Dodaj do ulubionych

Gotujecie kompoty?

22.08.17, 20:12
Koniec lata - to czas gdy każda dobra gospodyni bierze się za robienie przetworów.
Robicie? Bym zrobiła kompot z jabłek, ale wiem że później będzie problem - co zrobić z jabłkami z kompotu. Oczywiscie wyrzucić. Ale to szkoda. Ematka na pewno jabłka z kompotu wykorzystuje, podobnie jak pozostałe białka, żółtka czy mięso z rosołu. U ematki nic się bowiem nie marnuje.
I czy taki kompot jest w ogóle zdrowy? Przecież tam się dodaje kilogram cukru. Czy nie zdrowszy jest sok z owoców (świeżo wyciskanych)?
Jakie kompoty robicie albo inne przetwory?
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 20:15
      Kompot z jabłek pod koniec lata? To chyba z tych z przechowalni z zeszłego roku? Czy z papierówek?

      --
      "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
      Psalm 23
    • wiosennaburza1 Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 20:16
      kompoty truskawowe, wiśniowe, czereśniowe. soki malinowe, porzeczkowe, jagodowe. dżemy agrestowe, porzeczkowe, truskawkowe, wiśniowe, morelowe, brzoskwiniowe. itd
      a kiedyś usiłowałam kupić alergicznemu dziecku sok malinowy. malinowy, bez dodatków. zgadnijcie, jak to się skończyło. podpowiem: tak samo, jak próba kupienia dżemów typu: owoce, cukier, koniec.
      • szarsz Re: Gotujecie kompoty? 23.08.17, 11:27
        > malinowy, bez dodatków

        Szukaj Polskiej Róży albo Krokusa. Polska Róża ma sok 100% albo sok z cukrem. Krokus ma tylko z cukrem i ja go osobiście bardziej lubię.
    • ola4-0 Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 20:19
      Ja kompoty gotuję cały rok, tyle że na innej zasadzie wink
      mrożę wszystkie owoce, które się da tzn. wiśnie, maliny, truskawki, porzeczki, śliwki, fakt nigdy nie mroziłam jabłek ani gruszek, raz czereśnie ale nie bardzo są wink stawiam garnek wody na gaz, lekko słodzę i jak się zagotuje wrzucam wszystkiego po trochę i tak mam kompot ze "świeżych owoców" przez cały rok wink
    • aankaa Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 20:20
      jabłka z kompotu przecierasz przez sito (ematka blenderem) i dodajesz do twarożku, naleśników, dajesz do wyjadania łyżką

      --
      jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
      • ann.38 Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 20:26
        aankaa napisała:

        > jabłka z kompotu przecierasz przez sito (ematka blenderem) i dodajesz do twaroż
        > ku, naleśników, dajesz do wyjadania łyżką
        >
        Moim zdaniem to nie jest dobre. Bardzo lubię jabłka na surowo. Ale ani ten kompot nie ma mocnego smaku a te jabłka to juz zupełnie niefajne chociaz na świezo to nawet słodkie.
        • agonyaunt Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 21:37
          Mam podobnie - surowe jem na kilogramy, gotowane mi nie wchodzą. Mam wrażenie, że gotowane jabłka to coś dla bezzębnych i tych z chorym żołądkiem - dopóki jedno i drugie mam zdrowe, będę jeść i chrupaćsmile

          Ale te rozgotowane też można zagospodarować, ja akurat nie mieszałabym ich z serem, bo to faktycznie może być mdłe, tylko dodała cytrynę, rodzynki, jakieś przyprawy korzenne - mogłyby się zrobić jadalne.
    • ann.38 Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 20:23
      Mam akurat teraz swoje jabłka (w Wielkiej Brytanii mieszkamy). Tak, gotuję czasami kompot, cukru staram się dawać nie za duzo. Ale my nie słodzimy kawy ani herbaty, myślę ze nic się nie stanie, jak czasem wypijemy słodki kompot. Wygotowane jabłka wyrzucam, niestety nie widzę zeby mozna je było gdzieć wykorzystać.
      Mięso z rosołu to coś całkiem innego, oczywiście zjadamy albo mielimy na krokiety.
      • 21mada Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 20:28
        I dobre są takie krokiety z wygotowanym mięsem? Serio pytam, bo mnie się wydaje, że wygotowane mięso/warzywa/owoce są już pozbawione wszelkich walorów, bo w końcu w tym celu były gotowane, żeby z nich wydusić to co dobre.
        Zresztą rosół gotuję na mięsie z kością, więc trzeba by to jeszcze oskrobać, pooddzielać itp. Za dużo roboty. No i jeszcze zrobić krokieyu. I tak z prostego dania jakim jest rosół robi się kilkudniowy maraton stania przy garach... A w teorii tak to wszystko pięknie wygląda: "Och, rosół to się robi w 5 minut". Taaa...
        • ann.38 Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 20:35
          Mnie smakują takie krokiety. Gotuję rosół na wołowinie i daję duzo warzyw- marchewka, pietruszka, seler. Potem mielę mięso i część warzyw (część zostaje w rosole). Do farszu jeszcze dodaję przysmazoną cebuję, zieleniną i co tam jeszcze wymyślę. Mnie smakuje lepiej niz z surowego mięsa, jakiś takie jest bardziej zwięzły . Nawet sam ten farsz lubię z ziemniakami.
        • kalina_lin Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 22:18
          Ja mielę wołowinę (bez kości) i warzywa z rosołu. Mielenie zajmuje mi może 3 minuty, nieco dłużej mycie maszynki ;-P.
          Uwielbiam taki farsz mięsny do naleśników, dodaję wtedy do niego przesmażone pieczarki i cebulę.
        • kk345 Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 23:42
          >Zresztą rosół gotuję na mięsie z kością, więc trzeba by to jeszcze oskrobać, pooddzielać itp.
          Jeśli po gotowaniu rosołu mięso musisz nadal oskrobywać od kości, to coś nie tak z metodą gotowania tegoż rosołu.
          • sundry Re: Gotujecie kompoty? 23.08.17, 07:14
            Mnie się aż żołądek wywraca na myśl tej wygotowanych miękkich owoców bez koloru. Nie cierpię owoców z kompotu.

            --
            "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
            http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
            • princesswhitewolf Re: Gotujecie kompoty? 23.08.17, 08:28
              no to je zmiel i przynajmniej masz pewnosc ze masz cos bez konserwantow i swieze.


              Sok w kartonikach czy z lodowki w sklepie to nic innego jak kompot z odrobina zmielonych owocow i jeszcze wieksza iloscia cukru niz kompot + masa kwasu askorbinowego by to zakonserwowac.
              Na kazdym "soku" nr 1 skladnikiem jest woda na 2 owoc dopiero.

              Smoothies( czy jak to nazywaja po polsku...) kupowane w sklepie tez nie jest surowe tylko to zmielony slodzony owoc z woda w innych proporcjach z naciskiem na zmielony owoc.





    • scarlett74 Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 20:57
      Ja robię . Mam z wiśni,truskawek .(czereśnie za drogie smile ). Ja tam na litrowy słój daję 3-4 łyżki cukru , więc ten kilogram to z kosmosu. Z malin robię syropy na przeziębienie, cukru ok 7 łyżek . Chyba z jabłkami tez zrobię , ale w w tym roku cienko...
      • schiraz Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 21:02
        Mam urodzaj malin, poproszę łopatologicznie mi opisać jak zrobić syrop z malin. Dzieci do obdzielenia sporo wink Tylko tak krok po kroku, ile, w czym, na jakiej temperaturze, potem czy gotować czy nie, czy tylko zamknąć na gorąco. Proooszę! Dodam, że jak dotąd każdy przetwór poza koncentratem pomidorowym i sokiem pomidorowym mi się nie udał.
        • scarlett74 Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 22:19
          Spróbuję...Mam zasadę na 1/2 kg malin -szklanka cukru.
          Do gara 1/2 malin i zasypuję szklanką cukru, gdy zacznie puszczać sok zagotowuję i dosypuję to co zostało.Gotuję ok 1/2 h,cukier musi się rozpuścić, a owoce puścić sok. Potem przelewam do słoików i pasteryzuję w piekarniku( więcej słoików wejdzie) ok120 C z termoobiegiem gdzieś 20 min. Dużo zdrowia...
        • kochamruskieileniwe Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 23:31
          Podłączę sie do pytania o sok malinowy.Może tu znajdę odpowiedź na pytanie, które zadaję wszedzie od lat.
          Jak zrobic taki sok malinowy:
          Nie był gotowany,
          podobno zasypywało się malin cukrem w płótnie, wieszało się to płótno - a sok skapywał. Tego cukru było chyba sporo, bo potem zlewało się sok do butelek, szyjkę obwiązywało się płótnem. I to koniec.zadna obróbka termiczna nie wchodziła w grę.
          Ten sok był absolutnie genialny. Miał cudny kolor , zapach swieżych malin i smak malin.
          Tylko nie znam szczegółow. Ciotka zabrała przepis do grobu sad
    • princesswhitewolf Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 21:05
      > Przecież tam się dodaje kilogram cukru.

      matko boska ile ty tego kompotu gotujesz? jaks kociol jak z domu Olbrzymow w filmie Guliwera? Z 50 kg jablek?

      >Czy nie zdrowszy jest sok z owoców (świeżo wyciskanych)?

      jak wg ciebie sok nie bedzie za malo slodki a juz kompot niby tak? Zmniejsz ilosc wody po prostu,
    • ewcia1980 Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 21:17
      Przetwory pod koniec lata??
      Ja już właśnie skończyłam robić przetwory.
      A w tym roku było tego niewiele bo robiłam tylko dżemy wiśniowe, ogórki kiszone i buraczki.
      W latach ubiegłych robiłam sporo innych rzeczy ale:
      - dżemów jemy bardzo mało i lubimy też te sklepowe "dżemogalaretki" więc szkoda mi czasu na robienie dżemów tym bardziej, że owoców swoich nie mam w nadmiarze i musiałabym kupować z niepewnego źródła
      - absolutnie żadnych sałatek w zalewie octowej nie lubimy więc przestałam już eksperymentować
      - rzeczy typu leczo wolimy "na świeżo" a tej zimy popsuło mi się kilka słoików z ubiegłego roku więc szkoda było składników i mojej pracy
      - ogórki konserwowe jemy ale w sklepach też można kupić całkiem dobre więc świeże ogórki, które mam z ogródka wolę przeznaczyć na kiszone (których akurat w sklepie dobrych się nie dostanie) . więc jak mam robić przetwory z kupnych ogórków to .... wolę kupić gotowe ogórki konserwowe
      - kompotów prawie nie pijemy (normalnie do obiadu pijemy wodę a w niedzielę gotuję kompot z owoców mrożonych, które kupuję na bieżąco (mam dużą zamrażarkę ale szkoda mi prądu na mrożenie samych owoców)

      W nadmiarze mam winogrona z którego robimy trochę soku - ale to jesienią.

      W hurtowych ilościach robię:
      - ogórki kiszone - z powodów podanych wyżej
      - buraczki - (kiedyś jakaś forumka bardzo się zdziwiła po co robić buraki do słoików - ja robię bo teraz mam ekologiczne buraki od teściowej, które teraz gotują się znacznie szybciej niż zimą takie przechowywane i są smaczniejsze. a zimą otwieram słoiczek, dorzucam cebulę, trochę bardziej doprawiam i mam jakieś "warzywo" do obiadu, albo otwieram słoiczek i mam ekspresowo barszcz czerwony lub ukraiński)

      Co do owoców z kompotu - z dzieciństwa pamiętam, że nawet lubiłam zjadać wiśnie z kompotu.
      wszystkie pozostałe owoce z kompotu to niejadalna breja.
      I uważam, że do wykorzystania się nie nadają bo są właściwie bez smaku.
      Ja odcedzam i wyrzucam bo szkoda zapychać sobie żołądek czymś takim.

      --
      Izabela (16.10.2006)
      Remigiusz (20.02.2009)
    • agonyaunt Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 21:26
      Dlaczego chcesz wyrzucać jabłka z kompotu? Przecież to się normalnie zjada. No i zblendować można, całość, żeby zagęścić, albo same jabłka na mus czy kisiel.

      I tak, kompot teoretycznie jest mniej zdrowy niż świeży sok, bo cukier, ale przecież to wszystko zależy od sposobu robienia. Nie trzeba przecież gotować ulepka w proporcji 1:1, można spokojnie wziąć tego cukru dużo mniej. Ilościowo z kilograma jabłek będziesz mieć dużo więcej kompotu niż soku, więc kompot się po prostu bardziej opłacasmile
    • onnomatopeja Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 21:46
      Robię pasjami kompoty, dżemy, powidła. W sobotę zrobiłam chutney dyniowy. W tym roku obrodziły mi bardzo porzeczki i agrest - narobiłam galaretek. No i mnóstwo truskawek - kompoty, w żelu, w cukrze, powidła, dżem. Czekam na jesień, na śliwki, jabłka, gruszki. W zeszłym roku zrobiliśmy wspólnie z mężem (po raz pierwszy w życiu zresztą) wspaniałe wino porzeczkowe i truskawkowe oraz nalewkę z aronii. No i soki - wiśniowy, malinowy, z kwiatów czarnego bzu. Robię też doskonałe gruszki w occie, ogórki konserwowe i kiszone, pomidory w zalewie, sok i koncentrat pomidorowy, oczywiście furę leczo z cukinii i rozmaite surówki - z różnych kapust.
    • gaga-sie Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 22:18
      Nie, bo są w porównaniu do soków mniej wydajne i zajmują dużo miejsca, a nie mam gdzie przechowywać. Robię soki z sokownika, ale w tym roku mniej, niż zawsze. Robiłam tylko z malin, zrobię jeszcze jedną turę. I planuję z winogron.
        • kurt.wallander Re: Gotujecie kompoty? 23.08.17, 11:03
          princesswhitewolf napisała:

          > >Nie, bo są w porównaniu do soków mniej wydajne
          >
          > rozwin. Wydajne w czym?

          W ilości napoju, w stosunku do ilości produktu wyjściowego.
          Sok (domowej roboty lub kupny, taki gęsty, ze spora ilością cukru) rozcieńczasz wodą i z jednej butelki soku wychodzi duzo więcej picia niz z kompotu, który, jesli rozcieńczasz, to znacznie mniejszą ilością wody.
          • princesswhitewolf Re: Gotujecie kompoty? 23.08.17, 11:35
            >Sok (domowej roboty lub kupny, taki gęsty, ze spora ilością cukru) rozcieńczasz wodą i z jednej butelki soku

            no ale to nie jest sok. Sok to wycisniety sok i nie zageszczany odparowywaniem i cukrem. To co opisujesz to SYROP ( po angielsku Squash) a do syropu wali sie sporo cukru i gotuje sie dlugo mordujac witaminy by uzyskac zageszczony produkt gotowy do rozcienczania.
    • klamkas Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 23:06
      Kompoty zdarza nam się pić, ale to raczej na świeżo i z tych wyrazistych w smaku owoców, jak jest na nie sezon (co by to była za wiosna bez kompotu z rabarbaru smile), chociaż co roku się skuszę na zrobienie kilku słoików z czereśniami, czy wiśniami (koniecznie z pestkami), szczególnie, że mam dostęp do owoców ze sprawdzone źródła i zawsze schodzą, ale to raczej w ramach skubania/dłubania w długie zimowe wieczory (podobnie jak słonecznik), niż do picia. Jak jagody mają przyzwoite ceny, to robię parę słoiczków w ramach dodatku do lodów, w tym roku ceny były zbójeckie, to nie zrobiłam. Zawsze robię szczaw na zupę, bo bardzo lubimy, a nie udało mi się jeszcze kupić takiego bez nitek. Jak lokalnie da się zdobyć (uzbierać/kupić w rozsądnej cenie) grzyby, to marynuję, w tym roku jeszcze nie było okazji.

      Jeśli chodzi o ogórki kiszone (wielbimy wszyscy troje), to żeruję na mamie, ale pocieszam się, że nie tylko ja, moja bratowa też przestała kisić jak spróbowała tych od teściowej. Nie wiem dlaczego, ale nawet jak my z bratową zakisimy u rodziców (z ich wody, z ich ogórków) w domu pod jej okiem, to nie są tak dobre jak nasze (nawet jak tam zostaną aż się ukiszą), więc odpuściłyśmy, a mama niby narzeka, że nienawidzi, ale przynajmniej ma konkretne zajęcie (zrobiła w tym roku 80 słoików litrowych przez dwa miesiące). Rodzice kiszą też kapustę i bezwstydnie ją od nich biorę.

      Jak żyli dziadkowie to masowo wszyscy robiliśmy musy z jabłek (bo mieli taką upartą jabłoń, która owocowała jak głupia mimo prób sabotażu) - dopóki je robiliśmy, to schodziły, jabłonki nie ma, to wszyscy żyją bez nich.

      A w kwestii zdrowotności kompotów - zależy. Możesz zrobić domowy kompot z własnych ekologicznych owoców i dodać do niego mało cukru, a możesz wycisnąć sok ze "świeżych" jabłek niewiadomego pochodzenia i przechowywanych licho wie jak i licho wie w czym. Co jest zdrowsze?
      • bi_scotti Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 23:15
        Czasem kupuje w polskim sklepie sloik kompotu z agrestu albo czarnej porzeczki. I problem mam odwrotny. Co zrobic z ta woda? Owoce zjadam lyzkami, uwielbiam ich texture, te pestki, pesteczki, skorki - mniam! Ale woda to juz jest bleee ... Maz z litosci wypije czasem pol szklanki ale reszta jest out sad A jakbym tak tym podlala np. kwiatki? Dobrze by im zrobilo, jak myslicie? Cheers.

        --
        w polsce zona naczelnika panstwa jest kot
        by nalesniku on may 30, 2017
    • hemp_plant Re: Gotujecie kompoty? 22.08.17, 23:49
      No matko. Nie robimy nie pijemy. Bleeee

      --
      "Co osiągnie społeczeństwo, które będzie wyuczone pacierzy, własnego języka i mylnie przekonane o wyjątkowości swojej historii i znaczenia dla świata?" by Hellenamiu
    • volta2 Re: Gotujecie kompoty? 23.08.17, 11:48
      robię czasem kompoty, ale nigdy nie robię przetworów

      czasem zrobię za duże zakupy owocowe, albo jakieś są już zbyt podejrzane by je jeść na surowo, to robię kompot.
      najczęściej z jabłek, bo tych kupujemy duże ilości i czasem zostaje.

      ugotowane jabłka z kompotu, lekko przestudzone ale jednak wciąż ciepłe/gorące - uwielbiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka