Dodaj do ulubionych

Co mogłam zapomnieć ?

17.07.17, 21:40
Pomocy potrzebuję. Za dwa dni lecę do Olso, na długo i chcę zabrać wszystko wink niezbędne.
Znając mnie zrobię w samolocie długie "o nieeee" czego mój mąż nie cierpi twierdząc, że podnoszę mu ciśnienie.
O czym nie pomyślałam? Pomóżcie.
Zapakowałam już ogólnie rzeczy ciepłe,letnie,buty, leki, książeczki zdrowia dzieci wraz z kartami szczepień, dokumenty ze szkoły syna, akty urodzenia dzieci, akt ślubu "wielonarodowy" ,inhalator,depilator, jeszcze pamiętam aby zapakować laptop... o czym nie pomyślałam? Co wy zabrałyście na emigrację i się przydało ?
--
"Nie wierzę w żadną magię ani inny zabobon. Pradawni bogowie mnie chronią!"
By Julian
Edytor zaawansowany
  • 17.07.17, 21:44
    zapakowalam samochod smile i caly moj dobytek z mieszkania ktore zaczelam wynajmowac wiec nie mialam szans czegokolwiek zapomniec, za to mnostwo rzeczy oddalam zeby nie musiec ich wozic. Iziula, dopoki masz karte kredytowa i troche srodkow na koncie to wszystko inne mozesz kupic smile trzymam kciuki za Natasze, bo jak ja zapomnisz to sie pogniewamy wink
  • 17.07.17, 21:56
    Samochód już pojechał. Ograniczałam się ale rowery wzięłam smile
    Karta jest zawsze przy mnie.
    Najgorzej z rzeczami osobistymi - córka mała to mogę zabrać wszystko i tak będzie malutka waga i mało miejsca zajmie w walizce. Gorzej ze mną.Zapomniałam o bieliźnie...super miałabym z jedną par majtek wink

    --
    I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie!
    A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie? B.L.
  • 17.07.17, 22:02
    smile zachod to zrodlo zepsucia wiec pewnie chodza bez majtek wink z jednej strony tak mi szkoda tej Polski ze fajni ludzie z niej wyjezdzaja ale z drugiej strony trzymam mocno kciuki zeby wam sie ulozylo jak najlepiej, wiec wazne ze jestescie razem - majtki mozna kupic, a na pewno w nowym kraju jakie wydaja w razie czego wink
  • 17.07.17, 22:21
    iziula1 napisała:

    >Zapomniałam o bieliźnie...super miałabym z jedną par majtek wink

    Majtki i tak się z czasem wydrą i trzeba będzie dokupić.

  • 17.07.17, 21:47
    Jakieś leki?
    Bo o Nataszy pamiętasz. smile
  • 17.07.17, 21:47
    Psiakość! Pisałaś o lekach.
  • 17.07.17, 23:02
    Leki to 1/4 walizki. Szczególnie córka ma potrzeby, niestety.
    Ale przypomniałam sobie o aparacie ortodontycznym syna. A on chowa go ostatnio. Przed spakowaniem, chyba. Bo nie lubi.

    --
    <*>
    "Nie wierzę w żadną magię ani inny zabobon. Pradawni bogowie mnie chronią!"
    By Julian
  • 17.07.17, 21:48
    Na emigrację to nie wiem. Ja zwykle zapominam szczotek, ładowarek, kart do aparatu, kremu czy innych drobiazgów. Emigracja? Może jeszcze raz przejrzeć dokumenty? Zabrać zdjęcia, ciuchy na inną porę roku?
  • 17.07.17, 21:49
    Czytnik. Zapakowany na full.
  • 17.07.17, 21:59
    tt-tka napisała:

    > Czytnik. Zapakowany na full.

    Jeśli chodzi zdjęcia mam je w tzw chmurzę. Ściągnę z każdego miejsca na świecie aby tylko net był.


  • 17.07.17, 22:08
    Nie, chodzi o ksiazki. Cos do poczytania, zwlaszcza te ulubione, a nie zawsze do kupienia.
  • 17.07.17, 23:03
    Nie używam. Lubie papier ale czas się przerzucić. Zabrałam w podróż Olgę Tokarczuk smile
    Pogadamy sobie potem z Nangą o wrażeniach.

    --
    <*>
    "Nie wierzę w żadną magię ani inny zabobon. Pradawni bogowie mnie chronią!"
    By Julian
  • 17.07.17, 21:52
    Ulubione rzeczy dzieci bym zabrała bo resztę to można kupić. Ubrania, pluszaki.

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • 17.07.17, 21:58
    Zabrałam już busem. Dwa pudła zabawek plus syna ukochane filmy. Pluszak pójdzie razem z córką do samolotu inaczej będzie afera.
    Zastanawiam się tylko czy laptop w bagaż główny czy do samolotu.

    --
    <*>
    "Nie wierzę w żadną magię ani inny zabobon. Pradawni bogowie mnie chronią!"
    By Julian
  • 17.07.17, 22:03
    do samolotu, koniecznie

    jak jedziesz na tak długo, że potrzebujesz dokumentów ze szkoły, to chyba musisz zabrać wszystko co masz a czego nie chcesz wyrzucić smile
  • 17.07.17, 22:04
    jak w bagaz glowny to po prostu porzadnie go opakuj tak zeby przy rzucaniu walizek byl zamortyzowny - raczej nie rzucaja, ale to wszystko na wszelki wypadek. wozilam wino w bagazu glownym i dwie pary recznikow dawaly rade wiec tym bardziej sprawdza sie przy laptopie. w samolocie problem jest taki ze czasem maja za duzo ludzi i i tak kaza ten bagaz przekazac do glownego luku wiec sie zabepiecz tez na to.
  • 17.07.17, 22:05
    Zawsze zabieram do samolotu, oglądam filmy albo coś tam ....nieraz wiedziałam jak walizki traktują, nie dziękuję.

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • 17.07.17, 22:07
    Laptop do samolotu. Bagażem głównym rzucają, bywa, że coś zginie. Ja bym nie ryzykowała, chyba, że to jakiś stary grat.
  • 17.07.17, 23:50
    Nam ostatnio dwie walizki połamali, większość przyleciała utytłana, jakby spadła z samolotu jeszcze przed lądowaniem.
  • 18.07.17, 08:49
    Jesli polamia ci walizki to od razu na lotnisku trzeba zglaszac reklamacje- przyjmowana jest bez problemu. Jak nie zglosisz od razu to chyba pogrzebane.
  • 17.07.17, 22:03
    Rzeczy, ktore powoduja, ze w danym miejscu jest dom.
    U mnie to lampka nocna, dwa kubki i ulubiona herbata.
    Tu dziewczyna pisze o kolekcji pocztowek, plakacie, lusterku do makijazu i podstawce pod szczoteczke do zebow: lepiejblog.wordpress.com/2017/02/02/house-into-a-home/ ale tez ogolnie o oswajaniu nowej przestrzeni.

    --
    "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
  • 17.07.17, 22:21
    A ubezpieczenie jakies na czas do rozpoczecia pracy?
  • 17.07.17, 22:59
    Mam Generali i jestem przez miesiąc ubezpieczona przez urząd pracy.

    --
    Nie chcę więcej, twoje serce do życia wystarczy
    Twoje serce, co zagrzewa do walki o każdy dzień
    Twoje serce, które cierpi i kocha namiętnie,
    które bije coraz prędzej, goręcej...
  • 17.07.17, 23:58
    Dla dzieci karty EKUZ - ale nie wiem czy nie za późno? uncertain
  • 18.07.17, 12:36
    wydają od ręki, w ciągu kilku minut

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 25.07.17, 19:46
    Jezeli iziula1 jedzie do Norwegii na tzw. "laczenie rodzin", to obejmuje ja norweskie ubezpieczenie medyczne.

    Ja wyjezdzajac zabralam ubrania, komputer, swiadectwa pracy (nie przydaly mi sie), zabawki i paszport, reszte zostawiajac "na pozniej". Owe "pozniej" okazalo sie byc "nigdy", bo albo sie dana rzecz da kupic w Norwegii, albo tu nie dziala wink A nie, sklamalam: po wakacjach przywiozlam sobie talerze i kubki z dymnego arcopalu, mam je do dzis i nie wymienie na inne bo je bardzo lubie.

    --
    Forum Norwegia
    Matematyka zycia 1+1=3
  • 17.07.17, 22:23
    Przecież Oslo to nie dziura, jak zapomniałaś to na miejscu kupisz.
  • 17.07.17, 22:26
    Prostownicę! Bez niej nigdzie się nie ruszam😬 .
  • 17.07.17, 22:30
    Ale fajnie i nareszcie rodzinnie, powodzenia wink czego zapomnialas, dokupisz w razie czego na miejscu, nie zadręczaj sie na zapas.
  • 17.07.17, 22:32
    Dowód, paszport, prawo jazdy, włączyć roming, uaktywnić wypłaty kasy z bankomatów za granicą jak poblokowane. Zabrać hasło do konta jak się nie ma w głowie, swój dyplom i swoje papiery, ładowarkę, pilnik do paznokci i kosmetyczkę, perfumy, paczkę chusteczek na drogę i 2 lepce ;P. Maskotkę dziecka, psy, koty, chrupki dla nich i książeczki zdrowia czy też paszporty, szczoteczkę i pastę, zegarek, klczyki, obrączkę, paczkę fajek i zapalniczkę ... no nie wiem co jeszcze ...
  • 17.07.17, 22:35
    Trzeba wziac troche "ulubionych". Ja mam obrus, ktory ze mna caly swiat zwiedzil wink ulubione kubki albo podstawki na jajko na miekko... Ja mam takie. W przeprowadzkach z kraju do kraju jestem na poziomie hard zdecydowanie. Ostatnio zwinelam sie w ciagu miesiaca big_grin
    Wszystkie ladowarki i kable, aparat foto, dyski.
    A reszte kupisz sobie na miejscu, jak zauwazysz, ze zapomnialas mini zestawu do szycia, plastrow lub nozyczek i korkociaga wink
  • 17.07.17, 23:05
    Wiecie że jesteście cudowne?
    Wiecie, wiecie. smile
    Wasze rady są niezastąpione a zaangażowanie warte dużego buziaka kiss

    --
    "Nigdy nie powiedziałem, że nie jesteś dobry w tym, co robisz... Po prostu to, co robisz, jest bezwartościowe."
    by Sheldon Cooper
  • 17.07.17, 23:12
    dyplomy, świadectwa twojego wykształcenia. ja nie tylko zapomniałam ale wręcz zgubiłam swój dyplom ze studiów. na pohybel Kwaśniewskiemu potwierdzam, ze uczelnia ma wystarczającą dokumentację w archiwum, aby taki dyplom zweryfikować i wydać duplikat.
    jakiś ukochany kocyk, ręcznik czy jakiego tam fetysza twoje dzieci mają. swojego tez.
  • 17.07.17, 23:43
    Laptop tylko do podręcznego bo inaczej masz szanse go odebrać w częściach.O majtki się nie martw , pokażę Ci gdzie można fajne w Oslo kupić.Najwazniejsza jest karta bankowa , paszporty , coś do zajęcia dzieci w samolocie.Nie jedziesz na koniec świata jak cos zapomnisz to tłumy przewoźników kursują pomiędzy Polską a Norwegią , mama Ci dośle.A poza tym i tak niebawem wracasz po kota to sie zorientujesz czego brakuje.Parasol bym ewentualnie radziła bo lato paskudne w tym rokk.Pozdrawiamsmile
  • 18.07.17, 00:04
    Co? Jaka emigracja? A kot?

    --
    Na podstawie uczonych wloskich przekonano sie o kulistosci ziemi
  • 18.07.17, 07:23
    Kot pewnie zostaje.
  • 18.07.17, 07:26
    Nie. Kotka dojedzie w sierpniu. smile
  • 18.07.17, 08:13
    Ale dojedzie dokąd? Iziula i wyjazd z pl to dla mnie zaskoczenie

    --
    Na podstawie uczonych wloskich przekonano sie o kulistosci ziemi
  • 18.07.17, 08:15
    Do Norwegii. Pisała o tym parę dni temu.
  • 18.07.17, 08:19
    No właśnie, nic nie wiem wink
    Iziula, na zawsze wyjeżdżasz?
  • 18.07.17, 09:51
    Petunia nie omlet.
    Każdy woli przyjechać na gotowe niż mozolnie dzień po dniu budować lepszy świat w swoim kraju.

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 18.07.17, 10:30
    Sa tacy, ktorzy mozolnie budowali, co inni szybko potrafili zburzyc. Ile razy tak mozna? Moze niektorzy cale zycie, ja po jakims czasie przestalam sie poswiecac. Tesknie za Warszawa czasem, cudowne miasto (a zylam w wielu), perelka w drodze do demokracji, bez wszechobecnej religii i z perspektywa wiekszej swobody obywatelskiej.
    Podpisano: emigracja niezarobkowa.
  • 18.07.17, 10:38
    Nie musisz podpisywać smile
    Na Tym forum nie ma ludzi zarabiających (oprócz Figrut) mniej niż 3000 zł miesięcznie, nie ma kobiet wyglądających na swój metrykalny wiek i nie ma również emigrantów zarobkowych smile

    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 18.07.17, 10:52
    Kazmirz, nie. Chrzan. Ja jestem zarobkowa i aktualnie wyglądam ponad metrykalny wiek

    --
    Na podstawie uczonych wloskich przekonano sie o kulistosci ziemi
  • 18.07.17, 12:25
    Jesteś chlubnym wyjątkiem.


    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 18.07.17, 11:07
    quesuerte napisała:

    > Sa tacy, ktorzy mozolnie budowali, co inni szybko potrafili zburzyc.

    Normalnie widze i slysze Rewinskiego jako prezesa w kabareciku "I tak uplywa nam zycie nasze. Synowie nasi zburza, co my budujemy. Burzymy, co zbudowali ojcowie nasi. I tym wyspianskim akcentem konczymy" big_grin
  • 18.07.17, 00:17
    Akty urodzenia dzieci wielonarodowe.
    Inne ich dokumenty ze zdjęciami może? Może świadectwa?

    Prawo jazdy własne, dowody osobiste, loginy na epuap (obywatel.pl)?
    Komórki bez SIMlocków - nawet, jeśli stare smile
    Dokumenty auta, które pojechało smile
    Suszarka, żelazko? Ładowarki i kable do wszystkiego, chusteczki mokre i woreczki na ruloniku na śmieci po owocach smile

    Pigułki, prezerwatywy czy inne antykoncepcje smile żeby z radości więcej niż jeden nowy początek się nie wydarzył (i rodzina się nie powiększyła) smile Zabawki też - i to koniecznie do podręcznego! (bo elektronikę trzeba wyciągać smile
    Czarnym termosem zaszpanować można... big_grin

    Nie wiem, zmyślam już! smile Wybacz, i powodzenia! smile
  • 18.07.17, 08:50
    Teraz komorki nie maja simlockow, spokojnie wlozy norweska karte do kazdej komorki.
  • 18.07.17, 08:48
    Ze dwa przedluzacze, kabelek do podlaczenia routera, czajnik, kawe herbate i cukier, papier toaletowy na poczatek, duza paczka chusteczek nawilzanych do sprzatania (wejdziesz do nowego mieszkania to bedziesz chciala cos przetrzec zanim polozysz swoje rzeczy). No i to wszystko co wymienione- dokumenty, karty, dyplomy.

    Sprawdz sobie wczesniej, gdzie jest najblizszy spozywczy i apteka (na wszelki wypadek). Zanotuj numery alarmowe, numer meza i rodzicow (gdyby ci komorke wcielo) i numer do ambasady. Wez tez troche gotowki (jednak jest bardziej uniwersalna niz karta, terminal zawsze moze sie zepsuc). Sciagnij na komorke google maps okolicy offline, aby ci pokazywalo droge bez polaczenia z wifi.
  • 18.07.17, 08:51
    Najstarszego syna ? wink
  • 18.07.17, 09:48
    przejściówka, zwana też adapterem do kontaktów żeby wtyczki pasowały


    --
    'A teraz wzbudzę w was poczucie niższości. Zresztą uzasadnione.' by król Julian
  • 18.07.17, 09:50
    Heh, źle przeczytałam, gdzie lecisz big_grin

    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami
  • 18.07.17, 09:50
    "Latarnik" Sienkiewicza.


    --
    Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
  • 18.07.17, 12:36
    Powodzenia i tak się jeszcze przyczepie na koniec:
    O CZYM mogłam zapomnieć? CZEGO mogłam zapomnieć? - wydaje mi się być bardziej poprawnym tytułem wink

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.07.17, 13:36
    Policz błędy, które zrobiłaś w swoim wpisie. Jest ich pięć.
  • 19.07.17, 20:23
    To wymień je pani madralinska.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 25.07.17, 18:52
    Na pewno wiesz, taka obyta i kształcona, tak wszystkich poprawiasz.
  • 19.07.17, 17:28
    Termometr? (pewnie juz jestescie w nowym miejscu)
    Powodzenia! Trzymam kciuki smile
  • 19.07.17, 20:45
    Nie wiem, czy już dojechaliście, ale ja zawsze biorę ze sobą moją poduszkę profilowaną, bez której nie mogę spać. Poza tym zawsze mam: suszarkę do włosów, gumkę do włosów, kapcie, drewniany grzebień, krem do twarzy, płyn do demakijażu oczu, krem do rąk i koniecznie pomadkę ochronną do ust. W torebce tez zawsze mam jakieś tabletki przeciwbólowe.

    Wszystko inne dziewczyny już opisały. Najważniejsze są tak naprawdę dokumenty, resztę można dokupić.

    Powodzenia!
  • 24.07.17, 23:09
    Witajcie dziewczyny. Podczytując wątek pakowałam się pracowicie. Przedłużacz i termometr zapakowałam. Akt ślubu międzynarodowy też, plus wrzuciłam dyplomy. Nie przetłumaczone ale nie mam na dziś ochoty ich nostryfikować.
    W ostatniej chwili zapakowałam to co położyłam na wierzchu "aby nie zapomnieć", czyli książki, fiszki , płyty cd do nauki norweskiego.
    Oczywiście spakowałam się jak ostatnia sierota zapominając że lecę Wizzarem wiec dopłata do podręcznego - różnica 2 cm wink
    Zapomniałam,że do podręcznych toreb spakowałam kosmetyki, owszem w ilości przepisowej ale...zdenerwowałam celnika bo upierałam się,że absolutnie. Przy 4 podejściu wyciągnęłam żele intymne wink , co całkowicie rozładowało atmosferę big_grin a przy 5 cofnięciu bagażu korkociąg z Malborka ( faktycznie byłam tam 2 lata temu i ten korkociąg uznałam za zaginiony ) który zawieruszył się głęboko pod podszewkę. Mam szczęście,że jestem ładna suspicious

    Mieszkam w górach. Jest cicho i pusto choć mam sąsiadów. Musze się do tego przyzwyczaić.
    Spędzam intensywnie dzień z dziećmi. Takie wakacje. Dziś obejrzeliśmy przedszkole. Wczoraj mieliśmy wycieczkę górską. jutro oglądamy szkołę podstawową syna, pojutrze idziemy na szlak górski. Mam dwa pod nosem.
    W sierpniu mam wizytę na policji, potem urząd skarbowy i wizyta w urzędzie gminy.
    Liczę że zaraz na początku sierpnia ruszę z praca.
    Na lodówce powiesiłam karteczki z zaimkami osobowymi i najprostszymi zwrotami typu Jeg heter A.... Han heter S..... itp. Powtarzamy je pod czas zabawy na placu zabaw.

    Tęsknie za kotem. Spodoba jej się tu.
    Nie sądziłam ,że można tak tęsknić za sierściuchem...ech....

    Joa, najstarszy syn wybrał to, co ma w Polsce, na teraz. Dom, praca, przyjaciół, studia od października.

    --
    "Nigdy nie powiedziałem, że nie jesteś dobry w tym, co robisz... Po prostu to, co robisz, jest bezwartościowe."
    by Sheldon Cooper
  • 24.07.17, 23:16
    Iziula, ty wyjechalas a tu sie tyle dzialo!!!! smile ciesze sie ze wszystko sie udalo i kolejka do security checku Cie nie zamordowala suspicious i ze juz jestes na miejscu a kot niedlugo dolaczy
  • 24.07.17, 23:25
    Zostałam skierowana do specjalnej kolejki dla rodzin z dziećmi. To,że stojące kobiety za mną z małymi dzieci mnie nie zmasakrowały to cud. Choć szczerze mówiąc byłam tak zmęczona i oszołomiona tym cofaniem bagażu że autentycznie nie kojarzę reakcji kolejki. Pamiętam tylko,że musiałam patrzeć non stop na córkę która szykowała się do przebiegnięcia przez bramkę a tu bagaż back and back smile

    --
    I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie!
    A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie? B.L.
  • 24.07.17, 23:28
    Moze same mialy kiedys taka sytuacje smile ale z cofaniem bagazu tyle razy to tez przesadzili, nie mogl juz ktos go recznie sprawdzic?!
  • 25.07.17, 17:08
    Ja tam jestem wdzięczna za okazaną cierpliwość, naprawdę. Cieszę się,ze na osobistą mnie nie wzięli wink ale byłam współpracująca i totalnie zakręcona.

    --
    Nie chcę więcej, twoje serce do życia wystarczy
    Twoje serce, co zagrzewa do walki o każdy dzień
    Twoje serce, które cierpi i kocha namiętnie,
    które bije coraz prędzej, goręcej...
  • 25.07.17, 01:34
    Noo, to byla przeprawa przy odprawie.. smile
    Fajnie, ze juz na miejscu i ze Wam sie podoba.. a i kicia wkrotce dolaczy.. smile
  • 25.07.17, 05:41
    Powodzenia smile
    Dobrze że niedługo kot do was dołączy.
    Masz już pracę?
  • 25.07.17, 07:43
    A mąż kiedy do Was dołączy?

    --
    Zbanowanie Rikiego to skandal. Precz z cenzurą na forum e-mama"
  • 25.07.17, 07:55
    Zazdraszczam. Przypomniala mi sie moja przeprowadzka juz 13 lat tamu. Ale nic to za 2 lata czeka mnie kolejna - i bede miala jeszcze pikniejsze gory za oknem niz Ty w tej chwili.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.