Dodaj do ulubionych

Wątek pozytywny: co jest lepsze w Polsce?

08.07.17, 13:59
Zakładam wątek pozytywny: co jest lepsze w Polsce niż w innych krajach, niż w Anglii, Irlandii, Belgii, USA, Niemczech i innych krajach, które znacie, do których wyemigrowaliście Wy albo bliscy?
Daję przykłady:
- chleb - chyba najlepszy na świecie, jego fanem jest m.in. Mick Jagger.
Przedszkola.
-Bankowość elektroniczna - bije Irlandię, USA, Niemcy i inne kraje na głowę.
-Piasek na plaży smile byłem w kilkunastu krajach nad morzem i jedynie na Łotwie był podobny, wszędzie kamienie, skały, drobne kamienie. We Włoszech sztuczny piasek z huty albo kopalni, zupełnie inny i nie taki fajny.
-Młodzież siatkarska smile kadeci i juniory wygrywają wszystko ze wszystkimi smile
Edytor zaawansowany
  • anorektycznazdzira 08.07.17, 14:03
    Chleb- bingo, lepszy niż GDZIEKOLWIEK
    o zgrozo: NFZ jest lepszysmile Akurat porównując do państwowej opieki zdrowotnej w USA, ale chyba się liczy.


    --
    'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
  • majenkir 08.07.17, 14:48
    anorektycznazdzira napisała:
    > o zgrozo: NFZ jest lepszysmile Akurat porównując do państwowej opieki zdrowotnej w
    > USA, ale chyba się liczy.


    A tak konkretnie, to w czym jest lepszy?





    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 16:24
    Biedni mogą się leczyć bezpłatnie na tym samym poziomie co bogaci.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • leyre1 08.07.17, 16:29
    Hahaha, jasne
  • kropkacom 08.07.17, 16:30
    Jaki to poziom? Bo ja ciągle czytam, że prywatnie, za kasę a nie z ubezpieczenia. To dziękuję, postoję.

    --
    "Keep me searching for a heart of gold
    You keep me searching and I'm growing old
    Keep me searching for a heart of gold
    I've been a miner for a heart of gold"
  • triss_merigold6 08.07.17, 16:36
    Gee... prywatnie załatwiasz to co jest względnie tanie, jeśli nie chce Ci się czekać i wiesz, że to usługa doraźna, a nie przewlekłe leczenie. Prywatnie pójdę do konkretnego endokrynologa, ale już np. do lekarza medycyny sportowej zapisywałam syna na NFZ, żeby nie płacić za ileś badań.
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 16:49
    Ja ostatnio byłam na wyrwaniu zęba na NFZ i byłam w szoku. Czysta, nowa przychodnia, przemiłe osoby na recepcji, obsługa jak prywatnie, super znieczulenie po którym nic czułam i cierpliwy chirurg w trakcie zabiegu mówiący co robi, żebym się nie martwiła, że słyszę taki czy inny odgłos itp. Gabinet nowiutki w nowym bloku.
    Na koniec recepta i karteczka z datą przyjścia na kontrolę.
    Wszystko za darmo tj. NFZ. Jakbym miała znowu wyrywać to tylko na NFZ.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • kropkacom 08.07.17, 16:53
    Chodzę do dentysty, który ma kontrakt z ubezpieczalnią. Podobnie z dzieciakami i na przykład z ortodontą. Płace za to co muszę (czyt, nie refunduje ubezpieczenie) a nie dla zasady lub bo chce szybciej czy lepiej.

    --
    "Keep me searching for a heart of gold
    You keep me searching and I'm growing old
    Keep me searching for a heart of gold
    I've been a miner for a heart of gold"
  • kropkacom 08.07.17, 16:51
    Nigdy nie czułam się przez ten system zmuszona tak kombinować. Albo coś pokrywa ubezpieczenie, albo nie. Albo lekarz przepisze dane badanie, albo nie ma takiej potrzeby. No ale to ja.

    --
    "Keep me searching for a heart of gold
    You keep me searching and I'm growing old
    Keep me searching for a heart of gold
    I've been a miner for a heart of gold"
  • naturella 08.07.17, 20:40
    Cóż, ja miałam ostatnio mało przyjemne zdarzenie zdrowotne i to niestety pokazało mi, że szybko i skutecznie znaczy niestety drogo smile Kilka tygodni temu zaczęło mnie coś kłuć pod żebrami. Poszłam więc do gastrologa (prywatnie, bo nawet nie wiem, gdzie gastrologa na NFZ znaleźć), który zalecił usg i badania krwi. Jako, że już byłam zaniepokojona, to zapisałam się na najbliższy termin, znów prywatnie, dwa dni pózniej. Na usg wyszły dwie niezidentyfikowane zmiany na wątrobie. Z otoczką halo, która na tyle zaniepokoiła lekarza, że kazał zrobić jak najszybciej tomografię z kontrastem. W tym celu, żeby skorzystać z NFZ należałoby się zapisać do internisty, wziąć skierowanie do chirurga, a następnie od niego skierowanie na tomografię. A szwagierka czekała na tomografię 8 miesięcy. Ja nie mogłam tyle czekać, bo gdyby była to zmiana nowotworowa, to bym chyba niedoczekała, więc internista prywatnie, za dwa dni tomografia, znów prywatnie. W sumie od pierwszej wizyty ogarnelam wszystko w tydzień. Wynik na szczęście nie okazał się zły, guzki łagodne, zapisałam się jeszcze do hepatologa, żeby dowiedzieć się, czy powinnam kontrolować itp. Tydzień - dla mnie niewyobrażalnie długo, dni pełne stresu, nerwów, niespania w nocy, prawie niejedzenia itp - a z drugiej strony, mega szybko w porównaniu z tym, co byłoby, gdybym zdała się z całą tą ścieżką (gastrolog-usg-badania krwi-internista-badania krwi-chirurg-tomografia-hepatolog) na NFZ. Ale kosztowało mnie to dokładnie 1080 zł.
  • triss_merigold6 08.07.17, 20:49
    Mogłaś to wszystko zrobić równie szybko, a trochę taniej czyli zacząć od usg, na badania krwi wziąć skierowanie od internisty i zrobić na NFZ i z wynikami usg i badań krwi iść do gastrologa, potem do znów internisty na NFZ po skierowanie na tomografię i tę robić prywatnie. Oszczędziłabyś 2x na interniście i badaniach krwi.
  • naturella 08.07.17, 20:58
    Może tak, ale w tym potężnym stresie nie myślałam o tym - bo od razu zobaczyłam w myślach tę kolejkę emerytów, którzy codziennie rano stoją pod naszą przychodnią, żeby pójść do internisty, nie czułam się na siłach zupełnie. A od gastrologa zaczęłam, bo nie wiedziałam, że bedzie usg potrzebne (nie miałam nigdy żadnych problemów zdrowotnych i moje wizyty u lekarzy ograniczały się do ginekologa i badań profilaktycznych typu okulista, kardiolog, dermatolog itp).
  • anorektycznazdzira 09.07.17, 13:45
    Ludziom się ciągle zapomina, że leczenie, to nie badanie krwi i hormonów raz w roku ani nawet nie konsultacje neurologa od czasu do czasu.
    Życzę powodzenia w prywatnym leczeniu nowotworu, cukrzycy czy skomplikowanego złamania kręgosłupa.
    Ja też leczę prywatnie zęby, badam tarczycę, chodzę do prywatnego gina, a jak raz w życiu robiłam synowi diagnostykę kardiologiczną, to zapłaciłam za wszystko. Ale z tego powodu nie zaczęło mi się wydawać, że prywatnie zrobiłabym mu także operację serca, gdyby była potrzebna.



    --
    'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian
  • bywalec.hoteli 10.07.17, 11:21
    Owoce miękkie
  • olena.s 10.07.17, 11:47
    Owoce miękkie w Polsce najlepsze sa polskie, albowiem, uważasz, owoce miekkie się strasznie słabo przewożą. Im soczystsze i dojrzalsze tym gorzej.
    Nie wykluczam, że owoce miękkie w ABurii najlepsze będą aburyjskie, z tego samego powodu. A importowane polskie, wybrane, najtrwalsze odmiany będą uważane za gorsze.
  • princesswhitewolf 10.07.17, 11:57
    no ale tez chodzi o cene vs jakosc. W Polsce w sezonie wypada to rewelacyjnie nawet w stosunku do pensji przecietnego Polaka.
  • bywalec.hoteli 10.07.17, 19:49
    Przewożą się. U Ciebie na Ukrainie się nie przewozi owoców miękkich?
  • olena.s 11.07.17, 08:57
    ?
  • bywalec.hoteli 11.07.17, 21:40
    No jesteś Ołena, nie? To ukraińskie imie
  • bialeem 11.07.17, 22:03
    Serio? Próbujesz rozszyfrowywać loginy? Triss jest ruda, a kura jest domowa?

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • bywalec.hoteli 12.07.17, 00:16
    Akurat Ołena pisze dużo rzeczy, które wskazują, że jest związana z Ukrainą lub dużo o niej wie.
  • olena.s 12.07.17, 00:37
    Mój Boże kochany..... Nie, nie jestem Ołeną. Ciekawe, że mój poziom wiedzy jest przez ciebie określany jako "duża wiedza". Czuje sie tym jednak raczej zasmucona niż pochlebiona. Zaś snute przez ciebie asocjacje są jeszcze bardziej żenujące.
  • bywalec.hoteli 12.07.17, 09:45
    To może Oleną. A powiedz gdzie jest najlepszy kwas chlebowy?
  • olena.s 12.07.17, 10:18
    Eh, durnoto, odwieczna.... Nie, niestety nie mam kozaków w rodowodzie. Ukraiński incydent mojej rodziny zamyka się w kikudziesięcioletnim posiadaniu przez moich niemieckich przodków mająteczku gdzieś we lwowskiem czy stanisławowskiem w I poł XIX wieku. Potem bowiem przenieśli się do Łodzi, gdzie pradziadek nauczał w szkole robotniczą dziatwę, a prawuj robił wielkie interesa. Oczywiście nie takie, jak w złotym wieku, kiedy (rzekomy) przodek, w którego wierzy snobistyczniejsza część niemieckiej rodziny, wydawał córkę za Piasta śląskiego blisko tysiąc lat wczesniej, ale całkiem spore. Zaś białoruski incydent znacznie mniej reprezentacyjnej smile części mojej rodziny był raczej - po języku, sentymentach i wyznaniu sądząc - polskiej proweniencji. Nawet dysponowałam praciotką, stara panną, która pozostała romantycznie w tym stanie do śmierci, albowiem jej podstępny ojciec na łożu śmierci nakazał jej przysiąc, że "do cerkwi nie pójdzie", co skutecznie odseparowało ją od jakiegoś prawosławnego wzdychacza. Starczy, czy dalej chcesz zgłębiać moją genealogię?
  • bywalec.hoteli 12.07.17, 10:22
    A powiedz gdzie jest najlepszy kwas chlebowy?
  • olena.s 12.07.17, 10:26
    Nie mam pojęcia, bo nie lubię.
    Czy mogę uznac, że zakończyliśmy kontrolę mojego pochodzenia, czy coś jeszcze cię głęboko niepokoi?
  • undoo 12.07.17, 18:14
    Na Ukrainie, zdecydowanie :p
  • undoo 12.07.17, 18:13
    A jest cos zlego w ukrainskich korzeniach, ze tak sie ich bronisz i wypierasz, i dowody przytaczasz? Bo gosc jak zwykle gada od rzeczy i bzdury pisze, a ty od razu w zaparte, ze mowy nie ma. To jakis wstyd z tymi ukrainskimi korzeniami, ze jak obelge potraktowalas?
  • olena.s 12.07.17, 21:02
    Złego? Skąd, jakbym miała jakiego Bohuna z lirą to byłoby to superanckie dopełnienie mojego zmiąchanego zestawu przodków.
    Ale ponieważ nie lubię takich szmalcowniczych zachowań, a gościu walił kulą w płot to zabwane było uchylenia rąbka.
  • undoo 12.07.17, 23:18
    Aha, rozumiem.
  • anorektycznazdzira 09.07.17, 13:48
    W tym, że w ogóle jest big_grin
    Prywatnie uważałam NFZ za najgorszy szit z możliwych, aż któregoś razu mój mąż zaczął wypytywać znajomą Amerykankę, która zamieszkała w PL dlaczego to zrobiła. Nie usłyszałam ani słowa o wspaniałej kiełbasie ani o gościnnych, szczerych ludziach. Na pierwszym miejscu wymieniła ubezpieczenie społeczne, potem jeszcze kilka rzeczy.
    Wtedy dowiedziałam się, że nasz zasrany NFZ może mieć o dziwo jakąś realną wartość smile


    --
    'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian
  • triss_merigold6 09.07.17, 14:04
    Zdziwiona? Wystarczy pooglądać współczesne amerykańskie seriale z motywem choroby, choćby "Breaking Bad" czy "Sons of Anarchy" (tam jest szeryf chory na raka). Ojciec mojego faceta od dobrych 30 lat mieszka w Stanach i nie boi się kontaktu ze służbą zdrowia tylko dlatego, że pracował przy rozbiórce WTC, dostał rentę i został odgórnie objęty jakimś genialnym ubezpieczeniem medycznym.
    Na zabiegi w ramach naszego NFZ czekasz dłużej czy krócej, ale np. konieczność wszczepienia endoprotezy czy rehabilitacja po wylewie nie powodują, że musisz zamieszczać w przyczepie na pustyni.
  • anorektycznazdzira 10.07.17, 06:56
    >Zdziwiona?
    Niespecjalnie. Przykłady podajesz właśnie te, o które mi chodzi.


    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • chicarica 08.07.17, 14:07
    Krakowska sucha i piasek na plaży.
    Ceny.
    Kosmetyki polskich marek typu Dermika czy AA.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • magkul99 08.07.17, 14:12
    O tak, chleb wygrywa wszystko i produkty regionalne typu kaszanka. No i wódka nasza czysta biała. No i nasze mazurskie bociany i klimaty...
  • snakelilith 08.07.17, 15:06
    No i nareszcie coś, pod czym mogę się podpisać - kaszanka. Dobrej, śląskiej kaszanki mi brakuje.
  • gulcia77 08.07.17, 15:15
    Rolady, gumiklejzy i modro kapusta tyż.

    --
    "Soon we are done, and the hourglass is empty
    So there's nothing more to say"
  • snakelilith 08.07.17, 15:27
    gulcia77 napisała:

    > Rolady, gumiklejzy i modro kapusta tyż.
    >

    Może być, tyle tylko, że to niemieckie wynalazki.
  • gulcia77 08.07.17, 16:53
    Gdybyśmy bardzo chcieli szukać tylko naszych "nnaszości", to nawet pierogami nie moglibyśmy się pochwalić 😀

    --
    "Soon we are done, and the hourglass is empty
    So there's nothing more to say"
  • olena.s 08.07.17, 16:55
    Ruskie pierogi, barszcz ukraiński, ryba po grecku, karp po żydowsku....... Kultury sie przenikają, jak wiadomo.
  • jaulfa 09.07.17, 22:01
    Co to gumiklejzy??
  • thea19 09.07.17, 22:04
    nie jestem pewna ale chyba kluski slaskie sadzac z zestawienia
  • nenia1 09.07.17, 22:06
    Tak, to kluski śląskie smile
  • jaulfa 10.07.17, 13:07
    Dzięki
  • wielki_uscisk 10.07.17, 19:57
    A Ty ze Ślunska, neniu1? smile
  • wielki_uscisk 09.07.17, 01:18
    chicarica napisała:

    > Krakowska sucha i piasek na plaży.

    No ten chleb (już wcześniej wymieniany) i duże bułki (te brązowe, zwykłe, ''z przedziałkiem'' i nie dmuchane)
    Podwędzany ser biały z Lidla firmy Pikok smile
    Wędzone, podsuszane wędliny (boczki, polędwiczki)
    Kabanosy
    Żółte sery
    Musztardy Kamisa albo Roleski
    Kapusta kiszona
    Ogórki kiszone (ale takie chrupkie, z solą kamienną)
    Słodycze (Michałki, Kasztanki, Princessy XXL smile)
    Makowiec z kruszonką
    Makówki (ale mokre smile)
    Sernik z kruszonką
    Jabłka zielone - papierówki? (kwaskowate i chrupiące)
    Szprotki wędzone na wagę (w papierze owinięte)
    Zapiekanki z pieca (co roku się napycham w Małej Gastronomii)
    Kiedyś (z 30 lat temu) wydrążone bułki z pieca nadzieniem grzybowym smile

    Budownictwo i stolarka okienna (wraz z montażem) - tańsze i lepsze.
    Kwestia klimatu - ale po brytyjskich domach to ciągi chyba zawsze są.

    Usługi, np. mechanicy samochodowi

    > Ceny.

    Teraz już tylko zakwaterowanie, benzyna, alkohol i papierosy, pieczywo, swojski nabiał i mięso/wędliny.
    Brzmi dużo - ale już np. soki i inne spożywcze artykuły, albo nawet ubiór już w podobnych cenach.

    > Kosmetyki polskich marek typu Dermika czy AA.

    Dr. Eris (czy to zmieniło nazwę na któreś z powyższych?)
    Pencety i obcinaki smile wiem, śmieszne ale prawdziwe - co roku kupuję w Rossmanie... bo w UK marketach to prawie zawsze same chłamy smile
  • snakelilith 08.07.17, 14:10
    bywalec.hoteli napisał:

    > - chleb - chyba najlepszy na świecie, jego fanem jest m.in. Mick Jagger.

    Co za bzdura. Mick Jagger zna pewnie tylko chleb brytyjski i amerykański, więc każdy może wydawać się lepszy od tego, ale najlepszy chleb mają Niemcy. Bardzo dobry chleb mają też Szwajcarzy i Duńczycy. Polska nie jest wcale jakaś wyjątkowa i prawdę mówiąc będąc u rodziców mam problem ze znalezieniem dobrego chleba, od kiedy nasz stary śląski piekorz zamknął zakład. Mój ojciec musi po dobry chleb jeździć 30 km.

    > -Bankowość elektroniczna - bije Irlandię, USA, Niemcy i inne kraje na głowę.

    Że niby co? A co proponują niby w Polsce czego nie ma w innych krajach?


    > -Piasek na plaży smile

    Bła, cha, cha. Nie wiem gdzie byłeś, ale pewno nigdy na zachodnim wybrzeżu Jutlandii. Nie tylko piasek fajny, ale plaże kilometrowe i bez parawanów.

    Innych rzeczy czyli przeszkola i kadry siatkarskiej nie oceniam. Może być, że najlepsze. Nie wiem.
  • edelstein 08.07.17, 14:15
    Chcialam zauwazyc, ze dzoelac z Niemcami linie brzegowa nie ma mozliwosci by piasek byl lepszy wink

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • snakelilith 08.07.17, 14:25
    Akurat niemieckiego wybrzeża Bałtyku nie znam, więc nie chciałam się spierać, ale Dania ma plaże jak na Karaibach, zapomniałam nawet o malowniczej wyspie Fünen, bo jestem fanką Morza Północnego. Wierzyć, że Bałtyk jest piękny tylko w Polsce mogą ci, których nie stać na wakacje w Danii, albo Szwecji.
  • livia.kalina 08.07.17, 14:34
    OT
    >jestem fanką Morza Północnego.

    A znasz holenderskie plaże? Okolice Alkmaar? jak tam jest? Właśnie się pakuję a nigdy nie byłamwink
  • agiq 08.07.17, 14:56
    Ja nie snake ale podobała mi się bardzo plaża w okolicach Noordwijk am Zee. Szeroka, pusta, fajne odpływy, rowerem można pojechać na wydmy....tyle że byłam tam dwa razy w październiku smile)))
  • snakelilith 08.07.17, 14:58
    Znam Holandię z okolic Noordwijk. To ode mnie nie tak daleko, więc dobry adres na wycieczkę na weekend, ale na urlop tak se, no ładnie, ale nie aż tak porywająco. Chyba, że jesteś fanką matjes w słodkiej bułce. wink Piękne są za to holenderskie wyspy, na przykład Texel. Fantastyczna jest niemiecka Sylt. Ale nic nie pobije Danii i zachodniej Jutlandii. Bardzo polecam park narodowy Thy oraz dalej w kierunku północnym Jammerbucht. Cudowna jest okolica Skagen, masz wtedy dwa morza, dzikie Morze Północne i spokojny ( w relacji) Bałtyk. Morze Północne do delektowania się naturą i pustkowiem, Bałtyk do kąpieli.
  • sfornarina 08.07.17, 15:08
    > Fantastyczna jest niemiecka Sylt.

    Dobrze, że mówisz.
    Wybieramy się tam wkrótce na 3 tygodnie smile

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • snakelilith 08.07.17, 15:42
    O to super. Jak na trzy tygodnie, to macie sporo czasu by zrobić wycieczkę promem na duńską Römö. Polecam, bo cały piach, który morze zbiera z Syltu ląduje właśnie na Römö, najszerszej plaży północnej Europy. To morze watowe, więc dobrze sprawdzić kalendarz odpływów i przypływów, bo spacer po tej kilometrowej plaży robi wrażenie. Przejazd trwa może 30-40 minut, widoki z promu fajne, moża wziąć ze sobą samochód albo rowery. W razie brzydkiej pogody, na Sylt mają ładną krytą pływalnię z morską wodą i falami. Acha i w List Polański kręcił Ghostwriter, warto przed wyjazdem zobaczyć, w poczekalni promowej List są zdjęcia.
  • sfornarina 08.07.17, 15:50
    Dzięki za wskazówki! Moje dziecię kocha promy (i piach, w piachu może się babrać godzinami) więc brzmi rewelacyjnie.
    Rowery planujemy wypożyczyć!
    Małż jako dziecko jeździł na Sylt regularnie i jedyne, czego się boi, to że pogoda nie dopisze. Bo ponoć przy pięknej pogodzie to raj na ziemi smile

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • maniaczytania 09.07.17, 12:52
    odnośnie Sylt - polecam bardzo powieść "Księżyc myśliwych", której akcja toczy się właśnie tam smile
    Ciekawa jestem, czy w rzeczywistości te miejsca można obejrzeć i czy nie za bardzo autorki podkolorowały wink

    lubimyczytac.pl/ksiazka/267582/ksiezyc-mysliwych


    --
    Maniaczytania - blog
  • snakelilith 09.07.17, 13:34
    maniaczytania napisała:

    > odnośnie Sylt - polecam bardzo powieść "Księżyc myśliwych", której akcja toczy
    > się właśnie tam smile
    > Ciekawa jestem, czy w rzeczywistości te miejsca można obejrzeć i czy nie za bar
    > dzo autorki podkolorowały wink
    >

    Nie znam książki, nie wiem o co chodzi, ale Sylt to nie jest dziś wyspa dla ludzi, którzy "wśród dzikiej natury próbują ułożyć sobie życie na nowo, spokojniej,... ", jak podaje opis z komentarza na stronie. Po pierwsze, Sylt jest cholernie drogą wyspą i wcale nie taką spokojną. To miejsce gdzie wakacje spędzają najzamożniejsi i to zarówno latem, jaki i zimą. Sylwester na Sylcie to już legenda. I tylko najzamożniejsi mogą sobie pozwolić tam na nieruchomości i zamieszkanie na stałe. Ceny w ostatnim półwieczu poszły tam tak w górę, że nawet miejscowi zmuszeni są często wyprowadzać się na stały ląd i dojeżdżać codziennie do pracy, głównie w turystyce. Więc Sylt to zadbana natura, ale także party, lokale, resturacje, drogie hotele. Taki St. Moritz nad morzem.
  • maniaczytania 09.07.17, 17:10
    nie wiem, który komentarz masz na myśli, ale może przeczytaj książkę i wtedy wróć tu ze swoim komentarzem smile i sprawdź, jak się ma ten obecny do książki.
    To jest przede wszystkim książka, którą trudno jednoznacznie zaklasyfikować. I na pewno nie jest żadną opowieścią w stylu - 'odmieniam swoje życie' wink To jest jedna z książek, które zaliczam do najlepszych, przeczytanych w życiu. Pełna odniesień do filmów Bergmana, poetycka, napisana pięknym językiem.

    --
    Maniaczytania - blog
  • sfornarina 31.07.17, 09:31
    > Ciekawa jestem, czy w rzeczywistości te miejsca można obejrzeć i czy nie za bardzo autorki podkolorowały wink

    Książki nie czytałam, więc na pytanie nie odpowiem. Ale wyspa jest przepiękna! Pogoda jest zaskakująca - jest ciepło, ale wieje silny wiatr. W jednej chwili leje jak z cebra i szaleje burza, tylko po to, by za pół godziny ludzie znów wylegli na plażę przy czystym niebieskim niebie.
    Jest magicznie, powietrze jest nieziemskie - a miałam już okazję spędzać wakacje po obu stronach Atlantyku i takie nie było.

    Co do zatłoczenia, o którym wspominała snakelilith - to chyba zależy od miejsca. My jesteśmy w urokliwej wiosce tuż przy bardzo niezatłoczonej plaży, sklepów tutaj praktycznie nie uświadczysz, ludzi mniej niż większości wakacyjnych miejsc, ubrani normalnie, więc tego bogactwa jakbynie widać, a po drugiej stronie drogi są puste rozlewiska, trawy i cała masa krabów. Ludzia zero smile

    Gdyby nie pogoda, która jest dość dokuczliwa jeśli ma się na stanie małe dziecko, byłby to raj na ziemi. Bo z małym dzieckiem to jednak niefajnie być upupionym w apartamencie od 6 rano do 11 na przykład, bo jest oberwanie chmury z gwałtowną burzą. Bez dziecka człowiek rozłożyłby się z kawą i książką i spokojnie poczekał na słońce, które prędzej czy później wyjdzie smile

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • snakelilith 07.08.17, 23:26
    sfornarina napisał(a):

    > Jest magicznie, powietrze jest nieziemskie - a miałam już okazję spędzać wakacj
    > e po obu stronach Atlantyku i takie nie było.
    >
    > Co do zatłoczenia, o którym wspominała snakelilith - to chyba zależy od miejsca
    > . My jesteśmy w urokliwej wiosce tuż przy bardzo niezatłoczonej plaży, sklepów
    > tutaj praktycznie nie uświadczysz, ludzi mniej niż większości wakacyjnych miejs
    > c, ubrani normalnie, więc tego bogactwa jakbynie widać, a po drugiej stronie dr
    > ogi są puste rozlewiska, trawy i cała masa krabów. Ludzia zero smile
    >
    No widzisz, A jak pisałam, że w Zermatt też nie zawsze i wszędzie są tłoki, to nie wierzyłaś. Na Sylt jest podobnie. Czasem tak, czasem inaczej. A jak klimaty tej wyspy ci się podobają, to polecam zachodnie wybrzeże Jultlandii w Danii. W niektórych miesjcach jeszcze ładniej niż Sylt, a natura i atmosfera taka sama.
  • thank_you 31.07.17, 10:14
    Sylt jest piekny, duzo złego i dobrego zrobił film - Autor Widmo.

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • nenia1 08.07.17, 16:47
    Znam Bergen aan de Zee i Egmond aan Zee, plaże holenderskie są ładne, szerokie, ale jak byłam w maju to chciało głowy pourywać, nie bez powodu Holandia słynie z wiatraków smile Jak będziesz w okolicach, to koniecznie wybierze się do Alkmaar na targi sera, fakt, że są tłumy, ale bardzo fajne widowisko.
  • little_fish 08.07.17, 17:32
    Ja byłam w sierpniu i też wiatr leb urywał 😀 okolice IJmuiden i Bloemendal. Szerokie puste plaże. Ubity piach, super dla roweru.
  • gazdzinazdaleka 11.07.17, 13:40
    Alkmaar - koniecznie targ serowy smile I niedaleka wyspa Texel z pięknymi piaszczystymi plażami. A po drodze, nieco na północ od Amsterdamu - Zaanse Schans - śliczny skansen koło Zaandam.
  • nenia1 08.07.17, 16:52
    snakelilith napisała:

    > Wierzyć, że Bałtyk jest piękny tylko w Po
    > lsce mogą ci, których nie stać na wakacje w Danii, albo Szwecji.

    No to skoro cię stać na Danię polecam duńską wyspę Mon, Bałtyk jednak jest piękny smile

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/gb/zf/jkrc/TaTVmEn9UQJUK6xnWB.jpg



  • bywalec.hoteli 08.07.17, 14:27
    Jeśli chodzi o bankowość elektroniczną, to Polsce się ona jako pierwsza pojawiła. Z tego co mówi przyjaciółka z Irlandii, to tam przelew trwa koło tygodnia a nie jak u nas na ten sam dzień lub next businness day jest na koncie odbiorcy. I trzeba fizycznie iść do banku! Amerykę, która do dziś używa czeków i przelewy są do dziś nieznane, a ludzie mają same długi na 10 kartach kredytowych nawet nie warto wspominać!
  • leyre1 08.07.17, 14:35
    Ja nie z Irlandii ani z US ale u mnie przelew bez chodzenia gdziekolwiek to max 2h
  • princesswhitewolf 08.07.17, 14:36
    Cuda cuda...W Uk to kwestia sekund.... chyba ze przelewasz jakies ogromne sumy to wtedy nie dzieje sie to natychmiast

    Mieszkalam w UK w latach 2000-2004. Oczywiscie ze przelewy sa jak najbardziej znane. Jak wg ciebie za uczelnie i czynsz niby placilam?

    no kwestia dlugow na 10 kart to juz inny temat
  • bywalec.hoteli 08.07.17, 14:39
    Pisałem o USA! Tam nie znają przelewów tylko używają czekówa,
  • princesswhitewolf 08.07.17, 14:41
    sorry... Mialo byc Mieszkalam w USA w latach 2000- 2004 ( tam studiowalam na zach wybrzezu)

    W UK mieszkam do teraz od 1996 , z przerwa na USA

    oczywiscie ze znaja przelewy w USA. Albo Wells Fargo takie bylo zaawansowane lol. Tak, czeki byly i sa w modzie nadal tamze
  • sfornarina 08.07.17, 14:46
    > Pisałem o USA! Tam nie znają przelewów tylko używają czekówa

    Co za bzdura do kwadratu.
    Faktycznie, używają czeków i bankowość trochę leży, ale normalnie przelewami można płacić. I nie mów, że nie, bo cały rok tak za żłobek młodego czy czynsz za dom płaciłam smile

    I do tej pory mamy konto w Ameryce i możemy sobie z niego dowolnie w miarę uznania pieniądze na inne konta w Europie przelewać smile

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • snakelilith 08.07.17, 14:49
    bywalec.hoteli napisał:

    > Jeśli chodzi o bankowość elektroniczną, to Polsce się ona jako pierwsza pojawił
    > a.

    To jest nieprawda. Po raz pierwszy bankowość online stosowały banki w USA, a w Europie zdaje się Finlandia. W Polsce pojawiało to się w październiku 1998 w jednym jednym banku w Łodzi. W tym samym czasie w Niemczech, znaczy w 1998 roku z bankowości online korzystało już 8% ludności. A to że ludzie do dziś korzystają z czeków nie oznacza, że muszą, a że chcą. To nie jest więc dowód na nic. Poza tym, w Polsce wiele ludzi nie korzysta jeszcze w ogóle z bankowości, nie posiada żadnego konta, albo jak myślisz skąd biorą się kolejki do wpłat gotówką na poczcie?
  • pruszynkaaa 09.07.17, 05:36
    O którym kraju w Ameryce piszesz? Bo jeśli masz np. Na myśli Kanadę, to jakieś bzdury z przelewami... Przelew można zrobić np. Przy pomocy samego adresu odbiorcy i jego nazwiska - nie potrzeba znać żadnych numerów.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 14:39
    pieczywo ogolnie kraje niemieckojezyczne maja swietne. Francuzi tez

    Tez nie rozumiem o co chodzi z zachwytem nad plazami polskimi. W Niemczech sa kilometry podobnych plaz jak w Polsce z identycznym piaskiem. W UK i Irlandii sa na pd zachodzie ladniejsze, lzejszy piasek i cieplejsza nieco woda. A juz o porownaniu z USA nie wspomne bo plaze Kalifornii, Florydy i Hawaje sa takie ze polskie plaze sie chowaja z ta lodowata woda...
  • sfornarina 08.07.17, 14:53
    > W UK i Irlandii sa na pd zachodzie ladniejsze, lzejszy piasek i cieplejsza nieco woda.

    A na płd wschodzie takie np West Wittering? Jest tak przepięknie i piaszczyście, że dech zapiera smile

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 15:16
    no jutro tam jedziemy bo to 1.20 min stad i jak plaza ucieknie to jest mase grajdolow dla dziecka
  • sfornarina 08.07.17, 15:19
    My mamy jeszcze bliżej, bo 45 minut smile
    Po wyprowadzce do Szwajcarii właśnie najbardziej będziemy za West Wittering tęsknić.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 15:40
    Zgaduj zgadula. Mieszkasz w Surrey, Hampshire albo West Sussex
  • sfornarina 08.07.17, 15:42
    Hampshire smile

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • sfornarina 08.07.17, 15:44
    Jeśli byś się wybierała do West Wittering w tygodniu w ciągu najbliższych 2 tygodni, daj znać - małż ma już wolne od pracy, dzieć będzie w przedszkolu, więc na pewno będziemy tam często smile

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 18:30
    Jutro jedziemy rano do West Wittering.Szukaj babci. Babki blond dlugi wlos w okularach i 4 latka z zadartym nosem. Uwalamy sie na wprost ratownikow.


    W czwartwk jedziemy do Kornwalii
  • princesswhitewolf 08.07.17, 18:31
    Gadatliwe 3 osoby zobaczysz od razu heheh
  • sfornarina 08.07.17, 19:17
    Jutro nie - w Surrey jesteśmy z młodym (żeby nie przeszkadzał), a małż pakuje dobytek, bo wywozimy graty do Szwajcarii już w poniedziałek...


    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 22:39
    sad szkoda. chetnie bym cie poznala. pn- sr do roboty chodze niestety, a w czw jedziemy na wakacje juz....

    moze kiedys sie poznamysmile
  • prophetess.pl 10.07.17, 22:51
    Heloł... to jest watek co kto uwaza za leszpa a nie, a nie watek co uwazasz za lepsze w PL, a Princes ci udowowdni ze nie masz racji. Zaloz sobie watek co inne kraje maja lepsze niz Polska i moze sobie tam wpisywac co uwazasz.
  • milka_milka 08.07.17, 14:40
    Wiesz, swego czasu miałam taką kartę do banku, że w Niemczech i Austrii wytrzeszczali oczy, najnowszy produkt to był, u nas już wprowadzony, tam jeszcze nie. Nie mówiąc o tym, że gdy u nas można było już płacić kartą prawie wszędzie, to w wielu dużych sklepach w Niemczech i Austrii tylko ichniejszą kartą bankomatową i gotówką lub kartą kredytową i to nie każdą. Płaską debetową elektroniczną się nie dało.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • snakelilith 08.07.17, 15:04
    milka_milka napisała:

    > Wiesz, swego czasu miałam taką kartę do banku, że w Niemczech i Austrii wytrzes
    > zczali oczy, najnowszy produkt to był, u nas już wprowadzony, tam jeszcze nie.

    No wow. A co tą karta potrafiła robić? Kawę? Bo to, że ludzie z czegoś w Niemczech nie korzystają, nie o oznacza, że nie ma. Moja karta też wiele potrafi, ale większości funkcji nie aktywuję i nie będę aktywować, jak na przykład bezprzewodowe płacenie i o ile wiem, polski klient nie może często tych nowoczesnych super duper funkcji odmówić, czy zablokować. Nie każdy nowy wynalazek banku jest jednak faktyczną korzyścią dla klienta.
  • alpepe 09.07.17, 20:43
    Daj spokój, Niemcy z bankowością elektroniczną są sto lat za Polakami. Pamiętam, jaki szok przeżyłam w 2008, kiedy tu przyjechałam. Od kilku lat jest ździebko lepiej, ale i tak Polska wyprzedza.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • bywalec.hoteli 09.07.17, 23:43
    alpepe napisała:

    > Daj spokój, Niemcy z bankowością elektroniczną są sto lat za Polakami. Pamiętam
    > , jaki szok przeżyłam w 2008, kiedy tu przyjechałam. Od kilku lat jest ździebko
    > lepiej, ale i tak Polska wyprzedza.
    >
    Nareszcie ktoś potwierdził smile
  • bywalec.hoteli 09.07.17, 23:57
    Nasi Skoczkowie narciarscy jako drużyna są najlepsi smile
  • morekac 10.07.17, 22:31
    No, pamiętam, że miałyśmy problem z płaceniem kartą na jakimś szkockim nie takim znowu strasznym zadupiu - pani stwierdziła,że mamy za nowoczesne karty... wink
    A ostatnio (tzn. już z rok temu) zaskoczyło mnie PKP, że nie ma żadnego problemu przy zakupie biletów przez internet i nie trzeba go nawet drukować. W niektórych krajach nie jest to oczywistością.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • kaz_nodzieja 09.07.17, 20:52
    Może.
    Ja zablokowałam płatności zbliżeniowe.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • asmarabis 09.07.17, 21:34
    Co na pewno nie jest lepsze w Polsce to te płatności zbliżeniowe.... przecież można oszaleć chcąc za coś zapłacić z tymi pytaniami czy można zbliżeniowo i trzeba im ciągle tłumaczyć że ja nie chcę zbliżeniowo że mam zablokowane Itp itd. już boję się czasami cokolwiek kupować

    Po co jest taki terror na to płacenie zbliżeniowe?

    --
    "Mam pare faktur, gdzie moge za nie cos kupic?"
    Baltycki
  • asmarabis 09.07.17, 21:34
    Co na pewno nie jest lepsze w Polsce to te płatności zbliżeniowe.... przecież można oszaleć chcąc za coś zapłacić z tymi pytaniami czy można zbliżeniowo i trzeba im ciągle tłumaczyć że ja nie chcę zbliżeniowo że mam zablokowane Itp itd. już boję się czasami cokolwiek kupować

    Po co jest taki terror na to płacenie zbliżeniowe?

    --
    "Wygladam ..... jak nieboszczka po ekshumacji"
    Edelstein
  • kaz_nodzieja 11.07.17, 11:31
    Dlaczego od razu terror? Mówię od razu: "Kartą na PIN" i tyle.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • chicarica 08.07.17, 15:15
    O, o. Duński chleb i fiński żytni. Mniam. Z krewetkami. Mogłabym się w takich kanapkach kąpać.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • leyre1 08.07.17, 14:11
    bywalec.hoteli napisał:


    > Daję przykłady:

    To odbijam pilke:

    > - chleb - chyba najlepszy na świecie, jego fanem jest m.in. Mick Jagger.

    - najlepszy dla mnie jest we Francji i Belgii ale i tak wielka fanka chleba nie jestem

    > Przedszkola

    .? Co jest w Polskich takiego dobrego? To ze miejsc brakuje dla wiekszosci 3 i4 latkow plus cala reszta szczegolow

    > -Bankowość elektroniczna - bije Irlandię, USA, Niemcy i inne kraje na głowę.

    Co takiego maja polskie banki czego inne nie maja?

    > -Piasek na plaży smile byłem w kilkunastu krajach nad morzem i jedynie na Łotwie b
    > ył podobny, wszędzie kamienie, skały, drobne kamienie. We Włoszech sztuczny pia
    > sek z huty albo kopalni, zupełnie inny i nie taki fajny.

    Najpiekniejsze plaze na jakich bylam z pieknym bialym piaskiem to byly w Ekwadorze jak na razie, ale zobacze co dalej
  • olena.s 08.07.17, 14:23
    Mamy dość szeroką ofertę inwestycyjno-kredytową. Poniekąd to jest dobry rezultat zapóźnienia prlowskiego, wchodziliśmy kiedy bankowośc elektroniczna raczkowała, a kraje, gdzie stosowano bankowość okienkową powszechniej, musiały najpierw pomału odzwyczajać klientów i przerzucać ich na samoobsługę. To dało nam fory.
  • leyre1 08.07.17, 14:33
    No dobrze ale co takiego wyjatkowegi jest w tej bankowosci elekyronicznej w pl ? Bo to ilu klientow korzysta nie jest takie istotne . Ja nie pamietam kiedy w banku bylam, wszystko zalatwiam przez internet
  • snakelilith 08.07.17, 14:33
    olena.s napisała:

    a kraje, gdzie stosowano bankowość okienkową powszechniej, musiały najpierw
    > pomału odzwyczajać klientów i przerzucać ich na samoobsługę.

    To oznacza tylko, że klient w Polsce nie ma wielkiego wyboru, bo tradycjonalny service nie istnieje, albo jest bardzo drogi. Na Zachodzie klient może korzystać z obu opcji, elektroniczna bankowość i brak kontaktu z ludzką obsługą nie dla każdego jest oznaką postępu. Polska faktycznie łatwo łyka wszystkie nowinki, klienci nie zastanawiają się, bo z komunizmu wpadali od razu w zglobalizowany turbokapitalizm i nie wiedzą, co to jest tradycjonalna usługa, co nie oznacza, że wszyscy są tacy do przodu. W Polsce ciągle wiele ludzi nie posiada w ogóle konta, coś co w krajach Europy Zachodniej jest niewyobrażalne.
  • bywalec.hoteli 08.07.17, 14:36
    Kto w Polsce ńie ma konta? Z dorosłych nie znam takiej osoby, przeciez pensje i emeryture w Polsce placi sie na konto.
  • olena.s 08.07.17, 14:42
    Niekoniecznie tak jest - stąd próba Poczty wejścia na rynek kont osobistych, bo banki dalej, poczta bliżej.
    Zreszta chyba widziałeś, jakie masy ludzi nadal płacą rachunki albo na poczcie, albo w agencjach/u pośredników?
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 16:28
    To głównie starsze osoby.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • olena.s 08.07.17, 16:44
    A one sie nie liczą, czy jak? Zresztą Polska uważam, bardzo dymicznie rozbudowuje rynek kont, skądinąd zgodnie z unijnymi dyrektywami o zwalczaniu wykluczenia bankowego.
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 16:53
    Liczą się, ale starsze osoby mają swoje przyzwyczajenia. I o ile uwierzą np. w telefon od "wnuczka" to w przelewy przez internet już.
    Choćby to miało im się opłacać finansowo i czasowo to nie chcą często skorzystać z tych udogodnień.


    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • olena.s 08.07.17, 17:01
    Skoro sie liczą, to fakt, że sa stare jest nieistotny. I tyle.
    Natomiast łatwiej jest przekonać starszą osobę, która nigdy nie korzystała z konta bankowego do bankowości elektronicznej niż seniora, który całe zycie chodził do banku na rogu do pani Wisi. Co moim zdaniem ułatwi w Polsce sprawę upowszechniania bankowości elektronicznej. Zapóźnienie na ogół jest szkodliwe, ale w pewnych momentach korzystne.
  • little_fish 08.07.17, 17:39
    To że płacą w okienkach nie oznacza ze nie mają kont. Znam całkiem sporo osób posiadających konta i nie korzystających z bankowości elektronicznej. I to nie tylko moi rodzice 😉 ale i rowieśnicy. Widocznie tak lubią, bo ja bez przelewów od ręki już sobie życia nie wyobrażam
  • pruszynkaaa 09.07.17, 05:41
    Nie, w Polsce chyba nadal domyślnie wypłaty robi się gotówka, a oto, by przesyłać pieniądze na konto, trzeba podpisać zgodę - ale coś ostatnio czytałam, że ma to się zmienić i być na odwrót. W PL nadal wiele osób nie ma konta - wystarczy wyjzec trochę dalej, na prowincję...
  • leyre1 08.07.17, 14:37
    Czy w Polsce wciaz wyplaca sie jeszcze wyplaty do reki w niektorych firmach?
  • best_bej 08.07.17, 15:03
    Oczywiście. Co więcej żeby dostawać pensje na konto trzeba wyrazić pisemną zgodę, która jest przechowywana w aktach pracowniczych.
  • leyre1 08.07.17, 15:11
    best_bej napisała:

    > Oczywiście. Co więcej żeby dostawać pensje na konto trzeba wyrazić pisemną zgod
    > ę, która jest przechowywana w aktach pracowniczych.

    Aha
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 16:29
    Tak jak w przypadku UK - najczęściej w przypadku prac "na czarno".

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • leyre1 08.07.17, 17:19
    kaz_nodzieja napisała:

    > Tak jak w przypadku UK - najczęściej w przypadku prac "na czarno".
    >
    Ale w pl to nie jest w przypadku pracy na czarno, osleples gazeciarz
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 17:20
    Podaj przykład.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • leyre1 08.07.17, 17:28
    kaz_nodzieja napisała:

    > Podaj przykład.
    >
    Wpis best bej dzis o 15.03
  • pruszynkaaa 09.07.17, 05:44
    Jak najbardziej.
  • olena.s 08.07.17, 14:41
    Klient w Polsce ma bardzo duży wybór z domu. I to jest wygoda, a moim zdaniem także przyszłość bankowości.
    Mieliśmy fory czasowe: pojawinei sie konkurującej bankowości w momencie, kiedy w ogóle Polac zaczęli z banków szerzej korzystac i kiedy internet już się na potęge popularyzował. Kolejne dekady pokażą, czy będziemy nadal w awangardzie czy nie.
  • bywalec.hoteli 08.07.17, 14:55
    Nie chodzi o to, żeby odbijać piłkę, dając negatywne przykłady. Napisz co twoim zdaniem jest w Polsce lepsze niż gdzie indziej.
  • leyre1 08.07.17, 15:03
    Szczerze to nie wiem co w Polsce jest lepsze niz gdzies tam, bo gdzie jest niby to gdzies ram? Do jakich krajow chcesz porownywac i co konkretnie ? To co wymieniles nie jest w Polsce najlepsze, bo sa miejsca gdzie te zeczy sa rownie dobre albo lepsze a poza tym to jest uczucie subiektywne.
    Mozna napisac o roznicach a nie co jest lepsze
  • bywalec.hoteli 09.07.17, 03:13
    Bo dajesz tylko negatywy wobec tego co innym się podoba. Rozumiem, że wyjechałaś z Polski za granicę, ale nie musisz w ten sposób okazywać swojej frustracji, że w Polsce to wszystko be i nic nie może być lepsze czy najlepsze.
  • leyre1 09.07.17, 08:34
    Bywalcu hoteli frustracja to sie ulewa tobie, za malo ci placa, to wyjedz😀
  • lemasakr 08.07.17, 21:40
    Gdzie te plaże w Ekwadorze?
  • leyre1 08.07.17, 21:54
    Na wybrzezu 😊 Mompiche i Los frailes sa piekne,zwlaszcza ta druga, dla mnie miejsce gdzie moglabym zostac na dlugo
  • mamma_2012 08.07.17, 14:12
    Chleb smaczny, jak z wiejskiego sklepu na wsi 30-40 lat temu w Polsce to rarytas, który trudno kupić nawet za kilkadziesiąt złotych.
    Kupuję chleby za nieprzyzwoite pieniądze, ale to nie to. Próbuję piec, ale też mizerne efekty
    Niezłe w Polsce jest oznakowanie ulic w dużych miastach.
    Bankowością się nie podniecaj, bo jesteśmy krajem, gdzie testuje się rozwiązania, zanim zaistnieją w innych krajach, jeżeli sukces to "my mieliśmy to pierwsi", jeżeli porażka to "testowaliśmy to w trzecim świecie i nie wyszło"
  • mamma_2012 08.07.17, 14:13
    A o plażach to mit. Multum na świecie fantastycznych i z ciepłą wodą w gratisiw
  • olena.s 08.07.17, 14:20
    Przejdź na pieczenie żytniego na zakwasie. Zakwas zrób własny. Zacznie wychodzić dość szybko - taki z foremki.
  • mamma_2012 08.07.17, 14:28
    Mam jakieś próby za sobą, zakwas jakiś tajemniczy od kolezanki mam teraz dostać.
    Z dzieciństwa pamiętam chleb wiejski na wakacjach, z chrupiącą skórką, pysznym "środkiem", coś czego nie potrafię kupić teraz za żadne pieniądzeuncertain
    Ten chleb nie był pieczony w domu, a ze zwykłego "gieesu" czy jak to zwano. Pyszny z masłem i solą albo pomidorem.
  • olena.s 08.07.17, 14:36
    Były ine piece i nie było polepszaczy. Może i ziarno inne, nie wiem.
    Ja zaczęłam piec w Katarze, woziłam mąkę z kraju i w końcu sie wyuczyłam, po długich bólach. Wychodziły mi także pszenno zytnie, ale to jest mniejszy cymes niż czysto żytni, i szybciej się starzeje. Był świetny na świezo, ale następnego dnia już średni. Ostatecznie przeszłam więc tyko na zytni, nie razowy ale z tzw mąki chlebowej, zakwas własny, pieczony w blaszkach. Bonus: ładnie sie mrozi.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 16:12
    A na katarskiej pszenicznej nie wychodzilo?
  • olena.s 08.07.17, 16:23
    He he, w Katarze to się uprawia alfalalfę, czy jak tam ta pasza dla krów sie wabi, zioła, pomidory, ogórki, daktyle, tamarynd - ale nie pszenice, na litość. Się nie da. Mąkę mają nie wiem, z Turcji czy z Indii, normalna i bezproblemowa. I mają azjatcką attę - to chyba przenna z pelnego przemiau. Ale ja woziłam żytnią, orkiszową, gryczaną (które się tam pojawiały, ale w złodziejskich cenach i raz kupiłam stęchłą - od tej pory wolałam wozić).
  • princesswhitewolf 08.07.17, 22:41
    ok. pytam z ciekawosci.
  • pruszynkaaa 09.07.17, 05:49
    Kochana, takiego chleba już nie dostaniesz - powodów jest kilka. Przede wszystkim zmiana pieców - podejrzewam, że Twój dawny chleb pochodził z pieca opalanego węglem - teraz to nie przejdzie - piece są opalane olejem opałowym, albo elektryczne. Smak chleba jest inny. Nie wiem jak to się dzieje fizycznie, no ale się dzieje. Druga sprawa to mąka - też już inna . inna wilgotność i już smak będzie inny.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 14:43
    no wlasnie ja usiluje robic ten na zakwasie ale w maszynie. W piecu mi wychodzi a w maszynie do pieczenia chleba jakos nie. A na logike przeciez nie powinno byc roznicy...
  • olena.s 08.07.17, 14:46
    Nie wiem, nie miałam nigdy maszyny, a jak masz zakwas, to żytni chleb wymaga tylko wymiesznia, a nie wyrabiania. Więc ta maszyna w sumie zbędna. No i należy piec go w foremkach, nie jako bochny.
    P.S. Jak sie rozpędzisz, to ja polecam jeszcze domowe żydowskie bajgle, najpierw parzone we wrzątku, potem pieczone. Doskonały przepis na white plate.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 15:18
    chyba mam nawet jej ksiazke...
  • edelstein 08.07.17, 14:13
    Chcesz napisac, ze piasek na granicy z Niemcami zmienia swoja forme?ciekawe

    W Polsce jest wiekszy wybor produktow, jak masz stoisko z czipsami to jest z 30rodzajow, w Niemczech 5-6 w porywach do 8.
    O to by bylo na tyle jesli chodzi o lepsze.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • skat_0 08.07.17, 15:26
    O a w Niemczech większy wybór w sklepach niz w Danii 😀w wiadomościach nawet niedawno o tym mówili 😀 A chleb z mojej polskiej wsi, nadal geesowski 😀 bajka, dunski slynny czarny szkodzi mojemu zaladkowi, chociaz dobry
  • thea19 08.07.17, 14:18
    Okna. Sa jedne z najlepszych na swiecie i cenowo bezkonkurencyjne.
  • bywalec.hoteli 08.07.17, 14:30
    Właśnie! A Drutex (słaba nazwa hehe) jako pierwszy w świecie wypuścił okna, na których można wyświetlać filmy i zdjęcia - jest port USB. Z tego co wiem to Drutex, Oknoplast, Fakro i inni rzeczywiście wygrywają na świecie wszystko. Co jak co, ale na wyposażeniu domu Thea19 się zna.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 14:46
    po co komu taki gadzet?

    W UK nikt nie zna Durtex i Oknoplastu. Fakro jest znane w UK. Poza tym Veloux jest najbardziej znana firma.
  • ichi51e 08.07.17, 15:07
    Bez przesady. Znaja ci co okna wymieniali. To tak samo jak moic ze w uk nikt o Kole nie slyszal

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • princesswhitewolf 08.07.17, 15:13
    ichni...
    Z racji zawodowych musialam w tym roku pojechac na www.fitshow.co.uk/

    jako ze jestem baba nieustannie grzebiaca cos w swoim domu w ostatnich 4 latach zbudowalam ( tzn rekoma budowlancow) ganek, domek letni, conservatory (nie wiem jak to po polsku sie zowie ale wiesz o co loto) i ze strychu zrobilam 2 pokoje z kuchnia i lazienka. No i na skosy poszlo Fakro bo cenowo jakosciowo wypadaja swietnie. A na prosto Veloux ( najlepiej wypadaja cenowo jakosciowo akurat tu w UK)
  • bywalec.hoteli 09.07.17, 03:16
    Nie Veloux tylko Velux, firma duńska, ale produkuje w Gnieźnie. Fakro są oczywiście lepsze od Veluxów i wygrywają z nimi.
  • thea19 08.07.17, 15:09
    Nie pisz glupot, ze nikt nie zna. Sprawdz ile z polskich firm okiennych produkuje na eksport ( i dokad) a ile na rynek krajowy. Velux akurat to mial z fakro przeboje, od fakro nie jest lepszy a jest tanszy. Mamy jeszcze Pese, solarisy i behemota jak juz sie chwalimy.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 15:22
    Krakus tez jest znany w USA. nie znaczy to jednak ze mozna go kupic w kazdym Savewayusmile

    To sa niszowe produkty. Zapewne w UK w Mrowce sprzedaja te okna. ( Polski sklep budowlany w UK, taka siec dla Polakow- budowlancow)

    Nie watpie ze polskie okna sa swietne tylko ze nie sa powszechne w UK. W UK okna montuje sie na zewnatrz otwierana co mnie do j...ch... doprowadza przy myciu. Ale chodzi im o wzgledy przeciwpozarowe.
  • bywalec.hoteli 09.07.17, 03:17
    princesswhitewolf napisała:
    > To sa niszowe produkty. Zapewne w UK w Mrowce sprzedaja te okna. ( Polski skle
    > p budowlany w UK, taka siec dla Polakow- budowlancow)
    Myślę, że dużo więcej niż niszowe.
  • jak_matrioszka 10.07.17, 12:05
    Okna otwierane na zewnatrz doceniaja mieszkajacy w "wietrznych" krainach. Ja takie chcialam kupic, polskie plastikowe, ale cena mnie dobila (male okno, 1200x400 za grubo ponad tysiac zlotych).
  • wielki_uscisk 10.07.17, 20:20
    Ja już kombinowałem w tym temacie i jedyną zaletą tego rozwiązania, jaką widzę, jest ciężkie chodzenie na zawiasach.
    Brytyjskie mają zawiasy montowane na szczytach i spodach, chamsko wkręcone samogwintującymi wkrętami w plastik i skrzydła, i samej ramy.
    Coś takiego: m.ebay.co.uk/sch/i.html?_nkw=window+hinges
    Opór przy otwieraniu czy zamykaniu to kwestia ciasnego pasowania, prawie jak w nożyczkach.


    Po ciulatej jakości i jeszcze bardziej chulatym wpasowaniu nowych okien (podobno renomowanej firmy Anglian) po 3 latach nadal nie otrząsnąłem się z rozczarowania. Gorsze niż stare, 20-letnie zaparowane od środka bo rozszczelnione. Zimniej w domu. Sąsiada rozmawiającego obok auta słychać w salonie.

    Oh, a klima-box w UK = wwiercić się w ramę nad szybą i zrobić dziury w ramie od środka maskowane ładnym pudełkiem.

    Nie ma dnia, że nie żałuję wyboru angielskich nad polskie - i powodem nie jest wcale cena.
  • leyre1 10.07.17, 20:29
    Pecha mialas wielkie uscisk. U mnie zadne sie nie rozszczelniaja ani sasiadow nie slysze przez zamkniete okna, ledwo mojego szczekajacego glosno psa na oknie slychac troche.
    No i zdecydowanie lubie okna otwierane na zewnatrz
  • wielki_uscisk 10.07.17, 21:21
    leyre1 napisał(a):

    > U mnie zadne sie nie rozszczelniaja ani sasiadow
    > nie slysze przez zamkniete okna, ledwo mojego
    > szczekajacego glosno psa na oknie slychac troche.
    > No i zdecydowanie lubie okna otwierane na zewnatrz

    Nie chcieliśmy okna bez poprzeczek w 1/3 od góry i tych małych okienek uchylnych u góry.
    Inne firmy twierdziły, że rozmiar naszego skrzydła przekracza maksymalnie dozwolony i profile nie wytrzymają - ale jeden handlowiec zarzekał się, że jego firma da radę bo ma lepszą jakość i profile...nie to, co tamte!
    Z perspektywy czasu wychodzi mi, że po prostu chyba zastosowali szyby i profile cieńsze.

    Okna mamy ładne smile ale trzeba mi było poznać się na BS jak mi go wykładali smile no nic, drugi raz będziemy wiedzieć! smile
  • wielki_uscisk 10.07.17, 21:24
    Chcieliśmy okna bez poprzeczek w 1/3 od góry i tych małych okienek uchylnych u góry.

    Pomyliłem się oczywiście smile
    Za dużo zaprzeczeń, nawet w języku polskim smile
  • triss_merigold6 10.07.17, 21:29
    A nie mogliście po prostu zamówić na wymiar? Rozumiesz, tak się robi w Polsce - zamawiasz na wymiar, przyjeżdżają na pomiar i wykonują wedle życzenia klienta.
  • wielki_uscisk 10.07.17, 21:39
    Nie rozumiem.

    Naprawdę?
  • triss_merigold6 10.07.17, 21:58
    Nie rozumiesz, że w Polsce firma od okien zrobi Ci okna o wymiarach jakie sobie zażyczysz - większe, mniejsze, dzielone, 2-szybowe, 3-szybowe etc.?
  • wielki_uscisk 10.07.17, 23:22
    Nie rozumiem.
    Wytłumaczysz mi to jakoś?

    To chyba dlatego polegliśmy!
  • morekac 11.07.17, 13:28
    Akurat jeśli chodzi o stolarkę budowlaną, to Polska jest jednym z większych producentów i eksporterów. To, że w UK są nieznani , bo nie robią czegoś używanego w tym kraju- w UK mają inne okna, krany, gniazdka i jeżdżą w drugą stronę. I o ile okna, ruch lewostronny czy gniazdka jestem w stanie pojąć (pewnie ma jakieś zalety, są przyzwyczajeni), to ichnia armatura jest naprawdę niewygodna.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • chicarica 08.07.17, 15:22
    Akurat jeśli chodzi o okna, to najlepsze i najdroższe są drewniane i w tym akurat wymiata Skandynawia. Plastiki polskie może i się sprzedają, ale nie jest to najwyższa półka okien.
    Istotnie, skandynawskie okna drewniane produkowane są m. in. w Polsce. Pod Starogardem konkretnie. Jednak surowiec do ich produkcji jest przywożony ze Skandynawii - polskie drewno jest za miękkie. Przypadkiem mam spore pojęcie o tej branży.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • olena.s 08.07.17, 14:19
    Wędzona polędwica. Smakowo, bo na zawartości itp. sie nie znam. Jadłam kiedyś równie dobrą na Litwie, ale to było eony temu.
    Miód gryczany.
    Jabłka starych odmian (znów - smakowo, bo rozumiem, że rolnik może mieć wyższe zyski z granny smith niż z renety).
    Chleb - zgadzam się entuzjastycznie w zakresie chlebów na zakwasie, zwłaszcza żytnich, orkiszowych - nie zgadzam sie w zakresie popularnych pszenno-żytnich na drożdżach. I spróbuj kiedyś liewskiego, bardzo czarnego, często z kminkiem, maleńkie dziurki, okragły. Wart docenienia.
    Z piaskiem polemizuje - nad całym Bałtykiem jest taki jak u nas, w każdym razie i w Niemczech i w republikach bałtyckich, ana Karaibach, w Tajlandii - lepszy.

    Ogólnie tak naprawde zgadzam sie głównie z bankowością elektroniczną, bo jabłka/chleby/wędliny itp nalezą chyba raczej do obszaru klimatycznego niż do kraju/narodu.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 14:30
    Tak z zytnimi to prawda. Na zachodnod Polski jakos malo w ogole zytniego pieczywa... A szkoda bo zdrowsze sa
  • olena.s 08.07.17, 14:37
    Bo na zachód od Polski sa lepsze ziemie, można więcej pszenicy puszczać.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 14:48
    mozliwe ze to z tego sie wywodzi, ale zobacz w Polsce tez sa czarnoziemy: wroclawskie, poznanskie
  • olena.s 08.07.17, 14:52
    No i tam głównie pszenica, z której sa lepsze plony. Za to całe Podhale siało żyto. Tak czy inaczej fortunnie się złożyło.
    Bardzo fajny jest też orkisz, też bynajmniej nie polski, ale coraz popularniejszy. No i gryka, którą kocha głównie PL, Ukraina, Białoruś.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 15:09
    ja tam wole zytni niz pszeniczny chleb.
  • olena.s 08.07.17, 15:23
    No ale punkt widzenia indywidualnego konsumenta i punkt widzenia wytwórcy albo (np.) króla, właściciela ziem i lasów, to są często całkiem inne punkty widzenia.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 15:41
    Bez watpienial
  • olena.s 08.07.17, 16:01
    No. Więc w czasach nieodleglych, kiedy glód był immanentną częścią europejskiego życia, doprowadzenie do uprawiania tego, co dawało więcej (lub pewniej) kalorii z hektara było priorytetem. Może gdyby Francuzi nie upierali sie przy pszenicy i wcześniej wprowadzili kartofle, nie byłoby wielkiej rewolucji.....
  • princesswhitewolf 08.07.17, 16:10
    Chyba to byla kwestia jednak podrozy do Ameryki Pd z tym ziemniakiem....
  • olena.s 08.07.17, 16:17
    No nie, mówimy o czasach, kiedy kartofel został juz przywieziony, tylko Europa pomalu przyjmowała takie nowinki. Niemcy go szybciej rozpropagowali, a we Francji sie nie przyjnował (w ogóle mówimy o II poł XVIII wieku). Nawet delfin z Antoniną robili co mogli, przypinali sobie kwiatki kartofla na bal... Ale chłop pyry nie chciał.. I jak urodzaj dwa lata z rzędu nie dopisał, to głód zrobil się juz za duży i dupnęło z pełną siłą.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 18:33
    Ziemniaki jeszcze za Napoleona byly rarytasem. Pomidor tez.Pozniej uratowal Irlandie i stad ziemniak to ich potrawa narodowa
  • olena.s 08.07.17, 20:04
    No, wiadomo, choc pierwsze ziemniaki przyszly do Europy jeszcze w XVI wieku. Francja już je miała, przed rewolucją, tylko nie wprowadziła uprawy dość szybko i dość powszechnie. Co zrobiły Prusy kilka dekad później. W kazdm razie czytałam o jakimś francuskim lekarzu, Permentier się chyba nazywał, który w trakcie któregoś z francusko-niemieckich konfliktów wylądował w niemieckiej twierdzy. Do żarcia dawano ziemniaki, Francuz był pewien, że umrze, a przynajmniej - schudnie, ale efekt był odwrotny. Po uwolnieniu gość spedził resztę zycia popularyzując kartofle we Francji, nie dość skutecznie jednak (z punktu widzenia Marii Antoniny z małżonkiem).
  • chicarica 08.07.17, 15:23
    Na północy za to żytnie jest, i to bardzo dobre.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • bywalec.hoteli 09.07.17, 03:19
    olena.s napisała:
    > I spróbuj kiedyś liewskiego, bardzo czarnego, często z kminkiem, ma
    > leńkie dziurki, okragły. Wart docenienia.
    Próbowałem, dobry jako ciekawostka, ale za słodki by normalnie jeść na co dzień.
  • edelstein 08.07.17, 14:20
    Dorzuce o przedszkolach.Akurat u mnie w miecie przedszkola sa calkowicie darmowe placi sie tylko za jedzenie.Tym samym nie moga byc gorsze niz w Polsce gdzie przedszkole jest platne.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • ichi51e 08.07.17, 14:22
    Przedszkole w pl jest bezplatne. Placi sie za jedzenie.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • dziennik-niecodziennik 08.07.17, 14:42
    Bezplatne jest dla dzieci objetych obowiazkiem edukacyjnym - czyli szesciolatkow oraz dla pozostalych dzieci w zakresie podstawy programowej (5h dziennie). Za pozostale godzimy trzeba placic, ale to raptem 1zł/h, wiec tez nie majatek w sumie...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • edelstein 08.07.17, 14:54
    Nie jest, powyzej 5h jest platne plus te wszystkie tance itd.tez platne

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • ichi51e 08.07.17, 15:07
    Tance etc nie moga byc w czasie platnym jezli sa to przekret to jest

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 08.07.17, 14:20
    Z tego to tylko piasek na plazy i ebankowosc. Przedszkola sa jakie sa chleb rowniez przecietny

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • princesswhitewolf 08.07.17, 14:29
    Mowie ci zobacz piasek w Porthurno. Jest jak na Fiji....jak pyl miekki
  • ichi51e 08.07.17, 14:38
    Mozliwe. Ale przyjemny jest nasz piaseczek. Klase trzyma

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • bywalec.hoteli 08.07.17, 14:42
    Ja nie pisałem o całych plażach, wiadomo nad ciepłymi morzami fajniej się kąpać i pewneijsza pogoda. Tylko o samym piasku. Najpiękniejszą plażę widziałem w Grecji. Ale tam były drobne kamyczki a nie piasek. Oczywiście, Niemcy pewnie mają taki sam piasek jak nasz, czyli rówńie najlepszy smile no i do zabawy przez dzieci nasz najlepszy smile
  • princesswhitewolf 08.07.17, 14:52
    nie wiem o co chodzi z tym polskim piaskiem. Identyczny jest w Niemczech. W Uk caly zachod ma rownie sliczny piasek. Jutro jade do West Wittering z bialym piaskiem. Poludniowa Irlandia.

    W Grecji akurat jest duzo kamienistych plaz ale na wyspach grecki juz bywaja piekne piaski. W Hiszpanii jakie sa piaski, Zach Francji, Portugalii...
  • mamma_2012 08.07.17, 14:42
    Jeżeli akurat trafisz na moment, że nie jest w formie błota lub wiatr nie przenosi cię na teren sąsiada i z założeniem, że planowaliście plażować a nie kąpać się w morzuwink
  • ichi51e 08.07.17, 15:08
    O to prawda wiatr nad morzem klasy swiatowej jest big_grinDd jak zawieje to ho ho. Gory mamy tez fajne

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • princesswhitewolf 08.07.17, 14:49
    piasek nie jest zly, ale nie sa to najlepsze piaski plaz ani swiata ani Europy.
  • tt-tka 08.07.17, 14:22
    - Truskawki "murzynki", jablka starkingi i kosztele - w Polsce tylko gdzieniegdzie, ale poza Polska nie spotkalam wcale sad
    - oscypek i bryndza - jadalam sery owcze niemieckie, bulgarskie i wloskie, eeee. Tzn dobre sa, ale to nie to.
    - piwo czarnkowskie
    - Wieliczka (ale gdzie indziej w kopalniach soli nie bylam, wiec moze sa rownie czy bardziej interesujace, tylko o tym nie wiem)
  • princesswhitewolf 08.07.17, 14:28
    W porownaniu z UK i USA to zywnosc ale nie wszystko:

    Pieczywo
    Wieprzowina
    Wedliny
    Warzywa i owoce sezonowe tanie i rewelacyjne
    Majonez,ketchup ( w krajach anglosaskich wala mase octu)
    Wybor galaretek kisieli i budyniow

    Poza tym macierzynski
    Zwolnienia na choroby dzieci


    Jako ze apteki sa scisle komercyjne jest wiekszy wybor lekow bez recepty itd np probiotyki dopochwowe itd ( np w UK apteki dzialaja na innych zasadach ) oraz nawet na recepte to nie dostane tu odpowiednika Debridat czy Soolantra dla mamy.

    Uslugi typu szefc i krawcowa sa tansze

    Odnosnie twojego wpisu bywalec:
    Bankowosc elektroniczna jest o niebo lepsza w UK i nikt za konto podstawowe nie placi jak w Polsce. Plaze w UK sa obledne jesli chodzi o piaszczyste i woda latem jest moze nie jak w morzu srodziemnym ciepla ale na pewno cieplesza niz w Baltyku. Przeszkola w UK sa calkiem niezle
  • bywalec.hoteli 08.07.17, 14:34
    W czym jest lepsza bankowosc elektroniczna o niebo w UK? Przelewy natychmiastowe i blyskawiczne macie? Platnosc komorka macie? Platnosc karta w kazdym najmniejszym sklepiku i warzywniaku macie?
    Co z tego, że plaże ładne, skoro w UK lato trwa 1 dzień, wtedy jest słonecznie i nie pada ? wink
  • leyre1 08.07.17, 14:43
    Przelew u mnie to max 2h bez wychodzenia z domu (Anglia). Platnosc komorke tez. Platnosc karta praktycznie wszedzie, nie pamietam kiedy nie spotkalam takiej opcji, nawet za parkinkg place karta.
    A lato w uk mamy w tym roku lepsze niz w pl, generalnie co roku jest lepsze bo nie ma upalow i burz
    Plaze sa piekne, wiele jest ogromnie szerokich podczas odplywu, piaszczyste jak najbardziej sa tez
  • bywalec.hoteli 09.07.17, 03:23
    leyre1 napisał(a):
    > A lato w uk mamy w tym roku lepsze niz w pl, generalnie co roku jest lepsze bo
    > nie ma upalow i burz
    Uważam, że latem MUSZĄ być upały, tylko wtedy jest prawdziwe lato. Przy czym upał dla mnie to 35 stopni, 30 to ciepło a 25 to zimno. A jak komuś gorąco, to może iść do cienia lub w chłodne miejsce. U Was w UK to nawet lato nie jest ciepło? smile
  • princesswhitewolf 08.07.17, 14:59
    >Przelewy natychmiastowe i blyskawiczne macie?

    oczywiscie i to od wielu lat
    >Platnosc komorka macie?

    A skad przypuszczenie ze to wymysl polski ?oczywiscie i to od dawna. To wprowadzil Deutsche Bank. Niemiecki wymysl

    >Platnosc karta w kazdym najmniejszym sklepiku i warzywniaku macie?

    tak i w wiekszosci miejsc. Chyba tylko na targu na straganie jakims nie.... i to zblizeniowo do 30 funtow czyli nie wpisujesz zadnych pinow jest tylko beeep.... Malo tego, sa tez bankomaty w ktorych mozna wplacac pieniadze a nie tylko wyplacac.

    Gotowke mozna tez pobierac w sklepach. W bankomatach wyciagi z konta robic. Swietnie dziala bankowosc w komorkach. Na internecie i telefoniczna.

    Skad pomysl ze technologia bankowa jest lepsza w Polsce? Za malo wyjezdzasz jednak..
  • leyre1 08.07.17, 15:07
    No wlasnie oferta cash back nawet w niezbyt duzych sklepach, takze w kasach samoobslugowych
  • basiastel 08.07.17, 16:34
    A Ty za mało bywasz w Polsce chyba, bo te opłaty zbliżeniowe, wpłaty w bankomatach to u nas norma.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 16:39
    No ale to nie zmienia faktu ze zalozenie wstepne ze w Polsce jest jakas niezwykle zaawansowana bankowosx jest bledne.

    Poza tym pakiety kredytowe na dom itd sa gorsze. Cyrk z frankowiczami tu jest nie do wyobrazenia. Nimt nie jest na wieki przywiazany do jednego typu kredytu
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 16:43
    U nas też jest opcja pobrania gotówki w sklepach (ok, może nie malutkich osiedlowych). Wszędzie są płatności zbliżeniowe, ja kartę mam akurat bez tej funkcji i często od razu zastrzegam, że będzie PIN bo większość sprzedawców z góry zakłada, że będzie "zbliżeniowo". W bankomatach też jest jednocześnie opcja "wpłatomatu" lub czasem obok bankomatu osobny wpłatomat.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • edelstein 09.07.17, 20:12
    W Niemczech tez mpzna wyplacic kase w sklepietongue_out

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • kaz_nodzieja 09.07.17, 20:53
    Równacie smile

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • bywalec.hoteli 10.07.17, 10:01
    princesswhitewolf napisała:
    > tak i w wiekszosci miejsc. Chyba tylko na targu na straganie jakims nie.... i
    > to zblizeniowo do 30 funtow czyli nie wpisujesz zadnych pinow jest tylko beeep.
    > ... Malo tego, sa tez bankomaty w ktorych mozna wplacac pieniadze a nie tylko w
    > yplacac.
    > Gotowke mozna tez pobierac w sklepach. W bankomatach wyciagi z konta robic. Swi
    > etnie dziala bankowosc w komorkach. Na internecie i telefoniczna.
    Takie rzeczy to u nas od dawna są. Do 50 zł można płacić zbliżeniowo bez PINów.

    > Skad pomysl ze technologia bankowa jest lepsza w Polsce? Za malo wyjezdzasz jed
    > nak..
    Bo jest lepsza. Pierwszy przykład: w wielu niemieckich sklepach nie można płacić Visą i Mastercardem tylko ichnim VPay niespotykanym gdzie indziej.

    Masz wiedzę o Polsce sprzed 20 lat. Ciągle wydaje Ci się, żeśmy 100 lat za...
  • olena.s 10.07.17, 11:24
    >Pierwszy przykład: w wielu niemieckich sklepach nie można płacić Visą i Mastercardem tylko ichnim VPay niespotykanym gdzie indziej<
    No, z punktu widzenia niemieckiego klienta można to równie dobrze odwrócić i powiedzić, że polska bankowość jest gorsza, bo nie przyjmuje VPay.
    Należałoby do takich porównań jednak zastosować jakieś precyzyjne kryteria: cena, szybkość, bezpieczeństwo, powszechność, zasięg, zakres oferty.
  • snakelilith 10.07.17, 11:43
    bywalec.hoteli napisał:

    > Bo jest lepsza. Pierwszy przykład: w wielu niemieckich sklepach nie można płaci
    > ć Visą i Mastercardem tylko ichnim VPay niespotykanym gdzie indziej.

    No widzisz, Niemcy stworzyli sobie narodowy, świetnie funkcjonujący system, twardo się go trzymają, a Polacy trzepią Visą i Mastercard, a jednak nie są taką gospodarczą i finansową potęgą. wink Czy wszyscy muszą korzystać z Visy i Mastercarda? To jakiś objaw nowoczesności? I wyobraź sobie, że niemiecki VPay przyjmują nawet w wielu turystycznych miesjcach Europy, że moja Visa leży nieużywana w szufladzie. W zeszłym roku potrzebowałam jej raz, podczas tankownia na zadupiu w Danii. Chociaż nie musiałam, bo okazało się, że moją zwykłą debitową VPay też by się dało, tylko jej przy sobie nie miałam.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 15:07
    >Co z tego, że plaże ładne, skoro w UK lato trwa 1 dzień, wtedy jest słonecznie i nie pada ? wink

    to zrob cos bo ja wole jak jest chlodno a jakos tego nie widze... dzis tutaj jest 28C i tak juz trzeci tydzien i musze podlewac ciagle ogrod. Mam juz dosc i mysle o automatycznym podlewaniu. Najgorzej bylo jak bylo 33C a bylo pare takich dni...
    Gdzie w UK pada to pada. To wielki kraj. Na poludniu tu palmy rosna. Ja mam 2 w ogrodku. Zima jest tu cieplej niz na poludniu Francji.

    https://www.visitcornwall.com/sites/default/files/styles/product_image_breakpoints_theme_visitcornwall2_tablet_1x/public/product_image/Porthcurno016_AdamGibbard.jpg?itok=Qdpg86dv&timestamp=1466588646

    https://www.cornwalls.co.uk/sites/default/files/styles/x-large/public/tresco-abbey-gardens.jpg?itok=Pn4CEsyO
  • bywalec.hoteli 09.07.17, 03:25
    princesswhitewolf napisała:
    > dzis tutaj jest 28C i tak juz trzeci tydzien i musze podlewac ciagle ogrod.
    Tak zimno? Latem? Poniżej 30 stopni to nie lato smile
  • regina-phalange 09.07.17, 11:12
    Wow, to drugie zdjęcie jest z UK?
  • olena.s 08.07.17, 15:27
    Bywalec, jaki z ciebie bywalec.... płatności komórką to akurat stają się szaleńczo popularne w Afryce.... (podobnie jak Polska korzystają na zapóźnienieu: nie mieli banków, nie mają (popularnych) kart debitowych ani bankomatów, ale komórki maja już bardzo szerokie masy i powstają systemy pozwalające nie tylko na płacenie komórka ale nawet na wypłatach komórką ze sklepiku).
  • jan.kran 08.07.17, 16:43
    bywalec.hoteli napisał:

    > W czym jest lepsza bankowosc elektroniczna o niebo w UK? Przelewy natychmiastow
    > e i blyskawiczne macie? Platnosc komorka macie? Platnosc karta w kazdym najmnie
    > jszym sklepiku i warzywniaku macie?


    ------------> Ja tak
    mam w Norwegii.Syn idzie do sklepu na rogu i ja mam od razu na koncie ile zapłacił, transakcje na necie są od razu widoczne i mogę zapłacić za pudełko zapałek kartą a wyjąć w sklepie kilka tysięcy koron.Komórką można płacić.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 15:49
    *szewc ...boziu
  • olena.s 08.07.17, 16:04
    ("Dlaczego pisze się szewc i krawiec, a nie krawc i szewiec". Lem.)
  • princesswhitewolf 08.07.17, 16:07
    Gdyby nie to forum pewno totalnie bym cofnela sie z pisaniem po polsku... Dzieki bogu jestescie
  • cauliflowerpl 08.07.17, 14:36
    W porównaniu z Hiszpanią:
    - większy wybór piwa
    - wolę polskie plaże, długaśne i oddzielone od cywilizacji lasem i wydmami, od północnohiszpańskich - małych i przy mieście/wsi
    - ceny usług weterynaryjnych w porównaniu do zarobków
  • ichi51e 08.07.17, 14:39
    Zgadzam sie z piwem. Mamy duzo fajnego piwka. Niestety dostep do tego fajnego jest ograniczony do sklepiw specjalizujacych sie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • a.va 08.07.17, 15:06
    Niekoniecznie, u mnie we wszystkich spożywczakach już są niepasteryzowane, także regionalne.
  • zofijkamyjka 08.07.17, 20:57
    ichi51e napisała:

    > Zgadzam sie z piwem. Mamy duzo fajnego piwka.

    polskiego piwa u nas nie ma za dużo, może jakies regionalne....




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • mikams75 08.07.17, 14:37
    darmowe swietlice w szkolach i niezla oferta zajec w tym czasie
    ptasie mleczko
    kaszanka
    latem owoce - truskawki, maliny, poziomki
    rewelacyjne polskie kosmetyki, bardzo tanie
    ogromny wybor wszystkiego - szczegolnie w markecie budowlanym, lampy, wyposaznie

    z tym piaskiem to nie wiem o co chodzi... piasek jak piasek, rownie dobry jak nie lepszy jest w wielu miejscach na swicie a plaze w pl nie sa szczegolnie piekne, woda tez nie jest krystalicznie czysta. Bankowosc elektroniczna tez nie wiem w czym jest lepsza.
  • mikams75 08.07.17, 14:38
    zapomnialam o najwazniejszym - bob i zolta fasolka szparagowa
  • snakelilith 08.07.17, 15:13
    Bób i żółta fasolka szparagowa jest znana także w innych krajach. Generalnie Niemcy znają i jedzą wszystko to, co jedzą Polacy, łącznie z kiszoną kapustą, ogórkami, burakami, bobem i wszelkimi innymi cudami, które Polacy uważają na ściśle polskie. A jadłaś kiszoną fasolką szparagową? Bo ja po raz pierwszy właśnie w Niemczech.
  • mikams75 08.07.17, 16:04
    ja nie pisalam, ze nie ma nigdzie poza Polska, ale ja nie mam mozliwosci kupienia na co dzien.
    Kiszonej fasolki nie jadlam.
    Do listy dorzucam z utesknieniem jeszcze ogorki malosolne.
  • 1maja1 08.07.17, 20:36
    Mieszkalam kilka lat w De u nigdy nie natknelam sie na bob, to samo teraz w Austrii. Poza tym i Niemcy i Austria maja slaby wybor przetworow. W De tylko czerwona kapusta, ogory w occie, jakies inne marnoty, w Austrii tez, jedynie nie maja tyle czerwonej kapusty. Jak jestem w Pl zaopatrzam die w mase przeroznych przetworow w pierwszym lepszym spozywczaku.

    --
    A ja lubie te zdj cia dzieci. Moze to kwestia tego ze sama mam male i fajnie wiedziec ze znajomym tez sie dobrze chowaja. za to cudze zwierzeta (zwlaszza te nad ktorymi ktos sie znecal) nic mnie nie obchodza
    by ichi51e
  • snakelilith 08.07.17, 22:26
    1maja1 napisała:

    > Mieszkalam kilka lat w De u nigdy nie natknelam sie na bob, to samo teraz w Aus
    > trii.

    To otwórz oczy. Świeży bób jest na targach i wielu supermarketach w sezonie. U mnie w Rewe mrożony jest nawet cały rok. Wcale niezły, zimą kupuję do zupy.

    >W De tylko czerw
    > ona kapusta, ogory w occie, jakies inne marnoty, w Austrii tez, jedynie nie maj
    > a tyle czerwonej kapusty. Jak jestem w Pl zaopatrzam die w mase przeroznych prz
    > etworow w pierwszym lepszym spozywczaku.

    He? O jakie przetwory ci chodzi???? Przecież wszystko jest. Pierdylion ogórków, papryka na wszelkie sposoby, kapusta, warzywa z całego świata, sałatki przeróżne włącznie z selerem w occie. Wymień jedną jedyną rzeczy, którą musisz przywozić z Polski, a napiszę ci gdzie to jest.
  • 1maja1 09.07.17, 09:37
    No wlasnie, wszystko w occie, ocet wszedzie!!! Pierdyliard ogorow w occie, cebul w occie, pieczarkow w occie, buraczkow w occie. Kiszone ogory jeden rodzaj i to tak sie nie umywaja do tych w Polsce. Kiszona kapusta najlepsza jest w Polsce, ta w beczulce, a nie ta pakowana w plastikowym woreczku w De. Mi do szczescia brakowalo np tartych buraczkow w chrzanie, nie uswiadczysz tego tam. I nie, bobu tez nie widzialam, na zadnym straganie, a bywalam co piatek i sobota jak przyszedl sezon. Mrozony mnie nie interesuje.

    --
    A ja lubie te zdj cia dzieci. Moze to kwestia tego ze sama mam male i fajnie wiedziec ze znajomym tez sie dobrze chowaja. za to cudze zwierzeta (zwlaszza te nad ktorymi ktos sie znecal) nic mnie nie obchodza
    by ichi51e
  • olena.s 09.07.17, 11:04
    Jak kochasz kiszonki, to tylko wschód. Od eks ZSRR gdzie kisi sie i czosnek i pomidory po Koreę z ich kimchi.
    Nawiasem mówiąc, kiedyś gdzieś w jakiejś ksiażce kucharskiej z XIX wieku natrafiłam na przepisy na kiszenie grzybów (wśród innych na ich przechowywanie przez zimię). Czy w Polsce, albo gdziekolwiek, coś takiego się jeszcze robi?
  • nickbezznaczenia 09.07.17, 11:18
    Robi się. Najlepsze są do tego rydze i zielonki. smile
  • olena.s 09.07.17, 11:20
    Oj, no puść farbę. Jak to wychodzi w smaku? Uzywa się do czegoś szczególnego, czy tylko jako dodatek kanapkowy? Doprawia się czymś szczególnym?
  • nickbezznaczenia 09.07.17, 11:33
    Składniki do kiszenia w zasadzie to czosnek, liście laurowe i ziele angielskie oraz korzeń chrzanu.
    Sól tak jak w każdym innym kiszeniu czyli ok. 3 dag na litr wody.
    W smaku wychodzą kwaskawe grzybki, które można jeść jako dodatek do sałatek,kanapek, albo bigosu czy też zupy jeżeli ktoś lubi zupy tego typu. Mój mąż doskonałą zupę ziemniaczaną z takimi grzybami gotuje. smile
    Oczywiście przed nastawieniem grzybów do kwaszenia trzeba je podgotować
  • olena.s 09.07.17, 11:47
    Dobra. Dawaj przepis. Na kiszenie i na zupę. Narobiłas mi smaku.
    Jak jeszcze powiesz, że uprawiaszdrugi sposób konserwowania, który także miałam za zapomniany, a mianowicie solenie warstw grzybów w kamiennym garnku, to już padnę z wrażenia.
  • nickbezznaczenia 09.07.17, 19:19
    Teraz nie uprawiam, bo rydzów coś mało, ale uprawiałam. big_grin
    Nie będę Ci podawać przepisu na kiszenie grzybów, bo są w internecie, ale pamiętaj,że ja jeszcze dodaję ciut korzenia chrzanu.smile
    Co do zupy: gotujesz wywar z warzyw pokrojonych w drobną kosteczkę, albo słupki i dodajesz do niego podsmażoną cebulkę. Gotujesz, gotujesz aż warzywa zmiękną.a ziemniaki się praktycznie rozpadną i wtedy dodajesz kilkanaście takich ukiszonych grzybów. Zależy od ich wielkości, jak małe to więcej.
    Przyprawiasz do smaku i możesz dodać odrobinę śmietany.
    Pamiętaj,że zanim dodasz grzyby ziemniaki powinny być dobrze miękkie, bo inaczej stwardnieją pod wpływem kwasu z grzybów. W zależności od tego czy lubisz zupy gęste czy też nie sama decydujesz o ilości ziemniaków.
    Czasami dodajemy( tzn, mąż ) też trochę drobno pokrojonego i podsmażonego boczku.
    I tyle. smile
  • olena.s 09.07.17, 19:49
    łał. Dzieki. Spróbuję.
  • bywalec.hoteli 09.07.17, 11:41
    Jeszcze w Polsce wyróżniłbym oczywiście ogórki kiszone, szczupłość i zadbanie kobiet (piękno jest sprawą o światowym zasięgu, dlatego nie wymieniam, choć oceniam wysoko), twaróg, piwo rzemieślnicze, poziom kształcenia w naukach ścisłych i umiejętności polskich inżynierów i informatyków.
    Z opowieści znajomych i rodziny publiczna służba zdrowia jest też znacznie lepsza i tańsza niż w Irlandii, mimo jej niedociągnięć.
  • snakelilith 09.07.17, 12:43
    olena.s napisała:

    > Jak kochasz kiszonki, to tylko wschód. Od eks ZSRR gdzie kisi sie i czosnek i p
    > omidory po Koreę z ich kimchi.

    No i właśnie. Kimchi jadłam właśnie po raz pierwszy w Niemczech. W kraju z tyloma emigrantami nie ma czegoś takiego, że czegoś nie ma. Nawet wołowinę z Kobe tu dostanę. A co do kiszonek, to kisić można praktycznie wszystko, super jest kiszona fasolka szapragowa, ale nieźle smakuje też kiszony kalafior i brokuły.
  • thank_you 09.07.17, 20:15
    Kiszony czosnek jest doskonały, kiszone liście winogron, kiszone pomidory, śliwki w occie - No po prostu doskonale - na Ukrainie. Mlask 🤤

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • snakelilith 09.07.17, 12:37
    1maja1 napisała:

    > No wlasnie, wszystko w occie, ocet wszedzie!!! Pierdyliard ogorow w occie, cebu
    > l w occie, pieczarkow w occie, buraczkow w occie. Kiszone ogory jeden rodzaj i
    > to tak sie nie umywaja do tych w Polsce. Kiszona kapusta najlepsza jest w Polsc
    > e, ta w beczulce, a nie ta pakowana w plastikowym woreczku w De. Mi do szczesci
    > a brakowalo np tartych buraczkow w chrzanie, nie uswiadczysz tego tam. I nie, b
    > obu tez nie widzialam, na zadnym straganie, a bywalam co piatek i sobota jak pr
    > zyszedl sezon. Mrozony mnie nie interesuje.
    >

    Pisłaś o przetworach, więc pytam o jakie co chodzi? Piszesz teraz "wszystko w occie", a co jest w Polsce niby inaczej? Jeszcze raz, o JAKIE przetwory ci chodzi? Bo te na półkach supermarketowych nie mogą być przecież świeże, niekonserwowane niczym. Kiszone? Świeżą kapustę kiszoną na wagę dostaniesz na stoisku z mięsem, świeża kapusta musi być bowiem chłodzona. Do tego w każdym sklepie z biologiczną żywnością, a tych jest masa. Nawet ta w woreczeku może być pasteryzowana i niepasteryzowana, tą drugą spotkasz znowu w lodówce, w towarzystwie chłodzonych wędlin. Więc nie mów mi, że w De nie ma dobrej kapusty kiszonej bo się ośmieszasz. Ogorki kiszone, to zgoda, Niemcy nie jedzą ich aż tak dużo, więc rodzaji jest mniej, ale u mnie są co najmniej dwa, Spreewalder i jakieś inne, Kühne zdaje się, których też kupować nie muszę, bo w moim supermarkecie (Rewe) jest polskie stoisko i tam mogę kupić sobie polskie, z czosnkiem. Ale co jeszcze oprócz kiszonej kapusty i ogórków proponuje niby Polska? Jadłaś na przykład kiszoną fasolkę szparagową? Bo to dostaniesz w Niemczech. Ćwikłi z chrzanem nie ma, bo tego się tu nie jada, ta kombinacja nie jest znana, ale to żaden problem. Kupujesz gotowane buraki w woreczku na stoisku z warzywami (francuskie bardzo dobre, są cały rok), gdy surowych gotować ci się nie chce, trzesz, mieszasz z chrzanem ze słoiczka (albo ze świeżym, jak chcesz, ten jest jednak raczej tylko w okolicach Bożego Nardozenia i Wielkanocy), occtem (i znowu ocet) i przyprawami. No problem, nie muszę nawet sięgać po polskie, które stoją TU TEŻ na półkach. Ludzie, przecież w Niemczech jest masa emigrantów z każdego kraju tego świata i handel jest na to nastawiony. Dostaniesz specjalności greckie, włoskie i także polskie.
    A mrożonki to doskonała rzecz, szczególnie gdy nie ma na coś sezonu i są w Niemczech bardzo popularne, także dlatego, że są lepsze nawet od świeżych warzyw, bo mrozi się je błyskawicznie po zbieraniu, te leżące na targach czy w sklepach mają za sobą długie drogi transportu. Podałam ci zresztą przykład mrożonego bobu, tylko dlatego, bo świeży jest tu też tylko w sezonie jak w Polsce zresztą. Zrozum też, że jak jakaś nacja za czymś nie przepada, jak na przykład za grzybkami w occie, to i wybór jest mniejszy, ale ja kupuję niemieckie pieczarki w occie (stoją tam gdzie pieczarki w puszkach) i są bardzo dobre, niczym nie odstają od polskich. Nie kupuję jednak często, bo zamiast ciężkostrwanych grzybów wolę i tak Krautsalat z lodówki w supermarkecie. Więc naucz się czytać etykiety. A duży wybór ciekawych warzywnych sałatek znajdziesz w lodówce w Aldi. Mają tam bowiem świetną garmażerkę, od nadziewnych paryczek i oliwek przez różne sałatki mięsno- rybne- jajeczno- serowe, po czysto warzywne. Acha, bób nazywa się tu Dicke Bohne, po prostu zapytaj.
  • bywalec.hoteli 09.07.17, 20:09
    Snakelilith, co z tobą jest nie tak? Wszystkiemu co dobre w Polsce zaprzeczasz, wszystko krytykujesz.
  • zofijkamyjka 08.07.17, 20:59
    mikams75 napisała:

    > ptasie mleczko
    a jest polskie? wink


    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • mikams75 08.07.17, 22:08
    wynalazek Polski
    ale jak sie zaglebic, to wiele produktow wymienionych w tym watku musialoby wyleciec z listy wink
  • zofijkamyjka 09.07.17, 11:49
    mikams75 napisała:

    > wynalazek Polski
    > ale jak sie zaglebic, to wiele produktow wymienionych w tym watku musialoby wyl
    > eciec z listy wink

    dokładnie dlatego smieszy mnie troche ten wątek




    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • mikams75 09.07.17, 14:46
    no coz, globalizacja.
  • sfornarina 08.07.17, 14:39
    Czereśnie w Polsce są najlepsze. I bary mleczne smile

    Co do chleba - niemiecki jest o wiele leszy, szwajcarski też.
    Piasek nad Atlantykiem we Francji jest cudowny, to samo w USA po drugiej stronie Atlantyku. Plus plaże o wiele piękniejsze.

    Przedszkoli polskich nie znam, ale z tego co wyczytałam tu na forum, to chyba wszystkie inne są lepsze niż polskie, skoro Polki się tak panicznie tych żłobków i przedszkoli boją big_grin

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • snakelilith 08.07.17, 15:15
    sfornarina napisał(a):

    > Czereśnie w Polsce są najlepsze. I bary mleczne smile

    Najlepsze czereśnie jadłam w niemieckiej Frankonii. A bary mleczne jeszcze w Polsce istnieją?
  • triss_merigold6 08.07.17, 15:24
    Istnieją.
  • feliz_madre 08.07.17, 14:46
    Truskawki.
    Ogórki małosolne.
    Gościnność.
    I okazuje się że urlopy macierzyńskie. smile
  • sasanka4321 08.07.17, 15:02
    >Gościnność

    Szczegolnie na forum to widac big_grin : "Nie odbieram telefonow, nie podchodze do domofonu, nie mowie Dzien Dobry obcym w windzie, w zasadzie nic do obcych nie mowie, jak nie musze, niech nie probuja zagadac mojego dziecka, od nocowania jest hotel a nie rodzina, wizyta tesciowej raz na dwa lata wystarczy, moj dom moja twierdza..." big_grin
  • leyre1 08.07.17, 15:08
    Hahaha sasanka w punkt
  • snakelilith 08.07.17, 15:17
    Bo to taki mit z tą gościnnością. Podobnie jak z odwagą, bohaterstwem, spontanicznością i chrześcijańskimi wartościami. Wszystko pic na wodę fotomontaż.
  • olena.s 08.07.17, 15:33
    Bohaterstwo, gościnność i uroda kobiet to najczęstsze mity na własny temat w połowie świata... I niektórzy, uważający gościa za świętość mają tu znacznie lepsze prawo pierwszeństwa. Najbliżej nas to taka Albania na przykład...
  • ira_08 08.07.17, 15:38
    Oczywiście. Wiemy, ze w Polsce wszystko jest źle. W Niemczech wszystko jest lepsze. Każdy Polak powinien rodzić się z wypisanym " przepraszam" na czole. Forum nie jest reprezentacyjne. Polacy są gościnnym narodem, ogólnie mam wrażenie, ze wszystkie biedniejsze narody są gościnne. Spontaniczności też nie można nam odmówić, bohaterstwa też nie, w sumie generowalo w naszym kraju sporo problemów, przede wszystkim bezsensownych zrywow. Wartości chrześcijańskie faktycznie bullshit, ale to jak wszędzie.
  • olena.s 08.07.17, 15:58
    Chyba miałaś na myśli reprezentatywne???
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 16:35
    Pielgrzymi jakoś nie narzekali. Wprost przeciwnie, byli zachwyceni polską gościnnością.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • olena.s 08.07.17, 16:41
    A dlaczego mieli narzekać? Co nie zmienia faktu, ze sa kraje, w których status gościa jest o wiele wyże wywindowany.
    Ty weź wyluzuj gazeciarz, bo w końcu ci sie udar przytrafi, jak rany...
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 17:02
    A także o wiele niższy.
    Holender skasuje Cię za wypitą u niego herbatę.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • olena.s 08.07.17, 19:49
    Ale ten wątek, nie mówi o tym, co gdzieś jest GORZEJ, tylko o tym, co tu jest NAJLEPIEJ.
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 17:05
    Myślę, że jak E-mamy spodziewają się gościa to do domofonu jednak podejdą, nie uważasz?
    Mówienie "dzień dobry" w windzie to kwestia kultury, a nie braku gościnności, osoba w windzie gościem nie jest, prawda?


    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • feliz_madre 08.07.17, 15:57
    No to ja znam polską gościnność właśnie taką - życzliwą i pełną szczerości. Mam rodzinę we wschodniej części - tam są naprawdę niemożliwie sympatyczni i otwarci ludzie.
    Dla porównania znam klimaty z Anglii czy Szwajcarii - w ogóle nie ma o czy mówić...
  • chicarica 08.07.17, 15:27
    Truskawki i urlopy macierzyńskie są lepsze w Szwecji. Ogórki małosolne faktycznie wymiatają.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • leyre1 08.07.17, 15:31
    chicarica napisała:

    >Ogórki małosolne faktycznie wymiatają.
    >
    Pod warunkiem ze sie je lubi
  • ichi51e 08.07.17, 17:41
    big_grinDD

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • dziennik-niecodziennik 08.07.17, 14:51
    Kobiety smile
    Cala masa zarcia roznego rodzaju.
    Przyroda.
    Okolicznosci drog - podrozujac samochodem ma sie widoki ze hej!
    Wiele usług - szewc, dentysta, fryzjer itp.


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • dziennik-niecodziennik 08.07.17, 14:52
    I wyksztalcenie.
    I wesela!

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • snakelilith 08.07.17, 15:25
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > Przyroda.

    O ludzie. Przejedź się ty czasem w Alpy, nad włoskie jeziora, nad norweskie fjordy, albo chociaż zobacz niemiecki Ren. Cudne są kraje nadbałtyckie jak Litwa, Łotwa i Estonia. W Prowansji zapiera dech od piękna. Nawet Szkocja ma naturę piękniejszą od Polski. Brzydka Polska może nie jest, o Bieszczady, są jedyne w swoim rodzaju, ale jak czyta się o zanieczyszczeniu powietrza w kraju, to zwiedzać się odechciewa.
  • leyre1 08.07.17, 15:29
    Dlatego napisalam autorowi watku ze wlasciwie co z czym porownywac? Wiele rzeczy w wielu miejscach na. ziemi jest rownie dobre albo lepsze biz w Polsce. Mozna pisac o roznicach
  • dziennik-niecodziennik 08.07.17, 18:22
    a mi sie bardziej podoba polska przyroda. i co mi zrobisz?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • leyre1 08.07.17, 18:30
    ??? Tobie moze sie bardziej podobac cokolwiek, nie obchodzi mnie to ani troche
  • dziennik-niecodziennik 08.07.17, 18:40
    nie do Ciebie piszę, tylko do Snakelilith, ktora wydaje sie sugerować jakobym w ogole świata nie widziała bo mi się polska przyroda podoba.
    otóż widziałam świat i nie zmienia to faktu ze polska przyroda podoba mi się najbardziej. i tyle.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • nawoyka 08.07.17, 15:05
    Szkoły. Albo moje dzieci mają szczęście albo dzieci koleżanek za granicą (Anglia, Szwecja) kiepsko trafiły.
  • kkalipso 08.07.17, 15:09
    Podoba mi się że jest duży wybór żywności w supermarketach, mamy pycha sery, wędliny, piwo. Tanie kosmetyki całkiem dobrej jakości. Ładne place zabaw dla dzieci i czyste ulice. Piękne niebieskie niebo oczywiście jak jest pogodasmile Zadbane czyste szkoły.


    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • leyre1 08.07.17, 15:14
    Hahaha, piekne niebieskie niebo jak nie ma chmur jest tylko nad Polska, w Niemczech to nawet gdy chmur brak to takie piekne nie jest
  • princesswhitewolf 08.07.17, 15:46
    Hmm... Poza owczymi i swoistoscia jakim jest twarog to wszystkie polskie sery sa miekkie, niedojrzale. Takie popluczyny po Gouda. Z hiszpanskimi moze i moga konkurowac i lekko wygrac z amerykanskimi ( to nie sztuka) alez z francuskimi aoc, angielskimi cheddarami stiltonami, holenderskimi, szwajcarskimi na pewno NIE.
  • kkalipso 08.07.17, 16:46
    MLEKOVITA może pochwalić się bardzo szerokim wachlarzem produktów, których wytwarza ponad 700. Wśród bogatego asortymentu można wymienić następujące grupy: sery twarde dojrzewające typu holenderskiego, szwajcarskiego i angielskiego dostępne w blokach, kawałkach i plastrach; sery wędzone dojrzewające i niedojrzewające; sery twarogowe w plastrach, sery topione dostępne w różnych smakach i opakowaniach; sery sałatkowo-kanapkowe Favita; serki ziarniste naturalne i z dodatkami; sery mozzarella; mleka UHT o zróżnicowanej pojemności i zawartości tłuszczu; mleka pasteryzowane; śmietanki UHT; mleka zagęszczone; mleka smakowe; kefiry; jogurty; maślanki; twarogi i twarożki smakowe; śmietany i śmietanki, bezwodny tłuszcz mleczny (masło klarowane); masła i miksy maślane; mleka w proszku oraz serwatkę w proszku. MLEKOVITA jako jedyna firma na Podlasiu wytwarza lody na skalę przemysłową.

    Całkiem sporo z tego idzie na eksport więc nie jest tak źletongue_out

    W I połowie 2016 roku nastąpiły niewielkie zmiany wśród głównych kierunków eksportu serów z Polski. Przy 13% wzroście ilości (do 14,5 tys. ton) i 12,8% zwyżce wartości (do 39,1 mln euro) głównym odbiorcą serów z Polski, tak jak w całym 2014 i 2015 roku, pozostały Czechy. O 7,9% zwiększyła się wartość sprzedaży do Niemiec – obecnie drugiego odbiorcy polskich serów. W analizowanym okresie wysłano tam 18 tys. ton serów i twarogów, (+21,2% w skali roku) za 35,8 mln euro.
    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • princesswhitewolf 08.07.17, 16:54
    No ale my nie mowimy o serach podrobach holenderskich tylko polskich serach... I te sa na jedno kopyto. W Uk tez kopie jakies tam robia ale ja porownuje ukejowskie z polskimi, francuskie z pilskimi itd a nie kopie....

    A z tymi topionymi i smarowanymi to ja dziekuje za przetwarzane i gotowane tluszcze ( i to w kazdym kraju)
  • thank_you 08.07.17, 17:41
    Grand Radamer znasz? Korycińskie znasz?

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • triss_merigold6 08.07.17, 17:47
    O, uwielbiam korycińskie.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 18:34
    No ale Grand to taki holendropodobny. O koryncinskim tylko slysze ale nie widze w polskich sklepach i nie wiem co to
  • thank_you 08.07.17, 19:18
    To jest polski ser 😉 Polecam, sprawdz. W ogóle w ofercie Spomleku są dobre sery o jedynym słusznym składzie. 🙂
    Wiesz, korycinskie są dostępne tak samo jak te prawdziwe, dobre sery - w dobrych sklepach.

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 19:38
    W jakich?

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • chicarica 08.07.17, 15:28
    Kefir, zapomniałam o kefirze.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • olena.s 08.07.17, 15:35
    Kefir jest ekstra, choc wolę normalne zsiadłe mleko. ALE dorównuje mu arabski laban, a moim skromnym przebija owczy jogurt z Grecji.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 15:46
    Kefir nie jest wymyslem polskim. Cala pd wsch Europa tym stoi
  • chicarica 08.07.17, 15:57
    Nie jest, ale są miejsca gdzie ciężko go dostać. Osobiście rozważam zaimportowanie sobie grzybka kefirowego i robienie w domu, bo żeby kupić, muszę jeździć na drugi koniec miasta.
    Jest fil, jogurt i inne takie, ale co ja zrobię, że uwielbiam ten smak kefiru.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • princesswhitewolf 08.07.17, 16:05
    Ale grzybek to nie te same bakterie co kefir
  • chicarica 08.07.17, 17:10
    Grzybek to nazwa potoczna. Tak naprawdę jest to kolonia bakterii i drożdży i to one kwaszą to mleko. Drożdże nadają taki charakterystyczny, lekko gazowany i grzybkowaty smak.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • princesswhitewolf 08.07.17, 17:12
    Aaa bo jest tez jakis grzybek faktyczny ktory zalewaja woda, kisza to i to niby zdrowe. Zapomnialam jak sie to nazywa...
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 17:17
    Kambucha?

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • chicarica 08.07.17, 17:18
    Kombucha czy tam jakiś tybetański? Niee, to nie to. Ten kefirowy to po prostu ziarna kefirowe. Bakterie też w nim jakieś są. Kombuchy nie piłam i nie zamierzam. Zwykły kefirowy potrzebuję.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • princesswhitewolf 08.07.17, 17:51
    Taaa. Dokladnie! O tym myslalam kiedy powiedzialas grzybek i sie zdziwilam ze kefir z tego robisz. Wzielam Zby doslownie to grzybek
  • ida_listopadowa 08.07.17, 15:31
    mamy jedna rzecz na swiecie absolutnie bezkonkurencyjna - stosunek jakosci do ceny, czyli value for money. Tej klasy serwisu, uslug, spa, gastronomii nie kupi sie nigdzie indziej za te pieniadze. Oczywiscie mozna dostac lepszy serwis gdzie indziej, ale za znacznie wieksze pieniadze, u nas to jest w standardzie.
    Kolejnym przykladem value for money jest poziom edukacji. W raporcie oecd za 2012 Polska jest na chyba 6. miejscu z najnizsza kwota wydawana na ucznia. Norwegia z kwota 3 razy wyzsza jest na jednym z ostatnich miejsc!
  • olena.s 08.07.17, 15:38
    Tu się zgadzam. Ale wynika z tego, że najlepsza jest u nas taniość, wypływająca z niskich kosztów, które wypływają z niskich płac......
  • triss_merigold6 08.07.17, 15:42
    Rozumiesz pojęcie stosunek jakości do ceny? Wynagrodzenia nie są wysokie, ale ceny usług np. fryzjerskich, kosmetycznych, naprawczych, budowlano-wykończeniowych, stolarskich itd. również nie są wysokie i stać na nie tych, którzy mają owe niewysokie wynagrodzenia.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 16:11
    To prawda i dlatego o uslugach wspomnialam
  • triss_merigold6 08.07.17, 15:40
    Żłobki samorządowe. Pomijam fakt, że jest ich zbyt mało w stosunku do potrzeb.
    Żłobek, który nie kosztuje dużo, ma pielęgniarkę, jadłospis układa dietetyczka, osobne sale do zabawy i spania z łóżeczkami i który zatrudnia personel po pedagogice wczesnodziecięcej etc. bije o kilkanaście długości wszelkie punkty opieki do których trzeba roczniaki zaopatrywać we własne jedzenie, w których dzieci śpią w wózkach i nie dostają ciepłych posiłków.
  • sfornarina 08.07.17, 15:45
    > wszelkie punkty opieki do których trzeba roczniaki zaopatrywać we własne jedzenie, w których dzieci śpią w wózkach i nie dostają ciepłych posiłków

    surprised
    A gdzie są takie placówki?

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • triss_merigold6 08.07.17, 15:46
    Forumki ze Skandynawii opisywały warunki w żłobkach, nie chce mi się sprawdzać czy to tylko w Norwegii czy w Szwecji też.
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 16:22
    Nawet są tam przedszkola pod gołym niebem. Przy mrozie dzieciska muszą godzinami siedzieć na dworze.
    Za to jaka oszczędność smile

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • princesswhitewolf 08.07.17, 17:52
    Serio? Gdzie? Oszaleli?
  • summerland 09.07.17, 05:53
    W Niemczech sa takie
  • princesswhitewolf 08.07.17, 15:48
    No ale dlaczego maja byc lepsze od zagranicznych gdzie jest to samo i wiecej?
  • triss_merigold6 08.07.17, 15:55
    Stosunek jakości do ceny. Ostatnio były tu wątki o kosztach opieki nad małymi dziećmi w Szwajcarii, liczne są wątki o kosztach w UK. Forumki z UK zawsze podkreślały zdumienie tym, że w polskich żłobkach są pielęgniarki i dietetyczki (cały czas piszę o żłobkach, a nie prywatnych punktach opieki nad dziećmi. W Skandynawii żłobki są powszechnie dostępne ale opisywane warunki to jakieś dno i kilo mułu.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 16:08
    Do 3rz sa bardzo drogie w UK. Pozniej 25 godz jest fundowane przez panstwo
  • triss_merigold6 08.07.17, 16:10
    Cherie, żłobki są właśnie dla dzieci do 3. roku życia. Do. Potem są przedszkola.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 16:15
    A to sorry. Tu to jest czesto ta sama instytucja tylko grupa inna
  • triss_merigold6 08.07.17, 16:19
    No cóż... w Polsce to różne instytucje, z odrębnymi funkcjami i programem.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 16:29
    W Uk czesto to ta sama czesto( acz niekoniecznie) instytucja ale maja odrebny program i innych wychowawcow.sa wycieczki, jest program i pracuja wychowawcy nad kazdym dzieckiem indywidualnym programem tez. Sa wywiadowki.
    Powyzej 3 roku zycia sa zajecia z pilki noznej, gotowania, itd itp poza normalnym trybem przygotowania do szkoly ktore tu dzieci zaczynaja miedzy4 tym a 5 tym rokiem zycia.
  • leyre1 08.07.17, 16:10
    A polskie zlobki to sa szpitale? Szczerze to nie rozumiem po co pielegniarki i dietetyczki zdrowym dzieciom? Czy decydujac sie na nianie zatrudnia sie dietetyczke i pielegniarke w jednym czy moze decydujac sie na dziecko zdobywa sie kwalifikacje? Jak duzo sa grupy w zlobkach w pl i Iloma dziecmi sie zajmuje jedna osoba? Jakie jest menu? Czy zlobki i przedszkola zapewniaja dzieciom specjalna diete? Jest tu watek o matce dzieci na diecie bezglutenowej ktora musi sama zawozic jedzenie do przedszkola. Jakis wybor jest? Bo w szkolach nie ma, wszyscy jedza to samo. A co ze spacerami w tych zlobkach, zabawa na swiezym powietrzu caly rok? Problemy z tym sa w przedszkolach a w zlobkach jest lepiej? Co z chorobami?
  • triss_merigold6 08.07.17, 16:18
    O, proszę. big_grinDDD
    W żłobkach - cały czas piszę o żłobkach, a nie punktach opieki organizowanych jako działalność gospodarcza typu warzywniak czy zakład wulkanizacyjny - obowiązuje programy wychowawczo-edukacyjne dostosowane do wieku dzieci i wspomagające rozwój.
    Grupy do 24 dzieci, w praktyce mniejsze, 1 pani na 8 dzieci. Tak, żłobki samorządowe zapewniają dzieciom dietę - po to jest dietetyczka, żeby układać posiłki dla konkretnego dziecka zgodnie z zaleceniami od lekarza. Rozumiesz, kwit od lekarza musi być, a nie że matka sobie wydumała.
    Spacery - żłobki samorządowe mają własne place zabaw i dzieci wychodzą przy ładnej pogodzie.
  • princesswhitewolf 08.07.17, 16:31
    1 pani lub pan ma tu 8 dzieci powyzej 3 roku zycia. Wczesniej to jest max 4 na jedna osobe w Uk
  • princesswhitewolf 08.07.17, 16:33
    Wiekszosc dzieci nie ma zalecen lekarza co do zywienia.... Mniejsza grupa ma. W UK przeciez obiadki tez sa ustalane przez dietetykow na caly region edukacyjny
  • triss_merigold6 08.07.17, 16:45
    Jeszcze raz: w każdym samorządowym żłobku dietetyk jest na miejscu, tak samo jak pielęgniarka, a wyżywienie jest zgodne z zaleceniami Instytutu Matki i Dziecka.
  • sfornarina 08.07.17, 16:35
    No ale czym to, co opisałaś, różni się na przykład od żłobków w USA czy UK, bo w takich moje dziecię było?

    I w USA, i w UK, posiłki są układane przez dietetyka i to jest raczej standard, a nie wyjątek.

    Przedszkolanki mają wykształcenie przedszkolne i program też - pewnie się zdziwisz - jest dostosowany do wieku smile

    Z dietą nie ma problemu, ani w USA ani w UK - moje dziecię ma nietolerancję laktozy i alergię na jajka, i wszystko (śniadania, lunch i kolacja) ma serwowane zgodnie z zapotrzebowaniami.

    Wszystkie żłobki, w których młody był, miały własne place zabaw plus boisko albo ogród. W USA to w ogóle były nie tylko boisko, ale cały plac zabaw tylko z piachem, kilka wielkich drewaninych tarasów i osobny plac zabaw ze zjeżdżalniami. W tym w UK oprócz placu zabaw i piaskownicy mają ogród i szklarnie, w których hodują roślinki smile
    Na spacery do pobliskiego parku też wychodzą.

    A co do ilości pań na liczbę małych dzieci, to w UK i USA była jedna opiekunka na 4 dzieci.
    Przedszkole w USA miało tylko jedną grupę maluchów do 1 roku życia, właśnie czteroosobową. W UK 12-osobową (3 opiekunki).

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • triss_merigold6 08.07.17, 16:40
    W żłobku i przedszkolu dietetyk jest na miejscu, na etacie, tak samo jak pielęgniarka w żłobku.
    Jeśli dla dzieci do 1. roku życia to chyba żłobek był a nie przedszkole?!
    Nie rozumiem o czym piszesz, jakie boisko? Żłobki i przedszkola mają własne place zabaw, a nie boiska.
  • sfornarina 08.07.17, 16:45
    > W żłobku i przedszkolu dietetyk jest na miejscu, na etacie,

    Ale po co Ci dietetyk na co dzień w żłobku? Przecież menu jest ustalane z góry na miesiąc!
    Jak w domu gotujesz i masz dziecko z alergią, to też przed gotowaniem każdego posiłku konsultujesz się z dietetykiem? D:

    > Jeśli dla dzieci do 1. roku życia to chyba żłobek był a nie przedszkole?!

    Jesu, już Ci dziewczyny pisały, ze to zazwyczaj jest jedno, tylko są różne grupy wiekowe. Przekrój od dzieci kilkutygodniowych po 4-latki.

    > Nie rozumiem o czym piszesz, jakie boisko? Żłobki i przedszkola mają własne place zabaw, a nie boiska.

    No widzisz, a w USA było boisko. Do koszykówki, do jeżdżenia tysiącem różnych gokartów, do biegania i gier zespołowych. Tak, trzy i czterolatki tam się bawiły non stop, zresztą mój młody jednoroczny też, bo wolał to od placu zabaw dla maluchów big_grin




    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • triss_merigold6 08.07.17, 16:50
    Ponieważ dietetyk na bieżąco modyfikuje posiłki w zależności od potrzeb dzieci. Nie spotkałam się nigdzie z ustalaniem menu na miesiąc, nawet w szkołach jest ustalane na dany tydzień.
    Nie mam dzieci z alergią, chwała Panu.
  • leyre1 08.07.17, 16:59
    triss_merigold6 napisała:

    > Ponieważ dietetyk na bieżąco modyfikuje posiłki w zależności od potrzeb dzieci.

    Ale co na biezaco modyfikuje np dziecku na diecie bezglutenowej?

    > Nie spotkałam się nigdzie z ustalaniem menu na miesiąc, nawet w szkołach jest
    > ustalane na dany tydzień.

    Cykle miesieczne w uk sa stamdardem, zaden problem, dziala jak nalezy
  • triss_merigold6 08.07.17, 17:01
    Sorry, nie bardzo mnie interesuje jak jest w UK. Patrząc na brytyjską ulicę i te kaszaloty to słabo z tym zdrowym żywieniem.
  • leyre1 08.07.17, 17:02
    triss_merigold6 napisała:

    > Sorry, nie bardzo mnie interesuje jak jest w UK. Patrząc na brytyjską ulicę i t
    > e kaszaloty to słabo z tym zdrowym żywieniem.
    Oj Polska nadrabia, juz niedlugo bedzie lepsza
  • kaz_nodzieja 08.07.17, 17:07
    My jeszcze możemy się zatrzymać. Anglicy nie bo już to za daleko zaszło.
    Przeciętna nastolatka angielska ma nogi jak dwie Polki, nawet te po 30-tce.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza