Dodaj do ulubionych

Historia z mojego podwórka

07.09.17, 18:24
Taka historia zdarzyła się na moim podwórku (szczegóły pozmieniałam, żeby zachować anonimowość bohaterów).

Ewa, 20-letnia szczecinianka zachodzi w ciążę z Adamem, rówieśnikiem z Rzeszowa poznanym na obozie studenckim. Oboje są na utrzymaniu rodziców.

Ewa telefonicznie informuje chłopaka o ciąży i słyszy entuzjastyczne zaproszenie do Rzeszowa w celu spotkania z rodzicami Adama. Rodzice Ewy nie są zachwyceni wiadomością, bo woleliby, żeby ukochana jedynaczka nacieszyła się młodością i skończyła studia, zanim podejmie rolę żony i matki, ale są gotowi na ślub, wesele i daleko idącą pomoc młodej rodzinie.

Tymczasem w Rzeszowie niespodzianka. Adam proponuje Ewie pieniądze na usunięcie ciąży. Bo jego rodzice nie będą w stanie pomóc finansowo ani organizacyjnie w wychowaniu dziecka (są niezamożni i utrzymują także siostrę Adama), więc Adam musiałby pójść do pracy, a przecież studia są jego szansą na lepsze życie itd. Proponuje więc, żeby narodziny dziecka odłożyć w czasie, na razie studiować i bawić się, potem wziąć ślub, mieć dzieci i być normalną rodziną.

Usunięcie ciąży nie jest zgodne ze światopoglądem Ewy, postanawia urodzić dziecko z ojca nieznanego. Jej rodzice nie wycofują wsparcia, cieszą się z ciąży i wnuka/czki, ale nalegają, żeby jednak zarejestrowała Adama jako ojca. Ewa zaczyna się wahać co do decyzji o ojcostwie.

Co, zdaniem ematki, jest dla Ewy i dziecka lepsze – z punktu widzenia prawnego, finansowego, organizacyjnego, emocjonalnego i społecznego?

I co Adam może zrobić z decyzją Ewy?
Edytor zaawansowany
  • 07.09.17, 18:30
    Adam może jej podziękować, że nie nagrała rozmowy i nie złożyła doniesienia o podżeganiu do czynu zabronionego.

    --
    Dawniej Vaikiria
  • 07.09.17, 18:38
    A Ewa chce utrzymywać kontakt z Adamem i chce, żeby dziecko miało z nim kontakt (chociażby sporadyczny)?

    Bo na ten przykład ja na 99% nie chciałabym. Alimenty mam w nosie (ale też w takiej sytuacji nie jestem, więc być może optyka by mi się zmieniła, kto wie), wolałabym komfort psychiczny, że mi się facet nie będzie wchrzaniał w życie.
  • 07.09.17, 18:45
    > wolałabym komfort psychiczny, że mi się facet nie będzie wchrzaniał w życie.

    Ja też.
  • 07.09.17, 18:33
    Ale co ma byc lepsze od czego? Przeciez podjela decyzje, ze urodzi, niestety do usuniecia ciazy Adam jej nie zmusi. Adam idiota uprawial seks bez zabezpieczenia i pewnie bedzie ponosil konskewencje.
  • 07.09.17, 18:41
    Technicznie rzecz biorąc to nie Adam idiota, tylko oboje idioci, przecież to nie tylko Adam o zabezpieczeniu nie pomyślał i nie tylko Adam ten seks bez zabezpieczenia uprawiał wink Konsekwencje też jeśli już poniosą oboje.
  • 07.09.17, 18:45
    Owszem, ale Ewa chce urodzic wiec to ona zmusic Adama do ponoszenia konsekwencji.
  • 07.09.17, 19:40
    A Adam proponując aborcję, chce zmusić Ewę do złamania prawa i narażenia swojego zdrowia.
  • 07.09.17, 19:41
    A niby w jaki sposob ma narazic swoje zdrowie?
  • 07.09.17, 19:52
    Robiąc aborcję.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 07.09.17, 19:53
    memphis90 napisała:

    > Robiąc aborcję.
    >
    A to jest szkodliwe zdrowia?
  • 07.09.17, 20:03
    A co to jak wyrwanie zęba? Mogą być konsekwencje psychiczne i fizyczne.
  • 07.09.17, 20:07
    arwena_11 napisała:

    > A co to jak wyrwanie zęba?

    Wlasciwie tak.

    Mogą być konsekwencje psychiczne i fizyczne.

    Po wyrwaniu zeba tez
  • 07.09.17, 20:15
    wytłumacze najprościej jak się da bo widze że nie ogarniasz (braki wiedzy, niechęć w poszukaniu w google...)
    - konsekwencje fizyczne - nizdolnośc po aborcji do ponownego zajścia w ciaże
    - konsekwencje psychiczne - poczucie straty, poczucie winy, trauma, depresja, rozpamiętywanie, niepogodzenie się z tą decyzją


    oczywiście konsekwencje moga nie musza wystąpić
  • 07.09.17, 20:16
    no i oczywista oczywistośc
    konsekwencje fizyczne - jak przy kazdym zabiegu operacji - powikania, krwotoki...
  • ad. 1Kiedyś może tak było, kiedy usuwano płód wieszakiem, w spartańskich warunkach.
    ad. 2 To samo może dotknąc kobietę po porodzie, np. gdy jest zmuszona do donoszenia niechcianej ciąży, albo nawet nie, może po prostu przerosnąć ją macierzyństwo, nawet gdzy dziecka chciała.
  • 08.09.17, 00:23
    Szczerze? Miałam dwukrotnie lyzeczkowanie macicy i miałam wyrwane zęby. Z mojego czysto fizycznego punktu widzenia lyzeczkowanie to był lajcik w porównaniu do rwania ósemki. Emocje wiadomo, u każdego inne.

    --
    Moje nowe motto życiowe:
    Mniej dramatu, więcej brokatu!
  • 08.09.17, 08:35
    Do łyżeczkowania usypiają wink

    --
    <PiS nawet puszczy nie przepuści...> by kaz_nodzieja
  • 08.09.17, 10:53
    Chociażby, po rwaniu musiałam przez dwa dni proszki przeciwbólowe. Po lyzeczkowaniu nic mnie nie bolało.

    --
    Życie jest jak striptiz transwestyty. Wszystko ładnie, pięknie aż tu nagle...
  • 08.09.17, 21:44
    mało prawdpopodobne
  • 07.09.17, 20:34
    akurat cala ciaza i porod to obiektywnie duzo wieksze ryzyko dla zdrowia niz aborcja zwlaszcza wczesna i jako lekarz powinnas to wiedziec.
    co do meritum, adam proponowal ale decyzja nalezy do ewy i jak najbardziej nie widze powodu zeby zwalniac adama z obowiazku lozenia na dziecko i zapewnienia dziecku poczucia korzeni.
  • 08.09.17, 07:24
    W d...e z takimi korzeniami.
  • 16.09.17, 16:09
    Niemniej jeśli to jest niezgodne że światopoglądem pani to może się odbić na jej psyche czyli jest to konsekwencja zdrowotna.

    --
    Wytłumaczę ci to. Jestem facetem. [tanebo 2.0]
  • Ciąża i poród są tak samo szkodliwe dla zdrowia.
  • 07.09.17, 23:28
    To ona naraża swoje zdrowie będąc w ciąży. Ciąża jest dużo większym niebezpieczeństwem dla zdrowia kobiety niż jej usunięcie.
  • 07.09.17, 19:42
    Może zmusić. Ale tak czy owak konsekwencje ponoszą oboje.
    I de facto jeśliby Ewa terminowała tę ciążę (a przecież zgodnie z prawem nie może) to dopiero wtedy mamy nierówną sytuację - Adam konsekwencji własnego zidiocenia nie ponosi (pomijając ewentualnie jakieś problemy z psychiką jeśli na ten przykład jego światopogląd się zmieni - takiemu Chazanowi na ten przykład się zmienił przecież...), a Ewa i owszem. Niezależnie od decyzji.
  • 08.09.17, 21:45
    Przecież Ewa może wyjechać za granicę, tam wszystko odbędzie się zgodnie w prawem.
  • 16.09.17, 16:06
    > Technicznie rzecz biorąc to nie Adam idiota, tylko oboje idioci, przecież to nie tylko Adam o zabezpieczeniu nie pomyślał

    Technicznie rzecz biorąc idiotą, bo ona się nie zabezpieczyła ale też najwyraźniej nie ma nic przeciwko dziecku.

    --
    Wytłumaczę ci to. Jestem facetem. [tanebo 2.0]
  • 07.09.17, 18:34
    Czyli Adam nie chce dziecka, Ewa chce i chce zarejestrować Adama jako ojca. Czyli Adam będzie musiał płacić alimenty. Wspaniały układ i jaki sprawiedliwy.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 07.09.17, 18:39
    W zasadzie to chyba nie chce rejestrować, tylko jej rodzice chcą...
  • 07.09.17, 18:43
    A co w tym niesprawiedliwego??
    Sprawiedliwie byloby gdyby Adam byl w polowie w ciazy I w polowie rodzilbig_grin
  • 07.09.17, 18:46
    To ze Adam moze zostac zmuszony do ponoszenia konsekwencji.
  • 07.09.17, 18:47
    A Ewa nie ponosi?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 07.09.17, 18:50
    milka_milka napisała:

    > A Ewa nie ponosi?
    >
    Ale ona chce a on nie. Moglaby ciaze przerwac i nikt by nie ponosil
  • 07.09.17, 18:52
    Ale nie chce.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 07.09.17, 18:58
    milka_milka napisała:

    > Ale nie chce.
    >
    Wiec to jej sprawa, niech nie oczekuje niczego od Adama.
  • 07.09.17, 21:16
    > > Ale nie chce.
    > >
    > Wiec to jej sprawa, niech nie oczekuje niczego od Adama.

    Podpisuję się.
  • 08.09.17, 19:42
    Jeżeli wbiegne na jezdnię i tym abym spowoduje wypadek w którym ucierpi kierowca nagle hamującego samochodu. Też mogę powiedzieć że nie chce ponosić konsekwencji gdy zadał będzie odszkodowania. I tu jest jeszcze inaczej bo kierowca nie miał szansy wcześniej powiedzieć nie.
  • 08.09.17, 19:43
    Tym samym . Sorry.
  • 08.09.17, 20:02
    Niestety pani nie żąda "odszkodowania", mimo że pan to zaproponował.
  • 08.09.17, 09:50
    leyre1 napisał(a):

    > milka_milka napisała:
    >
    > > Ale nie chce.
    > >
    > Wiec to jej sprawa, niech nie oczekuje niczego od Adama.

    Dlaczego? Sama sobie tego dziecka nie zrobiła. No, chyba że użyła spermy wydłubanej z gumki...
  • 07.09.17, 19:19
    A może dla niej aborcja to nie jest splunąć i wtedy też by poniosła konsekwencje.

    --
    Dolny Śląsk dobrowolnie odda się pod zabór, najlepiej niemiecki.
  • 07.09.17, 19:22
    premeda napisała:

    > A może dla niej aborcja to nie jest splunąć i wtedy też by poniosła konsekwencj
    > e.
    >
    To jednak jest jej problem
  • 07.09.17, 19:41
    No to problemem Adama będą alimenty.
  • 07.09.17, 19:41
    arwena_11 napisała:

    > No to problemem Adama będą alimenty.

    A nie powinny
  • 07.09.17, 19:50
    Faktycznie nie powinny. Dla normalnego mężczyzny alimenty problemem nie są, są zwykłym logicznym następstwem swoich czynów.
  • 07.09.17, 19:53
    Dla normalnej kobiety dziecko nie jest problemem, jest zwykłym, logicznym następstwem jej czynów.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • 07.09.17, 19:56
    satoja napisała:

    > Faktycznie nie powinny. Dla normalnego mężczyzny alimenty problemem nie są, są
    > zwykłym logicznym następstwem swoich czynów.

    Dla normalnej kobiety uprawiajacej seks bez zabezpieczenia i nie dopuszczajcej aborcji brak alimentow tez nie powienien byc problemem, wychowywnie dziecka bez jakiegolwiek udzialu mezczyzny to zwykla konsekwencja wlasnych czynow. Zwlaszcza ze to kobieta a nie mezczyzna ma macice
  • 08.09.17, 07:18
    Dla normalnego mężczyzny, uprawiającego seks bez zabezpieczenia, normalną konsekwencją powinien być fakt, że może spłodzić dziecko , za które będzie odpowiedzialny.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 08.09.17, 07:38
    Zaplodnienie jesli do niego dojdzie nie oznacza jeszcze pojawienia sie na swiecie dziecka. Wielu ludzi zaklada jeszcze opcje aborcji, zarowno kobiety jak i mezczyzni, problem ze mezczyzni w tej sprawie nie decyduja ale decyzduje sie o ich portfelach i to jest nie fair a ten konkretny przypadek jest przykladem.
  • 08.09.17, 07:43
    Prosta sprawa - pan nie chciał zapładniać - trzeba było użyć prezerwatywy, a nie oglądać się na panią.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • Prosta sprawa - pani mogła zrobić to samo. Jeśli nie chciała ponosić ciężaru samotnego macierzyństwa i utrzymywania dziecka.
  • 08.09.17, 06:55
    Jestem w szoku leyre i wolę myśleć że pisałaś te rzeczy otumaniona alkoholem albo na kogoś wściekła...
  • 08.09.17, 07:15
    suchawloszkana3 napisała:

    > Jestem w szoku leyre i wolę myśleć że pisałaś te rzeczy otumaniona alkoholem al
    > bo na kogoś wściekła...

    Nie otumaniam sie alkoholoem i jestem bardzo spokojna. Jestem jednak w szoku ze as tyle ematek uprawia seks bez zabezpieczenia i ryzykuje niechciane ciaze
  • 07.09.17, 19:41
    W aktualnej wersji przyrody, gdzie zarodek powstaje z jajeczka i plemnika, oraz w aktualnym systemie prawnym, biorącym aktualną wersję przyrody pod uwagę, jest to jednak problem obydwojga.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 07.09.17, 22:09
    Kwestia w tym, że problem obojga, konsekwencje również - ale decyzja tylko jednej strony... Bo w momencie informacji o ciąży - decyzja leży WYŁĄCZNIE w gestii kobiety. A konsekwencje [chociażby w postaci długoletniego płacenia alimentów] ponosi także mężczyzna, który jednakowoż nie ma żadnego prawa do decydowania czy sobie tego życzy czy nie...

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • 07.09.17, 22:13
    vi_san napisała:

    > Kwestia w tym, że problem obojga, konsekwencje również - ale decyzja tylko jednej
    > strony... Bo w momencie informacji o ciąży - decyzja leży WYŁĄCZNIE w gestii kobiety.
    > A konsekwencje [chociażby w postaci długoletniego płacenia alimentów] ponosi także
    > mężczyzna, który jednakowoż nie ma żadnego prawa do decydowania czy sobie tego życzy czy nie...

    Niby oczywiste, ale pewnie zaraz ktoś napisze, że mógł nie uprawiać seksu czy zapytać na pierwszej randce o podejście pani do aborcji.
  • 08.09.17, 07:19
    Oczywiście. A napewno powinien był zadbać o swoje zabezpieczenie.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 08.09.17, 20:06
    Chciał zadbać po fakcie, na zasadzie lepiej późno niż wcale, ale pani zamarzyło się bobo. Nawet jeśli to typ dwunożnej macicy (tutaj zapraszam do wątku o wybieraniu "dziecka" lub siebie), to ma jeszcze sporo czasu, może udałoby się jej zajść w ciążę z kimś, kto chciałby dziecka.
  • 08.09.17, 20:18
    regina-phalange napisała:

    > Chciał zadbać po fakcie, na zasadzie lepiej późno niż wcale,

    Chcial zadbac wylacznie o wlasna kieszen. To nie jest dbalosc, ktora pani czy ktokolwiek musi podzielac.
  • 08.09.17, 21:29
    Wiecie, pani poniesie dużo większe konsekwencje życiowe i fizyczne niż pan. Ale jednak pan o siebie i swój komfort chce zadbać, a pani jak to kobieta - ofiarna, poświęcająca się, bierna, biorąca co zesłał los.
  • 08.09.17, 20:42
    A może przy (nielegalnej w naszym kraju) aborcji dostałaby krwotoku i skończyłoby się tak, że więcej dzieci nie mogłaby mieć. Albo w ogóle by nie przeżyła. Kto wie.
    Dlaczego ona ma ryzykować, jeśli tego nie chce, tylko po to, żeby biedny Adaś mógł być sobie dalej niedojrzałym dzieciakiem?
  • 08.09.17, 21:27
    Aborcję można przeprowadzić w cywilizowanych warunkach zagranicą (cenowo porównywalnie do podziemia w PL) lub farmakologicznie, jeśli to wczesna aborcja.
    Dlaczego ma ryzykować? Bo może ona sama w sobie i jej życie też jest ważne? Może ona też ma prawo być niedojrzałym dzieciakiem? Chociaż to takie niepopularne podejście - i tutaj znowu wątek gdzie 2/3 kobiet wolałaby osierocić płód niż żyć, no chyba, że mają już inne dzieci. Btw. to powinna być jakaś jednostka chorobowa.
  • 09.09.17, 09:17
    Akurat ja jestem jak najbardziej za prawem każdej kobiety do LEGALNEJ aborcji i to na życzenie. Za to ZDECYDOWANIE nie jestem z tym, żeby ktokolwiek mógł zmusić kobietę do aborcji jeśli tego nie chce. Czy nawet wywierać na niej presję. To JEJ i tylko jej decyzja.
    A Ewa opcji aborcji nie uwzględnia.
  • 09.09.17, 09:39
    I jestes za nieuczciwoscia, bo chociaz TYLKO Ewy decyzja to bedzie miala efekt na Adama.
  • 09.09.17, 09:47
    Co to znaczy "będzie miała efekt na Adama"?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 09.09.17, 09:46
    aerra napisał(a):


    > A Ewa opcji aborcji nie uwzględnia.


    Gdyby Ewa nie uwzględniała opcji aborcji, bo chce mieć dziecko, to bym się z tobą zgodziła. Ale tu jako jedyny powód został podany światopogląd. Więc szkoda mi tego potencjalnego, niechcianego dziecka.


    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 09.09.17, 10:08
    To, że Ewa dziecka nie planowała ani nie chciała w tym momencie nie znaczy, że ono po urodzeniu będzie niechciane.
    Są katoliczki ę ą, które takie wierzące i absolutnie "pro-life", ale jak ich dotyczy sytuacja, to się jednak okazuje, że to taka "wyjątkowa sytuacja".
    Ewa najwyraźniej do nich nie należy (chociaż może tu wchodzić w grę też opcja, że Ewa jest mocno zależna od rodziców materialnie i psychiczne, i to de facto ich decyzja a nie jej, wtedy współczuję i Ewie i potencjalnemu dziecku), chce urodzić, więc czemu zakładasz, że dziecko na pewno będzie niechciane?
  • 09.09.17, 10:13
    Naprawdę uważasz, że 20 letnia dziewczyna z dostępem do netu byłaby zależna od rodziców jakby chciała aborcji? Przede wszystkim słowem by im nie pisnęła i od Adama wzięła kasę.

    Jakby chciała nikomu nic nie mówić - załatwiłaby sprawę w 3-4 tygodniu farmakologicznie. I też by nikt nie wiedział.
    Ewa tego dziecka chce.
  • 09.09.17, 13:27
    arwena_11 napisała

    > Ewa tego dziecka chce.


    Nigdzie tego nie napisano. Napisano, że światopogląd jej nie pozwala na aborcję. To diametralna różnica.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • 09.09.17, 13:38
    Skoro Ewa chce wychować dziecko - to znaczy, że tego dziecka chce. Inaczej myslałaby o oddaniu do adopcji.
  • 10.09.17, 08:33
    Nie napisano również, że Ewa jest zdecydowana wychowywać dziecko.
    To, że chce dziecka lub zachce po porodzie, że będzie je wychowywać to tylko twoje imaginacje. Spróbuj opierać się wyłącznie na podanych informacjach.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 09.09.17, 10:24
    cosmetic.wipes napisała:

    > Gdyby Ewa nie uwzględniała opcji aborcji, bo chce mieć dziecko, to bym się z to
    > bą zgodziła. Ale tu jako jedyny powód został podany światopogląd. Więc szkoda m
    > i tego potencjalnego, niechcianego dziecka.

    Mogę się podpisać.
  • 09.09.17, 10:23
    aerra napisał(a):

    > Akurat ja jestem jak najbardziej za prawem każdej kobiety do LEGALNEJ aborcji i
    > to na życzenie. Za to ZDECYDOWANIE nie jestem z tym, żeby ktokolwiek mógł zmus
    > ić kobietę do aborcji jeśli tego nie chce. Czy nawet wywierać na niej presję. T
    > o JEJ i tylko jej decyzja.
    > A Ewa opcji aborcji nie uwzględnia.

    To niech Ewa sama ponosi konsekwencje SWOJEJ decyzji.
  • 09.09.17, 11:30
    regina-phalange napisała:


    > To niech Ewa sama ponosi konsekwencje SWOJEJ decyzji.

    To niech Adam tez ponosi konsekwencje. Gdyby Ewa zdecydowala sie - za jego namowa - na aborcje, Adam ochoczo pomaszeruje do mamra i zostanie tam na dwa lata ? Czemus watpie.
    Adam NIE CHCE ponosic konsekwencji, on tylko chce wykrecic sie od nich mozliwie najtanszym kosztem.
  • 09.09.17, 11:40
    No nie mozna go za to winic. Ewa powinna zrobic to samo i abortowac ciaze.
  • 09.09.17, 11:46
    Ale Ewa nie chce abortować, a Adam za propozycję aborcji i zapłaty za nią - też powinien ponieść konsekwencje i pójśc siedzieć.
  • 09.09.17, 13:23
    Za propozycję?

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 09.09.17, 15:46
    Namawianie do czynu zabronionego.
  • 10.09.17, 08:35
    On ją namawiał czy tylko zaproponował takie rozwiązanie?

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • 09.09.17, 21:06
    > To niech Adam tez ponosi konsekwencje. Gdyby Ewa zdecydowala sie - za jego namo
    > wa - na aborcje, Adam ochoczo pomaszeruje do mamra i zostanie tam na dwa lata ?

    Sprowadzanie do absurdu.

    > Adam NIE CHCE ponosic konsekwencji, on tylko chce wykrecic sie od nich mozliwie
    > najtanszym kosztem.

    No niestety, to nie pierwszy przykład, kiedy mężczyzna chce zadbać o siebie, a kobieta robi sobie kuku. Ale przynajmniej nie jest egoistką i poniesie konsekwencje, może czuć wyższość moralną. suspicious
  • 09.09.17, 21:26
    regina-phalange napisała:

    > No niestety, to nie pierwszy przykład, kiedy mężczyzna chce zadbać o siebie, a
    > kobieta robi sobie kuku

    A ty pochwalasz i bawi cie to ?
    Wiesz, jest sporo przykladow, gdy pani decyduje sie koniec koncow zadbac o potomstwo i mezczyzna musi lozyc na ich WSPOLNE dziecko. Bo niewazne, co chcial, wazne, co zrobil. A zrobil dziecko wlasnie.
  • 08.09.17, 07:57
    Adam miał zaś natomiast prawo do decydowania, że włoży to co wiesz tam gdzie wiesz. I nie wyjmie na czas wink
  • 08.09.17, 10:29
    Ewa zaś miała prawo decydować czy rozłoży nogi czy nie - nie ma wzmianki, by została zgwałcona... tongue_out
    OBOJE zdecydowali się na seks.
    OBOJE nie zadbali właściwie o zabezpieczenie.
    ONA [i tylko ona] podejmuje decyzję
    Oboje ponoszą konsekwencje tej decyzji przynajmniej przez długie lata.
    Widzisz symetrię? Chociaż śladową? Możliwość, o której tak tu dziewczyny piszą, decydowania o SOBIE I SWOIM ŻYCIU. A gdzie możliwość decydowania Adama? Zresztą analogicznie byłoby w odwrotnej sytuacji - GDYBY Ewa chciała ciążę usunąć, a Adam chciał dziecka, nawet deklarował, że on je wychowa, że Ewa może się zrzec itd - tak samo mógłby sobie chcieć. Bo tylko Ewa ma prawo stanowić o ich WSPÓLNYM dziecku... - skoro "sprawcami" są oboje... tongue_out

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • 08.09.17, 11:06
    Nie ma symetrii. Nawet śladowej. Adam dorosły na tyle, że się na owo wsadzanie zdecydował, powinien był być tego braku symetrii świadomy.
  • 15.09.17, 21:34
    No ale Adam samowolnie podjął decyzje pozostania w Ewie mimo że czuł że dochodzi, w konsekwencji Ewa jest zmuszona zgodnie z prawem i własnym światopoglądem pozostać w ciąży ;P
  • 15.09.17, 23:34
    > ONA [i tylko ona] podejmuje decyzję

    No a kto ma podjąć decyzję o zabiegach dokonywanych na nieubezwłasnowolnionej i dorosłej kobiecie? Chciałabyś, aby o Twoim ciele decydowali inni? No gratuluję.
  • 16.09.17, 10:09
    Ależ nie neguję, że tylko ona ma prawo podejmować decyzje! Tylko niech SWOIMI decyzjami nie obciąża innych! ani kosztami tych decyzji. Proste? Skoro ONA decyduje - to ONA swoja decyzję utrzymuje, a nie ściga innych. I nie, nie mam na myśli tej konkretnej sytuacji, ani nie mam na myśli wyłącznie "Adama" - w tej historii większość kosztów JEJ decyzji ponosić będą jej rodzice, bo ona co prawda ma prawo decydować ale utrzymać skutków swojej decyzji - już nie myśli...

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • 08.09.17, 11:23
    Ale dlaczego miałaby nie urodzić wg prawa? Dziecko ma wady...jest z gwaltu?
  • 07.09.17, 18:47
    Ale Adam nie chce, a Ewa chce. I czyje chciejstwo jest ważniejsze?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • 07.09.17, 18:48
    Ewy. Bo to ona jest w ciąży, nie Adam.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 07.09.17, 18:50
    milka_milka napisała:

    > Ewy. Bo to ona jest w ciąży, nie Adam.
    >
    W takim razie powinna wziac to tylko na swoje barki
  • 08.09.17, 08:02
    Ciążę, poród, ogarnianie noworodka - tak (i weźmie mniemam). Utrzymania WSPÓLNEGO anyway dziecka już nie, bo niby czemu?
  • 08.09.17, 08:23
    7katipo napisała:

    > Ciążę, poród, ogarnianie noworodka - tak (i weźmie mniemam). Utrzymania WSPÓLNE
    > GO anyway dziecka już nie, bo niby czemu?

    Bo to ona zdecyduje o jego przyjeciu na swiat.
  • 08.09.17, 08:33
    On zaś zdecydowal o jego, przepraszam, zrobieniu. Jej decyzja jest wtórna.
  • 08.09.17, 11:01
    Oczywiście że nie. Współzadecydował, niech będzie. Tylko co to zmienia?
  • To, żeby może nie mieszać go tak z błotem i nie zwalać WSZYSTKIEGO na niego, jak to się w tmy wątku dzieje.
  • 08.09.17, 11:23
    Wojna płci i bezpardonowa walka o zasoby ma się świetnie.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • 07.09.17, 18:49
    Kobiety, oczywiście.
  • 07.09.17, 18:51
    Czyli mężczyznę można zmusić do płacenia na niechciane dziecko. I nie ma on żadnego wyboru. Kobieta może usunąć. A mężczyzna nie może się zrzec.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 07.09.17, 18:53
    Może nie iść do łóżka z kobietą, jeśli nie chce absolutne ponosić żadnych konsekwencji seksu
  • 07.09.17, 18:56
    Czyli kobieta nie powinna chodzić do łóżka, jeśli nie chce ponosić konsekwencji seksu.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • 07.09.17, 19:04
    Ale ona poniesie te konsekwencje wink A on skoro nie chciał dziecka i tak mu bruździ w życiorysie to powinien używać gumy albo szklanki wody zamiast.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • 07.09.17, 19:14
    Następna, zacytuję samą siebie: "A teraz ten sam argument zastosuj wobec kobiety, która chce usunąć ciążę."

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 07.09.17, 19:20
    Nie da się odwrócić ról, bo nie da się przeszczepić niechcianej ciąży facetowi. To kobieta ponosi trudy ciąży i porodu i ewentualnych komplikacji ciazowo-porodowych.
  • 07.09.17, 19:23
    "kobieta ponosi trudy ciąży i porodu"
    Ponosi, jeśli chce, mężczyzna nie ma takiego wyboru.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • 07.09.17, 19:27
    Nooo, u nas to nie bardzo działa to "jeśli chce". Raczej są naciski w drugą stronę, nieprawdaż? Również prawne.
    A jak jej nie stać na wyjazd na Słowację, czy do Niemiec, Czech czy Austrii?
    Ma Domestos pić?
  • 07.09.17, 19:32
    No pewnie, że facet nie na wyboru. Póki co żaden jeszcze w ciążę nie zaszedł. Więc trudno żeby miał wybór czy chodzić w ciąży i rodziców czy nie.
    Ewa zgodnie z polskim prawem też nie ma wyboru.
  • 07.09.17, 19:33
    *rodzić nie rodzicow
  • 07.09.17, 19:43
    "Ewa zgodnie z polskim prawem też nie ma wyboru."
    Ale tego jako zapobiegliwe i odpowiedzialne kobiety nie bierzemy pod uwagę, prawda?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • 07.09.17, 20:15
    Dlaczego nie bierzemy pod uwagę?
  • 07.09.17, 20:27
    Bo by się za dużo off-topów zrobiło.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • 07.09.17, 19:40
    Weź już nie rżnij głupa. Już widzę kolejkę facetów zgłaszających się do tego żeby zamiast kobiety chodzić w ciąży i rodzić. hahaha. Niejedna kobieta by wolała rzucić stówką alimentów, ale niech pan zapie... i sobie w ciąży chodzi, potem wyje w szpitalu przy porodzie, karmi cyckiem i zamiast do pracy do koleżanek siedzi na macierzyńskim z wrzeszczącym bachorem.
  • 07.09.17, 19:42
    Nie rozumiesz o czym jest dyskusja. Może przeczytaj jeszcze raz. Zastanów się, na spokojnie.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 07.09.17, 19:54
    Ma wybór- może użyć gumy, może jej nie używać.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 07.09.17, 19:57
    Guma może pęknąć.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 07.09.17, 20:00
    No ale każdy seks niesie konsekwencje. Nie ma 100% zabezpieczenia. Co oznacza, że idąc z kimś do łóżka godzisz się na te konsekwencje. Seks nie jest dla dzieci tylko dla dorosłych ( i nie ma to nic wspólnego z metryką )
  • 07.09.17, 23:44
    arwena_11 napisała:

    > No ale każdy seks niesie konsekwencje. Nie ma 100% zabezpieczenia. Co oznacza,
    > że idąc z kimś do łóżka godzisz się na te konsekwencje. Seks nie jest dla dziec
    > i tylko dla dorosłych ( i nie ma to nic wspólnego z metryką )


    Pieprzenie z tym 100% , chroni 100%.
    Wszystkie babki które niby zaszły przy stosowaniu anty, przy dłuższej rozmowie wychodziło ze stosowały nieprawidłowo.
    Czyli przy tabletkach biegunka wymioty, antybiotyki.
    U lekarza podają ze były zabezpieczone i tak sie rypią statystyki.
    Poza tym jest tabletka " po " bo tak naprawde jakies zabezpieczenie daje mniejsze prawdopodobieństwo ciąży niz żadne zabezpieczenie.

    I tak jak sie uprawia seks to trzeba umieć po jeść konsekwencje.
    Ale ja tez uważam ze niestety jest to mega nie sprawiedliwe dla facetow bo jak juz jest wpadka to kobieta decyduje czy urodzić czy nie. No bo ciąża i poród.
    Ale decyduje za feltam czy bedzie pobił alimenty albo pozbawia go wyczekiwanego dziecka.

    Dlatego uważam ze Ewa powinna zrezygnować z niego.
    Zabezpieczyć siebie i dziekco zeby tatusiowi sie po c latach nie przypomniało.
    Nie było mowy o spotkaniu dziecka i alimentów od dziecka gdy mu cos w życiu nie wyjdzie.

    Bo tak naprawde skoro mowi o wspolne przyszłości to daliby rade ze wsparciem jednych rodziców.
    Ale moze to taka gadka ,i po aborcji by sie szybko zwinął.
    O i raczej imprezki mu w głowie żadne na poważne plany.
    Wiec facet do odstrzału.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 16.09.17, 16:32
    Pieprzenie z tym że przy każdej awarii antykoncepcji coś zawaliła kobieta. Nawet przy sterylizacji jedna na 300 zajdzie w ciążę choć tu kobieta żywcem nie ma jak zawalić.

    --
    Wytłumaczę ci to. Jestem facetem. [tanebo 2.0]
  • 07.09.17, 20:13
    Jeśli guma pęknie czy się zsunie jest jeszcze antykoncepcja awaryjna.
  • 07.09.17, 20:28
    I co mężczyźnie po antykoncepcji awaryjnej, jeśli kobieta jej nie zechce użyć?

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 07.09.17, 21:09
    nic, powinien wiec uwazac z kim chodzi do lozka bo jesli cos pojdzie nie tak jak sobie zalozyl to jego partnerka albo one night stand bedzie w ciazy i bedzie decydowac co z ta ciaza zrobic - usunac jesli pan chcialby dziecko albo nie mimo ze on by wolal zeby usunela. to jest ryzyko ktore w tym wypadku swiadomie podejmuje mezczyna, nie bardzo rozumiem na czym polega nowum idei ze tak wyglada rzeczywistosc. jesli rzeczywistosc sie w jakis sposob zmieni, na co sie chyba nie zanosi, to mozemy porozmawiac o rozwiazaniach ktore beda wtedy pasowaly
  • 07.09.17, 21:27
    princess_yo_yo napisała:

    > nic, powinien wiec uwazac z kim chodzi do lozka bo jesli cos pojdzie nie tak ja
    > k sobie zalozyl to jego partnerka albo one night stand bedzie w ciazy i bedzie

    Pani tez powinna uwazac bo moze byc tak ze nie bedzie nawet znac nazwiska faceta z ktorym seks uprawiala wiec jej decyzje beda dotyczyc tylko jej i ewentualnego nowego czlowieka bez korzeni jesli zdecyduje sie urodzic.
  • 07.09.17, 21:30
    No ale Ewa nie poszła do łóżka z podrywką na jeden numerek tylko z facetem, który wydawał jej się ok. I jak widać zna jego dane i wie jak odnaleźć.
    A skoro Adam nie miał ochoty na konsekwencje - powinien nie ujawniać danych i nie rozsiewać materiału genetycznego.
  • 07.09.17, 21:38
    arwena_11 napisała:

    > No ale Ewa nie poszła do łóżka z podrywką na jeden numerek tylko z facetem, któ
    > ry wydawał jej się ok.

    Ona tez sie pewnie wydawala jemu ok ale sie pomylil.


    > A skoro Adam nie miał ochoty na konsekwencje -

    Ewa tez nie ma, ma rodzicow ktorzy jej obiecali pomoc.
  • 07.09.17, 21:35
    uwazac powinni wszyscy, ale jako ze ludzie sa omylni i czesto zbyt optymistycznie podchodza do tego jakie ryzyko ponosza konkretne zachowania to niestety czasem sie zdarza ze to ryzyko, nawet jesli daloby sie go inaczej uniknac, sie materializuje. ryzyko ponosza oboje, rozklada sie to ryzyko tak a nie inaczej, rowniez dlatego ze decyzyjnosc jesli chodzi o ciaze juz zaistniala moze nalezec tylko i wylacznie to tego kogo ta ciaza dotyczy bardziej personalnie. efektem ciazy jest nowy czlowiek i jak najbardziej jak juz sie urodzi to oboje rodzice musza za tegoz czlowieka poniesc odpowiedzialnosc, czy to wychowujac go czy tylko wysylajac przelew raz na miesiac.
  • 07.09.17, 21:46
    princess_yo_yo napisała:

    decyzyjnosc jesli chodzi o ciaze juz zaistniala moze nalezec tylko i wylacznie to tego kogo ta ciaza dotyczy bardziej personalnie. efektem ciaz
    > y jest nowy czlowiek i jak najbardziej jak juz sie urodzi to oboje rodzice musza za tegoz czlowieka poniesc odpowiedzialnosc, czy to wychowujac go czy tylko w
    > ysylajac przelew raz na miesiac.

    No i wlasnie o to chodzi ze kobiety nie mozna zmusic ani do urodzenia dziecka ani do terminowania ciazy ani do oddania do adpocji ani do nie oddawania jesli bedzie chciala, mezczyzna nie ma na to wplywu i nie ma praw a to nie jest fair.
  • 07.09.17, 21:57
    Jeśli ojciec biologiczny się nie zgadza to nie możesz oddać dziecka do adopcji.
  • 07.09.17, 22:01
    ale mezczyzna doskonale sobie z tego zdaje sprawe uprawiajac seks, pewnie do pewnego stopnia jest to nie fair, tak samo jak fakt ze druga strona, musi w przypadku ciazy podjac decyzje w jedna lub druga strone tudziez sluzyc swoim cialem i zdrowiem jako inkubator nawet jesli robi to chetnie.
    juz napisalam ponizej, decyzyjnosc w przypadku ivf jest do pewnego stopnia odwrotna, jesli jedno z rodzicow dziecka nie chce to jest to glos decydujacy.
  • 07.09.17, 22:16
    princess_yo_yo napisała:

    > ale mezczyzna doskonale sobie z tego zdaje sprawe uprawiajac seks, pewnie do pewnego stopnia jest to nie fair, tak samo jak fakt ze druga strona, musi w przyp
    > adku ciazy podjac decyzje w jedna lub druga strone tudziez sluzyc swoim cialem

    O Ile w przypadku ivf nie ma mozliwosci wykorzystania zarodkow bez zgody drugiej strony o tyle w ciazy fizjologicznej jedna strona tylko podejmuje decyzje ale wplyw maja na cale zycie tej drugiej i mysle ze spora czesc mezczyzn nie do konca zdaje sobie z tego sprawe.
  • 07.09.17, 22:20
    Ach, biedactwo. Trzeba było myśleć. Ewa jest gotowa ponieść konsekwencje, a Adam nie. Trudno, będzie musiał.
    Jakoś mi mężczyzn nie żal w tej kwestii.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 08.09.17, 07:11
    leyre1 napisała
    >
    > No i wlasnie o to chodzi ze kobiety nie mozna zmusic ani do urodzenia dziecka a
    > ni do terminowania ciazy ani do oddania do adpocji ani do nie oddawania jesli b
    > edzie chciala, mezczyzna nie ma na to wplywu i nie ma praw a to nie jest fair.


    Ok...
    Tym tekstem oficjalnie potwierdzilas, ze jestes trolembig_grin
  • 08.09.17, 19:57
    Ale nigdy głosowanie dwóch osób o przeciwnym zdaniu nie jest fair jeżeli konsensus nie jest możliwy. Ktoś wygra ktoś przegra. Jeżeli ktoś neguje że urodzenie dziecka dotyczy bardziej kobiety, że zmienia jej ciało, zdrowie, życie to jest po prostu dupkiem. Właśnie dlatego moc decydowania jest po jej stronie. I nic w tym nie ma dziwnego tak ten świat jest skonstruowany.
  • 08.09.17, 20:01
    Nie dlatego a dlatego ze, ze zmienia jej cialo a dlatego ze kobieta ma macice a mezczyzna nie ma. Poza tym to nie gra ani wspolzawodnictwo zeby byli przegrani i wygrani
  • 07.09.17, 20:33
    Ponosi też konsekwencje aborcji. Nie zawsze przebiegającej prawidłowo.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • 07.09.17, 19:25
    Ale aborcja też niesie ze sobą pewne konsekwencje - Ewa poniosła by je tak, czy owak.
    Aczkolwiek w przypadku jakby na przykład Ewa Adama z premedytacją okłamała, że bierze prochy, a ich nie brała (wykluczam ten niewielki procent, gdy mimo zabezpieczenia w ciążę i tak się zachodzi - to już pech i to obojga), byłabym jak najbardziej za tym, żeby tenże Adam mógł bez żadnych konsekwencji zrzec się ojcostwa.
  • 07.09.17, 21:41
    Aborcja też jest konsekwencja seksu.
  • 07.09.17, 21:50
    verdana napisała:

    > Aborcja też jest konsekwencja seksu.

    Tylko niewystarczająca ta konsekwencja, a tu trzeba być obciążonym niechcianą ciążą lub mieć tzw. syndrom. Bo jak to tak, że jest po problemie i już?
  • 07.09.17, 21:57
    verdana napisała:

    > Aborcja też jest konsekwencja seksu.

    Nie, to jest konsekwencja niechcianej ciazy.
  • 07.09.17, 22:14
    Niechciana ciąża raczej bierze sie własnie z seksu...
  • 07.09.17, 22:42
    verdana napisała:

    > Niechciana ciąża raczej bierze sie własnie z seksu...

    Nie kazdy seks prowadzi do ciazy, a niechciana ciaza bierze sie z braku skutecznej antykoncepcji
  • 07.09.17, 22:45
    Nie ma w 100% skutecznej antykoncepcji
  • 07.09.17, 23:29
    verdana napisała:

    > Nie ma w 100% skutecznej antykoncepcji

    Jest w 99.9%
  • 08.09.17, 15:05
    I jeśli zawiedzie, wyłącznie kobieta za to odpowiada, facet moze uznać, że to nie jego sprawa. Bo on przecież nie wiedział, że antykoncepcja w pewnym promilu bywa nieskuteczna.
  • 16.09.17, 16:37
    > Jest w 99.9
    No to sobie policz ile ten 0.01% wynosi w czterdziestomilionowym kraju i to pod warunkiem że wszystkie osoby korzystają tylko z tej najskuteczniejszej.

    --
    Wytłumaczę ci to. Jestem facetem. [tanebo 2.0]
  • 07.09.17, 19:14
    Poniesie bo chce a on nie chce ponosić i nie ma możliwości wyboru.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • 07.09.17, 19:27
    Jeśli facet nie chce dziecka niech się położy do szpitala i ubezpłodni. Kobieta czy chce czy nie chce to ponosi- bo ona jest w ciąży, ona albo donosi albo idzie na operację, każdorazowo to dotyczy jej, zdrowia, życia, ryzyka, wyglądu, traumy, stresu, bólu. Nie faceta i jego ciała. Chyba że priorytetem i bogiem jest faceta portfel i dyskomfort wysupłania trzech stówek alimentów.
  • 07.09.17, 19:32
    Jeśli kobieta nie chce dzieci, niech się ubezpłodni. Priorytetem jest wolność wyboru.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • 07.09.17, 18:59
    verdana napisała:

    > Może nie iść do łóżka z kobietą, jeśli nie chce absolutne ponosić żadnych konse
    > kwencji seksu

    Kobieta tez nie powinna uprawiac seksu z mezczyzna jesli nie jest gotowa sama ponosic konsekswencji ciazy.
  • 07.09.17, 20:30
    Nie czuję tu symetrii. Uważasz, że ponoszenie przez faceta części konsekwencji ciąży jest równoważne z ponoszeniem przez kobietę całości? Dlaczego?

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 07.09.17, 21:07
    asia_i_p napisała:

    > Nie czuję tu symetrii. Uważasz, że ponoszenie przez faceta części konsekwencji ciąży jest równoważne z ponoszeniem przez kobietę całości? Dlaczego?
    >
    Facet nie ponosi konsekwencji ciazy, ponosi konsekwencje przyjscia na swiat dziecka. Rozne sa okolicznosci ale te sa takie:
    -oboje sa niesamodzielni
    -oboje chcieli seksu
    -oboje (mozna zalozyc) sie skutecznie nie zabezpieczyli

    Jest ciaza i Adam chce przerwania.
    Ewa nie chce. Jednak jej do tego zmusic sie nie da ale to to jej decyzja ma wplyw na zycie nie tylko jej ale Adama. Dlaczego ma miec?
  • 07.09.17, 22:00
    > Dlaczego ma miec?

    Dlatego, że to będzie tez jego dziecko. I nie kto inny jak on, powinien to wziąć pod uwagę PRZED.

    Inaczej - on decyzję już podjął, tylko o tym nie wiedział. Dopuścił do powstania zarodka, na który nie ma żadnego wpływu i który może przekształcić się w dziecko poza jego wolą.
  • 07.09.17, 22:19
    A odwracając nieco sytuację: Oboje są niesamodzielni, oboje się nie zabezpieczają skutecznie, oboje chcą seksu. Dochodzi do ciąży. Ewa chce przerwać, Adam uważa, że dadzą sobie radę. I co? I dupa - Adam swoje uważanie może sobie powiesić w wychodku - bo to Ewy decyzja...

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • 07.09.17, 22:34
    > I dupa - Adam swoje uważanie może sobie powiesić w wychodku - bo to Ewy decyzja...

    To nie jest symetryczne. Adam może zadeklarować konkretną "pomoc", czyli od uczestniczenia w życiu dziecka po samodzielne jego wychowywanie. Tylko to jest, zauważ, wyłącznie dobra wola ojca.
  • 07.09.17, 22:41
    Ale rzecz w tym, że gdyby nawet Adam zadeklarował, że CAŁKOWICIE zajmie się dzieckiem, że Ewa może zrzec się praw i co tam jeszcze - to i tak nadal będzie miał dokładnie tyle samo do powiedzenia - bo to WYŁĄCZNA decyzja jednej ze stron. Której to decyzji konsekwencje muszą ponosić oboje...

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • 07.09.17, 22:46
    No. Dlatego w interesie faceta jest dbanie o antykoncepcję. I to jest w porządku.
  • 08.09.17, 10:52
    A w interesie Ewy było dać się zapłodnić? Serio? W interesie obojga było zadbać o antykoncepcję. I to by było w porządku. tongue_out

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • 07.09.17, 22:21
    szarsz napisała:

    > Dlatego, że to będzie tez jego dziecko. I nie kto inny jak on, powinien to wzią
    > ć pod uwagę PRZED.

    Owszem kto inny tez - kobieta, ktora podejmuje decyzje co dalej.

    > Inaczej - on decyzję już podjął, tylko o tym nie wiedział.

    😀 sugerujesz ze nie wiedzial ze uprawia seks?

    Dopuścił do powstani
    > a zarodka, na który nie ma żadnego wpływu i który może przekształcić się w dzie
    > cko poza jego wolą.


    Nie, seks nie musi wiazac sie z powstaniem zarodka i wiekszosc stosunkow tak sie nie konczy.
  • 07.09.17, 22:40
    > Owszem kto inny tez - kobieta, ktora podejmuje decyzje co dalej.

    On podejmuje decyzję wcześniej. Kobieta może podjąć ją później. Taki drobiazg.

    > wiekszosc stosunkow tak sie nie konczy.

    Ale ten konkretny już się skończył. Pozamiatane. Pan dopuszczając do ciąży, dopuścił kobietę do decyzji o losie trojga ludzi. Dwoja żyjących i jednego w przyszłości.
  • 07.09.17, 23:07
    Wcześniej nie decydował ON. Decydowali OBOJE. Chyba, że ciąża jest efektem gwałtu, ale to nie ten przypadek. OBOJE decydowali się na seks, OBOJE zabezpieczyli się w stopniu niewystarczającym, poczym to ONA [TYLKO ONA] decyduje, że konsekwencje przez wiele lat będą ponosić OBOJE...

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • 07.09.17, 23:18
    Bo tu nie ma możliwości kompromisu. Żadnego. Ktoś musi zadecydować. I na pewno o ciele kobiety nie moze decydować facet. Zmuszanie kogoś do aborcji jest absolutnie niedopuszczalne, podobnie jak zmuszanie do urodzenia dziecka.
  • 07.09.17, 23:28
    verdana napisała:

    > Bo tu nie ma możliwości kompromisu. Żadnego. Ktoś musi zadecydować. I na pewno
    > o ciele kobiety nie moze decydować facet. Zmuszanie kogoś do aborcji jest abso
    > lutnie niedopuszczalne, podobnie jak zmuszanie do urodzenia dziecka.

    A zmuszanie faceta do ponoszenia w tych konkretnych okolicznosciach konsekwencji chocby finansowych jest dopuszczalne?
  • 07.09.17, 23:37
    Tak. Bo nie ma innego wyjścia.
  • 08.09.17, 15:06
    Tak, bo każdy facet idąć do łóżka musi sobie zdawać sprawę, ze być moze poniesie konsekwencje.
  • 08.09.17, 20:18
    verdana napisała:

    > Tak, bo każdy facet idąć do łóżka musi sobie zdawać sprawę, ze być moze poniesi
    > e konsekwencje.

    A kobieta nie?
  • 08.09.17, 21:04
    Też. Toteż ponosi i wyboru w tym wypadku nie ma zadnego. Bo aborcja to też konsekwencja, niezbyt przyjemna zresztą.
  • 08.09.17, 00:19
    A uważasz za słuszne i "ok" zmuszanie kogoś, żeby przez wiele lat ponosił konsekwencje JEJ decyzji? Bo skoro o swoim ciele może decydować tylko ona, to dlaczego dajesz jej prawo do jednoczesnego decydowania o jego portfelu? Skoro ONA decyduje i ONA ma prawo - to wyłącznie ONA powinna ponosić konsekwencje - tak żeby było w miarę sprawiedliwie...

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • 08.09.17, 00:54
    Nie do końca.
    OBOJE zdecydowali się na seks. OBOJE nie zadbali o zabezpieczenie. JĄ (i tylko ją na razie) już dotknęły konsekwencje wcześniejszych działań OBOJGA. I teraz ONA decyduje czy ON poniesie czy też nie poniesie swojej CZĘŚCI konsekwencji.
  • 08.09.17, 15:07
    Tylko kobieta powinna ponosić konsekwencje jedynie pod warunkiem, ze facet nie ma pojęcia, ze z seksu czasem powstaje dziecko.
  • 07.09.17, 21:42
    Zawsze musi ponieść albo dokona aborcji, albo urodzi dziecko.
  • 07.09.17, 21:55
    verdana napisała:

    > Zawsze musi ponieść albo dokona aborcji, albo urodzi dziecko.

    Jesli przerwie ciaze to nie bedzie konsekwencji dla nikogo.
  • 07.09.17, 21:57
    Będą dla niej. Zwłaszcza jak zrobi to wbrew sobie.
  • 07.09.17, 21:58
    arwena_11 napisała:

    > Będą dla niej. Zwłaszcza jak zrobi to wbrew sobie.

    A to niech nie przerywa jesli nie chce ale niech nie obciazac swoja decyzja innych.
  • 07.09.17, 22:18
    A jesli facet chce dziecka, a kobieta nie, to ma urodzić, aby nie obciążać decyzją innych? Czy facet moze zadecydować o przymusowej aborcji, jesli kobieta chce dziecko? Jak to sobie wyobrażasz - to jest sytuacja, w której decyzja nie moze być kompromisowa. Jeśli przyjmiemy, ze facet nie ponosi nigdy żadnych konsekwencji poczęcia dziecka, to sytuacja staje się trudna - po co na przykład facet ma sie zabezpieczać? Po co ma płacić za aborcję? Po co ma w ogóle gadać z idiotką, która zaszła w ciążę, niech spada na drzewo. Odpowiedzialność za seks ponoszą tylko kobiety. To juz było. W Kodeksie Napoleona. Kodeks Napoleona zmieniono, albowiem wszyscy uznali to za rozwiązanie fatalne.
  • 07.09.17, 22:40
    verdana napisała:

    > A jesli facet chce dziecka, a kobieta nie, to ma urodzić, aby nie obciążać decyzją innych?

    Urodzeniem obciazy a nie nie obciazy.

    Czy facet moze zadecydować o przymusowej aborcji, jesli kobieta chce dziecko?

    Przeciez wiadomo ze nie moze, ale prawo moze zdecydowac o obciazeniu faceta odpowiedzialnoscia chocby finansowa jesli on nie chce dziecka. Natomiast jesli on dziecka chce a ona nie chce to on nie ma wplywu na jej decyzje i do urodzenia jej nie zmusi.

    Jeśli przyjmiemy, ze facet nie ponosi nigdy żadnych konsekwencji poczęcia dziecka, to sytuacja staje się trudna - po co na przykład facet ma sie zabezpieczać? Po co ma płacić za aborcję? Po co ma w ogóle gadać z idiotką, która zaszła w ciążę, niech spada na drzewo.

    Co to jest poczecie dziecka? Do zaplodnienia naturalnego sa potrzebni oboje, wplywu na to nie maja bo moze do tego dojsc ale nie musi, dzialaja tez inne czynniki. Zaplodnienie nie powoduje powstania dziecka, do tego jeszcze dluga droga.
    Facet ma sie zabezpieczac miedzy innymi po to aby maksymalnie zminimalizowac mozliwosc zaplodnienia ale to samo dotyczy kobiety. Nie ma zadnego obowiazku placenia za aborcje ani rozmawiania z kobieta. Faceci sa rozni i niektorzy faktycznie wybieraja ta opcje.

    Odpowiedzialność za seks ponosxą tylko kobiety.

    Nie rozumiem tego zdania
  • 07.09.17, 22:44
    > Nie rozumiem tego zdania

    Jeśli uznasz, że facet ma prawo powiedzieć "nie chciałem tego dziecka, idź na aborcję" i to zwalnia go z wszelkiej odpowiedzialności, to oznacza jedno: facet nie musi robić absolutnie niczego, by do ciąży nie doszło. Ba, może kobietę namawiać na ciążę, a potem wszystkiego się wyprzeć. Może sabotować jej antykoncepcję, a potem zostawić. Dajesz na to przyzwolenie.
  • 07.09.17, 22:51
    Po co facet ma się zabezpieczać, jeśli nie ponosi w razie ciąży żadnych konsekwencji? Przyjęcie, że decyzja kobiety obciąża tylko kobietę oznacza, że facet nie musi w takim wypadku robić absolutnie nic. Zaszła w ciążę? Niech decyduje co dalej, jej sprawa, mnie to nie interesuje. Na dziecko nie zapłacę, za aborcję też nie, bo po co? Innymi słowy mężczyźni nie ponoszą żadnych konsekwencji, gdy kobieta zajdzie w ciążę, to nie ich sprawa. Więcej nawet - facet moze w każdym momencie ciąży, ba - nawet bezpośrednio po porodzie powiedzieć "To jest twoje dziecko, ja nic nie muszę, urodziłaś, bo chciałaś, ja zmieniłem zdanie". Czyli wszystkie konsekwencje seksu ponosi jedna strona, druga absolutnie żadnych. Po co w takim razie faceci mieliby sie w ogóle zabezpieczać?
  • 07.09.17, 23:24
    verdana napisała:

    > Po co facet ma się zabezpieczać, jeśli nie ponosi w razie ciąży żadnych konsekwencji?

    Po to zeby maksymalnie zminimalizowac powstawanie niechcianego potomostwa, ryzyko powielania wadliwych genow i ochrone przed chorobami.

    Przyjęcie, że decyzja kobiety obciąża tylko kobietę

    Obciaza w przypadku gdy nie podjeli decyzji o rozmnazaniu swiadomie, antykoncepcja zawiodla, oboje jej nie uzyli, i jedno nie chce potomostwa w tym okresie zycia.

  • 07.09.17, 23:40
    > Po to zeby maksymalnie zminimalizowac powstawanie niechcianego potomostwa,
    > ryzyko powielania wadliwych genow i ochrone przed chorobami.

    Dobry żart. I jeszcze powiedz, że wierzysz w choć jedno z napisanych słów.
  • 08.09.17, 13:55
    "Po co ma płacić za aborcję? Po co ma w ogóle gadać z idiotką, która zaszła w ciążę, niech spada na drzewo. Odpowiedzialność za seks ponoszą tylko kobiety. To juz było. W Kodeksie Napoleona. Kodeks Napoleona zmieniono, albowiem wszyscy uznali to za rozwiązanie fatalne."
    Dzisiaj mamy prawie stuprocentową antykoncepcje.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • 08.09.17, 15:08
    Prawie czyni tu wielką różnicę.
  • Kobiety też nikt do pójście do łóżka nie zmusza. No chyba, że to był gwałt.
  • 07.09.17, 18:57
    Welcome to the jungle.
  • 07.09.17, 19:03
    Żebyś się nie zdziwiła, że zmienią to prawo. Jak ma być sprawiedliwie, to względem wszystkich. Bo inaczej wszystkie argumenty za wolnością wyboru kobiety idą się paść.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • 07.09.17, 19:15
    Na razie raczej się oddalamy od takich pomysłów wink
    Poza tym jak to sobie wyobrażasz? Że zaciągną kobietę siłą na fotel i wstrzykną jej środek poronny jak w Chinach?!

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • 07.09.17, 19:19
    Raczej zbliżamy się do pomysłu, że mężczyzna tez człowiek i też ma prawo wyboru wink I wyobrażam sobie to tak, że jak kobieta chce mieć dziecko, a mężczyzna nie, to postępowanie będzie takie jak w przypadku, kiedy kobieta bierze nasienie z banku spermy.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • 07.09.17, 19:57
    Ach, już widzę te radosne korowody tatuśków upośledzonych dzieci podśpiewujących "a ja nie chciałem, a ja nie chciałem, sama się bujała z tą diagnostyką aż było za późno, to teraz jej problem...". Cudne rozwiązanie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 07.09.17, 19:59
    Powinni mieć odpowiednią ilość czasu, żeby się zrzec.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • 07.09.17, 20:36
    Biologii nie przeskoczysz. Jedna się dowie, że jest w ciąży od razu bo jej się okres o pół ggodziny spóźnił. Druga będzie krwawiła prawie normalnie do 3 miesiąca a trzecia co ma okres co pół roku dowie się jak jej brzuch urośnie.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • 07.09.17, 20:40
    > jak kobieta chce mieć dziecko, a mężczyzna nie, to postępowanie będzie takie jak w przypadku, kiedy
    > kobieta bierze nasienie z banku spermy.

    Nie będzie, bo nigdy nie będziesz mieć pewności, że takie ustalenie było wcześniej. Słowo przeciwko słowu, a w tle dziecko, którego dobro w polskim prawie jest najważniejsze.
  • 07.09.17, 21:17
    1matka-polka napisała:

    > Czyli mężczyznę można zmusić do płacenia na niechciane dziecko. I nie ma on żadnego
    > wyboru. Kobieta może usunąć. A mężczyzna nie może się zrzec.

    Pierwszy raz na ematce? suspicious
  • 07.09.17, 21:26
    Hehehe

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 08.09.17, 07:29
    W Szwecji byla inicjatywa ustawodawcza, ze powinien miec taka mozliwosc.
  • 07.09.17, 21:41
    Ewy. Bo to Ewa jest w ciazy.
    Dlatego wlasnie Adam powinien byl (jesli nie chcial byc ojcem) zadbac o zabezpieczenie w kazdy mozliwy sposob. Bo to nie on bedzie w ciazy, nie on bedzie rodzil i nie on bedzie o ewentualnej kontynuacji ciazy decydowal.
    Jak najbardziej ma prawo do opinii. Ale jego opinia jest warta tyle (i tylko tyle), ile jest w danej chwili istotna dla Ewy.
    Natomiast konsekwencje decyzji Ewy w kwestii ich wspolnego dziecka bedzie ponosil. Bez wzgledu na to, jaka ma w tej sprawie opinie.
    Ma prawa, oczywiscie.
    Ale ma przede wszystkim obowiazki (jak i Ewa zreszta).

    --
    A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu
    ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji. — Andrzej Sapkowski
  • 07.09.17, 18:45
    Adam uprawiał seks bez zabezpieczenia wiedząc, że w Polsce aborcja jest zabroniona w takich sytuacjach. W wieku 20 lat chyba wiedział, jak to się może skończyć. No i tak się skończy.

    --
    Dawniej Vaikiria
  • 07.09.17, 21:16
    1matka-polka napisała:

    > Czyli Adam nie chce dziecka, Ewa chce i chce zarejestrować Adama jako ojca. Czy
    > li Adam będzie musiał płacić alimenty. Wspaniały układ i jaki sprawiedliwy.

    Prawda?
  • 07.09.17, 22:05
    No cóż. Życie jest w ch.. niesprawiedliwe. Ewa też nie będzie miała lekko, więc nie ma się co tak rozczulać nad Adasiem.

    --
    Zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkańców Konga Belgijskiego wskazówki zachowywania się w czas olbrzymich upałów.
  • 07.09.17, 22:13
    Poniekąd na własne życzenie.
  • 07.09.17, 18:36
    Adam powinien zaliczyć baranka w ściane i wziąć się do roboty.
  • 07.09.17, 18:39
    "Adam proponuje Ewie pieniądze na usunięcie ciąży. Bo jego rodzice nie będą w stanie pomóc finansowo ani organizacyjnie w wychowaniu dziecka"
    Swoją drogą dosyć idiotyczny powód.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 07.09.17, 18:42

    Powód "światopogląd mi nie pozwala ma aborcję" też jest niezbyt mądry, żeby powoływać dziecko ma świat


    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 07.09.17, 18:46
    Jeśli to jedyny powód, to owszem, oboje nie są gotowi na dziecko.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 08.09.17, 07:30
    I na seks.
  • 07.09.17, 18:48
    Nie wpadł na to, że jest już dorosły i na własne dziecko powinien zarabiać sam, a nie prosić rodziców o pieniądze big_grin
  • Przecież napisał, że studia (wykształcenie) są ważniejsze. Ematka popiera.
  • 07.09.17, 18:41
    ale dlaczego Ewa ma podać, że ojciec dziecka nie jest znany, skoro jest? jest taka szlachetna, że chce go zwolnić z obowiązków chociazby finansowych względem dziecka, żeby mógł studia skończyć i mieć to lepsze życie? a jakie będzie jej życie i życie dziecka, które nie będzie znało ojca?
    seks uprawiać jak najbardziej chciał, ale konsekwencje ponosić, to już nie? dorosły facet, jak najbardziej zdolny do spełniania obowiązków ojca i powinien ponosić trudy wychowania dziecka na równi z matką, a jezeli chce się wymiksować z opieki nad dzieckiem, to powinien mieć zasądzone alimenty
    Ewa niech to wszystko jeszcze dobrze przemyśli, bo głupio kalkuluje
  • 07.09.17, 18:43
    Dziecko też będzie chciało cokolwiek o ojcu wiedzieć. Alimenty się przydadzą, dlaczego Adam miałby nie łożyć na dziecko?
  • 07.09.17, 18:48
    Oboje doprowadzili do ciazy a teraz to ktore dziecka nie chce musi je miec. 😕
  • 07.09.17, 18:52
    Ale nie można zmusić tego, które chce, do aborcji. Generalnie chciejstwo kobiety jest ważniejsze niż niechciejstwo mężczyzny.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 07.09.17, 18:54
    Za to można zmusić mężczyznę do płacenia na dziecko, którego nie chciał.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 07.09.17, 19:07
    Jeżeli nie chciał dziecka, to mógł seksu nie uprawiać. Chyba był świadomy skąd się biorą dzieci?
  • 07.09.17, 19:10
    A teraz ten sam argument zastosuj wobec kobiety, która chce usunąć ciążę.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • 07.09.17, 19:11
    To ona jest w ciąży, nie pan. I ona poniesie większe konsekwencje.
  • 07.09.17, 19:13
    Ale ona chce ponieść te konsekwencje a on nie.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 07.09.17, 20:00
    Ale ona poniesie niezależnie od podjętej decyzji. Aborcja jak każdy zabieg ma swoje konsekwencje, ma swoje powikłania. Pan żadnych konsekwencji aborcji, ciąży i porodu nie ponosi. Nie chciał dzieci- było zakładać gumę. Jak się zarazi opryszczką czy HCV to tez będzie wszędzie wokół szukał winy, tylko nie w tym, że mu się gumy nie chciało założyć?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 07.09.17, 22:23
    1matka-polka napisała:

    > Ale ona chce ponieść te konsekwencje a on nie.
    >

    No to on ma problem. Może się biduś poużalać na ematce, niewykluczone, że parę kretynek o czułych sercach mu się zrzuci na te alimenty.

    Chce czy nie chce - wyskakuje z kasy. Cóż za ból tongue_out

    --
    Małpy nie sposób przekonać, by dała nam banana, obiecując jej, że po śmierci w małpim niebie otrzyma nieskończone mnóstwo bananów.
  • 08.09.17, 10:05
    1matka-polka napisała:

    > Ale ona chce ponieść te konsekwencje a on nie.
    >
    A przepraszam, jak zdarzy ci się spowodować wypadek i zabić człowieka, to w sądzie powiesz, że przecież to nie specjalnie i nie chcesz ponieść konsekwencji? Są pewne zachowania za które ponosimy konsekwencje czy tego chcemy czy nie. Zabicie człowieka w wypadku i uprawnianie seksu do nich należy.
  • 08.09.17, 10:46
    "że przecież to nie specjalnie i nie chcesz ponieść konsekwencji?"
    Przecież to jest podstawowe kryterium przy ustalaniu kary. Czy to był przypadek, czy czyjaś wina.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • 07.09.17, 19:23
    Jak się nie chciało gumy założyć na instrument (że polecę klasykiem) to też trzeba ponieść konsekwencje. Zabezpiecza się ta strona, która nie chce ponieść konsekwencji. To nie jest jakaś wyższa szkoła jazdy.

    --
    Dolny Śląsk dobrowolnie odda się pod zabór, najlepiej niemiecki.
  • 07.09.17, 19:29
    A jeśli zabezpieczenie nie zadziała? To mężczyzna musi płacić na dziecko. Czyli jeśli u kobiety zabezpieczenie nie zadziała, to też musi urodzić dziecko.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 07.09.17, 19:37
    tak, kobieta na to dziecko grosza nie wylozy :p

    --
    "Miotali tuowiami, co wspomagało bólowi świerzo przebitych stóp."
    "Pogoda ucichła za oknem, firanka, która była ozdobą na oknie przestała się chrzamotać"
  • 07.09.17, 19:40
    Jeśli u kobiety nie zadziała zabezpieczenie to poniesie ona konsekwencje, bo nawet aborcja tą konsekwencją jest.

    --
    Dolny Śląsk dobrowolnie odda się pod zabór, najlepiej niemiecki.
  • 07.09.17, 19:45
    Czyli aborcja dla kobiety to odpowiednik alimentów dla mężczyzny. Coraz ciekawiej się robi.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • 07.09.17, 20:04
    A ja gdzieś to zrównałam?

    --
    Dolny Śląsk dobrowolnie odda się pod zabór, najlepiej niemiecki.
  • 07.09.17, 20:12
    Przed chwilą.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • 07.09.17, 20:37
    A jak pan później stwierdzi, że w sumie on dziecka nie chciał i się wypina - to co? Też alimentów ma nie płacić? Przecież on nie wiedział co to dziecko, jak się dowiedział to stwierdził, że nie chce.
  • 07.09.17, 19:01
    milka_milka napisała:

    > Ale nie można zmusić tego, które chce, do aborcji. Generalnie chciejstwo kobiet
    > y jest ważniejsze niż niechciejstwo mężczyzny.
    >

    Ale mozna zmusic mezczyzne do odpowiedzialnosci
  • 07.09.17, 19:03
    I chwała Bogu! Liczy się dobro dziecka, a w interesie dziecka jest mieć dwoje identyfikowalnych rodziców, którzy realizują obowiązki alimentacyjne.
  • 07.09.17, 19:08
    triss_merigold6 napisała:

    > I chwała Bogu! Liczy się dobro dziecka, a w interesie dziecka jest mieć dwoje i
    > dentyfikowalnych rodziców, którzy realizują obowiązki alimentacyjne.

    Dziecka jeszcze nie ma. A decyzje podejmuja dorosli i jesli jedno podejmuje ze ma sie urodzic a drugie tego nie chce to powinno miec prawo sie zrzec. Dziecko moze wiedziec kto biologicznym rodzicem jest ale ten rodzic nie powinien miec zadnych obowiazkow wobec dziecka.
  • 07.09.17, 19:10
    Wolne żarty. Pan jest dorosły i wie jakie mogą być konsekwencje pożycia. Jeśli absolutnie wykluczał konsekwencje to mógł iść do agentury albo skorzystać z anonimowego one night stand, bez wymiany danych osobowych.
  • 07.09.17, 19:11
    A teraz ten sam argument zastosuj wobec kobiety, która chce usunąć ciążę. Mogła użyć wibratora albo palca.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 07.09.17, 20:45
    ale dlaczego? kobieta ktora chce usunac ciaze podejmuje decyzje na temat swojego ciala a ze ta decyzja nie produkuje nowego czlowieka to i nie produkuje konsekwencji z tym zwiazanych. jak najbardziej, nie ma tutaj sprawiedliwosci 50/50 bo tylko jedna osoba zachodzi w ciaze (nawet gdybysmy odwrocili plcie bylby to dokladnie ten sam system) i to osoba w ciazy ma prawo glosu. jak ludzkosc znajdzie sobie mozliwosc produkowania i 'donaszania' mlodych poza organizmem ludzkim wtedy twoje idee moga miec jakas podstawe logiczna.
  • 07.09.17, 21:22
    1matka-polka napisała:

    > A teraz ten sam argument zastosuj wobec kobiety, która chce usunąć ciążę. Mogła
    > użyć wibratora albo palca.

    Że też takiej symetrii nie widza nawet ponoć zwolenniczki prawa do aborcji.
  • 07.09.17, 19:26
    triss_merigold6 napisała:

    > Wolne żarty. Pan jest dorosły i wie jakie mogą być konsekwencje pożycia.

    Ale pani tez wie, jest po rowno. Mogla sie nie bzykac albo zabezpieczyc, mogla zadac od pana zalozenia gumy. Teraz moze usunac ciaze ale nie chce za to zastanawia sie czy nie obciazyc swoja decyzja pana.
  • 07.09.17, 22:18
    leyre1 napisał(a):

    > triss_merigold6 napisała:
    >
    > > Wolne żarty. Pan jest dorosły i wie jakie mogą być konsekwencje pożycia.
    >
    > Ale pani tez wie, jest po rowno. Mogla sie nie bzykac albo zabezpieczyc, mogl
    > a zadac od pana zalozenia gumy. Teraz moze usunac ciaze ale nie chce za to zas
    > tanawia sie czy nie obciazyc swoja decyzja pana.

    Pan się sam obciążył, gdy bzykał. Mógł się nie bzykać albo zabezpieczyć, zażądać od pani, żeby założyła mu gumę. Teraz może marzyć o usunięciu ciąży, ale w ten sposób próbuje obciążyć sumienie pani czynem, którego ona popełnić nie chce.


    --
    Małpy nie sposób przekonać, by dała nam banana, obiecując jej, że po śmierci w małpim niebie otrzyma nieskończone mnóstwo bananów.
  • 07.09.17, 20:14
    Co jeśli dziecko ma białaczkę i potrzebny przeszczep szpiku, ojciec się zrzeka dziecka i co wtedy? Myślisz że to ok?
    To nie chodzi tylko o kasę a czasem o przeszczep, czasem o to że każdy człowiek ma prawo do poznania swoich rodziców dziadków itd.
    Jak faceta nie stać na prostytutkę to trudno, niech płaci. Gdyby było tak jak chcesz dawno by ludzkość wyginęła. Całe pokolenie lata 70 te to były śluby z wpadki, gdyby faceci się mogli zrzec dzieci to nie wiem co by było...
  • 07.09.17, 20:20
    "Jak faceta nie stać na prostytutkę to trudno, niech płaci."
    To tylko pokazuje twój żałosny stosunek do seksu.
    "Gdyby było tak jak chcesz dawno by ludzkość wyginęła."
    Powiedz to ludziom z czasów, kiedy jeszcze nie wiedzieli skąd się biorą dzieci :]

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 07.09.17, 20:25
    Chociażby o to, że dziecko które nie zna biologicznych rodziców może kiedyś wylądować w łóżku lub się ożenić z własną siostrą.
  • 07.09.17, 20:51
    satoja napisała:

    > Chociażby o to, że dziecko które nie zna biologicznych rodziców może kiedyś wyl
    > ądować w łóżku lub się ożenić z własną siostrą.

    Ale znajomosc danych rodzicow temu moze nie zapobiec
  • 07.09.17, 21:23
    Ktoś chyba przedawkował telenowele.
  • 07.09.17, 21:45
    tak tak, do tego brazylijskich
    kobieta.onet.pl/slub/obyczaje/maz-i-zona-odkryli-ze-sa-rodzenstwem/3vnep
    ciekawe.onet.pl/aktualnosci/mezczyzna-poslubil-wlasna-siostre-para-ma-troje-dz,1,5428241,artykul.html
    wyborcza.pl/1,75400,16809332,Bracie__gdzie_jestes__Co_nauka_mowi_na_temat_kazirodztwa.html
  • 07.09.17, 21:48
    No, o ludziach z trzem sutkami czy o takich trafionych przez piorun pewnie też coś znajdziesz.
  • 07.09.17, 22:24
    to ci już zostawię żebyś sobie osobiście wyszukała, na pewno ci poszerzy świadomość ciut poza świat seriali.
  • 08.09.17, 20:07
    Ojej, ktoś poczuł się dotknięty. suspicious
  • 08.09.17, 20:07
    regina-phalange napisała:

    > Ojej, ktoś poczuł się dotknięty. suspicious

    I nieprzelogowany. big_grin
  • 07.09.17, 20:50
    karen_ann napisała:

    > Co jeśli dziecko ma białaczkę i potrzebny przeszczep szpiku, ojciec się zrzeka
    > dziecka i co wtedy? Myślisz że to ok?

    Zrzeczenie sie nie oznacza ze matka nie bedzie wiedziala kim jest ojciec dziecka. W razie czegos takiego moze sie do ojca zglosic.

    > o to że każdy człowiekma prawo do poznania swoich rodziców dziadków itd.

    Na sile ich nie pozna.

    > Jak faceta nie stać na prostytutkę to trudno, niech płaci. Gdyby było tak jak c
    > hcesz dawno by ludzkość wyginęła. Całe pokolenie lata 70 te to były śluby z wpa
    > dki, gdyby faceci się mogli zrzec dzieci to nie wiem co by było...

    Dzieci bylyby nadal, co to ma wspolnego z wyginieciem ludzkosci?
  • 07.09.17, 20:50
    karen_ann napisała:

    > Co jeśli dziecko ma białaczkę i potrzebny przeszczep szpiku, ojciec się zrzeka
    > dziecka i co wtedy? Myślisz że to ok?
    > To nie chodzi tylko o kasę a czasem o przeszczep, czasem o to że każdy człowiek
    > ma prawo do poznania swoich rodziców dziadków itd.
    > Jak faceta nie stać na prostytutkę to trudno, niech płaci. Gdyby było tak jak c
    > hcesz dawno by ludzkość wyginęła. Całe pokolenie lata 70 te to były śluby z wpa
    > dki, gdyby faceci się mogli zrzec dzieci to nie wiem co by było...
  • 07.09.17, 21:21
    leyre1 napisał(a):

    > Dziecka jeszcze nie ma. A decyzje podejmuja dorosli i jesli jedno podejmuje ze
    > ma sie urodzic a drugie tego nie chce to powinno miec prawo sie zrzec. Dzieck
    > o moze wiedziec kto biologicznym rodzicem jest ale ten rodzic nie powinien miec
    > zadnych obowiazkow wobec dziecka.

    Tutaj też się podpiszę.
  • 07.09.17, 22:34
    Dziecko już jest.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 07.09.17, 23:32
    Będzie jak się urodzi.
  • 07.09.17, 19:25
    triss_merigold6 napisała:

    > I chwała Bogu! Liczy się dobro dziecka,


    A jeśli pan chce dziecka, a pani aborcji, to wtedy czyje dobro się liczy?
    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • 07.09.17, 19:37
    Wtedy liczy się dobro matki. Przecież to logiczne big_grin

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • 07.09.17, 21:25
    1matka-polka napisała:

    > Wtedy liczy się dobro matki. Przecież to logiczne big_grin

    big_grin
  • 07.09.17, 18:54
    Matka też musi je mieć. Odrzucenie aborcji nie oznacza, że się chce dziecka.
  • 07.09.17, 18:58
    "Odrzucenie aborcji nie oznacza, że się chce dziecka. "
    W takim wypadku, to jednak lepiej, żeby tego dziecka nie było.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 07.09.17, 19:00
    Nie no, cudnie. Nie chce dziecka, ale odrzuca aborcję. A potem zatruwa dziecku życie do us...nej śmierci.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • 07.09.17, 19:01
    verdana napisała:

    > Matka też musi je mieć. Odrzucenie aborcji nie oznacza, że się chce dziecka.

    Mozna oddac do adpocji
  • 07.09.17, 19:19
    Prawda jest tak, że on tego dziecka wcale nie musi "mieć". Może po prostu przez całe życie wysyłać alimenty, które są na dziecko a nie na matkę! a z dzieciakiem nie znać się w ogóle. Na ulicy mijając go nie wiedzieć, że je spłodził. Wtedy matka przejmuje cały trud wychowania potomka- przebywa z nim podczas choroby, zapewnia mu opiekę, wychowuje, chodzi do szkoły, wozi, zajmuje w wakacje itd.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • 07.09.17, 19:28
    heca7 napisała:

    > Prawda jest tak, że on tego dziecka wcale nie musi "mieć". Może po prostu przez
    > całe życie wysyłać alimenty, które są na dziecko a nie na matkę!

    A nie, to sa konsekwencje i to powazne.
  • 07.09.17, 20:22
    No straszne konsekwencje, kilka stówek miesięcznie, w przypadku niepracującego studenta to pewnie szalone trzy stowki.
  • 07.09.17, 20:45
    aamarzena napisała:

    > No straszne konsekwencje, kilka stówek miesięcznie, w przypadku niepracującego
    > studenta to pewnie szalone trzy stowki.

    Studentem wiecznie nie bedzie, pozniej to bedzie wciaz sie za nim ciagnelo.
  • 07.09.17, 22:18
    Nawet jeśli Ewa nie poda go jako ojca to się też "będzie ciągnęło". Bo w przyszłości to dziecko będzie mogło ojca odszukać. Jeśli Ewa pod wpływem Adama ciążę usunie to też nie będzie jak dawniej - ciąża już zaistniała i za 10 lat ktoś życzliwy może donieść aktualnej żonie czy partnerce Adama, że kiedyś tam Adam zmusił swoją dziewczynę do aborcji. Jak jestem zwolenniczką dostępu aborcji na życzenie, tak nie chciałabym powziąć takiej informacji o moim mężu. Uznanie dziecka i umówienie się z przyszłą matka na jakąś kwotę alimentów nie oznacza, że będzie ona w przyszłości próbowała podnosić stawki w nieskończoność. Ba, może nawet całkiem zrezygnować z alimentów. Jakakolwiek podejmą decyzję nic już czasu nie odwróci.
  • 07.09.17, 22:47
    aamarzena napisała:

    >Jeśli Ewa pod wpływem Adama ciążę
    > usunie to też nie będzie jak dawniej - ciąża już zaistniała i za 10 lat ktoś ży
    > czliwy może donieść aktualnej żonie czy partnerce Adama, że kiedyś tam Adam zmu
    > sił swoją dziewczynę do aborcji.

    Chyba za duzo soap operas sie naogladalas ale tam chyba az takich historii niema😀
  • 08.09.17, 00:04
    aamarzena napisała:
    Uznanie dzieck
    > a i umówienie się z przyszłą matka na jakąś kwotę alimentów nie oznacza, że będ
    > zie ona w przyszłości próbowała podnosić stawki w nieskończoność. Ba, może nawe
    > t całkiem zrezygnować z alimentów. Jakakolwiek podejmą decyzję nic już czasu ni
    > e odwróci.


    Dokładnie znam przypadek ze dziewczyna wpadła za granica.
    Znała ojca dziecka nawet pojechała po porodzie pokazać ojcu dziecko.
    Uznane dane nazwisko ustalone alimlety , matka z dzieckiem wróciła do polski, bo widziała ze sie z ojcem dziecka nie dogada. A na sile z nim nie bedzie.
    Wróciła poznała chłopka, gdy dziecko miało 5 lat wzięli ślub i facet je uznał
    Za swoje, dał nazwisko alimenty ustały, tamten widziałam dziecko tylko przez ten miesiąc jak było malusie.
    Ciekawe czy wogole pamięta ze gdzieś tam ma dziecko.
    Oni maja drugie wspolne dziecko i wszyscy maja takie samo nazwisko.
    I dziecko poszło w świat z "czysta karta."


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 07.09.17, 22:13
    leyre1 napisał(a):

    > Oboje doprowadzili do ciazy a teraz to ktore dziecka nie chce musi je miec. ?
    > ?

    Och, jejku, popłaczmy się nad losem tego nieszczęśnika. I w dodatku dlaczego coś mi mówi, że gdyby to kobieta nie chciała dziecka, to zaraz by się pojawiły z twojej strony teksty, że musi rodzić?

    Generalnie to jest tak - kobieta ponosi większe koszty, jeśli chodzi o ciążę i posiadanie dziecka, więc to kobieta decyduje. Jak rzecze biscotti - life i cheers tongue_out

    --
    Ile osób, tyle upodobań - to najbardziej lubi jeden, tamto ów. Od osoby różni się osoba treścią pragnień, treścią marzeń, treścią snów...
  • 08.09.17, 11:09
    To które dziecka nie chce winno trzymać ptaka w spodniach.
  • 07.09.17, 18:53
    Dziecko będzie chciało wiedzieć kto jest jego ojcem biologicznym. To bardzo silna potrzeba. Do tego, nawet jeśli dziewczyna oleje alimenty na dziecko (choć nie powinna- albo ustalić jakieś niewielkie, albo choć wziąć kasę która na aborcję miała iśćwink ), to w przyszłości dziecko ma prawo choćby do spadku po swoim ojcu. Nie jest chyba w porządku pozbawiać dziecka tych jego praw swoją decyzją, jeśli ten ojciec jest znany.
    Choć będąc młodą w takiej sytuacji uniosłabym się honorem i pewnie zarejestrowała dziecko nn. Ale już młoda nie jestem więc trochę więcej o życiu wiem , dziecku i tak trzeba będzie powiedzieć prawdę, więc po co ściemniać od początku..
  • 07.09.17, 19:05
    " takiej sytuacji uniosłabym się honorem i pewnie zarejestrowała dziecko nn."
    To nie byłoby żadne uniesienie, tylko zwykła uczciwość.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • 07.09.17, 19:07
    To byłaby głupota i działanie wbrew interesowi dziecka.
  • 08.09.17, 00:07
    triss_merigold6 napisała:

    > To byłaby głupota i działanie wbrew interesowi dziecka.


    JAKI TO INTERES DZIECKA? Całe zycie wiedziec z Ela ojca który go nie chce?
    Jest tylko przykrym obowiązkiem?
    Co innego gdyby matka nie mogła zapewnić dziecku bytu, ale moze ona i jej rodzice.
    Moze dziedziczyc po dziadkach.
    Korzyści finansowe nie zawsze sa warte braków emocjonalnych i odrzucenia.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 07.09.17, 19:07
    Chociaż potem problem, jak to powiedzieć dziecku, że ojciec go nie chciał. W sumie głupio.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • 07.09.17, 19:16
    Znajoma ma matkę która była dzieckiem ojca NN, ta matka uznała że jak chłop się żenić nie chce i rodziny zakładać jak już dziecko w drodze to ona się prosić nie będzie. I wpisała w dokumenty NN. Więc wszyscy wiedzieli że ten pan jest ojcem dziecka ale kontaktów ani alimentów nie było. Po latach ojciec kontakty z dzieckiem usiłował nawiązać gdy dziecko już dorastało. Swojej innej rodziny nie założył, była jego jedynym dzieckiem. Po czym go złożyła choroba i zmarł dość niespodziewanie. Nikt nie pomyślał o formalnościach, że trzeba coś uregulować prawnie, przecież "wiadomo że to ojciec". Zostawił majątek, dom, działki, który przejęła jego siostra jako jedyna oficjalna rodzina. A jego jedyne dziecko klepało bidę bo nie dostało grosza na start ani od niezamożnej matki, ani od znanego ojca NN.
  • 07.09.17, 19:44
    A ile było historii odwrotnych? Tzn. ojciec figurował w papierach, ale całe życie migał się od obowiązków wobec dzieci i płacenia alimentów. Na stare lata popadł w choroby i biedę, a państwo wystawiło rachunek za DPS dzieciom. I sąd się z tym zgodził: to dzieci mają utrzymywać takiego ojca, a nie podatnicy.
  • 08.09.17, 07:32
    A co za problem badania bylo zrobic?!
  • 08.09.17, 20:56
    satoja napisała:

    > Znajoma ma matkę która była dzieckiem ojca NN, ta matka uznała że jak chłop się
    > żenić nie chce i rodziny zakładać jak już dziecko w drodze to ona się prosić
    > nie będzie. I wpisała w dokumenty NN. Więc wszyscy wiedzieli że ten pan jest
    > ojcem dziecka ale kontaktów ani alimentów nie było. Po latach ojciec kontakty
    > z dzieckiem usiłował nawiązać gdy dziecko już dorastało. Swojej innej rodziny
    > nie założył, była jego jedynym dzieckiem. Po czym go złożyła choroba i zmarł d
    > ość niespodziewanie. Nikt nie pomyślał o formalnościach, że trzeba coś uregulow
    > ać prawnie, przecież "wiadomo że to ojciec". Zostawił majątek, dom, działki,
    > który przejęła jego siostra jako jedyna oficjalna rodzina. A jego jedyne dzie
    > cko klepało bidę bo nie dostało grosza na start ani od niezamożnej matki, ani o
    > d znanego ojca NN.

    Takich przypadków jest co kto napłakał.
    Za to w druga stronę jest masę historii ze oj iec dziecka widzieć nie chciał car zycie.
    Założył druga rodzine i sie wypiął.
    Zam histerie ze młodzi byli para tak sie żegnali przed jego wojskiem ze zostawił ja w ciazy.
    Potem pisał ze owoc naszej miłości.
    Gdy przyjechał po przysiędze na pierwsza przepustkę kumple mu powiedzieli ze ona była na dyskotece bez niego.
    I on sie wypiął. Sądzili się dziecko miało z rok jak sąd w koncu uznał go za ojca.
    Mieli 3 terminy badań DNA, na żadne sie nie stawił myslal ze jak ich nie zrobi yo mu nic nie zrobią.
    Sędzina była po stronie ojca ,dopiero jego czułe listy z wojska ja przekonały ze on doskonale wie ze to jego dziecko. I bez badań go wpisali , sędzina nu powiedziała ze miał 3 szanse na udowodnienie ze nie jest ojcem.
    Musiał oddać kase za wyprawkę i zaległe alimenty, wiec udawał ze nie pracuje wszystko przepisał na rodziców
    Dopiero jak sie ożenił i urodziły mu sie dzieci i chyba pod wpływem zony w okolicach komunii zainteresował sie dzieckiem.
    Wiec wiesz to ze raz na 1000 bedzie płaczliwa historia po odnalezionym oj u po latach to większość jednak jest odwrotnie,
    Aha i ona mogła walczyć w sądzie. Po jego śmierci o spadek była matka świadkowie no i testy z ciotka udowodniły ze jest jej ojcem.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 07.09.17, 18:47
    moja koleżanka miała podobna sytuacje. I nie dość, że ojciec nie płacił, nie widywał dziecka to jeszcze miała wieczne problemy z paszportem dziecka.
  • 07.09.17, 18:50
    Zawsze może przy okazji składania pozwu o alimenty wnieść o ustalenie stałego miejsca zamieszkania dziecka każdorazowo w miejscu zamieszkania matki oraz ograniczenie panu praw rodzicielskich.
  • 07.09.17, 19:55
    > oraz ograniczenie panu praw rodzicielskich.
    Ale czy ograniczenie praw oznacza, że ojciec po latach nie może zgłosić się do dziecka z roszczeniami?
  • 07.09.17, 18:54
    Dla ścisłości - Ewa nie zarejestruje Adama jako ojca dziecka. Albo Adam pojedzie z nią do USC i poświadczy, że jest ojcem, albo będzie musiała sprawę przeprowadzić sądownie. Gdyby można sobie było podać w USC dowolnego faceta jako ojca i na tej podstawie żądać alimentów, to połowa dzieci w tym kraju miałaby Kulczyka jako ojca w papierach.

    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • 07.09.17, 18:59
    Hłe, hłe. Trollować też trzeba umieć.
    Ewa nie powinna unosić się honorem na koszt swoich rodziców. Zaliczyła niefart, nie chce usunąć - trudno, ale rodzice powinni ją sprowadzić na ziemię odnośnie do finansowania skutków jej porywów serduszka i reszty.
  • 07.09.17, 19:12
    Jeśli Ewa zarejestruje Adama jako ojca dziecka, to, owszem, może starać się o alimenty od niego lub jego rodziców. Ten facet, który namawiał ją na skrobankę będzie już zawsze obecny w życiu jej dziecka i jej. Alimenty pewnie nie będą wysokie, bo możliwości finansowe tej rodziny są niewielkie, Adam może w przyszłości zarabiać dużo, ale w Polsce łatwo się wykręcić od płacenia na dzieci. Ponadto taki "ojciec dochodzący" utrudni ułożenie sobie życia przez Ewę, która jest młoda i wcale nie musi zostać panną z dzieckiem, może przecież jeszcze wyjść za mąż.

    Gdybym ja była facetem, to chyba bym wolała związać się z kobietą z dzieckiem niż kobietą z dzieckiem i ojcem dziecka.
  • 07.09.17, 19:15
    Powtórzę jeszcze raz - Ewa nie zarejestruje Adama jako ojca dziecka. To on musi w USC uznać to dziecko za swoje. Jeśli tego nie zrobi, to ona będzie musiała sądownie dochodzić o ustalenie ojcostwa i alimenty.

    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • 07.09.17, 19:24
    Czyli Ewa idzie do USC zarejestrować dziecko, podaje swoje imię i nazwisko jako matki i nie może wpisać w rubryce "ojciec" danych ojca biologicznego? Do tego jest potrzebna zgoda tego ojca biologicznego? A jeśli on się nie zgodzi, to dziecko jest z ojca nieznanego?

    Zaprawdę, łatwo jest w tym kraju facetowi nie ponieść konsekwencji seksu.
  • 07.09.17, 19:27
    Gdyby sytuacja była odwrotna, można by bez trudu wrobić w ojcostwo dowolnego faceta, najlepiej najbogatszego w całej wsi. I pewnie wiele panienek by z tego skorzystało. A ojciec dziecka jak najbardziej poniesie konsekwencje, gdy badania DNA zlecone przez sąd potwierdzą jego ojcostwo. Trudno, takie skutki bzykanka w związkach nieformalnych. Po ślubie wszystko jest prostsze - mąż automatycznie jest uznawany za ojca.

    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • 07.09.17, 19:31
    Czyli to kobieta musi udowodnić ojcostwo badaniami DNA, a nie mężczyzna zaprzeczyć?

    Kto ponosi koszty takich badań: kobieta, mężczyzna czy społeczeństwo?
  • 07.09.17, 19:40
    demodee napisała:

    > Czyli to kobieta musi udowodnić ojcostwo badaniami DNA, a nie mężczyzna zaprzec
    > zyć?
    >
    > Kto ponosi koszty takich badań: kobieta, mężczyzna czy społeczeństwo?

    Dziecko się nie urodziło, więc na razie nie ma sporu.
    Dziecko się urodzi, matka wniesie o badania, potencjalny ojciec potwierdzi, badań nie będzie. Jeśli zaprzeczy, badania będą, a wynik wyjdzie, że to jego dziecko, wtedy on płaci. Jeśli nie jego, płaci matka.
  • 07.09.17, 19:42
    Jeśli sąd zleci badania, to zapłaci sąd czyli podatnicy. Chyba, że sąd nie uzna celowości zlecania badań, wtedy płaci strona, która ich się domaga. A teraz pomyśl... Masz męża i nagle sąsiadka stwierdza, że jest on ojcem jej dziecka i ma płacić alimenty, bo ona zarejestrowała go jako ojca. Podobałaby ci się taka sytuacja?

    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • 07.09.17, 20:00
    > Masz męża i nagle sąsiadka stwierdza, że jest on ojcem jej dziecka i ma płacić alimenty, bo ona zarejestrowała go jako ojca. Podobałaby ci się taka sytuacja?

    Sytuacja trudna, ale poczekałabym na reakcję męża. Inaczej się zachowam, jeśli mąż się przyzna, a inaczej, jeśli zaprzeczy ojcostwu.
  • 07.09.17, 20:10
    Acha, czyli nie przeszkadzałoby ci, że twój mąż musi się ciągać po sądach i badaniach, bo każda sąsiadka ma prawo podać go jako ojca a on za każdym razem musi zaprzeczać?

    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • 07.09.17, 20:20
    Ja nie mam męża, więc to są takie teoretyczne rozważania
    Ale nie wydaje mi się, żeby kobiety notorycznie podawały jako ojców swoich dzieci mężczyzn, z którymi nie uprawiały seksu. Prędzej podają takich, z którymi obcowały cieleśnie, więc jakaś tam możliwość zapłodnienia istnieje.
  • 07.09.17, 20:45
    A myślisz, że to tak trudno uprawiać sex jak się dowiedziało, że jest się w ciąży - a tatuś bio kiepski? W twojej wersji wystarczyłoby zaciągnąć do łóżka najbogatszego na wsi i stwierdzić, że to jego dziecko.
    I w czasach jak nie było badań dna, a trzeba było udowodnić sprawstwo ( czyli że z panem X w czasie Y miało się bliższy kontakt ) i wystarczyło.
    Pamiętasz scenę ze Zmienników? Jak Marian się przespał z jakąś panną lekkich obyczajów i sfabrykowano zdjęcie z gazetą sprzed iluś miesięcy. Potem Kasia ratowała mu d... w sądzie pokazując, ze jest kobietą i nie może być Marian nie może być sprawcą ciąży.
    www.youtube.com/watch?v=rTn46ZLDXas
  • 07.09.17, 19:33
    przystanek_tramwajowy napisał:

    > Po ślubie wszystko jest prostsze - mąż automatycznie
    > jest uznawany za ojca.
    >

    Kiedy pani ma dzidziusia ze skoku w bok, to panu mężu na pewno nie jest prosto big_grin


    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 07.09.17, 19:35
    Miałam na myśli, że formalności są prostsze. smile

    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • 07.09.17, 19:50
    A dlaczego uważasz, że ktokolwiek powinien ponosić konsekwencje seksu? To ma być jakaś kara za nadmiar przyjemności, czy co?

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • 07.09.17, 20:08
    To nie jest kwestia "uważania", to jest fakt. Nie stosujesz gumy, możesz złapać opryszczkę, HIV, chlamydię, rzeżączkę, HCV, wszawicę, swierzb (choć te dwa ostatnie to i z gumą można złapać) albo zygotę. Możesz nadwyrężyć plecy, obetrzeć śluzówkę (bolesne) albo nadszarpnąć chłopu wędzidełko (też bolesne). Nazwij to karą, konsekwencją, karmą albo wielką niesprawiedliwością, bo Ty przecież tylko chciałaś przyjemności.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 07.09.17, 20:16
    Tak, chcę przyjemności i nie chcę ponosić konsekwencji, chcę za to decydować o tym, czy dziecko się pojawi, czy nie. Bo nie zamierzam być narzędziem rozpłodowym dla moich samolubnych genów. I chcę mężczyźnie dać prawo do decydowania. A śluzówka to się akurat od gumy obciera.

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • 07.09.17, 21:28
    1matka-polka napisała:

    > A dlaczego uważasz, że ktokolwiek powinien ponosić konsekwencje seksu? To ma być
    > jakaś kara za nadmiar przyjemności, czy co?

    Pierwszy raz w Polsce? suspicious
  • 07.09.17, 21:53
    Przeciez seks to grzech a oni nawet slubu koscielnego nie mieli😉
  • 07.09.17, 22:09
    Nie trzeba być wierzącym, żeby być przeciwnym aborcji.
  • 08.09.17, 20:06
    Każda decyzja w życiu wiąże się z jakimiś konsekwencjami

    --
    Dawniej Vaikiria
  • 08.09.17, 00:12
    Urodzilam dziecko jako panna i jego ojciec musial zlozyc odpowiednie poswiadczenie,ze jest tym ojcem. Znam przypadek, ze panienskie dziecko zostalo zarejstrowane przez mezczyzne nie bedacym biologicznym ojcem. Rejstrujacy byl w pelni swiadom swego "nieojcostwa".
  • 08.09.17, 08:00
    A to już sprawa Ewy i jej rodziców.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 07.09.17, 19:13
    Nie wiem, a można podać w urzędzie imię i nazwisko faceta i już? Nie wydaje mi się, bo po xx latach nagle pan Jan Kowalski miałby setkę dzieci.
  • 07.09.17, 19:16
    muchy_w_nosie napisał(a):

    > Nie wiem, a można podać w urzędzie imię i nazwisko faceta i już? Nie wydaje mi
    > się, bo po xx latach nagle pan Jan Kowalski miałby setkę dzieci.

    Oczywiście, że nie można. To kompletna bzdura. Jeśli facet nie przyznaje się do dziecka, to trzeba wystąpić o ustalenie ojcostwa sądownie.


    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • 07.09.17, 19:18
    Nie widzę niczego korzystnego w rejestrowaniu dziecka z ojca nieznanego. Prawo do poznania korzeni biologicznych jest już zresztą raczej uznane w krajach cywilizowanych. Pogrzebanie szansy na lepsze życie płodzimierza, który namawia do aborcji nie spędzałaby mi snu z powiek. A wręcz przeciwnie.
  • 07.09.17, 19:21
    Ale płodzimierz ne chce być płodzimierzem.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • 07.09.17, 19:29
    to nich sobie podetnie nasieniowody i nie jęczy.
  • 07.09.17, 19:52
    Ale płodzimierzem już jest. Tego nie zmieni.
  • 07.09.17, 19:21
    Fajnie zabrzmialo:
    "Proponuje więc, żeby narodziny dziecka odłożyć w czasie" wink

    A na temat, dla mnie zero watpliwosci; ona chce, on nie chce, wiec matka bedzie ona, zas on ojcem tylko dawca nasienia; w papierach nn. Dziecku od poczatku mowic prawde.
  • 07.09.17, 19:24
    Najlepiej dla wszystkich byloby, gdyby jednak usunela.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno