Dodaj do ulubionych

Finansowo- co byście zrobiły

25.07.17, 16:30
Sytuacja:
Macie nagle spory zastrzyk gotówki

- Starczy na jakiś fajny używany samochód, który nie jest wam niezbędny do życia ale miło mieć (np na weekendowe wycieczki, większe zakupy)
- Nie starczy na wkład własny na mieszkanie, którego nie posiadacie (ale tez za bardzo nie potrzebujecie, chociaż niewątpliwie miło mieć)

Co robicie? Traktujecie zastrzyk jako motywacje do oszczędzania przez 5-7 lat na wkład własny czy spełniacie kaprys i kupujecie samochód tym samym wypstrykujac się z aktualnej kasy?
Czy robicie coś jeszcze innego?

Ps. To nie o mnie, najpewniej zrobiłabym z kasa coś jeszcze innego
Edytor zaawansowany
  • tt-tka 25.07.17, 16:35
    Sytuacja - jestesmy sama i bierzemy pod uwage tylko siebie ? smile
  • obrus_w_paski 25.07.17, 17:28
    Para trzydziestolatkow którzy s przyszłości chcą mieć dziecko. Mieszkają w Niemczech stad strach przed mieszkania i niska zdolność kredytowa (mieszkają od roku). Z 2 str wynajem to norma w tym kraju
  • kondolyza 25.07.17, 20:57
    kupilabym auto
  • turzyca 26.07.17, 01:40
    30-latkowie w Niemczech? Ani jedno ani drugie. Wynajem jest standardem do tego stopnia, ze znam wlascicieli mieszkan, ktorzy sami wynajmuja. A jesli mieszkaja w sensownym miescie (a to czytam miedzy wierszami), to samochod jest mila ale droga fanaberia, dla wymienionych celow pewnie bardziej oplaci im sie jakis abonament w stadtauto czy czyms w tym typie.
    Kupilabym sobie jakas wypasna wycieczke, zeby miec mile wspomnienia, bo mile wspomnienia buduja zwiazek. Dofinansowala hobby, na ktore zawsze szkoda bylo kasy, nie wiem, nowa lustrzanke lub luk. Reszte zainwestowala.

    --
    Dzenderowy potfur A.D. 1904
  • ola_dom 25.07.17, 16:38
    Mieszkanie.

    --
    Takie jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam!
    (by Jan Tomaszewski)
  • tt-tka 25.07.17, 16:43
    Jezeli jestem sama i to forsa tylko dla mnie, to uplynniam smile, aczkolwiek nie na samochod. Inne przyjemnosci tez wymagaja wydatkow.
  • bye-bye 25.07.17, 16:43
    Jezeli mialabym i tak w planach zakup mieszkania, to zdecydowanie odlozyc i dokladac.
    Plus 1 procent wydalabym na jakies super ubranie, torebke itp.

    Ni i zalezy ile nasz obiekt ma lat?
  • kondolyza 25.07.17, 17:01
    wszystko zależy ile lat ma ten człowiek co dostał zastrzyk gotówki, czy ma dzieci, jakie ma perspektywy, czy ma już jakieś oszczędności, jaki ma miesięczny budżet i koszty utrzymania (vide-czy stac tego kogoś na utrzymanie auta/mieszkania)

    jesli jakochkolwiek oszczędności brak - absolutnie uważam że powinny być te pieniądze zaoszczedzone.
    jesli ma wysokie koszty wynajmu - absolutnie przeznacyzć na wkład własny (brakującą kwotę postarać się pożyczyć)

    jesli ma dobre i niedorgie lokum i nie prędko temu komuś do kredytu i kupowania mieszkania to skłoniłabym się do zakupu auta, zwłaszcza że to ostatnie traktuję jako absolutną konieczność w dzisiejszych czasach...

  • joa66 25.07.17, 17:25
    To zależy czy mam mieszkanie czy nie. Mieszkanie uważam za priorytet.

    Jeżeli mam - to chyba zrobiłabym coś innego (w zależności od kwoty) . Ale nie wiem czy to wiarygodna odpowiedź jeżeli pada z ust osoby bez prawa jazdy big_grin
  • thea19 25.07.17, 17:30
    nie kupilabym auta jesli by mi nie byl potrzebny na codzien. ubezpieczenie i same przeglady serwisowe sa drogie a trzeba placic nawet jak auto stoi. taniej wyjdzie wypozyczyc auto na weekend czy wziac taksowke.
    jakby to byla kwota do 20tys a bylabym wolnym ptakiem bez kredytu i koniecznosci zbierania na meiszkanie, to bym zrobila sobie wakacje zycia. jak wieksza to tez wakacje a reszte na jakis zagraniczny fundusz.
  • agonyaunt 25.07.17, 17:31
    Z tych dwóch biorę samochód. Przynajmniej sobie ułatwię życie i wygodnie pozwiedzamsmile Skoro starczy tylko na używkę, to to nie jest jakaś kosmiczna kwota i raczej nie warto jej zamrażać na 5-7 lat.
  • obrus_w_paski 25.07.17, 17:40
    Tak samo myśle ja, ale rodzice namawiają na kredyt na mieszkanie. To młodzi ludzie (jednak przed 30ka) od niedawna mieszkają za granica. Wg mnie trochę ryzykowne pakować się w kredyty. No ale ja sis panicznie boje kredytów wiec tez nie jestem jakaś miarodajna
  • bi_scotti 25.07.17, 17:46
    Tylko podroz smile Auto na wycieczki mozna pozyczyc. Gdzies przeciez mieszkaja, skoro ich nie pali zeby juz teraz zaraz invest in real estate, to korzystac z daru nieba, na te jakies metry kwadratowe jeszcze zdarza odlozyc. BTW, kredyt jest dla ludzi - chyba tylko milionerzy kupuja properties za gotowke. Wszystko zalezy na jakich warunkach ten kredyt etc. ale bas sie nie ma czego wink Cheers.

    --
    w polsce zona naczelnika panstwa jest kot
    by nalesniku on may 30, 2017
  • princess_yo_yo 25.07.17, 19:06
    no moja droga, najwyrazniej w pl kupowanie mieszkan za gotowke jest powszechne, przynajmniej jesli wierzymy forum. oczywiscie forum zazwyczaj zapomina wspomniec ze takie gotowkowe mieszkanie to najczesciej kwestia pokoleniowego wrecz oszczedzania albo powaznego dorabiania sie w poza zlowtowkowym systemem walutowym ale co tam big_grin
  • tt-tka 25.07.17, 18:02
    Doczytalam, ze para mloda i poki co bezdzietna. W Niemczech faktycznie wiecej osob wynajmuje niz posiada mieszkania i jest to opcja, ktora ma wiele plusow. Na przyjemnosci smile, zdecydowanie.
  • turzyca 26.07.17, 01:56
    Rodzice mysla po polsku. Serio wlasne mieszkanie w Niemczech rzadko ma sens. A juz na pewno nie, gdy ludzie sa na tyle mlodzi / sa na tyle krotko na rynku pracy, ze wchodzi w gre przeprowadzka. Jako najemcy sa znakomicie chronieni przez prawo, nie ma znanej z Polski opcji, ze wlasciciel wymawia mieszkanie praktycznie natychmiast, do tego Niemcy maja bardzo konkretne przepisy na temat cen wynajmu mieszkan i mozliwych podwyzek czynszu, sa ograniczenia w zakresie podwyzek i ich czestotliwosci, nowy czynsz nie moze tez przekraczac pewnych wyznaczonych geograficznie granic. I to faktycznie dziala. Ja kiedys zbilam pomysl podwyzki czynszu przez nowa wlascicielke mieszkania wykazujac, ze w lazience nie ma gniazdka.
    Tak wiec maja bezpieczne miejsce do mieszkania, moga je latwo dostosowac do potrzeb, czy to wynikajacych ze zmiany pracy, czy z powiekszenia rodziny, kase moga zainwestowac, a wylozyc na mieszkanie, jak juz sie ustabilizuja i stwierdza, ze w danej okolicy lepiej jest cos kupic.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • chocolate-cakes 25.07.17, 18:00
    Motywacja do oszczędzania, na razie nic bym z tym nie robiła
  • minor.revisions 25.07.17, 18:53
    Wydała bym na coś na co mogę wydać póki nie mam dzieci, najpewniej na podróż.
  • lauren6 25.07.17, 18:57
    Zbieram kasę na mieszkanie.
  • princess_yo_yo 25.07.17, 19:03
    jesli kwestia wkladu na mieszkanie to nadal 5-7 lat oszczedzania to wydalabym na podroz - na kontynent gdzie jeszcze nie bylam
  • bei 25.07.17, 19:07
    jesli nie maja oszczędności, to odlozylabym.

    --
    olaromanska.blox.pl/html
  • bialeem 25.07.17, 19:22
    Mieszkanie.
    "Miej najdroższe mieszkanie na jakie cię stać i najtańszy samochód na jaki cie stać". Auto ma jeździć. W mieszkaniu spędzasz ponad połowę życia.

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • zuleyka.z.talgaru 25.07.17, 23:39
    Ta, a za kilka lat ich los rzuci gdzie indziej i z kredytem tylko problem.
  • lidek0 25.07.17, 19:23
    Tylko mieszkanie - "wynajem to norma w tym kraju " tylko co to ma do rzeczy? Ja wolałabym spłacać raty czegoś co będzie moje niż płacić za coś co moje nigdy nie będzie.

    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996 Aniołek XI 1997 Aniołek IX 2005
    zapraszam na forum Dla starających się
  • anorektycznazdzira 25.07.17, 19:28
    Mieszkanie ma u mnie zawsze pierwszeństwo przed samochodem.
    Poza tym, rozumiem, że oszczędności generalnie nie istnieją, więc mieszkanie czy nie mieszkanie, ale wywalić jedyną posiadaną gotówkę w całości na coś, co się zużyje i straci wartość a czego specjalnie nie potrzebuję- nienienie.


    --
    'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian
  • obrus_w_paski 25.07.17, 21:27
    Oszczędności maja ale nawet one +zastrzyk nie wystarcza na wkład własny.
    Łącznie mowa o Ok 10k€, przy czym zastrzyk jest w złotówkach bo darowizna od kogoś z rodziny.
    Ja namawiam albo na podróż życia albo ewentualnie na ten samochód zakładając ze może się w przyszłości przydać do pracy (facetowi mogą się otworzyć możliwości jak będzie mobilny, koleżanka już ma fajna prace), rodzina właśnie na kredyt
  • nenia1 25.07.17, 20:10
    Jak rzecz się dzieje w Niemczech to samochód. Tak najem mieszkań wygląda inaczej niż w Polsce, stabilne warunki najmu, większość wynajmuje i zadowolona, więc kupuję samochód i cieszę się życiem.
  • triss_merigold6 25.07.17, 20:11
    Jeśli wystarczy na używany samochód a nie wystarczy na wkład na mieszkanie to nie jest jakiś spory zastrzyk gotówki tylko kwota rzędu 20 tysięcy zł.
    Para przed 30-tką bez mieszkania chyba powinna na to mieszkanie odkładać.
  • zuleyka.z.talgaru 25.07.17, 23:38
    Po co? W normalnych krajach nie ma parcia na kredyt i posiadanie skredytowanego mieszkaniabig_grin
  • evee1 26.07.17, 05:58
    A ktore sa te normalne kraje? Ludzie nie kupuja mieszkanie, gdy a) czesto zmieniaja miejsce zamieszkania b) gdy ich nie stac na kupno i kredyt c) gdy splata kredytu znacznie przerasta wysokosc wynajmu (bo maja albo za maly wklad wlasny) d) gdy kupienie nieruchomosci nie rokuje wzrostem ich cen, co w przypadku wiekszosci miast w "normalnych" krajach nie ma miejsca.
    Ja sie tylko zastanawiam, gdzie mieszkaja ludzie, ktorzy cale zycie wynajmuja po przejciu na emeryture? No, chyba, ze dziedzicza jakies lokum po swoich rodzicach, ale przy starzejacych sie spoleczenstwach i tendencji do mieszkania samotnie, to tez nie jest ciekawa perspektywa.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • zuleyka.z.talgaru 26.07.17, 08:32
    Nadal w wynajmowanych.
  • evee1 27.07.17, 05:17
    No, ale jak wynajmowanie sa drogie, to jak wynajac. Przeciez malo kto, nawet w normalnych krajach, ma emeryture, ktora pozwala pozwala na zycie nawet na nieco nizszym poziomie niz gdy sie pracowalo. Wiem, ze w jesieni zycia, wiele juz moze nie jest potrzebne moze wink, ale jednak dobrze by bylo, zeby ten spadek poziomu nie byl drastyczny.
    Zeby nie bylo, ja akurat "mieszkam" w normalnym kraju i nie widze jakos zeby emeryci tak ochoczo wynajmowali na zwyklym rynku. Ich po rpostu na to nie stac. Oczywicie jak emeryt bogaty, to i dom ma smile, ale Ci biedniejsci, ktorzy nie zadbali wczesniej o przyszlosc, na ogol biede klepia i mieszkaja w komunalnych mieszkaniach , gdzie nierzadko mieszka tez rozna patologia.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • triss_merigold6 26.07.17, 08:32
    A które to są te normalne kraje? Państwo młodzi chyba jeszcze nie zdecydowali się na trwałą emigrację.
    Brak własnego mieszkania oznacza, że całe życie mieszkasz w cudzym i inwestujesz w cudze.
  • zuleyka.z.talgaru 26.07.17, 08:34
    Bardziej prawdopodobne zw kilka lat przed koncem kredytowania pan radosnie zejdzie na zawal i tyle sie nacieszy brakiem banku w hipotece
  • evee1 27.07.17, 05:19
    Moze sie i tak zdarzyc, a co jezeli jednak nie zejdzie i bedzie zyl?

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • aga_sama 25.07.17, 22:35
    Odkładam, mówię że na mieszkanie, a kasę traktuje jak poduszkę finansowa. 10 tys euro to niewiele. Mam wielu znajomych w Niemczech, niewielu ma własne mieszkanie, dopiero od kilku lat to zaczyna się zmieniać. Generalńie absolutna większość wynajmuje, z wynajmem największy problem maja Polacy wink To są bardzo młodzi ludzie, nie wiedzą gdzie ich los rzuci, niech te pieniądze leżą, bedą chcieli zmiany w życiu, to akurat są środki na zagospodarowanie się w innym kraju.
  • pani_libusza 25.07.17, 23:00
    Zaszakalabym i pojechała na super wakacje życia.
  • pani_libusza 25.07.17, 23:01
    Zaszalała miało byćsmile
  • drosetka 25.07.17, 23:03
    Oglądałam kiedyś program jak żyją młodzi Niemcy średnio zamożni a jak Polacy , Polacy wypruwają sobie żyły ,by mieć własne 4 kąty ,Niemcy mają inne podejście do życia ,tam większość ludzi wynajmuje i nie ma w tym nic złego ,a stać ich na inne przyjemności w życiu. Jeśli planowałabym zostać to moze kupiłabym auto ,natomiast jeśli planowałabym wrócić to pewnie zostawiła bym tę gotówkę
  • issa-a 26.07.17, 02:00
    >Polacy wypruwają sobie żyły ,by mieć własne 4 kąty ,Niemcy mają inne podejście do życia ,tam większość ludzi wynajmuje

    ale zastanawiałas sie dlaczego? czy nie? że w Polsce wynajem jest drogi i porównywalny z "wypruwaniem zył"? Uważasz, że lepiej jest wynajmować za 2 tys zł + czynsz niz płacic 2 tys zł kredytu + czynsz? jaka to kalkulacja? podpowiem, do doopy.
  • triss_merigold6 26.07.17, 08:34
    Może dlatego, że w Polsce wynajmowanie jest tylko smutną koniecznością, nieopłacalnym przymusem i jeśli ktoś może kupić, nawet na kredyt, to kupuje. No i wynajmowanego od kogoś dzieciom się nie zostawi ani wnukom.
  • zuleyka.z.talgaru 26.07.17, 08:35
    A jest obowiazek zostawiania mieszkania dzieciom i wnukom? Podaj ustawę.
  • triss_merigold6 26.07.17, 08:52
    Nie, można o nich zapomnieć jak tylko skończą 18 lat i wykopać na bruk bez grosza. Sporo forumek ma takie doświadczenie z własnymi rodzicami i sprawiają wrażenie nieco sfrustrowanych podejściem mamusi i tatusia.
  • zuleyka.z.talgaru 27.07.17, 09:07
    Ty i Twoja retoryka..bez komentarza.
  • zuleyka.z.talgaru 25.07.17, 23:37
    Jeśli tylko te dwie opcje i rzecz w DE - samochód.
  • lodomeria 26.07.17, 02:32
    W Berlinie od paru lat wzrasta zainteresowanie kupnem swojego mieszkania (co roku o około 20%). Wynajmowanie, które do tej pory było normą bo wynajmowało się jednak od jakichś większych bytów zaczyna być postrzegane jako pułapka: społeczeństwo zaczyna się dzielić na tych, którzy posiadają (nieruchomość) i takich, którzy na posiadanie nieruchomości nigdy nie będą mogli sobie pozwolić. Do tego dochodzi fakt, że w większych miastach nieruchomości są wykupowane przez zagranicznych inwestorów pod spekulacje.

    Ja bym gorąco zachęcała do oszczędzania i orientowania się, czy chcą osiąść na stałe i gdzie (vide exodus młodych z Berlina).

    Plus ja bym się trochę łyso czuła przebimbując darowiznę od kogoś z rodziny (zakładam, że to jakaś babcia sprzedała kawał łąki na której myślała, że się może kiedyś pobuduję, niż że wuja wygrał w totolotka i się dzieli).
  • zuleyka.z.talgaru 26.07.17, 08:36
    Moga mieszkać we frannkfurcie nad odra - tam za grosze sie kupi mieszkAnie - mega wyludnione miasto.
  • evee1 26.07.17, 05:51
    Samochod to wydatek konsumpcja, mieszkanie to inwestycja. Jezeli jedno i drugie jest mi rownie niepotrzebne, ale bedzie potrzbne w przyszlosci, to wole te pieniadze ulokowac w czyms co mi da lepszy start na przyszlosc.


    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • j_malec 27.07.17, 05:47
    A od kiedy to mieszkanie jest inwestycją, dla rodziny która kupuje mieszkanie na własne potrzeby ? Jest przede wszystkim olbrzymim kosztem. Inwestycja z założenia powinna przynosić dochód. A gdzie mieszkanie w którym się mieszka przynosi dochód ? Tylko nie pisz że mieszkanie może ( choć nie musi ), zwiększyć swoją wartość i przez to właściciel będzie zamożniejszy. Bo dopóki nie sprzeda tego mieszkania, to ma dosłownie zero zysku z jego hipotetycznej wartości.
  • triss_merigold6 27.07.17, 09:11
    Tym bardziej nie jest inwestycją opłacanie wynajmu przez całe lata, ponieważ do bieżących kosztów utrzymania mieszkania dochodzi koszt wynajmu.
  • anagat1 26.07.17, 14:08
    Jesli nie mam palacych potrzeb, to odkladam. Nie kupuje auta, jesli nie potrzebuje kolejnego. Nie szukam na sile celu do finansowania. Predzej czy pozniej sie znajdzie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.