Dodaj do ulubionych

Co robią nauczyciele podczas wakacji?

07.07.17, 17:28
Nic. Do pracy wracają dopiero we wrześniu. Mocno im zazdroszczę.
Edytor zaawansowany
  • 07.07.17, 17:31
    Może zmień zawód i sama sprawdź, będziesz wiedziała co robią.
  • 07.07.17, 17:35
    Coś stoi na przeszkodzie, żebyś mogła się przekwalifikować?
  • 08.07.17, 11:55
    Wiele rzeczy stoi. Zobacz ilu ludzi kończy co roku kierunki studiów ze specjalizacjami nauczycielskimi. A później zobacz ilu z nich jest w stanie znaleźć zatrudnienie.
  • 08.07.17, 12:47
    Ja szukam: matematyka, fizyka, historyka! Dobrego! Nie mogę znaleźć! W dużym mieście.
  • 08.07.17, 12:55
    Napisz ogłoszenie na stronie kuratorium.
  • 08.07.17, 13:24
    E tam. Przychodzili. Lekcje prowadzili. Nadzwyczaj nieudolnie. A wymagania mieli!
  • 08.07.17, 15:21
    I co? Nikogo w takim razie szkoła nie zatrudnia?
    Dużo jest tych wakatów?
    Co będzie jeśli nikogo nie znajdziecie?
  • 08.07.17, 16:41
    Jakoś się przemęczymy. Będzie dużo nadgodzin. Wolę tak, niż zatrudnienie kogoś, hm ...
  • 08.07.17, 16:47
    A minister twierdziła że nie można mieć nadgodzin.
  • 08.07.17, 16:55
    Może to prywatna placówka
  • 08.07.17, 17:07
    Możliwe
  • 08.07.17, 21:00
    E tam. Państwowa. Duża.
  • 08.07.17, 21:00
    Ale pracodawcą jestem ja, a nie minister smile
  • 08.07.17, 21:20
    Rozumiem. Tak pytam bo w wielu znanych mi szkołach państwowych nauczyciele mają mieć gołe etaty i zatrudniać nauczycieli, którzy tracą pracę w wyniku reformy. Tak przynajmniej mówią moje koleżanki. Ja pracuję w niepublicznej więc jest inaczej. Z tego co piszesz, nauczyciel może mieć więcej niż półtora etatu i nikogo nie trzeba zatrudniać na siłę. Dzięki za odpowiedź.
  • 08.07.17, 21:25
    No u na (państwowa ) też jest prikaz obcinania nadgodzin - wiele zależy od kuratorium i organu prowadzącego, czy przyklepią projekt organizacyjny. U nas udało się zachować trochę nadgodzin, bo nie było odpowiednich specjalistów.
  • 08.07.17, 21:51
    Myślałam że tak jest jest w całej Polsce
  • 08.07.17, 21:54
    Chyba co nieco zależy od kreatywności dyrekcji i układów z organem prowadzacym 😛
  • 09.07.17, 09:44
    O, Filga!
  • 09.07.17, 14:20
    Znasz filgę?
  • 07.07.17, 17:36
    Cieszą się życiem. Nawet jeśli mają ciężko i użerają się z dzieciarami, to chociaż mają rekompensatę. Ja też się użeram w pracy, a wolnego marne 2 tyg. sad Głupia byłam , nie pomyślałam jak wybierałam zawód 😩
  • 07.07.17, 17:41
    Nic straconego. Maturę masz, studia masz? Uzupełnij wykształcenie o pp i kariera w edukacji przed Tobą. Marzenia trzeba spełniać.
  • 07.07.17, 17:38
    w liceach pracuja w komisjach rekrutacyjnych, poza tym wyjezdzaja na szkolenia, szykuja sie do egzaminow na nauczyciela kontraktowego/mianowanego/dyplomowanego, sprzataja pracownie.

    --
    Ja sama nigdy nie byłam w stanie dociec, czym właściwie jest feminizm. Wiem tylko, że ludzie nazywają mnie feministką ilekroć wyrażam opinie odróżniające mnie od wycieraczki.
  • 07.07.17, 19:10
    buhaha wink


    --
    prawda o krótkim terminie ważności (kosheen4)
  • 07.07.17, 19:39
    nie bardzo wiem, co Cie tak rozsmieszylo.

    --
    Ja sama nigdy nie byłam w stanie dociec, czym właściwie jest feminizm. Wiem tylko, że ludzie nazywają mnie feministką ilekroć wyrażam opinie odróżniające mnie od wycieraczki.
  • 07.07.17, 22:27
    JA też nie. Moja mama, chociaż od września traci pracę (dziękujemy, pani minister!), musiała jeszcze posprzątać pracownię przed remontem. A teraz układa sprawdzian dla poprawkowicza na sierpień.
  • 07.07.17, 17:42
    Regenerują gardła.
  • 07.07.17, 17:50
    Mam nadzieję, ze chociaż trochę wypoczną😊

    --
    olaromanska.blox.pl/html
  • 07.07.17, 17:52
    Co TY robisz podczas urlopu ?-
  • 07.07.17, 17:56
    Znajomi nauczyciele wypoczywają, ale do pracy 15 sierpnia wracają. Jedna na kolonię pojechała, jako kierownik.
  • 07.07.17, 17:56
    To co inni ludzie gdy mają urlop?

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 07.07.17, 17:58
    Zastanawiają się, jak swoimi wakacjami wkurzyć mildenhurst.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 07.07.17, 17:59
    Pracują. Ja zaczynam urlop dopiero za tydzień, kończę w ostatnim tygodniu sierpnia. Pracuję w przedszkolu. Mój mąż (liceum) skończył pracę w tym tygodniu (rada pedagogiczna, segregowanie stosu papierów po całym roku, porządkowanie pomocy). I wraca w 3 tygodniu sierpnia. W międzyczasie odpoczywamy, spędzamy czas z własnymi dziećmi.
    Naprawdę nie możesz uczynić jakiegoś wysiłku i douczyć się ile dokładnie nauczyciele mają urlopu wypoczynkowego, zanim zaczniesz dyszeć zawiścią?
  • 08.07.17, 11:00
    Za przeproszeniem - za głupia jest na to.

    --
    Dzisiejszy bunt jest jutrzejszym prawem, dzisiejsze bluźnierstwo jutrzejszym komunałem.
  • 07.07.17, 17:59
    zapewne dorabiają , bo płace maja tak marne,ze
    więc pracują jako opiekunowie na koloniach, obozach...
    egzaminy wstępne ogarniają do np. liceum ( ja chyba ze 3 dni bite siedziałam),rady sa w trakcie wakacji
    no i urlop maja...bo w ciągu roku ani jednego dnia np. urlopu na żądanie nie mogą brac.
    pracowałam w szkole, to najtrudniejsza i najmniej jak dotad płatna fucha jaką miałam...i po 5 h lekcji byłam bardziej utyrana niż po 12 h gdzie indziej
    gardło wieczne problemy...ból głowy bo wieczny hałas na przerwach...
  • 08.07.17, 12:59
    Nie...nie mają marnych płacy to bzdura.
  • 08.07.17, 22:20
    no co ty powiesz ja jako nauczyciel kontraktowy dostałabym jakies 2350 brutto podstawy CAŁE 350 ZŁ WIĘCEJ NIŻ PŁACA MINIMALNA !! , stażowe niewielkie ( tylko 3,5 roku),dodatek za np. wychowawstwo kiedyś tam dostawałam jakieś 50 zł wow! owszem miałam nadgodziny ,ale teraz chyba niż w szkołach...nauczyciel dyplomowany z 25 letnim stażem może i zarobi te 3000 zł i ponad...ale tuż przed emerytura...chyba że lata po 3 szkołach...nie widzę celu jeżeli z dwoma fakultetami mogę bez problemu zarobić najmniej 5 tys netto gdzie indziej
  • 07.07.17, 18:06
    Pierwszy tydzień - porządki w salach, dokumentacja do rady podsumowującej, szkolenie, rada podsumowujaca, pakowanie pomocy w jednej sali bo się przenoszę. Po zaledwie dwóch latach 😀 w tej sali. Teraz urlop i odpoczynek. Wracam do pracy w połowie sierpnia. Urządzanie nowej sali, układanie planu zajęć, praca przy dużym projekcie, który zacznamy od września.
  • 07.07.17, 18:11
    Nie musisz mocno im zazdrościć.Przeczytaj...i do roboty .Zostać nauczycielem nie jest aż tak trudno-
    to nie jest praca dla wybrańców. m.kariera.forbes.pl/jak-zostac-nauczycielem-czym-sie-zajmuje-i-ile-zarabia-nauczyciel-,artykuly,169636,1,1.html
  • 07.07.17, 18:47
    ". W sumie zarobki nauczycieli kształtują się w wysokości od 700 do 900 złotych miesięcznie na początku kariery do 1 300 - 1 900 złotych później"
    Serio? artykuł z 2014 roku (płaca minimalna w tamtym roku to 1680 zł brutto czyli 1237,20 zł netto) Jakim cudem nauczyciele zarabiają mniej niż płaca minimalna?
    Jakos to mało wiarygodne
  • 07.07.17, 19:05
    Tu masz aktualne w tabeli, to oczywiście pensja zasadnicza, bez motywacyjnego, trudnościowego, trzynastki, urlopowego i funduszu socjalnego oraz innych ewentualnych odatków.
    www.oswiata.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/minimalne-wynagrodzenia-nauczycieli-wyzsze-w-2017-r

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 07.07.17, 19:12
    Generalnie zarobki we wszystkich firmach i zawodach podawane są w formie pensji zasadniczych, bez żadnych dodatków, więc nie rozumiem czemu to tak zaznaczyłaś
  • 07.07.17, 19:17
    Dodatki dość znacząco tą pensję mogą podnieść a te są ustaowe niektóre i się po prostu należą z KN, więc sugerownaie sie tym że nauczyciel zarabia tylko to co jest w tej tabeli jest nieprawdziwe najczęsicej...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 07.07.17, 19:27
    No, trzynastka i świadczenia urlopowe. To, że nauczyciele mają trzynastki wiedzą chyba wszyscy 😉
  • 07.07.17, 19:33
    stażowe , szkodliwe, motywacyjne- u nas jednak tą zasadniczą dodatki podnoszą dość znacznie i nauczyciel jednak to brutto z tabeli to dostaje netto tak naprawdę i nie nie są to jakieś kokosy zwłaszcza w warszawie zapewne ale w moim regionie to całkiem przyzwoita pensja....kiedyś ktoś tu pytał czemu nauczyciele pisząc i mówiąc o zarobkach zaznaczają swój staż ano właśnie ze względu na dodatek stażowy miedzy innymi

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 07.07.17, 19:40
    No alena stażowe trzeba mieć właśnie staż, jak ktoś pracuje drugi rok, to ma cały jeden procent dodatku, szkodliwy? Też nie każdy go ma, motywacyjny również
  • 07.07.17, 19:45
    U nas w placówce ma każdy. Stażyści motywacyjny dostają po półroczu i dostają godziny ponadwymiarowe żeby pensja wzrosła.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 07.07.17, 19:46
    przepraszam o trudnościowy mi chodziło nie szkodliwy

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 07.07.17, 20:01
    No widzisz, a u mnie nie każdy. W dodatku, żeby był na tyle wysoki żeby go odczuć, trzeba sie trochę napracować
  • 07.07.17, 19:44
    Szkodliwy jest chyba rzadki, stażowy i motywacyjny podnosi pensje nauczycieli ze stażem. Problemem w tej chwili nie jest tak bardzo sytuacja nauczycieli na najwyższych stopniach rozwoju zawodowego - chociaż tym, którzy z gołym etatem zostaną w Warszawie nie zazdroszczę - problemem jest ściągnięcie do pracy sensownych młodych, bo się im każe przez pierwszych parę lat żyć na styk, a późniejsze perspektywy są niezłe, ale nie takie, żeby to życie na styk było dobrą inwestycją, jak na przykład w przypadku lekarza stażysty.

    Przy polskim sposobie myślenia nadal opieka nad dzieckiem jest głównie troską matki, więc zawód przyciąga kobiety, bo elastyczne godziny i długie wakacje, i to raczej kobiety z dość tradycyjnym planem na życie. A przydałoby się więcej mężczyzn albo narwanych dziewczyn z zielonymi włosami, żeby trochę ożywić towarzystwo.

    No coś by trzeba było pokombinować. Prawdopodobnie wydłużyć godziny pracy (dać więcej obowiązkowej indywidualnej pracy z uczniem), skrócić urlopy i podnieść pensje, tylko mam wrażenie, że państwo polskie niekoniecznie na to stać.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 07.07.17, 19:31
    Tyle, że to dodatki najbardziej podnoszą pensję tym z dalszych części tabelki. Stażysta wysługi lat ma zero, motywacyjny zero przynajmniej do końca pierwszego półrocza, najczęściej nie dostaje wychowawstwa, więc zero. Kiedy się doda do tego fakt, że na politechnicznych kierunkach nie ma najczęściej bloku przygotowania pedagogicznego (czyli musi to dorobić w pierwszym roku pracy, ale dostaje pensję jak dla nauczyciela bez przygotowania), znalezienie dobrego informatyka graniczy z cudem.

    Jak jesteś dyplomowanym, to ci się już żyje całkiem dobrze, zwłaszcza w małym miasteczku albo z dobrze zarabiającym mężem smile Tylko to jest daleka perspektywa, a teraz PiS chce ją jeszcze wydłużyć. I nie pościągają do zawodu nikogo, kto ma jakąkolwiek alternatywę. Szczególnie źle jest właśnie z informatyką i z przedmiotami zawodowymi.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 07.07.17, 19:43
    Oczywiście z przedmiotami zawodowymi jest kicha największa i rzeczywiście początek bardzo trudny, z drugiej strony chyba absolwenci innych kierunków też od razu rzadko te kokosy zarabiają.


    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 07.07.17, 19:52
    Absolwenci informatyki w firmie, gdzie pracuje mąż, na starcie dostają mniej więcej tyle, ile w szkole dostaliby jako mianowani, czyli chyba po 6 latach obecnie, a po 9 po sugerowanych zmianach PiS. Docelowo mogą się spodziewać zarobków dwukrotnie do czterokrotnie wyższych niż docelowo jako nauczyciele.

    Rzeczywistość szkole uciekła po prostu. To jest ten moment, kiedy należałoby się pogodzić z tym, że lekcje niektórych przedmiotów są prowadzone przez fachowców na umowę zlecenie i podejrzewam, że do tego w końcu dojdzie.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 07.07.17, 19:56
    a nie no pewnie , że się znajdą, jednak biorąc pod uwagę przeciętne uczelnie i kierunki to już podobnie może być...w mojej placówce absolutnie nikt na stanowiskach administracji i obsługi(także kierowniczych)nie zarabia tyle ile dyplomowany z 20-letnim stażem-poza oczywiście dyrektorem placówki, który ma dodatek funkcyjny i tylko dlatego pensję wyższą o niego ale i godziny pracy inne, więc te zarobki nie są niskimi zarobkami z tego punktu widzenia...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 07.07.17, 20:07
    No ja właśnie nie byłabym pewna, czy do tego w końcu dojdzie - tak naprawdę zarobki w zawodzie nauczyciela nie są i nie były atutem w porównaniu z "wszystkimi innymi zawodami świata"; tym, co do zawodu przyciągało ludzi, były dokładnie te bonusy, które się nauczycielom przycina/chce przyciąć, z KN włącznie. Jeśli ktoś jest informatykiem i zechce brać umowy zlecenia, to nie musi do tego celu angażować się w szkołę. Jeśli ktoś chce pracować w szkole, bo jest w stanie przełknąć umiarkowane zarobki w zamian za wakacje, 18h przy tablicy i długie weekendy, to umowa zlecenie jest dlań równie atrakcyjna jak fucha w McDonaldzie (z tym, że w macu prawdopodobnie mają elastyczniejszy grafik).

    Skończymy z b. kiepsko obsadzonymi szkołami publicznymi (będą tam z czasem coraz bardziej tylko resztki Siłaczek i kompletni desperaci) i dobrym rynkiem korepetycji/prywatnych lekcji wszelkich, a nie z żadnymi fachowcami na UZ w szkołach, zobaczysz. sad


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • 07.07.17, 19:09
    W tej chwili oczywiście te zarobki są lepsze, ale dla niektórych nauczycieli wciąż płaca zasadnicza jest poniżej minimalnej i jest to zgodne z prawem, bo są zatrudnieni na podstawie Karty Nauczyciela a nie Kodeksu Pracy. Karta Nauczyciela to nie tylko przywileje. Dane za 2017 - stażysta po kolegium nauczycielskim 1782 brutto, z innym wykształceniem (czyli poniżej inżyniera) 1533 brutto. To ostatnie utrudnia szukanie nauczycieli zawodu do zawodówek (dobry spawacz podejrzewam te niecałe 1600 brutto zarabia w tydzień i nie wiem, czego miałby szukać w szkole) i sprawia, że uczenie gry na instrumentach po muzycznej drugiego stopnia to zajęcie dla hobbystów.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 07.07.17, 19:21
    przyznam, że jestem zszokowana
  • 07.07.17, 19:35
    No to jest niefortunne, bo niestety eliminuje z zawodu zwłaszcza młodych mężczyzn. Zawód się chyba starzeje i feminizuje, a i tak jest bardzo sfeminizowany - nie znam danych, ale patrzę po swoim pokoju nauczycielskim.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 07.07.17, 20:14
    tak, nawet w mojej okolicy mimo, że za tę kasę do pracy chętnych kobiet jest mnóstwo to już faceci się ejdnka nie pchają, chyba ze mająmniej wymagające stanowsika nauczycielski i ciągna więcej niż etat albo dużo nadgodzin ale u nas w mieście ukrócili to na przyszły rok mocno i wielu podziękowałosad

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 07.07.17, 21:25
    Ukrócenie nadgodzin to aktualnie odgórna polityka. U nas dyrekcja bardzo ubolewała nad tym faktem.
  • 07.07.17, 21:45
    tak, u nas także wszystkie dodatkowe zatrudnienia poleciały

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 07.07.17, 21:55
    To polityka dobrej zmiany i dbałość o ty, by jak najmniej nauczycieli straciło pracę.
  • 07.07.17, 22:02
    Dokładnie tak. Mnóstwo nauczycieli traci pracę i nie może być tak, że 6 nauczycieli angielskiego dostanie na cały rok szkolny po 3 stałe nadgodziny. Dyrektor musi zatrudnić jeszcze jedną osobę. Znany przypadek ze znanego mi liceum.
    U mnie trochę jest inaczej bo to szkoła niepubliczna.
  • 07.07.17, 22:04
    Nie zawsze niestety jest to dobre dla dzieci
  • 08.07.17, 11:54
    To JEST praca dla wybrańców. Popatrz ilu absolwentów rozmaitych kierunków ze specjalizacją nauczycielską opuszcza co roku uczelnie. Ilu z nich znajdzie zatrudnienie w zawodzie?
    Coś mi się dzieje jak słyszę: "to zostań nauczycielem". Każdemu kto tak bredzi radzę samemu zostać - skończyć studia żaden problem, ciekawe co później.
  • 07.07.17, 18:13
    Bardzo mi miło być obiektem zazdrości. smile
    Życzę udanego urlopu.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 07.07.17, 18:33
    doładowują sobie +150 punktów do many i +120 do umiejętności osłabiania wroga big_grin


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • 07.07.17, 19:33
    brawo!!!!
  • 07.07.17, 18:46
    Przez pierwszy tydzień, dwa są w szkole, oddają zdają dokumenty, robią przymiarki do dok na przyszły rok, są w komisjach rekrutacyjnych, przygotowują egzaminy poprawkowe. Ostatni tydzień, dwa wakacji mają egz, rady, dokumenty dot nowego roku, pracują w zespołach przedmiotowych i nie tylko i dokonują ewaluacji wszystkiego co się da.
    W międzyczasie odpoczywają.
  • 07.07.17, 18:54
    W tym roku, dzięki dobrej zmianie wielu nauczycieli spędzi sporą część wakacji na rozgryzaniu nowej podstawy programowej, pisaniu programów nauczania oraz tzw. rozkładów materiału.
  • 07.07.17, 19:00
    Od nauczyciela wf-u, przez anglistkę, matematyczkę po nauczycielkę wczesnoszkolną nikt z nich nie pracuje do września ani godziny. Szwagier, koleżanka, żona współpracownika, sąsiadka. Całkiem spora grupa reprezentacyjna jak na jednodniowe badanie.
  • 07.07.17, 19:02
    Oni nie pracują, ja pracuję. I co z tego?
  • 07.07.17, 19:10
    Dlaczego się nie przekwalifikujesz?
  • 07.07.17, 19:17
    Tzn.olewaja rade pedagogiczna przed rozpoczeciem roku?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 07.07.17, 21:58
    I wszyscy w szkole zdali - nie ma poprawkowch w sierpniu? Matur poprawkowcyh też nie mają?
  • 07.07.17, 22:05
    U mnie raczej jest mało poprawek, jeśli są to około 26.08, na ponad 20 lat pracy byłam raz na poprawce z angielskiego. Jeśli już to matma.
  • 07.07.17, 19:04
    A i wisienka:dyrektorka starego jeszcze gimnazjum syna dostępna będzie pod koniec sierpnia. Nie jest tajemnicą, że regularnie odwiedza siostrę w USA.
  • 07.07.17, 19:05
    Monisia, nie desperuj big_grin Idź też do jakiejś roboty, to może i na bilet zarobisz i urlop dostaniesz big_grin


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • 07.07.17, 19:06
    A dyrekcja mojej szkoły siedzi w szkole prawie całe wakacje i pilnuje remontów. Ponownie pytam - no i co z tego?
  • 07.07.17, 19:20
    A to dyrektorzy nie moga odwiedzac siostr w USA?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 07.07.17, 19:38
    > Nie jest tajemnicą, że regularnie odwiedza siostrę w USA.
    Serio, nie jest to tajemnicą? Szokujące. Odwiedzanie sióstr w USA powinno być objęte tajemnicą. Państwową.
  • 07.07.17, 19:41
    Albo przynajmniej poliszynela...
  • 07.07.17, 19:46
    A dlaczego regularne kontakty z rodziną miałyby być tajemnicą?
  • 07.07.17, 23:13
    Bo to znowu podejrzane jest. Rodzina w USA ?
  • 08.07.17, 09:36
    Hmm... myślałam, że od jakichś 30 lat krewni na Zachodzie to nie jest problem smile
  • 07.07.17, 19:04
    Pracuję do 14.07 w szkole a potem od 16.08...
    a Ty co robisz w czasie urlopu?
  • 07.07.17, 19:14
    A jednak zawiść cię zżera. Oj zżera! Przeżyć nie możesz. I śledztwo na forum i śledztwo w realu. A ludzie się śmieją z ciebie, żeś taka zawistna. Oj nieładnie....
  • 07.07.17, 19:19
    siostra nauczycielka, kuzynka nauczycielka, ciotka nauczycielka. Chemiczka, matematyczna, w-fistka. Ostatni dzień w szkole były 28 czerwca na radzie, 26 i 27 miały wolne . Do pracy mają się zgłosic telefonicznie w ostatnim tygodniu sierpnia. Może będzie jakaś rada a może dopiero we wrzesniu. To robią moje rodzinne nauczycielki. Ps. I wcale nie zarabiają mało. Pracują 18 godz tyg. I tak zazdroszczę im , ale już nie ten pesel na zmianę pracy. Żadna z nich w życiu nie zamieniłaby tej pracy na inną.

    --
    prawda o krótkim terminie ważności (kosheen4)
  • 07.07.17, 19:25
    MOŻE BĘDZIE JAKAŚ RADA? Kurde, gdzie one pracują???
  • 07.07.17, 19:53
    miasto wojewódzkie, liceum i podstawówka.

    --
    prawda o krótkim terminie ważności (kosheen4)
  • 08.07.17, 11:12
    U mnie wszystkie zanane mi uczycielki tez tak maja (jak u arkany), naprawde nie wiem co mialby uczyciel robic w wakacje w szkole.
    Aha dyrektor tez nie siedzi 8 godz, przychodzi na 2-3, ale to jeden ze wszystkich ktorych znam.

    --
    "Jethon: PiS łamie konstytucję
    Mazurek: W którym miejscu?
    Jethon: Nie wiem, nie znam się.
  • 08.07.17, 12:46
    No popatrz! A ja siedzę po 10h w szkole! Dokumentacja sprawdzona? Wnioski o różne nagrody napisane? Rekrutacja trwa? Ewaluacje programów są? Nadzór ok? Podsumowanie roku do dokumentów naniesione? Kontrola zarządcza zrobiona? No naprawdę, nie ma co robić!
  • 08.07.17, 12:36
    A to "nie zarabiają mało" to ile to jest kwotowo? Pytam, bo żaden znany mi nauczyciel nie zarabia więcej niż 3500zł netto, a w obecnych czasach to nie są powalające zarobki jak jakby nie było specjalisty z kilkunastoletnim stażem pracy. Zwłaszcza w dużym mieście.
  • 08.07.17, 12:44
    Ja ci mogę powiedzieć ile zarabia stary nauczyciel dyplomowany w niepublicznej szkole za etat. 2700 netto i nie ma już żadnych dodatków. Oczywiście można sobie dorabiać w szkole zaocznej i gdzie tylko chcesz, co też czynię. Sama oceń czy to dużo. Aha, do tego etatu muszę być dodatkowo tak około 4 godzin tygodniowo na terenie szkoły, to są rozmowy z rodzicami itp.
  • 07.07.17, 19:28
    Odpoczywamsmile Dziś się opalałam, odwiedziłam z dziećmi koleżankę, a potem machnęłam 35 km na rowerze.
    A Ty nie zazdrość, tylko rób kurs pedagogiczny i startuj do Zespołu Szkół Budowlanych albo do Policealnego Studium Geodezyjnego.
  • 07.07.17, 19:54
    żeby to było takie proste wink to juz bym robiła. Ale co mi po kursie jak pracy i tak nie dostanę.

    --
    prawda o krótkim terminie ważności (kosheen4)
  • 07.07.17, 20:09
    Ale sprawdzałaś? Bo na nauczycieli przedmiotów zawodowych na ogół jest zapotrzebowanie.
  • 07.07.17, 19:45
    A rekrutację do szkół prowadzą krasnoludki...
  • 07.07.17, 19:52
    jednak tej rekrutacji, rad pedagogicznych, egzaminów, naborów i czego tam jeszcze to mogą najwyżej 7 dni w wakacje i ferie przez cały rok szkolny, więc jak zasuwają dwa tygodnie na początku wakacji i dwa na końcu to albo sa placówką nieferyjną (35 dni urlopu) albo maja za to dodatkowo płacone..

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 07.07.17, 20:06
    Pracowałam tydzień po zakończeniu i pewnie ze dwa przed rozpoczęciem (choć może nie codziennie). Oczywiście,że będę miała za to zapłacone - dostanę dodatek motywacyjny 😀
  • 07.07.17, 20:15
    Nie no, to też nie tak.
    U nas ci, którzy nie rekrutują, mają zajęte 3 dni z wakacji (rada końcowa i dwie początkowe, czasem wyjątkowo trzy początkowe, ale to jak są jakieś duże zmiany albo szkolenie - naprawdę rzadko), a ci, którzy rekrutują, mają zajęte 8-10 dni (tak patrzę po mojej koleżance - 5 dni w pierwszym tygodniu wakacji, 1 dzień, ewentualnie 2 w środku, 2 dni na końcu; ale w zeszłym roku rekrutacja była dłuższa i to było więcej). Po prostu stara się brać do tej rekrutacji co roku innych ludzi, a ci którzy rekrutują, już się o to 7 dni nie kłócą.

    Dodatkowo za rekrutację się nie da płacić. Co jest jedną z bolączek szkolnych - że czasem płaci się za niepracowanie, a nie płaci za pracowanie. Jeżeli mi klasa ucieknie z lekcji albo ma wycieczkę w czasie moich lekcji, to ja mam płacone za tę lekcję chociaż nie pracowałam. Jeżeli po lekcjach przygotowuję imprezę z klasą, to choćbym dekorowała z nimi tę salę na studniówkę do północy (a zdarzało się), to to jest niepłatne. W zamierzeniu ma się po prostu uśrednić do tych 40 godzin, w realu trochę sprzyja podziałowi na tych, którzy odpracowują pensum, a od reszty ich czasu wara i jeleni, to znaczy ehhhmm tych, no, zapaleńców.

    Na przykład w rekrutacji moja koleżanka i ja jesteśmy co rok, bo umiemy robić to poziomowanie (czyli podział na grupy językowe). Reszta bidusiów językowców nie umie i co im zrobisz? A pensja od tego nie zależy.



    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 07.07.17, 20:53
    no to też jest ok, jeśli nawet w jednym roku to jest 12 a w innym wcale to rzeczywiście bez sensu się kłócić no ale tez nie powinno się twierdzić, że to co rok dwa pierwsze i ostatni tydzień wakacji bo tak nie jest a często tak czytam...zresztą praca w szkole czy przedszkolu moim zdaniem jest bez porównania do innych placówek-choćby takiej PPP, a zresztą i w szkole wfista a polonista czy językowiec to inna bajka jendak...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 07.07.17, 21:30
    Wiesz co, niby nie co roku, ale często się zdarza że jednak co roku, choć oczywiście nie dotyczy to wszystkich, a tych najbardziej zaangażowanych, albo (o czym pisała asia), tych, którzy coś umieją. W większości szkół jest grupa jeleni, ktora bez szemrania przychodzi w wakacje i zostaje po godzinach, grupa takich, co robią dużo szumu i wrażenie, i grupa, która nie wychodzi poza minimum
  • 07.07.17, 23:00
    Bardzo dobrze powiedziane.
    Ja to z tych jeleni chyba, bo jeszcze dziś byłam w szkole, chociaż tylko na chwilę. smile
  • 07.07.17, 23:06
    No ja też jeleń raczej i tylko czasem człowieka coś trafia ... 😉
  • 07.07.17, 23:14
    Ano,
    Mnie zwłaszcza jak wszem i wobec trzeba udowadniać po raz kolejny, że nie jest się wielbłądem.
  • 07.07.17, 23:28
    Tylko jeleniem 😂
  • 07.07.17, 23:31
    little_fish napisała:

    > Tylko jeleniem 😂

    Oba kopytne chyba, nie?
  • 07.07.17, 23:35
    Ale tylko jedno rogate 😉
  • 08.07.17, 07:20
    U mnie kompletnie nie potrzebują nauczycieli w szkole po zakończeniu roku szkolnego. Do rekrutacji najwyższej przyszłych wychowawców ale szkoła jest mała, kameralna.
  • 08.07.17, 10:13
    U nas do rekrutacji też, ale do innych rzeczy już tak.
  • 08.07.17, 10:41
    A na przykład?
  • 08.07.17, 10:51
    Poza pracami porządkowymi, które w zasadzie są co roku, bo zmieniają nam się grupy i w związku z tym zmieniają pomieszczenia, do tego zwykły remont, czy tak jak w tym roku adaptacja na potrzeby szkoły części budynku.
    Następnie jest część puzzlowa, najpierw składy grup, co nie zawsze jest łatwe i wiąże się właśnie ze zmianami sal, potem ułożenie dowozów (90%dzieci jest do szkoły dowożona gminnymi autobusami) a potem plan - szkoła specjalna, więc mnóstwo zajęć specjalistycznych, indywidualnych, każde dziecko ma w tygodniu 2-3 takie zajęcia. A potemdo tego wpasowanie planu ponad 40 maluchów z wczesnego wspomagania, z uwzględnieniem mnóstwa zmiennych. No jest co robić 😉
  • 08.07.17, 11:17
    Nie macie tam pań sprzątających, woźnych, konserwatora i kierownika gospodarczego? u nas się oni takimi rzeczami zajmują...poza planem lekcji oczywiście.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • 08.07.17, 11:31
    Pewnie są różne szkoły, tam jest inna specyfika pracy. Rozumiem.
    U mnie naprawdę nikt z nauczycieli nie przychodzi do pracy po zakończeniu roku szkolnego. Jest oczywiście dyrektor i dwoje zastępców, oni wszystko ogarniają. Ewentualnie do rekrutacji 1-2 osoby, które będą miały nowe wychowawstwo, ale nie zawsze, nie co roku. Niektóre sale są malowane i mieliśmy do 23.06 zabrać albo wyrzucić niepotrzebnie szpargały.
    Przychodzimy dopiero na ewentualne egzaminy poprawkowe i 3-4 dniowe szkolenie po 25.08.
    Ale to szkoła niepubliczna.
  • 08.07.17, 11:32
    Plan układa zastępca dyrektora plus ktoś do pomocy, ale w domu.
  • 08.07.17, 11:46
    No u nas też układa zastępca plus dwie osoby do pomocy. Czy to będzie u dyrektorki w domu czy w gabinecie dla mnie żadna różnica - zrobić to muszę
  • 08.07.17, 11:43
    Nie spakują mi pomocy (kosztownych, częściowo zdobywanych własnym zaangażowaniem), tak żebym się potem w tym odnalazła. Podobnie z dokumentami. I nie rozpakują mi tak jakbym chciała w nowym miejscu. Mebli oczywiście nie noszę.
  • 08.07.17, 12:11
    Ok, rozumiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.