Dodaj do ulubionych

przeterminowany prezent

18.08.17, 22:53
Babcia chce dać wnukom słodycze, ale są przeterminowane (dość znacznie, bo rok). Bierzecie, dziękujecie i wyrzucacie, czy mówicie, że nie chcecie, bo są przeterminowane. Babcia nie jakaś niedołężna starowinka z demencją, ale lekko po 60-tce.
Edytor zaawansowany
  • 18.08.17, 22:55
    Biorę, dziękuję, wyrzucam - zakładam, że przeoczyła datę ważności i nie dała takich przeterminowanych specjalnie. Szczerze mówiąc, ja sama pewnie nie zauważyłabym tej daty w momencie brania słodyczy od babci, tylko dopiero przy bardziej wnikliwych oględzinach później, a najpewniej to dopiero przy próbie otwarcia.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • 18.08.17, 23:00
    Moja starsza ciotka (jak miałam 10 lat to miała właśnie z 60) zawsze nam dawała przeterminowane bombonierki, podejrzewam ze albo dostawała pd kogoś- była pielęgniarka- albo po prostu kupowała taniej. Poza tym była przwkochana i my dzieciaki brałyśmy te czekoladki bez szemrania, dając buzi w policzek i potem lekko się z tego podśmiewając z siostrami czy kuzynami. Do tej pory myśle, ze nigdy się nie zorientowała jaka jest data ważności
  • 18.08.17, 23:01
    Teściowej się zdarza, dostaje, chowa, później obdarowuje np. nas, cóż, jak się da to jemy, jak nie to wyrzucamy.
    Własnej mamie bym powiedziała przy okazji, spytała, gdzie kupowała, bo ktoś ją oszukał i wcisnął starocie. Gdyby robiła tak, jak teściowa też bym ją uświadomiła, bo szkoda słodyczy wink
  • 18.08.17, 23:05
    Biorę i wyrzucam.
    Jak cos dostajemy od teściów to wiem, ze albo przeterminowane ale trzeba zjeść dzisiaj 😄
  • 18.08.17, 23:06
    > Bierzecie, dziękujecie i wyrzucacie

    Dokładnie tak.

    Btw. w moim otoczeniu z obdarowywania ludzi przeterminowanymi bombonierkami słynie żona kolegi męża. Nie ma 60 lat, demencji również nie. Obstawiam wtyłkumanie.

  • 18.08.17, 23:07
    Biorę i wyrzucam. Pewnie dziecku jakąś rekompensatę funduję i tłumaczę, dlaczego nie ma sensu sprawiać przykrości darczyńcy.
    Gdyby to było notoryczne, to z mamą bym delikatnie temat poruszyła w cztery oczy, z teściową raczej nie.
  • 18.08.17, 23:16
    Biorę. Jak lubię to wącham i jak nie śmierdzi i nie ucieka to zjadam wink Jak ich nie lubię to wyrzucam.
  • 18.08.17, 23:29
    Biorę i wyrzucam
  • 19.08.17, 08:45
    mid.week napisała:

    > jak nie śmierdzi i nie ucieka to zjadam wink

    A jak ucieka, ale daje się złapać?

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • 19.08.17, 09:09
    Nie łapię, skoro wybrało wolność to niech biega wink
  • 18.08.17, 23:49
    Zależy, co za słodycze. Jeśli landryny, zjadłabym, inne, w zależności od rodzaju. Jest coś takiego jak minimalna data trwałości i okres przydatności do spożycia, to nie to samo. Teoretycznie jakieś herbatniki przeterminowane też bym wrąbała.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • 22.08.17, 09:55
    Jadłam raz paluszki przeterminowane o rok i smaczne nie były (takie zwietrzale i bez smaku) więc herbatniki też pewnie byłyby niesmaczne. Ale też żadne z nas się nie zatruło tymi paluszkami...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 19.08.17, 05:22
    Biorę i wyrzucam. A poźniej na osobności proszę o niedawanie słodyczy a do tego jeszcze przeterminowanych.

    --
    http://img685.imageshack.us/img685/5541/userbarac.png
  • 19.08.17, 05:51
    Biorę. Jeśli lekko przeterminowane i nadał smaczne to zjadam. W innym przypadku wyrzucam.
  • 19.08.17, 06:08
    A ja gdy przy wręczaniu zobaczylbym datę,to na pewno by mi się wyrwało i nie ma mowy,ze mogłabym przemilczeć. Ale to z mama i tesciowa,bo mam dobre relacje.Gdyby to była jakaś pociotka i nieważne iluletnia,ale dalsza to już mam dystans.Biorę ale w życiu nie zjadam i dzieciom nie daje.Już co jak co,ale nawet ja pies na słodkie przeterminowanych nie jem😜dobre i to.

    --
    "Konsumpcja to dziś wręcz patriotyczny obowiązek"wink
  • 19.08.17, 09:00
    Ja nie potrafię przemilczeć takich rzeczy.
    W zależności od kogo te slodycze, tak delikatnie mowie. Mamie i tesciowej, mowie prosto i informacyjnie, albo obracam w zart.
    A jak ktos z dalszej rodziny czy znajomi, i nie wiem na 100% czy to wdupiemienie/skapstwo/przeoczenie to tutaj staram się b.delikatnie zwrócić uwage

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • 19.08.17, 09:07
    Ale po co w sumie?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 19.08.17, 10:04

    Piszę to z lekkim wink ale tylko lekkim :-p
    Nie lubię bezmyślność ludzkiej, i poniekad chamstwa.
    Jeśli ktoś chce się wykpić tanim prezentem, to wolę żeby nic nie dawał. Naprawde wole nic nie dostac, i wole zeby moje dzieci nic nie dostawaly, niz dostawaly ...gowniane upominki bo cioteczka czy babcia zrobily wietrzenie szafki i, o prosze znalazły sie czekoladki.
    Przyjęcie takiego prezentu bez chocby zasygnalizowania, że to nie jest Ok, daje informację że to nic takiego i nic się nie stało i daje przyzwolenie na ofiarowanie starych słodyczy. A dla mnie to troche jak brak szacunku. ( dzieci zjedzą wszystko, nawet starocie)
    Nie chce starych czekoladek. Nie będziemy zjadać starych słodyczy.


    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • 21.08.17, 14:13
    "Jeśli ktoś chce się wykpić tanim prezentem, to wolę żeby nic nie dawał. Naprawde wole nic nie dostac, i wole zeby moje dzieci nic nie dostawaly, niz dostawaly ...gowniane upominki bo cioteczka czy babcia zrobily wietrzenie szafki i, o prosze znalazły sie czekoladki.
    Przyjęcie takiego prezentu bez chocby zasygnalizowania, że to nie jest Ok, daje informację że to nic takiego i nic się nie stało i daje przyzwolenie na ofiarowanie starych słodyczy."

    Też tak sądzę i również zwracam takim ludziom uwagę, bo mnie denerwują.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 19.08.17, 10:36
    Moja teściowa podczas ostatnich wakacji jakie spędzała córka u nich, a było to dobre 4lata temu, kupiła naszej córce lizaki, czy inne tego typu słodkie cukrowe ulepki z patyczkiem za parę groszy, i zapomniała jej dac.
    Rezolutnie zamroziła.
    Gdy ostatnio byliśmy u teściów nagle teściowej przypomniało się, że ma takie SKARBY DLA WNUCZKI.
    Młoda podziękowała zdecydowanie.
    A tesciowie oboje zaczeli ja namawiac, ze przeciez lubi ( lubila, lata temu) ze pyszne, ze ma spróbować, bo trzymali to dla niej.
    Nie dalo sie tego sluchac i w koncu moj maz ostro zaprotestowal, zeby sie przestali wyglupiac. Na co tesciowa rozpakowala bo chciala spróbować- zeby udowodnic ze slodycze sa ok. Nie byly ok: rozsypały sie w drobiazgi, taki cukrowy proszek, no i zapach - no było czuć takim przetrzymaniem w zamrażarce (Już nawet pomijam , czy oni naprawdę przez te lata nie umyli zamrażarki, bo moze myli i cukrowe ulepki przekladali z kąta w kąt) czy nie słyszeli o tym, że w nawet w głębokim mrożeniu jest czas określony do spożycia (chyba max 18 miesięcy o ile się nie mylę, na pewno nie 3 czy 4 lata! )
    Ile to kosztowało 5 zlotych ?, dobra niechby i 7zł ,choc nie sadze zeby tyle to warte bylo, a osmieszyli sie tak, ze szkoda gadac i w ogole sytuacja tak absurdalna że za jakiś czas stanie się anegdotą rodzinną. tongue_out



    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • 19.08.17, 11:04
    OMG
  • 19.08.17, 09:02

    Zgadłam, że teściowa?
  • 21.08.17, 16:46
    matka
  • 19.08.17, 10:26
    Z góry zakładam przeoczenie, biorę, dziękuję i wywalam. Jeżeli sytuacja się powtarza - zwracam delikatnie uwagę.
  • 19.08.17, 17:55
    Biorę i zjadam o ile to czekolada wink
  • 19.08.17, 22:40
    Protestuje. Ale ja juz mam po prostu dosc nietrafionych prezentow np. ostatnio jedna z babc wcisnela mojej nastoletniej corce lalki, jakimi sie juz z dwa-trzy lata nie bawi, a synowi nienajnowsze spodnie od pizamy za male o jakies 2 rozmiary smile. Jak chciala dac te prezety lekko protestowalam np. uswiadamiajac corze absurdalnosc takiego prezentu, o czym zreszta sama wiedziala, Ale byl od babci, wiec grzecznie wziela. Teraz lalki sie walaja, bede musiala za jakis czas je zutylizowac. Spodnie od pizamy wykorzystam do porzadkow domowych. A wystarczylo zapytac i kupic np. w sklepie z chrzaszczem jakies ksiazeczki do czytania, bylby zdecydowanie wiekszy pozytek i radosc wnukow.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • 20.08.17, 00:30
    >ak chciala dac te prezety lekko protestowalam np. uswiadamiajac corze absurdalnosc takiego prezentu, o czym zreszta sama wiedziala, Ale byl od babci, wiec grzecznie wziela.

    Nie rozumiem, dlaczego przekonywałaś o absurdalności prezentu córkę, a nie teściową (bo założę, się, ze to teściowa byławink )- nastolatka musiała czuć się zażenowana, kiedy zmusiłaś ją do wstydzenia się za babcię i jej kiepski prezent. Moim zdaniem wciągnęłaś dziecko w wojenkę z nielubianą teściową, słabe. To młoda zachowała się dorośle, wzięła prezent, podziękowała, nie komentując.
  • 21.08.17, 21:27
    Bo ona jest lepiej wychowana ode mnie smile. Ale to ja potem martwie sie, co zrobic z walajacymi sie i kurzacymi sie starymi zabawkami najlepiej w sposob najmniej dokuczliwy dla dzieci.
    Mojej mamie tez zdarzaly sie nietrafione prezenty np. za male ubrania. Ale nie bylo problemu- brala je i wymieniala na odpowiednie. Zreszta najczesciej mnie po prostu pyta, co byloby najlepiej dac, bo przeciez nie widzi dzieci na codzien i nie zna ich potrzeb i gustow. Tesciowej tez sugerowalam kilka razy, w jakim wieku sa dzieci i co ewentualnie najbardziej potrzebuja, ale ona swoje wie smile. I poza ta lalka i ubraniami trafila z innymi podarunkami w punkt.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • 20.08.17, 18:04
    U mnie corki regularnie dostaja przeterminowane lub konczace termin slodycze i to z pelna swiadomoscia ze strony dziadkow. Bierzemy je i konkubin zabiera do pracy i pasie na kolegach z pokoju. Ida wszystkie typy i ilosci...

    --
    Dobra zmiana - boli przez 4 lata
  • 22.08.17, 12:00
    zazou1980 napisała:

    > pasie na kolegach z pokoju.

    Eee...?
    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • 20.08.17, 18:16
    Moim seniorom się zdarza, że jak dostaną ładną bombonierkę to ją chomikują i kilka miesięcy później dają innym jako coś cennego nie sprawdzając daty (niedowidzą). I na nich mogę przymknąc oko bo ich starość jest usprawiedliwieniem. Ale już mi minęło bezkrytyczne przyjmowanie prezentów w postaci przeterminowanych słodyczy od osób które są z mojego pokolenia (czyli młode sprawne wykształcone i nieślepe tongue_out) i wiem, że ten prezent to na odczep-się, bo coś wypada dać, więc wyciągają z szaf jakieś zalegające starocie, których sami by nie tknęli ani swojemu dziecku nie dali.
  • 21.08.17, 17:09
    jak nie niedołężna, to mówię,że są po terminie i nie biorę.

    --
    "Gdyby idiota wiedział, że jest idiotą, to automatycznie przestałby być idiotą".
  • 22.08.17, 11:15
    ja kiedyś zwróciłam uwagę, co prawda nie dotyczyło to słodyczy ale ubrań dla dzieci, pewnej firmy, no na moje dzieciaki rzeczy tej firmy nie pasowały i już, szkoda mi było wydanych pieniędzy przez darczyńcę (ciuchy tanie nie były) i szkoda było dzieciaków bo pożytku z nich żadnego nie miały , zwróciłam uwagę baaardzo delikatnienie........ że nicy to moje dzieciaki takie dziwne, że za długie nogi mają , ze za chude i nijak nie pasują te śliczne ubrania , ale kupuje im takiej i takiej (nie nie były droższe ) a może bezpieczniej kupić zabawkę, książkę i co od tej pory jak nożem uciąć .................... skończyło się kupowanie całkowicie prezentów , o nie przepraszam , skarpetki raz dostały (w ciagu 10 lat)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.