). Wtedy bylam bezrobotna, ale nie na rodzivielskim (znowu 67 procent pensji). Jesli ktos jest bezrobotny i na urlopie rodzicielskim otrzymuje chyba 300 eur.
    • agnieszka_kak Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 17:55
      W Holandii jest 4 tygodnie przed porodem i 12 po porodzie (mozna tez wziaz 6 tygodni przed porodem i 10 po).
      Co ludzie robia potem? Roznie, jak i w Polsce:
      - wykorzystuja urlop wypoczynkowy
      - biora urlop bezplatny (wychowawczy)
      - potem wracaja do pracy na niepelny etat ( czesto 2-3 dni w tygodniu) a w tym czasie dzieckiem zajmuje sie zlobek, au-pair, niania albo dziadkowie

      Jak dziecko choruje troche to dalej idzie do zlobka,
      jak nieco bardziej to bierze sie prace z domu (zalezy oczywisce od rodzaju wykonywanej pracy),
      jak bardzo choruje/wymiotuje/musi isc do szpitala to mozna wziac zwolnienie na opieke (nie wiem, ile tego jest- na pewno mniej niz w Polsce, moj chlopak raz wzial 2 dni na mnie).
    • chicarica Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 06.07.17, 21:32
      Szwecja: 480 dni. Z tego po 90 musi wziąć każde z rodziców, reszta tak jak się podzielą. Przez 390 dni dostaje się 80% wynagrodzenia (jest górny limit, wynosi bodajże coś koło 1000 koron dziennie, czyli 440 zł) a potem 180 koron dziennie. Dni te są do wykorzystania o ile dobrze kojarzę w trakcie 8 lat po urodzeniu dziecka i większość ludzi zostawia sobie część na jakieś wolne z powodu choroby dziecka czy coś.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • monie_pl Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 12.07.17, 19:08
      Jesli tak bylo, to jej macierzynski zostal bezprawnie skrocony. Prawo federalne daje kobiecie, bez wzgledu na wielkosc firmy, oznaczona ilosc tygodni na rekonwalescencje po porodzie: vaginalnym 6 tygodni, cesarka 8 tyogdni. Dodatkowo sa stany gdzie mozna dostac rodzicielski na 12 tygodni. Problem polega na tym, ze sa to urlopy bezplatne i bez obowiazku przedluzania ubezpieczenia zdrowotnego, wiec ze zwgledow finansowych kobiety wracaja do pracy znacznie wczesniej.

      W moim przypadku: 8 tyogdni po porodzie na rekonwalescencje i 12 tygodni rodzicielskiego. Owszem moja tesciowa zjamowala sie malym przez miesiac i pozniej moja mam przez 4, wiec poszedl do zlobka jak mila 10 miesiecy.

      Zlobki w stanach sa tylko prywatne i jesli masz niski dochod mozesz starac sie o dofinansowanie. Jest to droga impreza dlatego wiele kobiet rezygnuje z pracy, bo ich zarobki nie pokrylyby kosztow. Z czasem cena spada.

      --
      wielokropek.blogspot.com/
    • sta-fraszka Re: Płatne urlopy macierzyńskie w innych krajach 12.07.17, 22:13
      W Kanadzie urlop rodzicielski to 52 tygodnie. Jest platny ~60% (tyle, co zasilek dla bezrobotnych, w tym samym miejscu sie tez o niego aplikuje). Niektore zwiazki zawodowe maja wynegocjowane doplaty do 100% przez jakis okres czasu (np. 4 miesiace). Pierwsze 16 tygodni to urlop macierzynski, reszta moga sie rodzice podzielic dowolnie.
      Jesli zacznie sie korzystac z tego urlopu przed porodem, po porodzie zostaje reszta.

      Zlobki sa dofinansowanie w niektorych prowincjach. Wiekszosc opieki przed-szkolnej jest prywatna. I kosztowna.



      --
      A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu
      ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji. — Andrzej Sapkowski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka