Dodaj do ulubionych

Zawiodłam moją córkę.

12.07.17, 12:47
zamknięty
Tak bardzo się cieszylyśmy na ich ślub, a ja się poważnie rozchorowałam i nie wiadomo, jak długo będę jeszcze żyć. Może tydzień, może dwa, może trzy miesiące. A może uda mi się dłużej pożyć, ale istnieje ryzyko, że na ślub nie dotrę. Jest mi źle i smutno. Znowu zawiodłam moją najstarszą.


--
> głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 12:50
    Żadna normalna córka nie uzna, że matka, umierając, czy chorując, "zawiodła" ją.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:05
    Trudno to lepiej ujac. "Ach matka zawsze nawali! Teraz mi zlosliwie umiera i wesele przez to bedzie do niczego!" Komu normalnemu takie mysli przychodza?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 12:50
    To przynajmniej o tym nie mów córce ani nikomu innemu z rodziny. Nie bądź egoistką i nie psuj młodej kobiecie przygotowań do ślubu. Rozumiesz, istnieje ryzyko, że pożyjesz jeszcze b. długo, a córka będzie miała schrzanione kilka tygodni, bo mamusia nie mogła się powstrzymać przed absorbowaniem sobą.
  • zamknięty
    12.07.17, 12:55
    Triss, mozesz odpuscic czy wrodzona wredota za kazdym razem pacyfikuje te niedobitki przyzwoitosci?
  • zamknięty
    12.07.17, 12:58
    Staję w obronie dziewczyny, która próbuje się maksymalnie uniezależnić od rodziny - pracuje, uczy się, wynajmuje mieszkanie z chłopakiem a teraz chce wziąć ślub.
    Rosa jest jak babunia mojego faceta. Babunia zamiar umierania komunikowała głośno rodzinie gdzieś od 30. roku życia, a zmarła mając 92 wiosenki.
  • zamknięty
    12.07.17, 12:59
    To moze odpusc sobie stawanie w czyjejkolwiek obronie zwlaszcza powodowana malo wznioslymi uczuciami. Watpie by corka Rosy takiej obrony sobie zyczyla.
  • zamknięty
    12.07.17, 22:43
    triss uwierz mi na slowo bo glupot bym ci nie pisala: Rosa ma bardzo powazne problemy ze zdrowiem ale nie uwazam ze mam prawo o tym pisac szczegolowo. To nie jest taka sytuacja jak z ta babcia.
  • zamknięty
    13.07.17, 06:45
    Ależ wierzę. Rosa ma bardzo poważne problemy ze zdrowiem od ładnych parę lat, znamy je ze szczegółami. Współczuję córce, że jej własna matka nawet przy okazji ślubu dziecka nie potrafi się powstrzymać i nie epatować sobą zachłannie.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:01
    Ale ona ma rację. Z najbliższymi można i należy rozmawiać o chorobach, ale nie tonem "może już jutro umrę".
  • zamknięty
    12.07.17, 13:46
    Sa choroby, przy ktorych " moze jutro umre" jest bardzo prawdopodobne.Mojej babci dali rok, potem pol, potem 3miesiace.Choroba zabrala ja w tydzien, konsylium sie zebrac nie zdazylo,by wdrozyc leczenie.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zamknięty
    12.07.17, 13:01
    Ale ona ma rację. Rosa już umierała na forum z 5 razy w przeciągu 5 lat.

    --
    Młodsza piękniej mi z dnia na dzień ciemne włosy, piwne oczy (po mamie), długaśne rzęsy, oliwkowa skóra, no nie mogę się napatrzeć. I ten uśmiech. Śliczna będzie. Zresztą w rodzinie wszyscy ładni są więc dobrze będzie. kkalipso skromnie o rodzinie
  • zamknięty
    12.07.17, 13:05
    No i co z tego? Czy ty znasz jej relacje z corka albo jestes jej corka? Mozna nie wchodzic i nie komentowac.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:06
    Ale też można wchodzić i komentować.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:10
    No jasne, tylko jak ktos pisze ze robi to z dobroci serca to sie raczej blazni niz cokolwiek innego
  • zamknięty
    12.07.17, 16:51
    Czyli Rosa założyła wąt w nadziei że nikt nie skomentuje?
  • zamknięty
    12.07.17, 22:25
    Można wątku nie zakładać, nie byłoby komentarzy, które nie zawsze są zgodne z założeniem autora.


    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • zamknięty
    12.07.17, 13:10
    Pięć lat w przeciągu... To może zabić!
    Ja mam problem z wytrzymaniem kwadransa. W przeciągu.

    --
    kuchniapsakuby.blox.pl/
    www.gwiazdanadziei.pl/pomoc_tomek
  • zamknięty
    12.07.17, 13:17
    wink

    --
    Młodsza piękniej mi z dnia na dzień ciemne włosy, piwne oczy (po mamie), długaśne rzęsy, oliwkowa skóra, no nie mogę się napatrzeć. I ten uśmiech. Śliczna będzie. Zresztą w rodzinie wszyscy ładni są więc dobrze będzie. kkalipso skromnie o rodzinie
  • zamknięty
    12.07.17, 13:18
    ha, znalazłam:
    sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/w-ciagu-czy-w-przeciagu;2545.html

    --
    There is no way that one should take a rap song as the Queen's English. by Hot Licks
  • zamknięty
    12.07.17, 13:22
    smile


    --
    kuchniapsakuby.blox.pl/
    www.gwiazdanadziei.pl/pomoc_tomek
  • zamknięty
    12.07.17, 13:18
    Nie kłam. Raz miałam otluszczona wątrobę i leżałam w szpitalu pół roku.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • zamknięty
    12.07.17, 13:19
    A próba samobójcza?

    --
    There is no way that one should take a rap song as the Queen's English. by Hot Licks
  • zamknięty
    12.07.17, 13:27
    A otwierające się żylaki i atak odkurzacza?

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • zamknięty
    13.07.17, 16:03
    ja pamiętam niedomkniętą powiekę.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:23
    Kurczę, u mnie lekarz też stwierdził otłuszczoną wątrobę i jakoś nie wylądowałam w szpitalu, ba, żyję i mam się nieźle, tylko odżywiać się muszę rozsądnie. I kamienie mam w woreczku. I wrzody.
    I nawet nie myślę, żeby kłaść się do trumny.
    Co ma być, to będzie smile

    --
    To chyba nigdy nie byłaś na starym forum "wnętrza", tam to się dopiero działo. O dziwo, skutkowało wyłącznie na ostro, owszem były niektóre panie obrażone, kasowały swoje zdjęcia, umoralniały, fochowały się. Ale nigdy później ani wcześniej forum nie było tak skuteczne w formowaniu dobrego gustu i designu jak wtedy. Z chwilą odejścia najbardziej ostrych uczestniczek forum straciło cały swój pazur i dogorywa.(snyig)
  • zamknięty
    12.07.17, 14:19
    Otłuszczone wątroby? Laski, czym Wy się żywicie?

    --
    "Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem" "(by martishia7)
  • zamknięty
    12.07.17, 16:32
    Na otłuszczona wątrobę leżałaś w szpitalu? Pół roku? Żart jakiś.
  • zamknięty
    12.07.17, 17:08
    Żaden żart. Konwalka może potwierdzić.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 17:24
    Zacznijmy od tego, że nie istnieje "otłuszczona wątroba", a co najwyżej choroba stłuszczeniowa wątroby i stłuszczeniowe zapalenie wątroby. Dobrze wiedzieć na co się leży w szpitalu pół roku..


    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • zamknięty
    12.07.17, 17:58
    No faktycznie. Nazewnictwo jest tu bardzo ważne, niezbędne wręcz.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • zamknięty
    13.07.17, 08:51
    Rosa, jak piszesz otłuszczona wątroba, to nic dziwnego, że ematki drą łacha, bo nie brzmi to poważnie. To jakbyś mając np. głębokie owrzodzenia mówiła, że leżalas pół roku na jakiegoś parcha na nodze - to tez nikt nie weźmie tego poważnie i wyjdziesz na histeryczkę.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • zamknięty
    13.07.17, 14:14
    Leżałam pół roku w szpitalu z powodu otłuszczenia wątroby i wrzodów na jelicie grubym. Po operacji wycięcia woreczka żółciowego dostałam krwotoku, po którym miałam transfuzję, a po niej szok potransfuzyjny. Stąd był mój tak długi pobyt w dwóch szpitalach, w dwóch miastach w UK. W jednym ze szpitali odwiedziła mnie pewna forumka.
    A to że ematki sobie drą łacha, to już jest ich problem, nie mój. Myślisz, że każda ematka zna specjalistyczne nazewnictwo medyczne? Śmiem wątpić.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 18:27
    i naciąga podatnika tongue_out

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 13:11
    Tego się nie da ukryć, bo na cito trafiłam do szpitala. Poza takie komentarze zostaw dla siebie. Wiem, że dużo radości przyniesie ci moje cierpienie i moja śmierć, jak. I innym forumkom, które latały za mną i ujadały jak ratlerki.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • zamknięty
    12.07.17, 13:15
    Rosa, błagam nie przydawaj sobie aż takiego znaczenia.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:17
    psychiatra też błagał
    nie pomogło
  • zamknięty
    12.07.17, 13:16
    Na cito do szpitala trafiłam kiedyś z migreną
  • zamknięty
    12.07.17, 13:21
    A ja z kolką nerkową. Bolało jak <brzydkie słowo> ale od tego się nie umiera.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:16
    nie jest z tobą tak źle skoro możesz forumować

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 13:20
    😁
  • zamknięty
    12.07.17, 13:19
    A jaka jest diagnoza, z ciekawości? Może jeszcze nie wszystko stracone, trochę zaufania do brytyjskiej służby zdrowia.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:28
    Najwięcej radości daje to tobie rosq

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • zamknięty
    12.07.17, 15:35
    😀😀😀nie wierze normalnie...na miejscu twojego psychiatry zmieniłabym profesje XD
  • zamknięty
    12.07.17, 15:35
    To do pulchrej oczywista
  • zamknięty
    12.07.17, 16:22
    rosapulchra-0 napisała:

    > Tego się nie da ukryć, bo na cito trafiłam do szpitala.

    Przejechałaś się karetką na sygnale!? WoW

    Zazdraszczam!
  • zamknięty
    12.07.17, 13:26
    Też mam takie Wrażenie. Ze chce ukraść uwagę która teraz pewnie rodzina poświęca córce jako pannie młodej.
    Pochorowala się na myśl że ktoś inny będzie w centrum uwagi.

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • zamknięty
    12.07.17, 13:55
    Nie sąd innych po sobie.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 13:32
    Ale tu nawet nie chodzi o dowalenie autorce, triss ma racje.
    Gdybym ja była śmiertelnie chora a ktoś blisko miałby jakiś ważne i radosne wydarzenia w najbliższej przyszłości to nie mówiłabym o mojej chorobę przynajmniej do cZasu wydarzenia- wydaje mi sie ze szlachetniej bym się wtedy czuławink
    Wiem, ze śmiertelna choroba to poważna sprawa, ale chronienie najbliższych tez jest ważne.
    Z własnego życia mam kilka, oczywiście mniej poważnych przykładów. Typu: rodzice dzwonią i mówią zachwyceni nadchodząca podróżą życia , a ja tego samego dnia dowiedziałam się, ze mam jakieś dziwne anomalie we krwi, było realne podejrzenie raka. Jakoś naturalnie mi to przyszło, w ogóle nie powiedziałam rodzicom, cieszyłam się ich radością, jak trochę ochłonęli to pogadaliśmy.
    Jak mój facet odnosił ogromne sukcesy sportowe na międzynarodowych zawodach i sponsorzy dzwonili właściwie 24h to ja akurat miałam problemu zawodowe- w ogóle o nich nie wspomniałam, po co mam psuć nastrój komuś, wspomniałam kilka tygodni później, kiedy już emocje opadły
    Wiem, ze to błahe przykłady w kontekście śmiertelnej choroby, chodzi o pokazanie necihanizmu.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:41
    Obrus, ja wcale nie neguje ze tak moze byc ale raczej nie ze strony triss co zreszta b wyraznie tu widac po innych jej postach. Ona chce dowalic Rosie i zadne szlachetne uczucia tu nie wchodza w gre.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:56
    A co ty się tak kreujesz na dyktatorkę moralności i "tego co wypada" w tym wątku? Nie masz na kim wyładować potrzeby nadmiarowej kontroli i umoralniania innych? Rosa jak widać całkiem żywa i sprawna na forum siedzi i gada, chcesz jej powspółczuć to do niej wypowiedzi kieruj a nie lataj za innymi by ustalać co oni mogą/powinni jej mówić.
  • zamknięty
    12.07.17, 14:06
    Rosa leży od dłuższego czasu w łóżku, ma zrobioną dziurę w brzuchu i jest na morfinie, więc nie opowiadaj bajek na mój temat.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 14:11
    Pokochałam ten wątek jak tylko zobaczyłam autora i tytuł. Nie zawiodłam sie

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • zamknięty
    12.07.17, 14:36
    rosapulchra-0 napisała:

    > Rosa leży od dłuższego czasu w łóżku, ma zrobioną dziurę w brzuchu i jest na morfinie,

    w UK marskość leczą morfiną ?


    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 14:47
    Ból leczą morfiną.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • zamknięty
    12.07.17, 15:09
    rosapulchra-0 napisała:

    > Ból leczą morfiną.

    wątroba, jako jeden z niewielu narządów nie jest unerwiona więc nie boli
    jesteś pewna tej marskości czy taka diagnoza lepiej brzmi ?

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 15:11
    Watroba nie musi bolec, dziura w brzuchu raczej orgazmu nie wywoluje.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zamknięty
    12.07.17, 15:30
    edelstein napisała:

    > Watroba nie musi bolec, dziura w brzuchu raczej orgazmu nie wywoluje.

    wyraźnie napisałam, że wątroba nie jest unerwiona więc boleć nie może

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 15:55
    A co ja innego napisalam

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zamknięty
    12.07.17, 16:59
    Ale naciska na inne narządy wewnętrzne, a one już bolą.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • zamknięty
    12.07.17, 16:48
    www.google.co.uk/search?q=czy+wątroba+boli&oq=czy+wątrobaboli&aqs=chrome.1.69i57j0l3.26315j0j4&client=tablet-android-samsung&sourceid=chrome-mobile&ie=UTF-8
    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • zamknięty
    12.07.17, 16:57
    rosapulchra-0 napisała:

    > www.google.co.uk/search?q=czy+wątroba+boli&oq=czy+wątrobaboli&aqs=chrome.1.69i57j0l3.26315j0j4&client=tablet-android-samsung&sourceid=chrome-mobile&ie=UTF-8




    --
    > głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 16:58
    To jasne, że nie boli wątroba, tylko ucisk. Jesteś zakwalifikowana do przeszczepu?

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • zamknięty
    12.07.17, 14:06
    I popatrz jak sie triss popisala. Fajne, nie?
  • zamknięty
    12.07.17, 14:22
    Natasha, 50% postów na tym forum to przeróżne dowalania, tak że tego... Ja już się nauczyłam, że trzeba pisać tak, żeby każdy swój problem udokumentować i udowodnić, bo inaczej... szydera wink.

    --
    "Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem" "(by martishia7)
  • zamknięty
    12.07.17, 13:51
    No nie wiem, znam osobe ktora ukrywala swoj stan, teraz wiele osob zaluje, ze nie zdazylo sie pozegnac, niektorzy potraktiwali to jako brak zaufania.Chyba nie ma jednej sensownej recepty i nie ma czasu dobrego na umieranie.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zamknięty
    12.07.17, 13:58
    Nie ma sad i nie ma uniwersalnej odpowiedzi - mowic czy nie mowic kiedy mowic od razu czy potem. Jak kto czuje. Ja rozumiem i tych co mowia i tych co nie mowia. Czasem chcialoby sie wiedziec zeby lepiej ten pozostaly czas wykorzystac

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 13:52
    akurat rosa jest ostatnią osobą, która zataiłaby tego typu nowiny

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 14:38
    Takaś dowcipna? Ciekawe, co zrobisz, gdy sama się rozchorujesz.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 15:04
    rosapulchra-0 napisała:

    > Takaś dowcipna? Ciekawe, co zrobisz, gdy sama się rozchorujesz.
    >

    Wiem jedno: na pewno nie przylecę z tym na forum i nie będę histeryzować przed obcymi ludźmi.
    Tak, jak nie pisałam o wszystkich innych naprawdę osobistych historiach moich i moich bliskich.
    Gdybym była śmiertelnie chora, ostatnią rzeczą byłoby lecieć z tym na forum. Jeszcze może gdybym była całkowicie samotna jak kołek w płocie, to może... Ale tak?


    --
    Wielkość kanapy NIE JEST dla mnie miernikiem wartości człowieka. (by Felinecaline)
  • zamknięty
    12.07.17, 17:06
    Jeśli dla ciebie to histeria, to ja nie mam o czym z tobą rozmawiać. EOT.


    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • zamknięty
    12.07.17, 15:10
    jeśli to do mnie - nie rozpisywałabym się o tym w internetach

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    13.07.17, 23:02
    rosapulchra-0 napisała:

    > Takaś dowcipna? Ciekawe, co zrobisz, gdy sama się rozchorujesz.

    Powiem ci Rosa co robi normalny psychicznie człowiek jak się rozchoruje przed ślubem dziecka. Wsadza sobie w kieszeń swoje dylematy, bóle i rozkminy, milczy jak grób i robi co.do niego należy czyli z bananem na twarzy uczestniczy w uroczystości. Zaliczasz się do tej grupy? No to już wiesz co zrobić.



    --
    Ja na totka mam taki zwyczaj.. nigdy nie sprawdzam czy wygrałam. Wtedy jak z kotem Schrödingera. Mogę być biedna i bogata, zamiast tylko biednasmile)
    Zawle
  • zamknięty
    13.07.17, 23:21
    Wsadza sobie w kieszeń swoje dylematy, bóle i rozkminy

    Kiedyś nie wytrzymam i kolejną osobę używającą słowa "rozkminy" walnę w łeb.
  • zamknięty
    13.07.17, 23:37
    Ale co ci w rozkminie przeszkadza? Taka kalka z ruskiego

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    14.07.17, 08:34
    aandzia43 napisała:

    > Powiem ci Rosa co robi normalny psychicznie człowiek jak się rozchoruje przed ś
    > lubem dziecka. Wsadza sobie w kieszeń swoje dylematy, bóle i rozkminy, milczy j
    > ak grób i robi co.do niego należy czyli z bananem na twarzy uczestniczy w urocz
    > ystości. Zaliczasz się do tej grupy? No to już wiesz co zrobić.

    Tyle, że jak leży w szpitalu z dziurą w brzuchu to może jednak być jakiś problem uczestniczenia w uroczystości, nie sądzisz?
  • zamknięty
    12.07.17, 14:01
    Nie można było tego ukryć. Dzieci dowiedziały się od ojca, że jestem w szpitalu.

    --
    > głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 14:41
    o tym, że zostało ci tydzień/dwa/trzy życia też ?
    co za szczerość...

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 14:54
    A przeczytałam słowo "moze, klamczucho?

    --
    > głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 14:55
    *przeoczyłaś

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • zamknięty
    12.07.17, 15:04
    rosapulchra-0 napisała:
    > A przeczytałam słowo "moze, klamczucho?

    2h po założeniu wątku i już widzimy, że była to tylko kolejna żenująca histeria.


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • zamknięty
    12.07.17, 16:20
    araceli napisała:

    > 2h po założeniu wątku i już widzimy, że była to tylko kolejna żenująca histeria

    100/10

    PS. mogła przynajmniej potrzymać w niepewności do jutra chociaż....
  • zamknięty
    12.07.17, 15:12
    ale dlaczego "kłamczucho" ? big_grin big_grin big_grin

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 12:51
    Myślę, że ona nie myśli o tym w ten sposób...

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • zamknięty
    12.07.17, 12:54
    Bez złośliwości radzę.
    Mam w rodzinie taką upiorną babunię, co zawsze, ale to zawsze jest chora i już umiera. Potrafi tymi chorobami zepsuć najweselsze wydarzenie, nie będę pisać szczegółów, ale uwierz mi, że upiornie.
    Może nie mów nic tylko daj się cieszyć córce jej szczęściem.

    --
    There is no way that one should take a rap song as the Queen's English. by Hot Licks
  • zamknięty
    12.07.17, 14:11
    mojego męża babcia jest taka. Czuję, że teściu też taki będzie, bo to jego matka. Umiera ciągle, ciągle choruje że zaraz umrze. Ale jak przyjdzie na wesele, to wzdycha, prycha... ma takie spojrzenie, że tylko widzisz" och ja biedna, wy sie tu bawicie, a ja umieram"
    Od ok 25 lat to obserwuję.

    --
    "Gdyby idiota wiedział, że jest idiotą, to automatycznie przestałby być idiotą".
  • zamknięty
    12.07.17, 15:52
    black.sally napisała:
    > jak przyjdzie na wesele, to wzdycha, prycha... ma takie spojrzenie, że tylko widzisz" och ja biedna, wy sie tu bawicie, a ja umieram"
    > Od ok 25 lat to obserwuję.



    Lepiej tak niz tak wink






    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno
  • zamknięty
    12.07.17, 19:16
    eeee, w tym roku już za babcią 2 wesela, kolejny przed nią wink Da radę smile

    --
    "Gdyby idiota wiedział, że jest idiotą, to automatycznie przestałby być idiotą".
  • zamknięty
    12.07.17, 22:43
    stacie, to nie taki przypadek.
  • zamknięty
    12.07.17, 22:55
    A te co cały czas umierają, słabną, te co już o pochówku myślą i stale jęczą że "to już niedługo"- te najdłużej żyją big_grin

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • zamknięty
    12.07.17, 13:00
    uszy do góry ! może pociągniesz jeszcze ładnych kilkadziesiąt lat

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 13:02
    Na forum big_grin
  • zamknięty
    12.07.17, 13:01
    tjaaaa, rosa - attentioon whore !

    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
  • zamknięty
    12.07.17, 13:31
    Ja bym się tak nie podśmiewala, rosy nie było na forum od jakiegoś czasu...
    Rosa, a jeśli można zapytać, co takiego się dzieje? Trzymaj się kobito, już różne choróbska się do Ciebie przyczepialy, oby i tym razem dało się z nimi walczyć i wygrać!
  • zamknięty
    12.07.17, 13:41
    roznie z nia bywalo
    szczegolnie w kwestiach wagi
    jednego dnia w jednym wątku chwali sie ze ma 53 kg
    drugiego dnia w innym wątku - chwali sie sie ze zeszla juz do 72 kg i tak dalej

    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
  • zamknięty
    12.07.17, 13:51
    Typy konfabulujace istnieją, można ich nie lubić, fakt, ale ich tez choroby nie omijają. Miejmy w każdym razie nadzieje, ze to kolejna próba dramatyzmu w wykonaniu ...
  • zamknięty
    12.07.17, 15:18
    Dlaczego kłamiesz? Nigdy nie pisałam, że ważę 53 kg.

    Już pisałam, że mam marskość wątroby. Zła dieta, złe leki - jednym słowem mieszanka wybuchowa. Teraz ściągają mi płyn z brzucha. To bardzo boli i bezsilnych się nie po prostu nie da wytrzymać. Przez to ściąganie przez ostatnie dwa dni schudłpi

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 17:48
    Rosa, a choroba Wilsona była sprawdzana? Inne spichrzeniowe choroby wątroby?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • zamknięty
    13.07.17, 10:03
    Dlaczego kłamiesz? Nigdy nie pisałam, że ważę 53 kg. "

    KŁAMIESZ , pisałaś. DOsc łatow to akurat wyszukac na tym forum.

    --
    ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
    ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
    ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
  • zamknięty
    14.07.17, 08:01
    No to szukaj, kłamczucho.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • zamknięty
    14.07.17, 11:36
    Widzę, że jednak kłamiesz, bo ja nigdy tak o sobie nie pisałam.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • zamknięty
    12.07.17, 15:24
    Dlaczego kłamiesz? Nigdy nie pisałam, że ważę 53 kg.

    Już pisałam, że mam marskość wątroby. Zła dieta, złe leki - jednym słowem mieszanka wybuchowa. Teraz ściągają mi płyn z brzucha. To bardzo boli i bezsilnych się nie po prostu nie da wytrzymać. Przez to ściąganie przez ostatnie dwa dni schudłpi
    Nikt się nie śmiał ze śmierci mojej teściowej, nie zmysłach.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 15:26
    Zła dieta, złe leki - jednym słowem mieszanka wybuchowa. - to fatalnie świadczy o służbie zdrowia w UK.
  • zamknięty
    12.07.17, 15:32
    no akurat "zła dieta" to nie wina służby zdrowia big_grin

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 16:10
    E tam. Co ma sluzba zdrowia do faktu ze wątkodajka jak sama pisała po ciężkiej chorobie wątroby codziennie opiernicza na śniadanie jajecznicę a tabletki przeciwbólowe wciąga jak cukierki? Siłą jej nie powstrzymają, i pewnie nawet alkoholu do tego dużo nie trzeba.
    Swoją drogą piękny wątek.

    --
    Wrzucony papier zapycha pisuar, zachodni wiatr spienione goni fale.
  • zamknięty
    12.07.17, 17:35
    Ona nie je jajecznicy, a jajówę, a zażywa opiaty. One są zdrowe!

    --
    There is no way that one should take a rap song as the Queen's English. by Hot Licks
  • zamknięty
    12.07.17, 17:50
    Oba nie mają wpływu na chorobę stluszczeniową.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • zamknięty
    12.07.17, 20:49
    Za to ja doskonale pamiętam wpisy z bloga, o tym jak autorka zapijała owe leki alkoholem.
  • zamknięty
    12.07.17, 21:29
    Ja bardzo przepraszam ale..
    Autorka swoją historią doszła do takiego absurdu, że nawet info od bliskich że zeszła zostanie obśmiane i większość będzie czekać na tekst : to była podpucha, chciałam zobaczyć waszą reakcję
    Smutne jest takie zabieganie o uwagę - jak naprawdę coś się dzieje to zamiast wsparcia ( a tego wiele dziewczyn udziela ) jest szydera bo to już enty raz ...

    --
    Punkt G istnieje ! Kobiety maja go na końcu słowa
    SHOPPING smile
  • zamknięty
    12.07.17, 21:37
    kosheen4 napisała:

    > E tam. Co ma sluzba zdrowia do faktu ze wątkodajka jak sama pisała po ciężkiej
    > chorobie wątroby codziennie opiernicza

    Op...rniczyć = skrytykować.



    na śniadanie jajecznicę a tabletki przec
    > iwbólowe wciąga

    Człowiek-odkurzacz czy co?
  • zamknięty
    12.07.17, 21:43
    Masz problem z kolokwializmami w nieformalnej dyskusji?

    Op....iczyć oraz op... lić mają wiele znaczeń, w tym również "nażreć się".
  • zamknięty
    12.07.17, 21:48
    Ona ma autyzm leksykalny, w każdym wątku się dopier...a do słówek.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • zamknięty
    12.07.17, 22:09
    A nie. Wpierniczyć to i owszem, ale opierniczyć nie.
  • zamknięty
    12.07.17, 22:20
    Ależ oczywiście, że można opierniczyc paczkę chipsów, połowę tortu czy talerz schabowych. Można się też owpierniczać żelkow czy krowek.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • zamknięty
    12.07.17, 22:22
    Nie można.
    Nic na to nie poradzę.
    Wpierniczyć jak najbardziej.
  • zamknięty
    12.07.17, 22:26
    PS Żelków się można nawpierniczać.
  • zamknięty
    13.07.17, 08:57
    nickbezznaczenia napisał(a):

    > Nie można.
    > Nic na to nie poradzę.
    > Wpierniczyć jak najbardziej.

    Jestem z Tobą.
    Jak jeszcze zrobimy bałagan w znaczeniu przedrostków, to już w ogóle nie da się porozumieć. Bo to już nie jest kwestia kolokwialności.
  • zamknięty
    13.07.17, 09:18
    smile
  • zamknięty
    13.07.17, 11:34
    Jak to? Nie znacie kultowego cytatu z kultowej komedii? " Stary, masz mnie, ja zawsze chętnie opier...le coś na ciepło"?smile Wiadomo, ze kolokwializm, ale istnieje.
    Jest tez śmieszne, kilka razy słyszałam, Upie...c coś na obiadsmile
  • zamknięty
    13.07.17, 12:33
    Tam bylo przez "d" swoje droga obecnie "opie...c kielbase" bynajmniej nie znaczy jesc kielbase suspicious w cytacie wyzej jednoznacznie z kontekstu wynika ze chodzi o jedzenie mimo ze opierniczac i opierniczac sie znaczy cos innego. Myslmy jezyk zyje

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    13.07.17, 12:34
    Zwlaszcza ze jest tez zwrot "wpierniczac"

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    13.07.17, 12:36
    Btw nie czujecie niuansu miedzy
    Wpierniczac/wpie...c chipsy i
    Opierniczac/opie...c chipsy?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    13.07.17, 13:30
    No o to mi chodzi właśnie... opierd... jako ojesc się czymś, czyli bardziej poprawnie najeść, wpier... kilo kiełbasy. Wiem ze pierwotne znaczenie opier... to ochrzanic, zrugać, ale jak sama mówisz język ewoluuje, a już zwłaszcza nasz polski zwłaszcza w dziedzinie przekleństw pozwala na duża kreatywnośćsmile
  • zamknięty
    13.07.17, 21:41
    manon.lescaut4 napisał(a):

    > Jak to? Nie znacie kultowego cytatu z kultowej komedii?

    Skoro to wszystko takie kultowe, to o jaką komedię chodzi?
  • zamknięty
    13.07.17, 22:06
    m.youtube.com/watch?v=U1xgMEaYRjI;;U1xgMEaYRjI;;https://i.ytimg.com/vi/U1xgMEaYRjI/default.jpg;;Poranek kojota - Głód emocjonalnego związku


    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    13.07.17, 13:47
    > Nie można.
    > Nic na to nie poradzę.

    proponuje zglosic do prokuratury. albo do RJP.

    --
    <solejrolia>Chociaż.... czasem wolę skasować post przed wysłaniem, niż napisać za dużo.
    <rosapulchra> Często tak robię.
  • zamknięty
    13.07.17, 13:51
    😀
  • zamknięty
    13.07.17, 17:59
    Chcesz to zgłoś. big_grin
    Ale w dzisiejszych czasach...
  • zamknięty
    13.07.17, 14:03
    taki-sobie-nick napisała:


    > Op...rniczyć = skrytykować.
    > na śniadanie jajecznicę a tabletki przec
    > > iwbólowe wciąga
    > Człowiek-odkurzacz czy co?

    profesorze Bańko? co pan robi na emamie? .-)


    --
    <solejrolia>Chociaż.... czasem wolę skasować post przed wysłaniem, niż napisać za dużo.
    <rosapulchra> Często tak robię.
  • zamknięty
    13.07.17, 18:18
    Nic nie poradzę, że określenie "wciągać" kojarzy mi się z odkurzaczem.

    Prof. Bańko należy do moich językowych autorytetów. tongue_out
  • zamknięty
    12.07.17, 22:44
    nie masz racji mozambique. Nie mowie tego zlosliwie. Rosa jest naprawde bardzo chora.
    Uwazam, ze to blad ze pisze o tych sprawach na forum.
  • zamknięty
    13.07.17, 06:43
    Cóż, popełnia ten błąd od przynajmniej 5 lat.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:06
    >nie wiadomo, jak długo będę jeszcze żyć.

    pocieszę cię Rosa tego nikt nie wie...zawsze istnieje ryzyko, że wjedzie w kogoś auto po południu....

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • zamknięty
    12.07.17, 13:15
    Biorąc pod uwagę ilość wątków Rosy o jej licznych schorzeniach, wzięłabym poprawkę na to niedługo. No chyba, że tym razem jest jak ten chłopiec, który często wołał pali się
  • zamknięty
    12.07.17, 13:13
    Ale pieprzysz...
    Sorry, ale taka jest moja pierwsza reakcja.

    --
    Kryzys, panie. Nie ma na ekstrawagancje dizajnerskiewink (by Panczez)
  • zamknięty
    12.07.17, 13:17
    Daj dziewczynie zyc, moze jeszcze ma jakies szanse na normalnosc mimo domu, w jakim dorastala. Odpimpaj sie od niej. Nie da sie pogratulowac, cieszyc sie jej szczesciem, powiedziec, ze bedziesz na weselu, jesli tylko bedziesz mogla, a jak nie, to posiwetujecie razem pozniej? Dorosle dzieci nie chca byc dla swoich rodzicow jedynym sensem zycia, nie chca, zeby sie rodzice przed nimi plaszczyli, nie chca byc jedynym osiagnieciem i jedynym, co jest wazne. Niedobrze mi sie robi na samo wyobrazenie takiego zachowania matki: Oh corus, ja marny pyl, moze zycie oczywiscie nie gra roli, i tak umre pewnie za dwa tygodnie, ale TY, TY najmadrzejsza, najpiekniejsza, mozesz miec przez to nieidealne zdjecia slubne...
    Rosa, zajmij sie soba, swoim zyciem, swoja choroba lub zdrowiem czy czym tam chcesz, ciezko patrzec, jak zatruwasz zycie tym dzieciakom.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:26
    sasanka4321 napisała:

    > Daj dziewczynie zyc, moze jeszcze ma jakies szanse na normalnosc mimo domu, w jakim dorastala. Odpimpaj sie od niej.
    Dorosle dzieci nie chca byc dla swoich rodzicow jedynym sensem zycia, nie chca, zeby sie rodzice przed nimi plaszczyli, nie chca byc jedynym osiagnieciem i jedynym, co jest wazne. Niedobrze mi sie robi na samo wyobrazenie takiego zachowania matki: Oh corus, ja marny pyl, moze zycie oczywiscie nie gra roli, i tak umre pewnie za dwa tygodnie, ale TY, TY najmadrzejsza, najpiekniejsza, mozesz miec przez to nieidealne zdjecia slubne...
    > Rosa, zajmij sie soba, swoim zyciem, swoja choroba lub zdrowiem czy czym tam chcesz, ciezko patrzec, jak zatruwasz zycie tym dzieciakom.


    Oj, tak, TAK!!

    --
    www.wszechswiatmyszuni.pl
  • zamknięty
    12.07.17, 15:29
    Sama się odpimpaj. To są moje dzieci. Ja się do twoich nie wtrącam, więc ty się łaskawie od moich od..l.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • zamknięty
    12.07.17, 17:20
    Ja moich dzieci nie ciągam po formach, więc nikt się do nich nie przy...l.. ;P
    Jeśli je ciągasz - musisz się liczyć z tym, ze czasem ktoś je skomentuje.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • zamknięty
    12.07.17, 18:01
    Moje dzieci są dorosłe i odpowiedzialne.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • zamknięty
    12.07.17, 18:33
    szkoda, że tego nie zauważyłaś

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 19:59
    Jak moje dzieci dorosną TYM BARDZIEJ po formach ich ciągać nie będę :p

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • zamknięty
    12.07.17, 13:23
    Nie wiem jak się czujesz, ale postaraj się by ten dzień była najpiękniejszy dla twojej córki, by czuła się najważniejsza.
    A kiedy ślub?

    --
    Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:30
    Nie!!! Będzie chodziła wokół córki albo wydzwaniała i truła: To nic córuś, że umieram, nie przejmuj się, ważne żeby twój ślub był piękny i żebyś była szczęśliwa. A jak umrę to nie rezygnujcie z wesela, nie trzeba, mnie już nic nie potrzeba, cieszcie się sobą <chlip> miała nadzieję, że doczekam wnuków, ale to nic etc.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:23
    Ojp.

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • zamknięty
    12.07.17, 13:28
    Rosa, prosze cie. Bedzie ok. Usciskamy Julke weselnie, a potem posiedzimy u mnie w ogrodzie. Opowiem ci nową historie z jabłonką uncertain

    --
    Na podstawie uczonych wloskich przekonano sie o kulistosci ziemi
  • zamknięty
    12.07.17, 15:31
    Uwielbiam historię z jabłonką.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 15:58
    teraz mam ze sliwo-wisnią, czy jakos tak

    --
    Na podstawie uczonych wloskich przekonano sie o kulistosci ziemi
  • zamknięty
    12.07.17, 22:46
    pytalam sie mamy ( emerytowany lekarz) i mowi ze to jeszcze nie wyrok
  • zamknięty
    13.07.17, 09:26
    princesswhitewolf napisała:

    > pytalam sie mamy ( emerytowany lekarz) i mowi ze to jeszcze nie wyrok


    i zepsułaś rosie cały wątek

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    13.07.17, 09:41
    Idź już sobie stąd, bo tylko niepotrzebny smród robisz.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • zamknięty
    13.07.17, 09:58
    Jak na umarlaka, to bardzo żywotna jesteś.

    --
    To chyba nigdy nie byłaś na starym forum "wnętrza", tam to się dopiero działo. O dziwo, skutkowało wyłącznie na ostro, owszem były niektóre panie obrażone, kasowały swoje zdjęcia, umoralniały, fochowały się. Ale nigdy później ani wcześniej forum nie było tak skuteczne w formowaniu dobrego gustu i designu jak wtedy. Z chwilą odejścia najbardziej ostrych uczestniczek forum straciło cały swój pazur i dogorywa.(snyig)
  • zamknięty
    13.07.17, 12:22
    Nie jestem umarlakiem, choć wiem, że chętnie byś mnie utopiła w szklance wody i jeszcze się z tym obnosiła.

    --
    > głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • zamknięty
    13.07.17, 13:24
    rosapulchra-0 napisała:

    > Nie jestem umarlakiem, choć wiem, że chętnie byś mnie utopiła w szklance wody i
    > jeszcze się z tym obnosiła.
    >

    Wiesz o tym na pewno? A cóż to za umiejętności nadprzyrodzone posiadasz, żeby wiedzieć, jakie ktoś ma intencje?
    Nie nie mam zamiaru Cię topić - ani w łyżce, ani balii, ani w innej wodzie.
    Wierzę, że jesteś poważnie chora.

    Ale na litość! Jesteś też histeryczką i masochistką, która swoim wątkiem i swoimi w nim wpisami ośmiesza chorobę i samą śmierć...
    Dobrze któraś stwierdziła, że chyba nie możesz znieść, że to ma być wielki dzień Twojej córki, a nie Twój. Tylko nie bądź złośliwa i lepiej podzdrowiej, bo wpędzisz biedaczkę w wyrzuty sumienia tongue_out


    --
    zresztą to NIE z resztą...
  • zamknięty
    13.07.17, 14:19
    Nie trzeba odkrywać waszych intencji. Same je odkrywacie.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • zamknięty
    13.07.17, 14:20
    I dlaczego mnie wyzywasz? Czy ja wyzywam ciebie? A może forum dało ci upoważnienie?

    --
    > głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • zamknięty
    13.07.17, 09:56
    > pytalam sie mamy ( emerytowany lekarz) i mowi ze to jeszcze nie wyrok

    To po co Rosa pisze, że wyrok?
    Żeby dodać dramaturgii?
  • zamknięty
    13.07.17, 10:02
    No sie martwi? Bo lubi gdy sie jej wspolczuje (na tym etapie mam podejrzenia ze tez lubi byc kopana)? Jej zycie jej choroba moze sobie przezywac jak chce.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    13.07.17, 10:29
    kitek_maly napisała:

    > > pytalam sie mamy ( emerytowany lekarz) i mowi ze to jeszcze nie wyrok
    >
    > To po co Rosa pisze, że wyrok?
    > Żeby dodać dramaturgii?

    bo to lepiej brzmi


    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    13.07.17, 10:35
    > bo to lepiej brzmi

    Ofkors. Ale po co takie rzeczy córce opowiadać, skoro jeszcze nie wszystko przesądzone?
    Pytanie do Princesswhitewolf, skoro tu działa w roli adwokata.
  • zamknięty
    13.07.17, 11:40
    a niech się martwi zamiast kieckę czy buty mierzyć tongue_out

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    13.07.17, 19:51
    princesswhitewolf napisała:

    > pytalam sie mamy ( emerytowany lekarz) i mowi
    > ze to jeszcze nie wyrok

    Pewnie mi drzewko rozwaliło, ale...

    Czy ten wyrok odnosi się do wpisu o rośnięciu jabłonki?
  • zamknięty
    14.07.17, 11:15
    wielki_uscisk napisał:

    > princesswhitewolf napisała:
    >
    > > pytalam sie mamy ( emerytowany lekarz) i mowi
    > > ze to jeszcze nie wyrok
    >
    > Pewnie mi drzewko rozwaliło, ale...
    >
    > Czy ten wyrok odnosi się do wpisu o rośnięciu jabłonki?


    nie do diagnozy o marskości wątroby


    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    14.07.17, 12:37
    aankaa napisała:

    >>> pytalam sie mamy ( emerytowany lekarz) i mowi
    >>> ze to jeszcze nie wyrok
    >> Pewnie mi drzewko rozwaliło, ale...
    >> Czy ten nie-wyrok odnosi się do wpisu
    >> o rośnięciu jabłonki?[/i]
    > nie do diagnozy o marskości wątroby

    Dwuznaczność odpowiedzi jest chyba niezamierzenie zabawna smile

    A) "nie, do diagnozy" - a to przepraszam, z komórki czytam i wypłaszcza po mniejszej ilości poziomów (a brak cytatów i odniesień nie pomaga);

    B) "nie do diagnozy" - czyli jednak do tej jabłonki? smile
  • zamknięty
    14.07.17, 13:04
    nie wiem skąd pojawiło ci się "nie" w cytacie "czy ten wyrok odnosi się..."
    kilka razy obejrzałam swój wpis i go nie widzę...

    fakt, przecinka zabrakło

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 13:30
    Po pierwsze ty masz tak cudowne corki ,ze nigdy nie pomysla,ze je specjalnie zawiodlas,po drugie nie ma co gdybac bo moze bedzie ok,po trzecie,sama do siebie tez nie miej pretensji bo kondycja psychiczna ma ogromny wplyw na ogolne zdrowie organizmu a po czwarte,jestes kochana wspaniala a takim wszystko sie wybacza i kocha dalej. Buziaki i zdrowia zycze.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:33
    A co ci jest?
    Nie panikuj, myśl pozytywnie, będzie ok.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:33
    To jeszcze nic - znajomy umarl tydzien przed wlasnym slubem. Jeszcze zdazyl do ojca zadzwonic zeby mu kupic cos na serce bo go vos pobolewa i wieczora nie dozyl. Ten to dopiero narzeczona zawiodl sad
    Przypomnialo mi sie jak moja babcia co roku w Wigilie miala monolig ot "to moje ostatnie swieta z Wami" nikt nie wiedzial co powiedziec chyba dopiero sie skonczylo jak moja mama wypalila "albo nasze z Toba"

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 13:34
    A nie da sie slubu nieco przyspieszyc jesli sytuacja jest dramatyczna?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 13:40
    słusznie prawicie, ichi.


    --
    Gratylukr inyeligentnego inaczej meza. U mnie za taki tejst dostalby po psyku. Zawsze tak mkwi o kobietach w tym o tobie? Co za geniusz.Wy Key niektórych matek mnie zaskakują ale Ty chyba pisałaś o nim i jego dziwnych zachowaniach więc wszystko możliwe. bergamotka77
  • zamknięty
    12.07.17, 13:56
    ichi51e napisała:

    > A nie da sie slubu nieco przyspieszyc jesli sytuacja jest dramatyczna?

    tia, najlepiej na sali szpitalnej przy rosinym łóżku

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 17:14
    Ślub jest 4 sierpnia. Szybciej się nie da.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • zamknięty
    12.07.17, 14:25
    Bosz, moja babcia miała podobnie big_grin.
    Szkoda, że matka nie była mistrzynią celnej riposty!

    --
    "Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem" "(by martishia7)
  • zamknięty
    12.07.17, 13:34
    Choroba nie wybiera to raz.Dwa, gdyby twoja corka miala pretensje, ze rozchorowalas sie albo umarlas, to cos nawalilo w procesie wychowywania.
    Ta powazna choroba to?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zamknięty
    12.07.17, 13:40
    Zespół munchausena

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • zamknięty
    12.07.17, 13:40
    Bardzo zła osoba musiałaby być twoja córka, zeby tak pomyśleć
  • zamknięty
    12.07.17, 13:43
    Ja bym sie dała skremować, żeby mnie w urnie zabrali do zdjęcia pod kościołem. Nie zawiodłabym córki, a i byłabym najwięszą atrakcja dnia. I koszt mniejszy w restauracji.
  • zamknięty
    12.07.17, 13:47
    Fakt. Jedna opłata za talerzyk mniej.
    Wymiana obrączek nad świeżą urną z prochami matki - czyż może być coś bardziej niezapomnianego (przez gości)?
  • zamknięty
    12.07.17, 13:52
    odpada też problem " w co sie ubrać?" i koniecznośc zakładania 1768213278 wątków w tym temacie...
  • zamknięty
    12.07.17, 15:14
    O patrz, proboem triss " w co sie ubrac"na wöasny slub,tez odpadl, bo z slubu nic nie wyszlo.Jednym slowem triss zawracala gitare.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zamknięty
    12.07.17, 14:24
    Przede wszystkim oszczedzasz na stypie bo robisz 2/1

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 14:28
    Ale jakie mniej za talerzyk. Na czymś ta urna musi przecież stać.

    --
    <solejrolia>Chociaż.... czasem wolę skasować post przed wysłaniem, niż napisać za dużo.
    <rosapulchra> Często tak robię.
  • zamknięty
    12.07.17, 17:43
    No na pewno atrakcja z gatunku "tego u nikogo nie było" tongue_out ematka jak zawsze w formie smile

    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • zamknięty
    12.07.17, 13:47
    Uwielbiam te wasze rozkmimy na temat mojej rodziny. A ile sprawiacie
    Śmiechawy moim najbliższym. Dziewczyny wyśmiewają was do rozpuku, bo wy zawsze wiecie lepiej od nas, gdzie nas swędzi. Pokazałam się, że choruję i że jest wysokie ryzyko śmierci. Marskość wątroby to poważne schorzenie i marne mam szansę na dojazd na ślub, ale już wy lepiej ode mnie, że udaję, że kombinuje i zaraz dopiszecie mi zawzięcie pity alkohol. Gratuluję człowieczeństwa.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • zamknięty
    12.07.17, 13:51
    Marskosc wątroby? U działo się działo co Rosa

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • zamknięty
    12.07.17, 22:47
    nie, lipcowa, w przypadku rosy przyczyna nie jest zaden alkohol ani narkotyki
  • zamknięty
    12.07.17, 13:52
    Ufff, cieszę się, że już Ci lepiej!
  • zamknięty
    12.07.17, 13:56
    Rosa na serio myslalas, ze chociaz na chwile sie niektore powstrzymaja?doskonale wiesz jaka reakcje wywoluja twoje watki.Na kij sie podkladasz w takim stanie.Na pocieszenie, nie znsm ani jednej osoby ktora umierala i wiedzac o tym odeszla przed wazna chwila.Wola zycia jest w 99%silniejsza.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zamknięty
    12.07.17, 14:01
    pocieszę cię - marskość może być też efektem WZW więc masz szansę, że nie zrobią z ciebie alkoholiczki smile
    poza tym to się leczy

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 14:15
    rosapulchra-0 napisała:

    > Uwielbiam te wasze rozkmimy na temat mojej rodziny. A ile sprawiacie
    > Śmiechawy moim najbliższym. Dziewczyny wyśmiewają was do rozpuku, bo wy zawsz
    > e wiecie lepiej od nas, gdzie nas swędzi. Pokazałam się, że choruję i że jest
    > wysokie ryzyko śmierci. Marskość wątroby to poważne schorzenie i marne mam sza
    > nsę na dojazd na ślub, ale już wy lepiej ode mnie, że udaję, że kombinuje i za
    > raz dopiszecie mi zawzięcie pity alkohol. Gratuluję człowieczeństwa.
    >


    oojojoj, ale śmiechawkę mają dziewczyny.... uhahhahha.Takie śmieszki, a ty znowu sie prosukujesz że umierasz? ciekawe...
    Jak tak cie boli, to na wuj rozpisujesz że zawodzisz córkę na forum? nie umiesz z nią porozmawiać? AS skoro jest taka mądra , nie sądze,żeby Twoją chorobę wzięła za zawód.
    Oj rosa, rosa...


    --
    "Gdyby idiota wiedział, że jest idiotą, to automatycznie przestałby być idiotą".
  • zamknięty
    12.07.17, 14:22
    Z marskoscia watroby mozna zyc latami do tego mozna jeszcze przeszczepiac. Jeszcze wszystkie 3 sluby pewnie zaliczysz nie zamartwiaj sie

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 17:22
    Maksymalnie kilka lat można żyć z marskością, a jeśli zrakowacieje, to kilka miesięcy.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • zamknięty
    12.07.17, 18:31
    Nieprawda. Chyba ze masz na mysli nieleczona marskosc watroby

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 18:39
    Choroba wiedzie do zgonu w ciągu 5 – 15 lat wśród objawów cholestazy i niewydolności wątroby (średnie przeżycie od diagnozy wynosi ok 12 lat). rak wątrobowokomórkowy rozwija się u 3-4% pacjentów. z nieznanych przyczyn częsty jest rak sutka (także 3-4% pacjentek).

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 22:49
    zaraz bo nie rozumiem z tym rakiem sutka. Rak sutka ma zwiazek z marskoscia watroby??
  • zamknięty
    12.07.17, 22:51
    No podobno. Cytat to jest. Tam kilka tych marskosci bylo opisanych czesc u dzieci to bylo chyba najbardziej w temacie. u pijakow szanse na przezycie 5lat ma 90% chyba ze dojda dodatkowe komplikacje

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 22:59
    no ja ci wierze. Tylko szok, ze to ma taki zwiazek wyrazny...
  • zamknięty
    12.07.17, 18:37
    Mam nadzieję, że twoje dzieci i inne osoby, które czytają forum, a mają bliskich z tą przypadłością mają dostęp do internetu i dokładnie sprawdzą rokowania.
  • zamknięty
    12.07.17, 14:22
    matka lezy na lozu smierci a dzieci smieja sie do rozpuku?
  • zamknięty
    12.07.17, 14:56
    Przyznam, że to nietypowa reakcja.
  • zamknięty
    12.07.17, 15:24
    #łożeśmiechci
  • zamknięty
    12.07.17, 18:27
    big_grin

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 14:29
    > A ile sprawiacie
    Śmiechawy moim najbliższym. Dziewczyny wyśmiewają was do rozpuku, bo wy zawsze wiecie lepiej od nas, gdzie nas swędzi.

    To znaczy że Twoja rodzina, wie, że wszystkie posunięcia życiowe trzech pokoleń są opisywane na forum z detalami i nie ma nic przeciw temu???
  • zamknięty
    12.07.17, 19:20
    drinkit napisała:

    > > A ile sprawiacie
    > Śmiechawy moim najbliższym. Dziewczyny wyśmiewają was do rozpuku, bo wy zawsze
    > wiecie lepiej od nas, gdzie nas swędzi.
    >
    > To znaczy że Twoja rodzina, wie, że wszystkie posunięcia życiowe trzech pokoleń
    > są opisywane na forum z detalami i nie ma nic przeciw temu???


    no bo one sie smiechują z tego ,że na forum ematki dorabiaja sobie coś do jej żywota.Takie tam "podśmiechujki" tongue_out




    --
    "Gdyby idiota wiedział, że jest idiotą, to automatycznie przestałby być idiotą".
  • zamknięty
    12.07.17, 14:44
    Skoro czytają, to już dokładnie wiedzą, jak się czujesz i co się dzieje z twoim zdrowiem. Myślę, że żadna logicznie myśląca osoba z odrobiną empatii nie uzna choroby własnej matki za próbę sprawienia zawodu i tym bym się nie martwiła. W tej sytuacji skupiłabym się na tym, żeby nie obciążać sobą córki i na jej przygotowaniach do ślubu. Jestem przekonana, że uda ci się być obecną na tym ślubie i tego ci życzę.

    Natomiast wyśmiewanie się z kogoś w tzw. realu niczym się nie różni od prześmiewczych komentarzy pisanych w necie, więc tu chyba wszyscy są kwita.
  • zamknięty
    12.07.17, 15:09
    rosapulchra-0 napisała:

    > Uwielbiam te wasze rozkmimy na temat mojej rodziny. A ile sprawiacie
    > Śmiechawy moim najbliższym. Dziewczyny wyśmiewają was do rozpuku, bo wy zawsz
    > e wiecie lepiej od nas, gdzie nas swędzi.


    Twoje corki po przeczytaniu twojej tworczosci nie czuja sie zazenowane?

    Pokazałam się, że choruję i że jest wysokie ryzyko śmierci. Marskość wątroby to poważne schorzenie i marne mam szansę na dojazd na ślub, ale już wy lepiej ode mnie, że udaję, że kombinuje i za
    > raz dopiszecie mi zawzięcie pity alkohol. Gratuluję człowieczeństwa.

    Przeciez ty od lat jestes ciezko chora, juz nie raz bylas bliska smierci, opisywane z detalami przez ciebie,na kilka seriali o szpitalach by wystarczylo.
    Po smierci tesciowej ktora to 'musialas' sie zajmowac i opisaniem jej problemow zdrowotnych z detalami napisano ci ze zaczniesz chorowac i...
  • zamknięty
    12.07.17, 18:05
    Oj, działa wam wasza chora wyobraźnia, oj działa..

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • zamknięty
    12.07.17, 17:55
    Rosa, sama marskosc to tak z dnia na dzień do grobu nie kładzie, wszystko zależy od wydolności wątroby. Jest w UK zdaje się piłkarz, który już zmarnował swoją wątrobę i dwa przeszczepy (alkohol), więc jak widzisz tam nieźle walczą o tych z niewydolnością. Bądź dobrej myśli.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • zamknięty
    12.07.17, 18:10
    Tylko że ja nie jestem przykładem piłkarza ze zniszczoną wątrobą przez wódę i po dwóch przeszczepach..

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • zamknięty
    12.07.17, 18:25
    No wlasnie! Skoro pijakom przeszczepiaja to i zwyklym ludziom chyba problemow robic nie beda

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 18:25
    Rosa, chorujesz od lat na tą wątrobę i przez całe lata żadnej diety nie trzymasz oraz łykasz garściami leki, jakie ci wpadną w rękę. Co z tego, że nie jesteś piłkarzem? Chorą wątrobę niszczysz sobie od lat na własne życzenie.
  • zamknięty
    12.07.17, 18:28
    No wlasnie w sumie szkoda ze nie jest pilkarzem chociaz by ogolna forme miala bardzo dobra

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 19:23
    A skąd to wiesz? Mieszkasz w moim domu i wiesz, jakie jedzenie wkładam do garnka i jakie leki biorę? Jesteś moim lekarzem GP? Ja ja uwielbiam takie glupio-mądre specjalistki od cudzej kuchni i dolegliwości.

    --
    > głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 19:34
    Nikt z nas z Tobą nie mieszka, nikt nie jest Twoim GP, więc jesteś oceniana tylko po tym co i jak piszesz.
  • zamknięty
    12.07.17, 18:32
    rosapulchra-0 napisała:

    > Tylko że ja nie jestem przykładem piłkarza ze zniszczoną wątrobą przez wódę i p
    > o dwóch przeszczepach..
    >

    Oczywiście. Ty jesteś szczególnym i jedynym przypadkiem big_grin


    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • zamknięty
    12.07.17, 18:39
    rosapulchra-0 napisała:

    > Tylko że ja nie jestem przykładem piłkarza ze zniszczoną wątrobą przez wódę i po dwóch przeszczepach..

    czyżby brytyjska służba zdrowia położyła na ciebie krzyżyk ?
    nie wierzę...

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    13.07.17, 12:24
    To nie polska służba zdrowia i nikt na nikogo krzyżyka nie stawia. A ty popisuj się dalej. Coraz bardziej się ośmieszasz.

    --
    > głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • zamknięty
    14.07.17, 16:01
    Ale ze co- uważasz, że jak swojej nie przepilas, to Tobie nie przeszczepią?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • zamknięty
    14.07.17, 16:05
    O co chodzi z tym wątkiem? "Zamknięty", ale można dopisywać kolejne posty?
  • zamknięty
    14.07.17, 16:10
    I co wycięli Yennie?
  • zamknięty
    14.07.17, 17:34
    Tez sie chcialam o to zapytac? A jesli chodzi o sprawe czy rosa zle zyczyla zulejce to owszem. Jesli tej rozmowy nie pamieta to niech szuka w pamieci w okolicach motywu klotnia o jej corke i sepse.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 13:49
    Rosa nie martw sie. Nikt nie zna dnia ani godziny. NIKT. A duzo chorob typu rak ma obecnie bardzo dobre rokowania. Sama znam kilka osob ktore z rakiem jelita chlonniakiem rakiem szyjki przeleczonym zyja i na razie dzieki bogu cisza. Najwazniejsze ze jestes w szpitalu i cie lecza.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zamknięty
    12.07.17, 13:52
    rosa ty jesteś stuknięta??? surprised

    --
    "Gdyby idiota wiedział, że jest idiotą, to automatycznie przestałby być idiotą".
  • zamknięty
    12.07.17, 14:04
    black.sally napisała:

    > rosa ty jesteś stuknięta??? surprised
    >
    🤣
  • zamknięty
    12.07.17, 22:43
    Chyba raczej ty.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 22:50
    rosa, tu bywaja bardzo mlode dziewczyny ktore niewiele w zyciu doswiadczyly. Wybacz im. W ich oczach wszyscy sa zawsze zdrowi i mlodzismile a jak mowi inaczej to klamiesmile
  • zamknięty
    13.07.17, 12:26
    Zdaję sobie z tego sprawę, tylko nie rozumiem tej chamskiej złośliwości z ich strony. Poużywały sobie i ośmieszyły się w oczach moich i mojej rodziny.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • zamknięty
    13.07.17, 12:38
    > W ich oczach wszyscy sa zawsze zdrowi i mlodzismile

    A te projekcje to skąd???
  • zamknięty
    12.07.17, 13:54
    Po pierwsze - życzę zdrowie.

    Po drugie - nie masz wpływu na to, że zachorowałaś. Masz ograniczony wpływ na to, jak choroba się potoczy. Jeśli dobrze rozumiem z wątku, nie masz pełnego wpływu na to, czy córka o chorobie się dowie, czy nie. Ale masz w zasadzie pod stuprocentową kontrolą to, jak jej o tej chorobie powiesz. Czy będziesz płakać i mówić "Wybacz córeczko, że nie będę na twoim ślubie, musisz mnie nienawidzić", itd. i w zasadzie ty będziesz płakać, a ona cię będzie pocieszać, czy też powiesz, że sytuacja jest poważna, ale są szanse, że skończy się dobrze, co by się nie zdarzyło, myślami będę z tobą, a mam nadzieję, że będę też fizycznie obecna. Słowem, masz pod kontrolą, czy skupisz się na swojej miłości do córki, czy na swoim żalu (który też z miłości płynie i nie jest niczym złym sam w sobie, tylko okazywany na niektóre sposoby może być dla bliskich bardzo raniący - nie mówię, żebyś zgrywała twardzielkę - tylko tę jedną część żalu, że może się nie uda i zostawi się dziecko, lepiej wypłakać mężowi czy przyjaciółce niż temu dziecku). A w rezultacie, brutalnie ujmując, czy skupisz się na niej, czy na sobie.

    Daj sobie czas przed tą rozmową, daj sobie wszelkie możliwe wsparcie.

    I trzymam kciuki, żeby jednak sprawdziła się najbardziej optymistyczna wersja.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • zamknięty
    12.07.17, 14:03
    oczywiście, że na sobie

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 14:25
    Jeśli dobrze rozumiem z wątku, nie masz pełnego wpływu na to, czy córka o chorobie się dowie, czy nie. Ale masz w zasadzie pod stuprocentową kontrolą to, jak jej o tej chorobie powiesz."

    No chyba córka już wszystko wie, bo se na ematce przeczytała, że mamusia jest śmiertelnie chora i może nie dożyć ślubu.
    Nawet w tym wątku Rosia przyznaje, że rodzina jest na bieżąco z jej forumową twórczością, więc syf dzieciakowi został już zrobiony - i to publicznie uncertain

  • zamknięty
    13.07.17, 12:28
    Asiu, bardzo ci dziękuję za te ciepłe słowa. Jesteś jedną z niewielu, która nie zanurzała się w tym szambie okazywania mi nienawiści i złych życzeń.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • zamknięty
    13.07.17, 13:21
    rosapulchra-0 napisała:

    > Asiu, bardzo ci dziękuję za te ciepłe słowa. Jesteś jedną z niewielu, która nie
    > zanurzała się w tym szambie okazywania mi nienawiści i złych życzeń.

    jakiej nienawiści ? jakich złych życzeń ?
    chyba przedawkowałaś i sądzisz, że aż tak jesteś dla nas ważna żeby jakiekolwiek (pozytywne czy negatywne) uczucia do siebie wzbudzić
    to raczej szyderstwa
    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    13.07.17, 14:23
    Już cię raz poprosiłam - idź sobie stąd, bo smród jaki robisz, jest nie do zniesienia.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • zamknięty
    12.07.17, 14:01
    Rosa, gdyby diagnoza pochodziła od lekarza, to wiedziałabyś czy pożyjesz tydzień, dwa, czy dłużej. Skoncentruj się na opinii lekarza i nie panikuj.
  • zamknięty
    12.07.17, 14:21
    Pisalam powyzej, lekarze w przypadku mojej babci pomylili sie i to bardzo.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zamknięty
    12.07.17, 22:52
    a niby skad pochodzi? Rosa wyszla wlasnie ze szpitala i z kroplowka siedzi
  • zamknięty
    12.07.17, 23:01
    princesswhitewolf napisała:

    > a niby skad pochodzi? Rosa wyszla wlasnie ze szpitala i z kroplowka siedzi

    Co nie przeszkadza jej opluwać połowy forum.
  • zamknięty
    12.07.17, 23:04
    raczej sie broni... ona naprawde od wielu lat choruje. Kobita latwo sie daje wkrecac po prostu niepotrzebnie.
  • zamknięty
    12.07.17, 23:06
    princesswhitewolf napisała:

    > raczej sie broni... ona naprawde od wielu lat choruje.

    Dobrze, mogę uwierzyć, że od wielu lat choruje, ale co narozrabiała na forum, to jej.
  • zamknięty
    12.07.17, 23:12
    no wkreca sie niepotrzebnie i tyle.
  • zamknięty
    12.07.17, 23:13
    Wiesz co, rozumiem, że jest chora, całkowicie w to wierzę, ale nie można chorobą usprawiedliwiać pewnych zachowań i wywoływać teraz poczucia winy u innych, że są młodzi, nie znają życia i atakują biedną, chorą rosę. To co się teraz dzieje jest pokłosiem wielu zachowań i tekstów rosy, będziemy teraz udawać, że jest inaczej, bo rosa jest chora, a chorym się wszystko wybacza i na wszystko pozwala?
  • zamknięty
    12.07.17, 23:15
    ee tam, wkreca sie. Nie ma co sie przejmowac jakimis dyskusjami na forum i dawac sie wkrecac trollom itd. Niestety nie kazdy umie wyjsc z dyskusji. Sztuka mowienia "dowidzenia" jest dla wielu trudna.
  • zamknięty
    13.07.17, 08:25

    >Niestety nie kazdy umie wyjsc z dyskusji. Sztuka mowienia "dowidzenia" jest dla wielu trudna.

    nie wyłączając z tego bohaterki wątku.

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • zamknięty
    12.07.17, 14:22
    rosapulchra-0 napisała:

    > ja się poważnie rozchorowałam i nie
    > wiadomo, jak długo będę jeszcze żyć.


    Znowu umierasz? Po trzecim razie to już się zrobiło nudne.


    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • zamknięty
    12.07.17, 14:39
    Piszesz, ze te "znudzone umieraniem rosy" te 109postow natrzaskaly?

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zamknięty
    12.07.17, 14:50
    raczej "rozbawione..."

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zamknięty
    12.07.17, 15:02
    No nie wiem czy czyjas choroba jest smieszna nawet jesli jej objawem jest umieranie forumowe.Tak sobie pomyslalam, ze jesli to prawda to jakos nie mam ochoty potem sobie wypominac podsmiechujek w wlasnym wykonaniu.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zamknięty
    12.07.17, 15:10
    Na forum "Wnętrza" był kiedyś moderator - dowcipny i zawsze pogodny człowiek. Potem przestał pisać.
    Po jakimś czasie żona zalogowała się pisząc, że zmarł. Jak mi się wydaje, on te wszystkie pogodne posty trzaskał dobrze wiedząc, że ma raka i jest umierający.

    --
    Od braku estetyki jeszcze nikt nie umarł... (by ptasiekkk)
  • zamknięty
    12.07.17, 15:20
    Na forum byla dziewczyna, ktora byla chora, mnostwo ludzi jej kibicowalo, zmarla.Na tym forum sa dwie dziewczyny ktore zmagaja sie z rakiem i tez o tym napisaly.Kazdy ma swoj sposob na radzenie sobie z choroba.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • zamknięty
    12.07.17, 15:32
    Przeraża mnie, że w rzeczywistości są tacy ludzie, jak niektórzy tacy, co tu piszą. Pozostaje mieć nadzieję, że to boty...
    Nie chciałabym miec takich znajomych.
  • zamknięty
    12.07.17, 19:28
    kim5 napisała:

    > Przeraża mnie, że w rzeczywistości są tacy ludzie, jak niektórzy tacy, co tu pi
    > szą. Pozostaje mieć nadzieję, że to boty...
    > Nie chciałabym miec takich znajomych.

    jakby mi znajomy po raz 124658 mówił że umiera to za powiedzmy 10x zaczęłabym sie zastanawiam czy nie konfabuluje i czy nie jest aby hipochondrykiem i sam nie szuka sobie chorób.
    Z marskością wątroby można zyć, ale rosa pewnie, już wybiera kolor trumny i już wie,że nie dożyje ślubu córki i robi z córki kretynkę uznając, że ta "będzie zawiedziona",że mama chora.Przeciez to poyebane.


    --
    "Gdyby idiota wiedział, że jest idiotą, to automatycznie przestałby być idiotą".
  • zamknięty
    12.07.17, 16:13
    edelstein napisała:

    > Piszesz, ze te "znudzone umieraniem rosy" te 109postow natrzaskaly?

    Połowa sukcesów holywoodzkich produkcji jest oparta na ładnym umieraniu na ekranie... To po prostu dobrze się sprzedaje!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.